Księgarnia internetowa Bonito.pl - Radość z czytania
Książka Kilian Jornet. Niewidzialne granice
Kilian Jornet
Skorzystaj z rabatu do 25% na wybraną ofertę wydawnictwa Uniwersytetu Jagiellońskiego!
Księgarnia » Rozrywka, hobby » Sport » Kilian Jornet. Niewidzialne granice

Kilian Jornet. Niewidzialne granice

Nasza cena:
29,93 zł (zawiera rabat 25 %)
Kilian Jornet. Niewidzialne granice - Dodaj do koszyka
Cena rynkowa: 39,90 zł (oszczędzasz 9,97 zł)
Autor: 

Kilian Jornet

Wydawnictwo: Sine Qua Non
Rok wydania:2016
Oprawa:miękka
Liczba stron:248
Format:14.0 x 20.5 cm
Numer ISBN:978-83-7924-482-9
Kod paskowy (EAN):9788379244829
Waga:275 g
Dostępność: pozycja dostępna (82 egz.)
Wysyłka
PocztaPoczta Polska od 7,99 zł
wysyłka w dniu 2020.11.02 (2 egz. w magazynie)
RuchOdbiór w kiosku RUCHu 7,99 zł
wysyłka w dniu 2020.11.02 (2 egz. w magazynie)
KurierKurier 10,99 zł
wysyłka w dniu 2020.11.02 (2 egz. w magazynie)
PaczkomatyPaczkomaty 9,99 zł
wysyłka w dniu 2020.11.02 (2 egz. w magazynie)
Bezpłatny odbiór osobisty w punkcie:
Bielsko-Biała
ul. 11 Listopada 60 przy Placu Wolności
do odbioru w dniu 2020.11.03
Chorzów
ul. Jagiellońska 4 przecznica ul. Wolności
do odbioru w dniu 2020.11.03
Gdańsk
ul. Dmowskiego 12 obok stacji Gdańsk Wrzeszcz
do odbioru w dniu 2020.11.03
ul. Kartuska 149 dzielnica Siedlce
do odbioru w dniu 2020.11.03
Gdynia
ul. Świętojańska 14 przy skwerze Kościuszki
do odbioru w dniu 2020.11.03
Gliwice
ul. Zwycięstwa 32 250 m od DTŚ
do odbioru w dniu 2020.11.03
Katowice
al. Korfantego 51 blisko Spodka
do odbioru w dniu 2020.11.03
ul. Staromiejska 6 50 m od Rynku
do odbioru w dniu 2020.11.03
Kraków
al. Daszyńskiego 8 blisko Hali Targowej
do odbioru w dniu 2020.11.02
ul. Batorego 15B przecznica od ul. Karmelickiej
do odbioru w dniu 2020.11.02
ul. Dobrego Pasterza 122 Prądnik Czerwony
do odbioru w dniu 2020.11.02
ul. Josepha Conrada 79 obok stacji BP
do odbioru w dniu 2020.11.02
ul. Kalwaryjska 67 250 m od ronda Matecznego
do odbioru w dniu 2020.11.02
ul. Kluczborska 17 przy pętli "Krowodrza Górka"
do odbioru w dniu 2020.11.02
ul. Kobierzyńska 93 osiedle Ruczaj-Zaborze
do odbioru w dniu 2020.11.02
ul. M. Dąbrowskiej 17A 50 m od CH Czyżyny
do odbioru w dniu 2020.11.02
ul. Pawia 34 naprzeciwko Galerii Krakowskiej
do odbioru w dniu 2020.11.02
ul. Pilotów 2E 300 m od ronda Młyńskiego
do odbioru w dniu 2020.11.02
ul. Wielicka 28 200 m od Cmentarza Podgórskiego
do odbioru w dniu 2020.11.02
ul. Wysłouchów 3 Kurdwanów
do odbioru w dniu 2020.11.02
Lublin
ul. Narutowicza 11 przy przystanku Plac Wolności 01
do odbioru w dniu 2020.11.03
Łódź
ul. Piotrkowska 193 200 m od Politechniki Łódzkiej
do odbioru w dniu 2020.11.03
ul. Pojezierska 1A skrzyżowanie z ul. Zgierską
do odbioru w dniu 2020.11.03
ul. Retkińska 119 osiedle Retkinia
do odbioru w dniu 2020.11.03
ul. Strażacka 5 w parku handlowym
do odbioru w dniu 2020.11.03
Poznań
ul. Święty Marcin 47 250 m od Zamku Cesarskiego
do odbioru w dniu 2020.11.03
Rzeszów
ul. Jana III Sobieskiego 2D/2 300 m od Galerii Rzeszów
do odbioru w dniu 2020.11.03
Warszawa
al. KEN 51 skrzyżowanie z ul. Płaskowickiej
do odbioru w dniu 2020.11.03
al. KEN 88 Ursynów - metro Stokłosy
do odbioru w dniu 2020.11.03
al. Niepodległości 54 przy stacji metro Wierzbno
do odbioru w dniu 2020.11.03
ul. Chmielna 4 50 metrów od ul. Nowy Świat
do odbioru w dniu 2020.11.03
ul. Czapelska 48 200 m od ronda Wiatraczna
do odbioru w dniu 2020.11.03
ul. Kondratowicza 37 blisko Szpitala Bródnowskiego
do odbioru w dniu 2020.11.03
ul. Pańska 96 300 m od ronda Daszyńskiego
do odbioru w dniu 2020.11.03
ul. Powstańców Śląskich 3 obok restauracji McDonald's
do odbioru w dniu 2020.11.03
ul. Stawki 8 450 m od CH Arkadia
do odbioru w dniu 2020.11.03
ul. Wspólna 27 przecznica Marszałkowskiej
do odbioru w dniu 2020.11.03
ul. Żeromskiego 1 przy stacji metra Słodowiec
do odbioru w dniu 2020.11.03
Wrocław
al. Armii Krajowej 12 Budynek Centrum AB
do odbioru w dniu 2020.11.03
ul. Jedności Narodowej 122 blisko Parku Słowiańskiego
do odbioru w dniu 2020.11.03
ul. ks. Piotra Skargi 22 200 m od Galerii Dominikańskiej
do odbioru w dniu 2020.11.03
ul. Plac Grunwaldzki 25 w budynku Grunwaldzki Center
do odbioru w dniu 2020.11.03
ul. Ruska 2 przy Placu Solnym
do odbioru w dniu 2020.11.03
Zamów przez telefon! (od poniedziałku do piątku):
Telefon12 210 09 02 (linia czynna w godzinach 8.00–20.00)

Kilian Jornet. Niewidzialne granice – opis wydawcy

Jeśli nie marzymy, jesteśmy martwi.

Druga książka wybitnego biegacza długodystansowego, skialpinisty i kolarza górskiego Kiliana Jorneta.

W 2012 roku Jornet i jego wieloletni górski kompan Stephane Brosse przeprawiali się przez Masyw Mont Blanc. Przejście zakończyło się tragicznie. Śmierć Brosse’a odcisnęła piętno na życiu Kiliana: bezradny i dręczony wyrzutami sumienia postanowił poszukać ukojenia w tym, co kocha najbardziej – w górach. Porzucił wszystko i wszystkich, by w najodleglejszych szczytach Nepalu odnaleźć spokój.

Im więcej kilometrów, tym lepiej.

Niewiarygodne wspinaczki, niebezpieczne zejścia, wyzwania, ryzyko i śmiertelne zagrożenia. W trakcie tej wyprawy słowa, cisza i wspomnienia nabierają nowego sensu. Kilian Jornet w przejmujący i szczery sposób zachęca nas do wyruszenia w daleką podróż i pokonania niewidzialnych granic, które oddzielają smutek od szczęścia i życie od śmierci.

***

Szczera, intymna opowieść o lęku i odwadze, o bólu i ekstatycznym szczęściu, o cienkiej jak nitka granicy w obliczu podejmowania właściwej bądź fatalnej w skutkach decyzji. Nieustanne dywagowanie nad istotą wolności i zniewolenia.

Bartosz Andrzejewski – portalgorski.pl

Jornet to sportowiec wyjątkowy, nie tylko za sprawą mistrzowskiej klasy. Wyjątkowy jest także dlatego, że swoją pasją do gór i natury oraz umiłowaniem „niepotrzebnych zwycięstw” potrafi się pięknie i mądrze dzielić za pomocą pióra. Polecam.

Wojciech Słowakiewicz – wspinanie.pl

Osobista, chwilami poetycka, jednocześnie niezwykle inspirująca opowieść o przesuwaniu granic, z którymi tak naprawdę mierzymy się wszyscy.

Aneta Żukowska – Outdoor Magazyn

FacebookTwitter
Kilian Jornet. Niewidzialne granice - Dodaj do schowka
Dodawanie do schowka jest możliwe tylko po zalogowaniu na swoje konto.
Data ukazania się w księgarni: 2016.04.05
Recenzja
Opinie czytelników o „Kilian Jornet. Niewidzialne granice”
Średnia ocena: 4,0 na bazie 12 ocen z 12 opiniiOcenaOcenaOcenaOcenaOcena
Autor: ksiazkiwpiekle, data: 11.04.2017 16:42, ocena: 4,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

"Życie pewnych ludzi jest linią ciągłą, ze wzlotami i upadkami, ale mimo wszystko nadal ciągłą."

Kilian Jornet po długotrwałych treningach i wspinaczkach stracił swojego przyjaciela, a w pewien sposób i mentora. Masakryczny wypadek wydarzył się w miejscu dla niego ważnym - pośród górskich szczytów. Obarczony winą wypadku przez własne "ja", chwilowo zamyka się w sobie, by z czasem znaleźć się na drodze miedzy samotnością, a samotnością pod postacią górskich wypraw. Stanął na nogi, aby ponownie zacząć żyć i robić to, co kocha. Bo kiedy nie marzymy, jesteśmy martwi.

Książka to pewien rodzaj autobiografii, pamiętnika osobistych doświadczeń, a także zbiór motywacyjnych sentencji. Widzimy rozżalonego faceta, który po stracie mentora podnosi się i dalej wychodzi na tygodniowe wspinaczki górskie - z ciężkim plecakiem na plecach, borykając się z lodem i palącym słońcem na 6tys.m n.p.m. Skupisko endorfin pomaga mu w przetrwaniu tak ciężkich warunków.

Podejście autora do sprawy marzeń i odkrywaniem własnej osoby to duży plus tej pozycji. Piętno, jakim naznaczył go los, odznacza się na kartach papieru. Pokazuje nam, że nie warto się poddawać, ale łamać bariery, lęki, przeć naprzód, gdyż może te kilka metrów dalej znajdziemy odpowiednią drogę do celu. Punkt widzenia zależy od miejsca siedzenia.

Górska wspinaczka pokazuje strefę, gdzie człowiek opada z sił, a patrząc na to, co dalej go czeka, chce się cofnąć, poddać, zlecieć z góry lub wpaść w lawinę, która doszczętnie go przykryje. Ale na czym polega nasze życie? Dążenie do szczęścia, celu, przyjaźni z przyrodą i umysłem, zdobywaniem nowych doświadczeń. Przedstawia jak borykać się z własnymi lękami, nawet w tak trudnych warunkach.

Znajdziemy w niej pełno przemyśleń, złotych myśli, jak i dyskusji na temat ludzkiej egzystencji - marzeniach, emocjach, przemijaniu. Łacińskich sentencji do tematu rozmów w tej lekturze znalazłoby się całe mnóstwo. Możemy zauważyć poglądy odwołujące się do stwierdzenia vanitas vanitatum et omnia vanitas czy non omnis moriar

Opisy tworzone w podświadomości i przelewane do żółtego notatnika autora powodują, że książka nie tyle staje się biografią, co wyimaginowaną przygodą bohatera literackiego. Pomimo białego puchu wokół i 300m/h, akcja nie zwalnia - a chęci do czytania wzrastają wprost proporcjonalnie do ilości pochłanianych liter. Sam Kilian potrafi odnaleźć w jasnym śniegu sens wszystkiego i miliony barw.

Z początku spodziewałam się po książce zupełnie innej treści. Jednak to co odnalazłam, kompletnie rzuciło mnie o ściany. Na każdej stronie znajdziemy opisy i wspomnienia, które podniosą nas na duchu i spowodują, że będziemy chcieli odkryć co tak na prawdę planujemy robić w życiu. Nie ważne, czy chcemy być alpinistą, mechanikiem, prawnikiem czy kasjerem - musimy przede wszystkim czuć, że to jest TO, pomimo czyhających porażek i bolesnych upadków. Marzenia nie bolą, one dodają nam skrzydeł.

ksiazkiwpiekle.blogspot.com
Autor: erin97, data: 19.08.2016 11:17, ocena: 3,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Dlaczego mam iść skoro mogę biec?

Podróże, marzenia, granice... a dokładniej podróż nie tylko fizyczna, ale i umysłowa, nie marzenia, a spełnianie marzeń i nie granice, a pokonywanie granic. Właśnie to odnajdziemy w drugiej książce znanego sportowca Kiliana Jorneta.

Sam autor jest dla mnie postacią wybitną. Silna, odważna jednostka, wiele znacząca w dziedzinie sportu. Osoba, z której można brać przykład, od której można się wiele nauczyć.

Tym razem Jornet pisze o swojej podróży w wysokie góry, o przyjaźni, utracie bliskiej osoby, o tym, co go w życiu spotkało i jest to ciekawe opowiadanie. Dlatego pytam, więc dlaczego łączy prawdę z fikcyjną wymyśloną przez siebie historią. Po co pisze fikcyjną autobiografię? Czy jemu czegoś brakuje, czy jego życie nie jest dostatecznie interesujące? Zastanawia mnie ten fakt. Nie mniej jednak nie wpływa to w żaden sposób na książkę i jest ona bardzo dobra.

Sięgając po tę powieść liczyłam na pusty opis górskiej wyprawy, typowo sportowe zagadnienia, a dostałam powieść raczej filozoficzną z dużą dawką przemyśleń i życiowych mądrości, z których można czerpać pokłady motywacji. Uwielbiam takie utwory. Tej książki nie przeczyta się pozostając obojętnym. Ona skłoni do refleksji. Pochłaniając kolejne strony będziesz się zastanawiać nad swoim losem, nad swoimi decyzjami, będziesz analizować dotychczasowe osiągnięcia i porażki i wyciągać lekcję na przyszłość. Z "Niewidzialnymi granicami" spojrzysz w głąb siebie i odnajdziesz swoje niewidzialne granice, które zapewne postanowisz złamać lub wręcz przeciwnie pozostawić w stanie nie naruszonym.

Cieszy mnie, że pojawia się tutaj też wątek miłosny. Jednak same wyprawy górskie to nie mój klimat i szukałam w tej powieści czegoś więcej. Rozdziały, w których Kilian zwraca się bezpośrednio do dziewczyny, która kocha są moimi ulubionymi i mogła by na ich podstawie powstać odrębna lektura utrzymana właśnie w takim stylu- rewelacja.

Cieszę się, że poznałam tę historię. Czas spędzony z tą książkę będę mile wspominać. Mogłam się przy niej zrelaksować, a przede wszystkim wyciszyć. Dziękuję autorowi za dostarczone emocje. Nudy tutaj nie było, gdyż Kilian przeplata, co chwila inne wątki łączące inne uczucia. W jednej chwili czytamy o bólu spowodowanym przez mróz, po chwili poznajemy zachwycający opis przyrody. Raz pisze o dążeniu do osiągnięcia nierealnego dla przeciętnego człowieka celu, by za moment mówić o trudach dnia codziennego. Ten emocjonalny rollercoaster może być dla kogoś inspirujący.

Już samo wydanie książki intryguje. Piękny opis z wzbudzającym wiarę cytatem "Jeśli nie marzymy jesteśmy martwi." Do tego świetna okładka. Niby lekka, w pastelowych barwach, pokazująca ulotną chwilę, a jednak oddająca siłę- idealnie dopasowana do treści utworu. Dobrym pomysłem było też umieszczenie w książce zdjęć z podróży autora do Nepalu. Zarówno kolorowe jak i czarno-białe fotografie dają książce bardziej podróżniczy klimat, a czytelnik może zobaczyć jak wyglądają opisywane przez Jorneta miejsca.

Styl pisarza jest lekki i przyjemny w odbiorze. Chłopak pisze, co czuje i myśli, a czytelnik wie, że jest to szczere, a to najważniejsze. Język powieści należy do codziennych, mimo iż jest to książka o alpinizmie nie musimy się bać, że czegoś nie zrozumiemy. Nie ma tu wyszukanych pojęć. Jest prosty opis niczym z pamiętnika i kilka filozoficznych rozmów bohaterów.

Zdaje się, że w tej powieści wyprawa w góry pomimo, że fizycznie obecna jest jedną wielką metaforą podróży życiowej, wspinaczki na coraz wyższe szczyty są pokonywaniem codziennych problemów. Tak ja odbieram ten utwór i staram się wyciągnąć z niego prywatną lekcję dla siebie.
Autor: Hadzia, data: 12.08.2016 12:22, ocena: 3,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

O pokonywaniu Granic

Mieszkam zdecydowanie bliżej gór nich niż morza, więc automatycznie to właśnie te rejony odwiedzam częściej i darzę jakąś większą sympatią.. Sportowiec ze mnie marny, a typowy alpinista to tym bardziej, jednak opis na okładce książki Kilianaa Jorneta Burgda bardzo mnie zaintrygował i z wielką chęcią sięgnęłam po „Niewidzialne granice”.

„Niewidzialne granice” to na poły oparta na faktach opowieść, na poły wymyślona historia... Zabierając się za nią oczekiwałam wyznań alpinisty, jego przemyśleń, a dostałam bardziej poetycką książkę o podróży życia i pogodzeniu się ze stratą przyjaciela. Jest to książka trochę w klimacie „Trzech mądrych małp” Łukasza Grassa czy pozycji Murakamiego pt. „O czym mówię, kiedy mówię o bieganiu”. Jest w niej dużo życiowych refleksji, o wiele więcej opisów emocji, aniżeli samych podróży. Napisana w sposób dość prostu, w taki jakby mówiony sposób, jakby to była opowieść snuta przy ognisku. Bardzo fajną rzeczą w tej pozycji są zdjęcia z wypraw zamieszczone mniej więcej w połowie książki – naprawdę super! Generalnie trudno mi napisać coś o Niewidzialnych granicach... Skończyłam ją z mieszanymi odczuciami, nie wiedząc co o niej sądzić... Podobało mi się kilka myśli, kilka obserwacji autora... Jednak nie wiem na ile sama książka zapadnie mi w pamięć...

Czy polecam „Niewidzialne granice”? Dla tych kilku refleksji warto sięgnąć, ale uważam, że nie jet to jakieś arcydzieło powalające na kolana... Może kiedyś sięgnę po pierwszą książkę autora pt. „Biec albo umrzeć”, ale nie wiem kiedy i na ile będzie mi do niej śpieszno....
Autor: Girl from Stars, data: 05.08.2016 17:04, ocena: 2,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Recenzja

Biografie nie należą do kręgu moich ulubionych gatunków. Nie potrafię sprecyzować dlaczego, po prostu tak jest. "Niewidzialne granice" miały być dla mnie przełomem. Umieszczona na tylniej okładce stopka naprawdę mnie zaciekawiła i byłam pewna, że ta pozycja przełamie moją niechęć do biografii. Nie wszystko jednak poszło po mojej myśli...

W 2012 roku Jornet i jego wieloletni górski kompan Stephane Brosse przeprawiali się przez Masyw Mont Black. Przejście zakończyło się tragicznie. Śmierć Brosse'a odcisnęła piętno na życiu Kiliana: bezradny i dręczony wyrzutami sumienia postanowił poszukać ukojenia w tym, co kocha najbardziej - w górach. Porzucił wszystko i wszystkich, by w najodleglejszych szczytach Nepalu odnaleźć spokój.
Niewiarygodne wspinaczki, niebezpieczne zejścia, wyzwania, ryzyko i śmiertelne zagrożenie. W trakcie tej wyprawy słowa, cisza i wspomnienia nabierają nowego sensu. Kilian Jornet w przejmujący i szczery sposób zachęca nas do wyruszenia w daleką podróż i pokonania niewidzialnych granic, które oddzielają smutek od szczęścia i życie od śmierci.

"Niewidzialne granice" miały być dla mnie biografią pełną opisów niesamowicie pięknych miejsc o jakich człowiek nie wiedział, zaskakujących i przerażających momentów, gdy walka toczy się o ludzkie życie. Zamiast tego dostała mi się jakaś niekończąca się filozofia, podczas której autor potrafi rozwodzić się nad takimi zagadnieniami jak: odkrywanie swojego prawdziwego "ja", wyznaczanie swojego życiowego celu, czy też szukanie swego miejsca na ziemi. O Boże. Gdyby jeszcze te wywody zajmowały dwie, góra trzy strony to może bym to przebolała. Niestety, jego filozofie ciągnęły się do samego końca...

Drugą rzeczą, która mi się nie spodobała, była umieszczona na samym wstępie uwaga od autora, że połączył on fikcję z rzeczywistością:

"Historia którą opowiadam, łączy fikcję z rzeczywistością. Pierwsza część, a konkretnie dwa pierwsze rozdziały, oparta jest na prawdziwych wydarzeniach. Opis wyprawy w Himalaje natomiast został zainspirowany moimi przeżyciami z zimy 2013 roku, kiedy wraz z dwoma kolegami (Jordim Tosasem i Jordim Corominasem) wyruszyłem w góry Nepalu. Postaci, ich historie, osoba, która jest adresatem tej książki, to owoc mojej wyobraźni."

Trzy razy NIE. Fikcja i rzeczywistość to dwa różne światy. Nie łączymy ich ze sobą. Po prostu NIE!

Po tych ciągłych narzekaniach, należałoby powiedzieć coś dobrego o tej książce. Plusów jednak nie ma tak dużo. Zaledwie dwa. Pierwszym z nich są piękne zdjęcia, które wydawnictwo zamieściło w książce. Znajdziecie tu zarówno kolorowe, jak i czarno-białe zdjęcia, każde połączone z jakąś "złotą myślą". Drugim plusem są piękne i ciekawe sentencje, które można wyłowić podczas czytania filozofii autora (o ile oczywiście całkowicie się nie wyłączymy podczas czytania, co mnie często się zdarzało).

Podsumowując, jeśli jesteś umysłem humanistycznym, który uwielbia rozmyślać i czytać filozofię o ludzkim bycie, to być może ta książka do Ciebie trafi, a czytanie jej sprawi Ci przyjemność. Do mnie ta książka jednak nie przemówiła, wręcz rozczarowała mnie.


Moja ocena: 4/10
Autor: Iwona_C_, data: 19.07.2016 10:18, ocena: 4,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

niewidzialne granice

Kilian Jornet to pochodzący z Katalonii biegacz długodystansowy, który uprawia również szereg innych sportów ekstremalnych, w tym biegi górskie, corssduathlon i kolarstwo górskie. Jest wielokrotnym rekordzistą, jeśli chodzi o zdobywanie szczytów górskich w biegu. Dlatego w pierwszej kolejności możemy mieć wrażenie, że Niewidzialne granice to będzie kolejna książka o sukcesach wyjątkowego sportowca. Jednak sięgając po tę publikację otrzymujemy coś zupełnie innego…

W 2012 r. Kilian Jornet wraz ze swoim wieloletnim towarzyszem wypraw górskich – Stephanem Brossem wyruszyli na Mont Blanc. Niestety wyprawa zakończyła się tragicznie śmiercią Brosse’a. Po tych wydarzeniach Jornet przeżył duży szok, był dręczony wyrzutami sumienia i szukał ukojenia. Postanowił wyruszyć do Nepalu, by zdobyć tamtejsze szczyty – najwyższe szczyty górskie świata, które wyznaczają dla wielu osób granice nie do przekroczenia.

Niewidzialne granice to swoisty dziennik z tej wyjątkowej wyprawy. Kilian Jornet wraz z grupą kilku innych wspinaczy wyruszają w góry Nepalu, by odnaleźć spokój i ukojenie, a także poznać granice własnej wytrzymałości. Książka jest pełna przemyśleń autora dotyczących życia codziennego, spraw prozaicznych oraz ważkich. Są tu też wspaniałe opisy przyrody i ciekawe historie oraz wspomnienia towarzyszy Jorneta.

Mimo dość trudnej i ciężkiej tematyki książkę czyta się dość przyjemnie i szybko. Czytając możemy na chwilę zatrzymać się i zastanowić nad granicami, jakie sami sobie nakładamy i czym tak naprawdę jest szczęście oraz komfort życia.

W książce znajdują się również fotografie będące zapisem wspomnianej wyprawy w góry Nepalu – jest kilka zdjęć kolorowych i kilka czarno-białych.

http://www.czytajac.pl/2016/07/niewidzialne-granice-kilian-jornet/
Autor: wielopokoleniowo.pl, data: 30.05.2016 23:15, ocena: 4,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

niewidzialne granice

"Marzenia stają się rzeczywistością, kiedy ryzykujemy ich realizację,
a nie kiedy na starość przypominamy sobie o marzeniach, które kiedyś mieliśmy."

Jak poradzilibyście sobie ze śmiercią przyjaciela? Jak poradzilibyście sobie ze śmiercią przyjaciela, przy której byliście obecni? Jak poradzilibyście sobie ze śmiercią przyjaciela, przy której byliście obecni, a która być może jest Waszą winą? Może gdybyście coś zrobili inaczej, coś powiedzieli lub też coś przemilczeli - może wtedy nie byłoby żadnej śmierci....?


Kilian Jornet wyrusza ze swoim górskim kompanem na wyprawę przez Masyw Mont Blanc. Wyprawa ta okazuje się jednak ostatnią wyprawą jego kolegi, który ginie, pokonany przez bezlitosne i nieobliczalne góry. Kilian długo nie może poradzić sobie z jego stratą, zadając sobie mnóstwo pytań i zastanawiając się nad sensem życia. Ucieczka w samotność, w alkohol, w przygodnie poznane kobiety - to nie są rozwiązania dla niego i takie "banalne" metody nie są w stanie przynieść mu ukojenia, pogodzenia się z losem i pokonania wewnętrznego bólu. Decyduje się na wyjazd do odległego Nepalu, do Katmandu, skąd z dwoma kolegami rozpoczyna swoją wyprawę w wysokie szczyty najwyższych gór. Jak zakończy się ta eskapada? Czy przyniesie mu odpowiedzi na nurtujące go pytania egzystencjalne? Czy odnajdzie sens swojego dalszego życia? Czy może wręcz przeciwnie- wyprawa ta pomnoży jeszcze jego rozterki?


Kilian Jornet to niezwykły człowiek, wciąż przekraczający granice swojego ciała. Biegi wysokogórskie, biegi na ekstremalnie długich trasach (160 km!), alpinizm często bez liny i bez odpowiednich zabezpieczeń, narciarstwo na wysokich górach i lodowcach. Można by rzecz, maksymalny ryzykant, niezwykle często stawiający na szali własne życie. W swojej powieści "Niewidzialne granice" opisując wyprawę do Katmandu dzieli się z nami swoimi przemyśleniami, głębokimi i filozoficznymi. Nie jest to jednak nudne dumanie, przy którym walczymy z szerokim ziewaniem i chęcią przewracania kartek bez ich czytania. Wręcz przeciwnie- jego myśli są mądre, trafiające w samo sedno tematyki egzystencjalnej (mówiąc bardzo ogólnie), prowokujące nas do myślenia i zastanowienia się nad własnym życiem. Myśli te wplecione są w historie przedstawione w książce, urozmaicając całą fabułę (bądź też fabuła urozmaica te myśli ;-) ).


Druga powieść Kiliana (pierwszą jest "Biec albo umrzeć") napisana jest ładnie i zgrabnie; pokuszę się nawet o stwierdzenie, że zgrabniej niż pierwsza pozycja. Czytać powinno się ją moim zdaniem spokojnie, bez pośpiechu, zatrzymując się przy niektórych stwierdzeniach i zapytaniach autora, starając się samemu na nie odpowiedzieć. To książka, która z pewnością przypadnie do gustu każdej osobie kochającej góry, ale nie tylko. Bo przecież niejednego z nas nurtują tematy egzystencjalne, niejeden zastanawia się nad różnymi granicami, jakże często umownymi i niewidzialnymi, granicami między szczęściem a smutkiem, wolnością a zniewoleniem w różnej postaci, między szczęściem a jego brakiem, życiem a śmiercią...


"(...) Szczęście możesz znaleźć w każdym miejscu, ale trzeba umieć je dostrzec, wiedzieć, że je masz."

www.wielopokoleniowo.pl
Autor: Katuja32, data: 20.05.2016 08:51, ocena: 5,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

http://wielbicielka-ksiazek.blogspot.com/

"Na wysokości znikają maski i wtedy widać prawdziwą osobę.
Nie ma możliwości, aby być kimś innym niż tym człowiekiem, którego nosimy w środku
i którego w wielu przypadkach nawet nie znamy.
Na ośmiu tysiącach metrów wszystko znika, a zostają tylko mięśnie i doświadczenie."

Zawsze szanowałam i podziwiałam ludzi poświęcających prawie całe swoje życie na rozwijanie pasji, ludzi świadomie narażających swoje życie bądź zdrowie w celu osiągnięcia najwyższych szczytów świata. Niekoniecznie dotyczy to alpinistów, ale również pasjonatów przemierzających dżungle, pustynie, nurków chcących zejść jak najbliżej dna oceanu bądź też osoby zbliżające się do najbardziej niebezpiecznych zwierząt świata tzw. łowców. Z jednej strony doceniam ich odwagę, motywację, codzienną walkę z samym sobą, swoim ciałem i swoimi słabościami, chęć zdobycia czegoś niemożliwego. Z drugiej jednak strony nie do końca rozumiem i podzielam ich pasje. Przecież udając się na najwyższe szczyty świata, nurkując w najgłębsze wody czy przemierzając niebezpieczne lasy i pustynie, tak naprawdę naraża się swoje zdrowie, a nawet życie, tym samym zostawiając rodzinę, bliskich, przyjaciół. Natura rządzi się swoimi prawami, nie jesteśmy w stanie przewidzieć pewnych sytuacji, zjawisk. Książka "Niewidzialne granice" pozwoliła mi poznać motywy ludzi uprawiających wspinaczkę wysokogórską, zrozumieć ich pasję, podejmowanie ryzyka oraz poczuć i przeżyć emocje towarzyszące im w przypadku każdej z dokonanych wypraw.

"Wiesz, czym jest szczęście ?
Prawdziwe szczęście ?
Nie znajduje się go w chwili, gdy coś osiągasz, kiedy wszystko już przyswajasz.
Nie, czyste szczęście pojawia się dokładnie na moment przed osiągnięciem czegoś,
w chwili kiedy zdajesz sobie sprawę, że to osiągniesz."

Kilian Jornet jest długodystansowym biegaczem, kolarzem górskim oraz skialpinistą. Ma na swoim koncie wiele dokonanych zwycięstw, a także osiągniętych rekordów w biegach na najwyższe szczyty świata. W 2012 roku Kilian i jego najlepszy przyjaciel, mentor, mistrz - Stephane Brosse podjęli się próby przemierzenia Masywu Mont Blanc. Warunki im sprzyjały, również te pogodowe. Podziwiali przepiękne górskie widoki, doliny, a także wschody i zachody słońca. Jednak w pewnym momencie te niesamowite chwile się ulotniły, kiedy to pod stopami Stephane'a załamał się nawis skalny, powodując jego upadek z dużej wysokości. Kilian na początku nie dopuszczał do siebie myśli o stracie na zawsze swojego wieloletniego kompana, współtowarzysza górskich wypraw. Zastanawiał się, dlaczego on wówczas nie szedł po tamtej stronie, dlaczego on nie stanął w tamtym miejscu, dlaczego nic nie zrobił w danej chwili, nie podał ręki, dlaczego to on nie zginął ? Pragnął znaleźć odpowiedzi za zadawane sobie nieustannie pytania. Zaszył się na kilka dni w jednym ze schronisk, czytał, biegał, uciekał przed piorunami. Starał się poradzić sobie ze śmiercią przyjaciela, a tylko w górach mógł to zrobić, ponieważ to one były jego największą miłością. Dlatego, gdy po jakimś czasie nadarzyła się okazja, aby wyruszyć do Nepalu i poznać jego najodleglejsze zakątki i szczyty, zgodził się od razu. Wraz z dwoma kompanami Thomasem i Aleksandrem przemierzają upalne wioski spowite kurzem, po których przemieszczają się przepełnione autobusy, a następnie tereny porośnięte mnóstwem rododendronów, spotykają ciekawych ludzi mieszkających z dala od zgiełku i gwaru. Rozpoczynają wspinaczkę, która staje się walką ze sobą, swoimi słabościami, pragnieniem, ryzykiem, bólem, zimnem i upałem. Czy osiągną zamierzony cel ?

Uwielbiam książki będące zapisem osobistych doświadczeń, stanowiące w pewnym sensie pamiętnik, w którym ujawniane są nie tylko prawdziwe przeżycia i wydarzenia, ale przede wszystkim opisane są emocje, uczucia, wrażenia. "Niewidzialne granice" to nie tylko opowieść o podejmowanych niebezpiecznych wspinaczkach na najwyższe góry świata, o etapach każdej wyprawy, o niezbędnym sprzęcie, ale między innymi to historia o wyznaczaniu sobie granic, z którymi następnie należy się zmierzyć i próbować je przekroczyć. Kilian Jornet w niesamowity i przejmujący sposób potrafi przekazać swoje emocje, dzielić się swoimi intymnymi i bardzo osobistymi spostrzeżeniami. Przyznaje, że czasami lubi samotność, że tylko w górach odnajduje spokój, tylko tam wśród lodowców, ośnieżonych szczytów może pobyć sam ze sobą. Autorowi zdarza się pisać stylem poetyckim, przepięknie opowiada o odwiedzanych miejscach, zapierających dech w piersiach widokach, zachwycających szczytach. W pewnym momencie zapragnęłam się znaleźć tam wysoko w górach i doświadczyć tych wszystkich uczuć, poczuć tą wolność i radość, móc zrozumieć przeżycia wszystkich alpinistów i miłośników wspinaczki.

"Niewidzialne granice" to książka refleksyjna, pełna mądrych i życiowych przemyśleń i wskazówek, motywująca do działania, zachęcająca do realizacji marzeń oraz podejmowania ryzyka. Uświadamia, że warto walczyć o swoje marzenia, pokonywać lęki i bariery, przekraczać granice, które wydają się nieosiągalne, a także zachęca do odbywania podróży w głąb siebie. Przeczytałam ją w jedno popołudnie i jestem pod jej ogromnym wrażeniem. Ponadto zawiera przepiękne, zachwycające i wyjątkowe zdjęcia. Na pewno sięgnę po kolejną książkę tego niesamowitego biegacza, który doskonale potrafi wpłynąć na zmianę nastawienia do świata i jego postrzegania.


"Życie bez ryzyka nie jest życiem, przynajmniej dla mnie.
O życie walczy się na granicy.
Batalie wygrywa się na granicach; nauka rozwija się na granicach wiedzy,
biedni umierają, przekraczając granice, a bogaci bogacą się przy ich tworzeniu.
Wszystko dzieje się blisko granic."

Serdecznie polecam !
Autor: Krystian, data: 17.05.2016 10:51, ocena: 5,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

W poszukiwaniu granic

Kilian Jornet, postać legendarna w świecie biegów ultra i skyrunningu po raz kolejny odkrywa przed nami swój świat. Podobnie jak w książce "Biec albo umrzeć" przedstawia realizowane przez siebie projekty.
Jednak tym razem owładnięty i wstrząśnięty śmiercią przyjaciela, który na jego oczach zsunął się w przepaść skupia się bardziej na duchowym wymiarze swoich podróży.
Wydarzenia, których był świadkiem każą mu zastanowić się nad swoim życiem i tym dokąd ono zmierza. Wyrusza na poszukiwanie tytułowych granic. Szuka ich robiąc to co najlepiej potrafi, biegając, wspinając się, jeżdżąc na nartach.
Świetna książka, która każdego kto ją przeczyta skłoni do chwili zastanowienia nad tym dokąd zmierzamy.
Gorąco polecam tą pozycję jak również wcześniejszą książkę Kiliana "Biec albo umrzeć"!
Autor: Wybebeszamy książki, data: 14.05.2016 21:26, ocena: 5,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

"Ile mocy jest w możliwości posłania do diabła całego zewnętrznego świata(...), czyli "Niewidzialne granice"

Waga, którą czemuś przypisujemy, jest definiowana przez ustępstwa, na jakie jesteśmy gotowi pójść, żeby to osiągnąć.

Spodziewałam się historii wzlotów i upadków, opowieści o porażkach sportowca i dążeniu do doskonałości.
Myślałam, że "Niewidzialne granice" wpiszą się w schemat, który zazwyczaj łączy się ze sportowcami, nawet jeśli robi się to nieświadomie. Na pewno znacie te ciche myśli z tyłu głowy, które mówią: to będzie streszczenie jego dokonań, co taki człowiek ma do powiedzenia itd.. Jest to bardzo krzywdzące wobec grupy ludzi, którzy po prostu w inny sposób zarabiają na chleb. "Niewidzialne granice" są świadectwem, że nie każdego można wstawić w wybitą wcześniej, podobno uniwersalną, formę.

Kilka słów o...

Określam się mianem kochanka gór. Lubię rywalizację jako sposób na poznawanie przyjaciół i samodoskonalenie. Ale ponad wszystko inne, wyobrażam sobie, że sport jest drogą, by odkrywać nowe krajobrazy, zarówno od wewnątrz jak i od zewnątrz. Kocham ciszę i samotność, ale komunikowanie się, słuchanie, czytanie, pisanie i podróżowanie, również mnie pociągaja. Jestem (połowicznie) nomadem i żyję gdzieś pomiędzy Chamonix, Tromsř i Pirenejami. Swoje życie spędzam na dążeniu i walce o marzenia.

Tekst przetłumaczony przez WK, źródło:

Tymi słowami Jornet zarysował swój obraz w moim umyśle, jednak w chwili, w której zaczęłam czytać, zrozumiałam, że nie oddają go one nawet w jednej dziesiątej. Jak wiele innych książek "Niewidzialne granice" to swego rodzaju spowiedź, próba rozliczenia się z przeszłością i pewna droga, którą pokonuje człowiek, by osiągnąć wewnętrzną harmonię.
Kilian Jornet w przejmujący sposób, naprawdę prostymi słowami, ale z wielkim bólem opisuje swoje błędy i marzenia, które pozostały już za nim, w miejscu zwanym przeszłością.

Góry nie chcą doprowadzić cię do ani do śmiechu, ani do płaczu, nie przepraszają ani nie gratulują, nie składają kondolencji ani złudnych obietnic. Góry są jak lustra - widzisz w nich samego siebie, takiego jakim jesteś.
Na czynniki proste rozkłada podstawowe pytania: o sens życia, istnienia człowieka, jego wolność i granice oraz pęta, które sami na siebie nakładamy.
To nie jest tylko dziennik, w którym autor próbuje zrozumieć siebie. To także książka, dzięki której my, czytelnicy, stawiamy jeden krok naprzód na drodze pojęcia i akceptacji.
Podczas czytania powracają ważne pytania, odpowiedzi i niewiadome, przed którymi codziennie uciekamy. My, jako ludzie, obywatele, matki, żony, mężowie i bracia.
Nasze lęki, pragnienia i miłości.

Tak, wolność to wybór lin i wspinanie się po nich, i wiedza, jakie konsekwencje przyniesie ich zerwanie, ale także świadomość, że jeśli wszystko pójdzie dobrze, zdołam dotrzeć na szczyt.

Jornet analizuje fundamentalne wyrażenia. Rozbija i składa, tworząc okrutny, często bolesny obraz, z którym musimy się zmierzyć.
To książka drogowskaz, dzięki której być może niektórzy z nas dość wcześnie zaprzestaną ucieczki, a może nawet zrozumieją siebie, swoją istotę, tego mistycznego ducha, który żyje wewnątrz nas.
Kim jesteś? Co osiągnąłeś?
I w końcu: Co z tego wszystkiego ma jakiekolwiek znaczenie?
Kogo skrzywdziłeś, co porzuciłeś, jakich wyborów dokonałeś.
Do czego dążysz?

Czas został wymyślony przez ludzi chcących wszystko policzyć, ale w rzeczywistości jest przestrzenią, która istnieje między dwiema emocjami.

"Niewidzialne granice" to chłodna opowieść z serca gór, wyprawa na szczyty i podróż w przeszłość i przyszłość, a także walka z teraźniejszością.
To zaskakująca pozycja. Ma bardzo filozoficzny charakter i, choć mi to nie przeszkadzało, w pewnym momencie trochę się zaplątałam. Wymaga czasu, skupienia, ale czyta się bardzo szybko i lekko, mimo trudnych, nurtujących tematów.
Autor w niebywały sposób oddał istotę gór, ich tchnienie i nieokiełznane, stałe piękno. Podróżowałam z nim, ale jednocześnie zgłębiałam swoje wnętrze.
To była wyprawa, której nigdy nie zapomnę.
Autor: martakaczmar, data: 03.05.2016 13:48, ocena: 4,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

w poszukiwaniu siebie

Ta książka to istny Rollarcoaster. W jednym momencie, gdy autor a zarazem bohater zmaga się z przeciwnościami, aby osiągnąć wymarzony cel, jakim jest zdobycie szczytu, przechodzi do opisu poranka dnia codziennego. W innym momencie przy opisie przeraźliwego mrozu, który przenika do każdej komórki ciała widnieje opis mądrości jakie płyną ze znajomości lokalnych mieszkańców. Z opisu emocji, których nie można okiełznać w sobie, następuje opis przyrody niczym pejzażu iście z obrazów van Gogha. Przy takich opisach autor przytacza niezwykłość i wielkość otaczającego świata. Jego poczucie bycia niezwyciężonym, jak gdyby świat poza nim nie istniał, pozostawia w czytelniku niezapomniany wydźwięk. Jedyne czego brakowało autorowi w czasie opisywanej wyprawy, to minimalne ciepło, które wszystko zmienia i czuje się, że się żyje. Jego lenistwo, jak sam przyznaje, „zawsze zatrzymuje go w łóżku, kiedy świta, a kiedy wstaje, [...] ma poczucie, że stracił ważną, zasadniczą część tego co mógł zrobić w ciągu dnia, który niestety nie jest tylko przyszłością”. Wszystko to jest z wiązane z poczuciem wolności, które wyzwala się w nim w czasie wędrówek i zmagań z samym sobą daleko w górach. Jego poczucie wolności i niezależności to nie pieniądze, samochody, praca, dom, które dają tylko iluzje fałszywej wolności. To coś więcej, czego nie da przeliczyć na rzeczy materialne. Jednak ciągła rywalizacja w wyścigach sportowych również nie daje mu pełnej wymarzonej swobody. Ciągła presja na wynik powodują ograniczenie wolności, która można poczuć w samotnych wyprawach w wysokie góry. „Na wysokości znikają maski i wtedy widać prawdziwą osobę”. Osobę, która nie jest niczym ograniczona, ale też prawdziwa, niezakłamana.

Autor ma poczucie, że jest osobą poszukującą swojego miejsca na ziemi. Czy nie jest to coś bliskiego, naszemu obecnemu konsumpcjonizmowi? Pędzie, który zaczynamy od najmłodszych lat? W książce nie chodzi o opis konkretnego zdobycia szczytu, o którym pisze autor w pierwszej części książki. To książka o przekraczaniu granic, aby móc odnaleźć swoje prawdziwe ja. Aby móc wysiąść z pędzącego pociągu, „móc spokojnie odpocząć, obudzić się rano i wreszcie rozpakować walizkę, którą ciągnie się ze sobą przez całe życie”

www.lubieczytac.blogujca.pl
Autor: Poddasze Literata, data: 17.04.2016 14:10, ocena: 4,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

,,Żeby żyć, trzeba ryzykować".

Kilian Jornet oraz jego kompan i przyjaciel Stéphane Bross to dwaj wybitni narciarze wysokogórscy, których łączy miłość do wymagających trawersów. Po wielu wspólnych wędrówkach, obierają sobie kolejny cel: Masyw Mont Blanc. Idealna pogoda tworzy wymarzone warunki do wspinaczki, a delikatne linie grani układają się w łagodny szlak. Jednak w najmniej oczekiwanym momencie wystąp skalny, na którym stoi Stéphane, załamuje się. Mężczyzna ginie, a bezradny, dręczony wyrzutami sumienia Jornet szuka sposobu na powrót do normalnego życia. Naraz wszystko, co robił, zdaje mu się bezcelowe i pozbawione sensu. Jedyne, czego pragnie, to ucieczka w góry: z dala od ludzi, trosk i samego siebie.

,,To jest Życie, to uczucie, ta niekontrolowana irracjonalność, która mówi mi, żebym wspinał się tam, wysoko, abym mógł być szczęśliwy, żebym zostawił za sobą bezpieczeństwo, by być tym, kim jestem, bym pewnego dnia mógł powiedzieć moim dzieciom, że żyłem, ponieważ marzyłem o szaleństwach i za nimi podążałem".

Wioski pełne zakurzonych autobusów, gorące od słońca piaszczyste ścieżki i przeprawy przez lasy rododendronów - to droga, którą pokonuje bohater, by dostać się w najodleglejsze zakątki Nepalu, miejsca wypełnione białymi szczytami, świeżym powietrzem i ciszą. W drodze towarzyszą mu dwaj kompani, lecz najistotniejszą częścią wyprawy jest samotność. Jornet zdaje sobie bowiem sprawę, że jedynym sposobem na poradzenie sobie z minionymi troskami i nadchodzącym strachem są wewnętrzne rozmowy, które przynoszą mu spokój i ukojenie. Niebezpieczne chwile na skutych lodem wzniesieniach i bezczynne godziny w schronisku tworzą idealne podłoże dla stoickiej akceptacji własnych porażek. Pojednanie z przeszłością staje się remedium na dręczące alpinistę rozterki, a każda niebezpieczna wspinaczka uświadamia mu, że najcięższe do pokonania granice to te, które wyznaczamy wewnątrz siebie.

,,Dla tych, którzy nie potrafią spojrzeć na siebie ze spokojem, jedynym sposobem, by to osiągnąć, jest podróżować i eksplorować, żeby znaleźć ten spokój odciśnięty na swoim ciele."

Powieść Kiliana Jorneta jest w gruncie rzeczy pamiętnikiem, sposobem na rozliczenie się z przeszłością. Poetycka, pełna głębokich przemyśleń forma książki inspiruje, skłaniając do rozważań – o błędach, o marzeniach, o własnej drodze. Bardzo osobista tragedia Jordana ma duży wpływ na czytelnika: czytając ,,Niewidzialne granice", trudno jest chociaż przez chwilę nie zastanowić się nad własnym pasmem porażek i sukcesów. Przemyślenia bohatera pokazują, jak istotne jest wsłuchanie się we własny, wewnętrzny głos, bez którego łatwo zabłądzić wśród meandrów współczesnego świata. Niekiedy można odnieść wrażenie, że autor stara się na siłę wpoić czytelnikowi jakąś prawdę życiową i ze zdobywcy gór przemienia się w męczącego moralistę, lecz nie ulega wątpliwości, że w ,,Niewidzialnych granicach" każdy znajdzie dla siebie choćby jedno inspirujące zdanie. Nie ważne, czy biegasz, zdobywasz szczyty, chcesz zostać archeologiem lub pragniesz przepłynąć kanał La Manche - jeśli masz jakieś marzenie, pozwól porwać się tej powieści, by jeszcze raz zadać sobie pytanie, o co tak naprawdę w życiu chodzi.

Po więcej cytatów z książki zapraszam na: www.fb.com/poddaszeliterata
Autor: Bookendorfina, data: 15.04.2016 13:27, ocena: 5,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

"Jeśli nie marzymy, jesteśmy martwi."

"Dla tych, którzy nie potrafią spojrzeć na siebie ze spokojem, jedynym sposobem, by to osiągnąć, jest podróżować i eksplorować, żeby znaleźć ten spokój odciśnięty na swoim ciele."

Bardzo ciekawa i inspirująca lektura, niemal natychmiast nastraja nas do życiowych przemyśleń, znalezienia odpowiedniej perspektywy na wydobycie istotnych duchowych wartości, jak najlepszego zrozumienia siebie jako jednostki. Każdy z nas na swój sposób radzi sobie z codziennymi wyzwaniami, niepokojącymi sytuacjami i dramatycznymi wydarzeniami. Śmierć bliskiej osoby, przyjaciela, mentora, skłania nas do głębokich bolesnych refleksji, nie zawsze potrafimy sobie z nimi poradzić. Dlatego warto w odpowiednim czasie dostrzec możliwości na zrealizowanie pożądanych zmian w naszym życiu, stopniowo odkrywać najważniejsze dla nas jego przesłania, urzeczywistniać własne pragnienia i przestać żyć według oczekiwań innych.

Autor w naturalny i motywacyjny sposób zachęca nas do odkrycia swoich mocnych stron, posłuchania wewnętrznego głosu, poczucia życia w pełnym wymiarze, zdobycia odwagi do marzeń o szaleństwach i podążania za nimi. Często brakuje nam zapału, siły i konsekwencji do szukania swojego miejsca na ziemi, boimy się zajrzeć w głąb siebie, aby nie znaleźć potwierdzenia, że nie jesteśmy w pełni szczęśliwi, marnujemy czas na pokazywanie kim jesteśmy, podczas gdy brakuje nam go na bycie sobą. Kilian Jornet, biegacz długodystansowy, skialpinista, kolarz górski, dwuboista, rekordzista, szczerze i przekonująco pokazuje nam czym jest dla niego jako sportowca poszukiwanie wewnętrznego spokoju, zaspakajanie głodu duszy, zdobywanie wolności wyboru bycia sobą, nauczenia się asertywnej postawy, doprowadzanie do zgodności własnych priorytetów, pozbywania się presji i nacisku ze strony otoczenia.

Z wielkim zainteresowaniem śledzimy jego alpinistyczne wyczyny, przekraczanie granic własnych możliwości, zmniejszania ograniczeń, wzmacniania umiejętności i potęgowania wewnętrznych sił. Ciekawie poprowadzony został wątek dążenia Kiliana do spokoju i absolutnego szczęścia. Odnajdując wzmacniającą go ciszę zmierza się z własnymi ograniczeniami. Obserwujemy jak podczas alpinistycznych wspinaczek w pełni angażuje on swoje ciało, umysł i zmysły, dostrzega siłę w słabościach, odczuwa wielką satysfakcję i czystą radość spełnienia marzeń. Nieustannie poszukuje celów, projektów i motywacji, jednocześnie ucieka już od rywalizacji z innymi. W książce znaleźć można wiele ciekawych obserwacji na różnorodne tematy, choćby poczucia etyki w alpinizmie, winy, tchórzostwa, strachu, bólu, straty, ale także niezależności, wygrywania, zapomnienia, ważności podejmowanych decyzji.

Autobiografia napisana z dużą wrażliwością, zrozumieniem ludzkiej natury, szacunkiem do siebie i innych, a także przyrody, w tym oczywiście gór. Nie ma w niej szczegółowych opisów osiągnięć Kiliana jako sportowca, ale otrzymujemy stymulującą mieszankę mnóstwa bardzo wartościowych i mądrych spostrzeżeń. Przyznam, że książka zrobiła na mnie bardzo dobre wrażenie, nakłoniła do wielu refleksji, zmotywowała do działania, ale też upewniła w przekonaniu, że tak naprawdę granice wyznaczamy sobie sami i od nas zależy, jak szybko pozbędziemy się obaw i wątpliwości, a zastąpimy je pewnością i determinacją. "Jeśli nie marzymy, jesteśmy martwi."

bookendorfina.blogspot.com
Kilian Jornet
- pozostałe pozycje w naszej księgarni:
Szczyty mojego życia. Górskie marzenia i wyzwania Kilian Jornet
Szczyty mojego życia. Górskie marzenia i wyzwania
Kilian Jornet, 37,49
Klienci, którzy kupili Kilian Jornet. Niewidzialne granice, wybrali również:
Szczyty mojego życia. Górskie marzenia i wyzwania Kilian Jornet
Szczyty mojego życia. Górskie marzenia i wyzwania
Kilian Jornet, 37,49
Pod górę. Trening dla biegaczy i skiturowców Steve House,Scott Johnston,Kilian Jornet
Pod górę. Trening dla biegaczy i skiturowców
Steve House, Scott Johnston, Kilian Jornet, 48,93
Rozmowa z Górą Rafał Fronia
Rozmowa z Górą
Rafał Fronia, 32,24
Północ. Jak odnalazłem siebie na szlaku Appalachów Scott Jurek
Północ. Jak odnalazłem siebie na szlaku Appalachów
Scott Jurek, 30,03
Piotr Hercog. Ultrabiografia Piotr Hercog, Jacek Antczak
Piotr Hercog. Ultrabiografia
Piotr Hercog, Jacek Antczak, 33,74
Kody podświadomości. Praktyczny kurs życiowej przemiany (z ćwiczeniami) Beata Pawlikowska
Kody podświadomości. Praktyczny kurs życiowej przemiany (z ćwiczeniami...
Beata Pawlikowska, 37,43
Zagadki logiczne. Zabawa w rozumowanie Piotr Kosowicz
Zagadki logiczne. Zabawa w rozumowanie
Piotr Kosowicz, 13,93
Stopy w chmurach Askwith Richard
Stopy w chmurach
Askwith Richard, 27,93
Podział ostateczny C.S. Lewis
Podział ostateczny
C.S. Lewis, 15,84
Jak czytać architekturę? Najważniejsze informacje o stylach i detalach Carol Davidson Cragoe
Jak czytać architekturę? Najważniejsze informacje o stylach i detalach
Carol Davidson Cragoe, 27,69
Apteka natury. Poradnik zdrowia Jadwiga Górnicka
Apteka natury. Poradnik zdrowia
Jadwiga Górnicka, 28,73
Historie przecenione Ludwik Stomma
Historie przecenione
Ludwik Stomma, 24,78
Mieszkańcy dżungli. Mówiąca książka. Opowieści o zwierzętach Tatiana Trikoz (ilustr.)
Mieszkańcy dżungli. Mówiąca książka. Opowieści o zwierzętach
Tatiana Trikoz (ilustr.), 23,62
Świat Dysku. Zbrojni Terry Pratchett
Świat Dysku. Zbrojni
Terry Pratchett, 20,93
Eurobiznes
Eurobiznes
Cena: 34,00
Ostatni bastion Barta Dawesa Stephen King
Ostatni bastion Barta Dawesa
Stephen King, 26,47
Wyszukiwarka
Wpisz tytuł, autora lub wydawcę
tylko w dostępnych
tylko z wyprzedaży
Skorzystaj z rabatu do 22% na całą ofertę wydawnictw: W.A.B, Uroboros i Lipstick Books
Ostatnio oglądane
KKilian Jornet. Niewidzialne ...
KBaśń o wężowym sercu, albo w...
KKicia Kocia u dentysty
KPowrót z Bambuko
KHalny
KProsta sprawa
KSelf-Regulation. Szkolne wyz...
Pokaż ofertę tytułów z wyprzedaży
Pokaż ofertę tytułów z wyprzedaży
Gry - 70
© 2006-2020 Bonito.pl – Radość z czytania Polityka prywatności i plików cookies Obowiązek informacyjny o przetwarzaniu danych osobowych
Jesteśmy tanią księgarnią internetową. Oferujemy tanie książki i komiksy, muzykę na płytach CD, filmy DVD i Blu-ray, zabawki dla dzieci, puzzle i gry planszowe. Koniecznie sprawdź nasze Bestsellery!