Bonito - Bo liczą się dobre chwile
Bonito - Bo liczą się dobre chwile
Google PlayHuawei AppGallery
Aplikację pobrało już 111 402 osób!
Pobierz aplikację Bonito!
Google PlayHuawei AppGallery
Aplikację zainstalowało już 111 402 osób!
Skorzystaj z rabatu 30% na gry z oferty FoxGames!
Księgarnia » Książki » Literatura piękna » Dzienniki, wspomnienia, listy » Ilustratorzy, ilustratorki. Motylki z okładki i smoki bez wąsów
Facebook Twitter

Ilustratorzy, ilustratorki. Motylki z okładki i smoki bez wąsów

Miniaturka
Nasza cena:
41,93 zł (zawiera rabat 30 %)
Cena rynkowa: 59,90 zł (oszczędzasz 17,97 zł)
Autor: Barbara Gawryluk
Wydawnictwo: Marginesy
Rok wydania:2019
Oprawa:półtwarda
Liczba stron:400
Format:17.0 x 22.5 cm
Numer ISBN:978-83-66140-71-4
Kod paskowy (EAN):9788366140714
Dostępność: tak (ponad 1000 egz.)
Wysyłka (za darmo już od 100 zł)
PocztaPoczta Polska 7,99 zł
wysyłka jeszcze dzisiaj (9 egz. w magazynie)
RuchOdbiór w kiosku RUCHu 7,99 zł
wysyłka jeszcze dzisiaj (9 egz. w magazynie)
KurierKurier 9,99 zł
wysyłka jeszcze dzisiaj (9 egz. w magazynie)
PaczkomatyPaczkomaty 9,99 zł
wysyłka jeszcze dzisiaj (9 egz. w magazynie)
Bezpłatny odbiór osobisty w punkcie:
Bielsko-Biała
ul. 11 Listopada 60 przy Placu Wolności
odbiór już jutro
Chorzów
ul. Jagiellońska 4 przecznica ul. Wolności
odbiór już jutro
Gdańsk
ul. Dmowskiego 12 obok stacji Gdańsk Wrzeszcz
odbiór już jutro
ul. Kartuska 149 dzielnica Siedlce
odbiór już jutro
Gdynia
ul. Świętojańska 14 przy skwerze Kościuszki
odbiór już jutro
Gliwice
ul. Zwycięstwa 32 250 m od DTŚ
odbiór już jutro
Katowice
al. Korfantego 51 blisko Spodka
odbiór już jutro
ul. Staromiejska 6 50 m od Rynku
odbiór już jutro
Kraków
al. Daszyńskiego 8 blisko Hali Targowej
odbiór jeszcze dzisiaj
ul. Batorego 15B przecznica od ul. Karmelickiej
odbiór jeszcze dzisiaj
ul. Dobrego Pasterza 122 Prądnik Czerwony
odbiór jeszcze dzisiaj
ul. Josepha Conrada 79 obok stacji BP
odbiór jeszcze dzisiaj
ul. Kalwaryjska 67 250 m od ronda Matecznego
odbiór jeszcze dzisiaj
ul. Kluczborska 17 przy pętli "Krowodrza Górka"
odbiór jeszcze dzisiaj
ul. Kobierzyńska 93 osiedle Ruczaj-Zaborze
odbiór jeszcze dzisiaj
ul. M. Dąbrowskiej 17A 50 m od CH Czyżyny
odbiór jeszcze dzisiaj
ul. Pawia 34 naprzeciwko Galerii Krakowskiej
odbiór jeszcze dzisiaj
ul. Pilotów 2E 300 m od ronda Młyńskiego
odbiór jeszcze dzisiaj
ul. Świętokrzyska 5 skrzyżowanie Świętokrzyskiej z Wrocławską
odbiór jeszcze dzisiaj
ul. Wielicka 28 200 m od Cmentarza Podgórskiego
odbiór jeszcze dzisiaj
ul. Wysłouchów 3 Kurdwanów
odbiór jeszcze dzisiaj
Lublin
ul. Narutowicza 11 przy przystanku Plac Wolności 01
odbiór już jutro
Łódź
ul. Piotrkowska 193 200 m od Politechniki Łódzkiej
odbiór już jutro
ul. Pojezierska 1A skrzyżowanie z ul. Zgierską
odbiór już jutro
ul. Strażacka 5 w parku handlowym
odbiór już jutro
Poznań
ul. Święty Marcin 47 250 m od Zamku Cesarskiego
odbiór już jutro
Rzeszów
ul. Jana III Sobieskiego 2D/2 300 m od Galerii Rzeszów
odbiór już jutro
Warszawa
al. KEN 51 skrzyżowanie z ul. Płaskowickiej
odbiór już jutro
al. KEN 88 Ursynów - metro Stokłosy
odbiór już jutro
al. Niepodległości 54 przy stacji metro Wierzbno
odbiór już jutro
ul. Chmielna 4 50 metrów od ul. Nowy Świat
odbiór już jutro
ul. Czapelska 48 200 m od ronda Wiatraczna
odbiór już jutro
ul. Kondratowicza 37 blisko Szpitala Bródnowskiego
odbiór już jutro
ul. Pańska 96 300 m od ronda Daszyńskiego
odbiór już jutro
ul. Powstańców Śląskich 3 obok restauracji McDonald's
odbiór już jutro
ul. Stawki 8 450 m od CH Arkadia
odbiór już jutro
ul. Wspólna 27 przecznica Marszałkowskiej
odbiór już jutro
ul. Żeromskiego 1 przy stacji metra Słodowiec
odbiór już jutro
Wrocław
al. Armii Krajowej 12 Budynek Centrum AB
odbiór już jutro
ul. Jedności Narodowej 122 blisko Parku Słowiańskiego
odbiór już jutro
ul. ks. Piotra Skargi 22 200 m od Galerii Dominikańskiej
odbiór już jutro
ul. Plac Grunwaldzki 25 w budynku Grunwaldzki Center
odbiór już jutro
ul. Ruska 2 przy Placu Solnym
odbiór już jutro

Ilustratorzy, ilustratorki. Motylki z okładki i smoki bez wąsów – opis wydawcy

Znakomici malarze, graficy, projektanci, którzy poświęcili życie książkom dla najmłodszych.

Ilustrowali wspaniałe bajki, baśnie, opowiadania, krzyżówki, rebusy, historyjki i okładki pism. Nie szli na kompromisy, nie brnęli w infantylizm, a dziecko traktowali poważnie i nie narzucali swojej wizji.

Wielu z nas najpierw kojarzy ilustrację Szancera, a potem baśń o Królowej Śniegu. Ferdynand Wspaniały już zawsze będzie wyglądał jak z ilustracji Kazimierza Mikulskiego, a jeże u Wandy Chotomskiej jak jeże Mieczysława Pokory. Koty Danuty Konwickiej każdy chciałby mieć w domu, tak jak „Świerszczyki” i „Misie” pełne rysunków Bożeny Truchanowskiej czy Janiny Krzemińskiej.

O swoich fascynacjach opowiadają m.in. Elżbieta Gaudasińska, Zdzisław Witwicki, Bożena Truchanowska, Teresa Wilbik, Józef Wilkoń. Tych, których już nie ma – Olgę Siemaszko, Janinę Krzemińską, Zbigniewa Rychlickiego Janusza Stannego czy Adama Kiliana – wspominają najbliżsi. Co znaczyły sukcesy dla ich artystycznych wyborów? Co działo się z nimi, kiedy polską literaturę dla dzieci dotknął kryzys? Jak poradzili sobie z kolorową szmirą lat 80. i 90.? Gdzie są oryginały ich prac?

W Ilustratorkach, ilustratorach – oprócz rozmów Barbary Gawryluk – znajdą się obrazki z ukochanych książek z dzieciństwa i ilustracje nigdy wcześniej niepublikowane.

Opinie czytelników o „Ilustratorzy, ilustratorki. Motylki z okładki i smoki bez wąsów”
Średnia ocena: 5,0 na bazie 2 ocen z 2 opiniiOcenaOcenaOcenaOcenaOcena
Autor:
Data: 20.01.2020 22:29
Ocena: 5,0 OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Polecam!

Niedawno przeczytałam książkę Barbary Gawryluk pt. „Ilustratorki, ilustratorzy. Motylki z okładki i smoki bez wąsów”. Autorka zajmująca się dziennikarstwem i pisarstwem wydała nietypowe dzieło o artystycznych działaniach ilustratorów książek dla dzieci.

Pani Gawryluk przeprowadziła wywiady z bliskimi ilustratorów lub nimi samymi. Skupiła się głównie na poznaniu ich wspomnień i historii. Uzyskała informacje o kulisach ich twórczości. Dzieła wbrew pozorom nie powstawały w pięknych pracowniach, tylko w pokojach ich mieszkań. Prace zachwycały i znajdowały się w wielu zagranicznych galeriach sztuki. Stały się okładkami znakomitych książek tj. „Bajarka opowiada”, „Dzieci z Bullerbyn” czy „Akademia Pana Kleksa”. Co więcej, do dzisiaj są one często wznawiane do druku w takim wydaniu.

Jednak ilustratorki i ilustratorzy narzekają na obecnie dość popularne obrazki Disney’a, olśniewające i nasycone kolorami. Wspólnie twierdzą, że złoty wiek polskiej ilustracji skończył się wraz z nimi. Barbara Gawryluk docenia ich niepowtarzalny styl, oryginalną kreskę oraz charakterystyczną technikę. Ubolewa, że większość ich prac trafiła do piwnicy, albo do śmietnika i nigdy nie ujrzy światła dziennego.

Książka zachwyca doborem najznakomitszych projektantów, grafików i malarzy, których ilustracje budzą u wielu pokoleń ciepłe wspomnienia i wzruszenie. Orłowska-Gabryś, Czajkowska, Siemaszko - nazwiska tych kobiet może nie mówią zbyt wiele, jednak wystarczy spojrzeć na ich liczne ilustracje do znanych dzieł.

Moim zdaniem książka zaciekawia, ponieważ ukazuje historie ilustratorów opowieści czytanych w dzieciństwie, co jest niezwykle interesujące. Zachwyca kreatywnym spojrzeniem i oddziałuje na wyobraźnię. Jest to klasyka ilustracji, budząca u wielu pokoleń ciepłe wspomnienia i wzruszenie. Przypomina dobre, beztroskie chwile, jest sentymentalnym powrotem dorosłych do czasów, gdy rodzice czytali im do poduszki. Książka Barbary Gawryluk bardzo mi się podobała i zdecydowanie polecam ją innym czytelnikom.
Natalia, lat 18
źródło: www.szkolnyklubrecenzenta.pl
Autor:
Data: 10.12.2019 07:53
Ocena: 5,0 OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Pochwała Polskiej Szkoły Ilustracji

Dzieciom należą się piękne książki.
Zbigniew Rychlicki

Dorastałam w domu, w którym książki były bardzo ważne. Doskonale pamiętam czasy, kiedy o niektóre egzemplarze było trudno, a jednak mojej mamie udawało się je zdobyć. Pamiętam również księgarnię, którą mijałam w drodze do szkoły, bo prawie zawsze musiałam zerknąć, czy pojawiło się coś nowego. Tej księgarni już nie ma, ale w domu mam pokaźnych rozmiarów biblioteczkę z książkami dla dzieci, które kupiła tam moja mama. W różnym stanie są te lektury. Niektóre z nich zaczytane do granic możliwości, inne z moimi zabawnymi notatkami. Wiele z nich to również prezenty, które otrzymywałam od najbliższych i które dziś mają dla mnie szczególną wartość. Kilka wymaga naprawy naprawy, chociażby "Baśnie" Hansa Christiana Andersena z absolutnie fenomenalnymi ilustracjami Jana Marcina Szancera albo "Walc Panny Ludwiki" Hanny Januszewskiej zilustrowany przez Wiesława Majchrzaka. Czy ktoś jeszcze pamięta tę książkę?

Od dawna zastanawiałam się, dlaczego nikt nie napisał książki o polskich mistrzach ilustracji. Dlaczego nikt nie oddał hołdu tym wybitnym postaciom. Pojawiają się reprinty książek dla dzieci sprzed lat, wznowienia lektur uwielbianych od pokoleń i chociaż można znaleźć w nich krótkie biogramy ilustratorów, to mam wrażenie, że te informacje są niewystarczające. Niezmiernie ucieszyła mnie książka Barbary Gawryluk, "Ilustratorki, ilustratorzy. Motylki z okładki i smoki bez wąsów". Autorka zafundowała mi cudowną, sentymentalną i pełną wzruszeń podróż do dzieciństwa. Skłamałabym twierdząc, że dopiero dzięki niej odkryłam skarby, które mam na półkach. Bardzo często sięgam po te książki, namawiam do ich lektury swoje dzieci i pokazuję im wyjątkowe ilustracje. Nigdy nie miałam większego problemu ze wskazaniem autora ilustracji. Krystyna Michałowska, Danuta Konwicka, Olga Siemaszko, Maria Orłowska-Gabryś, Bożena Truchanowska, Jan Marcin Szancer, Janusz Grabiański, Zdzisław Witwicki, Zbigniew Rychlicki, Janusz Stanny, Adam Kilian, Bohdan Butenko, wszyscy mieli swój charakterystyczny styl, niepowtarzalną kreskę i oryginalną technikę. Nie obawiam się stwierdzenia, że potrafili wyczarować prawdziwe cuda i dla wielu ilustratorów nadal są niedoścignionymi wzorami. Zresztą w książce pojawiają się niezbyt pochlebne opinie o współczesnych ilustracjach. Z satysfakcją przyklasnęłam, bo na rynku wydawniczym jest mnóstwo książek, w których obrazki są tak niestaranne i w gruncie rzeczy brzydkie, że naprawdę zastanawiam się, jakim cudem trafiły do druku. Szerokim łukiem omijam publikacje, w których ilustracje przypominają kadry z kreskówek. Poza tym bohaterowie Barbary Gawryluk jednogłośnie narzekają na... Disney'a i jego błyszczące oraz nasycone kolorami obrazki. Wszyscy zgodnie twierdzą, że wraz z nimi skończyła się dobra passa polskiej ilustracji.
Książka Barbary Gawryluk to rozmowy autorki z przedstawicielami Polskiej Szkoły Ilustracji oraz z najbliższymi tych, których nie ma już pośród nas. To opowieść o ludziach, którzy kształtowali wyobraźnię milionów dzieci w Polsce i na świecie. Zdobywali liczne nagrody w kraju i za granicą. Ich prace wystawiano w galeriach, zachwycano się pomysłowością, drobiazgowością i przede wszystkim profesjonalnym podejściem do tematu. Ilustracja w książkach dla dzieci była wówczas na najwyższym poziomie, nie bez powodu nazywano te prace małymi dziełami sztuki. Ale czy mogło być inaczej, skoro tworzyli je gruntownie wykształceni i niezwykle utalentowani malarze i graficy? Im zawdzięczamy ilustracje, które osiągają zawrotne ceny na aukcjach i które wciąż budzą autentyczny zachwyt. Nie wyobrażam sobie innej wersji "Baśni" Andersena, niż ta z ilustracjami mistrza Jana Marcina Szancera. Hałabała już na zawsze będzie dla mnie tym, który wyszedł spod ręki Zdzisława Witwickiego, opowiadanie Lucyny Krzemienieckiej "O Jasiu Kapeluszniku" też na zawsze pozostanie w mojej pamięci jako te, które przepięknie zilustrował Antoni Boratyński. Ukochane "Dzieci z Bullerbyn" Astrid Lindgren akceptuję tylko i wyłącznie z czarno-białymi ilustracjami Hanny Czajkowskiej. Ogromnym sentymentem darzę również polskie baśnie "U złotego źródła" zilustrowane przez Zbigniewa Rychlickiego i naprawdę nic mnie nie przekona do nowej wersji tych historii. Genialna powieść "Ten obcy" Ireny Jurgielewiczowej musi być z obrazkami Leonii Janeckiej, a "Plastusiowy pamiętnik" tylko z uroczymi ilustracjami Zbigniewa Rychlickiego. Pamiętacie książkę Miry Jaworczakowej, "Coś ci powiem, Stokrotko"? Czy wyobrażacie sobie inną buzię tej dziewczynki niż ta, którą stworzyła Hanna Krajnik? Na szczęście na rynku wydawniczym pojawił się reprint tej opowieści, ale jest przecież całe mnóstwo wznowionych lektur, które zostały zilustrowane przez współczesnych twórców i często nawet na milimetr nie zbliżają się do książek sprzed lat.

"Ilustratorki, ilustratorzy. Motylki z okładki i smoki bez wąsów" Barbary Gawryluk to znakomita okazja nie tylko do przypomnienia sobie książek, które pokochaliśmy w dzieciństwie, ale również do poznania artystów, którzy przepięknie te opowieści zilustrowali. Aż strach pomyśleć, jak wiele projektów trafiło do kosza, bo autorzy byli z nich niezadowoleni. Poza tym książki, które wychodziły z drukarni nie spełniały ich oczekiwań ze względu na marny papier i kolorystykę. Między bajki można również włożyć wyobrażenie, że rysowali w pięknych pracowniach. Zazwyczaj były to normalne pokoje, stół i materiały plastyczne. Tyle wystarczyło, by zostać zapamiętanym przez kolejne pokolenia. Nie ukrywam, że zabrakło mi krótkiego biogramu na początku każdej opowieści o danym ilustratorze. Z przykrością stwierdzam, że nie ma również kilku innych wybitnych postaci, chociażby Hanny Krajnik i Bogdana Zieleńca. Pochwalić muszę natomiast autorkę, za to, że w ogóle powstała ta książka, że udało się dotrzeć do artystów oraz ich bliskich i porozmawiać o złotym okresie polskiej ilustracji. To bardzo przyjemna lektura, pełna wspomnień i zdjęć książek, które uwielbiam i o których zawsze ciepło myślę. Bardzo wdzięczna jestem mamie, która dbała o moją biblioteczkę i uzupełniała zbiory o najpiękniejsze opowieści dla dzieci. Razem przeglądałyśmy książkę Barbary Gawryluk i z radością odnotowałyśmy fakt, że na półkach mamy tyle skarbów.

Jeżeli marzycie o tym, by w swoich zbiorach mieć książki, o których mowa w "Ilustratorkach, ilustratorach. Motylkach z okładki i smokach bez wąsów", to chyba najwięcej jest ich w sklepach internetowych na stronach wydawnictw: "Nasza Księgarnia" oraz Dwie Siostry Znajdziecie tam cudowne wydania z ilustracjami najwybitniejszych twórców. Ale nie wszystkie książki są wznawiane i wtedy warto wybrać się do antykwariatu. Z doświadczenia wiem, że można zdobyć prawdziwe perełki.
https://zawszewksiazkach.blogspot.com/
Barbara Gawryluk - pozostałe pozycje w naszej księgarni:
Pobierz naszą aplikację!
Aplikacja Bonito w Google Play Aplikacja Bonito w App Store Aplikacja Bonito w AppGallery
Jesteśmy tanią księgarnią internetową. Oferujemy tanie książki i komiksy, muzykę na płytach CD, filmy DVD i Blu-ray, zabawki dla dzieci, puzzle i gry planszowe. Koniecznie sprawdź nasze Bestsellery!