Księgarnia internetowa Bonito.pl - Radość z czytania
Książka Bez uczuć
Mia Sheridan
Cała oferta Wydawnictwa Rebis 40% taniej!

Bez uczuć

Nasza cena:
29,93 zł (zawiera rabat 25 %)
Bez uczuć - Dodaj do koszyka
Cena rynkowa: 39,90 zł (oszczędzasz 9,97 zł)
Autor: 

Mia Sheridan

Wydawnictwo: Otwarte
Rok wydania:2017
Oprawa:miękka ze skrzydełkami
Liczba stron:360
Format:13.5x20.5 cm
Numer ISBN:978-83-7515-450-4
Kod paskowy (EAN):9788375154504
Dostępność: pozycja dostępna (ponad 100 egz.)
Wysyłka
RuchOdbiór w kiosku RUCHu 2,99 zł
wysyłka w następny dzień roboczy
PocztaPoczta Polska od 4,99 zł
wysyłka w następny dzień roboczy
PaczkomatyPaczkomaty 7,99 zł
wysyłka w następny dzień roboczy
KurierKurier 9,99 zł
wysyłka w następny dzień roboczy
Bezpłatny odbiór osobisty w punkcie:
Katowice
ul. Staromiejska 6 50 m od Rynku
do odbioru w następny dzień roboczy (8 egz. na miejscu)
Kraków
al. Daszyńskiego 8 blisko Hali Targowej
do odbioru w następny dzień roboczy (7 egz. na miejscu)
ul. Batorego 15B przecznica od ul. Karmelickiej
do odbioru w następny dzień roboczy
ul. Kalwaryjska 67 250 m od ronda Matecznego
do odbioru w następny dzień roboczy
ul. M. Dąbrowskiej 17A 50 m od CH Czyżyny
do odbioru w następny dzień roboczy
ul. Pawia 34 naprzeciwko Galerii Krakowskiej
do odbioru w następny dzień roboczy
Łódź
ul. Piotrkowska 193 200 m od Politechniki Łódzkiej
do odbioru w następny dzień roboczy (6 egz. na miejscu)
Poznań
ul. Święty Marcin 47 250 m od Zamku Cesarskiego
do odbioru w dniu 2017.10.24
Rzeszów
ul. Jana III Sobieskiego 2D/2 300 m od Galerii Rzeszów
do odbioru w dniu 2017.10.24
Warszawa
al. KEN 51 skrzyżowanie z ul. Płaskowickiej
do odbioru w dniu 2017.10.24
al. KEN 88 Ursynów - metro Stokłosy
do odbioru w dniu 2017.10.24
ul. Chmielna 4 50 metrów od ul. Nowy Świat
do odbioru w następny dzień roboczy (4 egz. na miejscu)
ul. Czapelska 48 200 m od ronda Wiatraczna
do odbioru w dniu 2017.10.24
ul. Pańska 96 300 m od ronda Daszyńskiego
do odbioru w dniu 2017.10.24
ul. Stawki 8 450 m od CH Arkadia
do odbioru w dniu 2017.10.24
ul. Wspólna 27 przecznica Marszałkowskiej
do odbioru w dniu 2017.10.24
ul. Żeromskiego 1 przy stacji metra Słodowiec
do odbioru w dniu 2017.10.24
Wrocław
ul. ks. Piotra Skargi 22 200 m od Galerii Dominikańskiej
do odbioru w dniu 2017.10.24
ul. Plac Grunwaldzki 25 w budynku Grunwaldzki Center
do odbioru w dniu 2017.10.24
ul. Ruska 2 przy Placu Solnym
do odbioru w następny dzień roboczy (5 egz. na miejscu)
Zamów przez telefon! (od poniedziałku do piątku):
Telefon12 210 09 02 (linia czynna w godzinach 8.00–20.00)

Bez uczuć – opis wydawcy

Nieszczęśliwa miłość do Lydii odebrała Broganowi wszystko. Ciężko zraniony staje się wyrachowany i skupia się na swoim biznesie i na zemście. Bo miłość wcale nie jest cierpliwa ani łaskawa.

Życie Lydii wyglądało kiedyś zupełnie inaczej – była bogata, bezpieczna i kochana. Teraz fortuna się od niej odwróciła. Rodzinna firma znalazła się na skraju bankructwa, lecz Lydia zrobi wszytko, by ją uratować. Gdy na jaw stopniowo wychodzą tajemnice jej bliskich, dziewczyna odkrywa, że niebezpieczeństwo może grozić także jej. Nie przypuszcza jednak, że największy cios padnie z najmniej spodziewanej strony...

Czy w sercach Lydii i Brogana na nowo zakwitnie miłość, chociaż wybrali życie bez uczuć?

FacebookTwitter
Bez uczuć - Dodaj do schowka
Dodawanie do schowka jest możliwe tylko po zalogowaniu na swoje konto.
Data ukazania się w księgarni: 2017.06.27
Recenzja
Opinie czytelników o „Bez uczuć”
Średnia ocena: 4,8 na bazie 8 ocen z 8 opiniiOcenaOcenaOcenaOcenaOcena
Autor: Klaudia, data: 02.09.2017 20:22, ocena: 5,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Bez uczuć

Gdy dowiedziałam się, że w sierpniu wychodzi kolejna powieść Mii Sheridan, to wiedziałam, że koniecznie będę musiała ją przeczytać, gdyż powieści tej autorki zawsze trafiają do mojego serca. Mis Sheridan to autorka, która może i pisze trochę schematycznie, jej historie są odrobinę odrealnione, ale bez wątpienia są piękne i pełne emocji. Czy „Bez uczuć” to kolejna powieść autorki, która szturmem podbiła moje serce? Tego dowiecie się z mojej recenzji. Zapraszam.

„Miłość, która rani, czyni nas silniejszymi.”

Nastoletnia i nieszczęśliwa miłość do Lydii odebrała Broganowi wszystko. Jako dorosły mężczyzna stał się wyrachowany, a jego głównym celem stała się zemsta na Lydii i jej bracie, który przed laty odebrał mu godność i potraktował jak psa.
Przed laty życie Lydii wyglądało zupełnie inaczej, była bogata, czuła się bezpieczna i kochana. Teraz niestety fortuna się odwróciła, firma znalazła się na skraju bankructwa, a Stuart okazał się mężczyzną, który nie potrafi wyprowadzić firmy z długów. Czy to odpowiedni czas, by Brogan zrealizował swój plan zemsty? Czy miłość pokona nienawiść? Czy można wybaczyć błędy sprzed lat? Przekonajcie się sami.

„Mia Sheridan to autorka bestsellerów New York Timesa, USA Today i The Wall Street Journal. Jej pasją jest tworzenie miłosnych historii o ludziach, którzy są sobie przeznaczeni. Mia wraz z rodziną mieszka w Cincinnati w stanie Ohio.”

Jako wierna fanka Mii Sheridan z ręką na sercu oświadczam, że „Bez uczuć” to powieść warta uwagi. Autorka kolejny raz mnie nie zawiodła i zafundowała mi kilka wspaniałych i emocjonujących godzin, które spędziłam z Broganem i Lydią. Oczywiście książka ta oparta jest na relacji love – hate, którą niezwykle uwielbiam, bo dzięki niej dostaję całą paletę emocji, które odczuwam całą sobą. To kolejna książka, która ma niesamowitą głębię, a miłość bohaterów nie jest uczuciem płytkim i powierzchownym. Myślę, że tak o miłości potrafi pisać tylko Mia.

Uważam, że Mia Sheridan posiada dar pisania historii pięknych i wzruszających, a naprawdę nie każdy autor to potrafi. Ja zakochałam się w jej twórczości po przeczytaniu „Bez słów”, książki, która w moim odczuciu jest fenomenem. Może „Bez uczuć” nie jest tak porywająca, ale ma głębie i niesie przekaz, że między miłością a nienawiścią jest cienka granica, a umiejętność wybaczania ma zbawienny wpływ na serce oraz duszę.

Autorka w swoich książkach za każdym razem porusza tematy trudne oraz bolesne i tak oczywiście było także tym razem. Pojawia się bieda, mezalians, prostytucja, alkoholizm, narkomania, jest tego naprawdę sporo, jednak Mia potrafi o tym pisać w sposób lekki, nieprzytłaczający czytelnika. Sztuką jest także stworzenie bohaterów, którzy niesamowicie zapadają w pamięć, szczególnie męska ich część. Brogan to postać bardzo złożona i pełna sprzeczności, bo choć sam wie, czym jest bieda i głód, choć pomaga osobom ubogim, to z drugiej strony to bezwzględny biznesmen, który myśli tylko i wyłącznie o zemście, na kobiecie i jej rodzinie, która jest jego jedyną miłością. To bohater zagubiony, wrażliwy o pięknym sercu, który niestety karze siebie za swoje wybory i uważa, że nie zasługuje na miłość oraz wybaczenie. Bardzo go polubiłam, choć przyznam, że czasami irytował mnie swoją niekonsekwencją.

„Nie ma znaczenia, czy na to pozwolisz czy nie. Ja i tak ci wybaczam. I tak... cię kocham.”

Mia Sheridan ze smakiem opisuje sceny seksu pomiędzy bohaterami, są one zmysłowe, subtelne, pełne namiętności i pożądania. To po prostu uczta dla zmysłów i znów napiszę, że nie każdy autor, to potrafi, a jej przychodzi to z niesamowitą łatwością i lekkością.

Mnie książka bardzo się podobała i polecam ją wszystkim fanom twórczości Mii. Wiem, że zbiera ona także niepochlebne recenzje, ale ile ludzi, tyle opinii i jest to coś normalnego. To, co podoba się mi, nie musi podobać się innym. Dla mnie to bardzo dobra powieść o miłość, nienawiści, o lojalności względem rodziny pełna namiętności i gorących scen uniesień.

Polecam!
Autor: podróżdokrainyksiążek, data: 30.08.2017 10:09, ocena: 5,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Rewelacja!

Mia Sheridan już dwa razy podbiła moje serce swoimi książkami, uwielbiam jej twórczość nasyconą wielką i szczerą miłością. Jednak czy „Bez uczuć” dorównało moim zdaniem pozostałym? Pierwszym spotkaniem z autorką i zdecydowanie moim ulubieńcem została książka „Bez słów”, a teraz bez żadnych zastrzeżeń mogę przyznać, że najnowsza powieść autorki może z nią walczyć o pierwsze miejsce. Brogan po pewnych okrutnych przeżyciach staje się zimnym i wyrachowanym mężczyzną. Jednak czy aby na pewno? A może to zwykła maska, a pod nią wciąż jest kochanym i troskliwym człowiekiem? Natomiast Lydia musi radzić sobie z bankructwem firmy po śmierci ojca, a także zmaganiami z bratem, który zamiast wsparcia dodaje siostrze większych zmartwień. Jednak nie zawsze w życiu kobiety było tak źle. Kiedyś mogła mieć wszystko. Książka obraca się wokół miłości, a także zemsty. W końcu między tak wielkim uczuciem a nienawiścią jest malutka różnica. Wielkim plusem są dla mnie również postacie poboczne, zwłaszcza siostra i najlepszy przyjaciel Brogana. Przy niektórych zwrotach akcji serce waliło mi jak szalone i nie mogłam oderwać się od książki. Uwielbiam, kiedy historia wywołuje we mnie tyle emocji. Jednak wiem, że niektórym cała historia wydaje się przesłodzona i niezbyt realistyczna. Na szczęście ja zupełnie inaczej to odczułam, może dlatego, że w stylu pisania autorki jestem zupełnie zakochana. Jeśli lubicie podobne klimaty albo macie ochotę na piękną i wzruszającą historię, to zapraszam Was do zapoznania się z tą i innymi książkami autorki!
Autor: kasiaxczyta, data: 22.08.2017 13:15, ocena: 5,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Kasiaczyta o Bez uczuć

http://kasiaxczyta.blogspot.com/

Dwa różne światy, dwoje całkowicie innych ludzi i miłość... Z jednej strony Lydia - bogata, rozpieszczona, kochana przez rodzinę, przed którą każde drzwi stają otworem. Z drugiej zaś Brogan - biedny, nie zdający sobie sprawy ze swojej urody chłopak, o równie pięknym umyśle, potrafiący policzyć niewiarygodnie ogromne sumy w pamięci. Geniusz matematyczny, który wszystko liczy, odmierza, sumuje, dzieli. Dwa różne światy, ponieważ Lydii niczego nie brakuje. Mieszka w ogromnym domu i cieszy się urokami życia nastolatki. Brogan za to cierpi. Cierpi, ponieważ nie ma pieniędzy, by zapewnić godne życie swojej siostrze i sobie. Jego ojciec nie poradził sobie ze stratą żony. Wyjechał z rodzinnego kraju, by szukać szczęścia gdzie indziej, odnalazł jednak, jedynie spokój na dnie butelki z alkoholem.
Rodzina Brogana mieszka w małym domku dla ogrodnika, przy ogromnej posesji rodziny Lydii. Brogan musi pracować za dwoje, ponieważ ojciec nie jest w stanie, a młodemu chłopcu bardzo zależy na życiu, które wiodą dzięki dobremu ojcu Lydii. Nie kieruję się swoim dobrem, lecz dobrem swojej młodszej siostry, która jest chora. Nie chce pozwolić na to, by musieli żebrać i tułać się, bez dachu nad głową.
Między dwojgiem młodych ludzi rodzi się uczucie. Ale jak już to bywa, życie układa się przedziwnie. Rozstają się w gniewie, złości i upokorzeniu. Ich pierwsze zbliżenie ma być też ostatnim.

Ale czy faktycznie tak będzie ?

Mija kilka lat. Brogan popędzany żalem, bólem i krzywdą jaką mu wyrządzono, staje się bezwzględnym, zimnym i wyrachowanym mężczyzną, który skupia się na swoim planie zemsty i na biznesie, jaki prowadzi. Z biednego chłopca, wyrasta na zaradnego, ale i nieszczęśliwego mężczyznę, na którym ogromne piętno wywarło uczucie, którym darzył niegdyś Lydię. Jego celem staje się pogrążenie rodziny De Hawilland. Cóż, nie wiele potrzeba, by osiągnął swój cel. Firma, która świetnie prosperowała za czasów rządów ojca Lydii, jest bliska bankructwa. Nieodpowiednio zarządzana przez syna, Stuarta - powoli umiera. Lydia stara się za wszelką cenę uchronić rodzinny interes przed nieodwracalnym końcem. Pracuje ciężko i oszczędza na sobie, starając się załatać ciągle rosnącą dziurę w budżecie firmy.
Brogan realizuje swój plan, w sumie to dostaje firmę "na talerzu" z rąk uzależnionego od hazardu Stuarta. Wszelkie starania Lydii nie mają sensu. Jednak Lydia jest w stanie zrobić WSZYSTKO, by odzyskać rodzinny interes. Owszem, straciła dom, w którym żyła przez całe swoje życie, ale nie dopuści, by marzenie jej ojca legło w gruzach, za sprawą mężczyzny, którego niegdyś kochała, a teraz nie poznaje. Czy ponowne spotkanie dwojga poranionych ludzi, wywoła dawne uczucie miłości, skrywane głęboko w ich sercach?


Jak wiele jest w stanie zrobić Lydia, by naprawić błędy brata? Czy tych dwoje, skrzywdzonych ludzi, ciągle coś do siebie czuje oprócz niechęci? Czy dane będzie im porozmawiać o tym, co zdarzyło się pewnego letniego dnia w stajni? Czy Lydii uda się uratować firmę? Czy ich wybory doprowadzą ich do szczęścia, czy kolejnych zawodów i bólu? Jak wiele przeszło każde z nich? Jaki ogrom niedopowiedzeń towarzyszy im od początku? Jak potoczą się ich dalsze losy? Czy Brogan naprawdę jest taki zły?Czy można wejść do tej samej rzeki dwa razy?

Muszę się przyznać, że to pierwsza książka Mii Sheridan, którą przeczytałam. Zrobiłam to jednak z wielką chęcią. Nie oczekiwałam, że to będzie wymagająca książka, liczyłam na lekką historię miłosną, która pozwoli mi się zrelaksować. Cieszę się, że trafiłam w 10! Książkę czytało się bardzo szybko, akcja była przewidywalna - owszem, ale nie zmienia to faktu, że byłam ciekawa dalszych losów głównych bohaterów. Mało tego, ja ich nawet polubiłam ;). Coż, oczywiście bardziej od Brogana, polubiłam jego siostrę i przyjaciela, ale to już inna sprawa. Sheridan świetnie manipuluje naszymi uczuciami, nie pamiętam już, kto ostatnio tak umiejętnie na nich grał. No mówię Wam - kalejdoskop uczuć, chociaż nawet to określenie to ciut za mało, by opisać to co czułam (oczywiście w przerwach, między cukierkowymi opisami scen, gdzie miałam wrażenie, że zaraz przegalopuje różowy jednorożec po tęczy).

Jestem pewna, że nie raz jeszcze sięgnę po książkę Pani Sheridan. Jeśli Wy lubicie takie klimaty, to myślę, że spokojnie, bez obaw zawodu, możecie sięgnąć po "Bez uczuć".

"(...)Oby nie zdarzało wam się upaść, kraść, oszukiwać ani upijać. Jeśli już musicie upaść, padajcie sobie w objęcia. Jeśli musicie kraść, kradnijcie sobie pocałunki. Jeśli musicie oszukiwać, oszukujcie śmierć. A jeśli musicie pić, pijcie z przyjaciółmi(...)."
Autor: Red Girl Books Recenzje, data: 09.08.2017 17:14, ocena: 5,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

redgirlbooks.blogspot.com

Wiem, że to już oklepane, bo prawie każda recenzja zaczyna się tym cytatem, ale on tak bardzo mi się podoba!

'' Oby nie zdarzało Wam się upaść, kraść, oszukiwać ani upijać. Jeśli już musicie upaść, padajcie sobie w objęcia. Jeśli musicie kraść, kradnijcie sobie pocałunki. Jeśli musicie się oszukiwać, oszukujcie śmierć. A jeśli musicie pić, pijcie z przyjaciółmi.''

Nie, nie. Te słowa nie padły z ust głównych bohaterów, ale z przyjaciela jednego z nich. Zapewniam Was, że chociaż jest postacią drugoplanową to pokochacie go tak ja ja - i nie tylko go.

Lydia i Borgan stali po dwóch stronach barykady. Ona pochodziła z rodziny multimilionerów, a on był ich ogrodnikiem. Chłopak wiedział, że Lydia to rozpieszczona, bogata paniusia, która uwielbia gierki, ale nie potrafił oderwać od niej oczu. Kochał ją, widziała go takim jakim był naprawdę. Wydawało mu się, że i on nie jest jej obojętny.
Jeden ich pocałunek zniszczył jego życie. Ich drogi się rozeszły.
Upokorzony chłopak wraz z chorą siostrą i z ojcem pijakiem musiał opuścić posiadłość. Jednak obiecał sobie, że już nigdy nie będzie się o nic prosił.

Mija siedem lat...

Życie dało Lydii nieźle w kość. Kiedyś bogata, nie martwiąca się o nic stoi na skraju bankructwa. Kiedyś nie musiała się liczyć z pieniędzmi, teraz rozlicza się z każdego grosza. Jej miłość życia odeszła, ukochany ojciec odszedł z tego świata, a lekkomyślny brat przegrał w kartach rodzinną firmę.
Kiedy ona musi mierzyć się z życiowymi dylematami, Brogan opływa w dostatku. Kierowany zemstą przyczynia się do tragedii finansowej Lydii. Kobieta chcąc stanąć na nogi zrobi wszystko, aby ratować siebie i brata. Brogan doskonale o tym wie i zamierza to wykorzystać, aby ich upokorzyć tak jak niegdyś oni go. Proponuje jej pracę u siebie jako ''dziewczyny do wszystkiego''.
Do czego się posunie się mężczyzna, aby dostać zadośćuczynienie za wyrządzone mu krzywdy? Czy nie okaże się to dla niego strzałem w kolano?

Już trochę czasu minęło, kiedy ostatnimi czasy sięgnęłam po twórczość Sheridan. Mam do tej autorki wielką sympatię bo w swoich książkach tak niesamowicie gra na uczuciach swoich czytelników. Momentami tego nie cierpię, bo nie lubię jak coś mi dokucza na serduchu, ale z drugiej strony właśnie za to kocham książki. Za emocje, które mi dostarczają, za te chwile, podczas której się unoszę hen do góry, a moja dusza ma ochotę tańczyć i śpiewać. Wiem, że to brzmi jak idealny dowód wysłania mnie do psychiatryka, ale już dawno nie czułam takich uczuć!

Bywa tak, że czasem jedna lekkomyślna rzecz, która z początku wydaje się być bez znaczenia, odmienia nasze dotychczasowe życie. Kieruje naszymi dalszymi decyzjami, uczuciami, ale odmienia również nasz sposób spostrzegania innych ludzi.
Życie uczy nas również, że nic nie jest nam dane na zawsze, a koło fortuny może odwrócić się w najmniej spodziewanym momencie. Jednak musimy znaleźć w sobie siłę, aby zacząć wszystko od nowa i nie upaść na dno.

Lydia i Borgan nie mieli łatwego życia. Los ich oboje wystawił na ciężką próbę, pokazując, że nie ważna jest ilość pieniędzy w obliczu życiowych tragedii. Ból i ciężar jest taki sam.
Między bohaterami jest sporo niedopowiedzeń, żalu i poczucia winy. Obydwoje podejmowali złe decyzje i żyli nieszczęśliwie. Kiedy ich ścieżki znów się krzyżują okazuje się, że zemsta nie jest złotym środkiem. Komplikuje życie jeszcze bardziej i nie daje satysfakcji.

Mia Sheridan świetnie wykreowała postacie. Nie tylko głównych bohaterów, ale również przyjaciela i siostrę Borgana. Ogromnie ich polubiłam i świetnie się bawiłam, kiedy obydwoje ''wchodzili'' na scenę. Chciałabym otrzymać jakąś część specjalnie o nich.

Gdzieś w recenzji u kogoś czytałam, że postać Borgana wyidealizowano. Nie zgadzam się z tym. Fakt, jest cudowny, troskliwy i lojalny względem innych. Pomaga ludziom, którzy tej pomocy oczekują, ale i on ma swoje wady. Bo czy zawiść, chęć zemsty i użalanie się nad sobą to pozytywy? Dla mnie nie. Jeśli dodać do tego złośliwość i dziwne spaczenie na pewne rzeczy to ten nasz książkowy cukierek wcale idealny nie jest. Chociaż nie ukrywam, że chętnie go wrzuciłam do pudełka swoich książkowych mężów. Oddać nie zamierzam więc rączki precz.

Na początku obawiałam się, że nie polubię się z Lydią. Wydawała mi się taka płytka i nie do końca wiedziałam, co w niej widzi Borgan. Może jakby z tego okresu dodać narrację z jej strony lepiej bym się wgłębiła w jej charakter i postępowanie. Jednak, co było to było, a Lydia z lekkomyślnej nastolatki wyrosła na dorosłą kobietę, która wie, że życie nie rozpieszcza, a żeby o coś zawalczyć trzeba samemu po to sięgnąć.

''Bez uczuć'' Mii Sheridan to zabawna i momentami wzruszająca książka o tym wszystkim, co napisałam powyżej. Mnie urzekła kompletnie. Po lekturze ''Bez winy'' myślałam, że jak dotąd to właśnie ta książka będzie moją ulubioną tej autorki. Teraz obie zajmują równie miejsca w moim sercu, bo są po prostu wyjątkowe. Autorka w cudowny sposób przedstawia losy głównych bohaterów i choć nie są one łatwe to przekazuje to w lekki sposób. Z jej książek często można wynieść jakąś życiową lekcję i tak było również z nią. Pokochacie nie tylko głównych bohaterów, ale również bliskie im osoby. Zapewniam Was, że scena kelnerowania przez Lydię Was rozbawi.

'' Nie miała absolutnie żadnych atutów w garści, a zachowywała się, jakby trzymała w ręce królewskiego pokera.''
Autor: Paula, data: 06.08.2017 19:28, ocena: 5,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Cudowna historia

Przed laty Brogan zakochał się w Lydii, dziewczynie z bogatego domu, w którym pracował. Mimo młodego wieku, chłopak musiał zadbać o siostrę i ojca, który wolał sobie nieco wypić niż zatroszczyć o rodzinę. Miłość do Lydii w pewnym sensie jednak odebrała mu prawie wszystko. Zraniony i wkurzony stara się osiągnąć sukces i w przyszłości odegrać się na dziewczynie i jej bracie. Ale czy zemsta, to naprawdę coś, co pozwoli mu odetchnąć?
Lydia de Havilland była kiedyś bogata, mieszkała w rezydencji. Teraz, kiedy rodzinna firma jest na skraju bankructwa musi oszczędzać na wszystkim, ale nadal stara się ja ocalić. Jako, że los często bywa naprawdę okrutny, dziewczyna jest zmuszona prosić o pracę mężczyznę, który kiedyś pracował w jej rodzinnym domu. Jakby tego było mało, to jeszcze Lydii, zaczyna grozić niebezpieczeństwo.

Lydię i Brogana poznajemy, gdy maja oni szesnaście/ siedemnaście lat. Ogólnie cały prolog wydał mi się taki... dziwny. Zniechęciłam się w nim do głównej bohaterki. Do jej brata to już w ogóle. Dalsza akcja, dzieje się już siedem lat później, widać od razu, że Lydia się zmieniła na lepsze.
Brogan natomiast to postać, może i nieco wyidealizowana, ale bardzo ciekawa. Od razu go polubiłam.

Początkowo fabuła kręci się wokół zemsty Brogana na Lydii. Szczerze? Mnie ten pomysł wydał się po prostu dziecinny. Ja rozumiem, że ona go zraniła, ale czasami warto puścić coś w niepamięć, a nie odpłacać pięknym za nadobne. Niemniej jednak, nauczka była jej potrzebna, bo powód dla którego ona zrobiła, co zrobiła... wydał mi się strasznie błahy.

Może i powody niektórych działań nie były zbyt przemyślane, to absolutnie nie twierdzę, że ta książka jest zła. Bo ona jest cudowna. Mia Sheridan stworzyła przepiękną historię miłosną, w której pokazała, że prawdziwej miłości nic nie stanie na drodze. Raz z jego, raz z jej perspektywy, śledzimy rozwój wydarzeń i ich ponownie rozkwitająca miłość. A może ona nigdy nie zgasła, tylko „wybudziła się” na nowo?

Mia operuje naprawdę przyjemnym stylem pisania, nie zostawia miejsca na nudę i... potrafi zaskoczyć. W książce mamy do czynienia z niejednym zwrotem akcji, których nie sposób przewidzieć. Stworzyła ciekawych bohaterów, z których mimo że Lydia czasami potrafi zirytować (no bo kurcze, czy to tak ciężko usiąść i pogadać? A nie zaraz wierzyć pierwszym lepszym słowom...) to da się ich polubić. Szczególnie Brogana i jego wtrącenia w języku Irlandzkim.

„Bez uczuć” może i nie spodobało mi się tak mocno, jak poprzednia książka tej autorki, która czytałam, czyli „Bez słów”, ale i tak była to wspaniała historia, przez którą przewijały się różne emocje i w sumie do samego końca nie wiedziałam, jak ona się tak naprawdę skończy. Opowiada o wybaczaniu, zapomnieniu tego, co było i zaufaniu. „Bez uczuć” to bardzo dobra książka, którą z czystym sumieniem mogę polecić. ;)
zabookowanyswiatpauli.blogspot.com
Autor: Domi Czyta, data: 02.08.2017 19:47, ocena: 5,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Tygiel uczuć w "Bez uczuć"!


„(…) Nie nienawidziłbyś jej tak bardzo, gdybyś kiedyś tak bardzo jej nie kochał. Granica między miłością a nienawiścią jest bardzo płynna . Ulotna jak irlandzka mgła o poranku.” – fragment powieści.

Kiedy biorę do ręki kolejny tytuł, który wyszedł spod pióra amerykańskiej pisarki powieści romantycznych oraz “new adult” Mii Sheridan, mogę być więcej niż pewna, że otrzymam historię na najwyższym poziomie w ramach swojego gatunku. Będzie to zatem powieść elektryzująca, autentyczna oraz bardzo dobrze napisana, co sprawia, że nie sposób się od niej oderwać ani na moment. Jest tak od mojego pierwszego zetknięcia z twórczością autorki, czyli doskonale odebranej książki „Bez słów”, która bezapelacyjnie kupiła moje czytelnicze serce.

W swojej najnowszej powieści „Bez uczuć” Mia ZNOWU czaruje czytelnika pobudzającą wyobraźnię plastycznością opisu (bo między innymi sceny miłosne w wykonaniu Sheridan charakteryzują się obezwładniającą zmysłowością), bogactwem środków stylistycznych oraz nieszablonową kreacją postaci, pozostawiając w nas bolesny niedosyt, że na następną książkę jej autorstwa przyjdzie nam trochę poczekać.

Sam tytuł, moim zdaniem, wprowadza nieco w błąd, ponieważ historia Brogana Ramsay’a oraz Lydii De Havilland to istny tygiel uczuć: od fatalnego zauroczenia, przez chęć zemsty po przebaczenie i odbudowę zaufania. Już od pierwszej strony moc relacji między bohaterami mogłaby rozpalić niejedną stuwatową żarówkę (nic to, że Unia Europejska wycofała je z obiegu ;)), a im bardziej zagłębiamy się w lekturze, tym napięcie staje się coraz większe. Co ważne, Mia powołała do życia barwne postacie drugoplanowe, za pośrednictwem których fabuła nabrała dodatkowego dowcipnego wydźwięku i których wprost nie można nie polubić.

Narracja powieści prowadzona jest dwutorowo – z jednej strony poznajemy perspektywę Brogana, faceta podążającego naszpikowaną przeciwnościami losu ścieżką „od pucybuta do milionera”, który obrał sobie za cel rewanż za krzywdy sprzed lat. Obiektem rewanżu jest Lydia – zubożała dziedziczka magnata nieruchomości, która stara się nie dopuścić do tego, aby dorobek życia jej ojca poszedł pod młotek. I to właśnie jej narracja stanowi przeciwwagę dla punktu widzenia Brogana, dzięki czemu czytelnik uzyskuje pełny obraz sytuacji, a całość okazuje się idealnie wyważona. W walce o utrzymanie biznesu nie pomaga Lydii bynajmniej Stuart – jej starszy brat, utracjusz, hazardzista i narkoman, przepuszczający dosłownie każdy grosz na własne uciechy. Kiedy De Havilland Enterprises przechodzi zatem na własność Brogana w wyniku karcianej rozgrywki, będącej częścią większego planu zemsty na rodzinie De Havillandów, sprawy stają na ostrzu noża, a Lydia otrzymuje od swojego nowego chlebodawcy propozycję nie do odrzucenia…

Ta współczesna historia żebraka i księżniczki, z których fortuna zadrwiła tak, że w pewnym momencie ich życia role się odwróciły, nie tylko nie zawiedzie wiernych fanek Mii Sheridan (patrz: ja :)), ale i z pewnością przysporzy jej na polskim rynku nowych sympatyków. Na słowa uznania zasługuje doskonały przekład z języka angielskiego, którego podjęła się Małgorzata Kafel, tłumacząc powieść w daleki od infantylizmu, pełen humoru i smaczków sposób. To oczywiście bezsprzecznie zasługa talentu Mii i charakteru stworzonego przez nią oryginalnie tekstu, ale bardzo trafnie przetłumaczone sformułowania wywodzące się z irlandzkiego slangu, w związku z pochodzeniem głównego bohatera oraz najbliższych mu osób, to już efekt translatorskiego kunsztu Pani Małgorzaty.

Serdecznie dziękuję Wydawnictwu Otwartemu za egzemplarz recenzencki książki i nie zważając na to, że emocje po lekturze tej gorącej premiery jeszcze nie opadły, dopytuję już, tu i teraz: kiedy kolejna książka Mii wpadnie w ręce polskich czytelniczek? Jestem przekonana, że wiele z nas uruchamia nowe odliczanie do premiery następnego tytułu w serii „Sign of love”.
Autor: Magda, data: 02.08.2017 11:06, ocena: 5,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Doprawdy Bez Uczuć?

Przekonałam się już, że każda książka Mii Sheridan nie pozwala mi przejść obok siebie obojętnie, wywołując całą lawinę emocji. Tym razem również autorka nie oszczędziła mi tych chwil, które skutecznie przykuły mnie do lektury i nie pozwoliły się od niej oderwać do ostatnich stron. W wypadku tej lektury miałam jednak wrażenie, że mniej w niej tak popularnego New Adult, a więcej klasycznego romansu, z wszystkimi jego wzlotami i upadkami, zwrotami akcji i zapierającymi dech momentami.

Autorka zmusiła bohaterów do trudnych wyborów: rodzina czy ta druga połówka, bez której ciężko żyć. Poniżenie czy przeżycie. Ratowanie rodziny przez swoje upodlenie. Pojawiają się tu motywy dość przerażające i trudne do przełknięcia, są porachunki gangów, zazdrość i nienawiść która niszczy coś pięknego. A gdzieś po drodze wyłania się brak poparcia rodzica, stracone nadzieje, frustracja i powolne staczanie się. Wewnętrzna siła i przetrwanie nawet najgorszego piekła. Zawsze jestem pełna podziwu, że z historii, które autorka tworzy wyłania się tak wiele trudnych tematów, czasem takich, które pojawiają się w tle, by jedynie zwrócić na siebie uwagę.

"Bez uczuć" to świetna historia, idealna na relaks i leniwe popołudnie, a jednocześnie pokazuje trudne wybory i tematy, które nie należą do łatwych. Ten tytuł zawiera to wszystko, co lubię w twórczości autorki: emocje, seks, trudne wybory, społeczne wykluczenie i wspaniałe uczucie.
Autor: Książki Moni, data: 29.07.2017 11:35, ocena: 3,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Bez uczuć

Lydia ma wszystko, piękny dom i pieniądze. Brogan od zawsze musiała troszczyć się o najbliższych. Chora siostra oraz ojciec alkoholik są dla niego najważniejsi, lecz zauroczenie do Lydii daję mu pewną dawkę wytchnienia. Młodzieńcza miłość kończy się dramatycznie. Chłopak jest zmuszony wyjechać, pozbawiony jakichkolwiek środków do życia. Los lubi być przewrotny i siedem lat później to Lydia jest w trudnej sytuacji finansowej, a Brogan zdobył niemała fortunę i to teraz od niego zależy, czy dziewczyna i jej rodzina wyjdą z tarapatów. Czy dawne uczucia przetrwały, czy jednak zostały zmiażdżone pod naparem nienawiści?

Uwielbiam książki Mii Sheridan. Archer z „Bez słów” powalił mnie na kolana, a cała historia zmaltretowała moje serce. „Stinger” to sympatyczna, zaskakująca i romantyczna powieść, a „Calder” oraz „Eden” zaskoczyły mnie oryginalną fabułą. Miałam spore oczekiwania względem najnowszej powieści autorki, lecz nie zostały one spełnione w najmniejszym stopniu.

Lydia to sympatyczna dziewczyna i choć w młodości popełnia błędy, to ostatecznie jest zdeterminowana, odważna i dumna. Ta mieszanka sprawia, że jest interesującą postacią. Brogan jest mściwą osobą. Ponowne spotkanie bohaterów jest nasiąknięte nienawiścią, dawnymi urazami i niestety strasznie mnie to irytowało. Narracja jest prowadzona z perspektywy dwójki głównych bohaterów i choć Brogan często tłumaczy swoje postępowanie, jego uczucia w jakimś stopniu są zrozumiałe, to jego postępowanie jest tak irracjonalne, że nie byłam w stanie polubić tego mężczyzny.

Akcja jest zawrotna, sporo się dzieję, lecz jest również chaotycznie. Sam finał jest przewidywalny do bólu, lecz niektóre sytuację były tak abstrakcyjne, że ta historia jest naprawdę mało realna. Mam wrażenie, że autorka nawrzucała wszystko, co jej przyszło do głowy i niestety nie wyszło to dobrze, bo wyszedł z tego taki mix kilku powieści.



Pomimo tych wad, to książka całkowicie słaba nie jest. Czyta się całkiem przyjemnie poza kilkoma momentami, kiedy nie mogłam zdzierżyć sztampowej fabuły. Być może miałam za duże oczekiwania, ale nie jest to górnolotna powieść, tylko przeciętne czytadło na wieczór. Przeczytałam i tak jak sam tytuł sugeruję, nie tylko bohaterowie starają się stworzyć relację „Bez uczuć”, bo i czytelnik bez większych wybuchów emocji odbiera historię Lydii i Brogana.

„Bez uczuć” to sztampowa i przewidywalna powieść, która niczym szczególnym się nie wyróżnia. Autorka zbyt wiele zrzuciła na barki bohaterów, a negatywne uczucia, które nieustannie wisiały na Lydią i Broganem nie pozwoliły mi całkowicie cieszyć się lekturą. Jeśli szukacie książki lekkiej, idealnej na wieczór, z licznymi i pięknym wybuchami namiętności, to „Bez uczuć” może okazać się dobrym wyborem. Wszyscy romantycy kochający wzruszające i na długo zapadające w pamięci historię, to ta książka nie jest dla Was.
Wyszukiwarka
Wpisz tytuł, autora lub wydawcę
tylko w dostępnych
tylko z wyprzedaży
Skorzystaj z 40% rabatu na całą ofertę Wydawnictwa Zysk i S-ka!
Ostatnio oglądane
KBez uczuć
KPoczątek
KLabirynt duchów
KOpowieści na dobranoc dla mł...
KCórki Wawelu. Opowieść o jag...
KHashimoto. Jak w 90 dni pozb...
KDamy, dziewuchy, dziewczyny....
Pokaż ofertę tytułów z wyprzedaży
Gry - 63
Sprawdź szczegółowe koszty dostawy...
Bonito.pl Instagram
PayU
Sprawdź szczegółowe koszty dostawy...
© 2006-2017 Bonito.pl  Polityka prywatności i plików cookies Tania książka, tania księgarnia, książki dla dzieci i dla dorosłych Bestsellery