Księgarnia internetowa Bonito.pl - Radość z czytania
Książka Moja Lady Jane
Cynthia Hand, Brodi Ashton, Jodi Meadows
Cała oferta Wydawnictwa Zielona Sowa 40% taniej!

Moja Lady Jane

Nasza cena:
30,32 zł (zawiera rabat 20 %)
Moja Lady Jane - Dodaj do koszyka
Cena rynkowa: 37,90 zł (oszczędzasz 7,58 zł)
Autor: 

Cynthia Hand, Brodi Ashton, Jodi Meadows

Wydawnictwo: Sine Qua Non
Rok wydania:2017
Oprawa:miękka
Liczba stron:432
Format:13.5x21.0 cm
Numer ISBN:978-83-65836-18-2
Kod paskowy (EAN):9788365836182
Waga:424 g
Dostępność: pozycja dostępna (ponad 100 egz.)
Wysyłka
RuchOdbiór w kiosku RUCHu 2,99 zł
wysyłka jeszcze dzisiaj (3 egz. w magazynie)
PocztaPoczta Polska od 4,99 zł
wysyłka jeszcze dzisiaj (3 egz. w magazynie)
PaczkomatyPaczkomaty 7,99 zł
wysyłka jeszcze dzisiaj (3 egz. w magazynie)
KurierKurier 9,99 zł
wysyłka jeszcze dzisiaj (3 egz. w magazynie)
Bezpłatny odbiór osobisty w punkcie:
Katowice
ul. Staromiejska 6 50 m od Rynku
do odbioru jeszcze dzisiaj (1 egz. na miejscu)
Kraków
al. Daszyńskiego 8 blisko Hali Targowej
do odbioru jeszcze dzisiaj
ul. Batorego 15B przecznica od ul. Karmelickiej
do odbioru jeszcze dzisiaj
ul. Kalwaryjska 67 250 m od ronda Matecznego
do odbioru jeszcze dzisiaj
ul. M. Dąbrowskiej 17A 50 m od CH Czyżyny
do odbioru jeszcze dzisiaj
ul. Pawia 34 naprzeciwko Galerii Krakowskiej
do odbioru jeszcze dzisiaj
Łódź
ul. Piotrkowska 193 200 m od Politechniki Łódzkiej
do odbioru jeszcze dzisiaj (5 egz. na miejscu)
Poznań
ul. Święty Marcin 47 250 m od Zamku Cesarskiego
do odbioru jeszcze dzisiaj (5 egz. na miejscu)
Rzeszów
ul. Jana III Sobieskiego 2D/2 300 m od Galerii Rzeszów
do odbioru jeszcze dzisiaj (2 egz. na miejscu)
Warszawa
al. KEN 51 skrzyżowanie z ul. Płaskowickiej
do odbioru w dniu 2017.11.27
al. KEN 88 Ursynów - metro Stokłosy
do odbioru w dniu 2017.11.27
ul. Chmielna 4 50 metrów od ul. Nowy Świat
do odbioru w dniu 2017.11.27
ul. Czapelska 48 200 m od ronda Wiatraczna
do odbioru w dniu 2017.11.27
ul. Pańska 96 300 m od ronda Daszyńskiego
do odbioru jeszcze dzisiaj (4 egz. na miejscu)
ul. Stawki 8 450 m od CH Arkadia
do odbioru w dniu 2017.11.27
ul. Wspólna 27 przecznica Marszałkowskiej
do odbioru w dniu 2017.11.27
ul. Żeromskiego 1 przy stacji metra Słodowiec
do odbioru jeszcze dzisiaj (5 egz. na miejscu)
Wrocław
ul. ks. Piotra Skargi 22 200 m od Galerii Dominikańskiej
do odbioru jeszcze dzisiaj (1 egz. na miejscu)
ul. Plac Grunwaldzki 25 w budynku Grunwaldzki Center
do odbioru w dniu 2017.11.27
ul. Ruska 2 przy Placu Solnym
do odbioru jeszcze dzisiaj (3 egz. na miejscu)
Zamów przez telefon! (od poniedziałku do piątku):
Telefon12 210 09 02 (linia czynna w godzinach 8.00–20.00)

Moja Lady Jane – opis wydawcy

Prześmieszna, fantastyczna, romantyczna i (niezupełnie) prawdziwa historia Lady Jane Grey. Książka Moja Lady Jane autorstwa Cynthii Hand, Brodi Ashton i Jodi Meadows to jedyna w swoim rodzaju opowieść fantasy osadzona w tradycji ustanowionej przez Narzeczoną dla księcia Williama Goldmana, której bohaterami są król niespecjalnie garnący się do królowania, jeszcze mniej garnąca się królowa i szlachetny rumak, a która nie grzeszy przesadnie nabożnym szacunkiem dla źródeł historycznych. Bo czasem nawet historii trzeba nieco pomóc.

Szesnastoletnia Lady Jane Grey, mająca niebawem wyjść za zupełnie obcego mężczyznę, wplątuje się w konspirację, celem której jest obalenie jej kuzyna, króla Edwarda. Ale Jane nie zawraca sobie głowy takimi błahostkami, skoro ma niebawem zostać królową Anglii.

Nagrodźmy tę znakomicie napisaną, błazeńską i pełną przygód historyczną fantasy gromkim hip, hip, hura! Miłośnicy inteligentnego humoru, barwnej fantastyki i lekkiego romansu będą oczarowani każdą stronicą. (Voice of Youth Advocates)

Tudorowie spotykają Monty Pythona. Przygotujcie się na salwy śmiechu, tylko pereł​​ nie pogubcie​. (Tahereh Mafi, autorka bestsellera "New York Timesa", cyklu "Dotyku Julii")

FacebookTwitter
Moja Lady Jane - Dodaj do schowka
Dodawanie do schowka jest możliwe tylko po zalogowaniu na swoje konto.
Data ukazania się w księgarni: 2017.06.30
Recenzja
Opinie czytelników o „Moja Lady Jane”
Średnia ocena: 4,7 na bazie 23 ocen z 23 opiniiOcenaOcenaOcenaOcenaOcena
Autor: Julia, data: 20.11.2017 09:47, ocena: 5,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Moja Lady Jane

Jeśli mam być szczera to nigdy nie sięgałam po fikcję historyczną i to była moja pierwsza styczność z tym gatunkiem literackim. Postanowiłam sięgnąć po tą książkę, ponieważ w internecie miała bardzo wiele pozytywnych opinii. Tak jak się spodziewałam - zdecydowanie się nie zawiodłam. Wszystko co autorzy włożyli do książki zostało idealnie przemyślane i dodało tej historii wyjątkowości. Styl pisania jest bardzo lekki, dzięki czemu powieść się bardzo szybko czyta. Dodatkowo została napisana w bardzo komiczny sposób. Tak naprawdę co kilka stron śmiejemy się z tego co się tam wydarzyło i czekamy na więcej, więcej i więcej. Koń by się uśmiał! Fabuła jest totalnie nieprzewidywalna, którą poznajemy z perspektywy trzech doskonale wykreowanych postaci: Jane, króla Edwarda i Gifforda. Są oni przecudowni, fantastyczni, bajeczni, po prostu NIESAMOWICI! "Moja Lady Jane" zdecydowanie stała się powieścią mojego życia. Kocham, kocham, kocham! ♥
Autor: Stella Aga, data: 09.11.2017 19:50, ocena: 4,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Historia z przymrużeniem oka

Historia jest bardzo interesującą nauką, która pozwala przenieść się nieco wieków wstecz. Przeszłość to wielka zagadka i chyba nigdy nie zgłębimy wszystkich jej tajemnic. Historycy często nie są zgodni co do wielu tez. A co gdyby tak pobawić się historią i spróbować wymyślić wersje wydarzeń, które według nas są najbardziej prawdopodobne? Trzy autorki powieści "Moja Lady Jane" wpadły właśnie na taki pomysł.

Według historii Jane Grey wstąpiła na tron po śmierci swojego kuzyna Edwarda, jednak panowała zaledwie dziewięć dni, bowiem na szafot wysłała ją Maria, siostra zmarłego króla. Na szczęście w tej powieści można o tych faktach zapomnieć... Poznajcie szesnastoletnią czerwonowłosą Jane, która dowiaduje się, że ukochany kuzyn Edward bez jej wiedzy wyraził zgodę na jej małżeństwo z niejakim Giffordem. Dziewczyna jeszcze nie wie, że król umiera i właśnie została wplątana w wielką polityczną intrygę. Na domiar złego okazuje się, że Gifford jest Edianinem, ale nie potrafi kontrolować swojej przemiany i od świtu do zmierzchu funkcjonuje jako...koń.
Muszę przyznać, że książka mnie bardzo zaskoczyła. Spodziewałam się co prawda, że będzie nietypowa, ale chyba nie aż tak. Nie twierdzę jednak, że efekt jest zły, wcale nie. Przede wszystkim autorki rzeczywiście postanowiły pobawić się historią, potraktowały ją z przymrużeniem oka i napisały własną wersję losów Edwarda, Jane oraz jej męża. Stworzona przez nich opowieść jest bardzo wciągająca i ciekawa, przepełniona dynamiczną akcją. Rozwój wypadków niekiedy naprawdę zaskakuje. Poza tym wprowadzony został wątek fantastyczny, polegający na zdolności pewnej grupy osób do przemieniania się w zwierzęta. Jedni są w stanie to kontrolować, a inni niestety muszą się tego nauczyć. Można zatem domyślić się, że wywołuje to niemałe zamieszanie.
Styl autorek jest idealny do tego typu powieści. Z przyjemnością chłonęłam każde słowo i miałam wrażenie, że pisarki nawiązują swego rodzaju kontakt z czytelnikiem. Niekiedy pojawiają się wtrącenia w nawiasach, które dodają całości niepowtarzalnego charakteru. Ponadto powieść jest pisana w sposób nieco żartobliwy, nie brakuje zabawnych sytuacji, dialogów itp. Momentami naprawdę można wybuchać śmiechem. Mam wrażenie, że autorki postanowiły napisać właśnie taką humorystyczną wersję typowych historycznych romansów i opowieści o intrygach politycznych i walce o tron.
Polubiłam bohaterów i szczerze im kibicowałam. Zresztą każdy z nich jest zupełnie inny i posiada pewne cechy charakterystyczne, dzięki którym się wyróżnia oraz sprawia wrażenie realnej postaci. Szczególnie ciekawą bohaterką jest Jane, która ma wojowniczą naturę, a przy tym jest molem książkowy. Edward z początku wydawał mi się trochę nieporadny, ale z czasem zmienił się na plus. Gifford początkowo był wielką zagadką, a poza tym też ma jak gdyby dwie natury. Naprawdę każda postać ma coś w sobie, a do tego niektórzy są Edianami.

Czy powieść ma jakieś wady? Przede wszystkim należy mieć świadomość tego, że to książka typowo rozrywkowa, którą trzeba potraktować jako relaks i odpoczynek od trudniejszej literatury. Właściwie jest to swego rodzaju bajka. Mogłabym zarzucić jej momentami zbytnią naiwność i prostotę. Będę oczywiście miło wspominała lekturę, ale nie mogę niestety nazwać jej swoją ulubioną. Wiele wydarzeń było bardzo przerysowanych i możliwe, że taki był zamysł autorki, ale nie porwało mnie to aż na tyle.
Podsumowując, "Moja Lady Jane" to bardzo nietypowa, lekka i humorystyczna opowieść, która pogrywa sobie z historią i naśmiewa się z misternych politycznych intryg. Oprócz tego znajdziecie tu masę przygód, uczuć i nieco fantastyki. Na jesienny wieczór jest to idealna rozrywka.
Autor: Agnesja, data: 05.11.2017 19:54, ocena: 5,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Genialna

Często słyszę, że książki historyczne nie są ciekawe, w związku z tym nie cieszą się dużym zainteresowaniem u młodszych czytelników. A gdyby tak przyjrzeć się przeszłości w krzywym zwierciadle? W końcu pamięć wypacza pewne wydarzenia, nie jest do końca prawdą, istnieje w naszym umyśle i poddawana jest obróbce pod kontem rzeczywistości. Cynthia Hand, Jodi Meadows i Brodi Ashton dokonały pozytywnej nadinterpretacji. Puściły wodzy fantazji i stworzyły coś, czego w Polsce jeszcze nie było, fantastykę opartą na historycznym realizmie - "Moją Lady Jane".

Anglią rządzi konflikt, nie tyle między rodami królewskimi co między Nieskalanymi - zwykłymi ludźmi, a Ewianami - zwierzętami w człowieczej postaci. W świat intryg i zagrożenia wplątana zostaje młodziutka Lady Jane Grey, która obejmuje tron po umierającym Edwardzie Tudorze. Aby stała się prawdziwą królową, musi poślubić mężczyznę, który, jak się okazuje, lubi często biegać po polach jako... koń. Aby tego szaleństwa było mało, Ewianie muszą walczyć o kraj, a królewskie intrygi mogą zagrażać życiu Jane i jej mężowi. Niebezpieczeństwo, ucieczki i śmiechu co nie miara. Nawet koń by się uśmiał.

Autorki zrobiły coś, z czym jeszcze nigdy nie miałam do czynienia. Zainspirowały się faktami historycznymi aby stworzyć zupełnie nową, świeżą opowieść, a czytelnicy, ciekawi faktycznych podstaw fabuły, zmuszeni są sięgać do źródeł. Tak i ja, przed lekturą zapoznałam się z historią Jane Grey, która w dosłownie szalony sposób trafiła na tron Anglii, po czym została ścięta. Mimo iż autorki tylko zainspirowały się jej postacią, to jednak czuć odwołanie do historii krótko panującej lady Grey. Ogromną pomocą są tutaj dopiski, które przerywają bieg akcji, i autorki tłumaczą dlaczego o czymś napisały, co je zainspirowało. Miejscami mogło to odrobinę irytować, bo czytelnik zmuszony jest oderwać się od fantastycznego w najciekawszych momentach. Niewątpliwie jednak komentarze autorek sprawiają, że czujemy się ważni i bardziej angażujemy się w opowieść.

"Moja Lady Jane" to opowieść iście szalona i mam wrażenie, że autorki wcisnęłyby czytelnikom największą bzdurę w taki sposób, iż byliby zachwyceni opowieścią. To tak jakby opowiadały szalone historie przy popołudniowym spotkaniu przy ciastku i kawie, tylko po to, aby poprawić nam nastrój. A my siedzimy, słuchamy, chłoniemy każdy szalony pomysł jak gąbka.

Oprócz niesamowitej narracji, w książce rozkochują nas bohaterowie, Lady Jane, Edward i Gifford. Są oni tak kochani, tak wyraziści, inteligentni, że dla nich samych warto przeczytać tą książkę. Dialogi między nimi są po prostu rozbrajające, a my czujemy się jak na rodzinnym przyjęciu pełnym swobody, żartów i szalonych pomysłów.

Żeby nie było tak idealnie - jest jedna malutka kwestia, która mnie lekko zawiodła. Liczyłam w tej książce na klimat epoki, spacery po ogrodach, piękne suknie, surowa etykieta, maniery, realia życia w tamtych czasach. Ale to taki malutki zarzut, w końcu takie wymagania spełni pierwsza lepsza książka historyczna. A "Lady Jane Grey" zdecydowanie takową nie jest.

Ta powieść wyskakuje z lodówki, wszędzie jej pełno, każdy ją poleca. I ja również, chociaż rozpoczynałam lekturę z dystansem. To idealny sposób na poprawę humoru. Uśmiechniecie się nie raz, zapałacie miłością do bohaterów i autorek, poczujecie się jak podczas babskich pogaduszek, wciągniecie się w historię jak rzadko kiedy. No nie ma innej opcji!
Autor: Karolina Szymczak, data: 22.10.2017 12:50, ocena: 5,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Genialna!

Ta książka jest genialna! Powieść historyczna w klimatach YA z wielką dozą humoru.
Gdy byłam młodsza, uwielbiałam serię książkową "Strrraszna historia". Lekka, zabawna i wciągająca forma przedstawiania historii (nawet jeśli nie do końca prawdziwa). Humor autorek przywodzi mi na myśl tamte genialne pozycje.
W powieści mamy ludzi zwykłych i tzw. Ewianów (ludzi posiadających zdolność przemiany w jakieś zwierzę). Jestem pewna, że inspiracją był dla autorek konflikt katolicy-protestanci, który był silny w tamtych czasach. Wyszło im to genialnie. Wszystko było bardzo dobrze przemyślane i nadało historii tej wyjątkowości!
Akcję poznajemy z perspektywy trzech postaci: Jane, Gifforda i króla Edwarda. Każda z postaci jest niesamowicie wykreowana. Tak bardzo polubiłam ich wszystkich (najbardziej Gifforda, dajcie mi takiego chłopaka)!
Książka jest pełna humoru i uroku. Niektóre sceny były tak urocze, że nie mogłam przestać się uśmiechać. Wielokrotnie śmiałam się w głos z żartów i absurdów pojawiających się w powieści. Mam ochotę polecać ją wszystkim, bo w jej przypadku mam wrażenie, że może spodobać się każdemu. Naprawdę nie czekajcie ani chwili i bierzcie się za jej czytanie!
Autor: Ola, data: 19.10.2017 21:21, ocena: 4,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Król, dziewczyna i... koń!

Uwielbiam czasy tudorowskiej Anglii oraz książki fantastyczne i baśniowe, więc „Moja Lady Jane” wydawała się być dla mnie stworzoną.

Książka opisuje historię Lady Jane Grey, niesławnej „dziewięciodniowej królowej” Anglii. Całość rozgrywa się w ostatnich dniach panowania umierającego Edwarda VI, następnie w krótkim okresie rządów tytułowej Jane Grey aż po przejęcie władzy przez Marię I. Opowieść ta jednak, delikatnie mówiąc, odbiega od znanej nam prawdy historycznej, a cały koncept książki oparty jest na fantastycznych postaciach Eđianów. Okazuje się, że część ludzi ma zdolności do przemiany w zwierzęta, jednakże ta odmienność nie jest zbyt dobrze widziana na dworze, w tym przez siostrę króla, Marię Tudor. Młody Edward VI (skąd inąd bardzo sympatyczny typowy nastolatek, który marzy raczej o pierwszym pocałunku niż o panowaniu Anglią) pada ofiarą spisku, w wyniku którego następczynią tronu ma zostać jego młodziutka Jane wraz z nowo poślubionym małżonkiem Giffordem. I wszystko byłoby zgodnie z prawdą historyczną, ale w tym momencie na scenę wkracza niesamowita wyobraźnia autorek powieści. Mąż Lady Jane okazuje się bowiem być koniem, który jedynie nocą przyjmuje ludzka postać. Początkowo niechętni sobie małżonkowie zostają uwikłani wbrew swojej woli w cały szereg spisków, w tym w przejęcie władzy po rzekomo zmarłym Edwardzie Rodzi się między nimi nić porozumienia i chęć pomocy młodemu królowi w odzyskaniu utraconego tronu oraz ocaleniu wszystkich Eđianów przed niechybną śmiercią na stosie, co planuje przyszła królowa Maria.

Nie ulega wątpliwości, że ta opowieść potoczy się zupełnie innymi drogami niż przekazują nam to książki od historii. I w tym tkwi cały urok tej książki. Zamienia ona bowiem krwawą i smutną historię Jane Grey w prześmieszną opowieść o przyjaźni, miłości i odwadze, okraszoną tak lubianymi przeze mnie elementami baśniowymi. Jest to powieść niewątpliwie warta uwagi, zwłaszcza jeżeli macie ochotę na przyjemną baśń z nutką humoru.
Autor: Thievingbooks, data: 14.10.2017 18:57, ocena: 5,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Moja Lady Jane

Kiedy trzy cenione autorki łączą się w trio i piszą wspólną książkę wiadomo, że będzie wybuchowo. Wlicza się w to również niekontrolowane wybuchy śmiechu i wybuchową fabułę, która w przypadku książki "Moja Lady Jane" po prostu rozkłada na łopatki.

Szesnastoletnia Jane jest kuzynką Edwarda, obecnego króla Anglii. Wszystko byłoby dobrze, gdyby nie to, że choroba Edwarda zmusza go do wydania za mąż jego kuzynki. Jane pada ofiarą zaaranżowanego małżeństwa z Giffordem i może zaczęłaby się martwić, gdyby w międzyczasie nie wmieszała się w intrygę mającą na celu obalenie króla. Nieświadomie oczywiście. Pech chce, że jeden problem ciągnie za sobą drugi, więc w konsekwencji Jane zaplątuje się w naprawdę zawiłą nić intryg i wielkich nieporozumień. Jak wybrnie z całej tej, pokręconej sytuacji?

Fabuła tej książki to jeden wielki misz-masz, który jednocześnie wciąga na całego. Każdy ruch bohaterki to ciąg przyczynowo skutkowy, który prowadzi czytelnika w nieznanym kierunku. Powieść historyczna płynnie przechodziła w młodzieżową, by za moment wprowadzić zaskakujące elementy fantasy. Przyznaję, że autorki spisały się na medal, bo podobnej lektury jeszcze w swoich rękach nie miałam. Patrząc z góry mam poczucie, że jest to przecież książka oparta na prawdziwych historycznych wydarzeniach (Jane Grey żyła w rzeczywistości), zatem mogę śmiało Was zapewnić, że pośród perypetii głównej bohaterki i jej przyjaciół wyciągniecie kilka cennych faktów historycznych. Ale jednocześnie jest to książka niezwykle optymistyczna, trochę przygodowa a trochę komediowa, w której dosłownie wszystko jest możliwe.

Ciekawa fabuła to także przemyślany pomysł. Bohaterowie to wiarygodne i charyzmatyczne postacie, których nie sposób nie polubić a wydarzenia - wbrew pozorom - stanowią logiczną całość. Jednak to co zaskoczyło mnie najbardziej to radość jaka biła z każdej czytanej strony. Lekcja historii na wesoło w połączeniu z naprawdę ważnymi tematami to pomysł, który przypadnie do gustu każdemu. Kto by pomyślał, że walka o tron, dworskie intrygi i konflikt kościoła anglikańskiego z katolickim mogą tak sprawnie połączyć się z wartościami takimi jak miłość, przyjaźń i bezsprzeczne oddanie? W dodatku autorki wplotły w fabułę uzupełnienia, które okazały się idealnym komentarzem do czytanej treści.To najlepsza propozycja z aktualnych literackich nowości.

Jest w tej książce świeżość i blask, które wyróżniają ją na tle innych. Szczere poczucie humoru, brak schematów i dojrzałość połączona z młodzieńczą nieprzewidywalnością - oto przepis na historię zwartą na stronach "Moja Lady Jane". Inna niż wszystkie, niepowtarzalna oraz jedyna w swoim rodzaju. Każde pozytywne słowo wypowiedziane na temat tej książki ma w sobie ziarno prawdy, ale dopiero w połączeniu może oddać jej wartość. Jednak całą prawdę odkryjecie sami, kiedy zdecydujecie się na lekturę. A jest ona absolutnie warta każdego poświęconego jej czasu. Gorąco polecam!
Autor: Zośka07, data: 08.10.2017 19:00, ocena: 5,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Mieszanka doskonała!

„Moja lady Jane” oficjalnie stała się książką tych wakacji i ogólnie mojego życia. G. E. N. I. U. S. Z.

Jak na ironię, kiedy po raz pierwszy usłyszałam o niej na booktubie, od razu mnie odrzuciła; nie obejrzałam żadnej recenzji, nie przeczytałam opisu, totalnie ją zdyskwalifikowałam za samo określenie „historyczna”. Nie dotarło do mnie to, że jest niesamowita, na maxa zabawna i po prostu cudowna. Tylko to, że opowiada historię historycznej postaci. Nudy. Antyk. Nie dla mnie.
Więc kiedy wreszcie postanowiłam ją kupić – miesiąc po premierze – i przeczytałam opis, zrozumiałam, że moje życie nie miało sensu, przed „Moją lady Jane”.
Okey. Po pierwsze Edward umiera. Król Anglii Edward VI jest chory na gruźlicę, najprawdopodobniej grozi mu śmierć i nie ma dla niego nadziei.
Po drugie lady Jane Grey kocha książki (piąteczka!) i ani myśli o ślubie z jakimś głupim lordem, a już tym bardziej nie marzy o tronie, gdyby Edward rzeczywiście kopnął w kalendarz.
Po trzecie i najważniejsze: Gifford jest koniem.
Na skutek okropnej intrygi Edward… hm… sprawdźcie sobie w Internecie, co się z nim dzieje, w końcu ten chłopak na serio był królem. Fabuła jest totalnie nieprzewidywalna, do reszty wciągająca, zupełnie nieprawdopodobna (co z tego, że to się wydarzyło naprawdę?). Bohaterowie są PRZECUDOWNI i NIESAMOWICI; od końskiej natury G, przez futerkowość Grace, aż po rude włosy Jane i wielki nochal Lorda Dudleya. W moim egzemplarzy „Mojej lady Jane” znajdują się 74 karteczki samoprzylepne oznaczające zabawne fragmenty. Ludzie! 74, a ta pozycja nie ma nawet 400 stron!
Książka autorstwa „trzech lejdis”: Cynthii Hand, Brodi Ashton i Jodi Meadows rozwala system, jest cudowna, najlepsza na świecie i przezabawna, że koń by się uśmiał! Polecam!!!
Autor: Idę czytać., data: 08.10.2017 11:28, ocena: 4,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Alternatywna wersja historii

Książki historyczne nie są dla mnie. Po prostu. Powieści historyczne już bardziej, ale nie jest to mój ulubiony gatunek. Książki dla młodzieży? Wszystkiego trzeba próbować. Tak było z ,,Moja Lady Jane" autorstwa trzech(!) kobiet. Sięgnęłam po nią z otwartą głową i to było najlepsze co mogłam zrobić.Czy szesnastolatki wychodzą za mąż? A za obcego mężczyznę? Jane Grey nie miała wyjścia. Nieświadoma intrygi stanęła ma ślubnym kobiercu i przyrzekła miłość i wierność Giffordowi, którego nie znała. Nie znała też jego... hm... magicznej przypadłości. Król Edward, który na łożu śmierci (tak mu się przynajmniej wydawało) zdecydował o przyznaniu korony Jane rozpętał prawdziwą wojnę. Historia Jane i Gifforda, króla Edwarda co nie specjalnie chce być królem, Krwawej Marii marzącej o spaleniu na stosie poddanych i sprytnej Szkotki Grace to zabawa na kilka ładnych godzin. Historia odrobinę zmieniona przez szalone autorki, ich zabawne wtrącenia i humor, który nie opuszcza bohaterów nawet w obliczu zagrożenia sprawiają, że książkę czyta się bardzo dobrze. Uwielbiam inteligentne żarty i zadziorność stworzonych bohaterów. Zawłaszcza Gifforda. No koń by się uśmiał;)
A czy znajdziemy w tej historii jakieś głębsze przesłanie? Miłość, uczciwość, oddanie i prawdomówność, oto wartości, które w lekki sposób autorki przekazały czytelnikom.
Autor: Zaczytana od pierwszego wejrzenia, data: 27.09.2017 11:00, ocena: 5,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Koń by się uśmiał!

Dla tej książki można stracić głowę!

Jestem sztywniarą. Skończyłam historię (dla przyjemności) i filologię klasyczną (uwaga – dla zabawy). To o czymś świadczy. Uwielbiam historyczne opracowania naukowe, powieści z historią w tle, biografie, historyczne seriale i filmy. Nie znoszę za to (albo tak mi się tylko wydaje) tworzenia historii alternatywnej. Pamiętam, że kiedyś widziałam kilka odcinków serialu Nastoletnia Maria Stuart i miałam ochotę własnoręcznie pozbawić się oczu, poprzez wyłupienie ich pilotem do telewizora. Poziom głupoty tego serialu zraził mnie do takich tworów.
Oto nadeszła wiekopomna chwila – przeczytałam powieść młodzieżową z wykreowaną alternatywną historią. Było wspaniale!

Większość ludzi kojarzy coś tam z historii Tudorów, Krwawych Marii, Elżbiet Pierwszych i innych takich. To smutne opowieści. O królach umierających przedwcześnie, królowych skazujących innowierców na stos, młodych dziewczętach skróconych o głowę – nic śmiesznego. A co dostajemy w Mojej Lady Jane?

Mamy główną bohaterkę, Jane Grey, która najbardziej na świecie kocha czytać, ale czytanie powieści o czytającej osobie byłoby nudne, więc Jane zostaje wplątana w polityczną grę o koronę Anglii i małżeństwo, które na wielu płaszczyznach ją zadziwi.

Co jeszcze? Mamy umierającego króla Edwarda i jego siostry – Marię i Elżbietę. Zamiast protestantów mamy Eđianów (Ewianów), którzy posiadają magiczne zdolności, więc wytłumaczenia niektórych wydarzeń toną w oparach absurdu a zachowanie powagi graniczy z cudem.

Moja Lady Jane to przede wszystkim fantastyczni bohaterowie, do których zapałałam miłością od pierwszej strony. Do tego ogromny ładunek humoru, który powoduje niekontrolowane parsknięcia śmiechem w trakcie lektury. W powieści podobała mi się ironia i uszczypliwość autorek, które wyśmiały autorytety naukowe (rozwodzące się w opasłych tomiszczach nad nieistotnymi szczegółami) i poważne badania historyczne (umówmy się – często oparte na gdybaniu). Autorki zakpiły z typowych mdląco-różowych młodzieżówek (wystarczy popatrzeć na związki i relacje uczuciowe bohaterów) i świetnie zabawiły się konwencją. Oprócz historii pełnej żartów sytuacyjnych, barwnych postaci, zabawnych dygresji autorek, otrzymujemy powieść (uwaga – polecę wapniakiem) pełną młodzieńczego uroku. To coś nowego i świeżego (albo się zestarzałam, mam demencję i zaniki pamięci). W każdym razie, nie od dziś wiadomo, że śmiech odmładza, więc gdyby ktoś pytał, to dzisiaj jestem bardzo nieletnia.

Zamiast zwyczajowego podsumowania, będzie cytat na zachętę: Jeśli prawda o dalszych losach naszych bohaterów przeraża cię, a – na Boga! – powinna cię przerażać, lepiej zaprzestań czytania w tej chwili. Ale jeśliś jest buntownikiem, przyjacielem prawdy i nieprzyjacielem systemu, aliantem miłości wierzącym w pradawną magię, czytaj dalej.
Autor: itysiek_reads, data: 19.09.2017 21:38, ocena: 5,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Historia na wesoło

Autorki powieści „Moja Lady Jane” zabierają nas w arcyciekawą historyczną podróż po XVI-wiecznej Anglii. Cynthia Hand, Brodi Ashton i Jodi Meadows serwują nam upiększony kawał historii w przystępnej i przezabawnej formie.

Z bliska przyglądamy się rodzinie Tudorów, od Henryka VIII, poprzez Edwarda VI, Lady Jane Grey, Marię, aż po Elżbietę I. Po śmierci ojca 9-letni Edward zasiada na królewskim tronie. Obecnie ma 16 lat, jest śmiertelnie chory i nie bardzo nadaje się na króla. Jego pomocnik i doradca, lord Dudley, sprytnie podsuwa mu kandydaturę Lady Jane, a za jej małżonka posłuży jego najmłodszy syn, z pochodzenia Ewianin, lord Gifford, który całymi dniami hasa po polanie pod postacią… konia. Tak, dokładniej pięknego, kasztanowego ogiera. Brzmi absurdalnie, ale za to bardzo ciekawie! A im dalej w książkę tym lepiej. :)

Książka jest oczywiście z gatunku fantasy historycznego, ale za to bardzo dokładnie oddaje historię Anglii, przez co w przystępny sposób możemy dowiedzieć się, jak wyglądały koneksje na tronie angielskim. Oprócz dawki historii, dostajemy olbrzymią dawkę humoru, a komizm słowny wraz z grą słów doprowadza do łez! Od samego początku zapałałam ogromną sympatią do bohaterów – Edwarda, Jane, Gifforda, Grace, babci Elżbiety, Petunii i innych. Pikanterii i koloru dodaje książce magiczny wątek, a mianowicie zmiennokształtność ludzi, którzy przybierają postaci zwierząt. W książce nie brakuje licznych zwrotów akcji, przez co nie sposób oderwać się od przygód bohaterów. Na każdym kroku książka mnie zaskakiwała, a ja coraz bardziej zżywałam się z bohaterami, dlatego teraz czuję ogromną pustkę i żałuję, że tak szybko skończyła się ta historia. Nie można zapomnieć o miłości Jane do książek – opisy jej czytania, troski o książki i zamartwianie się o brak miejsca na nowy regał trafią chyba do każdego książkoholika i sprawią, że z miejsca pokocha on Lady Jane!
„Najgorsze w jej nowych komnatach było to, że przez szafy, toaletki i kotary nie było miejsca – ani krztyny! – na nowy regał z książkami. Kto normalny sypia w pokoju bez książek?” – s. 171

Podsumowując, książka jest dla mnie ogromnym zaskoczeniem i staje się dla mnie książką roku w gatunku fantasy! Jej humor trafia do mnie całkowicie, bohaterowie sprawiają, że mam ochotę wskoczyć na karty książki i razem z nimi pocwałować (:D), a ich niesamowicie ciekawe przygody przyprawiają mnie o szybsze bicie serca. Długo nie zapomnę o tej książce, staje się jedną z moich ulubionych, o czym świadczy fakt, że w tym momencie mam ochotę zacząć ją na nowo. Jak dla mnie – arcydzieło. POLECAM po stokroć! :)
Autor: Honorata, data: 18.09.2017 17:56, ocena: 5,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Końskie zaloty

Pierwsze co mi przyszło do głowy po przeczytaniu książki to to, że była ona bardzo dobra. Po przeczytaniu pozostaje efekt wow.
Sięgając po nią miałam dosyć sceptyczne nastawienie, ponieważ czytałam dużo bardzo dobrych opinii na jej temat, a ostatnio trochę się na takich opiniach przejechałam. To co innym bardzo się podobało mi już niekoniecznie.
Na samym początku myślałam, że to będzie książka w stylu Dożywocia Marty Kisiel lub Rafaela Bieleckiego Aniki Stasińskiej. Pełna absurdalnego humoru i bardzo dziwnych sytuacji. Jednak było to coś innego, chociaż i w niej jest sporo zabawnych sytuacji.
Jest to książka fantastyczna, która do połowy przeplata się z wątkami historycznymi, w drugiej połowie akcja jednak rozmija się z tym co naprawdę kiedyś się wydarzyło. Występują w niej lady Jane, Edward VI, Maria I, Dudley i jeszcze kilka innych postaci historycznych.
Jeśli miałabym wymienić dwie najważniejsze zalety tej książki byłaby to fabuła i bohaterowie. Widać, że pomysł na fabułę autorki miały już od samego początku. Niczego mi w niej nie zabrakło. Był w niej humor (bardzo dużo dobrego humoru), wątek romantyczny (i to nie jeden), trochę strachu, sytuacji magicznych. Czyli wszystko to co w książkach lubię. Podobało mi się to jak w niektórych momentach autorki zwracały się wprost do czytelnika. Był to ciekawy zabieg, który tylko urozmaicał lekturę. Druga zaleta to bohaterowie, których można polubić. Trudno by mi teraz było wybrać tylko jednego ulubionego bohatera, ponieważ każdy miał coś w sobie i wszystkich ich polubiłam.
Książkę z ręką na sercu mogę polecić każdemu. Czyta się ją bardzo szybko, więc jest idealna dla tych co nie mają dużo czasu na czytanie.
Autor: Carmen, data: 05.09.2017 19:55, ocena: 4,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Porządna dawka przygody!

Na pewno wielu z Was, siedząc w szkolnej ławie cierpiało potężne katusze, gdy zaczynała się lekcja historii. Te wszystkie daty, miejsca, postacie… Jestem pewna, że nie tylko w mojej głowie rozgrywały się wówczas niestworzone rzeczy, które uatrakcyjniały przerabiane akurat wątki. Cynthia Hand, Brodi Ashton oraz Jodi Meadows zrobiły coś podobnego, tylko że ich pomysły przelane zostały na papier.

„Moja Lady Jane” to opowieść o szesnastoletniej Jane, lubującej się w książkach, książkach i… tak, zgadliście, książkach. Zrobiłaby dla nich wszystko. Cóż więcej można o niej powiedzieć? Jej życie jest nieskomplikowane, ale do czasu. Pewnego dnia dowiaduje się, iż ma wyjść za Gifforda. Oczywiście nie jest tym faktem zachwycona, bo faceta nawet na oczy nie widziała. Jednak obyczaje w XVI-wiecznej Anglii stanowią jasno – rodzice mają znaczący wpływ na to, kogo poślubi ich pociecha. Ale to dopiero czubek góry lodowej, ponieważ małżeństwo ma drugie dno, a nawet i trzecie. Ogólnie rzecz ujmując: jest do bani.

Mam mnóstwo przemyśleń po lekturze książki, ale jedno wybija się ponad wszystkie – motyw przemiany ludzi w zwierzęta. Wydaje mi się, że nigdy nie wpadłam na taki pomysł i w sumie się nie dziwię. Pomysł ten jest dla mnie nie do końca trafiony, choć w wielu książkowych przypadkach przydatny. Z początku świetnie się bawiłam, ale z czasem ten motyw zaczął mnie nudzić, aż w końcu męczyć. Szkoda, bo to chyba jedyny i największy minus książki. Taki klasyczny strzał w stopę.

Nie mogę nie odnieść się do wielu pozytywnych opinii, w których zapewniano mnie o potężnej dawce dobrego humoru i śmiechu do łez. Nic takiego nie miało miejsca. Owszem, było dobrze. Dialogi lekkie, treść w przystępnym języku, cięte riposty, żarciki sytuacyjne, ale ani razu się nie zaśmiałam. Jednak mam na uwadze, że to tylko zbyt duże oczekiwania, a nie pewien brak. Gdybym tylko nie słuchała opinii innych, nawet nie zwróciłabym na to uwagi. Całość byłaby przyjemna i koniec. Ale niestety.

Jak w przypadku każdej książki, warto odnieść się do bohaterów. Kto zwrócił moją uwagę?

Lady Jane – uparta, inteligentna, o nietuzinkowej urodzie, która podobała się niewielu mężczyznom. Irytowała mnie jej miłość do książek, ponieważ były najważniejsze. Rozumiem miłość do słowa pisanego, ale Jane w wielu przypadkach przesadzała. Poza tym ten motyw przewijał się zbyt często. Jane wydawała mi się zbyt idealna. Wręcz mało prawdziwa.

Gifford – facet o gołębim sercu i stalowych mięśniach. Mąż Jane, który pod jej wpływem zmienił nieco swoje zachowanie, ale mimo wszystko nie pozwolił sobie wejść na głowę. Nie sposób go było nie polubić i jest na samym szczycie listy moich ulubieńców. W zasadzie próżno szukać u niego wad. Wzbudzał same pozytywne emocje. Bohater idealny!

Edward – nieco płochliwy, rozpieszczony i nieporadny szesnastolatek, który nie nawykł wykonywać prostych, codziennych czynności. Król, którego podstępem pozbawiono tronu i co do którego nieustannie żywiłam mieszane uczucia. Do teraz nie potrafię powiedzieć, czy jest postacią dla mnie pozytywną czy negatywną.

Gdyby ktoś zapytał, jakie kolory kojarzą mi się z „Moją Lady Jane”, odparłabym, że zdecydowanie zielony, czarny oraz żółty. Dlaczego? Zielony to symbol przyrody, pośród której działo się bardzo wiele. Pościgi, ucieczki i tego typu tematy. Czarny to symbol pewnej siostry Edwarda, której należałoby się wręcz bać. Czytając, miałam wrażenie, iż w jej żyłach płynęła smoła, a wieczorem diabeł mówił jej dobranoc. To zła kobieta była! A żółty to Gifford. Pocieszny i wesoły jegomość, przy którym chętnie spędzałabym całe dnie. To takie słońce, na widok którego człowiek zawsze się uśmiecha.

„Moja Lady Jane” to dopiero pierwsza część serii „Ladyjanistki” i nie sposób odmówić autorkom umiejętności stworzenia pewnego klimatu, który charakteryzuje świetną przygodę. Mam nadzieję, że doczekam kiedyś ekranizacji, bo z pomocą najnowszej technologii, film na pewno wciągałby bez reszty. Ale póki co zostaje książka i własna wyobraźnia, która nie ma przecież żadnych ograniczeń.
Autor: Wioleta, data: 31.08.2017 14:16, ocena: 5,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Moja Lady Jane

Zanim zacznę, najpierw mała lekcja historii. Nie wiem czy wiecie, ale dawno dawno temu żyła sobie pewna szesnastolatka imieniem Jane Grey, która została zmuszona do małżeństwa z całkiem obcym człowiekiem - Guildfordem Dudleyem. Wkrótce potem stanęła na czele państwa, lecz niestety rządziła Anglią tylko dziewięć dni, ponieważ niedługo potem została skazana na śmierć i ścięta w Tower Green na odosobnionej egzekucji zarezerwowanej dla członków rodziny królewskiej.
Dzisiaj opowiem Wam o książce, w której historia Lady Jane potoczyła się troszeczkę inaczej...

Ta historia zaczyna się w alternatywnej Anglii w połowie szesnastego wieku. Były to czasy bardzo niespokojne, a szczególnie zagrożeni byli Eđianie, czyli osoby mające nietypową przypadłość jaką była zmiennokształtność (możliwość przemieniania się z człowieka w zwierzę i odwrotnie). Umiejętność ta była traktowana przez Nieskalanych (ludzi pozbawionych jakichkolwiek mocy) bardzo różnorodnie. Niektórzy sądzili, że zwierzęca magia to coś cudownego, ale niestety znaleźli się też tacy, którzy byli przekonani, że ta przypadłość to przekleństwo, którego natychmiast trzeba się pozbyć.
W tym całym zamieszaniu znajduje się już wcześniej wspomniana szesnastoletnia Lady Jane Grey - rudowłosa, inteligentna, zabawna, posiadająca własne zdanie w każdej sprawie i kochająca książki dziewczyna. Ta się składa, że jest ona również kuzynką śmiertelnie chorego Edwarda, obecnego króla Anglii, który postanowił wydać ją za obcego mężczyznę, żeby po jego śmierci władzę w państwie przejął jej potomek. I nic nie byłoby w tym dziwnego, gdyby nie to, że przyszły mąż Jane - Gifford Dudley jest Eđianem, który na dodatek nie potrafi kontrolować swoich umiejętności (o świcie przemienia się w konia, a o zmierzchu z powrotem staje się człowiekiem). Małżeństwo to jednak nie jedynie zmartwienie Lady Jane. Wkrótce zostanie wplątana w intrygę, z której nie sposób wyjść cało...

"- Czy mam wybór, sire?
- A czy ktokolwiek ma wybór, gdy w grze bierze udział przeznaczenie?"


Jak pewnie zdążyliście już zauważyć, książka pisana jest aż przez trzy autorki, które są przyjaciółkami i pewnego dnia postanowiły naprawić historię. Przyznam szczerze, że zaczynając tę książkę nie byłam pewna, czy mi się spodoba, gdyż nie często sięgam po fikcję historyczną, ale "Moja Lady Jane" zaintrygowała mnie już kiedy usłyszałam o niej w zapowiedziach. Teraz po zakończeniu powieści stwierdzam, że historia została naprawiona naprawdę dobrze :)

Gdyby nie pomysłowość autorek nawet nie wiedziałabym, że taka postać jak Lady Jane Grey w ogóle kiedykolwiek istniała. Nie wiemy jaka była w prawdziwym życiu, ale w książce została wykreowana naprawdę świetnie jako inteligentna, mądra i zabawna dziewczyna. Z resztą nie tylko ona przypadła mi do gustu. Król Edward to postać również niczego sobie. Co prawda na początkowym etapie opowieści miał skłonność do seksizmu, ale po wydarzeniach jakie później nastąpiły można mu to wybaczyć. Oczywiście nie możemy pominąć zmiennokształtnego Gifforda. Jego poczucie humoru i wiersze, które wymyślał co jakiś czas sprawiły, że był moją ulubioną postacią w całej książce. O wszystkich wydarzeniach dowiadujemy się właśnie z perspektywy tej trójki, którą pokochałam całym sercem.

"Miłość nie oczyma patrzy, ale sercem,
A Kupidyn skrzydlaty wiecznie trwa w rozterce."

A jeśli już mowa o miłości to oczywiście nie mogło zabraknąć wątku (a nawet dwóch) miłosnego. Początkowo zapowiadało się na trójkąt miłosny, ale bardzo się cieszę, że autorki postanowiły jednak z niego zrezygnować, a zamiast tego sprawiły, że ta z pozoru nudna opowieść stała się po prostu fantastyczna (i to dosłownie :D).


Ogromnym plusem powieści jest oczywiście barwna fantastyka. Teraz już nie wyobrażam sobie tej historii bez naszych cudownych Eđianów!

Na dodatek w książce było tyle humoru, że nie tylko Gifford, ale także każdy inny koń (i człowiek) by się uśmiał. W większości była to zasługa Jane, której komentarze momentami były nie na miejscu, ale bez obaw, bo inni bohaterowie też mają cięty język.

"- Czy to był koński żart?
- Gdzie-e-e-e tam - zarżała."

"Moja Lady Jane" to książka, dla której warto zarwać noc. Jeśli ktoś śledzi moje relacje na instagramie to wie, że w moim przypadku właśnie tak było. To lekka, zabawna, fantastyczna i romantyczna książka, wręcz idealna na lato. Serdecznie zachęcam Was do sięgnięcia po całkiem nową historię Lady Jane Grey. Jestem przekonana, że się nie zawiedziecie.

zapoczytalna.blogspot.com/2017/08/moja-lady-jane-cynthia-hand-brodi.html
Autor: Maadziuulekx3, data: 17.08.2017 21:38, ocena: 5,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Rewelacyjna!

Dobra książka jest pierwszym sposobem na ucieczkę od problemów prawdziwego życia. Dlatego tak kocham czytać. Czuć w rękach ciężar opasłego tomu. Rozkoszować się zapachem nowej lektury, szorstkością papieru pod palcami, słodkim szelestem przewracanych stronic. Najbardziej na świecie kocham to, w jaki sposób książki przenoszą mnie gdzieś daleko, poza obręb przyziemnego, dusznego życia. To jak pozwalają mi doświadczyć setek innych żyć. Książki to dla mnie brama do innych światów, do zupełnie innej rzeczywistości, które zapewniają mi niezapomniane wrażenia.

Powieści są dla mnie ważne, dbam o nie i obchodzę się z namaszczeniem i gdy ktoś je źle potraktuje, zniszczy, zaleje, zagnie jedną ze stronic jestem strasznie zła. Dlatego Jane stała mi się taka bliska. Tak jak ja kocha książki, dba o nie i uwielbia przenikać do innego świata, barwnych bohaterów, ciekawych wydarzeń. Bardzo się z nią utożsamiłam. Z ogromnym zainteresowaniem obserwowałam jej losy, kibicowałam jej z całego serca, by jej historia dobiegła szczęśliwego końca. Edwarda i Glifforda też pokochałam ale nie tak jak Jane. Ona była moją ulubienicą!

Cała lektura zapadła mi bardzo w pamięci i jeszcze nie raz wrócę do odmętów opowieści. Autorki zachwyciły mnie swoim piórem i pomysłowością. Połączenie obyczajówki z motywami fantastycznymi to strzał w dziesiątkę. Jest akcja, adrenalina, przemiany, intrygi, przekomarzanie, ślub z przymusu, a wreszcie walka o władzę i miłość. Do tego z precyzją przeplatały losy bohaterów, z czego powstała spójna, logiczna całość, która od początku do samego końca wciąga w swoją historię.
Już na wstępie jesteśmy uświadomieni by nie brać powieści na poważnie tylko z przymrużeniem oka, na luzie. To jest całkowicie zmieniona historia króla Edwarda i Lady Jane, którą na potrzebę książki stworzyły autorki i naprawdę całość wyszła im genialnie! Pokochałam lekturę całym sercem i długo o niej nie zapomnę! W powieści nie zabraknie dużej dawki humoru po której będziecie się śmiać na głos tak jak ja. Ludzie w autobusie dziwnie na mnie patrzyli, gdy co chwilę wybuchałam głośnym śmiechem.

Powiem wam szczerze, że na początku miałam wielkie obawy by zabrać się za lekturę. Napisanie książki w duecie to nie lada wyzwanie a napisanie opowieści w trójkę... no cóż myślałam, że autorki nie podołają temu wszystkiemu i historia będzie słaba i nijaka, jednak po kilku stronach moje obawy zostały rozwiane i z przyjemnością zagłębiłam się w inny, niesamowity świat.

Przygotujcie się na wspaniałą przygodę, zapnijcie pasy i dajcie się porwać ciekawie wykreowanej opowieści, o której później nie będziecie w stanie zapomnieć! Gorąco polecam!
Autor: bookmoment, data: 16.08.2017 10:58, ocena: 3,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Satyryczna fikcja

„Moja Lady Jane” jest nietuzinkową fikcją literacką, (nie)subtelnie ingerującą w prawdziwe historyczne wydarzenia. Humor zawarty w powieści nie jest kiczowaty, ma charakter satyryczny, który staje się dobrym źródłem rozrywki. I choć nie jest to literatura ambitna, tak zapewnia chwilę niezobowiązującej przyjemności.
Autor: kobiecerecenzje365@gmail.com, data: 11.08.2017 14:01, ocena: 5,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Moja Lady Jane

„Moja Lady Jane” to powieść, która niesamowicie zaciekawiła mnie swoim opisem, a gdy dowiedziałam się, że mój blog obejmie ją patronatem medialnym, byłam wniebowzięta, bo czułam, że ta książka ma to „coś”. Czy moje przeczucia okazały się trafne? Zapraszam na recenzję.

Jane ma szesnaście i jest kuzynką Edwarda, obecnego króla Anglii. Niestety Edward jest chory i postanawia wydać Jane za mąż. Mogłoby się wydawać, że to normalna rzecz, ale nie w tej książce. Postanawia zaaranżować jej małżeństwo z Giffordem, który woli by mówiono na niego G. Można by rzec, że chłopak prowadzi podwójne życie i jest... tego Wam nie zdradzę. Jednak małżeństwo to nie jedyny problem Jane, gdyż zostaje ona zamieszana w intrygę, której celem jest obalenie króla Edwarda. Oczywiście dziewczyna nie ma o niej bladego pojęcia. Jak Jane wybrnie ze swoich problemów? Do czego doprowadzi ta zwariowana gra o tron? Przekonajcie się sami.

Jak zauważyliście, bardzo mało zdradziłam Wam z fabuły książki, tylko tyci, tyci Wam ją przybliżyłam, ale nie mogłam zrobić inaczej ponieważ jedna rzecz ciągnie za sobą kolejną, i w taki sposób opowiedziałabym całą książkę. Zdradzę jeszcze tylko, że to powieść z elementami fantasty, w której pojawiają się ludzie - Nieskalani oraz zmiennokształtni – Edianie. Choć bardzo bym chciała coś więcej napisać, to niestety tylko to musi Wam wystarczyć. Mam nadzieję, że mi to wybaczycie, no bo co to byłaby za przyjemność czytać książkę, której treść już znacie.

Muszę przyznać, że autorki niesamowicie mnie zaskoczyły, bo choć czułam, że książka będzie dobra, to chyba jednak nie byłam przygotowana na to co dostałam. A dostałam książkę genialną, rewelacyjną, którą mogę oceniać tylko i wyłącznie jak najwyżej. Autorki mają niesamowicie wybujałą fantazję i stworzyły historię, która pochłania już od pierwszej strony. I choć w książce występują postacie historyczne, to nie musicie znać prawdziwej historii, bo autorki stworzyły coś o wiele lepszego. To lekcja historii na wesoło, bo humoru w tej książce jest co niemiara i aż żałuję, że te panie nie uczyły mnie tego przedmiotu w szkole. Jest jeszcze jeden powód, dla którego to właśnie ta wersja losów lady Jane mi bardziej odpowiada, mianowicie zakończenie nie jest tak tragiczne, jak w rzeczywistości.

Jane to bohaterka, która momentalnie zyskała moją sympatię. To dziewczyna, która cały czas poszerza swoją wiedzę, a książki są jej przyjaciółmi.

„Jane kochała czytać. Nic nie sprawiało jej tak wielkiej przyjemności, jak ciężar opasłego tomu w rękach (…).

Myślę, że już teraz każdy z Was rozumie moją sympatię do tej osoby. Polubiłam także pana G, czyli Gifforda, który rozwalał mnie swoim poczuciem humoru i naprawdę nic tutaj nie wyolbrzymiam, bo zdarzało mi się wybuchać niekontrolowanym śmiechem. Dobrze, że moje dzieci już wiedzą, że gdy mama czyta, to wszystko jej możliwe, bo inaczej mogłabym zostać wzięta za osobę niespełna rozumu.
Chyba każdy bohater tej książki wywarł na mnie jakieś pozytywne wrażenie, a jest to sztuką, więc wielkie brawa dla autorek.

Pisanie książek w duecie jest nie lada wyzwaniem, a tutaj mamy aż trzy autorki. Zawsze mam obawy, gdy czytam takie powieści, jednak dziewczynom wyszło to genialnie, po prostu dobrały się idealnie. Każda z nich pisze lekko i chyba, gdyby na okładce nie było napisane, że są trzy autorki, to ja bym na to nie wpadła. Wszystkie mają świetne poczucie humoru, a i ironia nie jest im obca. Jak możecie się domyślić, każda z nich prowadzi narrację innego bohatera i dzięki temu poznajemy przemyślenia Jane, G oraz oczywiście Edwarda.

„Moja Lady Jane” to powieść koło której nie można przejść obojętnie. To tak jakby alternatywne zakończenie losów cudownej Jane. Znam jej prawdziwą historię, która jest niebywale zadziwiająca, ale i tragiczna. Czytałam o tym książkę i oglądałam film, więc tym bardziej z wielką przyjemnością przeczytałam powieść, która została napisana z lekkim przymrużeniem oka. To naprawdę świetne historyczne fantasty, które zaciekawi wielu z Was.

Gorąco polecam!
Autor: Książki Moni, data: 06.08.2017 17:01, ocena: 5,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Moja Lady Jane

Lady Jane Grey ma tylko szesnaście lat, jednak w wyniku pewnej intrygi, ma zostać żoną całkowicie obcego faceta, który nawiasem mówiąc, ma cztery kopyta, chrapy i piękną sierść, a na puncie jabłek ma małą obsesję. To nie jeden problem Jane, bo poza mężem Giffordem, ma zasiąść na tronie, gdyż jej ukochany kuzyn Edward ciężko choruje i umiera (nie tak całkiem). Walko o władze, miłość i przyjaźń pochłania, a całość jest okraszona sporą dawką humoru, co totalnie Was zachwyci!

Powieść ta jest dziełem trzech autorek, które bardzo swobodnie podeszły do historii i opisały losy dziewięciodniowej królowej Jane, która niestety została stracona. Nie obawiajcie się jednak, nasza droga bohaterka pozostanie w jednym kawałku, a mała modyfikacja znanych faktów podrasowana sporą porcją magii, czyni z tej powieści coś unikatowego, co bez wątpienia sprawia, iż trudno oderwać się od lektury.

Jane kocha książki i jest bohaterką odważną, chwilami irytującą, ale jej lojalność oraz ostry charakterek, bardzo pozytywnie ją wyróżniają. Gifford, zwany również G, to najsympatyczniejszy mężczyzna z tej książki i cichutko do niego wzdychałam z rozmarzenia. Edward jest królem, lecz jego niewiedza i nieumiejętność poradzenia sobie w normalnym życiu denerwowały mnie, lecz z biegiem wydarzeń, chłopak dorośleje i nabiera doświadczenia. Trudno opisać bohaterów, bo są wyjątkowi i sympatyczni, a poznając ich losy, łatwo obdarzyć ich uczuciem.

Narracja to prawdziwe mistrzostwo. Wszechwiedzący narrator skupia się na perypetiach trójki bohaterów, których losy są ze sobą mocno splecione. Autorki wielokrotnie zwracają się do czytelnika z komentarzem do toczących się wydarzeń. Język jest prosty, a wymieszanie starego i obecnego słownictwa dało dobry i zabawny efekt. Książka jest lekka, wielokrotnie wybuchałam śmiechem, jednak całkowicie komedią ta książka nie jest. Wątek walki o władze jest ważny i równoważy miłosne zmagania bohaterów. Lubię taki styl i jak dla mnie jest to najlepsza książką, jaką przeczytałam w tym roku.


„Moja Lady Jane” to prawdziwa petarda! Wciąga, zachwyca i przyprawia o zawrót głowy. Przezabawni bohaterowie, oszałamiająca magia i miłość, bez której ta książka nie miałaby sensu. Może jest słodka, ale cukier uzależnia, bo ja całkowicie zatraciłam się w tej historii! Polecam 9+/10!
Autor: anotherpony, data: 03.08.2017 09:57, ocena: 5,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

5 POWODÓW, BY PRZECZYTAĆ "MOJĄ LADY JANE"


Jedna z najprzyjemniejszych młodzieżówek, jakie miałam okazję czytać w całym swoim życiu! Jeżeli stronicie od niej, gdyż powieści historyczne nie są gatunkiem, po które lubicie sięgać, to spokojna głowa - tej książce bliżej do fantasy. Powieść wzbudza w czytelniku wyłącznie przyjemne uczucia, jest idealna do oderwania się na chwilę od szarej codzienności, lecz - uwaga - trudno jest po niej wrócić do swojego normalnego życia. :)

W niemal każdej recenzji tej książki czytamy o humorze, który aż wylewa się z jej kart. Nic dziwnego, gdyż właśnie poczucie humoru autorek sprawia, że przez tę książkę płynie się z przyjemnością i uśmiechem na twarzy.

Jedyny jej minus to fakt, że jest za krótka i za szybko musimy rozstać się z ukochanymi bohaterami. :(

POLECAM z całego serduszka! <3
Autor: MagdaMrózek, data: 02.08.2017 20:38, ocena: 5,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Moja Lady Jane

Nigdy nie sądziłam, że przeczytam książkę, która opierając się na faktach historycznych sprawi, że systematycznie co kilka minut będę płakać ze śmiechu. Widocznie nie tylko Jane Grey przyciąga niespodziewane sytuacje, gdyż właśnie przeżyłam spotkanie z tak bezprecedensowo śmieszną i wciągającą książką, że minie kolejne parę dni zanim zrozumiem co właściwie się w niej wydarzyło.

Jednak w gwoli wyjaśnienia, "Moja Lady Jane" tylko częściowo opiera się na faktach. W dużej mierze jest to opowieść fikcyjna, stworzona w głowach naprawdę szalonych autorek (do stworzenia tej historii zainspirował je gołąb o niewiadomej płci, więc sami rozumiecie). Mimo wszystko spośród przygód Jane, G oraz Edwarda można wyciągnąć sporo faktów i ciekawostek historycznych, a może być coś lepszego od książki, z której czegoś się nauczymy i jednocześnie przeżyjemy w jej trakcie przyjemnie czas?

Pomówmy jednak chwilę o fabule. Wszyscy już wiemy, że Jane Grey żyła w rzeczywistości i że książka jest zabawna. Jednak ma ona kolejny niezwykle zachęcający aspekt, który sprawi że będziecie chcieli ją przeczytać - sensowną i przemyślaną fabułę. Akcja zaczyna się w momencie kiedy Edward otrzymuje informację, że umiera. Po radach doradców decyduje się powierzyć tron Jane - swojej najlepszej przyjaciółce i jej męskim potomkom. W tym celu jednak nasza bohaterka musi mieć męża (niestety dzieci przynoszone przez bociana to bujda, przykro mi). Jej narzeczony wybrany przez króla ma być bardzo przystojnym i czarującym młodzieńcem. Ma tylko jedną wadę, o której szlachcianka nie wie - przez pół dnia żyje pod postacią konia. Spytacie jak to możliwe, że zamienia się w czworonoga? Otóż ludzie dzielą się na zwykłych osobników w znanej nam formie oraz Ewianów - ludzi, którzy potrafią zmieniać się w zwierzęta. Ci drudzy niestety nie są zbyt popularni. Do tego okazuje się, że życie naszych bohaterów jest zagrożone i jakby tego było mało - muszą odzyskać swój kraj.

Mamy więc już humor i ciekawą fabułę. Sądziliście, że to koniec zalet Mojej Lady Jane? Muszę was zawieść, do tej listy musimy dodać bohaterów, których pokochamy i których każde porażki oraz zwycięstwa będziemy traktować jak nasze własne. Jeśli w trakcie czytania Jane nie zostanie waszą najlepszą przyjaciółką to znaczy, że powinniście zastanowić się nad swoim życiem. Do tego narracja. Historia prowadzona jest w dwa sposoby. Mamy Narratorki, które tłumaczą nam niektóre aspekty historii oraz opowiadają rzeczy, o których nie wiedzieliśmy, że chcemy zrozumieć oraz głównych bohaterów, którzy opowiadają swoją własną historię. Nie wiem czy kiedykolwiek spotkałam się z tak dobrze technicznie połączoną narracją w trzeciej i pierwszej osobie, więc minie dużo czasu zanim jakaś książka choć zbliży się do poprzeczki, którą ustawiłam po przeczytaniu tej pozycji.

Tę książkę mogę więc z ręką na sercu polecić każdemu. Humor jest prosty, ale od pierwszych strona jesteśmy na to przygotowani. Jest to ten rodzaj humoru, który powinien trafić do każdego. Jeśli chcecie się po prostu pośmiać, zobaczyć alternatywną historię Lady Jane lub po prostu przeczytać naprawdę dobrą książkę - ten tytuł jest dla was. Jednak ostrzegam, jak zaczniecie czytać, możecie nie móc przestać.
Autor: Amanda Says, data: 17.07.2017 11:38, ocena: 5,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

amandaasays.blogspot.com

EDWARDZIE, UMIERASZ!
Nasza historia rozpoczyna się u boku Edwarda, który usłyszał wyrok - krztusica. Niewiele pozostało mu życia, a chłopak nawet się za wiele nie narządził, ani nie całował się z dziewczyną (chyba nawet tego drugiego jest mu bardziej żal), a już przyszło mu wybierać następcę. W końcu pada na kuzynkę - Lady Jane. I chociaż obawia się, jak poradzi sobie na tronie kochana przyjaciółka, to jednak okazuje się, że ma większe powody do zmartwień. Jakie?

LADY JANE, ZOSTANIESZ KRÓLOWĄ!
Jane ma 16 lat, rude włosy i nos w książkach. A, i ma zostać królową, ale to taki tam drobiazg - według historii i tak ma rządzić tylko 9 dni. Szkopuł tkwi jednak w tym, że musi wyjść za mąż za chłopca, którego zupełnie nie zna i w dodatku coś przed nią ukrywa. Na domiar złego, ma niepokojące przeczucia i jak się okazuje, nie wszyscy są do niej przyjaźnie nastawieni. Jak więc sobie poradzi z tymi królewskim zawijasami? Czy znajdzie kogoś, komu będzie mogła zaufać?

PODWÓJNE ŻYCIE GIFORDA
Giford, znaczy G. (tak nasz bohater woli być nazywany), uważa, że ciąży na nim klątwa. Jego ojciec zaś, nazywa to niefortunnie "przypadłością" i jak się okazuje, mimo tego ma wobec niego pewne plany. Obejmują one pewnego rudzielca i tron Anglii, tylko jak to pogodzić z podwójnym życiem chłopaka? I czy w końcu pokona trudności i pozna pragnienie swojego serca? W końcu jabłka i siano wcale nie są takie złe, a na pewno lepsze, niż bycie wmieszanym w podły spisek ojca. ;-D

A JAKIM TY JESTEŚ ZWIERZĘCIEM, CZYLI PRZEWODNIK PO EđIANACH
Historia, jak to historia - chociaż nieprzewidywalna, to bywa też dla niektórych nudna, dlatego autorki zadbały, by czytelnik tej nudy nie uświadczył, wprowadzając pewien magiczno-fantastyczny wątek, a mianowicie - istnienie Eđianinów. Kim są te istoty? To ludzie zmiennokształtni, którzy mogą zmieniać się w zwierzęta. Każdy z nich ma przypisane jedno zwierzę, w które będzie się zmieniał. Jednak są dwa podstawowe problemy: kontroli nad przemianami należy się nauczyć, a jako, że w królestwie panują napięte stosunki między zwykłymi ludźmi, a Eđianami, nigdy nie wiadomo, kto ukrywa swoje zdolności, a kto dopiero je u siebie odkryje.

KOŃ BY SIĘ UŚMIAŁ
Moja Lady Jane, to zdecydowanie lekcja historii na wesoło - książka pełna jest humoru i warto podkreślić, że jest to humor lekki i niewymuszony, dzięki czemu w czasie lektury bawiłam się świetnie. Tytuł trafił też w bardzo dobry moment w moje ręce, bo idealnie poprawił mi humor i chętnie sięgnę po inne książki autorek. Widziałam też, że szykuje się jakiś kolejny projekt z tej serii spod pióra tych trzech pań i już zacieram na niego łapki, zwłaszcza, że na warsztat wybrano znowu ciekawe postacie. Jeśli będzie tak zabawnie i przyjemnie jak teraz, to biorę w ciemno!

LITERACKIE TRIO
Pisanie książki w duecie, to nie lada wyzwanie, a tutaj mamy aż trio! Jak wypadło to połączenie sił? Moim zdaniem genialnie! Każda z autorek pisze lekko i z polotem, umiejętnie wprowadzając żarty oraz ironię i przyznam, że panie dobrały się idealnie. Każda z nich prowadziła narrację innego bohatera, jednak pozostawała ona w trzeciej osobie, by mogły czasami rzucić jeszcze zabawnym komentarzem od siebie. Wiecie, że lubię takie literackie eksperymenty, więc tym bardziej się cieszę, że tutaj wypadł on tak dobrze.

PODSUMOWUJĄC
Moja Lady Jane, to książka, z którą nie będziecie się nudzić, ani smucić. To niezwykle zabawna, alternatywna wersja losów Edwarda Tudora i Lady Jane Grey, która nie kończy się tak tragicznie, jak w rzeczywistości, a jednocześnie wzbudza pewną ciekawość, by poznać też te prawdziwe losy młodej królowej. Książkę czyta się szybko i niezwykle przyjemnie, gdyż ogromnie wciąga, a wątki fantastyczne tylko potęgują te odczucia. Spędziłam z nią miło czas i polecam ją nie tylko młodym, ale i tym starszym - myślę, że idealnie sprawdzi się jako poprawiacz humoru, bo dawno już nie czytałam tak pozytywnej i jednocześnie opartej na ciekawym pomyśle historii.
Tekst pochodzi z bloga: https://amandaasays.blogspot.com/
Autor: Z herbatą wśród książek, data: 16.07.2017 15:21, ocena: 5,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Koń by się uśmiał!

Jane Grey, ulubiona kuzynka króla Edwarda Tudora, nie wymaga od życia zbyt wiele. Do szczęścia wystarczą jej książki, dużo, duuuużo książek (Ile książek sobie teraz wyobrażasz? Dołóż do tego dwa razy tyle.) i powszechna sprawiedliwość społeczna - bagatela, prawda? Z dnia na dzień dowiaduje się jednak, że wkrótce ma wyjść za mąż za Gifforda Dudleya, syna królewskiego doradcy. Ani Jane ani jej przyszłego małżonka nie zachwyca ta perspektywa, bo chociaż Gifford jest przystojnym i wrażliwym młodzieńcem, do jego ulubionych zajęć należy galopowanie po pastwiskach i skubanie siana, gdyż całe dnie spędza pod postacią konia, tylko na noc przyjmując ludzką formę. Dziwne? Nie w alternatywnej wersji rzeczywistości, którą autorki stworzyły w tej powieści. W Anglii Jane i Gifforda roi się od E∂ianów, ludzi potrafiących zamieniać się w zwierzęta, nieakceptowanych przez większość społeczeństwa. Niestety do tej większości należy Maria, siostra króla, prawowita spadkobierczyni tronu w przypadku śmierci Edwarda, a ta zbliża się wielkimi krokami. Wskutek dworskich intryg i ku wielkiemu zaskoczeniu Jane, władza królewska przypada w udziale właśnie jej, z czym Maria wcale nie zamierza się pogodzić. Rozpoczyna się niebezpieczna, ale i przezabawna gra o tron, której skutki trudno jest przewidzieć. Do tego Jane powoli odkrywa, że koń też człowiek…

Powieść jest oparta luźno (tak luźno, że niejednego historyka może przyprawić o palpitacje) na prawdziwych losach brytyjskiej monarchii XVI wieku. Przed rozpoczęciem lektury przeczytałam artykuł o prawdziwej Lady Jane Grey, żeby mniej więcej kojarzyć postacie i wydarzenia, chociaż tak naprawdę nic nie przygotowało mnie na to, co stworzyły autorki. A stworzyły niesamowicie zabawną, wciągającą, zwariowaną historię, która bawi i porywa już od pierwszych stron.

Pierwszą rzeczą, która zwróciła moją uwagę przy czytaniu, był bardzo przyjemny i leciutki styl autorek, zwracających się do czytelnika jak do siedzącego obok przyjaciela. Lubię w książkach takie akcenty, kiedy autor stara się nawiązać kontakt z osobą po drugiej stronie, a tego w “Mojej Lady Jane” nie brakowało. Widać też, że paniom Hand, Ashton i Meadows bardzo dobrze się ze sobą współpracowało - po powieści z tyloma autorkami można by się spodziewać jakichś zgrzytów narracyjnych, krzywych szwów pomiędzy poszczególnymi kawałkami książki, ale całość jest niesamowicie spójna i pozbawiona błędów, jakie mogłyby pojawić się w pracy zbiorowej.

Druga rzecz - humor! Dawno już nie czytałam czegoś tak zabawnego, choć momentami aż absurdalnego. Ale, jako fanka Monty Pythona, nie mam nic przeciwko odrobinie absurdu, a wręcz witam go z otwartymi ramionami. Chociaż autorki są Amerykankami, bardzo dobrze wyszło im połączenie zwariowanego brytyjskiego humoru z tym bardziej przyziemnym, amerykańskim. Jeśli nie lubicie zwracać na siebie uwagi w miejscach publicznych, lepiej czytajcie “Moją Lady Jane” w zaciszu własnego domu, gdzie będziecie mogli swobodnie chichotać (a może powinnam napisać - rżeć?), bez ściągania na siebie ciekawskich spojrzeń.

Trzeci, niezaprzeczalny atut tej powieści, to bohaterowie, szczególnie główna trójka: Jane, Gifford i Edward, ale także całe mnóstwo świetnie wykreowanych postaci pobocznych, z których żadna nie jest bezbarwna. Jane - odważny i dumny mól książkowy, z pewnością przypadnie do gustu czytelnikom, którzy tak jak ona kochają książki i najchętniej zawsze braliby jedną (ewentualnie dziesięć) ze sobą, żeby uniknąć nadmiaru społecznych interakcji. Gifford - trochę naiwny, ale wierny i lojalny pół-koń, jest idealnym uzupełnieniem dla postaci Jane, a powolne ocieplanie się ich relacji to moim zdaniem jeden z najlepszych wątków tej powieści. Jak na dwójkę całkiem mądrych ludzi, w niektórych sprawach bywają niestety parą głupków ;) Ale w ten uroczy, niewinny sposób, który wywołuje raczej uśmiech, niż irytację. A jeśli uważacie, że wyznanie chęci kłócenia się z kimś nie jest romantyczne, to jesteście w błędzie.

Koń-cząc moją recenzję, serdecznie zachęcam was do sięgnięcia po “Moją Lady Jane”. Jeśli lubicie książki z historią w tle, mnóstwem humoru i sporą szczyptą magii i romansu, koń-ecznie przeczytajcie tę powieść. Dobra zabawa gwarantowana!
Autor: Natu, data: 14.07.2017 13:06, ocena: 5,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Moja Lady się zagalopowała

Powieść, która choć sięga do historii, to jednak się z nią mija. Jakby powiedziały to same autorki: „Totalnie się mija!”. Niby postacie znane, gdzieś widziane na obrazach w muzeach czy podręcznikach, ale ich losy są zdecydowanie nie z tego świata. Przeznaczenie płata sobie figle i pisze nie całkiem prawdziwą (a co tam, w 100% zmyśloną) historię miłości, królewskich intryg i konia.
Tak, konia.
Nie znam osoby, która po lekturze „Mojej Lady Jane” spojrzy na konie w ten sam sposób. Wszystko, co związane z tymi majestatycznymi zwierzętami, w tym momencie wywołuje salwy śmiechu w moim przypadku. Można rzec, że rżę ze śmiechu i w tym nie jestem osamotniona!
Jest to powieść idealna na lato, nie wymaga od czytelnika żadnego zaangażowania i wielkiego skupienia. Jej głównym celem jest zabawienie odbiorcy, odnalezienie w nim dawno zapomnianych pokładów śmiechu, parsknięć i chichotów. Najlepiej wszystko na jeden raz!
Historia w każdym calu inna niż pozostałe!
Autorki, a mowa tutaj o trzech paniach z zabójczym poczuciem humoru, które zabiorą Cię w świat historii niezgodnej z tą, pokazaną Wam w podręcznikach. Na nowo opowiadają losy Lady Jane, która na tronie utrzymała się aż 9 dni! Poprowadzą Was przez dworskie intrygi, morderstwa, a także przedstawią pewnym niezwykłym osobą. Ludziom z zapierającym dech w piersiach darem (dla pewnej wybitnej jednostki to klątwa, ale jak powiedziałam jest ona „wybitna” dopowiedzcie sobie w jakim kontekście). Zamieniają się w zwierzęta!
Czy na gorące popołudnia potrzeba czegoś więcej niż słów magii, zdań o miłościach większych i mniejszych, rozdziałów pełnych humoru? No i konia, nie zapominajmy o najważniejszym!
Ja wstrzymuję lejce i nie zdradzam więcej tajemnic, a Wam puszczam oczko, byście wiedzieli, po co galopować niedługo do księgarni!
Autor: Kaśka Dudek, data: 10.07.2017 08:23, ocena: 5,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Całkiem NIEZWYKŁA historia

Recenzja pochodzi z bloga ButFirstCoffee.pl

Moja Lady Jane, to książka, którą napisały aż trzy dziewczyny. Jesteście ciekawi co z tego wyszło? Zdradzę Wam, że to historia całkiem NIEZWYŁKA.

Pamiętajcie Lady Jane Grey? Dziewięciodniową królową? Jej historia nie zakończyła się dla niej zbyt szczęśliwie. Dziewczyna straciła głowę… i to dosłownie. Ale nie martwcie się dziewczyny postanowiły napisać jej „prawdziwą” historię 😉

Lady Jane Grey jest całkiem niezwykłą, szesnastoletnią damą jak na swoje czasy. Zamiast uczyć się robótek ręcznych, dobrych manier, innych przydatnych młodej kobiecie rzeczy, no a przede wszystkim zagiąć parol na jakiegoś bogatego młodzieńca w celu zamążpójścia, Jane siedzi cały czas z nosem w książkach. Książki chłonie w zawrotnych ilościach i jest bardziej oczytana niż nie jeden mężczyzna. Nie do pomyślenia prawda? 😉

Jane wiedzie sobie spokojne życie, dopóki jej kuzyn, król Edward VI Tudor nie postanawia wydać jej za mąż. Bo wiecie… 16 lat to już stara panna 😉

Jane na początku jakoś się tym za bardzo nie przejmuje, bo już na jej drodze pojawiło się kilku narzeczonych, ale nigdy, żadne małżeństwo nie doszło do skutku. Jednak na nieszczęście Jane, okazuje się, że ślub jest lada dzień i nie jest to żart. Hah…

Ale musicie jeszcze wiedzieć, że ślub Jane to nie jakaś fanaberia króla, albowiem, ukochany kuzyn Jane, umiera. Dlatego za namową swojego doradcy lorda Dudleya, król podpisuje edykt dotyczący linii sukcesji. W edykcie tym król ustanawia, że tron dziedziczyć będą wszyscy męscy potomkowie Jane. No to Jane się „ucieszy” 😉 Ale jak by jeszcze tego było mało, mężem Jane ma zostać niejaki Gifford. A kim jest Gifford? Nikim innym jak synem wcześniej wspomnianego lorda Dudleya… Podejrzane prawda?

Żeby było jeszcze śmieszniej, Jane w ogóle, nigdy w życiu nie miała okazji poznać swojego przyszłego męża. Więc młoda para spotka się pierwszy raz przed ołtarzem. Ślub jest zorganizowany w super ekspresowym tempie i ma odbyć się po zmroku. Kolejna dziwna sprawa prawda? A taki pośpiech i mnóstwo niewiadomych nie może wróżyć temu małżeństwu niczego dobrego.

Potem wszystko rozgrywa się już bardzo szybko. Po ślubie okazuje się, że mąż Jane jest… KONIEM! Tadam… taka niespodzianka ;D Młodzi oczywiście za sobą nie przepadają. Potem król Edward umiera, a Jane zostaje królową, nie tylko ku swojemu zaskoczeniu, ale również ku zaskoczeniu Marii (siostra Edwarda), która dostaje takiego wścieku, że postanawia odbić tron i aresztuje Jane i jej męża.

Pomyślicie, że wiecie co będzie dalej… ale otóż NIE WIECIE, a ja Wam tego nie zdradzę… KONIECZNIE musicie przeczytać sami 🙂

Moja Lady Jane jest opowieścią niezwykłą, niesamowitą, fantastyczną i przezabawną. Jest pełna faktów historycznych, niesamowitych zwrotów akcji, intryg i spisków niczym z Gry o tron, ale nie jest też pozbawiona pewnej dozy magii i romantyzmu 🙂 Wszystko to sprawia, że jest to powieść fantastyczna i totalnie porywająca, a humor którym okrasiły ją autorki/narratorki, sprawi że nie będziecie się chcieli od niej oderwać.
Klienci, którzy kupili Moja Lady Jane, wybrali również:
Przyjmujemy Pana Jezusa. Ćwiczenia do religii dla klasy 3 szkoły podstawowej Władysław Kubik SJ
Przyjmujemy Pana Jezusa. Ćwiczenia do religii dla klasy 3 szkoły podst...
Władysław Kubik SJ, 7,04
Kicia Kocia. To moje! Anita Głowińska
Kicia Kocia. To moje!
Anita Głowińska, 5,18
Kicia Kocia i Nunuś. Na spacerze Anita Głowińska
Kicia Kocia i Nunuś. Na spacerze
Anita Głowińska, 9,00
Słuchamy Pana Boga. Religia. Podręcznik dla 4 klasy szkoły podstawowej Tadeusz Panuś, Andrzej Kielian, Adam Berski
Słuchamy Pana Boga. Religia. Podręcznik dla 4 klasy szkoły podstawowej
Tadeusz Panuś, Andrzej Kielian, Adam Berski, 17,08
Słuchamy Pana Boga. Ćwiczenia do religii dla 4 klasy szkoły podstawowej Tadeusz Panuś, Andrzej Kielian, Adam Berski
Słuchamy Pana Boga. Ćwiczenia do religii dla 4 klasy szkoły podstawowe...
Tadeusz Panuś, Andrzej Kielian, Adam Berski, 14,04
Refluks. Leczenie odżywianiem Kimberly Tessmer
Refluks. Leczenie odżywianiem
Kimberly Tessmer, 29,93
En action! 2. Zeszyt ćwiczeń + CD Fabienne Gallon, Cline Himber, Anna Głowacka
En action! 2. Zeszyt ćwiczeń + CD
Fabienne Gallon, Cline Himber, Anna Głowacka, 45,05
Naklejki. Ciężarówki praca zbiorowa
Naklejki. Ciężarówki
praca zbiorowa, 4,43
Zrozumieć przeszłość. Część 3. Historia. Podręcznik dla liceum ogólnokształcącego i technikum. Zakres rozszerzony. Lata 1815-193
Zrozumieć przeszłość. Część 3. Historia. Podręcznik dla liceum ogólnok...
Piotr Galik, 37,32
Fokus 3. Język niemiecki. Zeszyt ćwiczeń. Zakres podstawowy Kryczyńska-Pham Anna
Fokus 3. Język niemiecki. Zeszyt ćwiczeń. Zakres podstawowy
Kryczyńska-Pham Anna, 26,10
Czarna Madonna Remigiusz Mróz
Czarna Madonna
Remigiusz Mróz, 29,93
Światło, które utraciliśmy Jill Santopolo
Światło, które utraciliśmy
Jill Santopolo, 27,68
Dziewczyna z Brooklynu Guillaume Musso
Dziewczyna z Brooklynu
Guillaume Musso, 27,20
Błękitne sny Katarzyna Michalak
Błękitne sny
Katarzyna Michalak, 27,68
We wspólnym rytmie Jojo Moyes
We wspólnym rytmie
Jojo Moyes, 29,93
Buntowniczka z pustyni. Tom 2. Zdrajca tronu Alwyn Hamilton
Buntowniczka z pustyni. Tom 2. Zdrajca tronu
Alwyn Hamilton, 27,68
Wyszukiwarka
Wpisz tytuł, autora lub wydawcę
tylko w dostępnych
tylko z wyprzedaży
Cała oferta Wydawnictwa Amber 40% taniej!
Ostatnio oglądane
KMoja Lady Jane
KCzarownica, wydanie 2
KPoczątek
KGwiazdka z nieba
KCzarownica, wydanie 1
KMagiczne drzewo. Berło
KMikołajek
Pokaż ofertę tytułów z wyprzedaży
Gry - 89
Sprawdź szczegółowe koszty dostawy...
Bonito.pl Instagram
PayU
Sprawdź szczegółowe koszty dostawy...
© 2006-2017 Bonito.pl  Polityka prywatności i plików cookies Tania książka, tania księgarnia, książki dla dzieci i dla dorosłych Bestsellery