Księgarnia internetowa Bonito.pl - Radość z czytania
Książka Siedem śmierci Evelyn Hardcastle
Stuart Turton
Skorzystaj z 35% rabatu na całą ofertę Wydawnictwa Wilga!
Księgarnia » Literatura piękna » Powieść » Thriller » Siedem śmierci Evelyn Hardcastle

Siedem śmierci Evelyn Hardcastle

Nasza cena:
32,18 zł (zawiera rabat 25 %)
Siedem śmierci Evelyn Hardcastle - Dodaj do koszyka
Cena rynkowa: 42,90 zł (oszczędzasz 10,72 zł)
Autor: 

Stuart Turton

Wydawnictwo: Albatros
Rok wydania:2019
Oprawa:twarda
Liczba stron:544
Format:15.0 x 21.0 cm
Numer ISBN:9788381254748
Kod paskowy (EAN):9788381254748
Waga:596 g
Dostępność: pozycja dostępna (ponad 100 egz.)
Wysyłka
PocztaPoczta Polska od 7,99 zł
wysyłka w dniu 2020.03.02 (12 egz. w magazynie)
RuchOdbiór w kiosku RUCHu 7,99 zł
wysyłka w dniu 2020.03.02 (12 egz. w magazynie)
KurierKurier 11,99 zł
wysyłka w dniu 2020.03.02 (12 egz. w magazynie)
PaczkomatyPaczkomaty 10,99 zł
wysyłka w dniu 2020.03.02 (12 egz. w magazynie)
Bezpłatny odbiór osobisty w punkcie:
Bielsko-Biała
ul. 11 Listopada 60 przy Placu Wolności
do odbioru w dniu 2020.03.02
Chorzów
ul. Jagiellońska 4 przecznica ul. Wolności
do odbioru w dniu 2020.03.02
Gdańsk
ul. Dmowskiego 12 obok stacji Gdańsk Wrzeszcz
do odbioru w dniu 2020.03.03
ul. Kartuska 149 dzielnica Siedlce
do odbioru w dniu 2020.03.03
Gdynia
ul. Świętojańska 14 przy skwerze Kościuszki
do odbioru w dniu 2020.03.03
Gliwice
ul. Zwycięstwa 32 250 m od DTŚ
do odbioru w dniu 2020.03.02
Katowice
al. Korfantego 51 blisko Spodka
do odbioru w dniu 2020.03.02
ul. Staromiejska 6 50 m od Rynku
do odbioru w dniu 2020.03.02
Kraków
al. Daszyńskiego 8 blisko Hali Targowej
do odbioru w dniu 2020.03.02
ul. Batorego 15B przecznica od ul. Karmelickiej
do odbioru w dniu 2020.03.02
ul. Dobrego Pasterza 122 Prądnik Czerwony
do odbioru w dniu 2020.03.02
ul. Josepha Conrada 79 obok stacji BP
do odbioru w dniu 2020.03.02
ul. Kalwaryjska 67 250 m od ronda Matecznego
do odbioru w dniu 2020.03.02
ul. Kobierzyńska 93 osiedle Ruczaj-Zaborze
do odbioru w dniu 2020.03.02
ul. M. Dąbrowskiej 17A 50 m od CH Czyżyny
do odbioru w dniu 2020.03.02
ul. Pawia 34 naprzeciwko Galerii Krakowskiej
do odbioru w dniu 2020.03.02
ul. Pilotów 2E 300 m od ronda Młyńskiego
do odbioru w dniu 2020.03.02
ul. Wielicka 28 200 m od Cmentarza Podgórskiego
do odbioru w dniu 2020.03.02
ul. Wysłouchów 3 Kurdwanów
do odbioru w dniu 2020.03.02
Lublin
ul. Narutowicza 11 przy przystanku Plac Wolności 01
do odbioru w dniu 2020.03.03
Łódź
ul. Piotrkowska 193 200 m od Politechniki Łódzkiej
do odbioru w dniu 2020.03.03
ul. Pojezierska 1A skrzyżowanie z ul. Zgierską
do odbioru w dniu 2020.03.03
ul. Retkińska 119 osiedle Retkinia
do odbioru w dniu 2020.03.03
Poznań
ul. Święty Marcin 47 250 m od Zamku Cesarskiego
do odbioru w dniu 2020.03.03
Rzeszów
ul. Jana III Sobieskiego 2D/2 300 m od Galerii Rzeszów
do odbioru w dniu 2020.03.02
Warszawa
al. KEN 51 skrzyżowanie z ul. Płaskowickiej
do odbioru w dniu 2020.03.02
al. KEN 88 Ursynów - metro Stokłosy
do odbioru w dniu 2020.03.02
al. Niepodległości 54 przy stacji metro Wierzbno
do odbioru w dniu 2020.03.02
ul. Chmielna 4 50 metrów od ul. Nowy Świat
do odbioru w dniu 2020.03.02
ul. Czapelska 48 200 m od ronda Wiatraczna
do odbioru w dniu 2020.03.02
ul. Kondratowicza 37 blisko Szpitala Bródnowskiego
do odbioru w dniu 2020.03.02
ul. Pańska 96 300 m od ronda Daszyńskiego
do odbioru w dniu 2020.03.02
ul. Powstańców Śląskich 3 obok restauracji McDonald's
do odbioru w dniu 2020.03.02
ul. Stawki 8 450 m od CH Arkadia
do odbioru w dniu 2020.03.02
ul. Wspólna 27 przecznica Marszałkowskiej
do odbioru w dniu 2020.03.02
ul. Żeromskiego 1 przy stacji metra Słodowiec
do odbioru w dniu 2020.03.02
Wrocław
al. Armii Krajowej 12 Budynek Centrum AB
do odbioru w dniu 2020.03.02
ul. Jedności Narodowej 122 blisko Parku Słowiańskiego
do odbioru w dniu 2020.03.02
ul. ks. Piotra Skargi 22 200 m od Galerii Dominikańskiej
do odbioru w dniu 2020.03.02
ul. Plac Grunwaldzki 25 w budynku Grunwaldzki Center
do odbioru w dniu 2020.03.02
ul. Ruska 2 przy Placu Solnym
do odbioru w dniu 2020.03.02
Zamów przez telefon! (od poniedziałku do piątku):
Telefon12 210 09 02 (linia czynna w godzinach 8.00–20.00)

Siedem śmierci Evelyn Hardcastle – opis wydawcy

O jedenastej wieczorem Evelyn Hardcastle zostanie zamordowana. Masz osiem dni i osiem wcieleń. Pozwolimy ci odejść pod warunkiem, że odkryjesz, kto jest zabójcą. Zrozumiano? W takim razie zaczynamy...

Evelyn Hardcastle będzie umierać każdego dnia, aż do momentu, gdy ktoś odkryje, kim jest jej zabójca.

Wśród gości zaproszonych do Blackheath jest kilku ludzi, którzy próbują to zrobić. Nie mają równych szans ani równych możliwości. Stale przeżywają ten sam dzień, usiłując rozwiązać zagadkę, lecz każdy wieczór nieubłaganie przeszywa dźwięk wystrzału z rewolweru...

Jeśli Aiden Bishop nie zwycięży w wyścigu o odkrycie tożsamości mordercy, nigdy nie opuści posiadłości. Ma osiem szans: każdego ranka przez osiem dni obudzi się w ciele innego gościa... Jeśli nie uda mu się znaleźć zabójcy, cały cykl zacznie się od początku. I znów będzie musiał odkrywać, kim są jego przeciwnicy i który z nich pod eleganckim ubraniem skrywa śmiertelnie ostry nóż...

Agatha Christie, która triumfalnie wkroczyła w XXI wiek.

Zachwycająca łamigłówka! To najbardziej nieprzewidywalna zagadka kryminalna roku!

„Ta książka wprost rozsadza umysł! Jest niezwykle oryginalna i wyjątkowa. Utkwiła mi w głowie na długie tygodnie” – Sophie Hannah.

„Zzieleniałam z zazdrości! Żałuję, że to nie ja napisałam tę książkę” – Jenny Blackhurst, autorka Zanim pozwolę ci wejść i Czarownice nie płoną.

„Gdyby Agatha Christie i Terry Pratchett wzięli LSD i uprawiali seks, Siedem śmierci Evelyn Hardcastle byłoby ich książkowym dzieckiem urodzonym na pokwasowym tripie. Tragikomiczna, niebywale zawiła, z całą gromadą dziwacznych postaci. To zagadka zamkniętego pokoju, jakiej jeszcze nie było” – Sarah Pinborough, autorka Co kryją jej oczy.

„Stuart Turton jest Szalonym Kapelusznikiem zbrodni. Siedem śmierci Evelyn Hardcastle jest inteligentna, wyjątkowa i emocjonująca. Oryginalna i genialna lektura – po prostu ją pochłonęłam!” – Ali Land, autorka Ja. Dobra. Zła.

„Wspaniała, wspaniała, wspaniała! Prawdziwe dzieło geniuszu! Niesamowita, wyjątkowa książka, która nieźle namieszała mi w głowie” – Sarah J. Harris.

„Całkiem jakby Agatha Christie napisała scenariusz do odcinka Czarnego lustra. Niezwykle oryginalnie skonstruowana i porywająca powieść pełna niespodziewanych zwrotów akcji” – „Glasgow Herald”.

FacebookTwitter
Siedem śmierci Evelyn Hardcastle - Dodaj do schowka
Dodawanie do schowka jest możliwe tylko po zalogowaniu na swoje konto.
Data ukazania się w księgarni: 2019.02.14
Recenzja
Opinie czytelników o „Siedem śmierci Evelyn Hardcastle”
Średnia ocena: 4,6 na bazie 9 ocen z 9 opiniiOcenaOcenaOcenaOcenaOcena
Autor: k.wiktoria, data: 11.07.2019 15:45, ocena: 5,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Fantastyczna

Te wszystkie dobre rzeczy które mówią o Siedem śmierci Evelyn Hardcastle są prawdą.
Jest to taka klasyka kryminału w stylu Agathy Christie z przepiękną okładką. Główny bohater budzi się w środku lasu, nie wie gdzie, nie wie kim jest ani co tu robi. Znajduje się na terenie należącym do bogatej rodziny Hardcastle. Ponad to dowiaduje się że jest tu by rozwiązać zagadkę ma na to siedem dni, czy raczej jeden dzień który przeżyje siedem razy za każdym razem w ciele innej osoby. Nie wie niczego, nie ma żadnych wspomnień i nie wie komu ufać jedyne co wie to to że Ewelyn zostanie dziś zamordowana i on musi dowiedzieć się przez kogo i w jaki sposób.
Główna intryga jest napisana w taki sposób że ciężko odłożyć książkę i prawie do samego końca nie jesteśmy w stanie określić kto jest mordercą. Wątki poboczne jak i postacie poboczne są naprawdę dobrze rozpisane, na końcu nawet dostajemy wytłumaczenie dlaczego główny bohater znalazł się w takiej "pętli". Ogółem każda postać jest świetnie napisana i każda z osób którymi staje się główny bohater nie jest tylko nim, każda z tych postaci ma swoje cechy charakteru które pomagają lub przeszkadzają. Dodatkowo piękne opisy, problemy trawiące bogate warstwy społeczne i fantastyczny język. Jest to kolejna świetna książka w tym roku o której długo nie zapomnę, swoją drogą chyba czas przeczytać ją ponownie... 😁
Autor: Michał Lipka, data: 14.05.2019 07:10, ocena: 3,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

DZIEŃ ŚWIST... EVELYN HARDCASTLE

„Siedem śmierci Evelyn Hardcastle” nie jest książką oryginalną, bo motyw, na który została oparta wykorzystano wcześniej nie raz. Najbardziej kojarzy się z „Dniem świstaka”, ale przecież zarówno jeden z epizodów „Z archiwum X”, jak i seria gier / anime / mang „Gdy zapłaczą cykady” oparta jest na tej samej idei powtarzalności konkretnego dnia / okresu czasu, z czego próbują wyrwać się bohaterowie, zmieniając ciąg wydarzeń. Co nie zmienia faktu, że powieść Stuarta Turtona to kawał niezłego kryminału, który jednocześnie daje nieco powiewu świeżości w tym skostniałym, jakże nieatrakcyjnym przez swą wtórność gatunku.

Evelyn Hardcastle umiera. Codziennie o jedenastej wieczorem, w tym samym miejscu, w tych samych okolicznościach, na tym samym balu. Aiden Bishop, skazany na przeżywanie wciąż tego samego dnia, codziennie budząc się w ciele innego z gości, musi odkryć kto za tym stoi i ją ocalić. Czy uda mu się osiągnąć ten cel w osiem dni?

Na wstępie wspomniałem o serii „Gdy zapłaczą cykady”, której lektura, tak się złożyło, zbiegła się w czasie z poznaniem tej powieści. Gdybym nie znał japońskiego dzieła, pewnie „Siedem śmierci” zrobiłoby na mnie o wiele większe wrażanie, jednak stało się inaczej. Tu i tam bowiem te same wydarzenia obserwujemy z perspektywy różnych postaci, wciąż przeżywających ten sam dzień. Każda perspektywa wnosi coś nowego, każda nieco się różni, tak jak różnią się odrobinę kolejne wersje tego samego dnia. A z tego wszystkiego trzeba wyłuskać to, co ważne, poskładać i wygrać wyścig z czasem o życie. Na tym poziomie obie opowieści są niemal identyczne, oczywiście różnią się wykonaniem, szczegółami i podejściem do tematu, ale podobieństwa są wyraźne na pierwszy rzut oka – wyraźniejsze nawet niż skojarzenia z „Dniem świstaka”.

To pierwszy z minusów, choć trudno go za takiego uznać, bo w końcu motyw ten, zapożyczony z buddyzmu, nie jest w popkulturze nadużywany. Po prostu jego wyrazistość sprawia, że zawsze będzie porównywany do poprzedników. Drugim z minusów jest styl, rzemieślniczo dobry acz nieskomplikowany. Całość czyta się szybko, to fakt, ale przydałoby się więcej artyzmu. Więcej przejść i zróżnicowania między kolejnymi perspektywami a także literackiego wysmakowania. Cała reszta jednak jest jak najbardziej udana, a same „Siedem śmierci” warte polecenia każdemu miłośnikowi lektur z dreszczykiem.

Bo sam pomysł jest ciekawy i całkiem dobrze wykorzystany. Bohater, z jego brakami w pamięci, przeskokami do różnych perspektyw i zagubieniem prezentuje się nieźle. Udana jest sama zagadka, nie odkrywcza, ale ukazanie jej w opisany już przeze mnie sposób daje nieco świeżości i pozawala wprowadzić zaskoczenia tam, gdzie, z tego co już się dowiedzieliśmy, nie powinno ich być. Wszystko to jest też przyzwoicie opisane – może niewyróżniające się na tle współczesnych powieści, ale też i nie rozczarowuje.

W skrócie to całkiem udany współczesny thriller z przełamującą go fantastyczną nutą. Lektura w sam raz na kilka brzydkich popołudni albo deszczowy weekend z książką w ręku. I chociaż piosenka ta akurat do kryminału nie pasuje, trudno czasem oprzeć się ochocie zanucenia „I Got You Babe” przy kolejnych przebudzaniach głównego bohatera.
Autor: Amanda Says, data: 04.05.2019 13:32, ocena: 3,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

amandaasays.blogspot.com

KTO ZABIŁ EVELYN HARDCASTLE?
Po książki z motywem powtarzania pewnych cykli czasowych sięgam z chęcią, chociaż z ostatecznymi wrażeniami bywa już różnie. Nie tak dawno zachwycałam się Neverworld wake, ale też i byłam rozczarowana Nieskończonymi światami Jane. Gdzie więc plasuje się Siedem śmierci Evelyn Hardcastle? Dokładnie po środku.
Bardzo podobał mi się pomysł na budzenie się w ciele coraz to nowych osób, by próbować rozwiązać zagadkę morderstwa, które na takowe zupełnie nie wygląda. Każde z nowych wcieleń było interesujące, a doświadczanie tego feralnego dnia w ich postaci było ciekawe i dodawało wiele do historii. Czasami były to nawet drobne elementy, na które mogliśmy nie zwrócić uwagi, a które potem okazywały się małym kawałkiem układanki, w której finalnym obrazem była misternie uknuta intryga. No właśnie, bo i cała ta intryga jest ogromną zaletą książki. Jak się okazuje, żaden z fragmentów nie jest wrzucony tutaj od tak sobie, wszystko ma większe lub mniejsze znaczenie i przyda się później, gdy zyskamy już więcej informacji. Taki format pozwalał również, by czytelnik zaangażował się w rozwiązywanie zagadki i stawiał swoje własne teorie. Podobał mi się również finał, bo czegoś takiego się zupełnie nie spodziewałam i byłam mile zaskoczona.
Gdzie więc czają się te minusy, które sprawiły, że moje odczucia z lektury były takie mieszane? No cóż, diabeł tkwi tu w obszerności powieści. Mam wrażenie, że była nieco zbyt rozciągnięta, przez co momentami mi się dłużyło i przestawałam wyłapywać ważne szczegóły. Gdyby książka była nieco bardziej zwarta i odchudzona o jakieś 100 stron, czytałoby się zdecydowanie lepiej i akcja wydałaby się bardziej dynamiczna. Nie ucierpiałby na tym również klimat, który w momentach szczytowych był naprawdę tajemniczy i owiany grozą.

STRUKTURA
Zacznijmy od walorów estetycznych, bo jest się czym pochwalić. Elegancka, czarna twarda oprawa, ze złotymi i czerwonymi akcentami, idealnie odzwierciedla klimat powieści. W środku niezwykle szczegółowa wklejka z planem posiadłości i domu, dzięki czemu łatwiej jest nam wyobrazić sobie Blackheath. A żeby tego było mało - mamy też spis wszystkich gości przebywających w posiadłości oraz służby, która w tym czasie pracuje. Zaopatrzeni w taki arsenał pomocowy, możemy przystępować do rozwiązywania zagadki!
Książka podzielona jest na numerowane rozdziały. Niektóre z nich oznaczone są również numerem dnia, by łatwiej zrozumieć, co się dzieje. Zwłaszcza, że czasami przeskakujemy między dniami, na pierwszy rzut oka bez zachowania kolejności. Pierwszoosobowym narratorem jest Aidan Bishop - mężczyzna, który codziennie przybiera wcielenie innego z gości. Dzięki temu wiemy tyle co on i rozwiązujemy zagadkę na równi z nim.
Jeśli chodzi zaś o styl pisania - przystępny w odbiorze, czytało się bez zgrzytów. Momentami pojawiały się jedynie zwolnienia akcji i przeciąganie jej, co wytrącało z czytelniczego skupienia.

PODSUMOWUJĄC
Siedem śmierci Evelyn Hardcastle to książka zdecydowanie nietypowa. Przemyślana i dopracowana intryga, masa szczegółów, by umożliwić czytelnikowi swoje własne śledztwo oraz klimat grozy i tajemnicy. Ale z drugiej strony, nieco zbyt wiele spowolnień akcji, które odbierały klimat i zainteresowanie powieścią.
Moje odczucia były mieszane, jednak nie skreślam tej książki, bo miała wiele elementów, które bardzo lubię. Prawdopodobnie znajdzie się cała masa osób, którym nie będą przeszkadzały wymienione przeze mnie wady, więc Czytelniku - jeśli nie czujesz się nimi zrażony, sięgnij po debiut Stuarta Turtona i ciesz się intrygami w Blackheath!
Tekst pochodzi z bloga: https://amandaasays.blogspot.com/2019/05/siedem-smierci-evelyn-hardcastle-stuart.html
Autor: Karolina, data: 23.04.2019 12:09, ocena: 5,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Kto zamordował Evelyn

Bez względu na to czy należycie do czytelników, którzy sięgają często po powieści kryminalne, czy też decydują się raczej na lekturę innych gatunków, prawdopodobnie słyszeliście o debiutanckiej powieści brytyjskiego pisarza - Stuarta Turtona. „Siedem śmierci Evelyn Hardcastle" jest jedną z tych pozycji, o których ostatnimi czasy sporo się mówi, co tylko potwierdza tezę, że wydawnictwo Albatros, wyborem oferty wydawniczej na pierwszy kwartał 2019 roku rozbili bank. Ale w tym przypadku nie jest to kwestia przypadku czy dobrze poprowadzonych działań marketingowych, a przynajmniej nie tylko tych dwóch składowych, dlatego że powieść Stuarta Turtona jest jedną z oryginalniejszych i ciekawszych historii kryminalnych jakie miałam okazję poznać.

Impreza zorganizowana w posiadłości Blackheath w związku z powrotem Eveyn Hardcastle po latach do domu, zakończy się tragedią - zanim noc dobiegnie końca, kobieta zostanie zamordowana. Wśród zaproszonych - grupy ludzi, których pozornie nic ze sobą nie łączy - znajduje się kilkoro gości, których zadaniem jest odkrycie tożsamości mordercy. Na rozwikłanie zagadki mają osiem dni i tylko udzielenie prawidłowej odpowiedzi umożliwi jednej osobie opuszczenie posiadłości Blackheath. Sprawa jest tym bardziej skomplikowana, że nie każdy z nich rozpoczyna rozwiązywanie zagadki z tej samej pozycji - szanse nie są wyrównane. Jest dzień pierwszy, a Aiden Bishop budzi się w środku lasu nie wiedząc kim jest i co się dzieje, mając w pamięci tylko jedno imię - Anna.

Rozmowa o powieści napisanej przez Stuarta Turtona jest o tyle trudna, że najlepiej sięgnąć po „Siedem śmierci Evelyn Hardcastle", nie wiedząc tak naprawdę za dużo o fabule i dać tym samym autorowi szansę na to by Was zaskoczył. Zwłaszcza, że cała historia została skonstruowana w taki sposób, że nie ma tu żadnych fragmentów, które sztucznie przeciągałyby akcje i niemal od razu zostajemy wrzuceni w sam środek wydarzeń. Nie do końca rozumiem skąd wziął się zarzut, że „Siedem śmierci Evelyn Hardcastle" jest powieścią niepotrzebnie skomplikowaną i wywołującą poczucie dezorientacji. Prawdą jest, że koncept fabularny dalece odbiega od tego, do czego przyzwyczaiły nas inne opowieści z intrygą kryminalna w tle, ale odniosłam wrażenie, że Stuart Turton dobrze poradził sobie z tym by rozplanować kiedy udzielić czytelnikom stosownych informacji - zapobiegając wrażeniu zagubienia ale nie pozbawiając całości atmosfery tajemnicy.

Stuart Turton kreuje atmosferę zbliżoną do końca XIX/XX wieku, nawet jeśli nie precyzuje dokładnie czasów w jakich osadzona jest akcja - arystokracja, podział społeczny podyktowany statusem materialnym czy też stare, ogromne posiadłości. Debiut brytyjskiego pisarza przywołuje klimat najlepszych powieści królowej kryminału. Tak jak Agatha Christie, tak i Stuart Turton przedstawia zbrodnie, w której mamy do czynienia z ściśle ograniczonym gronem podejrzanych - stwarza czytelnikowi okazję do odegrania roli detektywa, ale pomimo określonej liczby potencjalnych morderców, i tak zaskakuje. Buduje atmosferę mnożących się tajemnic, niepewności i nieustannego poczucia zagrożenia.

Chociaż uważam, że sukces „Siedmiu śmierci Evelyn Hardcastle" leży przede wszystkim w niesamowicie ciekawym koncepcie fabularnym, nie jest to jedyny element świadczący na korzyść powieści. Stuart Turton zdołał w pełni wykorzystać ów potencjał - i to do samego końca. Co w połączeniu z niezwykle utalentowanym piórem (autorowi udaje się zróżnicować narracje; zaznaczyć różnice w głosach poszczególnych "postaci", a mimo to utrzymać pewną spójność w swoim stylu) i fantastycznie wykreowanymi postaciami (posiadającymi pewne specyficzne cechy charakteru, co, ze względu na koncept, wcale nie było proste), dopiero stanowi pełny przepis na sukces autora.

Zdążyliście się już pewnie do tego czasu zorientować, że „Siedem śmieci Evelyn Hardcastle" wywarło na mnie ogromne wrażenie i nie dziwi mnie zachwyt innych czytelników. Niemożliwe jest zapoznanie się z całą ofertą wydawniczą na 2019 rok, zwłaszcza jeśli weźmie się pod uwagę jeszcze tzw. backlist - tytuł do przeczytania z lat ubiegłych, ale warto potraktować „Siedem śmierci Evelyn Hardcastle" priorytetowo.
Autor: Varia-czyta, data: 18.04.2019 08:07, ocena: 5,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

jedna z dziwniejszych i z najbardziej wciągających książek ostatnich miesięcy

Jedna z dziwniejszych i z najbardziej wciągających książek ostatnich miesięcy. Fabuła przypomina chyba dość dobrze znany wszystkim film "Dzień świstaka" w którym to bohater zostaje zamknięty w pętli czasu. Jednak Stuart Turton idzie o krok dalej.

Prócz możliwości odtwarzania jednego dnia (osiem razy) otrzymujemy możliwość poznania tych samych wydarzeń oczami różnych bohaterów, a właściwie jednego bohatera wcielonego w różne postacie. Brzmi to karkołomnie i dość skomplikowane, ale rany... jak to jest dobrze napisane! Pełne zwrotów akcji, maluczkich elementów, które sprawiają, że powieść staje się pełna napięcia i emocji.

Siedem śmierci Evelyn Hardcastle to książka świeża, oryginalna, choć mocno trzymająca się klasycznego kryminalnego schematu. Fascynuje, zadziwia, nie pozwala się oderwać. Jedyny jej minus to bezustanne przesunięcia w chronologii wydarzeń, dlatego nie odkładajcie lektury na kilka posiedzeń.

Przygotujcie sobie wygodne siedzenie i termos kawy - ruszamy na spotkanie ze śmiercią Evelyn Hardcastle!
Autor: Coś Na Półce, data: 29.03.2019 06:07, ocena: 5,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Zagadka jakich mało

Zagadka jakich (naprawdę!) mało.

Używanie w odniesieniu do jakiejkolwiek książki określeń w rodzaju „wyjątkowa”, „zaskakująca”, „świetna” niezwykle podnosi poprzeczkę oczekiwań, a tym nie każda książka jest w stanie sprostać. Jednakże w przypadku „Siedmiu śmierci Evelyn Hardcastle” wszystkie powyższe określenia (i wiele innych!) są w pełni usprawiedliwione i jak najbardziej na miejscu! Kryminał jest z tej książki pierwszorzędny, a zaserwowana czytelnikom zagadka - naprawdę wyjątkowa.

Posiadłość Blackheat - miejsce zbrodni, której przebieg, sprawcę i motywy odkryć ma Aiden Bishop. Do tego grupa świadków i jednocześnie podejrzanych, każdy zaś z innym alibi, z inną perspektywą, z innym zestawem zapamiętanych sekwencji zdarzeń, faktów i… kłamstw. Osiem dni, osiem wcieleń - osiem szans na rozwiązanie zagadki… Aiden Bishop każdego dnia wciela się w kogoś innego (wpadając w swoistą pętlę czasu i doznając przy tej – codziennie się powtarzającej się - okazji swego rodzaju własnego Dnia Świstaka). Bishop „operując” z poziomu świadków zdarzenia poznaje nowe perspektywy, nowe punkty widzenia, nowe zestawy faktów (i kłamstw), samo morderstwo jednak ciągle się powtarza… Codziennie. Czy uda mu się rozwikłać sprawę? Inaczej może nie opuścić pięknej posiadłości Blackheat… (już nigdy).

Fabuła i pomysł na nią – palce lizać! Różne perspektywy, powtórzenia fabularne wzbogacane o coraz to nowe tropy, ślady, punkty odniesienia (jedne mylące, inne właściwe), trudny do przezwyciężenia i do przebicia mur, za którym kryje się prawda, a do tego nieustająca rozrywka intelektualna dla czytelnika polegająca nie tylko na próbie samodzielnego dojścia do prawdy, ale także na przyjemności wynikającej z wyłapywania różnic i tropów w każdej z przedstawionych wersji zdarzeń (tak do siebie podobnych, a jednocześnie tak od siebie różnych). Patrząc na rzecz w największym skrócie - nic dodać nic ująć :) Kryminał jako gatunek literacki w zasadzie cały czas ma się dobrze, jednak książki takie jak ta wynoszą go – choć na chwilę – na poziom bliski geniuszowi. „Siedem śmierci…” swą konstrukcją nawiązuje do najlepszych tradycji takich autorów jak Agatha Christie, na dokładkę odświeżając i wzbogacając całą konwencję o coś nowego, dzięki czemu chce się coś takiego po prostu czytać. Zaskakujące jest w tej lekturze – tak na dzień dobry – zwłaszcza to, że jest to de facto literacki debiut (!). Jeśli Stuart Turton już teraz pisze w ten sposób – co będzie dalej? Tego autora trzeba koniecznie dopisać do listy obserwowanych twórców :)

Wydawać by się mogło, że kryminał jako taki nie jest w stanie zaoferować nam, czytelnikom, już nic nowego. Że wszystko już tak naprawdę gdzieś i kiedyś już było, a poszczególni pisarze zmieniają tylko scenografię, światła, sam scenariusz zdarzeń zmieniając jednak tylko kosmetycznie – o ile w ogóle… A jednak konwencja ta wcale nie wyczerpała ani swojego potencjału, ani też swych zasobów. „Siedem śmierci…” naprawdę może się podobać. To taki świeży powiew w pokoju, w którym każdy z obecnych w nim gości pogodził się poniekąd z tym, że świeżego powietrza może już nie uświadczyć, w związku z czym oddycha tym które jest i stara się nie zwracać na to zbytniej uwagi. Stuart Turton otwiera okna – i to bardzo szeroko :)

Pewnym minusem tej książki może być tylko i wyłącznie to, że nie każda z pomniejszych zagadek stojących na drodze do prawdy jest sobie równa. Turton tak jakby jedne z nich mota szalenie zawile, po to by za moment skonstruować jakąś banalną, zbyt prostą jak na poprzeczkę którą sam sobie zawiesił… Hm, to może być faktycznie minus - ale czy rzeczywiście? Dla niektórych na pewno, jednak trzeźwo na rzecz patrząc, nie da się prowadzić fabuły przez całą książkę jednakowo, na tym samym poziomie, a w związku z tym niemożliwe jest serwowanie wszystkich zagadek na stałym, intelektualnie wysokim oraz trudnym do rozwikłania poziomie. Nasze pracujące na pełnych obrotach szare komórki mogły by zresztą tego nie wytrzymać ;), a nie o to chodzi. Książka ponadto – co oczywiste – musi też mieć swój rytm, tak więc… to o czym piszę „kryminałożercy” może i wezmą za wadę, ale realiści zrozumieją i nie będą się czepiać. Nie będą się też czepiać zakończenia, które choć jest świetne i zaskakujące, to jednak wiąże się z chyba zbyt dużą (przypadkową?) zmianą charakterologiczną części postaci w tej książce. Ludzie w zwykłym życiu niezbyt lubią zmieniać samych siebie, fronty, przekonania – a co dopiero postacie fikcyjne w kryminale :/ … Tymczasem pod koniec „Siedmiu śmierci…” w dużej mierze coś właśnie takiego możemy zaobserwować. Tego można by się ewentualnie doczepić.

Ale poza tym wszystko jest ŚWIETNIE :) Polecam, gorąco namawiam i (jeszcze goręcej!) Was zapraszam do posiadłości Blackheat – nie pożałujecie tej wizyty! :)

https://cosnapolce.blogspot.com/2019/03/siedem-smierci-evelyn-hardcastle-stuart_29.html
Autor: @biblioteczka_justyny, data: 26.03.2019 10:17, ocena: 5,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Siedem śmierci Evelyn Hardcastle.

"Siedem śmierci Evelyn Hardcastle" to świetny debiut Stuarta Turtona. Ciekawa, intrygująca i misternie utkana historia, która, jak to bywa w książkach tego typu, ukazuje nam się w pełnej krasie dopiero na końcu. Pomysł na fabułę sprawia, że historia wciąga. Niby przeżywamy ciągle ten sam dzień, ale czy na pewno...🤔 zmiana postaci, z ich wadami jak i zaletami pozwala nam dostrzegać różne niuanse oraz poszerza perspektywę zaistniałej sytuacji z każdym kolejnym dniem, a jeżeli dobrze się zagłębić to książka ma dla nas też pewne przesłanie, pytanie tylko, czy jesteśmy na nie otwarci...?
500 stron, 8 dni, 8 wcieleń i tak na prawdę więcej, niż tylko jedna, zagadka... sprawdź czy Tobie uda się je rozwiązać i czy opuścisz posiadłość Blackheath 😊
Przyznam, że dawno nie sięgnęłam po ten gatunek, ale warto było, bo jest to świetne preludium do innych kryminałów, które jeszcze na mnie czekają 👌

Cytaty:
✒"Jak bardzo trzeba się zagubić, żeby pozwolić diabłu wskazać sobie drogę do domu?"
✒"[...] zamiast wpaść w gniew lituje się nade mną właśnie to jest najgorsze gniew, lituje się nade mną. Właśnie to jest najgorsze. Gniew to coś konkretnego, ma swoją wagę. Można się na niego rzucić z pięściami. A litość jest jak mgła, w której łatwo się zgubić."
✒"-Twierdzi pan,że aby uciec muszę się stać kimś innym?
-Twierdzę, że każdy człowiek żyje w klatce, którą sam sobie zbudował."
✒"[...] sprawiedliwości należy bronić, a nie tylko jej oczekiwać."
✒"Gdy masz mało informacji, jesteś ślepy, gdy za dużo, zostajesz oślepiony."
Autor: werka777, data: 23.03.2019 00:49, ocena: 5,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Thriller

OSIEM WCIELEŃ
Ciężko jednym słowem opisać bohatera, który co dzień budzi się w innym wcieleniu. Taki właśnie jest Aiden Bishop, człowiek zagadka, a zarazem mężczyzna, który staje oko w oko z trudną do rozsupłania tajemnicą. Jest jak w klatce, z której nie da się wyjść nie znalazłszy klucza. Rozpoczyna zatem trudny wyścig z czasem, otoczony ludźmi, którzy niekoniecznie mają dobre intencje. Nigdy nie wiadomo komu może zaufać, kto mu pomoże, a kto okaże się wrogiem. Osiem żyć, trochę jak reinkarnacja. Czytelnik mierzy się więc nie tylko z motywem wytropienia sprawcy, ale także dość specyficzną postacią samego Bishopa.

PIĘTRZĄCE SIĘ ZAGADKI
Jak na powieść z zupełnie niesztampową i bardzo enigmatyczną fabułą, na sam początek wkrada się szczypta chaosu i morze dezorientacji. W późniejszym etapie, choć książka nabiera swego rodzaju powtarzalnego zarysu, wcale nie jest przewidywalnie i monotonnie. Kolejne wydarzenia doprawdy pozostawiają z szeroko opadniętą szczęką, nie brak zwrotów, ale i zachęty do samodzielnego interpretowania poszczególnych elementów akcji. Podobało mi się to, że u boku głównego bohatera mogłam sama zabawić się w detektywa, choć autor książki nie dał mi zbyt wielu szans. Zdecydowanie cały czas czułam nad sobą przewagę przeciwnika. Nie trudno więc się domyślić, że z ogromnym apetytem wypatrywałam finału, a i ten mnie nie zawiódł. Pomimo tego, że nieco nadszarpnął moje pełne zaufanie co do wiarygodności treści.

Wysoko zawiesił poprzeczkę autor kreując tak niebanalny pomysł. Sztuką jest pociągnąć tak pogmatwane wątki, co może grozić brakiem logiki. Tutaj jednak wszystkie elementy układanki zostały złożone w jeden pełen obraz. Kto jest mordercą? Kim jest kobieta towarzysząca głównemu bohaterowi? I czy Aiden w końcu odkryje prawdę, która pomoże mu się uwolnić?

KSIĄŻKA Z KLIMATEM
Podoba mi się klimat powieści, kryminał, dreszczyk emocji i nutka nierealności. Piętrzące się napięcie, wiele wskazówek, także tych mylnych, swoista przygoda pośród przyjaciół i wrogów – gra, której jednak cena wydaje się bardzo wysoka. W tym roku nie czytałam jeszcze tak oryginalnej książki. Autor faktycznie zafundował mi ogromny powiew świeżości. Nie jest to do końca mój ulubiony gatunek, a jednak nie żałuję, że dałam się skusić. Pomiędzy romansami taka wielobarwna i enigmatyczna lektura okazała się strzałem w dziesiątkę.

https://ktoczytaksiazki-zyjepodwojnie.blogspot.com/2019/03/siedem-smierci-evelyn-hardcastle-stuart.html
Autor: Bookendorfina, data: 08.03.2019 07:00, ocena: 5,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

"Gdy masz mało informacji, jesteś ślepy, gdy za dużo, zostajesz oślepiony."

Wyjątkowo intrygująca i wciągająca propozycja czytelnicza, nie tylko frapująco skupia uwagę odbiorcy, ale również powoduje, że staje się on czynnym uczestnikiem mistrzowsko rozgrywanej przez autora roszady. Rewelacyjny i oryginalny pomysł na detektywistyczną zagadkę, a przy tym umiejętnie skupiający uwagę na ogólnej perspektywie i jednocześnie istotnych detalach. Zupełnie jakby wielokrotnie wchodziło się do tej samej rzeki, podobna sceneria, grupa postaci, rzut zdarzeń, ale za każdym razem nieco inny wir sekretów i przebieg wartkiego nurtu strumienia.

Wielokrotnie wkraczamy w sprytną grę w kości o życie, ale przy różnorodnych układach oczek, kolorze sukna, typowanych przegranych i wygranych. Zajmująca mieszanka lustrzanych odbić, symetrycznych obrazów, równoległych scenariuszy, pozornych podobieństw i niejednoznacznych współrzędnych osi czasu. Na wszystko nakładają się zmieniające się spostrzeżenia i interpretacje czytelnika. Pysznie smakuje się tę nieszablonową powieść, chętnie pozostaje w jej mrocznym klimacie, stawia dające do myślenia pytania i poszukuje spójnych odpowiedzi. A kryminalna łamigłówka potrafi zaskoczyć, elastycznie rozciągnąć fakty, swobodnie modelować prawdę, a także uderzyć w logiczne wyjaśnienia, poddać w wątpliwość zdolności analityczne, czy zmysł obserwacji, a nawet sprawić, że nasza sympatia przechodzi z jednego bohatera na drugiego. Na książkę najlepiej przeznaczyć więcej czasu, wówczas dokładniej wychwytuje się wszelkie ujęcia, niuanse, smaczki i kwintesencję zdarzeń zapętlonych w nieustannym cyklu. Kryminał do końca trzyma w napięciu i niepewności, połowicznie udało mi się przewidzieć finalną odsłonę, i to w innym niż ostatecznym brzmieniu. Po taką bardzo dobrą jakościowo twórczość, entuzjastycznie sięgam i długo o niej pamiętam. Niewykluczone, że jeszcze do niej wrócę, aby pod nieco innym kątem poznać drzemiący w niej materiał do dociekań, roztrząsania i eksploracji.

Wiadomo, że Evelyn Hardcastle ma zginąć konkretnego dnia, o konkretnej godzinie, zaś Aiden Bishop, dotknięty zanikiem pamięci, ma zaledwie osiem dni, ale wydawałoby się, że aż osiem wcieleń, na rozwiązanie zagadki jej morderstwa. Nie są to jednak nowe życia, a wskakiwanie w osoby obdarzone różnymi osobowościami, intelektualnym poziomem, umiejętnościami dedukcji i zdolnościami przewidywania. Raz jest to młody człowiek, kiedy indziej w podeszłym wieku, aby za chwilę uaktywnić się w lekarzu, lordzie, przyjacielu, czy konstablu policji. Aby trudniej było rozwikłać zagmatwaną i złożoną zagadkę kryminalną, przypominającą matrioszkowe układanki, wszystkie postaci wplątane są w morderstwo chłopca sprzed niemal dwudziestu lat. Wskazówki stopniowo wyłaniają się, lecz trzeba pamiętać, że potrafią wyprowadzić na manowce, okazać się nie tym, czym się wydają. Posiadłość Blackheath, wielki majątek z rodzinnym cmentarzem, usytuowany na odludziu, otoczony gęstym lasem, skrywa wiele tajemnic, zaś zaniedbany wygląd pogłębia w gościach złowróżbne wrażenie osaczenia i pułapki bez wyjścia. Jak bardzo trzeba się zgubić, żeby pozwolić diabłu wskazać drogę do domu?

bookendorfina.pl
Stuart Turton
- pozostałe pozycje w naszej księgarni:
Seven Deaths of Evelyn Hardcastle Turton Stuart
Seven Deaths of Evelyn Hardcastle
Turton Stuart, 33,62
Siedem śmierci Evelyn Hardcastle Stuart Turton
Siedem śmierci Evelyn Hardcastle
Stuart Turton, 28,43
Klienci, którzy kupili Siedem śmierci Evelyn Hardcastle, wybrali również:
Pacjentka Alex Michaelides
Pacjentka
Alex Michaelides, 33,99
Pozwól mi wrócić B.A. Paris
Pozwól mi wrócić
B.A. Paris, 26,18
Córka zegarmistrza Kate Morton
Córka zegarmistrza
Kate Morton, 29,93
Cisza białego miasta Eva Garcia Saenz de Urturi
Cisza białego miasta
Eva Garcia Saenz de Urturi, 34,93
Umorzenie Remigiusz Mróz
Umorzenie
Remigiusz Mróz, 27,93
Siedmiu mężów Evelyn Hugo Taylor Jenkins Reid
Siedmiu mężów Evelyn Hugo
Taylor Jenkins Reid, 27,93
Syrena i pani Hancock Imogen Hermer Gowar
Syrena i pani Hancock
Imogen Hermer Gowar, 32,18
Kołysanka z Auschwitz Mario Escobar
Kołysanka z Auschwitz
Mario Escobar, 27,93
Złota klatka Camilla Läckberg
Złota klatka
Camilla Läckberg, 27,99
Strange. The Dreamer. Tom 2. Muza Koszmarów Laini Taylor
Strange. The Dreamer. Tom 2. Muza Koszmarów
Laini Taylor, 26,63
Ślepiec Max Czornyj
Ślepiec
Max Czornyj, 27,93
Okrutny książę. Tom 2. Zły król Holly Black
Okrutny książę. Tom 2. Zły król
Holly Black, 26,53
Przed końcem zimy Bernard MacLaverty
Przed końcem zimy
Bernard MacLaverty, 29,99
Pozłacane wilki Roshani Chokshi
Pozłacane wilki
Roshani Chokshi, 25,83
Śpiewajcie, z prochów, śpiewajcie Jesmyn Ward
Śpiewajcie, z prochów, śpiewajcie
Jesmyn Ward, 31,43
Vicious. Nikczemni V.E. Schwab
Vicious. Nikczemni
V.E. Schwab, 27,93
Wyszukiwarka
Wpisz tytuł, autora lub wydawcę
tylko w dostępnych
tylko z wyprzedaży
Skorzystaj z 40% rabatu na całą ofertę Wydawnictwa Esprit!
Ostatnio oglądane
KSiedem śmierci Evelyn Hardca...
KTestamenty
KPucio. Gdzie to położyć?
KNiesamowite przygody dziesię...
KJak nie spieprzyć życia swoj...
KPołożna z Auschwitz
KDrań
Pokaż ofertę tytułów z wyprzedaży
Pokaż ofertę tytułów z wyprzedaży
Awangarda - 401
Blues - 488
Country - 173
Dubstep - 238
Etniczna - 198
Filmowa - 736
Hardcore - 161
Hip-hop - 1215
Jazz - 2474
Kabaret - 25
Klasyczna - 3647
Metal - 7166
Pakiety - 127
Pop - 9473
Punk - 356
Religijna - 205
Retro - 33
Rock - 6191
Soul - 117
Swing - 19
Gry - 71
© 2006-2020 Bonito.pl – Radość z czytania Polityka prywatności i plików cookies Obowiązek informacyjny o przetwarzaniu danych osobowych
Jesteśmy tanią księgarnią internetową. Oferujemy tanie książki i komiksy, muzykę na płytach CD, filmy DVD i Blu-ray, zabawki dla dzieci, puzzle i gry planszowe. Koniecznie sprawdź nasze Bestsellery!