Bonito - Bo liczą się dobre chwile
Bonito - Bo liczą się dobre chwile
Google PlayHuawei AppGallery
Aplikację zainstalowało już 142 888 osób!
Pobierz aplikację Bonito!
Google PlayHuawei AppGallery
Aplikację zainstalowało już 142 888 osób!
Black Weekend + cyber week
Księgarnia » Książki » Literatura piękna » Powieść » Obyczajowa » Okruchy gorzkiej czekolady. Morze ciemności
Facebook Twitter

Okruchy gorzkiej czekolady. Morze ciemności

Miniaturka
Nasza cena:
28,73 zł (zawiera rabat 28 %)
Cena rynkowa: 39,90 zł (oszczędzasz 11,17 zł)
Autor: Elżbieta Sidorowicz
Wydawnictwo: Zysk i S-ka
Rok wydania:2019
Oprawa:miękka
Liczba stron:512
Format:14.5 x 21.0 cm
Numer ISBN:9788381167192
Kod paskowy (EAN):9788381167192
Waga:494 g
Dostępność: tak (37 egz.)
Wysyłka (za darmo już od 199 zł)
PocztaPoczta Polska 8,99 zł
wysyłka w dniu 2021.11.30
OrlenORLEN Paczka 8,99 zł
wysyłka w dniu 2021.11.30
KurierKurier 10,99 zł
wysyłka w dniu 2021.11.30
PaczkomatyPaczkomaty 10,99 zł
wysyłka w dniu 2021.11.30
Bezpłatny odbiór osobisty w punkcie:
Bielsko-Biała
ul. 11 Listopada 60 przy Placu Wolności
odbiór w dniu 2021.12.01
Chorzów
ul. Jagiellońska 4 przecznica ul. Wolności
odbiór w dniu 2021.12.01
Czeladź
ul. Będzińska 80 wyspa w centrum handlowym M1
odbiór w dniu 2021.12.01
Gdańsk
ul. Dmowskiego 12 obok stacji Gdańsk Wrzeszcz
odbiór w dniu 2021.12.01
ul. Kartuska 149 dzielnica Siedlce
odbiór w dniu 2021.12.01
Gdynia
ul. Świętojańska 14 przy skwerze Kościuszki
odbiór w dniu 2021.12.01
Gliwice
ul. Zwycięstwa 32 250 m od DTŚ
odbiór w dniu 2021.12.01
Katowice
al. Korfantego 51 blisko Spodka
odbiór w dniu 2021.12.01
ul. Staromiejska 6 50 m od Rynku
odbiór w dniu 2021.12.01
Kraków
al. Daszyńskiego 8 blisko Hali Targowej
odbiór w dniu 2021.11.30
al. Pokoju 67 wyspa w centrum handlowym M1
odbiór w dniu 2021.11.30
ul. Batorego 15B przecznica od ul. Karmelickiej
odbiór w dniu 2021.11.30
ul. Dobrego Pasterza 122 Prądnik Czerwony
odbiór w dniu 2021.11.30
ul. Josepha Conrada 79 obok stacji BP
odbiór w dniu 2021.11.30
ul. Kalwaryjska 67 250 m od ronda Matecznego
odbiór w dniu 2021.11.30
ul. Kluczborska 17 przy pętli "Krowodrza Górka"
odbiór w dniu 2021.11.30
ul. Kobierzyńska 93 osiedle Ruczaj-Zaborze
odbiór w dniu 2021.11.30
ul. M. Dąbrowskiej 17A 50 m od CH Czyżyny
odbiór w dniu 2021.11.30
ul. Pawia 34 naprzeciwko Galerii Krakowskiej
odbiór w dniu 2021.11.30
ul. Pilotów 2E 300 m od ronda Młyńskiego
odbiór w dniu 2021.11.30
ul. Świętokrzyska 5 skrzyżowanie z Wrocławską
odbiór w dniu 2021.11.30
ul. Wielicka 28 200 m od Cmentarza Podgórskiego
odbiór w dniu 2021.11.30
ul. Wysłouchów 3 Kurdwanów
odbiór w dniu 2021.11.30
ul. Zakopiańska 62 Park Handlowy Zakopianka
odbiór w dniu 2021.11.30
Lublin
ul. Narutowicza 11 przy przystanku Plac Wolności 01
odbiór w dniu 2021.12.01
Łódź
ul. Piotrkowska 193 200 m od Politechniki Łódzkiej
odbiór w dniu 2021.12.01
ul. Pojezierska 1A skrzyżowanie z ul. Zgierską
odbiór w dniu 2021.12.01
ul. Strażacka 5 w parku handlowym
odbiór w dniu 2021.12.01
Poznań
ul. Święty Marcin 47 250 m od Zamku Cesarskiego
odbiór w dniu 2021.12.01
Rzeszów
ul. Jana III Sobieskiego 2D/2 300 m od Galerii Rzeszów
odbiór w dniu 2021.12.01
Warszawa
al. KEN 51 skrzyżowanie z ul. Płaskowickiej
odbiór w dniu 2021.12.01
al. KEN 88 Ursynów - metro Stokłosy
odbiór w dniu 2021.12.01
al. Niepodległości 54 przy stacji metro Wierzbno
odbiór w dniu 2021.12.01
Marki, ul. Piłsudskiego 1 wyspa handlowa w M1 Marki
odbiór w dniu 2021.12.01
ul. Chmielna 4 50 metrów od ul. Nowy Świat
odbiór w dniu 2021.12.01
ul. Czapelska 48 200 m od ronda Wiatraczna
odbiór w dniu 2021.12.01
ul. gen. Felicjana Sławoja Składowskiego 4 wyspa w Centrum Skorosze
odbiór w dniu 2021.12.01
ul. Kondratowicza 37 blisko Szpitala Bródnowskiego
odbiór w dniu 2021.12.01
ul. Łopuszańska 22 wyspa w Centrum Łopuszańska
odbiór w dniu 2021.12.01
ul. Pańska 96 300 m od ronda Daszyńskiego
odbiór w dniu 2021.12.01
ul. Powstańców Śląskich 3 obok restauracji McDonald's
odbiór w dniu 2021.12.01
ul. Stawki 8 450 m od CH Arkadia
odbiór w dniu 2021.12.01
ul. Światowida 17 wyspa w Galerii Północnej
odbiór w dniu 2021.12.01
ul. Wspólna 27 przecznica Marszałkowskiej
odbiór w dniu 2021.12.01
ul. Żeromskiego 1 przy stacji metra Słodowiec
odbiór w dniu 2021.12.01
Wrocław
al. Armii Krajowej 12 Budynek Centrum AB
odbiór w dniu 2021.12.01
ul. Jedności Narodowej 122 blisko Parku Słowiańskiego
odbiór w dniu 2021.12.01
ul. ks. Piotra Skargi 22 200 m od Galerii Dominikańskiej
odbiór w dniu 2021.12.01
ul. Plac Grunwaldzki 25 w budynku Grunwaldzki Center
odbiór w dniu 2021.12.01
ul. Ruska 2 przy Placu Solnym
odbiór w dniu 2021.12.01
Zabrze
ul. Plutonowego Ryszarda Szkubacza 1 wyspa w centrum handlowym M1
odbiór w dniu 2021.12.01

Okruchy gorzkiej czekolady. Morze ciemności – opis wydawcy

Życie nie jest słodką pralinką. Życie to czasem gorzka czekolada. Skąd wiadomo, która nam się przytrafi?

Rodzice nastoletniej Ani decydują się kupić stary, zrujnowany dworek na peryferiach miasta. Gdy rozpoczynają remont i modernizację domu, wszystko zdaje się iść ku dobremu. Jednak nic nie jest w stanie zatrzymać biegu wydarzeń… Ania, uzdolniona uczennica liceum plastycznego, zostaje zupełnie sama w wielkim, pustym, nienadającym się do życia domu. Bez wody, gazu, telefonu. I bez kogokolwiek bliskiego. Świat malarstwa, muzyki, poezji, wszystko, co było dla niej ważne, przestaje istnieć. Jak pogodzić się ze stratą? Jak żyć?

Okruchy gorzkiej czekolady. Morze ciemności to słodko-gorzka opowieść o utraconym raju i o mozolnym odbudowywaniu go z drobin piasku. O dumie, godności, przyjaźni. O samotności. I o miłości, potężnej jak śmierć.

Opinie czytelników o „Okruchy gorzkiej czekolady. Morze ciemności”
Średnia ocena: 5,0 na bazie 5 ocen z 5 opiniiOcenaOcenaOcenaOcenaOcena
Autor:
Data: 15.07.2020 20:08
Ocena: 5,0 OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

oxu-czytanie.blogspot.com

Minęła już dłuższa chwila od czasu, gdy odłożyłam "Morze ciemności" na należne jej miejsce na półce z książkami przeczytanymi. Mimo to wciąż potrafię sobie przypomnieć, co czułam w trakcie jej lektury! To zdecydowanie książka, która zostanie ze mną przez naprawdę długi czas i będzie tkwić w mojej głowie. Nigdy tego nie robię, ale proszę – dajcie się przekonać do tej lektury!

Jak można wywnioskować z samego opisu, główna bohaterka zostaje przez życie postawiona w bardzo trudnej sytuacji i, tak na dobrą sprawę, nikt nie wie, jak sobie z tym poradzi. Czytelnik również nie ma pojęcia, ponieważ dzieje się tak dużo! Nie mam tutaj na myśli akcji tylko pod względem fabularnym, ale sferę emocjonalną, dotyczącą psychiki młodej dziewczyny. Poświęcono wiele miejsca na oddanie stanu psychicznego oraz emocjonalnego bohaterów, co zwykle może przytłaczać, ale w wydaniu autorki, Elżbiety Sidorowicz? Mogłabym czytać i czytać nawet tylko to, co działo się w czyjejś głowie, byleby zostało napisane przez nią. Mówię całkiem poważnie!

Chociaż trzeba przyznać, iż samotność, która doskwiera Ani, przydarza się nie tylko jej. Mam tutaj na myśli to, że w przypadku tej młodej dziewczyny występowanie tego poczucia osamotnienia wcale nie dziwi, jest nawet łatwe do zauważenia, ale zwróćmy uwagę, jak często dotyczy też ono nas. Nierzadko otaczają nas bliscy, znajomi, których jej zabrakło, jednak mimo wszystko nie możemy uwolnić się od tego uczucia. Chciałam tylko zwrócić Waszą uwagę na to, że w prawdziwym życiu nie musimy szukać usprawiedliwienia dla samotności – może nas ona dopaść nawet wtedy, kiedy będziemy otoczeni wieloma kochającymi ludźmi.

Warto podkreślić, że autorka zaczęła pisać tę powieść ponad dwadzieścia lat temu i dopiero w ostatnich latach do niej powróciła. Szczególnym elementem tej historii zdaje się być czas – przed którym czytelnik jest ostrzegany już na samym początku:

"Jest czas śmierci, czas życia i czas miłości. Jest czas siania i czas zbierania tego, co zasiane. Czas pisania i czas czytania tego, co napisane. Jest czas prawdziwy i czas opowieści, a oba przenikają się nawzajem. Nie sprawdzaj czasów, nie szukaj czasów, podążaj za nimi. Czas jest ponad nami wszystkimi i ponad tą historią. Nie zawsze się zgadza i nie wiń go za to. Czas jest w nas. W Tobie i we mnie. Podaruj sobie ten czas". (s. 6)

Pomiędzy ciężkim życiem bohaterki w żałobie w mieście a jeszcze trudniejszym – bo w osamotnieniu – na wsi: bez prądu, bieżącej wody i gazu dostrzegalna jest różnica percepcyjna ze strony odbiorcy. W pierwszym przypadku ma się wrażenie, że Ania żyje w świecie bliższym dzisiejszemu czytelnikowi, w drugim zaś nie da się pominąć pewnych braków w postaci dostępu do mediów czy łączności. Wszystko to zaburza w pewien sposób czasoprzestrzeń obecną w historii, jednak – jak radziła autorka – czas nie zawsze się przecież zgadza. Nie warto więc doszukiwać się niekonsekwencji – może to czas, by je zaakceptować.

Nie jestem w stanie przybliżyć Wam całkowicie tego, jak piękną historią jest Morze ciemności bez zdradzania znaczących fabularnie informacji. Powstrzymam się więc, ale zostawię za to poniżej parę cytatów, które może przekonają Was do sięgnięcia po zaledwie początek trylogii. Premiera drugiego tomu – "Serce na wietrze" – będzie miała miejsce 21 lipca!

"Bunt jest rzeczą ważną w życiu. Znamionuje samodzielne myślenie, niezgodę na to, co uważamy za złe, pozwala zachować poczucie godności. Ale nie wszystko możemy ocenić rozumem. I wtedy zaufajmy Bogu. Jego mądrości i dobroci. Być może Jego zamysł przekracza nasze rozumowanie. Ale nigdy nie powinniśmy wątpić w Jego dobroć. W Jego miłosierdzie. I w Jego miłość. [...] Nie wątp w Boga. On na ciebie poczeka". (str. 80)

"Czuję, jak to serce przemieszcza się we mnie to tu, to tam, jakieś takie obrzmiałe, obolałe, bolesne. Nie mam wyjścia. Muszę uspokoić to serce. Do tej pory, nawet do tej, żyłam sobie w kokonie. Teraz to serce wystawione jest na uderzenia świata, który nie myśli się ze mną cackać, a ja muszę to przyjąć pokornie. Nikt nie mówił, że będzie łatwo". (str. 91)

"Przecież ciało jest tylko naczyniem dającym kształt duszy, tak jak szklanka nadaje kształt wodzie do niej nalanej, ale sama nie jest wodą. Ciało nie jest istotą człowieka, jest tymczasowym siedliskiem duszy. Jest jak ubranie, może wygodne, może ładne i modne, ale zewnętrzne. Prawdziwa ja, dusza, jest niezniszczalna, niepodlegająca czasowi. Jest wieczna". (str. 167)

"Wątpimy w swoje zdolności, w swoje siły, w to, że poradzimy sobie, wątpimy w to, że mamy jakiś urok, który pozwoliłby ludziom zbliżyć się do nas, wątpimy, że jesteśmy mądrzy, i na koniec wątpimy, że to wszystko ma sens. Gdyby każdy chciał się z tego powodu zabijać, to naprawdę niewielu ludzi by zostało". (str. 177)
Autor:
Data: 15.05.2020 13:50
Ocena: 5,0 OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

oksiazkachinietylko.pl

Jest to kolejna powieść, która czekała cierpliwie na mojej półce, na swoją kolej. Niedawno miałam ochotę właśnie na książkę, która będzie dla mnie idealnym przerywnikiem między kolejnymi powieściami fantastycznymi. Jednak, gdy zaczęłam ją czytać, nie potrafiłam wgryźć się w tę historię i na trochę ją musiałam znów odłożyć. Na szczęście, kilka dni temu ją skończyłam i mogę śmiało Wam o niej opowiedzieć.

Ania w pierwszy dzień szkoły dowiaduje się, że jej rodzice zginęli w wypadku. Z początku nie chce w to uwierzyć, ale okazuje się, że niestety nie jest to ponury żart. Ania popada w depresję, a jej ciotka, która miała się nią opiekować, jest zainteresowana tylko kwestiami finansowymi. Opiekę prawną nad dziewczyną podejmuje więc jej wychowawczyni. Kiedy Ani udaje się stanąć na nogi, postanawia zamieszkać samotnie w rodzinnym domu. Czy uda jej się pogodzić z tak wielką stratą?

Główna bohaterka tej historii wzbudziła moją sympatię, ale również morze współczucia. Ta z pozoru krucha dziewczyna chwyciła mnie za serce i zaimponowała swoją siłą, swoją odwagą oraz chęcią udowodnienia, że właśnie nie jest kruchą i łatwo poddającą się dziewczynką. Owszem, zdążyły się momenty, kiedy nie rozumiałam jej postępowania, ale mimo tego, uważam, że kreacja tej postaci jest bardzo udana.

Elżbiecie Sidorowicz udało się wykreować również postać negatywne. Oczywiście, mowa tu o ciotce Ani. Ta kobieta to tak zła osoba, że nie potrafię nawet myśleć o niej spokojnie. Zamiast skupić się na swojej siostrzenicy, czyli właściwie ostatnim żyjącym członku rodziny, Iwona wolała mieć pretensje do niej, że zbyt długo przeżywa stratę, a w sylwestra wolała wyjechać z przyjaciółmi. Bardzo źle wspominam tę postać i chcę o niej zapomnieć jak najszybciej.

Jeśli chodzi o styl pisania autorki, to jest on bardzo dobry. Mogłabym go nawet nazwać stylem "artystycznym", ponieważ pani Sidorowicz bardzo dokładnie i obrazowo przedstawia poszczególne elementy fabuły i samych bohaterów.

Poruszony został tu bardzo trudny i poruszający temat. Śmierć rodziców nigdy nie jest czymś łatwym i przyjemnym. Autorka zręcznie operuje słowem, dzięki czemu nie miałam kłopotu z wyobrażeniem sobie tego, co czuje Ania. Mało tego, odczuwałam te same emocje, co główna bohaterka. Ponadto, pojawił się tutaj również wątek nastoletniej - nieodwzajemnianej miłości, który również łamał mi serce. Jednak o tym, kto kogo nie kochał, nie zdradzę - musicie dowiedzieć się sami. ;)

Myślę, że Morze ciemności to powieść warta uwagi. Choć nie stała się ona moją ulubioną książką wszech czasów, to będę ją polecać. Z przyjemnością sięgnę w przyszłości po kontynuację i trzymam kciuki za to, by stało się to szybko.
Autor:
Data: 05.02.2020 11:01
Ocena: 5,0 OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Elżbieta Sidorowicz "Okruchy gorzkiej czekolady. Morze ciemności"

Pliniuszowi Starszemu przypisuje się słowa, że pamięć jest potrzebnym dobrem życia. Książka Elżbiety Sidorowicz pt. „Okruchy gorzkiej czekolady. Morze ciemności” potwierdza prawdziwość przytoczonej tezy.
Otwierająca powieść scena rozgrywa się na obrzeżach Warszawy, gdzie na skraju Lasu Kabackiego przechował się dworek ziemski z okresu lat dwudziestych ubiegłego wieku. Zmizerowany, bez części dachu, posiniaczony dziejami historii własnej i jej poprzednich mieszkańców znajdzie się w rękach rodziny, która zacznie przywracać mu dawną świetność. Ojciec architekt zapowiada swym paniom, żonie i córce, że będą miały „…dom, jasny dom… jasny dom w jabłkowym sadzie, u wrót lasu…” Jednak spod pięknych planów wyłaniają się pierwsze sygnały przyszłych wydarzeń. Rodzice giną w wypadku samochodowym a ich 17-letnia córka, Ania, pozostaje zupełnie sama. Bez bliskich. Bez miłości. Bez marzeń. Dom nie nadaje się do zamieszkania, bo on też jest bez… Bez wody, bez gazu, bez ciepła…
Elżbieta Sidorowicz tej książki nie napisała. Ona ją zaprojektowała. Zaaranżowała artystycznie, wyposażyła pokoje, udekorowała wnętrza, dobrała barwy, obrazy, oświetlenie, bibeloty, dopracowała ją w najdrobniejszym szczególe i wycyzelowała stylistycznie. Tu wszystko pasuje. Tu wszystko współgra w szlachetnym tonie klasycznej elegancji. Ale estetyka Sidorowicz to nie tylko wygląd i zewnętrzna powłoka. To głównie kultura z jej wzorami myślenia i postępowania.
Fabularna treść wypełnia sobą przestrzeń kompleksowo, wygodnie mości się na uszatym fotelu, odpoczywa przed kominkiem, wygląda przez przestronne okna na rozległy ogród, ale też w rozpaczy szlocha na kamiennej podłodze, w nutach Chopinowskiego preludium deszczowego gra tęsknota wspomnień, a charakter samotności przebija się kontrapunktem w zimowym krajobrazie. Sidorowicz zamienia pędzel na pióro, dłuto czy pianino i z równą zręcznością operuje każdym z nich. Jej słowa są starannie dopasowane, idealnie osadzone w fabule, autorka rozprowadza je warstwami, nasyca emocjami, a gdy potrzeba, troskliwie oszlifowuje. Tak, tu wszystko jest na właściwym miejscu.
Sidorowicz oddaje uczucia bohaterki nie tylko słowami. Ona maluje żal i ból, ona rzeźbi gorycz i gniew. W muzyce rozbrzmiewa tęsknota i udręka samotności. Światłocień i tonacje przechodzą różne stopnie nasycenia, zmienia się ich natężenie i barwa. Subtelnie, pomału, niemal nieuchwytnie. Sidorowicz odmienia uczucia nie tylko przez przypadki, ona je odmienia przez różne rodzaje sztuki. Najbliższe jej sercu malarstwo przeprowadza bohaterkę przez trudny okres po stracie rodziców. W nim odnajduje ratunek i energię, by pokonać pustkę.
Śmiertelna czerń rozpaczy, najcięższa do udźwignięcia z możliwych czerni, której nie odważy się musnąć nawet najmniejszy błysk światła, czerń, w której grzęzną wszelkie nadzieje, marzenia, wszelka radość, pochłaniająca wszelką energię, właśnie ta czerń stanowi artystyczne tło nastroju powieści. To po niej będą się początkowo prześlizgiwać pojedyncze nuty okrutnie bezlitosnego półmroku, to z niej będzie wyłaniał się zduszony ciemnością smutek. Dopiero później pojawią się pierwsze okruchy jeszcze przesiąkniętego zmierzchem cienia, czerń (acz niechętnie) zacznie rozrzedzać swą głębię. Przebiją się wciąż zalękłe szarości i przygotują umęczony umysł na drobny, jeszcze trwożny, pobłysk uśmiechu, ledwie niewidoczne migotanie pragnień, świetlano-srebrzyste nitki zadowolenia. Ten styl kojarzył mi się nieco z atmosferą tomiku Lechonia „Srebrne i czarne”, z tym że tu dramatyczny początek nie wiedzie do tragicznego końca.
Malarskiej kanwie towarzyszy duet składający się z muzyki i ciszy. Cisza u Sidorowicz też ma swoje odmiany i odcienie. Można ją biologicznie systematyzować od domeny poprzez gromadę, rząd a na podrodzaju czy gatunku skończywszy. Bo jest tu cisza rozszeptana, cisza gwiaździstej nocy, jest ciemna jak heban cisza wnętrza człowieka. Ale cisza jest też zaczynem muzycznym. Szorstki dźwięk trąbki z utworu Milesa Daviesa pt. „Round Midnight” przedzierający się przez gęstą od smutku ciszę pogrzebu, szarpie duszę każdą nutą. I choć już więcej nie pojawi się na kartach powieści, to słyszymy ją powracającą w naszej głowie w najtrudniejszych momentach. W jaki sposób autorka osiągnęła ten efekt, wie tylko ona sama. Własną ciszą Ania próbuje się też odciąć od świata. Świata, który nie czeka, aż ona upora się z traumą. On domaga się bezwzględnej atencji, bo rachunki czekają na zapłacenie, a w szkole kolejny materiał do przerobienia.
Podobnie jak malarstwo czy muzyka karty książki przenikają akcenty literackie i rzeźbiarskie. Odnajdziemy wyraźne pierwiastki egzystencjalizmu Camusa, staną nam przed oczami wysokie drzewa Staffa, odkryjemy wiele innych nawiązań. Ale mam wrażenie, że zamiarem autorki nie było, by czytelnik te ornamenty świadomie identyfikował i rozpoznawał, a by je zwyczajnie poczuł i dał się uwieść ich czarowi.
Sidorowicz w nadzwyczaj subtelny sposób przedstawia tęsknotę Ani za rodzicami, którzy, choć nieobecni, nadal jej towarzyszą. Wokół pełno ich śladów, ich rzeczy, zapachów. Dom jest wypełniony ich codziennymi przyzwyczajeniami, zwykłymi zajęciami, gustami. A może nadal tu są, tylko przeszli do sąsiedniego wymiaru? Tak zwyczajnie na drugą stronę? Choć ich brak jest boleśnie dotkliwy, to jednak wyczuwa się ich zmysłami, bo wrośli w tkankę domu. Dom. Właśnie ten dom, taki jeszcze z niedostatkami, trochę ułomny, nawet kapryśny, stał się dla bohaterki swoistym łącznikiem z rodzicami, wypełniony przynależnością, poczuciem wspólnoty, pamięcią wspólnych marzeń, wspomnień, niezrealizowanych planów. Ania chwyta się go prawie irracjonalnie, obawiając się, że bez niego pamięć po nich się rozproszy. Dom staje się miejscem, gdzie wszyscy są razem. Może rodzice rozsypali się diamentowym pyłem pomiędzy sąsiadującymi sferami, ale pamięć o nich, o rodzinie, staje się dla Ani darem, darem, by żyć, by tę pamięć pielęgnować. Cóż, kiedy nawet dom wydaje się przeszkodą w jej planach. Swą niechęć do lokatorki dawał jej przecież odczuć niejednokrotnie. Nie ma w nim wody, nie ma gazu, nie ma ogrzewania, nie ma części dachu, nie ma porządnego podjazdu, daleko z niego do szkoły. Uparcie milczy, nie współpracuje, sabotuje... Zwykłe rozpalanie w piecu staje się niemal codzienną ogniową potyczką z jego wciąż wypalonym i spopielałym wnętrzem. A przecież to on powinien być symbolem ogniska rodzinnego i ciepła. Ania jednak nie zamierza wybrać łatwej drogi, bo tylko to, co trudne tak naprawdę się liczy i ma znaczenie. Ania – krucha, delikatna, niepełnoletnia, a już dorosła i dojrzała – nawet nie zdaje sobie sprawy z dziedzictwa, jakie otrzymała od rodziny. Wychowana troskliwie i uważnie dorastała w ponadczasowych wartościach i ideałach. Rodzice ją mądrze kochali, wspierali w rozwijaniu pasji, uczyli znosić porażki i otwierali nowe horyzonty. Z pełną ciepła babcią grała na fortepianie. To babcia mówiła, że umiar jest gwarancją przetrwania. Dziadek, łagodny i nobliwy, uczył jazdy konno. Zapamiętała ich słowa, zapamiętała ich nauki o przyzwoitości i honorze, które teraz stanowią dla niej swoistą dezyderatę z drogowskazami, jak pokonywać meandry codzienności, by dobrze żyć. Pamięć kotwiczy w przeszłości i kształtuje przyszłość. A przyszłość, która zaraz po śmierci rodziców przestała istnieć, bo czas skurczył się do przeszłości i teraźniejszej bytności, teraz znowu zaczyna być widoczna na horyzoncie.
Książkę Sidorowicz aż chce się czytać. I trudno się od niej oderwać. Tkwimy w jej klimacie, wspólnie cierpimy, płaczemy, dostrzegamy nadzieję. A jednak nie odkładamy jej na bok, nie poddajemy się, choć lektura momentami sprawia ból. Chcemy go współodczuwać. Chcemy poczuć własne emocje, z którymi być może kiedyś nie do końca się rozprawiliśmy, a one tkwią gdzieś niemal niewidzialną zadrą i teraz właśnie próbują znaleźć ujście. Otoczeni przez sztuczne schematy, narzucone wzorce zachowań, pragniemy się od nich uwolnić i poczuć zwyczajnie prawdziwi. Bo ta książka ma nadzwyczajną moc wydobywania dobra i barwnie opalizuje urodą życia, a w zestawieniu z wyjałowionym tragedią sercem kontrast jest tym większy.
PS. Komercyjnie ładna okładka nie zwróciłaby mojej uwagi, zwłaszcza że została skategoryzowana jako literatura młodzieżowa. Całe szczęście, że książki nie ocenia się po okładce, bowiem ta ma w sobie dużo więcej do zaoferowania niż tylko komercyjną urodę i nie tylko dla młodzieży.
Autor:
Data: 19.11.2019 11:05
Ocena: 5,0 OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Morze ciemności

Życie nie jest słodką pralinką. Życie to czasem gorzka czekolada. Skąd wiadomo, która nam się przytrafi?

Rodzice nastoletniej Ani decydują się kupić stary, zrujnowany dworek na peryferiach miasta. Gdy rozpoczynają remont i modernizację domu, wszystko zdaje się iść ku dobremu. Jednak nic nie jest w stanie zatrzymać biegu wydarzeń...

Ania, uzdolniona uczennica liceum plastycznego, zostaje zupełnie sama w wielkim, pustym, nienadającym się do życia domu. Bez wody, gazu, telefonu. I bez kogokolwiek bliskiego. Świat malarstwa, muzyki, poezji, wszystko, co było dla niej ważne, przestaje istnieć. Jak pogodzić się ze stratą? Jak żyć?

"Straszne są takie chwile, gdy raptem opada ze mnie cały entuzjazm, cała wrażliwość i ciekawość świata, a zostaje tylko to, co najgłębiej - cierpienie. Po co mi na dobrą sprawę kontakty z tą rodziną, zachwyty, sklepy, porozumienia? Niczego to w moim życiu nie zmieni. Niczego."

"Morze ciemności" jest pierwszym tomem cyklu Okruchy gorzkiej czekolady. To książka skierowana wydawać by się mogło do młodszego czytelnika, jednak uważam że jest to powieść uniwersalna. Każdy powinien się w niej odnaleźć. Osobiście pokładałam w tej książce spore nadzieje, i powiem Wam, że absolutnie nie zawiodłam się. A zważywszy na to, iż to debiut, tym bardziej jestem pod wrażeniem lektury.

Co nieco wiedziałam, że powinnam nastawić się na trudną tematykę. I tak też było, tyle że nie przewidziałam jednego. A mianowicie tego, że będę miała do czynienia z takim ogromem smutku. Emocje, jakie targają główną bohaterką, sama bardzo szybko zaczęłam odczuwać. Jej tragedia, ból, rozpacz i niewyobrażalna samotność stały się również częścią mnie samej. Ciężko czyta się to wszystko z czym musi mierzyć się bohaterka. Tematyka książki jest tak ciężka, że momentami miałam ochotę zaprzestać jej czytania, ale to byłoby zbyt łatwe i w ogóle nie w moim stylu. Wiem, masochistka ze mnie. 😁

"Czy można kiedykolwiek oswoić w sobie myśl o śmierci? Czy można oswoić rozpacz i bezradność? Co zrobić z bestią lęku? Bestią samotności? I tą najgorszą - bestią pustki, tego, co naokoło pustki, i tego, co jest w tej pustce, w środku, w jądrze, w ciemności. Skąd pozbierać mam w sobie siły, których nie mam? Skąd wziąć wiarę, którą utraciłam, i nadzieję, której mnie pozbawiono?"

Elżbieta Sidorowicz doskonale nakreśliła portret psychologiczny głównej bohaterki, ukazując wszystkie jej stany lękowe, myśli i uczucia. Autorka uświadamia iż nie należy uciekać przed problemami i przeciwnościami losu. Trzeba spróbować odważnie stawić im czoła. To również lekcja ofiarowania pomocy, a jednocześnie umiejętności jej przyjęcia oraz porzucenia dumy.

"Czy jestem tchórzem? Czy tchórzostwem jest lęk przed życiem? Czy tchórzostwem jest myśl o śmierci? Co niby miałabym powiedzieć? Byliście dla mnie wszystkim i straciłam wszystko? Byliście moim życiem. Nie umiem wyobrazić sobie innego życia. Straciłam wszystko. Straciłam was."

Początkowo miałam wątpliwości co do przemyśleń Ani. Czy aby nie były one zbyt dojrzałe, jak na tak młody wiek dziewczyny? Chociaż w sumie nie mnie oceniać. Zapewne są wśród nas osoby, które już w wieku 17-tu lat podobnie myślą. Niemniej jednak te przemyślenia bardzo mi się podobały, gdyż są trafne i z pewnością dla wielu czytelników będą jakimś rodzajem inspiracji czy odnalezieniem wspólnego języka z główną bohaterką. Przyznam, że byłam pełna podziwu dla nastolatki, kiedy postanowiła sama zamieszkać w zimnym domu bez bieżącej wody, gdzie porwała się na przerzucenie dwóch ton opału czy walki z piecem.

Niezwykle szybko moją sympatię zaskarbiła sobie wychowawczyni Ani pani Barska. To starsza, odważna, współczująca, kierująca się w życiu sercem kobieta. Również jej syn Marcin dorównuje jej odwagą i odruchem niesienia bezinteresownej pomocy drugiemu człowiekowi. Ania może również liczyć na swoich sąsiadów, a z czasem i szkolnych kolegów. Będziemy świadkami rodzącej się przyjaźni. Ale jest jeszcze ktoś, kto czuje coś więcej niż tylko przyjaźń. Czy Ani uda się pozbierać po stracie i pokochać? Tego nie mogę Wam wyjawić...

"Czy moje poranione serce jeszcze się kiedyś podniesie? Serce ze zgubioną sprężynką, wylatującym kółkiem zębatym, mały, popsuty aparacik, wciąż ustający, kulawy.
Miałam dumne, zuchwałe serce. Co się z nim stało?"

Warto także zwrócić uwagę na interesujący wątek artystyczny. Jestem pod wrażeniem tego, w jak sugestywny i obrazowy sposób autorka opisała to, jak rzeźbi czy maluje Ania.

Całość napisana jest wyjątkowo lekkim i przystępnym językiem. Dialogi są naturalne i żywe, choć przeważają wewnętrzne monologi głównej bohaterki. Z kolei narracja jest bezpośrednia, skierowana wprost do czytelnika. W rezultacie czyta się szybko i przyjemnie.

"Morze ciemności" to poruszająca powieść naznaczona stratą, smutkiem i cierpieniem, pokazująca jak poradzić sobie z żałobą. To książka uświadamiająca, że jedna chwila może zmienić nasze życie o 180 stopni. Dlatego zauważajmy i kochajmy ludzi, którzy są nam bliscy! To lektura niczym kawałek gorzkiej czekolady o próbie odbudowy tego, co utracone. To książka o dumie, godności, samotności, sile przyjaźni, miłości i zazdrości. Mogę Wam ją tylko polecić! Ja niecierpliwie czekam na kolejną część.
Autor:
Data: 15.10.2019 19:38
Ocena: 5,0 OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

przez-zamrozone-okulary

„Morze ciemności” to pierwszy z tomów powieści cyklu Okruchy gorzkiej czekolady Elżbiety Sidorowicz. Z pozoru może się wydawać, że to przyjemna lektura dla młodzieży, która zostanie w sercu czytelnika na znacznie dłużej. Nie spodziewałam się w niej takiego morza, nie ciemności, nie rozpaczy, ale przede wszystkim odczuwanych emocji. To bardzo poruszająca historia, która realizuje w mroczny sposób lęki, może nawet koszmary wielu młodych osób, czy też dzieci. Ania traci wszystko, w jednej gorzkiej chwili, co się z nią stanie? Czy poradzi sobie z niepewną przyszłością?
Przyszłość nastoletniej Ani miała budować się różowo, przejrzyście, świetliście. Zmiana miejsca zamieszkania napawa rodziców dziewczyny optymizmem. Zakupili zrujnowany dom z dala od centrum miasta, remont szedł pełna parą, plany i marzenia układały się przejrzyście. Dziewczyna jest uzdolniona nie tylko muzycznie, ale także plastycznie, uczęszczała do liceum plastycznego, kiedy w jednej chwili jej świat rozpadł się bezpowrotnie. Nieszczęścia lubią dotykać dobrych ludzi, zazwyczaj dotykają ich parami. Rodzice dziewczyny giną w wypadku zostawiając ją zupełnie samą w domu, który nie jest wykończony. Brak w nim gazu, nawet wody, nie wspominając o linii telefonicznej. Wielkie pomieszczenia pełne wyrazu i samotna dziewczyna, która coraz bardziej zapada się w swoim cierpieniu. Czy Ania będzie potrafiła tak żyć? Jak sobie poradzi z tak dotkliwą stratą? Bez zwątpienia dziewczyna nie była przygotowana do życia, była nieco wychowywana pod kloszem, to przede wszystkim bardzo wrażliwa dziewczyna, która została dotkliwie dotknięta przez życie.
„Morze ciemności” to opowieść, która jest niezwykle emocjonalna i wzruszająca, przez to, że została przez autorkę dopracowana w najmniejszym calu. Realność przedstawianych opisów, które przygotowała dla nas Elżbieta Sidorowicz są bardzo szczegółowe. Możemy poczuć na własnej skórze ogrom przeżywanego przez Anię bólu i cierpienia, prób zrozumienia dlaczego to właśnie ją spotkał taki los. Została wręcz zmuszona przez wydarzenia, które ją spotkały do tego by w brutalny sposób dorosnąć, została wyrwana z kokonu młodzieńczego spokoju. Zmuszona do zetknięcia się ze stratą najbliższych osób, własnych rodziców, którzy byli dla niej wszystkim, ostoją, wsparciem i poczuciem bezpieczeństwa. Ania musi odnaleźć w sobie siłę, zawalczyć o przyszłość i o swoje życie, czy jej się to powiedzie? Czy spotka na swojej drodze kogoś, kto wyciągnie do niej przyjazną dłoń?
„Morze ciemności” zostało napisane niezwykle lekkim i zrozumiałym językiem, przez co, czyta się ją bardzo szybko. Książka ma bohaterów, którzy obracają się w kręgach kulturalnych, dlatego też te akcenty są takie ciekawe. Chłonie się napisany tekst, a przy tym dialogi wypadają naturalnie i bardzo realistycznie. Autorka zadbała o to, aby sytuacje przedstawione w lekturze nie były naciągane, psychika Ani została dobrze przedstawiona, postać nastolatki była więc dla mnie wiarygodna. Nadzieja nie umarła, tliła się gdzieś nieopodal, wystarczyło tylko dobrze się przyjrzeć. To bardzo wartościowa książka, którą powinniście przeczytać, Ania musiała przejść długą drogę, aby odbić się od dna, aby odnaleźć prawdziwą siebie, jaką ciężką walkę przyszło jej stoczyć z własnymi lękami?
Elżbieta Sidorowicz - pozostałe pozycje w naszej księgarni:
Pobierz naszą aplikację!
Aplikacja Bonito w Google Play Aplikacja Bonito w App Store Aplikacja Bonito w AppGallery
Jesteśmy tanią księgarnią internetową. Oferujemy tanie książki i komiksy, muzykę na płytach CD, filmy DVD i Blu-ray, zabawki dla dzieci, puzzle i gry planszowe. Koniecznie sprawdź nasze Bestsellery!