Księgarnia internetowa Bonito.pl - Radość z czytania
Książka Maminsynek
Socha Natasza
Skorzystaj z 40% rabatu na publikacje wydawnictw Dragon oraz Damidos!

Maminsynek

Nasza cena:
27,68 zł (zawiera rabat 25 %)
Maminsynek - Dodaj do koszyka
Cena rynkowa: 36,90 zł (oszczędzasz 9,22 zł)
Autor: 

Socha Natasza

Wydawnictwo: Filia
Rok wydania:2015
Oprawa:miękka
Liczba stron:384
Format:13.5x20.0cm
Numer ISBN:9788379883776
Kod paskowy (EAN):9788379883776
Dostępność: pozycja dostępna (21 egz.)
Wysyłka
RuchOdbiór w kiosku RUCHu 2,99 zł
wysyłka jeszcze dzisiaj (15 egz. w magazynie)
PocztaPoczta Polska od 4,99 zł
wysyłka jeszcze dzisiaj (15 egz. w magazynie)
PaczkomatyPaczkomaty 7,99 zł
wysyłka jeszcze dzisiaj (15 egz. w magazynie)
KurierKurier 9,99 zł
wysyłka jeszcze dzisiaj (15 egz. w magazynie)
Bezpłatny odbiór osobisty w punkcie:
Katowice
ul. Staromiejska 6 50 m od Rynku
do odbioru w dniu 2017.05.02
Kraków
al. Daszyńskiego 8 blisko Hali Targowej
do odbioru jeszcze dzisiaj
ul. Batorego 15B przecznica od ul. Karmelickiej
do odbioru jeszcze dzisiaj
ul. Kalwaryjska 67 250 m od ronda Matecznego
do odbioru jeszcze dzisiaj
ul. M. Dąbrowskiej 17A 50 m od CH Czyżyny
do odbioru jeszcze dzisiaj
ul. Pawia 34 naprzeciwko Galerii Krakowskiej
do odbioru jeszcze dzisiaj
Poznań
ul. Święty Marcin 47 250 m od Zamku Cesarskiego
do odbioru w dniu 2017.05.02
Rzeszów
ul. Jana III Sobieskiego 2D/2 300 m od Galerii Rzeszów
do odbioru w dniu 2017.05.02
Warszawa
al. KEN 51 skrzyżowanie z ul. Płaskowickiej
do odbioru w dniu 2017.05.02
al. KEN 88 Ursynów - metro Stokłosy
do odbioru w dniu 2017.05.02
ul. Chmielna 4 50 metrów od ul. Nowy Świat
do odbioru w dniu 2017.05.02
ul. Czapelska 48 200 m od ronda Wiatraczna
do odbioru w dniu 2017.05.02
ul. Pańska 96 300 m od ronda Daszyńskiego
do odbioru w dniu 2017.05.02
ul. Stawki 8 450 m od CH Arkadia
do odbioru w dniu 2017.05.02
ul. Wspólna 27 przecznica Marszałkowskiej
do odbioru w dniu 2017.05.02
ul. Żeromskiego 1 przy stacji metra Słodowiec
do odbioru w dniu 2017.05.02
Wrocław
ul. ks. Piotra Skargi 22 200 m od Galerii Dominikańskiej
do odbioru w dniu 2017.05.02
ul. Plac Grunwaldzki 25 w budynku Grunwaldzki Center
do odbioru w dniu 2017.05.02
ul. Ruska 2 przy Placu Solnym
do odbioru w dniu 2017.05.02
Zamów przez telefon! (od poniedziałku do piątku):
Telefon12 210 09 02 (linia czynna w godzinach 8.00–20.00)

Maminsynek – opis wydawcy

Kiedy Amelia spotyka charyzmatycznego, inteligentnego faceta, jest zachwycona. W końcu to odmiana po licznych nieudanych relacjach, w których wiecznie czegoś brakowało. To jest szansa dla niej! Kolejne dni zdają się być sielanką, do czasu... kiedy okazuje się, że w jego życiu jest znacznie ważniejsza kobieta. Jego matka. Czy w tej sytuacji Amelia zadowoli się drugim miejscem?

„Mamisynek” to na wpół zabawna, na wpół przerażająca książka, która z pewnością powinna zostać przeczytana nie tylko przez młode kobiety, ale też przez matki. Poprzez pryzmat głównych bohaterów możemy dostrzec tam nas samych w krzywym zwierciadle.

FacebookTwitter
Maminsynek - Dodaj do schowka
Dodawanie do schowka jest możliwe tylko po zalogowaniu na swoje konto.
Data ukazania się w księgarni: 2015.03.05
Maminsynek - opinie
Recenzja
Opinie czytelników o Maminsynek
Średnia ocena: 5,0 na bazie 4 ocen z 4 opiniiOcenaOcenaOcenaOcenaOcena
Autor: Anna Sikorska (Górowianka), data: 27.12.2015 16:59, ocena: 5,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Maminsynek

Zdobycie mężczyzny w celu zapłodnienia i urodzenia wymarzonego dziecka, by później wychować je samodzielnie – taką wizję matki możemy zobaczyć w „Maminsynku”. Kobieta snująca nici wiążące z dzieckiem, nadwrażliwa na jakąkolwiek krzywdę wobec jej ukochanego synka nie posyła go nawet do przedszkola, aby tam nie zaznał krzywdy. Z publicznej edukacji szkolnej niestety nie może zrezygnować, ale na szczęście może nad nim czuwać, pilnować i odsuwać wszelkie nieszczęścia od niego. Uszczęśliwianie dziecka jest jej celem. Tak bardzo dba o jego przyszłość, że niemal wybiera za niego studia, znajduje mu pracę i prowadzi do sukcesu. Na drodze jej nieskończonej matczynej miłości staje inna kobieta, z którą czuje wielką potrzebę rywalizacji, do tego nie zawaha się użyć wielu nitek wiążących ją ze synem. Niby subtelnie, ale jednak przegoni każdą rywalkę.
Dorosłemu mężczyźnie zapatrzonemu w matkę pozostanie bycie samotnym lub unieszczęśliwianie matki, bo żadna synowa nie sprosta wymaganiom kobiety perfekcyjnej.
Natalia Socha w „Maminsynku” przedstawiła ten rodzaj mężczyzn, którzy w dorosłym życiu wybierają zawsze matkę, która jest dla nich jedynym autorytetem. Jak kończy się taki związek? Może sami znacie takie historie. Jeśli nie to przeczytajcie książkę.
„Maminsynek” to bardzo życiowa historia o chorych relacjach matki i syna. Cała miłość przelana na dziecko zmusza matkę do używania wszelkich chwytów, by pozbyć się rywalki.
Książkę czyta się dobrze. Polecam wszystkim kobietom. Szczególnie tym, które zakochują się w typie maminsynka, ponieważ dorosłego mężczyzny już nie da się wychować. Jedyne, co można zrobić to pozwolić mu kochać jedyną idealną kobietę: matkę, a samej poszukać sobie zdrowych relacji.
„Maminsynek” dla ludzi, którzy nie mieli do czynienia ze zbyt intensywnymi relacjami matki ze synem może wydawać się przerysowany. Całość doskonale podsumowuje znane mi motto: „Matka jest tylko jedna, a żonę… można zmienić”.
Autor: PaniKa, data: 16.04.2015 11:06, ocena: 5,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Maminsynek

Spotykasz idealnego mężczyznę, który przewraca Twój świat do góry nogami. Wiesz że to ten jedyny i nie wyobrażasz sobie życia bez niego. Jednak co zrobić gdy na drodze do waszego szczęścia staje jego Matka? A Twój wybranek tak naprawdę okazuje się maminsynkiem... Starasz się walczyć o swoje, jednak wiesz że z tą kobietą tak łatwo nie wygrasz. Przedstawiam wam Amelię, Leandra i jego Matkę, której po urodzeniu dziecka, w tylnej części mózgu, wyrosła druga macica.

Leander jest niezwykle przystojny, szarmancki i inteligentny. Ma wszystko czego pragną kobiety, poza jednym – jego Matką. Mężczyzna, pomimo iż jest po trzydziestce, dalej z nią mieszka. Matka nie widzi świata poza swoim synem, a i on uważa, że jest to najważniejsza kobieta w jego życiu. Sprząta, gotuje, pierze, a najchętniej zamknęłabym Leandra pod wielkim szklanym kloszem i nigdy go nie wypuszczała. Mężczyzna ma już za sobą parę związków z kobietami, niestety żadna z nich nie wytrzymała z nim zbyt długo, zwłaszcza gdy na horyzoncie pojawiała się Matka. Żadna kobieta przecież nie jest w stanie zadbać o Leandra tak jak Ona, a poza tym nikt przecież nie ma prawa odbierać jej ukochanego synka. Do czasu. Wszystko się zmienia, gdy pewnego dnia pojawia się Amelia, która od razu podbija serce mężczyzny. Kobieta od początku zauważa że nie będzie jej łatwo zdobyć ukochanego, a i Matka czując co się święci próbuje na wszelkie możliwe sposoby ostudzić zapał Amelii. Jednak kobieta jest nieugięta i nie zamierza poddać się bez walki.

„Maminsynek” to książka nietypowa, poruszająca jakże ważny, ale zarówno delikatny temat. Na początku może się wydawać świetną komedią, ale zapewniam was że na pewno nią nie jest. Oczywiście są fragmenty które potrafią rozbawić i wywołać niepohamowane napady śmiechu, ale nie dajcie się zwieść pozorom. Książka pomimo iż potrafi rozbawić do łez, posiada również drugie dno, które nie wygląda już tak kolorowo i optymistycznie.

„Życie nie składa się z rzeczy wielkich, wyniosłych spraw i znaczących wydarzeń. Życie składa się z drobiazgów. I to czasem mniejszych niż bakterie.” *str. 154

Książka podzielona jest na dwa rozdziały. Jeden to opowieść Leandra, a drugi Amelii. Każde z nich dzieli się z nami swoimi spostrzeżeniami. Leadner jest wręcz zakochany w Matce, nie widzi świata poza nią i tylko ona może mu zapewnić wszystko co najlepsze. Każda kobieta którą spotka na swojej drodze, nie dość że musi podobać się jemu, to i Matce powinna przypaść do gustu. Dla niego kobieta idealna to taka która jest samodzielna, piękna i spokojna. W dodatku powinna dobrze gotować i być zakochana w nim po uszy. Ale najważniejsze, to całkowita akceptacja Matki! I tylko to się liczy, koniec kropka. Jeśli Matka nie przybije pieczątki pod jego związkiem, można go od razu uznać za przegrany. A Matka, jak to ona, nie zamierza tak łatwo oddać swojego synka, można by powiedzieć że nie zamierza go oddać wcale! Z drugiej strony pojawia się Amelia, która podbija serce mężczyzny. Kobieta decydując się na związek nie ma pojęcia, że poza nią i Leandrem, w ich związku pojawi się jeszcze jedna osoba – jego Matka, która od początku jest negatywnie nastawiona do wybranki swojego syna. Nie zamierza go oddać, a i Amelia nie chce ustąpić, zwłaszcza że jest zakochana w mężczyźnie i zrobi wszystko by go zdobyć. Jej cel, to zyskać zaufanie i sympatie Matki. Choć wie że nie będzie to łatwe, podejmuje się tej ryzykownej próby.

„Maminsynek” to powieść, którą powinna przeczytać każda kobieta. Natasza Socha z niesamowitą precyzją przybliża nam portret typowego maminsynka, mężczyzny który jest tak zapatrzony we własną matkę, że nie potrafi dostrzec innych kobiet, które są w stanie oddać mu serce. To smutne, a jednocześnie przerażające. Jednak działa to również w drugą stronę. Widzimy matkę która jest zakochana w swoim synu, do tego stopnia, że decyduje się na wychowywanie dziecka samodzielnie. Matka od początku wpaja Leandrowi zasadę, że to ona jest najważniejsza i że nikt więcej nie jest mu potrzebny do szczęścia, nawet ojciec. Leander akceptuje taki stan rzeczy i całkowicie wykreśla ojca ze swojego życia. W końcu ma Matkę, a ona zapewni mu wszystko czego będzie mu potrzeba. To niesamowite jak niektóre matki potrafią kochać swoje dzieci. Miłością wręcz destrukcyjną, która potrafi być niszcząca dla obu stron.

„Doświadczenia z dzieciństwa mają ogromny wpływ na to, komu w przyszłości zaufamy i kto zostanie naszym przyjacielem.” *str. 101

Autorka jest wnikliwym obserwatorem ludzkich zachowań, przybliża nam schematy ich działania, dba o szczegóły i detale. Postacie przez nią wykreowane, są niezwykle barwne i realistyczne, każda z nich ma swoje wady i zalety. Od początku wiemy kto wzbudził naszą sympatię, a kto wręcz przeciwnie. Najbardziej negatywną postacią w tej historii jest oczywiście Matka, jednak pamiętajcie, że każdy kij ma dwa końce. Na wspomnienie zasługuje również zakończenie książki, bo zapewniam was że jest bardzo zaskakujące. Mnie wręcz wbiło w fotel i wywołało ciarki na plecach.

„Maminsynek” to niezwykła książka, a lekkie pióro autorki i niepowtarzalny styl tylko dopełniają całości. Natasza Socha stworzyła niebanalną historię, która potrafi rozbawić, ale również poruszyć i wstrząsnąć do głębi. Polecam każdej kobiecie. Przeczytajcie, bo warto!
Autor: Sylwia Węgielewska, data: 11.04.2015 15:10, ocena: 5,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Kiedy ktoś cię kocha zbyt mocno

Natasza Socha - dziennikarka, felietonistka, współautorka bloga chilifiga.pl, który prowadzi wspólnie z Moniką Paluszkiewicz, w końcu pisarka. Zadebiutowała książką pt "Macocha", która nie tylko podbiła serca wielu czytelników, ale też doczekała się całkiem niedawno wznowienia dzięki wydawnictwu Filia. W jej literackim dorobku znalazły się też m.in: "Ketchup", "Zbuki" oraz e-book "Nasza klasa". Jednak żadna z tych powieści nie miała dotąd szansy trafić w me ręce. Udało się to natomiast "Maminsynkowi", najmłodszemu literackiemu dziecku Sochy, i to tylko dzięki temu, że przekonały mnie do niej zapewnienia zamieszczone na okładce, iż oto otrzymuję powieść nie tylko arcyzabawną, która zagwarantuje mi uśmiech na twarzy przez kilka dobrych godzin, ale też zaskoczy mnie swym zakończeniem.

I faktycznie, jeśli spojrzeć na zarys fabuły, to wydawał się on naprawdę zabawny i interesujący. Oto bowiem jest ON - Leander, lat 38, szef dobrze prosperującego biura nieruchomości, przystojny, wrażliwy, inteligentny, dobrze wychowany, prawdziwy dżentelmen. Wydawać by się mogło - facet idealny, o którym nocami śni nie jedna kobieta. A jeśli już przy nich jesteśmy, to jest i ONA - Amelia, lat 34, wspólnie z przyjaciółką prowadząca firmę związaną z hodowlą warzyw, kwiatów i innych roślin, projektująca ogrody na dachach. Dotąd nie miała zbytniego szczęścia w miłości, kiedy więc los postawił na jej drodze Leandra, postanowiła uczynić wszystko, aby ON zechciał spędzić z nią resztę swego życia. Nie przewidziała tylko jednego - że ON ma narośl w postaci MATKI, która nie zamierza oddać swojego ukochanego syneczka żadnej obcej babie, a ON sam stawia ją na piedestale i jest największym maminsynkiem na świecie, biegnącym do mamusi na każde jej wezwanie - choćby tylko po to, by razem z nią obserwować osowiałego, ponad czterdziestoletniego... KOTA.

"Jesteście skażone genem nadopiekuńczości. Nic dziwnego, że współcześni faceci śpią z pluszowymi misiami, nawet jeśli tylko mentalnymi."

Jeśli natomiast wnikniemy głębiej w tę historię, to przekonamy się, że pod wszechobecnym humorem, którym wręcz ociekają stronice tej książki, skrywa się opowieść o zawiłych relacjach damsko-męskich, a zwłaszcza o tym, do czego doprowadzić może matczyna nadopiekuńczość i nadmiar miłości. Śmieszne wydawać się nam może, że prawie czterdziestoletni facet nadal mieszka z mamusią, leci do niej na złamanie karku na każde jej zawołanie, nie podejmuje żadnej decyzji bez jej akceptacji; że zgodzić się ona musi nawet na to, by... zaczął uprawiać seks. Ale kiedy odrzucimy żarty na bok, to nagle zaczynamy rozumieć, jak bardzo ta kobieta go skrzywdziła uzależniając go od siebie i jej uczuć. To ona doprowadziła do tego, że dorosły mężczyzna żyje w nierealnym świecie i ma zachwianą męską tożsamość.

"Że też wszystkie kobiety od razu czepiają się Matki, w ogóle nie zakładając, że to one same często są winne. Nie lubiłem histerii u kobiet. Ani tym bardziej bezpodstawnych zarzutów i chorych urojeń, z którymi się rodzą. Kobiety są jak psy myśliwskie. Ciągle węszą, poszukują, w końcu łapią jakiś trop i tak długo za nim podążają, aż rzeczywiście coś w końcu wygrzebią. Tyle że najczęściej jest to padlina. Niewarta tego całego zamieszania."

Z drugiej strony autorka wyraźnie zwraca nam uwagę, że winę za tę sytuację w dużej mierze ponosi społeczna akceptacja dla pokolenia maminsynków.

"Wychowywany byłem w poczuciu miłości i bezpieczeństwa. A wszystkie moje życzenia spełniały się jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki."

"- (...) utrudniacie nam przemianę w prawdziwego mężczyznę. We wszystkim nas wyręczacie. Ja już nie mówię o rynku pracy, ja mówię o tym, co się dzieje w domach. Mieszkam z mamą, bo nikt nie wymaga ode mnie usamodzielnienia się. Nie wymagają tego rodzice, a potem wy.
- My?
- No, wy, kobiety. Wszystko robicie za nas, bo tak jest lepiej, szybciej i dokładniej. Od czasu do czasu macie zryw w stylu "na ciebie w ogóle nie można liczyć", a potem wracacie do tradycyjnego modelu "pozwól, że ja to załatwię". To po co my mamy dorastać?"
Ale nie tylko...

"Za toksyczne relacje syn - matka często winę ponoszą ojcowie, którzy albo odeszli, albo nie wystarczająco zajmowali się dzieckiem, albo byli oschli i surowi. Ich zachowanie spowodowało, że mały chłopiec zaczął przelewać wszystkie uczucia na matkę i u niej szukać odpowiedzi na pytanie, jak żyć. Z drugiej strony również opuszczone przez mężów kobiety nie są bez winy. Często chwytają się kurczowo jedynego mężczyzny w domu (syna) i obdarzają go obsesyjnym wręcz uczuciem. Tak rodzi się syndrom nigdy nie dojrzewającego chłopca i matki - kwoki."

I coś w tym faktycznie jest. Ojciec Leandra odszedł z ich Domu krótko po jego narodzinach, ale przyznać mu trzeba, że miał ku temu powody...

Godna podziwu byłam dla Amelii. Ja rozumiem, że miłość uskrzydla i sprawia, że przenosić możemy przysłowiowe góry. Jednakże cierpliwość tej dziewczyny wystawiana jest w powieści tyle razy na próbę, że nie jedna kobieta poddałaby się już na samym starcie, a jeśli nie od razu, to kilka metrów dalej. Kopnęła by takiego faceta w cztery litery, wygarnęła co myśli jego mamuśce i powiedziała obojgu arrivederci. Ale nie Amelia! Ona zaciska zęby, przykleja sztuczny uśmiech na twarz i raz za razem stawia czoła MATCE. Tylko czy jej upór w dążeniu do celu przyniesie oczekiwany skutek? Czy istnieje choć cień szansy na odklejenie Leandra od jego mamusi?

"Maminsynek" to nie komedia. Nie ma w niej nic śmiesznego, a tym bardziej arcyzabawnego. No chyba, że ktoś czyta bez zrozumienia i nie zauważy, o czym tak naprawdę pisze autorka, to wówczas wydawać się mu będzie, że oto otrzymał wesołą historyjkę, która niejednokrotnie rozśmieszy go do łez i która będzie dla niego źródłem czystej rozrywki. Bardziej wnikliwy czytelnik od razu zauważy, że pod tym całym złudnym humorem Natarza Socha pisze o prawdziwym życiu, o trudach budowania prawidłowych relacji międzyludzkich i o tym, jak zgubny wpływ na człowieka może mieć nadmiar miłości. To lektura ku przestrodze. Powinny po nią sięgnąć wszystkie przyszłe matki, które uważają siebie za odpowiedzialne osoby i które pragną dla swoich przyszłych synów, by ci wyrośli na prawdziwych mężczyzn potrafiących zbudować zdrowy związek z kobietą i stali się wzorcem dla swych własnych dzieci.

Moja ocena: 5/6
Autor: asymaka, data: 31.03.2015 16:54, ocena: 5,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

specyficzna relacja między matka a synem

Po przeczytaniu "Macochy" z wielką niecierpliwością czekałam na kolejną propozycję literacką Nataszy Sochy. Pokochałam jej specyficzne poczucie humoru, nieszablonowość i inteligencję. Autorka w sposób niebanalny i subtelny przedstawiła nam prawdziwy obraz naszego świata, problemy, z jakimi borykają się kobiety w różnym wieku. Pokazała spojrzenie nieco przejaskrawione, ale dzięki temu bardziej dla nas znośne, mniej nas dotykające. Potrafi nas rozbawić, ale też zmusić do myślenia, do zastanowienia, jak sami poradzilibyśmy sobie w danej sytuacji.

"Maminsynek" to opowieść o ogromnej miłości. Miłości chorobliwej i rzadko spotykanej, przynajmniej tak wydaje nam się na samym początku. Żadna z nas nie chciałaby stać się partnerką człowieka, którego więź z matką byłaby tak silna i nierozerwalna. Nie zazdrościmy jej, raczej współczujemy. Przewrotność pisarki jest godna pochwały, zaskakuje nas i zadziwia, szczególnie nietuzinkowy finisz. Zakończenie książki bowiem jest niezwykłe, moim zdaniem doskonałe i żadne inne nie mogło wchodzić w grę w przypadku powieści Nataszy Sochy.

W historii tej poznajemy w zasadzie trójkę głównych bohaterów. Tytułowego maminsynka, Leandra, jego nadopiekuńczą mamusię i jego dziewczynę, Amelię. Matka przelała na niego wszystkie pozytywne uczucia, jakie w sobie miała, odpychając ojca dziecka zaraz po tym, jak spełnił swoje zadanie. Miała już ukochanego syna, obiekt miłości, na cóż więc potrzebny byłby jej mąż? Stał się całkowicie zbędny, więc musiał odejść z ich życia. Chowany pod kloszem i ze wszech miar uzależniony od swej rodzicielki chłopiec nie może wyrosnąć na odpowiedzialnego i idealnego mężczyznę. Zresztą, o czym my tu mówimy, ideałów nie ma, ani wśród płci pięknej, ani tej brzydszej.
Szaleńczo przystojny Leander nie ma problemów z nawiązaniem relacji z kobietami, jednak do tej pory żadna nie miała szans w konfrontacji z Matką. Wymieniał je zatem bez skrupułów, jak zużyte rękawiczki, wszak mieszkał nadal z jedyną dla niego przedstawicielką rodzaju żeńskiego. To ona wszystko robiła najlepiej, gotowała, prała, sprzątała, opiekowała się nim. Po co więc miałby narażać się na związek z jakąkolwiek inną kobietą, która marudziłaby, narzekała, doprowadzała do konfliktów?
Amelia kocha go jednak naprawdę. Chyba tak samo mocno jak Matka, bo nie daje za wygraną. Z całych sił stara się z nią wygrać, okazuje się niełatwą przeciwniczką, godną rywalką. Jak rozwinie się ta niecodzienna sytuacja, kto będzie poszkodowanym, a kto zwycięzcą?
To pasjonująca, świetnie napisana książka. Czyta się ją szybko, z wielkim zainteresowaniem. Okładka i tytuł powieści przyciągają, ale i treść w żaden sposób nas nie zawiedzie. Będziemy się świetnie bawić, zrelaksujemy się, ale i bardziej wymagający czytelnik znajdzie w niej coś dla siebie, bo to tylko z pozoru historia łatwa, lekka i przyjemna.
Takie jajko z niespodzianką, to, co najbardziej cenię. Zaskoczenie jest, emocje są, dlatego polecam z całego serca, również na okładce książki.
W tej powieści znajdziecie również zestaw cech kobiety idealnej i listę rzeczy, które mężczyznę najbardziej denerwują w przedstawicielkach płci przeciwnej. Zaciekawiłam Was?
W literaturze rzadko wykorzystywany jest temat zbyt silnej więzi między synem a matką, dlatego cieszę się z tego, iż autorka postanowiła go poruszyć i pokazać nam z taką dokładnością. Przemyślała i dopracowała wszystko w najmniejszym nawet szczególe, niejednokrotnie szokując czytelnika. Emocje sięgały zenitu, zmieniały się jak w kalejdoskopie, popadałam ze skrajności w skrajność.
Dlaczego Amelia tak bardzo przypadła do gustu Maminsynkowi?

"(...) Amelia była dziewczyną z mojej listy. Pasowała do wszystkich punktów i, co najważniejsze, ani razu nie skrytykowała Matki. A wszystkie inne prędzej czy później popełniały ten błąd." [1]

Specyficzna relacja między matką a synem, której nie rozumiemy… przynajmniej do pewnego momentu. Polecam zdecydowanie i ostrzegam-jak już zaczniecie czytać „Maminsynka” nie będziecie w stanie odłożyć tej arcyzabawnej książki, dopóki nie poznacie jej zakończenia. A ono Was na pewno zaskoczy!




[1] "Maminsynek" Natasza Socha, Wydawnictwo Filia 2015, strona 87
Klienci, którzy kupili Maminsynek, wybrali również:
Macocha Socha Natasza
Macocha
Socha Natasza, 26,18
Rosół z kury domowej Natasza Socha
Rosół z kury domowej
Natasza Socha, 26,18
Dziecko last minute Natasza Socha
Dziecko last minute
Natasza Socha, 20,94
Hormonia Socha Natasza
Hormonia
Socha Natasza, 26,18
Awaria małżeńska Magdalena Witkiewicz, Natasza Socha
Awaria małżeńska
Magdalena Witkiewicz, Natasza Socha, 27,68
Biuro przesyłek niedoręczonych Natasza Socha
Biuro przesyłek niedoręczonych
Natasza Socha, 26,18
Córeczka Liliana Fabisińska
Córeczka
Liliana Fabisińska, 27,68
Pochłaniacz Katarzyna Bonda
Pochłaniacz
Katarzyna Bonda, 29,99
Szukaj mnie wśród lawendy 2. Zofia Agnieszka Lingas-Łoniewska
Szukaj mnie wśród lawendy 2. Zofia
Agnieszka Lingas-Łoniewska, 17,40
Podarunek Krystyna Mirek
Podarunek
Krystyna Mirek, 27,68
We dnie, w nocy Agata Kołakowska
We dnie, w nocy
Agata Kołakowska, 24,75
Moralność pani Piontek Magdalena Witkiewicz
Moralność pani Piontek
Magdalena Witkiewicz, 27,68
Pracownia dobrych myśli Magdalena Witkiewicz
Pracownia dobrych myśli
Magdalena Witkiewicz, 27,68
Obietnica Łucji Dorota Gąsiorowska
Obietnica Łucji
Dorota Gąsiorowska, 26,18
Przyjaciele i rywale Agnieszka Krawczyk
Przyjaciele i rywale
Agnieszka Krawczyk, 27,68
Po prostu bądź Magdalena Witkiewicz
Po prostu bądź
Magdalena Witkiewicz, 27,68
Wyszukiwarka
Wpisz tytuł, autora lub wydawcę
tylko w dostępnych
tylko z wyprzedaży
Cała oferta Wydawnictwa Zielona Sowa 40% taniej!
Ostatnio oglądane
KMaminsynek
KDuchowe życie zwierząt (edyc...
KKicia Kocia na rowerze
KDuchowe życie zwierząt
KNela i skarby Karaibów
KRzecz o ptakach
KMitologia nordycka
Pokaż ofertę tytułów z wyprzedaży
Księgarnia internetowa - Mapa kategorii
Księgarnia internetowa - Mapa kategorii
Księgarnia internetowa - Mapa kategorii
Księgarnia internetowa - Mapa kategorii
Księgarnia internetowa - Mapa kategorii
Księgarnia internetowa - Mapa kategorii
Księgarnia internetowa - Mapa kategorii
Księgarnia internetowa - Mapa kategorii
Księgarnia internetowa - Mapa kategorii
Gry - 5
Sprawdź szczegółowe koszty dostawy...
Zespół nienasyconego czytelnictwa
PayU
Sprawdź szczegółowe koszty dostawy...
© 2006-2017 Bonito.pl  Polityka prywatności i plików cookies Tania książka, tania księgarnia, książki dla dzieci i dla dorosłych Bestsellery