Bonito - Bo liczą się dobre chwile
Bonito - Bo liczą się dobre chwile
Google PlayHuawei AppGallery
Aplikację zainstalowało już 146 684 osób!
Pobierz aplikację Bonito!
Google PlayHuawei AppGallery
Aplikację zainstalowało już 146 684 osób!
Skorzystaj z rabatu do 35% na całą ofertę wydawnictwa Wilga!
Księgarnia » Książki » Historia » I i II wojna światowa » Nieznośny ciężar braterstwa. Konflikty polsko-czeskie w XX wieku
Facebook Twitter

Nieznośny ciężar braterstwa. Konflikty polsko-czeskie w XX wieku

Miniaturka
Nasza cena:
39,53 zł (zawiera rabat 28 %)
Cena rynkowa: 54,90 zł (oszczędzasz 15,37 zł)
Autor: Michał Przeperski
Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie
Rok wydania:2016
Oprawa:twarda
Liczba stron:464
Format:16.5 x 24.0 cm
Numer ISBN:978-83-08-06206-7
Kod paskowy (EAN):9788308062067
Waga:986 g
Dostępność: tak (18 egz.)
Wysyłka (za darmo już od 199 zł)
PocztaPoczta Polska 8,99 zł
wysyłka już jutro (1 egz. w magazynie)
OrlenORLEN Paczka 8,99 zł
wysyłka już jutro (1 egz. w magazynie)
KurierKurier 10,99 zł
wysyłka już jutro (1 egz. w magazynie)
PaczkomatyPaczkomaty 10,99 zł
wysyłka już jutro (1 egz. w magazynie)
Bezpłatny odbiór osobisty w punkcie:
Bielsko-Biała
ul. 11 Listopada 60 przy Placu Wolności
odbiór już jutro
Bytom
pl. Tadeusza Kościuszki 1 wyspa w CH Agora Bytom
odbiór już jutro
Chorzów
ul. Jagiellońska 4 przecznica ul. Wolności
odbiór już jutro
Czeladź
ul. Będzińska 80 wyspa w centrum handlowym M1
odbiór już jutro
Gdańsk
ul. Dmowskiego 12 obok stacji Gdańsk Wrzeszcz
odbiór w dniu 2021.12.09
ul. Kartuska 149 dzielnica Siedlce
odbiór w dniu 2021.12.09
Gdynia
ul. Świętojańska 14 przy skwerze Kościuszki
odbiór w dniu 2021.12.09
Gliwice
ul. Zwycięstwa 32 250 m od DTŚ
odbiór już jutro
Katowice
al. Korfantego 51 blisko Spodka
odbiór już jutro
ul. Staromiejska 6 50 m od Rynku
odbiór już jutro
Kraków
al. Daszyńskiego 8 blisko Hali Targowej
odbiór już jutro
al. Pokoju 67 wyspa w centrum handlowym M1
odbiór już jutro
ul. Batorego 15B przecznica od ul. Karmelickiej
odbiór już jutro
ul. Dobrego Pasterza 122 Prądnik Czerwony
odbiór już jutro
ul. Josepha Conrada 79 obok stacji BP
odbiór już jutro
ul. Kalwaryjska 67 250 m od ronda Matecznego
odbiór już jutro
ul. Kluczborska 17 przy pętli "Krowodrza Górka"
odbiór już jutro
ul. Kobierzyńska 93 osiedle Ruczaj-Zaborze
odbiór już jutro
ul. M. Dąbrowskiej 17A 50 m od CH Czyżyny
odbiór już jutro
ul. Pawia 34 naprzeciwko Galerii Krakowskiej
odbiór już jutro
ul. Pilotów 2E 300 m od ronda Młyńskiego
odbiór już jutro
ul. Świętokrzyska 5 skrzyżowanie z Wrocławską
odbiór już jutro
ul. Wielicka 28 200 m od Cmentarza Podgórskiego
odbiór już jutro
ul. Wysłouchów 3 Kurdwanów
odbiór już jutro
ul. Zakopiańska 62 Park Handlowy Zakopianka
odbiór już jutro
Lublin
ul. Narutowicza 11 przy przystanku Plac Wolności 01
odbiór w dniu 2021.12.09
Łódź
ul. Piotrkowska 193 200 m od Politechniki Łódzkiej
odbiór w dniu 2021.12.09
ul. Pojezierska 1A skrzyżowanie z ul. Zgierską
odbiór w dniu 2021.12.09
ul. Strażacka 5 w parku handlowym
odbiór w dniu 2021.12.09
Poznań
ul. Święty Marcin 47 250 m od Zamku Cesarskiego
odbiór w dniu 2021.12.09
Rzeszów
ul. Jana III Sobieskiego 2D/2 300 m od Galerii Rzeszów
odbiór w dniu 2021.12.09
Warszawa
al. KEN 51 skrzyżowanie z ul. Płaskowickiej
odbiór już jutro
al. KEN 88 Ursynów - metro Stokłosy
odbiór już jutro
al. Niepodległości 54 przy stacji metro Wierzbno
odbiór już jutro
Marki, ul. Piłsudskiego 1 wyspa handlowa w M1 Marki
odbiór już jutro
ul. Chmielna 4 50 metrów od ul. Nowy Świat
odbiór już jutro
ul. Czapelska 48 200 m od ronda Wiatraczna
odbiór już jutro
ul. gen. Felicjana Sławoja Składowskiego 4 wyspa w Centrum Skorosze
odbiór już jutro
ul. Kondratowicza 37 blisko Szpitala Bródnowskiego
odbiór już jutro
ul. Łopuszańska 22 wyspa w Centrum Łopuszańska
odbiór już jutro
ul. Pańska 96 300 m od ronda Daszyńskiego
odbiór już jutro
ul. Powstańców Śląskich 3 obok restauracji McDonald's
odbiór już jutro
ul. Stawki 8 450 m od CH Arkadia
odbiór już jutro
ul. Światowida 17 wyspa w Galerii Północnej
odbiór już jutro
ul. Wspólna 27 przecznica Marszałkowskiej
odbiór już jutro
ul. Żeromskiego 1 przy stacji metra Słodowiec
odbiór już jutro
Wrocław
al. Armii Krajowej 12 Budynek Centrum AB
odbiór już jutro
ul. Jedności Narodowej 122 blisko Parku Słowiańskiego
odbiór już jutro
ul. ks. Piotra Skargi 22 200 m od Galerii Dominikańskiej
odbiór już jutro
ul. Plac Grunwaldzki 25 w budynku Grunwaldzki Center
odbiór już jutro
ul. Ruska 2 przy Placu Solnym
odbiór już jutro
Zabrze
ul. Plutonowego Ryszarda Szkubacza 1 wyspa w centrum handlowym M1
odbiór już jutro

Nieznośny ciężar braterstwa. Konflikty polsko-czeskie w XX wieku – opis wydawcy

W 1919 roku czeskie oddziały zajęły Spisz i Orawę, po czym, wykorzystując polskie zaangażowanie na innych frontach, podbiły Śląsk Cieszyński, dopuszczając się przy okazji zbrodni wojennych na polskich jeńcach i cywilach. Walczący z Rosją Sowiecką Polacy zaakceptowali utratę tych ziem.

Dwadzieścia lat później podbijani przez III Rzeszę Czesi patrzyli, jak polskie czołgi wjeżdżają na sporne terytoria. Polacy świętowali, jednak po obu stronach trudno było o triumfalny nastrój. Rok później już nikt nie wątpił, że konflikt przegrały obie strony. Polityka Polski i Czech w dwudziestoleciu, nieudane próby zbliżenia, uwikłania w sojusze, różny stosunek do ZSRR oraz wiara jednych i drugich w to, że Niemcy najpierw uderzą na sąsiada i nasycą się tą zdobyczą.

Książka Michała Przeperskiego to pierwsze popularne opracowanie fascynującego tematu, jakim jest dwudziestowieczny konflikt polsko-czeski. Napisana wartko i klarownie opowieść pokazuje, że przyjazne stosunki z sąsiadami da się zbudować i utrzymać mimo bolesnych epizodów w historii.

Opinie czytelników o „Nieznośny ciężar braterstwa. Konflikty polsko-czeskie w XX wieku”
Średnia ocena: 5,0 na bazie 1 ocen z 1 opiniiOcenaOcenaOcenaOcenaOcena
Autor:
Data: 16.10.2016 12:17
Ocena: 5,0 OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Jak Polak z Czechem

Od czego tu zacząć, żeby obraz relacji pomiędzy Polakami i Czechami przedstawić w sposób jak najbardziej pełny i nie naznaczony uprzedzeniami, wzajemnymi zresztą?
Pójdę śladem Autora i zacznę od mitycznego początku :-D
Pewnie wszyscy pamiętacie legendę o trzech braciach Lechu, Czechu i Rusie.
I o ile na temat „braterskich” relacji Lecha z Rusem wylano na papier morze inkaustu, atramentu, farby drukarskiej czy ton tonerów, to o powiązaniach z drugim z braci nawet porządnej wanny by się nie zebrało.
Pewnie wynika to z faktu, że mimo upływu wieków a właściwe tysiąclecia z naszymi południowymi sąsiadami relacje były z reguły… żadne.
Owszem, za pośrednictwem Czechów przyjęliśmy chrzest, który w ramach „sprzedaży wiązanej” zaowocował małżeństwem Mieszka I z Dobrawą, na tronie polskim zasiadał Wacław II i przez bardzo krótką chwilę jego syn Wacław III (tego władcę zamordowano zanim zdążył się pojawić w Krakowie). Później królami Czech było dwóch Jagiellonów - Władysław II Jagiellończyk oraz jego syn Ludwik II Jagiellończyk Jednak i tak niewiele z tego w relacjach polsko-czeskich wynikało przez pozostały okres czasu.
Epizody z czasów husyckich oraz Wiosny Ludów również nie miały decydującego wpływu na poprawę wzajemnych relacji.
Zupełnie inne priorytety w polityce międzynarodowej, mimo tego, że często mieliśmy tego samego wroga - Niemców (choć dla Polaków groźniejsi bywali Rosjanie, z którymi Czesi mieli relacje od znakomitych po przynajmniej poprawne), powodowały, że Polakom i Czechom razem po drodze nie było i w gruncie rzeczy mało ich interesowało co się u potomków drugiego z braci się dzieje.
Dopiero zakończenie I Wojny Światowej doprowadziło do sytuacji, kiedy to po wielu latach oba państwa zaczęły stanowić samodzielne twory narodowe.
A to wywołało konflikty związane z ustaleniem granic międzypaństwowych.
Paradoksalnie przewagę mieli Czesi - (to „paradoksalnie” w moim przypadku bierze się z polonocentryzmu i polskich snów o potędze :-D), bo rzeczywistość wcale nie była dla nas korzystna.
Z dwóch powodów – po pierwsze od 1916 roku Czechosłowacka Rada Narodowa założona w Paryżu i działająca pod przewodnictwem Tomáša Garrigua Masaryka (późniejszego pierwszego i najdłużej sprawującego urząd Prezydenta Czechosłowacji) został uznana za oficjalną reprezentację Czechów i Słowaków przez państwa ententy jeszcze w 1918 roku.
A mało kto pamięta fakt, że Polacy (w jednym z nielicznych, jeśli nie jedynym momencie historii, kiedy byliśmy do bólu pragmatyczni) - postawili na wszystkie możliwe warianty wybicia się na niepodległość, niezależnie od tego kto finalnie w Wielkiej Wojnie zwycięży.
I tak - Józef Piłsudski przewodził stronnictwu wspierającemu najsłabszego z zaborców, wychodząc z założenia, że na Austro-Węgrach najłatwiej będzie wymusić ustępstwa.
Roman Dmowski – szansę widział w sojuszu z Rosją (która to koncepcja upadła po Rewolucji Październikowej) i spowodowała przejście Dmowskiego do obozu zachodniej części ententy i zainicjowanie sformowania Błękitnej Armii Hallera.
Działacze emigracyjni i polonijni na Zachodzie pod przewodnictwem wybitnego pianisty i polityka - Ignacego Jana Paderewskiego liczyli na poparcie Francji, Wielkiej Brytanii, a przede wszystkim Stanów Zjednoczonych.
Czyli teoretycznie – powinniśmy mieć równe szanse z Czechosłowacją.
Tylko był jeden szkopuł – Józef Piłsudski, od 14 listopada 1918 roku Naczelnik Państwa był kojarzony przez zwycięzców jako… organizator polskiej armii u boku państw centralnych.
Drugim argumentem na korzyść strony czechosłowackiej była siła militarna.
Armia Czechosłowacka była znakomicie wyekwipowana i co najważniejsze – mało skrwawiona w bojach.
Dodatkowo – rząd w Warszawie za priorytet uznawał sprawę Lwowa i oddziały mające za zadanie obronę polskich interesów na terenach Śląska Cieszyńskiego przerzucił na front ukraiński.
Wstępne ustalenia polsko-czechosłowackie dotyczące plebiscytu na Śląsku Cieszyńskim i określenia przebiegu granic w oparciu o kryterium narodowościowe jako wyznacznik przynależności państwowej upadły.
Czesi mieli tylko jeden spór graniczny, Polska – plebiscyty na Warmii i Mazurach, Górnym Śląsku i nie ustaloną granicę wschodnią (Konferencja Wersalska pozostawiła to jako kwestię otwartą) co skutkowało wojną z Ukrainą o Galicję Wschodnią, a już od roku 1919 – wojną z ZSRR.
Strona czeska bezwzględnie wykorzystała tę sytuację i mimo wcześniejszych porozumień zajęła sporne terytoria, a dzięki skutecznej dyplomacji - uzyskała podczas konferencji w Spa (5-16 lipca 1920) poparcie Rady Ambasadorów państw Ententy. W dniu 28 lipca 1920 Rada podjęła decyzję o zaniechaniu plebiscytu i arbitralnym podziale tego regionu. Większość Zaolzia, Spiszu i Orawy przeszło w ręce czeskie.
I jak zwykle działania „sojuszników i rozjemców” (niech im Brexit lekkim będzie) doprowadziło całkowitej klęski sprawy polskiej. Tym razem w Księstwie Cieszyńskim.
Taka postawa władz czechosłowackich, w tym oskarżanie Polaków ze Śląska Cieszyńskiego o „bolszewizm”, nie zachęcała do przyjaznych stosunków rządu w Warszawie. Było to nieco dziwnym argumentem, gdyż to szef MSZ, a późniejszy prezydent i premier Czechosłowacji Edvard Beneš był zwolennikiem współpracy nie tylko z Francją ale i ZSRR, i tylko dzięki towarzyszom radzieckim oraz wsparciu NKWD udało mu się uciec w 1938 roku do Londynu. Podstawą wzajemnych stosunków stały się znowu stereotypy „zdradzieckich Pepików”i "Prusaków Słowiańszczyzny" versus„wielkogębych, fanatycznie religijnych polskich warchołów”
Ten konflikt przesłonił kwestię naprawdę ważną dla żywotnych interesów zarówno Polski jak i Czechosłowacji. To wielki powrót na scenę międzynarodową Niemiec.
Rosnące roszczenia Niemiec wobec części Sudetów zamieszkiwanych przez niemiecką mniejszość oraz rosnącą uległość rządu w Pradze wobec nich wpłynął na postawę polskiej dyplomacji. Minister Józef Beck zażądał równego traktowania praw mniejszości, zarówno polskiej jak i niemieckiej. Wszelkie koncesje na rzecz Niemców sudeckich miały mieć odwzorowanie w stosunku do mniejszości polskiej.
Wynikiem tego było, mało chwalebne, zajęcie Zaolzia przez II RP w 1938 roku.
Zacietrzewienie polityków obu stron uniemożliwiło podjęcie jakiejkolwiek wspólnej próby powstrzymania żywiołu niemieckiego.
Okazało się, że i czeski pragmatyzm, i polskie „nie oddamy ani guzika” na nic się nie zdały.
Pobudka nastąpiła zbyt późno i powstanie jednostek czeskich w Polsce w maju 1939 roku pod dowództwem gen. Lva Prchala były musztardą po obiedzie.
Oba państwa po nieco ponad 20 latach niepodległości znowu pogrążyły się w niebycie.
Jednak podczas II Wojny Światowej Czesi znowu wyszli na swoim pragmatyzmie lepiej. Polscy Ślązacy musieli się zadeklarować jako Polacy lub Ślązacy, (co było uznawane przez władzę III Rzeszy jako przynależność do „wielkiego narodu niemieckiego” i jako pełnoprawni obywatele tego państwa byli wcielani do Wehrmachtu). Ci, którzy zdeklarowali się jako Polacy byli traktowani jak w pozostałych częściach państwa Adolfa Hitlera. Czesi mieli przywileje takie jak Niemcy, ale bez konieczności służby w niemieckiej armii.
Upadek III Rzeszy też miał mieć korzystne dla Czechosłowacji konsekwencje. Stosunki ze Związkiem Radzieckim były bardziej niż poprawne, w przeciwieństwie do polskich.
Po raz kolejny, tym razem pojałtańskie, rozdanie kart w naszej części Europy, faworyzowało Czechosłowację w ustalaniu granic. Józef Stalin oddał Czechosłowacji tereny, które weszły w skład II RP w 1938 roku.
Odrzucił jednak roszczenia czechosłowackie dotyczące Ziemi Kłodzkiej, a także powiatów prudnickiego, głubczyckiego, raciborskiego i kozielskiego.
W 1945 roku doszło do jednodniowej wojny pomiędzy „bratnimi krajami socjalistycznymi” o te właśnie tereny. Czechosłowacja skierowała w tamten rejon wojska łącznie z pociągiem pancernym.
Decyzją arbitralnie podjętą przez Stalina wojska czechosłowackie musiały się wycofać poza linię Opawy, podobnie jak wcześniej polska administracja Zaolzia została usunięta przez oddziały Armii Czerwonej i przekazana Czechosłowacji.
Jak widać ani czeski pragmatyzm, ani polska wojowniczość niczego dobrego nie przyniosła żadnej ze stron.
Obecnie relacje polsko –czeskie są poprawne, a zostały zapoczątkowane przez spotkania opozycjonistów – sygnatariuszy czechosłowackiej Karty 77 i polskiego obozu solidarnościowego 21 sierpnia 1987 rozwiniętego w organizację - Solidarność Polsko-Czesko-Słowacka.
Wniosek z lektury mam jeden - może warto by było wykorzystać obecny moment w historii, bo nic nie jest dane na zawsze, a szczególnie wolność stosunkowo małym i realnie - niewiele znaczącym na światowej scenie narodom Europu Środkowo – Wschodniej?
Może jednak porzucić wzajemne uprzedzenia oraz stereotypy i dla odmiany poważnie potraktować działania i wspólne cele Grupy Wyszehradzkiej?
Bo jeżeli nie – historia lubi się powtarzać. I znowu się skończy jak w wierszu Jana Brzechwy:

„….A kapusta rzecze smutnie:
"Moi drodzy, po co kłótnie,
Po co wasze swary głupie,
Wnet i tak zginiemy w zupie!..."

Książka napisana z ogromną pasją i dbałością o przekaz historyczny, oparta na bogatym materiale źródłowym. Z pewnością będzie pasjonującą lekturą dla wszystkich, którzy chcieliby poznać więcej szczegółów dotyczących niełatwych relacji z naszymi południowymi sąsiadami.
Serdecznie polecam miłośnikom historii, gdyż trudno w polskiej literaturze trafić na lepsze i bardziej rzetelne opracowanie.

http://niestatystycznypolak.blogspot.com/
Pobierz naszą aplikację!
Aplikacja Bonito w Google Play Aplikacja Bonito w App Store Aplikacja Bonito w AppGallery
Jesteśmy tanią księgarnią internetową. Oferujemy tanie książki i komiksy, muzykę na płytach CD, filmy DVD i Blu-ray, zabawki dla dzieci, puzzle i gry planszowe. Koniecznie sprawdź nasze Bestsellery!