Bonito - Bo liczą się dobre chwile
Bonito - Bo liczą się dobre chwile
Google PlayHuawei AppGallery
Aplikację zainstalowało już 167 295 osób!
Pobierz aplikację Bonito!
Google PlayHuawei AppGallery
Aplikację zainstalowało już 167 295 osób!
Bestsellery w najlepszych cenach!

Ptaki drapieżne

Miniaturka
Nasza cena:
33,68 zł (zawiera rabat 25 %)
Cena rynkowa: 44,90 zł (oszczędzasz 11,22 zł)
Autor: Michał Wójcik, Emil Marat
Wydawnictwo: Znak
Rok wydania:2016
Oprawa:twarda
Liczba stron:368
Format:15.5x23.5 cm
Numer ISBN:978-83-240-3588-5
Kod paskowy (EAN):9788324035885
Waga:654 g
Dostępność: tak (15 egz.)
Wysyłka (za darmo już od 199 zł)
PocztaPoczta Polska 8,99 zł
wysyłka jeszcze dzisiaj
OrlenORLEN Paczka 8,99 zł
wysyłka jeszcze dzisiaj
KurierKurier 10,99 zł
wysyłka jeszcze dzisiaj
PaczkomatyPaczkomaty 10,99 zł
wysyłka jeszcze dzisiaj
Bezpłatny odbiór osobisty w punkcie:
Bielsko-Biała
ul. 11 Listopada 60 przy Placu Wolności
odbiór już jutro
Bytom
pl. Tadeusza Kościuszki 1 wyspa w CH Agora Bytom
odbiór już jutro
Chorzów
ul. Jagiellońska 4 przecznica ul. Wolności
odbiór już jutro
Czeladź
ul. Będzińska 80 wyspa w centrum handlowym M1
odbiór już jutro
Gdańsk
ul. Dmowskiego 12 obok stacji Gdańsk Wrzeszcz
odbiór już jutro
ul. Kartuska 149 dzielnica Siedlce
odbiór już jutro
Gdynia
ul. Świętojańska 14 przy skwerze Kościuszki
odbiór już jutro
Gliwice
ul. Zwycięstwa 32 250 m od DTŚ
odbiór już jutro
Katowice
al. Korfantego 51 blisko Spodka
odbiór już jutro
ul. Staromiejska 6 50 m od Rynku
odbiór już jutro
Kraków
al. Daszyńskiego 8 blisko Hali Targowej
odbiór jeszcze dzisiaj
al. Pokoju 67 wyspa w centrum handlowym M1
odbiór jeszcze dzisiaj
ul. Batorego 15B przecznica od ul. Karmelickiej
odbiór jeszcze dzisiaj
ul. Dobrego Pasterza 122 Prądnik Czerwony
odbiór jeszcze dzisiaj
ul. Josepha Conrada 79 obok stacji BP
odbiór jeszcze dzisiaj
ul. Kalwaryjska 67 250 m od ronda Matecznego
odbiór jeszcze dzisiaj
ul. Kluczborska 17 przy pętli "Krowodrza Górka"
odbiór jeszcze dzisiaj
ul. Kobierzyńska 93 osiedle Ruczaj-Zaborze
odbiór jeszcze dzisiaj
ul. M. Dąbrowskiej 17A 50 m od CH Czyżyny
odbiór jeszcze dzisiaj
ul. Pawia 34 naprzeciwko Galerii Krakowskiej
odbiór jeszcze dzisiaj
ul. Pilotów 2E 300 m od ronda Młyńskiego
odbiór jeszcze dzisiaj
ul. Świętokrzyska 5 skrzyżowanie z Wrocławską
odbiór jeszcze dzisiaj
ul. Wielicka 28 200 m od Cmentarza Podgórskiego
odbiór jeszcze dzisiaj
ul. Wysłouchów 3 Kurdwanów
odbiór jeszcze dzisiaj
ul. Zakopiańska 62 Park Handlowy Zakopianka
odbiór jeszcze dzisiaj
Lublin
ul. Narutowicza 11 przy przystanku Plac Wolności 01
odbiór już jutro
Łódź
ul. Piotrkowska 193 200 m od Politechniki Łódzkiej
odbiór już jutro
ul. Pojezierska 1A skrzyżowanie z ul. Zgierską
odbiór już jutro
ul. Strażacka 5 w parku handlowym
odbiór już jutro
Poznań
ul. Święty Marcin 47 250 m od Zamku Cesarskiego
odbiór już jutro
Rzeszów
ul. Jana III Sobieskiego 2D/2 300 m od Galerii Rzeszów
odbiór już jutro
Warszawa
al. KEN 51 skrzyżowanie z ul. Płaskowickiej
odbiór już jutro
al. KEN 88 Ursynów - metro Stokłosy
odbiór już jutro
al. Niepodległości 54 przy stacji metro Wierzbno
odbiór już jutro
Marki, ul. Piłsudskiego 1 wyspa handlowa w M1 Marki
odbiór już jutro
ul. Chmielna 4 50 metrów od ul. Nowy Świat
odbiór już jutro
ul. Czapelska 48 200 m od ronda Wiatraczna
odbiór już jutro
ul. gen. Felicjana Sławoja Składowskiego 4 wyspa w Centrum Skorosze
odbiór już jutro
ul. Kondratowicza 37 blisko Szpitala Bródnowskiego
odbiór już jutro
ul. Łopuszańska 22 wyspa w Centrum Łopuszańska
odbiór już jutro
ul. Pańska 96 300 m od ronda Daszyńskiego
odbiór już jutro
ul. Powstańców Śląskich 3 obok restauracji McDonald's
odbiór już jutro
ul. Stawki 8 450 m od CH Arkadia
odbiór już jutro
ul. Światowida 17 wyspa w Galerii Północnej
odbiór już jutro
ul. Wspólna 27 przecznica Marszałkowskiej
odbiór już jutro
ul. Żeromskiego 1 przy stacji metra Słodowiec
odbiór już jutro
Wrocław
al. Armii Krajowej 12 Budynek Centrum AB
odbiór już jutro
ul. Jedności Narodowej 122 blisko Parku Słowiańskiego
odbiór już jutro
ul. ks. Piotra Skargi 22 200 m od Galerii Dominikańskiej
odbiór już jutro
ul. Plac Grunwaldzki 25 w budynku Grunwaldzki Center
odbiór już jutro
ul. Ruska 2 przy Placu Solnym
odbiór już jutro
Zabrze
ul. Plutonowego Ryszarda Szkubacza 1 wyspa w centrum handlowym M1
odbiór już jutro

Ptaki drapieżne – opis wydawcy

Bohater. Mściciel. Egzekutor. Lucjan „Sęp” Wiśniewski – jeden z ostatnich żyjących likwidatorów z Armii Krajowej, żołnierz elitarnego “Wapiennika” - oddziału specjalnego 993/W kontrwywiadu AK, który w latach wojny wykonywał wyroki śmierci wydane przez Państwo Podziemne.

Brał udział w ponad 60 egzekucjach zdrajców i konfidentów. Pierwszej dokonał, gdy miał zaledwie 17 lat.

W niezwykle szczerej rozmowie „Sęp” opowiada o swoich wojennych przeżyciach i o tym, jak on i jego nastoletni koledzy z “patrolu Ptaków” - pseudonimy brali z atlasu ornitologicznego - zmieniali się z piskląt, bezbronnych chłopców, w drapieżne ptaki, bezwzględnych żołnierzy.

Obok nas i przed nami sypią się iskry z jezdni od padających pocisków. Rysiek był przede mną jakieś dwadzieścia metrów. I widzę, że on coraz wolniej biegnie, aż go dogoniłem. Widzę, że jest blady i takim chrapliwym głosem mówi: – Ranny jestem… (…) »Naprawa« się wychylił i zobaczył, że na końcu Mazowieckiej, przy placu Napoleona, stoi oddział Niemców. Wszyscy z karabinami, patrzą w naszą stronę. Położyliśmy »Gila« w bramie, pamiętam, że na jego piersiach pojawiła się plama krwi, która zaczęła rosnąć. Zrobiła się duża. I wtedy jakby poczuliśmy, że to może być koniec…

Niebezpieczne pościgi, uliczne strzelaniny, konspiracyjne „wsypy” i tragiczne pomyłki – akcje które opisuje Lucjan „Sęp” Wiśniewski wyglądają niczym sceny wyjęte z brutalnego filmu sensacyjnego, różnica polega na tym, że to działo się naprawdę.

Jak wyglądała hierarchia egzekutorów? Czy miewali wyrzuty sumienia? Czy wojna usprawiedliwia wszystkie rozkazy ? Ile likwidatorzy dostawali za „robotę”, czyli zastrzelenie „delikwenta”?

Gdzie leży granica między odwagą, brawurą a okrucieństwem?

Emil Marat - dziennikarz, pisarz, Michał Wójcik – historyk, dziennikarz – laureaci Nagrody Historycznej „Polityki” za bestsellerową książkę Made in Poland – wywiad z legendarnym żołnierzem Kedywu Stanisławem Likiernikiem.

Opinie czytelników o „Ptaki drapieżne”
Średnia ocena: 5,0 na bazie 24 ocen z 24 opiniiOcenaOcenaOcenaOcenaOcena
Autor:
Data: 23.06.2016 18:40
Ocena: 5,0 OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

O bohaterach raz jeszcze...

„Ptaki drapieżne” to jedna z tych historii, których wartości nie sposób przecenić, historii spisywanych niemal w ostatnim momencie, kiedy jeszcze istnieje taka szansa. Ludzi mogących opowiedzieć o czasach wojny, których sami doświadczyli, jest wśród nas coraz mniej.

Lucjan „Sęp” Wiśniewski jest jednym z ostatnich żyjących likwidatorów z kontrwywiadu Armii Krajowej. Był żołnierzem elitarnego „Wapiennika” – oddziału specjalnego 993/W. To on wraz z innymi wojskowymi wykonywał wyroki śmierci wydawane przez Państwo Podziemne. W szczerej rozmowie opowiada o akcjach, w jakich było mu dane uczestniczyć, o emocjach im towarzyszących, o czasie wojennym widzianym oczami młodych chłopców, którzy bardzo szybko stali się dorosłymi mężczyznami, a jeszcze szybciej stać się musieli bezwzględnymi żołnierzami. „Sęp” podzielił się ze swoimi rozmówcami wspomnieniami, odczuciami, przemyśleniami. Czy wojna usprawiedliwia wszystko? Czy żołnierz powinien mieć wyrzuty sumienia? Co to znaczy być odważnym? Czy zabijanie było trudne? Jakie emocje mu towarzyszyły?

W partyzantce, wbrew swoim romantycznym marzeniom o walce, zaczynał od pilnowania porządku na wsiach, w tym zabierania Niemcom skradzionych krów. Pierwszy raz zabił, gdy miał zaledwie 17 lat. Od tamtej pory wziął udział w ponad 60 akcjach. Wymierzał sprawiedliwość. Można odnieść wrażenie, że akcje likwidacyjne nie zawsze były w pełni uzasadnione (niektóre z opisywanych sytuacji mogą budzić niechęć i złość, szczególnie gdy mowa o egzekucjach „prewencyjnych”), jednak wydawanie jednoznacznego osądu moralnego jest pozbawione sensu. Był to okres, gdy nawet księża utwierdzali żołnierzy w przekonaniu, że zabijanie jest koniecznością. „Sęp” – wielki patriota w pełni oddany ojczyźnie – opowiada nie tylko o sobie, wspomina wiele historii odważnych, którzy wielokrotnie narażali życie dla swojego państwa, brawurowe akcje przypominające czasem fragmenty scenariusza filmu sensacyjnego. Wątki poboczne są równie interesujące, tak jak np. ten traktujący o łączniczkach 993/W – cichych bohaterkach, które nosiły dokumenty, broń (czasem również strzelały), wykonywały pracę wywiadowczą, nierzadko ryzykując życie, czy też ten dotyczący Polek współpracujących z podziemiem, które przybierając role prostytutek, zwabiały Niemców do lasu.

Rozmowy z „Sępem” poprzedzone są treściami wprowadzającymi kontekst dla danych sytuacji. Autorzy pytań – Emil Marat i Michał Wójcik – są śmiali, nie stronią od tematów trudnych, a nawet kontrowersyjnych (np. czasem wręcz nieco prowokująco poruszając temat zabijania). Nieraz dopowiadają historie żołnierzy. Są dobrze przygotowani, przytaczają fakty, które wraz z wypowiedziami „Sępa” i dołączonymi w aneksie relacjami innych świadków opisywanych zdarzeń pozwalają tworzyć wielopłaszczyznowy obraz tamtejszej rzeczywistości. Lucjan opowiada o czasach okupacji, o Powstaniu Warszawskim, a także o tym, jak wyglądało życie w Polsce powojennej.

Niektóre z jego opowieści, nieco wyolbrzymiane, konfrontują jego rozmówcy z rzeczywistością znaną z dokumentów, książek historycznych i innych relacji, co stanowi dodatkową wartość tej pozycji. Lucjan Wiśniewski sam również weryfikuje nieprawdziwe opisy, zastępując je własnymi wspomnieniami. Opowiada o relacjach wewnątrz oddziałów, o przyjaźniach, podziwie, ale również swoistej rywalizacji. To książka-wędrówka, podróż w czasie, sposób na uwiecznienie tamtych postaci, ich niegasnącej odwagi. Mozaika historii, pojedynczych zdarzeń, akcji tworzących obraz Polski Podziemnej.

Trudno uwierzyć, że opisywane realia nie są celowo ubarwiane, gdyż fragmenty „Ptaków drapieżnych” czyta się z większym zaangażowaniem niż niejedną książkę sensacyjną. Tym bardziej porusza myśl, że to wszystko stało się naprawdę. Czasem sytuacje wydawały się wręcz tragikomiczne; nagromadzone przeszkody nawarstwiały się w absurdalnie szybkim tempie, w liczbie zbyt dużej, by nie powiedzieć „jak z filmu”. Dzięki niesamowitej pamięci Lucjana Wiśniewskiego powstała pełna emocji historia bogata w szczegóły. Opowieść dotycząca ciągłej konfrontacji z wrogiem, ale również z sobą samym.
Autor:
Data: 08.04.2016 10:25
Ocena: 5,0 OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Ptaki drapieżne

„PTAKI DRAPIEŻNE”
Emil Marat dziennikarz i pisarz oraz Michał Wójcik historyk i dziennikarz są autorami kolejnej bestsellerowej książki „PTAKI DRAPIEŻNE”.
Napisana w konwencji rozmowy książka opisuje tragiczny dla dziejów ludzkości rozdział XX wieku, okres II wojny światowej. Rozmówcą autorów jest Lucjan „Sęp” Wiśniewski, jeden z ostatnich żyjących likwidatorów z kontrwywiadu Armii Krajowej. Główny bohater książki „Sęp”, czyli Lucjan Wiśniewski był żołnierzem legendarnego „Wapiennika”, oddziału specjalnego 993/W który w latach II wojny światowej wykonywał wyroki śmierci wydane przez Państwo Podziemne. Brał udział w ponad 60 egzekucjach i likwidacjach gestapowców, szmalcowników, zdrajców i konfidentów. Jak sam przyznaje pierwszej egzekucji dokonał mając zaledwie 17 lat. Książka w chronologiczny przedstawia dzieje bardzo młodych ludzi, młodych patriotów biorących czynny udział w tworzeniu się oddziałów zbrojnych polskiego podziemia. Lucjan Wiśniewski jeden z nielicznych, żyjących świadków wydarzeń lat II wojny światowej opowiada jak wyglądało życie młodych ludzi, którzy podejmowali trudne wybory, decydowali się podjąć nierówną walkę z hitlerowskim najeźdźcą. Poznajemy skrupulatnie opisane, przeprowadzone akcje zbrojne, przygotowania do nich, przebieg oraz ich skutki. Lucjan Wiśniewski odtwarza ze swojej pamięci tamten tragiczny okres, przytacza nazwiska i sylwetki wielu postaci, które pamięta, z którymi zetknął go los.
Książka jest doskonałą pomocą dla pasjonatów historii II wojny światowej, dającą duży wkład wiedzy na temat obrony Warszawy, walki oddziałów podziemia, wojsk partyzantki. Bardzo realistyczne opisy zdarzeń skłaniają do przemyśleń, do zastanowienia się nad trudnymi wyborami młodych żołnierzy. Jednak trudno o jednoznaczne oceny w kwestii natury moralnej czy etycznej, ponieważ inne były realia w czasie wojny inne są w czasie pokoju. Historie przedstawione w książce pełne są dramatycznych opisów, są bardzo osobistym, przekazem wydarzeń z udziałem Lucjana Wiśniewskiego.
Bardzo dobrze napisana książka, poukładane i połączone ze sobą historie. Okładka dobrze skomponowana, elegancka kolorystyka, ciekawa ilustracja. Zachęcam do przeczytania tej interesującej książki.
Książkę wydało Wydawnictwo Znak Literanova.
Polecam, Zdzisław Ruszkowski.
Autor:
Data: 23.02.2016 21:30
Ocena: 5,0 OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Ptaki drapieżne

,,Polskie SS? Jak gówniarzowi mogło to przez gardło przejść?”

To pełne oburzenia pytanie patrioty, żołnierza Armii Krajowej, Lucjana ,,Sępa” Wiśniewskiego, wyraziście oddaje jego stosunek do pełnionej w ,,podziemiu” roli jego oddziałów wykonawców wyroków polskich wojennych sądów specjalnych.

Dzieło Emila Marata i Michała Wójcika to wywiad-rzeka z ,,likwidatorem” AK i powstańcem warszawskim ,,Sępem” - jednym z tytułowych ,,Ptaków drapieżnych” z oddziału egzekucyjnego 993/W AK. Autorzy, doświadczeni dziennikarze, są dobrze przygotowani do rozmów z Lucjanem Wiśniewskim. Tekst wypowiedzi ,,Sępa” gęsto opatrują notami biograficznymi omawianych postaci. Przytaczają dokumenty i relacje odmienne, niekiedy przeciwstawne słowom bohatera książki. Żart pojawia się rzadko.

Lucjan Wiśniewski wspomina akcje swojego oddziału, nie szczędząc szczegółu. Jego wyśmienita pamięć dotycząca wydarzeń sprzed ponad 70-ciu lat jest pełna dobrych słów i szacunku, choć nie bezkrytyczna dla kolegów z oddziału i dowódców. ,,Sęp”, początkowo ,,Wierny”, rozpoczyna swoją walkę dla Ojczyzny wcześnie, jako 17-letni chłopiec. Czy ma wątpliwości? Co musi robić i czy czerpie z tego satysfakcję? A może jest dumny?

O tym jest jego trudna opowieść. Historia pasjonująca o sobie, o innych i o wierze w słuszność swojej misji wykonawcy wyroków, żołnierza strzelającego z bliska mężczyzn i kobiet nie w wymianie ognia, a strzałem w tył głowy. Jego wojenna relacja nie kończy się na udziale w ,,likwidacji” konfidentów i zdrajców. Opowiada również o walce w Powstaniu Warszawskim i o życiu w powojennej Polsce.

Książka ładnie i dobrze wydana, opatrzona twardą, miłą w dotyku okładką, zachęca do lektury. Na uznanie zasługuje też sugestywny, adekwatny do treści projekt graficzny. Wydawca zawarł w niej zdjęcia i kopie dokumentów. Jest to ukłon do tych, którzy będą z ,,Ptaków drapieżnych” korzystać zawodowo: obszerna bibliografia i indeks nazwisk. Całość uzupełnia 60-cio stronicowy aneks składający się z relacji, odnoszących się do treści wspomnień ,,Sępa”.

Ta fascynująca historia życia żołnierza AK od zadań trudnych etycznie przykuła moją uwagę na długie godziny, budząc podziw i żal nad losami zapisanymi w wojnie.
Autor:
Data: 16.02.2016 12:02
Ocena: 5,0 OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Nie tylko dla miłośników II wojny światowej...

Interesująca i bardzo szczera rozmowa z Lucianem "Sępem" Wiśnieskim - egzekutorem wyroków polskiego państwa podziemnego. Wywiad został wzbogacony przez autorów o teksty przybliżające nam ludzi i historie, o których opowiada książka a niejednokrotnie te wtrącenia dają zupełnie inne spojrzenie na daną akcję czy osobę. Książkę czyta się bardzo dobrze niczym skandynawski kryminał. Bardzo solidnie wydana książka z ciekawą oprawą graficzną sprawia, że nawet u najbardziej wymagających bibliofilów

znajdzie miejsce w pierwszym rzędzie na półce.
Autor:
Data: 10.02.2016 10:51
Ocena: 5,0 OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Historia prawdziwa

Pokolenie Lucjana Wiśniewskiego wręcz samo „pchało się” do walki. Byli to ludzie wychowani w duchu patriotycznym. Mówiąc prościej, w specyficznych warunkach okupacji ci młodzi ludzie nie widzieli dla siebie innej drogi, niż walka i opór.

„Sęp” w szczerej i bardzo długiej rozmowie opowiada o tym czym była Armia Krajowa i służba ojczyźnie od środka. Z jego opowieści wyłania się obraz zbiorowości, która chciała, jak najrzetelniej wykonać zadanie, ale nie była pozbawiona wad.

Lektura rozmowy z Lucjanem Wiśniewskim przypomina nam, że Armia Krajowa była szansą na przetrwanie w okresie okupacji. Rozmówca Michała Wójcika i Emila Marata nie owija w bawełnę, mówi, jak działalność w Armii Krajowej wyglądała z jego perspektywy. Nie upiększa, nie koloryzuje.
Autor:
Data: 10.02.2016 09:44
Ocena: 5,0 OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Ptaki drapieżne

Członkowie oddziałów likwidacyjnych od dawien dawna wywołują sprzeczne odczucia. Społeczeństwo nie zawsze wie jak się do nich ustosunkować. To, że Państwo niejednokrotnie powoływało ludzi od "mokrej roboty" jest wszystkim wiadome. I choć, gdy zachodzi taka potrzeba wszyscy przytakują - bo tego wymaga potencjalna sytuacja, to gdy przychodzi co do czego, już po fakcie, wielokrotnie padają oskarżenia w stronę tychże ludzi.

Książka ta przedstawia sylwetkę Lucjana "Sępa" Wiśniewskiego, członka oddziału kontrwywiadu Armii Krajowej, jednego z likwidatorów Polski Podziemnej. Osobiście przeprowadził on kilkadziesiąt akcji likwidacyjnych. Jego pierwszymi ofiarami byli żołnierze, czy kolaboranci, z czasem również i cywile.

By wiarygodnie oddać realia czasów okupacji, czy chociażby przedstawić samą postać Wiśniewskiego, autorzy sięgnęli do wielu źródeł. Zarówno do wspomnień samego "Sępa", jak i wcześniej opublikowanych artykułów dotyczących Armii Krajowej. Dzięki temu czytelnik może spojrzeć na poszczególne wydarzenia z wielu stron.

Dzięki takim ludziom jak Leon "Sęp" Wiśniewski, człowiek momentalnie poddaje się refleksji nad otaczającym go krajem. Bo przecież o Polskę i w imię Polski tak gorliwie walczył. Sama postać tytułowego bohatera skłania do przemyśleń nad powoływaniem likwidatorów. Ich rolą w walce o wolność, ale też konfrontacją człowieka z jego własnym sumieniem.

Jest to książka, którą niewątpliwie każdy powinien przeczytać i już indywidualnie, wynieść z niej swoje własne przemyślenia.
Autor:
Data: 05.02.2016 18:20
Ocena: 5,0 OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

„Pewnego razu w Warszawie…”

II wojna światowa powoli odchodzi w otchłań historii dołączając do wojen napoleońskich, Krzyżaków i egipskich piramid. Wydaje się, że wszystko zostało już opowiedziane, spisane, pokazane. O likwidatorach z AK jeśli już mówiono, to oględnie. Ostatnimi czasy zaczynają się pojawiać się na rynku pozycje skupiające się na tym zjawisku, m.in. nowa książka Emila Marata i Michała Wójcika „Ptaki drapieżne…”.
Młodzi, dosłownie kilkunastoletni chłopcy, chwytają za broń i strzelają do okupantów, konfidentów, szmalcowników. Często z zaskoczenia, organizując zasadzkę. Wzór do naśladowania czy czyn kategorycznie zasługujący na potępienie? Książka nie osądza, nie odpowiada jednoznacznie i to stanowi jej wartość. Prezentuje natomiast niezwykle ciekawe osobowości członków oddziału specjalnego kontrwywiadu AK 993/W, motywy jakie nimi kierowały, przedstawia złożone relacje między będącymi w podziemiu żołnierzami a cywilami, a co najważniejsze precyzyjnie oddaje nastrój okupacyjnej Warszawy, gdzie życie toczy się niby zwyczajnie, ale tak naprawdę każdy dzień jest walką o przeżycie.
Lucjan „Sęp” Wiśniewski snuje swoją opowieść bez emocji. Czasami trzeba było „zrobić” oficera gestapo, czasem kobietę, rozkaz to rozkaz, od wydawania wyroków są inni. Z pewnością wiek i doświadczenie życiowe pozwalają mu trzymać dystans do tych wydarzeń, ważniejsze jest jednak poczucie dobrze wypełnionego obowiązku. Uwagę zwraca też fakt, że „Sęp” nie czuje się specjalnie dumny ze swoich dokonań, i co ważniejsze – nie przejawia satysfakcji z wykonywania wyroków. Wydaje się, że jako młody likwidator potrafił to wszystko sobie w głowie poukładać. Biorąc nawet poprawkę na subiektywizm wypowiedzi, Wiśniewski prostuje wiele wątków zawartych w przekoloryzowanych wspomnieniach innych żołnierzy i wyjaśnia wątpliwe sytuacje, których był naocznym świadkiem.
Książka przybliża też fakty nie do końca zgodne z wizerunkiem szlachetnych wyzwolicieli: kradzieże żywności i ekwipunku ze zrzutów, historia samozwańczego oddziałku likwidującego członków AK żydowskiego pochodzenia, oddolny wyrok na emisariusza rządu londyńskiego, zagadkowa śmierć jednego z dowódców pod koniec powstania… Fakty niewygodne, ale niezbędne do obiektywnej oceny ówczesnych wydarzeń.
Nie brak też wątków kryminalnych lub wręcz przygodowych! Tak, to właśnie było to, co najbardziej pociągało nastoletnich chłopców i dziewczęta w tej „robocie”. Wytworzenie niezwykle silnych więzi koleżeńskich i poczucie „niezniszczalności” pozwalało podejmować się nawet najtrudniejszych wyzwań. Sporo było w tym brawury, tak charakterystycznej dla ich wieku, jednak i bez odpowiedniej dozy zdrowego rozsądku wykonanie zadania byłoby niemożliwe, zwłaszcza , że nierzadko sytuacja przybierała obrót tak zaskakujący i nieprzewidywalny, że niejeden scenarzysta by tego lepiej nie wymyślił.
Niewielu już zostało świadków tamtych dni, wiele historii bezpowrotnie odeszło w zapomnienie. Książka Marata i Wójcika rzuca nowe światło na życie w okupowanej Warszawie. A po jej przeczytaniu uświadamiamy sobie, jak niewiele wciąż o tym wiemy…
Autor:
Data: 05.02.2016 17:47
Ocena: 5,0 OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Fascynująca historia

Fascynująca opowieść żołnierza oddziału likwidacyjnego "Armii Krajowej" Lucjana "Sępa" Wiśniewskiego. Bez ubarwień, patetycznych i jednostronnych opinii, po prostu suche fakty. Bohater opowiada o swoich początkach w podziemiu, pierwszych akcjach przeciw konfidentom, a także tych zapamiętanych, najbardziej brawurowych. Wiele szczegółów pozwala inaczej niż dotychczas spojrzeć na aktywność podziemnych egzekutorów jak choćby utrwalone przez scenarzystów aczkolwiek zupełnie nierealne odczytywanie skazanym wyroków sądów podziemnych. Wiśniewski ze szczerością przyznaje, że strzelał swoim ofiarom w tył głowy, z zaskoczenia. W wielu miejscach zaznacza, że tego rodzaju działalność nie była psychicznie łatwa, aczkolwiek najtrudniejsze było jednak wypatrywanie ofiary i czekanie na odpowiedni moment do wykonania wyroku. Wywiad wzbogacają opisy nakreślające tło poszczególnych akcji, charakteryzujące poszczególne postaci. Autorzy korzystają też z istniejących już relacji, które chętnie i często przytaczają niemalże w całości.
Jednym z najmocniejszych fragmentów tej książki są rozdziały opowiadające o udziale "Sępa" w powstaniu warszawskim. Należał on do pierwszych żołnierzy, którzy jako drogę transportu wykorzystywał miejskie kanały przedzierając się ze Starego Miasta na Żoliborz. Przytoczona w książce relacja jest jednym z najsugestywniejszych i najdramatyczniejszych opisów w literaturze wspomnieniowej. I jak zwykle nasz bohater nie feruje wyroków co do słuszności decyzji dowódców i poszczególnych bohaterów swojej opowieści, którzy często w warunkach ekstremalnych musieli podejmować wątpliwe moralnie decyzje. Ta książka jest punktem obowiązkowym na liście lektur fascynatów współczesnej dziejów Polski, ale zainteresuje też na pewno niejednego historycznego laika.
Autor:
Data: 04.02.2016 13:17
Ocena: 5,0 OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Świetna!

Świetna książka. Interesująca narracja – wywiad z Lucjanem Wiśniewskim, który wspomina działania AK a dokładniej tzw.likwidatorów. Książkę, mimo że jest to książka historyczna, pochłania się jednym tchem. Trudno jest pozostać obojętnym, trudne czasu i często niezrozumiałe działania zostały opowiedziane w bardzo przystępny do zrozumienia sposób. Książka obfituje również w liczne zdjęcia; dla mnie jest to wielka gratka.
Polecam wszystkim.
Autor:
Data: 02.02.2016 17:23
Ocena: 5,0 OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Ptaki Drapieżne

Tytuł sugeruje pozycję przyrodniczą, okładka nikogo już nie zmyli. Tytułowe Ptaki Drapieżne to grupa żołnierzy, członków oddziału Garłuch. Czym ich historia różni się od innych? Przede wszystkim książka utrzymana jest w formie rozbudowanego wywiadu z |Lucjanem Wiśniewskim,pseudonim "Sęp", wzbogacanego o dodatkowe informacje, a także fragmenty wspomnień innych członków oddziału.Często ta sama akcja opisywana jest przez kilka osób widać, że z biegiem lat historia została nieco zniekształcona, pamięć się zatarła, osobiste odczucia zmieszały się z faktami, dzięki czemu czytelnikowi łatwiej jest zrozumieć bohaterów. Grupa "Sępa" zajmowała się "likwidowaniem" zdrajców, folksdojczów, osób zagrażających podziemnej armii. Młodzi, kilkunastoletni chłopcy po otrzymaniu rozkazu zabierali się do nijak najlepszego poznania swojej ofiary i jak najszybszej jej likwidacji. Likwidacja oznaczała zabójstwo, zastrzelenie człowieka, niekiedy z bardzo bliskiej odległości, nie na polu walki, a na ulicy, w restauracji lub jego własnym mieszkaniu. Jak wpłynęło to na psychikę młodych żołnierzy? Czy mogli spokojnie żyć własnym życiem wiedząc że odbierają cudze? Na te i wiele innych pytań znajdziemy odpowiedź w "Ptakach Drapieżnych".Jest to książka świetnie napisana, wciągająca, pełna zdjęć, na wspomnienie zasługuje również przykuwająca uwagę okładka.
Autor:
Data: 28.01.2016 20:12
Ocena: 5,0 OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Bardzo dobra książka. Polecam

Emil Marat, Michał Wójcik - Ptaki drapieżne. Historia Lucjana „Sępa” Wiśniewskiego, likwidatora z kontrwywiadu AK.
Książka napisana w formie wywiadu z Lucjanem Wiśniewskim (pseudonim „Sęp”), który w czasie trwania II wojny światowej brał udział w akcjach likwidacyjnych zlecanych przez AK. Są to wspomnienia jednego z ostatnich żyjących likwidatorów z oddziału specjalnego 999/W, który w młodości wraz z kolegami z oddziału o pseudonimach z nazw ptaków wziął udział w około 60 akcjach. Książka wzbogacona jest o zdjęcia oraz o krótkie noty biograficzne ważnych osób, które pracowały dla AK. Moim zdaniem dzięki tym wspomnieniom spisanym w ciekawy sposób Wiśniewski rozlicza się z bolesną przeszłością. Kiedy miał zaledwie siedemnaście lat otrzymał zadanie przeprowadzenia pierwszej egzekucji. Jednakże to nie tylko książka o likwidacji zdrajców i konfidentów, ale także o przyjaźni jaka połączyła członków danego oddziału, rywalizacji pomiędzy innymi oddziałami, utraconej młodości, poświęceniu dla Ojczyzny, ale także o dylematach moralnych młodych ludzi, którym przyszło się zmierzyć z niewyobrażalną tragedią jaka spotkała ich rodaków. Ludzi, którzy żyli ze świadomością, że mogą w każdej chwili zginąć, których na akacjach ponosiły nerwy i jeden nierozważny krok mógł doprowadzić ich do śmierci. Na końcu książki jest Aneks, w którym opisane są wspomnienia także innych uczestników akcji likwidacyjnych. Lucjan Wiśniewski w trakcie przeprowadzanego wywiadu przedstawiał nieco inne spojrzenia na wspomnienia swoich koleżanek i kolegów z oddziału, a szczególnie „Teresy”. Podsumowując książka jest warta polecenia i przeczytania. Ciekawa, trzymająca w napięciu, poruszająca i niekiedy wstrząsająca. Jak najbardziej zasługuje na miano Bestseller.
Autor:
Data: 28.01.2016 12:40
Ocena: 5,0 OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Ptaki Drapieżne

Ptaki drapieżne Emila Marata i Michała Wójcika to książka traktująca przede wszystkim o akcjach likwidatorskich oddziału bojowego kontrwywiadu Armii Krajowej – Referatu 993/W. To historia opowiedziana przez Lucjana Wiśniewskiego pseudonim Sęp – jednego z ostatnich żyjących egzekutorów AK. To historia nastolatka, który w wojennych latach czterdziestych XIX wieku wykonywał wyroki śmierci na konfidentach i zdrajcach skazanych przez podziemne sądy. Wspomnienia Sępa oscylują głownie wokół akcji i osób powiązanych z likwidowaniem zdrajców Ojczyzny, lecz wiele kart książki zajmują również relacje z walk podczas powstania warszawskiego. Opowieści Lucjana Sępa Wiśniewskiego wzbogacone są o sumiennie zebrane fakty, rzucające światło na poszczególne wydarzenia historyczne. To książka napisana rzetelnie, z pełną dbałością o szczegóły i – co warte podkreślenia – zgodna z historyczną prawdą (wszak to literatura faktu). Warto dodać, że oprócz bezpośredniej relacji Lucjana Wiśniewskiego, autorzy przytaczają w aneksie m. in. zapiski dowódcy oddziału 993/W Stefana Matuszczyka pseudonim Porawa, czy członkini 993/W Izabelli Horodeckiej pseudonim Teresa. Pozycja nie tylko dla historycznych zapaleńców – książkę czyta się jak najlepszy kryminał: jest po prostu znakomita!
Autor:
Data: 27.01.2016 10:42
Ocena: 5,0 OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Historia nie tak odległa

„Ptaki drapieżne” to historia Lucjana „Sępa” Wiśniewskiego, likwidatora i żołnierza kontrwywiadu AK, który brał udział w ponad 60 egzekucjach. Brał udział m.in. w atakach na Dworzec Gdański i w bitwie pod Jaktorowem. Główny bohater znajduje się w książce w ogniu pytań, często niełatwych, a nawet bulwersujących. Autorzy nie stronią od tematów kontrowersyjnych, ale całość czyta się naprawdę świetnie, niekiedy z zapartym tchem. Zasługą jest jasny język, jakim posługują się autorzy, a ponieważ w książce tej treść jest najważniejsza – zbędne są karkołomne zabiegi literackie. Na uwagę zasługuje również wydanie książki, opatrzone zdjęciami, które dodatkowo podkreślają bogate wnętrze. Dla miłośników książek historyczny zwłaszcza, dla osób otwartych na wspomnienia innych ludzi w szczególności. Nic tylko czytać, z zastrzeżeniem, że książka ta nikogo nie pozostawi obojętnym.
Autor:
Data: 26.01.2016 08:42
Ocena: 5,0 OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Ptaki drapieżne - historia prawdziwa

Książka "Ptaki drapieżne" opowiada o historii człowieka z kontrwywiadu AK Lucjana "Sępa" Wiśniewskiego. Ów żołnierz należał do 993/W, czyli grupy likwidatorów Polskiego Państwa Podziemnego. Treść książki zawiera wiele opowiadań, które można czytać niezależnie, w których głównym celem było unicestwienie, eliminacja, bądź po prostu zabicie wrogów Państwa Polskiego. Wiele akcji przeprowadzonych przez bohatera mogło by posłużyć jako natchnienie do filmu akcji. Rozbudowane opisy miejsc, w których dokonywano egzekucji pozwalają uwolnić wodze fantazji. Zdecydowanie polecam tę książkę, dzięki niej można zrozumieć i poczuć jak wyglądała praca oddziału likwidatorów AK, gdzie królowały cnoty: odwaga, honor, a nadrzędnym dobrem była wolność Polski.
Autor:
Data: 25.01.2016 15:37
Ocena: 5,0 OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Inne oblicze wojny

Książka Emila Marata i Michała Wójcika "Ptaki drapieżne. Historia Lucjana "Sępa" Wiśniewskiego likwidatora z kontrwywiadu AK" to wywiad-rzeka, okraszony niezwykłymi historycznymi komentarzami i fotografiami zarówno z lat wojennych, jak i późniejszych. Bohater książki, pan Lucjan (skądinąd - przemiły staruszek!), opowiada dziennikarzom o swojej działalności podczas II wojny światowej: czynnym uczestnictwie w oddziale 993/W "Wapiennik", zbrojnych akcjach eliminacyjnych w których brał udział, wydarzeniach Powstania Warszawskiego czy wreszcie o powojennych represjach, które dotykały byłych członków Armii Krajowej.

Lucjan Wiśniewski w momencie wybuchu wojny miał niecałe 15 lat. Wówczas najmłodszy w oddziale, w dniu obecnym jest jednym z ostatnich żyjących jego członków. Z tej przyczyny jego wspomnienia są niezwykle cenne: nie dość, że rozjaśniają ciemne i niewyjaśnione do niedawna kulisy akcji likwidacyjnych AK (np. tzw. akcja "Za Kotarą", zasadzka na Ernsta Durrfelda czy na Mychajło Pochotowkę), to wnoszą wiele nowych informacji, istotnych dla historycznych badań nad działalnością "likwidatorów". W opowieściach Wiśniewskiego żywo obecni są jego przyjaciele, koleżanki i koledzy z oddziału, dowódcy, których wówczas jako młody chłopak podziwiał; przede wszystkim jednak należy wymienić 4 likwidatorów, nazywanych początkowo pieszczotliwie "Ptaszkami", z którymi "Sęp" pracował aż do roku 1944 (do wybuchu Powstania Warszawskiego): "Gila" - Ryszarda Duplickiego, "Puchacza" - Zygmunta Szadokierskiego, "Jura I" - Jerzego Pajdzińskiego oraz "Kobuza" - Stanisław Salacha. To właśnie ta piątka "drapieżnych ptaków" charakteryzowała się największą skutecznością podczas akcji eliminujących wrogów państwa. Wiśniewski dementuje również negatywne pogłoski o "Okoniu" - Alfonsie Kotowskim, dowódcy Batalionu "Pięść", w który w momencie wybuchu powstania włączony został "Wapiennik" ("Sęp" z kolegami z 993/W wraz z "Pięścią" - już jako oddział "Zemsta", nazwany tak po śmierci Tadeusza Towarnickiego - "De Vrana", walczył na Woli oraz Starym Mieście; później kanałami przedostali się z atakowanej części miasta i rozpoczęli działalność w Kampinosie). Weryfikuje także wspomnienia Izabelli Horodeckiej "Teresy", która wiele lat po wojnie opowiadała o zleconym zabójstwie Józefa Retingera, brytyjskiego agenta zrzuconego do Polski w 1944 roku.

Największej wartości wspomnieniom Wiśniewskiego przydają jednak opisy relacji wewnątrz oddziału - oczywiste były przyjaźnie, miłości, podziw wobec traktujących młodziaków po ojcowsku dowódców, rywalizacja pomiędzy chcącymi "wykazać się" w boju chłopcami. "Sęp" często opowiada o emocjach, które towarzyszyły wykonywaniu rozkazów: strachu, niepewności, wreszcie - satysfakcji i dumie po skończonej akcji.
"Ptaki drapieżne" Marata i Wójcika oprócz wywiadu z Lucjanem Wiśniewskim zawierają również istotne noty historyczne: biogramy osób, o których opowiada "Sęp", opisy akcji zbrojnych, wreszcie - jako aneks - niepublikowane fragmenty wspomnień Horodeckiej oraz "Porawy" - Stefana Matuszczyka. Dzięki temu książka ta stanowi ważny przyczynek historyczny do badań nad okresem II wojny światowej, ratując przy okazji od zapomnienia nietuzinkowe, bohaterskie postaci, którym wspomnienia Lucjana Wiśniewskiego dodają czysto ludzkiego wymiaru.

Recenzję opublikowałam również na blogu Mea Culpa Bibliophilia.
Autor:
Data: 25.01.2016 12:47
Ocena: 5,0 OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

"Ptaki drapieżne"

Zawsze myślałam, że książki historyczne nie są dla mnie. W szkole nie pałałam miłością do tego przedmiotu, a nauka na sprawdzian czy kartkówkę nie stanowiła niczego przyjemnego. Jednak teraz, po kilku latach od zakończenia edukacji, postanowiłam sprawdzić, czy nadal jestem w nie najlepszych stosunkach z historią czy też może coś uległo zmianie. Przeczytana dwa lata temu książka Katarzyny Zyskowskiej - Ignaciak "Ty jesteś moje imię" pozwoliła mi sądzić, że jednak tytuły traktujące o przeszłości, wojnie nie są takie straszne. Fakt, że była to pozycja lekka, skłonił mnie aby sięgnąć po inny "cięższy" tytuł.

Więc kiedy wydawnictwo Znak Literanova zaproponowało mi przeczytanie "Ptaków drapieżnych", z niecierpliwością oczekiwałam przesyłki. Autorami książki są: Emil Marat - dziennikarz, pisarz, Michał Wójcik - historyk, dziennikarz. Są oni laureatami Nagrody Historycznej "Polityki" za pozycję bestsellerową Made in Poland.

"Ptaki drapieżne" to historia jednego z ostatnich żyjących likwidatorów z kontrwywiadu Armii Krajowej Lucjana Wiśniewskiego. "Sęp" w sposób rzeczowy opowiada o swoich przeżyciach. Brał on udział już od najmłodszych lat w akcjach i likwidacjach zdrajców. A pierwszej egzekucji dokonał mając siedemnaście lat natomiast piętnaście miał gdy był świadkiem wymordowania ogromnej liczby swoich rodaków. Do zespołu 993/W Armii Krajowej został zwerbowany w nietypowy sposób: za pośrednictwem kolegi, którego ojciec naprawiał piece w jakimś domu a jego właściciel był zaangażowany w działania w podziemiu zbrojnym.

Kiedy po jakimś czasie został likwidatorem do jego zadań należało eliminowanie ludzi zagrażających pracy Podziemia. Lucjan nie miał wtedy czasu na rozterki moralne czy niezdecydowanie. Rozkaz jest rozkazem i należy go wykonać. O nie łatwej egzystencji zechciał teraz opowiedzieć. W końcu, ponieważ długo odmawiał jakiegokolwiek kontaktu z mediami.

"Ptaki drapieżne" to książka Prawdziwa. W niej wszystko jest wyłożone niczym "kawa na ławę". Bez upiększania. W tej pozycji śmierć jest na początku w środku i na końcu. Lektura obowiązkowa dla miłośników czasów minionych, wojennych, którzy na pewno znajdą w niej nie jedną nową ciekawostkę, o jakiej jeszcze nie słyszeli. Szkoda, że na lekcjach historii nie opowiadano nam tak, jak w "Ptakach drapieżnych" czynił to Lucjan Wiśniewski. Z ciekawością śledziłam losy "Sępa", nigdy do końca nie zrozumiemy pewnych mających wtedy miejsce sytuacji, lecz warto, na prawdę warto zagłębić się w ową lekturę! Zachęcam!
Autor:
Data: 21.01.2016 18:47
Ocena: 5,0 OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Doskonała książka historyczna

Elitarny oddział kontrwywiadu Armii Krajowej – jego członkowie zajmowali się wykonywaniem egzekucji na zdrajcach i konfidentach. Likwidatorzy mieli często niespełna osiemnaście lat, kiedy zaczynali swoje kariery w szeregach AK. Książka Ptaki drapieżne to historia jednego z nich. Należącego do grupy „Ptaki” Lucjana „Sępa” Wiśniewskiego.

Książka to połączenie publikacji historycznej z wywiadem. Dzięki takiemu zabiegowi zyskujemy pełen pogląd na wydarzenia w niej opisywane. A co opisuje? Przede wszystkim wspomnienia Lucjana Wiśniewskiego z czasów, kiedy „pracował” w kontrwywiadzie Armii Krajowej. Pierwszy rozdział wspomina jak rozpoczęła się jego przygoda, najpierw z partyzantką, później z kontrwywiadem. Jest to tym bardziej intrygujące, że pierwsze kroki w partyzantce stawiał jako piętnastoletni młodzieniec (wszystkim mówił, że jest starszy).

W kolejnych rozdziałach poznajemy dokładniej działalność Wiśniewskiego i kilku jego kolegów w kontrwywiadzie.

Ptaki drapieżne zrobiły na mnie ogromne wrażenie przede wszystkim ze względu na historię, którą opisują z perspektywy uczestnika tamtejszych wydarzeń (jednego z ostatnich żyjących). Jest to bogate kompendium wiedzy na temat oddziału „Ptaków” oraz innych, które działały w tym czasie w Warszawie. Wiśniewski wspomina nie tylko akcje egzekucyjne, ale i swoich współpracowników. Dodatkowym atutem tej książki są fotografie przedstawiające Lucjana Wiśniewskiego w młodości i obecnie, a także fotokopie dokumentów. Uwagę przyciąga również okładka, na której znajduje się kadr z filmu Zamach Jerzego Passendorfera.

Jest to książka, która zachwyci miłośników historii II wojny światowej, ale mogę śmiało powiedzieć, że i osoby nieznające dokładnie tej tematyki, a nawet kompletni laicy, mogą po nią sięgnąć. Dlaczego? Dzięki niej można poznać bohaterskie czyny kontrwywiadowców i dowiedzieć się wiele na temat okresu okupacji. Wszystkie kwestie są dokładnie wyjaśnione, książka obfituje w noty biograficzne i szersze opisy konkretnych zagadnień oraz komentarze do omawianych przez Wiśniewskiego wydarzeń. Poza tym na końcu książki jest dość obszerny aneks z dodatkowymi materiałami. Krótko mówiąc, naprawdę warto sięgnąć po tą publikację.
http://czytajac.pl
Autor:
Data: 21.01.2016 17:20
Ocena: 5,0 OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Warszawa sprzed lat i nieznany nam czasu

Bycie żołnierzem jest trudne samo w sobie. Bohaterstwo, ofiarność, służba i w końcu konieczność wykonywania rozkazów bez kwestionowania ich słuszności wydaje się w obecnym, konsumpcyjnym świecie zupełnie oderwane od rzeczywistości. Bycie żołnierzem w czasie wojny, okupacji powstania – to coś czego w dzisiejszych czasach zintegrowanej Europy nie jesteśmy sobie w stanie nawet wyobrazić. Nawet gdy jesteśmy dość dobrze zaznajomieni z historią. Nawet jeśli słyszeliśmy wiele wojennych i powstańczych opowieści od naszych bliskich, starszego pokolenia. Naszych dziadków i pradziadków, którzy doczekali nowego tysiąclecia i nowego wieku.

Czym żyje dzisiejsza młodzież? Facebookiem, Snapchatem, komputerowymi grami i handlowymi galeriami. W spokoju przeżywają swoje dzieciństwo i młodość, edukują się i spełniają swoje marzenia w wolnym świecie. Nie wszyscy ze świadomością komu to zawdzięczają. Kilkadziesiąt lat temu tysiące młodych ludzi żyło konspiracją, krwią, bronią, ruinami i walką. Marzeniem o wolności przeplatanym z głodem, odwagą przemieszaną ze strachem, brawurą okurzoną zmęczeniem. Dzięki ich ofiarności mamy dziś wolną Polskę.

Lucjan Wiśniewski miał zaledwie kilkanaście lat, gdy wstąpił do konspiracji. Powinien uganiać się za dziewczętami i pilnie przygotowywać się do matury. Zamiast tego, służył Polsce. W skrajnych warunkach, wciąż zagrożony wsypą, aresztowaniem, łapanką. Wciąż unikając Gestapo, niemieckich żandarmów, agentów Kripo i konfidentów. Wykonując wyroki Podziemych Sądów, ufał, że eliminuje wrogów, nie pytał, nie napawał się śmiercią, nie przeżywał tego co robi. Nie miał wyrzutów sumienia, nie miał koszmarów i poczucia winy. Działał w świetle prawa i w ramach obowiązków żołnierskich. Nie obyło się jednak w książce bez podchwytliwych pytań rodem z Pudelka – „co pan czuł strzelając komuś w tył głowy?”. Takie fragmenty budziły mój niesmak, choć domyślam się, że służyły lepszemu zrozumieniu psychiki, okoliczności, czasów i warunków służby konspiracyjnej. A te przedstawione są wzorowo i na tyle ciekawie, że nie sposób oderwać się od lektury. Opowieść o oddziale 993/W w świetny sposób pokazuje nie tylko warunki walki, dni codzienne Warszawiaków, powstańców i partyzantów, ale również niezburzoną jeszcze Warszawę czasów okupacji. Polecam każdemu, kto chciałby poczuć klimat tamtych lat i dowiedzieć się jak wielkiemu poświęceniu innych zawdzięczamy dzisiejszą wolność.
Autor:
Data: 21.01.2016 15:42
Ocena: 5,0 OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Bez mydlenia oczu - cała prawda

"Ptaki Drapiezne" to historia-autobiografia Lucjana Wiśniewskiego ps. "Sep", który jako 17 letni chłopiec zostaje likwidatorem kontrwywiadu Armii Krajowej. Wojna to okrutny czas, gdzie na każdym kroku czyha śmierć. Książka jest niesamowita, trzyma w napięciu do końca. Napisana w formie wywiadu z głównym bogaterem Lucjanem Wisniewskim, który rzeczowo i pragmatycznie opowiada o "tamtych czasach" dziennikarzom - Emilowi Marat i Michałowi Wójcikowi. Sam tytuł ma niesamowity wydźwięk, obrazuje bowiem rozwój emocjonalny tych młodych, nieopierzonych ludzi niczym piskląt, którzy przeobrażają się w krwiożercze ptaki. Gdy pada rozkaz nalezy natychmiast go wykonać, nie ma tygodnia do namysłu, ma sie godzinę na podjecie odpowiedniego działania. Bohater ufa bezgranicznie swoim przełozonym. Nie ważne że Polak do Polaka ma strzelac, pada rozkaz by zdrajcy Państwa Polskiego ponieśli należną karę- egzekucję. Likwidator zapewnia nas czytelników, ze gdyby musiał podjąć jeszcze raz te same decyzje, bez wahania by wykonał.
Książka ma bardzo duzą wartość historyczną a zawarte w niej fotografie jeszcze bardziej podnoszą jej wartość. Myslę że warto przeczytać.
Autor:
Data: 20.01.2016 23:04
Ocena: 5,0 OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Historia bez cenzury

Emil Marat i Michał Wójcik, autorzy książki „Ptaki drapieżne. Historia Lucjana ‘Sępa’ Wiśniewskiego” nie są postaciami anonimowymi dla fanów literatury historycznej. Otrzymali oni wcześniej prestiżową Nagrodę Historyczną „Polityki”. Tym razem przybliżają nam oni postać innego zapomnianego bohatera z czasów II wojny światowej. Lucjan Wiśniewski był likwidatorem Państwa Podziemnego. Wielokrotnie musiał realizować zlecenia, które z punktu widzenia dzisiejszego odbiorcy, były niesprawiedliwe, a przynajmniej kontrowersyjne. Trzeba jednak pamiętać, że wojna rządziła się swoimi prawami. Jak wspominał sam „Sęp” – wtedy nie było miejsca na pomyłki.
Powieść utrzymywana jest w formie wywiadu – rzeki przeplatanego biografiami przyjaciół Wiśniewskiego czy opisami poszczególnych akcji, w których brał on udział. Mnie osobiście taka forma bardzo odpowiadała, bo cofnęłam się do czasów dzieciństwa, kiedy o swoich wspomnieniach z wojny opowiadała mi babcia. Wspomnienia bohatera nie były na siłę redagowane czy cenzurowane, dzięki czemu nie straciły swojej naturalnej formy. To właśnie ten styl sprawił, że przypomniałam sobie te wspólne rozmowy z babcią – mimo że tematyka była diametralnie różna. Ten człowiek po prostu opowiedział, jak było. Prosto z mostu.
Autorów należy pochwalić przede wszystkim za profesjonalne przygotowanie do rozmowy. Podczas lektury widać było, że doskonale wiedzieli oni o akcjach przeprowadzanych przez grupę „Sępa”, a niejednokrotnie potrafili oni go zaskoczyć (np. w rozdziale opowiadającym o agencie SB, Wiesławie Dąbrowskim). Zeznania Wiśniewskiego dotyczące każdej poszczególnej akcji konfrontowane były ze wspomnieniami innych osób, które brały w niej udział, oraz historyków. To pozwalało czytelnikowi zachować szeroki obraz wydarzeń.
Spośród wielu akcji grupy „Ptaków”, do której należał „Sęp”, autorzy zadali sobie trud wybrania tych najciekawszych i najniebezpieczniejszych. Rzeczywiście, wiele z nich nadawałoby się na scenariusz filmowy, jak było wielokrotnie podkreślane w książce np. akcja „Za Kotarą”, co do której bohater książki ma do swoich dowódców pewien żal... Znakomicie to było przedstawione.
Powieść jest naprawdę bardzo dobra i na pewno zainteresuje nie tylko fanów literatury historycznej. Napisana jest przystępnym językiem, temat również niebanalny. Dla zainteresowanych historią będzie na pewno stanowiła cenny zbiór, tych, którzy historię znają tylko ze szkół, z pewnością zachęci do poszerzania swoich horyzontów. Jedyne, o czym należy pamiętać, zabierając się za tę lekturę – chociaż podstawowa znajomość historii Polski z II wojny światowej jest niezbędna, żeby w pełni zrozumieć wydarzenia, przyczyny i nastroje, jakie zostały opisane w powieści. Gorąco polecam.
Autor:
Data: 18.01.2016 18:16
Ocena: 5,0 OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Wojenna rzeczywistość

Od jakiegoś czasu temat II wojny światowej przeżywa swój renesans w polskiej literaturze i filmie. Mnie osobiście bardzo to cieszy, ponieważ jestem ogromną fanką takiej tematyki. Przeczytałam całą masę wojennych wspomnień, relacji z Powstania a także historii Żołnierzy Wyklętych.
Czytanie "Ptaków drapieżnych", które dostałam do recenzji od Wydawnictwa Znak sprawiło mi ogromną przyjemność. Zacznę może od wydania książki. Jest ono mistrzowskie. Twarda oprawa i przepiękny, przezroczysty znak Polski Walczącej na tylnej okładce od razu przypadły mi do gustu. Ale nie oceniając książki po okładce, muszę przyznać, ze treść też jest mistrzowska.
Autorzy Emil Marat i Michał Wójcik wykonali kawał dobrej, dziennikarskiej roboty przeprowadzając wywiad z kombatantem Lucjanem "Sępem" Wiśniewskim, przeplatając go biografiami bohaterów oraz przybliżając czytelnikowi klimat tamtych czasów. Jest to szczera, rzeczowa narracja. "Sep" bez ogródek opowiada o akcjach likwidacyjnych specjalnego oddziału likwidacyjnego Komendy Głównej Armii Krajowej: 993/W. Wyznaje, że nie miał wyrzutów sumienia i bezgranicznie ufał swoim przełożonym, bardzo często do ostatniej chwili nie wiedząc do kogo i za co będzie strzelać. Bez większych emocji opowiada o życiu w wojennej Warszawie. Jest przekonany, ze gdyby jeszcze raz mógł dokonać wyboru, w jakiej jednostce Armii Krajowej służyć, bez wahania ponownie wybrałby 993/W.
Jest to lektura obowiązkowa dla wszystkich zainteresowanych wojną. Ja serdecznie polecam, bo jest to jedna z lepszych książek w tej tematyce. Jej ogromnym atutem są zdjęcia bohaterów oraz aneks na końcu, który przedstawia relacje dowódców.
Autor:
Data: 18.01.2016 10:32
Ocena: 5,0 OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Likwidator z AK

Jeżeli lubicie książki z okresu II Wojny Światowej i interesuje Was historia Polskiego Państwa Podziemnego, ale w wersji nieupiększonej, która nie zawiera „…a na Tygrysy mają Vis-y …” oraz pudrowanego i lukrowanego wizerunku żołnierzy AK to bezwzględnie musicie "Ptaki drapieżne" przeczytać.
Bohaterem po części wywiadu, po części narracji prowadzonej w oparciu o pochodzące z zasobów IPN źródła pisane jest Lucjan „Sęp” Wiśniewski.
Członek zespołu 993/W Armii Krajowej, będącej komórką kontrwywiadu AK zajmującego się fizyczną likwidacją agentów i osób stanowiących zagrożenie dla wysokich rangą oficerów w strukturach Państwa Podziemnego.
Lucjan „Sęp” Wiśniewski trafia tam jako 17- latek, zwerbowany w mało profesjonalny sposób, bo przez kolegę, którego ojciec… naprawiał piec w jakimś domu, a jego mieszkaniec działał już wówczas w podziemiu zbrojnym.
Poziom amatorszczyzny, szkolnych błędów, które przytrafiały się nawet, wydawałoby się dobrze wyszkolonym „cichociemnym”, walki frakcyjne w samej KG AK, praca ”na prywatkach” – to wszystko opisuje naoczny świadek tamtych wydarzeń.
Wszystko to jest weryfikowane przez Autorów, więc nie jest to opowieść w stylu opowieści Leonida Breżniewa o walkach pod Noworosyjskiem o wyzwolenie ziem Kraju Krasnodarskiego w sławnej powieści „Mała Ziemia” Po dojściu Breżniewa do władzy opisy tych pobocznych zdarzeń awansowały do roli niemalże bitwy pod Kurskiem:-)
Tutaj wszystkie relacje są weryfikowane w oparciu o inne źródła – bądź relacje innych świadków bądź oryginalne dokumenty.
Bibliografia naprawdę rzetelnie przygotowana, a sama książka daje się całkiem przyjemnie czytać solidnie przy tym odbrązawiając pewne fakty, ludzi czy wydarzenia znane z kart historii.
Ma to szczególną wartość, bo działania tej grupy to m.in. na samym początku okupacji likwidacja niesławnego agenta Gestapo – przedwojennego znanego aktora Igo Syma .
Nie zobaczycie tam chłopców malowanych, jak np. w „Czasie honoru”
Tu nie ma propagandy, jest proza ówczesnego życia.

Na zachętę cytat:
- Sęp: …w Boernerowie wszyscy konspirowali, wszyscy o wszystkich wszystko wiedzieli. Mówiłem wam już, że w sklepie u Banasia koncentrowało się całe nasze życie.
Tu często bywali dowódca batalionu i pułku. Obok, dwa, trzy domy dalej, mieszkała samotna kobieta, prostytutka. Spotykała się z Niemcami, zarobkowo. Banaś się trochę tego bał. Ona przecież przychodziła do sklepu, robiła zakupy, za dnia nie miała dużo zajęć i widziała wszystkich. Banaś bał się, że ona może przychodzić jako szpieg.
Dowódca pułku zadecydował, że trzeba ją zastrzelić… tak… prewencyjnie. No i myśmy to zrobili. Strzelał ”Adrian”
- Autorzy – „prewencyjnie?”
- Sęp - Trwała okupacja, Jeśli się pomylisz, to zrobisz to ostatni raz. Zastrzelił ją, akcja była moja
- Autorzy – Tylko dlatego, że była prostytutką i przyjmowała gości?
- Sęp - Dlatego, że to było trzy domy od naszej centrali.
- Autorzy – A nie można jej było zwerbować, zamiast strzelać?
- Sęp - Ale ona nie była nam do niczego potrzebna. Jakie informacje mogła wyciągnąć od niemieckich szeregowców? Nie było na nią żadnych doniesień, ale mogła stanowić zagrożenie. Za duże ryzyko. Do niej przychodziło po 3 Niemców. Miała pecha, bo za blisko mieszkała. To był pierwszy występ „Adriana”….”
Autor:
Data: 17.01.2016 12:47
Ocena: 5,0 OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Bardzo potrzebna pozycja!

Mit, legenda, bohaterstwo, czy bohaterszczyzna? Po latach trudno powiedzieć co było prawdą i jaka ta prawda była. Czasami drobiazg wszystko zmienia, ale to nie wojna zabija, a ludzie. I co to znaczy zdrada? Kto to jest zdrajca? Skąd wiadomo, że zdradził? W czasie okupacji istniała grupa ludzi dość duża i niespójna, którzy wykonywali wyroki śmierci, ale jak podkreślają autorzy i rozmówca, nie byli zabójcami na zlecenie. Nie byli też mordercami, mimo iż odbierali życie. Wykonywali rozkazy, ale jednak budzili i budzą kontrowersje. Owszem, otoczeni są nimbem chwały i mnóstwem legend, ale nie wiemy o nich właściwie nic. Ta książka to odpowiedź na wiele pytań. Pierwsza taka i dotąd jedyna, choć wiele na ten temat napisano. Wywiad „rzeka” z człowiekiem, który kiedyś podjął się tego tragicznego w gruncie rzeczy zadania. Porusza wiele istotnych kwestii, sprawę strachu, sumienia i wątpliwości, wewnętrznej odpowiedzialności, losów wielu nieznanych prawie bohaterów, losów wojennych i powojennych bo i te nie były łatwe. Książka ze wszech miar potrzebna, świetnie napisana, czyta się ja jednym tchem, obala mity, wyjaśnia ważne kwestie, pokazuje jak było naprawdę. Warto czerpać ze źródeł, jeżeli jest to tylko możliwe, a ta książka jest właśnie takim źródłem, bo to rozmowa z jednym z „Ptaków Drapieżnych”, kimś, kto tam był i kto to wszystko przeżył. Polecam bo książka po prostu genialna!
Autor:
Data: 12.01.2016 19:10
Ocena: 5,0 OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Wysokie loty

Lucjan Wiśniewski, pseudonim "Sęp" jest już dzisiaj jednym z niewielu ludzi, którzy dokładnie pamiętają czasy wojny oraz powstania. Głosy tych osób powoli milkną, lecz dzięki książce Emila Marata i Michała Wójcika, jeden z nich został doskonale utrwalony.

Całej opowieści nieustannie towarzyszy śmierć. Jest na jej początku, wypełnia środek oraz domyka całość. Niespełna 15-letni Lucjan jest świadkiem wymordowania przez okupantów prawie setki jego rodaków. Widok ten zapada mu głęboko w pamięć, a w sercu wyzwala bunt oraz nieopisaną nienawiść do sprawców.

Oddział 993/W był elitarną jednostką, funkcjonującą od zmierzchu 1941 roku. Była to formacja specjalna Wydziału Bezpieczeństwa i Kontrwywiadu Oddziału II Komendy Głównej ZWZ-AK. Zadaniem ich członków było likwidowanie osób, które swym działaniem zagrażały Podziemnemu Państwu Podziemnemu. Nie było tu miejsca na rozterki moralne czy wyrzuty sumienia. Rozkaz był rozkazem, który należało wykonać.

Opowieść "Sępa" obudzi w Tobie kaskadę, często sprzecznych ze sobą uczuć. Cieszę się, że historia jego życia została przelana na papier. Dzięki niej możemy poznać tych ludzi oraz spojrzeć przez chwilę ich oczami. Oczywiście, nigdy ich w pełni nie zrozumiemy, ponieważ niewielu z nas odczuło na własnej skórze co to znaczy wojna. Dlatego myślę, że nie powinniśmy zbyt pochopnie osądzać.
Proponuję inną drogę - poznać, przemyśleć oraz wyciągnąć wnioski na przyszłość. "Ptaki drapieżne" będą doskonałym przewodnikiem w tej podróży.


Kilka słów na temat strony technicznej - książka została niezwykle ciekawie przygotowana. Czytelnik praktycznie wbity w fotel, nie może się od niej oderwać, chcąc dowiedzieć się "co było dalej". Osobiście nie przepadam za gatunkiem "wywiad rzeka", jednak w tym przypadku forma została świetnie dobrana. Jest to 300 stron, które dosłownie połyka się jednym tchem. Polecam!
Michał Wójcik, Emil Marat - pozostałe pozycje w naszej księgarni:
Pobierz naszą aplikację!
Aplikacja Bonito w Google Play Aplikacja Bonito w App Store Aplikacja Bonito w AppGallery
Jesteśmy tanią księgarnią internetową. Oferujemy tanie książki i komiksy, muzykę na płytach CD, filmy DVD i Blu-ray, zabawki dla dzieci, puzzle i gry planszowe. Koniecznie sprawdź nasze Bestsellery!