Bonito - Bo liczą się dobre chwile
Bonito - Bo liczą się dobre chwile
Google PlayHuawei AppGallery
Aplikację zainstalowało już 130 338 osób!
Pobierz aplikację Bonito!
Google PlayHuawei AppGallery
Aplikację zainstalowało już 130 338 osób!
Skorzystaj z 35% rabatu na całą ofertę wydawnictw Kobiece i Mova!
Księgarnia » Książki » Literatura piękna » Powieść » Fantastyka » Pieśń bogini Kali
Facebook Twitter

Pieśń bogini Kali

Miniaturka
Nasza cena:
38,43 zł (zawiera rabat 30 %)
Cena rynkowa: 54,90 zł (oszczędzasz 16,47 zł)
Autor: Dan Simmons
Wydawnictwo: Vesper
Rok wydania:2021
Oprawa:twarda
Liczba stron:292
Format:16.5 x 23.5 cm
Numer ISBN:978-83-7731-382-4
Kod paskowy (EAN):9788377313824
Dostępność: tak (149 egz.)
Wysyłka (za darmo już od 100 zł)
PocztaPoczta Polska 8,99 zł
wysyłka jeszcze dzisiaj (26 egz. w magazynie)
OrlenORLEN Paczka 8,99 zł
wysyłka jeszcze dzisiaj (26 egz. w magazynie)
KurierKurier 10,99 zł
wysyłka jeszcze dzisiaj (26 egz. w magazynie)
PaczkomatyPaczkomaty 10,99 zł
wysyłka jeszcze dzisiaj (26 egz. w magazynie)
Bezpłatny odbiór osobisty w punkcie:
Bielsko-Biała
ul. 11 Listopada 60 przy Placu Wolności
odbiór już jutro
Chorzów
ul. Jagiellońska 4 przecznica ul. Wolności
odbiór już jutro
Czeladź
ul. Będzińska 80 wyspa w centrum handlowym M1
odbiór już jutro
Gdańsk
ul. Dmowskiego 12 obok stacji Gdańsk Wrzeszcz
odbiór już jutro
ul. Kartuska 149 dzielnica Siedlce
odbiór już jutro
Gdynia
ul. Świętojańska 14 przy skwerze Kościuszki
odbiór już jutro
Gliwice
ul. Zwycięstwa 32 250 m od DTŚ
odbiór już jutro
Katowice
al. Korfantego 51 blisko Spodka
odbiór już jutro
ul. Staromiejska 6 50 m od Rynku
odbiór już jutro
Kraków
al. Daszyńskiego 8 blisko Hali Targowej
odbiór jeszcze dzisiaj
al. Pokoju 67 wyspa w centrum handlowym M1
odbiór jeszcze dzisiaj
ul. Batorego 15B przecznica od ul. Karmelickiej
odbiór jeszcze dzisiaj
ul. Dobrego Pasterza 122 Prądnik Czerwony
odbiór jeszcze dzisiaj
ul. Josepha Conrada 79 obok stacji BP
odbiór jeszcze dzisiaj
ul. Kalwaryjska 67 250 m od ronda Matecznego
odbiór jeszcze dzisiaj
ul. Kluczborska 17 przy pętli "Krowodrza Górka"
odbiór jeszcze dzisiaj
ul. Kobierzyńska 93 osiedle Ruczaj-Zaborze
odbiór jeszcze dzisiaj
ul. M. Dąbrowskiej 17A 50 m od CH Czyżyny
odbiór jeszcze dzisiaj
ul. Pawia 34 naprzeciwko Galerii Krakowskiej
odbiór jeszcze dzisiaj
ul. Pilotów 2E 300 m od ronda Młyńskiego
odbiór jeszcze dzisiaj
ul. Świętokrzyska 5 skrzyżowanie z Wrocławską
odbiór jeszcze dzisiaj
ul. Wielicka 28 200 m od Cmentarza Podgórskiego
odbiór jeszcze dzisiaj
ul. Wysłouchów 3 Kurdwanów
odbiór jeszcze dzisiaj
ul. Zakopiańska 62 Park Handlowy Zakopianka
odbiór jeszcze dzisiaj
Lublin
ul. Narutowicza 11 przy przystanku Plac Wolności 01
odbiór już jutro
Łódź
ul. Piotrkowska 193 200 m od Politechniki Łódzkiej
odbiór już jutro
ul. Pojezierska 1A skrzyżowanie z ul. Zgierską
odbiór już jutro
ul. Strażacka 5 w parku handlowym
odbiór już jutro
Poznań
ul. Święty Marcin 47 250 m od Zamku Cesarskiego
odbiór już jutro
Rzeszów
ul. Jana III Sobieskiego 2D/2 300 m od Galerii Rzeszów
odbiór już jutro
Warszawa
al. KEN 51 skrzyżowanie z ul. Płaskowickiej
odbiór już jutro
al. KEN 88 Ursynów - metro Stokłosy
odbiór już jutro
al. Niepodległości 54 przy stacji metro Wierzbno
odbiór już jutro
Marki, ul. Piłsudskiego 1 wyspa handlowa w M1 Marki
odbiór już jutro
ul. Chmielna 4 50 metrów od ul. Nowy Świat
odbiór już jutro
ul. Czapelska 48 200 m od ronda Wiatraczna
odbiór już jutro
ul. Kondratowicza 37 blisko Szpitala Bródnowskiego
odbiór już jutro
ul. Pańska 96 300 m od ronda Daszyńskiego
odbiór już jutro
ul. Powstańców Śląskich 3 obok restauracji McDonald's
odbiór już jutro
ul. Stawki 8 450 m od CH Arkadia
odbiór już jutro
ul. Wspólna 27 przecznica Marszałkowskiej
odbiór już jutro
ul. Żeromskiego 1 przy stacji metra Słodowiec
odbiór już jutro
Wrocław
al. Armii Krajowej 12 Budynek Centrum AB
odbiór już jutro
ul. Jedności Narodowej 122 blisko Parku Słowiańskiego
odbiór już jutro
ul. ks. Piotra Skargi 22 200 m od Galerii Dominikańskiej
odbiór już jutro
ul. Plac Grunwaldzki 25 w budynku Grunwaldzki Center
odbiór już jutro
ul. Ruska 2 przy Placu Solnym
odbiór już jutro
Zabrze
ul. Plutonowego Ryszarda Szkubacza 1 wyspa w centrum handlowym M1
odbiór już jutro

Pieśń bogini Kali – opis wydawcy

Lata 70. XX wieku. Kalkuta. Miasto rozległe, sprawiające wrażenie jakby się nie kończyło. Nie kończą się rozległe dzielnice biedoty, toczone przez choroby i nieszczęścia mieszkańców. Kalkuta to miejsce, które przytłacza i onieśmiela, odrzuca i przyciąga jednocześnie.

Robert Luczak, redaktor amerykańskiego czasopisma literackiego, udaje się do Kalkuty wraz z żoną i maleńką córeczką. Ma on za zadanie pozyskać prawa do publikacji najnowszego poematu jednego z największych, indyjskich poetów. Problem polega na tym, że M. Das przepadł bez wieści kilka lat wcześniej. Luczak wplątuje się w intrygę, którą zaplanowali czciciele patronki miasta, krwawej i okrutnej Kali. Jest to bogini bólu i zniszczenia, czasu i śmierci, bezlitosna bogini kosmicznego ładu. Bohater zaczyna odkrywać mroczne tajemnice miasta. Odkrycie ich może sprowadzić na niebezpieczeństwo na niego i jego rodzinę.

Pieśń bogini Kali to debiutancka powieść Dana Simmonsa, nagrodzona World Fantasy Award za 1986 roku.

Opinie czytelników o „Pieśń bogini Kali”
Średnia ocena: 4,2 na bazie 5 ocen z 5 opiniiOcenaOcenaOcenaOcenaOcena
Autor:
Data: 13.08.2021 00:30
Ocena: 4,0 OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Udany debiut

Dan Simmons, to Autor, którego fanom szeroko rozumianej fantastyki i literatury grozy, nie muszę przedstawiać. Ale przecież może tak się zdarzyć - to zdarzenie potraktujmy czysto hipotetycznie - że trafi tu ktoś, kto nie jest w temacie lub dopiero zaczyna przygodę z tego rodzaju literaturą i za cholerę nie wie kto to jest Dan Simmons i z czym faceta połączyć. Jeszcze dwa lata temu sam tego nie wiedziałem, więc luz. I gdyby ktoś mi wtedy wspomniał, że to laureat m.in.: World Fantasy Award, British Fantasy Award, Locusa czy Hugo, przyjąłbym to do wiadomości, ale z pewnością nie zrobiłoby to na mnie większego wrażenia, bowiem do wszelkiego rodzaju nagród podchodzę zupełnie neutralnie, żeby nie napisać: obojętnie. Zdecydowanie szybciej zachęci mnie opinia zwykłego czytelnika niż zawodowca, bowiem ze "zwykłym czytelnikiem" łatwiej jest mi się identyfikować. A więc moja przygoda z Simmonsem zaczęła się od "Terroru", później był "Hyperion" i jego kontynuacja, które tylko utwierdziły mnie w przekonaniu, że Simmons to nie tylko wybitnie uzdolniony pisarz, ale również twórca, który nie lubi gatunkowych szufladek. W swoim dorobku ma zarówno powieści grozy, fantastykę naukową, jak i powieści historyczne. To również specjalista od gatunkowych koktajli, ale nade wszystko to znakomity budowniczy klimatu. Sami więc rozumiecie, że gdy dowiedziałem się, że wydawnictwo Vesper szykuje się do wznowienia debiutanckiej powieści Simmonsa, pojawił się u mnie spory apetyt. Bardzo chciałem zobaczyć od czego to wszystko się zaczęło.
"Pieśń bogini Kali" to powieść z roku 1985. To właśnie za nią Simmons w roku następnym otrzymał World Fantasy Award. Z kolei na pierwsze polskie wydanie Czytelnicy musieli czekać kolejnych osiem lat. Teraz Vesper wydał to po swojemu: w twardej oprawie, w nowym tłumaczeniu, z ilustracjami i posłowiem. Ale o czym właściwie jest ta książka? Hmmm... To osadzona w latach '70 mroczna i duszna opowieść o Kalkucie. Tak uważam. To miasto gra tu główną rolę. Miasto podnoszące się z gruzów wojny, zatęchłe, śmierdzące, nędzne, ale przede wszystkim mroczne i złe. Simmons fenomenalnie oddał atmosferę Kalkuty tamtego okresu, nakładając na to dodatkowo filtr grozy. W tę scenerię wrzucony zostaje Robert Luczak, dziennikarz, literat, a przy okazji Amerykanin polskiego pochodzenia. Luczak przybywa do Kalkuty wraz z żoną i malutką córeczką, z zadaniem pozyskania praw do publikacji najnowszego poematu hinduskiego poety M. Dasa. Problem w tym, że Das kilka lat temu zniknął bez śladu, a niektórzy nawet uważają, że facet jest trupem. Po przyjeździe do Kalkuty, Luczak zupełnie nieświadomie (przynajmniej z początku) daje się wciągnąć w mroczną intrygę, w której nie bez znaczenia wydaje się bardzo stary kult bogini Kali, który z kolei - choć nasz bohater zupełnie nie zdaje sobie z tego sprawy - przeżywać w zrujnowanej Kalkucie swój renesans.
Ogólne wrażenie? Bardzo pozytywne. Pomijając kilka niedociągnięć, wybaczalnych u debiutanta, "Pieśń bogini Kali" to powieść grozy, która szarpnęła u mnie kilka czułych strun i sprawiła, że niemal od razu dałem się wciągnąć w tę czarną dziurę, jaką była przedstawiona przez Simmonsa Kalkuta. A trzeba to zaznaczyć, odtworzył ją bardzo szczegółowo, z wnikliwością, jaką znam z innych jego powieści, jak choćby wspomnianego już wyżej "Terroru". Miejsce akcji ma fundamentalne znaczenie, jeśli chodzi o odbiór powieści, jest równie istotne jak maczeta dla Jasona Voorheesa czy charakterystyczne znamię na głowie Damiana Thorna. Bez tego nie byłoby legendy. Bez brudu Kalkuty nie byłoby "Pieśni bogini Kali".
Jeśli zaś chodzi o fabułę i bohaterów... Sama intryga jest dość ciekawa, chociaż mam wątpliwości czy jakiś wydawca wysłałby na drugi koniec świata swojego człowieka i jego rodzinę tylko po to, aby ów człowiek podpisał umowę wydawniczą z... poetą. Dziś to raczej niemożliwe, ale czy w latach '70 poezja, zwłaszcza hinduska, naprawdę tak dobrze sprzedawała się w Stanach? Mam wątpliwości. Rozumiecie o co mi chodzi? Wydawnictwo wysyła gościa i jego rodziną do odległych Indii, opłaca im lot, hotel, płaci Luczakowi wcale niemałą pensję i jeszcze przeznacza jakąś sumę na kupienie praw do publikacji. To musiało byś sporo hajsu, a inwestycja miała się przecież zwrócić. I właśnie tu rodzi się mój sceptycyzm: czy to by się komuś opłacało? Ale dobra, niech będzie, jakoś trzeba było zawiązać intrygę i popchnąć to do przodu - sprawić, że nasz bohater trafi w miejsce przeznaczenia. Tempo fabuły jest raczej powolne, ale właśnie w tej powolności widzę swoisty urok i magnetyzm tej powieści. Znaczące przyspieszenie następuje dopiero pod koniec tej historii, a sam finał należy do tych zdecydowanie mocnych. W dodatku Simmons bardzo ostrożnie dawkuje grozę. Oczywiście, ona jest cały czas wyczuwalna, wisi w powietrzu niczym małe wyładowania przed nadejściem wielkiej burzy, ale Autor nie epatuje tą grozą, a wszelka brutalność i obrzydliwości są jak najbardziej uzasadnione. Wszystko to (no prawie wszystko) składa się na bardzo udany debiut i początek imponującej kariery pisarskiej, którą z przyjemnością śledzę i wypatruję kolejnych pozycji spod pióra Dana Simmonsa, bowiem uważam, że są wyznacznikiem literackiej jakości.
Na sam koniec, chciałbym napisać jeszcze kilka zdań o nowym polskim wydaniu. Od razu chcę się przyznać, że jestem vesperofilem. Uwielbiam ich książki i przyjście każdej kolejnej sygnowanej logo Vesper, to dla mnie małe święto i cieszę się wtedy jak dziecko. Tutaj również Vesperowa ekipa stanęła na wysokości zadania. Przede wszystkim - co należy potraktować jako plus - zdecydowano się zachować format poprzednich powieści Simmonsa wydanych przez Vesper. Za wszystkie ilustracje odpowiedzialny jest Maciej Kamuda, który z tego co się orientuję w tym roku rozpoczął stałą współpracę w Wydawnictwem. Bardzo lubię prace tego Artysty. Cechuje je jakaś taka, hmmm... mroczna i pierwotna dosłowność. Ponadto otrzymujecie posłowie Piotra Gocieka, który przede wszystkim opowiada o początkach kariery Dana Simmonsa, ale także analizuje jego literacki debiut.
Fanów Autora nie muszę zachęcać do lektury, zresztą pewnie już jesteście po. Ten tekst kieruję bardziej do tych, którzy dopiero chcą zacząć przygodę z tym Pisarzem. Myślę, że "Pieśń bogini Kali" jak najbardziej nadaje się na pierwsze spotkanie. W moim przypadku był to "Terror", który serdecznie polecam, ale gdybym zaczął od tej pozycji, z pewnością zachęciłaby mnie po sięgnięcie po inne tytuły Dana Simmonsa, bowiem Dan Simmons już od pierwszej powieści dał się poznać jaką Autor wybitny, którego twórczość zapada w pamięć.
Autor:
Data: 01.06.2021 12:18
Ocena: 5,0 OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Pieśń bogini Kali

"Niektóre miejsca są tak złe, że nie powinny istnieć"
Przemierzyłam Indie z plecakiem. Byłam w New Delhi, w Bombaju, do Kalkuty nie dotarłam. Po przeczytaniu przerażającej powieści Dana Simmonsa stwierdzam, że może i dobrze. Odnajduję jednak w niej klimat, którego sama w Indiach doświadczyłam, upału, prawie stuprocentowej wilgotności, wszechobecnego tłoku, brudu, hałasu i biedy. Autor wzbogaca obraz Kalkuty smrodem ścieków, odorem potu, wyczuwalną przemocą i rasizmem. Ale w zaułkach czai się coś więcej, coś mrocznego i zachłannego.
Robert Luczak, na zlecenie amerykańskiego wydawnictwa udaje się do Kalkuty wraz z żoną i maleńką córeczką, by uzyskać prawa do publikacji poematu słynnego i zaginionego przed laty indyjskiego poety. Przyjdzie mu się zmierzyć z wszystkim co Kalkuta ma do zaoferowania, również z hinduskimi demonami, które będą chciały zawładnąć jego duszą.
Każda kolejna strona tchnie mrokiem, klimatem wręcz psychodelicznym, przyprawiającym o ciarki. Chwilami trudno stwierdzić co dzieje się na jawie, a co jest wytworem wyobraźni głównego bohatera, czy efektem jakiś odurzających środków. Złowroga bogini Kali zdaje się wkradać w jego jaźń. Żąda ofiar i bluźnierczych rytuałów, a Kalkuta trzyma go i nie chce wypuścić ze swoich szponów. Indie z każdą kolejną godziną budzą w mężczyźnie coraz większy lęk i odrazę, jednak nie potrafi się od nich uwolnić.
Zakończenie zszokowało mnie bardziej, niż mogłabym tego oczekiwać. Pozostawiło z rozdartą duszą, potwierdzając nieuchronność zdarzeń, które kończą się inaczej, niż byśmy sobie tego życzyli i bezwzględność, bestialstwo ludzkiej natury.
Zapewniam Was, że po przeczytaniu długo jeszcze będzie w Waszym wnętrzu rozbrzmiewać złowroga pieśń bogini Kali, żywiącej się śmiercią i czerpiącej z chaosu.
Autor:
Data: 30.05.2021 22:37
Ocena: 4,0 OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Pieśń Bogini Kali

"Pieśń Bogini Kali" to kolejna świetna książka Dana Simmonsa, która mi się bardzo spodobała. Historia kręci się wokół Roberta, mężczyzny który wraz ze swoją rodziną wyjeżdża w sprawach służbowych do Kalkuty. Ma za zadanie skontaktować się z poetą, który zniknął przed laty. Wydaje się to być proste zlecenie, lecz nic bardziej mylnego. Z czasem pojawiają się to coraz mroczniejsze tajemnice, prowadzące do kultysków hinduskiej Bogini Kali.
.
Jest to obraz mrocznej i dość kontrowersyjnej Kalkuty z początku lat 80, który idealnie wpasował sie w fabułę. Opisy samego miasta, były mocno realistyczne, przez co łatwo mi było sobie wyobrazić miejsce wydarzeń. Jest to zawsze dla mnie ogromny plus, gdyż nie jestem fanem obszernych opisów, które nijak się mają do fabuły. Co do samej historii, to rozwija się ona dość powoli, ale dzięki dodawaniu coraz to ciekawszych intryg, Simmons fajnie tutaj buduje napięcie. Zakończenie zaś, jest tak wciągające, że kartki to po prostu same się przerzucały w tempie ekspresowym. Cudo! Większość postaci była dobrze nakreślona, dzięki czemu zapadali oni w pamięć. Ale dla niektórych, Simmons mógł poświęcić nieco więcej czasu. Nie mniej jednak, portrety psychologiczne bohaterów, były bardzo charyzmatyczne i intrygujące, przez co nie byli oni po prostu płascy. Co do języka, to jest on bardzo bogaty i żywy, co tylko pozytywnie wpływa na tworzeniu tła do historii.
.
Co prawda, ja bym tej książki horrorem nie nazwała, bo nie przeraziła mnie ona aż tak bardzo. Oczywiście, są pewne sceny które wywołały we mnie strach, ale był on raczej dość subtelny, o ile mogę to tak nazwać. Bardziej bym się skłoniła do tego, że jest to książka grozy z mocnymi elementami psychologicznymi, która jak na debiut jest świetna! Ja ją osobiście polecam, więc jeśli lubicie takie klimaty to koniecznie po nią sięgnijcie.
Autor:
Data: 17.05.2021 09:55
Ocena: 4,0 OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Miejsca gorsze od pozostałych

Kalkuta w powieści Simmonsa jest miejscem odrażającym i przerażającym. Bieda i brud (choć to naprawdę eufemizmy) są przytłaczające i wyzwalają w ludziach wszystko to, co najgorsze. Jeżeli połączymy to z bardzo męczącymi warunkami atmosferycznymi (koszmarny upał i ekstremalna wilgotność) oraz religią, która stopniowo obnaża coraz mroczniejsze oblicze, otrzymujemy lokację, do której żaden człowiek nie udałby się dobrowolnie.
Autor:
Data: 11.05.2021 17:21
Ocena: 4,0 OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Pieśń bogini Kali

Pieśń bogini Kali jest to dobry i udany debiut Dana Simmonsa, choć z pewnością nie jest to najlepsza książka tego autora w jego dorobku. Powieść nie jest też zbyt obszerna i liczy niecałe 300 stron, więc można ją przeczytać raptem w dwa, góra trzy dni. Historia nie jest również specjalnie skomplikowana, ale pomimo tego losy głównego bohatera śledziłem z wielkim zainteresowaniem, jak również poznawałem jak wyglądają Indie, czy o Kalkuta. Opisy tego ostatniego miejsca zajmują dość dużo miejsca w książce, ale bez nich nie udałoby się oddać klimatu tego miasta, jego brudnych zaułków, a także kultury ludzi którzy je zamieszkują, która niekiedy jest skrajnie różna od tego, co znamy. Dlatego też nie odnosi się wrażenie, że są opisy zbędne, czy zbyt długie. Jak się dowiadujemy z posłowia, tak realistyczne i niezwykle barwne oddanie kultury i wyglądu Kalkuty było możliwe ze względu na czas, jaki autor spędził w Indiach, poznając kulturę i obyczaje tego państwa.
Powieść Dana Simmonsa jest horrorem, choć ja osobiście nie czułem aż tak często tej grozy, jak w innych książkach autora z tego gatunku. Głównym elementem grozy jest tutaj tytułowa bogini Kali i jej wyznawcy. W kilku scenach mamy co prawda pewne elementy nadprzyrodzone, ale są one dość nieliczne i bardziej z pogranicza przewidzenia i majaków, przez co osobiście nie do końca poczułem jakim złem jest bogini Kali. Owszem, dowiadujemy się o niej wielu informacji, jak postrzegają ją mieszkańcy, jak również poznajemy nastroje panujące w Kalkucie, ale czegoś mi w tym wszystkim zabrakło, co by spowodowało, że cała historia mocniej i żywiej by na mnie oddziaływała.
Pod względem wydania, książka ma identyczny format jak Terror i Abominacja, do tego twarda oprawa, ilustracje Macieja Kamudy i posłowie. Dodatkowo wydawnictwo zdecydowało się na nowe tłumaczenie w wykonaniu Janusza Ochaba, który również tłumaczył dwie wcześniej wspomniane książki. Nie mam porównania do poprzedniego, ale te czyta się bardzo lekko i płynnie. Całościowo książka prezentuje się bardzo dobrze, a ilustracje tylko potęgują mroczny klimat Kalkuty.
Pieśń bogini Kali to dobry i ciekawy horror, rozgrywający się w Indiach, a dokładniej w Kalkucie. Nie jest to najlepsza powieść Dana Simmonsa, ale czyta się ją dobrze i potrafi cały czas trzymać w napięciu.
Dan Simmons - pozostałe pozycje w naszej księgarni:
Pobierz naszą aplikację!
Aplikacja Bonito w Google Play Aplikacja Bonito w App Store Aplikacja Bonito w AppGallery
Jesteśmy tanią księgarnią internetową. Oferujemy tanie książki i komiksy, muzykę na płytach CD, filmy DVD i Blu-ray, zabawki dla dzieci, puzzle i gry planszowe. Koniecznie sprawdź nasze Bestsellery!