Księgarnia internetowa Bonito.pl - Radość z czytania
Książka Wojna lotosowa. Tom 1. Tancerze burzy
Jay Kristoff
Zapoznaj się z nowymi tytułami wydawnictwa Czarne!
Księgarnia » Literatura piękna » Powieść » Fantastyka » Wojna lotosowa. Tom 1. Tancerze burzy

Wojna lotosowa. Tom 1. Tancerze burzy

Nasza cena:
34,00 zł (zawiera rabat 15 %) (pozycja niedostępna)
Cena rynkowa: 40,00 zł (oszczędzasz 6,00 zł)
Autor: 

Jay Kristoff

Wydawnictwo: Uroboros / GW Foksal
Rok wydania:2018
Oprawa:miękka
Liczba stron:480
Format:13.5x20.2 cm
Numer ISBN:978-83-280-5138-6
Kod paskowy (EAN):9788328051386
Waga:390 g
Dostępność: pozycja niedostępna (ostatnio dostępna: 20.10.2020 11:17)
Jeśli chcesz dostać powiadomienie, gdy pozycja będzie dostępna, podaj swój e-mail:
E-Mail:

Wojna lotosowa. Tom 1. Tancerze burzy – opis wydawcy

Wzruszająca i tragiczna opowieść o przyjaźni, miłości, wierności i zdradzie

Pierwsza część trylogii Wojna lotosowa wprowadza czytelników w świat wysp Shima, które, rządzone przez okrutnego szoguna, są na granicy przetrwania: toksyczny przemysł wyniszcza państwo, a władca dba wyłącznie o własne interesy. Tajemnicza, wszechmocna Gildia surowo karze każdego, kogo podejrzewa o Nieczystość. W tym świecie zaawansowana technologia przeplata się z japońską mitologią. W tych niespokojnych czasach szogun wydaje polecenie: wysyła Yukiko i jej ojca po gryfa – gatunek istniejący już tylko w legendach – co od początku jawi się jako zadanie niemożliwe do wykonania. Życie ojca i córki wisi na włosku, bo jak wszyscy doskonale wiedzą, szogunowi się nie odmawia. Jednak misja okazuje się daleko bardziej niebezpieczna niż niemożliwa.

FacebookTwitter
Wojna lotosowa. Tom 1. Tancerze burzy - Dodaj do schowka
Dodawanie do schowka jest możliwe tylko po zalogowaniu na swoje konto.
Data ukazania się w księgarni: 2018.02.19
Recenzja
Opinie czytelników o „Wojna lotosowa. Tom 1. Tancerze burzy”
Średnia ocena: 4,5 na bazie 8 ocen z 8 opiniiOcenaOcenaOcenaOcenaOcena
Autor: Patrycja Kuchta, data: 13.09.2018 20:00, ocena: 4,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Lotos musi kwitnąć

Wyobraźcie sobie krainę spowitą gęstym dymem o zapachu spalonych kwiatów. Krainę w której niebo ma kolor krwistej czerwieni, a słońce przebijające się przez purpurowe chmury świeci tak jasno, że może wypalić wam oczy. To właśnie Shima- wyspy zdominowane przez krwawy lotos. Ten piękny kwiat nie bez powodu nazywany jest „krwawym”. To koło napędowe całej gospodarki. Surowiec, który można przetworzyć na niemal wszystko, lecz najważniejsze jest paliwo zasilające wymyślne maszyny, które tworzą członkowie elitarnej Gildii Lotosu. Mieszkańcy Shimy są uzależnieni od oparów lotosowego dymu, ale również właśnie od paliwa, które dało początek dynamicznemu rozwojowi cesarstwa. Jednak nie ma nic za darmo. Lotos nie tylko zanieczyszcza powietrze i przenika do krwioobiegu wywołując okropne choroby, ale też wyjaławia glebę. Wkrótce w Shimie nie zostanie nawet jedno zdrowe, żyzne pole. Cesarstwo musi zacząć się rozrastać, a to oznacza jedno- wojnę.

Cała Shima dzieli się na cztery części- każda przypisana jednemu klanowi- Tygrysa, Feniksa, Smoka i Lisa, ale wszystkimi rządzi jeden cesarz. Yoritomo, to szalony i niebezpieczny władca. Tyran, uważający się za równego bogom. Fabuła „Tancerzy burzy” rozpoczyna się w momencie, kiedy Yoritomo żąda od nadwornego mistrza łowczego, by sprowadził do jego pałacu Arashitorę- Tygrysa Burzy, na grzbiecie którego, zgodnie z wizją, którą ujrzał we śnie, ma wyruszyć na wojnę, jako najwspanialszy z władców. Problem w tym, że Tygrysy Burzy wymarły setki lat temu i teraz żyją jedynie w opowieściach, które usłyszeć można z ust pieśniarzy na rynku Shimy. Mistrz łowczy Masau, jego córka Yukiko i ich przyjaciele Kasumi i Akihito wyruszają na niemożliwą do wykonania misję. Choć wiedzą, że nie uda im się schwytać legendarnego gryfa, zdają też sobie sprawę, że odmowa cesarzowi oznacza natychmiastową śmierć. Okazuje się jednak, że ich podróż nie jest wcale tak bezowocna jak się spodziewali, a spotkanie z Tygrysem Burzy i nieoczekiwana więź jaka połączy Arasitorę i Yukiko, stanie się początkiem wielkiej przygody i ogromnych zmian dla całego cesarstwa.

Jay Kristoff niesamowicie solidnie przygotował się do napisania tej trylogii. Jestem pod ogromnym wrażeniem struktury świata, szczegółowych opisów najdrobniejszych elementów cesarstwa i całej innowacyjnej, orientalnej wizji, ale… zdecydowanie czegoś mi tu zabrakło- wprowadzenia. Autor rzuca nas na głęboką wodę. Nie tłumaczy dlaczego Shima wygląda tak, a nie inaczej, skąd wziął się Krwawy Lotos, Gildia i Klany. Nie wiemy też jak wygląda świat poza Shimą. Czy to raczej dystopijna wizja, steampunkowa wersja przeszłości, czy równoległa rzeczywistość? Nie wiadomo. Ku mojemu ogromnemu rozczarowaniu, w trakcie lektury wcale się to nie wyjaśnia. Ważne elementy przedstawionego świata, jego fundamenty, spowija mgła, a my zostajemy wrzuceni w wir akcji, w świecie, którego do końca nie jesteśmy w stanie zrozumieć.

Pierwsze 100 stron dłużyło mi się niemiłosiernie, a przeczytanie wieczorem jednego rozdziału działało jak zażycie silnej tabletki nasennej. Niby coś się działo, niby wokół piętrzyły się intrygi, ale wszystko było przytłumione mgiełką niezrozumienia, przez co nie robiło takiego wrażenia jak powinno. Jakby tego było mało, zewsząd niczym stado wściekłych os atakowały mnie japońskie słówka zbyt orientalne i podobne do siebie, by mimo częstego zerkania do słowniczka zapamiętać co oznaczają. Jednak w momencie kiedy już myślałam, że fenomen „Wojny Lotosowej”, ominie mnie szerokim łukiem, a lektura zanudzi mnie na śmierć, nagle coś zaskoczyło. Akcja ruszyła z kopyta, pojawiły się emocje, barwne opisy, a orientalny klimat zaczął dodawać historii uroku i przestał być męczący.

Autorowi udało się wybrnąć z bałaganu jaki stworzył w mojej głowie. Poukładał wątki w logiczny i spójny ciąg, tchnął życie w Shimę i jej mieszkańców. Zadbał o przepiękne opisy, pełne akcji sceny, a nawet bogatą mitologię. Ostatecznie nie pozostałam obojętna na urok tej opowieści i pod wieloma względami mnie oczarowała. Nie mogę jednak nie wspomnieć jeszcze o kilu drażniących elementach. Biorąc pod uwagę jak drobiazgowo Jay Kritstoff opisuje otaczającą nas rzeczywistość, byłam naprawdę rozczarowana jak mało miejsca poświęcił charakterystyce postaci. Znamy ich wygląd i podstawowe cechy, ale jak dla mnie byli zbyt płascy i pozbawieni emocji, przez co nie potrafiłam w pełni się z nimi zżyć. Jedynie Tygrys Burzy i Yukiko dostali od autora więcej uwagi, ale to wciąż za mało by pociągnąć całość. Cios w samo serce autor zadał mi jednak partacząc kompletnie niewielki wątek romansowy, który mógłby byś pięknym dopełnieniem całości, a okazał się nic nieznaczącym, pozbawionym głębi epizodem.

O CZYM? Zamykając okładkę „Tancerzy burzy” na myśl przychodziło mi tylko jedno słowo- wow. Autor ma niesamowitą wyobraźnię, przyjemny styl pisania i mnóstwo ciekawych pomysłów. Steampunkowo orientalny klimat, to coś z czym jeszcze w literaturze się nie spotkałam i bardzo spodobał mi się obraz jaki odmalował pod moimi powiekami Jay Kristoff. Choć w ostatecznym rozrachunku muszę przyznać, że książka bardzo mi się podobała i chętnie poznam dalsze losy bohaterów, nie mogę zapomnieć o okropnie męczącym początku i wielu drażniących elementach. Nie jest to powieść idealna, ale mam nadzieję, że w kolejnych tomach autor nadrobi wszystkie braki i da mi odpowiedzi na dręczące pytania.
Autor: dziewczyna z książkami, data: 26.07.2018 09:56, ocena: 4,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Kiedy japoński folklor miesza się ze współczesnością...

Jay Kristoff ostatnimi czasy zaskarbił sobie moją sympatię względem swych dzieł. Dotychczas jednak miałam styczność jedynie z jedną jego serią, w której skład wchodzą Nibynoc, Bożogrobie oraz Darkdawn, z czego ta ostatnia premierę polską, jak i amerykańską ma dopiero przed sobą. Jestem bardzo zaintrygowana twórczością tego amerykańskiego autora, postanowiłam więc zapoznać się ze wszystkim co dotychczas wyszło spod jego pióra. Jak jednak prezentuje się pierwszy tom trylogii Wojny Lotosowej, dla osoby, która wie jakim geniuszem konstrukcji świata oraz narracji, pochwalić może się Jay Kristoff?

Pewnego razu, na jednej z wysp Shima, Yukiko oraz jej ojciec, dostają zlecenie od samego szoguna, który wymarzył sobie by zostać legendarnym Tancerzem Burzy. Problem tkwi jednak w tym, że gryf, którego mają schwytać jest gatunkiem wymarłym a wieści o jego domniemanym istnieniu, są cóż, przez wielu uważane za bajdurzenie... Mimo to, w opozycji mając jedynie śmierć z ręki brutalnego dyktatora, wyruszają w odległą podróż, która na dobre zmieni życie każdego z nich.

Co jako pierwsze pragnęłabym zaznaczyć, to to, że seria opowiadająca o losach Mii Corvere zdecydowanie bardziej przypadła mi, na ten moment do gustu. Prostym wytłumaczeniem tego faktu, może być to, że zwyczajnie Tancerze burzy mieli swoją premierę wiele lat przed Nibynocą, co w sposób oczywisty wpłynęło na warsztat zaprezentowany w obu tych powieściach. Mimo to, inspirowana japońskim folklorem opowieść, mimo paru wad, również wywarła na mnie pozytywne wrażenie. Przede wszystkim to konstrukcja świata oraz akcja zasługują na olbrzymią, jak to bywa u tego autora pochwałę.

Mamy tutaj do czynienia ze światem niszczonym przez ludzką rękę. Światem, który obok mitycznych stworzeń oraz latających statków, zmaga się z problemami, które niebawem mogą dotyczyć także (a również częściowo ją dotyczą) naszej cywilizacji. W jednym momencie spotykamy na kartach powieści urządzenia, które funkcjonują w naszym, współczesnym świecie, by za kilka stron stanąć twarzą w twarz z mitycznym, pozornie tylko wymarłym stworem. To wymieszanie światów tworzy niesamowitą atmosferę, nawet mimo faktu, że fabularnie ta książka do wybitnie oryginalnych nie należy.

Odnoszę wrażenie, że kilka dodatkowych rozdziałów, wiele by zmieniło, szczególnie w kontekście pewnych relacji, które w moim odczuciu zostały potraktowane po macoszemu. Które zbyt szybko zyskały ostateczną formę. Myślę, że pobawienie się tymi wątkami, dodanie kilku scen, umocniłoby poczucie realności przedstawianych wydarzeń. Czytając niektóre sceny odczuwało się swego rodzaju zgrzyty, pośpieszność kreślenia relacji oraz wydarzeń. Książka objętościowo jest naprawdę niewielka, co w ogólnym rozrachunku najbardziej działa na jej niekorzyść. Jestem w stanie jednak zrozumieć, że jako pierwsze dzieło z ręki pisarza, nie było stworzone przez tak sprawny w tworzeniu umysł, z jakim mamy do czynienia teraz.

Książkę czyta się szybko oraz z zainteresowaniem. Bowiem w niej, mimo pewnej dozy schematyczności, można odnaleźć wiele fascynujących elementów. Przesiąkniętą kulturą Japonii historię, przestrogę przez skutkami braku ochrony i bezczeszczenia otaczającego nas środowiska, angażujących w swoje losy bohaterów oraz pędzącą akcję, która nie pozwala na dłużej oderwać się od lektury. Przede wszystkim, po dotarciu do ostatniej kartki, zapragnęłam zapoznać się z kolejnymi losami Yukiko i jej nadzwyczajnych przyjaciół. Wiem też do czego zdolny jest Jay Kristoff, dlatego wierzę, że kolejne tomy tej trylogii zwalą mnie z nóg. Że Tancerze burzy są jedynie obietnicą, wstępem do czegoś znacznie większego.

Prawda jest taka, że kultura krajów Dalekiego Wschodu zwyczajnie nigdy mnie w jakimś ogromnym stopniu nie pociągała. Obawiałam się przez to, że Tancerze burzy zwyczajnie nie przypadną mi do gustu, ponieważ tematycznie nie znajdują się w rejonie moich zainteresowań. Mimo tego oraz paru wad, nie żałuję, że rozpoczęłam swoją przygodę z Yukiko. Mając do czynienia już z trzema książkami Jaya Kristoffa, mogę śmiało powiedzieć, że to jeden z lepszych autorów fantastyki, z jakim w swoim życiu miałam do czynienia. Jego dzieła cechują się niebywałym konstruktem, intrygującymi bohaterami oraz atmosferą, którą ciężko opisać znanymi słowami. Jej trzeba dać się po prostu pochłonąć.

Podsumowując, mogę na ten moment powiedzieć, że historia Yukiko zaczęła się interesująco, że na pewno sięgnę po kolejne tomy oraz, że niewątpliwie, śledząc wzrostową tendencję talentu pisarskiego autora, będą one lepsze od samego rozpoczęcia tejże historii. Tancerze burzy to przede wszystkim wciągająca, młodzieżowa fantastyka, której konstrukt świata skrywa niezliczone możliwości. Nie mogę się doczekać, by poznać je w najbliższym czasie, podczas lektury drugiej i trzeciej części trylogii. Wam przede wszystkim polecam zapoznać się z Jayem Kristoffem, w którejkolwiek z jego serii. To wspaniały pisarz o niesamowitej wyobraźni, którego książki przewyższają dzieła topowych autorów z gatunku. Przeczytajcie i pokochajcie.
Autor: emczytelnik, data: 01.06.2018 14:48, ocena: 5,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

MUSICIE JĄ PRZECZYTAĆ!

Jestem świeżo po skończeniu "Tancerzy burzy". Musze przyznać, że książka długo przewijała mi się po instagramach i zapowiedziach. Powiem szczerze, że nie wiem dlaczego wcześniej nie sięgnełam po tę powieść. W końcu dzięki uprzejmości wydawnictwa Uroburos miałam okazje przeczytać tę książkę... I nie wiem dlaczego nie sięgnęłam po nią wcześniej! Po prostu nie wiem!

Jay Kristoff pewnie większości czytelników będzie znany z książki Illuminae. Ja go poznałam dzięki właśnie -  "Tancerzom burzy" i nie żałuje tego. Styl Autora trafia jak dla mnie w samą 10! Jay Kristoff rozpisał tak  dobrą fabułe która trzyma w napięciu jednocześnie nie nudząc czytelnika ani na chwile. "Tancerze burzy"  miały taki super niecodzienny i dla mnie bardzo nowy klimat Japonii, jednocześnie z dobrze zmieszany z klimatem fantastyki oraz steampunku, który odgrywa tutaj kluczową role (i chwała za to! Dużo książek nie ma tak mocno zakorzenionego steampunku jak tutaj!)  Książka była pełna intryg i tajemniczości a jednocześnie kilka razy umiała złamać mi serce i wycisnąć łzy (co sie nie często zdarza). Muszę bardzo pochwalić kreacje bohaterów i dobrą psychologie postaci. Yukiko to od dzisiaj moja ulubiona postać pierwszoplanową. Charyzmatyczna oraz bardzo silna ale jednocześnie ma w sobie taką niewinność, dzięki temu to sie równoważy. Oczywiście musze przyznać, że postacie drugoplanowe też są bardzo dobrze wykreowane, przez co nieźle to wszystko ze sobą się zazębia i tworzy idealną machinę w postaci tej książki.

Ja osobiście jestem ZAKOCHANA w tej książce. Żałuję, że nie zabrałam się wcześniej za czytanie tej powieści. A teraz lecę czytać drugą część bo nie wytrzymam!
Autor: podróżdokrainyksiążek, data: 27.05.2018 20:52, ocena: 5,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Cudowna!

Nawet nie wiecie, jak się ucieszyłam na wieść, że cykl „Woja lotosowa” zostanie wznowiona. Autora miałam okazje poznać za pośrednictwem innej książki, którą czytałam na początku roku i niesamowicie się zakochałam w tym, jak została napisana. Tancerze burz, w żaden sposób na szczęście nie odbiegają od stylu, z którym poznałam i co mnie ogromnie cieszy. Cały cykl rozgrywa się na wyspach Shjima, które są pod zwierzchnictwem okrutnego szoguna, który w żaden sposób nie ma litości dla innych, a co za tym idzie, wszystko, co się znajduje wnętrzu takiego ustroju, wyniszcza do cna ludzi, a on sam dba tylko o własne dobro. Nie interesuje się losami innych, gdy w dodatku tajemnicza, wszechmocna Gildia kara każdego człowieka, który w jakiś sposób został oskarżony o Nieczystość. Mitologia japońska miesza się wraz z technologią, a w tych czasach dane jest żyć Yukiko i jej ojcu, którzy przez bestialskiego szoguna zostają wysłani na poszukiwanie legendarnego gryfa, który jedynie żyje w opowieściach. Od tego wszystkiego czy go znajdą zależy ich życie.
Autor: Zaczytana Sówka , data: 17.05.2018 11:09, ocena: 4,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Polecam

Kochani książka mnie porwała.
Bardzo podoba mi się w niej to że świat współczesny przenika się z legendami.
Yukiko to młoda odważna dziewczyna.
Książka o miłości, honorze i pokorze.
Polecam
Autor: KittyAilla, data: 16.05.2018 23:37, ocena: 5,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Trujący lotos

Tancerze burzy pełni są opisów oraz japońskich określeń (niech żyje słowniczek na końcu książki!). Z jednej strony to dobrze, ponieważ mamy okazję poznać stworzone uniwersum i rządzące nim zasady. Jednak w tą opisowość wkrada się również pewna powtarzalność, która niekiedy niesamowicie mnie nużyła, a przez to traci trochę akcja. Także styl autora opisałabym jako ciekawy, ale bardzo opisowy.
Historia wyspy Shimy to w dużej mierze rozgrywka polityczna. Iluż powieści w tym stylu nie czytaliśmy - uciśniony lud, obłęd u władzy, zadufana w sobie szlachta oraz rebelia za rogiem? Jednak Tancerze burzy mimo wszystko są dość oryginalni na rynku przesyconym tego typu historiami. Sądzę, że dużą rolę odkrywa w tym kultura japońska, która raczej rzadko pojawia się w książkach fantasy. Dodatkowo czynnikiem winnym całej ludzkiej tragedii jest... kwiat. Dokładnie krwawy lotos mający co prawda wiele zastosowań, ale niezwykle szkodliwy. Pan Kristoff nie szczędzi bohaterów, wyposażając ich w tragiczną przeszłość, okrutną teraźniejszość i usłaną trupami przyszłość. Czytaniu towarzyszy mroczy, duszący klimat lotosowego dymu. Iskierką nadziei okazuje się wątek przyjaźni między Buruu a Yukiko. Fabuła jest generalnie spójna, ale autor ma tendencję do zapominania o bohaterach, którzy akurat w tym momencie nie są mu potrzebni.
Dzięki narracji z kilku perspektyw możemy poznać kilkoro bohaterów lepiej. Pierwszą z nich jest wspomniana wcześniej Yukiko. Dziewczyna nienawidząca Gildii, mająca niezwykły talent oraz jeszcze większy temperament. Nie zawsze potrafi się dostosować do sytuacji, ale to czyni ją tylko bardziej realną. Poznajemy również jej ojca, nałogowego palacza lotosu, Wielkiego Łowczego. To bohater, wobec którego mam mieszane uczucia. Z jednej strony rozumiem jego motywy, ale z drugiej nie da się ukryć, że wykazuje on pewną słabość. Chciałabym też opowiedzieć o Kinie, ale niestety nie mogę zdradzić, jaką odgrywał rolę. Polubiłam go za jego chęć pomocy Yukiko, za tę chęć wolności i zrobiło mi się go żal, gdy został tak niewdzięcznie potraktowany przez jedyną osobę, na której mu zależało. Shogun okazał się za to postacią szaloną, ale nie przerażającą; raczej słabą i kryjącą się za swoim statusem. Buruu, kolejna postać, której roli nie mogę zdradzić, skradł moje serce, ale coś czuję, że częściej bym się z nim kłóciła niż zgadzała.
Pierwszy tom Wojny lotosowej spodobał mi się, ale nie rzucił na kolana. To na pewno ciekawe oderwanie od wiecznie obecnych kultur greckich, rzymskich czy ostatnio słowiańskich w powieściach. Japońska wyspa Shima zadusi was lotosowym dymem, będziecie chcieli uciec wraz z Yukiko i Buruu ku błękitnemu niebu i miejscu, gdzie deszcz nie zatruwa wszystkiego, na co spadnie. Osobiście odczuwam przesyt opisami, ale na pewno sięgnę po kolejny tom, ponieważ uważam, że to bardzo oryginalna historia oparta na wierzeniach i kulturze, która w literaturze fantastycznej nie pojawia się zbyt często.
Autor: Bookendorfina, data: 07.05.2018 23:33, ocena: 4,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

"Łatwo jest zgubić się w wyobrażeniach jakiejś osoby, nie dostrzegając rzeczywistości. To bardzo proste, kochać nieznajomego."

Jeśli wyspiarska kraina, wypełniona przygodami, otulona ciekawym klimatem, w tym przypadku japońskimi nutami, to chętnie sięgam po książkę. Skusił mnie również ekologiczny aspekt, ukazanie do czego może doprowadzić wzmożona eksploatacja zasobów Ziemi, rolnictwo oparte na uprawie tylko jednej rośliny, ślepe podporządkowanie rozwoju technologii, ekspansja przemysłu, stopniowe zatruwanie środowiska naturalnego, dopuszczenie do wyginięcia zwierząt.

I właśnie dystopijny opis Kigenu, miasta pretendującego do podbicia świata, przeobrażonego w ekstremalnie toksyczny stwór, otumanionego lotosem, najbardziej przemawia. Spaliny lotostatków pozostawiające wyraźne ślady, oleiste chmury, zatruty wiatr ciągnący się od rafinerii chi, rzeki brudne jak smoła, gęsta maź oblepiająca wszystko, rdzawe smugi na zniszczonych budynkach, chorobotwórcze opary unoszące się w powietrzu, skażony pył dostający się w każdą szczelinę. Do tego potworny upał, brak cyrkulacji powietrza i panujący wszędzie smród. Życie w takim mieście to katorga, tylko nieliczni mogą pozwolić sobie na ochronne kombinezony i maski.

Elementy mitologii japońskiej frapująco wzbogacają fabułę. Podział społeczeństwa uwarunkowany pięcioma klanami, tygrysa, lisa, smoka, feniksa i lotosu. Szogun dysponujący potężną armią i gildia z mrocznymi tajemnicami, to dwie liczące się i uprzywilejowane warstwy, pozostałe walczą o byt każdego dnia, odżegnując cierpienie, głód i brak nadziei. Dla kontrastu ukazano ukryty i zapomniany fragment cesarstwa, w którym życie toczy się według dawnych reguł, przyroda zachwyca pięknem, żyznymi glebami, czystymi wodami, błękitnym niebem, zaś jej mieszkańcy współistnieją z owianymi legendami barwnymi istotami.

Oczywiście, w takiej fantasy nie mogło zabraknąć demonów, bestii, potworów, z którymi przychodzi zmierzyć się bohaterom. Kluczowa postać, zbuntowana szesnastoletnia Yukiko, dopiero dojrzewa do powierzonej jej przez los misji, uczy się pokonywać własne słabości, poznaje powinności związane ze szczególnym darem, którym obdarzyli ją bogowie, dociera do prawdy o swojej rodzinie. Powieść czyta się szybko, lekko, wciągająco, choć nie wszystkie jej części w równym stopniu angażują zmysły czytelnika. Kierowana do młodzieży, ale i tak dała impuls mojej wyobraźni do podróży, wprowadziła w klimat Kraju Kwitnącej Wiśni, sprawiła przyjemność.

Nie ma w powieści odkrywczych pomysłów na fabułę, nietuzinkowych postaci, czy intensywnego budowania napięcia, sporo ze scenariusza zdarzeń jesteśmy w stanie przewidzieć, za to jest wiele przesłań odnośnie najważniejszych wartości w życiu człowieka, kolorytu dobrych i złych emocji, umiejętności radzenia sobie z przegraną i z zobowiązaniami wygranej. Szczególnie polubiłam arashitora, tygrysa gromu, który z każdym rozdziałem stawał się mi coraz bliższy, zabawnie było wkręcać się w jego zabarwione humorem wypowiedzi, śledzić atrakcyjne przygody. Z zainteresowaniem sięgnę po kolejne tomy serii, czy zmieni się żelazne serce szogunatu, jak potoczą się losy łowczyni, jakie ziemie Shimy zostaną jeszcze przed nami odkryte?

bookendorfina.pl
Autor: toukie, data: 23.04.2018 19:10, ocena: 5,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

KSIĄŻKOWA-PRZYSTAŃ


Książka autorstwa australijskiego autora, która okazała się być kompletnym zaskoczeniem oraz... moim dotychczasowym odkryciem literackim tego roku! Wciąż jestem pod ogromnym wrażeniem tego, co przeczytałam i pluję sobie w twarz, że zrobiłam to tak późno, bowiem pierwsze polskie wydanie Tancerzy burzy pojawiło się już w 2013 roku i naprawdę - zasługuje na znacznie większe uznanie!

Jay Kristoff urodził się w Perth (Australia) w 1973 roku. Aktualnie mieszka w Melbourne. Jest to bestsellerowy autor książek z gatunku literatury fantastycznej oraz science fiction. Spod jego pióra wyszła wspaniała trylogia steampunkowa Wojna Lotosowa (The Lotus War), w skład której wchodzą Tancerze burzy, Bratobójca, Głosząca kres, opublikowana w internecie nowelka Praying for Rain, będąca dodatkiem do trylogii; seria Nibynoc (The Nevernight Chronicle): Nibynoc, Bożogrobie, DarkDawn (premiera w tym roku); stworzone wraz z Amie Kaufman cykle Illuminae (Illuminae, Gemina, Obsidio), Andromeda, seria Lifel1k3. Kristoff w swych dziełach porusza takie tematy, jak: przyjaźń, więzi rodzinne, miłość, strata oraz zdrada. Autor za pomocą pióra wyraża swoje przekonanie, że zwycięstwo bez poświęcenia jest nic nieznaczące.

,,Śmierć jest łatwa. Każdy potrafi rzuć się na stos i zostać szczęśliwym męczennikiem. Prawdziwa próba to znieść cierpienie, które towarzyszy poświęceniu."

Japonia. Yukiko żyje w świecie wysp Shimy, zatrutym przez wszechobecny przemysł krwawego lotosu. Produkt ten jest środkiem władzy i funkcjonowania szogunatu. Otumania i uzależnia ludzi sprawiając, że nie dostrzegają tyranii, bezwiednie kłaniają się mordercy i despocie. Szesnastolatka należy do klanu Kitsune - Lisa, obdarzonych umiejętnościami łowieckimi. Jest córką Masaru, słynnego Czarnego Lisa, który niegdyś zabił ostatnią nagaradżę - mityczne stworzenie pochodzące z Krainy Ciemności - Yominokuni. Szogun Shimy, Yoritomo zleca swemu najlepszemu łowcy misję schwytania bestii, która powszechnie jest uważana za wymarłą: arashitorę. Masaru na łowy zabiera swych kompanów oraz jedyną córkę: Yukiko.
Zanim sięgnęłam po Tancerzy burzy, jedyną książką, której miejsce akcji znajduje się w Japonii były słynne Wyznania gejszy. Nie jestem fanką kultury dalekiego wschodu, (a przynajmniej nie byłam) niezbyt się w nią zagłębiałam, także ta książka była dla mnie ogromnym zaskoczeniem. Początkowo trudno było mi się odnaleźć w steampunkowej rzeczywistości, w której autor pomieszał japońską mitologię z nowoczesną technologią, umieszczając swą powieść gdzieś pomiędzy przeszłością i przyszłością. Jay Kristoff częstuje czytelnika sporymi porcjami informacji z zakresu historii, kultury i tradycji wysp Shimy, lecz jednocześnie wrzuca go na głęboką wodę. Pomysł autora śmiało można nazwać nowatorskim, gdyż Tancerze burzy to świeży powiew w literaturze fantasty - odważny, nieszablonowy, nietrzymający się barier czasowych - jak wcześniej wspomniałam, Kristoff wymieszał przeszłość z przyszłością. Z jednej strony mamy bestie, demony i bóstwa z japońskich mitów, z drugiej niezwykle rozwiniętą technologię. W swej powieści autor zwraca uwagę na charakterystyczne elementy ubioru i oręża japońskiego, często sięgając po rodzime nazwy tychże detali - na szczęście polska redakcja zadbała o czytelników, wstawiając na końcu książki słowniczek z istotniejszymi terminami japońskimi.

,,Ludzie, którzy nienawidzą pieniędzy, sami ich nie mają. Ludzie nienawidzący władzy są jej pozbawieni.''

Tancerze burzy to mroczna wizja świata, w którym władza przejęła kontrolę nad ludem za pomocą krwawego lotosu - toksycznej rośliny uprawianej przez mieszkańców Shimy. Używa się go do produkcji leków, narkotyków, herbat i tkanin. Gildia Lotosu wykorzystuje go do napędzania technologii szogunatu, z kolei szogunat do otumaniania poddanych. Tylko nieliczni dostrzegają fatalne skutki krwawego lotosu.
Wciąż żyję tą książką. Odkładałam ją z żalem i bólem brzucha spowodowanym nadmiarem emocji. Znalazłam tu wszystko, co cenię sobie w literaturze: wyraziste pióro autora, nowatorski pomysł, wartką, rozbudowaną akcję; inteligentną i autentyczną główną bohaterkę; subtelny wątek miłosny, niesamowite uniwersum stworzone na potrzeby trylogii, mające konkretny fundament historyczny. Jestem pod ciągłym wrażeniem tej powieści, a sięgnięcie po Bratobójcę to kwestia czasu - mam nadzieję, że krótkiego! Jay Kristoff postawił sobie wysoką poprzeczkę tak wspaniałym otwarciem trylogii Wojna Lotosowa. Tancerze burzy to jedna z tych nielicznych pozycji, po którą mam ochotę powtórnie sięgnąć - i to zaraz po jej przeczytaniu.

,,Fakt, że stoisz wśród tłumu, nie oznacza, że do niego należysz.''

Kreacja głównej bohaterki zrobiła na mnie ogromne wrażenie. Pomimo całej tej fantastycznej otoczki Yukiko była nad wyraz autentyczna. Dzielna, odważna i świadoma brutalnej rzeczywistości. Podczas lektury mimowolnie porównywałam ją do innych bohaterek fantastycznych, choćby jej rówieśnicy, Celaeny Sardothien (Szklany Tron, Sarah J. Maas), która zabijała na lewo i prawo, nie miała skrupułów, a ludzkie odruchy pojawiały się u niej z częstotliwością czkawki, którą należało zapić, by się jej pozbyć. Dla Yukiko życie było darem, błogosławieństwem, którego nie chciała odbierać.
Jak łatwo można się domyślić, książka ogromnie mi się spodobała i jestem pewna, że jeszcze kiedyś do niej wrócę. Póki co, mam przed sobą Bratobójcę i Głoszącą Kres. Polecam z całego serca.
Klienci, którzy kupili Wojna lotosowa. Tom 1. Tancerze burzy, wybrali również:
Wojna Lotosowa. Tom 3. Głosząca kres Jay Kristoff
Wojna Lotosowa. Tom 3. Głosząca kres
Jay Kristoff, 42,50
Wojna lotosowa. Tom 2. Bratobójca Jay Kristoff
Wojna lotosowa. Tom 2. Bratobójca
Jay Kristoff, 38,25
Baśniobór Brandon Mull
Baśniobór
Brandon Mull, 25,89
Nibynoc. Tom 1 Jay Kristoff
Nibynoc. Tom 1
Jay Kristoff, 35,55
Bożogrobie. Księga druga Jay Kristoff
Bożogrobie. Księga druga
Jay Kristoff, 35,55
Szklany tron. Tom 2. Korona w mroku Sarah J. Maas
Szklany tron. Tom 2. Korona w mroku
Sarah J. Maas, 33,92
Szklany tron. Tom 6. Królestwo popiołów, część II Sarah J. Maas
Szklany tron. Tom 6. Królestwo popiołów, część II
Sarah J. Maas, 38,25
Małe Licho i tajemnica Niebożątka Marta Kisiel
Małe Licho i tajemnica Niebożątka
Marta Kisiel, 25,89
5 sekund do IO Małgorzata Warda
5 sekund do IO
Małgorzata Warda, 20,88
Zakon Drzewa Pomarańczy. Część 1 Samantha Shannon
Zakon Drzewa Pomarańczy. Część 1
Samantha Shannon, 29,99
Buntowniczka z pustyni. Tom 3. Duchy rebelii Alwyn Hamilton
Buntowniczka z pustyni. Tom 3. Duchy rebelii
Alwyn Hamilton, 27,93
Szklany tron. Tom 6. Królestwo popiołów, część 1 Sarah J. Maas
Szklany tron. Tom 6. Królestwo popiołów, część 1
Sarah J. Maas, 42,50
Zapomniana księga. Tom 1. Strażnik Paulina Hendel
Zapomniana księga. Tom 1. Strażnik
Paulina Hendel, 25,83
Pacjentka Alex Michaelides
Pacjentka
Alex Michaelides, 33,99
Europa według Korwina Janusz Korwin-Mikke
Europa według Korwina
Janusz Korwin-Mikke, 29,25
Ku Klux Klan. Tu mieszka miłość Katarzyna Surmiak-Domańska
Ku Klux Klan. Tu mieszka miłość
Katarzyna Surmiak-Domańska, 27,93
Wyszukiwarka
Wpisz tytuł, autora lub wydawcę
tylko w dostępnych
tylko z wyprzedaży
Skorzystaj z 40% rabatu na całą ofertę wydawnictwa M!
Ostatnio oglądane
KWojna lotosowa. Tom 1. Tance...
KBaśń o wężowym sercu, albo w...
KPowrót z Bambuko
KKicia Kocia u dentysty
KProsta sprawa
KZdarzyło się w Watykanie. Ni...
KDziki łubin
Pokaż ofertę tytułów z wyprzedaży
Pokaż ofertę tytułów z wyprzedaży
Gry - 67
© 2006-2020 Bonito.pl – Radość z czytania Polityka prywatności i plików cookies Obowiązek informacyjny o przetwarzaniu danych osobowych
Jesteśmy tanią księgarnią internetową. Oferujemy tanie książki i komiksy, muzykę na płytach CD, filmy DVD i Blu-ray, zabawki dla dzieci, puzzle i gry planszowe. Koniecznie sprawdź nasze Bestsellery!