Bonito - Bo liczą się dobre chwile
Bonito - Bo liczą się dobre chwile
Google PlayHuawei AppGallery
Aplikację zainstalowało już 129 857 osób!
Pobierz aplikację Bonito!
Google PlayHuawei AppGallery
Aplikację zainstalowało już 129 857 osób!
Razem z Rebisem tniemy ceny!

Matnia

Miniaturka
Nasza cena:
27,99 zł (zawiera rabat 30 %)
Cena rynkowa: 39,99 zł (oszczędzasz 12,00 zł)
Autor: Przemysław Piotrowski
Wydawnictwo: Czarna Owca
Rok wydania:2021
Oprawa:miękka
Liczba stron:416
Format:13.5 x 21.0 cm
Numer ISBN:9788381435819
Kod paskowy (EAN):9788381435819
Dostępność: tak (300 egz.)
Wysyłka (za darmo już od 100 zł)
PocztaPoczta Polska 8,99 zł
wysyłka w dniu 2021.10.26
OrlenORLEN Paczka 8,99 zł
wysyłka w dniu 2021.10.26
KurierKurier 10,99 zł
wysyłka w dniu 2021.10.26
PaczkomatyPaczkomaty 10,99 zł
wysyłka w dniu 2021.10.26
Bezpłatny odbiór osobisty w punkcie:
Bielsko-Biała
ul. 11 Listopada 60 przy Placu Wolności
odbiór już jutro (5 egz. na miejscu)
Chorzów
ul. Jagiellońska 4 przecznica ul. Wolności
odbiór w dniu 2021.10.27
Czeladź
ul. Będzińska 80 wyspa w centrum handlowym M1
odbiór już jutro (3 egz. na miejscu)
Gdańsk
ul. Dmowskiego 12 obok stacji Gdańsk Wrzeszcz
odbiór w dniu 2021.10.27
ul. Kartuska 149 dzielnica Siedlce
odbiór w dniu 2021.10.27
Gdynia
ul. Świętojańska 14 przy skwerze Kościuszki
odbiór w dniu 2021.10.27
Gliwice
ul. Zwycięstwa 32 250 m od DTŚ
odbiór w dniu 2021.10.27
Katowice
al. Korfantego 51 blisko Spodka
odbiór już jutro (4 egz. na miejscu)
ul. Staromiejska 6 50 m od Rynku
odbiór już jutro (5 egz. na miejscu)
Kraków
al. Daszyńskiego 8 blisko Hali Targowej
odbiór w dniu 2021.10.27
al. Pokoju 67 wyspa w centrum handlowym M1
odbiór w dniu 2021.10.27
ul. Batorego 15B przecznica od ul. Karmelickiej
odbiór w dniu 2021.10.27
ul. Dobrego Pasterza 122 Prądnik Czerwony
odbiór już jutro (5 egz. na miejscu)
ul. Josepha Conrada 79 obok stacji BP
odbiór już jutro (5 egz. na miejscu)
ul. Kalwaryjska 67 250 m od ronda Matecznego
odbiór już jutro (3 egz. na miejscu)
ul. Kluczborska 17 przy pętli "Krowodrza Górka"
odbiór w dniu 2021.10.27
ul. Kobierzyńska 93 osiedle Ruczaj-Zaborze
odbiór już jutro (4 egz. na miejscu)
ul. M. Dąbrowskiej 17A 50 m od CH Czyżyny
odbiór w dniu 2021.10.27
ul. Pawia 34 naprzeciwko Galerii Krakowskiej
odbiór w dniu 2021.10.27
ul. Pilotów 2E 300 m od ronda Młyńskiego
odbiór w dniu 2021.10.27
ul. Świętokrzyska 5 skrzyżowanie z Wrocławską
odbiór już jutro (5 egz. na miejscu)
ul. Wielicka 28 200 m od Cmentarza Podgórskiego
odbiór już jutro (5 egz. na miejscu)
ul. Wysłouchów 3 Kurdwanów
odbiór w dniu 2021.10.27
ul. Zakopiańska 62 Park Handlowy Zakopianka
odbiór w dniu 2021.10.27
Lublin
ul. Narutowicza 11 przy przystanku Plac Wolności 01
odbiór już jutro (2 egz. na miejscu)
Łódź
ul. Piotrkowska 193 200 m od Politechniki Łódzkiej
odbiór w dniu 2021.10.27
ul. Pojezierska 1A skrzyżowanie z ul. Zgierską
odbiór w dniu 2021.10.27
ul. Strażacka 5 w parku handlowym
odbiór już jutro (5 egz. na miejscu)
Poznań
ul. Święty Marcin 47 250 m od Zamku Cesarskiego
odbiór w dniu 2021.10.27
Rzeszów
ul. Jana III Sobieskiego 2D/2 300 m od Galerii Rzeszów
odbiór w dniu 2021.10.27
Warszawa
al. KEN 51 skrzyżowanie z ul. Płaskowickiej
odbiór w dniu 2021.10.27
al. KEN 88 Ursynów - metro Stokłosy
odbiór w dniu 2021.10.27
al. Niepodległości 54 przy stacji metro Wierzbno
odbiór w dniu 2021.10.27
Marki, ul. Piłsudskiego 1 wyspa handlowa w M1 Marki
odbiór w dniu 2021.10.27
ul. Chmielna 4 50 metrów od ul. Nowy Świat
odbiór w dniu 2021.10.27
ul. Czapelska 48 200 m od ronda Wiatraczna
odbiór już jutro (5 egz. na miejscu)
ul. Kondratowicza 37 blisko Szpitala Bródnowskiego
odbiór w dniu 2021.10.27
ul. Pańska 96 300 m od ronda Daszyńskiego
odbiór już jutro (6 egz. na miejscu)
ul. Powstańców Śląskich 3 obok restauracji McDonald's
odbiór już jutro (3 egz. na miejscu)
ul. Stawki 8 450 m od CH Arkadia
odbiór już jutro (6 egz. na miejscu)
ul. Wspólna 27 przecznica Marszałkowskiej
odbiór w dniu 2021.10.27
ul. Żeromskiego 1 przy stacji metra Słodowiec
odbiór już jutro (3 egz. na miejscu)
Wrocław
al. Armii Krajowej 12 Budynek Centrum AB
odbiór już jutro (2 egz. na miejscu)
ul. Jedności Narodowej 122 blisko Parku Słowiańskiego
odbiór w dniu 2021.10.27
ul. ks. Piotra Skargi 22 200 m od Galerii Dominikańskiej
odbiór w dniu 2021.10.27
ul. Plac Grunwaldzki 25 w budynku Grunwaldzki Center
odbiór w dniu 2021.10.27
ul. Ruska 2 przy Placu Solnym
odbiór już jutro (3 egz. na miejscu)
Zabrze
ul. Plutonowego Ryszarda Szkubacza 1 wyspa w centrum handlowym M1
odbiór już jutro (2 egz. na miejscu)

Matnia – opis wydawcy

Skrzypiące pod nogami deski. Wiatr wyjący na zewnątrz. Gałęzie poruszające się za oknami. Nieprzenikniony mrok, w którym coś się czai…

Zuza nigdy nie miała zbyt wielkiego szczęścia, ale zawsze jakoś dawała sobie radę. Gdy zostaje oszukana przez byłego partnera, musi spojrzeć prawdzie w oczy. Ma trzydzieści cztery lata i dwumilionowy dług, a za niecałe pół roku urodzi bliźniaczki.

I wtedy w jej życiu pojawia się Marek, mężczyzna idealny: przystojny, troskliwy i dojrzały. Po kilku miesiącach związku proponuje dziewczynie przeprowadzkę do rodzinnych Toporzyc. Wątpliwości Zuzy związane z wyjazdem rozwiewają dopiero podejrzani ludzie, którzy pojawiają się pod jej oknami.

Już na wsi Marek dowiaduje się, że musi jechać do Niemiec z powodu pilnego zlecenia. Gdy zaczyna się jesień, a noce robią się coraz dłuższe, Zuza zostaje sama w starym domu w środku lasu. Wiejska sielanka z każdym dniem coraz bardziej przypomina koszmarny sen…

Opinie czytelników o „Matnia”
Średnia ocena: 4,5 na bazie 19 ocen z 19 opiniiOcenaOcenaOcenaOcenaOcena
Autor:
Data: 01.09.2021 14:24
Ocena: 4,0 OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Matnia

Zachęcona wieloma dobrymi opiniami, wręcz napaliłam się na „Matnię” Przemysława Piotrowskiego. Czy byłam równie usatysfakcjonowana jak inni? No nie do końca. Mam mieszane uczucia co do tej pozycji. I choć wiedziałam, że nie ma tu krwi, morderstw i innych mrożących krew w żyłach rzeczy, tak spodziewałam się, że na moich plecach poczuje choć mały dreszczyk grozy, o którym mówiła jedna z polecajek na okładce! Ale niestety…
Sama historia była naprawdę ciekawa. Bo mamy tu Zuzę, która jest w ciąży i spodziewa się bliźniaczek. Przeprowadza się na totalna wiochę, a jej nowy partner dostaje grubą fuchę w pracy i musi wyjechać – oczywiście co jakiś czas przyjeżdża na weekend. Jednak większość czasu Zuza jest sama, a mieszkańcy wioski… no cóż. Nie wyglądają na normalnych…. To zdecydowanie nie jest „Rancho”, czy „M jak miłość”, a ludziom daleko jest do okazywania jakiejkolwiek sympatii…
Czy ta książka ma klimat? Ma, jednakże najlepiej czytać ją w ciszy i najlepiej w nocy, bo wtedy czytelnik jest w stanie odczuć jakiekolwiek emocje. Jeśli o mnie chodzi, ja tego nie odczułam. Jak już zaczynałam się wkręcać, to przydługie opisy zdecydowanie, ostudzały mój entuzjazm. Owszem, zdarzały się momenty, które miały potencjał :P No ale co ja pocznę, że mnie ciężko zadowolić, jeśli chodzi o takie rzeczy – ja jestem kinoman i gracz komputerowy, więc niektóre horrory mi nie straszne (Outlast 2 zdecydowanie podniósł poprzeczkę, jeśli chodzi o lasy i nawiedzonych mieszkańców wioski). I może też przez to w połowie książki domyśliłam się zakończenia  Nawet napisałam do @czytelnia_magdaleny, że mam nadzieje, że to się tak nie skończy – i tak właśnie się skończyło :P
Książka wciąga. I nawet pomimo tych przydługich opisów wioski, czy tego co główna bohaterka robiła przez cały dzień, historia jest ciekawa. Autor świetnie wykreował mieszkańców Toporzyc, do których nie dało się poczuć żadnej sympatii. Same ich dialogi, idealnie obrazowały z jakimi ludźmi Zuza ma do czynienia… Niektóre poczynania głównej bohaterki, wydały mi się wielce nieprawdopodobne, tym bardziej, że kobieta zostaje sama w bliźniaczej ciąży na odludziu. I choć rozumiem, że sytuacja życiowa zmusza ją do zamieszkania w innym miejscu, tak jest to dla mnie nie do pojęcia, żeby w takim stanie być samemu w lesie.. A „pierwsza akcja”, która jej się tam przytrafiła, mnie osobiście, szybko by stamtąd wykurzyła, a nie wzbudzała jeszcze większe zainteresowanie otaczającymi mnie ludźmi :P W Sherlocka mogłabym się bawić, ale gdybym pod sercem nie nosiła dwóch żyć. Ogromny plus za kreacje i za fabułę, bo pomysł genialny! Ja chyba potrzebuję mocniejszych wrażeń :P Pomimo wszystko uważam, że książka jest warta przeczytania. I z pewnością wielu czytelnikom przypadnie do gustu.
Autor:
Data: 31.08.2021 17:29
Ocena: 5,0 OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Matnia

O twórczości pana Piotrowskiego chyba nie muszę pisać za wiele. Nie da się ukryć, że jest to coraz bardziej rozpoznawalne nazwisko wśród polskich autorów. Jego seria o Igorze Brudnym mnie zachwyciła i długo nie mogłam wyrzucić jej z głowy. Kiedy więc zobaczyłam, że premierę będzie miała jego najnowsza powieść, z miejsca poczułam się zaintrygowana. W taki oto sposób Matnia znalazła się w moich rękach. Jednak czy była to równie dobra lektura, co poprzednie książki autora?
Zuza niestety nie zaznała w życiu szczęścia. Kiedy więc została oszukana przez swojego ukochanego, a następnie przez niego porzucona, wydaje jej się, że gorzej być nie może. Jak bardzo się myliła… Okazuje się, że kobieta jest w bliźniaczej ciąży, a nad głową wisi jej dwumilionowy dług. Wkrótce poznaje Marka - przystojnego, ułożonego i szalenie troskliwego mężczyznę. Ich relacja szybko nabiera rumieńców, a po kilku miesiącach postanawiają razem zamieszkać. Wspólnie przeprowadzają się do Toporzyc. Tam Marek dowiaduje się, że będzie musiał wyjechać w pilnych sprawach służbowych do Niemiec, zostawiając ukochaną na kilka miesięcy. Czy Zuza zaaklimatyzuje się w nowym środowisku? Czy obejdzie się bez koszmarów?
No cóż, muszę przyznać, że Matnia jest zdecydowanie inną powieścią, niż przykładowo Piętno. Początek książki nie napawał mnie wielkim optymizmem, a momentami miałam wręcz wrażenie, że czytam coś niestety słabszego. Moja zbyt szybka ocena sytuacji jak zawsze przysporzyła mi wiele różnych przemyśleń, które nie zostały potwierdzone w dalszej części powieści. Bo tak, początek nie jest zbyt ciekawy, jednak im dalej w las - tym coraz mroczniej i bardziej niepokojąco się robi.
Główna bohaterka powieści, czyli Zuza wzbudziła moją sympatię. Choć na ogół raczej nie przepadam za bohaterkami, które wszystko widzą tylko w ciemnych barwach, tak Zuza skradła moje serce. Rozumiałam jej rozterki i wszelkie (nawet te bardziej katastroficzne) wizje. Wydaje mi się, że gdybym sama znalazła się na jej miejscu, postąpiłabym podobnie. Głuchy i ciemny las raczej nie wydaje się wesołym i radosnym miejscem do spędzania ostatnich miesięcy ciąży. Zwłaszcza że sąsiedzi też nie wydają się zbyt sympatyczni.
Nie da się ukryć, że Przemysławowi Piotrowskiemu udało się zbudować w tej powieści niepowtarzalny klimat. Z każdej kolejnej strony wylewał się mrok oraz niepokój spowodowany tym, co dzieje się dookoła. Pióro autora również zasługuje na wszelką uwagę, ponieważ pisze on bardzo dobrze i przyjemnie - nawet biorąc pod uwagę opisywaną historię. Kreacja bohaterów również budzi mój zachwyt - zwłaszcza owych sąsiadów, o których wspomniałam wyżej.
Matnia to kolejna powieść pana Piotrowskiego, która z pewnością na długo zapadnie w mojej pamięci. Jej lektura sprawiła, że zapomniałam o całym świecie na kilka godzin, a muszę też wspomnieć, że połknęłam tę pozycję przy jednym podejściu. Historia Zuzy budzi grozę i niesamowity strach. Myślę, że po przeczytaniu tej książki niewiele ciężarnych zdecyduje się na przeprowadzkę na tereny leśne.
Jeżeli lubicie dobre thrillery psychologiczne, które nie pozostawiają czytelnika obojętnego - koniecznie zainteresujcie się Matnią. Być może porwie Was ona równie mocno.
Autor:
Data: 29.08.2021 16:47
Ocena: 4,0 OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Coś na dłuższe wieczory

Po przeczytaniu serii z Igorem Brudnym, po książki Przemysława Piotrowskiego mogę sięgać w ciemno. Muszę przyznać, że „Krew z krwi” zachwiała tym stwierdzeniem, jednak „Matnia” sprawiła, że z niecierpliwością czekam na następną książkę autora.
Akcja „Matni” rozgrywa się w małej przygranicznej wsi. Od samego początku daje się wyczuć ciężki i mroczny klimat małej wsi. Specyficzni ludzie, pozorny spokój, mrok czający się za oknem, a po środku tego Zuza - młoda kobieta w ciąży. Sprowadziła się tu za sprawą swojego ukochanego. Jest ona główną bohaterką i jednocześnie narratorką powieści. W moim odczuciu była bardzo irytująca. Wszystko za sprawą decyzji, które podejmowała, a które były całkowicie odmienne od tych, które ja bym podjęła na jej miejscu. Patrząc jednak obiektywnie, jest to bardzo dobrze wykreowana postać, skoro budziła we mnie tyle emocji. Akcja niby toczyła się niespiesznie, jednak ja czułam ciągłe napięcie i strach. Chociaż przez większość czasu autor pozwalał snuć słuszne domysły, to i tak końcówkę czytałam z dużym zainteresowaniem i na bezdechu.
Myślę, że to dobra propozycja na nadchodzące dłuższe wieczory.
Autor:
Data: 27.08.2021 22:47
Ocena: 5,0 OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Matnia

"Przeszłość zostawiam za sobą, od teraz liczy się tylko teraźniejszość i przyszłość."
Łatwo powiedzieć, jednak gdy życie daje nam solidnego kopa stajemy się ostrożniejsi, bardziej sceptyczni. Szczególnie, gdy dla odmiany przydarza nam się coś tak wspaniałego, że wydaje się wręcz niewiarygodne. To naturalne.
Nie ma się co dziwić, że Zuza, która po związku z oszustem zostaje z gigantycznym długiem i ciążą bliźniaczą nie dowierza, gdy na jej drodze staje mężczyzna idealny. Szaleńczo w niej zakochany, wyczekujący jej córek, jak własnych, odpowiedzialny, zaradny, a do tego z pięknym domem na brzegu jeziora. Czy to możliwe, że pierwszy raz w życiu los się do niej uśmiechnął? A może jeśli coś jest zbyt piękne, by było prawdziwe, to takie nie jest?
Autor od początku buduje atmosferę podszytą niepokojem i budzącą podejrzliwość, choć w pewnym momencie próbuje uśpić naszą czujność miłosną sielanką. Podobnie jak bohaterka mamy wątpliwości, ale i nadzieję. Mimo obaw przenosimy się jednak do domu nad jeziorem, w którym groza narasta od chwili, gdy Zuza zostaje w nim praktycznie sama. Czy to przewrażliwienie miejskiej damy, burza hormonów, czy może rzeczywiście kobieta ma podstawy do niepokoju? W każdym razie każde kolejne nieprzyjemne zdarzenie rodzi w niej paniczny strach. Jej sielankowa przyszłość przeradza się w koszmar. Z pewnością nie pomaga też dziwne i nieprzyjazne zachowanie sąsiadów.
Klimat głębokiej wsi, niewolnej od patologii, ale i piękna natury, zgrzyty w relacjach damsko-męskich, niewyjaśnione sprawy zaginięć, stanowią tło dla przemyśleń bohaterki i jej często dość nieracjonalnych zachowań. Czy można je zrzucić na karb burzy hormonów, a może na silną potrzebę bycia kochaną, stworzenia rodziny? Bez względu na przyczynę, bohaterka momentami irytuje, czasem wręcz przeraża swoją bezmyślnością, ale i budzi współczucie i podziw.
To jedna z tych powieści, w których od początku coś wisi w powietrzu, odczuwamy dyskomfort i niepokój oczekując wyjaśnienia nawarstwiających się tajemnic. I mimo, że możemy się domyślić, w jakim kierunku potoczy się akcja, to napięcie nie pozwala na odłożenie książki aż do szokującego końca.
To moje pierwsze spotkanie z autorem, ale po tak świetnie rozpoczętej znajomości, na półce już czekają kolejne tytuły jego autorstwa.
Autor:
Data: 26.08.2021 18:23
Ocena: 4,0 OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Matnia

Zanim miałam przyjemność przeczytać "Matnię" zapoznałam się z wieloma opiniami, recenzjami. Tak bardzo wyczekiwałam nowej książki autora, że chciałam wiedzieć co piszą o niej czytelnicy. I to był błąd. Opinie są skrajnie różne.
Mnie najnowsza powieść pana Przemysława wciągnęła. Na pewno jest inna, niż dotychczas wydane książki spod jego pióra, co nie oznacza, że jest średniawa. Mam odczucie, że tutaj największy nacisk został położony na klimat, który wyszedł rewelacyjnie. Mała wieś Toporzyce, jezioro Wiedźmie, patologiczni sąsiedzi, las, który znajduje się na końcu parku krajobrazowego, niewykończony dom, w którym mieszka bohaterka, dodali tej książce mroku, tajemniczości, grozy.
"Czytam, ale wciąż słyszę odgłosy domu. Jęczy, skrzypi, trzeszczy, jakby chciał do mnie przemówić, jakby był nawiedzony przez zjawę, która szuka wybawienia albo po prostu kontaktu. Z oddali niesie się skowyt psa, potem wyją kolejne. Tu w każdym domostwie jest pies. Tylko ja nie mam psa. Jestem sama."
Opisy przyrody i panującego klimatu na wsi sprawiają, że nie chce się być w skórze Zuzy. Podczas lektury co chwilę zapala się w głowie lampka i rodzi pytanie "co Ty dziewczyno jeszcze tam robisz?". Niestety naiwność głównej bohaterki sprawia, że sama pakuje się w kłopoty, co irytuje, choć z drugiej strony nie ma się czego dziwić. Czy kobieta w zaawansowanej ciąży może biegać po wsi i szukać wskazówek? Dlaczego nie, skoro dobrze się czuje pod względem fizycznym i nie jest pewna własnego bezpieczeństwa.
Pomysł na fabułę jak najbardziej ciekawy, choć długo się czekało na meritum sprawy, mimo szybkiego tempa czytania. Któreś z kolei opisy codzienności Zuzy zaczęły nużyć, ale końcówka wynagrodziła to czekanie. Kilka sytuacji według mnie nie musiało się znaleźć w książce, natomiast każdy autor ma własną wizję i trzeba mieć to na uwadze 🙂 Muszę zaznaczyć, że narracja z punktu widzenia kobiety wyszła całkiem dobrze.
Kto jeszcze nie zdecydował się na książkę, radzę przekonać się samemu, czy warto było przeczytać "Matnię".
Autor:
Data: 25.08.2021 21:54
Ocena: 4,0 OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Recenzja

Zuza dużo przeżyła w życiu, wychowała się w domu dziecka, szczęścia w miłości nie miała. Do tego ostatni partner oszukał ją i zostawił z dwumilionowym długiem, po czasie okazało się, że jest z nim w ciąży... bliźniaczej. W tym dołku życiowym pojawia się Marek, wydaję się mężczyzną marzeń. Czuły, opiekuńczy, troskliwy. Para postanawia zamieszkać w rodzinnej miejscowości Marka, Toporzycach. Gdy mężczyzna musi wyjechać na pilne zlecenie do Niemiec, Zuza zaczyna się czuć coraz bardziej niebezpiecznie w domu w środku lasu.
Najpierw zacznę od tego, że moim zdaniem książka jest troszkę źle reklamowana. Wszędzie pojawia się opis przerażająca, mroczna. Niestety ja jej tak nie odebrałam. Dla mnie to trochę obyczajówka z elementami grozy, tajemniczości. Ale to nie znaczy, że mi się nie podobała, bo podobała. Tyle, że dużo osób może być rozczarowanych.
Fabuła rozwija się bardzo wolno i leniwie. Tak naprawdę nabiera tempa pod sam koniec. Jednak to pozwala na budowanie napięcia. Pojawiło się parę scen, które przeraziły mnie, ale było ich niewiele.
Miałam dwie hipotezy jak skończy się książka i jedna z nich się sprawdziła. I to ta, która pojawiła się pierwsza w mojej głowie. Ale kompletnie nie przeszkadzało mi to w czytaniu.
Co do samej bohaterki to polubiłam Zuzę, chociaż okazała się być bardzo naiwna. A wydaje się, że po przeżyciach z ostatnim partnerem powinna być bardziej uważna. Za to Marek od samego początku nie przypadł mi do gustu.
Książkę Wam polecam. Ale chyba będzie tak z wszystkimi książkami autora. Po serii o Igorze Brudnym pojawiła się miłość i to chyba taka do końca życia. Dobrze, że nie czyta tego mój mąż, zwłaszcza dzisiaj w naszą rocznicę ślubu 🙈😂
Jednak, jeżeli liczycie na mroczny, krwawy thriller, to tego tutaj nie dostaniecie. A ja przyznam, że czekam na książkę w stylu serii o Brudnym 🤭
Autor:
Data: 22.08.2021 17:05
Ocena: 4,0 OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Matnia

Małe miasteczka mają w sobie coś przerażającego… zwłaszcza nocami, jesienią, czy zimą.
Autor zabiera nas właśnie to takiego miejsca. Mogłoby się wydawać, że to istna sielanka, piękny dom, jezioro, mała społeczność i dookoła natura… ale czy nie jest to tylko gra pozorów?
@przemyslawpiotrowski karmi nas znowu zupełnie czymś innym, choć cały czas pozostajemy w mrocznym klimacie. Czytałam tę książkę będąc w bardzo podobnym miejscu i powiem Wam, że gdy tylko przyszła burza, deszcze i wiatr , czułam jakbym za moimi drzwiami gniewnie szumiały drzewa z Toporzyc, szczerze nic przyjemnego 😜
Kobieta po przejściach znajduje miłość życie, ukojenie w ramionach wybranka i bezpieczeństwo. Ma wrażenie, że teraz może być tylko lepiej, że jej córki, które niebawem mają przyjść na świat będą miały wspaniałą rodzinę. A może bohaterka tak bardzo pragnie szczęścia, że niemalże każde jej działanie jest naiwne i nieprzemyślane? bo kto po tak krótkiej znajomości stawia wszystko na jedną kartę? To co początkowo dzieje się w życiu kobiety sprawia wrażenie ideału, niestety mężczyzna, którego obdarzyła najpiękniejszym uczuciem, zaraz po przeprowadzce do małego miasteczka wyjeżdża do pracy, a Zuza musi zmierzyć się z samotnością, nowym miejscem, nieprzychylnością sąsiadów i z każdym następnym dniem.
Autor zwraca uwagę na bardzo ważny problem, ale nie powiem Wam na jaki.. stracilibyście wtedy całą przyjemność z poznawania tej historii 🙂
Kolejny raz bardzo dobrze spędziłam czas przy lekturze Przemysława Piotrowskiego, chociaż tę książkę uplasuję za trylogią o Igorze Brudnym oraz książką Krew z krwi, pomimo tego, że była zupełnie inna, podkreślam zupełnie inna. Nie będzie tu szybkiej akcji, bo to zwyczajnie odmienny koncept. Fabuła snuje się jak mgła nad jeziorem zaraz przed świtem w jesienne dni, ale to nie minus, w żadnym wypadku, po prostu powoli wtapiasz się w ten klimat i poznajesz otoczenie, które z każdą chwilą staje się coraz bardziej przerażające.
W tym miejscu gratuluję autorowi, że potrafi tak sprawnie operować swoim warsztatem i serwować nam odmienne pozycje. Jestem niezmiernie ciekawa co przyniesie kolejna książka 😉
Autor:
Data: 15.08.2021 00:00
Ocena: 5,0 OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Klimatyczna

Przeczytałam w jeden dzień. Po raz kolejny Piotrowski zagrał na emocjach. Chociaż początek może nie jest przysłowiowym "trzęsieniem ziemi", to klimat i atmosfera nadrabiają. Bo jest ciężko, mrocznie, przygnębiająco, a wioska w której mieszka główna bohaterka, nie jest sielską ostoją rodem z Rancza. I ten poczatek może kojarzyć się z obyczajówką, nawet trochę nią jest, jednak po przeczytaniu ostatniej strony wiemy, że to był dobry thriller.
Po raz kolejny autor udowadnia nam, że nie boi się żadnego tematu, sięga do tych brudnych, bestialskich i chociaż tutaj nie spadnie ani kropla krwi, to wrażenie jest takie same. Brawa również za to, że pan Piotrowski nie bał się "zostać" kobietą. A zrobił to bardzo dobrze, bo postać Zuzy jest autentyczna i nie czuć żadnego fałszu w jej naturze, co napewno nie było proste.
Z całą świadomością, z premedytacją nie piszę nic o fabule, bo im mniej wiemy tym lepiej. Nie czytajcie recenzji, opinii, tylko sięgnijcie po tę powieść, bo to świetny thriller, świeży, oryginalny i niepozwalający o sobie zapomnieć.
Autor:
Data: 13.08.2021 20:58
Ocena: 5,0 OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

"Matnia"

Pana Piotrowskiego chyba nikomu przedstawiać nie trzeba, bo nawet jeśli nie czytaliście jego książek, to nazwisko tego autora z pewnością kojarzycie 😊 Ja twórczość autora, poznałam przez przypadek, ale już po przeczytaniu pierwszej książki wiedziałam, że kolejne będę czytać w ciemno. Kiedy "Matnia" do mnie dotarła, to nawet się nie zastanawiałam nad tym, którą książkę czytać w pierwszej kolejności. Na wstępie muszę Wam powiedzieć, że ta książka jest zdecydowanie inna niż poprzednie książki autora, ale ja byłam kupiona już po przeczytaniu prologu. Pomysł na fabule genialny, wykonanie fenomenalne. Od tej książki trudno się oderwać, chociaż na moment.
Tę historię poznajemy z perspektywy głównej bohaterki i powiem szczerze, że na początku bałam się, jak autor sobie z tym poradzi, ale moje obawy były bezpodstawne. Poradził sobie z tym doskonale, a też dzięki temu mogłam przeżywać te wszystkie emocje jeszcze bardziej.
Zuzę, główną bohaterkę szczęście raczej omijało, ale zawsze jakoś dawała sobie z wszystkim radę. Niestety została oszukana przez byłego partnera i została w bliźniaczej ciąży i do tego z dwumilionowym długiem. Wtedy pojawia się Marek, który po kilku miesiącach związku proponuje jej przeprowadzkę do rodzinnych Toporzyc. Co dalej się wydarzy? Tego dowiecie się z książki 😉
Dawno książka nie wywołała we mnie takich emocji jak "Matnia". Już po przeczytaniu kilku pierwszych zdań moja wyobraźnia zaczęła pracować na wysokich obrotach. Akcja w tej książce nie pędzi, ale ze strony na stronę czułam niepokój i bałam się, co się wydarzy. Mało tego, momentami czułam ciary na ciele, a serce waliło mi jak szalone. Tej książki nie byłam w stanie odłożyć nawet na chwilę. Przeczytałam ją w jeden wieczór. Mimo iż po części domyśliłam się zakończenia, to jestem nią zachwycona. To, w jaki sposób autor potrafił utrzymać napięcie do ostatniej strony to dla mnie mistrzostwo. Myślę, że wielu z Was zakończenie wbije w fotel. W 100% się zgadzam z tym, co napisał o niej Marcel Moss ta książka jest klaustrofobiczna.
Polecam Wam tę książkę z całego serca. Już z niecierpliwością czekam na kolejne książki autora i podtrzymuję to, co kiedyś powiedziałam, że Pan Przemysław Piotrowski jest na liście moich ulubionych autorów.
P.S. Kobiety w ciąży raczej niech zostawią sobie lekturę na późniejszy czas 😉
Autor:
Data: 12.08.2021 09:33
Ocena: 5,0 OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Matnia

Przemysław Piotrowski przyzwyczaił nas do szybkiego tempa i niespodziewanych zwrotów akcji. "Matnia" jest jednak trochę inna. Tutaj napięcie budowane jest powoli, akcja początkowo toczy się leniwie, ale autor świetnie wykorzystuje ten moment na stworzenie odpowieniego tajemniczego i klaustrofobicznego nastroju.
Bohaterką "Matnii" jest kobieta. Cieszę się, że autor znowu spróbował czegoś nowego i napisał tę książkę z perspektywy kobiety. Naprawdę mu się to udało.
Zuza poznając Marka czuje, że w końcu los się do niej uśmiechnął. Po tym jak została na lodzie w bliźniaczej ciąży, życie z Markiem wydaje się niemal bajką. No, bo jaki mężczyzna zainteresuje się samotną ciężarną kobietą i w dodatku z długami?
Bajka jednak powoli zaczyna zmieniać się w koszmar. Mały, drewniany i urokliwy domek, który miał być idealną scenerią do wychowania bliźniaczek zaczyna budzić grozę. Dodatkowo mieszkańcy Toporzyc zachowują się dziwnie i nie budzą sympatii Zuzy.
Dom oddycha, trzeszczy i wydaje dziwne dźwięki. Czy to grasujące dziki, czy naprawdę coś czai się za drzwiami? Marek wyjeżdża do pracy do Niemiec i zostawia Zuzę samą. Kobieta próbując sobie poradzić z własnym lękiem zasłania okna, zaprasza do siebie przyjaciółkę Agatę i stara się zbliżyć do mieszkańców wioski. Jej niepokój jednak nasila się coraz bardziej. Dlaczego w wiosce nie ma dzieci? Przed czym ostrzegał ją napotykamy wędkarz i co chciał jej powiedzieć niepełnosprawny chłopak? Co stało się z zaginioną ciężarną Ukraińską?
Pytania się mnożą, a odpowiedzi ciągle brak. Mieszkańcy Toporzyc ewidentnie skrywają jakiś sekret. Zuza i Agata zaczynają widzieć coraz więcej nieścisłości i łączyć ze sobą fakty. Trop prowadzi ich ma cmentarz. Tam odkrywają przerażającą prawdę...
Wciąż jeszcze nie mogę pozbierać się po zakończeniu. Jest niesamowicie mocne, wstrząsające i co najgorsze niestety realne. Przemysław Piotrowki był na moment po tej ciemnej stronie, w darkroomie i widział naprawdę sporo. Świetnie oddał wszystkie emocje bohaterki: od bezgranicznej miłości aż do lęku i strachu. Bajkowa miłosna historia zmienia się w najgorszy koszmar. "Matnia" jeszcze długo będzie siedzieć w mojej głowie i pewnie minie sporo czasu, aż się otrząsnę.
Na koniec dodam tylko coś bardziej optymistycznego. Zgadnijcie z kim spotkamy się wkrótce w kolejnej książce Piotrowskiego 😉
Autor:
Data: 12.08.2021 06:49
Ocena: 4,0 OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Matnia

Jest moc, zawodu nie było. Jeżeli dobra książka to taka, która hipnotyzuje i nie daje się odłożyć, to ta jest dobra. Mam małe "ale" jednak nie rzutują one na całokształt, bo ten naprawdę robi wrażenie. Co do jednego nie mam wątpliwości, mianowicie, klimat tej książki jest rewelacyjny. Że coś wisi w powietrzu czuć od pierwszej strony. Atmosfera zagęszcza się z każdą kartką, robi się niebezpiecznie duszno. Jest mrocznie a na dobrą sprawę nic się nie dzieje. Umie Piotrowski w klimat, umie.
W każdym razie, jeżeli autor chciał aby w każdym domu były zasłonięte wieczorem zasłony, to myślę, że zdecydowanie mu się to udało.
Trochę to kryminał, więcej obyczaju, najbardziej chyba thriller… W każdym razie dla czytelników o mocnych nerwach! Do czego ta historia zmierza, można się domyślić już bardzo szybko. Zastanawia jedynie, że to dziewczę takie niekumate… I tu muszę napisać, co mi do gustu nie przypadło, bo tak to już u mnie jest. Zasięgów nie ma ale chociaż szczerze bywa. Nie ukrywam, główna bohaterka irytowała mnie ogromnie. Aż bolała mnie jej naiwność i miałam wielką ochotę zrzucić jej te różowe okulary z nosa. Poza tym, narracja w pierwszej osobie jest naprawdę bardzo wymagająca. Tu mnie w ogóle nie uwiodła. Zobaczyłam, wyszłam, zawołałam. Osobiście uważam, że ta forma krótkich, prostych zdań wyszła w typie "dziennik pensjonarki". Poza tym, czytając miałam nieodparte wrażenie, że już to było. Że już tę historię gdzieś obejrzałam, już gdzieś przeczytałam.
Nie jest to powieść na miarę rewelacyjnej trylogii Piotrowskiego. Widać, że autor chce wyjść ze schematu, szuka, próbuje. Ja to szanuje, bo nie ma nic gorszego jak 52 tytuł o tym samym, ale przyznaję, że czekam na lekturę "godną Brudnego", ta nią nie jest choć warta jest waszego czasu. Przepadniecie!! Aaa, i pamiętajcie, opuśćcie żaluzje.
Autor:
Data: 11.08.2021 19:49
Ocena: 5,0 OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Matnia

„Matnia” to dziewiąta książka Przemysława Piotrowskiego. Jest to historia ciężarnej Zuzy, która razem z niedawno poznanym mężczyzną, przenosi się do jego domku w małej wiosce przy jeziorze w otoczeniu lasu. Widoki są tam naprawdę sielskie, tylko ludzie w wiosce niespecjalnie przyjaźni… I ten klimat małej miejscowości, zamkniętej społeczności, nad którą ewidentnie wisi jakaś tajemnica jest tu w książce najważniejszy. Napięcie budowane jest powoli, kontrast pomiędzy otaczającą naturą, a ciemnymi myślami Zuzy coraz mocniej widoczny. Wydarzenia poznajemy z punktu widzenia kobiety, więc i jej obraz psychologiczny oddany jest tu naprawdę dobrze. Gdybym miała określić książkę gatunkowo to powiedziałabym, że jest to thriller z elementami kryminału i literatury grozy. Mimo tego, że zakończenie jakoś nie wywołało we mnie aż tylu emocji, to i tak cieszę się, że książkę przeczytałam, bo klimat, jaki autorowi udało się tu zbudować, jest naprawdę satysfakcjonujący. Polecam wszystkim, który lubują się w niespiesznych, klimatycznych historiach.
Autor:
Data: 11.08.2021 16:01
Ocena: 4,0 OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Z książką na kanapie

Jak cenię i lubię powieści Przemysława Piotrowskiego, tak "Matnia" mnie nie porwała. Zdecydowanym jej plusem jest klimat, zamknięta społeczność, która wyraźnie czegoś (lub kogoś) się boi, stary dom żyjący własnym życiem oraz ciemny, gęsty las z jeziorem o bardzo mrocznej przeszłości. Na uznanie zasługuje również główny wątek (oczywiście go nie zdradzę), coś, o czym na pewno każdy słyszał, ale nadal jest to temat niewyczerpany. Niestety całość — moim zdaniem — psuje główna bohaterka Zuza. Przez większość czasu albo się nad sobą użala, albo rozmyśla, jakie to szczęście ją właśnie spotkało i jak bardzo kocha swojego idealnego do bólu Marka. W związku z tym, że powieść napisana jest z jej perspektywy tych "rozkmin" oraz tergo co robi  w ciągu dnia (a nie ma tego dużo, bo mam wrażenie, że ciągle leży pod kocem, dokłada do kominka, je, czyta/ogląda, spaceruje po okolicy), że momentami staje się to nudne. Nie brakuje w niej grozy, jednak ta groza to tylko urywki, a szkoda. 
Nadal czekam na Radyklanych, a czy sięgniecie po "Matnię" zdecydujcie sami.
Autor:
Data: 11.08.2021 14:46
Ocena: 5,0 OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Świetny thriller psychologiczny

Gdy bierzesz do ręki thriller, z reguły wiesz, że przeczytasz kilka stron i „coś” zacznie się dziać. Gdy w ręce wpada Ci thriller psychologiczny Przemysława Piotrowskiego, jeszcze przed przeczytaniem pierwszego zdania wiadomo, że to „coś”, choć nie wiadomo jeszcze „co”, zawładnie Twoim umysłem.
„Matnia” zaczyna się jak klasyczna obyczajówka.
Ona – urodziwa, zagubiona dziewczyna wychowana w bidulu. Aktualnie na ostrym życiowym zakręcie – bez pracy, bez mieszkania, za to z długami i w bliźniaczej ciąży z pewnym draniem, który wyparował.
On – przystojny, samodzielny, odpowiedzialny. Wydawał się być porządnym facetem. Tym właściwym. Idealnym.
Plan: stworzyć szczęśliwą, pełną rodzinę, zamieszkać w pięknym starym domu nad jeziorem w przygranicznej oddalonej od rzeczywistości wsi. Mieć święty spokój.
Gdzie jest haczyk?
Gdzie jest ta pułapka?
Poznajemy tę, jak się okazuje, mroczną historię z perspektywy kobiety. Razem z nią układamy puzzle w obraz skrywający potworną tajemnicę.
Piękny dom mający być azylem przemawia do kobiety za pomocą niepokojących odgłosów: jęczy, skrzypi, trzeszczy, oddycha – ostrzega.
Z każda przeczytaną stroną wyobraźnia szaleje. Kreśli najmroczniejsze scenariusze. Ale czy to rzeczywiście tylko wyobraźnia...
Azyl staje się więzieniem. A idealny facet. No cóż. Jak to facet…
Bombardujące bohaterkę myśli, jej emocje, przechodzenie ze skrajności w skrajność – sprawiają, że fabuła, niczym zupa, kipi w zależności od widzimisię sterującego płomieniem.
„Matnia” to gwarancja dobrej zabawy dla wielbicieli gatunku. Klimatyczna i klaustrofobiczna opowieść o bezeceństwach ludzi bez serca i sumienia.
Zanim zaczniesz czytać, warto zasłonić zasłony.
Gratulacje dla Autora.
Polecam.
„Świat jest pełen zwyrodnialców, jeśli wiecie co mam na myśli…”
Autor:
Data: 11.08.2021 10:36
Ocena: 4,0 OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

,

"Matnia" Piotrowskiego to bardzo dobra książka z nurtu domestic noir. Akcja jest monotonna, bez szybkich zwrotów, ale autor bardzo skutecznie rozsiewa niepokój. Ona, zagubiona, poturbowana przez życie, On, światełko w tunelu na jej krętej drodze. Do tego dom na odludziu, gdzie drzewa szepcą, a dom skrzypi, trzeszczy, a zasłony są cały czas zasłonięte, bo coś kryje się w gęstwinie.
.
Przemysław Piotrowski z każdą kolejną książką zaskakuje czytelników, tak jest i tym razem. Ale, od razu Wam mówię, nie porównujcie "Matnii" z poprzednimi książkami, szczególnie z trylogią gdzie głównym bohaterem jest Igor Brudny, to coś innego. "Matnia" w zdecydowanej większości jest dla mnie obyczajem z domieszką thrillera, a zakończenie, choć spodziewałam się już go od jakiegoś czasu i tak zachwyciło. Ostatnie 100 stron trzyma za gardło, chcesz przez nie przejść, by już poznać finał, bo czujesz, że będzie petardą i tu nie zawiodłam się.
.
Piotrowski przedstawił Zuzę jako kobietę szukającej swojej wartości w wyglądzie fizycznym. Bardzo pogubionej w swoim życiu, o szalenie niskim poziomie samooceny. To wszystko zapewne wynikało z trudnej przeszłości dziewczyny, dom dziecka, późniejsze problemy w dorosłym życiu i odwieczne pragnienie miłości oraz rodziny. Dlatego jej ufność wobec Marka, mężczyzny marzeń, dbającego o nią, o jej bezpieczeństwo, ta ufność jest ogromna. Ale z tyłu głowy ciągle nawiedzają ją mroczne myśli, że to nie realne, ona nic nie warta w ciąży bliźniaczej i z milionowym długiem może zostać pokochana przez tak wspaniałego mężczyznę.
.
"Matnia" to świetny przekrój emocji człowieka. To fascynujące jak jesteśmy różnorodni, jak sytuacje, w których się znajdujemy wywołują w nas tak silne i niekiedy skrajne stany, od miłości do nienawiści cienka granica. Jak instynkty, zagrożenie potrafią obudzić bestię, ogromną determinację, która przerodzi się w gniew. To wszystko zaprezentowała nam główna bohaterka, Zuzanna, młoda matka walcząca o swoje dzieci.
.
Autor:
Data: 09.08.2021 21:03
Ocena: 4,0 OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Matnia

Recenzując którąś część serii o Igorze Brudnym, napisałam, że każdą kolejną książkę Przemysława Piotrowskiego biorę w ciemno. Po trylogii, która była absolutnym majstersztykiem zeszłego roku, autor zaserwował nam dwie książki, tak odmienne gatunkowo od Piętna, Sfory i Cheruba, a zarazem utrzymujące wciąż wysoki poziom, że podtrzymuję moje postanowienie i bez wahania sięgnę po kolejne książki autora!
Tym razem autor oddaje w nasze ręce thriller. Nie ma pędzącej akcji, ani brutalnych opisów, za to jest stopniowo budowane napięcie i duszny, mroczny klimat. Główna bohaterka, Zuza, została oszukana i porzucona przez mężczyznę, który zostawił ją z ponadmilionowym długiem i ciążą bliźniaczą.
Szczęśliwym trafem zrozpaczona kobieta poznaje wspaniałego Marka, który masuje jej stopy, opiekuje się nią jak nikt inny i jest szczęśliwy na myśl o narodzinach bliźniaczek. Tak się składa, że mężczyzna ma dom na wsi, nad jeziorem Wiedźmie. Aby zapewnić bezpieczeństwo sobie i dzieciom, Zuza decyduje się przeprowadzić do Toporzyc.
Niebawem okazuje się, że miejsce to zamiast być azylem, przyprawia kobietę o gęsią skórkę. Szczególnie kiedy Marek wyjeżdża do Niemiec, a nasza bohaterka zostaje sama w domu pod lasem. Zuza codziennie czuje się obserwowana, a kiedy próbuje nawiązać kontakt z mieszkańcami wsi, okazuje się, że wcale nie jest to łatwe. Sąsiedzi bowiem nie chcą z nią rozmawiać i zachowują się co najmniej dziwnie. Wraz z najlepszą przyjaciółką, Agatą, Zuza zaczyna węszyć, a trop, na który wpadają doprowadza ich do szokującego odkrycia. Od tego momentu akcja znacznie przyspiesza, lecz napięcie wcale nie maleje.
Narracja prowadzona jest z perspektywy Zuzy i muszę przyznać, że autorowi bardzo dobrze wyszło wczucie się w emocje kobiety, przyszłej matki. Fabuła zawiera rozbudowany wątek obyczajowy, jednak nawet w nim nie brakuje dreszczyku emocji. Podczas lektury towarzyszyło mi stałe uczucie niepokoju, tak jakbym od początku czuła, że coś się wydarzy, ale nie wiedziała co i kiedy. Finał, jaki zaserwował nam @przemyslawpiotrowski był wart oczekiwania! Epilog zostawił nas z iskierką nadziei, ale o tym nie będę pisać, bo to niespodzianka 🔥.
Autor:
Data: 09.08.2021 10:31
Ocena: 5,0 OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Matnia

Coraz częściej autorzy tworzą fabułę w oparciu o nowy w czytelniczym świecie gatunek domestic noir. Czytałam już takich kilka i Matnia jest kolejnym z nich. Od razu przyznam się wam, że czułam strach. Książka zaczyna się niewinnie, a im dalej w las, a raczej domek w lesie, tym napięcie coraz bardziej rosło. Pan Przemek umiejętnie gubi czytelnika do ostatnich stron. Nie wiedziałam co myśleć, choć nie ukrywam, że miałam swoje podejrzenia. Sprawdziły się, ale i tak książka zrobiła na mnie duże wrażenie. Przede wszystkim przez tematykę, na której skupił się autor. Dla mnie, jako dla matki jest on bardzo odczuwalny. Nie wyobrażam siebie, żebym mogła znaleźć się w tak trudnej sytuacji.
Główna bohaterka jest poniekąd naiwna, ale w jej sytuacji trudno się dziwić. Za to otaczający ją mrok, dziwne sąsiedztwo, niedopowiedzenia sprawiają, że sama zaczęłam popadać w niejaki obłęd i wyczekiwać zła kryjącego się za oknem. Fabuła jest powolna, skupiająca się na odczuciach Zuzanny, wprowadzająca w trans. Pierwszoosobowa narracja jeszcze go potęguje. Jedyną odskocznią, pozwalającą na chwilę oddechu od ciężaru, jest postać Agaty, którą polubiłam tak samo, jak Zuzę.
Autor po raz kolejny zaskoczył mnie czymś nowym i pokazał, że odnajduje się w gatunku, po który czytelnicy sięgają coraz częściej. Przyznam, że z chęcią obejrzałabym film na jej podstawie. Jak najbardziej polecam.
Autor:
Data: 05.08.2021 11:54
Ocena: 5,0 OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Ogród książek

Po pierwszej serii o Brudnym, każda kolejna książka Autora jest dla mnie zaskoczeniem. Bardzo mi się podoba to, że Piotrowski nie zamknął się w schemacie.
Dostałam historię Zuzy, kobiety z domu dziecka. Jako dorosła uwikłała się w związek, którego owocem jest ciąża bliźniacza. Partner zostawił ją samą i ,,zabezpieczył" w ogromny dług. Właśnie wtedy na jej drodze pojawia się Marek...
Muszę przyznać, że Autor ponownie udowodnił, iż jest mistrzem budowania atmosfery. Mimo całego miodu czuć było, że coś jest na rzeczy. Natomiast mieszkańcy wioski to istny zwierzyniec osobliwości.
Czytałam i zastanawiałam się co los ma dla Zuzy. Było mrocznie i niepokojąco. Już od pierwszych stron czułam niepokój i strach. Autor tak prowadził opowieść, że sama miałam ochotę wpaść i zaciągnąć zasłony 🙈 Wściekałam się na infantylność i naiwność bohaterki, jednocześnie martwiąc się o los jej i bliźniąt.
Do tego wszystkiego styl pisania Autora, miód na moje serce. Świetny styl, lekkość pióra, naturalność... Choćby szukać nie ma się czego czepiać, wielki ukłon.
Trzeba sporych zdolności aby prowadząc spokojną opowieść powodować takie bicie serca u czytelnika. Mam wrażenie, że gdyby Autor napisał romans mafijny to czytałabym z wypiekami na policzkach uważając, że to niemożliwe abym nie lubiła tego typu książek.
Dostałam do ręki świetny thriller z elementami horroru i przyznaję, że było to doskonałe połączenie. To jedna z tych książek jakich nie chce się odkładać 🖤 serce wali a jednak czyta się dalej. Wszystko podawane w odpowiednich dawkach i w odpowiednim czasie.
Moi Kochani 🖤 zapewniam, że Piotrowski wie co pisze i robi to w sposób doskonały. Ja każdą książkę Autora biorę w ciemno, bo wiem, że będzie świetna, niezależnie jaki temat poruszy.
Nie mniej ja bardzo dziękuję za epilog i Julię Zawadzką 🖤 tęskniłam...
Autor:
Data: 04.08.2021 16:11
Ocena: 5,0 OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

⭐RECENZJA PRZEDPREMIEROWA⭐

Zuza myślała, że ma wszystko, jednak nic bardziej mylnego. Zostaje oszukana przez swojego partnera i zostaje sama - sama w ciąży bliźniaczej, sama z długiem. Wtedy na jej drodze staje Marek, który bierze ją pod swoje skrzydła i otacza opieką. Kobieta jest wniebowzięta. Zawsze marzyła o takim mężczyźnie. A jeszcze lepiej jak Marek proponuje Zuzannie wspólne zamieszkanie u niego w domu na wsi. To szczyt marzeń każdej kobiety, prawda? Jednak nie wszystko jest takie, na jakie wygląda. Jak potoczą się losy kobiety? Czy w końcu będzie szczęśliwa w nowym związku i zazna spokoju?
👣
🤯🤯🤯 @przemyslawpiotrowski w tej powieści od początku wprowadza nas w bardzo ciekawą, intrygującą i trzymającą w napięciu historię! Lecz nie ma tutaj od razu wartkiej akcji i jej zwrotów. Mamy wątek obyczajowy, który poprowadzony jest dość spokojnie. Ale tak naprawdę nie wiadomo, co się zaraz może wydarzyć. Stopniowo czuć klimat grozy i niewiadomej. Powiem Wam, że autor po raz kolejny bardzo pozytywnie mnie zaskoczył i utwierdzam się w przekonaniu, że nadaje się jak najbardziej do pisania książek. Temat w tej powieści jest trudny i przerażający zarazem. Naprawdę byłam w szoku, że są tacy ludzie na tym świecie, którzy robią takie rzeczy. Nie zdradzę Wam szczegółów, ale w tym miejscu mówię Wam, że koniecznie musicie sięgnąć po tę powieść! Warta jest tego czasu i daje wiele do myślenia! Autor ma niebywały kunszt pisarski i mimo, że jest to thriller przeplatany obyczajowością, nie czuć uciekających stron. Ba! Nie wiem kiedy przeczytałam tę książkę! 😃 Niebywałe jest to, jak pisarz potrafi wciągnąć czytelnika w całą tę fabułę i spowodować, że człowiek czuje się tak, jakby sam uczestniczył w tych wydarzeniach. Naprawdę przemyślenia bohaterki odnośnie różnych spraw powodowały we mnie, że razem z nią "łączyłam się" w tym i analizowałam, szukałam odpowiedzi na nurtujące ją pytania. Miałam swoje podejrzenia co do wydarzeń w tej książce, lecz jakoś do głowy mi nie przyszło, że może okazać się to prawda. Nie wyobrażałam sobie takiego scenariusza, ale właśnie dzięki temu ta lektura stała się jeszcze lepsza! 😁 Kreacja postaci bardzo dobra, czuć było bijące od nich emocje, a zarazem realizm. Główna bohaterka momentami irytowała mnie swoimi podejrzeniami bądź doszukiwaniem się wszędzie drugiego dna. Chwilami miałam jej dość, ale jak się później okazało, miała rację i za to zwracam jej honor. Jeśli chodzi o postać męską to po nim nie spodziewałam się tego, co wyszło później. Do końca byłam w szoku, że taki czuły, troskliwy facet okazał się tym, kim się okazał. Ale właśnie o to chodzi! 😁 Fabuła, bohaterowie mają zaskakiwać, a zakończenie ma robić papkę z mózgu 🤯 i mi zrobiło! 😁🤯 Polecam, polecam, polecam! I czekam na kolejną powieść pisarza @przemyslawpiotrowski! 😃
Przemysław Piotrowski - pozostałe pozycje w naszej księgarni:
Pobierz naszą aplikację!
Aplikacja Bonito w Google Play Aplikacja Bonito w App Store Aplikacja Bonito w AppGallery
Jesteśmy tanią księgarnią internetową. Oferujemy tanie książki i komiksy, muzykę na płytach CD, filmy DVD i Blu-ray, zabawki dla dzieci, puzzle i gry planszowe. Koniecznie sprawdź nasze Bestsellery!