Księgarnia internetowa Bonito.pl - Radość z czytania
Książka Najlepszy powód, by żyć
Augusta Docher
Cała oferta Wydawnictwa Zielona Sowa 40% taniej!
Księgarnia » Dla dzieci i młodzieży » Dla młodzieży » Najlepszy powód, by żyć

Najlepszy powód, by żyć

Nasza cena:
28,43 zł (zawiera rabat 25 %)
Najlepszy powód, by żyć - Dodaj do koszyka
Cena rynkowa: 37,91 zł (oszczędzasz 9,48 zł)
Autor: 

Augusta Docher

Wydawnictwo: Znak
Rok wydania:2017
Oprawa:miękka
Liczba stron:368
Format:14.4x20.5 cm
Numer ISBN:978-83-240-4638-6
Kod paskowy (EAN):9788324046386
Waga:350 g
Dostępność: pozycja dostępna (ponad 100 egz.)
Wysyłka
RuchOdbiór w kiosku RUCHu 2,99 zł
wysyłka w następny dzień roboczy (56 egz. w magazynie)
PocztaPoczta Polska od 4,99 zł
wysyłka w następny dzień roboczy (56 egz. w magazynie)
PaczkomatyPaczkomaty 7,99 zł
wysyłka w następny dzień roboczy (56 egz. w magazynie)
KurierKurier 9,99 zł
wysyłka w następny dzień roboczy (56 egz. w magazynie)
Bezpłatny odbiór osobisty w punkcie:
Katowice
ul. Staromiejska 6 50 m od Rynku
do odbioru w następny dzień roboczy (4 egz. na miejscu)
Kraków
al. Daszyńskiego 8 blisko Hali Targowej
do odbioru w następny dzień roboczy
ul. Batorego 15B przecznica od ul. Karmelickiej
do odbioru w następny dzień roboczy
ul. Kalwaryjska 67 250 m od ronda Matecznego
do odbioru w następny dzień roboczy
ul. M. Dąbrowskiej 17A 50 m od CH Czyżyny
do odbioru w następny dzień roboczy
ul. Pawia 34 naprzeciwko Galerii Krakowskiej
do odbioru w następny dzień roboczy
Łódź
ul. Piotrkowska 193 200 m od Politechniki Łódzkiej
do odbioru w dniu 2017.11.21
Poznań
ul. Święty Marcin 47 250 m od Zamku Cesarskiego
do odbioru w dniu 2017.11.21
Rzeszów
ul. Jana III Sobieskiego 2D/2 300 m od Galerii Rzeszów
do odbioru w następny dzień roboczy
Warszawa
al. KEN 51 skrzyżowanie z ul. Płaskowickiej
do odbioru w dniu 2017.11.21
al. KEN 88 Ursynów - metro Stokłosy
do odbioru w dniu 2017.11.21
ul. Chmielna 4 50 metrów od ul. Nowy Świat
do odbioru w dniu 2017.11.21
ul. Czapelska 48 200 m od ronda Wiatraczna
do odbioru w dniu 2017.11.21
ul. Pańska 96 300 m od ronda Daszyńskiego
do odbioru w dniu 2017.11.21
ul. Stawki 8 450 m od CH Arkadia
do odbioru w dniu 2017.11.21
ul. Wspólna 27 przecznica Marszałkowskiej
do odbioru w dniu 2017.11.21
ul. Żeromskiego 1 przy stacji metra Słodowiec
do odbioru w dniu 2017.11.21
Wrocław
ul. ks. Piotra Skargi 22 200 m od Galerii Dominikańskiej
do odbioru w następny dzień roboczy
ul. Plac Grunwaldzki 25 w budynku Grunwaldzki Center
do odbioru w następny dzień roboczy
ul. Ruska 2 przy Placu Solnym
do odbioru w następny dzień roboczy
Zamów przez telefon! (od poniedziałku do piątku):
Telefon12 210 09 02 (linia czynna w godzinach 8.00–20.00)

Najlepszy powód, by żyć – opis wydawcy

Wszystko trwało ułamek sekundy. Błysk ognia i nagle jestem w ognistej kuli. Dociera do mnie, że się palę. Jestem żywą ludzką pochodnią.

Dominika budzi się po kilku dniach. Wie, że to był wypadek, a ukochany ojciec wcale nie chciał jej zabić. Teraz, kiedy on jest w więzieniu, ona leży w szpitalu i walczy o życie. Chociaż właściwie to inni walczą za nią, ponieważ ona się już poddała. Ale to, co miało być końcem, okazuje się początkiem…

Przewrotny los stawia na jej drodze ambitnego młodego lekarza, który dostrzega w niej coś więcej niż tylko pacjentkę. Gdy on będzie leczył jej ciało, jego brat Marcel, czarna owca szanowanej rodziny, spróbuje uleczyć jej duszę. Tylko czy to jest w ogóle możliwe? Czy pęknięte serce potrafi jeszcze kochać? I czy ktoś, kto ma tyle powodów, by się zabić, odnajdzie ten jeden, by żyć?

FacebookTwitter
Najlepszy powód, by żyć - Dodaj do schowka
Dodawanie do schowka jest możliwe tylko po zalogowaniu na swoje konto.
Data ukazania się w księgarni: 2017.08.28
Recenzja
Opinie czytelników o „Najlepszy powód, by żyć”
Średnia ocena: 4,4 na bazie 9 ocen z 9 opiniiOcenaOcenaOcenaOcenaOcena
Autor: Marta - ksiazeczki synka i coreczki, data: 09.10.2017 01:33, ocena: 5,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Najlepszy powód, by żyć

Czytałam już kiedyś inną książkę tej autorki. Był to wtedy jej debiut (z tego co pamiętam). Tym bardziej byłam ciekawa czym też tym razem uraczy mnie autorka...

Ogólnie książka na plus, tematyka pomysłowa, ciekawa, wątki poboczne jakoś się zgrywają w sensowną całość, chociaż niektóre są jakieś takie doczepiane jakby na siłę... Ogólnie jest kilka rzeczy, które raziły mnie podczas czytania, ale mimo tych niedociągnięć, albo może po prostu drobnostek, które mi osobiście się nie podobały to i tak jestem mile zaskoczona ponieważ czytało mi się tę książkę dobrze, w miarę szybko, z zainteresowaniem jak się rozwinie akcja. Było kilka momentów, których się nie spodziewałam, co jest zdecydowanie plusem. A z zakończenia wynika, że będzie dalsza część i wiecie co? Po nią też chwycę, tak po prostu z ciekawości :)
Autor: Gerreth, data: 28.09.2017 16:15, ocena: 5,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Nadzieja nie umiera nigdy

Tym razem autorka spróbowała swych sił w czymś dla niej nowym. Chociaż new adult nie jest moim ulubionym gatunkiem, nastawiłam się na czytelnicza ucztę, znam bowiem pióro Beaty i wiem, że się na jej książkach nie zawiodę. Wcale mnie więc nie zaskoczyło, że „Najlepszy powód, by żyć” od pierwszych stron ujął mnie za serce, nie sądziłam jednak, że książka okaże się aż tak dobra. Podjęty przez autorkę temat nie jest lekki. Młoda, zaledwie wchodząca w dorosłość dziewczyna zostaje potwornie poparzona, a co gorsza, sprawcą tej tragedii jest jedna z najbliższych osób. Dominika doskonale wiele, że ojciec nie chciał jej podpalić, że wszystko wydarzało się przez głupi przypadek, lecz wiedza ta w niczym nie pomaga. A nawet przeciwnie, gdyż do bólu i rozpaczy dołącza się jeszcze troska o przebywającego w więzieniu mężczyznę. Walka o powrót do normalnego życia, a przede wszystkim walka o to, by w ogóle chcieć dalej żyć, została przez Augustę Docher przedstawiona w mistrzowski sposób. Dzięki temu niemal czuje się ból poparzonego ciała, zwątpienie w skuteczność leczenia i przemożną chęć, by raz na zawsze skończyć z tym wszystkim. Z cierpieniem fizycznym i psychicznym, z niedającą żadnych widocznych rezultatów terapią, z odczuwaniem czegokolwiek. „Najlepszy powód, by żyć” to książka nie tylko o bólu i walce z własnym okaleczonym ciałem. To także opowieść o nadziei, która tli się w każdym z nas, niekiedy nawet wbrew naszej woli. Dla Dominiki takim światełkiem dającym nadzieję była miłość. Niby banalne rozwiązanie, lecz jakże prawdziwe! Nikt nie jest stworzony do samotności. To właśnie obecność bliskiej osoby daje nam siłę, by walczyć. Daje powód, by żyć. Ale sama miłość to jeszcze nie wszystko, trzeba jeszcze uwierzyć, że dalej potrafi się kochać, tęsknić czy płakać. Trzeba przełamać wewnętrzną blokadę i dopuścić do siebie te wszystkie uczucia tłumione sztuczną obojętnością. To chyba najtrudniejsze zadanie, gdyż najgorsza jest zawsze walka z samym sobą. Najnowsza książka Augusty Docher jest bardzo udanym dziełem. Interesująca, niebanalna fabuła została podzielona na „przedtem” i „teraz”, dzięki czemu niemal równocześnie poznajemy dzieje bohaterki przed i po wypadku. Nie można nie zauważyć ogromu pracy, jaki autorka musiała włożyć w przygotowania. Część poświęcona pobytowi Dominiki w szpitalu naszpikowana jest terminami medycznymi, które jednak nie rażą nadmiarem i nie wywołują w głowie laika zamętu. Widać wyraźnie, że Augusta Docher wiedziała, o czym pisze, i umiała to przedstawić w sposób całkowicie wiarygodny. Wielkim atutem powieści są także bohaterowie. Wyraziści, z wyeksponowanymi cechami pozwalającymi na dostrzeżenie w każdym z nich odrębnej jednostki, są czymś więcej niż tylko książkowymi postaciami. Po kilku stronach stają się bliskimi znajomymi.
Autor: Molinka Książkowa, data: 27.09.2017 18:30, ocena: 5,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Przewrotny los

Augusta Docher już w swojej poprzedniej książce udowodniła, że jeszcze nie jeden as wyskoczy z jej rękawa. "Najlepszy powód, by żyć" to właśnie jeden z nich. Autorka prezentuje nam gatunek New Adult, który miałam przyjemność skosztować przed premierą, choć dopiero dziś premierowo dziele się swoją opinią. Lubię do takich książek podchodzić z dystansem, pełnym skupieniem i spokojem, bo to właśnie one sprawiają, że moje życie przez kilka dobrych godzin, a nawet dni rozpada się na kawałki. Tak było i tym razem. Kilka razy niezwłocznie ją odkładałam, bo łzy całkowicie zaćmiły mój wzrok, który za nic nie mógł skupić się na rozmywających się kartkach. Dodatkowo parę razy zmoczyłam nimi kartki, które zaczęły się falować. Myślę, że te symbole, które pozostawiłam na książce, nie raz przypomną mi tą bolesną, a zarazem piękną i niebanalną historię. Pomysł, jaki wykorzystała tu Augusta Docher, został w pełni wykorzystany. Nie zdarzyło mi się w innych publikacjach znaleźć, choć części fabuły, a to oznacza, że autorka polegała tylko na swojej twórczej inwencji, której pozazdrościć może nie jeden autor czy autorka.

- Nie sposób skąpić kolejnych szans, gdy kogoś kochasz. I choć rozsądek podpowiada, że to głupie, że będziesz cierpieć, że znów spotka cie rozczarowanie, póki kogoś kochasz, twoje serce nie potrafi skapitulować – wyznaje łagodnie.

Główna bohaterka Dominika to typowa dziewczyna z dobrego i bogatego domu. Każdy z najbliższego otoczenia uważa, że ma wszystko, jednak dziewczynie brakuje spokoju, który dawno nie gościu już w jej domu. Rodzice Dominiki ciągle przechodzą kłótnie odbijające się w szkle. Nastolatka spotyka się z Bartkiem, który w krótkim czasie rozkochał ją w sobie. Chłopak jest dla niej ostoją, która pozwala zapomnieć o problemach wciąż się spiętrzających. Jednak to wszystko nagle znika, a bańka pięknego snu rozpryskuje się. Widać już tylko ogień i strach w oczach. Słychać głośny płacz i przeraźliwy krzyk. Czuć tylko pustkę i strach. Widać palące się ciało i uciekające życie..

Dominika budzi się w szpitalu, do którego trafiła przez groźne oparzenia. Nie wierzy w to, że jej ukochany ojciec chciał ją zabić. Jednak czasu nic ani nikt nie jest w stanie cofnąć, a ból fizyczny zostaje przerośnięty przez ten psychiczny. Dziewczyna ma nie zobaczyć swojego ojca, nie usłyszeć odpowiedzi na ważne pytania. Zamyka się w sobie, zagłębia we wnętrzu, opuszcza ciało, zostaje tylko dusza. To ludzie otaczający ją rozpoczynają walkę, by na nowo na twarzy Dominiki zagościł uśmiech sprzed traumatycznego wydarzenia, ale czy to możliwe?

Ludzie niepotrzebnie boją się śmierci. Jeśli Bóg istnieje, pójdziemy do nieba, chyba że byliśmy naprawdę wstrętni i źli, wtedy do piekła, ale przecież jest czyściec! A jeśli Bóg nie istnieje, to jeszcze lepiej. Po prostu nas nie ma, a jak nas nie ma, to nie wiemy, że kiedyś byliśmy. Czyż to nie piękne? Zawsze jest jakieś dobre wyjście.

Kto z nas nigdy nie szukał drogowskazu, w którą stronę iść? Kto z nas nie szukał najlepszego powodu, by żyć? Myślę, że każdy dokonuje takich poszukiwań. Nie zawsze życie układa się tak, jak sobie je wyobrażaliśmy. Podążamy wieloma drogami, nie zawsze każda z nich jest prosta, właściwa, ale to ślepe uliczki, błędy uczą nas najwięcej. Ważne, by przy nas byli ludzie, nasi aniołowie stróże, którzy stoją na straży i zawsze będą, gdy nasz sens nagle wyparuje.

Na drodze Dominiki pojawi się lekarz i jego brat, gdy jeden będzie uleczał ciało, drugi zajmie się duszą. Czy zranione serce i spalone ciało ma szanse na odbudowę? Myślę, że Dominika zasługuję na happy end, ale czy nasza autorka postanowiła go jej zapewnić?

Często karce się za to, że zbyt mocno angażuję się w historie bohaterów, a następnie przelewam te emocje na swoje życie prywatne. Myślę tak, ponieważ jestem osobą wrażliwą snującą głębokie refleksje z każdej opowieści. To dobrze. "Najlepszy powód, by żyć" wyróżnia się tym, że mimo złych wydarzeń czytelnik nie ma siły się oderwać. Autorka wprowadziła podział na narracje oraz czas przeszły i teraźniejszy co nadaje całości swoistego klimatu i nuty ciekawości. Augusta Docher pozwala poznać nam bohaterów, zbliżyć się do nich oglądając świat z ich perspektywy, dzięki czemu łatwiej jest nam ich zrozumieć. Powieść naszpikowana jest emocjami, które nie stanowią tu zgryzoty, lecz ubarwiają ją.

Swoją drogą, nie wyobrażam sobie ciebie takiej tłustej - wypalam bez zastanowienia i nagle czuję, jak Dominika tężeje w moich ramionach, Od razu się domyślam o co biega. O babskiej urodzie jak o nieboszczyku: albo dobrze, albo wcale.

Czytałam w internecie z ciekawości opinie innych recenzentów. Byłam zainteresowana, czy inni również czują się pod urokiem tej książki. Owszem są. Znalazłam stwierdzenie, gdzie autorka porównuję "Najlepszy powód, by żyć" do "Gwiazd naszych wina". Myślę, że obie książki łączy jedno - wiara i bliscy, którzy nigdy od nas nie odejdą, a przede wszystkim klimat i dawka emocji.

Myślę, że to doskonała książka dla każdego. Gwarantowana jest tu duża dawka płaczu i bólu. Zaopatrzcie się w masę chusteczek i gorącą herbatę. Nostalgiczny nastrój nie opuści was przez kilka godzin mimo zaskakującego zakończenia. Polecam całym sercem.

Moja ocena: 10/10
Autor: dobrerecenzje.pl, data: 26.09.2017 14:36, ocena: 5,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Najlepszy powód by żyć

Dominika przeżywa straszny wypadek. Ląduje w szpitalu w bardzo ciężkim stanie fizycznym, a jeśli chodzi o stan psychiczny, to również nie jest on najlepszy. Najgorsze z tego wszystkiego jest jednak to, że winny temu wypadkowi jest jej ukochany tata, ale mimo tego Dominika i tak wie, że był to jedynie nieszczęśliwy wypadek, zbieg okoliczności. Efekt jednak i tak jest taki, że dziewczyna ze śladami wypadku musi już żyć do końca życia, a przy okazji musi bardzo uważać, bo np. nie może zbytnio wystawiać się na promienie słoneczne.
Kiedy już jakoś udaje się doprowadzić Dominikę do „w miarę normalnego stanu”, dziewczyna musi zmierzyć się z samotnym mieszkaniem w domu, ze znalezieniem nowych przyjaciół – a łatwo nie będzie i w końcu ze świadomością, która chyba najbardziej ją dręczy – chodzi tutaj mianowicie o to, że Domi nie chce, aby ktokolwiek ją oglądał i widział paskudne ślady na jej ciele.
Los jednak ma dla niej więcej niż jedną niespodziankę. Do tego miłą.
Czy Dominice uda się wejść w rytm normalnego życia? I czy może w ogóle marzyć o normalnym życiu, normalnym domu i byciu szczęśliwą?
Uważam, że książka ma w sobie coś bardzo motywującego, płynie z niej zarówno motywacja do codziennego wstawania z łóżka i mierzenie się ze sprawami dnia codziennego, jak i do tego, że przecież nie ma na świecie rzeczy które nie mogą się zdarzyć. Zarówno miłość jak i przyjaźń możemy spotkać w odpowiednim momencie, jak i wtedy gdy najmniej się jej spodziewamy.
Gwarantuję, że książkę przeczytacie maksymalnie w dwa dni, bowiem historia w niej zawarta jest niesamowicie wciągająca, chwilami straszna i taka, która przepełnia nas smutkiem, a chwilami wręcz doprowadza nas do śmiechu.
Piękna historia, a zaznaczyć trzeba tutaj, że nie jest to jeszcze koniec. Nie mogę się doczekać kolejnego spotkania zarówno z Dominiką jak i z Marcelem i Tomkiem. Podejrzewam też, że dopiero w drugiej części rozpoczną się perypetie!
Polecamy, zespół dobrerecenzje.pl
Autor: Szkolny Klub Recenzenta, data: 26.09.2017 11:21, ocena: 5,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Polecam!

Twórczyni tej powieści to polska pisarka Augusta Docher vel. Beata Majewska. Na koncie ma parę książek, a już 27 września ukaże się ta oto recenzowana przez mnie książka.


Życie Dominiki Bąk toczy się zwyczajnie do momentu wypadku, w którym polana benzyną zostaje podpalona przez swojego ukochanego tatę. Brzmi dramatycznie, prawda? Taka sama jest teraz walka o życie szesnastolatki z poparzoną ponad polową ciała. W tym zgiełku wydarzeń wsparciem jest dla niej Tomek, lekarz prowadzący, oraz nadzieja na telefon od taty. Incydent stał się momentem, który podzielił życie Dominiki na przedtem i teraz. Straciła nie tylko osoby bliskie, ale i zdolność do płaczu, okazywania uczuć w normalny sposób. Na szczęście pojawia się brat Tomka, Marcel, który sprawia, że Dominika widzi powód, by żyć.

Jest to gorzka historia zwyczajnej dziewczyny zmuszonej do zmierzenia się z ogromną tragedią. Autorka znakomicie wczuła się w rolę każdego z bohatera wprowadzając narrację pierwszoosobową, dzięki czemu od razu poznajemy cechy i wady głównych postaci. Przeplata się tutaj sporo wątków miłosnych, jednak jak to może sugerować okładka, nie jest to typowe romansidło. To historia o cierpieniu, zmaganiu się z rzeczywistością pokrytą bliznami i tajemnicami. Główną rolę odgrywa tutaj przełamanie się Dominiki do mówienia o swoich uczuciach, przeżyciach. Towarzyszy jej Marcel — jedyna osoba, która jest przy niej, poświęca się i stara się wyprowadzić ją ze stanu powypadkowego. Dodatkowe tajemnice, intrygi sprawiają, że książkę czyta się niemal jednym tchem, na co trzeba bardzo uważać!

Moim zdaniem jest to powieść dla spragnionych nowych, świeżych historii z wieloma wątkami. Język jest przyjemny, jednak nieco okraszany wulgaryzmami, co nadaje charakteru wypowiedziom bohaterów, lecz nie każdemu może przypasować. Z wielką radością siadałam w wolnych chwilach do tej lektury i gdyby nie ustalony czas, przepadłabym w tej historii na długi czas. Polecam serdecznie!
Agnieszka, 17 lat
źródło: www.szkolnyklubrecenzenta.pl
Autor: Robert, data: 22.09.2017 23:51, ocena: 3,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Opinia o "Najlepszy powód, by żyć"

Otrzymałem niedawno do przeczytania książkę autorki, która-jak twierdzi okładka jest autorką poczytnego cyklu”Wędrowcy”. Nigdy nie słyszałem o takiej pisarce, tym bardziej o takim cyklu. Jednak- pomyślałem sobie, że powieść którą postaram się zaraz przedstawić, może mnie zachęci do sięgnięcia po inne dzieła autorki. To polska pisarka, więc tym bardziej można by sięgnąć, czyż nie?

A cała opowieść skupia się na Dominice, która budzi się pewnego dnia w szpitalu. Jest poważnie poparzona, a pewne przesłanki wskazują, że nie był to nieszczęśliwy wypadek, tylko celowe działania. Na dokładkę, sprawcą może być ojciec, który zostaje osadzony w więzieniu. Oczywiście dziewczyna nie wierzy w winę ukochanego rodzica. Jednak sama nie chce podejmować walki o samą siebie. Jej poparzenia są rozległe, powoli młoda kobieta poddaje się…

Oczywiście wszystko zmienia się za sprawą pewnego lekarza i jego brata. Jeden odbudowuje jej zniszczone ciało, drugi stara się ukoić skołataną duszę. Czyli pełnia szczęścia-pomyślałby ktoś. Jednak tak nie jest. Przekonajcie się sami.

Mam kilka zarzutów co do tej publikacji.
Po pierwsze autorka zmieniła ciekawy dramat w ckliwy romans, a to zupełnie mi się nie spodobało. Owszem, możliwe że przesadzam, ale nie znoszę historii, które zapowiadają się ciekawie i nagle okazuje się że to jednak jakaś ckliwa opowieść-niestety.
A z plusów mogę wymienić zabieg autorki polegający na tym, że każdy bohater może się w tej opowieści wypowiedzieć.
I Dominika opisująca swoje przeżycia po straszliwym wypadku, jej początkowo nieśmiała wiara, że może jednak będzie lepiej.
Lekarz, który ma także swoje demony, jednak stara się przeznaczyć swoim pacjentom tyle czasu ile może.
Czy Marcel, uważany za drania, jednak jak to zwykle pozory mylą.

Podsumowując, jeśli ktoś lubi ciekawe historie, z bohaterami których może się utożsamiać, ta książka jest dla niego.
Jednak ja mam taką uwagę jak zawsze. Za dużo romansu, za mało dramatu. I to szczęśliwe zakończenie. Owszem, nie wymagam jakiegoś nieszczęścia na koniec, jednak jest bardzo przewidywalne.

Premiera 27 września 2017 roku.
Autor: Półka na książki, data: 12.09.2017 21:07, ocena: 3,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Najlepszy powód, by żyć

Zdradzę Wam pewną tajemnicę.
Boję się sięgać po balansujące na granicy literatury młodzieżowej i New Adult książki rodzimych autorów, bo w zasadzie nigdy nie są one dobre. Są za to pełne kiczu, przesadnego dramatyzmu, kulawego języka i steku banałów, a do tego męczą bardziej niż godzinny sprint w deszczowy dzień. Omijam je więc szerokim łukiem i każdej takiej powieści mówię zazwyczaj stanowcze "NIE".
Zazwyczaj.
Z "Najlepszym powodem, by żyć" było jednak nieco inaczej. Odwrócił moją uwagę przyjemną dla oka okładką, całkiem zgrabnym opisem i pełnym entuzjastycznych słów mailem od wydawnictwa.
Stwierdziłam więc, że zaryzykuję; zaryzykuję i przeczytam, bez większych oczekiwań, za to z kilkoma gramami uprzedzeń.
Zaryzykowałam. I chyba było warto.

Dominika ma szesnaście lat, wspaniały dom i kochającego ojca. Ma przyjaciół, chłopaka i matkę, z którą się nie dogaduje, ma plany i apetyt na życie.
Jeden dzień, jedno zdarzenie, tragiczny wypadek. I jej zdrowie wisi na włosku. Dziewczyna ląduje w szpitalu z zagrażającymi życiu oparzeniami, a kochający ojciec trafia do więzienia.
Żeby żyć, Dominika musi zacząć walczyć.
Tylko czy można wygrać, kiedy już się poddało? Czy starania innych mogą zastąpić naszą wolę walki? I czy miłość naprawdę jest w stanie zmienić wszystko...?

Jestem zaskoczona. Naprawdę. Fakt, okładkowy opis spodobał mi się od samego początku, przywykłam jednak do tego, że nie zawsze (a w zasadzie prawie nigdy) jest on tożsamy z fenomenalną fabułą. I chociaż "Najlepszy powód, by żyć" mnie nie powalił, nie oczarował (a ponoć miał) i nie wywołał huraganu emocji, to o dziwo bardzo dobrze się czytał. Rozdziały w nim zawarte są dosyć krótkie i podzielone na "przedtem" oraz "teraz", a narrację prowadzą dwie osoby - poparzona Dominika i od czasu do czasu Marcel, chłopak, który spróbuje być jej kołem ratunkowym. Ich relacja jest dosyć naturalna i (całe szczęście!) pozbawiona zbędnego patosu oraz szumnych deklaracji rodem z "Tysiąca słów" Tillie Cole. Pani Docher popuściła jednak odrobinę wodze fantazji, czego skutkiem jest nieco absurdalna decyzja, którą nasz Marcel podejmuje już na samym początku znajomości; równie absurdalne są niektóre używane przez niego zwroty - ja rozumiem, slang slangiem, ale warto jednak zadbać o wyrażenia, które zrozumie choć część czytelników. Pomimo tych "uchybień", Marcel okazał się być dosyć przyjemną postacią. I chociaż jest na bakier z ortografią, chociaż jego decyzje nie zawsze są zrozumiałe, to - kolokwialnie mówiąc - ma chłopak głowę na karku. W mojej ocenie jest znacznie ciekawszą postacią niż Dominika, w założeniu główna bohaterka. Nie chodzi o to, że jej nie polubiłam, jest jednak nieco nijaka. Tak, przeżyła tragiczny wypadek; tak, ma prawo, by się załamać i tak, na pewno ma coś do powiedzenia - szkoda jednak, że nie mówi o sobie zbyt wiele. Zabrakło mi głębszej analizy jej psychiki, jej przemyśleń, czegoś, co pozwoliłoby nam, czytelnikom, jeszcze lepiej ją poznać. Jeśli zaś chodzi o fizyczne obrażenia dziewczyny to pani Docher spisała się niemal na medal i czuć, że przed napisaniem tej historii przeprowadziła solidny research. I za to należą się jej brawa.
Za to oraz za zakończenie; za próby uczynienia jej książki nieprzewidywalną (momentami się to udało ;) ) i za odejście od dosyć oklepanego już w literaturze NA tematu choroby nowotworowej. Za pozytywny w gruncie rzeczy przekaz, za udowodnienie, że każdy z nas ma milion powodów, by żyć i że najważniejszym jest to, byśmy otworzyli oczy i serce choć na jeden z nich ;)

"Najlepszy powód, by żyć" na pewno nie trafi na listę moich ulubionych powieści dla młodzieży i na pewno nie przebije "Ponad wszystko" Nicoli Yoon, do którego - słowo daję! - bywa porównywany. Wciąż pozostaje jednak lekką (pomimo poważnego przecież tematu) lekturą, idealną i na końcówkę lata, i na długie jesienne wieczory; lekturą, która z pewnością nie zawiedzie ani jednego fana New adult. Jeśli więc tylko nim jesteś...
Chyba wiesz, co powinieneś przeczytać? :)
Autor: Marta Tadych, data: 12.09.2017 07:50, ocena: 5,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Najlepsza książka tej autorki

Przeczytałam każdą do tej pory powieść napisaną przez Augustę Docher, tak więc nie mogłam odmówić sobie przyjemności zapoznania się również z jej najnowszą książką. Sięgając po „Najlepszy powód, by żyć”, nie przypuszczałam nawet, że oto właśnie trafię na powieść, w której opisane są moje własne obawy, że będzie to coś, co będzie miało dla mnie tak osobisty przekaz.
(...)
Narratorami w powieści są Dominika i Marcel. Historia Dominiki zaś dzieli się na „przedtem”, które opisuje jej życie od wypadku do chwili spotkania braci Leśniewskich, oraz „teraz”, w którym opisane są wydarzenia rozgrywające się już po ich spotkaniu. Zarówno czas akcji, jak i poszczególne narracje mieszają się ze sobą i trudno przewidzieć, kto tym razem będzie naszym przewodnikiem w części rozgrywającej się obecnie, bądź kiedy dokładnie rozgrywają się wydarzenia z „przedtem”, gdy zaczyna się nowy rozdział, jednak cała opowieść stanowi spójną całość i bez problemu można się w niej odnaleźć.

„Najlepszy powód, by żyć” to poruszająca opowieść o życiu po wypadku, który kompletnie zniszczył poczucie własnej wartości młodej dziewczyny. Ogień na zawsze zmienił ciało Dominiki. Blizny już zawsze będą przypominały jej o tej tragicznej chwili i bólu, który musiała znieść, by jakoś dojść do siebie. Wypadek zmienił także jej duszę i okaleczył ją podobnie jak jej skórę. Dominika boi się, że ze względu na to, jak wygląda, zostanie odrzucona, że nikt jej nie zaakceptuje i nie pokocha. Wybudowała wokół siebie szczelny mur. Nie chce cierpieć z powodu odrzucenia, więc woli uniknąć ewentualnego rozczarowania i bólu, ale w ten sposób nie doświadczy także niczego dobrego. Zamykając się na to, co może wydarzyć się złego, zamyka się także na to, co dobrego mogłoby ją spotkać. Nie potrafi jednak inaczej, bo tak bardzo boi się podjąć ryzyka. Świetnie ją rozumiem. Dominika ma w sobie coś z tego, co sama znajduję w sobie. Czytając jej historię czułam się tak, jakby Augusta Docher zajrzała do mojej duszy, zaczerpnęła z niej pewne motywy i obnażyła w swojej powieści moje największe obawy. Nie przypuszczałabym, że tak osobiście odbiorę tę opowieść. Trafiła ona do mnie jak żadna z wcześniejszych książek tej autorki. W moim odczuciu jest to jej najlepsza powieść.

„Najlepszy powód, by żyć” to przede wszystkim jej bohaterowie. Oboje zyskali moją sympatię, choć przyznać muszę, że Marcela nie polubiłam od razu. Początkowo jego podejście do życia i innych ludzi oraz towarzystwo, w jakim się obracał, nie przemawiały za nim. Wytrwale pracował na to, by mieć w rodzinie Leśniewskich opinię czarnej owcy. Niejasne wydawały mi się także jego motywacje, dla których chciał się zbliżyć do Dominiki. Z czasem jednak, im lepiej go poznawałam, tym coraz bardziej go lubiłam, aż ostatecznie skradł on moje serce zupełnie. Dominika zaś, przez to iż w pewnym stopniu mogłam się z nią utożsamiać, od razu zyskała moją sympatię. Autorka oczarowała mnie tym, jaką relację zbudowała między bohaterami swojej powieści. Oboje wzajemnie dopingują się do tego, by wyjść poza to, kim są na początku i nawzajem wyzwalają w sobie to, co najlepsze.

Książka naprawdę wciąga. Lekki styl i porywająca opowieść sprawiają, że trudno się od niej oderwać. Augusta Docher zabrała mnie we wzruszającą i jednocześnie przepełnioną pozytywną energią podróż, obfitującą w emocje i zaskakujące zdarzenia. Spędziłam przy tej powieści kilka naprawdę przyjemnych godzin i nie mam do niej żadnych zastrzeżeń. Może poza jednym: jak można zakończyć w takim momencie?! ;)

„Najlepszy powód, by żyć” to piękna opowieść o tym, że najważniejsze jest to, kim jesteśmy jako ludzie, co sobą reprezentujemy, jakie jest nasze wnętrze. To historia o tym, że o wartości człowieka nie stanowi to, jak on wygląda, bo wygląd może diametralnie zmienić się w jednej chwili. To także opowieść o tym, że każdy zasługuje na miłość, nawet jeśli wydaje mu się, że nie jest tego wart.

Jeśli lubicie powieści poruszające niełatwe tematy, poszukujecie książki nastrajającej pozytywnie, macie ochotę przeczytać coś pełnego emocji i nadziei, to jest to pozycja dla Was. Polecam!
Autor: Paula, data: 28.08.2017 21:12, ocena: 4,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Ciekawa historia, ale nie bez wad ;)

Gdy tylko przeczytałam opis tej książki, od razu zapragnęłam ją przeczytać. Wydawała się idealnie wpasowywać w mój gust. Dodatkowo jej autorka jest polką, a ja ostatnio bardzo lubię sięgać po nasze tytuły. Jednak czy rzeczywistość okazała się taka jak myślałam? I tak i nie. Postaram się w tej recenzji opowiedzieć, co mi się podobało, a co nie.

Dominika kilka lat wcześniej została bardzo mocno poparzona w wyniku nieszczęśliwego wypadku. Przez długi okres dochodziła do siebie, brakowało jej ukochanego taty przy sobie, który trafił do więzienia.
Na jej drodze pojawia się młody lekarz, który chce aby Dominika mu pomogła, oraz jego młodszy brat. Czy któryś z nich dotrze do Domi i sprawi, że dziewczyna na nowo kogoś pokocha?

Prawdę powiedziawszy, sama nie wiem, od czego zacząć. „Najlepszy powód, by żyć” to piękna historia, ale ma kilka wad. Podobał mi się w niej ogólny pomysł na fabułę, to że autorka nie wykorzystała np. wypadku samochodowego, który tak często się przewija, a pokusiła się o zawarcie zupełnie innego, można by rzec – nowego.

Znajomość Dominiki i Marcela zaczyna się dość... spontanicznie, ale na szczęście ich relacje powolutku nabierają tempa. Bałam się, że po tej dość dziwnej decyzji Marcela (nie chcę tu zdradzać, o co mi chodzi, ale jak dla mnie to było trochę niezrozumiałe. Przecież on ją widział ledwie dwa-trzy razy..) ona już po kilku dniach się przełamie i zostaną parą. Przed nimi staną pewne wyzwania, czy też tajemnice z przeszłości.

Augusta Docher, no niestety nie mogę powiedzieć, że ma przyjemny styl pisania. Na ogól było okay, ale kiedy Marcel mówił „slangiem młodzieżowym” to czasami wręcz przewracałam oczami. Po pierwsze, facet, który ma 21 lat, to raczej już aż tak wiele nie mówi slangiem, bardziej 17/18-latek,a po drugie... hej sama mam (prawie) 17 lat, ale niekiedy byłam skonsternowana i nie wiedziałam co dany wyraz oznacza. Przykład – bejca. Domyśliłam się z tekstu, że chodzi o BMW, ale nadal nie jestem pewna, czy dobrze to zinterpretowałam. Autorka chciała użyć języka młodzieżowego, ale niestety troszkę jej to nie wyszło. Jeśli już mówię o języku, to irytowało mnie nagminne używanie zwrotu „tato” w sensie „mój tato”, „twój tato”. Ja jestem przyzwyczajona do formy „mój tata” i może to dlatego, ale to było serio wkurzające, kiedy ten zwrot występował po dobrych kilka razy na jednej stronie.

Autorka, muszę przyznać, bardzo ciekawie rozegrała kwestię z braćmi Leśniewskimi. Najpierw pojawia się jeden, a później – drugi. Ci co się już wystraszyli – nie, na szczęście nie ma tutaj trójkątu miłosnego. Co prawda postać Tomka mogła być nieco bardziej przybliżona, ale i tak jest okay i można go polubić ^^ Żałuję tylko, że tak się urwał wątek z nim :/

„Najlepszy powód, by żyć” jest ciekawą młodzieżówką, z nieco tragiczną historią w tle i w miarę nieprzewidywalną fabułą. Potrafi zaskoczyć, niekiedy rozbawić, czasami wkurzy, ale szybko się ją czyta i można całkiem miło spędzić przy niej czas. Trochę mam kłopot z wystawieniem oceny, bo wady niestety były, ale treść ogólnie mi się podobała. Aha, zapomniałabym. Sądziłam, że ta książka jest jednotomówką, a zakończenie wskazuje na to, że będzie kolejna część! I przyznam, że z wielką chęcią przeczytam ciąg dalszy, bo jestem naprawdę ciekawa, co się dalej stanie, gdyż zakończenie zostawia kilka pytań.
zabookowanyswiatpauli.blogspot.com
Augusta Docher
- pozostałe pozycje w naszej księgarni:
Kryształowe serca Augusta Docher
Kryształowe serca
Augusta Docher, 25,50
Habbatum Docher Augusta
Habbatum
Docher Augusta, 26,18
Anatomia uległości Augusta Docher
Anatomia uległości
Augusta Docher, 33,92
Eperu Docher Augusta
Eperu
Docher Augusta, 26,18
Klienci, którzy kupili Najlepszy powód, by żyć, wybrali również:
We dwoje Nicholas Sparks
We dwoje
Nicholas Sparks, 29,52
Zanim wstanie dla nas słońce Gabriela Gargaś
Zanim wstanie dla nas słońce
Gabriela Gargaś, 27,68
Początek Dan Brown
Początek
Dan Brown, 33,68
Ania. Biografia Anny Przybylskiej Grzegorz Kubicki, Maciej Drzewicki
Ania. Biografia Anny Przybylskiej
Grzegorz Kubicki, Maciej Drzewicki, 29,99
Labirynt duchów Carlos Ruiz Zafon
Labirynt duchów
Carlos Ruiz Zafon, 41,18
Oskarżenie Remigiusz Mróz
Oskarżenie
Remigiusz Mróz, 29,93
Zła Julia Leisa Rayven
Zła Julia
Leisa Rayven, 27,68
Cukiernia Pod Amorem. Ciastko z wróżbą Małgorzata Gutowska-Adamczyk
Cukiernia Pod Amorem. Ciastko z wróżbą
Małgorzata Gutowska-Adamczyk, 29,93
It Ends with Us Colleen Hoover
It Ends with Us
Colleen Hoover, 29,93
Ósmy cud świata Magdalena Witkiewicz
Ósmy cud świata
Magdalena Witkiewicz, 27,68
Sezon na szczęście Roma J. Fiszer
Sezon na szczęście
Roma J. Fiszer, 29,93
Byłam kochanką arabskich szejków Laila Shukri
Byłam kochanką arabskich szejków
Laila Shukri, 26,25
Stacja Jagodno. Tom 6. Dom pełen słońca Karolina Wilczyńska
Stacja Jagodno. Tom 6. Dom pełen słońca
Karolina Wilczyńska, 26,18
Błękitne sny Katarzyna Michalak
Błękitne sny
Katarzyna Michalak, 27,68
Obsesja Katarzyna Berenika Miszczuk
Obsesja
Katarzyna Berenika Miszczuk, 27,74
13 powodów Jay Asher
13 powodów
Jay Asher, 26,93
Wyszukiwarka
Wpisz tytuł, autora lub wydawcę
tylko w dostępnych
tylko z wyprzedaży
Skorzystaj z 40% rabatu na całą ofertę Wydawnictwa Świętego Wojciecha!
Ostatnio oglądane
KNajlepszy powód, by żyć
KCzarownica, wydanie 2
KPoczątek
KGwiazdka z nieba
KKochaj
KW kręgach władzy. Tom 2. Wię...
KMagiczne drzewo. Berło
Pokaż ofertę tytułów z wyprzedaży
Gry - 82
Sprawdź szczegółowe koszty dostawy...
Bonito.pl Instagram
PayU
Sprawdź szczegółowe koszty dostawy...
© 2006-2017 Bonito.pl  Polityka prywatności i plików cookies Tania książka, tania księgarnia, książki dla dzieci i dla dorosłych Bestsellery