Bonito - Bo liczą się dobre chwile
Bonito - Bo liczą się dobre chwile
Google PlayHuawei AppGallery
Aplikację zainstalowało już 130 157 osób!
Pobierz aplikację Bonito!
Google PlayHuawei AppGallery
Aplikację zainstalowało już 130 157 osób!
Skorzystaj z 35% rabatu na całą ofertę wydawnictw Kobiece i Mova!
Facebook Twitter

Granat poproszę!

Miniaturka
Nasza cena:
23,10 zł (zawiera rabat 30 %)
Cena rynkowa: 33,00 zł (oszczędzasz 9,90 zł)
Autor: Olga Rudnicka
Wydawnictwo: Prószyński
Rok wydania:2016
Oprawa:miękka
Liczba stron:336
Format:12.5x19.5 cm
Numer ISBN:978-83-8069-461-3
Kod paskowy (EAN):9788380694613
Waga:242 g
Dostępność: tak (168 egz.)
Wysyłka (za darmo już od 100 zł)
PocztaPoczta Polska 8,99 zł
wysyłka jeszcze dzisiaj (6 egz. w magazynie)
OrlenORLEN Paczka 8,99 zł
wysyłka jeszcze dzisiaj (6 egz. w magazynie)
KurierKurier 10,99 zł
wysyłka jeszcze dzisiaj (6 egz. w magazynie)
PaczkomatyPaczkomaty 10,99 zł
wysyłka jeszcze dzisiaj (6 egz. w magazynie)
Bezpłatny odbiór osobisty w punkcie:
Bielsko-Biała
ul. 11 Listopada 60 przy Placu Wolności
odbiór już jutro
Chorzów
ul. Jagiellońska 4 przecznica ul. Wolności
odbiór już jutro
Czeladź
ul. Będzińska 80 wyspa w centrum handlowym M1
odbiór już jutro
Gdańsk
ul. Dmowskiego 12 obok stacji Gdańsk Wrzeszcz
odbiór już jutro
ul. Kartuska 149 dzielnica Siedlce
odbiór już jutro
Gdynia
ul. Świętojańska 14 przy skwerze Kościuszki
odbiór już jutro
Gliwice
ul. Zwycięstwa 32 250 m od DTŚ
odbiór już jutro
Katowice
al. Korfantego 51 blisko Spodka
odbiór już jutro
ul. Staromiejska 6 50 m od Rynku
odbiór już jutro
Kraków
al. Daszyńskiego 8 blisko Hali Targowej
odbiór jeszcze dzisiaj
al. Pokoju 67 wyspa w centrum handlowym M1
odbiór jeszcze dzisiaj
ul. Batorego 15B przecznica od ul. Karmelickiej
odbiór jeszcze dzisiaj
ul. Dobrego Pasterza 122 Prądnik Czerwony
odbiór jeszcze dzisiaj
ul. Josepha Conrada 79 obok stacji BP
odbiór jeszcze dzisiaj
ul. Kalwaryjska 67 250 m od ronda Matecznego
odbiór jeszcze dzisiaj
ul. Kluczborska 17 przy pętli "Krowodrza Górka"
odbiór jeszcze dzisiaj
ul. Kobierzyńska 93 osiedle Ruczaj-Zaborze
odbiór jeszcze dzisiaj
ul. M. Dąbrowskiej 17A 50 m od CH Czyżyny
odbiór jeszcze dzisiaj
ul. Pawia 34 naprzeciwko Galerii Krakowskiej
odbiór jeszcze dzisiaj
ul. Pilotów 2E 300 m od ronda Młyńskiego
odbiór jeszcze dzisiaj
ul. Świętokrzyska 5 skrzyżowanie z Wrocławską
odbiór jeszcze dzisiaj
ul. Wielicka 28 200 m od Cmentarza Podgórskiego
odbiór jeszcze dzisiaj
ul. Wysłouchów 3 Kurdwanów
odbiór jeszcze dzisiaj
ul. Zakopiańska 62 Park Handlowy Zakopianka
odbiór jeszcze dzisiaj
Lublin
ul. Narutowicza 11 przy przystanku Plac Wolności 01
odbiór już jutro
Łódź
ul. Piotrkowska 193 200 m od Politechniki Łódzkiej
odbiór już jutro
ul. Pojezierska 1A skrzyżowanie z ul. Zgierską
odbiór już jutro
ul. Strażacka 5 w parku handlowym
odbiór już jutro
Poznań
ul. Święty Marcin 47 250 m od Zamku Cesarskiego
odbiór już jutro
Rzeszów
ul. Jana III Sobieskiego 2D/2 300 m od Galerii Rzeszów
odbiór już jutro
Warszawa
al. KEN 51 skrzyżowanie z ul. Płaskowickiej
odbiór już jutro
al. KEN 88 Ursynów - metro Stokłosy
odbiór już jutro
al. Niepodległości 54 przy stacji metro Wierzbno
odbiór już jutro
Marki, ul. Piłsudskiego 1 wyspa handlowa w M1 Marki
odbiór już jutro
ul. Chmielna 4 50 metrów od ul. Nowy Świat
odbiór już jutro
ul. Czapelska 48 200 m od ronda Wiatraczna
odbiór już jutro
ul. Kondratowicza 37 blisko Szpitala Bródnowskiego
odbiór już jutro
ul. Pańska 96 300 m od ronda Daszyńskiego
odbiór już jutro
ul. Powstańców Śląskich 3 obok restauracji McDonald's
odbiór już jutro
ul. Stawki 8 450 m od CH Arkadia
odbiór już jutro
ul. Wspólna 27 przecznica Marszałkowskiej
odbiór już jutro
ul. Żeromskiego 1 przy stacji metra Słodowiec
odbiór już jutro
Wrocław
al. Armii Krajowej 12 Budynek Centrum AB
odbiór już jutro
ul. Jedności Narodowej 122 blisko Parku Słowiańskiego
odbiór już jutro
ul. ks. Piotra Skargi 22 200 m od Galerii Dominikańskiej
odbiór już jutro
ul. Plac Grunwaldzki 25 w budynku Grunwaldzki Center
odbiór już jutro
ul. Ruska 2 przy Placu Solnym
odbiór już jutro
Zabrze
ul. Plutonowego Ryszarda Szkubacza 1 wyspa w centrum handlowym M1
odbiór już jutro

Granat poproszę! – opis wydawcy

Kiedy wszystko wali się na głowę, można zrobić tylko jedno – wziąć sprawy w swoje ręce!

Emilia Przecinek – trzydzieści dziewięć lat, sto pięćdziesiąt sześć i pół centymetra wzrostu, znana autorka romantycznych powieści, matka dwojga nastolatków, szczęśliwa mężatka. Wierzy w uczucie do grobowej deski, choć wie, że czasem miłość nie uskrzydla, lecz zasiada przed telewizorem i hoduje brzuszek. Przykładna małżonka Cezarego, który nagle postanawia zostać szczęśliwym mężem, ale innej kobiety (nie dość że młodszej, to jeszcze wyższej, co szczególnie boli Emilię) i pozostawia swoją ślubną z niespłaconym kredytem hipotecznym, dwójką dzieci oraz teściową i matką na karku. Los nie sprzyja przyszłej rozwódce. W dodatku jej reputacja zawodowa zaczyna się walić, gdyż z konta firmy, w której pracował wiarołomny małżonek, znika ogromna suma pieniędzy, a jego kochanka zostaje znaleziona martwa. W tej sytuacji można zrobić tylko jedno. Wziąć sprawy w swoje ręce.

Olga Rudnicka (ur. 1988) – znana autorka powieści sensacyjnych „Natalii 5”, „Cichy wielbiciel”, „Były sobie świnki trzy” i wielu, wielu innych. Miłośniczka zwierząt, natury i dobrego jedzenia. Kocha jazdę konną i dobrą książkę. Nigdy nie polubi kawy i hipokryzji. Zawsze będzie podążać za swoimi marzeniami.

Opinie czytelników o „Granat poproszę!”
Średnia ocena: 4,5 na bazie 4 ocen z 4 opiniiOcenaOcenaOcenaOcenaOcena
Autor:
Data: 30.11.2016 16:58
Ocena: 5,0 OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Idealna na jesienny wieczór

Emilia Przecinek to mała, drobna i nie pozorna kobieta. Autorka romansów, żyje w swoim idealnym świecie wychowując Kropkę i Kropeczka (długa historia ! ) oraz spełnia się w małżeństwie z Cezarym. Jak się jednak okazuję, czarujący mąż ma kompletnie inny plan na swoją przyszłość, więc pakuje swoje rzeczy i oznajmia, że odchodzi do młodszej, no i wyższej. Tak jakby nie całe metr pięćdziesiąt cztery Emilii to było mało.

Dzieci bez ojca, mąż z kochanką, raty, kredyty, dwie nadgorliwe mamusie, beznadziejna fryzura ( wizyta u stylisty na złamane serce, to nie był dobry pomysł) i wiele innych. A co zrobić, gdy wszystko się wali? Trzeba wziąć życie w swoje ręce.

Podobno nie ma większej mocy rażenia niż zdradzona kobieta. A już na pewno ta, która zostaje z ogromną ratą kredytu hipotecznego. Tak więc, z niepozornej szarej myszki, która żyła tylko i wyłącznie swoją nową powieścią zmienia się w kobieta czynu. Szczególnie, gdy kochanka męża nie zyje, a wciąż aktualny mąż zostaje oskarżony o oszustwa podatkowe.

Zagadka kryminalna, przy której umrzesz ze śmiechu ! jestem ogromną fanką autorki, która tą książką mocno daje o sobie znać. Mocno trzyma poziom i zasłużenie walczy o swoje miejsce na polskim rynku. Jak dla mnie, Olga Rudnicka zdecydowanie powinna znaleźć się w bibliotece każdego miłośnika polskiej literatury współczesnej.

„ Granat poproszę ‘’ to nie zwykła komedia. Napisana tak lekko sprawia, że lektura jest świetnym rozwiązaniem szczególnie jesiennym wieczorem z dyniową bądź cynamonową kawą. Ja wypoczęłam niesamowicie.
Polecam nie tylko fanom Olgi Rudnickiej. Polecam szczególnie tym, którzy jeszcze jej nie znają, a szukają przyjemnej i interesującej książki na wieczór.

Pozycja idealna !
Autor:
Data: 10.11.2016 19:09
Ocena: 5,0 OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Gdzie ten czołg, kiedy jest potrzebny?

Na początku nawet nie zauważyłam, że to nadchodzi, dopóki nie było za późno. Zaczęło się od wrześniowej chandry książkowej, która objawiała się posuchą na tle czytelniczym. Nie miałam ochoty zaczynać nowej powieści ani nawet nadrabiać jakiegokolwiek odcinka serialu. Chciałabym powiedzieć, że spędziłam ten miesiąc niezwykle produktywnie i owocnie, ale listopad nie jest oddalony od września wystarczająco, aby udało mi się spuścić kurtynę milczenia na własne lenistwo. Potem był październik i być może przeczytałam kilka powieści, jednak żadnych rekordów nie pobiłam. Nagle jednak dziesiąty miesiąc roku zaczął się zamieniać w jedenasty, a ja - delikatnie roztargniona i wciąż nie wiedząca, co się święci - zaczęłam sięgać po same młodzieżówki, obyczajówki, a nawet kilka romansów. Kiedy dzisiaj skończyłam nową książkę jednej z moich ulubionych autorek - Susan Elizabeth Phillips, o której kiedyś na pewno Wam więcej napiszę - w końcu to do mnie dotarło. Święta? Reklamy? Promocje? Kto by się tym przejmował! Nadeszła bowiem Zimowa Faza Blair na YA i obyczajówki.

Trzeci rok z rzędu.

Co jak co, ale na samym początku muszę przyznać, że tegoroczna Faza chwyciła książki za strony - czy jak to leciało - i na zachętę podsunęła mi same wyborne pistacje literatury obyczajowej. Jedną z nich była najnowsza powieść Olgi Rudnickiej, Granat poproszę! Widzicie, muszę uderzyć się w pierś i oddać honory autorce, bo od kilku lat już zamierzałam chwycić za jedną z jej powieści i zawsze coś stawało mi na drodze. Wyczekiwałam premier "Były sobie świnki trzy" i "Diabli nadali", lecz później po żadną z nich nie sięgnęłam. Kiedy więc wydawnictwo Prószyński i Ska zaproponowało mi zrecenzowanie "Granat poproszę!", nawet się nie zastanawiałam.

Pierwsze, co zauważyłam podczas czytania tej książki, to niezwykle plastyczny, bogaty w opisy i interesujące dialogi warsztat pisarski Olgi Rudnickiej. Autorka ma talent do wybierania słów, malowania przed oczami czytelnika obrazów sytuacji i wydarzeń oraz miejsc, w których znajdują się bohaterowie. Jednak to jeszcze nic, jeśli następnie miałabym wspomnieć o genialnej kreacji postaci przedstawionych w powieści! Pisarka stworzyła barwnych, charakterystycznych i bogatych w szczegóły bohaterów, a ostatnie, co można z nimi robić, to się nudzić. Wszyscy razem, jak i każdy z osobna dostarczają czytelnikowi niemałej rozrywki w postaci zabawnych dialogów, humorystycznych żartów sytuacyjnych czy wygłaszania zabawnych przekonań. Gdybym miała rozrysować "Granat poproszę!" na osi ilości i jakości śmiechu, o jaki mnie ta pozycja przyprawiła, powiedziałabym, że w pierwszym rozdziale zaczynamy od umiarkowanego chichotu, żeby później przejść w regularne podśmiewanie się pod nosem i konsekwentnie dojść do pełnego śmiania się w głos.

Rzeczą, na którą warto zwrócić uwagę, kiedy mówi się o "Granat poproszę!", jest na pewno duży nacisk na girl power, jaki autorka kładzie w tej książce. Od głównej bohaterki - Emilii Przecinek, autorki poczytnych romansów - przebywającej z głową w chmurach, przez jej inteligentną i pragmatyczną córkę, Kropkę i kończąc na matce oraz teściowej protagonistki - Adeli i Jadźce - dostajemy tutaj paletę wyrazistych i silnych kobiet. Każda z nich wyróżnia się czymś na tle innych i wnosi ciekawy element do fabuły powieści. Choć trzeba przyznać, że to bohaterki pełnią najważniejsze funkcje w tej książce, nie brak tutaj i interesujących bohaterów. Przede wszystkim mowa oczywiście o mężu Emilii oraz jej synu zwanym Przecineczkiem. O ile Klemens - gdybym ja miała tak na imię, też wolałabym być Przecineczkiem - musi zmagać się z nadmiarem członków rodziny z przewagą estrogenu, tak jego ojciec przez większość czasu, albo się przed kobietami z rodziny ukrywa, lub w końcu naprawdę jest traktowany, jako zaginiony. Obydwa wątki zostały niezwykle ciekawie opisane przez autorkę.

Przedstawione relacje rodzinne i zabawne, ale prawdziwe opisanie sytuacji, z jakimi mogą się zmagać jej członkowie, to moim zdaniem najbardziej interesujący aspekt tej książki. Jasne, dostajemy tutaj mnóstwo śmiechu, trochę romansu, a nawet ciekawy wątek kryminalny, jednak polecam Wam sięgnięcie po tę powieść przede wszystkim ze względu na wykreowanych w niej przez Olgę Rudnicką bohaterów oraz relacje, jakie ich łączą. Trzy pokolenia rodziny to mnóstwo niedopowiedzeń, parę żalów i ogrom wspólnej historii. Autorka o wszystkim tym pisze jednak lekko, wnikliwie i klarownie. Mamy tutaj niezwykłą relację matka-córka, którą prezentują Kropka i Emilia, a zarazem też obok Olga Rudnicka opisuje wybrakowany kontakt pomiędzy główną bohaterką, a jej matką, Adelią. Pisarka zajmująco opisuje też sam aspekt pisania - obserwowanie, jak często Emilia przebywa we własnej głowie i jak bardzo zżywa się z wymyślonymi przez siebie bohaterami jest wisienką na torcie, jakim jest "Granat poproszę!". Nie mniej ciekawie opisane zostało małżeństwo Emilii, a raczej powiedziałabym - jego koniec. Choć cały czas jest zabawnie, a nawet komicznie to główny wątek powieści - czyli rozpad związku Przecinków i wszystkie skutki, jakie się z nim wiązały - został starannie rozpisany i dokładnie, rzetelnie poprowadzony.

"Granat poproszę!" to wybuchowa mieszanka szarej codzienności z barwnymi zwrotami akcji, jakie może napisać nam samo życie. Nie spodziewałam się dostać tak zabawnej, a zarówno inteligentnej i wnikliwej książki. O świetnym warsztacie pisarskim Olgi Rudnickiej, który przemówił do mnie już na początku, nawet nie wspomnę. Ze szczerym entuzjazmem polecam Wam tę książkę - nie tylko jako granat kolorów na gorsze dni, ale także intrygującą i wciągającą historię, która zaabsorbuje Was od pierwszych stron.
Autor:
Data: 25.10.2016 13:34
Ocena: 3,0 OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Opinia o "Granat poproszę!"

Olga Rudnicka, to pisarka znana mi przede wszystkim z komedii kryminalnej"Były sobie świnki trzy".Intrygująca rzecz, którą przeczytałem z zainteresowaniem, a nawet uśmiechnąłem się kilka razy.Postanowiłem sięgnąć po kolejne jej dzieła.Tym razem wybór padł na"Granat poproszę".

Wybuchowy tytuł, który zapowiadał iście ekscytującą lekturę.A jak było? Postaram się nadmienić parę słów o swoich wrażeniach po lekturze.
Emilia Przecinek, to trochę zwariowana autorka romansów, której życie, nie jest tak idealne jak historie które wymyśla.Mąż oznajmia jej telefonicznie, że odchodzi do kochanki, a pisarka myśli, że już gorzej być nie może.Jednak los jest przewrotny i pewnego dnia kochanka męża zostaje znaleziona martwa, a o morderstwo zostaje oskarżona właśnie Przecinek.Dodatkowo ma na głowie swoją agentkę, która koniecznie chce, aby autorka uśmierciła pewną babcię na kartach swej powieści, co powoduje potok łez u naszej przyjaciółki, bowiem to co stwarza, traktuje jak własne dzieci.Jednocześnie własna matka czyni jej różne złośliwości, a była teściowa wprost ubóstwia.Emila dostaje się w tryby szaleńczych wydarzeń i sama nie wiem, czy jest pisarką, która jest dosyć znana, czy Filomeną, bohaterką jednej ze swoich książek, której właśnie uśmierciła, wspomnianą babcię.Co dalej, czy te wydarzenia mogą przynieść coś dobrego?Przekonajcie się sami.

Sympatyczna powieść, nad którą spędziłem kilka miłych chwil.Największym plusem tej opowieści, nie jest wcale wątek kryminalny, ale postaci tu występujące.Przede wszystkim Emilia, ze swoim zamiłowaniem do własnych tworów, a także dalsza i bliższa rodzina, z teściową, oraz agentką na czele.Poprawiła mi humor i tak sobie myślę, czy takie książki, nie powinny być na receptę? Bo uważam, że jak najbardziej.
Autor:
Data: 06.10.2016 17:45
Ocena: 5,0 OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Lekki kryminał z trupem.

Autorka tradycyjnie stworzyła w swojej najnowszej powieści barwne postacie… zarówno pod względem imion, nazwisk, przydomków i charakteru. Warto wspomnieć również o tym, że napisała powieść, w której pierwsze skrzypce grają kobiety. I to jakie! Wybuchowe, energiczne, zabawne i nietuzinkowe… Bawiące czytelnika od początku do końca. Dające powera! Każda z osobna ma w sobie coś, jednak wszystkie razem są mieszanką wybuchową, niczym granat...a zawleczką jest Cezary – mąż, ojciec, syn, zięć i idiota. Tak więc ja za postacie daje dużego plusa.

Sama historia nie jest skomplikowana. Prosta i nieobciążająca umysłu. Myślę, że nawet trochę przewidywalna. Zbliżając się do połowy zaczęłam się zastanawiać nad trupem, a konkretnie gdzie takowego znajdę. Dla mnie kryminał musi mieć trupa, a już na pewno dobrze, jeśli taki się pojawia. No i na szczęście się pojawił, a raczej pojawiła (co nie jest tajemnicą dla kogoś kto czyta opisy książek). Nie można się tutaj jednak spodziewać mega rozwiniętych akcji, wnikliwego śledztwa, czy jakiejś zagadki (przynajmniej ja się niczego takiego nie dopatrzyłam). Rozczarowało mnie trochę zakończenie. Było zbyt proste i brakowało mu przytupu oraz charakteru, ale nie było też aż tak źle.

Jest to książka idealna dla osób, które potrzebują dobrego humoru. Jeśli szukacie lekkiej fabuły, barwnych postaci i lekkiego kryminału z trupami, to warto sięgnąć po najnowszą powieść Olgi Rudnickiej. Ja od pierwszej przeczytanej książki tej autorki jestem urzeczona lekkością pióra, tym jak tworzy postacie no i oczywiście humorem, który jest wielkim atutem. Do powieści autorki polecam podchodzić z dystansem i nie oczekiwać mocnego kryminału, a raczej komedio – kryminał. Czytając „Granat poproszę” nie jeden raz się uśmiałam i mam nadzieję, że i Wy się uśmiejecie. Niektórzy mogą twórczość autorki odbierać jako coś banalnego i powtarzalnego, ale dla mnie jest to dobra zabawa utrzymana na równie dobrym poziomie.
Olga Rudnicka - pozostałe pozycje w naszej księgarni:
Pobierz naszą aplikację!
Aplikacja Bonito w Google Play Aplikacja Bonito w App Store Aplikacja Bonito w AppGallery
Jesteśmy tanią księgarnią internetową. Oferujemy tanie książki i komiksy, muzykę na płytach CD, filmy DVD i Blu-ray, zabawki dla dzieci, puzzle i gry planszowe. Koniecznie sprawdź nasze Bestsellery!