Bonito - Bo liczą się dobre chwile
Bonito - Bo liczą się dobre chwile
Google PlayHuawei AppGallery
Aplikację zainstalowało już 145 888 osób!
Pobierz aplikację Bonito!
Google PlayHuawei AppGallery
Aplikację zainstalowało już 145 888 osób!
Odkryj najlepszą literaturę na prezent. Bestsellery od Prószyński i S-ka!

Karpie bijem

Miniaturka
Nasza cena:
31,12 zł (zawiera rabat 22 %)
Cena rynkowa: 39,90 zł (oszczędzasz 8,78 zł)
Autor: Andrzej Pilipiuk
Wydawnictwo: Fabryka Słów
Rok wydania:2019
Oprawa:miękka
Liczba stron:416
Format:12.0 x 19.0 cm
Numer ISBN:978-83-7964-441-4
Kod paskowy (EAN):9788379644414
Dostępność: tak (ponad 1000 egz.)
Wysyłka (za darmo już od 199 zł)
PocztaPoczta Polska 8,99 zł
wysyłka już jutro (3 egz. w magazynie)
OrlenORLEN Paczka 8,99 zł
wysyłka jeszcze dzisiaj (3 egz. w magazynie)
KurierKurier 10,99 zł
wysyłka już jutro (3 egz. w magazynie)
PaczkomatyPaczkomaty 10,99 zł
wysyłka już jutro (3 egz. w magazynie)
Bezpłatny odbiór osobisty w punkcie:
Bielsko-Biała
ul. 11 Listopada 60 przy Placu Wolności
odbiór już jutro
Bytom
pl. Tadeusza Kościuszki 1 wyspa w CH Agora Bytom
odbiór już jutro
Chorzów
ul. Jagiellońska 4 przecznica ul. Wolności
odbiór już jutro
Czeladź
ul. Będzińska 80 wyspa w centrum handlowym M1
odbiór już jutro
Gdańsk
ul. Dmowskiego 12 obok stacji Gdańsk Wrzeszcz
odbiór już jutro
ul. Kartuska 149 dzielnica Siedlce
odbiór już jutro
Gdynia
ul. Świętojańska 14 przy skwerze Kościuszki
odbiór już jutro
Gliwice
ul. Zwycięstwa 32 250 m od DTŚ
odbiór już jutro
Katowice
al. Korfantego 51 blisko Spodka
odbiór już jutro
ul. Staromiejska 6 50 m od Rynku
odbiór już jutro
Kraków
al. Daszyńskiego 8 blisko Hali Targowej
odbiór już jutro
al. Pokoju 67 wyspa w centrum handlowym M1
odbiór już jutro
ul. Batorego 15B przecznica od ul. Karmelickiej
odbiór już jutro
ul. Dobrego Pasterza 122 Prądnik Czerwony
odbiór już jutro
ul. Josepha Conrada 79 obok stacji BP
odbiór już jutro
ul. Kalwaryjska 67 250 m od ronda Matecznego
odbiór już jutro
ul. Kluczborska 17 przy pętli "Krowodrza Górka"
odbiór już jutro
ul. Kobierzyńska 93 osiedle Ruczaj-Zaborze
odbiór już jutro
ul. M. Dąbrowskiej 17A 50 m od CH Czyżyny
odbiór już jutro
ul. Pawia 34 naprzeciwko Galerii Krakowskiej
odbiór już jutro
ul. Pilotów 2E 300 m od ronda Młyńskiego
odbiór już jutro
ul. Świętokrzyska 5 skrzyżowanie z Wrocławską
odbiór już jutro
ul. Wielicka 28 200 m od Cmentarza Podgórskiego
odbiór już jutro
ul. Wysłouchów 3 Kurdwanów
odbiór już jutro
ul. Zakopiańska 62 Park Handlowy Zakopianka
odbiór już jutro
Lublin
ul. Narutowicza 11 przy przystanku Plac Wolności 01
odbiór już jutro
Łódź
ul. Piotrkowska 193 200 m od Politechniki Łódzkiej
odbiór już jutro
ul. Pojezierska 1A skrzyżowanie z ul. Zgierską
odbiór już jutro
ul. Strażacka 5 w parku handlowym
odbiór już jutro
Poznań
ul. Święty Marcin 47 250 m od Zamku Cesarskiego
odbiór już jutro
Rzeszów
ul. Jana III Sobieskiego 2D/2 300 m od Galerii Rzeszów
odbiór już jutro
Warszawa
al. KEN 51 skrzyżowanie z ul. Płaskowickiej
odbiór już jutro
al. KEN 88 Ursynów - metro Stokłosy
odbiór już jutro
al. Niepodległości 54 przy stacji metro Wierzbno
odbiór już jutro
Marki, ul. Piłsudskiego 1 wyspa handlowa w M1 Marki
odbiór już jutro
ul. Chmielna 4 50 metrów od ul. Nowy Świat
odbiór już jutro
ul. Czapelska 48 200 m od ronda Wiatraczna
odbiór już jutro
ul. gen. Felicjana Sławoja Składowskiego 4 wyspa w Centrum Skorosze
odbiór już jutro
ul. Kondratowicza 37 blisko Szpitala Bródnowskiego
odbiór już jutro
ul. Łopuszańska 22 wyspa w Centrum Łopuszańska
odbiór już jutro
ul. Pańska 96 300 m od ronda Daszyńskiego
odbiór już jutro
ul. Powstańców Śląskich 3 obok restauracji McDonald's
odbiór już jutro
ul. Stawki 8 450 m od CH Arkadia
odbiór już jutro
ul. Światowida 17 wyspa w Galerii Północnej
odbiór już jutro
ul. Wspólna 27 przecznica Marszałkowskiej
odbiór już jutro
ul. Żeromskiego 1 przy stacji metra Słodowiec
odbiór już jutro
Wrocław
al. Armii Krajowej 12 Budynek Centrum AB
odbiór już jutro
ul. Jedności Narodowej 122 blisko Parku Słowiańskiego
odbiór już jutro
ul. ks. Piotra Skargi 22 200 m od Galerii Dominikańskiej
odbiór już jutro
ul. Plac Grunwaldzki 25 w budynku Grunwaldzki Center
odbiór już jutro
ul. Ruska 2 przy Placu Solnym
odbiór już jutro
Zabrze
ul. Plutonowego Ryszarda Szkubacza 1 wyspa w centrum handlowym M1
odbiór już jutro

Karpie bijem – opis wydawcy

Terminator napędzany samogonem powraca!

I to w wielkim stylu, bo dzieją się nieprawdopodobne. Dowiecie się, jak zamienić Babę Jagę w broń ostatecznej Zagłady, jak w Dębince realizują konwergencję kultur, jakie zagrożenia mogą płynąć ze świętowania Światowego Dnia Przytulania oraz co Syndrom sztokholmski ma wspólnego z samogonem.

Uwaga! Tom zawiera drastyczne treści mogące zdruzgotać wiarę czytelników w niezłomną nienawiść pomiędzy rodami Wędrowyczów i Bardaków.

Opinie czytelników o „Karpie bijem”
Średnia ocena: 4,0 na bazie 2 ocen z 2 opiniiOcenaOcenaOcenaOcenaOcena
Autor:
Data: 15.07.2019 11:57
Ocena: 3,0 OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

W OPARACH SAMOGONU

Co zaczyna się przylotem kosmitów do Wojsławic, a kończy spaleniem w kominku nogi Ramzesa XIII? Oczywiście zbiór najnowszych przygód egzorcysty amatora i czołowego wieśniaka-alkoholika polskiej literatury, Jakuba Wędrowycza. Zbiór co prawda – podobnie, jak i poprzedni – nieco już wtórny, wciąż jednak dostarczający dobrej, szalonej i bezkompromisowej rozrywki na niezłym poziomie, która może i nie grzeszy logiką, ale rozbawić potrafi i to konkretnie.

Jakub Wędrowycz powraca, po raz kolejny rozwiązując niezwykłe sprawy, pakując się w chore sytuacje i starając się uprzykrzyć życie rodowi Bardaków. Tym razem poznaje szokującą prawdę skąd wzięły się gumofilce, snuje rozważania nad pradawnymi roślinami i odkrywa istnienie „Bardak’s Coffe”! Jakby tego było mało policja poprosi go o pomoc w śledztwie w sprawie seryjnego mordercy, który raz w roku w Światowy Dzień Przytulania morduje jedną ofiarę, a lokalny barman postanowi odbić sobie na mieszkańcach Wojsławic stratę, jaką poniósł jego krewny. A na tym nie koniec! Co Jakub i Semen mają wspólnego z bitwą pod Grunwaldem? Kto puka do drzwi śmierci? Kogo boi się Jakub Wędrowycz? I przede wszystkim jakie tajemnice skrywa jeszcze historia rodu jego i Bardaków? Wszystko to i jeszcze więcej czeka na Was w tym tomie!

Jakub Wędrowycz co prawda zmarł w wydanym dokładnie dekadę temu szóstym tomie swoich przygód (i to w otwierającym go tekście), wciąż jednak ma się całkiem dobrze. Minęło dziesięć lat, wyszły trzy kolejne książki o jego losach (czyli łącznie ponad 50 opowiadań), a wciąż nie zanosi się, by był to koniec. I dobrze, bo chociaż seria miała swoje wzloty i upadki, wciąż lubię do niej wracać. Na najnowszy tom przyszło czytelnikom czekać całe trzy lata, ale chyba nikt nie będzie miał wątpliwości, że warto było. Rzecz śmieszy i to najważniejsze, bawi – a to też istotne, a przy okazji pozwala zanurzyć się na kilka długich godzin w przesiąkniętych oparami samogonu Wojsławicach, zapominając o własnych troskach i problemach.

Czy coś się zmieniło od czasu wydania „Konana Destylatora”? Przede wszystkim Pilipiuk stał się mniej wulgarny. „Konan” wydaje się być teraz takim jednorazowym wypadem w bardziej ostre rejony, bo „Karpie” to powrót do wcześniejszego poziomu przekleństw. Cała reszta pozostała taka sama. Dobrze, że Pilipiuk i tym razem nie porwał się na żadną naprawdę długą formę o Jakubie, bo te nigdy nie wychodziły mu dobrze. Raczej jak na siłę sklejone kilka opowiadań, które spajały jedne fabularne ramy, jednak to się nie sprawdzało. Zawsze sprawdzały się za to opowiadania (okej, pamiętam wyjątek z poważnym teksem, debiutem Wędrowycza, ale cóż, nikt nie jest idealny) i sprawdzają tym razem. Dobrze napisane, najczęściej nieźle pomyślane i mające swój klimat – swojski, ale mocno czerpiący zarówno z klasyki horroru, jak i dzieł pokroju „Kapuśniaczka” (dwóch starych kumpli alkoholików i kosmici nad ich wsią). Sympatyczne ilustracje i dobre wydanie miło wieńczą całość, ale to już przecież standard.

Czy trzeba dodawać coś jeszcze? Miłośnikom Wędrowycza polecać nie będę, bo nie muszę, sięgną w ciemno, jak on sięga po coś z procentami. Przeciwników przekonać zaś nie zdołam. Ale jeśli jeszcze nie znacie tej serii, a chcielibyście poczytać śmieszną, swojską fantastykę, spróbujcie – Jakub nie przypadkiem stał się takim kultowym dziełem, a Pilipiuk jednym z najlepiej sprzedających się rodzimych pisarzy. I śmiało możecie zacząć od tego tomu, każde z opowiadań jest samodzielną humoreską i do ich lektury nie musicie wiedzieć o bohaterach właściwie nic.
Autor:
Data: 13.07.2019 12:03
Ocena: 5,0 OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Wędrowycz powraca

Wędrowycz powraca!

Stęskniona gawiedzi – SĄ DOBRE WIEŚCI! Jeden z najbardziej ukochanych literackich degeneratów POWRACA!!! :) Powraca zaś oczywiście w towarzystwie nieodłącznego kozackiego kompana Semena ;) Od ostatniego spotkania z wiekowym bimbrownikiem, egzorcystą i napędzanym samogonem pogromcą rodu Bardaków w jednej osobie minęło już trochę czasu (zbyt wiele!), jednak Jakub i Semen ani na jotę się nie zmienili. I jest to prawdziwie wspaniała informacja!

Andrzej Pilipiuk – aka Wielki Grafoman – stworzył w osobie Jakuba Wędrowycza swoistą ikonę; może jeszcze nie powszechnie przyjętej i powszechnie rozumianej popkultury, ale kultury bimbrowniczej już na pewno ;) Ten stary dziad jest powszechnie uwielbiany, a dzieje się tak z tej prostej przyczyny, że nie ma chyba na dzień dzisiejszy lepszego niż cykl Pilipiuka opisu wszelakich polskich patologii, pachnących Ciemnogrodem stereotypów, powszechnych i niepochlebnych osądów dotyczących zapadłych wiejskich zaścianków i naszych ludzkich słabości niż skrystalizowanie ich i skupienie jak w soczewce w osobie Wędrowycza. Przecież my uwielbiamy śmiać się z samych siebie, a właśnie to umożliwia nam każdy zbiór opowieści o przygodach Jakuba i Semena :) Oto jest prawdziwy powód dla którego Wędrowycz jest niemalże na rękach noszony ;) Całość nieodmiennie podlana jest zwalającą z nóg ilością bimbru własnej produkcji oraz okraszona czarnym humorem – nie tylko sytuacyjnym – dzięki któremu wszystkie nasze narodowe wady (i zalety!), wszystkie pozostające ciągle w naszym sposobie myślenia stereotypy i cała mająca czasem miejsce mentalna zaściankowość zostają w fantastyczny oraz bezlitosny sposób wyśmiane i obśmiane (z każdej możliwej strony). A to nie wszystko, Jakub bowiem – pomimo wszystkich swoich wad; a może właśnie dzięki nim? – jest tak cudownie toporną, a z drugiej strony do rany (i do szklanki pełnej gorzały :) ) przyłóż postacią, że nie sposób go po prostu nie uwielbiać :)

Co nas czeka w dziewiątej odsłonie przygód Jakuba i Semena? Ha!, prościej byłoby powiedzieć czego tu nie będzie :) Będzie się działo, oj będzie! Doświadczymy bowiem m.in. wizyty kosmitów, poznamy prawdziwą historię dwóch nagich mieczy spod Grunwaldu, pomożemy lokalnej policji w zgładzeniu pożerającego ludzi i mszczącego się w ten sposób za los pobratymców (każdego 24 czerwca, a więc w każde równe pół roku licząc od Wigilii) Karpiego Króla, a także zawitamy do alternatywnych Wojsławic i spróbujemy ocalić ludzkość w starciu z obdarzoną zbiorową inteligencją gołębią chmurą, która poprzysięgła rodowi ludzkiemu zemstę i starcie ludzkości z powierzchni Ziemi. Nieodmiennie będziemy także zwalczać podłe i nędzne bardackie plemię, a także odkryjemy, że Jakub ma żonę (!). Na deser zaś zawitamy do niezbyt odległego od Wojsławic Chełma w celu wręczenia dziwnie znajomo przedstawionemu ministrowi obrony narodowej chałupniczo wytworzonej rakiety (w charakterze daru dla Wojsk Obrony Terytorialnej :) ) oraz spłatamy figla śmierci we własnej osobie :) Czy to mało na zachętę? :)

Wędrowycz to swoisty fenomen i mam graniczące z pewnością przekonanie, że niniejszy tom tylko ten fenomen umocni. Dlaczego „fenomen”? Otóż dlatego, że poza wszystkimi możliwościami śmiania się z samych siebie, z własnych przywar i z zaściankowego myślenia jakie dają nam opowiadania o Wędrowyczu, właśnie ta postać i ten cykl są nieograniczonym wręcz polem do tworzenia nowych opowieści, z których samogon się dosłownie przelewa ;) Wędrowycz to postać na swój sposób uniwersalna – raz daje szansę i pretekst do wyśmiewania wszystkich i wszystkiego, innym razem jest w stanie polecieć w kosmos, przenosić się w czasie, przeprowadzać egzorcyzmy, a na dokładkę potrafi telepatycznie porozumiewać się w otoczeniem. Ten stary dziad sprawdzi się chyba w każdej konwencji… Czy to mało? :) Jeśli tak, to możecie być pewni jednego: Andrzej Pilipiuk z całą pewnością wymyśli więcej :)

Szczerze muszę powiedzieć, że po lekturze jest mi po prostu… MAŁO. Strasznie, okrutnie, boleśnie MAŁO… Wędrowycza chciałoby się czytać zawsze i wszędzie, najlepiej w ilościach nieograniczonych (przynajmniej ja tak mam). Wszystko co dobre kiedyś się jednak kończy – tak jak i niniejsza odsłona opowiadań… Cieszmy się nią więc :) I to cieszmy się tym bardziej, że Andrzej Pilipiuk napisał bardzo dobry, równy jeśli chodzi o poziom zbiór historii, które śmieszą i bawią do łez. Oto Wędrowycz w najlepszym możliwym wydaniu :) Nie nudzi się on nigdy i chyba niewykonalne jest to, żeby znudził się on kiedykolwiek. Tym razem nuda nam z całą pewnością nie grozi, a zatem – MARSZ CZYTAĆ! :)

Warto! :)

Dziękuję Fabryce Słów za egzemplarz recenzencki.

https://cosnapolce.blogspot.com/2019/07/karpie-bijem-andrzej-pilipiuk.html
Andrzej Pilipiuk - pozostałe pozycje w naszej księgarni:
Pobierz naszą aplikację!
Aplikacja Bonito w Google Play Aplikacja Bonito w App Store Aplikacja Bonito w AppGallery
Jesteśmy tanią księgarnią internetową. Oferujemy tanie książki i komiksy, muzykę na płytach CD, filmy DVD i Blu-ray, zabawki dla dzieci, puzzle i gry planszowe. Koniecznie sprawdź nasze Bestsellery!