Bonito - Bo liczą się dobre chwile
Bonito - Bo liczą się dobre chwile
Google PlayHuawei AppGallery
Aplikację zainstalowało już 144 586 osób!
Pobierz aplikację Bonito!
Google PlayHuawei AppGallery
Aplikację zainstalowało już 144 586 osób!
Black Weekend + cyber week
Księgarnia » Książki » Komiksy » Dla dorosłych » Kolekcje » Lucky Luke. Alibi. Tom 58
Facebook Twitter

Lucky Luke. Alibi. Tom 58

Miniaturka
Nasza cena:
18,75 zł (zawiera rabat 25 %)
Cena rynkowa: 25,00 zł (oszczędzasz 6,25 zł)
Autor: Morris
Wydawnictwo: Egmont - komiksy
Rok wydania:2018
Oprawa:miękka
Liczba stron:48
Format:21.5 x 28.5 cm
Numer ISBN:9788328119130
Kod paskowy (EAN):9788328119130
Waga:204 g
Dostępność: nie (ostatnio dostępna: 30.11.2021 20:40)

Jeśli chcesz dostać powiadomienie, gdy pozycja będzie dostępna, podaj swój e-mail:

E-Mail:

Lucky Luke. Alibi. Tom 58 – opis wydawcy

Kolejny tom słynnej serii o najsłynniejszym komiksowym kowboju! Lucky Luke podejmuje się zorganizowania wyprawy na Dziki Zachód dla... pary nowożeńców. Później pomaga cherlawemu przyjacielowi w spełnieniu marzeń. Następnie wraz z Daltonami bierze udział w meksykańskiej korridzie, a w końcu zaprzyjaźnia się z koniem będącym specjalistą od poprawności językowej. Jak zwykle, przygody Samotnego Kowboja są pełne niespodziewanych zwrotów akcji i humoru!

Seria Lucky Luke została stworzona przez dwie legendy frankofońskiego rynku komiksowego: pisarza René Goscinnego (1926–1977) oraz rysownika Morrisa (własc. Maurice de Bevere, 1923–2001). Po śmierci Goscinnego scenariusze kolejnych odcinków serii były tworzone przez kontynuatorów takich jak zespół autorski ukrywający się pod pseudonimem Claude Guylouis (grupa ta składała się z trzech pisarzy, scenarzystów i redaktorów: Claude’a Klotza, Jeana-Louisa Roberta i Guya Vidala).

Opinie czytelników o „Lucky Luke. Alibi. Tom 58”
Średnia ocena: 4,3 na bazie 4 ocen z 4 opiniiOcenaOcenaOcenaOcenaOcena
Autor:
Data: 06.04.2018 12:12
Ocena: 4,0 OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Polecam!

Czy jest ktoś, kto nie kojarzy samotnego kowboja Lucky Luke'a, chociaż by z kreskówek? Dzięki Wydawnictwu Egmont możemy poznać/odświeżyć sobie przygody dzielnego Lucky Luke przy pomocy serii komiksów. Komiksy zostały stworzone przez dwie już kultowe postacie: pisarza René Goscinnego (1926–1977) oraz rysownika Morrisa (właściwie Maurice de Bevere, 1923–2001). Po śmierci Goscinnego seria była kontynuowana przez grupę autorską.

„Lucky Luke. Alibi” przedstawia cztery historie. W pierwszej Lucky Luke musi zorganizować wyprawę na Dziki Zachód dla pary nowożeńców. Niestety panna młoda to dość impulsywna osobą, więc nie jest to łatwe zadanie. W kolejnej opowieści nasz kowboj pomaga lichemu przyjacielowi w spełnieniu marzeń. Oczywiście tam, gdzie Lucky Luke nie może zabraknąć braci Daltonów, z którymi bierze udział w korridzie. W ostatniej historii kowboj ratuje pewnego wyjątkowego konia.

Książka dla miłośników komiksów o Dzikim Zachodzie, raczej tych młodszych. Pełno w niej humoru i zwrotów akcji, więc na pewno nie będą się przy niej nudzić.
Ika, lat 16
źródło: www.szkolnyklubrecenzenta.pl
Autor:
Data: 11.03.2018 14:55
Ocena: 5,0 OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Witamy na Dzikim Zachodzie

Witamy znów na Dzikim Zachodzie!

Kolejny komiks z serii "Lucky Luke" to znów kilka niezawodnych i za każdym razem zabawnych historyjek :) Cóż kolejna część serii serwuje nam tym razem?

Przede wszystkim opowiastkę o szalonej podróży poślubnej, która ma być swoistym prezentem dla panny młodej. Problem w tym, że Dziki Zachód jako taki chyba nie do końca jest gotów nie tylko na samą pannę młodą ale i na jej pomysły i sposób bycia ;) Cóż jeszcze mamy w tym tomie? Starych dobrych Daltonów :) - tym razem na corridzie ;) Do tego historyjkę o koniu mającym, hm... małego fisia na punkcie poprawności językowej ;) No i rzecz o nieco cherlawym młodzieńcu, który przy Lucky Luke'u ma szansę stać się kimś nieco innym ;) ...

Wiele razy już to pisałem, ale powtórzę ;) - nie sposób znudzić się tą serią :) Humor, konwencja, postacie; to wszystko jest przeurocze, budzi nieustanny sentyment (przy założeniu, że zna się Luke'a z czasów dzieciństwa i miło się go wspomina ;) ) i nieustanny uśmiech na twarzy ;)

Polecam!
Autor:
Data: 25.02.2018 05:42
Ocena: 4,0 OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Opinia o "Lucky Luke. Alibi. Tom 58"

Lucky Luke, to najszybszy rewolwerowiec na Dzikim Zachodzie, a pewnie i na całym świecie. W jego eskapadach towarzyszy mu zazwyczaj rezolutny koń, oraz pies, który delikatnie mówiąc nie jest zbyt bystry. Postać tą stworzyli wspólnie Goscinny i Morris, a po śmierci Goscinnego, Morris zaprosił do współpracy innych artystów. A po jego zaś śmierci cykl kontynuują nowi rysownicy i scenarzyści. Tak że, można powiedzieć że koło się zamknęło. A wracając do naszego bohatera jego postać doczekała się nie tylko znakomitych komiksów, ale i filmów rysunkowych, czy seriali. Wydawaniem kolejnych albumów zajmuje się Egmont Polska.

"Alibi" to zbiór kilku historyjek, dziejących się oczywiście na Dzikim Zachodzie.
W pierwszej poznajemy pewną młodą damę, która pragnie poznać trudny wędrówki przez nieprzyjazne tereny. Szybko jednak okazuje się, że to raczej Dziki Zachód nie jest gotów na tą osóbkę. W kolejnej Daltonowie zostają pogromcami byków w meksykańskiej korridzie, a w jeszcze innej pewien cherlawy młodzieniec zyskuje niespodziewanie nowe możliwości. Poznamy również konia, mającego hopla w temacie poprawności językowej i o wiele więcej.

W każdej tej historyjce zwraca naszą uwagę wspaniały humor i nietuzinkowe postaci, które bawią nas przez cały czas. Jednocześnie autorzy przemycają nam pewne elementy z historii, jednak traktują to bardzo ogólnikowo i schematycznie. Na przykład każdy Indianin zrobi wszystko za wodę ognistą. Ale to jedyny, nawet trudno to nazwać minusem. Pozostaje mi polecić wszystkie numery z serii o rewolwerowcu szybszym od własnego cienia.
Autor:
Data: 13.02.2018 15:47
Ocena: 4,0 OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

OPOWIEŚCI Z DZIKIEGO ZACHODU

Dziki Zachód. Kraina strzelających z łuku Indian, strzelających z rewolwerów rewolwerowców, wysadzających sejfy przestępców i wszelkiej maści kombinatorów. Czy w takim miejscu można chcieć spełniać swoje marzenia? Ależ tak! I to nie tylko te nielegalne!

W tytułowej opowieści Lucky Luke dostaje zlecenie od pewnego bogacza by zająć się jego córką. Dziewczę owo wyszło właśnie za mąż, ale nie zaznało dotychczas prawdziwego życia. Chce więc, by jej podróż poślubna stała się też swoistą szkołą życia, a nasz kowboj ma się o to zatroszczyć. Jak się jednak wkrótce okaże, Dziki Zachód nie jest gotowy na kogoś takiego, jak ona!
Potem przenosimy się do „Athletic City” na spotkanie z Patykiem, wyjątkowo mizernym mieszkańcem Indigo. Chłopak od dzieciństwa niezbyt sobie radził. Teraz jednak, kiedy trafia pod skrzydła Lucky Luke’a, wyrasta na młodzieńca, jakiemu nikt nie jest w stanie dorównać…
W „Ole Daltonitos”, jak się łatwo domyślić, Daltonowie znów uciekają z więzienia, a Lucky Luke znów rusza ich tropem. Jednak perypetie jakie czekają na nich po drodze, mogą okazać się gorsze niż sama odsiadka. Czyli poznajcie Daltonów jako matadorów. Ole!
Całość wieńczy short „Koń znika”, w którym koń naszego kowboja zostaje uprowadzony. Luke zamierza go odzyskać, nie ma jednak pieniędzy na okup. Co więcej musi znaleźć godnego jego następcę, by móc ruszyć w drogę…

Lucky Luke’a nie da się lubić. Czy cenicie westerny, czy też ich nienawidzicie, seria ta jest znakomita. I wcale nie musi pisać jej René Goscinny by czytelnik świetnie się bawił. Udowodnili to nie raz inni scenarzyści, tym razem zaś robi to cała ich grupa, kryjąca się pod pseudonimem Claude Guylouis (w jej skład wchodzą trzej pisarze, scenarzyści i redaktorzy: Claude Klotz, Jean-Louis Robert i Guy Vidal). Jak jednak wypada ich praca sama w sobie?

Dobrze. Nawet bardzo. Humor nie zawodzi, a że przecież „Lucky Luke” to przede wszystkim żarty – sytuacyjne, słowne i co tam Wam jeszcze przyjdzie do głowy – to chyba jest najważniejsze. Równie istotne pozostaje jednakże również akcja. Bo przygody nieustraszonego kowboja to także… no właśnie, przygody. Ale te też mają się dobrze, są różnorodne, ciągle coś się dzieje, a poszczególne krótkie opowiastki czyta się naprawdę dobrze.

Szata graficzna? Jak zwykle znakomita, ale co się dziwić, skoro wziął się za nią sam Morris, twórca postaci najszybszego kowboja na Dzikim Zachodzie. Klasycznie cartoonowa, zawsze miła dla oka i wciąż urocza, mimo upływu lat. Czysta kreska, prosty, ale dobrze dobrany kolor… Rysunki Morrisa to obok dzieł ojca Smerfów, Peyo, oraz Alberta Uderzo, który ożywił na kartkach Asteriksa i Obeliksa swoista legenda, którą kojarzą wszyscy.

A jeśli Wy kojarzycie i lubicie Lucky Luke’a, a nie czytaliście tego tomu, warto byście to zrobili. Zabawa jak zwykle jest znakomita. Tak samo zresztą bawić będą się również ci, którzy chcieliby swoją przygodę z tą serią zacząć właśnie teraz. Dlatego też polecam „Alibi” Waszej uwadze.
Morris - pozostałe pozycje w naszej księgarni:
Pobierz naszą aplikację!
Aplikacja Bonito w Google Play Aplikacja Bonito w App Store Aplikacja Bonito w AppGallery
Jesteśmy tanią księgarnią internetową. Oferujemy tanie książki i komiksy, muzykę na płytach CD, filmy DVD i Blu-ray, zabawki dla dzieci, puzzle i gry planszowe. Koniecznie sprawdź nasze Bestsellery!