Księgarnia internetowa Bonito.pl - Radość z czytania
Książka Przez Stany POPświadomości
Jakub Ćwiek
Cała oferta Wydawnictwa Zielona Sowa 40% taniej!
Księgarnia » Podróże » Literatura podróżnicza » Przez Stany POPświadomości

Przez Stany POPświadomości

Nasza cena:
23,94 zł (zawiera rabat 40 %)
Przez Stany POPświadomości - Dodaj do koszyka
Cena rynkowa: 39,90 zł (oszczędzasz 15,96 zł)
Autor: 

Jakub Ćwiek

Wydawnictwo: Sine Qua Non
Rok wydania:2016
Oprawa:miękka ze skrzydełkami
Liczba stron:320
Format:13.5x21.0 cm
Numer ISBN:978-83-79247-20-2
Kod paskowy (EAN):9788379247202
Waga:470 g
Dostępność: pozycja dostępna (ponad 100 egz.)
Wysyłka
RuchOdbiór w kiosku RUCHu 2,99 zł
wysyłka w następny dzień roboczy (11 egz. w magazynie)
PocztaPoczta Polska od 4,99 zł
wysyłka w następny dzień roboczy (11 egz. w magazynie)
PaczkomatyPaczkomaty 7,99 zł
wysyłka w następny dzień roboczy (11 egz. w magazynie)
KurierKurier 9,99 zł
wysyłka w następny dzień roboczy (11 egz. w magazynie)
Bezpłatny odbiór osobisty w punkcie:
Katowice
ul. Staromiejska 6 50 m od Rynku
do odbioru w następny dzień roboczy
Kraków
al. Daszyńskiego 8 blisko Hali Targowej
do odbioru w następny dzień roboczy
ul. Batorego 15B przecznica od ul. Karmelickiej
do odbioru w następny dzień roboczy
ul. Kalwaryjska 67 250 m od ronda Matecznego
do odbioru w następny dzień roboczy
ul. M. Dąbrowskiej 17A 50 m od CH Czyżyny
do odbioru w następny dzień roboczy
ul. Pawia 34 naprzeciwko Galerii Krakowskiej
do odbioru w następny dzień roboczy
Łódź
ul. Piotrkowska 193 200 m od Politechniki Łódzkiej
do odbioru w dniu 2017.11.21
Poznań
ul. Święty Marcin 47 250 m od Zamku Cesarskiego
do odbioru w dniu 2017.11.21
Rzeszów
ul. Jana III Sobieskiego 2D/2 300 m od Galerii Rzeszów
do odbioru w następny dzień roboczy
Warszawa
al. KEN 51 skrzyżowanie z ul. Płaskowickiej
do odbioru w dniu 2017.11.21
al. KEN 88 Ursynów - metro Stokłosy
do odbioru w dniu 2017.11.21
ul. Chmielna 4 50 metrów od ul. Nowy Świat
do odbioru w dniu 2017.11.21
ul. Czapelska 48 200 m od ronda Wiatraczna
do odbioru w dniu 2017.11.21
ul. Pańska 96 300 m od ronda Daszyńskiego
do odbioru w dniu 2017.11.21
ul. Stawki 8 450 m od CH Arkadia
do odbioru w dniu 2017.11.21
ul. Wspólna 27 przecznica Marszałkowskiej
do odbioru w dniu 2017.11.21
ul. Żeromskiego 1 przy stacji metra Słodowiec
do odbioru w dniu 2017.11.21
Wrocław
ul. ks. Piotra Skargi 22 200 m od Galerii Dominikańskiej
do odbioru w następny dzień roboczy
ul. Plac Grunwaldzki 25 w budynku Grunwaldzki Center
do odbioru w następny dzień roboczy
ul. Ruska 2 przy Placu Solnym
do odbioru w następny dzień roboczy
Zamów przez telefon! (od poniedziałku do piątku):
Telefon12 210 09 02 (linia czynna w godzinach 8.00–20.00)

Przez Stany POPświadomości – opis wydawcy

Wyrusz z nami w niezwykłą podróż…

Kuba Ćwiek, pisarz, publicysta, scenarzysta teatralny i filmowy, a nade wszystko ogromny miłośnik popkultury, postanowił odbyć nietypową podróż do najsłynniejszych miejsc znanych z ekranu.

Wraz ze swoim tatą i grupą przyjaciół – między innymi dziennikarzem kulturalnym Bartkiem Czartoryskim, reżyserem Patrykiem Jurkiem, blogerem Radkiem Teklakiem i fotografką Agatą „kreską_” Krajewską – przejechał kamperem przez Wschodnie Wybrzeże Stanów Zjednoczonych.

Zainspirowani dokumentalnym serialem HBO Sonic Highways ruszyli za ocean, by szukać inspiracji i opowieści między innymi w niedostępnym dla fanów biurze Stephena Kinga, na bagnach Luizjany, gdzie powstawały seriale Detektyw i Czysta krew, w kultowym studiu filmowym Troma, na schodach Rocky’ego w Filadelfii czy w Senoi pod Atlantą, gdzie od kilku lat kręcony jest serial The Walking Dead.

Przez Stany POPświadomości to z jednej strony pełen zabawnych anegdot, udokumentowany fotograficznie zapis trzytygodniowej podróży opowiedziany na cztery głosy, a z drugiej – pełna wspomnień i ciekawostek opowieść o popkulturze i o tym, jaki ma na nas wpływ, czy tego chcemy, czy nie. To wreszcie historia o opowieściach kryjących się za kulisami. O ludziach przypadkiem żyjących w cieniu filmowych dekoracji i celuloidowych duchów. To opowieść o Ameryce, którą… wydaje wam się, że znacie.

FacebookTwitter
Przez Stany POPświadomości - Dodaj do schowka
Dodawanie do schowka jest możliwe tylko po zalogowaniu na swoje konto.
Data ukazania się w księgarni: 2016.10.19
Recenzja
Opinie czytelników o „Przez Stany POPświadomości”
Średnia ocena: 4,2 na bazie 17 ocen z 17 opiniiOcenaOcenaOcenaOcenaOcena
Autor: Carmen, data: 15.09.2017 14:46, ocena: 2,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Mogły być lepiej

„Przez Stany PopŚwiadomości” to książka, której autorzy są jednocześnie głównymi bohaterami. Kreska_, Radek, Bartek, Patryk oraz Kuba Ćwiek postanowili wsiąść w kampera i udać się w miejsca, które znane są na przykład z ekranów telewizorów czy książek. Do miejsc, które ich ukształtowały. Niektóre z owych miejsc istnieją nadal, a niektóre zniszczył czas a nawet ludzie. Było tego potwornie dużo i dlatego każdy czytelnik znajdzie coś dla siebie. Nie przepadacie za zombie? W porządku. Oferta odwiedzonych miejsc jest tak obszerna, że każdy znajdzie coś dla siebie. W dwóch słowach – full wypas!

Warto również wspomnieć, iż książka zawiera liczne zdjęcia, porady, ciekawostki czy sugestie. Relacja z podróży odpowiada na wiele pytań, ale odpowiada przede wszystkim na pytanie: Jak radzi sobie rzeczywistość w zderzeniu z książką, filmem i muzyką.

„Przez Stany PopŚwiadomości” z opisu jak i okładki, obiecuje smakowitą ucztę dla fanów filmów, książek jak i muzyki, jednakże dla mnie było to wiele kilometrów przez dżunglę, by na końcu kupić kefir. I nie wynikało to z braku zainteresowania klasykami, ale z samej treści. Ciężko opisać tę książkę w kilku słowach. Ale jeszcze gorzej czytało mi się sam początek. To trochę tak, jakby ktoś zmieszał mąkę, mak, ziarna pszenicy i kokos, po czym wysypał wszystko na podłogę. Jeden wielki chaos. Autorzy chcieli przekazać zbyt wiele treści naraz i dla mnie to było nie do ogarnięcia. Jakby wszyscy mówili naraz i tylko oni sami byli w temacie. Nie, nie i jeszcze raz nie. Dopiero nieco później zapanował względny porządek, a treść stała się zrozumiała, jednak niesmak pozostał.

Czytałam o rzeczach, które lubię, a nie miałam z tego takiej frajdy, jak się spodziewałam. Czy tak powinno być? Bo bohaterowie bawili się znakomicie. Chwilami miałam wrażenie, że będą sikać ze szczęścia, ale czego ja wymagam? Nie mogę porównywać ich do siebie, bo ja poznawałam te miejsca na kanapie, a oni naprawdę. Niemniej podekscytowanie zbyt często miało wpływ na jakość ich relacji i chyba tu tkwi problem. Nie pomogły nawet zdjęcia. Szkoda, bo naprawdę oczekiwałam wiele. Niestety. Ale nie powiem, dowiedziałam się paru rzeczy, za które powinnam dziękować. Nie zdradzę co, zachowam to dla siebie.

Fani filmów, książek oraz muzyki powinni sięgnąć po tę książkę, bo książka mimo wszystko zawiera sporo ciekawych informacji, które warte są uwagi. Poza tym pisana jest chaotycznie, co bardzo przypomina relacje znajomych, którzy byli i widzieli na żywo. Różnica jest więc zasadnicza, w porównaniu na przykład z przewodnikiem. Nie należy jej skreślać, jeśli jest się fanem „The walking dead”, Kinga czy innych znanych ludzkości wspaniałościom. Świat stworzył je dla człowieka i trzeba z tego korzystać. Bo nic tak nie odpręża jak muzyka, dobry film czy ciekawa książka.
Autor: Wioleta14, data: 26.02.2017 22:53, ocena: 4,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Przez stany POPświadomości

Jakub Ćwiek to pisarz, publicysta, scenarzysta teatralny i filmowy znany m. in. z pozycji takich jak "Chłopcy", "Grimm City. Wilk!" czy cykl "Kłamcy". Jest wielkim miłośnikiem popkultury, dlatego wraz z ojcem i grupą znajomych, w których skład wchodzi reżyser Patryk Jurek, bloger Radek Teklak, dziennikarz kulturalny Bartek Czartoryski i Agata "kreską_" Krajewska, postanowił odbyć dość nietypową trzytygodniową podróż do miejsc znanych nam z ekranu telewizora. Zainspirowani dokumentalnym serialem HBO "Sonic Highways" przejechali kamperem przez Wschodnie Wybrzeże Stanów Zjednoczonych!

Mimo, że już wiele razy słyszałam o twórczości Jakuba Ćwieka to jednak "Przez stany POPświadomości" jest pierwszą pozycją tego autora jaką miałam okazję przeczytać. Już na samym początku byłam bardzo zdziwiona tym, w jaki sposób autor ją napisał. Wbrew pozorom nie jest to typowa książka podróżnicza, ponieważ Ćwiek nie skupia całej uwagi na opisywaniu widzianych miejsc, lecz przedstawia nam swoje wrażenia z podróży.

Książka jest pisana jakby w formie dziennika i wbrew moim przypuszczeniom w cale nie rozpoczyna się wyjazdem. Na początku poznajemy okoliczności w jakich powstał pomysł podróży, później proces planowania "wycieczki życia", zbierania osób (które cały czas wnosiły inne pomysły i chciały zobaczyć coraz to nowe miejsca) czy ustalania trasy. Przyznam, że czytając byłam trochę zawiedziona tym, że samo planowanie zajęło aż prawie 1/3 opowieści.

Muszę za to przyznać plusa za sposób pisania autora. Mimo, że pisał trochę chaotycznie, ponieważ często przeskakiwał w czasie i wplatał różnorodne sceny z życia to jednak bardzo spodobał mi się jego styl pisania. Język jakim się posługuje jest naturalny i zrozumiały. Nie znajdziemy tutaj zbędnie upiększonych wypowiedzi. Większość tekstu jest napisana przez Jakuba Ćwieka, ale bardzo cieszę się, że znalazło się także miejsce na wstawki Bartka Czartoryskiego i Radka Teklaka. Patryk Jurek i Agata Krajewska także mieli udział w tworzeniu tej książki, ponieważ wzbogacili ją o ciekawe fotografie, które możemy podziwiać pod koniec. Myślę, że był to bardzo dobry pomysł, ponieważ urozmaiciło to zawartość pozycji.

"Film to historia, a nie szpanerskie efekty."

Bardzo cieszy mnie fakt, że w książce nie brakuje humoru. Jakub Ćwiek nie tylko opowiada nam o widzianych miejscach, ale także wplata zabawne sceny z życia co sprawia, że czyta się nie tylko z zaciekawieniem, ale także z uśmiechem na twarzy.

Czytając tę książkę mamy wrażenie jakbyśmy razem z bohaterami znajdowali się na planie serialu "The Walking Dead", lub siedzieli w fotelu, który należy do Stephena Kinga. Przyznam, że po ukończeniu lektury poczułam małe ukłucie zazdrości, ponieważ też chciałam znaleźć się w tych wszystkich wspaniałych miejscach.

Podsumowując "Przez stany POPświadomości" to ciekawa, pełna zabawnych anegdot, wspomnień i ciekawostek opowieść o popkulturze. Mimo, że książka ma kilka wad to i tak jestem z niej bardzo zadowolona. Szczególnie polecam polskim fanom amerykańskiej kultury.
Autor: subiektywnik literacki, data: 14.02.2017 07:50, ocena: 4,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

poprzez stany...

Co powiecie na propozycję wyjazdu do Stanów, tak TYCH Stanów, USA? Proponuję podróż ze zwiedzaniem miejsc nam europejczykom znanych z wielkiego ekranu, związanych z kultowymi miejscami, produktami itp. Zbierajcie się, bo wyjazd... za chwilę!
Jakub Ćwiek, jego ojciec zwany przez współtowarzyszy Ojczenasz :-), Patryk Jurek, Radek Teklak, Bartek Czartoryski i Agata kreska_ trochę spontanicznie, trochę naiwnie, a trochę marzycielsko wybrali się w podróż po Ameryce, a tak dokładniej przez wschodnie wybrzeże śladami pokulturowych elementów rzeczywistości.
Zaczynając podróż zwykle bierze się mapę, opracowuje się trasę, budżet, zakupuje się bilety itp. Tutaj też mamy opis przygotowań, ale jest to tak zabawny i naturalny opis, że miałam wrażenie jakbym siedziała z narratorem przy kominku, wieczorem, z lampką wina i popkornem i słuchała opowieści osoby, która wróciła z wyprawy. Kuba Ćwiek wkrada w nudne, zdawać by się mogło, projektowanie podróży dygresje. Sposób przeskakiwania z myśli do myśli jest bardzo naturalnym sposobem oddania tego w jaki sposób człowiek przekazuje opowieści.
W książce z racji tego, że jest to pozycja z gatunku reportażu podróżniczego, mamy mnóstwo porad, przydatnych informacji co, jak, gdzie i kiedy załatwić, zobaczyć, czego unikać, aby podróż była przyjemnością z poznawania nowego miejsca, a nie gorzkim rozczarowaniem z powodu napotykania przeszkód na każdym kroku w obcym kraju. I tak mamy chociażby porady dotyczące korzystania z telefonów, zasad poruszania się kamperem po miastach, bo takim właśnie samochodem jeżdżą. Mamy też wiele informacji na temat żywienia, jest tutaj wiele wstawek dotyczących kultowych potraw jak chociażby hot-dogi z budki na kółkach (każdy chyba taką widział choć raz w jakimś amerykańskim filmie!). To wszystko oddaje ciekawość poznawczą jaka kierowała ludźmi, którzy postanowili wyruszyć w tą drogę.
Oprócz porad i zapisu trasy otrzymujemy oczywiście całą plejadę popkulturowych osób, produktów, miejsc, znaków, symboli. Moją ulubioną oczywiście z uwagi na książki tego autora, jest anegdota i cała opowieść o żółtej kopercie z odciskiem buta w skrzynce pocztowej Stephena Kinga. Ale poza nim pojawiają się również Jack Ketchum, ten od "Dziewczyny z sąsiedztwa", Harlan Coben, Sylwester Stallone, Allan Edgar Poe, pojawia się przegląd kina, nie będę wymieniała tytułów, ponieważ jest ich grubo ponad 100!, a także Coca-Cola, takie miejsca jak Times Square, Bangor, straszące Baltimore, Boston, Nowy Orlean, i wiele innych.
Mówiąc o tej książce należy wspomnieć o jej konstrukcji. Są tutaj nie tylko zapiski Kuby Ćwieka, ale także wstawki tłumaczące znaki popkultury Bartka Czartoryskiego, zdjęcia Patryka Jurka i kreski_, Dziennik pokładowy Radka Teklaka a także bonus po napisach, czyli sceny zza kulis. Jedynym minusem wydawniczym jest czcionka, tak mała i tak męcząca, że aż szkoda, bo książka jest bardzo ważna dla nas wszystkich, bo przecież pokpultura amerykańska nas kształtuje.
Polecam, bo warto poszerzać swoje horyzonty, a co może być piękniejszego, niż podróżowanie w najdalsze miejsca ziemi nie wychodząc z własnego domu?
Autor: Aneta Troć, data: 03.02.2017 14:03, ocena: 5,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Świetna eskapada!

Dla Jakuba Ćwieka popkultura zawsze była czymś niezwykle ważnym. Pewnego dnia postanowił, że wraz z ojcem i przyjaciółmi wybierze się w podróż po najbardziej znanych miejsc, które możemy znać za pośrednictwem kina i jakie bezpowrotnie zapisały się w historii kultury. Osoby mu towarzyszące to: dziennikarz Bartek Czartoryski, reżyser Patryk Jurek, bloger Radek Teklak oraz fotograf Agata Krajewska. Pozycja ta jest swego rodzaju reportażem z ich eskapady, opatrzonym wspaniałymi zdjęciami.

Cóż Wam mogę powiedzieć o tej książce - podobała mi się bardzo. Zawsze chciałam odwiedzić Stany, a Jakub Ćwiek zabrał mnie w podróż i to bez opuszczania domu. To moje pierwsze spotkanie z tym autorem. Wiem, że napisał więcej pozycji, ale już "normalnych" powieści, ale nigdy nie miałam okazji się z nimi zapoznać, choć samo nazwisko obiło mi się o uszy. Po lekturze "Przez Stany POPśwadomości" odczuwam ogromną zazdrość. Chciałabym mieć możliwość, tak jak autorzy, znaleźć się na planie serialu The Walking Dead - to ten fragment podobał mi się najbardziej. Od lat oglądam owo post apokaliptyczne widowisko i relacja podróżników z tego miejsca, zrobiła na mnie niemałe wrażenie. Podobały mi się także wszystkie literackie eskapady polskiej ekipy. Możecie tutaj bowiem razem z nimi wyruszyć śladem S. Kinga, H. P. Lovecrafta czy E. A. Poe - największych pisarzy grozy. Dla mnie było to niesamowite doświadczenie.


Muszę powiedzieć, że "Przez Stany POPświadomości" to doskonała pozycja dla ludzi, którzy chcieliby odwiedzić Stany Zjednoczone, a nie mają na to funduszy. Może i książka nie prezentuje najważniejszych zabytków USA, ale prawdziwych fanów kraju zza oceanu na pewno porwie w ten świetny wojaż. Humor i sarkazm Ćwieka dopełniają całości. Ja przy lekturze bawiłam się świetnie. Niezmiernie się cieszę, że autor postanowił także "dać głos" innym uczestnikom wyprawy. W jego relację wplecione są rozdziały napisane przez nich. Były świetne i doskonale wpasowały się w całą konwencję.

Jedyne, co mogę książce zarzucić - chwilami w partii Jakuba Ćwieka pojawiały się chaotyczne momenty. Autor niezwykle szybko potrafił przerzucać się z jednego tematu na drugi, albo rozwlekać jeden kosztem innych. To utrudniało odbiór, szczególnie, że pisarz ucinał akurat te zagadnienia, które mnie interesowały. Sądzę jednak, iż niektórym czytelnikom ten zabieg może się bardzo podobać.

Podsumowując - jestem niezmiernie zadowolona z lektury "Przez Stany POPświadomości". Przeżyłam świetną przygodę i jestem pewna, że Wy też odnajdziecie w tej pozycji coś dla siebie. :)

http://przewodnik-czytelniczy.blogspot.com
Autor: Marta Korytkowska, data: 29.01.2017 21:20, ocena: 5,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Wycieczka śladami popkultury

Któż z nas nie chciałby udać się w podróż śladami swoich ulubionych pisarzy czy bohaterów filmowych / książkowych / serialowych? Zobaczyć miejsca, w których rozgrywa się akcja kultowych filmowych scen, domy swoich idoli, miasteczka, które znamy z telewizji? Kuba Ćwiek wpadł niemalże na wybitny pomysł. Nie dość, że pełnił swoje marzenia popkulturową podróżą, to jeszcze napisał i wydał na ten temat książkę. Czy może być coś lepszego, niż łączenie przyjemnego z pożytecznym?

Głównym autorem książki jest Kuba Ćwiek, ale swój udział w jej powstaniu miało więcej osób. Ćwiek przedstawia nam całą podróż, opisuje konkretne miejsca i punkty do odhaczenia, wspomina o rzeczach, o których warto pamiętać, gdybyśmy sami chcieli odbyć taką podróż oraz przedstawia swoje wrażenia, raz pełne zachwytu, innym razem zawodu. Jego opowieści przeplatają wtrącenia Bartka Czartoryskiego, tytułowane “O rzeczach po(p)ważnych”, będące pewnym dopowiedzeniem niektórych historii. Do tego w książce znajdziemy zdjęcia Agaty Krajewskiej i Patryka Jurka oraz dzienniki z podróży Radka Teklaka.

Zacznę od pozytywów. Książkę czytało mi się super i po lekturze sama mam wielką ochotę wybrać się w taką podróż. Co prawda mijamy się w zainteresowaniach z autorami i ja wybrałabym inne miejsca (nie jestem fanką Kinga, The Walking Dead ani filmów ze Schwarzeneggerem), ale ciekawie było poznać wrażenia fanów z zobaczenia na żywo tego, co znali tylko z filmów/książek. Bardzo podoba mi się, w jaki sposób Ćwiek opisał tę podróż. Z każdej strony biją ogromne emocje, które towarzyszyły wszystkim podczas tej podróży, pozytywne i negatywne. Kiedy autor opisywał swój zawód danym miejscem, mnie również było przykro, że coś się nie udało, coś wygląda nie tak, jak miało wyglądać. Były fragmenty, kiedy nie mogłam wytrzymać ze śmiechu - np. moment wjazdu do Bostonu i zastąpienie wszelkich wulgaryzmów słowami owocowymi. Moim hitem jest: “(...) o ty, truskawko przegniła, ty poziomko w szypułkę….!” :D Na duży plus odnotowuję też rady, jak zabrać się do takiej podróży. To zdecydowanie warto sobie gdzieś zapisać, w razie gdybyśmy rzeczywiście sami planowali taką wycieczkę.

Muszę niestety wypomnieć wydawnictwu pewną rzecz. Słaba korekta to najgorsza rzecz, która może przydarzyć się dobrej książce. Czytasz, zachwycasz się a potem bach!, błąd na błędzie, literówka na literówce. Niestety tutaj korekta zawiodła i znalazłam sporo rażących moje oczy błędów. Wiem, że nie zawsze uda się wszystko zauważyć, ale…

Ta jedna niedogodność nie będzie jednak ciążyła na mojej opinii odnośnie książki Ćwieka. ŤPrzez Stany popświadomościť jest świetna, począwszy od genialnej gry słów w samym tytule, poprzez treść i sposób jej przedstawienia, kończąc na ciekawych zdjęciach uzupełniających i domykających całość. Jeśli jesteście fanami Stanów Zjednoczonych i ich popkultury, ta książka jest dla Was. Ja jestem totalnie kupiona!
Autor: ryszawa.blogspot.com, data: 10.01.2017 15:42, ocena: 4,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Wyrusz w niezwykłą podróż...

Jakuba Ćwieka znam z pozycji takich jak „Chłopcy” czy też „Grimm City. Wilk!”, tym razem jednak miałam okazję poznać go w zupełnie innej odsłonie. Autor zabiera czytelnika w podróż po światowej sławy elementach popkultury. Wraz z ojcem i grupą znajomych, w których skład wchodzi Patryk Jurek, Radek Teklak, Bartek Czartoryski i Agata Krajewska ukazują nam najsłynniejsze miejsca znane z ekranu telewizora.

Pierwsze co rzuca się w oczy, to sposób w jaki autor napisał tę książkę, nie jest to tradycyjna opowieść. Czytając ma się wrażenie jakby zamiast śledzenia liter, słuchało się jego historii. Dziennik z podróży zaczyna się na długo przed rozpoczęciem faktycznej przygody życia. Początkowo poznajemy proces planowania wycieczki, zbierania ekipy i tworzenia trasy. Przyzwyczajona jestem do zupełnie innych książek podróżniczych. W książce nie znajdziemy opisów zabytków, krajobrazów i mieszkańców. Całość składa się z zapisanych wrażeń z miejsc, których odwiedzenie do tej poty było dla nich wyłącznie marzeniem. Dla fanów Stephena Kinga, serialu „Detektyw”, „Czysta krew”, „The Walking Dead” i innych dzieł popkultury w podobnym klimacie owa podróż byłaby nie lada gratką, ale nie oszukujmy się, nie każdy ma tyle odwagi oraz pieniędzy by wyruszyć do Ameryki, dlatego też warto sięgnąć po tę pozycję, by choć na moment poczuć się jak członek zespołu Jakuba Ćwieka.

Choć autor poczytnych serii jest głównym twórcą książki, to nie można zapomnieć o pozostałych współautorach. Bardzo podobały mi się teoretyczne wstawki Bartka Czartoryskiego, w których objaśniał czytelnikowi daną kwestię, Patryk Jurek i Kreska_ natomiast wzbogacili pozycję o ciekawe fotografie, Radek Teklak zaprezentował swoje blogowe wpisy. Cała ekipa prócz poszerzenia swej wiedzy, bawiła się na wyprawie wyśmienicie, o czym możemy się przekonać chociażby po końcowej części książki zatytułowanej „za kulisami”.

Jakub Ćwiek pisze w bardzo interesujący sposób, choć lubi stosować długie opisy i nieco chaotycznie skakać w czasie podczas tworzenia książki. Mam świadomość, że nie wszystkim się ona spodoba oraz że trafi w gusta raczej wąskiego grona odbiorców, ale muszę przyznać, że warto po nią sięgnąć. Pomimo tego, że jedną trzecią pozycji stanowi samo planowanie podróży, co nieco mnie rozczarowało, to muszę przyznać, że czytało mi się ją bardzo przyjemnie, choć zupełnie nie interesuje się przedstawionymi w niej elementami kultury popularnej. Język, jakim posługuje się autor jest naturalny, bez zbędnych ozdobników czy też upiększonych wypowiedzi, co niewątpliwie zasługuje na kolejny plus. Dodając do tego humor i sarkazm otrzymujemy lekturę niesamowitą, ciekawą i inną niż wszystkie.

„Przez stany popświadomości” jest pozycją dobrą zarówno dla osób lubujących się w książkach podróżniczych, jak i interesujących się światem popkultury, gdyż pozycja ta jest połączeniem owych zagadnień. Na pewno spodoba się czytelnikom, którzy już za sobą mają pozycje takie jak „Busem przez świat” czy „Zapiski nosorożca”.
Autor: Kulturalnie z Anią, data: 30.12.2016 15:47, ocena: 5,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

ODKRYCIE ROKU

Chyba każdy z nas marzy o amerykańskiej przygodzie. Nowa książka Jakuba Ćwieka "Przez stany POPświadomości" pozwoliła mi natychmiast przenieść się w te wspaniałe miejsca, które znałam tylko ze szklanego ekranu, książek czy internetu. Daje ona niesamowitego kopa motywacyjnego do spełniania marzeń. Jak widać niemożliwe w przeciągu paru miesięcy staje się możliwe, jeżeli tylko mamy paczkę dobrych znajomych, którzy zechcą nam pomóc w realizacji nawet tych najbardziej zwariowanych marzeń! Czytając o tej fascynującej podróży nie zabranie ciekawostek, pobocznych historyjek z życia czy książek, filmów, seriali, o których może nie słyszeliśmy, a powinniśmy. 🎬📚 Myślę,że w tej pozycji każdy znajdzie coś dla siebie. Nawet taki bookstagramowicz.. W książce znalazły się cudowne zdjęcia z wyprawy! Oddają one w genialny sposób klimat tamtych miejsc. Nie zabrało również profesjonalnych, klimatycznych ujęć, które nacieszą oko wszystkich miłośników tumblera czy instagrama 📸 Ja moją przygodę czytelniczą z autorem zaczęłam od "Dreszcza". A wy? Teraz już z pewnością wiecie od czego możecie zaczynać.
Autor: szumiabooki, data: 27.12.2016 18:08, ocena: 3,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

szumiabooki

Popkultura zazwyczaj utożsamiana jest z kulturą niską. Ta natomiast oznacza coś złego, płytkiego i nawet trochę nieambitnego. Gdyby jednak wszystkie dzieła były ich całkowitym przeciwieństwem, kultura przestałaby zapewniać rozrywkę i momenty pozwalające na oderwanie się od rzeczywistości. Autorzy Przez stany POPświadomości ukazują popkulturę od nieco innej strony.

Kuba Ćwiek, pisarz znany m.in. z serii Chłopcy, wpadł na pomysł zebrania grupy, która podąży śladami kultowych dzieł popkultury. Wspólnie z zajmującą się fotografią kreską_, dziennikarzem Bartkiem Czartoryskim, blogerem Radkiem Teklakiem, reżyserem Patrykiem Jurkiem i swoim ojcem wyruszył do Stanów Zjednoczonych, gdzie w ciągu kilku tygodni odwiedził ważne miejsca znane z popularnych książek, filmów i seriali. Kto nie marzy o odwiedzeniu uwielbianych przez siebie miejsc z telewizyjnych historii czy stron powieści?

Książka pisana jest głównie z punktu widzenia Ćwieka. Zrelacjonował wydarzenia towarzyszące wyprawie - od powstania pomysłu, przez przygotowania, po sam powrót do Polski. W swą historię wplata anegdoty, dialogi i zabawne momenty z podróży. Nie przyjmuje to więc formy suchego raportu, który mógłby zanudzić czytelników, jak oglądanie setki zdjęć z wakacji znajomych. Ćwiek snuje opowieść niczym Bilbo Baggins po powrocie do Shire. I ma o czym opowiadać.

Kuba Ćwiek przekazuje wrażenia swojej Drużyny z pobytu w mieście wampirów - Nowego Orleanu, opisuje wycieczkę do Salem, gdzie kilkaset lat temu na stosach płonęły czarownice, opowiada o wyjściu z Jackiem Ketchumem na piwo i trafieniu na plan serialu The Walking Dead. Szukają śladów popkulturowych dzieł, które nierozerwalnie wplatają się w portret Stanów – przesiąkniętych miłością do superbohaterów i nadnaturalnych istot, niemających oporów przed chwaleniem się swym uwielbieniem dla dzieł z nie najwyższej półki.

Relację Kuby Ćwieka dopełniają liczne fotografie przedstawiające zarówno odwiedzane miejsca, jak i uczestników wyprawy. Po każdym rozdziale pojawiają się też (pop)kulturalne ciekawostki krótko przestawione przez Bartka. Na koniec natomiast przeczytać możemy Dziennik pokładowy Radka.

Przez stany POPświadomości to pozycja idealna dla fanów popkultury, jak i dla tych, którzy chcieliby lepiej poznać popularne dzieła. To jednocześnie przewodnik po kulturze Stanów i pozycjach wartych poznania. Może dzięki lekturze zainteresuje Was historia Salem, portrety pisarzy, a może po prostu odnajdziecie w niej coś, co już znacie, i gdzie byliście dzięki książkom, filmom i serialom.
Autor: www.ohnoitsmegan.worpress.com, data: 07.12.2016 22:59, ocena: 5,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

POPkulturowa ,nostalgiczna wycieczka po USA.

Gdy myślimy o Stanach Zjednoczonych, kojarzą nam się one dość jednoznacznie – z filmami, muzyką, tłustą kuchnią i zróżnicowaniem kulturowo-etnicznym. W wielu produkcjach kinowych czy telewizyjnych, widzimy ten „daleki, fascynujący świat”, w którym wszystko jest możliwe a marzenia się spełniają, jeśli tylko czegoś bardzo chcemy. A przynajmniej taką informację otrzymujemy poprzez przekaz audiowizualny, jakim jesteśmy bombardowani na każdym kroku.

A co, gdyby tak zebrać grupę zapaleńców i wyruszyć w podróż po tak zwanym „Nowym Świecie” śladami filmów,książek i seriali? Tak właśnie zrobili uczestnicy trzytygodniowej wyprawy po Stanach Zjednoczonych. Wiedzeni swoimi pasjami do szeroko rozumianej kultury popularnej, odwiedzili oni wiele ciekawych miejsc. Boston, Waszyngton, Nowy Jork. Miejsca, które tak dobrze znamy z telewizji, że czasem wydaje się, że już tam byliśmy.

Czytając relacje Kuby, Radka, Bartka, Patryka i kreski_ , zapragnęłam sama wybrać się w taką podróż. Oglądając zdjęcia i śledząc komentarze, czułam się, jakbym była tam wraz z nimi. Książka porwała mnie od pierwszego słowa i trzymała aż do końca. Teraz w głowie gra mi tylko jedna myśl: wybrać się w podobną podróż. Może nie odwiedziłabym tych samych miejsc, co twórcy „Stanów POPświadomości”, ale na pewno niektóre z nich wzięłabym pod uwagę. W końcu Stany są ogromne. Jest w czym wybierać.

Książka jest gratką dla wszystkich lubujących się w amerykańskiej popkulturze a także w podróżach, jako takich. Nie ma tu żadnych porad ani wskazówek, jak zacząć swoją przygodę. Po prostu trzeba spróbować. „Stany POPświadomości” są na pewno jedną z tych pozycji, które mnie zainspirowały do działania. Kto wie, może ja też kiedyś napiszę taki dziennik wypraw?
Autor: Ola Iadala, data: 01.12.2016 06:36, ocena: 5,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Ćwiek w innym wydaniu

Dzisiaj przychodzę do Was z opinią na temat książki, która niezwykle mnie zaintrygowała, gdy tylko pojawiła się pośród zapowiedzi wydawniczych. Ameryka, popkultura i podróż w poszukiwaniu mitów - połączenie niemalże idealne! Czy jednak całokształt dorównał opisowi?

Na początek pozwólcie, że opowiem Wam kilka słów o genezie książki - Jakub Ćwiek, którego chyba nikomu nie muszę przedstawiać, jako niezwykły miłośnik popkultury pewnego dnia wpadł na pomysł podróży - podróży po całych Stanach Zjednoczonych w poszukiwaniu prawdy i mitów dotyczących najsłynniejszych miejsc, które wszyscy znamy z ekranów kultowych filmów, czy stronic popularnych powieści.

Jako człowiek, który słowa raczej dotrzymuje, zebrał grupkę przyjaciół, swojego tatę i... wyruszyli! Wyruszyli śladem Stephena Kinga, H.P. Lovecrafta, Edgara Allana Poego, śladem uwielbianych przez miliony seriali, takich jak The Walking Dead, Czysta Krew, Detektyw, House of Cards, Prawo ulicy, czy wreszcie śladem kultowych filmów, jak Nagi instynkt, Rocky, czy Szklana pułapka...

Mogłoby się wydawać, że dla mnie, osoby znacznie młodszej od pokolenia, które wychowało się na tych wszystkich produkcjach, książka Ćwieka nie będzie czymś, co będzie w stanie mnie zainteresować, ale było dokładnie odwrotnie. Mimo że urodziłam się znacznie później większość swojego dzieciństwa spędziłam na oglądaniu tych kultowych produkcji i po prostu musiałam przeczytać tę książkę! W dodatku już na pierwszej stronie znalazłam kilka zdań (dzielę się nimi z Wami poniżej), które po prostu całkowicie mnie kupiły i byłam pewna, że to będzie świetna lektura!

"Otóż uważam, że to, jacy jesteśmy dzisiaj, to zasługa w równej mierze naszych rodziców, nauczycieli i otoczenia, co... Patricka Swayze mówiącego, że Baby nie będzie siedzieć w kącie. Albo Bruce'a Willisa posyłającego do diabła Alana Rickmana pamiętnym "Jupikajej, wydymańcu"."

"Pomyślcie sami, w ilu miejscach, które pamiętacie z dzieciństwa... nigdy nie byliście? Ile wspomnień, ile emocji wiąże się z ludźmi, których nie dość, że nie widzieliście na żywo, to jeszcze wiecie, że są tylko kreacją? Czy nam to kiedykolwiek przeszkadzało?"

I niestety chwilę później nadszedł czas, aby zderzyć się z brutalną rzeczywistością. Kuba Ćwiek pisze naprawdę interesująco, ale ma nawyk rozwlekania wszystkiego po kolei i tak oto pierwsze sto stron powieści opowiada jedynie o tym, jak pomysł podróży do Stanów się rodził i ewoluował oraz jak w ogóle zaplanowano logistycznie całą wyprawę. Znajdziecie tutaj pełno dygresji, dowiedziecie się co nieco o autorach książki, ale również skubniecie rąbek wiedzy na temat popkultury.

Początek był zdecydowanie największym rozczarowaniem, ale nie mogę powiedzieć, że mi się nie podobał. Bo po głębszym przemyśleniu stwierdzam, że tak naprawdę to on mi się podobał, ale nie było to coś, czego oczekiwałam po tej pozycji. Podobnie jest zresztą z całą resztą pozycji (tej pisanej z punktu widzenia Ćwieka). Spodziewałam się takiego dosłownego obalania mitów, opisów tych prawdziwych Stanów Zjednoczonych i interesujących informacji na temat kultury masowej.

Dostałam jednak opis podróży, opis problemów, jakie mogą nas spotkać w Ameryce, opis przeżyć bohaterów pomieszany z dawkę popkultury, dygresji i problemów. O tak, problemów nasi autorzy mieli sporo i niestety nie byli w stanie zrealizować wszystkich punktów swojej podróży, a szkoda... O popkulturze dowiedziałam się mimo wszystko dosyć dużo, a i tak najciekawsze były dygresje, które przenosiły nas nie tylko w dodatkowe historie "stanowe", ale też ukazywały zwykłe, czasami niezwykłe, lecz proste i osobiste przeżycia Ćwieka.

Język, jakim posługuje się autor, jest zdecydowanie jednym z największych plusów. Nie ma tu specjalnie wygładzonych, wyidealizowanych wypowiedzi. Wręcz przeciwnie - zdarzają się przekleństwa, ale są one tak ujęte, że nie przeszkadzają, a gdyby ich nie było tekst brzmiałby po prostu sztucznie. Plusem jest również humor naszych jednostek - sarkastyczne uwagi, dziwne komentarze to zdecydowanie coś co lubię! Ciekawymi momentami są również dyskusje w przypisach autora oraz redaktora - uwierzcie, uśmiech niejednokrotnie pojawia się na twarzy.

"W oddali dostrzegam Lamberta z nosem w komórce. Trochę z niego taka przysadzista latarnia wyjebania na oddalającym się brzegu normalności i myślę, czy go nie zawołać, ale wtedy dostrzegam Deadpoola na jednorożcu pierdzącym tęczą i już wiem, że nie ma dla mnie nadziei."
"
- Ty, a jak on tam będzie? - mówię.
- King? - pyta Patryk.
- Nie, klaun, kurwa, z To. Pewnie, że King.
- Och, wtedy zwyczajnie dostanę zawału, polecę na glebę, wyrżnę o grzejnik i zejdę błogo - Radek jest w swym opisie precyzyjny i akuratny, jakby uzupełniał tabelkę w Excelu. Lubi Excela. Analityk."

Pomiędzy głównymi treściami spisanym przez Kubę Ćwieka, otrzymujemy krótkie wstawki, czyli Z rzeczy po(p)ważnych by Bartek. Świetnie uzupełniają one całą opowieść i tworzę takie małe, kompendium wiedzy popkulturowej. Następnie mamy dodatek Stany w obiektywie Kreski_ i Patryka, czyli zbiór zdjęć z całej podróży, które pozwalają nam dokładnie zobrazować sobie sytuacje i miejsca opisane w książce.

Kolejnym świetnym akcentem jest Dziennik pokładowy Radka, czyli relacje z podróży na żywo. Cudowne 60 stron relacji, które pochłonęłam niemalże w momencie i którego jedyną wadą była długość - zdecydowanie chciałabym więcej! Aż wreszcie na sam koniec otrzymujemy w bonusie sceny zza kulis czyli kilkanaście stron bardziej prywatnych zdjęć uczestników wyprawy, pokazujących głównie ich, pozytywnie zakręconych, podczas tej trzytygodniowej, szalonej tułaczki po Stanach.

Czy polecam Wam Przez stany POPświadomości? Tak. Nie jest to idealna pozycja, posiada troszkę wad, spodziewałam się po niej zupełnie czegoś innego, ale nie zawiodłam się na niej. Jest to dosyć specyficzna pozycja, nie każdemu przypadnie do gustu, ale jeśli interesujecie się popkulturą (ktoś się nie interesuje? 😂), jeśli chcecie zobaczyć jak wyglądają Stany Zjednoczone z prawdziwej, niezmienionej przez media, perspektywy i przede wszystkim jeśli planujecie wyprawę do USA to jest to pozycja, którą powinniście koniecznie przeczytać!
Autor: joannaze, data: 30.11.2016 19:01, ocena: 5,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Niezapomniana podróż po Ameryce

Chyba nie przesadzę mówiąc, że kiedy zobaczyłam tę książkę w księgarni, w moich oczach pojawiła się żądza mordu i natychmiastowa chęć zakupienia jej. Stany Zjednoczone, filmy, seriale, muzyka i do tego książki, a to wszystko dorzucone do popkulturowej mieszanki, którą funduje nam Kuba Ćwiek wraz ze swoją ekipą. To właśnie w tym momencie, Przez stany POPświadomości trafiły na moją listę Muszę przeczytać, koniecznie!
Grupa przyjaciół wybiera się w kilkutygodniową podróż po Stanach Zjednoczonych śladami kultowych miejsc i postaci. Co w tym takiego nadzwyczajnego? Nic, jeśli nie dodamy, że owa ekipa to kamper pełen profesjonalnych fotografów, operatorów, blogerów, pisarzy, speców od promocji/produkcji i tak dalej. A jakby tego było mało, wszyscy, dosłownie wszyscy, są jednymi z największych nerdów/maniaków, jak sami się określają, w Polsce. Randka z Kingiem w jego prywatnym biurze, o którym wie mało kto? Poproszę. Trening śladami Rocky’ego triumfalnie wznoszącego pięść na szczycie schodów? Jak najbardziej. Ujrzenie na własne oczy kultowych miejsc uwiecznionych w niezliczonych utworach, powieściach, serialach i filmach? Oczywiście. Dorzućmy do tego stołowanie się w kinowych knajpach, przypadkowych wielokulturowych barach czy nawet obskurnych stacjach benzynowych. Dodatkowo, zakupy w wielkich Walmartach, które w swoich czeluściach kryją wszystkie wspaniałości dla prawdziwych fano-maniaków (czyt. wszystko o czym można tylko zamarzyć). Jakby nie wystarczyło, to dodajmy miliony cudownych zdjęć i nagrań, dla upamiętnienia wszystkich odwiedzonych miejsc i spotkanym ludzi i sław. Czego można chcieć więcej? Chyba jedynie czasu, na zwiedzanie kolejnych kultowych lokalizacji. Podróżując przez kilka stanów i spełniając swoje marzenia, Kuba Ćwiek wraz ze swoją ekipą tworzą książkę/poradnik/pamiętnik, który odkrywa wszystkie sekrety Ameryki. Prowadzą nas przez historię nie tylko tego kraju, ale całej jego kultury. Opisując filmy, seriale i utwory muzyczne, tworzone przez największe światowe sławy, wytyczają nam, miłośnikom bajecznego USA, popkulturową drogę. Drogę do poznania i zrozumienia tego kraju, jego mieszkańców, historii i tradycji. Burząc wszelkie stereotypy, Kuba Ćwiek pokazuje, że Stany Zjednoczone to też zwykłe państwo, na co dzień zmagające się z ogromną liczbą przestępstw i niesprawiedliwości. Ameryka to nie tylko markowe sklepy, Starbucksy, wieżowce i Hollywood. Jest to przede wszystkim jedna z największych metropolii na świecie kryjąca w sobie tajemnice, które każdy musi odkryć po swojemu.
Przypominam sobie, że czytając pierwsze rozdziały byłam jednocześnie zaskoczona i troszeczkę zniesmaczona. Już wyjaśniam dlaczego. W świecie, w którym poprawna polszczyzna zanika w błyskawicznym tempie, a coraz więcej z nas zaczyna przyswajać sobie tzw. Ponglish (kombinacja Polish i English), mogłam liczyć na to, że przynajmniej książki mnie nie zawiodą. A tu nagle cios prosto między oczy ‒ Przez stany POPświadomości i pamiętny Kuba Ćwiek, który całą podróż relacjonuje potocznym językiem. Nie byłam w stanie przeboleć tego przez kilkanaście pierwszych stron, jednak kiedy książka wciągnęła mnie na tyle, że przestałam czepiać się szczegółów i zaczęłam śledzić przebieg wszystkich wydarzeń, zdałam sobie sprawę, że to właśnie język czyni tę książkę wyjątkową. Nie jest to kolejny wychuchany reportaż, w którym autorzy opisują tylko to co najlepsze. Jest to soczysta podróż przez wzloty i upadki opisana słowami, z którymi spotykamy się na co dzień. Pomimo, że chronologicznie często pojawiają się duże zawirowania a szanowny pan Kuba czasem kpi z czytelnika prosto w oczy, za nic w świecie nie potrafiłabym skrytykować tej książki. Jasne, zdarzają się literówki, brak interpunkcji, zamęt i kilka innych potknięć, jednak prawdziwość tej historii przebija wszystko.
Polecam tę książkę każdemu, kto ma ochotę na podróż po Stanach Zjednoczonych, której nigdy nie doświadczy w taki sposób. Wszystkim, którzy mają czas i chęć na stworzenie kilku nowych list z serii muszę obejrzeć/przeczytać/posłuchać itd. I w końcu tym, którzy w szarej codzienności i wiecznie zabieganym życiu potrzebują czegoś, co poprawi im humor, zaciekawi do granic możliwości i oderwie ich od wszystkich swoich problemów.
Autor: Erna, data: 27.11.2016 22:55, ocena: 5,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

„PRZEZ STANY POPŚWIADOMOŚCI”

Oglądamy filmy, czytamy książki — dzięki temu możemy przenieść się w zupełnie inne miejsce, oderwać od rzeczywistości. Jednak często chcielibyśmy zobaczyć wszystko na własne oczy, wybrać w podróż śladami ukochanych bohaterów i twórców. Jakie owoce może zrodzić taka wyprawa?

Kuba Ćwiek (pisarz), Patryk Jurek (reżyser), Bartek Czartoryski (dziennikarz), Radek Teklak (bloger) i Agata Krajewska (fotografka) — wymienione osoby łączy amerykańska kultura. Z wypiekami na twarzy śledzili ulubione elementy sztuki, aby w końcu wyruszyć na wyprawę. Odwiedzają Stany Zjednoczone i zgłębiają zjawisko popkultury. Ruszają tropem swoich inspiracji, zbaczają z typowo turystycznych szlaków. Niczym dzieci cieszą się z odkryć, spełniają marzenia, wciągają czytelnika w pasje. Przedstawiają historię nie tylko za pomocą słowa, ale również zdjęć.

Na samym początku za idealny uznałam tytuł. Ot, po prostu trafił na podatny grunt, lubię gry słowne. Do tego szczerze zachęcająca okładka, a Stany Zjednoczone zawsze mnie interesowały. Jako kraj, pewien rodzaj mentalności. Przyznaję, najpierw pomyślałam, że to powieść, typowo fabularyzowana. Potem o przewodniku. Nie, teraz już wiem, iż mamy do czynienia z pozycją o ciekawej formie. Kojarzę Kubę Ćwieka, od dłuższego czasu zabieram się za głębsze poznanie jego twórczości. Z przykrością stwierdzam, nadal go mijam, choć trzymam nadzieję na zmianę. Na ten moment stwierdziłam, mogę zaznajomić się od troszkę innej strony. Trzeba zaznaczyć — nie sam Ćwiek stworzył tę książkę, jego przyjaciele bardzo pomogli. „W grupie siła”, stare porzekadło pasuje znakomicie. Każdy dodał coś od siebie, a całość wypadła naprawdę dobrze. Świetnie się bawiłam w trakcie czytania. Wspaniale byłoby dołączyć do takiej kompanii i zwiedzać, zwiedzać…

To było po prostu zabawne. W niewymuszony sposób, dowcipne, lekkie. Jest też trochę wzruszenia w finalnym dotarciu do tylu celów. Rozumiem osoby uczestniczące w wyprawie i cieszę się, że postanowili opisać swe doświadczenia. Chciałabym, aby na okładce mocniej wyłuszczono nazwiska. Uważam, iż wkład pracy w powstanie tej publikacji mieli jednakowo wszyscy. Taka delikatne dygresja, może sugestia. Spontaniczność bohaterów potrafi zauroczyć. W pewnym momencie porwał ich wir ekscytacji, dotknęli realnej Ameryki. Rozbuchanej, iskrzącej, gdzie żyją fascynujący ludzie, tylko trzeba ich znaleźć. Z doświadczeń wypłynęła nauka, a ja odczuwam nutkę zazdrości, choć w pozytywnie. Prawdziwa przygoda.

Oczywiście, nie każde zachwyty podzielam. Odwiedzono dom oraz biuro Stephena Kinga. Pisarza lubię, lecz nie nazwałabym siebie miłośniczką. Gdybym miała odwiedzić ciekawiące mnie miejsca, to prawdopodobnie wybór byłby odmienny. Jednak z kart bije czysta radość, pasja. To sprawiło, że chętnie przewracałam kolejne kartki, obserwując poczynania. Zachęcono mnie do poszerzenia horyzontów, sięgnięcia po konkretne filmy i autorów. Ćwiek „przemycił” elementy swej biografii, oto gratka dla jego fanów. Całość jest spójna, choć luźna, odprężająca po ciężkim dniu. Przez moment można stać się elementem paczki, odkrywać z nimi puzzle, składać i szukać odpowiedzi na pytania.

Zdjęcia! Zamieszczono ich całe mnóstwo. w świetnej jakości, z trafnymi komentarzami. Przeglądałam je jeszcze parę dni po skończonej lekturze. Są dla mnie klamrą spinającą ostateczny efekt. Różne narodowości, kultury przenikające jedna przez drugą. Ba, przez setki. To właśnie kształtuje Amerykę. Swoisty misz-masz. Ćwiek i przyjaciele pokazali, że sztuka autentycznie kształtuje nasze charaktery, a dotarcie do genezy to czysta satysfakcja. Liczę, że w przyszłości odkryję inne pozycje tego typu, „Przez stany POPświadomości” szalenie inspiruje. Książki, filmy — historia powstaje z historii, tak w nieskończoność. Ciężko byłoby odczuć antypatię do Kuby, Bartka i reszty. Zakręceni ludzie, zarażający energią. Inteligentni i naturalnie sympatyczni.

„Przez stany POPświadomości” czarują anegdotami, szczerością, cudownym ukazaniem kraju będącego celem dla wielu. Potoczny język sprawia, że odnosi się wrażenie, iż prowadzimy świetną rozmowę z bliskimi znajomymi.
Autor: Mirya, data: 26.11.2016 13:19, ocena: 4,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Dziennik z niezwykłej podróży

Książki Jakuba Ćwieka zajmują dość sporo miejsca w mojej domowej biblioteczce. Zaczęło się od cyklu o Kłamcy, później doszli Chłopcy, Dreszcz i Liżąc ostrze. Bardzo lubię jego lekkie, ironiczne pióro i poczucie humoru. Zawsze podejrzewałam, że to musi być świetny człowiek i że fajnie byłoby go poznać. I dzięki książce Przez Stany POPświadomości mogłam otrzymać tego namiastkę.

Ćwiek zebrał ekipę i postanowił wybrać się w podróż marzeń, ganiając po Stanach Zjednoczonych za odniesieniami do popkultury. Książka napisana jest jako taki dziennik z podróży, rozpoczynającej się na długo przed faktycznym wyjazdem. Kuba opisuje proces jaki przeszedł wraz ze znajomymi, aby ta wycieczka doszła do skutku. Przedstawia też w jaki sposób dołączały do niego kolejne osoby, jakie pomysły wnosiły i co chciały zobaczyć. Od razu przychodzi do głowy pytanie co ja dodałabym do listy jeżeli miałabym okazję zwiedzić miejsce w Stanach, które znamy z popkultury.
Wydaje mi się, że nastawianie się na książką podróżniczą byłoby w tym momencie błędem. To nie jest tego typu literatura, autorzy nie skupiają się na zabytkach, kulturze i mieszkańcach. Oni po prostu zapisują swoje wrażenia i pokazują, jak małe marzenia mogą się spełniać. Bo kto z nas nie chciałby wybrać się na piwo z Jackiem Ketchumem czy usiąść w fotelu, w którym na co dzień zasiada Stephen King? Tak, im się to udało!

Większość tekstu w książce zostało napisane przez Ćwieka, ale znalazło się też miejsce na kilka słów od Bartka Czartoryskiego i Radka Teklaka. Moim zdaniem bardzo urozmaiciło to zawartość tej pozycji. Dzięki Bartkowi dowiedziałam się kilku popkulturalnych ciekawostek i zapisałam sobie wiele tytułów filmów do obejrzenia. Natomiast Radek przedstawił mi bliżej mentalność mieszkańców Ameryki i podzielił się spostrzeżeniami nie tylko związanymi z filmami, książkami i muzyką. Przybliżył codzienne życie Amerykanów („ich kawa medium to pół litra”, „mięso jest tańsze od owoców i warzyw. (...) Plastikowy pojemniczek truskawek leci po pięć dolców. To piekło.”) i zachwalał ich otwartość (wystarczał kontakt wzrokowy, a przechodzień od razu go pozdrawiał).

Kiedy opisujesz przygody w ciekawych miejscach nie może obyć się bez fotograficznej relacji. Na szczęście w książce zajmuje ona dość sporą część. Zdjęcia wykonane zostały w większości przez kreskę_ i Patryka. I naprawdę robią wrażenie. Żałuję tylko, że zostały potraktowane jako osobna relacja z podróży, o wiele lepiej wyobrażałabym sobie przygody grupki od razu widząc miejsca ich pobytu. To właśnie na zdjęciach widać te emocje, które opisuje Jakub. Emocje wielokrotnie zamieniające dorosłych w radujące się dzieciaki. Tak, to na pewno jest pozytywnie pokręcona ekipa!

Trochę żałuję, że często nie wiedziałam o czym autor do mnie pisze. Niby siedzę w światku popkulturowym, ale wciąż mnóstwo pozycji przede mną. I tutaj kolejny plus tej książki - ona zachęca do nadrabiania filmów. A Kuba nie rozpływa się nad kinem artystycznym, festiwalowym. On poleca klasyki, które bawią i podobają się większości. Wśród nich takie filmy jak Rocky (którego muszę obejrzeć, bo niemal nic z fabuły nie pamiętam) czy Sprzedawcy (pamiętam, że rozbawił mnie do łez, ale to kolejna pozycja, którą oglądałam lata temu).

Jeżeli miałabym się czepiać to powiedziałabym, że książka finalnie była za bardzo prywatna. Dlatego właśnie ostrzegam przed nastawianiem się na typową literaturę podróżniczą. Kuba prowadzi dziennik, w którym opisuje wiele wydarzeń, które nie musiały znaleźć się w książce. Mnie to nie przeszkadzało, bo bardzo chciałam bliżej poznać charakter autorów i członków wyjazdu, ale rozumiem, że niektórych może to znudzić. Tak w ramach ostrzeżenia.
Wydaje mi się, że najlepiej podczas lektury będą bawić się osoby, które się popkultura interesują. Sama ożywiałam się kiedy autorzy wspominali o znanych mi pozycjach (m.in. serial Czysta krew!). Z drugiej strony osoby, które chciałyby rozpocząć przygodę ze światem popkultury otrzymają dzięki książce swoisty poradnik, z serii „co warto znać”.
Także nie pozostaje Wam nic innego jak wybrać się w szaloną podróż przez Stany kamperem, załadowanym pozytywnymi ludźmi. Miłego wyjazdu!

http://magiel-kulturalny.blogspot.com/2016/11/dziennik-z-niezwykej-podrozy-przez.html
Autor: pomiedzy-ksiazkami, data: 19.11.2016 13:13, ocena: 2,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Przez Stany...

Kto z nas nie chciałby zobaczyć miejsc, w których nagrywano nasze ulubione filmy, lub o których pisano w książkach? Dziś właśnie o takiej podróży życia, o podróży w miejsca znane tylko z kina lub z opowieści.

Przez Stany POP-świadomości" to zapis podróży do miejsc charakterystycznych dla popkultury. Grupa przyjaciół na czele z autorem podróżuje przez Stany Zjednoczone, aby zobaczyć m.in. miejsce, w którym nagrywane jest serial "The walking dead" lub miasteczko Stephena Kinga.

Książka składa się z trzech . Pierwsza to opis całej wyprawy, druga to fotoreportaż stworzony przez Kreskę_, a trzecia to wpisy, które pojawiły się na blogu Radka Teklaka.

Już na samym początku zauważyłam, że poczucie humoru Pana Kuby Ćwieka zupełnie nie pokrywa się z moim. Jego liczne żarty nie bawiły mnie ani trochę. Miałam nadzieję, że cała historia obroni się sama.

"Chcieć to szukać sposobu, nie chcieć to szukać powodu."

Kto z nas nie chciałby odbyć takiej podróży? Chyba nie ma takiej osoby, ja na pewno nią nie jestem, więc ochoczo sięgnęłam po tę książkę. Jednak w pewnym momencie styl, w którym jest napisana mnie przerósł. Był zbyt potoczny, tak bardzo "na luzie" napisano tę książkę, że straciła cały urok. Liczne dygresje i cała opowieść okazała się dość nudna. Postanowiłam przeczytać do końca tę książkę, dając jej szanse.

Najbardziej podobał mi się fotoreportaż. Klimatyczne zdjęcia były zdecydowanie najmocniejszym punktem całej pozycji. Dla mnie, to one najlepiej ukazały cel podróży.

Podsumowując, książka okazała się czymś zupełnie nie dla mnie. Jednak, żeby sprawdzić, czy Wam się spodoba, sami musicie po nią sięgnąć.

Na więcej recenzji zapraszam na mojego bloga pomiedzy-ksiazkami.blogspot.com
Autor: suomianne, data: 19.11.2016 12:11, ocena: 4,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Gratka dla fanów popkultury!

Mam w rękach książkę z przepiękną, rzucając się w oczy okładką, która jest po prostu idealnie wydana i zawiera w środku niesamowitą historię, która pochłonęła mnie bez reszty. Czy czytając to jedno zdanie nie macie deja vu? Ja mam, bo zdarzało się to już nie raz i nawet nie dwa razy, ale w przypadku mnóstwa powieści i abstrahując nawet wielu innych produkcji filmowych, serialowych czy muzycznych. Tym razem jednak jest inaczej, ponieważ nie poznałam losów fikcyjnych bohaterów, tylko jakby za pomocą słów autora miejsca ważne z perspektywy fana popkultury oraz ich historię za kulis.

Jakub Ćwiek wraz z grupką przyjaciół, którzy okazali się niezwykle przydatni przy tworzeniu tej książki, wybrał się w podróż zachodnim wybrzeżem Stanów Zjednoczonych, aby odnaleźć miejsca znane nam z kart książek czy ekranów telewizorów. Opisał wszystko w tej niezwykle zabawnej, pełnej anegdot książce, która szybko doprowadzi każdego geeka do krytycznego punktu zazdrości. Nowy Jork, Waszyngton, Boston, Nowy Orlean oraz wiele, wiele innych miasteczek, gdzie powstawała historia popkultury.

Zdecydowałam się po nią sięgnąć, ponieważ autor zachwycił mnie swoimi książkami fantastycznymi. Znałam go wcześniej z powieści Kłamca oraz Grimm City i byłam niezmiernie ciekawa, jak poradzi sobie z czymś zupełnie innym niż fikcja literacka. Okazuje się, że zrobił to w sposób rewelacyjny, ponieważ czułam się, jakbym sama tam była i razem z nimi zwiedzała te wszystkie cudowne miejsca a dodatkowo w niezwykle lekki oraz zabawny sposób opisuje wszystkie wydarzenia, a także często wtrąca w historię wspomnienia, które pojawiały się w jego głowie, gdy zobaczył dane miejsce. Niektórych, jak na przykład biuro oraz dom Stephena Kinga niezwykle im zazdrościłam a inne były mi kompletnie obojętne, ale każdy znajdzie tutaj coś dla siebie i jeszcze przy okazji zostanie zachęcony do przeczytaniu kilku książek czy obejrzenia filmów bliskich sercu uczestnikom wyprawy.

Ich pracę również zostały zamieszczone w tej publikacji. Opowieść Ćwieka przeplatana jest krótkimi wstawkami Bartka Czartoryskiego, który w bardziej teoretyczny sposób przybliżał nam jakieś dane zagadnienie. Zaraz potem możemy obejrzeć niesamowicie piękne fotografię w wykonaniu Agaty "kreski_" Krajewskiej oraz Patryka Jurka, przeczytać wpisy z bloga Radka Teklaka i na sam koniec zobaczyć tak zwane sceny za kulis czyli po prostu już mniej poważne fotografię z tego wyjazdu. Dzięki temu wszystkiemu wydanie nabiera niezwykłego charakteru i jest tak idealne, że aż nie mogę się na nie napatrzeć.

Jako kompletny książkowy geek jestem po prostu zachwycona, zafascynowana i jednocześnie totalnie zazdrosna o wszystko, co udało przeżyć się Ćwiekowi oraz jego przyjaciołom. Oczy mi się świeciły podczas czytania i obiecałam sobie, że sama wybiorę się kiedyś w taką podróż, ale już własnymi literacko-filmowymi szlakami. Ta książka to nie tylko zapis podróży, ale niezwykle inspirująca historia, która wydarzyła się naprawdę, więc może przydarzyć się każdemu z nas. Polecam z całego serca, bo emocje równie silne, jak w trakcie dobrego fantasy.
Autor: Michał Lipka, data: 16.11.2016 17:52, ocena: 4,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

AMERYKA POPULARNA

W filmie Woody’ego Allena z 1985 roku zatytułowanym „Purpurowa róża z Kairu” bohater schodzi z kinowego ekranu by wyznać miłość młodej kelnerce siedzącej na widowni. W najnowszej książce Ćwieka sytuacja zostaje odwrócona – oto grupa zapaleńców kochających amerykańską popkulturę wyrusza w podróż śladami tego, co widzieli na filmach albo o czym czytali w książkach i komiksach. Wyrusza sam w głąb tego, co ich ukształtowało i nieprzerwanie fascynuje. I chociaż nie znoszę Ćwieka, muszę powiedzieć, że „Przez stany POPświadomości” to znakomita książka, po którą sięgnąć powinien każdy, kto wychował się na kinie i literaturze lat 80 i 90 ubiegłego stulecia, oraz wszyscy fascynaci amerykańskiej (pop)kultury.

Znany pisarz, Jakub Ćwiek, dziennikarz Bartek Czartoryski, reżyser Patryk Jurek, bloger Radek Teklak i fotografka kreska_ (Agata Krajewska) wyruszają w niezwykła podróż. Amerykańska kultura – ta zwykła, jak i popularna – wpłynęła na nich, zmieniła coś. Chłonęli jej wytwory przez lata, czerpali inspiracje, poznawali, zachwycali się. Ale głównie przez srebrny ekran i słowa znanych autorów. Teraz przybywają do Stanów Zjednoczonych, żeby na własne oczy zobaczyć wszystkie te miejsca. Wejść po schodach, na których ćwiczył Rocky, stanąć pod sklepem, gdzie Jay i Cichy Bob handlowali narkotykami, odwiedzić biuro Stephena Kinga czy plan serialu „The Walking Dead – Żywe trupy”. W ich podróży filmy Tromy splatają się z losami Edgara Alana Poego, a portret prawdziwej Ameryki nierozwieralnie łączy się z tym wypromowanym przez różne wytwory popkultury. Ćwiek i reszta wyruszają kamperem przez Wschodnie Wybrzeże, relacjonując nam swoją wyprawę z humorem, lekkością i pazurem.

Nie lubię Ćwieka i jego twórczości. Autor ten nie trafia do mnie i tyle, chociaż potrafi pisać. Jego pomysły bowiem mnie nie przekonują, a rozwiązania fabularne i poruszane tematy zwyczajnie nużą. Dlaczego więc sięgnąłem po „Stany…”? Z ciekawości, która wzięła górę nad wątpliwościami – i za sprawą faktu, że Ćwiek nie napisał powieści, a jedynie relację. Książkę podróżniczą nie dla miłośników zagranicznych wojaży, a dla kochających kino i literaturę. Czy jakiś miłośnik tych dwóch mediów mógłby się oprzeć podobnej pozycji?

Osobiście bardzo się cieszę, że po nią sięgnąłem. Chociaż w tekście czuć Ćwieka, jakiego znam z powieści, jego (i nie tylko) relacja wciąga, urzeka i ciekawi. I wywołuje uczucie zazdrości. Może nie dlatego, że widzieli to wszystko, ale dlatego że mieli okazję zajrzeć do miejsc niedostępnych zwykłym zwiedzającym, a nawet spotkać pewną postać z filmu (i tu się nasuwa pytanie, jak uwielbiając „Sprzedawców” można nie pamiętać faceta z kluczami?!). Na dodatek dla miłośników samego Ćwieka także znalazło się kilka ciekawostek – jak choćby to jaki film sprawił, że zaczął pisać. W skrócie: znakomita rzecz.

Dlatego sięgnijcie koniecznie. Naprawdę warto. Szczególnie, że przy okazji to po prostu bardzo dobra pozycja ukazująca prawdziwą stronę Ameryki, którą znamy przede wszystkim z fikcji. Polecam gorąco.
Autor: aniaczytapl.bloog.pl, data: 13.11.2016 16:06, ocena: 5,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Ekstra

Kubę Ćwieka kojarzymy głównie z polskich książek rodem z fantasy... Na rynku popularność zyskały głównie seria ,,Chłopcy" i powieść ,,Wilk!" (recenzje obu znajdziecie na moim blogu). Tym razem jednak odsłania inną twarz, dotychczas mi nieznaną. Tym razem Ćwiek zabiera nas w niezwykłą podróż...podróż po naszej świadomości.

Przemierzamy z nim Stany Zjednoczone, poczynając od biura Stephena Kinga kończąc na Nowym Orleanie. Z tej książki dowiecie się nie tylko jak zostać Zombie w ,,Żywych trupach", lecz także jak przeżyć w Baltimore czy jak zostać atrakcją Bostonu na jeden wieczór!

Szczerze mówiąc bardzo zdziwiłam się, gdy zobaczyłam, że stary, dobry Ćwiek wydał książkę podróżniczą. Wręcz byłam lekko zniesmaczona. Ale jak się okazuje - niesłusznie, bowiem wyszła mu równie dobrze, co wszystkie poprzednie.Czyta się szybko i płynnie, idealna na odprężenie po ciężkim dniu. Polecam wszystkim bardzo serdecznie!
Jakub Ćwiek
- pozostałe pozycje w naszej księgarni:
Zawisza Czarny Ćwiek Jakub
Zawisza Czarny
Ćwiek Jakub, 29,52
Drobinki nieśmiertelności Jakub Ćwiek
Drobinki nieśmiertelności
Jakub Ćwiek, 29,52
Grimm City. Bestie Jakub Ćwiek
Grimm City. Bestie
Jakub Ćwiek, 29,52
Grimm City. Wilk! Jakub Ćwiek
Grimm City. Wilk!
Jakub Ćwiek, 29,52
Chłopcy 3. Zguba Jakub Ćwiek
Chłopcy 3. Zguba
Jakub Ćwiek, 27,92
Chłopcy 4. Największa z przygód Jakub Ćwiek
Chłopcy 4. Największa z przygód
Jakub Ćwiek, 27,92
Chłopcy 4. Największa z przygód Jakub Ćwiek
Chłopcy 4. Największa z przygód
Jakub Ćwiek, 30,33
Ciemność płonie Jakub Ćwiek
Ciemność płonie
Jakub Ćwiek, 27,92
Chłopcy 2 Bangarang Jakub Ćwiek
Chłopcy 2 Bangarang
Jakub Ćwiek, 27,92
Chłopcy 3. Zguba Jakub Ćwiek
Chłopcy 3. Zguba
Jakub Ćwiek, 27,92
Chłopcy. Wydanie II Jakub Ćwiek
Chłopcy. Wydanie II
Jakub Ćwiek, 27,92
Dreszcz Jakub Ćwiek
Dreszcz
Jakub Ćwiek, 27,92
Dreszcz 2. Facet w czerni Jakub Ćwiek
Dreszcz 2. Facet w czerni
Jakub Ćwiek, 27,92
Kłamca 2,5: Machinomachia (Nowela + Gra karciana) Jakub Ćwiek
Kłamca 2,5: Machinomachia (Nowela + Gra karciana)
Jakub Ćwiek, 39,92
Chłopcy 2 Bangarang Jakub Ćwiek
Chłopcy 2 Bangarang
Jakub Ćwiek, 27,92
Dreszcz Jakub Ćwiek
Dreszcz
Jakub Ćwiek, 27,92
Kłamca 3. Ochłap sztandaru. Wydanie 4 Jakub Ćwiek
Kłamca 3. Ochłap sztandaru. Wydanie 4
Jakub Ćwiek, 27,92
Klienci, którzy kupili Przez Stany POPświadomości, wybrali również:
Manchester United. Diabelska biografia Jim White
Manchester United. Diabelska biografia
Jim White, 35,92
Wayne Gretzky. Opowieści z tafli NHL Wayne Gretzky, Kirstie McLellan Day
Wayne Gretzky. Opowieści z tafli NHL
Wayne Gretzky, Kirstie McLellan Day, 31,92
Busem przez świat. Australia za 8 dolarów Karol Lewandowski
Busem przez świat. Australia za 8 dolarów
Karol Lewandowski, 29,52
Grimm City. Wilk! Jakub Ćwiek
Grimm City. Wilk!
Jakub Ćwiek, 29,52
Konan Destylator Andrzej Pilipiuk
Konan Destylator
Andrzej Pilipiuk, 31,92
Grimm City. Bestie Jakub Ćwiek
Grimm City. Bestie
Jakub Ćwiek, 29,52
Trzeci biegun Marek Kamiński
Trzeci biegun
Marek Kamiński, 29,99
Kukuczka. Opowieść o najsłynniejszym polskim himalaiście Dariusz Kortko, Marcin Pietraszewski
Kukuczka. Opowieść o najsłynniejszym polskim himalaiście
Dariusz Kortko, Marcin Pietraszewski, 33,74
Ciemność płonie Jakub Ćwiek
Ciemność płonie
Jakub Ćwiek, 27,92
Ruiny Gorlanu. Księga 1. Zwiadowcy John Flanagan
Ruiny Gorlanu. Księga 1. Zwiadowcy
John Flanagan, 24,68
Prawdodziejka Susan Dennard
Prawdodziejka
Susan Dennard, 29,52
Florystka. Wydanie kieszonkowe Katarzyna Bonda
Florystka. Wydanie kieszonkowe
Katarzyna Bonda, 8,94
Juventus. Historia w biało-czarnych barwach Adam Digby
Juventus. Historia w biało-czarnych barwach
Adam Digby, 23,94
Wzorzec zbrodni Warren Ellis
Wzorzec zbrodni
Warren Ellis, 27,92
Shantaram Gregory David Roberts
Shantaram
Gregory David Roberts, 44,93
Hygge. Klucz do szczęścia Meik Wiking
Hygge. Klucz do szczęścia
Meik Wiking, 26,24
Wyszukiwarka
Wpisz tytuł, autora lub wydawcę
tylko w dostępnych
tylko z wyprzedaży
Skorzystaj z 40% rabatu na całą ofertę Wydawnictwa Świętego Wojciecha!
Ostatnio oglądane
KPrzez Stany POPświadomości
KCzarownica, wydanie 2
KPoczątek
KGwiazdka z nieba
KKochaj
KW kręgach władzy. Tom 2. Wię...
KMagiczne drzewo. Berło
Pokaż ofertę tytułów z wyprzedaży
Gry - 82
Sprawdź szczegółowe koszty dostawy...
Bonito.pl Instagram
PayU
Sprawdź szczegółowe koszty dostawy...
© 2006-2017 Bonito.pl  Polityka prywatności i plików cookies Tania książka, tania księgarnia, książki dla dzieci i dla dorosłych Bestsellery