Księgarnia internetowa Bonito.pl - Radość z czytania
Książka Giba. W punkt. Autobiografia
Giba, Luiz Paulo Montes
Jesienna promocja!
Księgarnia » Literatura piękna » Biografie » Sportowcy » Giba. W punkt. Autobiografia

Giba. W punkt. Autobiografia

Nasza cena:
23,99 zł (zawiera rabat 35 %)
Giba. W punkt. Autobiografia - Dodaj do koszyka
Cena rynkowa: 36,90 zł (oszczędzasz 12,91 zł)
Autor: 

Giba, Luiz Paulo Montes

Wydawnictwo: Sine Qua Non
Rok wydania:2016
Oprawa:miękka
Liczba stron:264
Format:14.0x20.5 cm
Numer ISBN:978-83-7924-668-7
Kod paskowy (EAN):9788379246687
Waga:289 g
Dostępność: pozycja dostępna (22 egz.)
Wysyłka
RuchOdbiór w kiosku RUCHu 3,99 zł
wysyłka w następny dzień roboczy (10 egz. w magazynie)
PocztaPoczta Polska od 3,99 zł
wysyłka w następny dzień roboczy (10 egz. w magazynie)
PaczkomatyPaczkomaty 8,99 zł
wysyłka w następny dzień roboczy (10 egz. w magazynie)
KurierKurier od 8,99 zł
wysyłka w następny dzień roboczy (10 egz. w magazynie)
Bezpłatny odbiór osobisty w punkcie:
Bielsko-Biała
ul. 11 Listopada 60 przy Placu Wolności
do odbioru w następny dzień roboczy
Chorzów
ul. Jagiellońska 4 przecznica ul. Wolności
do odbioru w następny dzień roboczy
Gdańsk
ul. Dmowskiego 12 obok stacji Gdańsk Wrzeszcz
do odbioru w dniu 2018.10.23
Gdynia
ul. Świętojańska 14 przy skwerze Kościuszki
do odbioru w dniu 2018.10.23
Katowice
ul. Staromiejska 6 50 m od Rynku
do odbioru w następny dzień roboczy
Kraków
al. Daszyńskiego 8 blisko Hali Targowej
do odbioru w następny dzień roboczy
ul. Batorego 15B przecznica od ul. Karmelickiej
do odbioru w następny dzień roboczy
ul. Kalwaryjska 67 250 m od ronda Matecznego
do odbioru w następny dzień roboczy
ul. M. Dąbrowskiej 17A 50 m od CH Czyżyny
do odbioru w następny dzień roboczy
ul. Pawia 34 naprzeciwko Galerii Krakowskiej
do odbioru w następny dzień roboczy
ul. Pilotów 2E 300 m od ronda Młyńskiego
do odbioru w następny dzień roboczy
ul. Wielicka 28 200 m od Cmentarza Podgórskiego
do odbioru w następny dzień roboczy
Lublin
ul. Narutowicza 11 przy przystanku Plac Wolności 01
do odbioru w dniu 2018.10.23
Łódź
ul. Piotrkowska 193 200 m od Politechniki Łódzkiej
do odbioru w dniu 2018.10.23
Poznań
ul. Święty Marcin 47 250 m od Zamku Cesarskiego
do odbioru w dniu 2018.10.23
Rzeszów
ul. Jana III Sobieskiego 2D/2 300 m od Galerii Rzeszów
do odbioru w następny dzień roboczy
Warszawa
al. KEN 51 skrzyżowanie z ul. Płaskowickiej
do odbioru w następny dzień roboczy
al. KEN 88 Ursynów - metro Stokłosy
do odbioru w następny dzień roboczy
ul. Chmielna 4 50 metrów od ul. Nowy Świat
do odbioru w następny dzień roboczy
ul. Czapelska 48 200 m od ronda Wiatraczna
do odbioru w następny dzień roboczy
ul. Kondratowicza 37 blisko Szpitala Bródnowskiego
do odbioru w następny dzień roboczy
ul. Pańska 96 300 m od ronda Daszyńskiego
do odbioru w następny dzień roboczy
ul. Stawki 8 450 m od CH Arkadia
do odbioru w następny dzień roboczy
ul. Wspólna 27 przecznica Marszałkowskiej
do odbioru w następny dzień roboczy
ul. Żeromskiego 1 przy stacji metra Słodowiec
do odbioru w następny dzień roboczy
Wrocław
ul. ks. Piotra Skargi 22 200 m od Galerii Dominikańskiej
do odbioru w następny dzień roboczy
ul. Plac Grunwaldzki 25 w budynku Grunwaldzki Center
do odbioru w następny dzień roboczy
ul. Ruska 2 przy Placu Solnym
do odbioru w następny dzień roboczy
Zamów przez telefon! (od poniedziałku do piątku):
Telefon12 210 09 02 (linia czynna w godzinach 8.00–20.00)

Giba. W punkt. Autobiografia – opis wydawcy

Był jednym z najlepszych przyjmujących w historii siatkówki. Ale niewiele brakowało, by świat w ogóle o nim nie usłyszał. Zanim trzy razy zdobył mistrzostwo świata i został mistrzem olimpijskim, pokonał wiele przeszkód. Kiedy zachorował na białaczkę, lekarze przygotowywali się na najgorsze, a niespodziewane wyzdrowienie zgodnie nazwali cudem. Podobnie jak przeżycie upadku z drzewa, po którym na lewą rękę założyli mu 150 szwów…

Podczas gdy jego rówieśnicy ganiali za piłką, on wolał w samotności odbijać ją rękami. Mimo że trenerzy próbowali wmówić mu, że jest za niski na siatkarza, ani myślał się poddać. Dopiął swego, zostając sportowcem, którego pokochała cała Brazylia.

W autobiografii Giba po raz pierwszy opowiada o sekretach swojej kariery: dopingowej wpadce, nietypowej kontuzji, której nabawił się w łóżku, i ofercie z ligi polskiej. Odkrywa też kulisy wielkiej reprezentacji Brazylii, zdradzając, za co z drużyny wyrzucony został Ricardo, jak Canarinhos ustawili mecz z Bułgarią i ile butelek szampana dostali od Polaków po wygranej w finale mistrzostw świata.

Szczera, barwna, pełna anegdot i nieznanych historii książka. Giba. W punkt to pozycja, obok której żaden fan siatkówki nie może przejść obojętnie!

***

Tą książką pokazał, że sportowcy to też ludzie popełniający błędy. I potrafił się do tego przyznać.
Piotr Gruszka

FacebookTwitter
Giba. W punkt. Autobiografia - Dodaj do schowka
Dodawanie do schowka jest możliwe tylko po zalogowaniu na swoje konto.
Data ukazania się w księgarni: 2016.06.30
Recenzja
Opinie czytelników o „Giba. W punkt. Autobiografia”
Średnia ocena: 4,9 na bazie 7 ocen z 7 opiniiOcenaOcenaOcenaOcenaOcena
Autor: f1c1, data: 06.04.2017 13:30, ocena: 5,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Opowieść o fantastycznym człowieku

Gilberto de Godoy Filho, którego większość z nas zna pod pseudonimem Giba, jest istnym fenomenem siatkarskiego świata. Nie omieszkam użyć stwierdzenia, że dla fanów tego sportu jest on niczym Pele dla kibiców piłki nożnej lub Michael Jordan dla miłośników koszykówki. Dzięki autobiografii, pt. "Giba. W punkt." możemy bardzo dobrze poznać tego miłego Brazylijczyka.

Książka już od pierwszych stron wzbudza zainteresowanie i chęć dalszego jej czytania. Na samym początku dowiadujemy się o problemach Giby z narkotykami, a dokładniej ujmując z marihuaną. Ten wątek obrazuje nam, że będzie to opowieść o naprawdę ciekawym człowieku.

Giba to naprawdę ciekawy przypadek, jeśli można użyć takiego stwierdzenia pod względem człowieka. Już jako mały chłopiec przechytrzył śmierć. Po zachorowaniu na białaczkę, lekarze nie dawali mu żadnych szans na przeżycie. On jednak już jako dziecko wygrał swój pierwszy "mecz". W kolejnych etapach życia, udało mu się oszukać przeznaczenie jeszcze dwukrotnie.

Książka jest napisana dość prostym i dosadnym językiem, a wątki w niej przedstawione pokazują nam świat siatkówki odwrócony o 180 stopni. Poznajemy pikantne szczegóły zza kulis reprezentacji Brazylii. Tytuł ten nie traktuje jednak wyłącznie o sporcie. Autor w idealny sposób łączy opowieści dotyczące wykonywanego przez niego zawodu z życiem codziennym.

Dzięki tej książce dowiemy się jakim dzieckiem był Giba, co lubił robić w wolnym czasie, dlaczego nie udało mu się dostać do Esporte Clube Banespa, chociaż pokonał po drodze setki konkurentów. Będziemy mogli przeczytać także o jego relacjach z rodziną oraz o religijności.

Nie mogłem oderwać się od tej książki, naprawdę. Zaczynałem czytać o godzinie 15, a kończyłem późnym wieczorem. Tak napisane dzieła mógłbym śledzić cały czas. Żeby nie skłamać, przeczytanie tego tytułu zajęło mi 3 dni. Wszystko za sprawą użytego w nim języka oraz ciekawej osoby, jaką jest bez wątpienia Giba. Każdy nowy rozdział zaczynałem z myślą: "Co mu się przydarzy tym razem?"

Według mnie jest to pozycja obowiązkowa dla wszystkich fanów siatkówki. Nie ukrywam, że osobiście wolę pasjonować się piłką nożną, ale postać Giby była dla mnie niezwykle ciekawa już od dawna. Kiedy dowiedziałem się, że na polskim rynku pojawi się jego autobiografia, od razu wiedziałem, że ją przeczytam. Powiem jedno: nie żałuję, że to zrobiłem!
Autor: iadala.ola, data: 29.08.2016 08:54, ocena: 5,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Historia wielkiego człowieka

Jak zapewne nie wiecie, jestem olbrzymią fanką siatkówki, która, tuż obok literatury, jest jedną z dwóch moich życiowych pasji, dlatego niezmiernie ucieszyłam się z możliwości przeczytania autobiografii Giby. Giba, a właściwie Gilberto Amauri de Godoy Filho, to legenda światowej siatkówki i, jeśli mieliście z nią jakąkolwiek styczność, myślę, że chociaż raz usłyszeliście w swoim życiu ten pseudonim.

Gilberto jako siatkarz osiągnął w trakcie swojej dwudziestosiedmioletniej kariery niemalże wszystkie trofea, o jakich większość siatkarzy może jedynie marzyć. Wraz z reprezentacją Brazylii trzykrotnie stawał na najwyższym stopniu podium Mistrzostw Świata, ośmiokrotnie triumfował w Lidze Światowej, zdobył trzy medale Igrzysk Olimpijskich, wielokrotnie zostawał wybrany najlepszym zawodnikiem wielu turniejów. Wizerunek Giby pozornie wydaje się być nieskazitelny, kibice mogą uważać go za superbohatera, ale jego autobiografia nareszcie pokazuje prawdę. Prawdę o tym, że Gilberto podobnie jak my, jest i był człowiekiem z krwi i kości i tak jak my mierzył się z wieloma problemami.


"W momentach chwały znajdujesz uznanie w oczach innych. Ale w chwilach porażek wszyscy wytykają cię palcem. Bez wyjątku."


Giba w swojej autobiografii omawia niemalże całe swoje życie. Wątki siatkarskie mieszają się ze wspomnieniami życia codziennego. Poruszane są tutaj kwestie religijne i głęboka wiara Gilberto, który niejednokrotnie cudem wymknął się śmierci. Niewielu wie o tym, że w dzieciństwie Giba zachorował na ostrą białaczkę limfoblastyczną, lecz rok później cudownie ozdrowiał. A to jedynie jeden z małych wielkich cudów w jego życiu.

W książce przeczytacie również o przyjaźni i jej kryzysach, budowaniu kolektywu i jego rozpadzie, związkach i rozwodach. O cudzie narodzin i wielkiej wartości dzieci. O wielkich zwycięstwach, jak i ogromnych porażkach. Przeczytacie tu o wszystkim co ludzkie, o wszystkim co może spotkać każdego z nas. Miłym dodatkiem w książce są polskie akcenty, takie jak przytoczona historia z udziałem Polaków po Mistrzostwach Świata w 2006 roku, czy zdjęcia, na których w kilku przypadkach, oprócz Giby, dostrzeżemy polskich siatkarzy.

Jedyne moje drobne zastrzeżenie dotyczące treści to kwestia powtórzeń. Kilkukrotnie spotykałam z tym, że Giba w kolejnych rozdziałach przytacza po raz kolejny rzeczy o których wspominał już wcześniej. Dotyczą one głównie jego osiągnięć, co może lekko irytować osoby obeznane z siatkówką, ale dla siatkarskich laików może być znacznym ułatwieniem. Na pewno pomaga to im łatwiej ułożyć sobie w głowie chronologicznie całą historię Gilberto.

"Wystąpiłem w trzech finałach igrzysk olimpijskich, w niezliczonych finałach różnych innych rozgrywek. Wygrałem i przegrywałem. Ale to batalie w życiu osobistym, z dala od parkietu, dały mi siłę, by dotrzeć na szczyt."

Oprawa graficzna nie jest wybitnym arcydziełem, ale na uwagę zasługują zdjęcia, o których już wspominałam. Pomagają czytelnikowi brnąć dalej w historię brazylijskiego siatkarza i ukazują go w różnych okresach jego życia. Miła odskocznia dla oka, chociaż na język nie możemy narzekać. Jest prosty i przystępny dla czytelników w różnych grupach wiekowych.

Drugą kwestią do której mam lekkie zastrzeżenie, jest tłumaczenie tytułu. W treści książki odnajdujemy informację o tym, że tytuł w oryginale to "Giba Neles!", okrzyk motywujący, wykrzyczany przez kolegę Giby w trakcie meczu finałowego Igrzysk Olimpijskich w Atenach. Tłumaczony jest on tam jako "Giba na nich!", jednak na polskiej okładce znajdziemy tytuł "Giba w punkt". Taka drobna nieścisłość, która rzuciła mi się w oczy.

Muszę w tej recenzji wspomnieć o pewnej kwestii, gdyż wielokrotnie spotykam się z twierdzeniem, że sportowcy to nieudacznicy, którzy zamiast się uczyć, uciekają w sport. Wydaje mi się, że osoby, które tak twierdzą nie potrafią zrozumieć jak olbrzymim poświęceniem jest zawodowe uprawianie sportu i jak wiele samodyscypliny potrzebne jest zawodowym sportowcom. Giba w końcu również mógłby zostać zaliczony do grupy niewykształconych sportowców, gdyż porzucił szkołę, rok przed jej ukończeniem. Jednak, jak sam mówi, "porzucił szkołę, nie naukę" i w dalszym ciągu starał się wszechstronnie rozwijać, co zaowocowało m.in. tym, że potrafi się biegle porozumiewać w pięciu językach. Czy nadal można nazwać go "głupim", czy też innym synonimem tego słowa?

"Giba w punkt" to autobiografia, która pozostawiła po sobie wiele refleksji, odpowiadając jednocześnie na ogromną ilość pytań, dotyczącą nie tylko Giby, lecz również siatkarskiej reprezentacji Brazylii. To nie tylko historia siatkarza, ale przede wszystkim historia wielkiego człowieka, którego nie dostrzegaliśmy na siatkarskim parkiecie. To pozycja obowiązkowa dla każdego miłośnika siatkówki, ale również ciekawa propozycja dla osób stroniących od tego sportu. W końcu, chyba warto poszerzać swojego horyzonty, nieprawdaż?
Autor: ABSIT, data: 26.08.2016 19:14, ocena: 5,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Siatkarski Król

Giba był idolem mojego taty, ja miłość do Giby odziedziczyłam po Nim. Ta autobiografia to dla mnie uświetnienie postaci Giby. Coś więcej niż tylko wywiady telewizyjne, prasowe, mecze siatkówki na najwyższym światowym poziomie. To po prostu cały on, najlepszy przyjmujący zawodnik Brazylii jak i na świecie. W tej książce odkrywa siebie, swoje słabości z wpadką dopingową na czele, swoje marzenia, momenty radości, wspomnienia z dzieciństwa. Obowiązkowa pozycja w biblioteczce wszystkich fanów Giby jak i całego świata siatkówki!
Autor: Krystian, data: 27.07.2016 10:40, ocena: 5,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Gilberto

Giba to niekwestionowanie najlepszy siatkarz poprzedniej dekady. Z nim w składzie i z Rezende na ławce trenerskiej reprezentacja Brazylii była praktycznie niepokonana na arenie międzynarodowej, o czym niestety w tamtym okresie przekonała się także reprezentacja Polski.
Doskonały technicznie, o niesamowitym zasięgu w ataku pomimo jak na siatkarza przeciętnego wzrostu, zawsze zagrzewający swoich kolegów z drużyny do walki. W najtrudniejszych momentach piłka była kierowana zawsze do niego.
Niestety życie osobiste nie nie przyniosło tylu triumfów co kariera zawodnicza, co nawet było przyczyną incydentu z marihuaną i oskarżeniem o doping.
Każdy kibic siatkówki, jeśli zostanie zapytany o pierwszego siatkarza, który przychodzi mu do głowy jeśli chodzi o reprezentację Brazylii, jestem przekonany, że wymieni właśnie Gibę.
Trzeba przeczytać tą autobiografię, gdyż niewielu siatkarzy do tej pory uchyliło przed nami kurtynę, za którą rozgrywają się mecze siatkówki na najwyższym światowym poziomie.
Szczerze polecam!
Autor: Posportowejstronie, data: 19.07.2016 22:39, ocena: 4,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Siatkarz jakiego nie znacie

Siatkarskich autobiografii na rynku nie ma zbyt wiele, i dotyczą w szczególności polskich zawodników takich jak Paweł Zagumny czy Marcin Prus, dlatego też trudno było się spodziewać, że doczekamy się książki opisującą życiorys siatkarza z zagranicy. Szlaki jednak przeciera wydawnictwo SQN, które postanowiło wydać autobiografię Gilberto Amauri de Godoy Filho, czyli popularnego Giby.

Przyznaję, że wyczekiwałem na tę książkę, jeszcze gdy zobaczyłem ją w oryginale udało mi się zerknąć kilka fragmentów. Teraz przeczytałem ją od deski do deski. I nie zawiodłem się, ale… od początku.

„Giba w punkt” czyta się przyjemnie. Pierwsze rozdziały wciągają niemiłosiernie, bo w opisie lat z dzieciństwa najwięcej się dzieje i wydaje się, że są to fakty nieznane szerszej publiczności. Chociaż książka zaczyna się od wspomnień z dopingowej wpadki Giby z 2002 roku, kiedy to uległ pokusie i zapalił marihuanę. Oczywiście nie mogło zabraknąć opisu wydarzeń z choroby, z którą zmagał się siatkarz. Giba wraca pamięcią do tego przykrego zdarzenia, które było bodźcem do obrania takiej ścieżki życiowej. Bez wątpienia Giba w dzieciństwie miał pod górkę, choć często sam był temu winien, jak wtedy, gdy z drzewa spadł na ostre zakończenie bramy, która mogła przebić mu szyję! Na szczęście skończyło się na 150 szwach na lewej ręce. Inna historia... I ponownie Giba uszedł z życiem. Tym razem w wypadku samochodowym, w miejscu, w którym wcześniej nikt nie przeżył. Jemu się udało. Momentami lektura przybiera fabułę filmu „Oszukać przeznaczenie”.

Kolejne rozdziały książki są już mniej przerażające. A wiele miejsca poświęcono siatkówce. Dyscyplinie dla której Giba został stworzony, choć niewiele brakowało a moglibyśmy go nie oglądać na parkietach. Dlaczego? Nie dlatego, że oszukał przeznaczenie, ale z powodu niskiego wzrostu, a także małej popularności volleya i rodzinnym przekonaniom, aby młody Giba został piłkarzem, jak ojciec. Każdy ten powód został szczegółowo opisany, a dzięki temu ukazuje się nam obraz człowieka zdeterminowanego i wiedzącego, co chce w życiu osiągnąć.

Giba przedstawia także losy złotej drużyny Bernardo Rezende. Opowiada o funkcjonowaniu grupy, o swojej zmieniającej się roli w zespole. Nie zabrakło też kulis rozstania i powrotu do kadry jednego z najlepszych rozgrywających na świecie Ricardo Garci. Brazylijczyk prostuje pewne fakty i wyjaśnia wątpliwości, które docierały do mediów, jak choćby te mówiące o tym, że słynny rozgrywający pożegnał się z reprezentacją, bo nie chciał podzielić się nagrodą z kolegami.

„Giba w punkt” prezentuje także życie prywatne mistrza olimpijskiego z Aten. A te naprawdę było/jest owocne. Giba wspomina o swoich miłosnych perypetiach, małżeństwach i dzieciach. Ukazuje również, jak stabilność uczuciowa wpływa na jego zachowania na parkiecie.

W autobiografii Giby siatkówki jest sporo, nie mogło być zresztą inaczej. Choć odniosłem wrażenie, że została potraktowana pobieżnie, w szczególności jeśli chodzi o wszystkie złote momenty generacji chłopców Rezende. O ile, w początkowych rozdziałach roi się od detali i faktów, w dalszej następuje prześlizgiwanie się po temacie. Czyżby nic godnego uwagi nie działo się w szatni najlepszej drużyny pierwszego dziesięciolecia XXI wieku? Mam co do tego wątpliwości, tak jak do konieczności zamieszczania fragmentu dotyczącego kontuzji złamania penisa...

,,Giba w punkt” jest lekturą obowiązkową dla fana siatkówki, czy pozostali sięgną po książkę z rozrzewnieniem? Nie wiem, o ile siatkarscy kibice powinni być uradowani poznaniem historii jednego z najlepszych siatkarzy świata, o tyle dla przeciętnego Kowalskiego opowieść o Gibie może nie w pełni oddawać to jakim człowiekiem i siatkarzem zapamiętano go na boiskach całego świata. Bo jak dla mnie ilość piłek przyjętych w punkt przez Gibę podczas meczów powinna odzwierciedlać się wysoką jakością słowa pisanego jego własnej biografii.

Fragmenty z autobiografii:

„Najczęściej bawiliśmy się w chowanego na tyłach naszego budynku.(…) „Może spróbujemy na drzewach”. To był mój pomysł. Zresztą genialny. Kiedy wspiąłem się pierwszy raz, złamała się gałąź. Znajdująca się pode mną krata bramy jednego z domów miała ostre zakończenia w kształcie lancy, a podczas upadku jedna z nich mogła przebić mi szyję. Mogłem umrzeć. Pomyślałem szybko i wyciągnąłem przed siebie lewą rękę. Skoczyłem”.

„W autobusie zapanował harmider. Krzyki i ogromne zamieszanie. Nagle rozegrała się zabawna scena: my, mistrzowie świata, awanturujemy się, a w autobusie obok Polacy, wicemistrzowie, otwierają szampana. Dostrzegli, co się u nas działo. Otworzyli okna i podali nam trzy butelki. „Przestańcie się kłócić i świętujcie”. Nic lepszego nie mogliśmy zrobić. Jedni wrócili do Europy, drudzy polecieli bezpośrednio do Europy. Zakończyliśmy rok jako mistrzowie, ale być może już przewidywaliśmy, co nas czeka – spięcie”.

Moja ocena 4/5
Autor: rafajlo5, data: 19.07.2016 21:59, ocena: 5,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Historia zwycięzcy

Giba to postać, której nie trzeba przedstawiać żadnemu fanowi sportu. Wspaniały siatkarz, podpora reprezentacji Brazylii, zawsze uśmiechnięty i chętny do zdjęć i autografów. Ale jaki był prywatnie? Po lekturze książki "Giba. W Punkt" przekonałem się, że tak naprawdę w Polsce znaliśmy tylko zawodnika, a nie człowieka. W swojej autobiografii Brazylijczyk nie boi się opowiadać o swoich życiowych wpadkach oraz błędach. Jednocześnie pokazuje, że wiara w sukces i determinacja pozwala pokonać każdą przeciwność i trudność. Przypomina wszystkie wspaniałe zwycięstwa, ale również porażki, starając się znaleźć ich przyczynę. Wprowadza nas do szatni drużyny Bernando Rezente opowiadając o sytuacjach, które scalały mistrzowską drużynę, jak i o tych, które ostatecznie ją rozbiły. Świetna, szczera książka wielkiego sportowca i wielkiego człowieka. Myślę, że fanów siatkówki nie trzeba zachęcać do lektury! Warto!
Autor: RealAnia, data: 04.07.2016 17:11, ocena: 5,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Giba, jakiego nie znacie

Są tacy sportowcy, których nie trzeba nikomu przedstawiać. Brazylijczyk Giba, to jeden z najbardziej rozpoznawalnych siatkarzy świata. Był jednym z najlepszych, a także częścią niesamowitej i nieprzeciętnej reprezentacji Brazylii, która przez lata wydawała się być drużyną nie do pokonania. Dotychczas Gibę, którego podziwiałam podczas Ligi Światowej w Katowickim Spodku w 2011 roku, znałam jedynie z siatkarskiego parkietu, teraz dzięki jego autobiografii poznałam niezwykle interesującą historię Brazylijczyka.

„W momentach chwały znajdujesz uznanie w oczach innych. Ale w chwilach porażek wszyscy wytykają cię palcem. Bez wyjątku.”

W autobiografii Giby został wykorzystany schemat znany z innych tego typu pozycji. Lektura rozpoczyna się od „mocnej” historii, czyli przyłapaniu siatkarza na dopingu. Później wszystko ułożone zostało już chronologicznie, od dzieciństwa aż do zakończenia przez Gibę kariery. Taki układ zazwyczaj dobrze się sprawdza, nie inaczej jest i tym razem. Książka od początku bardzo wciąga. Giba nie zanudza szczegółami, przytacza najciekawsze i przełomowe momenty swojego życia oraz siatkarskiej drogi. Znaczącą część książki stanowi siatkówka, zwłaszcza w reprezentacyjnym wydaniu, ale nie brakuje także wątków spoza parkietu.

„Wystąpiłem w trzech finałach igrzysk olimpijskich, w niezliczonych finałach różnych innych rozgrywek. Wygrałem i przegrywałem. Ale to batalie w życiu osobistym, z dala od parkietu, dały mi siłę, by dotrzeć na szczyt.”

Giba swoją perfekcyjną grą uprzykrzał życie rywalom, ale świat mógł nigdy nie ujrzeć jego talentu. Jako dziecko pokonał ostrą białaczkę limfoblastyczną, a jego przeżycie lekarze wprost nazwali cudem. Został siatkarzem, pomimo iż po upadku z drzewa miał zdewastowaną rękę, na którą założono mu 150 szwów. „Kolejne” życie otrzymał wychodząc cało z groźnego wypadku na Zakręcie Śmierci.

„Ale białaczka, […], mogła oznaczać mój koniec. Była to przeszkoda znacznie trudniejsza do pokonania niż olbrzymi rosyjski blok.”

Giba w swojej autobiografii wspomina te ciężkie i przykre przeżycia. Mówi o walce z przeciwnościami losu. Nie pomija także trudnego tematu, jakim niewątpliwie była wpadka dopingowa. Nie próbuje się wybielić, doskonale wie, że popełnił błąd. W książce stara się jedynie wyjaśnić okoliczności sięgnięcia po marihuanę.

„Jestem jednak tylko człowiekiem. Wszyscy popełniają błędy. Komu nigdy w życiu się to nie zdarzyło, niech pierwszy rzuci kamieniem.”

Czytając autobiografię Giby dowiecie się, dlaczego jako nastolatek nie przeszedł testów w jednym z najlepszych klubów w Brazylii, dlaczego przez długi czas nienawidził futbolu, jak również, od kogo nauczył się by nigdy nie rezygnować. Odkryjecie, kiedy Giba po raz pierwszy płakał na podium oraz czy gdy na parkiecie modlił się przed meczem kiedykolwiek prosił Boga o zwycięstwo.

„Kiedy zobaczyłem, jak podczas trzeciego seta komisja antydopingowa weszła do hali, całkowicie się zdekoncentrowałem.”

Giba ujawnia kulisy reprezentacji Brazylii. Zdradza, na czym polegał sekret jej sukcesu. Ukazuje jak drużyna wyglądała „od środka”, w jaki sposób funkcjonowała i w konsekwencji dotarła na szczyt. Dowiecie się, co było jednym z tajników trenera kadry, jako lidera i szefa, co zrobili Polacy po przegranej w finale MŚ 2006 z Brazylią oraz co było prawdziwą przyczyną absencji Giby w finałach Ligi Światowej w 2000 roku (wersja oficjalna: uraz barku). Przeczytacie, kiedy i dlaczego Giba chciał uderzyć selekcjonera oraz dlaczego wtenczas najlepszy rozgrywający świata – Ricardo - został wyrzucony z reprezentacji. Giba opowiada także jak Canarinhos ustawili mecz z Bułgarią by uniknąć mocniejszych rywali w drodze po złoto MŚ oraz zdradza czy czuł rozgoryczenie żegnając się z reprezentacją porażką w finale olimpiady w Londynie.

„To była wojna. I ostatnia bitwa miała pokazać, kto zachował więcej siły. Albo więcej broni.”

„W punkt” to prawdziwa perełka wśród sportowych książek. Dotychczas ukazała się jedynie w ojczyźnie Giby. Wydawnictwo SQN sprowadziło ją dla polskich kibiców aż zza oceanu, więc po prostu nie można przejść obok tej pozycji obojętnie!

To bardzo ciekawa lektura, ukazująca ludzką twarz sportowca. Pozwalająca poznać Gibę- człowieka po tylu latach oglądania i podziwiania Giby-siatkarza, Giby-żywej legendy! Ciekawa, szczera, wciągająca. Ta książka ma tylko jedną wadę – jest stanowczo za krótka! Bez wątpienia pozycja obowiązkowa dla każdego siatkarskiego fana.

„Kiedy mieliśmy piłkę, wszyscy chcieli kopać ją o ścianę. Poza mną. Mnie bowiem interesowało odbijanie rękami.”

http://floatemnabramke.blog.onet.pl/
Klienci, którzy kupili Giba. W punkt. Autobiografia, wybrali również:
Andrzej Niemczyk. Życiowy tie-break Andrzej Niemczyk, Marek Bobakowski
Andrzej Niemczyk. Życiowy tie-break
Andrzej Niemczyk, Marek Bobakowski, 25,94
Kadziu. Siatkówka & rock'n'roll Łukasz Olkowicz, Łukasz Kadziewicz
Kadziu. Siatkówka & rock'n'roll
Łukasz Olkowicz, Łukasz Kadziewicz, 26,24
Kamil Glik. Liczy się charakter Michał Zichlarz
Kamil Glik. Liczy się charakter
Michał Zichlarz, 25,94
Michael Jordan. Życie Roland Lazenby
Michael Jordan. Życie
Roland Lazenby, 32,44
Kiedy odszedłeś Jojo Moyes
Kiedy odszedłeś
Jojo Moyes, 25,94
110%. Poznaj prawdziwe oblicze sportu Agnieszka Gola-Rakowska
110%. Poznaj prawdziwe oblicze sportu
Agnieszka Gola-Rakowska, 31,43
Dotyk Julii Mafi Tahereh
Dotyk Julii
Mafi Tahereh, 22,69
Ekskluzywny żebrak, czyli ks. Jan Kaczkowski o tym, co najważniejsze ks. Jan Kaczkowski
Ekskluzywny żebrak, czyli ks. Jan Kaczkowski o tym, co najważniejsze
ks. Jan Kaczkowski, 7,80
Harda Elżbieta Cherezińska
Harda
Elżbieta Cherezińska, 25,94
Beduinki na Instagramie. Moje życie w Emiratach Aleksandra Chrobak
Beduinki na Instagramie. Moje życie w Emiratach
Aleksandra Chrobak, 23,99
Thomas Morgenstern. Moja walka o każdy metr Thomas Morgenstern
Thomas Morgenstern. Moja walka o każdy metr
Thomas Morgenstern, 22,69
Harry Potter i Przeklęte Dziecko. Część pierwsza i druga J.K. Rowling, Jack Thorne, John Tiffany
Harry Potter i Przeklęte Dziecko. Część pierwsza i druga
J.K. Rowling, Jack Thorne, John Tiffany, 17,99
Zanim się pojawiłeś Jojo Moyes
Zanim się pojawiłeś
Jojo Moyes, 24,43
Marek Cieślak. Pół wieku na czarno Marek Cieślak, Wojciech Koerber
Marek Cieślak. Pół wieku na czarno
Marek Cieślak, Wojciech Koerber, 25,94
Arkadiusz Gołaś. Przerwana podróż Piotr Bąk
Arkadiusz Gołaś. Przerwana podróż
Piotr Bąk, 25,94
Love, Rosie Cecelia Ahern
Love, Rosie
Cecelia Ahern, 26,00
Wyszukiwarka
Wpisz tytuł, autora lub wydawcę
tylko w dostępnych
tylko z wyprzedaży
Cała oferta Wydawnictwa Publicat 40% taniej!
Ostatnio oglądane
KGiba. W punkt. Autobiografia
KUcho Igielne
Ksexedpl. Rozmowy Anji Rubik ...
KCukiernia Pod Amorem. Część ...
KWodecki. Tak mi wyszło
KChłopcy z Placu Broni
KNie odpuszczaj
Pokaż ofertę tytułów z wyprzedaży
Awangarda - 531
Blues - 451
Country - 162
Dubstep - 268
Etniczna - 167
Filmowa - 569
Hardcore - 158
Hip-hop - 1148
Jazz - 2177
Kabaret - 39
Klasyczna - 3232
Pakiety - 73
Pop - 8586
Pozostałe - 1272
Punk - 419
Religijna - 201
Retro - 28
Rock - 5461
Soul - 74
Swing - 6
Gry - 129
Sprawdź szczegółowe koszty dostawy...
Bonito.pl Instagram
PayU
Sprawdź szczegółowe koszty dostawy...
© 2006-2018 Bonito.pl – Radość z czytania Polityka prywatności i plików cookies Obowiązek informacyjny o przetwarzaniu danych osobowych
Jesteśmy tanią księgarnią internetową. Oferujemy tanie książki i komiksy, muzykę na płytach CD, filmy DVD i Blu-ray, zabawki dla dzieci, puzzle i gry planszowe. Koniecznie sprawdź nasze Bestsellery!