Księgarnia internetowa Bonito.pl - Radość z czytania
Mamy dla Ciebie apkę! Pobierz z:
Książka Świat Verity. Tom 1. Okrutna Pieśń
Victoria Schwab
Black Weekend z Grupą Wydawniczą Relacja i Mamanią!
Księgarnia » Literatura piękna » Powieść » Fantastyka » Świat Verity. Tom 1. Okrutna Pieśń

Świat Verity. Tom 1. Okrutna Pieśń

Nasza cena:
27,93 zł (zawiera rabat 30 %)
Świat Verity. Tom 1. Okrutna Pieśń - Dodaj do koszyka
Cena rynkowa: 39,90 zł (oszczędzasz 11,97 zł)
Autor: 

Victoria Schwab

Wydawnictwo: Czwarta Strona
Seria wydawnicza:Świat Verity
Rok wydania:2018
Oprawa:miękka ze skrzydełkami
Liczba stron:500
Format:13.5 x 20.5 cm
Numer ISBN:9788379768370
Kod paskowy (EAN):9788379768370
Waga:480 g
Dostępność: pozycja dostępna (249 egz.)
Wysyłka
PocztaPoczta Polska od 7,99 zł
wysyłka jeszcze dzisiaj (4 egz. w magazynie)
RuchOdbiór w kiosku RUCHu 7,99 zł
wysyłka jeszcze dzisiaj (4 egz. w magazynie)
KurierKurier 10,99 zł
wysyłka jeszcze dzisiaj (4 egz. w magazynie)
PaczkomatyPaczkomaty 9,99 zł
wysyłka jeszcze dzisiaj (4 egz. w magazynie)
Bezpłatny odbiór osobisty w punkcie:
Bielsko-Biała
ul. 11 Listopada 60 przy Placu Wolności
do odbioru w dniu 2020.11.30
Chorzów
ul. Jagiellońska 4 przecznica ul. Wolności
do odbioru w dniu 2020.11.30
Gdańsk
ul. Dmowskiego 12 obok stacji Gdańsk Wrzeszcz
do odbioru w dniu 2020.11.30
ul. Kartuska 149 dzielnica Siedlce
do odbioru w dniu 2020.11.30
Gdynia
ul. Świętojańska 14 przy skwerze Kościuszki
do odbioru w dniu 2020.11.30
Gliwice
ul. Zwycięstwa 32 250 m od DTŚ
do odbioru w dniu 2020.11.30
Katowice
al. Korfantego 51 blisko Spodka
do odbioru w dniu 2020.11.30
ul. Staromiejska 6 50 m od Rynku
do odbioru w dniu 2020.11.30
Kraków
al. Daszyńskiego 8 blisko Hali Targowej
do odbioru jeszcze dzisiaj
ul. Batorego 15B przecznica od ul. Karmelickiej
do odbioru jeszcze dzisiaj
ul. Dobrego Pasterza 122 Prądnik Czerwony
do odbioru jeszcze dzisiaj
ul. Josepha Conrada 79 obok stacji BP
do odbioru jeszcze dzisiaj
ul. Kalwaryjska 67 250 m od ronda Matecznego
do odbioru jeszcze dzisiaj
ul. Kluczborska 17 przy pętli "Krowodrza Górka"
do odbioru jeszcze dzisiaj
ul. Kobierzyńska 93 osiedle Ruczaj-Zaborze
do odbioru jeszcze dzisiaj
ul. M. Dąbrowskiej 17A 50 m od CH Czyżyny
do odbioru jeszcze dzisiaj
ul. Pawia 34 naprzeciwko Galerii Krakowskiej
do odbioru jeszcze dzisiaj
ul. Pilotów 2E 300 m od ronda Młyńskiego
do odbioru jeszcze dzisiaj
ul. Wielicka 28 200 m od Cmentarza Podgórskiego
do odbioru jeszcze dzisiaj
ul. Wysłouchów 3 Kurdwanów
do odbioru jeszcze dzisiaj
Lublin
ul. Narutowicza 11 przy przystanku Plac Wolności 01
do odbioru w dniu 2020.11.30
Łódź
ul. Piotrkowska 193 200 m od Politechniki Łódzkiej
do odbioru w dniu 2020.11.30
ul. Pojezierska 1A skrzyżowanie z ul. Zgierską
do odbioru w dniu 2020.11.30
ul. Retkińska 119 osiedle Retkinia
do odbioru w dniu 2020.11.30
ul. Strażacka 5 w parku handlowym
do odbioru w dniu 2020.11.30
Poznań
ul. Święty Marcin 47 250 m od Zamku Cesarskiego
do odbioru w dniu 2020.11.30
Rzeszów
ul. Jana III Sobieskiego 2D/2 300 m od Galerii Rzeszów
do odbioru w dniu 2020.11.30
Warszawa
al. KEN 51 skrzyżowanie z ul. Płaskowickiej
do odbioru w dniu 2020.11.30
al. KEN 88 Ursynów - metro Stokłosy
do odbioru w dniu 2020.11.30
al. Niepodległości 54 przy stacji metro Wierzbno
do odbioru w dniu 2020.11.30
ul. Chmielna 4 50 metrów od ul. Nowy Świat
do odbioru w dniu 2020.11.30
ul. Czapelska 48 200 m od ronda Wiatraczna
do odbioru w dniu 2020.11.30
ul. Kondratowicza 37 blisko Szpitala Bródnowskiego
do odbioru w dniu 2020.11.30
ul. Pańska 96 300 m od ronda Daszyńskiego
do odbioru w dniu 2020.11.30
ul. Powstańców Śląskich 3 obok restauracji McDonald's
do odbioru w dniu 2020.11.30
ul. Stawki 8 450 m od CH Arkadia
do odbioru w dniu 2020.11.30
ul. Wspólna 27 przecznica Marszałkowskiej
do odbioru w dniu 2020.11.30
ul. Żeromskiego 1 przy stacji metra Słodowiec
do odbioru w dniu 2020.11.30
Wrocław
al. Armii Krajowej 12 Budynek Centrum AB
do odbioru w dniu 2020.11.30
ul. Jedności Narodowej 122 blisko Parku Słowiańskiego
do odbioru w dniu 2020.11.30
ul. ks. Piotra Skargi 22 200 m od Galerii Dominikańskiej
do odbioru w dniu 2020.11.30
ul. Plac Grunwaldzki 25 w budynku Grunwaldzki Center
do odbioru w dniu 2020.11.30
ul. Ruska 2 przy Placu Solnym
do odbioru w dniu 2020.11.30
Zamów przez telefon! (od poniedziałku do piątku):
Telefon12 210 09 02 (linia czynna w godzinach 8.00–20.00)

Świat Verity. Tom 1. Okrutna Pieśń – opis wydawcy

Pierwszy tom bestsellerowej amerykańskiej serii „Świat Verity”. Autorka głośnych „Odcieni magii” powraca w wielkim stylu!

Kate Harker i August Flynn są następcami przywódców podzielonego miasta – miasta, gdzie z przemocy zaczęły rodzić się prawdziwe potwory. Kate chciałaby dorównywać bezwzględnością ojcu, który pozwala potworom wałęsać się po ulicach, a ludziom każe płacić za ochronę. August chciałby być człowiekiem, mieć dobre serce i odgrywać większą rolę w obronie niewinnych przed potworami – niestety sam jest jednym z nich. Może ukraść duszę, wygrywając pieśń na swoich skrzypcach. Jednak Kate odkrywa jego tajemnicę…

„Okrutna pieśń” wciągnie cię w świat pełen tajemnic i niepokojący wir postapokaliptycznej walki o przetrwanie. W mrocznym urban fantasy dwoje młodych ludzi musi wybrać, czy chcą zostać dobrymi czy złymi bohaterami – przyjaciółmi czy wrogami. A stawką jest przyszłość ich rodzinnego miasta.

FacebookTwitter
Świat Verity. Tom 1. Okrutna Pieśń - Dodaj do schowka
Dodawanie do schowka jest możliwe tylko po zalogowaniu na swoje konto.
Data ukazania się w księgarni: 2017.12.20
Recenzja
Opinie czytelników o „Świat Verity. Tom 1. Okrutna Pieśń”
Średnia ocena: 4,6 na bazie 20 ocen z 20 opiniiOcenaOcenaOcenaOcenaOcena
Autor: wiktoriareads, data: 13.07.2018 11:19, ocena: 5,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Coś nowego

Kate Harker jest córką, zastępczynią Calluma Harkera - przywódcy północnej części Prawdziwości, miasta, w którym potwory narodziły się z przemocy, bólu zadanego innym. Kate chciałaby być taka jak jej ojciec; bezwzględna, podchodząca do wszystkiego z zimną krwią. W Prawdziwości Harkera potwory wałęsają się po ulicach, a ludzie muszą płacić za swoją ochronę.

August Flynn to następca przywódcy południowej części Prawdziwości - Henry'ego Flynna. Chciałby być człowiekiem, który ma dobre serce i może odgrywać dużą rolę w ochronie niewinnych przed potworami - niestety on jest jednym z trzech Sunajów. Potrafi zabrać czyjąś duszę grając swoją pieśń na skrzypcach.

W pewnym momencie drogi Kate i Augusta się ze sobą spotykają. Co się stanie, gdy Kate odkryje kim naprawdę jest następca Flynna?

O "Okrutnej Pieśni" słyszałam głównie pozytywne opinie. Internet dosłownie huczał premierą tej książki. Ale czy na pewno zasługuje na tak duży szum?

Moje pierwsze spotkanie z tą autorką uważam za bardzo dobre! Książka napisana jest przyjemnym językiem, zawiera wiele opisów, przez co ułatwia czytelnikowi wyobrażenie sobie świata przedstawionego. Victoria Schwab złamała schematy i stworzyła coś naprawdę wyjątkowego. Akcja jest dynamiczna, przez co trudno oderwać się od tej powieści. Historia przedstawiona jest z dwóch perspektyw - Augusta i Kate, a bohaterowie są świetnie wykreowani. Na pewno sięgnę po drugi tom 'Świata Verity' :)
Autor: patrycjaxshadow, data: 08.07.2018 20:08, ocena: 5,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

"Okrutna Pieśń"

"Okrutna Pieśń" to w końcu jakaś świeżość, coś innego na rynku wydawniczym dla młodzieży. Mamy tu nie tylko potwory i walkę dobra ze złem (które wcale nie jest, takie jednoznaczne), ale też silne postaci, które przypadną większości czytelnikom do gustu. Każdy znajdzie tu coś dla siebie.
Największy plus? Poważne tematy i wynikające z nich pytania , które skłaniają do długich przemyśleń. :)
Autor: 9ffc, data: 06.07.2018 13:19, ocena: 5,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Recenzja z bloga Wind of renewal

Książkę czytałam trochę dłużej niż inne powieści. Jednak nie żałuję tych dni. Czytało się ją z przyjemnością, gdy dotarłam do trzeciej części. Początek książki nie był nudny, lecz nie był też mega ciekawy. Nie ma tutaj żadnych przesłodzonych wątków miłosnych, trochę szkoda, bo chciałabym. August i Kate bardzo przypadli mi do gustu, jako główni bohaterowie. Są bardzo dobrze zestawieni. Są moimi ulubionymi postaciami w książce.
Autor: Agata, data: 25.06.2018 16:56, ocena: 4,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Świetna i wciągająca

„Okrutną pieśń” Victorii Schwab kilkakrotnie brałam do ręki z zamiarem rozpoczęcia czytania i za każdym razem odkładałam na półkę.
Aż dwa dni temu postanowiłam wreszcie się za nią zabrać, bez dyskusji i rozmyślania typu „czy na pewno chcę ją teraz czytać? A może coś innego?”.
Akcja powieści dzieje się w USA po Fenomenie, wydarzeniu, które sprawiło, że każda zbrodnia powołuje do życia potwory.
Corsaje, żywiące się ludźmi, Malachaje wysysające z ludzi krew oraz Sunaje, nieliczne potwory, które potrafią odebrać człowiekowi duszę…
W mieście Prawdziwość, podzielonym pomiędzy wpływy panującym nad potworami i pobierającym opłaty za ochronę Harkerem oraz Flynnem, który stworzył jednostki wojskowe broniące ludzi przez monstrami.
Każdy z nich ma dzieci, Harker młodą Kate, która marzy o tym aby zasłużyć na podziw ojca, a Flynn Augusta, który jest jego przybranym synem i… Sunajem.
Los tej dwójki niespodziewania się splącze, a to co wyniknie z ich spotkania, będzie wyjątkowo intrygujące.

Jak już pisałam, długo nie mogłam zabrać się za czytanie tej powieści. I sama nie wiem w sumie dlaczego. Może ciut zniechęcił mnie ogólny zachwyt nad tą książką, a zdarzyło mi się mocno rozczarować tak bardzo polecanymi powieściami ostatnimi czasy.
Ale gdy już zaczęłam czytać, okazało się, że w tym przypadku były to obawy zdecydowanie nad wyrost.

To co urzekło mnie od samego początku, to główni bohaterowie, Kate i August. Autorka nakreśliła postacie z krwi i kości, wyraziste i ciekawe. Nie sposób było ich nie polubić, nawet pomimo ich wad, co zwłaszcza w przypadku Kate było dla mnie miłym zaskoczeniem.
Autorka bardzo dobrze oddała ich charaktery i kontrast pomiędzy tym co pokazywali na zewnątrz, a tym co rozgrywało się w ich sercach.
Również bohaterowie drugoplanowi są ciekawi i wyraziści, autorce udało się przedstawić taki ich obraz, aby byli barwnym wypełnieniem fabuły, pomimo tego, że akcja zdecydowanie koncentrowała się na Kate i Auguście.
Co do akcji, to jest bardzo dynamiczna i pełna niespodziewanych zwrotów. Są momenty, gdy można się domyślić kto jest głównym antagonistą naszych bohaterów, ale nie zmienia to faktu, że autorce kilka razy udało się mnie zaskoczyć.
Fabuła jest bardzo dopracowana i spójna, próżno szukać w niej dziur czy nielogiczności.

Na uznanie zasługuje również kreacja świata przestawionego w powieści. Autorka ma dobry styl, a stworzony przez siebie świat opisuje bardzo plastycznie i z wyczuciem, dzięki czemu nie zanudza czytelnika rozwlekłymi opisami, ale jednocześnie potrafi bardzo obrazowo odmalować panującą w Prawdziwości rzeczywistość.
Nie miałam problemów, aby oczami wyobraźni zobaczyć podzielone przez walki miasto, grasujące na ich ulicach potwory.
Bardzo podobał mi się również sposób w jaki Victoria Schwab ukazała nieustająca tęsknotę Augusta za byciem człowiekiem, jego niemożność pogodzenia się z tym, kim/czym jest.
Dla tego w rzeczywistości wrażliwego Sunaja, strach przed utratą okruchów „człowieczeństwa” jakie w sobie posiadał, była gorsza niźli śmierć. Autorka w subtelny sposób zadaje pytanie o to, co determinuje nasze człowieczeństwo – czy tylko fakt, że urodziliśmy się ludźmi, czy nasz uczynki i to czym kierujemy się w swoim życiu.

Dużą zaleta „Okrutnej pieśni” jest dla mnie fakt, że fabuła nie koncentruje się na wątku miłosnym. Próżno w tej powieści szukać miłosnych rozterek i wielkich sercowych dylematów zakochanych nastolatków.
Oczywiście pomiędzy Kate i Augustem tworzy się wyjątkowa więź, ale nie jest to sztampowy wątek miłosny, których pełno jest w innych powieściach z gatunku urban fantasy.
Ich relacje opierają się na przyjaźni, akceptacji, wypracowanym zaufaniu i zrozumieniu.
Powieść wywołuje wiele emocji, bohaterom się kibicuje i mocno trzyma za nich kciuki, licząc na to, że autorka jednak da im szansę na pozytywne zakończenie ich zmagań.
O tym jednak dopiero się przekonam, bowiem drugą część serii Świat Verity, która Okrutna pieśń zapoczątkowała, dopiero zamówiłam i czekam niecierpliwie na przesyłkę.

Jestem bardzo pozytywnie zaskoczona tą powieścią. To kawał dobrego fantasy, książka która zaskakuje i wciąga, od której nie sposób się oderwać.
Autorce udało się stworzyć nietuzinkową fabułę i wyrazistych bohaterów, wykreować intrygujący świat i niepokojący obraz panującej w nim rzeczywistości.
Ta powieść ma niesamowity klimat, pełen lęku ale i nadziei i gdy się w niego wsiąknie, nie sposób się z niego otrząsnąć jeszcze długi czas po zakończeniu lektury.
Ze swojej strony ogromnie polecam „Okrutną pieśń” i po raz kolejny mam do siebie pretensje, że tyle czasu zwlekałam z lekturą tej powieści.

Moje Czytanie, czyli czytelniczy miszmasz
Autor: Red Girl Books, data: 20.05.2018 14:32, ocena: 4,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

redgirlbooks.blogspot.com

"Monstra, monstra, małe duże
Przyjdą Ci odebrać życie.
Corsaj, Corsaj, zęby, szpony,
Potnie, pożre na surowo.
Malchaj, Malchaj, blady, chudy,
Wyssie krew, aż będziesz suchy.
Sunaj, Sunaj, czarnooki,
Pieśń zanuci, porwie duszę.
Monstra, monstra, małe duże
Przyjdą Ci odebrać życie".

Kate Harker najbardziej na świecie pragnie udowodnić ojcu swoją wartość. Chce być taka jak on: bezwzględna, groźna i władcza. Z kolei August Flynn chciałby być prawdziwym człowiekiem oraz móc chronić ludzkość przed potworami. Niestety Flynn jest jednym z nich - Sunajem, który zgarnia dusze grzeszników.

Kate i August żyją w Prawdziwości, która po sześcioletniej wojnie terytorialnej, w wyniku ustalonego rozejmu zostaje podzielona na dwie części. W północnym mieście Prawdy rządzi Hektor, który gromadzi potwory, a ludziom każe płacić za ochronę. W południowej części władzę mają Flynnowie, którzy starają się powstrzymać zło i przemoc, w wyniku których powstają potwory.
Pewnego dnia August zostaje wysłany do Akademii Coltona, w której uczyć ma się również Kate. Chłopak ma śledzić dziewczynę, gdyż rozejm pomiędzy obiema połówkami miasta grozi zerwaniu, a ona jest jedyną osobą, na której może zależeć Hektorowi.
Jak długo chłopak ukryje prawdę o sobie? Czy będzie zmuszony wykorzystać Kate w zagrywkach pomiędzy obydwoma przywódcami?

Kiedy tylko zobaczyłam, że ta książka ma u nas zostać wydana, koniecznie chciałam ją mieć. Jednak, kiedy ją miałam to albo nie miałam okazji, by zacząć ją czytać albo zwyczajnie brakowało mi chęci. Tak więc, kiedy już zaczęłam, wiedziałam, że nie tak łatwo będzie się od niej oderwać.

Autorka krok po kroku wprowadza nas w świat Prawdziwości, jej zasady, prawa i sytuację. Nie bombarduje nas od razu tymi informacjami, dostajemy je, co jakiś czas w małych dawkach. Powoli odkrywa przed nami fascynujący świat, w którym nie brak barwnym opisów, przez co łatwiej nam jest go sobie wyobrazić.
Również postacie zostały świetnie wykreowane. Są wyraziste, każde z nich ma swoje wady zalety i z pewnością potrafią wybić się na tle fabuły. Kate z pozoru wydaje się być twarda, niebezpieczna i niczego się nie boi. Jednak momentami wyziera z niej zagubiona nastolatka, której brakuje miłości i uwagi ojca. August to również ciekawa postać. Myślicie, że Potwory są złe? Otóż nie. August nienawidzi siebie oraz tym kim jest. Chciałby być prawdziwym człowiekiem, a nie Potworem, który żyje w ludzkiej skorupie. Jest dobry, miły oraz skory do pomocy. Nie ocenia innych z góry.

"Okrutna pieśń" jest dopracowana, pod każdym względem jeśli chodzi o wykreowany świat, postacie i akcję. Autorka pokazuje nam, że zło, które powodujemy rodzi Potwory, ale to jak to zrozumiemy zależy od nas. W tej książce nic nie jest czarno białe - niekiedy to ludzie mają w sobie potwora. Autorka stworzyła historię, gdzie nie brak odwagi, brutalności, niebezpieczeństwa, ale istnieje tu również przyjaźń, miłość i lojalność. Czego można chcieć więcej? Myślę, że tylko kolejnej części.
Autor: mojabooktopia, data: 16.04.2018 17:35, ocena: 5,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Okrutna Pieśń

Wyobraźcie sobie, że nagle każdy Wasz uczynek ma swoje konsekwencje. Nie na zasadzie, jaka funkcjonuje dotychczas, że prędzej czy później się doigramy, czy też dosięgnie nas karma. Wyobraźcie sobie, że konsekwencja staje się bytem materialnym. Realnym urzeczywistnieniem wszelkich win i okrucieństwa, które tylko czeka, by dostać ludzi w swoje ręce. W takiej rzeczywistości muszą żyć główni bohaterowie Okrutnej pieśni - Kate Harker i August Flynn. Z dnia na dzień czara goryczy wszelkiej podłości się przelała, czego skutkiem było pojawienie się potworów. Nikt nie wie konkretnie dlaczego tak się stało. Może to świat stara się w ten sposób bronić przed ludzką podłością i krzywdą? A może przebudzono siłę, czekającą tylko na odpowiedni moment? W jednym z ocalałych miast ludzie ostatkami sił starają się zachować pozory normalności. Pielęgnują stare zwyczaje, udzielają się kulturalnie, edukują dzieci po to, by nie oszaleć ze strachu przed tym, co na nich czyha. Kate i August stoją jednak po dwóch stronach barykady. Dziewczyna jest następczynią swego bezwzględnego i okrutnego ojca, który włada połową podzielonego miasta. August zaś należy do rodziny przywódcy opozycji, kryjącej się w ruinach drugiej jego części. Ba, sam jest jedną z potwornych istot, których ludzie tak bardzo się obawiają, aczkolwiek nie dajcie zwieść się pozorom, bowiem nic nie jest tutaj po prostu białe lub czarne. Losy tej dwójki, choć diametralnie różne, w końcu się ze sobą łączą, a efekt tego niecodziennego spotkania zmienia losy nie tylko samych nastolatków, ale i wszystkich mieszkańców miasta. Powstają nowe podziały, nowe zagrożenia, jednak nawet w tym mroku jest miejsce na zacieśnienie nowych więzi.

Zastanawiacie się pewnie teraz, co konkretnie mnie w tej książce urzekło. Zabawnym, ale prawdziwym stwierdzeniem będzie to, że brakowało tam bardzo wielu elementów, do których zdążyłam przywyknąć w młodzieżówkach. Po pierwsze, mimo typowego dla nastolatków zachowania, brak w nich nadmiernej infantylności. Wszystko jest odpowiednio wyważone, nie męcząc tym samym czytelnika nadmiarem zbędnego przekomarzania się w dialogach, co zdecydowanie pozytywnie wpływa na klimat opowieści, który w założeniu ma się kierować ku urban fantasy. Drugą bardzo istotną sprawą jest brak jakiegokolwiek wątku romantycznego, choć w teorii istniała duża szansa na pojawienie się go, to jednak autorka nam tego zaoszczędziła. Tym lepiej, bo czytelnik w końcu może skupić się na genialnie zaprojektowanym świecie, zamiast śledzić kolejne miłosne podchody, uff! Trzecią i chyba najważniejszą sprawą jest zakończenie, które totalnie wybiło mnie z rytmu, bo czegoś takiego się nie spodziewałam. Nie mam zamiaru zdradzać o co dokładnie chodzi, bo lepiej będzie odkrywać Wam to samodzielnie, ale uwierzcie mi na słowo, jak dojdziecie do pewnego miejsca w fabule, to będziecie wiedzieć dokładnie o który moment mi chodziło, gdyż ciężko go przeoczyć.

Co do samej konstrukcji - nie mam absolutnie nic do zarzucenia. Świat jest niesamowicie złożony, a jego tajemnice odkrywane są kawałek po kawałeczku, nie dając czytelnikowi wszystkiego na tacy. Czasem można nawet odczuć pewien niedosyt, wynikający z pewnej celowo wprowadzonej dezorientacji. Ba, nawet po zakończeniu lektury jeszcze nie wszystko zostanie wyjaśnione, pozostawiając nas z dużym bagażem pytań. Przedstawione stwory, ich hierarchia oraz sposób powstawania są pierwszorzędne. Dawno nie spotkałam się z tak dobrze wykreowanym uniwersum, które ma naprawdę ogromy potencjał w przyszłości - lekką ręką możliwy do zekranizowania, bądź rozpoczęcia całkiem pokaźnego zbioru. Koncepcja jest oryginalna, ciekawa i wciągająca, zdecydowanie nie szablonowa i stająca dla mnie na podium obok innych popularnych tytułów.

Trzeba przyznać, że Victoria Schwab doskonale wie, czym skusić potencjalnego czytelnika. W końcu na rynku wydawniczym pojawiła się pozycja zdecydowanie odstająca od reszty, oddzielająca wręcz grubą kreską typowe "kopiuj-wklej" będące oczywistym rzutem na kasę miłośników konkretnych, nudnych już koncepcji. Mam szczerą nadzieję, że w przyszłości autorka uraczy nas jeszcze ciekawszymi wątkami, a ta unikatowość pojawi się również w kontynuacji, mającej swoją premierę już 10 października.
Autor: Zaczytana w książkach, data: 03.04.2018 20:57, ocena: 5,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Najlepsza powieść fantasy 2018 roku?

Upiorne sylwetki majaczyły na horyzoncie. Ich bezkształtne ciała rozpływały się w mroku. Ohydne macki uderzały o podłoże. Szykowały się do ataku. Chciały wyrwać serca dwóm istotom zakłócającym ich spokój. Czuły bicie ich serc. Wdychały strach parujący z ich ciał. Ich pośpiech je bawił. Próba ucieczki nie mogła zakończyć się dobrze. Hałas przyciągał stwory ukryte w śmierdzących tunelach. Nic nie mogło ich zatrzymać. Jedynym sposobem na odstraszenie corsai było światło. Panicznie się go bały. Raniło te paskudne ciała z wielkimi szponami. Niestety dwie pragnące znaleźć schronienie osoby nie miały do niego dostępu. Baterie w ich latarkach się wyczerpały. Zostali sami przeciwko tuzinom brutalnych upiorów budzących strach w każdej żywej istocie. Uciekali. Czuli, że to ich koniec. Powoli żegnali się ze wszystkim, co poznali. Nie było dla nich szansy. Czuli na karkach sapiące oddechy corsai. Jedno z dwójki uciekinierów się potknęło. Dziewczyna upadła na kamienną podłogę. Najbliższy corsaj skoczył. Już prawie na niej wylądował, gdy drugi z uciekających - kruczowłosy chłopiec wyciągnął skrzypce. Muzyka, która popłynęła z instrumentu, zatrzymała czas. Corsaje znieruchomieli. Wyczuli, że znajdują się naprzeciw najgorszego z potworów - czarnookiego sunaja. Dziewczyna powoli podniosła głowę i spojrzała w oczy swojego wybawiciela, towarzysza oraz najpotworniejszego z upiorów...

Victoria Schwab zachwyciła mnie wykreowanym przez siebie światem, w którym jedno miasto zostało podzielone na dwie równe części po tragicznym wydarzeniu, w którym zginęły tysiące ludzi. Jedna część należy do bezwzględnego Harkera - mężczyzny potrafiącego zapewnić społeczeństwu bezpieczeństwo przed upiorami, gdy otrzyma za to pieniądze oraz Flynna - przywódcy swoistego ruchu oporu, który walczy z potworami, aby w końcu na świecie znów zapanował pokój. ,,Okrutna pieśń" skradła moje serce po kilku przeczytanych stronach. Intrygująca, wciągająca oraz poruszająca powieść, przy której nie można w spokoju zmrużyć oczu, ponieważ tak bardzo pochłania myśli, iż czytelnik zaczyna kręcić się na łóżku, wyobrażając sobie coraz to kolejne scenariusze, które mogą wydarzyć się w historii Kate oraz Augusta - następców przywódców podzielonego miasta, którzy nigdy nie powinni się do siebie zbliżyć. Czy Victoria Schwab w pełni wykorzystała potencjał książki? Co takiego ma w sobie historia podzielonego miasta, że nie można o niej zapomnieć? Zapraszam do zapoznania się z recenzją!

,,Chciałeś się czuć jak człowiek, prawda? Nie ma znaczenia, kim jesteś. Życie boli."

Pierwszy tom bestsellerowej amerykańskiej serii "Świat Verity". Autorka głośnych "Odcieni magii" powraca w wielkim stylu!

Kate Harker i August Flynn są następcami przywódców podzielonego miasta – miasta, gdzie z przemocy zaczęły rodzić się prawdziwe potwory. Kate chciałaby dorównywać bezwzględnością ojcu, który pozwala potworom wałęsać się po ulicach, a ludziom każe płacić za ochronę. August chciałby być człowiekiem, mieć dobre serce i odgrywać większą rolę w obronie niewinnych przed potworami – niestety sam jest jednym z nich. Może ukraść duszę, wygrywając pieśń na swoich skrzypcach. Jednak Kate odkrywa jego tajemnicę…

,,Moja siostra uważa, że chodzi o piękno. Że nasza muzyka nawiązuje do pierwszego pięknego dźwięku, jaki usłyszeliśmy. Ja usłyszałem skrzypce. Ona usłyszała czyjś śpiew."

Ona przywdziewa maskę potwora

Kate Harker pragnie zdobyć aprobatę ojca - przywódcy, a wręcz władcy jednej z części podzielonego miasta, który pozwala upiorom chodzić po ulicach Północnego Miasta, a ludziom każe płacić za bezpieczeństwo. Od dziecięcych lat przenoszona ze szkoły do szkoły z dala od stolicy, dziewczyna robiła wszystko, aby w końcu wrócić do domu. Spryt i inteligencja pozwoliły jej odnieść sukces. Północne Miasto czaiło się ciągle w jej umyśle, a teraz Kate Harker — bezwzględna, wyniosła młoda kobieta postanawia je zdobyć. Nikomu nie przepuści. Zmusi ojca, aby w końcu spojrzał na nią jak na dziedziczkę, a nie bezbronne dziecko. Ma plan. Pomysł, który może przynieść jej śmierć.

On pragnie być człowiekiem

August Flynn ma dość siedzenia z założonymi rękami, gdy jego lud ginie na ulicach Południowego Miasta. Trzymany w ukryciu przez rodziców - przywódców drugiej części podzielonego miasta, którzy wraz z ochotniczą armią próbują zapewnić bezpieczeństwo społeczeństwu. Stojąc na cieniu starszego brata oraz zmagając się z szaleństwem siostry, August postanawia wziąć sprawy w swoje ręce. Po długich namowach, w końcu dostaje szanse. Ma zostać szpiegiem w elitarnej szkole Północnego Miasta, gdzie uczęszczać będzie Kate Harker - córka okrutnego przywódcy, biznesmena, cara stolicy. August, choć spodziewał się czegoś innnego - pragnął walczyć w szeregach armii - w duchu cieszy się z zadania, które pomoże pokazać mu, jak bardzo jest przydatny. Problem tkwi w tym, że następca Flynna nie jest zwykłym chłopcem. To Sunaj - potwór potrafiący odebrać ludzką duszę muzyką. August wstydzi się tego, kim jest. Chciałby być normalny, ale nie zmieni swego życia. Musi zmierzyć się z tym, co przyniesie mu kolejny dzień i ochronić tych, których kocha.

Gdyby połączyli siły, mogli stać się niezniszczalni

Kate nie chce zawierać znajomości, ale gdy w czasie szkolnej przerwy pewien czarnooki chłopiec pojawia się w jej cichym zakątku, coś się w niej budzi. Coś, czego nie potrafi zatrzymać. Dla Augusta córka Harkera miała być tylko zadaniem. Miał ją śledzić i zdobywać informacje przydatne dla Południowego Miasta, ale gdy bliżej poznaje dziewczynę, zaczyna dostrzegać w niej to, czego nikt inny nie zauważył. Dobro. Co się stanie, gdy Kate odkryje tajemnice Augusta?

,,Monstra, monstra,
małe, duże,
Przyjdą ci odebrać życie.
Corsaj, Corsaj,
Zęby, szpony,
potnie,
pożre na surowo.
Malchaj, malchaj,
blady, chudy,
wyssie krew, aż będzie suchy.
Sunaj, sunaj,
czarnooki,
pieśń zanuci,
porwie duszę.
Monstra, monstra,
małe, duże,
Przyjdą ci odebrać życie."

,,Okrutna pieśń" zabierze was w niezwykłą, poruszająca najczulsze strony duszy podróż, do świata pełnego potworów, zarówno tych prawdziwych, jak i czających się w ludzkich duszach. Podzielone miasto stanie się dla was synonimem niezapomnianej przygody, gdzie dwie całkowicie od siebie różne dusze połączy pewno zdarzenia, po którym świat Verity nigdy nie będzie taki, jak wcześniej. Victoria Schwab stworzyła powieść budzącą wiele gwałtownych emocji - przez fascynację, po gniew oraz żal. Historia Kate Harker i Augusta Flynna to jedna z najlepszych powieści wydanych w 2018 roku. Powoli budująca napięcie, tajemnicze, pełna nieoczekiwanych zwrotów akcji, poruszająca serce i uzależniająca niczym najsłodsza czekolada. ,,Okrutna pieśń" nie pozwoli wam, choć na chwilę o sobie zapomnieć. Sprawi, że nie będziecie potrafi, przestać o niej myśleć. Będzie śniła wam się po nocach i doprowadzi do stanu permanentnych drgawek spowodowanych oczekiwaniem na kontynuację. Victoria Schwab w swojej niezwykle zajmującej powieści postanowiła ukazać to, co kryje się w ludzkich duszach. Ujawniła zło czające się, wydawać by się mogło, w najczystszych istotach, jak i dobro pochodzące od tych, których tak bardzo boją się ludzie podzielonego miasta. ,,Okrutna pieśń" pokazuje, jak pewne zdarzenia mogą zmienić człowieka, jak zacofanie może zostać przemienione w tolerancję, a wreszcie w przyjaźń. Historia Kate i Augusta ukazuje chciwość, bezwzględność targające ludźmi, jak i lojalność oraz życzliwość przeciwstawiające się ciągle temu, co złe. Piękna, zapierająca dech w piersiach pozycja zawierająca w sobie nutki fantastyki oraz delikatnego romansu, zabierze was do świata, którego nie będziecie potrafili opuścić.

,,- Tylko mi nie mów, że masz lęk wysokości - rzuciła.
- Wysokości nie. Tylko spadania - mruknął."

,,Okrutna pieśń" to jedna z najlepszych powieści fantasy, z jakimi spotkałam się w całym moim życiu. Zapierająca dech w piersiach, trzymająca w napięciu, zaskakująca a przede wszystkim przenosząca do innego świata, którego nie chce się opuścić. Historia następców podzielonego miasta skradła moje serce wykreowanymi przez autorkę postaciami - pełnymi ikry, charakternymi i świetnie dopracowanymi - których nie sposób nie polubić, akcją będącą wstępem do niezwykłej serii, stylem pisania, który mieszał literacką formę z potocznym słownictwem, co dodało książce pani Schwab osobliwości. ,,Okrutna pieśń" nie pozwoli wam na chwilę letargu, zagwarantuje wam istny rollercoaster emocji i sprawi, że niczym narkoman na wielkim głodzie będziecie oczekiwali drugiego tomu. Polecam!
Autor: 1991monika, data: 03.03.2018 16:03, ocena: 4,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Okrutna pieśń

Kate Harker i August Flynn są następcami przywódców podzielonego miasta. W mieście tym z przemocy zaczęły rodzić się prawdziwe potwory i zarówno ojciec Kate jak i Augusta starają się, choć w zupełnie inny sposób, chronić swoich ludzi. Harker pozwala bestiom swobodnie poruszać się po mieście, jednak nie mogą one tknąć ludzi posiadający pewien medalion – którego cena jest kosmicznie wysoka, ale zapewnia bezpieczeństwo. Z kolei Flynn posiada armię OSF, która walczy z potworami, jednak w swojej fortecy sam trzyma kilku z nich. Pomiędzy nimi tkwi sojusz, jednak nie jest on zbyt trwały i w każdej chwili może zostać zerwany, a są tacy, którym bardzo na tym zależy.

W „Okrutnej pieśni” czytelnik zderza się z postapokaliptyczną wizją świata. Ludzie pozornie wiodą normalne życie, chodzą do pracy i szkół, więc wydawać by się mogło, że ich codzienność jest normalna. Jednak w części miasta Harkera po zmroku wychodzą bezwzględne potwory, a w części Flynna jego armia jest gotowa bronić mieszkańców cały czas.

Muszę przyznać, że początkowo książka mnie nie zachwyciła. Po pierwsze dlatego, że rozpoczyna się sceną, po której poczułam niechęć do głównej bohaterki. Po drugie dlatego, że od samego początku autorka stara się przybliżyć czytelnikowi świat, który stworzyła w tej książce i zrobiła to w sposób, który nie do końca przypadł mi do gustu. Dla mnie tych informacji było zbyt dużo (te wszystkie nazwy mi się myliły i wydawało mi się to chaotyczne), a przez to na początku prawie nie było żadnej akcji.

Potem oczywiście się to zmienia – jak się przebrnie przez pierwsze 100 stron robi się już naprawdę ciekawie i ciężko się oderwać od lektury. Muszę przyznać, że świat przedstawiony przez Schwab w „Okrutnej pieśni” jest świetnie wykreowany i dopracowany w najmniejszym nawet szczególe. Podobała mi się ta drobiazgowość w opisach wyglądu potworów, ich cech, broni jakiej używają, czy sposobów ich pokonania. Za to właśnie uwielbiam książki fantasy – wyobraźnia autorów nie jest niczym ograniczona i dzięki temu powstają ciekawe i oryginalne rzeczy. Co do potworów to mamy tutaj do czynienia z Corsajami, Malchajami i Sunajami. Ale poza potworami autorka pokusiła się również o inne ciekawe detale jak np. nazwy miast typu Prawdziwość, co też dodaje magiczności i tajemniczości. Jedyne, czego mi zabrakło to rozwinięcia tematu powstania potworów – niby jest wspomniane jak powstały, ale bardzo ogólnie i chętnie przeczytałabym o tym więcej.

Bohaterowie również zasługują na uznanie. Co prawda z Kate na początku książki miałam pewien problem. Wydawała mi się ona egoistyczną, rozpuszczoną nastolatką, która nie pragnie niczego więcej, niż pójść w ślady ojca i być okrutną oraz bezwzględną osobą. Jednak nic bardziej mylnego! Im dalej czytałam tę książkę, tym bardziej się przekonywałam, że nie miałam racji, a bohaterka miała pewne powody by postępować właśnie w taki, a nie inny sposób. Okazała się postacią odważną, zawziętą i silną, a takie postaci zdecydowanie zyskują moją sympatię. Z Augustem też miałam pewien problem. Wydaje się on zbyt idealny – mądry, szlachetny, niosący pomoc, jednak z drugiej strony okazuje się być potworem, który grając jedną pieśń kradnie ludziom dusze. Czy ktoś taki może być dobry?

„Okrutna pieśń” to bardzo ciekawa i oryginalna książka fantasy. Miłośnicy gatunku z pewnością będą zachwyceni. Po średnim początku, dalsza część jest już wciągająca, a zakończenie sprawia, że po kolejny tom chce się sięgnąć od razu.
Autor: Czytanie Naszym Życiem, data: 03.03.2018 12:33, ocena: 3,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Recenzja

"Okrutna pieśń" robi od jakiegoś czasu furorę w internecie, dlatego jestem pewna, że będziecie nieco zdziwieni jeżeli powiem, że ta książka nie przypadła mi do gustu... Dlaczego?
Rozumiem fenomen "Okrutnej pieśni" pod tym względem, że autorka rzeczywiście uniknęła jakichkolwiek schematów. Moim zdaniem to dobrze i niedobrze. Schematy czasami są dobre, trzeba je tylko odpowiednio wykorzystać. Natomiast w tym przypadku widać gołym okiem, że Victoria Schwab chciała ich uniknąć aż rozpaczliwie, co dla mnie wygląda niewiarygodnie. Przez brak jakiegokolwiek wstępu do uniwersum, kompletnie nie mogłam wczuć się w tę historię. Daję duży minus za przedstawienie świata, ponieważ tak na dobrą sprawę go nie było. To się zdarza w fantastyce, a ja bardzo tego nie lubię, bo utrudnia mi to zrozumienie fabuły...
Główni bohaterowie, Kate oraz August, są dobrze wykreowani, ale na pewno nie wszyscy ich polubią. Oni również zostali przedstawieni w sposób jak najbardziej odległy od schematów. Kate próbuje udowodnić wszystkim, że jest silna i wytrwała, ale odniosłam wrażenie, że gdzieś w głębi duszy czuje się krucha i słaba. Natomiast August jest ciekawszą postacią, ponieważ jak na mężczyznę (i to w dodatku istotę nieludzką), ma bardzo subtelny charakter i unika zła jeżeli tylko może to zrobić. Jeżeli liczycie na to, że między Kate a Augustem coś zaiskrzy, możecie już porzucić nadzieje. "Okrutna pieśń" nie zawiera w sobie wątku miłosnego, co dodatkowo podkreśla jej klimat. No właśnie, a co z klimatem?
Choć autorka nie przedstawiła uniwersum w jasny i zrozumiały sposób, to nie można zaprzeczyć, iż mroczny klimat jest odczuwalny już od pierwszych stron. Mamy do czynienia z prawdziwymi potworami, z okrutnym światem, z nieludzkimi praktykami i ciągłym strachem. W końcu znajdujemy się w mieście mroku, a tam nikt nie może czuć się bezpiecznie...
Czytałam mnóstwo recenzji "Okrutnej pieśni", z czego prawie wszystkie były pozytywne. Najwięcej recenzentów pisze o oryginalnym pomyśle, jakim jest wpływ muzyki na innych ludzi. Ten motyw mnie nie zaskoczył, ponieważ był już niejednokrotnie wykorzystywany w przeróżnych tekstach kultury. Ale dla osób, które nie są aż tak wymagające, będzie to ciekawe urozmaicenie fabuły.
Jak widzicie, mam bardzo mieszane uczucia odnośnie "Okrutnej pieśni". Nie czuję się w pełni usatysfakcjonowana, ale też nie odczuwam dużego rozczarowania. Myślę, że po prostu ta książka nie jest dla mnie. A wszystkim ciekawym dobrze radzę, żeby sami sięgnęli po "Okrutną pieśń" i przekonali się, czy ta historia jest warta uwagi.
Autor: Tygrysica, data: 22.02.2018 23:47, ocena: 5,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Okrutna pieśń

Przed lekturą „Okrutnej pieśni” nigdy wcześniej nie słyszałam o twórczości Victorii Schwab, dlatego rozpoczynając swoją przygodę z Kate Harker i Augustem Flynnem nie wiedziałam czego się spodziewać. Cieszę się bardzo z tego powodu, ponieważ dzięki temu nie miałam okazji zepsuć sobie przyjemności z poznania tej historii przez zbyt wygórowane oczekiwania. Piszę o tym, dlatego że rozpoczynając tą książkę można szybko się do niej zniechęcić robiąc sobie właśnie zbyt duże nadzieje. Wszystko z powodu tego, że początkowe rozdziały nie są z rodzaju tych, które pędzą niczym rollercoaster i pochłaniają czytelnika całkowicie. Wręcz przeciwnie. „Okrutna pieśń” jest książką, w której wszystko dzieje się stopniowo. Zaczyna się wolno i z pozoru nieistotnie, aby później wciągnąć oraz zaciekawić czytelnika w takim stopniu, że nie będzie chciał zrezygnować z jej czytania nawet na minutę.

„Nawet potwory bały się śmierci.”

Historia przedstawiona na kartkach tej powieści niesie ze sobą bardzo istotne dla współczesnych czasów przesłanie. Pokazuje nam, że wbrew pozorom największym zwyrodnialcem wcale nie jest monstrum czy agresywne zwierzę tylko człowiek. Losy Kate są świetnym przykładem na to jak okrutni dla siebie nawzajem mogą być ludzie. Autorka w mistrzowski sposób ukazała tutaj problematykę współczesnych czasów.

Duży plus należy się również Victorii Schwab za wykorzystanie motywu muzyki. Przyznam, że byłam dość sceptycznie do niego nastawiona, jednak koniec końców jestem naprawdę pod wrażeniem. Nie spodziewałam się, że w książce za pomocą muzyki można stworzyć tak fascynujący i mroczny klimat.

Szybko można zauważyć, że w „Okrutnej pieśni” brakuje wątku romantycznego, tak typowego dla powieści YA. To naprawdę zaskakujące, zwłaszcza że między głównymi bohaterami widać wyraźne chemię. Jednak wbrew wszystkim przesłanką Kate i August nie dają się porwać miłosnym uniesieniom, a ich znajomość nabiera głębi innego rodzaju.

„Moja siostra uważa, że chodzi o piękno. Że nasza muzyka nawiązuje do pierwszego pięknego dźwięku, jaki usłyszeliśmy. Ja usłyszałem skrzypce. Ona usłyszała czyjś śpiew.”

Gdy przymkniemy oko na odrobinę nużący początek odkryjemy, że Victoria Schwab wykreowała mroczny i intrygujący świat bez oczywistych schematów. „Okrutna pieśń” to jedna z tych książek, które na długo pozostają w pamięci czytelnika. Gorąco polecam!

Aleksandra
Wszystkie cytaty pochodzą z książki „Okrutna pieśń” autorstwa Victoria Schwab.
Autor: Bookish Madeleine, data: 11.02.2018 15:36, ocena: 5,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Polubiłam potwora

„Okrutna pieśń” wzbudziła bardzo dużo emocji za granicą. Jeszcze długo przed jej polską premierą miałam okazję słyszeć ogromną ilość opinii na jej temat, z których zdecydowana większość zaliczała się do bardzo pozytywnych. Naprawdę ucieszyła mnie informacja, że Czwarta Strona postanowiła wydać tę powieść u nas i z niecierpliwością czekałam, aż będę mogła po nią sięgnąć. Dotychczas miałam okazję przeczytać tylko jedną książkę Victorii Schwab („Mroczniejszy odcień magii”), która podobała mi się, ale nie udało mi się jeszcze zdobyć jej kontynuacji. Po zachwytach powtarzających się w recenzjach „Okrutnej pieśni” liczyłam, że się nie zawiodę i również uda mi się cieszyć tą podobno świetną historią. I właśnie tak było.

Fabuła tej książki została naprawdę dobrze skonstruowana. Już od pierwszych rozdziałów udało mi się wciągnąć w tę historię i z trudnością przychodziło mi odłożenie jej na bok. W „Okrutnej pieśni” mamy do czynienia z dużą ilością tajemnic (również tych z przeszłości, odgrywających ważną rolę w całej akcji), intryg i różnych skomplikowanych powiązań między bohaterami, które czynią lekturę jeszcze bardziej zaskakującą i nieprzewidywalną. Czytając tę powieść byłam pod wrażeniem tego, jak udało się Schwab stworzyć tak mroczny, pełen niepokoju nastrój, cały czas odczuwalny na kartach książki.

O ile sposób wykreowania świata uważam za fantastyczny, to niestety nie mogę tego samego powiedzieć o wszystkich postaciach, których losy obserwujemy w „Okrutnej pieśni”. Mam olbrzymi problem z Kate, która obok Augusta gra główną rolę w całej historii. Już od pierwszych stron nie zapałałam do niej zbyt wielką sympatią i do samego końca to się nie zmieniło. Momentami zupełnie nie rozumiałam jej sposobu myślenia a cel, do którego dążyła, wydawał mi się całkowicie irracjonalny. Wraz z biegiem kolejnych rozdziałów miałam wrażenie, że pod tym względem było coraz lepiej, jednak nie na tyle, żeby odmieniło to moje podejście do tej dziewczyny. Jak dla mnie jej zachowanie było stanowczo zbyt aroganckie i lekkomyślne. Oby w kolejnym tomie było lepiej…
Zupełnie inny jest mój stosunek do Augusta – tego bohatera szybko polubiłam i to jemu kibicowałam przez całą lekturę. Spodobał mi się sposób, jaki autorka wybrała rozbudowując jego postać. Z dużą przyjemnością śledziłam jego losy i jestem ogromnie ciekawa, co stanie się z nim dalej.

Bardzo dużo osób mówiąc o „Okrutnej pieśni” chwali ją za brak wątku miłosnego. Faktycznie, nieumieszczanie tego motywu w całej historii zdecydowanie działa na jej korzyść, zostawiając dużo miejsca na wydarzenia ważne dla fabuły. Mam jednak wrażenie, że Schwab nie zdecydowała się całkowicie porzucić aspektu romantycznego w tej serii i wydaje mi się, że w kontynuacji się on pojawi (podczas lektury można było zauważyć kilka fragmentów na to wskazujących). Liczę na to, że jeśli wątek miłosny będzie obecny w kolejnym tomie, to będzie pełnił tylko rolę epizodyczną – z jakiegoś dziwnego powodu ciężko mi wyobrazić sobie głównych bohaterów w tego typu relacji.
Po zakończeniu czytania „Okrutnej pieśni” czuję ogromny niedosyt. Chciałabym już sięgnąć po kolejny tom i mam nadzieję, że jak najszybciej pojawi się on w Polsce. Ta historia ma duży potencjał i jestem pewna, że można z niej wyciągnąć jeszcze więcej zarówno jeśli chodzi o przedstawiony świat, jak i o poszczególnych bohaterów. Mam nadzieję, że pod tym względem kontynuacja mnie nie zawiedzie.

Zazwyczaj nie poświęcam zbyt dużo miejsca aspektowi wizualnemu książki, jednak w przypadku tej powieści muszę o nim wspomnieć. Mam ogromną słabość do skrzypiec, więc sposób wydania „Okrutnej pieśni” bardzo mi się podoba. Zauroczyła mnie zarówno piękna okładka, jak i małe skrzypce umieszczone obok liczb oznaczających numery kolejnych stron. Może to w ogóle nieistotne detale, ale nie byłabym sobą, gdybym nie zwróciła na to uwagi 😀

Historia przedstawiona przez Victorię Schwab naprawdę przypadła mi do gustu. Na jej korzyść bez wątpienia przemawia wciągająca, trudna do przewidzenia fabuła, niebanalnie zbudowany świat oraz przyjemny styl, którym posługuje się autorka. Mimo że mnie nie przekonuje kreacja głównej bohaterki, „Okrutna pieśń” bardzo mi się podobała i już nie mogę się doczekać kolejnego tomu serii. Ze swojej strony polecam tę historię wszystkim, którzy szukają dobrej, angażującej książki fantasy. Czytajcie, bo zdecydowanie warto <3

readwithpassion.it27.pl
Autor: Amanda Says, data: 01.02.2018 20:05, ocena: 5,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

amandaasays.blogspot.com

KATE JEST CÓRKĄ SWOJEGO OJCA
Kate chce być bezwzględna i brutalna. Chce rządzić miastem u boku ojca, jednak czy wie o nim wszystko? I przede wszystkim - czy wie wszystko o sobie?
Nasza bohaterka, chociaż zbudowana nieco na schemacie trudnej dziewczyny, która pod maską twardzielki ukrywa kogoś znacznie delikatniejszego, była niezwykle ciekawa i chętnie śledziłam jej losy. Jej przeszłość również wzbudzała zainteresowanie i cieszę się, że autorka pokusiła się o rozwinięcie wątku matki dziewczyny. Podobało mi się również nakreślenie otoczenia Kate - Malchaje, w tym okrutny Sloan to zdecydowanie potwory, o których mam nadzieję jeszcze trochę poczytać przy okazji drugiego tomu. Zwłaszcza, że sporo tu namieszały!

AUGUŚCIE, ZAGRAJ SWOJĄ PIEŚŃ
August przez lata był ukrywany w domu, jednak zawsze marzył o tym, aby walczyć jak jego brat. Z tym, że on chciał walczyć w obronie ludzi. Gdy dostaje szansę wyjścia z domu, jest zadziwiony zadaniem, jakie dostaje - zbliżyć się do córki wroga. Nie tak wyobrażał sobie swoją pierwszą misję. I do samego końca będzie ona nietypowa.
August jest Sunajem - najgroźniejszym z potworów, który poprzez muzykę może siać zniszczenie. Jednak czy faktycznie jest taki groźny? Przyznam, że młodego Flynna obdarzyłam większą sympatią niż Kate. Miała na to wpływ z pewnością jego nietypowa tożsamość, bo z takim potworem jeszcze się w literaturze nie spotkałam! Jego rodzina również wzbudziła moją sympatię, a szczególnie tajemnicza Ilsa - pierwsza z Sunajów. Mam nadzieję, że w kontynuacji tej historii dowiem się jeszcze więcej o tych niezwykłych istotach i ich charakterach.

POTWORY SĄ WŚRÓD NAS
Chociaż powieść ma warstwę fantastyczną, w której to potwory są głównym źródłem strachu, to jednak pojawia się tu również gorzkie przemyślenie o tym, że czasami to ludzi powinniśmy bać się bardziej. Czasami to właśnie oni stają się gorszymi potworami i to właśnie oni sprawiają, że te okropne kreatury w ogóle powstają. Niezwykle podobał mi się taki wydźwięk i już trzymam kciuki, aby drugi tom był równie dobry, co pierwszy. A są na to ogromne szanse, zwłaszcza, że zaskakujące zakończenie pozostawiło otwartą furtkę i spore pole do popisu.

STRUKTURA
Nasza książka jest niczym pieśń, nawet jeśli chodzi o jej strukturę. Podzielona jest bowiem na preludium, cztery wersy, w ramach których mamy jeszcze podział na numerowane rozdziały i elegię. Narrację autorka powierzyła zaś trzecioosobowemu narratorowi, który naprzemiennie towarzyszy Kate i Augustowi. Co do stylu autorki natomiast - przyjemny w odbiorze i bez większych zgrzytów.
Zadowoleni będą również miłośnicy estetycznych wydań, bo Okrutna pieśń zdecydowanie do takich należy. Ozdobne strony z tytułami kolejnych części oraz numeracja rozdziałów w minimalistycznej, jednak pasującej do treści formie.
Pod względem technicznym nie mam żadnych zastrzeżeń.

PODSUMOWUJĄC
Okrutna pieśń to oparta na niezwykle oryginalnym pomyśle historia, która wprowadza nas do Świata Verity. Mocne strony tej powieści to zdecydowanie fabuła, kreacja bohaterów i styl autorki. Minusy? Pojawił się tylko jeden zgrzyt, odnośnie wieku bohaterów, jednak mam nadzieję, że to rozjaśni mi się jakoś w drugim tomie. Podsumowując, spędziłam z tą książką bardzo dobrze czas i czytało mi się ją szybko i płynnie. Zadowoleni z lektury powinni być miłośnicy intrygujących i pomysłowych koncepcji oraz fantastycznych wizji alternatywnej rzeczywistości. Serdecznie polecam!
Tekst pochodzi z bloga: https://amandaasays.blogspot.com/2018/02/okrutna-piesn-victoria-schwab.html
Autor: Sheti, data: 28.01.2018 10:41, ocena: 5,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Okrutna pieśń

Victoria Schwab już za pomocą swojej powieści Mroczniejszy odcień magii udowodniła, że potrafi tworzyć niesamowite i niepowtarzalne historie. Nie inaczej jest w przypadku Okrutnej Pieśni. Choć książka jest skierowana raczej do młodzieży, to w ogólnym rozrachunku wpasowuje się w gatunek dark urban fantasy, a to zdecydowanie coś, za czym przepadam. Na polskim rynku nie ma zbyt wielu powieści tego typu, dlatego tym bardziej warto zapoznać się z historią Kate Harker i Augusta Flynna. Choć tak naprawdę przemawia za tym jeszcze wiele innych powodów.
Akcja powieści rozgrywa się w niesamowicie opisanym świecie. To taka postapokaliptyczna wizja podzielonego miasta, w którym niebezpieczeństwo czyha na każdym kroku. I wydawać by się mogło, że mieliśmy z tym do czynienia już wiele razy, chociażby w Niezgodnej, czy też z czymś podobnym w przypadku znakomitych Igrzysk Śmierci, a także w wielu innych książkach tego typu, jednak styl Schwab sprawia, że jest to coś zupełnie innego, niespotykanego, oryginalnego. Z ludzkiej przemocy rodzą się potwory, istnieją ich trzy rodzaje, a każdy posiada konkretne cechy, które go charakteryzują i sprawiają, że wzbudzają one w ludziach lęk. Porządek na ulicach miasta jest utrzymany dzięki Callumowi Harkerowi, który przejął władzę nad monstrami. Ale istnieje trójka potworów zwanych Sunajami, nad którymi nie potrafił zapanować…
Rozgrywające się wydarzenia poznajemy z dwóch perspektyw. Pierwszą jest perspektywa Kate, córki Harkera. To istna buntowniczka, która brnie po trupach do celu. Czasami dosłownie. Nie boi się pobić koleżanek ze szkoły czy spalić kaplicy. Chce być taka jak jej ojciec. Chce budzić strach i respekt. Chce, aby ojciec był z niej dumny. Przyznam szczerze, że polubiłam tę szaloną dziewczynę. W wielu momentach byłam w stanie się z nią identyfikować. To taka twarda dusza, śmiało idąca przez życie, która swoim zachowaniem potrafi zaskoczyć czytelnika. Jest niebezpieczna i nieprzewidywalna. Podoba mi się. Druga perspektywa to przeżycia Augusta Flynna, potwora w ludzkiej skórze, który za pomocą pieśni wygrywanej na skrzypcach potrafi odebrać ludziom duszę. Żywi się nimi, jednak chce być tym dobrym bohaterem w swojej bajce. Jednym słowem, w ogóle nie przypomina potwora.
Victoria Schwab stworzyła naprawdę porywający świat i zadbała o jego szczegółowe przedstawienie. Choć stopniowo dawkuje nam informacje o świecie Verity, to przed naszymi oczami już od pierwszych stron zaczyna się on budować w naszej wyobraźni. W mocny i dosadny sposób, począwszy od samochodu, którym jeździ Kate, na brutalnych scenach walki kończąc. Ta historia to po prostu pełnowymiarowa i niezwykle dopracowana opowieść, porywająca czytelnika w swoje objęcia po prostu momentalnie, nawet nie wiadomo, kiedy. Pięknie nas otacza swoimi mackami, a potem nie chce wypuścić. A właściwie nie! To my nie chcemy, żeby nas wypuściła! Cały ten klimat, ta nieziemska atmosfera, Ci bohaterowie! To się po prostu chce czytać, stale i ciągle! Wciąga maksymalnie.
Zdecydowaną zaletą tej książki jest nieprzewidywalność. Naprawdę. Victoria Schwab nie trzyma się schematów, nie powiela tego, co już było. Idzie swoim rytmem, nie boi się przekraczać granic i naprawdę potrafi zaskoczyć. Nie tylko samym pomysłem na fabułę i świat, w którym rozgrywa się akcja, ale również fabularnymi zwrotami i decyzjami podejmowanymi przez bohaterów. Tak naprawdę nie można wiedzieć, czy zaraz cegła nie spadnie nam na głowę. Jednak jedno jest pewne – w tej książce nie ma schematów, nie ma nawet romansu, choć wielu osobom mogłoby się wydawać, że takowy się narodzi, ale nie! Są piękne relacje, poruszające, ale nie ma kolejnego, ckliwego, zakazanego romansu. I tak naprawdę poruszane są tutaj ciekawe i konkretne tematy: dobro i zło, walka, przetrwanie, poszukiwanie siebie, ale w zupełnie innym stopniu niż znamy to z powieści typowo młodzieżowych, nawet młodzieżowo-fantastycznych.
Okrutna Pieśń to naprawdę udana pozycja. Porządnie napisana, wciągająca, konkretna i pozbawiona stereotypów. Uwielbiam książki, które mnie zaskakują i to w takim stopniu, że naprawdę mówię w trakcie lektury: „Wow!”. Oby tak dalej!

www.bookeaterreality.blogspot.com
Autor: zatraceni w kartkach, data: 24.01.2018 19:26, ocena: 5,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Recenzja z bloga: zatraceni w kartkach

Słuchajcie. Jestem w takim szoku, że nie wiem od czego zacząć. Ta książka jest taka idealna, że nie wiem jaki może mieć minus. Od dłuższego czasu zauważam, że czytam same świetne książki, ale "Okrutna pieśń" to jakiś ewenement...
Victoria Schwab stworzyła dla nas książkę, której akcja toczy się w mieście Prawdziwość, które jest podzielone na dwie części. Wcześniej na terenach miasta panowała wojna, jednak na mocy porozumienia zostało ono podzielone. Część rodziny Hekerów i rodzinę Flynnów. Niby spoko, ale...
W tym świecie pojawiają się też potwory. Takie prawdziwe P O T W O R Y. Co prawda dzielimy je na 3 grupy. A skąd się one biorą? A no są skutkiem działania niewyobrażalnego zła jakim jest zabójstwo. Te najrzadsze, których jest baardzo mało, pojawiają się jako efekt masowej śmierci np. wybuch bomby. Najciekawsza z nich, to ta najrzadsza, która pochłania ludzką duszę muzyką. Uroczo, prawda?
Kate, czyli córka Harkera, jest typową buntowniczką. W ciągu pięciu lat zmieniała sześć razy szkołę, żeby w końcu zamieszkać z ojcem i pokazać światu, że jest taka jak on. Dopina swego w całkiem ciekawy sposób, o którym czytamy w preludium. Nie jest słabiutką dziewczynką, która potrzebuje obrońcy. To raczej inni potrzebują się bronić przed nią Teraz uczy się w normalnej, przeciętnej szkole w mieście.
Do tej samej szkoły trafia nasz August, czyli jak się domyślacie ten najrzadszy z potworów. Jego zadaniem jest zbliżyć się do Kate, obserwować ją i dowiedzieć się o niej jak najwięcej. Chłopak jest tak naprawdę potworem tylko z nazwy. Tak naprawdę, to cudowne stworzenie, które ma pytania i problemy wynikające z tego kim jest. Powiedziałbym, że jest ideałem. Jest delikatny, czuły ale i oddany, kochany i potrafi się poświęcić w obronie bliskich.
OKŁADKA
Jejku. Ona jest cudowna. Te skrzypce, czcionka, no urocze. I to nie jest przypadek, że akurat taki tytuł i taki instrument. Wcale. Książka pięknie się prezentuje na zdjęciach, na półce a nawet czytając ją na szkolnym korytarzu wygląda się z nią uroczo (tak, słowo "uroczo" to moje nowe, ulubione słowo).
Litery tytułu są wypukłe i no muszę się przyznać, ale nie mogłem się powstrzymać i cały czas jeździłem palcem po literkach.
Może się wydawać, że to przeciętna książka o przetartych szablonach, ale nie! Tak się tylko wydaje. W rzeczywistości "okrutna pieśń" jest tak oryginalna, że nie ma bata, by się nią znudzić. Jeśli myślicie, że to kolejna seria o bohaterach, którzy zakochują się od pierwszego wejrzenia, to jesteście w wielkim błędzie. Podobnie jak Maja, która jest ambasadorką Czwartej Strony, stwierdzam, że dawno nie było książkowej pary, która tak do siebie pasuje jak Kate i August.

"Okrutna pieśń" to nie jest książka o relacji między Kate i Augustem. Dziewczyna chce pokazać ojcu że jest godna być jego córką. On nie dostrzega tego. Chłopak natomiast nie jest dumny z tego kim jest. Chciałby być człowiekiem a nie potworem, który może zabić. Spotyka się z uczuciem odrzucenia, bo wie, że jeśli ludzie się dowiedzą kim jest naprawdę, jego życie nie będzie takie samo. To bardzo trudne tematy- odrzucenie, brak akceptacji czy bezsilność w sytuacji jakiej znajdują się bohaterowie. Jednak na przykładzie Augusta i Kate autorka w bardzo fajny sposób to opisuje. Naprawdę świetnie jej to wychodzi.
Podsumowując.
"Okrutna pieśń" to książka, którą muszą przeczytać wszyscy. Nie jest istotne czy lubisz fantasy czy nie. Wczujesz się w klimat bez problemu. Książka niesie ze sobą wartości nieprzemijające i odpowiedzi na pytania, które stawia współczesny nastolatek. Jeśli miałbym wytypować książkę, która za sto lat powinna znaleźć się w zakresie lektur obowiązkowych do matury podstawowej, zaliczyłbym tam właśnie "Okrutną pieśń" Victorii Schwab. Nie ma co się oszukiwać. Książka jest tak dobra, że skala do 5 pkt., jest za mała.
Autor: Z herbatą wśród książek, data: 23.01.2018 14:13, ocena: 4,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Czy potwór może pozostać człowiekiem?

Jak wyglądałby świat, gdyby każdy akt przemocy nie tylko przemieniał ludzi wewnętrznie, ale i przybierał materialną formę, w postaci potwora? Taką właśnie rzeczywistość stworzyła Victoria Schwab w powieści “Okrutna pieśń”, rozpoczynającej serię Świat Verity. Ludzkie zbrodnie nie pozostają bez echa, ale z każdej z nich rodzi się monstrum: drapieżny Corsaj, krwiożerczy Malchaj, lub Sunaj, który za pomocą muzyki może ukraść człowiekowi duszę. Obszar dawnych Stanów Zjednoczonych podzielony jest na dziesięć Terytoriów, o sugestywnych nazwach, takich jak: Męstwo, Dobrobyt, Niezłomność czy Prawdziwość, daleko im jednak do ideału. Stolicę Prawdziwości przedziela mur - w jednej części rządzi brutalny Callum Harker, trzymający potwory na smyczy i zapewniający ludziom płatną ochronę, w drugiej natomiast przywódcą jest Henry Flynn, który sprzeciwia się bezwzględnym metodom Harkera i dąży do utrzymania rozejmu między dwiema częściami miasta. Córka Calluma, Kate, desperacko chce udowodnić ojcu, że jest godna jego nazwiska, nie zważając na cenę, natomiast podopieczny Flynna, August, oddałby wszystko, aby być człowiekiem, należy jednak do rasy Sunajów. Kiedy ścieżki tych dwojga nastolatków przecinają się, rozpoczyna się niebezpieczna gra, a kruchy pokój w Mieście Prawdy staje pod jeszcze większym znakiem zapytania. Czy potwór może pozostać człowiekiem, a człowiek dorównywać okrucieństwem potworom?

Przyznam szczerze, że na początku miałam bardzo mieszane uczucia odnośnie do tej książki, nie potrafiłam wciągnąć się w fabułę ani przekonać do dwójki głównych bohaterów, jednak im bliżej końca, tym bardziej rosło moje zainteresowanie, aż w końcu ostatnie 200 stron przeczytałam za jednym posiedzeniem. Nie była to więc dla mnie jedna z tych książek, które wciągają od pierwszych stron, ale cieszę się, że nie zniechęciłam się po kilku rozdziałach i doczytałam ją do końca.

Postapokaliptycznych powieści YA powstało już wiele, przez co autorzy nie mają łatwego zadania, jeśli chcą wymyślić coś oryginalnego. Victorii Schwab udało się jednak stworzyć świeżą i bardzo interesującą wizję świata, w którym zło rodzi zło w dosłownym, namacalnym sensie, pozostawiając na ludziach piętno i zwiększając niebezpieczeństwo, od którego ostatecznie nie jest w stanie nikogo ochronić żadna cena, zapłacona chciwemu przywódcy. Ciekawe są też trzy rodzaje potworów, które rodzą się w zależności od popełnionej przez człowieka zbrodni. Podczas gdy Corsaje i Malchajowie są źli do szpiku kości i śmiertelnie niebezpieczni, Sunaje są o wiele bardziej niejednoznaczni, ponieważ wyglądem nie różnią się od ludzi i mogą pożywiać się tylko grzesznikami, na których ciąży piętno zła. To skłania do refleksji, czy zabicie zbrodniarza ciągle jest morderstwem, czy tylko wymierzaniem sprawiedliwości.

Postacią, która najbardziej mnie zainteresowała, jest August - potwór w ludzkim ciele, rozdarty między pragnieniem zachowania człowieczeństwa, a swoją naturą, która domaga się ofiar. Jego sytuacji nie ułatwiają naciski ze strony starszego brata, który chciałby, żeby August zaakceptował to kim jest i przestał walczyć ze swoją mroczną stroną. Mimo to Sunaj pozostaje łagodny, współczujący, kochający muzykę, zamiast traktować ją tylko jako środek do pozyskiwania dusz. Właśnie ta łagodność i tragizm jego sytuacji były tym, co najbardziej przekonało mnie do tego bohatera. Kate również jest w pewien sposób interesująca, ze swoją determinacją, aby udowodnić ojcu swoją wartość. Chociaż potrafi być twarda, w głębi serca pozostaje jednak córką swojej tragicznie zmarłej matki, ciepłej i dobrej, tak różnej od bezwzględnego Calluma Harkera.

Podobała mi się relacja między dwójką głównych bohaterów, od początkowej ostrożności, przez niechętne zaufanie, aż po współpracę. Dopiero wtedy książka naprawde zaczęła mnie wciągać, kiedy Kate i August musieli przestać działać niejako przeciwko sobie i zjednoczyć siły przeciwko wspólnemu wrogowi. Dużym plusem tej powieści jest też całkowity brak wątku romantycznego i skupienie się na akcji. Być może w drugim tomie między Kate a Augustem rozwija się jakieś uczucie, co mogłoby być ciekawe, ale na szczęście w pierwszym autorka uniknęła oklepanego motywu zakazanej miłości od pierwszego wejrzenia.

Jeżeli chodzi o minusy, to chwilami miałam pewne zastrzeżenia co do tłumaczki, która nie mogła się zdecydować, czy używać polskich czy angielskich nazw Terytoriów i stosowała je zamiennie, a także przetłumaczyła “verse” w tytułach poszczególnych części, na jakie podzielona jest książka, na “wers”, choć wydaje mi się, że w tym przypadku o wiele bardziej pasowałaby “zwrotka”. Inna sprawa, chociaż nie jestem pewna, czy to wina tłumaczki czy kiepskiej korekty, ale w książce roi się od błędów gramatycznych, źle odmienionych wyrazów (mój ulubiony kwiatek to “ból zelży” - ciekawe kogo i za co) i źle skonstruowanych zdań. Zapewne nie każdemu będzie to przeszkadzać, niektórzy czytelnicy nawet nie zwrócą na te błędy uwagi, ale mnie znajdowanie takich wpadek w druku zawsze odbiera część przyjemności z lektury.

“Okrutna pieśń” to ciekawa i oryginalna powieść młodzieżowa, która może przypaść do gustu także starszym czytelnikom. Nie znajdziecie w niej wyświechtanych motywów i czarno-białego świata, ale mnóstwo odcieni szarości, wartką akcję oraz interesujących, złożonych bohaterów. Chociaż z pewnością nie chcielibyście żyć w stworzonym przez V. Schwab świecie, warto odwiedzić go na kilka godzin, aby razem z bohaterami odkryć tajemnice Miasta Prawdy.
Autor: Książki Moni, data: 18.01.2018 14:27, ocena: 5,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Okrutna pieśń

Świat już nie jest bezpieczny. Pełno w nim zła, przemocy i cieni. Flynnowie i OSF zapewniają względne bezpieczeństwo i eliminują potwory, jednak ludzie nadal się boją. Ci, którzy są skłonni zapłacić za bezpieczeństwo i żyć w spokoju, choćby miało to być tylko iluzją, wybrali stronę bezwzględnego Harkera. Kate pragnie być taka jak ojciec i zrobi wszystko, by zdobyć jego aprobatę i miłość. August Flynn dąży do utrzymania pokoju. Kiedy ich ścieżki się przecinają, wszystko bezpowrotnie się zmienia. Potwory atakują, prawda wychodzi na jaw, a prawdziwa natura Augusta może doprowadzić do katastrofy!

„Okrutna pieśń” całkowicie mnie zaskoczyła. Spodziewałam się kolejnej powieści, w której młodzi bohaterowie będą walczyć o władze i zachowywać się jak dorośli oraz doświadczeni wojownicy. Już po przeczytaniu kilku stron, byłam w głębokim szoku. Historia Augusta i Kate pochłonęła mnie całkowicie. Dwójka młodych i zagubionych ludzi, którzy szukają swojego miejsca na świecie.

Ona jest człowiekiem, lecz pragnie być zła! Często zachowuję się nieracjonalnie i chwilami mocno mnie irytowała, ale świat, w którym dorastała odbił na niej swoje piętno. Pragnie uwagi ojca i widać, że to właśnie ta relacja zaważyła na jej wyborach. Jestem w stanie zrozumieć ją, lecz nie zmienia to faktu, że pomimo fascynacji jej osobą, nie wiem, czy mam ją lubić, czy też nienawidzić.

August jest potworem, ale pragnie być człowiekiem.

Sunaj, Sunaj, czarnooki,
Pieśń zanuci, Porwie duszę.

Niezwykła postać. Intryguje i wzbudza dużo pozytywnych emocji. Delikatny i potężny. Co tu dużo mówić – UWIELBIAM GO! Pomysł na wykorzystanie muzyki jest cudowny i wpływa na klimat, który jest mroczny i osnuwa całą tę historię.

Autorka miała świetny pomysł i wykorzystała go w pełni. Kiedy August i Kate spotykają się w szkole, byłam, co najmniej zdziwiona. Było to nieco surrealistyczne i odbiegało od moich wyobrażeń dotyczących tej książki. „Okrutna pieśń” zafundowała mi wiele takich zaskoczeń, bo akcja wre do przodu i naprawdę dużo się dzieję. Narracja również zasługuję na plus.



Jest to młodzieżowe Urban Fantasy, które czyta się bardzo szybko. Dialogi są wartkie i pełne ognia, a sama akcja nie pozwala się nudzić. Bohaterowie są dziwni i nadzwyczajni. Nie spodziewałam się, że tak szybko się z nimi zżyję. Czuję ogromny niedosyt, gdyż książka skończyła się za szybko. Dużo walk i krwi. Miłość? Hmmmm… moja wyobraźnia żyję własnym życiem i już mam plan na ten wątek, ale czy zostanie spełniony, okaże się dopiero w przyszłości. Jak na razie brak miłosnych rozterek, tu chodzi o coś więcej! Książa spodoba się wszystkim fanom Urban Fantasy, a i miłośnicy dystopii znajdą w tej powieści coś dla siebie.


„Okrutna pieśń” okazała się wielkim zaskoczeniem i trudno będzie przebić wrażenie, jakie po sobie zostawiła. Historia świeża i błyskotliwa, taka, w której można zatracić się całkowicie. Victoria Schwab łamie schematy i jeśli zdecydujecie się poznać tę historię, to zapewniam, że czeka Was dużo emocji i wrażeń, o których nie będziecie chcieli zapomnieć! 9/10
Autor: Miasto Książek, data: 17.01.2018 18:51, ocena: 5,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Kto tak naprawdę jest potworem?

Prawdziwość została podzielona na mocy rozejmu. Głowni bohaterowie są potomkami przywódców i to wszystko komplikuje. Kate została wydalona z sześciu szkół, by wreszcie znaleźć się w domu. Za to August przez pojawienie się dziewczyny, musi iść do szkoły, by ją śledzić. Czy rozejm się utrzyma? Czy potwory się zbuntują? Kto tak naprawdę jest potworem?
Muszę przyznać, że początek książki nie zapowiadał się obiecująco. Nie rozumiałam wykreowanego świata, wszystko było dla mnie zbyt nowe i styl autorki jakoś mi nie podpadł. Jednak wszystko zmieniło się później. Świat został już lepiej ukazany i jego zasady również. Później z zapartym tchem śledziłam losy bohaterów i liczyłam abym im się powiodło.
Historia opiera się przede wszystkim na Kate i Auguście. Kate to córka Harkera i stara się za wszelką cenę udowodnić, że zasługuje na to nazwisko, jak i na uwagę ojca. To silna i zdeterminowana dziewczyna, która dąży do osiągnięcia swoich celów. Bardzo podobała mi się jako postać i wolałabym ją mieć bardziej za przyjaciela niż wroga :D Za to August skradł moje serce już od początku. To wyjątkowy chłopak, który nie chce pogodzić się ze swoją naturą. Mimo że i tak jak na siebie robi najmniej złego, to i tak sobie to zarzuca i buntuje. Jednak konsekwencje tego buntu mogą nieść za sobą fatalne skutki. Poza tym August gra na skrzypcach <3 Co dla mnie jest boskie i ogólnie ma bardzo duże znaczenie dla fabuły.

Co mogę Wam jeszcze o tej pozycji powiedzieć? Początek jest ciężki, ale nie zrażajcie się tym. Później jest tylko lepiej, akcja nabiera tempa, pojawiają się nowe niebezpieczeństwa i do samego końca nie wiadomo jak to się wszystko skończy.

Moim zdaniem „Okrutna pieśń” to dobre rozpoczęcie historii. Nie brakuje tu akcji, intryg i ciekawych bohaterów. Może styl pisania nie powala, ale dla samej fabuły warto po nią sięgnąć. To naprawdę świetnie wykreowany i skomplikowany świat, gdzie żyją potwory, ale tak naprawdę nie wiadomo czy tymi potworami są one, czy jednak ludzie?
Autor: Kamila Kaczmarska, data: 16.01.2018 19:59, ocena: 4,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Sunaj, Sunaj, czarnooki...

O tej książce było głośno jeszcze zanim pojawiła się data wydania u nas. Niektórzy czytali ją po angielsku i opinie były pozytywne, wręcz ją zachwalali, więc nie ukrywam, że mnie zainteresowała i chciałam przekonać się na własnej skórze. Miałam pewne obawy, ale żadne się nie spełniły.

Kate i August mieszkają w świecie opanowanym przez potwory. Oboje są potomkami aktualnych rządzących, z tym, że ojciec Kate odciąga ją jak najdalej od siebie, a August sam jest potworem. Istnieją ich trzy rodzaje: Malchaje, Corsaje i Sunaje. Dwa pierwsze gatunki są najczęściej spotykane i rodzą się z cudzych grzechów, z zabójstw, by same mogły zabijać. Sunajów jest trójka; August i jego rodzeństwo. Nic dziwnego, że są najpotężniejsi, bo nie wystarczy kogoś zabić, by się narodzili. Sunajów tworzą masakry, zbiorowe samobójstwa, ataki terrorystyczne, gdzie ginie mnóstwo ludzi. Potrafią swoją pieśnią i wygrywaną przez nich muzyką odebrać komuś duszę. Ale jest warunek: tylko grzesznikom. Kate natomiast może i potworem nie jest, ale jest bezlitosna i silna, zrobi wszystko, by udowodnić, że jest córką swego ojca. Nawet jeśli wspomnienia z przeszłości nie dają o sobie zapomnieć, a wszyscy mają przed nią sekrety.

Największa rzecz, której się obawiałam, to to, że z urban fantasy zrobi się romans. Lubię romanse, ale nie wtedy, kiedy są wpychane do innych gatunków i przyćmiewają wszystko inne. Ale tutaj to nie nastąpiło: Kate i August się polubili, znaleźli wspólny język, ale to tyle. Naprawdę podobał mi się ich wątek, podobało mi się to, jak to zostało poprowadzone. Oboje posiadali swoje koszmary, których próbowali się pozbyć; August pragnął być człowiekiem, a Kate uznania ojca. Fajnie, że to nie zostało napisane na kilku pierwszych stronach i zapomniane, tylko autorka cały czas miała na uwadze ich marzenia i strachy, więc i bohaterowie o nich nie zapomnieli. Skupiła się na ich uczuciach i tym, co siedzi w ich głowie, przez co możemy się bardziej do nich zbliżyć.

Pomysł z potworami był świetny. Chyba już pisałam w innych recenzjach, że nie mam nic do schematów, dopóki są dobrze napisane, a jeśli autor daje coś od siebie, to już w ogóle super. I tutaj dostajemy postapokaliptyczny świat, a jakby ktoś się uparł, to można i by znaleźć podobieństwa do apokalipsy zombie, ale autorka to zmodyfikowała, utworzyła potwory i jednemu z nich dała prawo głosu. Szczerze, na początku myślałam, że nie są to nasze czasy, ale jak się okazało – są, a może i nawet późniejsze. Całość osadzona jest w mrocznym klimacie, ich świat jest okrutny i niebezpieczny, widzimy morderstwa, czytamy o intrygach i knowaniach, i to jest naprawdę fajne, czuć ten klimat. Pomysł i realizacja jak najbardziej na plus, w dodatku autorka fajnie rozprowadza informacje, nie zdradza wszystkiego na początku. Trochę można się pogubić, ale styl pisania jest prosty i nieskomplikowany, a po kilku stronach już dostajemy wyjaśnienie. Kiedy wszystko już zostało przedstawione, historia biegnie naprawdę szybko, tak samo czytanie.

Co mi się nie podobało? Jestem trochę zawiedziona tłumaczeniem, bo było ono bardzo niedokładne i mam nadzieję, że to tylko w tych egzemplarzach dla recenzentów. Były zmiany czasów, nawet narracji, raz nazwa miasta została przetłumaczona, raz nie. Utrudniało to dosyć czytanie, bo musiałam się czasem zatrzymać i zastanowić. Poza tym autorka lubiła dawać nacisk na niektóre rzeczy, tak jak w przypadku Kate “zdrowe ucho”, na przestrzeni kilku stron zostało to napisane kilka razy, tymczasem ja już zrozumiałam za pierwszym, że Kate ma tylko jedno zdrowe ucho. Ale nie obniża to bardzo ogólnej oceny.
Podsumowując, moje obawy się nie sprawdziły, minusów jest naprawdę niewiele, pomysł fajne, tak samo jak realizacja. Mi się bardzo podobało i poluję na następną część, Wam też polecam.
Autor: Upadły czy Anioł, data: 16.01.2018 16:59, ocena: 4,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

A ty poddasz się Okrutnej pieśni?


Czy potwory mogą istnieć tylko w bajkach?
Czy nasze czyny nie mogą stworzyć potwora?
Kim tak naprawdę jest potwór?

Potworem nie musi być osoba/istota o szpetnym wyglądzie...
Potworem jest ten co czyni zło...przyczynia się także do stworzenia innych, bardziej bezwzględnych bestii. Potworem może być każdy z nas!

August jest potworem - takim z krwi i kości, choć wyglądem przypomina człowieka, narodził się z okrucieństwa ludzi. Jednak nie chce nim być. Broni się przed swoją naturą. Bo jego dusza nie jest owładnięta mrokiem.
Kate pragnie dorównać swojemu ojcu. Chce mu pokazać, że jest godną następczynią jego dziedzictwa. Jednak jej skorupa obojętności na czyny rodzica jest powierzchowna...
Gdy ścieżki Augusta i Kate się łączą, obydwoje mają swoje cele i zadania. Nie podejrzewają jednak, że ich cele mają wiele wspólnego ze sobą.
Jednak rozejm w podzielonym mieście wisi na włosku, potwory się buntują i spiskują po obu stronach. Ludziom grozi niebezpieczeństwo...
Kate jest celem buntowników...Kto ją ochroni? Komu może zaufać?

"Okrutna pieśń" wyróżnia się pomysłowością autorki, która przez fikcję pokazała kto jest największym potworem i w jaki sposób można go stworzyć.
Potwory, które do literackiego życia powołała literatka rodzą się dzięki złej naturze ludzi...tylko jeden z tych potworów ma ograniczenia w mordowaniu. Jest nim August, który należy do Sunajów. Istot, które żywią się duszami grzeszników. Dzięki muzyce są w stanie zawładnąć człowiekiem z czerwoną duszą. Niestety mają też swoją ciemniejszą stronę, która ich dopada, gdy tracą kontrole. Najlepiej być daleko, gdy do tego dochodzi.
Literatka stworzyła jeszcze dwa nowe typy potworów Corsaje i Malchajów, ale im poświęciła mniej uwagi. Pisarka najbardziej skupiła się na Sunajach, bo one w treści są najistotniejsze.

Fabuła w przeważającej mierze skupia się na Kate i jej indywidualnej historii, dzięki której poznajemy świat w jakim dorastała i dlaczego pragnie zaimponować ojcu oraz Auguście, który nie jest istotą ludzką, choć pragnie nią być.
Para głównych bohaterów jest ciekawie wykreowana. Ale...Kate pierwotnie jest dość niegrzeczną dziewczyną, która pragnie wrócić do "domu". Początkowo jej zadziorność bardzo mi się podobała, niestety z czasem jej awanturniczość jakoś złagodniała.August natomiast...hm zabrakło mi w nim większej męskiej iskry, choć to nastolatek to wyczuwa się w nim jeszcze nutkę dziecka.
Dzięki podzielonej narracji, łatwiej zrozumieć postępowanie głównych "aktorów" powieści, co nie oznacza, że zawsze się z nimi można zgodzić.
Choć rzadko mi się to zdarza, ale nie potrafię jednoznacznie powiedzieć czy polubiłam bohaterów. Nie irytowali mnie, więc uznaje to za plus.

Dużym problemem dla mnie było bardzo trudno wczucie się w opisaną historię. Choć fabuła jest interesująca ma jednak wady, które utrudniają jej szybkie poznawanie. Otóż autorka początkowo bardzo wolno rozwija wydarzenia...znużenia może nie odczuwałam, ale mozolnie mi się czytało. Dopiero z czasem dzieje bohaterów przyśpieszają, zaczyna się robić bardziej gorąco i wówczas już czytanie idzie z górki.
W moim odczuciu styl autorki też wyszedł twardo, choć jest dość barwny, ale nie lekki, ani młodzieżowy. Fabuła jest dopracowana, nie ma w niej niedociągnięć. Pod względem formalnym wszystko wypada ok.

Muszę powiedzieć, że już dawno nie miałam okazji czytać powieści o tak mrocznym klimacie. Fabuła jest przepełniona przemocą, morderstwami i choć sceny samych bezprawnych czynów nie są krwiście przedstawione, to jednak wyobraźnia może sobie poużywać.

Jeśli jednak chodzi o wrażenia w trakcie czytania...Fabuła to powiew świeżości. Nowe potwory, nowe światy i poglądy. Opisane wydarzenia nie wywołują emocji, nie ma w nich także gorącego romansu. Jest przygoda, ucieczka, zdrada i odkryte tajemnice. Jest także nauka...Jest mrok, muzyka i nowe możliwości.

"Okrutna pieśń" jest dobrym wprowadzeniem do nowej serii, do nowego świata, do nowych bohaterów. Czy polecam? Tak, osobom lubiącym mroczne klimaty.
[ blog niebo piekło ziemia]
Autor: Magda, data: 15.01.2018 15:51, ocena: 5,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

dwiestronykultury.pl

Moją największą miłością w tej książce jest główna bohaterka - Kate Harker. Uwielbiam postaci żeńskie, które mają coś do powiedzenia i potrafią udowodnić swoją siłę. W tym przypadku blado wypadł August Flynn, który jak na potwora jest mdły i za bardzo uroczy. Do tego autorka zbyt bardzo go uczłowieczyła, choć na samym początku wyraźnie stwierdzono, że ludzkie emocje nie powinny go dotyczyć. Jednak w momencie spotkania Kate i Augusta jakoś wszystko zaczyna do siebie pasować. Nie ma między nimi wątku romantycznego, choć wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazywały, że ich znajomość musi skończyć się romansem. Cieszę się z tego rozwiązania, bo właśnie ta platoniczna miłość sprawiała, że wydobywali z siebie najlepsze cechy.

Świat przedstawiony w książce jest okrutny, nieprzewidywalny i bardzo niebezpieczny. Normalność miesza się z postapokaliptycznymi scenami. Z jednej strony mamy szkołę - najzwyczajniejszą rzecz na świecie, a z drugiej obszar ogarnięty wojną. Do tego wszystkiego potwory, które rodzą się z ludzkiego okrucieństwa. To połączenie niesamowicie działa na wyobraźnie i sprawia, że od razu przywiązujemy się do wszystkiego co rozgrywa się w Verity.

Trochę martwi mnie fakt, że ta seria jest dualogią. Po przeczytaniu czuję lekki niedosyt. Mam wrażenie, że wiele wątków czeka na swoją kolej i choć Okrutna pieśń skończyła się w sposób rozstrzygający akcję z pierwszego tomu, to jej zakończenie daję nam obietnice na coś znacznie mroczniejszego i niszczącego wszystko co udało się osiągnąć bohaterom.

Myślę, że ta książka jest zdecydowanie warta polecenia. Osoby, które nie wierzą, że w dzisiejszych czasach można napisać coś poza schematem ustanowionym przez literaturę młodzieżową na pewno się zdziwią. Ta książka łamie wszystkie reguły i sprawia, że do końca nie jesteśmy pewni, kto jest tym dobrym bohaterem, a kto złym. Nie spodziewajcie się w niej szczęśliwego zakończenia.
Klienci, którzy kupili Świat Verity. Tom 1. Okrutna Pieśń, wybrali również:
Mroczny Duet Victoria Schwab
Mroczny Duet
Victoria Schwab, 27,93
Okrutny książę. Tom 2. Zły król Holly Black
Okrutny książę. Tom 2. Zły król
Holly Black, 22,74
Okrutny książę. Tom 1 Holly Black
Okrutny książę. Tom 1
Holly Black, 23,94
Czas żniw 2. Zakon Mimów Samantha Shannon
Czas żniw 2. Zakon Mimów
Samantha Shannon, 20,94
Czas żniw. Tom 3. Pieśń jutra Samantha Shannon
Czas żniw. Tom 3. Pieśń jutra
Samantha Shannon, 22,14
Szklany tron. Tom 6. Królestwo popiołów, część II Sarah J. Maas
Szklany tron. Tom 6. Królestwo popiołów, część II
Sarah J. Maas, 38,25
Czas Żniw 1 Samantha Shannon
Czas Żniw 1
Samantha Shannon, 20,94
Chłopak, który zakradał się do mnie przez okno Kirsty Moseley
Chłopak, który zakradał się do mnie przez okno
Kirsty Moseley, 20,99
Czarny młyn Marcin Szczygielski
Czarny młyn
Marcin Szczygielski, 27,92
Dom Ziemi i Krwi. Tom 1. Księżycowe miasto. Część 1 Sarah J. Maas
Dom Ziemi i Krwi. Tom 1. Księżycowe miasto. Część 1
Sarah J. Maas, 34,00
Vicious. Nikczemni V.E. Schwab
Vicious. Nikczemni
V.E. Schwab, 27,93
Uczuciometr inspektora Krokodyla. Poznaj, zmierz i kontroluj swoje uczucia Susanna Isern
Uczuciometr inspektora Krokodyla. Poznaj, zmierz i kontroluj swoje ucz...
Susanna Isern, 27,99
Gołąb i wąż Shelby Mahurin
Gołąb i wąż
Shelby Mahurin, 27,93
Szklany tron. Tom 6. Królestwo popiołów, część 1 Sarah J. Maas
Szklany tron. Tom 6. Królestwo popiołów, część 1
Sarah J. Maas, 42,50
Tusz Alice Broadway
Tusz
Alice Broadway, 27,93
Zjazd absolwentów Guillaume Musso
Zjazd absolwentów
Guillaume Musso, 30,73
Wyszukiwarka
Wpisz tytuł, autora lub wydawcę
tylko w dostępnych
tylko z wyprzedaży
Poznaj świat niezwykłych zabawek od MGA - obok tej oferty nie można przejść obojętnie!
Ostatnio oglądane
KŚwiat Verity. Tom 1. Okrutna...
KCzuły narrator
KKicia Kocia u dentysty
KPowrót z Bambuko
KŚreżoga
KGorzko, gorzko
KChłopiec z lasu
Pokaż ofertę tytułów z wyprzedaży
Pokaż ofertę tytułów z wyprzedaży
Gry - 59
© 2006-2020 Bonito.pl – Radość z czytania Polityka prywatności i plików cookies Obowiązek informacyjny o przetwarzaniu danych osobowych
Jesteśmy tanią księgarnią internetową. Oferujemy tanie książki i komiksy, muzykę na płytach CD, filmy DVD i Blu-ray, zabawki dla dzieci, puzzle i gry planszowe. Koniecznie sprawdź nasze Bestsellery!