Bonito - Bo liczą się dobre chwile
Bonito - Bo liczą się dobre chwile
Google PlayHuawei AppGallery
Aplikację zainstalowało już 128 888 osób!
Pobierz aplikację Bonito!
Google PlayHuawei AppGallery
Aplikację zainstalowało już 128 888 osób!
Razem z Rebisem tniemy ceny!

Dzienniki 1954-1955

Miniaturka
Nasza cena:
42,53 zł (zawiera rabat 29 %)
Cena rynkowa: 59,90 zł (oszczędzasz 17,37 zł)
Autor: Agnieszka Osiecka
Wydawnictwo: Prószyński
Rok wydania:2018
Oprawa:twarda
Liczba stron:832
Format:17.0x24.1 cm
Numer ISBN:978-83-8123-062-9
Kod paskowy (EAN):9788381230629
Waga:1630 g
Dostępność: tak (1 egz.)
Wysyłka (za darmo już od 100 zł)
PocztaPoczta Polska 8,99 zł
wysyłka jeszcze dzisiaj (1 egz. w magazynie)
OrlenORLEN Paczka 8,99 zł
wysyłka jeszcze dzisiaj (1 egz. w magazynie)
KurierKurier 10,99 zł
wysyłka jeszcze dzisiaj (1 egz. w magazynie)
PaczkomatyPaczkomaty 10,99 zł
wysyłka jeszcze dzisiaj (1 egz. w magazynie)
Bezpłatny odbiór osobisty w punkcie:
Bielsko-Biała
ul. 11 Listopada 60 przy Placu Wolności
odbiór już jutro
Chorzów
ul. Jagiellońska 4 przecznica ul. Wolności
odbiór już jutro
Czeladź
ul. Będzińska 80 wyspa w centrum handlowym M1
odbiór już jutro
Gdańsk
ul. Dmowskiego 12 obok stacji Gdańsk Wrzeszcz
odbiór już jutro
ul. Kartuska 149 dzielnica Siedlce
odbiór już jutro
Gdynia
ul. Świętojańska 14 przy skwerze Kościuszki
odbiór już jutro
Gliwice
ul. Zwycięstwa 32 250 m od DTŚ
odbiór już jutro
Katowice
al. Korfantego 51 blisko Spodka
odbiór już jutro
ul. Staromiejska 6 50 m od Rynku
odbiór już jutro
Kraków
al. Daszyńskiego 8 blisko Hali Targowej
odbiór jeszcze dzisiaj
al. Pokoju 67 wyspa w centrum handlowym M1
odbiór jeszcze dzisiaj
ul. Batorego 15B przecznica od ul. Karmelickiej
odbiór jeszcze dzisiaj
ul. Dobrego Pasterza 122 Prądnik Czerwony
odbiór jeszcze dzisiaj
ul. Josepha Conrada 79 obok stacji BP
odbiór jeszcze dzisiaj
ul. Kalwaryjska 67 250 m od ronda Matecznego
odbiór jeszcze dzisiaj
ul. Kluczborska 17 przy pętli "Krowodrza Górka"
odbiór jeszcze dzisiaj
ul. Kobierzyńska 93 osiedle Ruczaj-Zaborze
odbiór jeszcze dzisiaj
ul. M. Dąbrowskiej 17A 50 m od CH Czyżyny
odbiór jeszcze dzisiaj
ul. Pawia 34 naprzeciwko Galerii Krakowskiej
odbiór jeszcze dzisiaj
ul. Pilotów 2E 300 m od ronda Młyńskiego
odbiór jeszcze dzisiaj
ul. Świętokrzyska 5 skrzyżowanie z Wrocławską
odbiór jeszcze dzisiaj
ul. Wielicka 28 200 m od Cmentarza Podgórskiego
odbiór jeszcze dzisiaj
ul. Wysłouchów 3 Kurdwanów
odbiór jeszcze dzisiaj
ul. Zakopiańska 62 Park Handlowy Zakopianka
odbiór jeszcze dzisiaj
Lublin
ul. Narutowicza 11 przy przystanku Plac Wolności 01
odbiór już jutro
Łódź
ul. Piotrkowska 193 200 m od Politechniki Łódzkiej
odbiór już jutro
ul. Pojezierska 1A skrzyżowanie z ul. Zgierską
odbiór już jutro
ul. Strażacka 5 w parku handlowym
odbiór już jutro
Poznań
ul. Święty Marcin 47 250 m od Zamku Cesarskiego
odbiór już jutro
Rzeszów
ul. Jana III Sobieskiego 2D/2 300 m od Galerii Rzeszów
odbiór już jutro
Warszawa
al. KEN 51 skrzyżowanie z ul. Płaskowickiej
odbiór już jutro
al. KEN 88 Ursynów - metro Stokłosy
odbiór już jutro
al. Niepodległości 54 przy stacji metro Wierzbno
odbiór już jutro
Marki, ul. Piłsudskiego 1 wyspa handlowa w M1 Marki
odbiór już jutro
ul. Chmielna 4 50 metrów od ul. Nowy Świat
odbiór już jutro
ul. Czapelska 48 200 m od ronda Wiatraczna
odbiór już jutro
ul. Kondratowicza 37 blisko Szpitala Bródnowskiego
odbiór już jutro
ul. Pańska 96 300 m od ronda Daszyńskiego
odbiór już jutro
ul. Powstańców Śląskich 3 obok restauracji McDonald's
odbiór już jutro
ul. Stawki 8 450 m od CH Arkadia
odbiór już jutro
ul. Wspólna 27 przecznica Marszałkowskiej
odbiór już jutro
ul. Żeromskiego 1 przy stacji metra Słodowiec
odbiór już jutro
Wrocław
al. Armii Krajowej 12 Budynek Centrum AB
odbiór już jutro
ul. Jedności Narodowej 122 blisko Parku Słowiańskiego
odbiór już jutro
ul. ks. Piotra Skargi 22 200 m od Galerii Dominikańskiej
odbiór już jutro
ul. Plac Grunwaldzki 25 w budynku Grunwaldzki Center
odbiór już jutro
ul. Ruska 2 przy Placu Solnym
odbiór już jutro
Zabrze
ul. Plutonowego Ryszarda Szkubacza 1 wyspa w centrum handlowym M1
odbiór już jutro

Dzienniki 1954-1955 – opis wydawcy

Osiecka zakochana, osądzana i bezlitośnie szczera w swoich zapiskach.

Kolejny tom dzienników, bez którego nie sposób zrozumieć dziś Agnieszki Osieckiej. „Wolę być Niekochaną niż Grafomanem” – notuje. Osiecka w latach 1954–1955 poznaje jednego z najważniejszych mężczyzn swojego życia, debiutuje w STS-ie i ma szansę wrócić na łono Związku Młodzieży Polskiej, ale nie obejdzie się bez ostrej oceny kolegów i koleżanek.

Ona – zawsze kilka kroków do przodu przed innymi. Rozwija swoje talenty i świetnie punktuje epokę.

Rok 1955 był przełomem w życiu Agnieszki Osieckiej, ale ona wtenczas tego nie wiedziała. Owszem, co nieco przeczuwała, niczego jednak nie mogła wiedzieć na pewno. Znamienne, że notując wrażenia z ważnej wystawy w Zachęcie, przy obrazie „Zraniony stół” Fridy Kahlo postawiła dwa znaki zapytania.

Z pewnością wielu czytelników będzie zaskoczonych obrazem poetki, jaki wyłania się z kart tej książki.

Początek 1954 r. był dla Agnieszki Osieckiej czasem niezwykle trudnym. Sąd Centralny ZG ZMP zajmował się wówczas kwestią jej ewentualnego powrotu do organizacji. Podczas obrad koledzy ze studiów dziennikarskich zarzucali jej niesłychane rzeczy, np. „obcość m.in. w… uczesaniu”. Zarzekali się nawet, że jeśli dojdzie do rehabilitacji Osieckiej, oni rzucą legitymacjami. Takie rzeczy działy się wiosną, potem było już tylko gorzej. Osiemnastoletnia diarystka odkryła bowiem, że „ma w sobie dwie istoty, które siebie wzajemnie nienawidzą”. Jedną z nich była beznadziejna sentymentalistka, drugą – kobieta na wskroś próżna. Moje »powodzenie« jest zagadką dla mnie i dla moich najbliższych. […] Im większa jest moja obojętność dla »nich wszystkich« i im bardziej mnie męczą, tym więcej ich się koło mnie kręci. I tym »energiczniej«. Ale »próżność« nie pozwala mi dać im ostatecznego »kosza«. Raz więc pisała o sobie: Dochodzę do wniosku, że gdybym miała ciut większy temperament, to byłaby ze mnie nie lada kurwa. Chwilę potem reflektowała się i składała najrozmaitsze przyrzeczenia: Jeżeli za 3–5 lat nie przestanę być taka jak teraz i jeżeli Janusz będzie taki jak teraz, to wyjdę za niego za mąż. […] I jeszcze jedno postanowienie: nigdy, nigdy już nie »uwiodę« chłopaka ot, tak, »dla sportu«. Jeżeli się kiedyś kimś zajmę, to tylko dlatego, że zakiełkuje we mnie jakieś prawdziwe uczucie. Aż w końcu stało się – zakochała się bez wzajemności w pewnym Ryśku, którego nie umiała do siebie przywiązać, bo to był człowiek-artysta, człowiek-treść, człowiek-bogactwo, a nie chłopczyk, którego treścią jest nic albo trochę, marzeniem ja, a on dla mnie – niewiele więcej ponad »rzęsy i loki« – zdobycz!.

Osiecką twórczo rozwijały rozczarowanie, rozpacz i niespełnienie. Nic więc dziwnego, że w pierwszej połowie 1955 r. zaczęła wreszcie publikować teksty w prasie kulturalnej, zorganizowała z przyjaciółmi teatrzyk, a potem DSS, w końcu też wzięła się do przekładania poezji rosyjskiej. Latem spotkała Witolda Dąbrowskiego – jednego z najważniejszych mężczyzn w jej życiu. Chwilę później zadebiutowała w STS-ie jako autorka tekstu piosenki. Choć stała się modna i popularna, histeryzowała, że w porównaniu z kolegami z STS-u niczego jeszcze nie osiągnęła. Z jednej strony zdawała sobie sprawę, że niespełnienie artystyczne u dziewiętnastolatki to „histeria i… próżność”, z drugiej – marzyła o napisaniu „epopei »antyodwilżowej«”, w której wyraziłaby swój niejednoznaczny stosunek do ówczesnych przemian społeczno-politycznych.

Wolę […] być Niekochaną niż Grafomanem – deklarowała. Szkopuł w tym, że jako pisarka czuła się bardzo niepewnie: Straszne jest to, że usiłuję opisywać świat tylko dlatego, że nie umiem go namalować. Kombinowała, że może powinna wyjść za mąż za malarza: Mogłabym temu człowiekowi wiele pomóc. Skąd wiem? Ot, choćby ze zdziwionych okrzyków Byka – »Ty się znasz!!«. Mogłabym pomóc, a sama miałabym jakąś cząsteczkę siebie w tym jego malowaniu. Ale czybym go nie znienawidziła?.

Agnieszka Osiecka (1936–1997) – polska poetka, autorka tekstów piosenek, pisarka, reżyser teatralny i telewizyjny, dziennikarka. Od 1954 roku związana była ze Studenckim Teatrem Satyryków (STS), gdzie zadebiutowała jako autorka tekstów piosenek. Prowadziła w Polskim Radiu Radiowe Studio Piosenki, które wydało ponad 500 piosenek i pozwoliło na wypromowanie wielu wielkich gwiazd polskiej estrady. Od 1994 roku była związana z Teatrem Atelier w Sopocie, dla którego napisała swoje ostatnie sztuki i songi. Dorobkiem Agnieszki Osieckiej zajmuje się założona przez córkę poetki Agatę Passent Fundacja Okularnicy.

Agnieszka Osiecka pośmiertnie została odznaczona przez Prezydenta RP Krzyżem Komandorskim Orderu Odrodzenia Polski.

Opinie czytelników o „Dzienniki 1954-1955”
Średnia ocena: 5,0 na bazie 1 ocen z 1 opiniiOcenaOcenaOcenaOcenaOcena
Autor:
Data: 01.02.2018 22:26
Ocena: 5,0 OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

„DZIENNIKI 1954 — 1955”

Wspaniale, gdy nastolatka może wygadać się najbliższym przyjaciółkom, ale są takie myśli, których nie chcemy zdradzić nikomu. Wówczas z pomocą przychodzą zeszyty, a ich białe strony zachęcają do zapisania każdego, nawet najbardziej absurdalnego i skrytego, słowa…

Młoda Agnieszka Osiecka zaczyna męczyć się sama ze sobą. Odkrywa, że satysfakcję sprawia jej podrywanie chłopców, chociaż nie wiąże z nimi konkretnych planów. Postanawia pozbyć się tego poczucia próżności, które naprawdę ciąży. To też czas innych stresów — dziewczyna czeka na decyzję w kwestii powrotu do Związku Młodzieży Polskiej. Literacko napędza ją rozpacz i miotanie między sprzecznościami. Stopniowo rozwija swój talent, czując się odrobinę pewniej. W końcu Agnieszce udaje się publikować teksty w prasie kulturalnej, debiutuje w Studenckim Teatrze Satyryków. Wbrew temu niewątpliwemu sukcesowi odczuwa, że blado wypada na tle znajomych. Ciągle otacza się ludźmi, widząc w nich ogromną inspirację do tworzenia. Osiecka dojrzewa, mimo roztrzepania, chęci zabawy. Poszukuje spełnionej miłości, goniąc pomiędzy chęcią stabilizacji a uczuciem romantycznym i szalonym. Często też wspomina swoich chłopaków, analizując poszczególne związki…

Przyznam, że byłam dość zszokowana, gdy dowiedziałam się o premierze kolejnego tomu „Dzienników” Agnieszki Osieckiej. Wydawało mi się, iż dokładnie śledzę nowości wydawnicze dotyczące mojej ukochanej autorki, a tutaj taka pozytywna niespodzianka. I nadeszły dylematy — przeczytać szybko czy delektować się każdym słowem? Doszłam do wniosku, iż obie opcje są poprawne, więc aktualnie jestem w trakcie powtórki z lektury. Znów chwilę myślałam o naruszaniu prywatności, z jakiegoś powodu nachodzą mnie te refleksje zawsze, kiedy sięgam po czyjeś pamiętniki lub listy. To chyba naturalne, acz męczące. Jednak regularnie utwierdzam się w przekonaniu, iż sama Agnieszka nie miałaby nic przeciwko, co jasno bije z kart książki, choć pełnej intymnych zapisków. Trochę żałuję swojego wieku. Jeśli cała seria pojawiała się, gdy byłam dzieciakiem, to pomogłaby mi w wielu życiowych wyborach. Ale ciekawie spogląda się również z perspektywy „starszyzny”.

Nastoletnia Osiecka, człowiek o dosyć skomplikowanej naturze. Niczym bohaterka młodzieżowych powieści, nieco egzaltowana, lecz w tym dobrym sensie. Niby trzpiotka, miała wady, których była świadoma, starała się je naprawiać, z różnym skutkiem. Lubiła towarzystwo chłopców, flirt traktowała w kategorii „sportu”. Wiele miejsca zajmują jej przemyślenia w tej dziedzinie. Agnieszka w pewnym momencie uświadomiła sobie szkodliwość takich czynów. W jakimś stopniu była uzależniona od stanu zakochania, od roli czyjegoś obiektu westchnień. Moim zdaniem, to aktualny temat i podobne rozterki nadal dotykają dziewcząt. Właściwie, wiek nie ma znaczenia. Miłość miewa trudne oblicze, o czym wszyscy wiemy.

Cechą charakterystyczną zapisków Osieckiej są jej opinie na temat sztuki. Z chęcią opowiadała o teatrze, świeżo obejrzanym przedstawieniu. Zrecenzowała dużo książek, filmów, co jest naprawdę ciekawym zabiegiem, bo w ten sposób my możemy odkryć coś nowego. A nie ukrywam, sporo tytułów wcześniej nie kojarzyłam. Agnieszka sięgała po interesujące tytuły, warto się nad nimi pochylić. Należy uznać, że „Dzienniki” pełnią też funkcję edukacyjną! Następny powód, dla którego trzeba się cieszyć, iż jednak zostały opublikowane. I nieustannie można zachwycać się jej poczuciem humoru! Momentami aż śmiałam się do siebie, wzdychając z tęsknoty. Brakuje mi tego dowcipu we współczesności.

Agnieszka przejawiała talent literacki już we wczesnym okresie życia. Jako osiemnastolatka zaczęła go prawdziwie pobudzać, choć dotykały ją wątpliwości. Porównywała się do starszych znajomych, próbowała odnaleźć indywidualny styl. Pragnęła zdobywać świat. „Dzienniki” przypominają mi gawędę między przyjaciółkami, przy lampce podebranego rodzicom wina. Jednak musimy być uważni, gdyż Osiecka miała tylu kumpli, iż można się pogubić w imionach! Czasem się sprzeczają, gniewają, ale solidarność tej paczki robi wrażenie. I wieczory, spędzane na tańcach, dyskusjach, sporcie. Chyba rzadko się nudzili.

Klasycznie, książkę wypełniono zdjęciami, które ogląda się z dużą przyjemnością. Trochę zaczęły mi przeszkadzać przypisy, bo powtarzają się w każdym tomie, lecz rozumiem, że są niezbędne dla osób dopiero zaczynających przygodę z serią. Wyjątkowo uderza mnie świetnie odmalowane tło historyczne. Obserwujemy Polskę lat pięćdziesiątych, panujące wówczas nastroje, mody. Pojawiają się tematy polityczne, rozważania Agnieszki na temat socjalizmu, społeczeństwa. Bywała krytyczna w ocenie, ciągle się edukowała. W pięknym stylu, nie bojąc pytań oraz trudnych odpowiedzi. Mimo potrzeby atencji, chwilami chciała pozostać sama. Ale ujęła mnie jej umiejętność zjednywania sobie ludzi. Tego właśnie daru zazdroszczę, musiał być pomocny w karierze, podczas szukania materiału na, choćby, piosenki.

Kolejny tom „Dzienników” nie zawodzi. Znowu mamy okazję poznać najskrytsze myśli Agnieszki Osieckiej, nadal uroczo dziewczęce, lecz coraz dojrzalsze. Zwyczajnie uwielbiam ten rodzaj wrażliwości. Cudownie obserwuje się jej literacką drogę, życie młodej Agi jest gotowym scenariuszem na film. Wspaniała postać! Niecierpliwie czekam na następną część serii, oby szybko się ukazała.
Agnieszka Osiecka - pozostałe pozycje w naszej księgarni:
Pobierz naszą aplikację!
Aplikacja Bonito w Google Play Aplikacja Bonito w App Store Aplikacja Bonito w AppGallery
Jesteśmy tanią księgarnią internetową. Oferujemy tanie książki i komiksy, muzykę na płytach CD, filmy DVD i Blu-ray, zabawki dla dzieci, puzzle i gry planszowe. Koniecznie sprawdź nasze Bestsellery!