Księgarnia internetowa Bonito.pl - Radość z czytania
Książka Pragnienie
Richard Flanagan

Pragnienie

Nasza cena:
26,18 zł (zawiera rabat 25 %)
Pragnienie - Dodaj do koszyka
Cena rynkowa: 34,90 zł (oszczędzasz 8,72 zł)
Autor: 

Richard Flanagan

Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie
Rok wydania:2017
Oprawa:twarda
Liczba stron:252
Format:14.5x20.5 cm
Numer ISBN:978-83-08-06294-4
Kod paskowy (EAN):9788308062944
Waga:438 g
Dostępność: pozycja dostępna (88 egz.)
Wysyłka
RuchOdbiór w kiosku RUCHu 2,99 zł
wysyłka w następny dzień roboczy (5 egz. w magazynie)
PocztaPoczta Polska od 4,99 zł
wysyłka w następny dzień roboczy (5 egz. w magazynie)
PaczkomatyPaczkomaty 7,99 zł
wysyłka w następny dzień roboczy (5 egz. w magazynie)
KurierKurier 9,99 zł
wysyłka w następny dzień roboczy (5 egz. w magazynie)
Bezpłatny odbiór osobisty w punkcie:
Katowice
ul. Staromiejska 6 50 m od Rynku
do odbioru w następny dzień roboczy
Kraków
al. Daszyńskiego 8 blisko Hali Targowej
do odbioru w następny dzień roboczy
ul. Batorego 15B przecznica od ul. Karmelickiej
do odbioru w następny dzień roboczy
ul. Kalwaryjska 67 250 m od ronda Matecznego
do odbioru w następny dzień roboczy
ul. M. Dąbrowskiej 17A 50 m od CH Czyżyny
do odbioru w następny dzień roboczy
ul. Pawia 34 naprzeciwko Galerii Krakowskiej
do odbioru w następny dzień roboczy
Łódź
ul. Piotrkowska 193 200 m od Politechniki Łódzkiej
do odbioru w dniu 2017.10.24
Poznań
ul. Święty Marcin 47 250 m od Zamku Cesarskiego
do odbioru w dniu 2017.10.24
Rzeszów
ul. Jana III Sobieskiego 2D/2 300 m od Galerii Rzeszów
do odbioru w następny dzień roboczy
Warszawa
al. KEN 51 skrzyżowanie z ul. Płaskowickiej
do odbioru w dniu 2017.10.24
al. KEN 88 Ursynów - metro Stokłosy
do odbioru w dniu 2017.10.24
ul. Chmielna 4 50 metrów od ul. Nowy Świat
do odbioru w dniu 2017.10.24
ul. Czapelska 48 200 m od ronda Wiatraczna
do odbioru w dniu 2017.10.24
ul. Pańska 96 300 m od ronda Daszyńskiego
do odbioru w dniu 2017.10.24
ul. Stawki 8 450 m od CH Arkadia
do odbioru w dniu 2017.10.24
ul. Wspólna 27 przecznica Marszałkowskiej
do odbioru w dniu 2017.10.24
ul. Żeromskiego 1 przy stacji metra Słodowiec
do odbioru w następny dzień roboczy (5 egz. na miejscu)
Wrocław
ul. ks. Piotra Skargi 22 200 m od Galerii Dominikańskiej
do odbioru w następny dzień roboczy
ul. Plac Grunwaldzki 25 w budynku Grunwaldzki Center
do odbioru w następny dzień roboczy
ul. Ruska 2 przy Placu Solnym
do odbioru w następny dzień roboczy
Zamów przez telefon! (od poniedziałku do piątku):
Telefon12 210 09 02 (linia czynna w godzinach 8.00–20.00)

Pragnienie – opis wydawcy

Wspaniała i poruszająca opowieść o ambicji, pożądaniu i tęsknocie, które czynią nas ludźmi – pióra Richarda Flanagana, laureata Nagrody Bookera.

Jest rok 1841. W odległej kolonii karnej na Ziemi Van Diemena bosa aborygenka pozuje do portretu w sukni z czerwonego jedwabiu. Ma na imię Mathinna i jest przybraną córką gubernatora wyspy, Sir Johna Franklina oraz jego żony, Lady Jane. Jest też obiektem cywilizacyjnego eksperymentu, który ma wykazać, czy wiedza, chrześcijaństwo i rozum mogą być narzucone barbarzyństwu, instynktowi oraz pożądaniu. Kilka lat później, gdzieś na Arktyce, ginie Sir John Franklin wraz załogą i dwoma statkami podczas ekspedycji, której celem ma być odkrycie mitycznego Przejścia Północno-Zachodniego, drogi morskiej z Europy do wschodniej Azji wiodącej przez Archipelag Arktyczny. Anglia jest wstrząśnięta podawanymi przez ekipę poszukiwawczą doniesieniami o przypadkach kanibalizmu, a dla najsłynniejszego pisarza tych czasów, Karola Dickensa, losy Franklina stają się lupą, przez którą przygląda się lodowatym głębinom własnego życia.

FacebookTwitter
Pragnienie - Dodaj do schowka
Dodawanie do schowka jest możliwe tylko po zalogowaniu na swoje konto.
Data ukazania się w księgarni: 2016.12.30
Recenzja
Opinie czytelników o „Pragnienie”
Średnia ocena: 4,7 na bazie 7 ocen z 7 opiniiOcenaOcenaOcenaOcenaOcena
Autor: GosiaZielonoMi, data: 22.03.2017 23:08, ocena: 5,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

(…) fikcja wynikająca z najprawdziwszej prawdy (s. 82). Richard Falanagan, Pragnienie

Co to znaczy, że człowiek pragnie? W jakich pokładach rodzą się te pragnienia? Czego one się najczęściej tyczą? Czy kultura i cywilizacyjna ogłada mogą je zredukować? A pragnąc czegoś dla innych, faktycznie chcę im bezinteresownie coś ofiarować, czy może zaspokoić swoje prymitywne ambicje? Z tymi pytaniami próbuje się uporać Richard Flanagan w swej ostatniej książce „Pragnienie”. Jak w poprzednich tytułach, mamy tu do czynienia z dwutorową narracją, z niby dwoma opowieściami, które łączą się w jedną, z prostą historią podszytą niejednoznacznością i nieoczywistością, której diagnoza może zaniepokoić. Bohaterów w tej opowieści jest kilku: zasłużony dla korony brytyjskiej podróżnik sir John Franklin, jego żona, ich podopieczna – Aborygenka Mathinna, jest Charles Dickens a nawet jedna z aktorek w jego trupie teatralnej - Nelly. Wszystkich ich połączy pewien moment historyczny – a nawet dwa, które dadzą jedną opowieść. Wspomniany już Franklin i jego żona – kobieta ekscentryczna, do przesady ambitna i zawzięcie napędzająca karierę męża – osiadają w kolonii karnej, na Ziemi van Diemena. I jak mąż próbuje się dostosować do nowych warunków, zorganizować swoją pacę w obcych dla siebie realiach i narzucić swój głos dyplomaty tubylcom czy innym kolonizatorom, tak żona za punkt honoru wzięła sobie realizację misji ukulturalniania, szerzenia cywilizacji, zaszczepiania dobrych – bo europejskich – obyczajów i walki z cudownościami rdzennych mieszkańców. A dowodem na jej talent dydaktyczno-wychowawczy ma być „ucywilizowanie” Mathinny. Ale zanim dziewczynka da się okiełznać, zanim wypleni się z niej aborygeńskiego dzikusa i aborygeńskie zwyczaje, wydarzy się pewien wypadek, który przyczyni się (pośrednio lub i bezpośrednio) do zorganizowania przez Franklina kolejnej wyprawy ekspedycyjnej – tym razem na Biegun Północny. Ale że ona nie zakończy się sukcesem (bo podróżnicy nie powrócą i słuch po nich zaginie), a w Anglii wybuchnie skandal, wobec którego nieobecni nie będą mogli się ustosunkować, pani Franklin całą swą energię poświęci obronie dobrego imienia męża i jego osiągnięć zawodowych. Sojusznikiem swoim uczyni Dickensa, jego talent pisarski i autorytet, jakim się cieszył – bo ocalenie godności i honoru zasłużonego dla korony to nie byle sprawa. A oskarżyć o kanibalizm kogoś, kto jeszcze stosunkowo niedawno niósł europejski kaganek ziemi zapomnianej przez Boga i niedostępnej wielu ludziom jest zbrodnią. Jak widać w swej ostatniej książce – o konflikcie cywilizacji, wyższości jednej kultury nad drugą, o tolerancji i jej granicy, o wadze słowa mówionego i pisanego, o prawie do ingerencji w życie drugiego, o tym, gdzie się kończy cywilizacyjna ogłada a uruchamia się instynkt, o człowieczeństwie, honorze, godności i sumienności, o arogancji i o zaspokajaniu swoich potrzeb kosztem rodziny czy bliskich – Flanagan umieścił całą paletę barwnych postaci, autentycznych, historycznie potwierdzonych i fikcyjnych. Ale to nie te osoby są najistotniejsze, lecz diagnoza, jaka się dzięki nim wyłania. I w sumie nic wiele dobrego o człowieku się nie dowiadujemy. Flanagan swoją opowieścią znów rozdrapuje, znów cicho pyta: co to właściwie znaczy być człowiekiem? I każdy sam musi zrobić użytek z nasuwającej się odpowiedzi.
Autor: Domi Czyta, data: 02.03.2017 12:53, ocena: 3,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Rzecz o ludzkich pragnieniach

Dzięki uprzejmości Wydawnictwa Literackiego miałam możliwość zapoznania się z twórczością uznanego australijskiego pisarza Richarda Flanagana, zdobywcy prestiżowej Nagrody Bookera. „Pragnienie” to napisana wykwintnym językiem książka skoncentrowana z jednej strony wokół życia i literackiej działalności Charlesa Dickensa, a z drugiej wokół aborygeńskiej księżniczki Mathinny, adoptowanej przez angielskich arystokratów w ramach pewnego rodzaju eksperymentu oswojenia plemiennej dzikości.

Flanagan niewątpliwie posiada talent do kunsztownego operowania słowem i upajania czytelnika bardzo plastycznymi opisami przyrody, zwyczajów czy charakterystyki świata u schyłku XIX wieku, jednak zaburzona proporcja między przedstawieniem historii Mathinny a pracą twórczą i rozterkami wewnętrznymi Dickensa na korzyść tych drugich sprawiła, że książkę czytałam z wieloma przerwami i ze sporą dawką znużenia. Fabuła prowadzona jest bardzo wolno i nawet po przeczytaniu połowy książki nadal oczekiwałam tąpnięcia, które porwie mnie i nie pozwoli odłożyć lektury. Nie doczekałam się go jednak, chociaż bardzo przejmująco przedstawione na przestrzeni kilku lat losy Mathinny, która przeżyła swoiste piekło podczas de facto nieudanych prób ucywilizowania jej, przykuły moją uwagę. Być może wspomnianego wyżej tąpnięcia nie może być, skoro kanwą książki są rozważania na temat natury ludzkiej oraz odwiecznej walki emocji i pierwotnych pragnień z rozumem i zdobyczami postępu cywilizacyjnego.

Brak chemii między mną a fabułą powieści najprawdopodobniej wynikał z faktu, że oczekiwałam po niej antropologiczno-historycznej podróży w głąb tasmańskiego lądu opanowanego szałem kolonizacji białego człowieka, a otrzymałam rozbuchane dywagacje pełnego rozterek Dickensa. Tak to już czasem bywa, że oczekiwania rozmijają się ze stanem faktycznym, przy czym Flanagan na pewno otrzyma ode mnie drugą szansę.
Autor: monweg, data: 13.02.2017 22:55, ocena: 5,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Pragnienie

Richard Flanagan jest jednym z pisarzy, których twórczość w ciągu ostatnich paru lat zajęła bardzo ważne miejsce w mojej bibliotece. Zaczęło się od Ścieżek Północy, którymi byłam oczarowana. Dalej było niezwykle przejmujące Klaśnięcie jednej dłoni, a także Księga ryb Williama Goulda. Każda z tych powieści przypadła mi do gustu w większym bądź mniejszym stopniu, o czym zresztą pisałam wcześniej. Niezmiernie ucieszyłam się zatem, kiedy do moich rąk trafił egzemplarz nowej książki literackiego diabła tasmańskiego.

Pragnienie jest stosunkowo krótką powieścią (jakieś 250 stron), jak na warunki Flanagana. Rzuciłam wszystko i zabrałam się szybko do lektury, ale nie pociągała mnie tak, jak jej poprzedniczki. Chociaż Księga ryb… także fragmentami mnie irytowała, więc stwierdziłam, że trzeba przeczytać do końca, bo komu jak komu, ale Flanaganowi można zaufać. Nie zawiodłam się. Potwierdzenie po raz kolejny znajduje teza, że książkę należy oceniać całościowo, a nie po przeczytaniu li tylko jej części. No dobra, zacznijmy od początku.
Wojna skończyła się, tak jak czasem kończą się wojny: nieoczekiwanie. Pewien człowiek, który nikogo za bardzo nie obchodził, nieco nadęty mały prezbiteriański stolarz i kaznodzieja, najpierw w towarzystwie oswojonych czarnych i bez broni przebył wielkie, dziewicze pustkowia wyspy, a potem wrócił z całą hałastrą tubylców.
Akcja powieści toczy się w dwóch strefach przestrzennych i czasowych. Pierwsza ma miejsce na Ziemi van Diemena (dzisiejsza Tasmania) na początku lat czterdziestych XIX wieku, natomiast druga to Anglia drugiej połowy lat pięćdziesiątych tego samego wieku. Obie strefy dzieli kilkanaście lat i tysiące mil, łączy je natomiast bohaterka, lady Jane Franklin, żona (pierwsza strefa) wielkiego podróżnika i gubernatora Ziemi van Diemena, sir Johna Franklina. W drugiej strefie lady Jane występuje już jako wdowa po Franklinie, który zginął podczas ekspedycji do Arktyki. Bohaterka staje się łączniczką dwóch światów, ale nie jest główną postacią powieści, a raczej nie tylko ona.

W Pragnieniu na pierwszy plan wysuwa się czwórka bohaterów: oczywiście lady Jane i sir John, młoda Aborygenka Mathinna oraz Charles Dickens (tak, ten Dickens). Jane jest stanowcza i dość oschła w intymnych relacjach, gra idealną panią z socjety, wewnątrz jednak cierpi, że nie może zostać matką. John zachowuje w większości bierną postawę, jest uległy wobec zachcianek żony i nie nadaje się do zabawiania śmietanki towarzyskiej; tęskni za minionymi wyprawami. Mathinna jako jedyna ocalała ze swojego plemienia, zostaje adoptowana przez lady Jane, która stara się wychować Aborygenkę na angielską damę; jak się okazuje, największe błogosławieństwo stanie się dla dziewczynki źródłem nieszczęść. Pozostaje jeszcze Dickens, spełniony pisarz, dziennikarz, a nawet aktor, ale sfrustrowany swoim pożyciem małżeńskim. Zdecydowanie wiele te postaci dzieli, znajdujemy jednak cechę, która łączy wszystkich tych bohaterów – pragnienie. Każda z postaci nie może się pohamować, by nie oddać się w pełni pragnieniu, które je wypełnia.
I w tym momencie zrozumiał, że ją kocha. Nie potrafił dłużej dyscyplinować swojego niesfornego serca. On, człowiek, który przez całe życie wierzył, że pożądaniu ulega tylko dzikus, zdał sobie sprawę, że nie jest w stanie wypierać się dalej swoich pragnień — oraz tego, że czegoś mu brakuje.
Ciekawe jest to, że swoją powieść Flanagan oparł na faktach, na co nie zwróciłabym pewnie najmniejszej uwagi, gdyby nie postać Charlesa Dickensa. Poszperałam trochę i okazało się, że małżeństwo Franklinów istniało naprawdę, sir John był podróżnikiem i gubernatorem Ziemi van Diemena, a Lady Jane rzeczywiście stworzyła galerię sztuki na drugim końcu świata i organizowała akcje, mające na celu odnalezienie jej męża na dalekiej północy. Dickens naprawdę współtworzył sztukę, o której mowa w książce, a nawet w niej zagrał. Brakuje tylko śladów Mathinny, choć może zbyt pobieżne były moje poszukiwania.

Niewątpliwie Richard Flanagan znajduje się w czołówce współczesnych anglojęzycznych pisarzy, i słusznie zajmuje tam miejsce. Z niecierpliwością będę wyczekiwać kolejnej jego książki, czy to napisanej wcześniej, czy zupełnie nowej. Flanagan nie pędzi z akcją na złamanie karku, ale bardzo konsekwentnie, w ustalonym przez siebie tempie odkrywa kolejne fragmenty układanki. Właśnie dlatego lektura jego dzieł jest tak fascynująca. Polecam gorąco.
Autor: Erna, data: 05.02.2017 19:42, ocena: 5,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

„PRAGNIENIE”

Pragnienia — to one nas łączą, bez względu na pochodzenie. Jednych pociąga władza oraz potęga, inni po prostu szukają spokoju. Czy w poszukiwaniu swojej drogi można spełnić każde marzenie? Czy człowieczeństwo zapewnia tylko cywilizacja, która równocześnie próbuje zniszczyć pierwotne instynkty? Instynkty posiadane przez wszystkich ludzi.

Kilka czasów, kilka miejsc. 1839 rok. George Augustus Robinson, człowiek wielu zawodów, uczy Aborygenów angielskich zwyczajów. Razem z nowymi daniami pojawiają się też choroby oraz śmierć. 1841 rok. Do przyszłej Tasmanii przybywa podróżnik John Franklin. Razem z nim pojawia się jego żona, Jane. Para adoptuje Aborygenkę i postanawia sprawić, aby dziewczynka w pełni się ucywilizowała. Po kilku latach małżeństwo powraca do Anglii. John wyrusza na następną wyprawę. Nie wraca. 1854 rok. Mijają miesiące, a wybitny pisarz, Charles Dickens, tworzy sztukę dotyczącą nieszczęśliwej w skutkach podróży. Na wierzch wypływają plotki o kanibalizmie rozgrywającym się wśród załogi Franklina. Zbulwersowana Jane nie wierzy w doniesienia. Sam Charles coraz lepiej poznaje historię

Kiedyś trafiłam na ciekawy termin — „faction”. Jego znaczenie jest bardzo proste. Fikcja oparta na prawdziwych wydarzeniach. I takie książki wyjątkowo lubię, bo wówczas pojawia się zapalnik, aby poszerzyć wiedzę w danym temacie. Podobne odczucia naszły mnie po przeczytaniu „Pragnienia” Richarda Flanagana. Czekałam na tę premierę, choć posiadałam szczątkowe informacje na temat tej historii. Znajomość nazwisk, nic więcej. Wysoko postawiłam poprzeczkę. Liczyłam na pasjonującą lekturę, która nie zawiedzie tych oczekiwań. Nie zawiodła. Wymagała ode mnie ogromu skupienia, uwagi. Odłożyłam inne powieści na bok. Żałuję, że wcześniej nie trafiłam na prozę Flanagana, znakomita uczta literacka. Coś przypominającego o Hemingwayu, w formie i technice wykonania. Myślę, iż to spory komplement dla każdego pisarza. Przedstawienie różnych namiętności, wraz z motywami. Brutalne odsłonięcie fałszu, wytknięcie błędów, równocześnie pozostawienie oceny czytelnikowi. Traktowanie go z szacunkiem.

Flanagan jest Australijczykiem. Poprzez karty swej książki pokazuje dzieje całego kontynentu, zmaganie z tym, co Wielka Brytania chciała usunąć w cień. Rasizm, przekonanie o wyższości Europejczyków nad resztą świata. Wybijanie całych plemion. To ciężka powieść, skłania ku naprawdę wielu przemyśleniom. Pomaga na nowo przyjrzeć się tym niechlubnym epizodom, o ile epizodami można nazwać masowe morderstwa. Słowa w „Pragnieniu” tworzą cegiełki, autor buduje z nich ścianę, wyświetla na niej obrazy. Pięknie maluje zdaniami sprawiając, że razem z bohaterami przenosimy się do innych krajów. Taka umiejętność jest zdecydowanie warta uwagi i sądzę, że inne książki Richarda Flanagana są równie dobre. Zamierzam przeczytać, jak najszybciej.

Akcja dzieje się dwutorowo. Momentami można się trochę zagubić, ale najczęściej, gdy czynniki zewnętrzne nas rozpraszają. Dlatego polecam zasiąść nad egzemplarzem wieczorem, na spokojnie. Aby móc wyłuskać to, co potrzebne. Tytuł powieści jest niezwykle trafny. Cała gama potrzeb. Pragnienie posiadania dziecka, wiążący się z tym egoizm. Namiętność, chęć dokonywania rzeczy wielkich. I próba zrozumienia kryjących się pod tym intencji, próba dotarcia do genezy problemu. Wówczas człowiek wyrusza w osobiste wycieczki, szukając powiązań ze swoim życiorysem, wspomnieniami. Mamy przed sobą powieść wielopłaszczyznową.

Wyjątkowo poruszyła mnie postać Mathinny. Dziecka wyrwanego ze swojego środowiska, zmuszonego do egzystowania w nieprzyjaznym świecie. Kompletnie sobie obcym. W efekcie nie potrafiła odnaleźć siebie ani w nowej, ani w starej rzeczywistości. Porzucona, niczym zabawka, nieudany eksperyment socjologiczny. Mathinna stała się w „Pragnieniu” symbolem tysięcy Aborygenów, których potraktowano protekcjonalnie, niesprawiedliwie. Ludzi prostych, ale posiadających własną kulturę, oryginalną, odebraną im przemocą. Gdy nadejdzie moment refleksji, to tym mocniej boli hipokryzja i otoczka „miłosierdzia” jaką zasłaniali się kolonizatorzy. Flanagan znakomicie przekazał prawdę, popierając ją racjonalnymi argumentami. Trudno walczyć z tak silnym orężem — chyba każdy w pewnym wieku powinien sięgnąć po tę publikację.

„Pragnienie” to książka niewątpliwie ważna. Otwiera oczy na okrutne grzechy tych, którzy na siłę chcieli narzucić swoją przekonania, w ich mniemaniu jedyne i słuszne. Przy okazji przynieśli ze sobą śmierć i zniszczenie. Flanagan przedstawił tematykę w sposób zajmujący, nie sposób się nudzić w trakcie lektury. Wzbudza wiele emocji.
Autor: Michał Lipka, data: 19.01.2017 17:46, ocena: 5,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

UCZŁOWIECZENIE

Gdyby jeszcze całkiem niedawno temu ktoś powiedział mi, że będę czytał opowieść o próbach uczłowieczenia aborygenów w XIX wieku, popukałbym się w czoło. Nie jestem typem miłośnika literatury historycznej, a wszelkie podobne tematy wolę w opracowaniu naukowym. Tym bardziej nie przypuszczałbym, że mogę się zachwycić podobną propozycją, a jednak. Nazwisko Flanagana zdziałało tu cuda. Sięgnąłem, zacząłem czytać i wpadłem. To jest po prostu piękne – te słowa cisnęły mi się na usta od samego początku i nic się w tej kwestii nie zmieniło. Bo „Pragnienie” jest piękne. Po prostu piękne.

XIX wiek. Biali ludzie skolonizowali Australię i chcą za wszelką cenę ucywilizować, uczłowieczyć wręcz rdzennych mieszkańców. Pokazać jak powinni żyć, co jeść, w co wierzyć… Protektor, kaznodzieja i lekarz (przede wszystkim muszący zajmować się zwłokami) w jednym, zmienia dietę aborygenów, leczy ich, ale musi stawić czoło ich masowej śmierci. Czemu ci ludzie umierają? Gdzie zawinił? A może to nie on, ale w takim razie kto lub co?
Tymczasem lady Jane, żona sir Johna Franklina, słynnego brytyjskiego odkrywcy, przybywa do Charlesa Dickensa z nietypową prośbą. Jej mąż zaginał trakcie wyprawy na Arktykę. Niezliczone akcje ratunkowe spełzły na niczym, aż w końcu doktor Rae spotkał Eskimosów, którzy najwyraźniej znaleźli różne drobiazgi z wyprawy Franklina. Niestety, według doktora członkowie zespołu nie żyją, a co więcej mąż lady Jane najwyraźniej dopuścił się kanibalizmu, byle tylko przeżyć. To oczywiście nie może być prawdą. Ktoś o tak wysokiej pozycji nie mógł się zniżyć do zjadania ludzi! Ba, wciąż musi żyć! Ale jeśli plotki o kanibalizmie się utrwalą, trudno będzie znaleźć chętnych do kolejnych misji ratunkowych. Dlatego też kobieta prosi Dickensa by pomógł jej potępić Rae…

Być może opis powieści brzmi osobliwie, może wydawać się, że w tej treści nie ma niczego naprawdę ciekawego, a jednak opowieść Flanagana o człowieczeństwie i jego granicach przejmuje, emocjonuje i urzeka. Pierwsze, co zachwyca, co rzuca się w oczy, to styl. Piękny, liryczny, klasyczny, pełny… Czyta się go wspaniale, smakuje wręcz, delektuje, zachwyca. Potem przychodzi czas na docenienie treści, na jej realizm, wierność i ciekawe poprowadzenie. Zderzenie dwóch światów: wiktoriańskiej Anglii i pierwotnej Australii, zagadka losów Franklina, zagadka śmierci tubylców. Wreszcie nadchodzi też czas na głębię, na drugie dno i wątki skłaniające do myślenia. Bo dla Flanagana treść to jedynie środek do osiągnięcia o wiele wyższego literackiego celu, a nie cel sam w sobie. Coś wspaniałego.

Jeśli nie mieliście jeszcze okazji poznać twórczości australijskiego autora, nie wahajcie się. „Pragnienie” to jedna z najlepszych książek jego autorstwa, nieszczególnie obszerna, ale absolutnie pełna treści, emocji i siły. Polecam gorąco.
Autor: jeke5, data: 13.01.2017 10:38, ocena: 5,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Pragnienie

Od dawna chciałam poznać twórczość australijskiego powieściopisarza Richarda Flanagana nagrodzonego w 2014 roku Nagrodą Bookera za powieść ,,Ścieżki Północy".
Na pierwsze spotkanie czytelnicze wybrałam książkę ,,Pragnienie".

Od 1839 roku George Augustus Robinson zwany Protektorem- kaznodzieja, katecheta, cieśla, dowódca małego garnizonu żołnierzy, medyk i człowiek od przeprowadzania sekcji zwłok zajmuje się ,,podnoszeniem swoich ciemnoskórych podwładnych do poziomu angielskiej cywilizacji." Odzwyczaja Aborygenów od diety składającej się ze skorupiaków, roślin, jagód i mięsa, a karmi ich mąką, cukrem i herbatą. Im więcej przyjmują oni zwyczajów białych, tym bardziej chorują. Protektor pokazuje tubylcom w jakich domach mają mieszkać, w co się ubierać, co jeść, jak chować swoich zmarłych i jaką wyznawać religię. Sam jest laikiem i wszystko zawdzięcza wyłącznie swojej pracy.

W 1841 roku brytyjski odkrywca i naukowiec sir John Franklin wraz z żoną lady Jane zamieszkuje jako gubernator w kolonii karnej na Ziemi van Diemena. Franklin tworzy liczne projekty badawcze, zakłada towarzystwa naukowe, zbiera muszle i rośliny do królewskich ogrodów Kew Gardens. Jako dowódca staje na czele wyprawy, której celem jest odnalezienie szlaku i Przejścia Północno-Zachodniego przez lody Arktyki. Jest to największa i najniezwyklejsza ekspedycja w dziejach Royal Navy. W skład załogi wchodzą sami doborowi angielscy oficerowie, kapitan Crozier-wybitny weteran wypraw na biegun południowy i John Franklin odznaczający się nieugiętym charakterem, łagodną, lecz niezłomną wolą, niebywałymi zdolnościami przywódczymi oraz bohaterskim wkładem w badania Arktyki. Kiedy załoga nie wraca z wyprawy po trzech latach wszyscy ludzie w cywilizowanym świecie zastanawiają się, co mogło się z tymi wspaniałymi ludźmi stać?

W 1854 roku Charles Dickens, najpopularniejszy pisarz w Anglii, będący u szczytu sławy po rozmowie z lady Jane, która nie przyjmuje do wiadomości, że jej mąż zginął, przygotowuje sztukę zainspirowaną wyprawą Franklina. W prasie ukazują się doniesienia o możliwym kanibalizmie, w który lady Jane nie wierzy i za wszelką cenę chce ocalić reputację męża. Dickens zgłębiając historię wyprawy coraz bardziej rozumie, co mogło się stać dziewięć lat wcześniej i dlaczego zaginął wszelki słuch o podróżniku i stu dwudziestu dziewięciu członkach załogi.

Autor pokazuje smutne losy Aborygenów. Dumni i nieustraszeni wojownicy po podbiciu ich ziem przez białego człowieka zostali skazani na nędzną egzystencję naznaczoną gruźlicą, świerzbem i innymi chorobami przyniesionymi przez najeźdźców. Piękne tradycje, tańce, pieśni, wioski pełne mieszkańców, szemrzące rzeki odeszły wraz z umierającymi tubylcami i ich wodzem Towtererem.

Richard Flanagan bardzo ciekawie przedstawił życie rodzinne Dickensa i jego żony Catherine oraz ich licznego potomstwa. Przygnębienie, apatyczność, wycofywanie się z obowiązków żony i matki oraz popadanie w letarg pogłębiające się po kolejnych połogach Catherine. Małżonkowie uciekają się do drobnych przykrości życia domowego, okazują sobie pogardę, są małostkowi i po dwudziestu latach małżeństwa stają się dla siebie obcy. Kwitnie natomiast przyjaźń Dickensa z początkującym pisarzem Wilkie Collinsem i z wielkim zainteresowaniem śledziłam ich poczynania.

Cywilizowani ludzie uważają, że wszyscy dzikusi w głębi duszy są okrutni, zdradzieccy i pożądliwi. Czy ludzie wykształceni, religijni i honorowi nie ulegają złym podszeptom? Charles Dickens badając sprawę zaginięcia członków ekspedycji i domniemanego kanibalizmu zastanawia się, czy w życiu lepiej ulec pokusom i żądzom, czy też je w sobie za wszelką cenę tłumić przez cały czas? A czy da się zdyscyplinować niesforne serce? Pragnienia mogą przybierać różną formę. Lady Jane pragnęła dziecka. ,,W dzieciach było coś, czego jej brakowało i co w głębi serca uważała za przerażające." Poruszona smutną historią siedmioletniej dziewczynki Mathinny, córki aborygeńskiego króla Towterera, postanowiła ją adoptować. Dickens pragnął miłości i ekscytacji choć miał żonę, swoje literackie kobiety i ,,muszelki"-prostytutki. Protektor pragnął sprostać historycznej misji koncyliacyjnej. Każdy z bohaterów miał swoje ukryte pragnienia i namiętności, które tylko czekały, żeby je uwolnić.

,,Pragnienie" Richarda Flanagana w pełni zaspokoiło moje literackie potrzeby. Inteligentna powieść, rewelacyjnie przeplatające się fakty historyczne z fikcją literacką, doskonale opisane relacje ludzkie, niezwykle wciągająca historia, choć muszę przyznać, że smutna. Książka jak najbardziej warta przeczytania:)
http://magiawkazdymdniu.blogspot.com/
Autor: Beata Igielska, data: 11.01.2017 14:30, ocena: 5,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Rozum nie zawsze zwycięża

RECENZJA PRZEDPREMIEROWA - książka ukaże się 11 stycznia 2017 r. nakładem Wydawnictwa Literackiego

Na „Pragnienie” Richarda Flanagana czekałam z niecierpliwością, tym bardziej, że poprzednie książki autora zrobiły na mnie ogromne wrażenie. Gdy tylko powieść trafiła do moich rąk, zaczęłam czytać… I chociaż obiecywałam sobie racjonowanie lektury, by móc cieszyć się nią jak najdłużej, nie potrafiłam przerwać. Ujął mnie jedyny w swoim rodzaju klimat dziewiętnastowiecznej Tasmanii i spowitego mgłami Londynu, wydarzenia zaś oczarowały, podobnie jak piękny, kunsztowny język. Mimo iż odłożyłam już książkę na półkę, jej treść wciąż we mnie żyje.

Akcja rozgrywa się na kilku planach czasowych i w różnych miejscach. Najpierw poznajemy wybitego pisarza angielskiego, Charlesa Dickensa, który żyje Światową Wystawą w Londynie. Jest pochłonięty pracą literacką, występami, wizytami i życiem rodzinnym, które coraz bardziej go nuży i przysparza zmartwień.
Potem przenosimy się do Ziemi van Diemena, która w przyszłości nazwana zostanie Tasmanią. Na razie jednak to karna kolonia należąca do Australii. Zarządza nią Protektor, który jest rozdarty między chęcią niesienia pomocy tubylcom i oczekiwaniami, jakie mają wobec niego przełożeni. Do tego miejsca w 1841 roku przybywa nowy gubernator wyspy, słynny podróżnik John Frankin. Towarzyszy mu żona, lady Jane, która postanawia ucywilizować osieroconą Aborygenkę, którą uważa za nieokiełznaną dzikuskę.
Kilka lat później małżeństwo opuszcza wyspę i wraca do Anglii. Sir Franklin wyrusza stamtąd na swoją ostatnią arktyczną ekspedycję. Gdy słuch o nim ginie, małżonka patronuje kolejnym wyprawom poszukiwawczym. Po doniesieniach o kanibalizmie, jakiego miała dopuścić się dogorywająca załoga Franklina, lady Jane szuka pomocy u Dickensa, uważając, że swym autorytetem i piórem może on oczyścić jej męża z zarzutów.
Te dwa plany czasowe przeplatają się ze sobą, odsłaniając coraz więcej szczegółów z życia bohaterów. W międzyczasie autor przenosi nas jeszcze kilka razy do utkwionego w lodach Arktyki i skazanego na zagładę statku Franklina.

Ta opisana w skrócie treść trzyma czytelnika w napięciu, nie pozwalając oderwać się lektury. Interesująca jest codzienność poszczególnych postaci, ale najciekawsze są ich życiowe decyzje i przemyślenia na temat cywilizacji.
Każdemu z bohaterów towarzyszą refleksje poświęcone pragnieniom i możliwościom człowieka. Dominującą rolę odgrywa w nich rozum, który ma być narzędziem w walce z ciemnotą, zacofaniem, barbarzyństwem i przemocą. W praktyce jednak okazuje się, że teoria nie zawsze idzie w parze z praktyką, a piewcy rozumu nieraz okazują się gorsi od tych, których próbują nim okiełznać.

Czy zatem cywilizacja oparta na intelekcie, rozwadze, osiągnięciach technicznych jest lepsza od kultur rządzonych przez intuicję, emocje i wierzenia uważane powszechnie za zabobony? Czy dama ubrana w krynoliny jest lepsza od czarnej kobiety odzianej jedynie w spódniczkę z liści? Czy wyfrakowany dżentelmen ma prawo decydować o życiu mieszkańców odległych, skolonizowanych wysp tylko dlatego, że jest wykształcony i utytułowany?– te pytania przewijają się przez całą fabułę. Autor nie stawia ich wprost, ale dobitnie biją one z treści, zmuszając wciąż czytelnika do refleksji.

Ważnym motywem powieści są tytułowe pragnienia. Towarzyszą one wszystkim bohaterom i mają różny charakter. Jedni pożądają władzy, inni pozycji społecznej i sławy, jeszcze inni chcą zawsze dominować albo pożądają młodej kobiety, a nawet dziecka. Są i tacy, którzy pragną dla innych dobra, chcą jedynie wieść spokojne życie i zaznać wymarzonego szczęścia.
Te marzenia nie zawsze można zrealizować. Nie zawsze też można nad nimi zapanować, nawet jeśli jest się orędownikiem tryumfu rozumu nad żądzami uważanymi za barbarzyńskie i niedopuszczalne w cywilizowanym świecie.

Powieść Flanagana porusza ważny temat ludzkich możliwości i ograniczeń, które często narzucane są przez społeczne konwenanse, religię czy wpojone w dzieciństwie przekonania. To poruszająca historia walki z innością, walki pozbawionej tolerancji, a opartej na przemocy psychicznej i fizycznej. Skutki takich działań mamy okazję śledzić na kartach tej poruszającej opowieści, której zakończenie dobitnie pokazuje, do czego mogą doprowadzić wypaczone idee.

„Pragnienie” to książka, obok której nie można przejść obojętnie. Oprócz dojrzałej problematyki jej plusem jest zwracający uwagę klimat. Niemal fizycznie odczuwa się chłód dziewiętnastowiecznego Londynu, miasta spowitego mgłami i pełnego kontrastów. Podobne wrażenie towarzyszą czytelnikowi przy opisach arktycznego mrozu czy dusznych, gorących pomieszczeń na Ziemi van Niemena.
Te synestezyjne wrażenia autor osiąga dzięki barwnemu, plastycznemu językowi, pełnemu kunsztu i piękna. Ze stron powieści zdają się płynąć i otaczać odbiorcę zapachy, smaki, dźwięki i barwy, odczucia przyjemności, ale i bólu, strachu oraz rozpaczy.

Polecam „Pragnienie” każdemu, nie tylko fanom twórczości Richarda Flanagana. Każdy na okazję znaleźć tu coś dla siebie, także miłośnicy prozy Charlesa Dickensa oraz książek o książkach, gdyż ten ostatni temat odnajdujemy w licznych fragmentach poświęconych życiu i twórczości autora „Olivera Twista”.
BEATA IGIELSKA
Wyszukiwarka
Wpisz tytuł, autora lub wydawcę
tylko w dostępnych
tylko z wyprzedaży
Skorzystaj z 40% rabatu na całą ofertę Wydawnictwa Zysk i S-ka!
Ostatnio oglądane
KPragnienie
KPoczątek
KLabirynt duchów
KOpowieści na dobranoc dla mł...
KCórki Wawelu. Opowieść o jag...
KHashimoto. Jak w 90 dni pozb...
KDamy, dziewuchy, dziewczyny....
Pokaż ofertę tytułów z wyprzedaży
Gry - 63
Sprawdź szczegółowe koszty dostawy...
Bonito.pl Instagram
PayU
Sprawdź szczegółowe koszty dostawy...
© 2006-2017 Bonito.pl  Polityka prywatności i plików cookies Tania książka, tania księgarnia, książki dla dzieci i dla dorosłych Bestsellery