Księgarnia internetowa Bonito.pl - Radość z czytania
Książka Ślady
Jakub Małecki
Zapoznaj się z nowymi tytułami wydawnictwa Czarne!

Ślady

Nasza cena:
27,68 zł (zawiera rabat 25 %)
Ślady - Dodaj do koszyka
Cena rynkowa: 36,90 zł (oszczędzasz 9,22 zł)
Autor: 

Jakub Małecki

Wydawnictwo: Sine Qua Non
Rok wydania:2016
Oprawa:miękka
Liczba stron:320
Format:15.0x21.5 cm
Numer ISBN:978-83-7924-701-1
Kod paskowy (EAN):9788379247011
Waga:371 g
Dostępność: pozycja dostępna (142 egz.)
Wysyłka
PocztaPoczta Polska od 7,99 zł
wysyłka jeszcze dzisiaj (24 egz. w magazynie)
RuchOdbiór w kiosku RUCHu 7,99 zł
wysyłka jeszcze dzisiaj (24 egz. w magazynie)
PaczkomatyPaczkomaty 9,99 zł
wysyłka jeszcze dzisiaj (24 egz. w magazynie)
KurierKurier 9,99 zł
wysyłka jeszcze dzisiaj (24 egz. w magazynie)
Bezpłatny odbiór osobisty w punkcie:
Bielsko-Biała
ul. 11 Listopada 60 przy Placu Wolności
do odbioru już jutro
Chorzów
ul. Jagiellońska 4 przecznica ul. Wolności
do odbioru już jutro
Gdańsk
ul. Dmowskiego 12 obok stacji Gdańsk Wrzeszcz
do odbioru już jutro
ul. Kartuska 149 dzielnica Siedlce
do odbioru już jutro
Gdynia
ul. Świętojańska 14 przy skwerze Kościuszki
do odbioru już jutro
Gliwice
ul. Zwycięstwa 32 250 m od DTŚ
do odbioru już jutro
Katowice
al. Korfantego 51 blisko Spodka
do odbioru już jutro
ul. Staromiejska 6 50 m od Rynku
do odbioru już jutro
Kraków
al. Daszyńskiego 8 blisko Hali Targowej
do odbioru jeszcze dzisiaj
ul. Batorego 15B przecznica od ul. Karmelickiej
do odbioru jeszcze dzisiaj
ul. Dobrego Pasterza 122 Prądnik Czerwony
do odbioru jeszcze dzisiaj
ul. Josepha Conrada 79 obok stacji BP
do odbioru jeszcze dzisiaj
ul. Kalwaryjska 67 250 m od ronda Matecznego
do odbioru jeszcze dzisiaj
ul. Kluczborska 17 przy pętli "Krowodrza Górka"
do odbioru jeszcze dzisiaj
ul. Kobierzyńska 93 osiedle Ruczaj-Zaborze
do odbioru jeszcze dzisiaj
ul. M. Dąbrowskiej 17A 50 m od CH Czyżyny
do odbioru jeszcze dzisiaj
ul. Pawia 34 naprzeciwko Galerii Krakowskiej
do odbioru jeszcze dzisiaj
ul. Pilotów 2E 300 m od ronda Młyńskiego
do odbioru jeszcze dzisiaj
ul. Wielicka 28 200 m od Cmentarza Podgórskiego
do odbioru jeszcze dzisiaj
ul. Wysłouchów 3 Kurdwanów
do odbioru jeszcze dzisiaj
Lublin
ul. Narutowicza 11 przy przystanku Plac Wolności 01
do odbioru już jutro
Łódź
ul. Piotrkowska 193 200 m od Politechniki Łódzkiej
do odbioru już jutro
ul. Pojezierska 1A skrzyżowanie z ul. Zgierską
do odbioru już jutro
ul. Retkińska 119 osiedle Retkinia
do odbioru już jutro
ul. Strażacka 5 w parku handlowym
do odbioru jeszcze dzisiaj (2 egz. na miejscu)
Poznań
ul. Święty Marcin 47 250 m od Zamku Cesarskiego
do odbioru już jutro
Rzeszów
ul. Jana III Sobieskiego 2D/2 300 m od Galerii Rzeszów
do odbioru już jutro
Warszawa
al. KEN 51 skrzyżowanie z ul. Płaskowickiej
do odbioru już jutro
al. KEN 88 Ursynów - metro Stokłosy
do odbioru już jutro
al. Niepodległości 54 przy stacji metro Wierzbno
do odbioru już jutro
ul. Chmielna 4 50 metrów od ul. Nowy Świat
do odbioru już jutro
ul. Czapelska 48 200 m od ronda Wiatraczna
do odbioru już jutro
ul. Kondratowicza 37 blisko Szpitala Bródnowskiego
do odbioru już jutro
ul. Pańska 96 300 m od ronda Daszyńskiego
do odbioru już jutro
ul. Powstańców Śląskich 3 obok restauracji McDonald's
do odbioru już jutro
ul. Stawki 8 450 m od CH Arkadia
do odbioru już jutro
ul. Wspólna 27 przecznica Marszałkowskiej
do odbioru już jutro
ul. Żeromskiego 1 przy stacji metra Słodowiec
do odbioru już jutro
Wrocław
al. Armii Krajowej 12 Budynek Centrum AB
do odbioru już jutro
ul. Jedności Narodowej 122 blisko Parku Słowiańskiego
do odbioru już jutro
ul. ks. Piotra Skargi 22 200 m od Galerii Dominikańskiej
do odbioru już jutro
ul. Plac Grunwaldzki 25 w budynku Grunwaldzki Center
do odbioru już jutro
ul. Ruska 2 przy Placu Solnym
do odbioru już jutro
Zamów przez telefon! (od poniedziałku do piątku):
Telefon12 210 09 02 (linia czynna w godzinach 8.00–20.00)

Ślady – opis wydawcy

Wielobarwny i zaskakujący kalejdoskop ludzkich życiorysów.

Koniec świata za każdym razem wygląda inaczej. Jest pędzącą kulą, błyskiem szkła, odgłosem pukania do drzwi. Czasami nadchodzi w huku. Czasami cicho krąży wokół stołu.

Tadeusz ginie na wojnie, ale nie umiera cały. Pada na ziemię z rozerwaną głową, aby od tej pory trwać w życiach innych. Bożena, jego daleka krewna, zostaje światowej sławy modelką, nigdy jednak nie przestaje uciekać przed samą sobą. Ludwik, jej ojciec, co rano budzi się, nie wiedząc, kim jest, a jednak próbuje być kimś. Kolejne życiorysy przeplatają się coraz gęściej, tworząc niepokojącą mozaikę radości, tęsknot i lęków.

Wojna, miłość, szaleństwo i wspomnienia. Samotnicy, kochankowie i ofiary. Ludzie z wielkimi marzeniami i przeszłością, o której nieraz chcieliby zapomnieć. Ci, którzy żyją tylko w połowie, i ci, którzy chcą żyć wiele razy.

A pośród nich coś, o czym żaden z nich nie ma pojęcia. Choć niektórzy przeczuwają.

***

Jakub Małecki zostawia w swoich tekstach tytułowe ślady i tylko od nas zależy, czy je wyłapiemy i zinterpretujemy. Poszczególne opowiadania zazębiają się ze sobą, tworzą jedną fabułę o uniwersalnym charakterze: rodzenie się, życie możliwie proste, wreszcie odchodzenie. Tylko że nie jest to sielankowy portret wsi – w każdej historii jest bowiem jakiś zadzior, strach. Nad drewnianą chatą zawsze fruwa czarne ptaszysko i zagarnia spokój czytelnika.
Sylwia Chutnik

Mapy i słowa. Niby osobne historie, a jednak wiele punktów wspólnych. Jakub Małecki nie zawodzi, Ślady to dowód na to, że Dygot nie był przypadkiem…
Michał Nogaś, Program III Polskiego Radia

Ślady to kolejny wyśmienity dowód, że Małecki jest rzadkim w polskiej literaturze mistrzem zarówno formy, jak i treści. I że nie da się go łatwo nigdzie zaszufladkować.
Kamil Śmiałkowski, naEKRANIE.pl

***

Jakub Małecki (ur. 1982) – pisarz i tłumacz, autor ośmiu książek, w tym głośnego Dygotu. Publikował w „News­weeku”, „Polityce”, „Angorze”, „Miesięczniku ZNAK”, „Nowej Fantastyce” i „Tygodniku Powszechnym”. Przełożył z języka angielskiego między innymi Brudne wojny Jeremy’ego Scahilla, Moją prawdę Mike’a Tysona, Paryż wyzwolony Antony’ego Beevora i dwa tomy Listów niezapomnianych. Laureat nagrody Książka Miesiąca „Magazynu Literackiego KSIŻKI”, i nagrody Śląkfa, nominowany również do Nagrody Literackiej Europy Środkowej „Angelus”, Poznańskiej Nagrody Literackiej, Nagrody im. Janusza A. Zajdla i Nagrody Literackiej im. Jerzego Żuławskiego. Mieszka tu i ówdzie.

FacebookTwitter
Ślady - Dodaj do schowka
Dodawanie do schowka jest możliwe tylko po zalogowaniu na swoje konto.
Data ukazania się w księgarni: 2016.09.20
Recenzja
Opinie czytelników o „Ślady”
Średnia ocena: 4,8 na bazie 32 ocen z 32 opiniiOcenaOcenaOcenaOcenaOcena
Autor: Patrycja C., data: 05.09.2018 12:41, ocena: 5,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Duszno, ciężko, brzydko i głęboko..

„Ślady” Jakuba Małeckiego to genialna powieść, którą trudno skategoryzować, odnieść się do niej, czy ująć ją jednym zdaniem. Jest to moje pierwsze spotkanie z Małeckim, ale za to bardzo udane. Duszna atmosfera wsi, która łączy losy bohaterów przyciąga do siebie czytelnika niczym magnes. Małecki tytułowymi śladami, fragmentami prezentuje nam życie garstki osób mieszkających na wsi. Jednakże, nie jest to zawyła wieś, gdzie ludzie toczą sielankowe życie. To co mi przychodzi na myśl to to, że ta wieś jest brzydka, zamieszkiwana przez brzydotę.
Na pierwszy rzut oka bohaterowie wydaj się być nudni, normalni, niewyróżniający się. Jednakże każdy z poznanych nam bohaterów ma swoją ciemną stronę, którą Małecki w fenomenalny sposób nam przedstawia. Czytając „Ślady” miałam wrażenie, że każda postać wykreowana przez autora ma symbolizować słabości człowieka – między innymi Bożena – która jest symbolem zdrady, Bartłomiej – agresji, Chwaścior – symbol uprzedzania, stereotypu. Małecki pokazuje nam, że życie nie jest idealne, że każdy człowiek swoimi czynami może wpływać na innych ludzi. Niektóre postacie świadomie były złe, inne były katami nie z własnej woli, niektórzy stali się ofiarami. Czasem wielkie tragedie mogą przerodzić się w niezwykłe rzeczy, a czasem małe tragedie mogą doprowadzić do obłędu.
„Ślady” pokazują nam, że życie „jest bardziej jak zbiór opowiadań. Poszarpane i nieprzewidywalne…”. Jedna historia może być mało interesująca, jednakże poznając większą liczbę opowiadań zaczynamy dostrzegać punkty łączące, zaczynamy wdrażać się w historię coraz bardziej, tak aby dotrzeć całość obrazu.
Jakub Małecki w „Śladach” prezentuje nam niezwykły kunszt pisarski. Sposób pisania Małeckiego zachęca do czytania, skłania o refleksji i zadumy. Czytelnik z jednej strony ma ochotę rzucić książę w kąt, gdyż brzydota świata jest zbyt namacalna, z drugiej strony czytelnik nie może się oderwać, przerzuca kartkę za kartką chcąc ułożyć układankę. „Ślady” to pierwsza książka, która napisana fragmentami tworzy całość – każdy rozdział to odrębna historia danego człowieka. Jednakże, gdy poznajemy całość losy bohaterów nieustannie się przeplatają, spotykają i tworzą jedną spójną całość. Trzeba również przyznać, że „Ślady” to nie jest książka, którą czyta się bezmyślnie. Autor piszę bardzo ambitnie, szczegółowo, a zarazem zaskakująco i nawet szaleńczo. Mimo tego, że „Ślady” są trudną lekturą to zdecydowanie godną polecenia. Osobiście uważam, że każdy powinien dać się wciągnąć w tą gęstą atmosferę prowincji.
Autor: Blanka94, data: 13.01.2018 03:07, ocena: 5,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Ślady

Zawsze zaczynałam od opisu książki, ale tym razem nie wiem jak to zrobić, ponieważ ,,Ślady” są zbiorem opowiadań, opisem ludzkich życiorysów, które dopiero później zaczynają przeplatać się ze sobą tworząc spójną całość.

Po zniewalającym ,,Dygocie” z ogromnym entuzjazmem podeszłam do ,,Śladów”. Nie zawiodłam się. W trakcie lektury utraciłam co prawda swoją pogodę ducha, ponieważ książka jest melancholijna i dotyka tematów trudnych. Pojawia się tu głównie motyw przemijania i śmierci, która może przyjść w najmniej oczekiwanym momencie. Na pewno skłania do refleksji, dla mnie ,,Ślady” były bodźcem do dokonania oceny własnego życia i wartości jakimi się w nim kieruję. Ponownie oczarował mnie język – z jednej strony prosty, a z drugiej na pewno nie pozbawiony oryginalności.

(...) rozumie, że nieważne, ile będzie miał jeszcze kobiet, ile pieniędzy zarobi, ile krajów odwiedzi, ile przeczyta książek i ilu followersów zdobędzie na Instagramie, bo i tak zostanie po nim zaledwie kilka bladych śladów."

Uwielbiam książki, które wyzwalają w człowieku tyle emocji, dlatego polecam wszystkim, którzy mają podobne upodobania. Jestem oczarowana twórczością Jakuba Małeckiego, który prosto, a zarazem pięknie pisze o sprawach trudnych. Dziękuję portalowi czytampierwszy za możliwość przeczytania ,,Dygotu” i ,,Śladów”, a tym samym za możliwość odkrycia tego autora. Jeszcze raz polecam! Tymczasem, pędzę czytać ,,Rdzę”.
Autor: Matusia, data: 22.12.2017 11:56, ocena: 3,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Ślady

Chciałam zacząć pisać tę recenzję, po bożemu, zaczynając od krótkiego opisu, ale nie mam pojęcia jak miałabym opisać fabułę "Śladów". Szczerze mówiąc, nawet nie potrafię do końca odnieść opisu znajdującego się z tyłu książki do jej treści. Jedyne co umiem o niej powiedzieć to to, że jest zbiorem opowiadań o życiach ludzi, którzy są ze sobą w różny sposób powiązani.

Na początku zupełnie nie potrafiłam się odnaleźć w tej książce, ciężko było mi się zorientować o co chodzi. Jest to jedna z tych powieści, w której zostajemy od razu wrzuceni na głęboką wodę. Myślałam, że tak jak w innych tego typu książkach, później załapię już wszystko (albo przynajmniej większość). Jednak, niestety tak się nie stało. Do końca powieści Małeckiego nie wiedziałam o co chodzi. I chyba dalej nie wiem. Jedyne co z niej wyniosłam to to, że ludzie są jak tytułowe ślady, pojawiamy się na krótszy lub dłuższy moment, jak odciski w piasku, a chwilę później już nas nie ma, śmierć zmywa nas jak morska woda.

Cała książka obraca się wokół tematyki śmierci i jest bardzo przygnębiająca, szczególnie z powodu tego, że zostały pokazane w niej tylko te bardzo negatywne fragmenty ludzkich żyć, żadna z opisanych osób nie jest szczęśliwa, wszystkim przydarzyło się coś co ich zniszczyło. Większość bohaterów jest przez to zgorzkniałą, bez chęci do życia. Brakowało mi jakiejś pozytywnej iskierki, bez niej było zbyt przygnębiająco i męcząco, bo przecież ludzkie życie nie składa się z samych tylko porażek i zawodów.

Kończąc czytać "Ślady" towarzyszyło mi nieodparte wrażenie, że w ogóle nie zrozumiałam sensu tej książki. Możliwe, że wybrałam po prostu zły moment na jej czytanie. Bo jest to książka, w którą trzeba się zaangażować i na niej skupić, a ja w ostatnim czasie jestem bardzo rozkojarzona i do czytania potrzebuję raczej czegoś co mnie odstresuje, przy czym nie będę musiała dużo myśleć i co pozwoli mi odpocząć od studenckiej rzeczywistości. Może właśnie nie wstrzeliłam się z nią w odpowiedni moment, a może w innej sytuacji miałabym taką samą opinię. Nie wiem, ale jak na razie nie zamierzam sięgać po nią po raz drugi, chociaż nie odradzam jej innym, możliwe, że komuś przypadnie do gustu bardziej niż mi, a widząc oceny na Lubimy Czytać, jest takich ludzi całkiem sporo.
Autor: Justyna , data: 28.11.2017 08:56, ocena: 5,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Ślady

Takie książki lubię.

Mam wrażenie, że o Jakubie Małeckim ostatnio wszędzie głośno. Świat blogów wrzuca notki i posty o jego starszych i nowszych książkach, w radiowej „Trójce” czytają „Rdzę”. Zakupiłam więc „Rdzę” i ja, z tym że musi poczekać w kolejce.

Czytaj PL to ogólnopolska akcja, która oferuje dostęp do bezpłatnych e-booków. Zadanie: promowanie czytelnictwa. Miałam kilka luźnych godzin, sięgnęłam po e-booka „Ślady” Małeckiego. Nie mam doświadczenia z formą elektroniczną książek, wolę przewracanie kartek, podczytywałam na smartfonie i… przepadłam.

Okładka zapowiada: „Wielobarwny i zaskakujący kalejdoskop ludzkich życiorysów.” I tak jest od początku. Nie ma gorszej i lepszej części treści, cała jest genialna. W całej książce powtarza się stwierdzenie, że życie ludzkie nie jest powieścią i nie ma mowy o układaniu w logiczną całość. Z drugiej strony bohaterowie Małeckiego, choć każdy z nich ma swój rozdział, rozpychają się na inne. Praktycznie każde opowiadanie łączy się z poprzednim, czy to drobnym szczegółem, osobą, życiową katastrofą.

Małecki pisze w przejmujący i wrażliwy sposób. Treść zapada w pamięć. Mocno wspierasz, kibicujesz. Nie znosisz, współczujesz. Małecki opisuje codzienność, jednak jest pisana takim językiem, że codziennością być przestaje. Jest szaro i zwyczajnie, ale jakże intrygująco i melancholijnie. Mocna dawka przemyślanych opowieści, bohaterowie stworzeni od początku do końca. Skończeni.

Z pewnością sięgnę po inne książki Autora. „Ślady” to doskonała zachęta. Dla lubiących niebanalne – lektura obowiązkowa. Szczerze polecam.
Autor: Idę czytać., data: 30.10.2017 20:54, ocena: 5,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Talent

Talent. To wiedziałam już, gdy przeczytałam „Rdzę”. Po „Ślady” sięgnęłam z ciekawości, choć znałam recenzje, bardzo dobre recenzje. Szukałam potwierdzenia, że na polskim rynku jest ktoś młody, wart uwagi. Nie ma co ukrywać, nie zawiodłam się.

„Życie jest bardziej jak zbiór opowiadań. Poszarpane, nieprzewidywalne.”

Jakub Małecki zabiera nas w podróż przez ludzi, historie, skrawki życia, ich namiętności, żale i obawy. Każde opowiadanie, pozornie odrębne, łączy się w jedną całość. Pozornie odrębne końce świata, za każdym razem wyglądające inaczej, zostawiają ślady…
Małecki stosuje realizm, który tak bardzo urzekł mnie w „Rdzy” i doskonale oddaje naturę człowieka. Bez pięknych słów, ubarwiania, szczerze i prosto opisuje człowieka. Za każdym razem innego, a jednak takiego samego. Człowieka zmagającego się ze sobą, rzeczywistością, otaczającym go światem, swoimi demonami. W każdej opowieści można znaleźć coś znajomego, co przyciąga i wciąga coraz bardziej.
Rozmyślam nad tą książką i powoli zdaję sobie sprawę, że miałam do czynienia z poważną literaturą. Czy mogę napisać, że z czymś wielkim? „Ślady” poruszają, więc tak. To jest coś wielkiego, bo sztuką jest skłonić do refleksji.
Autor: Zaczytana od pierwszego wejrzenia, data: 12.10.2017 14:00, ocena: 5,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Na każdego czeka jego własny koniec świata

Ślady to jedna z najdziwniejszych książek jakie przeczytałam w życiu (a trochę ich przeczytałam). Po skończeniu pierwszego rozdziału nie wiedziałam i nie rozumiałam nic. Po skończeniu ostatniego… to się jeszcze okaże.

Powieść Jakuba Małeckiego składa się z pozornie niepowiązanych ze sobą opowiadań, historii ludzi, którzy żyli w różnym czasie i w różnych miejscach. Co ich łączy? Właśnie tytułowe ślady, prawie niewidoczne, subtelne, które autor zostawia dla czytelnika w każdym rozdziale. Choć na pierwszy rzut oka między poszczególnymi bohaterami nie ma żadnych lub prawie żadnych relacji, to okazuje się (jak to zwykle u Małeckiego bywa), że jednak wszyscy są ze sobą w jakiś sposób związani a ich losy, historie przeplatają się lub, co bardziej oddaje prawdziwy obraz, przecinają w danym momencie a ich kontynuacja jest często bardzo nieoczywista.

W czasie lektury czytelnik jest jak unoszony na wietrze pył, który opada na chwilę, zaczepia się o jednego bohatera, poznaje go w danym momencie, w tym konkretnym wycinku jego życia a po chwili leci dalej, chwytając nowy wątek. Treść, pomimo całego ładunku metafizyczności, jest bardzo autentyczna dzięki uczuciom przeżywanym przez kolejne postaci, które autor jak zwykle wyłuskał z mistrzowską precyzją. Zmieniają się emocje oraz forma ich wyrazu z każdym kolejnym bohaterem, dzięki czemu otrzymujemy mozaikę różnych osobowości. Od czytelnika zależy, czy potraktuje powieść jako zbiór osobnych opowiadań, czy jako jedną, różnorodną całość.

Ślady to poruszająca, wielowątkowa opowieść o przemijaniu. O tym, że na każdego z nas czeka nasz własny koniec świata. Choć wszyscy się go spodziewamy, najczęściej przychodzi nieoczekiwanie. Jedynym pocieszeniem jest to, że nie jest to śmierć ostateczna, taka „do końca”, dopóki żyjemy we wspomnieniach, myślach i rozmowach innych ludzi.
https://czarnatulipanna.wordpress.com/2017/10/12/slady/
Autor: wrotkaczyta, data: 28.09.2017 12:45, ocena: 5,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Ślady


"Wiedział, że życie to jednak nie jest powieść, żeby się zawsze układało w zrozumiałe i wytłumaczalne historie. Wiedział, że nie ma się co po nim zbyt wiele sensu spodziewać"

Ślady to przeplatające się ze sobą ludzkie życiorysy. Żaden z bohaterów, zwykłych ludzi jakich mijamy codzienne, nie ma prostego, radosnego życia. Ma ono bowiem jeden wspólny mianownik, jest naznaczone dramatem. Schemat pozornie nieskomplikowany - narodziny, życie, śmierć, a pomiędzy tymi punktami szara, poszarpana rzeczywistość, ich codzienne życie.
Dziwna jest to książka, nie ma tu fabuły splatającej całość. Ni to powieść, ni opowiadania, raczej zbiór krótkich historii porozrzucanych w czasie i przestrzeni, powiązanych ze sobą miejscem albo osobą, która pozostawiła jakiś ślad w życiu naszych bohaterów, bo przecież każdy zostawia po sobie jakiś ślad, bo nigdy nie umiera do końca. Czasami drogi bohaterów krzyżują się prawie niezauważalnie, czasami ich losy biegną równolegle, a czasami się ze sobą splatają, łączą się więzami krwi lub relacjami społecznymi. Pełno tutaj wspomnień, wyrzutów sumienia, pamięci przeszłości. Ślady to książka o indywidualnych końcach świata, dla każdego wygląda on inaczej "jest mgnieniem świateł, rykiem nadjeżdżającego samochodu, codziennym jednakowym widokiem szpitalnej sali, kakofonią wojny". Każdy z nas, prędzej czy później, dotrze do własnego końca świata i nie jest ważne czy nasze życie było idealne i kryształowe, czy pełne bólu i dramatycznych wydarzeń. Ważne są tylko ślady jakie zostawiamy krocząc przez nie, bo ...

"świat kończy się, a potem pędzi dalej".

Ponownie sposób narracji autora mnie oczarował. Mimo tragicznych losów bohaterów z fascynacją zanurzałam się w ich świat przedstawiony szczerze, bez szczypty brokatu. Jakub Małecki po raz kolejny udowodnił, że o ważnych sprawach potrafi pisać prosto i bez patosu. Nie ocenia, nie moralizuje, nie przedstawia własnych interpretacji, po prostu opowiada. Zmusza czytelnika do zmierzenia się z emocjami, do refleksji nad własnym i cudzym życiem.
To dziwne pisać o książce ukazującej ludzkie tragedie, że jest zachwycająca, ale to prawda. Nie jest to lektura, o której szybko zapomnę. Pozostawiła ona bowiem we mnie ślad, który trudno będzie usunąć.


"Życie jest bardziej jak zbiór opowiadań. Poszarpane, nieprzewidywalne. Uwierz mi, mojego czy twojego życia nikomu by się nie chciało czytać"
wrotkaczyta.blogspot.com
Autor: djuk, data: 19.09.2017 00:27, ocena: 5,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Ślady

Wyjątkowa. Różnorodna. Ciekawie skonstruowana. Wciągająca.
Miejscami wzruszająca, miejscami niewygodna.
Świetnie zarysowani bohaterowie.
Książka, która zostawia ślad.
I do której chce się wracać.
Autor: ksiazkiwpiekle, data: 04.01.2017 17:01, ocena: 5,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

"Świat kończy się, a potem pędzi dalej."

Początek świata często wygląda podobnie, jednak nie każdy koniec równy jest innemu końcowi. Stwierdzenie non omnis moriar pasuje do tej pozycji idealnie, ukazując kilka istnień złożonych w jedną, spójną całość.

Książka autorstwa młodego, utalentowanego pisarza z Koła jest wręcz majstersztykiem literatury polskiej. Mimo ogromnej prostoty językowej, ma swój oryginalny wydźwięk, charakter i przesłanie. Polscy autorzy powoli zaczynają wyłaniać się z ciemnych mieszań, aby podzielić się swoimi wspaniałymi dziełami. Przed Państwem Jakub Małecki - autor głośnego Dygotu i wielobarwnych Śladów.

Ten zaskakujący kalejdoskop człowieczych życiorysów to zbiór opowiadań o ludzkiej egzystencji, która w końcu przemija. Wszystko zaczyna się od Tadeusza - chłopaka, który pomimo śmierci na wojnie, nie umiera cały i trwa w życiu innych.

Historie opisane w tej książce zazębiają się z każdą stroną. Jednak wszystko zależy od czytelnika, czy zwróci uwagę na wskazówki znajdujące się w tekście. Każde opowiadanie niesie za sobą przesłanie, które w jakiś sposób wpływa na kolejne zdarzenia - efektem domina.

Autor swoim prostym piórem idealnie kształtuje bohaterów, którzy nie potrzebują wielogodzinnej interpretacji ich psychiki. Czytelnik nie męczy się, chłonie opisane historie i skleja je w jedno. Każda postać jest małym szkiełkiem w pięknym witrażu ludzkiego życia, które pomimo swojej zwykłości, staje się czymś bardzo oryginalnym i ujmującym.

Fabuła bardzo mi się podobała, każde opowiadanie poprzedzone było mapką, aby czytelnik mógł rozejrzeć się po okolicy rozgrywanych zdarzeń. Jak mówi opis, koniec świata za każdym razem wygląda inaczej. I tak też jest. Raz objawia się pędzącą kulą, zgubionymi okularami, lampą na drodze czy wspomnieniami. Jestem pod wrażeniem ogromnej dokładności Jakuba Małeckiego, który zaciekawia czytelnika do granic możliwości.

Ślady to wciągająca, krótka książka na jeden wspaniały wieczór. Pełna wielobarwnych opowieści, niezwykłych w swojej zwykłości ludzi i przesłań o śmierci. Nie dość, że autor wciąga nas swoim piórem, to dodatkowo świetnie dobrana okładka nie pozwala nam jej zamknąć. Nawiązuje bardzo dobrze do treści i wszelkiego rodzaju wskazówek. Czcionka umożliwia nam szybkie czytanie w pełnym relaksie. Jeżeli szukacie przyjemnej lektury, koniecznie sięgnijcie po książki tego autora - nie zawiedziecie się.

ksiazkiwpiekle.blogspot.com
Autor: aguzik12, data: 26.12.2016 16:51, ocena: 5,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

"Nie cierpiała w sobie tego, że nie potrafiła go nie cierpieć"

Pierwsze moje spotkanie z twórczością Małeckiego. Niesamowite, jak można zaczarować czytelnika, przy użyciu stałego zbioru liter. Wystarczy je tylko odpowiednio ułożyć, aby podbić czyjeś serce.
Tak właśnie było, w moim przypadku, po lekturze "Śladów".
Jeśli spodziewacie się książki, która ciągiem będzie przenosiła nas do życia jednego bohatera - mylicie się. Poznajemy tutaj historię wielu ludzi, których łączy tylko jedno - należą do bliższej lub dalszej rodziny Tadeusza Markiewicza, który ginie już na pierwszych stronach. Pozostaje jednak obecny w życiach pozostałych bohaterów, w pewien niesamowity sposób, łącząc się z ich historiami. Postacie, cały czas szukają sensu w życiu. Ukazują nam prawdę, której samy boimy się spojrzeć w oczy. Zdrady, zaniedbania, strach wobec całego rozgardiaszu jakie niesie nam życie. Odosobnienie, tłumy, żale... To wszystko sprawia, że pomimo chęci czytania dalej, musimy przerwać, żeby wszystko przemyśleć. Zastanowić się, ile tak naprawdę warte jest nasze życie oraz czy kiedykolwiek będziemy żałować tego, co było.
Autor: GR, data: 22.12.2016 20:31, ocena: 5,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Ślady

„Ślady” Jakuba Małeckiego to powieść urzekająca: pokazują siłę, jaką niosą ze sobą proste opowieści o prostych ludziach. Trudno się od tej lektury oderwać, zwłaszcza kiedy zaczynamy dostrzegać elementy łączące poszczególne opowieści.
Autor: Lady-flower123, data: 17.11.2016 08:03, ocena: 5,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

"Życie jest bardziej jak zbiór opowiadań. Poszarpane, nieprzewidywalne."

„Ślady” to moja pierwsza styczność z twórczością Jakuba Małeckiego. O powieści „Dygot” słyszałam kilkukrotnie i miałam ją wpisaną na listę lektur do przeczytania. Nie zdążyłam... Jeszcze. Przynajmniej na chwilę obecną tę powieść ubiegł wielowątkowy zbiór opowiadań tego autora. Zapewne, gdybym wiedziała, że mężczyzna w tak niesamowity sposób tworzy opowieści, nastąpiłoby to szybciej.

W „Śladach” spotykamy zwykłych ludzi, którzy tworzą niezwykłe historie. Kunszt słowa, jakim wykazuje się Małecki, jest nie do opisania. Książka tworzy specyficzny klimat, w którym wiele elementów układanki składa się w bardziej lub mniej spójną całość. Czytelnik próbuje z tych wszystkich skrawków ludzkich losów zbudować całość. Wiele postaci pojawia się w paru opowiadaniach. Przywoływane momenty możemy oglądać z kilku perspektyw. Dla jednych śmierć danej osoby znaczy kompletnie coś odmiennego niż dla drugich. Wszystko zależy od kontekstu relacji, zaangażowania w znajomość.

Historie kilkukrotnie składałam niczym puzzle w układance, ale pozostały pytania bez odpowiedzi. Jeden wniosek nasuwa się od razu, że nieważne czy to Warszawa, czy inne miasto, świat jest mały. Czasem osoby kompletnie z pozoru nam nieznane mogą okazać się bliskimi innych ludzi, z którymi mieliśmy styczność. Sieć związków międzyludzkich jest zawiła i nie zawsze zrozumiała, za każdym razem jednak zaskakująca.

Miłość, zdrada, nienawiść, zawiść, niezrozumienie. Tyle sprzecznych uczuć zamkniętych w jednym człowieku. Widzimy jak człowiek, powoli starzeje się, umiera. Czasem taki mężczyzna „Wiedział, że jego życie się skończyło, nie wiedział tylko kiedy.” Czas biegnie nieubłaganie. Wstajesz rano, a zamiast swojej twarzy w lustrze widzisz, jak to określa autor: jakieś pomarszczone jabłko, o którym ktoś zapomniał, wyjeżdżając na urlop. Na twojej głowie zamiast bujnej, brązowej czupryny spostrzegasz jedynie kilka siwych włosów, które jeszcze bardziej oszpecają twoją twarz. Nieznajomą, kompletnie obcą osobą jesteś ty sam, spoglądasz w lustro jeszcze raz, nie wierzysz, a jednak to ty. „Ślady” to również, a może przede wszystkim opowieść o przemijaniu. Kilkukrotnie pada przypomnienie, byśmy nie odkładali żadnych spraw na potem, bo to potem może nie nadejść. Musimy spieszyć się, kochać, umieć przebaczać i szczerze rozmawiać.

Z tej powieści możemy wyciągnąć wiele rad dla samych siebie. Nie będę przedstawiać wam bohaterów, bo uważam, że taką historię każdy z nas powinien przeżywać po swojemu. Tak jak różni są ludzie, tyle będzie opinii o postaciach. Często są one przedstawione w taki sposób, że każdy z nas na swój sposób wytłumaczy sobie zachowanie, motywy działania danej postaci. W tym miejscu jesteście tylko wy i teksty przed wami. Obiecuje, że zatracicie się w książce bez pamięci. Ja pochłonęłam ją w jakiś dzień, a następny poświęciłam na własną refleksję. Przekartkowałam powieść jeszcze z dwa razy i raz jeszcze łączyłam postaci w różne związki. Jak to mawiają niektórzy "kac książkowy" mnie dopadł i nie mogłam się skupić na żadnej innej powieści, bo jeszcze tkwiłam w świecie Małeckiego.

Sądzę, że cząstka tego świata będzie przy mnie jeszcze bardzo długo, jak i nie na zawsze. Chyba że zacznę mieć zaniki pamięci to wtedy, zapewne zapomnę. Nie omieszkam jak najszybciej zdobyć „Dygotu” i jeszcze pozwolić sobie chwilę zatracenia w świecie pełnym ludzkich historii. Książka wydawałaby się jak każda inna, po przeczytaniu zapowiedzi z ostatniej strony spodziewałam się, że może mnie czymś zaskoczyć, ale że aż tak bardzo będę zafascynowana kreacją świata — tego nie byłam w stanie przewidzieć. Cóż mam więcej powiedzieć? Polecam. Przekonajcie się sami, bo warto.
Autor: Klaudia M., data: 02.11.2016 06:59, ocena: 5,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Niezwykły zbiór ludzkich życiorysów

Ślady to zbiór opowiadań, które razem tworzą niezwykłą i przejmującą historię. Każde z nich poświęcone jest innej osobie, jednakże w taki, czy inny sposób zawsze łączą się ze sobą. Tadeusz, Andrzej, Bożena, Julia i Szymon, Chwaścior – z pozoru zwykli ludzie, ale pod maską zwyczajności świadkowie ludzkich tragedii, zagubione osoby, które w pewnym momencie życia zboczyły ze ścieżki i same nie wiedzą już, w jakim kierunku zmierza ich życie.

Do zbiorów opowiadań podchodzę raczej z dystansem i rzadko po nie sięgam. Niejednokrotnie jest tak, że historia, która nas zaciekawi, nagle się urywa. Bohaterowie, których dopiero zaczęliśmy poznawać, znikają z kart powieści. Czujemy pewien niedosyt, domagamy się kontynuacji, a tu się okazuje, że musimy pożegnać się z czymś, co w taki sposób nami zawładnęło. Ze Śladami z jednej strony jest podobnie, a z drugiej nie. Bo mimo, że po ich przeczytaniu zapragnęłam od razu przeczytać książkę drugi raz, albo sięgnąć po dalszy ciąg każdej historii tutaj opisanej, to jednocześnie czuję, że autor w kilku stronach przekazał nam więcej, niż byłoby to dane przez kilkuset stronnicową powieść.

Jakub Małecki pozostawił czytelnikowi duże pole do własnej interpretacji. Nie podaje wszystkiego na tacy, pozwala nam dopowiedzieć sobie pewne elementy historii, której fundament on postawił. Bardzo spodobał mi się fakt, że w Śladach wiele rzeczy jest nieoczywistych, możemy domyślać się, wysnuwać własne przypuszczenia, wyobrażać sobie, a nie być jedynie biernym czytelnikiem.

Jeszcze nigdy nie byłam tak zafascynowana odkrywaniem ludzkich życiorysów. Każde opowiadanie chłonęłam będąc najbardziej ciekawa zachowań bohaterów. Te wszystkie postacie wydają się bardzo zwyczajne, z pozoru niczym się nie wyróżniające, nie mające nic ciekawego do powiedzenia o sobie. Dopiero, gdy odkryjemy jakiś zalążek ich charakteru, zobaczymy, że są to nieraz osoby, które zmagają się z wieloma problemami, były świadkami tragedii lub same jej doświadczyły. Małecki jest mistrzem w opisywaniu ludzkich emocji. To naprawdę coś niezwykłego, aby książka, która jest raczej uboga pod względem fabularnym, potrafiła tak zafascynować czytelnika, aby ten nie mógł się od niej oderwać. W opowiadaniach autor często cofa się w głąb przeszłości bohaterów, ujawnia zakamarki ich życia, przedstawia wstrząsające i przejmujące momenty, które przeżyli. Opisuje to w sposób bardzo emocjonalny i miejscami nawet metaforyczny, dzięki czemu czytając tę książkę, czułam się, jakbym sama była w skórze bohaterów i przechodziła przez to, co oni przechodzą.

Pozostańmy jeszcze na chwilę przy bohaterach. Każde opowiadanie dotyczy innej osoby, ale bardzo często bohaterowie w jakiś sposób są ze sobą powiązani, czy to jako rodzina, czy znajomi. Nie jestem w stanie zapamiętać wszystkich ich imion, aczkolwiek kilka postaci w szczególności zapadło mi w pamięć. Każde opowiadanie utrzymane jest na bardzo wysokim poziomie, ale przyznaję, że kilka z nich wywarło na mnie szczególne wrażenie. Jako przykład podam „Julę”, czyli historię rodzeństwa, Julii i Szymona. Ich relacja niejednokrotnie bywała burzliwa, ciepłe, przepełnione miłością wspomnienia przeplatały się z tymi, o których chciałoby się jedynie zapomnieć. Mimo wszystko, sądzę, że całokształt ma pozytywny wydźwięk, a autor nie tylko podkreśla jak ważne są relacje rodzinne, ale też pokazuje, że pewne rzeczy pozostają niezmienne, mimo wszelkich trudności, jakie napotykają na drodze.

Jakub Małecki w swojej książce stworzył postacie wyraziste, bardzo ludzkie, chciałoby się powiedzieć zwyczajne, ale to określenie byłoby raczej umniejszające. On z przeciętności uczynił coś godnego podziwu, zmuszającego do chwili refleksji i oddziałującego na emocje czytelnika. Nie osiągnął by jednak takiego efektu, gdyby nie jego wyjątkowy styl pisania, dogłębne opisy przeżyć wewnętrznych bohaterów, bogaty język i liczne metafory. Można powiedzieć, że pod tym względem, jest to powieść, którą się kontempluje, a każde słowo w niej zawarte nie pozostaje bez znaczenia.

Jest wiele kilkusetstronnicowych książek, które okazują się mocno przeciętne, mimo tego, jaki miały potencjał. W tym przypadku, te kilkustronowe opowiadania trafiają w sedno i przemawiają wprost do czytelnika, jednocześnie angażując go w rozgrywające się tu historie. Ślady to powieść bardzo uniwersalna, a Małecki wplótł w jej treść ponadczasowe wartości, których już sami możemy się doszukać. To jedna z tych książek, które czyta się powoli, rozważając każde zdanie, a kiedy już przewróci się ostatnią stronę, wtedy uderza nas świadomość, jak prawdziwa jest to książka. Polecam każdemu bez wyjątku, a sama już czekam na okazję, aby sięgnąć po dalszą twórczość autora.
Autor: Melody, data: 24.10.2016 19:18, ocena: 5,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Ślady

Jesienne wieczory coraz bardziej utwierdzają mnie w przekonaniu, że zabarykadowanie się pod stosem złożonym z ciepłego koca, i jeszcze cieplejszej kołdry, jest strategicznie najlepszym rozwiązaniem na przetrzymanie tej pory roku.

Moją linię obrony tym razem wzmocniłam książką Jakuba Małeckiego "Ślady". Pozwoliłam sobie też co nieco wygooglować o autorze, co jeszcze mocniej utwierdziło mnie w przekonaniu, że to z pewnością nie będzie przegrana bitwa.

"Ślady" to zbiór opowiadań o losach ludzi, które w dziwny, aczkolwiek logiczny sposób zostają ze sobą połączone. Sukcesy, porażki, radość i smutek, - wszystko to przeżywamy wraz z bohaterami. W każdym z dziewiętnastu opowiadań autor kładzie szczególny nacisk na wartość życia danej osoby. W niebanalny, lecz naturalny sposób nakłania nas do refleksji nad wydarzeniami z życia prezentowanych bohaterów.

Każda historia łączy się ze śmiercią, Jednak w trakcie czytania nie popadamy w apokaliptyczne odrętwienie. Dzięki temu, jestem pełna podziwu nad warsztatem literackim pana Małeckiego. Niewielu autorów opowiadając o śmierci potrafi zapalić światełko w tunelu, które nie gaśnie nawet po nieuniknionym finale życia.

Książka została na prawdę fantastycznie wydana, aż miło trzymać ją w rękach, nawet dla samego faktu "trzymania' :) Tekst czyta się bardzo płynnie, dodatkowo ciekawa i oryginalna szata graficzna uatrakcyjnia czytanie.

Zdecydowanie nie jest to książka, którą szybko się zapomina. Dlatego gorąco polecam Wam jej lekturę. Jest to jednak z lepszych książek, jaką miałam okazję przeczytać w tym roku!
Autor: Absurdalna, data: 22.10.2016 10:19, ocena: 5,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Książka zawieszona między opowiadaniem, a powieścią.

„Boże, gdybyś istniał, tobyś nas wszystkich w jednej chwili wymordował, jestem tego pewna - tak mówi do siebie w myślach. ”

„Ślady” to książka zawieszona pomiędzy opowiadaniem, a powieścią.

Jeśli ktoś zapyta mnie o czym są „Ślady” powiem po prostu, że o ludziach.
Ale także o tym jak smakuje smutek, załamanie, rozczarowanie, samotność, porażka, radość, chwilowe uniesienie, spełnienie i poczucie bezpieczeństwa. „Ślady” to podróż przez pokolenia.

Opowiadania, które mają w sobie nutę wojny, miłości i wzruszających wspomnień, łączą się w całość o uniwersalnym charakterze. Już przy okazji „Dygotu” pisałam, że Jakub Małecki jak nikt potrafi odmalować słowami panoramę ludzkich zachowań. „Ślady” tak jak „Dygot” mnie zasmuciły, bo pełno tu nostalgii i zapachu minionych czasów. Podoba mi się ścieżka rozwoju tego autora, jego oryginalność i poetycka wymowa jego książek, która pozwala mi się zapomnieć i zaczytać...

Mimo tego, że opowieść prowadzona jest ambitnie, to czyta się ją lekko. Wciąga niczym narkotyk. Może właśnie dzięki realizmowi. „Ślady” to utwór nieoczywisty. Nie potrafię określić w jakim kierunku uda się ten autor w następnej książce. Jestem ciekawa, czy dalej będzie doskonalił te nieprzewidywalne, poniekąd poszarpane strzępki ludzkich losów w opowiadaniach, czy też nie. Jednak nie ulega wątpliwości, że „Ślady” to mocna dawka przenikliwej analizy ludzkiego życia.

Wszystkie historie stworzone przez Jakuba Małeckiego mają wspólny mianownik. Splatają się ze sobą, intrygują. Na kolejnych stronach powracają te same motywy i problemy, ale oświetlone jakby z innej strony.

Dla wszystkich, którzy cenią sobie prostotę, minimalizm, potrafią zachwycać się codziennością i wielką wartość mają dla nich sprawy zwyczajne, ta książka może okazać się idealna. Jakub Małecki wybitnie opisuje ludzi, ich życie i emocje. Polecam.

www.NiebieskaObwoluta.blogspot.com
Autor: merry08, data: 21.10.2016 15:22, ocena: 5,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Życie po życiu

"Dygot" Jakuba Małeckiego to naprawdę genialna książka, dlatego nie mogłam odmówić sobie tej przyjemności i sięgnęłam po kolejną — "Ślady". Po przeczytaniu muszę stwierdzić, że jest jeszcze lepiej niż w przypadku mojego poprzedniego spotkania z twórczością pana Małeckiego.

O czym tym razem? "Ślady" to przede wszystkim zbiór opowiadań niby odrębnych, a jednak bardzo ze sobą związanych nie tylko pod względem tematu przemijania i śmierci, ale także bohaterów. Żyją inaczej, w innym czasie, miejscu. Mają inne plany, marzenia. Spotykają na swojej drodze różnych ludzi, ale coś jednak ich łączy. Historia zaczyna się od śmierci Tadeusza, który ginie na wojnie. Kończy się jego żywot, ale z drugiej strony cały czas żyje we wspomnieniach osób, które znał. W ten sposób łączą się losy pozornie nieznajomych sobie ludzi.

"Ślady" Jakuba Małeckiego to opowieści, które niewątpliwie skłaniają do refleksji. Wizja odejścia nastraja pesymistycznie. Nie czułam się radośnie w trakcie lektury. Wręcz przeciwnie. Uświadomiłam sobie po raz kolejny, że życie nie jest wieczne, nawet wówczas, gdy komuś świetnie się powodzi i zapomina o nieuchronnej śmierci. Z drugiej strony niektórzy ludzie przeczuwają, że być może ich koniec jest bliski i przygotowują się na to. To smutne, ale jakże prawdziwe. W końcu wszyscy jesteśmy pod tym względem równi. Śmierć przychodzi po każdego. Prędzej lub później, ale po każdego. Niezależnie czy ktoś jest biedny, czy bogaty. Wiek też nie zawsze gra jakąś rolę. Nie ma nieśmiertelności.

Warto zauważyć, że sam tytuł nie jest przypadkowy. Każdy z nas zostawia po sobie ślady w postaci dokonań, ale przede wszystkim wspomnień. Wspomnień o tym, ile dla kogoś zrobiliśmy, jakimi byliśmy ludźmi. Nikt tak naprawdę nie znika, dopóki żyje w pamięci. Właśnie dlatego warto się w niej zapisać jak najlepiej.

Pomimo tego, że "Ślady" nie są lekturą rozrywkową, poprawiającą humor, czyta się je bardzo dobrze. Historie bohaterów są ciekawe, opisane w sposób, który nie zniechęca czytelnika, a wręcz odwrotnie. Cały zbiór opowiadań jest połączony w genialny sposób, co bardzo mi się to podoba. Sprawia, że książkę pochłania się w szybkim tempie zwłaszcza wówczas, gdy losy bohaterów przeplatają się coraz gęściej.

Po przeczytaniu zarówno "Dygotu" jak i "Śladów" uważam, że nowa książka Jakuba Małeckiego jest lepsza. Zdecydowanie trafia do mnie bardziej. Jest napisana we wspaniałym stylu. To wiele historii, które zmuszają do przemyśleń nad życiem i śmiercią. Temat przemijania jest tutaj niebanalnie ujęty. Opowiadania, zawarte w tej książce, ukazują także potęgę wspomnień. Wspomnień, dzięki którym ludzie, którzy odeszli z tego świata, wciąż żyją w naszej pamięci.

Uważam, że "Ślady" z pewnością spodobają się tym, którzy są zachwyceni poprzednią powieścią autora. Przypadnie do gustu także tym poszukującym bardziej wymagającej lektury, skłaniającej do refleksji. Gorąco polecam.

http://fascynacja-ksiazka.blogspot.com/2016/10/slady-jakub-maecki.html
Autor: Robert, data: 18.10.2016 20:14, ocena: 5,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Opinia o "Ślady"

Nie miałem styczności, z twórczością tego pana, jednak wiele dobrego słyszałem, choćby o osławionym "Dygocie".A nie jest to pisarz debiutujący, co za niespodzianka dla mnie.Pisarz ten ma już w swoim dorobku 8 powieści i większość będę opiniował w późniejszym terminie.Pisarz, tłumacz, rzec by można człowiek-orkiestra.

A o czym są"Ślady"? Może o przemijaniu, albo pokrętnym losie który każdemu z nas wyznacza rolę w swoim planie i rzadko jest możliwość zmiany naszego przeznaczenia?Albo o prostym, na pozór życiu, w którym nagle pojawia się coś niezwykłego, co potrafi odmienić całą resztę naszej egzystencji.

Losy Tadeusza, który zginął ale jednak żyje, w każdej bliskiej osobie.Ich losy pozornie oderwane od siebie, splatają się ze sobą w coś trwalszego, a każda z tych postaci zostawia po sobie jakieś ślady, które wpływają na innych w niezwykły sposób.

Dziwna to książka i trudno określić ją w jakiś zrozumiały sposób.Jedno jest pewne, po przeczytaniu zapada w pamięć, a to od zawsze znamionuje naprawdę udane dzieło.Przynajmniej według moich kryteriów.Z tego miejsca polecam.
Autor: LirycznaRzeczywistosc, data: 14.10.2016 13:16, ocena: 5,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Jakub Małecki potrafi pozostawić po sobie ślady...

Jakub Małecki, polski pisarz i autor głośnego „Dygotu” (najlepszej polskiej powieści ubiegłego roku) zostawił ślady nie tylko w moim umyśle lecz także na moim sercu. Odcisnął widoczne znamię wzruszenia, które długo będę rozpamiętywać. W tej nieobszernej polskiej pozycji książkowej, liczącej zaledwie niecałe 300 stron została zaprezentowana niezliczona ilość uczuć, począwszy od smutku, żalu aż po łzy wzruszenia.

"Ślady" to zbiór opowiadań, urywki z życia grona osób, które są splecione ze sobą i ostatecznie tworzą całość przepięknie napisanej książki. Opowieści zataczają krąg: od śmierci po życie, od życia po śmierć. Autor nie daje nam poprzestać na zwyczajnym przewertowaniu książki – wymusza na nas pewną głębszą refleksję. Sploty zdarzeń opatrzone są pewnym magicznym realizmem, co wyróżnia tę doskonałą polską prozę.

Jej bohaterowie niosą za sobą nie tylko trudne i dramatyczne historie, ale przede wszystkim odciskają piętno na wyobraźni czytelnika. U mnie wywołali płacz, wzruszenie i lęk od pierwszych stron. Autor dostosował styl i język do sytuacji jaką zaprezentował w danym opowiadaniu. Po mistrzowsku stworzył powiązane ze sobą postaci, wchłaniając czytelnika w napisane tło. Trzeba przyznać, że każdą stronę przeżywa się z osobna. Czytelnik i książka w tym przypadku to jedność, od pierwszej aż po ostatnią stronę.

Cykl opowiadań otwiera historia Tadeusza Markiewicza, którego uderza kula i jego ciało pada bezwładnie na zachwaszczoną ziemię. Obraz wojny i obrażeń został mocno ubrany w słowa, aby oddziaływać na wyobraźni czytelnika. Kolejno poznajemy szereg innych postaci m.in. Chwaściora (dotkniętego życiem wyśmiewanego samotnika), Bożenkę (córkę, matkę i nieszczerą żonę, pędzącą karierowiczkę), Ludwika, Pawełka (którego dziadek opatruje tylko takim imieniem), Eugenię i szereg innych ludzi i strzępów ich historii. Bohaterowie wspominają siebie nawzajem, przeplatają się ich wspomnienia, w których żyją od początku, aż po kres ostatnich kartek. Opowiadania ukazują polski realizm, poruszają życie społeczne polskich miast i wsi, ale głównie skupiają się na przekazaniu uczuć i refleksji. „Początek świata (jak pisze Autor w pierwszym opowiadaniu) często wygląda podobnie”, lecz każdy z bohaterów musi stawić czoła nieuchronnemu końcowi świata. Motorem i głównym wątkiem jest kres życia, ostatni przystanek na często wybrakowanej drodze. Pytanie, czy po każdej burzy wyjdzie jeszcze słońce?

Zjawisko nieuchronnego końca, odejścia najlepiej obrazuje jedno z opowiadań o Eugenii, kobiecie, którą we wsi nazywają "świętą". Po stracie męża i synka postanowiła godnie chować zabitą zwierzynę zalegającą na drodze, na której zginęła jej rodzina. Historia smutna, ale pouczająca i pozostawiająca morał. Opowieść o tym, jak życie płata figle. Takich opowiadań jest mnóstwo, chwytają mocno za gardło i (gwarantuję Wam) trudno będzie o nich zapomnieć.

Czytałam na bezdechu, aż chwilami wydawało mi się, że podróżni siedzący obok mnie patrzą na moją twarz z niedowierzaniem. Pewnie miałam wypieki na policzkach, za co jestem Panu Małeckiemu ogromnie wdzięczna. Jak do tej pory unikałam zakupu książek polskich twórców, tak od tego momentu nie będę się przed nimi bronić.

Ogromną rolę odegrało Wydawnictwo. Książka została opatrzona schludnymi mapami, które otwierają każdy rozdział. Opracowanie zachwyca podwójnie - jest przejrzyste i urzeka barwną okładką oraz pięknie skonstruowaną zawartością. To jest M U S T H A V E dla każdego książkowego mola!

Dzięki tej książce dowiecie się, jakie uczucie wywołuje zgrzytanie zębami, jak znieść ukłucia w żołądku od postrzału, który będzie śnił się po nocach. A łzy? Łzy same płyną od początku aż po kres ostatniej kartki. „Śladów” nie można przeoczyć, nie wolno wręcz przejść obojętnie. Jest to absolutnie trafiona pozycja na szarą jesień i obowiązkowa lektura dla ceniących piękno.

„Tymczasem czerń za oknem zwalnia, zwalniają lampy w tę czerń powtykane i uśmiechnięte twarze na bilbordach”
Autor: MartaZaczytana, data: 13.10.2016 19:27, ocena: 4,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Każdy zostawia w naszym życiu swoje ślady

Jakub Małecki to autor, któremu talentu odmówić nie można. Jego powieść "Dygot" zbiera mnóstwo pozytywnych recenzji. Osobiście jeszcze nie czytałam tej książki, ale obiecuję, że kiedyś to nadrobię. Niemniej za sprawą genialnego tłumaczenia dwóch tomów "Listów niezapomnianych", bez którego obydwie te książki nie byłyby tak cudowne, już się na talencie Jakuba Małeckiego poznałam. Przyszedł czas, by sięgnąć po coś, co jest tylko jego. Tak oto w moje ręce trafiła jego najnowsze książka, "Ślady".

"Ślady" to zbiór dziewiętnastu opowiadań. Każde z nich przedstawia losy innej osoby. Historie żołnierzy, grajków, aktorek, nauczycieli, zwykłych robotników. Pozornie niezwiązane ze sobą, a jednak, im dalej zagłębiamy się w lekturę, tym więcej odkrywamy powiązań między nimi. Początkowo bardzo subtelnych, z czasem trochę bardziej wyraźnych. Obecność jednych pozostawia tytułowe ślady w życiu drugich. Książka przepełniona jest smutkiem, ludzkimi dramatami, chorobami, śmiercią, bólem straty. Ot, proza życia – rodzimy się, żyjemy, umieramy. Jeszcze nigdy nie czytałam książki, która byłaby tak przygnębiająca.

W swoich opowiadaniach Jakub Małecki przypomina o tym, o czym wielu z nas stara się nie myśleć w ogóle – nasz czas jest ograniczony i pewnego dnia nas zabraknie. Pozostaną po nas krótkotrwałe ślady w życiu i pamięci bliskich nam osób, które trwać będą tak długo, aż odejdzie ostatnia osoba, która o nas pamiętała. Niewielu z nas odciśnie trwały ślad, o którego wyrazistość będzie dbała historia. Większości z nas pisany jest los jednego z wielu elementów jednolitego tłumu.

Życie ludzkie w opowiadaniach przedstawione jest jako krótka opowieść,w której wyraźnie zaznaczają się tylko te ważniejsze momenty. Życie niektórych z bohaterów wydaje się być szare, pozbawione głębszych potrzeb, zmarnowane, innych z kolei pełne przygód i ekscytujących przeżyć. Choć losy dwojga ludzi mogą być diametralnie różne, łączy je fakt, że każde kiedyś się skończy. Tylko od nas zależy, w jaki sposób wykorzystamy dany nam czas.

Jak już wspomniałam, "Ślady" to najbardziej przygnębiająca książka, jaką kiedykolwiek czytałam. Zwykle, gdy czytam powieść, której tematyką jest śmierć i ból straty, w pewnym momencie emocji jest tak dużo, że wzruszam się do łez. Taki płacz ma oczyszczającą moc, bo wraz z nim spływają wszystkie negatywne emocje. Mimo iż opowiadania Małeckiego przepełnione są smutkiem, podczas ich lektury nie uroniłam żadnej łzy. Zabrakło mi tych łez, tego oczyszczenia. "Ślady" spowiły mój nastrój smutkiem, który nie mógł znaleźć sobie ujścia po lekturze. Pozostały tylko refleksje nad kruchością życia i przemijaniem.

Jakub Małecki to niewątpliwie utalentowany pisarz. W tak krótkich formach zawarł tak mocny przekaz. Być może zapomnę wkrótce bohaterów poszczególnych opowiadań, jednak wrażenia, jakie pozostawiła po sobie ta książka, tego nomen omen śladu, zapomnieć nie zdołam.

Komu mogłabym polecić lekturę "Śladów"? Każdemu, kto chce poznać talent Jakuba Małeckiego oraz każdemu, kto chce zmierzyć się z kwestiami egzystencjalnymi, których w tej książce nie brakuje. Nie poleciłabym jej natomiast tym osobom, które nie lubią czytać przygnębiających rzeczy.

Tekst pochodzi z mojego bloga: zaczytana-dolina.blogspot.com
Autor: Natalia z Osobliwego Delirium, data: 12.10.2016 16:00, ocena: 5,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Każdy pozostawia po sobie ślad...

Są takie książki, które wywołują sprzeczne uczucia. Z jednej strony fascynują cię i skłaniają do przemyśleń, zaś z drugiej zdarzenia w nich wydają się oderwanymi kartkami z zaniedbanego zeszytu, które plączą się i wywołują mętlik. Takie właśnie są Ślady. Jedyne w swoim rodzaju.

Człowiek ma pewien początek jak i koniec. Narodziny i śmierć. Czy zastanawialiśmy się, co jest pomiędzy? Pewne etapy życia, które nas kształtują, zostawiają swe piętno, kreują nas na takich, jakimi jesteśmy. O tym właśnie jest ta powieść.

Każdego dnia przeżywamy miliony emocji; radość, złość, rozczarowanie, smutek, żal, przygnębienie, a to wszystko w otoczce naszej marnej egzystencji. Niektórzy potrafią wszystko wyciszyć, usuwając to w kąt, żyjąc inaczej. Inni zaś dzięki swojemu temperamentowi są żywiołowi, lekkomyślni, nie myślą o konsekwencjach.

W Śladach przeżyjemy to wszystko, a nawet więcej. Wyrządzane krzywdy, znikające wspomnienia, bolesna prawda, odrzucenie, chwilowa radość i uniesienie, romanse i znajdowanie drugiej połówki. Wszystko leci po kolei, tworząc obrazy ludzi o różnych charakterach, jednak nadal podobnych do siebie. Bo wszystko kończy się śmiercią, wcześniejszą czy późniejszą, nieprawdaż?

Bardzo trudno scharakteryzować tę książkę, jest ona dość nietypowa, a przecież porusza takie podstawowe kwestie jak życie człowieka. Każdy rozdział opowiada historię innej osoby, jej życie, uczucia, lęki, myśli, a także nieuchronną śmierć. To kiedy przyjdzie, nie jest wcale takie przewidywalne i proste. Niekiedy możemy ją wyczuć, że zbliża się wielkimi krokami, zaś niekiedy zaskakuje i w jednej chwili zjawia się nieoczekiwanie.

Wielowątkowość to coś, co wyróżnia tę pozycję, a także krótkie rozdziały. Pomimo że nie są rozwlekłe, przekazują więcej niż mogłabym się spodziewać. To właśnie przez to, tę powieść czytało mi się naprawdę szybko i przyjemnie. Akcja nie pędzi, ale jednocześnie wszystko wydaje się dynamiczne jak i głębokie.

Każda z postaci jest na swój sposób indywidualna, ale przez przeplatające się losy w książce, można dojść do wniosku że są zbliżone do siebie postępowaniem i charakterem, przez co cała powieść jest napisana ze smakiem i tworzy spójną całość.

Ślady to opowieść o życiu i o tym, co nam towarzyszy podczas tej wędrówki ku końcowi. Znajdziemy tu postacie i ich myśli, przez które możemy zastanowić się nad własną egzystencją. Każdy z nas jest inny, każdy ma inne marzenia i troski, cele. To, czy im sprostamy zależy wyłącznie od nas. Niekiedy są to wybory, które wyjdą nam na dobre, zaś czasami może być odwrotnie. Jeśli szukacie książki z głębszym przesłaniem, która może w pewien sposób wpłynąć na sposób postrzegania życia, ta pozycja jest dla Was. Przez liczne portrety ludzi, każdy odnajdzie tu cząstkę siebie; choćby najmniejszą.

Recenzja pochodzi z osobliwe-delirium.blogspot.com
Autor: Kac Killer, data: 11.10.2016 17:42, ocena: 5,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Ślady

Wbrew temu, po czym mi dał się poznać Małecki, Ślady to zbiór opowiadań, a ja jestem bardziej przyzwyczajony do niego w znacznie dłuższych formach - powieściach. Na kartach tego zbioru poznajemy historie przeróżnych ludzi, którzy pozornie wydają się nie mieć ze sobą kompletnie nic wspólnego, no ale pozory, jak to pozory - mylą i to bardzo. Życia bohaterów wszystkich opowiadań zawartych w Śladach przeplatają się - cytując fragment opisu, który znalazł się na rewersie okładki: Tadeusz Markiewicz ginie na wojnie, ale nie umiera cały. Pada na ziemię z rozerwaną głową, aby od tej pory trwać w życiach innych. Jego daleka krewna, Bożena Czerska, zostaje po wojnie światowej sławy modelką i uciekając przed samą sobą, odciska ślad na każdym, kogo spotka. Jej ojciec, Ludwik, każdego dnia budzi się, nie wiedząc kim jest, a jednak próbuje być kimś. Kolejne życiorysy przeplatają się coraz gęściej, tworząc niepokojącą mozaikę radości, tęsknoty i strachu. Jeśli wydaje Ci się to pokręcone, to cóż, masz rację - jest pokręcone, ale kurwa, kto spodziewał się po Małeckim miałkich historyjek, które bez problemu zrozumie każdy średnio rozgarnięty pierwszoklasista składający litery w pełne słowa, potrafiący wybadać z nich właściwy kontekst. Każde z opowiadań ma jednego głównego bohatera i kilku pobocznych. Nieprzypadkowo tak ciągnę o tych bohaterach - oni są tu kluczowi, bo każdy z nich zostawia po sobie jakiś ślad, a sam autor ukazuje w nich swój kunszt. Dajcie mi innego pisarza, który w kilkunastostronicowym opowiadaniu potrafi tak skleić i przedstawić bohatera, że wydaje się on prawdziwy do tego stopnia, że widzimy go przed swoimi oczami. Umie tak któryś? No to niech rękę podniesie i udowodni, bo ja nie uwierzę.

Opowiadania to jednak nie tylko bohaterowie. To również akcja, miejsca, historie. Ja nie wiem jak to możliwe, ale Małecki pisze tak prawdziwie, że ja się często czuję jakbym sam znalazł się gdzieś obok bohaterów albo przeżywał te historie razem z nimi. Powtórzę to jeszcze raz i będę to powtarzał tyle razy ile będzie trzeba - ten gość jest niesamowity. Nie wiem, może to przez to, że przeczytałem jeszcze w życiu za mało, ale nie spotkałem się dotychczas z książką, która powodowałaby we mnie tak duże emocje. Ze Śladami czytelnik się zżywa, bo inaczej nazwać się tego nie da. Albo da. W Ślady się wchodzi w nich się zanurza. W całości. Ginie w ich odmętach. Tonie. Ale tak tonąć, to ja bym mógł codziennie.

Na osobny akapit zasługuje samo wydanie. Okładka jest jedną z najlepszych jakie zagościły na mojej półce i chętnie zamieściłbym na swojej ścianie oprawiony plakat przedstawiający okładkową twarz, tylko znacznie powiększony. SQN - pomyślcie o tym, bo pewnie znalazłoby się więcej osób chętnych na taką rzecz! Pomysł na mapy pokazujące miejsce akcji - strzał w dziesiątkę, choć z czytelnością niektórych miałem lekkie problemy. Autentycznie - jedna z najlepiej wydanych książek, jakie w życiu widziałem.

Autor - jak wydawca informuje na okładce - głośnego Dygotu nie należy do tych prostych w odbiorze. Ślady i ich poprzednik nie są książkami, które po przeczytaniu postawisz na półce i o nich zapomnisz. To takie pozycje, które wwiercają się w głowę, wchodzą głęboko między zwoje mózgowe i tam zapadają w półsen - zostają w pamięci na zawsze. Nie dziwi mnie wcale wspominanie o Dygocie przy okazji wszelkich wypowiedzi na temat Śladów, bo to książki niejako podobne. Spotkałem się z opiniami, że najnowsza książka Małeckiego może być uważana za swego rodzaju kontynuację ostatniej jego powieści. Czytałem nawet słowa, że Ślady to kilkanaście mniejszych Dygotów. Nie da się nie zgodzić z tymi opiniami, bo są bardzo trafione. Ale po co zamykać się tylko na takie skojarzenia? Przecież w Śladach można odnaleźć również punkty wspólne z innymi powieściami Małeckiego - z Odwrotniakiem i Dżozefem, o których praktycznie wszyscy nie tyle zapominają, co nigdy o nich nie słyszeli. Trochę to smutne.

Ślady są idealnym przykładem na to, że Małecki potrafi zachwycać i robi to, no bo czemu miałby tego nie robić, skoro potrafi? Ten gość na stałe zasiadł między czołówką najlepszych polskich pisarzy młodego pokolenia i jeśli będzie nadal trzymał taki poziom, to może być pewny, że za jakiś czas będzie polskim numerem jeden. Bo moim prywatnym, to chyba już jest.
Autor: Dominika1331, data: 11.10.2016 15:36, ocena: 5,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Niepokojące "Ślady" Jakuba Małeckiego

Niepokojące "Ślady" Jakuba Małeckiego
Przeczytałam tę książkę kilka dni temu i naprawdę wywarła na mnie spore wrażenie. Zwlekałam trochę z opisaniem wrażeń po lekturze, ale zrobiłam to świadomie, chciałam się przekonać, czy ta historia pozostanie ze mną na dłużej, czy też zapomnę o niej po przewróceniu ostatniej strony. Ominęła mnie trochę euforia związana z głośnym "Dygotem" Jakuba Małeckiego, ale na pewno nadrobię zaległości, bo "Ślady" potwierdzają niebywały talent prozatorski autora.
Jakub Małecki tym razem zaproponował wielowątkową mozaikę ludzkich losów, krótkie opowiadania, które tylko pozornie stanowią odrębne części, bo mają wiele punktów wspólnych. "Ślady" to surowa, cierpka i niepokojąca proza, historia, która nie daje o sobie zapomnieć, to wreszcie opowieść o kruchości ludzkiego życia, nieuchronności losu i śladach, które zostawiamy po sobie w kolejnych pokoleniach.
Bohaterami są ludzie w różnym wieku i różnym statusie społecznym, mniej i bardziej wrażliwi, dobrzy i źli, połączeni rodzinnymi więzami lub zupełnie sobie obcy. Próżno szukać w tej opowieści sielankowej atmosfery, bo nawet krótkie chwile szczęścia są zwykle zapowiedzią czegoś strasznego. "Ślady" to w dużej mierze książka o umieraniu, prywatnym końcu świata, który czeka każdego z nas. Przez całą lekturę przypominał mi się wiersz "Piosenka o końcu świata" Czesława Miłosza i czytając ostatnie zdanie tej książki przekonałam się, że oba utwory mają wiele wspólnego. Rodzimy się i umieramy, to nasz początek i koniec świata, nic nie trwa wiecznie.
"Ślady" Jakuba Małeckiego to niezwykle sugestywna opowieść, doskonała proza i jedna z lepszych książek, które przeczytałam.
Dominika Ławicka http://matkapolkaczytajaca.blox.pl/
Autor: tanayah czyta, data: 10.10.2016 21:37, ocena: 5,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Mistrzowskie historie

Jakub Małecki bada życie człowieka pod lupą i mistrzowsko przedstawia nam jego mikrokosmos, boleśnie nam przy tym uświadamiając, że nasze życie też jest takie: zwyczajne, choć dla nas oczywiście najważniejsze. Jego narrator patrzy z zewnątrz, oczyma istoty wyższej: może Śmierci, a może jeszcze kogoś innego? Tej książce zaszkodziłyby sztywne ramy, więc nie będę jej w nich zamykać. Niech „Ślady” rozchodzą się swobodnie jak kręgi na wodzie. Polecam Wam lekturę: to jedna z tych książek, której wielkości nie oddadzą opisy – to trzeba sprawdzić samemu.
Autor: Dorota Ka, data: 10.10.2016 20:44, ocena: 5,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Ślady

Tadeusz ginie na wojnie. Mama Bożeny zginęła pod gruzami Warszawy. Eugenia zbiera z ulicy truchła zwierząt a Teresa była świadkiem śmierci pięciu osób. Chwaścior miał zostać spalony za przyprowadzenie do wsi diabłów, a Drzypapa miał w życiu ciągle pod górkę. Te i inne postaci łączy w swojej książce autor w jedną historię o świecie, jego początkach i końcach.


Na pierwszy rzut oka Ślady są zbiorem opowieści, które można czytać osobno. W moim odczuciu jest to jedna powieść o losach ludzi, które autor w subtelny ale bardzo istotny sposób splótł ze sobą, dlatego czytanie tej książki na wyrywki odbierze jej w znacznej mierze sens. Koniec świata dla każdego będzie oznaczał coś innego. Nawet świat będzie czymś zupełnie innym dla mnie i dla Ciebie. Autor skupił się na losach zwyczajnych ludzi i opisał je w sposób, który dobitnie ukazuje czytelnikowi czym jest rzeczywistość bohatera, do której możemy zaglądnąć na kartach tej książki. Każdy ludzki los, nieważne czy to światowej sławy modelki, czy pospolity i przeciętny dla postronnego obserwatora, jest czyimś światem, który ma początek i koniec.


Dla mnie najbardziej uderzająca była historia Teresy, opowiadającej przypadkowym nieznajomym historię swojego mogłoby się zdawać bardzo nudnego życia. Bo czy wakacje przez trzydzieści lat spędzane w jednej miejscowości są oznaką czegoś innego? A jednak to historia jej małżeństwa i oczekiwania całe życie "aż coś się wydarzy" choć przecież cały czas coś się właśnie zdarzało wywołała we mnie najwięcej emocji. Wspomnienie latawca puszczanego przez męża z dziećmi i widok już na zawsze pustego nieba dobitnie ukazuje tę prostą prawdę. W zasadzie każde z tych opowiadań sprowadza się do tego samego - uzmysławiania człowiekowi, że życie trwa właśnie w tym momencie, nie ma co czekać aż w jakiś spektakularny sposób się rozpocznie.


Życie z powieścią nie ma nic wspólnego (...) Ono się nie układa w jedną całość.


Na przekór tym słowom które padają w trakcie lektury kilkukrotnie, autor ułożył historie swoich bohaterów w jedną mozaikę, której motywem przewodnim najprędzej można by określić samotność i stratę. Bardzo wyraźnie przebija się z kart powieści właśnie uczucie braku czegoś - miłości, ukochanej osoby, zdrowia, czasu, szczęścia. Nie brakuje za to lęku, choroby, krzywdy wyrządzonej innym. Nad tym wszystkim rozciąga się to, co nieuniknione. Pojawia się znienacka, przechadza między bohaterami, zabiera głos. Śmierć nie daje o sobie zapomnieć. Lektura ma swój własny, niespieszny rytm. Wczytywałam się w kolejne opowiadania powoli, mimo to książkę przeczytałam stosunkowo szybko. Urzekający jest jej język - piękny, bogaty, czytanie tej pozycji jest krótko mówiąc olbrzymią przyjemnością obcowania z literaturą. Od pierwszych zdań dałam się wciągnąć w świat wykreowany przez autora i nie opuściłam go dopóki nie przeczytałam ostatniej strony.


Wszyscy doczekamy własnego końca świata, dlatego tak naprawdę liczy się tylko to, jakie ślady po sobie zostawimy. Nie ważne, jakie życie wiedziemy - przykład Chwaściora, który poza fujarką nie miał tak naprawdę niczego a zapadł w pamięci tylu osób dowodzi tego doskonale. Ważne jest co zrobimy z tym co mamy w rękach. Lektura zostawiła po sobie niezatarty ślad, podobnie jak autor którego książek będę od teraz wypatrywać z niecierpliwością.

co-przeczytalam.blogspot.com
Autor: Czymkolwiek, data: 10.10.2016 17:18, ocena: 5,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Innego końca świata nie będzie

Biorąc się za ten zbiorek miałam przy sobie znaczniki. Wiecie, te małe, samoprzylepne karteczki, którymi można zaznaczać różne miejsca w książkach nie bazgrząc po nich długopisem. Był plan - zielone do długich cytatów, czerwone do krótszych. Zaznaczałam wszystko, co spodobało mi się szczególnie, w wyniku czego pod koniec lektury mój egzemplarz "Śladów" przypominał zielono-czerwonego jeżyka.

O czym to właściwie jest? Trudno powiedzieć, bo "Ślady" to zbiór dziewiętnastu krótkich opowiadań, a skoro opowiadań to wiadomo, że tematyka każdego będzie nieco inna. Ale nie są też zupełnie od siebie różne, łączą je dwie rzeczy. Pierwsza to sieć powiązań między bohaterami poszczególnych tekstów - a to ktoś jest czyimś dzieckiem, a to czyimś przyjacielem, a to sprawcą czyjegoś nieszczęścia. Powiązania nie są nachalne - opowiadania czytane osobno są zrozumiałe, fabularnie zamknięte i niczego im nie brakuje, ale uważny czytelnik po kawałku ułoży z nich niezwykłą mapę ludzkich losów. Druga z tych klamer spinających zbiór to motyw końca świata. Nie, nie tego końca z 2012, nie walących się mostów, nie zapadającej się ziemi. Tych jak z "Piosenki o końcu świata" Miłosza – małych, prywatnych, pozornie nieistotnych, a dla kogoś najważniejszych. Jest więc z początku Tadeusz, który ginie na wojnie – od jego losów, opisanych z dość nietypowej i ciekawej perspektywy (ale jakiej, tego Wam już nie wyjaśnię, coby nie psuć przyjemności z lektury) rozpoczyna się korowód postaci, niektórych barwnych i niezwykłych, jak choćby szalonego Chwaściora z jego fujarką, a niektórych na pierwszy rzut oka zwyczajnych, lecz przedstawionych w taki sposób, że ich losy nie dość, że nie wydają się ani trochę mniej interesujące, a wręcz są nam bliższe i częstokroć ważniejsze.

Pisze Małecki o tych końcach tak ładnie, że aż strach. Zdaniami krótkimi, ale konkretnymi i często w tej skrótowości zawierającymi całe światy. Nie dręczy zdaniami-wieżowcami, a jednak starcza mu prostych konstrukcji żeby powiedzieć wszystko i jeszcze odrobinę więcej. Ujął mnie tym – z jednej strony konkretny, a z drugiej – metaforyczny. Szczególną próbką tego stylu są pierwsze zdania opowiadań, często zabawne i tragiczne zarazem, jak na przykład:

"Przez pierwsze dwanaście lat życia Oskar Wilhelm Czerski miał wszystko: rodziców, dom, siostrę i dwie połowy twarzy."

Kiedy indziej – tajemnicze akapity, które aż każą czytać by dowiedzieć się, co było dalej:

"Czyta z prostych, tych jest chyba najwięcej. Czyta z łukowatych. Z blednących czyta i z tych gwałtownie urwanych. Z krótkich, dynamicznych. I z długich, zbliżających się do barierki – te lubi najbardziej. Dają wiele możliwości."

A przy tej prostocie nie popada w prostactwo ani w banał. Kłaniam się w pas.

Nie jest to także zbiór o sprawach prostych – autor nie ucieka od tematów ciężkich i nieprzyjemnych, jak choćby pojawiający się parokrotnie wątek alkoholizmu. Ale – i za to mu chwała – nie moralizuje przy tym, nie próbuje oceniać opisywanych przez siebie zjawisk, a jedynie przedstawia je z perspektywy jednostkowego dramatu. Spojrzenie na jednostkę, tak ważne w "Śladach", każe nam wcielić się w rolę uważnych obserwatorów czyjegoś życia i odbiera łatwość sądzenia. Wszystkie zawarte w tym zbiorku historie, choć dotykają różnych płaszczyzn życia i są osadzone w innych czasach łączy to, że budzą wrażliwość, każą myśleć. A myślenia raz włączonego nie da się już wyłączyć.

I na sam już koniec, przyszedł czas na fundamentalny zarzut, który najczęściej stawiam książkom, które mi się spodobają: ZA KRÓTKA. Bo wszystko co dobre, (za) szybko się kończy, więc ja te 320 stron pochłonęłam zachłannie na jeden raz i zostałam z tą w pewien sposób nawet przyjemną pustką, która towarzyszy mi zawsze, kiedy skończę czytać coś bardzo dobrego. Panie Jakubie, pisz Pan tego dobra więcej! A ja uciekam nadrobić "Dygot", bo wstyd mi coraz bardziej, że jeszcze nie czytałam.

"Życie jest bardziej jak zbiór opowiadań. Poszarpane, nieprzewidywalne. Uwierz mi, mojego czy twojego życia nikomu by się nie chciało czytać."

więcej recenzji na czymkolwiek.blogspot.com
Autor: Wybebeszamy książki, data: 06.10.2016 21:30, ocena: 5,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Czym życie?

Ślady to drobne, czasami większe, a zazwyczaj po prostu ciche i skromne dowody naszej obecności. Zdarza się i tak, że odciski nawet po utracie właściciela pozostają głośne i rozpoznawalne.
Istnieją też takie postacie na planie naszego świata, których ślady nabierają konturów i barw dopiero po śmierci. Najsmutniejsze, najbardziej melancholijne są znaki, których nie dostrzegamy. Mijające z każdą chwilą, zacierające się w płótnie Wszechświata. Ludzi, którzy je zrobili, nigdy nie poznamy. Pamięć o nich będzie raczej iluzoryczna, niźli prawdziwa. Do końca pozostaną dla nas tajemnicą, mimo że codziennie będziemy napotykać ich ślady.

Życie

"Czym życie? Złudzenia chwilką,

Czym życie? Marzeniem tylko,

Cieniem, majakiem, rojeniem, (...)"

Czym jest życie? Takie pytanie zadaje bohater dramatu Pedro Calderona de la Barci "Życie snem". Jego słowa długo dźwięczały w moim umyśle, ale sens - ten prawdziwy - pozostawał nieznany.

Dopiero "Ślady" uświadomiły mi siłę krótkiego pytania. Czym życie?

Dla Chwaściora - najbardziej barwnej, niemal folklorystycznej postaci - jest ono podróżą. Od drzwi do drzwi, z muzyką, która wcale muzyką nie jest. Z naiwnością, dobrem i prostotą, które gubią nawet najmężniejszych. To kołyszący się krok wiodący poprzez lasy ludzkich uprzedzeń, nienawiści i niepojętej świadomości.

Życie to także scena. Teatr. Wcielanie się w rolę, ponieważ zawsze trzeba być "kimś". Nie można być tylko i wyłącznie sobą. To nudne. To oryginalne, ale również wykluczające. By być "kimś" trzeba spełniać określone warunki. Albo to w sobie masz, albo nie. Jeżeli cząstka przebojowości, marszu po trupach i swoistej bezczelności drzemie głęboko uśpiona w Twojej duszy, musisz ją rozbudzić. Odpowiedni będzie mocny bodziec. Wstrząs i płynna odwaga.

Są też chwile, gdy życie nie jest niczym więcej jak ulotnym mgnieniem. Majakiem, który chwytamy w dłoń, ostrożnie oglądamy, by później puścić sie w szaleńczą pogoń, gdy drobne skrzydełka trzepoczą i uciekają w siną dal. To zaledwie sekunda. Dla wielu jest po prostu dłuższa niż dla innych.

Możemy z wypiekami na twarzy i mocno bijącym sercem podążać. Szukać. Pożądać. Nigdy nie znajdywać. Świat nie stanie jednak w miejscu, jeśli i my na drobną chwilkę przysiądziemy na uboczu. Szkopuł tkwi w tym, by w odpowiednim momencie powstać i wrócić na trakt. Zbyt długie odizolowanie, strach i zmęczenie są równie niszczące dla człowieka jak gwałtowne emocje.

Śmierć

Nie pozostawia jednak wątpliwości fakt, że nieważne jak żyliśmy, wszyscy umrzemy tak samo. W głębi swoich dusz zawsze niegotowi. Pragnący, ale nie potrafiący zdefiniować celu. Posiadający, bezpieczni w swoich codziennych troskach i obowiązkach, jakby otumanieni. Głusi na otaczającą nasz rzeczywistość i podszepty śmierci.

Małecki cienką, ale mocną nicią łączy pozornie niemające ze sobą nic wspólnego elementy. Szyje patchwork z ludzkich żyć. Łączy je w jedną, mieszaną, maksymalnie zróżnicowaną tkaninę, która błyszczy jednak pośród innych wyjątkowością i stylem.

Bazując na słowach "ostatnia była śmierć" zarysowuje postacie, które bogate życie przeżywają w mgnieniu oka. Krótka forma opowiadań ma za zadanie podkreślić ulotność naszego istnienia. To, co dla nich było okresem pełnym przeszkód, miłości i strachu, dla czytelnika staje się urywkiem książki. Kilkoma stronami, które niosą nieprawdopodobną moc emocji.
Autor nie tylko sprawia, że stajemy się nierozłączną częścią książki. Jakub Małecki czyni nas podatnymi na najbardziej podstawowe z prawd.

W najbardziej skondensowanej formie oddaje to, czego często nie są w stanie przekazać wielotomowe powieści. Ulotność życia, siłę śmierci, nienaruszalny cykl świata, różnorodność chwil oraz równość wobec końca.

"Ślady" wywarły na mnie wielkie wrażenie. Minimalizm, styl, wykonanie. oprawa graficzna - wszystko to tworzy książkę, która i bez wspaniałej okładki, wybroniłaby się z łatwością i właściwą sobie prostotą.
Autor: ryszawa.blogspot.com, data: 04.10.2016 23:07, ocena: 4,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Śladami bohaterów

Tadeusz ginie od kuli w głowę, Bożena staje się słynną modelką, Ludwik budzi się codziennie starając się zrozumieć kim jest. Wioskowy dziwak spędza dnie na graniu na fujarce. Te i inne osoby tworzą razem spektrum sukcesów i porażek, smutków i radości, tęsknot i powrotów. Łączy ich coś o czym nie mają pojęcia.

Książkę czyta się bardzo szybko. Po części jest to zasługa krótkich rozdziałów, ale głównie to zasługa interesującej fabuły. Akcja mknie do przodu, jednak bez zbędnej przesady. Idealnie wyważona ilość tekstu i wielowątkowość, to niewątpliwie dwa największe plusy powieści. Każdy rozdział opowiada inną historię, dotyczy innych osób, ale łączy je jedno: krążąca w powietrzu nieuchronna śmierć. Czasem przychodzi nagle, a czasem się zapowiada, jedno jest pewne: do każdego prędzej czy później trafi. Najciekawsze w tym wszystkim jest to, że mimo swej odrębności, losy się przeplatają, tworząc jedną zgrabną całość.

Bohaterowie oprowadzają czytelnika po swoim życiu, dzięki czemu może on poznać ich problemy, emocje, nadzieje i smutki. Dziewiętnaście opowiadań zawiera w sobie egzystencjalne przesłanie. Autor skupia się głównie na wartości jaką jest życie każdej jednostki, każdego człowieka. Mimo, iż postacie mogą wydawać się nazbyt przerysowane, to tak naprawdę przedstawiają ludzi, którzy naprawdę mogliby istnieć. Ludzkość bardziej obawia się śmierci niż bólu. To dziwne, że odczuwają lęk przed śmiercią. Życie rani bardziej niż ból.

Podoba mi się konstrukcja fabuły, jest niebanalna i zupełnie niepodobna do pozycji jakie mam okazję czytać na co dzień. Pobudza do myślenia oraz zmusza do kontemplacji nad tematami w niej zawartymi. Każdy z nas może znaleźć w niej dla siebie miejsce. Muszę koniecznie wspomnieć o cudownej szacie graficznej i tytule, który z całą pewnością nie był przypadkowy. Idąc śladami bohaterów rozpoczynamy wędrówkę, podglądając kolejne końce świata.

Nie miałam okazji do tej pory poznać żadnej innej pozycji autora, jednak poetycki język, klimat rodem z baśni i umiejętność kreowania postaci w sposób interesujący, bez względu na wiek, pleć i status bohatera, skłania mnie do zapoznania się z innymi książkami Jakuba Małeckiego. Do swojej listy dopisuje słynny „Dygot”, tymczasem polecam Wam „Ślady”.
Autor: Dziewczyna z książkami, data: 04.10.2016 15:09, ocena: 5,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Czy zostawiamy ślady?

Rodzimy się i umieramy - to co pomiędzy wydaje się być tylko niewiele znaczącym mgnieniem. Gdy znikamy, świat się nie zatrzymuje, czas nie zwalnia swojego biegu, natomiast inni żyją dalej, by wciąż samodzielnie mknąć ku niechybnemu końcowi. Ale co jeśli nie umieramy? Czy nie jest tak, że dopóty ktoś o nas pamięta, dopóty pozostaniemy częścią świata, który ponoć pozostawiliśmy? Co jeśli rozczepiamy się na niezliczone części, które odciskają swe piętno w życiach osób z nami powiązanych? Zostajemy więc, czy znikamy? Zostawiamy ś l a d y, czy zabieramy wraz ze swoim końcem każdą cząstkę nas samych?

Świat kończy się, a potem pędzi dalej.
Kalejdoskop ludzkich żyć - pełnych przemijalności oraz chaosu, rozpoczyna Tadeusz Markiewicz, którego los zbyt szybko oraz okrutnie pozbawia możliwości. Umiera z rozerwaną głową na wojnie, jednak wciąż trwa - zarówno w ludziach, którzy żyli tuż obok niego oraz tych, których nigdy nie zdołał poznać. Niczym cień przenika przez ich egzystencje. Czytelnik kolejno stawia czoła, krótkim historiom życia, w pewien sposób powiązanych ze sobą ludzi. Poznaje wiejskiego grajka - Chwaściora, mężczyznę, który chciał wszystkiego i został z niczym leżąc sparaliżowany w szpitalu, chłopca na rowerze, który żył z konsekwencjami błędów ojca oraz między innymi Bożenę Czerską, światowej sławy modelkę, która miała wszystko, ostatecznie tracąc to co najważniejsze. Te epizody z żyć ludzkich, prowadzą czytelnika między skomplikowane meandry życia, śmierci oraz śladów jakie po sobie pozostawiamy.

Jakub Małecki to jeden z najbardziej docenianych, współczesnych, polskich pisarzy. Potwierdza tę tezę chociażby fakt, iż jego Dygot został uznany za najlepszą polską książkę, w kategorii literatury pięknej w roku 2015 na portalu Lubimy czytać. Tytuł ten wedle wielu jest jedną z najlepszych polskich dzieł ostatnich lat. Byłam bardzo ciekawa twórczości tego autora, zważywszy na liczne wyróżnienia oraz pozytywne recenzje jakie wciąż wpływają na konto Jakuba Małeckiego. Moje pierwsze spotkanie z jego pracą odbyło się właśnie podczas lektury poddanych tutaj recenzji Śladów. Była to pozycja, które już niemal od pierwszych zdań zdołała mnie zaskoczyć językiem oraz formą użytą do przedstawienia historii Tadeusza Markiewicza oraz opowieści po nim następujących. Książka ta zrobiła na mnie nie lada wrażenie, czym zdecydowanie przeskoczyła odgórnie nałożone oczekiwania.

Ślady są skonstruowane w bardzo specyficzny sposób - każdy, stosunkowo krótki rozdział zaznajamia nas z historią kolejnej z postaci. Ich życia mkną między stronami, nie opowiadając jednak o chwili, lecz często o znacznych częściach z życia wyjętych, które dynamicznie przemijają, by ustąpić kolejnym, w pewien sposób powiązanym, mającym ujrzeć światło dzienne. Wgłębiając się w rozdziały coraz więcej rozumiemy, coraz więcej dostrzegamy, łączymy fragmenty tej samej nici, którą pozostawił autor - odnajdujemy tytułowe ślady. Wszystkie historie są do bólu prawdziwe. Rozprawiają o życiu, śmierci, przemijaniu - o tym co dotyczy każdego z nas. Jednak szybkość z jaką czytelnik zostaje zaznajomiony z cieniami i blaskami wszystkich trzech, zapiera dech. Na pierwszej kartce nowego rozdziału, czy też nowego życia poznajemy bohatera, na szóstej przychodzi nam zderzyć się z jego śmiercią. Na jednej stronie przyglądamy się codzienności małego chłopca, na kolejnej obserwujemy jak pokutuje za błędy swojego ojca. Te historie są nieprzewidywalne, proste i skomplikowane, nagłe i odzwierciedlające naturalny bieg rzeczy, bolesne, lecz prawdziwe. Po prostu ludzkie.

Życie jest bardziej jak zbiór opowiadań. Poszarpane, nieprzewidywalne. Uwierz mi, mojego czy twojego życia nikomu nie chciałoby się czytać.
Chaos. To również określenie, które można użyć w kontekście obrazu życia, jaki namalował w swej powieści autor. Często krążymy między wyrywkami z życia bohaterów, cofamy się w przeszłość, powracamy do teraźniejszości, by po chwili pochylić się nad sędziwym starcem, którego życie skończyło się dawno, dawno temu pod ruinami pewnej kamienicy. Autor ukazuje dzięki temu jaki wpływ ma jedna chwila na całe nasze życie. Jakim szybkim, przemijającym epizodem jest nasze życie. Na przykładzie z pozoru zwyczajnych mieszkańców naszego kraju, autor rozpościera koleje ludzkiego losu, nadając swym bohaterom piętna, na podstawie których przemyca ważne życiowe spostrzeżenia. Ten zbiór opowiadań jest jednak również czymś w rodzaju... pochylenia się nad jednostką - uchwycenia różnorodności życia, chwil oraz ludzi. Przecież dla każdego koniec świata wygląda inaczej - jest mgnieniem świateł, rykiem nadjeżdżającego samochodu, codziennym jednakowym widokiem szpitalnej sali, kakofonią wojny

Historie kolejno przemijają, subtelnie się przeplatając oraz ukazując siłę ludzkiego jestestwa, czy też raczej tego co zostaje po jego przeminięciu. Każdy z nas zostawia ślady. Te w umyśle i te namacalne; wydźwięk wspomnienia ze wczesnego dzieciństwa, zbiór ulubionych opowiadań, echo radosnego śmiechu w umyśle bliskiej nam osoby, zamyślone spojrzenie uchwycone w obiektywie aparatu, czy też wymyślone przezwisko przyjaciela na długo jeszcze funkcjonujące w jego rodzinie. Ślady to zdecydowanie nostalgiczna podróż między ludzkimi życiorysami, które uświadamiają nas o istocie chwili, śmierci, życia oraz nieśmiertelności. Wbrew wszystkiemu trwamy jeszcze na długo po tym jak oddamy światu ostatnie tchnienie. Trwamy w innych ludziach, rzeczach, wspomnieniach. Non omnis moriar.

Bohaterowie są bardzo różni, niekiedy poznajemy ich jako postacie drugoplanowe danego opowiadania, by następnie przyjrzeć się ich historii bliżej, kilkanaście stron dalej. Są bardzo wyraźnie zarysowane mimo, iż niekiedy poświęcone im zostają tylko nieliczne strony rozdziału. Widzimy ich życia, ich charaktery, sytuacje, które miały na nie wpływ - te błaha i te, które wdarły się do ich życia gwałtem. Ten zbiór opowiadań, łączący się poniekąd na wspólną opowieść jest pełen emocji, które wypływają spomiędzy nasiąkniętych nimi wersów. Jest również echem przeszłości, która wyraźnie odciska swe piętno w teraźniejszości; chociażby Adam, który wciąż jest nawiedzany przez duchy przeszłości, w pokucie za to co uczynił za młodu, natomiast pewne bohaterka wciąż jest prześladowana przez obraz pięciu martwych mężczyzn, któremu nadal musi stawiać czoła.

Język jakim napisana jest ta książka zdecydowanie nie należy do prostych. Ma w sobie coś co na długo pozostaje w pamięci i jest na tyle charakterystyczne, że pozwala odróżnić go na tle innych. Sam styl, jak i pomysł są poprowadzone po mistrzowsku. Ten pierwszy ma w sobie nutę poetyczności, drugi intryguje i sprawia, że czytelnik oczarowany oraz poruszony brnie przez kolejne egzystencje składając kolejne, poszarpane elementy układanki. Czytając książkę czuje się, że coś jest ukryte pomiędzy wierszami. Coś trwa z tyłu głowy podpowiadając, że historia prowadzona jest również pomiędzy wersami i tylko od czytelnika zależy czy ją dostrzeże. Przez wzgląd na to sądzę, że ten zbiór opowiadań nie jest przeznaczony dla każdego. Trzeba mieć w sobie tę nutę wrażliwości oraz umiejętności dostrzegania rzeczy, nie powiedzianych wprost.

Początek świata często wygląda podobnie.
Myślę, że Ślady Małeckiego to idealna lektura na nostalgiczne, jesienne wieczory. To pełna refleksji książka o indywidualnych końcach świata, o życiu oraz przemijalności. W swej prostocie niezwykła oraz urzekająca, choć miejscami niezwykle szokująca. To historia dosadna i metaforyczna, w swej formie piękna oraz historii melancholijna. Zdecydowanie warta poznania. Jej lektura jest stosunkowo szybka, jednak historie w książce zawarte na długo nie opuszczają myśli. Mocna, intrygująca oraz angażująca. Już pierwszy rozdział jest niezwykłą zapowiedzią tego co czego Was na dalszych etapach. Szczerze polecam tym, którzy lubią trochę pomyśleć oraz pochylić się nad życiem jednostki.

czy świat umrze trochę
kiedy ja umrę

patrzę patrzę
ubrany w lisi kołnierz
idzie świat

nigdy nie myślałam
że jestem włosem w jego futrze

zawsze byłam tu
on - tam

a jednak
miło jest pomyśleć
że świat umrze trochę
kiedy ja umrę
(Halina Poświatowska)
Autor: Michał Lipka, data: 30.09.2016 18:37, ocena: 4,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

PO ŚLADACH DO CELU

Małecki to autor nietypowy. Z jednej strony jego twórczość jest dziwna, z drugiej porusza popularne tematy, to znów z kolejnej sięga wyżej, ku ambitnym szczytom. Ale przede wszystkim jest autorem, którego warto poznać, czy się lubi fantastykę (i to bardzo szeroko pojmowaną) czy obyczajowe, dramatyczne historie z nietuzinkowymi bohaterami, czy też wreszcie teksty traktujące o najnowszej historii Polski. I taka właśnie jest jego nowa książka, zabierająca czytelników w serię bardzo osobliwych podróży zebranych pod wspólnym mianownikiem.

W życiu tak właśnie bywa. Czasem coś niezwykłego wsącza się w nie tak niespostrzeżenie, że trudno jest nam w ogóle zwrócić na to uwagę, a czasem wdziera się w ten żywot gwałtem. Dla Tadeusza śmierć to właściwie dopiero początek. Ginie na wojnie, kula trafiła go w głowę, ale coś po nim pozostaje. Non omnis moriar, chciałoby się rzec. Historie bliskich mu osób splatają się ze sobą, niby oderwane od wszystkiego, niezależne, dalekie od jego losów, powoli składając się w jedną, intrygującą całość…

Dziwna jest to książka. Ani zbiór opowiadań, ani powieść, a zarazem i powieść i zbiór opowiadań jednak. Jest tu trochę, jak w „Opętanych” Palahniuka, chociaż nie istnieje fabuła splatająca całość, a są raczej tytułowe ślady. Powracające motywy i kwestie, które łączą w całość wątki, jak życie łączy w sobie żywoty różnych ludzi. Krok po kroku, rozrzucone tropy zbiegają się w jedną całość. Jest tutaj coś z fantastyki, jednakże dominuje przekonująca warstwa obyczajowa, pełna ciekawych (także pod względem psychologicznym bohaterów). I jest jeszcze ta rzeczywistości, jakże nam bliska, bo odtwarzająca autentyczne miasta, gdzie akcja toczy się na tle dobrze znanych wydarzeń. Ba, są tu nawet mapy owych miast i ich okolic stanowiące swoiste strony działowe.

Jak Małecki to wszystko opisuje? Jego styl nie jest stylem popowym, nie ma tutaj rozrywkowej lekkości i prostoty. Autor snuje swoją opowieść w sposób ambitny, bardzo klasyczny, choć z emocjami, a czasem nawet nutą szaleństwa. Przede wszystkim rządzi jednak stonowana, bardzo realistyczna stylistyka. Wysmakowana i wymagająca. Coś w sam raz dla czytelników, którzy pragną czegoś z rodzimej wyższej półki, nieoczywistego i niegłupiego.

A zatem nie pozostaje mi nic innego, jak polecić Wam „Ślady”. Małecki po raz kolejny udowadnia, że jest jednym z najciekawszych młodych polskich twórców, a jego karierę warto jest śledzić. Dlatego nie wahajcie się i sięgnijcie, naprawdę warto.
Autor: Bookendorfina, data: 27.09.2016 06:57, ocena: 5,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

"Życie jest bardziej jak zbiór opowiadań. Poszarpane, nieprzewidywalne... Ono nie układa się w jedną całość."

Mocna dawka ciekawej i przenikliwej opowieści o ludzkim życiu, jego różnorodnych odcieniach, wariacjach i tonacjach. Nie dla każdego melodia losu brzmi ciepło i pogodnie, zazwyczaj pod wierzchnią warstwą kryją się mniej przyjazne nuty, odsuwane od wiodącego rytmu, zagłuszane codziennością, ignorowane i celowo wyciszane. Jednak, w końcu otrzymują prawo głosu, przybierają formę bolesnej samotności, niezrozumienia, poczucia winy czy krzywdy. Niespełnienie, porażka, niedosyt, rozczarowanie, złamane obietnice. Względność prawdy, różna wymowa powodzenia, ulotność szczęścia, kwestie przypadku, zwykłego fartu czy niekorzystnego zbiegu okoliczności. Jedni czują i odbierają więcej, drugim wystarcza ten poziom drażnienia zmysłów, a jeszcze inni gubią się w zbyt mocnej mieszance docierających bodźców. A życie upływa, mknie odliczane kolejnymi dniami, mniej lub bardziej istotnymi wydarzeniami. Nie zawsze wychwytujemy jego piękno, nie dostrzegamy, że dzieje się właśnie teraz, bo czekamy na coś, co być może nigdy się nie wydarzy.

Historie przemawiają, emanują wdziękiem, chętnie wchodzimy w ich świat, zagłębiamy się w kolejne wątki, instynktownie starając się ze skrawków scenariuszy ludzkich losów stworzyć harmonijną całość, dostrzec spójność przebijających przesłań, wielobarwnych wspomnień, uznać wartość faktów, odczuć przyjemność ich interpretacji. Z zainteresowaniem i satysfakcją odbywamy tę podróż, widocznymi lub ukrytymi dowodami istnienia tego, co nam bliskie i znane. Doszukujemy się wspólnych powiązań, zależności między bohaterami, w znacznym stopniu także podobieństwa z nami samymi. Zrozumieć istotę jakości egzystencji, cykl nieustannego trwania, nieuchronnej wymiany pokoleń. Każdy z nas pozostawia coś po sobie, czasem coś namacalnego, efekt twórczości, albo nieuchwytnego i pozornie niezauważalnego, jak wpływ na życie innych, determinowanie ich przeznaczenia, inspirowanie działań i zachowań. Świadomie lub nie, odciskamy własne ślady, gubimy szczątki i rozrzucamy okruchy, tropimy innych podążając ich szlakami, przecinamy ścieżki, przyglądamy się równoległym marszom. Zbieramy bagaż doświadczeń, dzielimy go z bliskimi i znajomymi, zyskujemy, tracimy, wymykamy się definicjom, walczymy o indywidualność w tłumie, balansujemy na granicy szaleństwa. Szybko wniknęłam w klimat "Dygotu", jeszcze mocniej zaangażowałam się w "Ślady". Przyznaję, że coraz bardziej rozsmakowuje się w twórczości Jakuba Małeckiego, ogromna radość i zadowolenie, że powstają takie książki, ciekawe czym jeszcze zaintryguje nas pisarz, będę wyczekiwać.

bookendorfina.blogspot.com
Autor: hasacz93, data: 25.09.2016 01:15, ocena: 5,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Małecki w szczytowej formie.

Od Dygotu miałam duże oczekiwania względem twórczości Jakuba Małeckiego, ale już po samym skrócie fabularnym na tyle okładki wiedziałam, że to nie będzie zła książka. To książka o przemijaniu, szukaniu siebie i walki z szaleństwem, tęsknocie, miłości. To portret wielopłaszczyznowy, który na długo pozostaje w człowieku po jego przeczytaniu. W zasadzie nie da się napisać niczego złego o Śladach. Jest tu wszystko. Po prostu. Takie książki chce się czytać.
Autor: Amanda Says, data: 23.09.2016 15:19, ocena: 5,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

"Świat kończy się, a potem pędzi dalej."

Recenzja pojawiła się również na blogu: http://amandaasays.blogspot.com/2016/09/slady-jakub-maecki.html

"Początek świata często wygląda podobnie."

OPRAWA
Wiecie za co szczególnie lubię Wydawnictwo SQN? Za niezwykle starannie wydane książki, piękne okładki, dbałość o każdy szczegół. Niezwykła grafika z okładki stanowi idealne zwieńczenie całego zbioru opowiadań. Ma w sobie coś z każdego z nich. A na żywo prezentuje się jeszcze lepiej, niż na zdjęciach. Wnętrze opatrzone jest również w ozdobne strony tytułowe każdego opowiadania oraz mapki miejsc, których dotyczą.
OPOWIADANIA
Pojedyncze opowiastki, skrawki czyjegoś życia. Niby tak odmienne, a jednak historie wypełniają się wzajemnie i dopiero razem stanowią spójną całość. Czytelniku, nie uświadczysz tu pędzącej akcji, nagłych zwrotów i szybciej bijącego serca. Poznasz życie ludzi, którzy może istnieją gdzieś obok Ciebie, których historie powtarzają między sobą starsi ludzie. Dowiesz się, co dzieje się w tym mieszkaniu kilka bloków obok. Usłyszysz myśli tej, która kiedyś była na ustach wszystkich, a dziś to wszystko zlewa się w jej pamięci. Tu nie spotkasz ścisłej fabuły i jednego głównego bohatera, który zwycięża zło na samym końcu. Tutaj poznasz prozę życia i jego szarą stronę. Bo nie wszystko kończy się szczęśliwie. Jedna historia będzie tylko strzępkiem życia, jednym momentem, inna - kalejdoskopem wspomnień i przekrojem całego życia. Czasy wojny i współczesność - opowiadania z biegiem czasu będą coraz bliższe naszej teraźniejszości.

"Życie jest bardziej jak zbiór opowiadań. Poszarpane, nieprzewidywalne."

BOHATEROWIE
Tadeusz, Witold, Julia, Oskar, Bogna, Chwaścior i cała mozaika postaci. Każdy wydaje się być kimś zupełnie innym. Ich historie przecinają się jednak. Niektóre bezpośrednio, inne jedynie przez wspomnienia, miejsce, innych ludzi. Jednak wszyscy są ze sobą połączeni. I każdy z nich ma swój początek i koniec świata. Każdy z nich o czymś myśli przed snem. Każdy ma wspomnienia, chociaż niektóre z nich stają się już zamglonymi wydarzeniami, przy których nie wiesz, czy to ty w nich uczestniczysz, czy może stałeś obok. Czas ucieka przez palce, bądź zatrzymuje się w tym jednym czarnym momencie twojego życia i inne dni są tylko kopią dnia poprzedniego.

"Wiedział, że jego życie się skończyło, nie wiedział tylko kiedy."

ŻYCIE I ŚMIERĆ
Jeden życie stracił na wojnie, drugi w głupi sposób potknął się w drodze ze sklepu, trzeci w swoich ostatnich chwilach szukał okularów. Ktoś inny żył będąc kimś, kim nigdy nie chciał być. Losy bohaterów przeplatają się w opowiadaniach, ukazując trudne momenty w ich życiu. Czasami trudem były osobiste tragedie, a czasami monotonność i spokój, które wydawały się niewystarczające, by móc być szczęśliwym. Zdarzało się, że dopiero na starość rozumiało się wszystkie swoje błędy, gdy było już za późno, by spróbować je naprawić. Nowe życie rodziło się zaplanowane lub z przypadku i tak samo było ze śmiercią. Przychodziła niespodziewana lub przygotowywała na swoje przyjście od dłuższego czasu.

"Świat kończy się, a potem pędzi dalej."

PODSUMOWUJĄC
"Ślady" to moje pierwsze spotkanie z twórczością Jakuba Małeckiego. To zbiór opowiadań, które czyta się szybko, jednocześnie zauważając, jak przewrotne bywa życie. Niesamowite jest to, w jaki sposób autor połączył wszystkie historie. Żaden bohater nie znalazł się tam przez przypadek. Każde wydarzenie dorzuca swoją cegiełkę do ogólnego obrazu tych życiorysów. Naprawdę podziwiam autora za strukturę i to, jak prostymi, a jednocześnie pięknymi słowami przedstawił każdą malutką historię, która składała się na coś większego.
Książka przeznaczona jest raczej do dojrzalszego czytelnika, gdyż ten lepiej zrozumie cały zamysł utworu oraz doceni pomysł, na jakim została zbudowana. Być może utożsami się też z którymś z bohaterów, gdyż ich losy kręcą się wokół wielu tematów, które są nam bliskie.
Opowiadania wprawią w zadumę i skłonią do zastanowienia nad swoim życiem. A ze swojej strony napiszę już tylko jedno: polecam, warto przeczytać.
Jakub Małecki
- pozostałe pozycje w naszej księgarni:
Rdza Jakub Małecki
Rdza
Jakub Małecki, 42,90
Dygot Jakub Małecki
Dygot
Jakub Małecki, 42,90
Horyzont Jakub Małecki
Horyzont
Jakub Małecki, 44,90
Saturnin Jakub Małecki
Saturnin
Jakub Małecki, 29,99
Horyzont Jakub Małecki
Horyzont
Jakub Małecki, 29,99
Nikt nie idzie Jakub Małecki
Nikt nie idzie
Jakub Małecki, 27,74
Rdza Jakub Małecki
Rdza
Jakub Małecki, 11,25
Dżozef Jakub Małecki
Dżozef
Jakub Małecki, 27,68
Pakiet. Dygot / Ślady. Audiobook Jakub Małecki
Pakiet. Dygot / Ślady. Audiobook
Jakub Małecki, 37,43
Rdza Jakub Małecki
Rdza
Jakub Małecki, 27,68
Dygot Jakub Małecki
Dygot
Jakub Małecki, 27,68
Zaksięgowani Jakub Małecki
Zaksięgowani
Jakub Małecki, 22,91
Wyszukiwarka
Wpisz tytuł, autora lub wydawcę
tylko w dostępnych
tylko z wyprzedaży
Skorzystaj z 40% rabatu na cała ofertę M Wydawnictwa!
Ostatnio oglądane
KŚlady
KPowrót z Bambuko
KKicia Kocia u dentysty
KProsta sprawa
KZdarzyło się w Watykanie. Ni...
KDziki łubin
KPokora
Pokaż ofertę tytułów z wyprzedaży
Pokaż ofertę tytułów z wyprzedaży
Gry - 66
© 2006-2020 Bonito.pl – Radość z czytania Polityka prywatności i plików cookies Obowiązek informacyjny o przetwarzaniu danych osobowych
Jesteśmy tanią księgarnią internetową. Oferujemy tanie książki i komiksy, muzykę na płytach CD, filmy DVD i Blu-ray, zabawki dla dzieci, puzzle i gry planszowe. Koniecznie sprawdź nasze Bestsellery!