Księgarnia internetowa Bonito.pl - Radość z czytania
Książka Romans po brytyjsku
Penelope Ward, Vi Keeland
Skorzystaj z rabatów do 50% na wybraną ofertę wydawnictwa Wielka Litera!

Romans po brytyjsku

Nasza cena:
29,93 zł (zawiera rabat 25 %)
Romans po brytyjsku - Dodaj do koszyka
Cena rynkowa: 39,90 zł (oszczędzasz 9,97 zł)
Autor: 

Penelope Ward, Vi Keeland

Wydawnictwo: Editio
Rok wydania:2019
Oprawa:miękka
Liczba stron:288
Format:14.0 x 20.8 cm
Numer ISBN:9788328347533
Kod paskowy (EAN):9788328347533
Waga:314 g
Dostępność: pozycja dostępna (94 egz.)
Wysyłka
PocztaPoczta Polska od 7,99 zł
wysyłka już jutro (2 egz. w magazynie)
RuchOdbiór w kiosku RUCHu 7,99 zł
wysyłka już jutro (2 egz. w magazynie)
KurierKurier 11,99 zł
wysyłka już jutro (2 egz. w magazynie)
PaczkomatyPaczkomaty 10,99 zł
wysyłka już jutro (2 egz. w magazynie)
Bezpłatny odbiór osobisty w punkcie:
Bielsko-Biała
ul. 11 Listopada 60 przy Placu Wolności
do odbioru w dniu 2020.08.11
Chorzów
ul. Jagiellońska 4 przecznica ul. Wolności
do odbioru w dniu 2020.08.11
Gdańsk
ul. Dmowskiego 12 obok stacji Gdańsk Wrzeszcz
do odbioru w dniu 2020.08.11
ul. Kartuska 149 dzielnica Siedlce
do odbioru w dniu 2020.08.11
Gdynia
ul. Świętojańska 14 przy skwerze Kościuszki
do odbioru w dniu 2020.08.11
Gliwice
ul. Zwycięstwa 32 250 m od DTŚ
do odbioru w dniu 2020.08.11
Katowice
al. Korfantego 51 blisko Spodka
do odbioru w dniu 2020.08.11
ul. Staromiejska 6 50 m od Rynku
do odbioru w dniu 2020.08.11
Kraków
al. Daszyńskiego 8 blisko Hali Targowej
do odbioru już jutro
ul. Batorego 15B przecznica od ul. Karmelickiej
do odbioru już jutro
ul. Dobrego Pasterza 122 Prądnik Czerwony
do odbioru już jutro
ul. Josepha Conrada 79 obok stacji BP
do odbioru już jutro
ul. Kalwaryjska 67 250 m od ronda Matecznego
do odbioru już jutro
ul. Kobierzyńska 93 osiedle Ruczaj-Zaborze
do odbioru już jutro
ul. M. Dąbrowskiej 17A 50 m od CH Czyżyny
do odbioru już jutro
ul. Pawia 34 naprzeciwko Galerii Krakowskiej
do odbioru już jutro
ul. Pilotów 2E 300 m od ronda Młyńskiego
do odbioru już jutro
ul. Wielicka 28 200 m od Cmentarza Podgórskiego
do odbioru już jutro
ul. Wysłouchów 3 Kurdwanów
do odbioru już jutro
Lublin
ul. Narutowicza 11 przy przystanku Plac Wolności 01
do odbioru w dniu 2020.08.11
Łódź
ul. Piotrkowska 193 200 m od Politechniki Łódzkiej
do odbioru w dniu 2020.08.11
ul. Pojezierska 1A skrzyżowanie z ul. Zgierską
do odbioru w dniu 2020.08.11
ul. Retkińska 119 osiedle Retkinia
do odbioru w dniu 2020.08.11
Poznań
ul. Święty Marcin 47 250 m od Zamku Cesarskiego
do odbioru w dniu 2020.08.11
Rzeszów
ul. Jana III Sobieskiego 2D/2 300 m od Galerii Rzeszów
do odbioru w dniu 2020.08.11
Warszawa
al. KEN 51 skrzyżowanie z ul. Płaskowickiej
do odbioru w dniu 2020.08.11
al. KEN 88 Ursynów - metro Stokłosy
do odbioru w dniu 2020.08.11
al. Niepodległości 54 przy stacji metro Wierzbno
do odbioru w dniu 2020.08.11
ul. Chmielna 4 50 metrów od ul. Nowy Świat
do odbioru w dniu 2020.08.11
ul. Czapelska 48 200 m od ronda Wiatraczna
do odbioru w dniu 2020.08.11
ul. Kondratowicza 37 blisko Szpitala Bródnowskiego
do odbioru w dniu 2020.08.11
ul. Pańska 96 300 m od ronda Daszyńskiego
do odbioru w dniu 2020.08.11
ul. Powstańców Śląskich 3 obok restauracji McDonald's
do odbioru w dniu 2020.08.11
ul. Stawki 8 450 m od CH Arkadia
do odbioru w dniu 2020.08.11
ul. Wspólna 27 przecznica Marszałkowskiej
do odbioru w dniu 2020.08.11
ul. Żeromskiego 1 przy stacji metra Słodowiec
do odbioru w dniu 2020.08.11
Wrocław
al. Armii Krajowej 12 Budynek Centrum AB
do odbioru w dniu 2020.08.11
ul. Jedności Narodowej 122 blisko Parku Słowiańskiego
do odbioru w dniu 2020.08.11
ul. ks. Piotra Skargi 22 200 m od Galerii Dominikańskiej
do odbioru w dniu 2020.08.11
ul. Plac Grunwaldzki 25 w budynku Grunwaldzki Center
do odbioru w dniu 2020.08.11
ul. Ruska 2 przy Placu Solnym
do odbioru w dniu 2020.08.11
Zamów przez telefon! (od poniedziałku do piątku):
Telefon12 210 09 02 (linia czynna w godzinach 8.00–20.00)

Romans po brytyjsku – opis wydawcy

Kiedy jesteś wdową po trzydziestce i samotnie wychowujesz ośmioletniego syna, musisz temu zadaniu podporządkować wszystkie plany, aspiracje i marzenia. Już podołanie codziennym obowiązkom staje się sporym wyzwaniem. Kolejny mężczyzna w życiu? Cóż... oni raczej nie są zainteresowani związkiem z kobietą z dzieckiem. Dlatego samotna matka nie powinna mieć większych nadziei na znalezienie odpowiedniego i odpowiedzialnego faceta, z którym stworzy szczęśliwą rodzinę, prawda?

Ta pogodna i pełna humoru opowieść szybko nabiera rozpędu. Opowiada o fascynacji, pożądaniu, ale i o odpowiedzialności za swoje decyzje i za uczucia innych osób.

FacebookTwitter
Romans po brytyjsku - Dodaj do schowka
Dodawanie do schowka jest możliwe tylko po zalogowaniu na swoje konto.
Data ukazania się w księgarni: 2019.05.22
Recenzja
Opinie czytelników o „Romans po brytyjsku”
Średnia ocena: 4,3 na bazie 9 ocen z 9 opiniiOcenaOcenaOcenaOcenaOcena
Autor: wolęKSIĄŻKI, data: 01.10.2019 08:58, ocena: 2,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Może być..

Ten duet wzbudza emocje.
Czasem dobre, czasem złe.
W tym przypadku złe i choć jestem fanką tego duetu, to niestety, ale coś poszło nie tak.
Pomysł był dobry, ta historia mogła być ciekawa, czytając opis myślałam sobie; ale to będzie fajne. I co ? Nie było, a wręcz wiało nudą. Książka miała swoje "momenty" i fajne, zabawne sytuacje, ale nic więcej. Bohaterka irytująca, bohater interesujący, ale sam całej historii nie udźwignie.
I nie wiem, może ja przesadzam i się czepiam, bo ta książka miała sprawić czytelnikowi przyjemność i być lekką i przyjemną, ale nie da się przy niej zrelaksować.. Gdzie się podziały historie takie, jak Drań z Manhattanu albo Milioner i bogini? Pełne pasji, z przytupem, z bohaterami zadziornymi i z temperamentem..
Nie wiem, może za dużo podobnych książek w ostatnim czasie, a może romans nie zaskakuje mnie już niczym (mam nadzieję, że chwilowo).
Czy polecam ?
Chyba nie... choć wiem, że i ta historia znajdzie swoich zwolenników.
Czytajcie!
Jeśli chcecie.
.
Autor: Wiktoria, data: 05.08.2019 12:57, ocena: 3,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Po brytyjsku

Z całą pewnością nikomu nie trzeba przedstawiać już duetu Keeland&Ward, więc nie będę się nawet na tym skupiała. Znając już trochę ich twórczość, wiem, na co je stać – pod względem fabularnym, humorystycznym i miałam już pewne oczekiwania co do „Romansu po brytyjsku”. Starałam się nie stawiać wysoko poprzeczki, bo jest to jednak takie bardziej guilty pleasure niż przeciętna obyczajówka, ale czy coś z tego wyszło?

Zacznijmy od tego, że Bridget – główna bohaterka – jest wdową od dwóch lat (wspomniane gdzieś na początku), ale później już (po pojawieniu się Simona) używa tylko określenia kilka lat i, biorąc pod uwagę jej nawracający smutek i żal po stracie męża, można wnioskować, że nie pogodziła się do końca ze stratą, co jest całkiem normalne, bo przechodzi żałobę. To, że na nowo łączy ją jakieś uczucie z kimś innym, też jest całkiem w porządku, ale po prostu to, jak szybko dzieje się to w tej historii, nie przekonało mnie zbytnio – w jednej chwili bohaterka ma wątpliwości, a chwilę później kompletnie ją opuściły. Jakoś bardzo mi to nie przeszkadzało, ale jednak rzuciło się w oczy – a dla tych najbardziej zagorzałych i drobiazgowych osób tak tylko rzucę, że słowo kilka według sjp oznacza „w sposób przybliżony liczbę większą niż 2 i mniejszą niż 10”. Ale wiecie co? Można machnąć na to ręką, jeśli lektura tylko Was wciągnie.

Inną kwestią jest już humor zawarty w książce. Wiadomo, że jednym się spodoba, innym nie – ja niestety należę bardziej do tej drugiej grupy, ponieważ uważam, że autorki pod tym względem naprawdę stać na więcej, o czym świadczy przykładowo „Słodki drań” z Pixie w tle. Na plus za to okazali się bohaterowie, dzięki którym nie miałam ochoty odkładać książki w kąt – na szczęście, bo gdyby nie to, „Romans po brytyjsku” pewnie by nie wywołał we mnie tyle uśmiechu.

Podsumowując, książka ta nie należy do najlepszych w dorobku Vi Keeland w duecie z Penelope Ward, ale jak na lekturę zapewniającą chwilę wytchnienia – jest całkiem w porządku. Znawcy twórczości autorek mogą nie być do końca usatysfakcjonowani, jednak nie jest to regułą.
Autor: Paula, data: 02.07.2019 19:57, ocena: 5,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Świetna historia!

Autorek myślę, że nie muszę Wam przedstawiać, bo ich książek jest ostatnio dość sporo, a na samym moim blogu pojawiły się recenzje większości tytułów tego duetu. Toteż jednocześnie nie jest tajemnicą, że wprost uwielbiam historie, które wychodzą spod pióra Vi i Penelope, więc „Romans po brytyjsku” chciałam przeczytać nie musząc nawet znać opisu fabuły.

Był pilot, był biznesmen, milioner, a tym razem przyszedł czas na... lekarza! I to nie byle jakiego! Bridget Valentine przytrafia się to nieszczęście (albo i szczęście?), że kiedy trafia na SOR z dość kłopotliwym przypadkiem, zajmuje się nią jeden z przystojniejszych lekarzy na oddziale. Ba, w całym szpitalu. Nawiasem mówiąc – co ja się uśmiałam na tym fragmencie! Rzadko się zdarza, żeby już pierwszy rozdział zrobił na mnie tak dobre wrażenie. W każdym razie, Bridget nie sądziła, że jeszcze kiedyś spotka przystojnego doktorka... ale jak można przewidzieć, los często bywa przewrotny...

Bridget mimo młodego wieku, tj. ma około 30 lat, jest już wdową, ale i matką wspaniałego syna. Ta dziewczyna, a może raczej – kobieta, została wykreowana na silną i niezależną postać, która dla własnego syna zrobiłaby wszystko, chce dla niego jak najlepiej. Bardzo szybko ją polubiłam, jej podejście do życia, jej siłę, to że się nie załamywała, ale żyła dalej – dla siebie, dla Brendana.
Simon Hogue to raczej postać, która nie wyróżnia się niczym szczególnym – młody, przystojny kawaler stroniący od stałych związków. Chyba typowo. Oryginalny jest natomiast jego zawód, w końcu lekarz nie występuje zbyt często w książkach. Nie stanowiło to jednak przeszkody, żeby nie poczuć do niego sympatii. Wręcz przeciwnie, w miarę czytania, kiedy dowiadujemy się o nim coraz więcej, zaczynamy spoglądać na niego z coraz to bardziej życzliwej strony. To mi się podobało, ponieważ autorki stworzyły Simonowi przeszłość, która ukształtowała go takim, jaki jest. A co najlepsze, nie od razu wiadomo, co takiego się stało, jakie wydarzenie miało miejsce. Oczywiście nie tylko Simon był tutaj postacią z historią, bo Bridget również, ale odniosłam wrażenie, jakby to na nim bardziej się autorki skupiły. Na temat przeszłości Bridget wiemy dużo mniej, jednocześnie też dowiadujemy się o niej w pewnym stopniu w zupełnie inny sposób, następuje zwrot akcji, który ujawnia rzeczy, o których, bym powiedziała, że sama Bridget nie miała pojęcia.

Akcja tej książki bez dwóch zdań wciąga od samego początku, od pierwszych słów wręcz i tak jest aż do końca. Jak wcześniej już wspomniałam, pierwszy rozdział naprawdę mnie zaskoczył (w tym pozytywnym aspekcie) i co najważniejsze – rozbawił. Nawet pomimo okoliczności, jakie tam występują. A przecież mało które książki potrafią zaciekawić już od pierwszych zdań, zwykle trochę trzeba przeczytać, żeby się wkręcić. Wracając do rozbawienia – tytuły duetu Vi i Penelope cechują się między innymi tym, że występuje w nich naprawdę wspaniały humor. I mogę śmiało stwierdzić, że i tutaj go nie brakuje! Mimo iż mam wrażenie, że nie było go aż tak dużo, jak w przypadku innych ich pozycji, to jednak był i cieszy mnie to, bo uwielbiam książki, przy których mogę się szczerze pośmiać.

Tak jak humor, tak pojawia się i inna charakterystyczna cecha, a mianowicie – autorki i tym razem poruszyły pewne ważne tematy, dzięki czemu „Romans po brytyjsku” to nie jest tylko romans jakich wiele, w którym mowa tylko i wyłącznie o miłości. Nie. Pojawiają się też ważniejsze wątki, tematy, jest i postać Brendana – cudownego chłopca, którego nie da się nie pokochać. To coś więcej, niż kolejna typowa książka z tego gatunku.

Raczej was nie zdziwię, jeśli powiem, że z całego serca tę pozycję polecam! Co jak co, ale Vi Keeland w parze z Penelope Ward tworzą wspaniałe historie, które chce się czytać, które wręcz czytają się same – dzięki wartkiej, ale zrównoważonej akcji, ciekawym bohaterom i interesującym tematom. Moim zdaniem naprawdę warto sięgnąć po „Romans po brytyjsku” lub też którąś z innych pozycji Vi i Penelope.
http://zabookowanyswiatpauli.blogspot.com/2019/07/romans-po-brytyjsku-vi-keeland-penelope.html
Autor: Katarzyna z Subiektywne Recenzje, data: 26.06.2019 12:35, ocena: 4,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Romans po brytyjsku

"Romans po brytyjsku" to kolejna odsłona twórczości mojego ulubionego duetu pisarskiego, choć tym razem nie aż tak spektakularna jakbym tego oczekiwała. Niemniej jednak bawi, uczy i sprawia wiele przyjemności.
Bridget to dorosła kobieta, która samotnie wychowuje syna, ciężko pracuje w szpitalu i stara się być dla dziecka całą rodziną. Splot ciekawych wydarzeń przywiódł ją na oddział szpitalny tym razem nie służbowo. Z wbitym w pośladek haczykiem wędkarskim trafia w ręce przystojnego lekarza Simona. Na tym ich historia się nie kończy, bo jak to w życiu bywa, przeznaczenie jest silniejsze niż nasze emocje i to czego sami chcemy. Autorki po raz kolejny udowadniają nam, że na miłość zawsze jest czas. Niezależnie od tego w jakiej sytuacji się aktualnie znajdujemy i czy rzeczywiście sami jej pragniemy. Sytuacja Bridget i Simona była skomplikowana już od samego początku. Potężne emocje, które oboje w sobie wywoływali nie miały prawa bytu, mimo to serce wygra z rozumem. Ona wdowa z dzieckiem i problemami, on młody, lekarz rezydent, który tymczasowo mieszka w Anglii. W jej oczach i daleko idących planach to związek bez perspektyw. Vi Keeland i Penelope Ward postarały się o to, abyśmy nie czuli znużenia, byli od początku do końca w ciągłym wirze emocji i zdarzeń, co powoduje, że strony ubywają w mgnieniu oka. Dotykają również ważnych, życiowych i bardzo prawdziwych tematów, splatają całkowicie różnych sobie bohaterów i pokazują nam, że jeśli tylko otworzymy się na miłość, z całą pewnością ona nas znajdzie. Nie brakuje w niej, znanego mi już z innych powieści, poczucia humoru, które rozbawi Was do łez. Niesamowite jest to, że wszystkie ich książki sprawiają mi taką radość, a pikantne momenty dodatkowo wzbogacają i uwiarygodniają całe tło tej powieści. Myślę, że ten tytuł Wam również przypadnie do gustu, pełne miłości, niepewności losy dwóch osób, które pomimo że pochodzą z dwóch innych światów znajdują wspólny język i potrafią stworzyć cudowny związek. Kolejna odsłona twórczości moich dwóch ulubionych autorek zdała egzamin. Ich powieści są cudowne, nawet kiedy czujemy lekkie niedopracowanie lub coś zgrzyta, potrafią wyładować napięcie w taki sposób, że szybko się o tym zapomina. Piszę o tym już któryś raz z kolei, ale muszę to powtórzyć. Książki Vi Keeland i Penelope Ward czytam w ciemno, nie muszę znać opisu by wiedzieć, że lektura wciągnie mnie do ostatniej strony. Ich książki to nie tylko zwyczajny romans, ale starają się pogłębić i naszą relację z bohaterami jednocześnie dbając o to, aby tło powieści było realistyczne oraz aby fabuła dotykała ważnych tematów i miała istotne przesłanie dla czytelnika, a nie tylko puste wersy o miłości.
Jeśli macie ochotę na poruszającą serce historię, która skrywa w sobie wiele rzeczy, to "Romans po brytyjsku" będzie tytułem idealnym. To lektura idealna na wieczorny, letni czas.
Autor: Weronika, data: 23.06.2019 13:05, ocena: 5,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Romans po brytyjsku

Poczucie humoru gwarantuje dobrą zabawę i pozytywne emocje, bo szczery uśmiech jest wyznacznikiem optymizmu, radości i szczęścia. Pięknie pisana proza odnosząca się bezpośrednio do najlepszych i najgłębszych z uczuć.
Autor: Mariola, data: 20.06.2019 22:01, ocena: 5,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Bardzo dobra

Każde powiedzonko z tej książki związane jest pośrednio z łóżkiem, najczęściej domniemanie. Ten romans porywa, para jest apetyczna, mężczyzna opiekuńczy nie tylko z racji zawodu lekarza. Polecam każdej kobiecie - po rozwodzie, wdowie, samotnej z innego powodu, bo doda wam animuszu.
Autor: Emczytelnik, data: 20.06.2019 10:39, ocena: 5,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Polecam!

"Romans po brytyjsku" to lekka książka, która jedyne co ma wspólnego z Wielką Brytanią to, to, że główny bohater jest stamtąd. Akcja dzieje się w Ameryce a całości dopina szpitalny romans. Książka zaczyna się w takim momencie, że spokojnie możecie się pośmiać, a jedna sytuacja nagle zmienia całe życie bohaterki. Tutaj mamy kilka nowości jeśli chodzi o kreacje bohaterów więc często byłam pozytywnie zaskoczona. Dziewczynom nadal żart trzymał się bardzo dobrze, fabuła była nieźle wykreowana, może nie jakoś górnolotnie, ale przeczytać z uśmiechem na ustach jak najbardziej się dało. Moim zdaniem dostałam to czego oczekiwałam od Autorek, lekkiej, przyjemniej i zabawnej historii w 100% stylu Vi oraz Penelope i to sie spełniło bardzo dokładnie przez co jestem po prostu bardzo zadowolona!

Brighet i Simon to para bohaterów fajnie wykreowana, która może nie zmieniła mojego myślenia na świat, ale dała mi mase frajdy z ich przygodami. Raczej nie będą zapadający w pamięć, ale byli po prostu dobrzy abym nie miała się do czegoś bardziej przyczepić.
.
Polecam wam! Autorki dalej dobrze sobie radzą z napisaniem dobrej i przyjemnej książki. Akurat dzisiaj weszła do księgarni - więc lećcie i kupujcie!
Autor: Snieznooka, data: 15.06.2019 09:02, ocena: 5,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

przez-zamrożone-okulary.blogspot.com

Bardzo lubię duet Penelope Ward i Vi Keeland, co niejednokrotnie tutaj podkreślałam, panie radzą sobie świetnie pisząc osobno, jak i wspólnie. Czego oczekuję, kiedy sięgam po książkę ich autorstwa? Ciekawych postaci, trochę głębi, czegoś pikantnego, co wywoła uśmiech na twarzy. Historii, o których wspomnę z zadowoleniem polecając znajomym: „czytaj”! Czy tym razem się to udało, a może wyjątkowo czegoś zabrakło? Czy „ Romans po brytyjsku” będzie tym, co mnie zadowoli?
Bohaterką „Romansu po brytyjsku” jest trzydziestotrzyletnia Bridget Valentine, wdowa i samotna matka, dla której ostatnie dwa lata z pewnością nie należały do najłatwiejszych. Straciła męża kilka lat temu w wypadku samochodowym, wychowuje sześcioletniego syna Brendana, który jest jej całym światem, samotnie z jej skromnej pensji pielęgniarki. Podporządkowała swoje życie synowi i pracy, zdawało się, że zastępowali jej tlen niezbędny do funkcjonowania. Kobiecie samej nie jest łatwo, najważniejszy stał się dla niej syn, pod niego zmieniła całe swoje życie. Wszystkie plany i marzenia musiały się przekształcić, bądź też przestać istnieć. Musiała sprostać roli zarówno matki, jak i ojca pozostając sobą, próbując nie zwariować i nie zatopić się w smutku. Nie szuka mężczyzny, ponieważ bardzo dobrze zdaje sobie sprawę ze swojego obciążenia oraz ze sposobu myślenia panów. Niewielu nie ma nic przeciwko spotykaniu się z kobietą, która ma dziecko z innym mężczyzną, jednak takie przypadki się zdarzają o czym Bridgiet zapomniała. Podczas wędkarskiego wypadu z synkiem ma niewielki, dość krępujący wypadek. Haczyk wbił się jej w pośladek i musiała udać się do szpitala, myśl nie tylko zaprzątało jej ośmieszenie, ale niezbyt ładna bielizna, jaką na sobie tego dnia miała. Odprawiała modły, aby lekarz, który się pojawi nie był młody, chciała zaoszczędzić sobie zażenowania, jednak…
Simon Hogue seksowny dwudziestodziewięcioletni Brytyjczyk odbywający praktykę w szpitalu w Memorial zajął się tym ciekawym przypadkiem. Mężczyzna nie ma zamiaru się z nikim wiązać, nie jest zainteresowany braniem sobie balastu na swoje barki, nigdy nie chodzi z dziewczyną na drugą randkę. Uważa, że to zbyt wiele komplikuje, jednak nie mógł powiedzieć, że Bridget mu się nie podoba.
Los lub też przeznaczenie nie pozostawia tej znajomości samej sobie, ponownie splata losy bohaterów, kiedy kobieta zmuszona jest poszukać współlokatora, aby poradzić sobie ze wszystkimi zaległościami i rachunkami. Będzie się działo i będzie bardzo ciekawie. Simon okazuje się wspaniałym przyjacielem, słuchaczem, powiernikiem, facetem słodkim, przy którym spędzisz wieczór relaksując się, mimo tego, że ta zdradziecka chemia daje o sobie znać. Zarówno Houge jak i Valentine doskonale zdają sobie sprawę z tego, że nie są dla siebie odpowiednimi partnerami. Mężczyzna ma reputacje i tryb życia playboya, a jej potrzebna jest stabilizacja, tak jak jej synkowi. Nie chce się angażować jest szczęśliwy w swojej beztrosce i bez przywiązania, związek i dzieci nie są w jego umyśle w przyszłości, a Bridget wciąż czuje, że jest dla niej za wcześnie, mimo że minęły dwa lata, aby zaangażować się w kontakt z kimś po odejściu męża.
Umysł jedno, a serce i ciało proszą o coś zupełnie innego, tylko, czy uda im się o tym pamiętać? Simon złapał wspaniały kontakt z Brendanem, ochoczo spędza z nim czas, jest, kiedy tylko może i kiedy tylko chłopak go potrzebuje. Stał się jego „wujkiem”, sielanka jednak nie może i nie będzie trwałą zbyt długo. Wyjazd mężczyzny ze Stanów, nadgorliwa teściowa, własne bolączki, a także przeszłość męża zaczynają zakłócać spokój Bridgiet. Kobieta coraz bardziej przywiązuje się do Simona i to ją przeraża, ponieważ wie, że gdyby miała poddać się temu to Hogue jest mężczyzną, który mógłby złamać jej serce bardziej niż ktokolwiek inny. Simon jest pochłonięty uczuciami do Bridget i tym, jak mocno przywiązał się do jej syna. Czy sobie z tym poradzą? Czy takim romans ma szansę rozkwitnąć? Czy Simon zda sobie sprawę ze swoich uczuć zanim będzie za późno?
W „Romansie po brytyjsku” bohaterowie muszą radzić sobie z bolesną przeszłością i stawić czoła temu, co ich dzieli, a mianowicie kontynent, wiek, strach, różne cele i perspektywy. Historia ta nie należy do łatwych, ale jest niezwykle wzruszająca i ciepła. To przyprawiony sprośnymi listami, słodki i zabawny romans o dwóch samotnych duszach z tragiczną przeszłością, które mają drugą szansę na szczęście.
Autorki po raz kolejny wykonały fantastyczną robotę polegającą na łączeniu swoich stylów pisania w całość, nie byłam w stanie określić, gdzie kończyła pisać jedna z nich, a gdzie zaczynała pisać druga. To kocham w ich twórczości, pracują jak trybiki w dobrze naoliwionej maszynie.
Uwielbiałam postać Simona, bardzo było mi przykro, kiedy widziałam jak się zadręczał targany tragedią z przeszłości, kiedy tak naprawdę nie było w niej jego winy. Jest prawdziwym dobrym mężczyzną, który potrafi być życzliwy i kochać. Jedyne, co go blokowało to strach przed zranieniem siebie i tej drugiej osoby.
„Romans po brytyjsku” to mieszanina wielu ciekawych motywów, przechodzenia żałoby, myślenia o tym, kiedy będzie ten „odpowiedni czas” na to aby zacząć żyć na nowo, brania odpowiedzialności za drugiego człowieka, kierowania się rozumiem i przyjaźni. To pełna wzruszeń i dobrego humoru książka, którą serdecznie polecam.
Autor: werka777, data: 11.06.2019 10:40, ocena: 5,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Romans po brytyjsku

ONA JEST OD NIEGO STARSZA
Bohaterowie tej powieści jak za każdym razem w przypadku książek autorki okazali się duetem potrafiącym wskrzesić uśmiech na twarzy czytelnika, ale i zbudować emocje wystarczające do tego, by powiedzieć, że książka zaangażowała, choć nie rozerwała na strzępy serca. Zrównoważona dawka wrażeń po to, by bawić i cieszyć, ale nie zaśmiecać pamięci przez długi czas powodując wielkiego czytelniczego kaca. Bridget to kobieta wychowująca samotnie syna. Na pewno nie myśli o szalonych romansach, wręcz pozostaje zachowawcza, zdystansowana w budowaniu świeżych i poważniejszych relacji. Simon to mężczyzna, który wie czego chce. Wyluzowany lekarz, który na pewno nie myśli wyłącznie o jednym. Chcąc zyskać serce Bridget najpierw udowadnia jej, że jest w stanie zyskać sympatię jej syna. Jak prawdziwy, odpowiedzialny i myślący przyszłościowo facet. W tym wszystkim i on i ona pozostają zabawni, rześcy, na pewno nie mdli.

LEKKI ROMANS
Akcja powieści skupia się na wątku miłosnym, w skład którego wchodzą ludzie mający poważne zobowiązania i trzeźwo patrzący w przyszłość. Fabuła zachowuje jednak lekkość, a wszystko za sprawą poprawiających humor dialogów, które zaszczycają czytelnika już od samego początku. Wszak od haczyka w pupie i majtek się zaczyna. Historia jest namiętna, ale wszystko w graniach rozsądku, z etapowym posuwaniem się na przód. „Romans po brytyjsku” nie jest więc typowym erotykiem, jest za to ciekawym romansem dla dorosłych, z pobocznymi wątkami i elementami zaskoczenia, które może nie czynią całej książki nieprzewidywalną, ale nadają jej nieprzewidywalnych momentów.

WĄTKI POBOCZNE
Pojawia się motyw tajemnicy mężczyzny, któremu Bridget ufała. Jest kwestia rodziców, którzy chcieliby dyktować swojemu dorosłemu dziecku jak ma żyć. Są zazdrości, nieprzytłaczające postaci drugoplanowe, relacja dziecka z partnerem matki i praca lekarza. Przecież od niej wszystko się zaczyna.

DLA KOGO?
Pozytywny romans, na pewno na letni wieczór u boku lampki wina. Dla kobiet, które szukają lekkiej lektury z nieirytującymi postaciami udowadniającymi, że nie ma czegoś takiego jak sytuacja bez wyjścia i zawsze może być lepiej. Niezależnie od życiowej sytuacji. Historia na podobnym poziomie co poprzednie powieści duetu, niewyróżniająca się jakoś szczególnie, ale dobra na raz. Ja otrzymałam dokładnie to, czego oczekiwałam. Dobrą zabawę.

https://ktoczytaksiazki-zyjepodwojnie.blogspot.com/2019/06/romans-po-brytyjsku-vi-keeland-penelope.html
Klienci, którzy kupili Romans po brytyjsku, wybrali również:
Życiowi bohaterowie. Tom 2. Płonąca namiętność K. Bromberg
Życiowi bohaterowie. Tom 2. Płonąca namiętność
K. Bromberg, 29,93
Zbuntowane serce Penelope Ward, Vi Keeland
Zbuntowane serce
Penelope Ward, Vi Keeland, 27,75
Coraz większy mrok Colleen Hoover
Coraz większy mrok
Colleen Hoover, 30,72
Mister E. L. James
Mister
E. L. James, 27,93
Gentleman numer dziewięć Penelope Ward
Gentleman numer dziewięć
Penelope Ward, 27,75
Wymarzony mężczyzna Kristen Ashley
Wymarzony mężczyzna
Kristen Ashley, 31,43
Daddy Cool Penelope Ward
Daddy Cool
Penelope Ward, 27,75
Lato wśród wydm Agnieszka Krawczyk
Lato wśród wydm
Agnieszka Krawczyk, 29,53
Słodki drań Penelope Ward, Vi Keeland
Słodki drań
Penelope Ward, Vi Keeland, 29,93
Nóż Jo Nesbo
Nóż
Jo Nesbo, 31,75
Powiedz, że mnie chcesz Corinne Michaels
Powiedz, że mnie chcesz
Corinne Michaels, 27,93
Więcej niż pocałunek Helen Hoang
Więcej niż pocałunek
Helen Hoang, 27,93
Kuszenie Gracie Santa Montefiore
Kuszenie Gracie
Santa Montefiore, 31,52
Ring Girl K.N. Haner
Ring Girl
K.N. Haner, 27,93
Wyśniłam cię, córeczko Diane Chamberlain
Wyśniłam cię, córeczko
Diane Chamberlain, 27,99
Kiedyś po ciebie wrócę Agata Czykierda-Grabowska
Kiedyś po ciebie wrócę
Agata Czykierda-Grabowska, 30,72
Wyszukiwarka
Wpisz tytuł, autora lub wydawcę
tylko w dostępnych
tylko z wyprzedaży
Najlepsza sensacja teraz taniej o 40%!
Ostatnio oglądane
KRomans po brytyjsku
KOblicza geografii 2. Podręcz...
KPoznać przeszłość 2. Podręcz...
KW centrum uwagi. Podręcznik ...
KKwestia ceny
KKrok w przedsiębiorczość. Po...
KJadłonomia po polsku
Pokaż ofertę tytułów z wyprzedaży
Pokaż ofertę tytułów z wyprzedaży
Gry - 54
© 2006-2020 Bonito.pl – Radość z czytania Polityka prywatności i plików cookies Obowiązek informacyjny o przetwarzaniu danych osobowych
Jesteśmy tanią księgarnią internetową. Oferujemy tanie książki i komiksy, muzykę na płytach CD, filmy DVD i Blu-ray, zabawki dla dzieci, puzzle i gry planszowe. Koniecznie sprawdź nasze Bestsellery!