Księgarnia internetowa Bonito.pl - Radość z czytania
Książka Powódź
Paweł Fleszar
Wakacyjne bestsellery Albatrosa w supercenach!

Powódź

Nasza cena:
21,23 zł (zawiera rabat 29 %)
Powódź - Dodaj do koszyka
Cena rynkowa: 29,90 zł (oszczędzasz 8,67 zł)
Autor: 

Paweł Fleszar

Wydawnictwo: Księży Młyn
Rok wydania:2019
Oprawa:miękka
Liczba stron:212
Format:13.5 x 20.5 cm
Numer ISBN:978-83-7729-503-8
Kod paskowy (EAN):9788377295038
Dostępność: pozycja dostępna (177 egz.)
Wysyłka
PocztaPoczta Polska od 7,99 zł
wysyłka jeszcze dzisiaj (3 egz. w magazynie)
RuchOdbiór w kiosku RUCHu 7,99 zł
wysyłka jeszcze dzisiaj (3 egz. w magazynie)
KurierKurier 11,99 zł
wysyłka jeszcze dzisiaj (3 egz. w magazynie)
PaczkomatyPaczkomaty 10,99 zł
wysyłka jeszcze dzisiaj (3 egz. w magazynie)
Bezpłatny odbiór osobisty w punkcie:
Bielsko-Biała
ul. 11 Listopada 60 przy Placu Wolności
do odbioru w dniu 2020.08.17
Chorzów
ul. Jagiellońska 4 przecznica ul. Wolności
do odbioru w dniu 2020.08.17
Gdańsk
ul. Dmowskiego 12 obok stacji Gdańsk Wrzeszcz
do odbioru w dniu 2020.08.17
ul. Kartuska 149 dzielnica Siedlce
do odbioru w dniu 2020.08.17
Gdynia
ul. Świętojańska 14 przy skwerze Kościuszki
do odbioru w dniu 2020.08.17
Gliwice
ul. Zwycięstwa 32 250 m od DTŚ
do odbioru w dniu 2020.08.17
Katowice
al. Korfantego 51 blisko Spodka
do odbioru w dniu 2020.08.17
ul. Staromiejska 6 50 m od Rynku
do odbioru w dniu 2020.08.17
Kraków
al. Daszyńskiego 8 blisko Hali Targowej
do odbioru jeszcze dzisiaj
ul. Batorego 15B przecznica od ul. Karmelickiej
do odbioru jeszcze dzisiaj
ul. Dobrego Pasterza 122 Prądnik Czerwony
do odbioru jeszcze dzisiaj
ul. Josepha Conrada 79 obok stacji BP
do odbioru jeszcze dzisiaj
ul. Kalwaryjska 67 250 m od ronda Matecznego
do odbioru jeszcze dzisiaj
ul. Kobierzyńska 93 osiedle Ruczaj-Zaborze
do odbioru jeszcze dzisiaj
ul. M. Dąbrowskiej 17A 50 m od CH Czyżyny
do odbioru jeszcze dzisiaj
ul. Pawia 34 naprzeciwko Galerii Krakowskiej
do odbioru jeszcze dzisiaj
ul. Pilotów 2E 300 m od ronda Młyńskiego
do odbioru jeszcze dzisiaj
ul. Wielicka 28 200 m od Cmentarza Podgórskiego
do odbioru jeszcze dzisiaj
ul. Wysłouchów 3 Kurdwanów
do odbioru jeszcze dzisiaj
Lublin
ul. Narutowicza 11 przy przystanku Plac Wolności 01
do odbioru w dniu 2020.08.17
Łódź
ul. Piotrkowska 193 200 m od Politechniki Łódzkiej
do odbioru w dniu 2020.08.17
ul. Pojezierska 1A skrzyżowanie z ul. Zgierską
do odbioru w dniu 2020.08.17
ul. Retkińska 119 osiedle Retkinia
do odbioru w dniu 2020.08.17
Poznań
ul. Święty Marcin 47 250 m od Zamku Cesarskiego
do odbioru w dniu 2020.08.17
Rzeszów
ul. Jana III Sobieskiego 2D/2 300 m od Galerii Rzeszów
do odbioru w dniu 2020.08.17
Warszawa
al. KEN 51 skrzyżowanie z ul. Płaskowickiej
do odbioru w dniu 2020.08.17
al. KEN 88 Ursynów - metro Stokłosy
do odbioru w dniu 2020.08.17
al. Niepodległości 54 przy stacji metro Wierzbno
do odbioru w dniu 2020.08.17
ul. Chmielna 4 50 metrów od ul. Nowy Świat
do odbioru w dniu 2020.08.17
ul. Czapelska 48 200 m od ronda Wiatraczna
do odbioru w dniu 2020.08.17
ul. Kondratowicza 37 blisko Szpitala Bródnowskiego
do odbioru w dniu 2020.08.17
ul. Pańska 96 300 m od ronda Daszyńskiego
do odbioru w dniu 2020.08.17
ul. Powstańców Śląskich 3 obok restauracji McDonald's
do odbioru w dniu 2020.08.17
ul. Stawki 8 450 m od CH Arkadia
do odbioru w dniu 2020.08.17
ul. Wspólna 27 przecznica Marszałkowskiej
do odbioru w dniu 2020.08.17
ul. Żeromskiego 1 przy stacji metra Słodowiec
do odbioru w dniu 2020.08.17
Wrocław
al. Armii Krajowej 12 Budynek Centrum AB
do odbioru w dniu 2020.08.17
ul. Jedności Narodowej 122 blisko Parku Słowiańskiego
do odbioru w dniu 2020.08.17
ul. ks. Piotra Skargi 22 200 m od Galerii Dominikańskiej
do odbioru w dniu 2020.08.17
ul. Plac Grunwaldzki 25 w budynku Grunwaldzki Center
do odbioru w dniu 2020.08.17
ul. Ruska 2 przy Placu Solnym
do odbioru w dniu 2020.08.17
Zamów przez telefon! (od poniedziałku do piątku):
Telefon12 210 09 02 (linia czynna w godzinach 8.00–20.00)

Powódź – opis wydawcy

Pewnej nocy czterdziestoletni Jakub wyskakuje z dziewiątego piętra wieżowca w Krakowie. Zostawia list pożegnalny ze zdjęciem pięknej dziewczyny. Być może jest to Zuza, o której Kuba napisał: „Zły człowiek zabrał Zuzę i odtąd moje życie straciło sens”.

Co tak naprawdę skłoniło mężczyznę do samobójstwa? Kim jest Zuza i co się z nią stało? Jaki związek z tym wszystkim mają budzące grozę filmy znalezione w smartfonie Jakuba? Odpowiedzi na te pytania próbuje znaleźć Kris, przyjaciel Kuby z dzieciństwa. Kris jest zawodowym żołnierzem, ale daleko mu do typowego bohatera, który samotnie stawia czoło złemu światu – kiepsko strzela, ma nadciśnienie i początki nadwagi. Tymczasem prywatne śledztwo prowadzi go do zaskakujących odkryć…

W tym obfitującym w humor kryminale autor podrzuca czytelnikowi różne tropy, sprowadzając go często na manowce. Tytułowa powódź nieubłaganie zbliża się do miasta…

FacebookTwitter
Powódź - Dodaj do schowka
Dodawanie do schowka jest możliwe tylko po zalogowaniu na swoje konto.
Data ukazania się w księgarni: 2019.10.29
Recenzja
Opinie czytelników o „Powódź”
Średnia ocena: 4,2 na bazie 29 ocen z 29 opiniiOcenaOcenaOcenaOcenaOcena
Autor: Czytaanna, data: 05.08.2020 21:09, ocena: 5,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Powódż

Książka bardzo mnie zaskoczyła, pozytywnie oczywiście. I to, że praktycznie moje okolice są w niej wspomniane, co mnie bardzo zaskoczyło i ucieszyło.
Książka z gatunku kryminał zaczynający się od samobójstwa młodego mężczyzny, który rzuca się z dziewiątego piętra.
Zostawił po sobie list wraz ze zdjęciem dziewczyny, której nikt nie zna. Oraz telefon wraz z drastycznymi filmami.
Na dodatek okazało się, że śmierć Kuby ma drugie dno.
W co tak naprawdę wpakował się chłopak, że targnął się na własne życie ?

Świetnie napisany kryminał. Zamieszczone w niej kartki z kalendarza, wycinki z gazet oraz informacje z forów internetowych robią wrażenie. Nie spotkałam się z takim ciekawym układem książki.

Tajemnice, śmierć, handel ludźmi i temat powodzi w Krakowie, oraz śledztwo w sprawie śmierci Kuby, które odkrywa bagno, a którego się nikt nie spodziewał, potrafi zaszokować.

Lektura na jeden wieczór.
Polecam.

MOJA OCENA 10 / 10
Autor: asia_bookasia, data: 21.06.2020 12:23, ocena: 4,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Powódź

Pewnej nocy 40-letni Jakub wyskakuje z dziewiątego piętra wieżowca w Krakowie.Zostawia list pożegnalny i zdjęcie dziewczyny.Być może jest to Zuza,o której Kuba napisał,że zabrał ją zły człowiek i odtąd jego życie straciło sens.
Policja obstawia samobójstwo,ale jego przyjaciel z dzieciństwa-Kris nie chce w to uwierzyć i postanawia przeprowadzić własne śledztwo.
Pomagać mu w tym będzie dwójka nastolatków,Marika i Kamil-haker.
Czy przyjaciel Krisa faktycznie popełnił samobójstwo?
Co za filmy odkryją w smartfonie Kuby nasi detektywi?
I jaki związek z tym wszystkim ma tytułowa powódź?
********************************************
Książka nie jest gruba,ma niewiele ponad 200 stron,ale bardzo dużo się w niej dzieje.
Bardzo mi się podobały wtrącenia artykułów prasowych,które wydawały się być nie związane z akcją,ale czytelnik powoli dostrzeże ich sens.
Podobała mi się postać natrętnej nastolatki Mariki,która okazała się być bardzo dobrym śledczym
Jeśli chodzi o samą książkę,to z pewnością nie jest to jakiś mrożący krew w żyłach kryminał,ale zagadka kryminalna była dosyć ciekawa i jeśli szukacie lektury na jeden wieczór,to przy tej książce na pewno nie będziecie się nudzić
Autor: czytampodkocem, data: 08.06.2020 12:01, ocena: 4,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Dawno nie czytałam takiego kryminału!

Pewnego dnia z dziewiątego piętra wieżowca w Krakowie wyskakuje młody mężczyzna, jest nim Kuba. Pozostawia po sobie jedynie list ze zdjęciem pięknej dziewczyny. Tymczasem do Krakowa przyjeżdża Kris, najlepszy przyjaciel Kuby z dzieciństwa. Jest zdruzgotany kiedy dowiaduje się o jego nagłej śmierci. Nie mogąc uwierzyć w to co się stało, postanawia poszukać odpowiedzi, co skłoniło przyjaciela do tak drastycznego kroku. Postanawia rozpocząć swoje prywatne śledztwo. A nie jest to spokojny czas, gdyż miastu zagraża powódź. Czego dowie się Kris ? Czy za samobójstwem Kuby kryje się coś więcej ?

''Powódź'' to debiutancka powieść kryminalna Pawła Fleszara. I jak różnie bywa z debiutami ta książka jest naprawdę dobra i przemyślana. Przemknęłam przez nią niczym wezbrana rzeka, a to dlatego że była pełna akcji która nie pozwoliła mi się zatrzymać, ani na chwilę. Dodatkowo książka podzielona jest na siedem dni tygodnia , każdy rozdział rozpoczyna się kartką z kalendarz, a na końcu każdego rozdziału znajdziemy wycinki z gazet. Na początku nie rozumiałam czemu autor je tam umieścił, ale na końcu wszystko ułożył się w logiczną całość. Co nadało książce ciekawego spojrzenia i atrakcyjności dla czytelnika.
Autor: Aga, data: 30.05.2020 14:56, ocena: 4,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Fajna książka

Kris, 40-ltno żołnierz, dostaje informację o samobójstwie, przyjaciela z dzieciństwa, Kuby. Jedzie do Krakowa, bo nie wierzy, żeby mężczyzna (mimo, że ich drogi się rozeszły) mógł odebrać sobie życie. Szukając rozwiązania zagadki, napotyka wiele niedopowiedzeń i niejasności. Tajemnicę śmierci Jakuba pomaga mu rozwikłać dwoje nastolatków.
Książka napisana lekkim językiem, bez zbędnych opisów, chwilami dowcipna, chwilami groźna a w tle powódź w Krakowie....
Autor: Karolina, data: 17.05.2020 20:31, ocena: 5,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Bibliotekarz poleca

Złośliwi twierdzą, że niski poziom czytelnictwa, szczególnie polskiej literatury współczesnej, to wina części krytyków. Kreują oni na zjawiska literackie dzieła skończonych grafomanów, co tylko zraża oszukanych czytelników. Ja jednak zgadzam się z Pliniuszem Młodszym, który twierdził, że „Nie ma tak złej książki, żeby w jakimś stopniu nie przyniosła korzyści”. Czytam więc dosłownie wszystko. Dość dawno temu przez przypadek trafiłam na „Powódź” Pawła Fleszara. Zaintrygowały mnie i opis, i okładka. Powieść długo czekała na półce. Po przeczytaniu ostatniego zdania przyszły mi do głowy słowa Jana Parandowskiego : „Każda książka, jak głos podany przez radio, dociera tylko do tych, którzy mają tę samą długość fali”. Czy nadajemy z autorem na tej samej częstotliwości? Czy jego przekaz dotarł do mnie wyraźnie, czy też pojawiły się zakłócenia?
„Powódź” nie jest klasycznym kryminałem- nie oczekujcie cierpliwego wprowadzania czytelnika w świat przedstawiony, drobiazgowego śledztwa i wodzenia czytelnika za nos. Nie będziecie kluczyli w labiryncie domysłów, szukając tropów, które zaprowadzą was w ślepą uliczkę. Zostaniecie, niczym w sensacyjnym filmie, wrzuceni w sam środek akcji. Poznacie Krisa, zawodowego żołnierza. Pierwsze wasze skojarzenia to słynny Jack Reacher? Rozczaruję Was. Kris w niczym go nie przypomina- ma lekką nadwagę, nadciśnienie i wiecznie marudzącą żonę. Nie marzy o naprawianiu świata. Ale kiedy dowiaduje się, że jego najlepszy przyjaciel wyskoczył z okna, bez namysłu rusza do Krakowa . Od lat nie utrzymywali ze sobą kontaktu, choć w dzieciństwie Kuba był mu bliski, jak brat. Na miejscu okazuje się, że sprawa, delikatnie mówiąc, śmierdzi. Kris zaczyna podejrzewać, że samobójstwo mogło być w istocie morderstwem. W co wplątał się Kuba? Kim jest Zuza? Dlaczego zabrał ją zły człowiek? Chcąc poznać odpowiedzi na te pytania, Kris musi zapuścić się w mroczne zakamarki owianego legendami Darknetu i zdążyć przed wielką wodą, która grozi miastu.
W prywatnym śledztwie pomaga naszemu bohaterowi para nastolatków. Wsparcia nie odmawia mu również pewna intrygująca kobieta. Sama intryga nie jest ani oryginalna , ani zaskakująca. Jest jednak logiczna i spójna. A nie o wszystkich kryminałach można to powiedzieć.
Bardzo spodobała mi się koncepcja autora, by istotne role w śledztwie powierzyć nastolatkom. Pojawiły się skojarzenia ze słynnym Panem Samochodzikiem, któremu w rozwiązywaniu zagadek pomagali dzielni młodzi harcerze. Serię Nienackiego darzę dużym sentymentem.
Pisz, o tym co dobrze znasz, wtedy jest szansa, że twoja książka będzie dobra. Paweł Fleszar zastosował się do rady, którą często słyszą debiutanci, choć debiutantem nie jest. Posługuje się narzędziami, które doskonale zna- jest dziennikarzem, perfekcyjnie zatem posługuje się językiem, jego styl jest przyjazny dla czytelnika. Fabuła skondensowana, próżno tu szukać rozbudowanych, kwiecistych opisów miejsc czy literackich analiz przeżyć wewnętrznych bohaterów. Autor skupia się na wydarzeniach. Podoba mi się ten zabieg. Dzięki niemu akcja toczy się płynnie, nie tracąc tempa, a my mamy wrażenie, że wszystko dzieje się tu i teraz, że obserwujemy rzeczywiste wydarzenia. Poczucie realności potęgują znakomicie skonstruowane dialogi. Bohaterowie Pawła Fleszara rozmawiają językiem, który możemy usłyszeć na ulicy. Język, którym posługuje się dana postać jest elementem jej kreacji. Dobrze widać to na przykładzie Krisa, który często wtrąca w wypowiedzi elementy slangu wojskowego. Po świecie przedstawionym „Powodzi” porusza się tylko kilka postaci. Za to każda z nich jest „jakaś”. Charakterystyczna, dobrze skonstruowana, wiec nawet jeśli pojawia się wyłącznie na chwilę, czytelnik ją zapamiętuje.
Paweł Fleszar doskonale potrafi budować także klimat rodem z kryminałów noir. Czyni to poprzez relacje o nadciągającej powodzi. Realistyczne obrazy zagrożenia przeplatane są opisami uliczek i kamienic Krakowa, po których porusza się zagubiony bohater. A czytelnik czuje duszną atmosferę lęku . Kraków Fleszara jest piękny, ale i mroczny.
Podsumowując, mogę z całą pewnością stwierdzić, że nadajemy z Pawłem Fleszarem na tych samych falach. Byłabym w siódmym niebie, gdyby nie jedno małe zakłócenie w odbiorze - powieść była zdecydowanie za krótka, za mało rozbudowana. Czekam z niecierpliwością na obszerniejszy kryminał.
Autor: lukrecja84, data: 15.05.2020 19:19, ocena: 5,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Rewelacja

Powiem wam szczerze...jest to moja pierwsza powieść czytana w takiej formie... Na początku mamy kartkę z kalendarza: podany jest dzień i miesiąc 2-8.07 (poniedziałek-niedziela). Potem mamy artykuły z Krakowskich gazet i dopiero potem jest opisane życie głównego bohatera. Podoba mi się ta oryginalna forma... W "Powodzi" mamy pełno tajemnic i zwrotów akcji - tym charakteryzuje się dobry kryminał..😍😍😍 Końcówka widomo, zaskoczyła mnie😁.
Czas akcji: 02-08.07
Miejsce akcji: Kraków
Główny bohater: Kris - żołnierz, mąż i ojciec, były przyjaciel Jakuba
Krótki zarys fabuły:
Z artykułu Twoje Newsy dowiadujemy się o porwaniach i handlu kobietami. O ich seksualnym wykorzystywaniu. Dziennikarz z policyjnych źródeł dowiedział się, że najwięcej kobiet porwanych i przeznaczonych na handel jest w Krakowie. 😱Następny artykuł mówi o ciemnej strefie internetu tzw. "darknet". Strefa ta nie jest dostępna dla przeciętnego użytkownika. Kolejny artykuł zapowiada powodzie w Krakowie. I tu zaczyna się akcja książki. 40 letni Jakub Modzelewski wyskakuje z okna z 9 piętra...Przyjaciel Kuby -Kris i ojciec denata ruszają pociągiem do Zakładu Medycyny Sądowej w Krakowie w celu identyfikacji zwłok. Tam od patologa dowiadują się, że zostały przeprowadzone badnia DNA w celu potwierdzenia tożsamości. Z okna wyskoczył Kuba. Dwójka zrozpaczonych ludzi udała się do mieszkania samobójcy. Kris odnalazł telefon. Zabrał go ze sobą... Znaleźli list pożegnalny a w nim między innymi: "(...)Zły człowiek zabrał Zuzę i odtąd moja egzystencja miała coraz mniej sensu(...)". Do listu dołączona była fotografia dziewczyny. Czy to Zuza?
Kris postanowił zostać dłużej w Krakowie i wyjaśnić dlaczego jego przyjaciel się zabił... To nie było w jego stylu...Od tego momentu Kris zaczyna mieć kłopoty.. W co wpakował się Kuba? Co Kris znajdzie w telefonie? Jak to wszystko się skończy? Dowiesz się czytając "Powódź". Pamiętajcie są zwroty akcjii 😁
Książka mnie pochłonęła... Przeczytałam ją w 1 dzień 😍 "Powódź" trzyma w napięciu..😍 Chętnie przeczytam książkę jeszcze raz ❤ Z całego serca polecam 📚😍
Autor: Książka w autobusie, data: 12.05.2020 21:19, ocena: 4,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Recenzja

Ci, którzy znają już trochę moje gusta czytelnicze, wiedzą, że moją drugą miłością zaraz po romansach są kryminały. Ostatnio jakoś nie zdarzyło mi się, żebym właśnie po nie sięgała. Dlatego też, gdy zostałam poproszona o przeczytanie „Powodzi” nie mogłam sobie tego darować.

Szczerze mówiąc, to początkowo miałam mieszane uczucia do tej pozycji i podchodziłam do niej bardzo sceptycznie. Nie wiem, tak naprawdę dlaczego. Z każdą kolejną przeczytaną stroną, zmieniałam swoje zdanie. Obiektywnie stwierdzam, że to całkiem dobry debiut oraz interesujący kryminał w polskich realiach.

Krzysztof zwany przez wszystkich „Krisem” otrzymuje wiadomość o samobójstwie najlepszego przyjaciela z dzieciństwa. Zdaje sobie nagle sprawę, że od lat nie utrzymywali ze sobą żadnego kontaktu, a mimo to śmierć Kuby nie daje mu spokoju. Nie wierzy, że Jakub, którego tak dobrze kiedyś znał, w ogóle byłby zdolny, aby targnąć się na własne życie. Cichy głosik w jego głowie podpowiada mu również, że przecież ludzie się zmieniają, a jego przyjaciel, może w niczym już nie przypominał jego towarzysza z dzieciństwa. Kris sam nie czuje zadowolenia z własnego życia, tkwi w związku bez przyszłości, a jedyne co go trzyma to ukochany synek. Rzadko kiedy życie układa się, tak jakbyśmy tego chcieli i mimo targających nim wątpliwości oraz chęci oderwania się, chociaż na chwilę od szarej rzeczywistości, wyjeżdża do Krakowa, aby na własną rękę zbadać okoliczności śmierci Kuby. Mężczyzna zaczyna swoje dochodzenie, które okazuje się bardzo niebezpieczne. Z każdą kolejną poznaną osobą z otoczenia Jakuba, pojawiają się dziwne i niepokojące rewelacje, które rzucają na całą sprawę zupełnie inne światło. Z pomocą czterdziestolatkowi przychodzi dwója niepozornych i dość kluczowych, nastolatków. Przyznaję, że to dość niecodzienne połączenie, ale pięknie ukazuje przepaść dzielącą dorosłego mężczyznę z Marikę i Kamilem, ale bez nich nie udałoby się ruszyć do przodu.

„Powódź” to przemyślana i faktycznie niebanalna książka. Mimo niewielu stron ma w sobie wszystko, to co kryminał powinien zawierać. Wykorzystany pomysł jest zdecydowanie niekonwencjonalny, a jeszcze dodanie do tego Indian i wycinków z gazet i blogów na początku każdego rozdziału — po prostu ekstra. To wszystko nadało kolorytu całej opowieści. Styl autora jest jasny i prosty, co jest dużym plusem. Nie ma tu miejsca na jakieś niepotrzebne przekoloryzowane elementy i ciężkie do zrozumienia zawiłości. Może gdzieniegdzie brakuję większego rozbudowania nie których wątków, ale to wybitnie nie przeszkadza. Wykreowani bohaterowie są zwyczajnie ludzcy, zdolni owszem do wielkich czynów, ale przy tym mają też skazy na swoich sumieniach. To są rzeczywiste postacie, co bardzo cenię, a nie wyidealizowane nieistniejące twory literackie.

Nie żałuję poświęconego czasu nad lekturą. Historia rzeczywiście wyszła poza popularne i ograne tematy. Uważam też, że uczucie „przyjaźni” zostało pokazane w bardzo nieszablonowy sposób. Całość jest spójna i przemyślana i do tego zaskakuje. Z całą pewnością nikt nie będzie się przy niej nudził.
Autor: Ewelina Wieczorek, data: 11.05.2020 11:18, ocena: 4,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

POWÓDŹ EFEKTEM SAMOBÓJSTWA

Powieść "Powódź" Pawła Fleszara przedstawiono mi jako kryminał z oryginalnym tematem; współczesna, choć zawierająca nostalgiczne wątki. Podobno fundamentem intrygi jest rzadki, nietypowy pomysł, z którym nie spotykam się raczej na co dzień, podczas czytania innych kryminałów.

Intrygujące? Na pewno?

Książka rozpoczyna się dokładnie drugiego lipca, w poniedziałek. We wstępie otrzymujemy trzy wycinki artykułów z gazet, które wprowadzają w fabułę. Możemy poczytać o handlu kobietami w Europie, o ciemniej stronie internetu, czyli tzw. darknecie, oraz poznać prognozy meteorologiczne - duże opady, zagrożenie powodzią w Krakowie. Tego też dnia główny bohater Krzysztof, dla przyjaciół Kris, dowiaduje się, że jego najlepszy przyjaciel z dzieciństwa popełnił samobójstwo, wyskakując z okna wieżowca. Choć nie widzieli się i nie rozmawiali szmat czasu, Kris postanawia wziąć tygodniowy urlop i pojechać do Krakowa zbadać sprawę, bo nie potrafi uwierzyć, że Kuba byłby zdolny targnąć się na własne życie.

Kiedy dociera na miejsce, wszystkie poszlaki wskazują na typowe samobójstwo. Ba! Kuba przed śmiercią zdążył nawet napisać dziwny list pożegnalny na odwrocie zdjęcia nieznanej nikomu dziewczyny. Kris zaczyna węszyć, a każde kolejne kroki cofają, zamiast prowadzić naprzód. Sprawa wydaje się coraz mocniej zawikłana. Osoby, wśród których otaczał się Kuba, prawdziwe twarze skrywają za maskami i nic nie jest pewne. No, dobrze. Nic poza jednym: Kuba wdepnął w naprawdę wielkie, śmierdzące gówno. Przyjaciel wplątał się w coś, co ciężko pojąć i wytłumaczyć, szczególnie ułożonemu, uczciwemu sierżantowi, jakim jest Kris.

A wszystko to w otoczeniu powodzi ogarniającej Gród Kraka. Wśród sypiących się domów, uszkodzonych mostów i wybuchających barek.

Przyznam szczerze, że obietnica, którą mi złożono, została dotrzymana. "Powódź" to naprawdę kryminał z oryginalną fabułą. Akcja z początku toczy się powoli, ale cały czas do przodu, co podsyca ciekawość, a oczekiwanie tylko rośnie i rośnie. Aż wreszcie otrzymujemy całą gamę wydarzeń, które łączą się w przewyborną całość i dają nam o wiele więcej, niż pierwotnie oczekiwaliśmy. Ekscytacja wybucha niczym wspomniane wyżej barki.

Świetnym urozmaiceniem powieści były dodawane co rozdział trzy artykuły z gazet, wpisy z portali internetowych czy rozmowy na forum. Dodało to smaczku i doskonale uzupełniło fabułę, a czasami i wyjaśniało niektóre wątki (np. ten dotyczący życia Krisa).

Godni pochwały bohaterowie, który zostali stworzeni nie tyle co rzetelnie, ale i bardzo realnie. Żadna postać nie pojawiła się w Powodzi przypadkowo - autor przypisał rolę każdemu. I to uważam za wadę. Szczególnie wplątanie do fabuły nastolatków, którzy przyszli tak naprawdę znikąd (Marika). Naciągane było połączenie dorosłego faceta z dzieciakami, momentami wnoszącymi więcej do fabuły niż główny bohater. Odniosłam też wrażenie, że gdyby nie oni, Krisowi nie udałoby dojść do prawdy.

Jeśli macie ochotę przeczytać dobry, zajmujący kryminał, to "Powódź" jest idealnym wyborem. Będziecie lawirować między lżejszymi, nieco humorystycznymi fragmentami a tymi mrocznymi, wyjętymi wprost z darkneta lub z filmów snuff (filmy ostatniego tchnienia). Dla ludzi o mocnych nerwach i nie bojących się poznać brutalnej prawdy o handlu ludźmi, poniżaniu kobiet i morderstwie przed kamerami.
Autor: CherryLadyReads, data: 09.05.2020 16:17, ocena: 4,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Fala zła nadchodzi

„Powódź” to dobrze napisany kryminał, który do tworzenia odpowiedniego klimatu niepokoju wykorzystuje artykuły z gazet, portali internetowych czy notki z blogów. Coś co nie jest zbyt częstym zjawiskiem w powieściach, doskonale się sprawdza w tym wydaniu. Szczególnie wzmianki o zbliżającej się do miasta powodzi.

Główny bohater, Kris, przybywa do Krakowa, aby wyjaśnić śmierć swojego przyjaciela z czasów młodości. Mimo, że ich znajomość się urwała, gdy Kuba wyjechał na studia, to Krzysztof czuje, że samobójstwo nie jest tym, na co jego przyjaciel byłby w stanie się zdecydować. A może się myli? Przecież nie utrzymując z nim kontaktu, nie miał wiedzy co dzieje się w życiu Kuby. A przecież ludzie się zmieniają.
Kris jest po czterdziestce, trochę już znudzony swoją pracą, w związku z kobietą, w którym trwa dla dobra syna. Zatem wizja wyjazdu do innego miasta, by pomóc ojcu swojego dawnego towarzysza zabaw, jawi mu się jako zbawienna. Mężczyzna zaczyna prowadzić śledztwo, które okaże się dla niego bardzo niebezpieczne. I nie tylko dla niego, bo towarzyszyć mu będzie przebojowa nastolatka Marika i maniak komputerowy Kamil.

Muszę przyznać, że spotkanie Mariki i Krisa było dla mnie zastanawiające. Naprawdę Kraków jest aż tak mały, że dziewczyna od razu poznała, iż Krzysztof w nim nie mieszka? Czy może Krakowianie mają swój specyficzny sposób ubioru, do którego mężczyzna nie pasuje? Nie jestem w stanie zgadnąć w jaki sposób nasz bohater się wyróżnia z grupy ludzi, że tak szybko zostaje zdemaskowany przez nastolatkę.
Kolejną rzeczą, która mnie zastanawia to łatwość z jaką dorosły mężczyzna akceptuje pomoc nastolatków, choć od samego początku wie, że grozi im niebezpieczeństwo.
Postacie Mariki i Kamila nie są mocno dopracowane i wiemy o nich bardzo niewiele, jednak budzą naszą sympatię. Podobnie jak Kris, choć jawił mi się jako taki trochę nieudacznik, zaskoczył mnie swoją pomysłowością, zatem przyznam, że go nie doceniłam.

Książka nie ma dużo stron, dlatego akcja dość szybko nabiera tempa. Wychodzą niepokojące sprawy, takie jak handel ludźmi i działania w czarnej strefie za pomocą darknetu. To nadaje wydarzeniom dreszczyku emocji. Do tego fala powodzi, która zbliża się do miasta i trochę nawet pomaga naszym detektywom w realizacji swoich planów. Fabuła jest przemyślana i spójna. Bohaterowie są dobrze wykreowani, choć najbardziej dopracowaną postacią jest Kris, nasz główny bohater.
Podobało mi się wykorzystanie dziecięcej fascynacji kulturą Indian, która pozwoliła Krisowi znaleźć kluczowe dowody. A także list pożegnalny Kuby i jego artykuł, który stylem przypomina twórczość Tomasza Beksińskiego.
Ubolewam nad tym, że książka ma tak mało stron. Mam wrażenie, że można było więcej wyciągnąć z tej historii. Jednak całość czyta się przyjemnie i z rosnącym zainteresowaniem.
Autor: Martak180, data: 29.04.2020 11:12, ocena: 4,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Czas powodzi

Spodobał mi się pomysł na poprowadzenie prywatnego śledztwa przez zawodowego żołnierza. I to nie byle jakiego. Kris ma na koncie pobyt na misji, a jego kariera obfituje w gwałtowne i nieoczekiwane zmiany. W małżeństwie mu się nie układa. W dodatku męczy się sam ze sobą – ma nadciśnienie i lekką nadwagę, kiepsko strzela. Znalazłam w bohaterze odrobinę siebie – dziecięcą fascynację książkami Karola Maya i Indianami.

Akcja rozgrywa się w dniach 2-8 VII w trakcie powodzi w Krakowie. Czas odmierzają kartki z kalendarza. Z każdym dniem niepokój rośnie ze względu na odkrycia Krisa i zagrożenie powodzią. Dramatyczne rzeczy dzieją się na lądzie i na rzece, dniem i nocą. Zabawa w Indian przybiera inny obrót. Tropienie Kuby prowadzi przez tajemnice, aż do finałowych wydarzeń nieco pozbawionych pierwiastka dramatyzmu. Zabrakło mi opisu tej jednej sceny z punktu widzenia bohaterów, tego napięcia i wielkiego bum, bo nie lubię, gdy istotne wydarzenia poznaję z perspektywy czasu. Kryminał przeczytałam szybko i z zainteresowaniem, choć tematyka nie była przyjemna, zwłaszcza drastyczność dwóch scen. Moim zdaniem jest on zbyt krótki. Nie wiem, z czego owa krótkość wynika, a nawet powiedziałabym skrótowość, dlatego czuję niedosyt. Główny wątek śmiało można by było rozwinąć i zmniejszyć przeskoki między niektórymi scenami.

Najbardziej spodobał mi się pomysł na czas akcji, kiedy szybko wzrasta poziom wody w Wiśle, rośnie zagrożenie powodzią i dochodzi do tragicznych wydarzeń na rzece. Napięcie wzmacniają artykuły prasowe i wpisy ze stron internetowych, które troszkę za dużo zdradzają. Autor zgrabnie połączył, wydawałoby się, różne od siebie wątki – drastyczne filmy snuff, handel ludźmi, Darknett, Indian, pasję czytania, przyjaźń. Poprowadził mnie po zakątkach Krakowa i… wody wszelakiej.

Obok brutalnych, okrutnych scen splatających się z zagrożeniem powodzią pojawia się sporo humoru. Bawiły mnie niebanalne, męskie metafory oraz slang wojskowy (ach ta przyroda!). Najbardziej śmieszyły mnie sprzeczki nastolatków pyskatej Mariki i rozgadanego Kamila, ale w ogólnym rozrachunku nieco kłócił mi się humor z okrucieństwem, sadyzmem, brutalną prawdą. Nastolatkowie wprowadzają do kryminału ożywczą młodość, pewne umiejętności i wiedzę. Polubiłam ich i Roberta, a do Krisa i komisarza miałam ambiwalentny stosunek. Co innego do czarnych charakterów.

"Powódź" to dobry, ciekawy debiut, choć wyjątkowo krótki, w którym kryminalna afera mocno osadzona jest w realnych wydarzeniach. Ukazuje siłę dziecięcej przyjaźni i sielskość dzieciństwa prowadzącego do „złej” dorosłości. Niech Was nie zwiedzie tytuł. Należy go potraktować nie tylko dosłownie, ale i metaforycznie, bo inna powódź nas zalewa…
Autor: Asia czytasia, data: 20.04.2020 13:30, ocena: 4,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Nadciąga fala

Wróćmy na chwilę myślami do naszych pierwszych przyjaciół. Do tych, z którymi bawiliśmy się w komandosów na hałdach piachu, czy skakaliśmy w gumę. Czy macie jeszcze z nimi kontakt, a może wasze drogi się rozeszły? Gdyby coś im się przydarzyło, jak mocno byście się tym przejęli? Rzucilibyście wszystko, żeby popędzić na pomoc?

Fabuła
Kraków. Mężczyzna skacze z okna. Wszystko wskazuje na samobójstwo. Ciało zostaje zmasakrowane, ale na podstawie śladów DNA policji udaje się ustalić tożsamość. Uwagę Krisa, przyjaciela zmarłego, przyciąga list pożegnalny i dołączone do niego zdjęcie dziewczyny. Kim ona jest i kim była dla, nieżyjącego już Kuby? Kris, niczym Indianin, po tropach odkrywa ślady, które wskazują, że jego przyjaciel był zamieszany w okrutny proceder.

Tłem dla historii opowiedzianej w tej powieści jest powódź i walka Krakowa z żywiołem.

Paweł Fleszar zaskoczył mnie tematem, który podjął w swojej książce. Zdradzę tylko, że związany jej on z handlem ludźmi. Autor poruszył taki jego rodzaj, o którym bardzo mało się mówi. Odnalazł najgłębszą jamę w najczarniejszej studni. Szczerze mówiąc nie umiałabym podać tytułu, ani z literatury pięknej ani naukowej (a trochę jej czytałam przy okazji pisania pracy magisterskiej też związanej z handlem ludźmi), który traktowałby o tym samym co "Powódź". To, że nie ma pozycji naukowych mnie nie dziwi. Jest to tak mroczny proceder, że pewnie było by ciężko znaleźć jakiekolwiek dane nawet w policyjnych raportach. Trochę dziwi mnie natomiast, że autorzy mrocznych thrillerów jeszcze go nie dopadli. Czyżby zbyt brutalny?

Konstrukcja i styl powieści
Książka zbudowana jest w oryginalny sposób. Każdy rozdział to jeden dzień. Na początku jest karteczka z kalendarza plus wycinki z gazet związane z fabułą książki. Ciekawe rozwiązanie, ale newsy mogłyby być dobrane nieco dyskretniej. Zanim historia na dobre się rozkręci zaczynamy podejrzewać, co mogło przytrafić się Kubie. Obdziera to powieść z elementu zaskoczenia.

Prowadzenie akcji wychodzi Pawłowi Fleszarowi raz lepiej raz gorzej. Szczególnie na początku palce mnie świerzbiły, żeby złapać za długopis i pokreślić to i owo. Im dalej, tym było lepiej, a właściwie, fabuła wciągnęła mnie na tyle, że zrekompensowała mi niedoskonałości. Chociaż przyznać muszę, że mogłaby być bardziej rozwinięta.

Nie do końca umiem powiedzieć czy "Powódź" miała być klasycznym kryminałem czy może komedią kryminalną. Z jednej strony temat tak mroczny, że nadawałby się na porządny horror, z drugiej autor wplótł kilka humorystycznych elementów. Najlepiej widać to na głównym bohaterze i jego dwóch pomagierach. Kris jest wojskowym, ale w swoim zachowaniu jest ciapowaty. Zamiast dobrze zbudowanego komandosa, dostajemy zwykłego Polaka. Faceta z brzuszkiem, który trochę mota się w postawionym sobie celu. Gdyby nie dwójka nastolatków, Marika i Kamil, jego śledztwo nie ruszyłoby z miejsca. Dziewczyna to idealny przykład na powiedzenie "gdzie diabeł nie może tam babę pośle" - jest śmiała, nie boi się niczego, potrafi wszystko załatwić. Chłopak to początkujący haker. Może nie posiadł jeszcze spektakularnych umiejętności, ale jego wiedza okazała się bardzo przydatna.

Do czego zmierzam. W moim przekonaniu komedia kryminalna powinna mieć w sobie lekkość. Nie można jej zestawiać z wyjątkowo okrutnymi zbrodniami. To po prostu się gryzie. Humorystyczne sceny okradają kryminał z grozy, a do brutalnego tematu nie pasuje śmiech.

Podsumowanie
Paweł Fleszar kupił mnie oryginalnym tematem. Pod tym względem "Powódź" wyróżnia się na tle innych kryminałów. Mam jednak wrażenie, że będzie ciężko mu się przebić między popularnymi zagranicznymi tytułami. Książka bardzo różni się od tych, które sprzedają się jak świeże bułeczki. Akcja rozgrywająca się między polskimi blokowiskami i przed galeriami handlowymi ma w sobie coś codziennego. Pytanie do was, czy chcecie przyznać, że obok was kryje się zło?
Autor: dominik, data: 09.04.2020 10:56, ocena: 5,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

dominxon

Daję książce wysoką notę ponieważ ma wszystko to co lubię w literaturze. Wciąga od pierwszej strony, uwalnia w ostatniej. Jest bardzo klimatyczna i nastrojowa. Postaci budzą sympatię i nie raz się uśmiałem czytając dialogi.Akcja "Powodzi" dzieje się w moim rodzinnym mieście za którym tęsknię, dlatego z radością pospacerowałem starymi rewirami. Zakończenie historii dynamiczne i pełne niespodzianek. Jeden z lepszych kryminałów który czytałem i książka do której pewnie nie raz dla przyjemności czytania powrócę.
Autor: Anna, data: 08.04.2020 21:07, ocena: 5,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Powódź

Do przeczytania kryminału pt. '' Powódź'' przyczyniła się nieznana mi do tej pory twórczość Pana Pawła Fleszara.

Samobójcza śmierć głównego bohatera Jakuba pozostawia za sobą wiele tajemniczych śladów, które należy odkryć i zastanowić się nad sensem naszego życia i czy warto wtargnąć się na nie.

Tego rozwiązania tej skomplikowanej na pozór kryminalnej zagadki usiłuje się podjąć przyjaciel Jakuba z dzieciństwa Kris.

Bardzo podobał mi się ten kryminał, w którym całościowa i tocząca się w nim akcja była skonstruowana pomysłowo.

Lubię czytać tego rodzaju kryminały, którym autor nadaje wykreowanym bohaterom stylu, podkreśla to atmosferę wokół toczącego się głównego tematu, jakiego się podjął.

Nie zabraknie w tym kryminale odpowiednio dobranego do przedstawionych sytuacji dialogów poczucia humoru oraz emocji, które trzymają w napięciu do samego końca.

Szczególną uwagę należy zwrócić uwagę na zachowanie przyjaciela Jakuba, który budzi, zaufanie moje od samego początku podejmując się niezwykłego, a przy okazji wyzwania, jakim jest wyjaśnienie okoliczności popełnienia samobójstwa, które nie dawało mu spokoju. Było dla niego niepokojące. Dzięki temu, że ma umiejętności pracowitości, sprytu i waleczności, które potrafi wykorzystać do poszukania wszelkich sposobów rozwiązania dla niego ważnych spraw, nawet jeśli pozostawiają ślad z młodzieńczych lat.

Kryminał ten czytało mi się bardzo dobrze, gdyż autor zadbał o to, aby, w niektórych sytuacjach nie bać się podejmować trudnych wyzwań tak, jak to zrobił Kris.

Warto przeczytać ten kryminał.
Autor: Szkolny Klub Recenzenta, data: 06.04.2020 07:04, ocena: 5,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Polecam!

Książka Pawła Fleszara zatytułowana „Powódź” jest jego pierwszą wydaną powieścią kryminalną. Nie ma tutaj zbędnych wstępów, a autor od razu wprowadza nas do głównego wątku. Akcja rozgrywa się w Krakowie, do którego przyjeżdża zawodowy żołnierz, Kris, chcący rozwiązać zagadkę śmierci swojego przyjaciela z dzieciństwa, Kuby. Chociaż policja uznała to za zwykłe samobójstwo z powodu pozostawionego listu, bohater nie może uwierzyć w tak bezsensowne odejście starego kompana zabaw.

Wydarzenia dzieją się w ciągu kilku lipcowych dni, w czasie których w mieście panuje znaczne poruszenie ze względu na zbliżającą się tytułową powódź. Wątek ten przez większość powieści jest symboliczny. Nabiera jednak nowego znaczenia wraz z rozwojem akcji. Wpływa to pozytywnie na wydźwięk książki, ponieważ buduje napięcie, rosnące razem z kolejnymi relacjami z podtopień.

Mimo narracji trzecioosobowej zastosowanej przez autora, możemy łatwo utożsamić się z głównym bohaterem, ponieważ poznajemy tylko działania i emocje Krisa. Wiemy, co przeżywa i do jakich wniosków dochodzi, a to daje nam możliwość wymyślania własnych teorii i doszukiwania się nowych wskazówek.

Fabuła została ujęta w pięć części, każda rozpoczyna się kartką z kalendarza i artykułami z gazet lub portali społecznościowych. Nakreślają one obecną sytuację w Krakowie i dodają pewnej dynamiki. Dzięki nim akcja nie wydaje się nudna czy monotonna, gdyż cały czas otrzymujemy nowe podpowiedzi i informacje.

Według mnie, książka jest godna polecenia. Tekst bardzo spójny i przejrzysty, a samą opowieść czyta się szybko i przyjemnie, również, co najważniejsze, z rosnącym zainteresowaniem i napięciem. Fabuła zawiera wszystko, czego od kryminału wymagamy, oczywiście, z odrobiną „oryginalności” autora. Jednakże, dla prawdziwych miłośników tego gatunku, którzy przebrnęli przez dziesiątki takich powieści, może się ona wydawać stosunkowo łatwa do rozwiązania i nie posiada drobiazgowego i żmudnego dochodzenia. Wciąż pozostaje jednak ciekawą lekturą.
WL, lat 16
źródło: www.szkolnyklubrecenzneta.pl
Autor: AMN, data: 05.04.2020 11:50, ocena: 4,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Prawie zalany Kraków

Kraków jest miastem pełnym inspiracji – dorożki, kawiarnie, liczne muzea… Tematy na powieści i reportaże wręcz „leżą” na ulicy, jak określił to jeden z moich wykładowców. Paweł Fleszar, autor powieści pt.: „Powódź” po części zainspirował się…barkami, które są zakotwiczone na Wiśle.
Książka opowiada historię Krisa, prowadzącego śledztwo w sprawie rzekomego samobójstwa swojego przyjaciela z dzieciństwa. Szuka on również tajemniczej Zuzy – dziewczyny z portretu, znajdującego się na odwrocie pożegnalnego listu, który zostawił Kuba. W śledztwie pomaga mu Marika - przypadkowo spotkana nastolatka oraz Kamil – kolega Mariki, spec od komputerów. Dlaczego Kuba popełnił samobójstwo? I co oznacza tajemnicza „Powódź”, widniejąca w tytule książki, a także kim jest tajemnicza dziewczyna, po której nie został żaden ślad?

Nie czytam jakoś dużo kryminałów więc pozycja ta jest to dla mnie pewnego rodzaju odskocznią od moich ulubionych gatunków. Jak we wszystkich książkach tego typu dałam się ponieść akcji i nie dumałam nad tym, kto jest winny, a kto nie.

Kris jest głównym bohaterem „Powodzi”. To były żołnierz, ojciec małego Szymka i mąż Natalii, z którą ma problemy małżeńskie. Potępiłam go tylko raz, kiedy zrobił coś, czego nigdy bym mu nie wybaczyła. Zresztą potępiłam też za to jego żonę.

Tak naprawdę podczas czytania nie polubiłam tylko i wyłącznie Mariki – jakoś na samym początku mnie odpychała, a pod koniec była mi zupełnie obojętna.

Lubiłam za to Kamila, typowego komputerowca, który na swój sposób był mądry i lojalny, a także pokazał, że mimo wszystko będzie chronić Marikę.

Powieść jest napisana dwutorowo – z jednej strony mamy do czynienia ze śledztwem w sprawie samobójstwa, a z drugiej z opisem walki jaką Kraków toczył z powodzią, która mogła zalać miasto.

Bardzo podobały mi się wycinki z gazet i artykułów (pojawiły się w nich wzmianki o darknecie, handlu dziewczynami oraz filmami prawdziwych zabójstw), będące przerywnikami podczas kolejnych, można by powiedzieć rozdziałów.

Książka jest dość krótka i daje się przeczytać w jeden dzień. Spędziłam z nią bardzo miło czas, jeszcze przed kwarantanną. Podczas czytania trzeba zwrócić uwagę na szczegóły i szczególiki, które mają znaczenie dla fabuły powieści.
Autor: Jadwiga, data: 02.04.2020 18:58, ocena: 5,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Lubię czytać...

Lubię czytać debiuty licząc na "podmuch świeżości".
Tutaj "wezbrały wody" moich emocji niczym tytułowa "Powódź". Od pierwszej strony "popłynęłam", nie mogąc się oderwać od czytania. Uwielbiam taki stan!
Temat książki ciekawy, zajmujący i bardzo dobrze przygotowany. Ładnym językiem napisana. Bogatym. Klimat wyczuwalny, odpowiedni do okoliczności.
Nie ma niepotrzebnie nabudowanej treści. Są konkrety z wieloma intrygującymi mnie wątkami (np. darknet).
Książkę gorąco polecam!
Autor: pola_red, data: 31.03.2020 17:19, ocena: 2,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Kryminał z oryginalnym tematem

Ostatnio trafiłam na "Powódź" Pawła Fleszara. Miał to być kryminał z oryginalnym tematem.
Krzysztof jest wojskowym. Pewnego dnia jego najlepszych przyjaciel z dzieciństwa Kuba, popełnia samobójstwo. Oczywiście nasz bohater w to nie wierzy. Zaczyna w tym grzebać. Wyjeżdża do Krakowa by sprawdzić swoje przeczucia. Niestety sprawa staje się poważniejsza niż początkowo myślał. Czy Kuba naprawdę zginął?
Mam mieszane uczucia co do tej książki. Śmiało mogę go nazwać kryminałem ale tak naprawdę niczym mnie nie zaskoczył ani nie porwał. Brakowało mi stopniowania napięcia i czytałam ją z taką obojętnością. Na pewno przyczyniło się do tego to, że czytałam ją bardzo na raty ale z drugiej strony znam siebie na tyle, że jakby mnie książka mocno wciągnęła to czytałabym dopóki nie skończę. Niby styl okej, język również. Postacie dobrze zbudowane ale mnie coś tutaj nie stykało. Pomysł z tymi trzema wycinkami z gazet na początku każdego rozdziału fajny, ale na pewno nie nowatorski. Myślę, że nie zapamiętam ją na długo.
Autor: Natolin, data: 30.03.2020 21:21, ocena: 4,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Krótko i na temat

"Powódź" ma ciekawą fabułę, wszystko z siebie w miarę logicznie wynika. Szkoda, że niektóre wątki nie są bardziej rozwinięte, byłoby więcej czytania i więcej tła dla samej historii. Ale jednocześnie wszystkiego jest tu w sam raz. Postać Krisa jest ciekawa - najczęściej zagadki rozwiązują polcjanci, byli komisarze, profilerzy, a tu - żołnierz. Co do samej fabuły - kiedy chcemy pomóc komuś, kogo kiedyś bardzo dobrze znaliśmy, kto był naszym przyjacielem, może się okazać, że w rzeczywistości stał się przez lata kimś zupełnie innym. Albo i nie...
Szanowny autorze - tak trzymać!
Autor: weź_przeczytaj, data: 25.03.2020 10:15, ocena: 3,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

"Powódź"

Kris w dzieciństwie przyjaźnił się z Kubą. Niestety od lat nie mieli ze sobą żadnego kontaktu. Kiedy Kris dowiaduje się, że jego najlepszy kolega popełnił samobójstwo skacząc z wieżowca w którym mieszkał, postanawia pojechać do Krakowa i samemu odkryć czy to naprawdę było samobójstwo. List pożegnalny napisany na zdjęciu pięknej dziewczyny tylko mnoży pytania. Kim jest Zuza i jak ją znaleźć? Co wspólnego z całą sprawą mają brutalne filmy odkryte na telefonie Kuby? Kris wraz z dwójką nastolatków próbują rozwiązać zagadkę. W międzyczasie w Krakowie trwa powódź, która może pokrzyżować im plany.

Hmm... Długo zastanawiałam się co napisać o tej książce. Fabuła jest dość nietypowa. Mamy tutaj samobójstwo, handel ludźmi, filmy snuff, a w tle Kraków zmaga się z powodzią. Książka podzielona jest na siedem rozdziałów, a każdy z nich rozpoczyna kartka z kalendarza odpowiadająca kolejnym dniom śledztwa Krisa. Następnie autor zamieścił wycinki z gazet, które łączą się z fabułą książki. Niewątpliwym plusem jest to, że czyta się ją szybko. Sam pomysł na fabułę jest ciekawy. Niestety chwilami wkradał się chaos. Nie przekonali mnie również pomocnicy Krisa. Nastolatkowie w takiej historii? Jakoś nie mogłam sobie tego wyobrazić... W ogóle każda z postaci wydała mi się mało wyrazista. Zabrakło też niestety emocji i dreszczyku. Nie jest to jednak zła książka. Sympatycy lekkich kryminałów na pewno się w tej historii odnajdą. Fajnym pomysłem było dodanie artykułów z gazet. Połączenie żywiołu wody na który nie mamy wpływu z żywiołem okrucieństwa stworzonego przez człowieka również fajnie się ze sobą połączyło. Widzę w autorze potencjał i chętnie przeczytam kolejną jego książkę.
Autor: AK, data: 21.03.2020 12:09, ocena: 5,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Historia kryminalna z życiowymi bohaterami i w zwykłej codzienności.

Historia kryminalna z życiowymi bohaterami i w zwykłej codzienności.
Po pierwsze - czyta się bardzo dobrze.
Jakoś tak bez ekscesów i fajerwerków wyobraźni czytelnik wchodzi w tę fabułę, w sytuacje, w czyjeś życia. Przede wszystkim - moim zdaniem - jest to zasługa języka; przyjazny, bardzo naturalny łagodnie tworzy zgrabną narrację, która tak mimo woli wchłania czytelnika. I mimo, że początkowo informacji tworzących ten świat jest stosunkowo niewiele (na niektóre trzeba zresztą czekać dość długo) to raczej pogłębia to zainteresowanie niż denerwuje
Podobają mi się postacie fabuły, wykreowane bez przesady ale wystarczająco dokładnie, do tego na tyle sympatycznie by można było je polubić a nawet zaprzyjaźnić się z nimi. Osobiście chyba najbardziej przypadła mi do gustu postać Mariki, niby zwykłej młodej cwaniary ale przecież zadziwiająco mądrej, rozsądnej a i skorej do swoistego altruizmu dziewczyny, a do tego zdolnej do wspaniałego popisu aktorskiego. Jakbym tam był i oglądał - poprosiłbym o bis.
Również konstrukcja biegu wydarzeń pozwala odnajdywać się w nich i przyswajać bez najmniejszych trudności, także naturalnie, mimowolnie.
Nie można nie zauważyć swobody autora, z jaką porusza się on wśród swych bohaterów, ich dialogów i i zdarzeń, bez zahamowań, lapsusów, fałszywych nut, od pierwszej do ostatniej strony. Prowadzi akcje wartko, zręcznie unika jakichkolwiek dłużyzn, mielizn, monotonii, dialogowego „mędrkowania” bohaterów - sytuacje i zdarzenia łączą się i uzupełniają same z siebie.
Intryga w wątku kryminalnym rozwija się nienatrętnie ale też naturalnie, akcja konsekwentna a kluczowe zwroty akcji nie zgrzytają sztucznością wielu innych modnych dzieł. Do tego dotyczy jakże dziś ważnych społecznie obszarów: tragedie wzmagającego się handlu ludźmi, przemyślne mordowanie ludzi ku uciesze osobników zdegenerowanych.
Wydaje mi się tylko, że trochę skrótowo wyszły sceny końcowych rozstrzygnięć, finał rozgrywa się zbyt szybko w stosunku do fazy narastania konfliktu. I chyba niestety zbyt łatwo dla bohatera (i jego pomocników). Biorąc pod uwagę dysproporcję doświadczenia i determinacji między nim(i) a prawdziwymi czarnymi charakterami jaka występowałaby między nimi w rzeczywistym świecie zła, zwłaszcza tak paskudnego - nie wiem czy nie będący supermenem bohater dałby sobie tak łatwo radę.
I pewna niejednoznaczność finału - książka kończy się jakby na rozstajach. Przestępcy - nie żebym im współczuł, broń Boże- jak w porządnym kryminale ponoszą, jakże srogie, konsekwencje.
Bohater - wraca do porzuconej na chwilę swojej codzienności, z refleksjami o minionym życiu, jego blaskach, cieniach i pozorach. Bagaż doświadczeń prawdopodobnie może pozwoli mu odbudować rodzinę ale ...
Ten watek, społeczno-obyczajowy, przez cały czas niesie refleksje o wartościach, motywacjach, o mylącej powierzchowności pierwszych spostrzeżeń, o trwałości - i zmienności - uczuć. W tej dziedzinie każdy jest ekspertem własnych poglądów, nie pokuszę się tu o jakieś sądy kategoryczne ale relacje między bohaterami są przykładowym „samym życiem”. Właściwie mogłyby zdarzyć się każdemu z nas, ot tak, od jutra. Albo - jeśli pominąć wątek sensacyjny - może już się zdarzyły.Dlatego każdy z nich prowokuje w którymś momencie lektury chwilę nad nim zastanowienia.

Ŕ propos konstrukcji technicznej książki.
Podoba mi się układ „kalendarzowy” rozdziałów, zakreślający ramy czasowe i jakby bardziej przybliżający treść do świata codziennego.
I to od czego ta powieść się zaczyna. Swoiste preambuły kolejnych rozdziałów tworzone cytowaniem publikacji publicznych: prasa, blog.
Pomysł jakoś nowatorski, chyba rzadki, w każdym razie nie udało mi się wcześniej z takim zetknąć.
Swego rodzaju motta? Dedykacje?
Przyznam - nie do końca , zwłaszcza na początku, rozumiałem ten zabieg.
Z czasem część tych treści okazała się konsekwentnym uzupełnieniem wątku głównego, w którym jakże istotna okazała się powódź.
Inna sygnalizowała chyba dwoistość osobowości nie do końca odgadnionej postaci bohatera już od początku tragicznie nieobecnego ale przecież będącego osią powieści (czy można tak powiedzieć o zmarłym?).
Notki na temat DarkNet-u, mimo najluźniejszej chyba bezpośredniej korelacji, związane jednak istotnie zarówno z „domorosłym” hakerem jak i z rzeczywistą „ciemną” przestępczością - w każdej sytuacji znajdują uzasadnienie swego tu istnienia.
Muszę przyznać, że korci mnie by rozumieć je jako zapis drugiej strony wątków powieści, coś w rodzaju zwierciadlanego odbicia jej obrazu w innym nośniku - choć uczciwie przyznam, ze zamysł autora mógłby być zupełnie inny.
Tym niemniej choć aranżacja nietypowa, początkowo nieco dezorganizująca percepcję, na koniec - a właściwie już w trakcie - całkiem sensownie koreluje z akcją powieści, uzupełnia ją i wzbogaca. Do tego nieźle spełnia rolę czynnika wzmagającego zaintrygowanie. A w wątku opisu przestępstw „snuff” dodatkowo jeszcze przypomina, unaocznia, uświadamia istnienie perwersyjnego zła, ludzi (ludzi?) zdolnych do jego czynienie. I jego nieszczęsnych ofiar w sytuacjach bez odwrotu...

Generalnie - naprawdę niezłe 200 stron. Zgrabne. Pomysłowe. Zwarte. Płynne. Przyswajalne. Nie bez znaczenia - lekkie. Wciągające.
Warte przeczytania.

P.S. Wśród wielu zgrabnych zwrotów i sformułowań szczególnie podobała mi się taka perełka [o słowach zawiedzionego syna do sprawiającego zawód ojca] :
„...brzmiało, jakby wypowiadał je CORAZ MNIEJSZYMI LITERKAMI”.
Sam nieraz zastanawiam się jak mając do dyspozycji 32 znaki graficzne niuansować intonację albo sens wypowiedzi - a tu taki piękny patent. Moim zdaniem - brawo.
Autor: czytaniaczas.blogspot, data: 07.03.2020 15:35, ocena: 5,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Powódź

O książce przeczytałam na innym zaprzyjaźnionym blogu i bardzo mnie zaintrygowała, dlatego postanowiłam po nią sięgnąć.
Głównym bohaterem książki jest Kris, który dowiaduje się, że jego przyjaciel z lat szkolnych popełnił samobójstwo. Jedzie do Krakowa wraz z jego ojcem, aby zidentyfikować ciało. Po zapoznaniu się w listem pożegnalnym przyjaciela Kris stwierdza, że musi dowiedzieć się czegoś więcej o życiu Kuby.
Kris odnajduje wskazówki zostawione tylko dla niego i dzięki nim odkrywa odrażające filmy na smartfonie Kuby. Sam nie wie co o tym wszystkim sądzić, ale kontynuuje swoje śledztwo. W poszukiwaniach pomaga mu przypadkowa nastolatka oraz jej kolega, co bardzo nie podoba się jednemu z policjantów.
Książce smaczku dodają umieszczone na początku każdego rozdziału artykuły z gazet lub stron internetowych. Dodają one tajemniczości fabule a w pewnym momencie ją rozjaśniają. Książkę czyta się bardzo dobrze i szybko. Z każdą stroną ma się ochotę poznać tajemnicę Kuby coraz bardziej. W trakcie akcja nabiera rozpędu i pojawiają się nowe zaskakujące fakty. Poznajemy również przeszłość bohaterów, która zaważyła na ich całym życiu.
Serdecznie polecam wielbicielom kryminałów.
Autor: monweg, data: 21.02.2020 20:20, ocena: 4,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Fala zła

Najnowszą książkę Pawła Fleszara otrzymałam jakiś czas temu, ale zawsze coś stawało na przeszkodzie, a to zgłębieniu powieści, a to znów napisaniu kilku sensownych słów o niej. Ale w końcu udało mi się przeczytać i oto jest, moja opinia o Powodzi. I jeszcze tylko bardzo dziękuję Panu Pawłowi za rzadko spotykaną cierpliwość.

Paweł Fleszar od 22 lat jest dziennikarzem. Najdłużej pracował w „Tempie” i „Przeglądzie Sportowym”, poza tym w dziennikach lokalnych „Nowinach” i „Gazecie Krakowskiej” oraz w magazynach „Champion. Sport and more”, futbol.pl, „Super Volley”. Jego opowiadanie Dodatkowy rzut osobisty zostało w 2019 roku jednym ze zwycięzców konkursu „Kryminał na 100-lecie AGH”.
Pewnej nocy czterdziestoletni Jakub wyskakuje z dziewiątego piętra wieżowca w Krakowie. Zostawia list pożegnalny ze zdjęciem pięknej dziewczyny. Być może jest to Zuza, o której Kuba napisał: „Zły człowiek zabrał Zuzę i odtąd moje życie straciło sens”.

Co tak naprawdę skłoniło mężczyznę do samobójstwa? Kim jest Zuza i co się z nią stało? Jaki związek z tym wszystkim mają budzące grozę filmy znalezione w smartfonie Jakuba?

Dużo pytań, a w miarę wgryzania się w tę powieść jest ich coraz więcej. I jeden człowiek, który będzie próbował zmierzyć się z przeszłością Jakuba, jego przyjaciel z dzieciństwa, Kris. Kris nie jest materiałem na superbohatera, ale całkiem z niego przyzwoity bohater literacki. Mężczyzna jest zawodowym żołnierzem, ale… No właśnie, zawsze musi być jakieś ale. Kris słabo strzela, ma nadciśnienie, nadwagę, pali i nierzadko popada w różnego rodzaju tarapaty. W prywatnym śledztwie, które prowadzi z mniejszym lub większym powodzeniem, pomaga mu dwójka nastolatków Marika i Kamil.

W poprzedniej książce Pawła Fleszara to sport grał główną rolę, a konkretnie piłka nożna. Ogromnie się ucieszyłam, że tym razem sportu nie będzie. I nie ma. Jest za to rasowy kryminał z bardzo sympatycznymi bohaterami, z akcją w tempie jakie lubię i niesamowicie kapryśną pogodą zwiastującą tytułową powódź. Siedem dni – na tyle została rozpisana fabuła książki. Siedem dni na znalezienie odpowiedzi na piętrzące się pytania. Siedem dni na prywatne śledztwo, które zatacza coraz większe kręgi. Jeden człowiek plus dwójka, powiedzmy sobie szczerze, dzieciaków. Mało czasu i sporo pracy przed nimi. Czy dadzą radę?

Każdy dzień w książce rozpoczyna się kartką z kalendarza i doniesieniami prasowymi. To interesujący zabieg, wzbudzający w czytelniku ciekawość. A sama tematyka tych wycinków sama w sobie jest obiecująca: handel żywym towarem; darknet; filmy snuff; zaginięcia ludzi; samobójstwa i mrożące krew w żyłach krakowian prognozy pogody. Na okładce zapowiadana jest dawka humoru w kryminale i powiem wam, że faktycznie jest i to nie taka znów śladowa. Były momenty, że parskałam ze śmiechu. Poza tym Powódź to przyzwoity kryminał obfitujący w zwroty akcji, ale stanowczo za krótki. Mogło by być trochę dłużej i bardziej dogłębnie. Powieść zyskałaby na rozwinięciu pewnych wątków i na lepszym zbudowaniu postaci występujących w książce. Ale wierzę, że wszystko przed Pawłem Fleszarem, bo to dopiero jego druga książka. A potencjał na wiele innych widzę. Zauważam spory postęp w porównaniu do Wyśnionej jedenastki, więc czekam na więcej.

Powódź polecam wielbicielom powieści kryminalnych. Myślę, że się nie zawiedziecie. Dodam jeszcze, że z chęcią przeczytam kolejną książkę Pawła Fleszara.
Autor: Recenzje DeVi, data: 08.02.2020 14:48, ocena: 4,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Krakowskie śledztwo!

Kraków. Miejsce pełne smutku, wspomnień i rozpaczy. Dlatego nikogo nie dziwi, gdy Kuba wyskakuje z wieżowca popełniając samobójstwo. Kris, nieco zaleciały już facet z problemami, postanawia odkryć prawdę. Choć jego relacje z Kubą były w fazie agonalnej, nie potrafi odpuścić sprawy samobójstwa przyjaciela. Zwłaszcza gdy do jego rąk trafia portret z podpisem: "Zły człowiek zabrał Zuzę i odtąd moje życie straciło sens". Kris może nie jest królem życia, ale zdecydowanie potrafi wziąć sprawy w swoje ręce. Rozpoczyna śledztwo!

▪️ Niekonwencjonalne śledztwo
▪️ Akcent młodości▪️
▪️ Intrygujące wprowadzenie do świata
▪️ Kraków!
▪️ Szary bohater (zamiast herosa, uf!)

Na czytelnicze popołudnie, w deszczowy dzień, oczekiwanie w kolejce lub daleką podróż. Czas minie szybko, a powieść utkwi dzięki szczegółom. Warto wyruszyć w podróż w krakowskie uliczki!
Autor: Izabela Łęcka-Wokulska, data: 27.01.2020 08:02, ocena: 4,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Dobry język

Przede wszystkim zwraca uwagę język i sposób napisania. Jest dbały, ciekawy, miły dla oka i szanujący czytelnika. Wprowadzanie postaci, dialogów, opisów w książce świadczy o profesjonalizmie autora. Mnie się to czytało bardzo mile. Całość sprawia wrażenie bardzo klimatycznej. Widać indywidualny rys autora. Tematyka jest bardzo mocna, ale autor nie epatuje drastycznymi scenami. To nie jest kalka szwedzkiego kryminału. Bliżej mu do polskich kryminałów retro-miejskich. Tutaj jest Kraków i jego specyfika. Bohaterem nie jest policjant, ale wojskowy. To postać, którą mam ochotę poznać na dłużej.
Autor: Papierowe Księżniczki, data: 21.01.2020 11:36, ocena: 5,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Powódź

Książka została napisana w bardzo ciekawy sposób. Na początku każdego rozdziału dostajemy wycinki informacji, to z gazety, to z jakiegoś bloga, oraz oczywiście informacje o stanie pogodowym w Krakowie, oraz nadchodzącej powodzi. Jak się okażę później te wycinki staną się bardzo ważnym elementem całej powieści.
Kris, po rzekomej samobójczej śmierci swojego przyjaciela z dzieciństwa postanawia rozwikłać zagadkę i poznać przyczynę jego zgonu. Udaje się więc do Krakowa, by na własną rękę rozpocząć śledztwo. Nie wie komu może ufać i z kim trzymać.
Wygląda na to, że Kuba pozostawił za sobą ślady, które tylko Kris może zrozumieć i odczytać. Były wojskowy, bada każdą informację, żeby tylko wyjaśnić okoliczności śmierci przyjaciela. Pomaga mu w tym dwójka nastolatków, którzy najwyraźniej nie zdają sobie sprawy w jak poważne tarapaty się wpakowali. Ta sprawa staje się coraz poważniejsza i wychodzą na jaw coraz bardziej szokujące fakty. Robi się groźnie i niebezpiecznie, a nasi bohaterowie nie wiedzą komu mogą ufać w tym momencie. Jednak dzięki pomocy tej dwójki, i ich znajomości nowoczesnej technologii, Kris może zdziałać wiele.
Nie zabraknie tu zabawnych dialogów, które rozmieszały nieraz. Nie zbyt długie opisy i charakterystyczni bohaterowie, to są plusy tej powieści. Autor umiejscowił akcję w Krakowie, stworzył postacie, które miały swoje za uszami, oraz ich przeszłość nie była całkiem czysta. Wszystko wydawało się tu prawdziwe.
Dla nas jedynym minusem, był tylko fakt, że książkę czytałyśmy w formie elektronicznej co nie oddało nam za bardzo tego w jaki sposób była skonstruowana. Chodzi nam głównie tu o wygląd tych wycinków na początku rozdziałów. Wszystko nam się niestety zlewało. Na pewno Ci co przeczytają książkę w wersji papierowej nie zobaczą żadnych wad :)
Historia na pewno pozostanie w naszej głowie jakiś czas, bo tematyka i jej wykonanie bardzo nam się podobała. Autor powiązał wszystko ze sobą, miało to logiczne wyjaśnienia i wszystko było spójne. Była akcja, były elementy zaskoczenia i niedowierzania. Elementy, które powinien mieć kryminał. Również trzymała w napięciu do ostatniej strony.
Co z tym wspólnego ma tytułowa powódź? To już sami musicie sprawdzić, a uwierzcie że warto :) My polecamy, a do kryminałów, na pewno wrócimy jeszcze nie raz.
Autor: Ines de Castro, data: 19.01.2020 19:26, ocena: 4,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Fala zbrodni zalewa miasto

Kris otrzymuje wiadomość o samobójstwie swojego przyjaciela z dzieciństwa. Zaintrygowany, wyrusza do Krakowa, gdzie miała miejsce ta tragedia. Na miejscu zastaje list pożegnalny, zdjęcie pięknej dziewczyny oraz wskazówki pozostawione przez Kubę. Wszystko to prowadzi do szokujących odkryć, a miastu grozi zalanie. Czy Kris zdąży ujawnić wszystkie fakty nim zmyje je nieubłagana powódź? Czy falę zbrodni da się zatrzymać?

Opinia

Z twórczością Pawła Fleszara miała do czynienia po raz pierwszy w 2018 podczas lektury ebooka jego książki, Wyśniona jedenastka. Ponowny kontakt z autorem oraz informacja o publikacji innej powieści spod jego pióra dostarczyły mi wiele radości, ponieważ uważam, że powinno się dla niego znaleźć miejsce wśród dobrych polskich pisarzy.

Powieść Powódź przybrała formę dość nietypową, wyraźnie cechującą się dziennikarskim "rodowodem" autora. Fabuła została podzielona na 7 lipcowych dni. Każdemu z nich towarzyszy wydrukowana kartka z kalendarza oraz przytoczone artykuły prasowe informujące o postępującym zagrożeniu powodzią oraz dające czytelnikowi wartościowe wskazówki. Te ostatnie przyjęły formę zacytowanych wpisów na różne tematy, które czytający próbuje powiązać z akcją.

Krisowi zdecydowanie daleko do superbohatera czy błyskotliwego detektywa. Dlaczego właściwie rozpoczął śledztwo w sprawie śmierci Kuby? Rozumiem, że samobójstwo przyjaciela było dla niego szokiem, ale rzucanie się w wir zdarzeń to dość nietypowe zachowanie. Muszę jednak przyznać, że w nowoprzyjętej roli mężczyzna radzi sobie całkiem dobrze. Ciekawym zabiegiem było też "zderzenie" dwóch pokoleń w śledztwie - Krisowi pomagali uczniowie liceum i musiał on zmierzyć się z różnicami w poglądach i zachowaniach. Po raz pierwszy zdarzyło mi się też wejść do psychiki "ofiary", czyli Jakuba. Czy z premedytacją zostawił tropy dla Krisa? Skąd wiedział, że przyjaciel wyruszy na poszukiwanie prawdy? Czy na pewno chciał, by pewne fakty wyszły na jaw, a jego wspólnicy ponieśli konsekwencje? Paweł Fleszar pokazuje, że nikt nie jest jednoznacznie dobry lub zły. To różne życiowe doświadczenia, okoliczności kształtują nasze dalsze postępowanie. Kris nigdy nie osądzał Kuby. Po prostu starał się zrozumieć, co mogło być takim wstrząsem, że doprowadziło drugiego człowieka do odebrania sobie życia. I to właśnie jest niesamowita siła przyjaźni, którą uwiecznił autor w swojej powieści.

Jak już wspomniałam, czytelnik otrzymuje od autora wskazówki dotyczące spraw i szemranych interesów, wokół których mogą rozgrywać się opisane wydarzenia. Jednakże, bez tropów odnajdywanych przez bohaterów, nie jesteśmy w stanie sformułować daleko idących wniosków. Z jednej strony wiemy o co może chodzić, ale z drugiej nie mamy żadnych dowodów na potwierdzenie naszych teorii. Pod tym względem bardziej podobała mi się Wyśniona jedenastka, gdzie razem z bohaterami szukałam poszlak i wyciągałam z nich wnioski. Również tematyka oraz cała otoczka kryminału jest dość nietypowa. Bo o ile większość z nas słyszała kiedyś o darknecie, to z pojęciem filmów snuff spotkałam się po raz pierwszy. Konstrukcja powieści jest niezwykle poprawna i może właśnie to w niej nietypowego. Obecnie kryminały oferują nam zwrot akcji na końcu każdego rozdziału, a tutaj akcja powoli i dokładnie się zawiązuje, by doprowadzić nas do zapierającego dech w piersiach punktu kulminacyjnego i ładnie, spokojnie się rozwiązać, kończąc tym samym naszą przygodę z lekturą. Po drodze zdarzają się oczywiście ważne momenty, ale one tylko sprawiają, że chce się czytać dalej i dalej...

Jak na powieść, która ma niewiele ponad 200 stron, dzieje się tu naprawdę dużo. Różne wątki łączą się i przeplatają, a bardziej obyczajowe fragmenty dają nam lepsze pojęcie o życiu bohaterów, ich zwyczajach i motywacjach. Całość może przypominać charakterem dziennikarską relację, ale dzięki temu śledztwo Krisa staje się jeszcze bardziej dynamiczne, a odkrycia - bardziej przełomowe. Czytelnik gna przez fabułę, by poznać prawdę, by dowiedzieć się co było dalej.

Okładka Powodzi przykuwa wzrok, jest w niej coś magnetycznego. Nie dopatrzyłam się również żadnych błędów, co ostatnio nie zdarza się zbyt często w książkach. Ta powieść to nietuzinkowy kryminał, który trzyma w napięciu do ostatniej strony. Widać tutaj bardzo duży potencjał w piórze autora, który odpowiednio wykorzystany oraz wypracowany może zaowocować podbojem list bestsellerów. Trzymam kciuki za dalszy rozwój autora i kolejne publikacje.

Ines de Castro
Autor: ejotek, data: 18.01.2020 17:20, ocena: 4,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Powódź w Krakowie

Ten niepozorny pod względem rozmiaru kryminał wielokrotne mnie zaskoczył. Przede wszystkim bardzo dokładnie oddanymi zakątkami Krakowa, od razu widać, że autor zna miasto doskonale. Ogromną większość opisanych miejsc znam i ja, dlatego poruszałam się wraz z bohaterami kolejnymi uliczkami, tramwajami. Paweł Fleszar wprowadził do fabuły bardzo ciekawych i zróżnicowanych - nie tylko wiekowo - bohaterów, którzy swoim zachowaniem i pomysłami dostarczają emocji. Jak choćby Kris, wojskowy, który ma problemy rodzinne a podczas śledztwa w sprawie Kuby, wciąż żałuje powodu, dla którego ich ścieżki się rozeszły. Marika i Kamil to z kolei nastolatkowie, którzy wykazali się odwagą, nawet w najbardziej podbramkowych sytuacjach.
A kiedy dodamy do tej mieszanki jeszcze policjanta, 'czarne charaktery', znajomego sprzed lat i piękną kobietę tworzy się mieszanka wybuchowa.

Ciekawym zabiegiem jest zamieszczenie przed każdym rozdziałem kartek z kalendarza oraz artykułów z prasy. Jednak o ile te, które dotyczą powodzi, doskonale wprowadzają w klimat i pokazują zdenerwowanie krakowian, o tyle pozostałe niestety zdradzają dalsze wydarzenia - to autorski 'strzał w kolano'. Dla równowagi, czyli na plus należy zapisać Fleszarowi częste wtrącenia o muzyce, filmach oraz indiańskich znakach.

Książkę czyta się naprawdę bardzo płynnie, szybkie tempo wydarzeń, zwroty akcji, pojawiające się nowe informacje, poszlaki i dowody a przede wszystkim walka dobra ze złem sprawiają, że z niecierpliwością pochłaniamy kolejne strony. Szkoda tylko, że w niektórych watkach wciąż tkwi uśpiony potencjał, którego autor nie wykorzystał. Owszem, to niewątpliwy plus książki, że jest treściwa i bez zbędnych opisów, bez zbytniego cofania się do wydarzeń z przeszłości bohaterów niemających wpływu na teraźniejszość, ale kilka tematów można było rozwinąć.

Podsumowując - "Powódź" to treściwy kryminał, który wywołuje sporo emocji, ale i nie brak mu humoru. Znajdziecie tutaj pościgi, kody, morderstwa, brutalne filmy, tajemnicze barki, fascynację indiańskimi znakami oraz mnóstwo innych poszlak, mających doprowadzić do prawdy, niejednokrotnie sprowadzając na manowce. Autor pozwolił sobie na dość oryginalne tematy: Darknet, filmy snuff, Indianie a do tego jeszcze handel kobietami.
Chcecie poznać tajemnice Krakowa z czasu, gdy nawiedziła go wysoka fala powodziowa w 2010 roku? Sięgnijcie po kryminał Fleszara!

http://czytelnicza-dusza.blogspot.com/2020/01/pawe-fleszar-powodz.html
Autor: Agnieszka Kaniuk, data: 13.01.2020 15:02, ocena: 4,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Intryga jakich mało.

Aura za oknem mi sprzyjała, ponieważ w momencie, kiedy rozpoczęłam lekturę tego tytułu, padał deszcz, było szaro i ponuro. Pewne teraz myślicie, że jestem szalona, pisząc, że taka pogoda może czemukolwiek sprzyjać. Otóż jak się za chwilę przekonacie, pogoda pod psem sprawiła, że jeszcze mocniej poczułam klimat wydarzeń, o których czytamy w powieści, bo oto zostajemy przeniesieni do Krakowa, któremu zagraża powódź. Deszcz pada nieustannie, a prognozy nadal są niepokojące. Władze robią wszystko, aby zapobiec najgorszemu, a wśród mieszkańców miasta panuje atmosfera napięcia i lęku.
Pewnego dnia w takich właśnie okolicznościach skacząc z dziewiątego piętra Krakowskiego wieżowca, popełnia samobójstwo czterdziestoletni Jakub. Wydaje się, że wszystko w tej sprawie jest jasne, ale jest ktoś, ktoś, kto nie może uwierzyć w to, co się stało i postanawia na własną rękę przeprowadzić śledztwo w tej sprawie. Osobą tą jest przyjaciel Kuby z dzieciństwa Krzysiek. Mężczyźni jednak od wielu lat nie utrzymywali ze sobą kontaktu, czego przyczyny również nie są tak oczywiste, jak moglibyśmy przypuszczać, ale o tym przeczytajcie już sami.
Punktem zaczepienia w dążeniu do prawdy dla Krisa staje się pozostawiony przez samobójcę pożegnalny list napisany na odwrocie zdjęcia pięknej kobiety i jedno zdanie, które zwraca szczególną uwagę mężczyzny:

„Zły człowiek zabrał Zuzę i odtąd moje życie straciło sens”.

Kris jest przekonany, że zna swojego przyjaciela na tyle dobrze, że nie wierzy, aby mógł on popełnić samobójstwo, więc chcę dowiedzieć się, kim jest tajemnicza Zuza, mając nadzieję, że kobieta pomoże mu w rozwiązaniu zagadki. Nie jest to jednak łatwe, gdyż nikt nie zna kobiety ze zdjęcia. Nasz bohater nie zostaje jednak bez pomocy, ponieważ w całą sprawę mocno angażuje się dwójka przypadkowo poznanych nastolatków.
Oczywiście nie zdradzę Wam, do jakich odkryć prowadzi to śledztwo, ale powiem tylko tyle, że tu właśnie czytelnik dostrzega ową oryginalność tematu, o którym zapewniał nas autor. Nigdy wcześniej nie spotkałam się z podjętym w fabule książki problemem. Jestem szczerze zaskoczona rozwojem wypadków i szokującą prawdą, która ujrzała światło dzienne.
Oczywiście zachęcam Was, abyście sami poznali to szokujące zakończenie śledztwa, bo ode mnie niczego więcej się nie dowiecie.

Jak widzicie, fabuła książki rodzi w czytelniku wiele pytań takich jak: Co skłoniło Jakuba do tak drastycznego kroku, jakim jest samobójstwo? Kim jest Zuza i dlaczego słuch o niej zaginął? Jak również, dlaczego Kuba i Kris przez tak wiele lat nie utrzymywali ze sobą kontaktu? Aby jeszcze bardziej zachęcić Was do sięgnięcia po książkę, zostawię dla Was kolejny intrygujący kąsek, a jednocześnie refleksję do przemyślenia. W trakcie prowadzonego prywatnego dochodzenia Krisa naszła bardzo ważna i życiowa refleksja.

Nigdy nie możesz być pewnym, że kogokolwiek znasz do końca, bowiem twarz, którą ktoś Ci pokazuje, może nie być jego prawdziwą twarzą, a tylko tą, którą ktoś chce, abyś Ty zobaczył.

Nie mogę również nie wspomnieć o konstrukcji i stylu całej książki. Prosty i przystępny styl pisania oraz język, którym posługuje się autor, sprawia, że książkę czyta się bardzo szybko. Ciekawym pomysłem jest również przedstawienie pewnych wycinków z gazet, które początkowo mogą wydawać się nie mieć związku z tym, o czym czytamy, ale jak się okazuje na koniec podobnie, jak w kostce Rubika nagle wszystko zaczyna wskakiwać na właściwe miejsce, tworząc ciekawą, spójną całość.

Nie możemy również pominąć kreacji bohaterów, którzy przecież zawsze w pierwszej kolejności zwracają uwagę nas czytelników. Trzeba przyznać, że każda z postaci tej powieści jest dość charakterystyczna i przewrotna czego przykładem jest sam Kris.
Mężczyzna jest byłym wojskowym, ale gdy patrzymy na jego osobę, nic na to nie wskazuje. Kiepsko strzela, ma nadciśnienie i początki nadwagi.
Dwójka nastolatków reprezentująca zupełnie inne od Krisa spojrzenie na świat, a tym samym na sprawę samobójstwa Jakuba. No i oczywiście sam Jakub. Jaki był naprawdę?

„Powódź” to historia ukazująca mroczne strony wydarzeń dziejących się w nieznanych „zwykłym ludziom” kręgach. Mamy tu morderstwo, szokujące, budzące grozę filmy znalezione w telefonie Jakuba i wiele innych trzymających nas w napięciu zdarzeń. Jestem przekonana, że w tej książce każdy znajdzie coś dla siebie, gdyż poza rzeczywiście oryginalnym tematem stanowiącym główny wątek tej historii znajdziemy tu również dużą dawkę humoru oraz poczujemy wyjątkowy klimat Krakowa, a także charakterystyczne dla tego rejonu i miasta smaki.

Ze swej strony polecam Wam „Powódź”, jako lekturę na wieczór po ciężkim dniu pracy w towarzystwie kieliszka dobrego wina. Zapewniam Was, że będzie to wieczór bardzo udany, a Wy sami poczujecie ten niezwykły pełen napięcia i oczekiwania na finał tej misternie skonstruowanej intrygi nastrój.

https://kocieczytanie.blogspot.com/2020/01/intryga-jakich-mao.html
Autor: Kinga , data: 09.01.2020 06:05, ocena: 4,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Dobra lektura na wieczór

Jest to kryminał rozgrywający w Krakowie.
Głównym bohaterem tej historii jest Kris, który postanawia dowiedzieć się dlaczego jego przyjaciel popełnił samobójstwo. Zaczyna swoje śledztwo, aby dowiedzieć się prawdy. Z pomocą przychodzi mu dwójka zbuntowanych dzieciaków: Marika i Kamil. Co z tego śledztwa wyjdzie? Dowiedzcie się sami :)
Książkę czyta się bardzo szybko, a akcja rozkręca się powoli aż do kumulacji na końcu. Historia zaskakuje i zmienia się niespodziewanie. Na czele bohaterów wysuwa się trójka Kris, Marika i Kamil. Są oni bardzo charakterystyczne i trzymają tą historię na dobrym poziomie.
Zabieg pokazywania wycinków ze stron internetowych oraz kartek z kalendarza, dają nam informacje, które na wiele naprowadzają.
Pomimo, że czytało mi się to naprawdę dobrze jestem zawiedziona zakończeniem. Jak dla mnie zostało to urwane w fajnym momencie, który aż prosił się być trochę dłuższy. Nie jest to urwanie typu poczekajcie na kolejny tom, tylko wydawało mi się, że autor nie wiedział jak to zakończyć. A szkoda, bo miało to potencjał.
Jednak polecam tą historię. Fajna lektura na wieczór z ciekawą intrygą
Klienci, którzy kupili Powódź, wybrali również:
Tylko raz w roku Agnieszka Lingas-Łoniewska
Tylko raz w roku
Agnieszka Lingas-Łoniewska, 27,93
Miedziaki Colson Whitehead
Miedziaki
Colson Whitehead, 30,73
Tysiąc obsesji Gabriela Gargaś, Marcel Woźniak
Tysiąc obsesji
Gabriela Gargaś, Marcel Woźniak, 28,73
Szczęście przy kominku Gabriela Gargaś
Szczęście przy kominku
Gabriela Gargaś, 25,83
Kobieta w mroku Vanessa Savage
Kobieta w mroku
Vanessa Savage, 27,93
Prawdziwa ja Weronika Wierzchowska
Prawdziwa ja
Weronika Wierzchowska, 26,60
Kamienne posłanie Margaret Atwood
Kamienne posłanie
Margaret Atwood, 27,93
Gad. Spowiedź klawisza Paweł Kapusta
Gad. Spowiedź klawisza
Paweł Kapusta, 27,93
Jeden dobry dzień Roma Ligocka
Jeden dobry dzień
Roma Ligocka, 25,13
Opowiadania bizarne, dodruk Olga Tokarczuk
Opowiadania bizarne, dodruk
Olga Tokarczuk, 27,36
Komórki się pani pomyliły. Tom 2 Jacek Galiński
Komórki się pani pomyliły. Tom 2
Jacek Galiński, 34,00
Świąteczny sekret Krystyna Mirek
Świąteczny sekret
Krystyna Mirek, 29,93
Cicha noc. Świąteczne zbrodnie praca zbiorowa
Cicha noc. Świąteczne zbrodnie
praca zbiorowa, 26,52
Położna z Auschwitz Magda Knedler
Położna z Auschwitz
Magda Knedler, 30,03
Ukryta sieć. Tom 2. Kimkolwiek jesteś Jakub Szamałek
Ukryta sieć. Tom 2. Kimkolwiek jesteś
Jakub Szamałek, 20,39
Malwina i Eliza na tropie. Szczęśliwa nieboszczka Małgorzata J. Kursa
Malwina i Eliza na tropie. Szczęśliwa nieboszczka
Małgorzata J. Kursa, 20,99
Wyszukiwarka
Wpisz tytuł, autora lub wydawcę
tylko w dostępnych
tylko z wyprzedaży
Skorzystaj z rabatu 35% na całą ofertę wydawnictwa Publicat!
Ostatnio oglądane
KPowódź
KOblicza geografii 2. Podręcz...
KBiologia na czasie 2. Podręc...
KPoznać przeszłość 2. Podręcz...
KW centrum uwagi. Podręcznik ...
KKrok w przedsiębiorczość. Po...
KFizyka. Podręcznik. Liceum i...
Pokaż ofertę tytułów z wyprzedaży
Pokaż ofertę tytułów z wyprzedaży
Gry - 53
© 2006-2020 Bonito.pl – Radość z czytania Polityka prywatności i plików cookies Obowiązek informacyjny o przetwarzaniu danych osobowych
Jesteśmy tanią księgarnią internetową. Oferujemy tanie książki i komiksy, muzykę na płytach CD, filmy DVD i Blu-ray, zabawki dla dzieci, puzzle i gry planszowe. Koniecznie sprawdź nasze Bestsellery!