Księgarnia internetowa Bonito.pl - Radość z czytania
Książka Margo
Tarryn Fisher

Margo

Nasza cena:
26,18 zł (zawiera rabat 25 %)
Margo - Dodaj do koszyka
Cena rynkowa: 34,90 zł (oszczędzasz 8,72 zł)
Autor: 

Tarryn Fisher

Wydawnictwo: Sine Qua Non
Rok wydania:2017
Oprawa:miękka
Liczba stron:320
Format:13.5x21.0 cm
Numer ISBN:978-83-7924-784-4
Kod paskowy (EAN):9788379247844
Waga:376 g
Dostępność: pozycja dostępna (ponad 100 egz.)
Wysyłka
RuchOdbiór w kiosku RUCHu 2,99 zł
wysyłka w następny dzień roboczy
PocztaPoczta Polska od 4,99 zł
wysyłka w następny dzień roboczy
PaczkomatyPaczkomaty 7,99 zł
wysyłka w następny dzień roboczy
KurierKurier 9,99 zł
wysyłka w następny dzień roboczy
Bezpłatny odbiór osobisty w punkcie:
Katowice
ul. Staromiejska 6 50 m od Rynku
do odbioru w następny dzień roboczy (1 egz. na miejscu)
Kraków
al. Daszyńskiego 8 blisko Hali Targowej
do odbioru w następny dzień roboczy
ul. Batorego 15B przecznica od ul. Karmelickiej
do odbioru w następny dzień roboczy (6 egz. na miejscu)
ul. Kalwaryjska 67 250 m od ronda Matecznego
do odbioru w następny dzień roboczy
ul. M. Dąbrowskiej 17A 50 m od CH Czyżyny
do odbioru w następny dzień roboczy (3 egz. na miejscu)
ul. Pawia 34 naprzeciwko Galerii Krakowskiej
do odbioru w następny dzień roboczy
Łódź
ul. Piotrkowska 193 200 m od Politechniki Łódzkiej
do odbioru w dniu 2017.05.30
Poznań
ul. Święty Marcin 47 250 m od Zamku Cesarskiego
do odbioru w dniu 2017.05.30
Rzeszów
ul. Jana III Sobieskiego 2D/2 300 m od Galerii Rzeszów
do odbioru w dniu 2017.05.30
Warszawa
al. KEN 51 skrzyżowanie z ul. Płaskowickiej
do odbioru w dniu 2017.05.30
al. KEN 88 Ursynów - metro Stokłosy
do odbioru w dniu 2017.05.30
ul. Chmielna 4 50 metrów od ul. Nowy Świat
do odbioru w następny dzień roboczy (1 egz. na miejscu)
ul. Czapelska 48 200 m od ronda Wiatraczna
do odbioru w dniu 2017.05.30
ul. Pańska 96 300 m od ronda Daszyńskiego
do odbioru w następny dzień roboczy (3 egz. na miejscu)
ul. Stawki 8 450 m od CH Arkadia
do odbioru w dniu 2017.05.30
ul. Wspólna 27 przecznica Marszałkowskiej
do odbioru w dniu 2017.05.30
ul. Żeromskiego 1 przy stacji metra Słodowiec
do odbioru w następny dzień roboczy (3 egz. na miejscu)
Wrocław
ul. ks. Piotra Skargi 22 200 m od Galerii Dominikańskiej
do odbioru w dniu 2017.05.30
ul. Plac Grunwaldzki 25 w budynku Grunwaldzki Center
do odbioru w dniu 2017.05.30
ul. Ruska 2 przy Placu Solnym
do odbioru w następny dzień roboczy (2 egz. na miejscu)
Zamów przez telefon! (od poniedziałku do piątku):
Telefon12 210 09 02 (linia czynna w godzinach 8.00–20.00)

Margo – opis wydawcy

W Bone jest dom.

W domu mieszka dziewczyna.

W dziewczynie mieszka ciemność...

Margo nie jest jak inne nastolatki. Żyje w ponurym miasteczku Bone, które przejezdni omijają szerokim łukiem. Swój dom nazywa "pożeraczem". Jej cierpiąca na depresję matka nie odzywa się do niej i traktuje niczym służącą.

Dziewczyna trzyma się na uboczu, dni spędza w samotności. Wszystko nieoczekiwanie się zmienia, kiedy poznaje Judaha – starszego chłopaka z sąsiedztwa. Sparaliżowany, na wózku inwalidzkim, odkrywa przed Margo świat, jakiego dotąd nie znała.

Kiedy w okolicy ginie siedmioletnia dziewczynka, dwójka osobliwych przyjaciół rozpoczyna prywatne śledztwo. W głowie Margo pojawia się desperackie pragnienie, aby wytropić morderców. I przykładnie ukarać… „Oko za oko. Krzywda za krzywdę. Ból za ból”. Rozpoczynając bezlitosne polowanie na zło, dziewczyna nie zdaje sobie sprawy, jaką cenę przyjdzie jej za to zapłacić.

Najbardziej brutalna prawda to ta o nas samych.

FacebookTwitter
Margo - Dodaj do schowka
Dodawanie do schowka jest możliwe tylko po zalogowaniu na swoje konto.
Data ukazania się w księgarni: 2017.01.03
Margo - opinie
Recenzja
Opinie czytelników o Margo
Średnia ocena: 4,8 na bazie 40 ocen z 40 opiniiOcenaOcenaOcenaOcenaOcena
Autor: pomiedzy ksiazkami, data: 14.05.2017 11:47, ocena: 5,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Mieszane uczucia

Na początku tego roku na półkach księgarń pojawił się thriller psychologiczny dla młodzieży. Czy nie brzmi to abstrakcyjnie, kiedy wydawnictwa zasypują nas New adult? Czy "Margo", o której głośno jest w blogosferze może przełamać nudę zwyczajnych obyczajówek?

Autorka opowiada nam historię nastoletniej dziewczyny zamieszkującej najgorszą dzielnicę Bone. Bone to miasto pełne ciemności, niepewności i podejrzanych ludzi. Każdy marzy o ucieczce z tego miejsca, ale mało osób się na nią decyduje. Margo jest wychowywana przez samotną matkę, która ma problemy z depresją i prostytucją. Dziewczyna mierzy się z przytłaczającą samotnością i złym otoczeniem. Z czasem zaprzyjaźnia się jednak z niepełnosprawnym sąsiadem. Razem z nim chce rozwikłać zagadkę morderstwa małej dziewczynki. Zagubiona nastolatka wplątując się w tę sprawę, nie zdaje sobie sprawy jakie konsekwencje poniesie.

"Rozumiem smutek i dlatego mu ufam. Naszym przeznaczeniem jest czuć przygnębienie, choćby tylko po to, by chronić się przed ściemą szczęścia. Będę znać tylko ciemność; może kluczem jest uczynić z tego sztukę."

Świat wykreowany przez Tarryn Fisher jest światem mrocznym i pełnym tajemnic. Opisy stwarzają niepowtarzalny klimat, a kolejne zdarzenia mrożą krew w żyłach czytelnika. Oczywiście nie jest to przerażające, jak świat Kinga, ale przecież to książka kierowana do młodzieży. Postacie nie są papierowe, wyidealizowane i płaskie. Dobra kreacja każdej postaci dopełnia całą historię.

"Margo" to książka, która przedstawia kompletny portret mordercy, możemy zobaczyć psychologiczne aspekty, które kierują jego wyborami i zaobserwować wpływ przeszłości na kolejne decyzje. Wielkie wrażenie zrobiło na mnie to, jak Tarryn Fisher potrafiła mieszać mi w głowie i zmuszać do rozpatrywania plusów, i minusów każdej decyzji bohaterów.

"Są rzeczy, których nigdy nie robimy, bo ktoś napełnia nas strachem przed nimi albo wmawia nam, że nie jesteśmy ich godni. Chcę zrobić wszystkie swoje nigdy - sama albo z kimś ważnym. Nie obchodzi mnie to. Chcę po prostu żyć."


Ostatecznie, co do całości mam jednak mieszane uczucia. Wszelkie dyskusje, czy bohaterowie postępują dobrze, czy też źle, nie do końca mnie przekonują. Zakończenie jest zaskakujące, ale nadal nie wiem jak się do niego ustosunkować. Intryguje, ale może również zirytować czytelnika.

Sądzę, że "Margo" jest czymś zupełnie innym i zdecydowanie wartym uwagi. Mało pojawia się dzisiaj książek tego gatunku, które kierowane są właśnie do młodzieży. Powieść stanowi swojego rodzaju odświeżenie dla polskiego rynku książki i mam nadzieję, że na tej jednej pozycji się nie skończy. "Margo" to coś innowacyjnego i zaskakującego. Na pewno kiedyś polecę komuś tę pozycję.
Autor: Ayleen, data: 02.05.2017 21:27, ocena: 5,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Zaskakująca

COŚ INNEGO NIŻ SERIA "MIMO MOICH WIN"

Z twórczością Tarryn Fisher poznałam się już wcześniej czytając serię „Mimo moich win”, o skomplikowanej miłości trojga ludzi. Seria, która ma swoje wady, to jednak mi się spodobała i która mnie wciągnęła. Dlatego z chęcią zakupiłam najnowszą książkę autorki: „Margo”. Czytałam wiele pozytywnych opinii o niej, a jednak jakoś nie mogłam od razu się za nią zabrać. Ta książka to coś innego niż poprzednia seria, dlatego trochę się obawiałam sięgnąć po tę książkę, ale niepotrzebnie!

To było coś innego, ale książka wciągnęła mnie od pierwszych stron. Nie przypominam sobie też, abym czytała coś podobnego. Autorka stworzyła niewiarygodnie charyzmatyczną bohaterkę, którą polubiłam. Czasem jej współczułam, kiwałam głową tylko, widząc jak tytułowa Margo, młoda dziewczyna, nie ma lekko w życiu. Mimo to była to odważna dziewczyna.

Czytając każdą kolejną stronę muszę przyznać, że nie tego się spodziewałam po książce. W ogóle nie wiedziałam dokładnie, czego powinnam się spodziewać, ale autorka bardzo mnie zaskoczyła kolejnymi wydarzeniami i tym, jak wykreowała tę bohaterkę.

Książka „Margo” jest smutną książką. Czasem ciężko mi się czytało o tym, jak dziewczyna dorastała. Że nie miała nikogo przy sobie i nie mogła na nikogo liczyć, dopóki nie poznała Judaha. Dużo mówi o dorastaniu bohaterki, o jej przetrwaniu. Dająca wiele do myślenia. Zakończenie książki bardzo mnie zaskoczyło, nie spodziewałam się tego. Jednocześnie, może trochę rozczarowała, sama dokładnie nie wiem. Po przeczytaniu ostatnich zdań, naprawdę nie wiedziałam co mam myśleć. Autorka zostawiła mnie z wieloma myślami, i z pytaniami, na które nie umiem sobie odpowiedzieć. Całość naprawdę mi się podobała.
Autor: zaczytanywksiazkach, data: 15.04.2017 11:12, ocena: 5,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

RECENZJA | „Margo” Tarryn Fisher

Tarryn Fisher – autorka dziewięciu bestsellerowych powieści, wysoko ocenianych przez czytelników „New York Times” i „USA Today”. Napisała m.in. serię książek o miłosnym trójkącie: Mimo moich win, Mimo twoich łez i Mimo naszych kłamstw, a także – wspólnie z Colleen Hoover – Never Never. Ukończyła z wyróżnieniem Szkołę Magii i Czarodziejstwa w Hogwarcie. Uwielbia ludzi, choć na co dzień jest prawdziwym czarnym charakterem (w Hogwarcie trafiła do Slytherinu). Kocha deszcz, coca-colę i Instagrama. Razem ze swoją przyjaciółką Madison prowadzi blog modowy. Aktualnie żyje w Waszyngtonie z narzeczonym, dziećmi oraz zakręconym huskym.*

Sięgnąłem po tę książkę, ponieważ zebrała ona wiele pozytywnych opinii. Poza tym zainteresował mnie opis.

Margo wraz z matką mieszkają w domu, który otrzymał miano „pożeracza”. Pewnego dnia w miasteczku dochodzi do zaginięcia siedmioletniej mieszkanki Bone. Margo i jej przyjaciel – Judah – rozpoczynają prywatne śledztwo. Prawda okazuje się o wiele brutalniejsza, niż ktokolwiek by się spodziewał.

Jestem zachwycony tym dziełem i śmiało mogę stwierdzić, iż jest on jednym z lepszych jakie miałem okazję przeczytać w swoim życiu, ba, wstrząsnął mną tak bardzo, że trudno jest mi o nim zapomnieć. Krótko mówiąc, mam książkowego kaca. Autorka posługuje się lekkim językiem. W jej stylu pisarskim można dostrzec doświadczenie. Margo trzyma w napięciu do ostatniej strony. Ciężko jest się oderwać. To bardzo emocjonalna powieść, która wgniata w fotel i zmusza do myślenia. Odczuwałem radość, smutek, strach, złość, obrzydzenie, zakłopotanie oraz grozę. Opisy są dość szczegółowe, a niektóre bardzo brutalne. Nie spodziewałem się TAKIEGO rozwiązania akcji. Przeczytawszy ostatnie parę zdań, nie wiedziałem co ze sobą zrobić.

Dzięki narracji pierwszoosobowej możemy wejść do umysłu Margo, poznać jej emocje oraz zdanie na różne tematy. Niewątpliwie odgrywa ona najważniejszą rolę w książce. Większość wydarzeń (jak nie wszystkie) kręci się wokół niej. Polubiłem ją od momentu poznania, ponieważ odnalazłem w niej siebie. Utożsamiam się z tą postacią i poniekąd rozumiem niektóre jej zachowania. Wszyscy bohaterzy zostali bardzo dobrze wykreowani. Są żywi, barwni i mogliby żyć w prawdziwym, nieksiążkowym świecie.

Bone to chyba jedyne miejsce, w którym nie chciałbym żyć. Z jednej strony fascynuje mnie i ciekawi, zaś z drugiej przeraża. Jest ono mroczne, tajemnicze, niebezpieczne, pełne zła, szare. Powoduje, iż ciarki przebiegają po moim ciele.

Wątek miłosny w tej książce jest niemalże od samego początku. Czasem odgrywał on pierwszorzędną rolę, a niekiedy schodził na bok.

„– Na tym polega różnica między bogatymi a biedotą – stwierdza Judah, podążając za moim wzrokiem. – Bogaci gapią się na sąsiedzką tragedię przez szpary między zasłonami, podczas gdy biedota niczego nie próbuje ukrywać.”

Margo bardzo dobrze pokazuje, że środowisko, w którym wychowywaliśmy się ma wpływ na naszą przyszłość. Został ukazany również trud osób niepełnosprawnych, ich nie akceptację. Poza tym można dostrzec również problem wyalienowania osoby ze środowiska ze względu na jej odmienność. To też pewnego rodzaju apel do ludzi (zwłaszcza nastolatek) o to, aby dowartościowali się, nie popełniali samobójstw i nie robili różnych głupstw po to, by stać się doroślejszymi i pokazać innym, że jest się „kozakiem”. Powieść ta mówi również o sprawiedliwości, która prędzej czy później nadejdzie. Nikt nie jest bezkarny.

Książka bardzo mi się spodobała, gdyż jest oryginalna, ma przekaz i sprawia, że można oderwać się od swoich problemów.
Podsumowując, koniecznie przeczytajcie tę książkę. Gwarantuję wam, że zostaniecie wgnieceni w swoje fotele, nie będziecie mogli przestać myśleć o Margo. No i zaczniecie mieć koszmary.

** Źródło – skrzydło książki.
Autor: Zjadam Szminkę, data: 13.04.2017 13:44, ocena: 5,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Margo i takie tam

Margo” intryguje nie tylko zjawiskową okładką i tajemniczym opisem, ale także swoją bardzo dobrą reputacją. W sieci można natknąć się na wiele pochlebnych słów, skierowanych w jej stronę. Jest w niej pewne szaleństwo, które przyciąga czytelnika niczym magnez, ale też w niczym nie przypomina zwykłej książki młodzieżowej, wpisanej w moją rubrykę „literatury banalnej”.

„Często przyglądam się kolegom i koleżankom ze szkoły, zastanawiając się, czego oni będą potrzebować w dorosłym życiu i co poświęcą, żeby to zdobyć.”

Na pierwszy rzut oka, okazałam spore zdziwienie, widząc objętość „Margo” (dwuznaczność tych słów mnie bawi, kto przeczyta ten zrozumie ;). Oczywiście wprawiło mnie to w ogromne zadowolenie, bo jako rasowy książkoholik, czułam w kościach (dzisiaj mega dwuznacznie), że ta historia zapadnie mi w pamięci na długi czas. Prawdopodobnie będzie mnie prześladować w autobusie, na lekcji, przy obiedzie i jak zobaczę dom, podobny do jej domu. W dwóch słowach: czysty zamęt. Uwielbiam dotykać „Margo” i okiem, i dłonią. Pokłon w stronę grafika, za tak cudowną okładkę. Trochę lakieru na literkach, wybrzuszony polakierowany tytuł, estetyka grzbietu – zachwycam się. Uwielbiam czuć jej zapach, kiedy kartkuję ją w poszukiwaniu ulotnych momentów z życia Margo. Cieszy mnie, że rozdział jest zachęcająco krótki i przyozdobiony motywem okładkowym. Natomiast kartki okryte zgrabną i przejrzystą czcionką, bardzo wspomagają oko podczas czytania.

Jestem absolutnie i niepodważalnie oczarowana wszystkim, co związane jest z „Margo”.

Poznajemy główną bohaterkę, jako bardzo młodą osóbkę, bo zaledwie trzynastoletnią. To ona jest narratorką i oprowadza nas po swojej głowie i Bone. Od razu zaskoczyła mnie swoją przenikliwością, bo nie tego spodziewałam się po kimś w jej wieku. Namacalny jest smutek, ale też niezwykła błyskotliwość dziewczyny. Wyglądem nie przypomina standardowej bohaterki, rodem z romantycznej komedii. Oczywiście pewnie też dlatego, że owa książka z tymże gatunkiem ma niewiele wspólnego. Autorka, jakby chcąc przygnębić nas jeszcze bardziej, tworzy Margo jako „brzydką grubaskę”. A przynajmniej jest to jej autoprezentacja. Nasza bohaterka od razu zjednuje swoim sposobem bycia, pomimo jej dziwoty nie da się jej nie lubić. Pokochałam Margo za to, że jest bohaterką „z jajem”, ale też bardzo wrażliwą i mocną dziewczyną.

„Wszyscy wiedzą, kim jest moja matka, ale i tak wolę, żeby nikt tego nie widział.”

Relacja matki z córką, ukazana w książce, szokuje. Matka, która traktuje córkę jak powietrzę lub ewentualnie – niepotrzebne śmieci. „Przynieś, podaj, pozamiataj” to idealny opis ich kontaktów. Kobieta, która jest piękna, zgrabna i delikatna, to całkowite przeciwieństwo Margo. Wydaje się, że jedyną osobą, którą kocha (poza sobą) jest ojciec Margo. Z kolei on podziela opinię matki, na temat ich córki, i również traktuje ją obcego lokatora ukochanej. Mężczyzna podziela uczucie matki Margo.

Mieszkańcy Bone to ludzie skrajnie różnorodni. Pisząc to miałam na myśli, patologicznie różni. W Bone znajdziesz domy: cracku, złych ludzi, starej wróżki, hodowlę marihuany i wiele innych atrakcji niepublicznych. Kluczową postacią w książce, w moim odczuciu, jest Judah. Chłopak, który jest kwintesencją życia, będąc jednocześnie sparaliżowanym.

Ostatnio zrobiłam się nazbyt wybredna i w literaturze przebieram, jak w lumpeksie (przepraszam za porównanie, ale idealnie to oddaje). Jedna książka na milion, okazuje się swoistą perłą wśród tanich kamieni. „Margo” nią jest, naprawdę. Instynkt podpowiadał mi, że nie mogę jej odłożyć, póki nie skończę. Poniedziałek i wtorek był mój, lekcje musiały poczekać i choć wiem, że to złe podejście, to niestety żadna siła nie mogła mnie od niej oderwać. Ta książka to powiew świeżości na rynku literackim, prawdziwy niepodrabialny oryginał. Jej specyficzność od razu skradła moje serce. Z szoku przechodziłam w przygnębienie, aby na mecie zobaczyć mętlik w swojej głowie (okładka trafiona). Czułam się zmanipulowana i oszukana, ale też zaskoczona. Czekałam całe życie na taką książkę. Książkę, która będzie mogła powiedzieć wszystko. Ukazano w niej najgorsze zachowania ludzi, najgorsze miejsce na ziemi. A jednak nade wszystko przebija się w niej twoja własna sprawiedliwość. Nie możesz ocenić, bo wiesz, że zrobiłbyś tak samo.

Spodziewałam się czegoś wyjątkowego i po stokroć to otrzymałam. Poprzeczkę podniosłam naprawdę wysoko i dane mi było rozczarować się tak pozytywnie, jak tylko to możliwe. „Margo” to wstrząsająca opowieść o sprawiedliwości uwięzionej w każdym z nas. Świadomość, którą daje obciąża i szokuje, jest głęboko poruszająca i mocna.

Z głębi serca polecam, ta historia jest warta każdej strony i minuty. Pokochasz Margo, a mroczne Bone zapadnie Ci w pamięci na długo.
Autor: DominikaJ, data: 20.03.2017 14:38, ocena: 5,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Margo

W Bone stoi dom - pożeracz. Nazywany jest tak, ponieważ powoli pożera każdego, kto mu na to pozwoli. W pożeraczu mieszka dziewczyna - Margo. Jej świat wypełniają ciche dni spędzone w samotności i nieznoszące sprzeciwu rozkazy, wydawane jej przez matkę. Margo nie pamięta dnia, kiedy usłyszała od niej słowa nie będące żądaniem.

Margo poznaje chłopaka z sąsiedztwa, niepełnosprawnego Judaha jeżdżącego na wózku inwalidzkim, którego mijała bez słowa przez wiele lat. Judah otwiera jej oczy na życie, jakiego do tej pory nie znała.

Kiedy z miasteczka znika siedmioletnia dziewczynka, którą Margo widziała w dniu jej zaginięcia, dwójka przyjaciół postanawia rozpocząć śledztwo na własną rękę. Margo, kierowana pragnieniem zemsty za całe zło, jakie ją spotkało, zaczyna wymierzać sprawiedliwość. ,,Oko za oko. Krzywda za krzywdę. Ból za ból". Dziewczyna nie zdaje sobie jednak sprawy z odpowiedzialności, jaka ciąży na tym, kto odważy się sam wydawać wyroki.

Margo skończyłam czytać prawie dwa tygodnie temu. Zwykle za recenzję zabieram się maksymalnie kilka dni po przeczytaniu książki, ale o powieści Tarryn Fisher nie jest łatwo opowiadać. Kiedy zamknęłam książkę, w głowie miałam taki mętlik, że postanowiłam odczekać kilka dni z nadzieją, że po tym czasie będę w stanie konkretnie opowiedzieć się za lub przeciw. Ale teraz, kiedy w końcu zasiadłam do pisania recenzji, nadal nie wiem, czy Margo była totalnie koszmarna czy absolutnie cudowna.

Bone jest miasteczkiem, w którym za nic nie chciałabym się znaleźć. Jest to miejsce, które nie daje nikomu nadziei. Nie pozwala marzyć. Dusi w zarodku każdą najmniejszą myśl o wyrwaniu się z tego destrukcyjnego miejsca. Zdaje się, że mieszkańców Bone spotykają w życiu tylko złe rzeczy. Niemal niemożliwym jest ujrzeć tam choć odrobinę szczęścia. W mojej wyobraźni po pustych ulicach Bone, pośród świszczącego wiatru walają się porzucone opony, wyglądające jednocześnie przerażająco i smutno.  Na samą myśl o znalezieniu się w pobliżu takiego miasteczka przechodzi mnie dreszcz. Nie chciałabym przejąć od mieszkańców tego nieustannego strachu i rezygnacji, którymi są przepełnieni.

Margo mieszka jednak w tym beznadziejnym miejscu. Dziewczyna, która kilka lat temu miała jeszcze odwagę marzyć. W jej głowie pojawiała się jeszcze desperacka myśl o wyrwaniu się ze szponów Bone. Jednak kiedy raz za razem zostaje odtrącana przez matkę prostytutkę, gaśnie w niej wszelka nadzieja. Margo żyje w samotności pośród ludzi. Kiedy poznaje Judah, zmienia się. Pozbywa się strachu, który od zawsze jej towarzyszył. Staje się zbuntowaną, twardą Margo. Śmierć dziewczynki, którą widywała w sąsiedztwie popycha ją do czynów, na które nigdy by się nie odważyła, i zaciera w niej wszelkie granice moralności.

Z pewnością nie mogę powiedzieć, że była to książka optymistyczna, napełniająca pozytywną energią. Nie mogę powiedzieć, że była to książka skrajnie pesymistyczna. Nie mogę powiedzieć, że była rewelacyjna, ani że była beznadziejna. Żadnych konkretów - tak, ale Tarryn Fisher stworzyła książkę niesamowicie specyficzną, o której nie da się wypowiedzieć jednomyślnie. Autorka wykreowała przerażająco prawdziwą rzeczywistość, która nie jest jednak jedynie jej własnym wymysłem, czymś fikcyjnym. Myślę, że w każdym z nas jest mała cząstka Bone, która próbuje nas ograniczyć. Która nie pozwala nam z odwagą myśleć o przyszłości. Która próbuje nas stłamsić i karze ukryć się przed światem. Cała sztuka polega na tym, aby pokonać mieszkające w nas Bone.

Czy Margo się to udało? Dziewczyna zabrała się do tego od złej strony. Sprawiedliwość  jest kwestią bardzo sporną, a Margo wzięła na siebie ciężar jej wymierzania. Po wszystkich okropnościach, jakich doświadczyła, pojawiła się w niej irracjonalna myśl, że być może MA PRAWO, aby osądzać innych, aby sama wymierzać karę. Sytuacja Margo także nie jest fikcją. Każdemu z nas zdarzyło się myśleć źle o innej osobie, wyobrażać sobie, co byśmy zrobili, aby ją ukarać. Jest to prawda, której nie da się zaprzeczyć, badania jednogłośnie stwierdzają, że każdy z nas ma w sobie cząstkę mordercy. Na szczęście zdecydowana większość z nas nie posuwa się do żadnych czynów. Ale Margo to robi. Robi to, co w jej mniemaniu jest słuszne.

Wciąż nie wiem, co myśleć o tej książce, chociaż w trakcie pisania tej recenzji skłaniam się bardziej ku "absolutnie cudowna" niż "totalnie koszmarna". Tarryn Fisher udało się w być może nieco radykalny sposób obnażyć prawdę o człowieku. Prawdę o tym, do jakiego zła jesteśmy zdolni. Jej powieść jest pełna brutalności, niełatwo się ją czyta. Ale tym, co ogromnie doceniam jest fakt, że autorka nie owija w bawełnę. Nie bawi się w upiększanie świata, lecz pokazuje go takim, jakim jest: czasem okrutnym, przesiąkniętym złem. Prawda, jaką widzimy na kartach tej książki, może być bolesna. Dla mnie była jednak w pewnym stopniu fascynująca.

Powieść porusza też kwestie ludzkiej psychiki, tego, co dzieje się w umyśle człowieka ogarnionego żądzą zemsty. Dla każdego, kto choć trochę interesuje się psychologią, powinno to być kuszące. Ja, jako osoba, która zawsze była ciekawa tego, jak działa ludzki umysł, mogłam być zadowolona.

Polecać tę książkę czy nie polecać? Oczywiście, że tak. Nie jest ona jednak odpowiednia dla każdego. Na pewno odradzałabym sięganie po nią młodszej młodzieży lub osobom wyjątkowo wrażliwym, bo niektóre obrazy zawarte w książce mogą być szokujące. Jeśli jednak jesteście gotowi na poznanie historii okropnej, ale jednocześnie prawdziwej i intrygującej, nie wahajcie się sięgnąć po Margo.

booksofsouls.blogspot.com
Autor: Asia, data: 09.03.2017 23:21, ocena: 4,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Bunt umysłu

"(...) marzenia nigdy nie są bez sensu. Marzenia to plany, dzięki nim twoje serce zaczyna bić, a kiedy zacznie, zaraz za nim podąża głowa".

Bone to ponure miasteczko, w którym nietrudno o depresję czy popadnięcie w melancholię w najgorszym tego słowa znaczeniu. W Bone nic nie jest kolorowe; miejsce to spowija szarość. Ludzie żyją, ale jakby nie żyli; na każdym kroku czai się smutek, ponury nastrój, otępienie. Wśród takiej stagnacji żyje tytułowa bohaterka powieści - Margo. Dziewczyna pracuje w sklepie z używaną odzieżą, jest na usługach mamy, która traktuje ją jak najgorsze zło, kalając swe imię najstarszym zawodem świata. Margo pragnie zmian, chce od życia czegoś więcej niż smutnej wizji przyszłości, bez emocji i osób, którym naprawdę by na niej zależało. Wiele zmienia się, gdy dziewczyna zaprzyjaźnia się z Judahem - niepełnosprawnym sąsiadem. Ich wspólne rozmowy, przebywanie w swoim towarzystwie wiele dla Margo znaczą. Czuje, że jej dotychczas nędzna egzystencja nabiera barw; gdy jest ktoś, komu może się wyżalić, poskarżyć, powierzyć swoje problemy i rozterki. Judah doskonale ją rozumie, sam bardzo docenia obecność przyjaciółki.

Do czasu, gdy w mieście ginie dziewczynka...

"Smutek to emocja, której możesz zaufać. Jest silniejszy niż wszystkie inne. Przy smutku radość wydaje się chwilowa i niepewna (...)"

Główna bohaterka żyje w mieście bez perspektyw; bez marzeń i radości buduje swój mały świat. W Bone, gdzie Twoim sąsiadem może być diler narkotyków, sadysta albo złodziej, dziewczyna odnajduje przyjaźń, która staje się osią napędową jej życia. Postanawia je diametralnie zmienić; wyjeżdża, jednak... Z Bone nie da się tak po prostu wyjść. Ono zawsze pozostanie w Tobie. Pożeracz, bo tak na swój dom mówi Margo, jest świadkiem wydarzeń rozgrywających się w Bone. Najpierw dochodzi do morderstwa Neveah - siedmioletniej dziewczynki, następnie giną kolejne osoby. Gdzie w tym wszystkim jest główna bohaterka? No właśnie. Margo to nadzieja na lepsze jutro, promień wiary w sprawiedliwość. I pomimo, iż zło staje się jej drugim imieniem, ona sama jest przekonana, że warto. Bez względu na resztę świata.

"Margo" to opowieść o nieszczęśliwym dzieciństwie, gdzie mała dziewczynka pragnie zainteresowania ze strony najbliższej osoby; o potrzebie bycia zrozumianym i dostrzeżonym wśród innych. To historia o przetrwaniu w najbardziej kryzysowych momentach życia; o poszukiwaniu zmian i wyciągnięciu wniosków, że nie zawsze są one lepsze. To książka o niemożliwie silnej woli zemsty i odegraniu się za całe zło, nawet w imieniu nieznanych sobie ludzi, którzy nigdy nie będą w stanie się o tym dowiedzieć. To powieść wciągająca, zaskakująca i dające wiele do myślenia. To poszukiwanie samego siebie w niezgłębionych przestrzeniach swojego umysłu, który, jak się okazuje, może płatać nam niebezpieczne figle. To walka z samym sobą o zrozumienie siebie i swojego postępowania, gdzie motywy wydają się niejednokrotnie przewrotne. Kompletnie nie tego się spodziewałam. Myślałam, że Fisher nakreśliła kolejną młodzieżową historię, dla określonej grupy wiekowej - dobrą, aczkolwiek przechodzącą bez większego echa. Tymczasem dostałam obuchem w głowę tematem nieprzeciętnie trudnym i ciężkim do zniesienia. Nie wiedziałam, że Tarryn może pisać AŻ tak dobrze o tak niebezpiecznym motywie. Pełen szacunek i podziw; choć książkę czyta się świetnie, nie sposób nie rozmyślać intensywnie nad każdym jej rozdziałem. Autorka wprowadza Czytelnika w stan kompletnego rozbicia; ostatnie strony pochłania się wręcz jednym tchem, oczekując finału. To niesamowite, jaką zagadką jest ludzki umysł. Wydaje się nam, że znamy siebie na wylot, że jesteśmy pewni każdego swojego ruchu, myśli; że jesteśmy w stanie przewidzieć każdy swój czyn. Nic bardziej mylnego. W pewnym odniesieniu wszelkie nasze decyzje mogą okazać się jednym wielkim złudzeniem, niemającym nic wspólnego z normalnością.

Jak bardzo znasz samego siebie?
Czy na pewno Twój ruch jest tym, jaki zaplanowałeś?
Czy brzydzisz się zemstą?
A co, jeśli pragnąłbyś się zemścić za krzywdę kogoś innego?
Co, jeśli został zraniony ktoś Ci najbliższy i najdroższy?
No właśnie. Dobrze się zastanów.

Powieść przerażająca, ale uświadamiająca wiele spraw. Polecam, choć to publikacja na raz. Drugi raz po prostu nie będziesz w stanie tego czytać; za pierwszym razem wryje się w głowę i serce DOBITNIE. Warto.
Autor: Domi Czyta, data: 02.03.2017 12:57, ocena: 5,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Psychoza a może sen?

„Już nawet samej sobie nie potrafię zaufać. Co się dzieje z kimś, kto ma za wroga swój własny mózg?” – fragment książki.

Wydawnictwo SQN uszczęśliwiło mnie egzemplarzem najnowszej na polskim rynku książki Tarryn Fisher pt. „Margo” – książki, którą bardzo chciałam przeczytać z uwagi na poruszany w nim trudny temat destrukcyjnego wpływu dysfunkcyjnej rodziny na życie człowieka. Spodziewałam się jednak książki młodzieżowej, a otrzymałam psychologiczne studium kilku lat życia młodej kobiety, ogarniętej niepohamowanym pragnieniem naprawiania świata. Jednak czy rzeczywiście realnym i zgodnym z etyką czy zasadami społecznego życia?

Tytułową Margo Moon poznajemy, kiedy ma trzynaście lat i jest utrzymywana (bo o wychowywaniu nie ma tu mowy) przez niechętną jej matkę, traktującą jedyną córkę z pogardą i lekceważeniem. Codzienność Margo podporządkowana jest szkole, a kiedy jest już pełnoletnia pracy w sklepie z używaną odzieżą oraz unikaniu złości matki. Kiedy zaprzyjaźnia się z chłopakiem z sąsiedztwa – jeżdżącym na wózku Judahem Grantem, w jej szare dni wplata się nieco optymizmu i nadziei na wyrwanie się z prowincjonalnego Bone – miasteczka niedaleko Seattle.

Kiedy Margo staje się mimowolnym świadkiem niczym nieuzasadnionej przemocy wobec niemowlaka, działając w afekcie zabija sprawczynię – matkę małego chłopca, następnie zaciera po sobie ślady i pozoruje nieszczęśliwy wypadek. To dramatyczne wydarzenie jest momentem przełomowym w życiu Margo i ukierunkowuje ją na zupełnie nowe tory, paradoksalnie dając jej siłę do popełniania najstraszniejszych czynów w myśl zasady „oko za oko, ząb za ząb” bez jakichkolwiek wyrzutów sumienia. Dziewczyna nie jest jednak pozbawiona emocji – wczuwa się w sytuację tych, w imieniu których wymierza sprawiedliwość, usuwając z tego świata prześladowców dzieci czy gwałcicieli.

Ale czy to wszystko ma miejsce naprawdę? Co ma na ten temat do powiedzenia doktor Elgin, która pojawia się w życiu Margo po jej nieudanej próbie samobójczej…? Koniecznie przekonajcie się sami.

Tarryn Fisher stworzyła porażającą szczerością, nieszablonową powieść, która zostawia czytelnika oszołomionego i nie do końca pewnego tego, co przed momentem przeczytał. „Margo” napawa przejmującym smutkiem, ale też skłania do refleksji, że po pierwsze: aby prawidłowo się rozwijać i budować zdrowe poczucie własnej wartości, dzieci muszą być otoczone miłością i akceptacją, a po drugie: nie możemy być obojętni na zło, które dostrzegamy, musimy reagować w imię obrony interesów słabszych, jednak nie w imię wendetty, ale poszanowania prawa i piętnowania zachowań karygodnych.
Autor: dobrerecenzje.pl, data: 27.02.2017 21:11, ocena: 5,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Margo

Dręczenie umysłowe dziecka, które nie jest jeszcze uformowane moralnie i wierzy we wszystko co powie mu mama, jest okrutne.
Nie z własnej woli maluch zamyka się powoli na świat i ludzi, którzy go otaczają. Obniża się także samoocena, a dziecko myśli, że tak po prostu ma być.

Mieszkając w rozpadającym się dosłownie domu, trzynastoletnia Margo nie jest szczęśliwa. Za współlokatorkę ma własną matkę, która stopniowo, aczkolwiek powoli zmienia się na gorsze.
Nastolatce, odkąd sięga pamięcią, przeszłość objawiała się w ciepłych barwach. Pomimo braku ojca, obie z matką były szczęśliwe.
Ona chodziła do szkoły – szczęśliwe dziecko mieszkające z matką, która nałogowo się nią opiekuje i głęboko wierzy w Boga.
Jednak z czasem ta wiara stawała się jak coś na kształt - „Daj mi Boże, przecież jestem twoim dzieckiem”, a kiedy „to” nie nadchodziło kobieta popadała w coraz większą melancholię. Jej stosunki z dzieckiem ograniczały się do krótkich zdań, rozkazów i pojedynczych sylab.
Margo zapadała się w sobie, a szczególnie pod karcącym okiem matki, usługiwaniem jej i ciągłych gorzkich słów wypowiadanych w jej stronę.
Pewnego razu nawet imię – Margo nie zostało zawarte w zdaniu matki, później tak już zostało.
Coraz częściej do ich popadającego w ruinę domu przychodziło więcej mężczyzn, wtedy matka zamykała dziewczynkę w pokoju na klucz i nie wypuszczała dotąd aż oni nie poszli.
W ciemnym i ponurym życiu prawie dorosłej już Margo pojawiła się pewnego razu mała iskierka nadziei.
W sąsiedztwie z jej domem wprowadziła się rodzina z chłopakiem mniej więcej w jej wieku.
Od tej pory – przyjaźni, życie Margo troszkę się polepsza.
Jednak czy osoba, która własny umysł uznaje za wroga może być szczęśliwa?

Książka, która już od samego początku bardzo zasmuca. Kiedy czytam i oczami wyobraźni widzę jak może czuć się tak poniżane dziecko, aż mi się serce kraje. Nasuwa się wtedy takie pytanie – Dlaczego matki krzywdzą swoje dzieci?
Dlaczego życie dla nich jest takie trudne już od samego początku, przecież dzieciństwo to najwspanialszy okres w życiu człowieka. Jest się beztroskim, swawolnym i chętnym do zabawy z rówieśnikami.
Kończąc książkę poznajemy prawdę o ludziach, o sposobie bycia, myślenia.
Jesteśmy świadomi ich zachowań i decyzji.
Lecz, czy tak powinno być?
Polecamy, zespół dobrerecenzje.pl
Autor: www.ohnoitsmegan.wordpress.com, data: 16.02.2017 22:56, ocena: 4,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

"Margo" - niepokojąca powieść dla młodzieży

Margo nie jest typową nastolatką. Żyje w bardzo ponurym miasteczku, znajdującym się w miejscu, gdzie wiatr zawraca a psy szczekają tylną częścią ciała. Nikt z własnej woli by się tutaj nie zatrzymał. Żeby tego było mało, rodzina Margo nie jest lepsza. Równie ponura i dziwna, jak miasto w którym mieszkają. Matka ma depresję i prawie z nią nie rozmawia, traktując ją jak służącą i krytykuje na każdym kroku.
Dziewczyna raczej stara się nie wyróżniać, samotnie przemierzając kolejne dni. Jednak wszystko się zmienia, gdy poznaje Judah. Chłopaka, który jest nie tylko od niej starszy ale i niepełnosprawny. Odkrywa przed nią świat, którego wcześniej nie znała… Co może brzmieć nieco niepokojąco.
Kiedy dochodzi do tajemniczej śmierci siedmioletniej dziewczynki z sąsiedztwa, Judah i Margo zaczynają swoje własne śledztwo. W dziewczynie budzi się nieposkromiona chęć zemsty na oprawcach. Chciała ich tak ukarać, by nigdy więcej nikogo już nie skrzywdzili… Jednak ten „wet za wet” owocuje czymś, czego Margo się nie spodziewała… A czym? No, tego Wam nie zdradzę. Musicie przeczytać sami.

Gdy przeczytałam opis książki, pomyślałam sobie: „o, to będzie coś w moim klimacie”. Mroczne, dziwne, budzące grozę. I na początku, wszystko wskazywało na to, że tak właśnie będzie. Aż do momentu, w którym bohaterka traci nieco poczucie rzeczywistości i zaczyna aż przesadnie podkreślać, jakie to ma niesamowite zdolności i jak to tylko ona może doprowadzić do rozwikłania zagadkowej śmierci dziewczynki…( takie odniosłam wrażenie).
Była to pierwsza moja przygoda z książkami Tarryn Fisher i chyba nie przekonałam się. Choć sama historia jest ciekawa i od samego początku jesteśmy wciągnięci w wir mrocznych zdarzeń. To jednak finalnie, książka wydała mi się trochę za bardzo rozbuchana… Może ja jestem jakaś zblazowana, bo dla mnie dobry thriller to taki, który mnie zaskakuje – tutaj, przyznaję, kilka razy się nawet troszkę przestraszyłam- ale nie jest sztampowy. W większości książek, potrafię przewidzieć fabułę i jak potoczą się losy bohaterów. Tutaj to było aż nazbyt oczywiste, co się wydarzy i kto finalnie zgarnie wszystkie „propsy” za swoje czyny. Dlatego, czuję lekkie rozczarowanie tą książką. Aczkolwiek, polecam zapoznanie się z nią i przekonanie na własnej skórze, czy faktycznie jest tak źle, czy jednak przesadzam.
Jeśli chodzi o wizualną stronę tej powieści, to mimo całej swojej prostoty, nadaje klimat całości. Okładka przyciąga wzrok i czytelnik ma ochotę od razu po nią sięgnąć ( tak, jestem straszną sroką okładkową i jak książka mnie nie zainteresuje wizualnie, to raczej rzadko kiedy pokuszę się o jej przeczytanie).
Autor: suomianne, data: 03.02.2017 16:13, ocena: 5,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Przerażająca rzeczywistość

Większość odwiedzających mojego bloga to zapewne kobiety w wieku nastoletnim, bądź też studenckim. Powoli wyprowadzające swoje życie na prostą - zdobywacie wykształcenie, szukacie pracy w wyuczonym zawodzie i zakładacie własne rodziny. Nie wiem, co kryje się za waszym nickiem i słowami, które tu pozostawiacie. Podobnie, jak nie wiem, co kryją twarze mijanych na ulicy przypadkowych ludzi, do których grona mogłaby należeć Margo ze swoją tragiczną przeszłością, teraźniejszością oraz przyszłością. Opowiadając historię tej dziewczyny Tarryn Fisher jednocześnie daje i odbiera nam nadzieję, bo z jednej strony nie można się oderwać się od swoich korzeni, żeby rozpocząć życie na nowo, ale każdego kiedyś spotka sprawiedliwość.

Margo Moon urodziła się i całe życie mieszkała w Bone Harbor, potocznie nazywanym przez mieszkańców Bones. To miasteczko jest puszką pandorą pełną alkoholików, narkomanów, prostytutek i różnych innych typków spod ciemnej gwiazdy. Matka dziewczyny jest dziwką z zaawansowaną agorafobią, która córkę traktuje jak służącą. Ojca nigdy nie poznała. Zgnilizna tego miejsca zatruwa nawet jej umysł, chociaż Margo jest inna i cały czas się jej opiera. Jej życie zmienia się o sto osiemdziesiąt stopni, gdy poznaje Judah, niepełnosprawnego chłopaka z sąsiedztwa, a mała Neveah zostaje brutalnie zamordowana.

Od wielu długich miesięcy nie czytałam tak wciągającej, dopracowanej oraz refleksyjnej powieści z nurtu literatury młodzieżowej. Moje ostatnie spotkania z tym gatunkiem kończyły się raczej na czymś, co dostarczało mi jedynie czystej rozrywki. Tymczasem Margo to jest zupełnie czymś innym. Opowiada historię młodej kobiety, która urodziła się pod ciemną gwiazdą. Została odrzucona przez rodzonych rodziców, a przez jej pochodzenie nikt nie chciał się z nią kolegować. Nigdy jednak się nie poddawała i starała się, jak mogła, żeby godnie żyć. Początkowo wydawało mi się, że na tle całego Bones, Margo jest jak pierwszy promyk słońca przedzierający się przez ciemne chmury po długiej ulewie, ponieważ zawsze gotowa była przyjść z pomocą nawet ludziom, których nigdy wcześniej nie widziała na oczy. Pozostała taka do końca, jednak zło pochłonęło nawet jej umysł i nic nie pomogło opuszczenie rodzinnego miasteczka. Jej przeszłość została w niej na zawsze.

Życie Margo stanowi główny motyw tej książki, ale znalazło się również miejsce dla kilku bardzo ważnych postaci, który miały duży wpływ na główną bohaterkę. Przede wszystkim jej rodzeni rodzice - matka, która ze szczytu stoczyła się na samo dno drabiny społecznej grzebiąc przy tym jakiekolwiek nadzieję dla córki oraz ojciec, który nigdy nawet nie potrafił obdarzyć jej miłością. Judah pomimo swojej niepełnosprawności był niezwykle pełnym życia i mądrości chłopakiem, który własnoręcznie pracował na swoją przyszłość. Mały Mo, którego Margo uratowała przed znęcającą się nad nim matką oraz wielu innych.

Margo to bolesna opowieść o ludziach, których los nie oszczędza. Każdy bohater kryje w sobie tragiczną historię oraz boi się zmian, jakie może przynieść próba odcięcia się od Bones. Czy im podoła? Czy wystarczy mu pieniędzy? Najciekawszy jest jednak wątek samej Margo, ponieważ mam do niej niezwykle mieszane uczucia. Nie wiem, czy mam jej współczuć, czy ją potępiać.

Jeśli szukacie mocnej książki o życiu nastolatków, która wami wstrząśnie zmusi do myślenia, będzie posiadać niejednoznacznych bohaterów oraz przesłanie to Margo jest idealna. Zupełnie inna niż większość młodzieżówek - niezwykle brutalna i przepełniona prawdziwymi problemami, wśród których nieszczęśliwa miłość jest jedynie igłą w stogu siana. Gorąco polecam czytelnikom o mocnych nerwach i cierpliwości, bo na pewno nie jest to historia na jeden wieczór.
Autor: bookmoment, data: 03.02.2017 09:29, ocena: 5,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Co zrobić, gdy jest się więźniem własnego umysłu?

Szarość, monotonia, nawet słońce wydaje się jakby bledsze… Oto Bone – miasto z którego nie ma ucieczki. Możesz spróbować je opuścić, ale wierz mi, dokądkolwiek nie pójdziesz, ono będzie deptać Ci po piętach. Tutaj egzystuje czyhająca za rogiem śmierć, znieczulica i mrok. Tarryn Fisher stworzyła wstrząsający thriller psychologiczny, który poprzez są autentyczność i surowość otwiera oczy na przerażającą wizję dorastania z piętnem ciemności.
Książka opiera się na zgliszczach rzeczywistości w której poznajesz główną bohaterkę. Zalęknioną, niewierzącą w siebie dziewczynę, wkraczającą w dorosłość. Od najmłodszych lat żyła obok alkoholizmu, narkomanii, prostytucji. Nie porzuciła jednak swoich marzeń i ze wszystkich sił, chce odciąć się od słabości, obłędu. Czy uda jej się pozbyć ciążącego brzemienia? Jaką cenę zapłaci za poznanie prawdy o samej sobie? Co zrobić, gdy jest się więźniem własnego umysłu?
Autorka rzetelnie przedstawiła obraz patologii. Czytając książkę zdajesz sobie sprawę z tego, że podobne sceny dzieją się wokół nas, a Ty może nawet znasz osobę taką jak Margo. Chociaż… Nie, z pewnością nie znasz. Dlaczego tak uważam? Ponieważ ta książka jest tak chora, że aż genialna.
Autor: MartaZaczytana, data: 30.01.2017 22:14, ocena: 5,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Genialnie pokręcona

Tarryn Fisher znałam do tej pory jedynie z jej napisanej wspólnie z Colleen Hoover powieści, która pozostawiała co nieco do życzenia. Kiedy dowiedziałam się, że oto pojawi się na polskim rynku książka tej autorki, która pokaże zupełnie odmienne od romansów oblicze jej twórczości, wiedziałam, że muszę ją przeczytać. "Margo" to mroczny thriller psychologiczny i przyznać muszę, że Tarryn Fisher w takim wydaniu spodobała mi się o wiele bardziej.

W niewielkim, ponurym miasteczku Bone, które przyjezdni omijają z daleka, mieszka Margo. To bardzo nietypowa nastolatka, która swój depresyjny dom nazywa pożeraczem. Dziewczyna trzyma się na uboczu, nie ma przyjaciół, a jej cierpiąca na depresję matka traktuje ją jak służącą. Wszystko zmienia się, kiedy Margo poznaje Judaha, poruszającego się na wózku chłopaka z sąsiedztwa, który odkrywa przed nią inny świat.
Kiedy w okolicy ginie siedmioletnia dziewczynka, Margo wraz z przyjacielem zaczyna prywatne śledztwo. Dziewczyna, widząc opieszałość policji, pragnie wytropić mordercę. Dojrzewa w niej przekonanie, że jeśli ona go nie ukarze, sprawca nie poniesie żadnej kary. Nie podejrzewa jednak, do czego doprowadzi to pragnienie wymierzenia sprawiedliwości i jaką cenę przyjdzie jej za to zapłacić.

"Margo" wciąga od samego początku. Choć z jej stron wyziera ponury klimat życia bohaterki i ogólna beznadzieja patologicznego otoczenia, w którym żyje dziewczyna, jest w tym coś fascynującego, co nie pozwala się oderwać od lektury. Krótkie rozdziały sprawiają dodatkowo, że powieść bardzo szybko się czyta. Tematyka książki jest dosyć mroczna i ciężka, ale Tarryn Fisher podała ją w bardzo przystępnym i zajmującym stylu, przy którym nie sposób się nudzić.

Bone to synonim wszystkiego, co brzydkie, szare, podłe i niegodziwe. To świat, w którym marzenia umierają, nigdy nie spełnione. To świat, w którym każdy przesiąka atmosferą beznadziejności. Kto raz znajdzie się w jego objęciach, już się z nich nie wyrwie. Margo wydaje się być jedną z niewielu osób, które nie godzą się na to, by Bone pochłonęło je w całości. Fascynujące było obserwowanie, jak funkcjonuje ona w tej rzeczywistości. Starając się uniknąć mroku otaczającego ją z każdej strony, budzi mrok w sobie. Podejmując walkę z niegodziwością, sama do niegodziwości musi się posunąć. "Margo" to poruszający obraz narodzin morderczyni, której poczynania od zabójstwa w afekcie ewoluują do zbrodni doskonałej.

Tarryn Fisher wykonała kawał świetnej roboty. Jako czytelniczka częściej spotykam się z takimi książkami, z których bohaterami mogę się w jakimś stopniu identyfikować, bo choć często popełniają oni pewne błędy, w gruncie rzeczy pozostają postaciami pozytywnymi. Z Margo trudno się identyfikować. To antybohaterka, to postać znajdująca się na równi pochyłej, coraz bardziej pogrążająca się w mroku. Autorka bardzo wiarygodnie ukazała jej psychikę, jej moralność i dylematy, z jakimi ta się zmaga.
"Margo" fascynuje. Z jednej strony jako czytelniczka wiem, że bohaterka czyni zło, stawiając się w roli sędziego, ale z drugiej strony nie umiem znaleźć potępienia dla jej czynów, ponieważ jej motywacje wydają się mniejszym złem, tym akceptowalnym. "Margo" zmusza do rozważania nad dylematami moralnymi dotyczącymi krzywdy i poczucia sprawiedliwości.

Jednym z elementów, jaki spodobał mi się w tej powieści, jest jej klimat, który w ogromnej mierze powieść zawdzięcza bardzo obrazowym opisom. Lektura tej powieści była jak zanurzenie się w najbardziej patologicznej części rzeczywistości. Wręcz poczuć można tę szarość i beznadzieję, które oplatają podczas czytania. Ten klimat z jednej strony potrafi przytłoczyć, a z drugiej intryguje tym, iż prawie można poczuć stęchliznę zapleśniałych pomieszczeń czy woń kurzu unoszącego się w powietrzu. Lubię takie powieści, których autorzy potrafią tak umiejętnie opisać wykreowaną przez siebie rzeczywistość, iż czytelnik może poczuć się jak cichy świadek rozgrywających się w książce wydarzeń.

"Margo" to mocna książka. Jej przekaz wzmacnia posłowie, w którym autorka pisze o życiowych sytuacjach, jakie zainspirowały powstanie "Margo", oraz o swoich motywacjach, jakimi kierowała się, pisząc tę powieść. To ważne słowa, jakie Tarryn Fisher kieruje wprost do czytelnika, pragnąc uwrażliwić go na krzywdę i podbudować jego poczucie własnej wartości.

"Margo" to intrygująca powieść. To historia o tym, jak ogromny wpływ ma na człowieka otoczenie, w którym został on wychowany. To historia o złu, jakie mieszka w człowieku. To poruszająca opowieść, w której nie brakuje zaskakujących zwrotów akcji i która na długo pozostanie w pamięci. Polecam!
Autor: Sheti, data: 29.01.2017 10:25, ocena: 5,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Genialnie popieprzona

„Smutek to emocja, której możesz zaufać. Jest silniejszy niż wszystkie inne. Przy smutku radość wydaje się chwilowa i niepewna. Smutek trwa dłużej, jest trwalszy i z taką łatwością zastępuje pozytywne uczucia, że nawet nie poczujesz zmiany, gdy znajdziesz się w jego okowach.”

Margo, Margo, Margo… Coś Ty narobiła dziewczyno? Tak, zwracam się do Ciebie bezpośrednio. Bo dla mnie stałaś się żywą osobą. Nieźle popieprzoną, destrukcyjną i zagubioną. Z którą chętnie usiadłabym przy piwie i pogadała o życiu, choć mogłoby się to dla nas skończyć tragicznie, co nie? Nie wiem czy dwie psychodeliczne dusze powinny się trzymać razem. Nie wiem, czy popierałabym Twoje działania, chociaż mogę śmiało stwierdzić, że Cię rozumiem. A może nawet trochę Ci zazdroszczę dziewczyno? Tego, że miałaś odwagę walczyć o swoje przekonania. Tego, że miałaś odwagę to zrobić. Tego, że się nadal trzymasz. Tego, że mimo wszystko żyjesz, a nie tylko istniejesz.

Wszyscy pisali, że ta książka niszczy umysł. Jak to o mnie świadczy, że mojego nie zniszczyła, a wręcz pobudziła do granic możliwości? Dobra, całe moje otoczenie wie, że jestem trochę dziwaczna i intrygują mnie nie te rzeczy, co trzeba. To chyba tak jak Margo, wiecie? Może dlatego się dogadałyśmy – przynajmniej w mojej głowie. Tak, ta książka jest psychodeliczna. Destrukcyjna. Mocna. Konkretna. Genialnie popieprzona. I właśnie to sprawia, że jest znakomita. Bo nie jest to kolejna ckliwa opowiastka o smutnej nastolatce. To historia młodej kobiety, która zbyt szybko musiała dorosnąć, która musiała sobie sama radzić w najgorszych sytuacjach, która tak naprawdę zawsze była zdana tylko na siebie.

„Oczywiście, że sobie poradzę. Jestem obłąkana.”

Mam taką burzę emocjonalną w głowie po przeczytaniu tej książki! Ja naprawdę nie spodziewałam się, że dostanę coś takiego. Nie od autorki, która skumała się Colleen Hoover. Chyba nikogo nie zdziwi, że moim pierwszym skojarzeniem była prosta, nieskomplikowana opowieść o dorastaniu i zagubieniu? O zwyczajnej nastolatce, szarej myszce? A tu proszę, Tarryn Fisher zaskakiwała mnie na każdym kroku! Ze strony na stronę coraz bardziej. Akcja powieści rozgrywa się w małym miasteczku Bone. To tam właśnie żyje Margo ze swoją matką, prostytutką. Od małego jest świadkiem tego, jak jej matkę odwiedzają klienci. Nie da się ukryć, że nie była dzieckiem planowanym. Nie da się nie zauważyć tego, że jej matka nie spełnia się w tej roli. Chociaż mimo wszystko chyba sprawdza się tutaj powiedzenie, że każda matka kocha swoje dziecko… Świadczy o tym jedna z przełomowych scen tej książki, w której to Margo czyta od niej list.

W tej książce nie brakuje śmierci. Opisanej w dosyć mocny, brutalny, ale nad wyraz rzeczywisty sposób. Motywem przewodnim są słowa: „Oko za oko. Krzywda za krzywdę. Ból za ból.”. Śmiało mogłabym stwierdzić, że jest to dewiza życiowa głównej bohaterki. I właśnie tutaj tkwi całe sedno tej powieści – czy jako czytelnicy możemy oceniać jej postępowanie? Czy możemy próbować ją usprawiedliwić? Czy możemy twierdzić, że postąpiła słusznie? To już kwestia perspektywy i poczucia moralności każdego z nas. Z jednej strony nie wierzymy w to, czego stajemy się świadkami, a z drugiej pojawia się w tym pewien ciąg przyczynowo-skutkowy. Czy traumatyczne dzieciństwo i okres dorastania Margo sprawiły, że stała się tym, kim się stała? Czy jest tylko obłąkana i na tyle zagubiona, że potrzebuje specjalistycznej pomocy?

„Wariatka to głupie określenie. Nie jesteś wariatką. W rzeczywistości to znacznie bardziej skomplikowane.”

Mówcie, co chcecie, ale ta książka to jest naprawdę coś mocnego i konkretnego! W życiu bym się tego nie spodziewała, dlatego mój podziw jest jeszcze większy. Z taką powieścią się jeszcze nie spotkaliście, gwarantuję Wam to! Sama nie jestem w stanie napisać o tej pozycji wszystkiego, co bym chciała. Wciągnęła mnie i to bardzo. Polubiłam Margo, bo ja lubię świrów, nawet tych skrajnych psychopatów – to przynajmniej ciekawi ludzie, a nie taka szara codzienność. Tak, w wielu momentach mogłam się z nią zżyć, wejść w jej skórę i poczuć to, co ona. Nie powiem, żebyśmy się stały jednością, ale myślę, że to byłaby interesująca znajomość. A zakończenie? Wybuchnęłam paranoicznym atakiem śmiechu. Czy to źle o mnie świadczy?

Nawet jeśli napisze, że Margo to powieść oryginalna i niepowtarzalna, to nie będzie to samo sedno tego, co mogłabym Wam przekazać. Musicie sami po nią sięgnąć i po prostu to poczuć. Ten klimat. Postarać się zrozumieć główną bohaterkę, czasami zobaczyć tę historię z różnych perspektyw… Wtedy to ma sens, bo zaufajcie mi – tego nie da się opisać słowami.

www.bookeaterreality.blogspot.com
Autor: Aneta Troć, data: 29.01.2017 08:59, ocena: 5,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Porażająca...

Akcja przenosi nas do miasta Bone, gdzie żyje Margo - samotna i nieszczęśliwa nastolatka, córka prostytutki zmagającej się z depresją. Jej dom to "pożeracz", jak sama go nazywa, ponieważ to miejsce pełne złej atmosfery i braku uczuć. Kiedy dziewczyna stara się zmienić swoje życie, wyrwać się ze szponów okropnego miasta oraz matki, w Bone dochodzi do tragedii - ginie siedmioletnia dziewczynka. Margo ją znała, dlatego wraz ze swoim nowym przyjacielem postanawia przeprowadzić śledztwo i znaleźć mordercę za wszelką cenę. Ta decyzja odmieni jej los na zawsze.

Piszę tę recenzję dwa ni po przeczytaniu książki, a wciąż nie mogę przestać o niej myśleć. To porażająca, przerażająca i brutalna opowieść, przez którą nie wszyscy będą mogli przejść. Od razu mówię, iż nie jest to historia dla młodej młodzieży, ba, nawet niektórzy dorośli nie udźwigną okropności, dziejących się na kartach "Margo". Co jest w niej takiego strasznego? Autorka głównym antagonistą uczyniła miasteczko Bone. Nie jest to zwykłe miejsce - przypomina żywy organizm, zmieniający na zawsze jego mieszkańców i sprawiający, że nigdy nie zechcą go opuścić. Bone to miasto pełne przemocy, mroczne i niemal psychodeliczne. Chciałabym powiedzieć Wam więcej, ale nie mogę, ponieważ zdradziłabym sporą część fabuły. Jestem jednak pewna, iż nie chcielibyście się tam znaleźć. To miejsce z koszmarów.


Margo, protagonistka powieści, jest całkowicie przesiąknięta Bone, które zupełnie ją niszczy. Szybko okazuje się, że najmroczniejszą tajemnicę skrywa jej własny umysł. Niezwykłym doświadczeniem była obserwacja jej licznych przemian, pojawiających się niemal w każdym rozdziale. Margo to zdecydowanie bohaterka dynamiczna, czasami aż trudno nadążyć za tym, co dzieje się w umyśle nastolatki. Powiem tylko, iż niczego nie można być pewnym - coś co uważaliśmy za prawdę, nagle może okazać się kłamstwem i na odwrót.

Niesamowite jest również to, jak "Margo" wpłynęło na moją wyobraźnię. Powieść obfituje w brutalne sceny, a ja je wszystkie widziałam. Czułam się, jakbym tam się znajdowała i niemal uczestniczyła w owych wydarzeniach. Do tej pory czuję dreszcz przerażenia. "Margo" wwierca się z impetem w świadomość czytelnika i pozostawia tam spustoszenie.

Myślę, że ogromną w tym rolę ma także sama konstrukcja książki. Na początku pojawiają się liczne retrospekcje, pokazujące kim była bohaterka przed pierwszymi "drzwiami bez powrotu" - tak to nazwałam. Potem wszystko opiera się o to, co dzieje się z Margo i jej umysłem. Ta powieść to unikat pod względem psychologii, wszystko jest realne aż do bólu.
Finał jest jeszcze bardziej enigmatyczny niż jaźń protagonistki. Pozostawia ogromne pole do interpretacji, Ja Wam oczywiście nie powiem, jaka jest moja, ale chętnie zapoznam się z Wami. Oczywiście napiszcie wcześniej "SPOILER" by nikt nie zepsuł sobie lektury.

Podsumowując - "Margo" to powieść nie dla wszystkich, ale zdecydowanie warta uwagi i niezwykle realna. Polecam ludziom o mocnych nerwach, lubujących się w thrillerach i opowieściach z elementami grozy.
Autor: Michał, data: 28.01.2017 11:13, ocena: 5,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

wartościowa pozycja

Tytułowa postaci akceptuje swoją potworną naturę. Za zwyrodnienie ludzi obwinia rodziców, którzy nie poświęcali im dostatecznej ilości czasu, nie wpajali zasad moralnych i nie uczyli życia. Wiele się tu pisze o roli i obowiązkach rodzica.
Autor: Patryssja, data: 26.01.2017 21:41, ocena: 4,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Mroczny thriller

Bone jest pełne przemocy, morderców, byłych więźniów. Właśnie w takich warunkach dorasta i żyje Margo. Margo, która miała kiedyś matkę. Teraz od niej może jedynie liczyć na suche rozkazy i słowa, przez które dziewczyna popada w kompleksy. Na dodatek mieszka w domu, który pożera każdego, dlatego właśnie tak go nazwała. ,,Pożeraczem".
Dziewczyna nie ma z kim rozmawiać i swoje dni spędza w samotności. Jednak wszystko się zmienia, gdy poznaje Judaha - starszego od niej chłopaka, który jeździ na wózku inwalidzkim.
Kiedy w okolicy ginie siedmioletnia dziewczynka - Nevaeh, Margo jest gotowa się zemścić. W dodatku w jej umyśle pojawia się pragnienie, żeby wytropić morderców. „Oko za oko. Krzywda za krzywdę. Ból za ból". Dziewczyna planuje polować na zło, jednak nie zdaje sobie sprawy, że sama staje się potworem.

Najbardziej brutalna prawda to ta o nas samych.

Książka ta jest uważana jako literatura młodzieżowa, jednak można byłoby spokojnie ją podpiąć pod thriller. Z każdą stroną, z coraz większą zmianą Margo, powieść robi się mroczniejsza i wywołuje coraz większy dreszcz emocji. Tak naprawdę nie wiem, co myśleć o samej głównej bohaterce. Czy ją polubiłam? Trudno stwierdzić. Na początku byłam pod wrażeniem, jak radzi sobie z życiem, że mimo przeciwności, mimo tego że tak naprawdę była sama, to dawała sobie tak świetnie radę. Oczywiście miała kompleksy, o których wspominała dość często, jednak moim zdaniem była silna. Myślę, że do ogromnej zmiany dziewczyny przyczyniła się również historia z jej życia. Matka, która traktowała ją jak służącą, brak miłości, to wszystko moim zdaniem wywołał u niej gniew, który gdzieś tam w środku kiełkował. Nie chciała dopuścić do tego, aby ktoś cierpiał. Możliwe, że to było spowodowane tym, że ona sama kiedyś cierpiała i nie chciała, żeby komuś działa się taka sama krzywda, czy nawet jeszcze gorsza. Tylko że przemiana Margo jest zła. Główna bohaterka nie zdaje sobie sprawy, że chcąc stosować metodę „Oko za oko. Krzywda za krzywdę. Ból za ból" na mordercach sama staje się jednym z nich, staje się potworem. Zastanawiam się czy dziewczyna była chora psychicznie. Ponieważ to nie jest normalne, że ktoś kto słyszy o jakimś zgwałceniu, morderstwie chce wytropić osobę, która to zrobiła. Nie mamy żadnego wpływu na to, co się dzieje i nie zmienimy tych wydarzeń. Myślę, że Margo jest w jakimś stopniu odzwierciedleniem każdego z nas. Jest w niej zło, ale także możemy zobaczyć dobro. Żaden człowiek nie ma w sobie tylko i wyłącznie dobra. Główna bohaterka chciała być dobra, tylko gdzieś to uciekło jej spod kontroli. Jeżeli my też stracimy kontrolę nad sobą, zło może przejąć kontrolę nad nami. Może nie dopuścimy się takich czynów, jak Margo, jednak może to również się skończyć dla nas źle. Możemy również stać się potworami.

Bohaterowie są bardzo dobrze wykreowani. W szczególności polubiłam Judaha, który mimo przeciwności losu dalej robił to, co chciał. Poruszał się na wózku inwalidzkim, jednak to mu w niczym nie przeszkadzało. Margo jest jedną z ciekawszych bohaterek, jednak czasem jedynie możemy się domyślać jak było. Autorka pisze prostym, współczesnym językiem, a książkę czyta się szybko. A zakończenie było zaskakujące i wprowadziło mnie w osłupienie. ,,Margo'' przekroczyła moje oczekiwania.
Autor: Maadziuulekx3, data: 26.01.2017 20:38, ocena: 5,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Rewelacyjna!

O tej książce słyszałam wiele dobrego. Dziewczyny na każdym kroku o niej opowiadały, jaka jest świetna, mroczna, dająca do myślenia. Dlatego po tylu pozytywnych opiniach postanowiłam sięgnąć po "Margo''. Byłam bardzo ciekawa, czy po tych pochlebnych recenzjach na temat powieści i mnie w jakimś stopniu zachwyci. Uwielbiam thrillery psychologiczne, więc wiedziona zachętami innych i własnej nieodpartej ciekawości zagłębiam się w jej historii.

Powiem wam szczerze, że ta opowieść wywróciła mój świat do góry nogami. Z każdym kolejnym rozdziałem pożerała część mojej duszy, przelała w nią wiele bólu, smutku, żalu i nienawiści. Pochłonęła w przerażające, brudne miejsce, gdzie ludzie pełni grzechu, bezwzględności, ociekający złem przedstawiają swoją opowieść. Pomiędzy nimi żyje dziewczyna, której nie oszczędził los, sprawił że odebrał jej część dzieciństwa, zamieniając matkę w kogoś, kogo w ogóle nie poznawała. W takim świecie nie da się podążać odpowiednią ścieżką, na każdym kroku czyha ktoś, kto będzie chciał cię zniszczyć. Jak Margo poradzi sobie w tej okrutnej rzeczywistości ?

Przerażające miasteczko Bone w stanie Waszyngton. Tam w "pożeraczu" mieszka nastoletnia dziewczyna o imieniu Margo. Dziewczyna, która nie miała łatwego i szczęśliwego dzieciństwa, do teraz jej życie nie jest kolorowe. Jej matka jest prostytutką, a swojego ojca nigdy nie poznała. Margo to typ samotnika, woli nie wychylać się poza szereg, nie wyróżniać się z tłumu, nie zwracać na siebie jakiejkolwiek uwagi. Pewnego dnia poznaje niepełnosprawnego Judaha, jej sąsiada, którego widuje niemal codziennie, jednak nigdy nie mieli okazji zamienić ze sobą choć kilka słów. Spotykają się po raz pierwszy w kluczowym życiu ich obojga, łączą siły i chęci, by uwolnić się jak najdalej od miejsca zamieszkania, by zacząć wszystko od nowa w lepszym świecie. Wszystko się jednak zmienia po tragicznej śmierci siedmioletniej dziewczynki.Wiadomość o zbrodni dotyka wszystkich mieszkańców, a w szczególności Margo, która jako ostatnia widziała dziewczynkę żywą. Postanawia na własną rękę wymierzyć sprawiedliwość i odnaleźć mordercę dziewczynki. Czy jej się uda?

"Nie, marzenia nigdy nie są bez sensu. Marzenia to plany, dzięki nim twoje serce zaczyna bić, a kiedy zacznie, zaraz za nim podąża głowa."

Momentami nie wiedziałam, co mam myśleć o tej powieści. Nie raz chciałam ją odłożyć na półkę i zostawić jej historię daleko za sobą, jednak ciekawość zawsze brała górę nad strachem i przerażeniem. Coraz bardziej zagłębiałam się w czeluściach lektury, pozwalając jej się prowadzić. Chwyciła mnie w swoje obleśne macki, nie pozwalając uwolnić się od jej brutalnej, mrocznej historii. Po tej książce niczego nie można się spodziewać. Zaskakuje, zadziwia, przeraża, podnosi ciśnienie, miażdży psychikę. Zaglądamy w podświadomość Margo i staramy się zrozumieć jej tok myślenia, co nią kieruje, poznajemy jej emocje, przeżycia, doznania.

"Smutek to emocja, której możesz zaufać. Jest silniejszy niż wszystkie inne. Przy smutku radość wydaje się chwilowa i niepewna. Smutek trwa dłużej, jest trwalszy i z taką łatwością zastępuje pozytywne uczucia, że nawet nie poczujesz zmiany, gdy znajdziesz się w jego okowach. Jakże zaciekle walczymy o szczęście, a kiedy wreszcie mamy tę ulotną radość w rękach, trzymamy ją krótko i zaraz spływa między palcami jak woda.''

Autorka stopniowo buduje napięcie, nakreślając nam świat głównej bohaterki w jakim żyje. Pozwala się z nią oswoić, w jakimś stopniu zbliżyć, zjednoczyć, zespolić, scalić, że ma się nieodparte wrażenie, jakbyśmy sami odgrywali sceny, jakie napisała dla nas Tarryn Fisher. Próbowali uwolnić się od złej mocy, która stopniowo nas pochłania, by później doprowadzić do szaleństwa. Jednak to nie tylko odkrywanie ciemnej strony Margo, ale też poznawanie wpływu otoczenia na zachowanie innych ludzi, poszukiwanie własnego ja, a także pogoń za marzeniami, które często odgrywają ważną rolę w naszym życiu.

Lektura jest wyjątkowa i jedyna w swoim rodzaju. Pierwszy raz miałam styczność z tak doskonale zobrazowaną historią, która pomimo tego, że czasami mnie od siebie odpychała, potrafiła zatrzymać w tej niezwykłej fabule. Skłania do refleksji, do intensywnego myślenia nad postępowaniem głównej bohaterki. Nic nie jest wiadome, każdy następny rozdział budzi postrach i lęk przed tym, co nas czeka. Wyśmienity thriller psychologiczny, lektura bardzo depresyjna, a opowieść w niej zawarta jest bardzo nieprzewidywalna. Wstrząśnie wami dogłębnie i na długo nie będziecie mogli o niej zapomnieć. Gorąco polecam.
Autor: polecam goodbook, data: 25.01.2017 17:25, ocena: 5,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

chaos

Nie chcę dzielić tej książki na kategorię. Nie potrafię po kolei odnieść się do osobnych punktów. Będzie to przelana w całość gonitwa myśli, które błądzą po mojej głowie od kiedy odłożyłam Margo.
Chaos. Zdecydowany chaos panował w tej książce. Wydarzenie goniło wydarzenie. Wdarłam się w smutny i bardzo szary świat, w którym panuje mnóstwo problemów. I jest Margo, która stara się iść dalej, napierać na ścianę. Od samego początku, będąc dzieckiem, zapomina co to dzieciństwo, nie zasługuje na to - jak uznała jej matka, odbierając Margo taką możliwość.
Okładka książki dokładnie przedstawia umysły postaci w tej historii. Zmącone, splątane, nieposkromione. Nie czułam się zagubiona, autorka pisała tę opowieść dosadnie, trafiając do naszych myśli. Tak naprawdę w każdym kraju istnieje taka wioska, takie miasto, które umarło, chociaż ludzie chodzą po jego ulicach, ale są szarymi, pustymi i zniszczonymi duszami. Ta książka uświadomiła mi, że najprawdopodobniej nigdy nie poczuję tego, co czują ci, mieszkający daleko ode mnie.

"Nigdzie nie pasuję, więc wędruję z jednego miejsca w drugie w nadziei, że nikt mnie nie zauważy"
Każdy wydaje się być inny, niż wcześniej się tego spodziewamy. Nie myślałam, że matka Margo jest tak zła. Nie będę mówić co dokładnie zrobiła i jaka była, lecz to miasto ją zniszczyło. A ona zniszczyła Margo. Nikt nie zasłużył na taką matkę, która nie przejęła się losem własnego dziecka i traktowała je jak powietrze. Margo musiała czuć ogromną pustkę, ból i samotność.
"Może i jest niepełnosprawny, ale niepełnosprawność nie jest nim".

Judah Grant, chłopak na wózku, który nieco zmienił życie Margo i dodał jej otuchy, a także wniósł nadzieję. Sądzę, że to on sprawił, że zaczęła się uśmiechać. Miał wiele do powiedzenia. Podobało mi się to, że autorka pokazała nam świat człowieka chorego i człowieka zdrowego i obydwoje byli równi. Jedno, choć z chorymi nogami, stało w miejscu i drugie, ze zdrowymi, nie mogło ruszyć dalej, zatrzymane w mieście duchów.
Z każdym kolejnym rozdziałem dzieją się jakieś zbrodnie. Myślimy – okej, już wszystko rozumiem, a czasem dowiadujemy się nowych rzeczy i rozwiązanie jest zupełnie inne. To mnie zaskoczyło w autorce. Potrafiła świetnie manipulować umysłem czytelnika.
Sama Margo wydaje się, że ma uczucia. Przeżywa, myśli, cierpi, kocha. Z drugiej strony to, co robi czasem pozostaje bez wyrzutów sumienia. Potrafi okazać się bezlitosna. Nie mogę więcej zdradzić. Jej zachowanie wzbudza we mnie lęk.
Książka porusza bardzo ważny aspekt. Mianowicie relacje matki z dzieckiem. I nie chodzi jedynie o relację Margo z jej matką, ale i o poboczne wątki. Mają duże znaczenie. Historia jest zdecydowanie psycho.
Zakończenie zaskakuje, a także wiele uświadamia. Przeżyłam naprawdę dziwną przygodę z Margo i przez długi czas będę się nad tym zastanawiać. Co się stało w mieście Bone?
Tę książkę polecam z czystym sumieniem, bo wiem, że może wciągnąć prawie każdego. Nie jest to infantylny romans, który odrzuca. Wręcz przeciwnie. Otwiera nasz umysł, miesza myśli, zmusza nas do większego skupienia.
Autor: justowa, data: 24.01.2017 23:03, ocena: 5,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Zaskoczenie- pozytywne!

"Margo" to naprawdę dobry thriller. Wyznam Wam, że wcześniej nie sięgałam po ten gatunek i książka Fisher może te tendencję zmienić, bo jej dreszczowiec najzwyczajniej w świecie przypadł mi do gustu.
Po pierwsze stało się tak za sprawą bohaterów. Tytułowa postać jak już po opisie widać jest intrygująca. Zwykła- niezwykła dziewczyna. O co tutaj może chodzić? Przeczytajcie książkę a zrozumiecie ja nie będę Wam nic spoilerować, ale chyba pierwszy raz w pełni zgadzam się ze stwierdzeniem, że bohaterka nie jest zwyczajną dziewczyną. Ona jest inna. Ten przymiotnik opisuje ją najlepiej. Podoba mi się ona, bo jest emocjonalna, bo jest wrażliwa, bo czuje bardziej. Warto poznać jej historię. Bohaterzy drugoplanowi również są świetnie wykreowani. Fisher doskonale nakreśliła psychologiczne portrety wszystkich osób. Czytając mamy wrażenie wchodzenia do psychiki bohaterów. Z każdą stroną poznajemy ich bliżej, odkrywamy ich tajemnice, poznajemy nowe fakty i staramy się rozumieć, co dzieje się w ich głowach.
Tajemnica... To słowo chyba jako pierwsze będzie mi się kojarzyć z tą książką. Czytając pierwsze strony brakowało mi akcji. Były opisy, niby coś mnie intrygowało, wiedziałam, że kiedyś coś się wydarzy, ale początki były nudne. A potem... Potem fabuła gnała przed siebie. Zdecydowanie nie spodziewałam się, że sprawy przybiorą taki obrót, że wydarza się takie rzeczy, że bohaterka stanie się taką osobą. Jedno wielkie zaskoczenie.
Autor: Agnieszka, data: 23.01.2017 09:01, ocena: 5,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Wciąga jak gąbka wodę!!

Wyborna fabuła i opisy postaci, psychologiczny a nawet psychiczny wymiar choroby. Poruszający styl, który musi się podobać. Książka to bestseller za granicą, moim zdaniem będzie hitem i u nas w kraju.
Autor: magiaslowa, data: 23.01.2017 07:33, ocena: 5,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Moje imię, po nim rozkaz.

Czytając tę powieść chwilami starałam się rozgryźć główną bohaterkę oraz pragnęłam odnaleźć sprawcę zaginięcia Nevaeh. Jednak nic nie przychodziło mi do głowy. Gdy zbliżałam się ku końcowi zostałam wbita w fotel. Znowu. Kolejny element zaskoczenia, jakim jest zakończenie powieści, co wywraca całą historię do góry nogami. Rozpaczliwie chcemy poznać, jak to wszystko możliwe, chociaż rozum krzyczy, by przestać czytać i zastanowić się nad tym, jak to wszystko możliwe. Gdzie była jakakolwiek wskazówka, że jest tak, a nie inaczej? Ja nadal nie potrafię zrozumieć jak tak pisarka mogła zrobić z nami, czytelnikami. I to już przy końcu powieści! Cały świat stanął na głowie i uwierzcie mi, ciężko Wam będzie przyjąć to, co tak naprawdę się stało. Ja do tej pory nie mogę się pozbierać po tym, co dostałam.
Nie dość, że autorka zrobiła wielkie bum samą treścią tej książki, kreacją Margo, ale i z przytupem musiała zakończyć naszą czytelniczą podróż do Bone. Wiele elementów zaskoczenia, których nikt by się po bohaterce nie spodziewał, ale jednak przeczucie w Was by mówiło, że to mogłoby być realne, bo przecież widać, że dziewczyna jest zdolna do wszystkiego.
Reasumując uważam, że Tarryn Fisher stworzyła coś unikatowego, niepowtarzalnego, a jednocześnie tak interesującego i momentami nieprawdopodobnego, że nawet choćby z tego powodu to warto po sięgnąć. Nie spotkałam jeszcze nigdy takiej powieści, która zrobiłaby na mnie takie wrażenie. Wrażenie okropnej dwuznaczności, ukrycia uczuć i wszystkiego innego. Można mówić, że pisarka z nas zadrwiła zapędzając jednocześnie nas w kozi róg. Pomieszany wątek obyczajowy, kryminalny, psychologiczny z domieszką thrillera, to coś nowego w piórze Tarryn i uważam, że jak najbardziej to wyszło. Jest ona warta uwagi, pod każdym względem bowiem nie znalazłam ani jednej rzeczy, która by mnie mogła odrzucić. I wcześniejsze pozycje przeczytane przeze mnie tejże autorki to nic, w porównaniu z Margo.
Autor: ksiazkanawsi, data: 22.01.2017 17:34, ocena: 5,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Margo

Margo. Dziewczyna mieszkająca w Bone, a Bone mieszkający w niej. Jej dom, który nazywa pożeraczem, mieści w sobie dwie dusze. Margo i jej matki. Matka nie darzy uczuciem swojej córki, jest prostytutką, przyprowadza do domu mężczyzn, a Margo wszystkiego wysłuchuje. To wszystko odciska na niej piętno. Gdy poznaje Judaha, wszystko się zmienia. Spędza z nim wiele czasu i dzięki temu jej życie nabiera odrobinę więcej barw. W mieście ginie dziewczynka i Margo postanawia wszcząć własne śledztwo i przeprowadza własny osąd. Jest zdeterminowana aby wymierzyć złoczyńcom sprawiedliwość.
"Smutek to emocja, której możesz zaufać. Jest silniejszy niż wszystkie inne. Przy smutku radość wydaje się chwilowa i niepewna. Smutek trwa dłużej, jest trwalszy i z taką łatwością zastępuje pozytywne uczucia, że nawet nie poczujesz zmiany, gdy znajdziesz się w jego okowach".
Czytając tak wiele pozytywnych recenzji, sama nabrałam ochoty na przeczytanie tej książki. Już od samego początku mnie zaciekawiła. Nie musiałam długo czekać, aby wciągnąć się w treść. Sama Margo mnie intrygowała. Dziewczyna samotna, nie rzucająca się w oczy, niekochana przez nikogo, nie mająca przyjaciół i innej rodziny. Nawet nie mająca co jeść, bo matka nie gotuje ani nie robi zakupów. To córka jest służącą. Tłumaczy się zapewne tym, że Margo jest gruba i nie potrzebuje jeść. Dlatego dziewczyna podbiera pieniądze ze skrytki i żywi się suchym prowiantem. To jak Tarryn ukazała jej zmianę... wow, szacun.

"Ludzie są zbudowani do życia z cierpieniem. Słabi ludzie pozwalają, by ból ich dusił, doprowadzając do powolnej, emocjonalnej śmierci. Silni ludzie wykorzystują ból. Używają go jako paliwa".

Co do postaci drugoplanowych - są bardzo dobrze i ciekawie wykreowani. Uwielbiam Judaha. Widzi w Margo coś, czego nie widzi nikt inny i nawet ona sama. Jest też kilka postaci negatywnych, którzy zasługują na karę.
"Oko za oko. Krzywda za krzywdę. Ból za ból".
To było moje pierwsze spotkanie z twórczością Tarryn i wypadło świetnie. Polubiłam jej styl, jej pomysły oraz to, że potrafiła mnie tak zaciekawić i wciągnąć w ten świat. Fabuła tej książki to jeden wielki majstersztyk. Będę musiała się zapoznać z innymi jej powieściami, a Was zachęcam do sięgnięcia po Margo, która wciągnie was w mroczne i przerażające zakątki jej umysłu.
Autor: Bookish Madeleine, data: 22.01.2017 13:18, ocena: 4,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Nieoczywista "Margo"

Już od pierwszych stron historia Margo niesamowicie wciąga. Śledzimy jej dorastanie w Bone – mieście, które nie wywołuje w czytelniku żadnych pozytywnych uczuć. To siedlisko zła, bezwzględności i patologii. Nie ma w nim miejsca na przyjaźń, miłość czy nawet jakąkolwiek sympatię. Właśnie w takim środowisku urodziła się główna bohaterka. I tam żyje, monotonnie obserwując mijające dni, które niczym się od siebie nie różnią. Tak jest do momentu, kiedy poznaje Judaha, który zmienia jej dotychczasowy sposób postrzegania świata i pokazuje jej rzeczywistość, jakiej wcześniej nie znała. Prawdziwa akcja zaczyna się jednak dopiero wtedy, kiedy Margo decyduje się zaangażować w poszukiwania zaginionej dziewczynki. Rozpoczyna własne śledztwo i sama jest gotowa wymierzyć sprawiedliwość.

Oprócz niecodziennej i zaskakującej historii, w tej książce znajdziemy bardzo dobrze wykreowanych bohaterów. Na szczególne uznanie zasługuje postać tytułowej Margo, która w trakcie trwania akcji przechodzi dość zasadniczą przemianę. Jednak sposób, w jaki ją postrzegamy, całkowicie zmienia zakończenie powieści. Nie spodziewałam się tego, co stworzyła w nim autorka i do końca miałam wątpliwości, czy na pewno wszystko dobrze zrozumiałam. Ostatnie strony i dodatek od autorki, który znajdziemy na samym końcu książki, rozwiał całkowicie moje wątpliwości.

Cała historia ma na celu pokazanie czytelnikowi, jak patologiczne środowisko wpływa na urodzoną w nim jednostkę. Czy osoby wychowane w złym, okrutnym towarzystwie mają szansę stać się dobre i uczciwe? Czy może już od urodzenia skazane są na zepsucie? Opowieść o Margo wzbudza refleksję nie tylko nad tymi kwestiami – wskazuje również, jak ważne jest dla człowieka poczucie przynależności i miłości, zarówno tej młodzieńczej, jak i rodzicielskiej.

Z powodu podejmowanej tematyki jest to książka trudna, mroczna i przygnębiająca.Świat, który stworzyła Tarryn Fisher, jest nacechowany realizmem i brutalnością. Trzeba zdawać sobie z tego sprawę sięgając po „Margo” – nie przypadnie ona do gustu wszystkim.

Ja jednak bardzo tę książkę polecam. Wnosi ona powiew świeżości do literatury popularnej i wyróżnia się znacznie na tle innych powieści o nastolatkach. To mroczna, pełna tajemnic powieść, która zmusza czytelnika do rozważania jej treści jeszcze długo po zakończeniu lektury. „Margo” jest książką naprawdę wartą przeczytania, szczególnie dla wielbicieli nieoczywistych, zagadkowych lektur.

readwithpassion.it27.pl
Autor: Aleksandra, data: 21.01.2017 18:25, ocena: 4,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Książka, o której nie zapomnisz!

Życie Margo od zawsze było inne niż jej rówieśników. Nastolatka nie ma przyjaciół, a każdy jej dzień wygląda tak samo. Pewnego dnia w jej rodzinnym mieście ginie mała dziewczynka. W tym samym czasie Margo zaprzyjaźnia się z Judahem, bo choć chłopak mieszka blisko niej to nigdy nie zamieniła z nim nawet słowa. Jednak w jej głowie jest tylko jedna myśl - znaleźć mordercę dziewczynki i wymierzyć sprawiedliwość. Oko za oko...

Książka Tarryn Fisher wyróżnia się specyficznym klimatem, który dany jest poznać czytelnikowi już od pierwszych stron. Autorka skupia się na tym, by przedstawić odbiorcy Bone jako miasto ponure, z którego każdy o zdrowych zmysłach chce uciec. Jest to miejsce, którego tak właściwie być nie powinno. Pozbawione miłości, przyjaźni, troski o innych. Spotkasz tu za to egoizm, zło i strach. Twoim sąsiadem prawdopodobnie będzie diler narkotyków albo złodziej. Tak też było z Margo. Dziewczyna wychowywana przez matkę prostytutkę każdego dnia patrzyła jak pogubieni ludzie krzywdzą swoich bliskich i samych siebie. Bone to zdecydowanie przerażające miejsce.

Mieszkając w tak przytłaczającym miasteczku Margo staje się osobą pozbawioną radości, marzeń i perspektyw na przyszłość. Nie widzi dla siebie szansy na lepsze życie, lecz znajomość z Judahem pozwala jej podjąć ważne decyzje. Ponadto znalezienie mordercy dziewczynki staje się dla niej celem. I choć początkowo myśl ta wydaje się czytelnikowi przerażająca to czytając tę historię z perspektywy nastolatki poznajemy wszystkie pobudki, które nią kierują i... być może i my zaczniemy uważać, że wymierzanie sprawiedliwości na własną rękę jest czymś właściwym. Pisarka umiejętnie manipuluje umysłem czytelnika tak, że on sam zaczyna tracić poczucie moralności i to właśnie czyni powieść mroczną i nadaje jej specyficzny charakter.

Akcja powieści rozwija się stopniowo, czytelnik jest wprowadzany w sytuację poznając przemyślenia Margo z różnych okresów jej życia. Autorka nie rzuca nas na głęboką wodę, lecz powoli wprowadza w świat Margo, najpierw pokazując nam jej miasto, następnie umysł, a dopiero później jej codzienne życie. Właściwe wydarzenia zaczynają się, gdy ta ma osiemnaście lat. Początkowo nie dzieje się nic nadzwyczajnego, choć mając pojęcie jakim miejscem jest Bone, czytelnik ma świadomość, że nie będzie to lektura o niewinnej treści. Jeśli przyjrzeć się samym wydarzeniom to mogą się one wydawać czytelnikowi, zwłaszcza temu starszemu niczym szczególnym. Dlatego warto pamiętać o dwóch rzeczach. Pierwszą jest świadomość, że powieść ta jest skierowana głównie do młodzieży, choć i starszy odbiorca może znaleźć tu coś dla siebie. Drugą zaś zrozumienie, że na tę historię należy spojrzeć oczami Margo - dziewczyny dorastającej w tak okrutnym miejscu, jakim jest Bone.
Pani Fisher nie tylko rewelacyjnie stworzyła postać bohaterki, lecz postanowiła w pewnym momencie zaskoczyć czytelnika, tak że w głowie pojawia się tysiąc myśli i nie można oderwać się od czytania. Ostatnie pięćdziesiąt stron to istne szaleństwo, wprowadzenie czytelnika w stan tak wielkiego zaciekawienia i namieszanie mu w głowie, że odłożenie książki jest rzeczą niemożliwą.

Jednak w tej powieści autorka porusza także tematy nam bliskie. Poznając Bone widzimy nie tylko ludzkie słabości, ale także tęsknoty. Każdy z mieszkańców miasteczka w głębi duszy pragnie bliskości drugiej osoby, miłości, i zrozumienia. Nie ważne jak bardzo jesteśmy w życiu pogubieni - wsparcie bliskich to coś, co pomaga nam stanąć na nogi, a czasem nawet się zmienić. Pisarka w swej książce mówi także o potędze marzeń, zaznaczając jak istotną rolę odgrywają w naszym życiu. I - co bardzo istotne, pokazuje wpływ środowiska i otaczających nas ludzi na proces wychowania. Iluż bohaterów kroczyło złą drogą tylko dlatego, że to takie wzorce widzieli w domu.

Mnie samej książka przypominała momentami „Drugą szansę”, może dzięki tej atmosferze tajemniczości i grozy. Wciągnęłam się od początku i od razu wiedziałam, że nie będzie to historia jak wszystkie inne. O „Margo” nie da się szybko zapomnieć, to książka, która w pozostanie w mojej pamięci na długo. Tarryn Fisher pisząc tę powieść potrafiła dotrzeć do czytelnika w taki sposób, by zawładnąć jego umysłem, psychiką.

Okrzyknięta thrillerem młodzieżowym powieść młodej autorki z pewnością zasługuje na uwagę, zwłaszcza wśród osób, które szukają czegoś wciągającego, lekko przerażającego lub po prostu innego. Warto sięgnąć po nią choćby ze względu na klimat czy bohaterkę, jednak myślę, że i całokształt Was nie zawiedzie.
Autor: Alicja, data: 20.01.2017 16:53, ocena: 5,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Mocna pozycja, pozostaje w pamięci na długo

Kwestia nieudolności w sprawie krzywdzonych dzieci, wypieranie ze świadomości ich cierpienia, ludzkiego egoizmu. To samo jest i u nas, kiedy dziecko płacze za ścianą u sąsiadów, a my nie reagujemy.
Autor: Lanitka, data: 20.01.2017 15:55, ocena: 5,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Tarryn Fisher - Margo

Margo żyje w ponurym miasteczku Bone, gdzie każdy ma swoje tajemnice. Wraz z matką cierpiącą na depresję mieszka w starym domu, który nazywa pożeraczem. Jej rodzicielka praktycznie się do niej nie odzywa i traktuje ją jako służącą. Dziewczynie doskwiera samotność. Wkrótce poznaje Judaha, chłopaka na wózku inwalidzkim, dzięki któremu odkrywa świat, jakiego dotąd nie znała. Kiedy w pobliżu ginie siedmioletnia dziewczynka, oboje zastanawiają się nad tym, kto mógł jej to zrobić. Margo zaczyna czuć pragnienie zemsty i ukarania mordercy. Od tego czasu rozpoczyna desperackie polowanie na zło, nie zdając sobie sprawy z konsekwencji swoich czynów.

Tarryn Fisher jest autorką bestsellerowych powieści dla kobiet i młodzieży. Napisała serię książek o miłosnym trójkącie: "Mimo moich win", "Mimo twoich łez", "Mimo naszych kłamstw". W Polsce ukazała się także "Never Never", którą stworzyła wraz z Collen Hoover. Ze swoją rodziną mieszka w Waszyngtonie. Uwielbia ludzi, deszcz i coca-colę. Razem z przyjaciółką prowadzi blog o modzie.

"Margo" to książka, którą byłam zainteresowana natychmiast po samym przeczytaniu opisu. Czułam, że będzie to coś innego, odbiegającego od schematów i niemal poruszającego. Nie myliłam się, bo ta powieść jest naprawdę oryginalna, ale też dość szokująca. Przybliża nam sprawy, o których może boimy się myśleć, ale one istnieją i istnieć będą. Po przeczytaniu ostatniego zdania wiedziałam, że długo nie zapomnę o tej zaskakującej historii, a główna bohaterka pozostanie w mojej pamięci jako doskonale wykreowana postać.

Margo nigdy nie miała w życiu łatwo. Od dzieciństwa musiała walczyć o przetrwanie i nauczyć się samodzielnie żyć. Dopiero Judah uświadamia jej, że może jest jeszcze dla niej szansa. Jednocześnie głęboko w niej cały czas istnieje ciemność, która nie raz wychodzi na zewnątrz. Dziewczyna postanawia bronić słabszych i zemścić się na ich prześladowcach. Jest zdolna do najbardziej radykalnych kroków, jakie tylko możemy sobie wyobrazić. Kiedy byłam pewna, że poznałam ją na tyle, by przewidzieć jej kroki, ona robiła coś zupełnie odwrotnego. To szalenie nieprzewidywalna bohaterka, próbująca dowiedzieć się, kim tak naprawdę jest.

W powieści intryguje niesamowity i jednocześnie przerażający klimat Bone, rodzinnego miasteczka Margo. Tam wszyscy mieszkańcy bardzo dobrze się znają, ale jednocześnie okazuje się, że większość z nich ma także swoje brudne sekrety. Niektórzy handlują narkotykami, a inni bezustannie piją alkohol. To wszystko sprawia, że Bone jest specyficznym miejscem, a turyści omijają je szerokim łukiem. Kto urodził się w Bone, już chyba zawsze będzie o nim pamiętać, niezależnie od miejsca na świecie, w którym się znajdzie.

Fabuła porusza wstrząsające tematy, które niekiedy wręcz są tabu. Autorka zadziwia czytelników niespodziewanymi zwrotami akcji i trzyma w napięciu aż do końca. Tarryn Fisher przedstawia narodziny zła i serwuje odbiorcom historię na naprawdę wysokim poziomie, która nie pozwala o sobie zapomnieć.

"Margo" nie należy do lektur lekkich. By zrozumieć główną bohaterkę i jej postępowanie trzeba intensywnie pomyśleć nad fabułą, wytężając swoje szare komórki. Zaraz potem pojawiają się pytania. Pytania, na które sami musimy sobie odpowiedzieć. Myślę, że cząstka tej opowieści w jakiś sposób powiązana jest z każdym z nas i żeby to dokładnie zrozumieć, trzeba porządnie przemyśleć całość. Jeśli lubicie takie psychologiczne pozycje skłaniające do refleksji, ta zdecydowanie jest dla Was.

www.magicznerecenzje.blogspot.com
Autor: Stefan, data: 19.01.2017 09:28, ocena: 5,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Bardzo dobra

Ból, który dodaje siły, który napędza do działania, gdyż to zależy głównie od nas czy działa on destrukcyjnie czy pobudzająco, aktywując nas do działania, do walki o swoje. Wszyscy mamy przecież prawo do szczęścia, radości, dobra.
Autor: Nevermore, data: 17.01.2017 20:16, ocena: 5,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Czyżby najlepsza książka roku?

Niewiele jest okładek idealnych. Nie wiele opisów potrafi w trzech zdaniach, dwunastu słowach przekonać mnie, że lektura po prostu musi być dobra. A jednak "Margo" zachwyciła mnie już w zapowiedziach - oczywista w swej prostocie oprawa bardzo dobrze obrazuje historię, którą znajdziemy w środku. Chyba nigdy nie widziałam grafiki, która tak dobrze przedstawiałaby mrok wewnątrz nas. Wystarczyły trzy pierwsze zdania, które zdobią tył okładki, a byłam kupiona. Moje oczekiwania wobec tej powieści były wręcz ogromne - tylko czy słusznie?

Tarryn Fisher jest znana przede wszystkim dzięki serii "Mimo moich win" oraz "Never, nerver" - powieści napisanej wspólnie z Colleen Hoover. Co prawda nie miałam okazji przeczytać wspomnianych tytułów, ale słyszałam o nich wiele dobre. Jeśli mam być kompletnie szczera to do autorki, przekonał mnie już fakt napisania książki wspólnie z Hoover, a "Margo" nie jest pierwszą powieścią jej autorstwa, która znajduje się na mojej półce. Teraz jednak sięgnę wiem, że sięgnę po nie o wiele szybciej niż planowałam...

Bone to miasto bez nadziei. Przypomina mi trochę Xenię z filmu "Gummo" (jeśli mieliście okazję go oglądać z pewnością wiecie, co mam na myśli, jeśli nie - absolutnie nie polecam). Alkohol, to jeszcze nic - tutaj na porządku dziennym są również narkotyki, prostytuacja, czy przemoc wobec dzieci. Magro każdego dnia ogląda swoich sąsiadów i napawa się coraz większym obrzydzeniem. Nie musi daleko szukać - już jej matka każdego dnia przedstawia obraz upadku człowieka.

Nie nastawiajcie się na banał - tytułowa Margo wcale nie jest uroczą dziewczyną, która uśmiechem radzi sobie z przeciwnościami losu. Bone i na niej odcisnęło swoje piętno. z kolei Judah, drugi z głównych bohaterów, wcale nie jest niegrzecznym, bogatym chłopcem. Jego matka, choć dużo bardziej troskliwa niż rodzicielka dziewczyny, również ma swoje wady (o ile hodowle marihuany nazwać możemy wadą)... A jednak nastolatka z nieciekawą twarzą i lekką nadwagą oraz chłopiec na wózku są w stanie znaleźć odrobinę słońca w tym pełnym mroku miasteczku.

Cały czas w pobliżu czai się jednak zło. Kiedy mała dziewczyna z sąsiedztwa znika bez śladu w Magro rodzi się żądza krwi. Jej myśli stają się coraz bardziej mroczne, a po głowie krąży bardzo niebezpieczne pytanie - czy lepiej nie robić nic, czy może zrobić to, na co mamy ochotę.

Tak ciężko mi sklasyfikować tę historię. To chyba thriller, jednak w żadnym stopniu nie przypomina tych, które czytywałam do tej pory. Tu nie ma tych dobrych i tych złych, nic nie jest oczywiste. A najsmutniejszy jest moment, kiedy zdajemy sobie sprawę, że dla większości bohaterów nie ma szans na szczęśliwe zakończenie, nieważne, jak bardzo będą się starać.

Nie wierzę, że mówię to teraz, zaledwie w połowie pierwszego miesiąca, nie mogę się jednak powstrzymać. Wszystko wskazuje na to, że już teraz znalazłam swoją ulubioną książkę roku! Premiery, które będą miały miejsce w ciągu najbliższych 11 i pół miesiąca mają wysoko postawioną poprzeczkę!
Autor: Michał Lipka, data: 17.01.2017 17:41, ocena: 3,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

INTROWERTYCZKA I CHŁOPAK Z SĄSIEDZTWA KONTRA MORDERCA

Po „Margo” sięgnąłem zachęcony opisem na okładce. Po nim jednak spodziewałem się nieco innej opowieści, więc kiedy historia zaczęła się w typowym dla young adult stylu, poczułem się zwiedziony. Zresztą sam początek niczym się nie wyróżniał; ot prosty thriller dla młodzieży. Ale z czasem wciągnąłem się w napisaną przez Tarryn Fisher powieść i muszę przyznać, że mimo minusów to całkiem niezła książka dla miłośników zbrodni i zagadek.

Margo to nastoletnia dziewczyna, która nie miała lekkiego życia. Jej chora na depresję matka, matka zarabiająca swoim ciałem, matka tłamsząca ją, nigdy nie potrafiła okazać jej uczuć. Introwertyczna nastolatka musiała więc radzić sobie sama, żyjąc w mrocznym domu zwanym przez nią „pożeraczem”, znajdującym się w równie mrocznym miasteczku Bone. Ale pewnego dnia Margo poznaje Judaha, starszego chłopaka z sąsiedztwa przekutego do wózka. Ich przyjaźń odmienia dziewczynę, a wkrótce oboje trafią w sam środek koszmarnych zdarzeń. Kiedy bowiem zostaje porwana siedmioletnia dziewczynka, a potem znalezione zostają jej zwłoki, Margo i Judah decydują się przeprowadzić własne śledztwo. A właściwie nie śledztwo, tylko polowanie na zwierzynę, którą w ich oczach staje się morderca. Do czego ich to może doprowadzić?

Początek książki, który nie przypadł mi zbytnio do gustu, to młodzieżowo-thrillerowa wariacja na temat bajki o Kopciuszku. Tłamszona, wykorzystywana przez nienadającą się do roli rodzica matkę dziewczyna, znajduje swojego księcia, może nie na rumaku, ale zawsze, z którym angażuje się w niezwykłą przygodę. Bo całe prywatne śledztwo jest właśnie bliższe przygodzie, niż mrocznemu niebezpieczeństwu. Mroku trochę zabrakło. Ale „Margo” to w końcu powieść dla młodzieży, dla nastoletnich czytelników chcących kryminalnej opowieści i grupie docelowej zapewne bardziej przypadnie do gustu.

Zresztą powieść czyta się szybko i lekko. Nie jest to psychologiczna analiza umysłu zbrodniarza czy polujących na niego ludzi (chociaż czasami zapuszcza się w te rejony), już bardziej historia dojrzewania poprzez przygodę. Nienudząca, pełna akcji, skrojona pod bycie bestsellerem. Coś w sam raz na kilka niezobowiązujących wieczorów. Jeśli więc szukacie propozycji w tym stylu, będziecie zadowoleni.
Autor: Bookendorfina, data: 17.01.2017 09:54, ocena: 4,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Mroczne tajemnice

"Żebyś była naprawdę szczęśliwą, musisz tego chcieć. Choćby życie ci się skomplikowało, musisz zaakceptować to, co się stało, porzucić ideały i nakreślić nową mapę prowadzącą do szczęścia."

Bone, dawne miasto portowe, z wyraźnymi śladami upadłych firm, wzrastającym wskaźnikiem bezrobocia, marazmem, biernością i strachem unoszącym się nad ulicami niczym gęsta mroczna mgła. Miejsce, w którym ludzie nauczyli się skupiać raczej na przetrwaniu niż szczęściu, w nędznej egzystencji nie liczą już nawet upływających dni. Dorastanie w patologicznym i przytłaczającym środowisku nie jest łatwe, marzenia stopniowo ulatniają się, a jakakolwiek rozgrywka z przeciwnościami losu często kończy się spektakularną porażką. Człowieka pochłania głęboka pustka, rozczarowanie i rozżalenie, szara codzienność przytłacza ciężarem. Dlaczego tak trudno skutecznie zawalczyć o siebie samego, zerwać pokoleniowy schemat udręki i klęski? Czym ukoić ból w sercu z powodu braku perspektyw na przyszłość? Jak wyrwać się z czeluści alkoholizmu, narkomani, prostytucji, przemocy i obojętności wobec bliskich? Jakie niepokojące rozwiązanie pojawia się na horyzoncie?

Margo Moon poznajemy jako trzynastoletnie dziecko, zagubione, zakompleksione, z niskim poczuciem wartości, usilnie starające się o uwagę samotnie wychowującej ją matki i odrobinę ciepłego uczucia z jej strony. Dziewczyna nie chce zwracać na siebie uwagi, stroni od ludzi, choć jednocześnie pragnie, aby ktoś ją wreszcie zauważył, dostrzegł, pokusił się o poznanie jej osobowości. Szkoła jest ucieczką od domu, a dom od szkoły. Mijają lata a bierność, apatia i otaczająca ją ze wszystkich stron samotność wciąż mocno dają o sobie znać. Pewnego dnia Margo zaprzyjaźnia się z sąsiadem Judahem Grantem, chłopakiem, który choć sparaliżowany i poruszający się na wózku inwalidzkim, wydaje się mieć wiele do zaoferowania światu. W tym czasie mieszkańcami Bone wstrząsa tajemnicze zaginięcie siedmioletniej Nevaeh, dramatyczny wypadek uruchamia wiele znaczących zmian w życiu Margo.

Zaczyna się niezwykła thrillerowska przygoda czytelnicza, coraz bardziej wyłania się niepokój, dreszcz emocji, przeradzający się w poczucie śmiertelnego niebezpieczeństwa. Koszmarne zdarzenia zaskakują nas, wstrząsają naszą wyobraźnią i zmuszają do poszukiwania odpowiedzi na intrygujące pytania. Jakże wielką zagadką jest tożsamość człowieka, możliwe jej modyfikacje i nieoczekiwane przeobrażenia? Wystarczy jeden impuls, który przeleje czarę rozgoryczenia i niepowodzenia, na moment przeobrazi się w idealnie dopasowany klucz do drzwi alternatywnego świata. Czy warto tam zaglądać? Jakie czyhają w nim zagrożenia? Których następstw należy obawiać się najbardziej przekraczając jego próg? Jak wiele granic nie jest w stanie zatrzymać dzikich myśli i szaleńczych decyzji?

Ciekawa, pasjonująca i wstrząsająca opowieść, wywołuje silne wrażenia, świetna propozycja na mocne zaczytanie. Uzmysławia, jak bardzo determinuje nas środowisko, w którym się wychowujemy, jak niesamowicie upodabniamy się do otoczenia, w którym żyjemy. Pomimo czynionych od czasu do czasu odważnych zrywów i prób zerwania krępujących więzów i uzależniających toksycznych relacji z bliskimi. Z każdym rozdziałem atmosfera gęstnieje, odkrywamy nowe szczegóły wciągającej historii, zmienia się perspektywa spojrzenia na główną bohaterkę. Autorka z wielką umiejętnością prowadzi przez scenariusz zdarzeń, z dużą łatwością włączając w psychologiczną grę. Podczas gdy czytelnik dokonuje interpretacji źródeł brutalnego zła wyłaniającego się z fabuły, ono doskonali się w sztuce polowania, przemocy i zemsty. Choć księgarnie klasyfikują książkę do literatury młodzieżowej, nie jestem przekonana do takiego przyporządkowania, powieść wydaje się zbyt mroczna, przerażająca i trudna we właściwym odbiorze, aby proponować ją młodym czytelnikom.

bookendorfina.pl
Autor: onlypretender, data: 16.01.2017 22:38, ocena: 5,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Dexter w spódnicy

Dom jest miejscem, w którym czujemy się komfortowo i swobodnie. Możemy w nim odpocząć, rozluźnić się, być w stu procentach sobą. Dom, jeśli jest to stary budynek, usypia mieszkańców szumem wiatru w wentylacji, skrzypieniem desek, drapaniem gryzonia przebiegającego po gzymsie. Inaczej jest w przypadku Margo, nazywającej swój dom pożeraczem, i kiedy on się budzi, ona nie może zasnąć...

Dziewczyna mieszka w domu ze swoją matką, która nie zwraca na nią uwagi. Pewnego dnia poznaje chłopaka na wózku, Judaha, zaczynają spędzać ze sobą coraz więcej czasu. Razem chcą odnaleźć zaginioną siedmioletnią dziewczynkę.


Wszędzie dobrze, ale w domu najlepiej?
Bone jest miastem-gettem, w którym ludzie radzą sobie z problemami z pomocą narkotyków i alkoholu. Nie ma w nim przyszłości dla młodych ludzi, chcących lepszego życia. Jednak brakuje im odwagi, żeby wyjechać z miasta. Problematyka pierwszej części książki skupia się wokół odpowiedzi na pytanie, czy Margo stanie się w przyszłości swoją matką, przedstawioną bardzo negatywnie? Chce wyjechać z Bone, ale czy opuszczenie miejsca, w którym spędziła całe życie będzie proste?

Najbardziej podoba mi się, że nic w tej powieści nie jest oczywiste! Nie ma możliwości domyślenia się, co będzie dalej. Czytając, wiele razy szeroko otwierałam oczy i usta ze zdziwienia, nie wierząc w to, co się własnie stało. Już samo istnienie Bone wydaje się nierealne, ale miasteczko jest do szpiku prawdziwe.


Dexter w spódnicy
W końcu w literaturze młodzieżowej znalazłam nieidealnych bohaterów! Margo sama siebie określa jako "brzydka grubaska". Jej sposób myślenia, ukazany przy okazji narracji pierwszoosobowej, jest fascynujący. Dziewczyna jest negatywną postacią, ale czytelnik czuje do niej sympatię i kibicuje jej. To, co robi jest uargumentowane wystarczająco dobrze, żeby usprawiedliwić jej czyny. Jej postać w pewnym sensie przypomina mi Dextera. Margo, chociaż nie ma tak ironicznego poczucia humoru, posiada w sobie tę samą ciemność co bohater powieści Jeffa Lindsaya.

Autorka, chociaż porównuję poszczególne wątki do innych, stworzyła coś, czego jeszcze nie było, kierując po części kryminał, po części powieść psychologiczną do młodzieży. Wplotła wiele pięknych myśli w tekst. Rozwojowi akcji towarzyszą częste skoki w czasie, ukazujące bodźce kształtujące charakter bohaterki. Ważną częścią każdej książki jest zakończenie. W tym przypadku dosłownie wbiło mnie w fotel, kiedy je poznałam.

Powieść Tarryn Fisher okazała się być czymś, czego zupełnie się nie spodziewałam. Margo jest zaskakująca i nieprzewidywalna. W tym połączeniu Dextera i Wyspy Tajemnic, nic nie jest takie, jakim się wydaje. Jeśli macie ochotę zupełnie oderwać się od rzeczywistości, polecam!
Autor: Roman, data: 16.01.2017 15:59, ocena: 5,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Świetna książka

Czy na pewno sami decydujemy kim chcemy się stać? Nieustannie zmartwieni i bierni, godzący się na porażkę ludzie. Bohaterami są ludzie reprezentujący nałogi Amerykanów, ale z każdego uzależnienia można przecież wyjść.
Autor: Z książką, data: 14.01.2017 15:32, ocena: 5,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Zdecydowanie polecam!

Margo to historia nastolatki mieszkającej w Bone, ponurym miasteczku, w którym nie ma przyszłości ani nadziei na lepsze jutro. Tytułowa bohaterka mieszka z cierpiącą na depresję matką, prostytutką, w domu, który nazywa "pożeraczem". Odrzucona przez matkę, niezrozumiana i niekochana, trzyma się na uboczu. Jej życie nieoczekiwanie się zmienia, gdy poznaje Judaha, chłopaka z sąsiedztwa, poruszającego się na wózku inwalidzkim. Nowa znajomość daje jej nie tylko poczucie bezpieczeństwa i otuchy, ale i również wiarę w zmianę dotychczasowego życia. Tymczasem w miasteczku dochodzi do morderstwa siedmioletniej dziewczynki. Tytułowa bohaterka za wszelką cenę chce odnaleźć sprawców. Stopniowo wzrasta w niej chęć wymierzenia sprawiedliwości na własną rękę.

Sięgając po tę książkę nie spodziewałam się spotkać w niej tyle dramatyzmu i brutalności. Autorka już w pierwszym rozdziale serwuje nam mroczną rzeczywistość jaka otacza główną bohaterkę. Dom, który powinien być bezpieczną przystanią, schronieniem, jest całkowitym przeciwieństwem, koszmarek, z którego nie może się wydostać. Matka, która traktuje córkę jak popychadło, służącą. Brak czułości, ciepła i miłości sprawia, że Margo zamyka się w sobie i traci pewność siebie.

Książka wzbudziła we mnie wiele silnych emocji. Przyczyniły się do tego szczegółowe opisy sytuacji wielu rodzin. Alkoholizm, narkotyki, znęcanie się nad dziećmi, patologie społeczne, wszystko to miałam przed oczami wertując tą powieść. Charakterystyka brudnego, przygnębiającego, biednego miasta, w którym buty to luksus, a ich posiadacze to prawdziwi szczęściarze. Czułam złość, irytację i smutek czytając fragmenty pełne bólu i cierpienia. Na mojej twarzy malowało się niedowierzanie z powodu niesprawiedliwości. Mieszkańcy Bone z pokolenia na pokolenie przekazywali tylko apatię, zniechęcenie, codzienne troski, problemy, bierność i strach. Społeczeństwo cechowały brak odwagi i determinacji.

Margo jest też niezwykle zaskakująca i z pewnością nie brakuje w niej zdumiewających zwrotów akcji. Publikacja ta jest głębszą opowieścią niż można by przypuszczać. Nie da się nie zauważyć mroku ogarniającego dziewczynę, ciemności przeszywającej jej duszę. Walki dobra i zła. Pragnienie zemsty, ukarania oprawców, wymierzenia sprawiedliwości stało się obsesją głównej bohaterki. I pomimo, że w pewnym momencie, gdy broniła słabszych, uważałam, że dobrze robi, to jednak z czasem dało się zauważyć problemy natury psychicznej. Zastanawiałam się czy człowiek, którego przez całe życie otaczała ciemność, jest w stanie się zmienić.

Jestem zdziwiona, że książka zaliczana jest do literatury młodzieżowej. Uważam, że jest to dramat, w którym czytelnik odnajdzie elementy thrilleru. Dużym plusem jest styl i język jakim została napisana. Jest zrozumiała i jasna. Powieść czyta się bardzo szybko. Jest wciągająca, wzruszająca i szokująca. Zdecydowanie warto ją przeczytać

Patrycja Trzcionkowska
Autor: Kasia, data: 13.01.2017 12:24, ocena: 5,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Polecam

Życie bez kochającej matki i ojca. Córka, która wini siebie za problemy rodziny, uciekająca czasem we wspomnienia. Wędruje pomiędzy szkołą a domem, nigdzie nie potrafi odnaleźć swojego miejsca. Nadchodzi jednak moment, kiedy wszystko ma odwrócić.
Autor: ola0034, data: 12.01.2017 16:44, ocena: 4,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Polecam!

W Bone jest dom.
W domu mieszka dziewczyna.
W dziewczynie mieszka ciemność...

Margo żyje w ponurym miasteczku Bone.Swój dom nazywa ''pożeraczem''.Matka dziewczyny nie interesuje się nią,ma depresję i traktuje ją jak służącą.Dziewczyna jest bardzo samotna,nie ma z kim porozmawiać i się wyżalić.Jednak wszystko się zmienia,kiedy poznaje Judaha,który jest kaleką i jeździ na wózku.
W miasteczku często dochodzi do przemocy i tego typu rzeczy,ale kiedy w okolicy ginie siedmioletnia dziewczynka,Margo wraz z Judahem rozpoczyna własne śledztwo.

''Oko za oko.Krzywda za krzywdę.Ból za ból.''- to motto,którym szczyci się dziewczyna,ale czy jest zdolna przeobrazić słowa w czyny? Musicie sami się przekonać,czytając tę książkę. ;)
Na początku warto zaznaczyć,że książka jest pięknie wydana.Okładka robi wrażenie i jej minimalizm pasuje idealnie.

Rozpoczynając tę powieść miałam wielkie oczekiwania.Sam opis jak i tyle pozytywnych opinii mnie do tego zachęciło.
Brutalność,realność i lekki dreszczyk emocji,to coś co naprawdę lubię!Styl pisania autorki jest taki lekki i czyta się tę książkę po prostu błyskawicznie.Pomysł na fabułę jest naprawdę bardzo ciekawy,a jako fanka thrillerów,kryminałów czy też horrorów,czułam że i ta mi się spodoba i się nie myliłam.

W świecie Margo jest ponuro,brutalnie i po prostu źle.Bohaterowie są ciekawie skonstruowani i bardzo ciekawiła mnie historia matki dziewczyny,mimo że była taką okrutną osobą.Była bardzo tajemnicza,ale część jaką o niej znaliśmy podsycała moją ciekawość.Bardzo chciałam,aby jej wątek był bardziej rozbudowany,ale niestety nie można mieć wszystkiego.
Margo jest bardzo specyficzną postacią,która na pewno na długo pozostanie w pamięci.Jest silnym charakterem i zawsze prowadzi do swojego,mimo że nie zawsze jest to dobre i konieczne...

''Margo'' przekroczyła moje najśmielsze oczekiwania.Bardzo polecam ją osobom,które lubią poczuć dreszczyk emocji,zaczytują się w kryminałach.Jeśli szukacie powieści napisanej lekkim stylem,a zarazem ciekawej i nie zwykłej młodzieżówki,to ''Margo'' na pewno się nada.
Autor: thelunabook, data: 12.01.2017 16:24, ocena: 5,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

thelunabook

W Bone jest dom. W domu mieszka dziewczyna. W dziewczynie mieszka ciemność…
Margo nie jest jak inne nastolatki. Żyje w ponurym miasteczku Bone, które przejezdni omijają szerokim łukiem. Swój dom nazywa „pożeraczem”. Jej cierpiąca na depresję matka nie odzywa się do niej i traktuje niczym służącą.
Dziewczyna trzyma się na uboczu, dni spędza w samotności. Wszystko nieoczekiwanie się zmienia, kiedy poznaje Judah – starszego chłopaka z sąsiedztwa. Sparaliżowany, na wózku inwalidzkim, odkrywa przed Margo świat, jakiego dotąd nie znała.
Kiedy w okolicy ginie siedmioletnia dziewczynka, dwójka osobliwych przyjaciół rozpoczyna prywatne śledztwo. W głowie Margo pojawia się desperackie pragnienie, aby wytropić morderców. I przykładnie ukarać… „Oko za oko. Krzywda za krzywdę. Ból za ból”. Rozpoczynając bezlitosne polowanie na zło, dziewczyna nie zdaje sobie sprawy, jaką cenę przyjdzie jej za to zapłacić.
Najbardziej brutalna prawda to ta o nas samych.

Po "Margo" nie spodziewałem się czegoś nadzwyczajnego. Opis nie zachęcał mnie do przeczytania tej książki, a więc dlaczego ja przeczytałem? Po prostu było o niej głośno mimo, że premierę miała wczoraj czyli jedenastego stycznia. No i ta okładka. Święty Boże ona jest fenomenalna! Wydanie tak samo! "Margo" to pozycja z gatunku thriller'ów/kryminałów młodzieżowych, a ja nie przeczytałem żadnej książki z tego gatunku chociaż rozpocząłem wiele. Przez "Margo" zacznę czytać więcej książek z tego gatunku.

Tak jak pisałem wyżej, nie spodziewałem się niczego nadzwyczajnego po tej lekturze. Do tego autorką jest Tarryn Fisher, która z tego co widzę słynie z gatunku new adult albo young adult (nie rozróżniam tego haha), a dostałem naprawdę mocną i jeszcze raz to napiszę FENOMENALNĄ (uwielbiam to określenie) książkę! Autorka wykreowała naprawdę świetnych bohaterów i każdy "napoczęty" wątek ma swój koniec przez co po skończeniu lektury nie odczuwamy niedosytu. "Margo" sama w sobie jest straszna, ale to pod tym względem co się w niej dzieje. Życie głównej bohaterki jest straszne. W późniejszej części książki bohaterka sama w sobie jest przerażająca. Niby lektura dla młodzieży, ale moim zdaniem dla takiej bardziej dojrzalszej. Nie liczy się wiek, a dojrzałość bo bez tego bardzo kluczowego elementu ocena u każdego by się różniła.

"Margo" to powieść specyficzna i na pewno nie przypadnie każdej osobie do gustu. Skłania nas do refleksji, a więc osobom, które lubią takie książki na pewno przypadnie do gustu. Polecam ją również osobom, które uwielbiają kryminały i thrillery. Jak na razie dobrze wykonuję moje główne postanowienie. Jeśli ktoś nie wiedziałby jakie ono jest to tak szybko je wyjaśnię - po prostu chcę czytać jak najwięcej dojrzalszych książek. Polecam z całego serducha i przepraszam, że ta recenzja jest taka chaotyczna - dalej nie mogę pozbierać się po lekturze haha.
Autor: joannaze, data: 09.01.2017 19:41, ocena: 4,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Życie za życie.

Perła zaczyna swoje życie jako śmieć ‒ coś niechcianego, na przykład fragment skorupy albo okruch, który przypadkiem trafia do muszli małża.
— Tarryn Fisher
Człowiek zaczyna swoje życie jako istota sprowadzona na świat nie z własnej woli. Ktoś, kogo charakter kształtowany jest przez najbliższych do momentu, w którym owa istota jest w stanie przeistoczyć nabyte doświadczenie we własne wspomnienia, myśli i czyny.
Margo, kilkuletnia dziewczyna skazana jest na życie w domu z rozbitą szybą, w Bone, dzielnicy wiecznych przestępstw, ubóstwa i raju dla narkomanów. Jej cierpiąca na depresję matka, która na życie zarabia prostytucją, ignoruje dziewczynkę traktując ją jak służącą, do czasu aż zupełnie przestaje zwracać na nią uwagę. Wszystko się zmienia, kiedy Margo poznaje niepełnosprawnego chłopaka z sąsiedztwa ‒ Judah, który odkrywa przed nią zupełnie inny świat. Dwójka przyjaciół beztrosko spędza swój czas do czasu, aż w Bone ginie dziewczynka. Margo, która nie ma najmniejszego pojęcia o kanonie przyjętych zasad społecznych, rozpoczyna prywatne śledztwo, które na zawsze zmienia jej życie. W dziewczynie budzi się żądza zemsty i sprawiedliwości. Oko za oko. Krzywda za krzywdę. Ból za ból. Życie za życie.
Już od pierwszych stron nietypowa opowieść wzbudza zainteresowanie wywołując w czytelniku niezdrową ciekawość. Kim są tajemnicze postacie pojawiające się w treści? Jak w rzeczywistości wygląda ich życie? Tarryn Fisher dawkuje informacje w bardzo denerwujący i równocześnie intrygujący sposób. Nie zradzając żadnych szczegółów, prowadzi nas przez nietypową historię, która szybko nabiera tempa. Zdawkowe opisy bohaterów oraz urywane wątki pochłaniają i jednocześnie odtrącają. Zaskakująca fabuła, nieprzewidywalne zwroty akcji, niewyobrażalne decyzje podejmowane przez ludzi oraz wzmagająca się znieczulica społeczna czynią powieść innowacyjną i uzależniającą.
Tłumaczenie nie pozostawia wiele do życzenia. Nie rozumiem jedynie potrzeby zmiany oryginalnego tytułu z Marrow na nic nie znaczące Margo. Marrow (z ang.) oznacza szpik kostny, do którego autorka często nawiązuje. W anatomii występuje również fraza bone marrow, która jest kolejnym określeniem szpiku, przy czym w tym wypadku, bone odnosi się do nazwy dzielnicy, w której mieszka tytułowa bohaterka. Uważam, że pozostawienie oryginalnego tytułu byłoby bardziej intrygujące, ponieważ uważny czytelnik z ciekawością zabrałby się za rozwiązywanie alegorii zawartych w tekście, zwłaszcza w nazwach własnych. Ciekawym posunięciem była również personifikacja pożeracza, domu, w którym wychowywała się Margo. Od razu zaznaczam, że jest to jedynie moja prywatna opinia (a uwierzcie, jestem osobą bardzo czepliwą jeśli chodzi o dziedzinę tłumaczeń ;). Zmiany w treści w żadnym wypadku nie wpływają na przyjemność czytania!
Fascynująca, szokująca i realistyczna w swojej fikcyjności. Margo, to nie tylko historia o dziewczynie, która od pierwszych lat swojego życia napotyka same trudności. Nie jest to opowieść o walce z przeciwnościami losu, a raczej stawianiu czoła nieprzychylnej przyszłości. Określiłabym tę książkę jako odmiana thrillera psychologicznego, przy czym niezrównoważenie postaci odbija się na czytelnikach powodując osłupienie i błyskawiczne przewartościowanie opinii na temat całej książki. Tarryn Fisher przedstawia klasę samą w sobie, a przy tym powoduje niewyobrażalny zamęt w głowie.
Autor: Książkomaniacy Recenzje, data: 09.01.2017 14:25, ocena: 5,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Ale dziwna książka!

W Bone jest dom.
W domu mieszka dziewczyna.
W dziewczynie mieszka ciemność…

Margo nie jest zwyczajną nastolatką. Żyje w ponurym miasteczku cieszącym się złą sławą. Wszyscy omijają je szerokim łukiem. Dziewczyna swój dom nazywa "pożeraczem". W domu tym traktowana jest jak służąca, ba, nawet jak przedmiot. Matka cierpiąca na depresję nie odzywa się do niej. Dziewczyna jest niezwykle osamotniona. Trzyma się na uboczu. Wszystko nieoczekiwanie zmienia, kiedy poznaje Judah - starszego chłopaka, który porusza się na wózku inwalidzkim. Chłopak odkrywa przed Margo świat, jakiego dotąd nie znała.

Kiedy w okolicy ginie siedmioletnia dziewczyna, dwójka przyjaciół rozpoczyna prywatne śledztwo. Owszem, miasteczko było przerażające, ale nie aż tak... W dziewczynie pojawia się desperackie pragnienie, by wytropić morderców i ukarać ich za wyrządzone zło. Rozpoczyna bezlitosne polowanie, ale nie zdaje sobie sprawy, jaką cenę przyjdzie jej za to zapłacić.

Ale to była dziwna książka! Przyznaję, że z każdą stroną, prawie do samego końca, odkrywałam o co tak naprawdę w niej chodzi. Na szczęście ostatnia strona przyniosła wyjaśnienie. I sprawiła, że książka zapadnie mi w pamięć na długi, długi czas. Tarryn Fisher napisała młodzieżową książkę, która tak naprawdę nie ma nic wspólnego ze schematyczną młodzieżówką. To poruszająca, pełna bólu opowieść o szaleństwie. Książka jest próbą odpowiedzi na pytanie, czym jest zło. Drzemie w nas od momentu urodzenia, a może to jakieś czynniki sprawiają, że wychodzi na światło dzienne? Czy to, że Margo przeszła w życiu wiele miało wpływ na to, jaka się stała? Autorka zadaje pytanie, ale odpowiedzi na nie musimy udzielić sami.


"Nigdy go nie zapomnę. Nigdy nie zapomnę, że ludzie krzywdzą się nawzajem, a dzieci cierpią za grzechy rodziców, ci zaś za grzechy swoich. Nigdy nie zapomnę, że na świecie miliony ludzi wołają o pomoc w tej właśnie chwili. Czuję się bezsilna... jakbym nic nie mogła z tym zrobić."

W "Margo" nie ma miejsca na cukierkowe scenerie. Tu rzeczywistość jest dużo bardziej brutalna. Tarryn Fisher nie boi się pisać o przemocy, nie boi się poruszać tematów tabu. Książka nie należy do tych łatwych i przyjemnych. Jest inna. Przedziwna. Warta przeczytania. To coś całkiem innego, coś, czego nie znajdziecie w innych książkach skierowanych do młodzieży. Ta powieść nie daje o sobie zapomnieć. Może i jest trudna, przepełniona bólem, a nawet wstrząsająca, ale to nie powinno was to w żaden sposób zniechęcić. Takie książki również powinno się czytać. Są niezwykle pouczające i mądre. Bo najbardziej brutalna prawda to ta o nas samych...


"Walczcie o siebie. Macie prawo żyć i żyć dobrze. Odziedziczycie wady i stworzycie własne. Nue ma w tym nic złego. Użyjcie ich do przetrwania. Nie zabijajcie innych; nie zabijajcie siebie. Z odwagą sięgajcie po miłość. A przede wszystkim, nie wstydźcie się swojego pochodzenia i swoich błędów. Miłość w swej ślepocie was wskrzesi."

Izabela Nestioruk
ksiazkomaniacyrecenzje.blogspot.com
Autor: wallsed11, data: 06.01.2017 13:34, ocena: 5,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Prawda o nas samych

,,Ból czyni z ludzi egoistów. Izoluje ich. Sprawia, że patrzą tylko do wewnątrz, nigdy na zewnątrz."
Krótki opis:
W małym miasteczku Bone mieszka nastoletnia dziewczyna borykająca się z wieloma problemami. Nie ma do kogo zwrócić się z trudnościami. Jej chora na depresję matka traktuje ją jak służącą, a ojca nigdy nie widziała. Swój dom nazywa pochłaniaczem, nienawidzi go. Margo od najmłodszych lat próbowała radzić sobie sama, aby zarobić na życie. Jej każdy dzień wymagał wielu wyrzeczeń.
Pewnego dnia życie dziewczyny zmienia się nie do poznania. Poznaje jedyną osobę, która jest w stanie ją zrozumieć. Nowy przyjaciel Judah, jeździ na wózku inwalidzkim, ponieważ jest sparaliżowany. Pomimo tego nie zamartwia się chorobą. Snuje plany, że w przyszłości opuści ponure miasteczko Bone. W tym czasie w okolicy ginie mała dziewczynka. Margo za wszelką cenę stara się znaleźć morderce wraz z przyjacielem, aby ukarać winnego za zbrodnie.
,,Oko za oko. Krzywda za krzywdę. Ból za ból"

Moja opinia:
Jestem pod wrażeniem przeczytanej lektury. Jest to pierwsza przeczytana przeze mnie książka Tarryn Fisher i na pewno nie ostatnia. Sposób pisania autorki bardzo przypadł mi do gustu. ,,Margo" czytało się bardzo szybko. Książka pokazuje to, jacy jesteśmy i czego jesteśmy w stanie dokonać w trudnych momentach życia.
Ogromie zachęcam do przeczytania tej cudownej książki, ponieważ każdy znajdzie w niej coś dla siebie.

Recenzja pochodzi z mojego bloga: http://blogksiazkoholiczki.blogspot.com/
Autor: Amanda Says, data: 04.01.2017 11:46, ocena: 5,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

amandaasays.blogspot.com

MARGO
Dorastała w miejscowości, która była uosobieniem patologii. Narkotyki, alkohol, śmierć - w Bone te rzeczy były codziennością. To takie miejsce, z którego nie można się wyrwać. Choćbyś nie wiem jak chciał, zawsze tam wrócisz. Margo na początku jawi się nam grubszą, mało urodziwą nastolatką, której matka-prostytutka nie chce poświęcić choć chwili uwagi. To postać świadoma swojego beznadziejnego położenia i marnych szans na poprawę swojego losu. Jednak wtedy poznaje Judaha i wszystko zaczyna się zmieniać. Nasza pulchna Margo przestaje być pulchna i zaczyna mieć nadzieję na wyrwanie się z Bone. Zmiana, jaka w niej zachodzi, zaskakuje nie tylko ją, ale i czytelnika. Margo staje się kimś zupełnie innym. A może od zawsze taka była, tylko głęboko to w sobie skrywała? Musisz się przekonać na własnej skórze.

PRZERAŻAJĄCA
W tej książce nie ma duchów, czy też innych mrożących krew w żyłach istot, ale są potwory. A tymi potworami są ludzie. I to ludzie najbardziej przerażają. Powieść skrywa w sobie tajemniczy mrok, który nas pochłania. Przenosimy się do Bone i widzimy stary, zniszczony dom - Pożeracz. Widzimy budynki znajdujące się w sąsiedztwie. Razem z Margo i Judahem śledzimy postępy w śledztwie dotyczącym zaginięcia małej Nevaeh. I gdy poznajemy prawdę, dzielimy złość bohaterów. Nie godzimy się na wyrządzone zło. A potem historia wymyka nam się spod kontroli...

NIEPRZEWIDYWALNA
Czytając opis książki, tworzysz sobie w głowie pewien obraz wydarzeń. Możliwe, że uśmiechasz się pod nosem i już wiesz, jak potoczą się losy bohaterów. Jednak nie tym razem. Tutaj historia jest nieco bardziej skomplikowana. Chociaż pojawiają się jakieś malutkie podpowiedzi, to autorka bawi się nami i na początku serwuje nam historię okrutną, jednak raczej stonowaną, bez większych fajerwerków. Może nawet czytanie nieco się dłuży. Ale później emocje wzbierają na sile i pojawia się wiele nieoczekiwanych zdarzeń. I gdy dajemy się porwać losom naszej bohaterki, nagle spada na nas taka bomba, że sami już nie wiemy, czy od początku to podejrzewaliśmy, czy tak bardzo jesteśmy zaszokowani.

MOCNA
Chyba nikogo nie zdziwi, jeśli w tym momencie napiszę, że nie jest to książka na miłe spędzenie wieczoru. To raczej powieść, która nami wstrząśnie i pokaże brzydką prawdę o ludziach, o tym jak ludzie niszczą sami siebie oraz innych nawzajem, a także o tym, jak przerażające rzeczy dzieją się w naszej głowie i co staje się, gdy te myśli wychodzą na światło dzienne w postaci czynów. Przyznam też, że polecałabym tę książkę raczej nieco dojrzalszym czytelnikom, bo dla nastolatków może ona być momentami zbyt mocna, zwłaszcza, że zawiera w sobie też trochę brutalności.

ZAKOŃCZENIE, KTÓRE ZMIENIA WSZYSTKO
Znacie książki, które są przez większość czasu niepozorne, a później pojawia się taki zwrot akcji, że zupełnie nie wiecie, co macie o książce myśleć? Ja tak mam z Margo. Sądzę, że gdyby nie to zakończenie, to książka po prostu byłaby historią nieszczęśliwej dziewczyny z patologicznego środowiska, która marzy o tym, że kiedyś wyjeżdża z Bone i prowadzi normalne życie. Historią smutną, ale taką, o której raczej się szybko zapomina. Jednak Tarryn Fisher swoim zakończeniem oraz tym, jak do tego zakończenia doprowadziła, sprawiła, że jeszcze przez długi czas o tej powieści nie zapomnę. Dzieje się tam coś, co nagle zmienia nasze postrzeganie na całą książkę i zaczynamy analizować wydarzenia od początku do końca, zastanawiając się, czy mogliśmy zorientować się wcześniej. Patrzymy też na to wszystko z nowej perspektywy i nic nie jest już takie pewne, jak wcześniej.

PODSUMOWUJĄC
Margo to powieść specyficzna i zdaję sobie sprawę, że nie każdemu przypadnie do gustu. Warto jednak zauważyć, że autorka odwaliła kawał dobrej roboty, kreując tak barwną i niejednoznaczną postać naszej głównej bohaterki oraz opowiadając nam jej historię. Z powieści wydziera także pewien wniosek, rada, ukryty w ostatnich słowach sens, za który jestem autorce wdzięczna. I przyznam, że chociaż Margo była lekturą mocną i nie wiem, czy byłam na taką książkę gotowa, to jednak ani trochę nie żałuję, że ją przeczytałam. Polecam też wszystkim tym, którzy poszukują tytułu, który wstrząsa, szokuje i daje powody do myślenia. Historia nakreślona przez Fisher sprawdzi się idealnie.
Tarryn Fisher
- pozostałe pozycje w naszej księgarni:
Mimo naszych kłamstw Tarryn Fisher
Mimo naszych kłamstw
Tarryn Fisher, 27,68
Mimo twoich łez Tarryn Fisher
Mimo twoich łez
Tarryn Fisher, 27,68
Never Never Colleen Hoover, Tarryn Fisher
Never Never
Colleen Hoover, Tarryn Fisher, 29,93
Mimo moich win Tarryn Fisher
Mimo moich win
Tarryn Fisher, 27,68
Wyszukiwarka
Wpisz tytuł, autora lub wydawcę
tylko w dostępnych
tylko z wyprzedaży
Cała oferta Wydawnictwa Zielona Sowa 40% taniej!
Ostatnio oglądane
KMargo
KZapisane w wodzie
KNowa jadłonomia. Roślinne pr...
KCzerwień jarzębin
KJezu, Ty się tym zajmij! o. ...
KOszukana
KDeniwelacja
Pokaż ofertę tytułów z wyprzedaży
Księgarnia internetowa - Mapa kategorii
Księgarnia internetowa - Mapa kategorii
Księgarnia internetowa - Mapa kategorii
Księgarnia internetowa - Mapa kategorii
Księgarnia internetowa - Mapa kategorii
Księgarnia internetowa - Mapa kategorii
Księgarnia internetowa - Mapa kategorii
Księgarnia internetowa - Mapa kategorii
Księgarnia internetowa - Mapa kategorii
Gry - 37
Sprawdź szczegółowe koszty dostawy...
Zespół nienasyconego czytelnictwa
PayU
Sprawdź szczegółowe koszty dostawy...
© 2006-2017 Bonito.pl  Polityka prywatności i plików cookies Tania książka, tania księgarnia, książki dla dzieci i dla dorosłych Bestsellery