Bonito - Bo liczą się dobre chwile
Bonito - Bo liczą się dobre chwile
Google PlayHuawei AppGallery
Aplikację zainstalowało już 122 941 osób!
Pobierz aplikację Bonito!
Google PlayHuawei AppGallery
Aplikację zainstalowało już 122 941 osób!
Skorzystaj z rabatu 20% na całą ofertę wydawnictwa Mt Biznes!
-31%

Dzień czwarty

Miniaturka
Nasza cena:
27,53 zł (zawiera rabat 31 %)
Cena rynkowa: 39,90 zł (oszczędzasz 12,37 zł)
Autor: Sarah Lotz
Wydawnictwo: Muza
Rok wydania:2017
Oprawa:miękka
Liczba stron:416
Format:15.1 x 22.8 cm
Numer ISBN:978-83-287-0405-3
Kod paskowy (EAN):9788328704053
Waga:452 g
Dostępność: tak (2 egz.)
Wysyłka (za darmo już od 100 zł)
PocztaPoczta Polska 8,99 zł
wysyłka już jutro (2 egz. w magazynie)
OrlenORLEN Paczka 8,99 zł
wysyłka jeszcze dzisiaj (2 egz. w magazynie)
KurierKurier 10,99 zł
wysyłka jeszcze dzisiaj (2 egz. w magazynie)
PaczkomatyPaczkomaty 10,99 zł
wysyłka już jutro (2 egz. w magazynie)
Bezpłatny odbiór osobisty w punkcie:
Bielsko-Biała
ul. 11 Listopada 60 przy Placu Wolności
odbiór już jutro
Chorzów
ul. Jagiellońska 4 przecznica ul. Wolności
odbiór już jutro
Czeladź
ul. Będzińska 80 wyspa w centrum handlowym M1
odbiór już jutro
Gdańsk
ul. Dmowskiego 12 obok stacji Gdańsk Wrzeszcz
odbiór już jutro
ul. Kartuska 149 dzielnica Siedlce
odbiór już jutro
Gdynia
ul. Świętojańska 14 przy skwerze Kościuszki
odbiór już jutro
Gliwice
ul. Zwycięstwa 32 250 m od DTŚ
odbiór już jutro
Katowice
al. Korfantego 51 blisko Spodka
odbiór już jutro
ul. Staromiejska 6 50 m od Rynku
odbiór już jutro
Kraków
al. Daszyńskiego 8 blisko Hali Targowej
odbiór już jutro
al. Pokoju 67 wyspa w centrum handlowym M1
odbiór już jutro
ul. Batorego 15B przecznica od ul. Karmelickiej
odbiór już jutro
ul. Dobrego Pasterza 122 Prądnik Czerwony
odbiór już jutro
ul. Josepha Conrada 79 obok stacji BP
odbiór już jutro
ul. Kalwaryjska 67 250 m od ronda Matecznego
odbiór już jutro
ul. Kluczborska 17 przy pętli "Krowodrza Górka"
odbiór już jutro
ul. Kobierzyńska 93 osiedle Ruczaj-Zaborze
odbiór już jutro
ul. M. Dąbrowskiej 17A 50 m od CH Czyżyny
odbiór już jutro
ul. Pawia 34 naprzeciwko Galerii Krakowskiej
odbiór już jutro
ul. Pilotów 2E 300 m od ronda Młyńskiego
odbiór już jutro
ul. Świętokrzyska 5 skrzyżowanie Świętokrzyskiej z Wrocławską
odbiór już jutro
ul. Wielicka 28 200 m od Cmentarza Podgórskiego
odbiór już jutro
ul. Wysłouchów 3 Kurdwanów
odbiór już jutro
Lublin
ul. Narutowicza 11 przy przystanku Plac Wolności 01
odbiór już jutro
Łódź
ul. Piotrkowska 193 200 m od Politechniki Łódzkiej
odbiór już jutro
ul. Pojezierska 1A skrzyżowanie z ul. Zgierską
odbiór już jutro
ul. Strażacka 5 w parku handlowym
odbiór już jutro
Poznań
ul. Święty Marcin 47 250 m od Zamku Cesarskiego
odbiór już jutro
Rzeszów
ul. Jana III Sobieskiego 2D/2 300 m od Galerii Rzeszów
odbiór już jutro
Warszawa
al. KEN 51 skrzyżowanie z ul. Płaskowickiej
odbiór już jutro
al. KEN 88 Ursynów - metro Stokłosy
odbiór już jutro
al. Niepodległości 54 przy stacji metro Wierzbno
odbiór już jutro
ul. Chmielna 4 50 metrów od ul. Nowy Świat
odbiór już jutro
ul. Czapelska 48 200 m od ronda Wiatraczna
odbiór już jutro
ul. Kondratowicza 37 blisko Szpitala Bródnowskiego
odbiór już jutro
ul. Pańska 96 300 m od ronda Daszyńskiego
odbiór już jutro
ul. Powstańców Śląskich 3 obok restauracji McDonald's
odbiór już jutro
ul. Stawki 8 450 m od CH Arkadia
odbiór już jutro
ul. Wspólna 27 przecznica Marszałkowskiej
odbiór już jutro
ul. Żeromskiego 1 przy stacji metra Słodowiec
odbiór już jutro
Wrocław
al. Armii Krajowej 12 Budynek Centrum AB
odbiór już jutro
ul. Jedności Narodowej 122 blisko Parku Słowiańskiego
odbiór już jutro
ul. ks. Piotra Skargi 22 200 m od Galerii Dominikańskiej
odbiór już jutro
ul. Plac Grunwaldzki 25 w budynku Grunwaldzki Center
odbiór już jutro
ul. Ruska 2 przy Placu Solnym
odbiór już jutro
Zabrze
ul. Plutonowego Ryszarda Szkubacza 1 wyspa w centrum handlowym M1
odbiór już jutro

Dzień czwarty – opis wydawcy

Apokaliptyczny thriller, który każdemu zmrozi krew w żyłach.

W wyniku niewytłumaczalnej awarii luksusowy wycieczkowiec traci kontakt ze światem. Na dryfującym statku dochodzi do kolejnych, coraz groźniejszych wydarzeń. Giną pasażerowie i członkowie załogi, a dzieła zniszczenia dopełnia tropikalny sztorm. Przywództwo nad garstką ocalonych obejmuje kobieta obdarzona nadprzyrodzonymi zdolnościami, ale czy to wystarczy, żeby uratować garstkę niedobitków? I czy ocalenie w ogóle jest możliwe?

Opinie czytelników o „Dzień czwarty”
Średnia ocena: 3,7 na bazie 3 ocen z 3 opiniiOcenaOcenaOcenaOcenaOcena
Autor:
Data: 22.09.2017 08:42
Ocena: 3,0 OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Rejs statkiem, na którym nie chciałbyś się znaleźć

Dzień czwarty to drugi tom cyklu Troje. Poprzednia część mi się podobała, jednak nie wzbudziła we mnie ochów i achów, których oczekiwałam. Kiedy pojawiły się zapowiedzi nowego tytułu, stwierdziłam, że zrobię drugie podejście do twórczości autorki i może tym razem dam się pochłonąć historii. Na pewno nie jest to najlepszy thriller jaki czytałam, ale zdecydowanie bardziej przypadł mi do gustu niż Troje.

Zbliża się Sylwester, a setki ludzi postanawia spędzić go na statku. Nowy Rok nie zaczyna się jednak szczęśliwie. W skutek awarii okręt zatrzymuje się w miejscu, a pasażerowie zostają odcięci od świata. Zamiast snuć plany na kolejny rok, muszą wymyślić jak przetrwać do momentu naprawy usterki. Nie jest łatwo, gdy na statku rozprzestrzenia się wirus, jedzenie musi być racjonowane, kapitan nie udziela informacji o jakiejkolwiek pomocy, dochodzi do aktów przemocy, zaś niektórzy zaczynają widzieć rzeczy, które nie mają prawa bytu…

Sarah Lotz ukazuje wydarzenia z punktu widzenia wielu postaci. Było to strzałem w dziesiątkę, dzięki temu mogłam śledzić akcję w kilku miejscach, nie będąc przywiązana do jednego bohatera. A na statku działo się sporo, od przelotnych romansów, poprzez bójki, do zjawisk nadprzyrodzonych. Właściwie każda z opisanych osób miała jakieś „przygody” na statku, u każdego coś się działo, nie było wielkich przestojów akcji. Bohaterowie nie zawsze mieli ze sobą kontakt, często w ogóle się nie znali, mimo to ich historie zazębiały się, prowadziły do wspólnego zakończenia.

Czy był tam dreszczyk emocji? Byłam zaintrygowana fabułą, chciałam wiedzieć co będzie dalej i z chęcią kontynuowałam lekturę. Nie byłam jednak przerażona, nie odczuwałam napięcia, nie zmroziło mi krwi w żyłach. Pomysł był dobry, chociaż na pewno nie oryginalny i wyjątkowy, a zapewne znawcy tematu byliby w stanie podać znacznie mroczniejsze opowieści (chętnie się z nimi zapoznam).

Jak wspomniałam wcześniej, akcję śledziłam z perspektywy kilku bohaterów. Trzeba przyznać autorce, że udało jej się zróżnicować towarzystwo. Była starsza pani, wdowa, wraz ze swoją przyjaciółką. Asystentka znanego medium, szczerze nielubiąca swojej pracodawczyni. Bloger próbujący nawiązać kontakt z medium i udowodnić, że kobieta kłamie. Filipinka z obsługi VIPów, która poświęca się pracy, aby polepszyć swoje życie. Ochroniarz, były policjant, ukrywający wielki sekret. Lekarz, który musiał zrezygnować z kariery i podjąć się pracy na statkach. Pełna gama bohaterów, każdy inny, każdy posiadający swój sekret i znajdujący się na okręcie z różnych powodów (uwierzcie, że przynajmniej jeden z nich nie przyszedłby Wam do głowy).

Dzień czwarty nie znajdzie się w czołówce moich ulubionych książek, nie był również mrożącym krew w żyłach thrillerem, jak zapowiadano, ale był ciekawą lekturą. Przeczytałam ją szybko, odprężyłam się przy niej, więc spełniła swoje zadanie. Zaprawieni w bojach czytelnicy mogą nie być zachwyceni historią, ale mniej oczytani w thrillerach powinni być zadowoleni. Ja jestem i na pewno znów sięgnę po powieść Sarah Lotz.
Autor:
Data: 11.09.2017 12:33
Ocena: 4,0 OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

https://ktoczytaksiazki-zyjepodwojnie.blogspot.com/

PRAWDA CZY FAŁSZ, CZYLI REJS LUKSUSOWYM STATKIEM
Usterka czy ingerencja sił nieczystych? Zwidy czy zjawy? Diabeł czy Bóg? Co czeka bohaterów tej powieści? Sarah Lotz oferuje czytelnikowi treść wcale nie tak klarowną i łatwą w odbiorze, a raczej uwitą wokół fałszywych tropów i prawd, zaś ścieżek do zbadania jest wiele. Cała historia zostaje ukazana z perspektywy wielu bohaterów, co początkowo może wywołać lekki dyskomfort, a jednak ostatecznie okazuje się wielkim atutem książki. Dla tych, którzy nie znają jeszcze twórczości Sarah Lotz muszę wspomnieć o tym, że autorka lubi eksperymentować ze schematami. Nie znajdziecie więc tutaj fabuły podanej jak na tacy od A do Z, bo to zadaniem czytelnika jest połączyć wszystko w jedną całość i wychwycić te najistotniejsze informacje. A jednak przywołując powieść „Troje” wyraźnie widać, że niekonwencjonalna metoda na fabułę nieco osłabła. Tym razem jest więc mimo wszystko o wiele bardziej przystępnie.

AKCENT GROZY I FELERNE STRESZCZENIE
Polujący na kobiety mężczyzna, pasażer, który widział diabła, kobieta-medium, która zapowiada dziwne rzeczy. Książki nie opuszcza akcent grozy potrafiący wywołać potężne pokłady niepokoju. To jednak, co w powieści podoba mi się najbardziej, to właśnie jej nieprzewidywalne brzmienie. Dynamiczna akcja zdobiona szeroką perspektywą urywa się w niejednoznacznych momentach, by później wyłonić się z kolejnym newsem budując nawarstwiające się podejrzenia. Poważnym błędem jest według mnie streszczenie powieści, które możecie znaleźć po wewnętrznej stronie okładki. Jak dla mnie, odkrywa przed czytelnikiem zbyt wiele naprowadzając na różne tropy tak, jakby już z góry założono, że trzeba odbiorcy coś zasugerować. Tego pomysłu nie popieram.

BOHATEROWIE
Autorka postawiła na wyraziste postaci, którym jednak nie pozwala zbyt długo wychodzić na pierwszy plan. Dlaczego? Bo nie ma na to czasu. Ochroniarz, lekarz, dwie wdowy, gwałciciel, bloger… Każdy ma tutaj swoją rolę do odegrania, choć to oczywiście postawiona pod wielkim znakiem zapytania postać medium Celine najbardziej daje się we znaki.

PODSUMOWANIE
Wpisy z bloga, narracja trzecioosobowa, artykuły, tajne sprawozdanie i zapis rozmów. Wszystko prowadzi do dość niekonwencjonalnego i powodującego niedosyt finału, ale przecież u boku tej książki i tej autorki nie mogło być inaczej. Czy jestem zadowolona? Tak, choć nie zawsze było łatwo. Jeżeli jesteście fanami sztampowych form i cenicie powieści z niekłopoczącą Was fabułą, niekoniecznie ukończycie tą przygodę usatysfakcjonowani. Jeśli zaś macie ochotę na coś zupełnie innego oraz, pod względem rozwiązania zagadki, naprawdę angażującego, możecie spróbować.
Autor:
Data: 30.08.2017 01:41
Ocena: 4,0 OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Interesująca

Powieść „Troje” zrobiła na mnie spore wrażenie i bardzo mnie wciągnęła. Nie mogłam odmówić sobie przyjemności sięgnięcia po „Dzień czwarty”. Co prawda jest to kontynuacja „Trojga”, ale obie te książki są ze sobą tak swobodnie powiązane, że spokojnie można przeczytać ją bez znajomości jej poprzedniczki.

To miał być przyjemny rejs noworoczny. Pasażerowie mieli świętować Nowy Rok na pokładzie „Pięknego Marzyciela”, luksusowego statku wycieczkowego, a potem zawinąć do portu. Coś jednak poszło nie tak i statek uległ awarii, która zatrzymała jego silniki i pozbawiła go łączności radiowej ze światem. Początkowo wszyscy mają nadzieję, że to tylko nieduża usterka, która szybko zostanie naprawiona. Czas jednak mija, a sytuacja wcale się nie poprawia. Pomoc nie nadchodzi, a na statku zaczynają dziać się dziwne rzeczy. Ginie młoda kobieta, a niektórzy pasażerowie i członkowie załogi widzą i słyszą rzeczy, których nie ma. Atmosfera robi się coraz gęstsza, załoga zaś zbywa pasażerów i nie udziela konkretnych odpowiedzi. Czemu nikt nie przychodzi im z pomocą? Co naprawdę stało się ze statkiem? Jak zachowają się ludzie w obliczu kryzysu? Tego dowiecie się z lektury książki.

Zanim cokolwiek napiszę o samej powieści, niewielkie ostrzeżenie. Wewnątrz tylnej okładki znajduje się opis fabuły, choć bliższym prawdziwy byłoby określenie „streszczenie”. Radzę nie zagłębiać się w to, co jest tam napisane, bo opis ten zdradza praktycznie większość książki i, co gorsza, sugeruje jej zakończenie! Jeśli nie chcecie zepsuć sobie przyjemności z lektury i pozbawić elementu zaskoczenia, lepiej nie zaglądajcie tam wcale. To jeden wielki spoiler i aż dziwię się, że ktoś mógł w ogóle coś takiego zrobić czytelnikom. To karygodne!

Książka podzielona jest na dwie części. Pierwsza, większa część to zwyczajowa powieść z opisami, dialogami i narracją trzecioosobową, druga część zaś, zdecydowanie mniejsza, ma podobną konstrukcję jak „Troje” – jest to zbiór sprawozdań i zapisów przesłuchań. Akcja powieści skupia się na losach kilku bohaterów, z perspektywy których obserwujemy rozgrywające się na statku wydarzenia. Maddie jest asystentką znanej medium, Celine del Ray, będącej jedną z atrakcji rejsu. Dziewczyna pracuje dla niej, choć uważa ją za oszustkę. Althea pracuje w obsłudze statku. Marzy o tym, by dostać awans, dlatego starannie przykłada się do powierzonych jej obowiązków. Gary wypłynął w rejs z żoną, ale prawdziwym jego celem było wyhaczenie kolejnej młodej dziewczyny, którą mógłby otumanić i zgwałcić. Tym razem jednak coś poszło nie tak i dziewczyna zmarła. Jeśli go złapią, czeka go odsiadka. Devi pracuje w ochronie statku. Chce wykryć sprawcę śmierci młodej pasażerki, jednak jego przełożony wolałby wyciszyć sprawę, bo i bez trupa na pokładzie linie Foveros mają już nadszarpniętą opinię. Helen i Elise to dwie starsze wdowy zmęczone życiem w pojedynkę. W rejs wybrały się, by wspólnie popełnić samobójstwo. Jesse to okrętowy lekarz, który zatrudnił się na statku, by uciec od przeszłości i narkotyków. Xavier to bloger, który znalazł się na statku, by zdemaskować oszustwa Celine del Ray. Taką właśnie mieszankę osobowości i ludzkich losów zaserwowała nam autorka.

Powieść jest przepełniona aurą tajemnic i oczekiwania. Kilka rzeczy sprawiło, że czytałam ją z ogromnym zainteresowaniem. Byłam ciekawa tego, co stało się ze statkiem i jak będzie rozwijała się jego sytuacja – co może się wydarzyć w dalszej kolejności; jakie niedogodności mogą jeszcze wyniknąć z awarii statku; czy przybędzie jakakolwiek pomoc; czemu nikt jeszcze nie sprawdził, dlaczego statek nie dopłynął do celu? Niewątpliwie ciekawe było także obserwowanie reakcji pasażerów i załogi na powiększający się kryzys i chaos – czy uda im się zachować panowanie nad sobą, czy też dadzą się ponieść emocjom; czy na pokładzie wybuchnie jakiś konflikt; czy w obliczu pogarszającej się sytuacji ludzie zachowają swoje człowieczeństwo, czy też upadną wszelkie zasady i normy zachowania? Pytań było naprawdę sporo i przez nie trudno było mi się oderwać od książki, choć tempo jej akcji zbyt dynamiczne raczej nie było. Dodatkowo moje zainteresowanie książką podsycały paranormalne wydarzenia, które okraszały całą opowieść dreszczykiem. Co prawda kiedy przeczytało się Troje, można domyślić się ich wyjaśnienia, ale nie oznacza to, że zakończenie pozbawione jest elementu zaskoczenia. Wręcz przeciwnie. Nie tylko było ono zaskakujące, ale też sprawiło, że nieco inaczej spojrzałam również na zakończenie „Trojga”. Mówiąc najprościej, pani Lotz sprawiła, że musiałam zbierać szczękę z podłogi.

Na koniec muszę znowu ponarzekać trochę na wydanie. Ach, ta okładka... Podobnie jak w przypadku „Trojga”, jest ona miękka i strasznie cienka, przez co jej rogi na pewno prędzej czy później zaczną się zaginać, a przecież nikt nie lubi, jak książka wygląda nieestetycznie.

„Dzień czwarty” zasługuje na to, by go poznać. Dlaczego? Te tajemnice, ten dreszczyk, to oczekiwanie na to, co się wydarzy i przede wszystkim spektrum ludzkich zachowań w obliczu narastającego kryzysu. Dlatego właśnie warto. Polecam!
Sarah Lotz - pozostałe pozycje w naszej księgarni:
Pobierz naszą aplikację!
Aplikacja Bonito w Google Play Aplikacja Bonito w App Store Aplikacja Bonito w AppGallery
Jesteśmy tanią księgarnią internetową. Oferujemy tanie książki i komiksy, muzykę na płytach CD, filmy DVD i Blu-ray, zabawki dla dzieci, puzzle i gry planszowe. Koniecznie sprawdź nasze Bestsellery!