Księgarnia internetowa Bonito.pl - Radość z czytania
Książka Nothing More
Anna Todd
Posezonowa obniżka cen książek!
-40%

Nothing More

Nasza cena:
22,14 zł (zawiera rabat 40 %)
Nothing More - Dodaj do koszyka
Cena rynkowa: 36,90 zł (oszczędzasz 14,76 zł)
Autor: 

Anna Todd

Wydawnictwo: Znak
Rok wydania:2017
Oprawa:miękka
Liczba stron:316
Format:14.4 x 20.5 cm
Numer ISBN:978-83-240-3637-0
Kod paskowy (EAN):9788324036370
Waga:302 g
Dostępność: pozycja dostępna (36 egz.)
Wysyłka
RuchOdbiór w kiosku RUCHu 2,99 zł
wysyłka w dniu 2017.09.25 (36 egz. w magazynie)
PocztaPoczta Polska od 4,99 zł
wysyłka w dniu 2017.09.25 (36 egz. w magazynie)
PaczkomatyPaczkomaty 7,99 zł
wysyłka w dniu 2017.09.25 (36 egz. w magazynie)
KurierKurier 9,99 zł
wysyłka w dniu 2017.09.25 (36 egz. w magazynie)
Bezpłatny odbiór osobisty w punkcie:
Katowice
ul. Staromiejska 6 50 m od Rynku
do odbioru w dniu 2017.09.25
Kraków
al. Daszyńskiego 8 blisko Hali Targowej
do odbioru w dniu 2017.09.25
ul. Batorego 15B przecznica od ul. Karmelickiej
do odbioru w dniu 2017.09.25
ul. Kalwaryjska 67 250 m od ronda Matecznego
do odbioru w dniu 2017.09.25
ul. M. Dąbrowskiej 17A 50 m od CH Czyżyny
do odbioru w dniu 2017.09.25
ul. Pawia 34 naprzeciwko Galerii Krakowskiej
do odbioru w dniu 2017.09.25
Łódź
ul. Piotrkowska 193 200 m od Politechniki Łódzkiej
do odbioru w dniu 2017.09.26
Poznań
ul. Święty Marcin 47 250 m od Zamku Cesarskiego
do odbioru w dniu 2017.09.26
Rzeszów
ul. Jana III Sobieskiego 2D/2 300 m od Galerii Rzeszów
do odbioru w dniu 2017.09.25
Warszawa
al. KEN 51 skrzyżowanie z ul. Płaskowickiej
do odbioru w dniu 2017.09.26
al. KEN 88 Ursynów - metro Stokłosy
do odbioru w dniu 2017.09.26
ul. Chmielna 4 50 metrów od ul. Nowy Świat
do odbioru w dniu 2017.09.26
ul. Czapelska 48 200 m od ronda Wiatraczna
do odbioru w dniu 2017.09.26
ul. Pańska 96 300 m od ronda Daszyńskiego
do odbioru w dniu 2017.09.26
ul. Stawki 8 450 m od CH Arkadia
do odbioru w dniu 2017.09.26
ul. Wspólna 27 przecznica Marszałkowskiej
do odbioru w dniu 2017.09.26
ul. Żeromskiego 1 przy stacji metra Słodowiec
do odbioru w dniu 2017.09.26
Wrocław
ul. ks. Piotra Skargi 22 200 m od Galerii Dominikańskiej
do odbioru w dniu 2017.09.25
ul. Plac Grunwaldzki 25 w budynku Grunwaldzki Center
do odbioru w dniu 2017.09.25
ul. Ruska 2 przy Placu Solnym
do odbioru w dniu 2017.09.25
Zamów przez telefon! (od poniedziałku do piątku):
Telefon12 210 09 02 (linia czynna w godzinach 8.00–20.00)

Nothing More – opis wydawcy

Landon i Tessa w NYC!

Kiedy Dakota, dla której przeprowadził się do Nowego Jorku, nagle oświadczyła mu, że to koniec, świat Landona legł w gruzach. Chłopak dzieli życie między pracę a studia, wieczory spędzając przed telewizorem z Tessą – również pogrążoną w smutku po rozstaniu z Hardinem. Landon nie spodziewa się, że odwiedzająca ich czasem koleżanka dziewczyny, urocza cukierniczka Nora, zawróci mu w głowie… akurat wtedy, gdy Dakota ponownie spróbuje odnaleźć w jego ramionach schronienie. Landon czuje, że z tej sytuacji nie ma dobrego wyjścia i prędzej czy później czyjeś uczucia zostaną zranione. Co gorsza, wizytę w Nowym Jorku zapowiada Hardin. Landon jest rozdarty. Nie chce zranić uczuć Tessy, ale jednocześnie zależy mu na poprawieniu relacji z przyrodnim bratem. Będzie jednak musiał opowiedzieć się po jednej ze stron.

Internetowa sensacja, która przerodziła się w jeden z najbardziej popularnych cykli wydawniczych, w końcu doczekała się kontynuacji. Ponad miliard odsłon na Wattpadzie i setki tysięcy sprzedanych egzemplarzy uczyniły z serii After jedną z najbardziej popularnych serii ostatnich lat.

FacebookTwitter
Nothing More - Dodaj do schowka
Dodawanie do schowka jest możliwe tylko po zalogowaniu na swoje konto.
Data ukazania się w księgarni: 2017.03.03
Recenzja
Opinie czytelników o „Nothing More”
Średnia ocena: 2,0 na bazie 5 ocen z 5 opiniiOcenaOcenaOcenaOcenaOcena
Autor: monweg, data: 24.08.2017 23:23, ocena: 1,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Kiepściutka

Anna Renee Todd, dwudziestoośmioletnia amerykańska powieściopisarka (no bez przesady), autorka serii After. Todd pierwszy tom After opublikowała w 2013 roku za pośrednictwem platformy internetowej Wattpad, gdzie cieszył się dużą popularnością. W maju 2014 podpisała umowę z grupą wydawniczą Gallery Books oraz kontrakt filmowy z Paramount Pictures. Todd mieszka w Austin w Teksasie.

Między nami mówiąc to przyznaję, że jestem chyba literacką masochistką. Dlaczego? Przeczytałam wszystkie wcześniejsze opasłe powieści Anny Todd z serii After i do dzisiaj nie wiem z jakiego powodu, ponieważ książki tej amerykańskiej pisarki (?) uważam za całkowite gnioty. I oto co robię. Gdy pojawiają się kolejne w jej dorobku „dzieła”, włącza się mój masochizm i czytam… Ale do rzeczy.

Dzisiaj postanowiłam napisać o najnowszym cyklu Todd Landon Gibson łącznie, czyli będzie jedna opinia o dwóch tomach z jakże ambitnymi tytułami: Nothing more i Nothing less.

Landon przeprowadza się do Nowego Jorku podążając za swoją dziewczyną Dakotą, z którą są razem od kilku lat. Niestety na miejscu okazuje się, że Dakota widzi swoje życie, ale bez uwieszonego na niej Landona. Chłopak dzieli czas między studia i pracę, wieczory spędzając z Tessą, która właśnie zakończyła związek z Hardinem. I kiedy już Landon przyzwyczaja się do tego, że jest singlem, a w oko wpada mu przyjaciółki Tessy, Nora, jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki znów pojawia się Dakota, sądząc że chyba popełniła błąd rezygnując z niego. Szykuje się, jak widzicie, miłosny trójkącik i chyba nie ma z niego dobrego wyjścia. I to by było na tyle.

Zastanawiam się, czy żeby opisać ten „problem” trzeba było aż dwóch tomów. Moim zdaniem w jednej niegrubej książce zamknęłaby się ta historia. Ale przecież nie piszę książek, więc co ja tam wiem.

W pierwszym tomie nie dzieje się absolutnie nic. Książkę czyta się co prawda szybko, bo i temat i styl Todd to ułatwiają. Jednak nie pamiętam, żebym czytała ostatnio tak nudną książkę. Obsadzenie Landona w roli narratora nie jest chwytliwym posunięciem, gdyż chłopak, tak jak fabuła, jest straszliwie drętwy i nijaki. Prawdę mówiąc o Landonie, jak i pozostałych postaciach tego „dramatu” nie da się napisać nic ciekawego. Ma się wrażenie, że po prostu nie istnieją. I po co czytałam tę książkę? Chyba tylko po to, żeby wam napisać, że kompletnie szkoda na nią czasu.

Jednak mimo tego mój masochizm nakazał mi zgłębienie drugiego tomu cyklu. I po kompletnym rozczarowaniu Nothing more w końcu zapaliło się maleńkie i bardzo nikłe światełko w tunelu. Nothing less moi mili jest lepsze od swojej poprzedniczki. Coś tam zaczyna się dziać, za sprawą Nory i tajemnic, które otaczają dziewczynę niczym woal. Tym razem narracja została podzielona i poznajemy wydarzenia z perspektywy Landona i Nory. Postaci też jakby odrobinę ożyły i już nie są takie skostniałe i bez wyrazu. Dla tych z was, którzy w pierwszej książce bezowocnie poszukiwali Tessy mam dobrą wiadomość, bo i Tessa i Hardin pojawiają się na kartach Nothing less.

Nie wiem jak oceniać te powieści, czy razem, czy oddzielnie. Nothing more to kolejny gniot w wydaniu Anny Todd. Z Nothing less jest trochę lepiej, ale do arcydzieła bardzo dużo jej brakuje. Jestem ciekawa w jakim tempie będzie się uczyć dobrze pisać Todd. Być może kiedyś to nastąpi, pod warunkiem, że w końcu kolejne książki wydostające się spod jej pióra przestaną być ogłaszane bestsellerami. Mam nadzieję, że w przyszłości przeczytam powieść Anny Todd, która mnie zadowoli choć w niedużym stopniu. Tymczasem jeśli jesteście ciekawi, co słychać u bohaterów znanych z serii After radziłabym od razu przejść do tomu numer dwa.
Autor: ryba6624, data: 28.07.2017 11:44, ocena: 2,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Nie warto czytać...

Wszystko zapowiadało się, że będzie sukces, piękna okładka, miliony osób na wattpadzie, którzy czytają książki autorstwa pani Todd, fajny, wręcz zachęcający opis i tyle...

Poznajemy głównego bohatera o imieniu Landon, który studiuje na nowojorskim Uniwersytecie oraz pracuje w kawiarni. Sam główny bohater jest nijaki, nieogarnięty... Jego podejście do świata... do wszystkiego bardzo mi przeszkadzało. Landon był człowiekiem, który miał brak woli do walki, życia, zadbania o samego siebie...
Życie głównego bohatera stoi pod ogromnym znakiem zapytania, ponieważ rozstał się z Dakotą, z którą był już dobre kilka lat. Landon zamieszkuje z Tessą, którą odwiedza Nora, która od razu wpadła Landonowi w oko. Czy uda mu się zdobyć Norę?

Książka jest nudna, nieciekawa... Rzuciłem w połowie, nie da się tego czytać... Wszystko jest pisane na siłę. Pani Anna sama napisała, że nie bawiła się dobrze podczas pisania opowieści... Była zadowolona, że skończyła ją.

Nie polecam, szkoda na nią czasu...
4/10
Autor: werka777, data: 27.06.2017 14:35, ocena: 3,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

https://ktoczytaksiazki-zyjepodwojnie.blogspot.com/

Autorka dała spokój burzliwemu związkowi Tessy i Hardina teraz traktując ich losy jako tło powieści. Na pierwszy plan wkracza bowiem Landon z miłosnym trójkątem, odważną Norą i nieco egoistyczną Dakotą. Może nie najlepszy powrót bohaterów, chociaż skłamałabym mówiąc, że zupełnie nieudany. Dla fanatyków skupionych na uczuciach scenariuszach, dla wielbicieli autorki, dla dziewczyn lubiących nieśmiałych mężczyzn. Z wcale nie takim idealnym Nowym Jorkiem w tle.
Autor: Michelle, data: 13.05.2017 14:50, ocena: 2,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Nothing more

Po licznych pozytywnych opiniach dotyczących serii After Anny Todd i zapoznaniu się z kilkoma jej tomami, nastawiałam się na przyjemny dodatek do… Jednak rzeczywistość zmiażdżyła moje dobre chęci i radość z lektury…

Przyznam, że do tej pory nie spotkałam się z bohaterem, który zlewałby się z tłem, ba! był daleko za nim. Landon w Nothing more jest tak nijaki, tak ciapowaty i nieogarnięty, że jedyne odczucie (uczucie), jakie wzbudza to żal i politowanie. Jego podejście do świata, życia… do wszystkiego dobijało mnie całkowicie. Zupełne oderwanie od życia i brak woli walki, chociażby o samego siebie… szmaciana lalka, z którą można zrobić, co się chce, a jej i tak będzie wszystko jedno… Tragedia!

Fabuła również nie powala… Jedyna „głębsza” akcja to chwila, w której główny bohater próbował się… onanizować... Cała reszta to „szare” dni bohatera przeplatane rozterkami miłosnymi i jego życiowym zagubieniem.
Dialogi… i one nie ożywiają całości… może te fragmenty, w których pojawia się Nora… W każdym innym wypadku są miałkie, nijakie… po prostu żadne.

W trakcie czytania miałam wrażenie, jakby książka pisana była na siłę. I sama autorka w podziękowaniach napisała: „Ale kiedy wreszcie usiadłam do pracy, byłam zaskoczona tym, że nie za dobrze się bawię. (…) wydawało mi się, że coś jest z nią nie tak, jakby czegoś brakowało – tylko nie wiedziałam czego”. Jeśli więc autorka sama nie była zadowolona ze swojego dzieło, musiało się to odbić na czytelniku… Szkoda…

Jedynymi plusami, jakie można przyznać książce, to jej objętość – w porównaniu z tym, do czego przyzwyczaiła nas Anna Todd w serii After, czyli powieści liczących stron 500+ - chwała jej za to, że ta ma nieco ponad 300…
I drugi plusik – okładka. Prosta i efektowna jednocześnie.

Podsumowując: Osoby, które miały już styczność z książkami Anny Todd z pewnością będą chciały mieć i ten „dodatek”, by uzupełnić kolekcję książek autorki. Jednak, jeśli ktoś nie czytał książek z serii After, Nothing more skutecznie ich zniechęci.
Autor: Półka na książki, data: 11.04.2017 18:44, ocena: 2,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Nothing more

Zadebiutowała w iście spektakularny sposób, a jej fanfiction stało się wzbudzającą tysiące kontrowersji sensacją. Podzieliła czytelniczy światek na szaleńczo wiernych (i niemal zaślepionych) sobie fanów i na pogardzających jej serią "znawców literatury", odnajdujących dziwną przyjemność w licznych porównaniach "After" do twórczości E.L.James.
Sama nigdy nie ukrywałam, że bliżej mi do tej pierwszej grupy, choć zdaję sobie sprawę z wielu minusów całej serii, z jej monotematyczności i nieco patologicznych, ukazanych w niej, wzorców. Historia Tessy i Hardina to - co wielokrotnie już powtarzałam - moje książkowe guilty pleasure i byłam pewna, że z "Nothing more" (które przenosi nas w sam środek nowojorskiego życia Landona i Tess) będzie podobnie. A - o bogowie! - nie było.
W najmniejszym nawet stopniu.

Tessa, po kolejnej burzliwej przeprawie z Hardinem, kończy związek i wyrusza do Nowego Jorku, w którym to - wraz z Landonem - ma poukładać swoje życie.
Landon miał plan.
Miał zacząć studia w NYC i dorosłe życie u boku swej wieloletniej dziewczyny, Dakoty. Tyle że Dakota zmieniła zdanie i Landon nagle został sam w pełnym chaosu mieście. Kiedy powoli - i z pomocą Tessy - odnajduje się w nowej rzeczywistości, na horyzoncie pojawia się Nora. Starsza i seksowna przyjaciółka Tess, która najwyraźniej czegoś od niego chce.
I wszystko byłoby w porządku, gdyby nie ponowne pojawienie się Dakoty...
W sercu Landona jest miejsce dla jednej kobiety. Pytanie tylko - dla której?

Na początku rozczarowała mnie objętość "Nothing more". Anna Todd przyzwyczaiła swoich czytelników do liczących pięćset (i więcej) stron cegiełek, tymczasem jej najnowsza powieść ma ich nieco ponad trzysta. Byłam rozczarowana; chciałam jak najdłużej przebywać w świecie lubianych przeze mnie bohaterów, a założyłam, że z cieniutkim "Nothing more" rozprawię się za jednym posiedzeniem. Teraz jednak, po przeczytaniu (a raczej przemęczeniu) książki, wiem, że mała objętość to jeden z jej największych (i nielicznych) atutów.
Powieść reklamowana jest hasłem "Landon i Tessa w NYC", chociaż Tessy w tej historii jest dosłownie tyle, co kot napłakał. Naprawdę. Nigdy nie należałam do jej fanów, bo tak (metaforycznie) ślepe i naiwne dziewczę raczej nie wzbudza sympatii, ale - nie sądziłam, że kiedykolwiek to powiem/napiszę - dałabym się niemal pokroić za więcej Tessy. Landon bowiem bije ją na głowę - w poziomie głupoty, w absurdzie swych działań, w ambiwalencji uczuć w stosunku do każdego i wszystkiego, i w -przede wszystkim - braku konsekwencji. W "After" dał się poznać jako sympatyczny chłopak i lojalny przyjaciel, który wyznaje określone wartości i dla którego najbardziej na świecie liczą się bliscy. Nie wiem, co się stało; co poszło nie tak, ale Landon ZDECYDOWANIE nie jest już tym, kim był. W "Nothing more" to irytujący do bólu chłopaczyna, którym da się sterować równie łatwo co marionetką. Pozbawiony dumy i ambicji, który po policzku od jakiejkolwiek osoby nadstawi i drugi (i gdyby tylko miał to - jestem pewna - nadstawiłby i trzeci, i czwarty). Jego przemyślenia życiowe, głębokie niczym przydrożna kałuża, nijak mają się do całej historii, a zachowanie względem dziewczyny - czy tej potencjalnej, czy byłej - przyprawia o nudności. Jeszcze nigdy nie spotkałam się z tak nijaką i pozbawioną własnego zdania postacią. Ja rozumiem, nie każdy bucha testosteronem jak mężczyźni z powieści Vi Keeland i nie każdy jest seksownym buntownikiem-awanturnikiem na miarę Hardina, ale ludzie! Landon to nie grzeczny chłopak (a w zasadzie już mężczyzna), to nie elokwentny gentleman, to nawet nie "chłopak z sąsiedztwa" - to największy bodaj w historii literatury wymoczek bez grama woli walki. Zachowanie Dakoty względem niego wołało o pomstę do nieba albo (przynajmniej!) o jakąkolwiek reakcję. Tymczasem co robi Landon? On, moi drodzy, akceptuje. Akceptuje dosłownie wszystko. Jednym słowem, róbcie co chcecie, a Landon i tak to zniesie, bo on, kochani, musi być kołem ratunkowym dla całej ludzkości; mitycznym Atlasem, dźwigającym na swych barkach cały świat. Nora, kolejny obok Dakoty żeński element tego dziecinnego trójkąta miłosnego, również przyprawia o ból głowy. Zdawać by się mogło, że będzie rozsądniejsza - wszak jest starsza i bardziej doświadczona. Nic bardziej mylnego. Wikła się w ni to związek, ni przyjaźń z emocjonalnie niedojrzałym chłopaczyną, kreującym się na szalenie racjonalnego i pozwala się wodzić za nos jego rozhisteryzowanej byłej dziewczynie (a ta z kolei zaczyna się zachowywać jak pies ogrodnika). A wystarczyłaby jedynie szczypta konsekwencji i krótkie ultimatum.
W końcu wóz albo przewóz, prawda?

Przez ponad trzysta stron czekałam na coś, co mogłoby uratować tę książkę. Na króciutką wstawkę z perspektywą Hardina, na jego kwiecisty język, na dreszczyk emocji i odrobinkę wątpliwości. Niestety się nie doczekałam, a "Nothing more" to dla mnie jedno z największych rozczarowań tego roku. Jako fanka "After" liczyłam na coś równie dobrego, a dostałam wypraną z emocji opowiastkę z bohaterem zachowującym się jak 5-letnie dziecko. Jestem rozczarowana, jest mi przykro i pytam "Anno, jak to się stało????".

Anna Todd w podziękowaniach zdradziła, że miała problem z "Nothing more". Że cała historia była w niej w zasadzie od zawsze, ale nie bardzo wiedziała jak stworzyć z niej zgrabną całość. Pisała i zmieniała; zmieniała i pisała, ale wciąż nie była zadowolona z efektu końcowego.
I to niestety widać i czuć.
"Nothing more" wydaje się być pisane na szybko, na tzw. kolanie i jest - najzwyczajniej w świecie - nudne. Polecam jedynie fanom serii "After" i to tylko wtedy gdy chcą mieć czyste sumienie, że zapoznali się ze wszystkimi książkami należącymi do - czy też powiązanymi z - ich ulubionym cyklem.
W innym wypadku... Stanowczo odradzam.
Wyszukiwarka
Wpisz tytuł, autora lub wydawcę
tylko w dostępnych
tylko z wyprzedaży
Cała oferta Wydawnictwa Czytelnik z 40% rabatem!
Ostatnio oglądane
KNothing More
KMężczyzna, który gonił swój ...
KCórki Wawelu. Opowieść o jag...
KMiejsca pełne BOGActw. Relig...
KOblicza geografii. Karty pra...
KMiejsca pełne BOGActw. Podrę...
KTo jest chemia. Karty pracy ...
Pokaż ofertę tytułów z wyprzedaży
Gry - 60
Sprawdź szczegółowe koszty dostawy...
Bonito.pl Instagram
PayU
Sprawdź szczegółowe koszty dostawy...
© 2006-2017 Bonito.pl  Polityka prywatności i plików cookies Tania książka, tania księgarnia, książki dla dzieci i dla dorosłych Bestsellery