Księgarnia internetowa Bonito.pl - Radość z czytania
Książka Początek wszystkiego
Robyn Schneider
Gorące premiery lata!

Początek wszystkiego

Nasza cena:
23,99 zł (zawiera rabat 35 %)
Początek wszystkiego - Dodaj do koszyka
Cena rynkowa: 36,90 zł (oszczędzasz 12,91 zł)
Autor: 

Robyn Schneider

Wydawnictwo: Otwarte
Rok wydania:2017
Oprawa:miękka ze skrzydełkami
Liczba stron:352
Format:13.6 x 20.5 cm
Numer ISBN:978-83-751-5460-3
Kod paskowy (EAN):9788375154603
Dostępność: pozycja dostępna (ponad 100 egz.)
Wysyłka
RuchOdbiór w kiosku RUCHu 2,99 zł
wysyłka jeszcze dzisiaj (67 egz. w magazynie)
PocztaPoczta Polska od 4,99 zł
wysyłka jeszcze dzisiaj (67 egz. w magazynie)
PaczkomatyPaczkomaty 7,99 zł
wysyłka jeszcze dzisiaj (67 egz. w magazynie)
KurierKurier 9,99 zł
wysyłka jeszcze dzisiaj (67 egz. w magazynie)
Bezpłatny odbiór osobisty w punkcie:
Katowice
ul. Staromiejska 6 50 m od Rynku
do odbioru w następny dzień roboczy
Kraków
al. Daszyńskiego 8 blisko Hali Targowej
do odbioru jeszcze dzisiaj (8 egz. na miejscu)
ul. Batorego 15B przecznica od ul. Karmelickiej
do odbioru jeszcze dzisiaj
ul. Kalwaryjska 67 250 m od ronda Matecznego
do odbioru jeszcze dzisiaj (5 egz. na miejscu)
ul. M. Dąbrowskiej 17A 50 m od CH Czyżyny
do odbioru jeszcze dzisiaj
ul. Pawia 34 naprzeciwko Galerii Krakowskiej
do odbioru jeszcze dzisiaj (3 egz. na miejscu)
Łódź
ul. Piotrkowska 193 200 m od Politechniki Łódzkiej
do odbioru jeszcze dzisiaj (4 egz. na miejscu)
Poznań
ul. Święty Marcin 47 250 m od Zamku Cesarskiego
do odbioru w następny dzień roboczy
Rzeszów
ul. Jana III Sobieskiego 2D/2 300 m od Galerii Rzeszów
do odbioru jeszcze dzisiaj (2 egz. na miejscu)
Warszawa
al. KEN 51 skrzyżowanie z ul. Płaskowickiej
do odbioru jeszcze dzisiaj (4 egz. na miejscu)
al. KEN 88 Ursynów - metro Stokłosy
do odbioru w następny dzień roboczy
ul. Chmielna 4 50 metrów od ul. Nowy Świat
do odbioru jeszcze dzisiaj (3 egz. na miejscu)
ul. Czapelska 48 200 m od ronda Wiatraczna
do odbioru w następny dzień roboczy
ul. Pańska 96 300 m od ronda Daszyńskiego
do odbioru jeszcze dzisiaj (2 egz. na miejscu)
ul. Stawki 8 450 m od CH Arkadia
do odbioru w następny dzień roboczy
ul. Wspólna 27 przecznica Marszałkowskiej
do odbioru w następny dzień roboczy
ul. Żeromskiego 1 przy stacji metra Słodowiec
do odbioru jeszcze dzisiaj (5 egz. na miejscu)
Wrocław
ul. ks. Piotra Skargi 22 200 m od Galerii Dominikańskiej
do odbioru w następny dzień roboczy
ul. Plac Grunwaldzki 25 w budynku Grunwaldzki Center
do odbioru w następny dzień roboczy
ul. Ruska 2 przy Placu Solnym
do odbioru jeszcze dzisiaj (1 egz. na miejscu)
Zamów przez telefon! (od poniedziałku do piątku):
Telefon12 210 09 02 (linia czynna w godzinach 8.00–20.00)

Początek wszystkiego – opis wydawcy

Kiedy wydaje ci się, że to już koniec, właśnie wtedy możesz być na początku wszystkiego.

Ezra Faulkner jest gwiazdą swojej szkoły: popularny, przystojny i dobrze zbudowany. Miał nawet zostać królem balu maturalnego. Ale to było zanim zanim dziewczyna go zdradziła, auto roztrzaskało mu kolano, jego dobrze zapowiadająca się kariera sportowa legła w gruzach, a przyjaciele zdobyli się jedynie na to, aby wysłać mu do szpitala kartkę z życzeniami szybkiego powrotu do zdrowia.

Cassidy Thorpe to dziewczyna inna niż wszystkie. Zjeździła kawał świata, nocą wykrada się z gitarą na dach internatu, tańczy tak, jakby krótka chwila miała trwać wiecznie, i zna naprawdę dziwne słowa.

Spotkanie tej dwójki jest przypadkowe, ale zmieni ich życie na zawsze. Cassidy wciąga Ezrę do swojego niesamowitego świata, w którym nie ma końców – są tylko nowe początki.

FacebookTwitter
Początek wszystkiego - Dodaj do schowka
Dodawanie do schowka jest możliwe tylko po zalogowaniu na swoje konto.
Data ukazania się w księgarni: 2017.05.17
Początek wszystkiego - opinie
Recenzja
Opinie czytelników o Początek wszystkiego
Średnia ocena: 4,5 na bazie 14 ocen z 14 opiniiOcenaOcenaOcenaOcenaOcena
Autor: Asia, data: 15.08.2017 21:51, ocena: 5,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Jedna sekunda może zmienić WSZYSTKO

"(...) Wilde powiedział kiedyś, że umieć żyć to najrzadsza rzecz na świecie, bo większość ludzi jedynie egzystuje i to wszystko. Nie wiem, czy miał rację, ale wiem, że ja bardzo długo tylko egzystowałem. A teraz zamierzam żyć".

Za każdym razem, gdy przyrzekam sobie, że w najbliższym czasie nie sięgnę po literaturę młodzieżową, wpada mi w ręce typowa z owego gatunku powieść; bestseller, głośno reklamowany hit, wołający o uwagę. Jako, że nie ukrywam, iż jestem książkową sroką, interesuję się tym, co błyszczy, wychyla się z tłumu innych podobnych rzeczy; dobra reklama przyciąga oko, nie ma co ukrywać. A jeśli dotyczy czegoś tak ważnego jak życie i motoru napędowego, by je zmienić... Nie było innego wyjścia, MUSIAŁAM przeczytać "Początek wszystkiego".

Ezra Faulkner to typowy amerykański idealny nastolatek; przystojny gwiazdor tenisa, uwielbiany przez znajomych, zawsze otoczony wianuszkiem dziewcząt (oczywiście zajęty przez tę najpopularniejszą), zamożny, mający wszelkie zachcianki i pragnienia na wyciągnięcie ręki. Jest szczęśliwy, kariera sportowa stoi przed nim otworem, zatem czego chcieć więcej? Chłopak nie ma pojęcia, jak w jednym momencie całe jego dotychczasowe życie może runąć, niczym przysłowiowy domek z kart. Jeden wypadek; roztrzaskane kolano, zdrada dziewczyny, długi pobyt w szpitalu, skomplikowana rehabilitacja i psychoterapia, brak zrozumienia ze strony najbliższych - wystarczy, by całkowicie zmienić bieg wydarzeń. Ezra nie może odnaleźć się w nowym świecie, do którego przecież nie należał. Nie tak miało być; miał inne plany i marzenia, z innymi ludźmi wiązał swoją przyszłość. Do czasu.

Cassidy Thorpe to dziewczyna pełna tajemnic. Nigdy nie zaprasza nikogo domu, jest mistrzynią w konkursach debatowych, zna naprawdę dziwne słowa w różnych językach, żyje chwilą. Gdy na jej drodze całkiem przypadkiem staje Ezra, Cassidy zaczyna zauważać, że są bardzo podobni. Wciąga chłopaka w swój świat, pokazując mu, że jeden nieszczęśliwy wypadek nie jest w stanie przekreślić jego życia, które dopiero może się rozpoczynać, przynosząc dobro.

"Słowa mogą cię zdradzić, jeśli wybierzesz niewłaściwe, albo wyrazić mniej niż powinny, jeśli jest ich zbyt wiele".

Powieść jest szumnie reklamowana jako taka "na lato", jednak otwarcie mogę przyznać, że czytać ją można o każdej porze. Owszem, jest bardzo ciepła, wciągająca, otulająca swoją taką "przytulnością", jednak jeśli ktoś spodziewa się ckliwego romansu, to niestety muszę taką osobę rozczarować. Autorka zaskakuje; każda rozmowa głównych czy pobocznych bohaterów jest przemyślana, akcja rozwija się powoli, by na końcu przyspieszyć i przygnieść swoim finałem. Lubię, gdy książki mają nieoczywiste zakończenia; czasem powoduje to we mnie łzy, jednak doceniam, iż autor nie idzie na łatwiznę, dając Czytelnikowi banał do ręki. Tutaj na pewno nie jest banalnie. Nie jest słodko, choć tak mogłoby się wydawać, mając do czynienia z uczuciem rodzącym się między młodymi osobami. Nic nie jest przerysowane, sztuczne, ubarwione, wyolbrzymione; pomysł fabuły i jej potencjał został wykorzystany w pełni. Czytelnik może się zmierzyć ze wspomnieniami Ezry i Cassidy; zobaczyć, jak pomimo swojego młodego wieku wiele przeszli, dzielnie stawiając czoła teraźniejszości i temu, co ma się dopiero wydarzyć. Ich historia wywołuje szereg skrajnych emocji; z jednej strony kibicowałam im, cieszyłam się ich każdym najmniejszym gestem, by za chwilę zostać brutalnie sprowadzoną na ziemię przez panią Schneider, co skutkowało żalem, wręcz smutkiem i uczuciem, że czegoś mi będzie brakowało po zakończeniu lektury. Autorka w ciekawy sposób ukazuje, jak jedno zdarzenie, jedna chwila, jeden moment może zaważyć na całym naszym dalszym życiu. Jak jedna decyzja może zmienić to, co budowało się do tej pory. Jak konsekwencje danych wyborów mogą znaleźć ujście w przyszłości, krusząc całkowicie jej zaplanowany bieg. "Początek wszystkiego" to nieprzewidywalna opowieść o nadziei, która zawsze powinna towarzyszyć człowiekowi, w tych najlepszych i najgorszych momentach jego życia. To historia o wierze w lepsze jutro; o nieustannym dążeniu do celu, o zmianach, które wciąż ewoluują, by ten cel osiągnąć. To nie jest słodka lektura. To kawał dobrej młodzieżowej literatury, która wiele uświadamia, jednocześnie pokazując, jak wiele można mieć, jak bardzo tego nie doceniać, by później z przykrą łatwością to utracić. Robyn Schneider bezceremonialne obnażyła prawdę krążącą w świecie; że dopiero te przykre wydarzenia otwierają człowiekowi oczy na jego najbliższe otoczenie. I choć czasem bywa to okrutnie bolesne, należy wierzyć, iż nic się tak naprawdę nie kończy. Lecz dopiero pozornie smutny epizod z życia staje się motorem napędowym, będącym początkiem wszystkiego.

www.ksiazkolubna.pl
Autor: Przychylnym Okiem, data: 08.07.2017 09:46, ocena: 3,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

"Początek wszystkiego"

Ezra Faulkner wierzy, że na każdego czeka jego własna tragedia, po której nic już nie jest takie same. Tak się stało z jego przyjacielem, Tobym, który jako dwunastolatek złapał urwaną głowę, kiedy oboje wybrali się na przejażdżkę kolejką górską w Disneylandzie. Ezra wiedział, że tylko przypadek i szczęście sprawiło, że nie był wtedy na jego miejscu, ale mimo to przez kilka lat szkoły cieszył się niebywałą popularnością, oddalając się od przyjaciela, który od tamtej pory musiał żyć w cieniu tamtego niefortunnego zdarzenia. Gdy jednak skończył 17 lat i jego w końcu dopadła osobista tragedia; jego kolano zostało roztrzaskane w wypadku samochodowym, zaraz po tym jak nakrył swoją dziewczynę na zdradzie, a kariera tenisisty legła w gruzach. Ezra wiedział, że powrót do szkoły po wakacjach nie będzie łatwy i wszystko ulegnie zmianie, jednak niespodziewanie jego dawny przyjaciel wyciąga do niego rękę, a w szkole pojawia się nowa dziewczyna; ekscentryczna i pełna zwariowanych pomysłów Cassidy Thorpe…

„Początek wszystkiego” autorstwa amerykańskiej pisarki, Robyn Schneider to jedna z tych pozycji, która intryguje od samego początku. Cudowna oprawa graficzna niewątpliwie przyciąga wzrok i kusi, ale ostatecznie to obiecujący zarys fabuły skłonił mnie do sięgnięcia po tę książkę. Nie miałam do tej pory okazji spotkać z twórczością autorki, dlatego nie wiedziałam do końca, czego się spodziewać. Początek historii zaczął się naprawdę dobrze, mimo iż nieco skojarzył mi się z „Papierowymi miastami” Johna Greena – Ezra uważa, że na każdego czeka własna tragedia, natomiast Quentin wierzy, że każdemu przydarza się jakiś cud. Mimo iż fabuła tych książek jest różna, to zdecydowanie widać podobieństwa; w nieciekawe i niezbyt ekscytujące życie Ezry również wkracza nietuzinkowa i błyskotliwa dziewczyna, która zmienia jego świat. Niestety nie jestem fanką twórczości Johna Greena i jego pretensjonalnych bohaterów, na szczęście jednak „Początek wszystkiego” okazał się zdecydowanie lepszy w odbiorze. Mimo to autorce nie udało się uniknąć kilku potknięć, zwłaszcza w kreacji głównej bohaterki, która wydaje się być żywcem wyjęta z jednej z książek Greena. Lubię nietypowe i ekscentryczne postacie, jednak kreując takich bohaterów, bardzo łatwo popaść w przesadę; jest cienka granica między byciem oryginalnym a pretensjonalnym i sztucznym, a w przypadku Cassidy mamy do czynienia z tym drugim. Ezra wypada znacznie lepiej, dlatego cieszę się, że narracja była prowadzona tylko z jego punktu widzenia. Muszę przyznać, że autorka bardzo dobrze przedstawiła jego przemianę ze złotego chłopca, który wydawał się mieć wszystko w zagubionego nastolatka, który zmuszony był przewartościować pewne sprawy i na nowo odnaleźć się w świecie, po tym jak dotknęła go jego własna tragedia. Żałuję, że nie miałam szansy zapoznać się z tą książką kilka lat temu, bo z pewnością wywarłaby na mnie wtedy większe wrażenie, a tak pozostałam z nieco mieszanymi uczuciami. Sądzę, że najlepiej odnajdą się w tej historii nastoletni czytelnicy, bo porusza przede wszystkim problemy, z którymi boryka się młodzież. „Początek wszystkiego” to opowieść o poszukiwaniu własnej tożsamości, sile prawdziwej przyjaźni, zrzucaniu masek i tragediach, które przydarzają się w najmniej spodziewanych momentach i wywracają nasze życie do góry nogami. Dzieło Robyn Schneider polecam przede wszystkim fanom twórczości autorki oraz entuzjastom Young Adult i powieści młodzieżowych.
Autor: Książki Moni, data: 25.06.2017 12:48, ocena: 5,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Początek wszystkiego

Wystarczy jeden moment, by czyjeś życie zmieniło się nieodwracalnie. Dla jednych będzie to przypadkowe spotkanie niezwykłego człowieka, a dla innych urwana głowa. Ezra był gwiazdą szkoły, grał w tenisa, miała piękną dziewczynę, a stypendium sportowe było niemal pewne. Kiedy jedna z imprez kończy się wypadkiem, jego plany pękły niczym bańka mydlana. Roztrzaskane kolano już nigdy nie pozwoli mu powrócić do sportu, a znajomi nawet nie odwiedzili go w szpitalu. Chłopak wraca do szkoły, ale już nic nie jest takie samo. Czuje się oderwany od rzeczywistości, starzy przyjaciele nie wydają się tak fajni jak kiedyś. Dopiero, kiedy spotyka Cassidy Thorp postanawia zawalczyć o powrót do życia, by nie egzystować, a żyć pełną piersią, a niepokorna Cassidy potrafi być naprawdę przekonywującą dziewczyną.

Ezra jest bohaterem sympatycznym, a nawiązanie z nim więzi jest zadziwiająco łatwe. Czułam jego lęki, rozumiałam obawy i emocje, które targały chłopakiem. Jego marzenia legły w gruzach, dlatego trudno jest odnaleźć się wśród rówieśników. Bardzo go polubiłam, jednak to nie on jest moim ulubionym bohaterem, nawet Cassidy nim nie jest. Co do tej dziewczyny to mam mieszane uczucia. Już na pierwszy rzut oka widać, że dziewczyna ma problemy, a żywiołowość stanowi pewną formę ucieczki. Bardzo podejrzliwie podeszłam do Cassidy i nigdy całkowicie jej nie polubiłam. Za to Toby’ego pokochałam, bo o takim przyjacielu każdy marzy. Jego lekko sarkastyczne poczucie humoru mnie ujęło i z pewną dozą rozczulenia nadal myślę o tym chłopaku.


Prosty język, duża ilość dialogów i szybka akcja, sprawiają, że książkę czyta się w zawrotnym tempie. Akcja w większości rozgrywa się w szkole, a autorka porusza problemy nastolatków. Wiernie oddaje ich uczucia, nie przerysowuję doświadczeń nastolatków. Siedemnastolatkowie, którzy w tak młodym wieku są specami w łóżku, są zmorą książek młodzieżowych i szczerze powiem, że nie wierze w to, a prawda wygląda nieco inaczej. Pani Schneider bardzo umiejętnie odzwierciedliła przeżycia bohaterów. Książa idealna dla młodzieży, ale ja świetnie bawiłam się podczas czytania. Momentami wzruszająca, ale przede wszystkim zabawna i z dużą ilością dziwnych słów oraz metafor, które można analizować i wyciągać własne wnioski.


„Początek wszystkiego” to piękna książka. Ta historia otwiera oczy czytelnikowi na świat, dzięki czemu można dostrzec rzeczy, które do tej pory nie były ważne. Zrozumiałam, że nie należy kurczowo trzymać się przeszłości i szukać ucieczki, tylko z nadzieją patrzeć w przyszłość, gdyż ucieczka z panoptykonu jest największym sukcesem. Zburzenie otaczających nas murów i umiejętność czerpania z życia pełnymi garściami, jest największą nagrodą, jaką można było sobie wymarzyć.
Autor: Lila, data: 23.06.2017 12:49, ocena: 5,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Dzikie i cenne

Śmieszna, przejmująca, smutna i zabawna. I niegłupia. Bardzo dobrze się czytało!
Autor: Półka na książki, data: 22.06.2017 19:22, ocena: 3,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Początek wszystkiego

Raz na jakiś czas na rynku wydawniczym pojawia się ona. Książka, która jest wszędzie; historia mająca być epicką; powieść, która kusi bardziej niż kostka czekolady na diecie. Jej kampania reklamowa zasługuje na medal, jej okładka cieszy czytelnicze oczy, a opis zwiastuje cudowną, pełną emocji i nieprzewidywalności przygodę.
Brzmi co najmniej epicko?
No i cóż, jest epicko. Albo raczej "epickie".
Epickie kłamstwo.

Kiedyś.
On jest złotym dzieckiem. Gra w tenisa, bywa zabawny nawet wtedy, gdy tego nie chce, a dookoła niego ustawia się wianuszek dziewcząt. Każdy go zna i każdy lubi, i każdy chce być dokładnie taki jak on. Ezra jest kimś i ma dosłownie wszystko.
Dziś.
Wychudły chłopaczyna z przydługimi włosami, jako atrybut - bynajmniej nie sławy i władzy - dzierżący w dłoni laskę. Opuszczony przez tak zwanych przyjaciół, skazany na społeczną banicję, z przyszłością, która straciła dla niego sens i kalectwem, z którym nie potrafi sobie poradzić. Do czasu.
Bo pojawia się Ona. Nowa w szkole. Intryguje i zadziwia, a do tego... zmienia wszystko.

"Początek wszystkiego" kusił mnie dosłownie od samego początku ( :D ). Motto na okładce miało być gwarantem rewelacyjnej lektury, pełnej sensu i przemyśleń. I faktycznie poniekąd było.
Od razu zaznaczę, że Schneider pisze niesamowicie przyjemnie i bardzo lekko - chociaż niektóre z przemyśleń (a może jej twierdzeń?) brzmią troszeczkę zbyt górnolotnie, zbyt patetycznie. Było parę momentów, w których to przez głowę przemknęła mi myśl, że nieco za bardzo chce być Johnem Greenem w spódnicy i że jest to co najmniej śmieszne, a już na pewno zupełnie niepotrzebne.
Chociaż Schneider tworzy w miarę ciekawe sceny i całkiemsympatycznych bohaterów, to w gruncie rzeczy nie ma pomysłu na fabułę - co niestety bardzo, bardzo rzucało się w oczy. Chciała napisać powieść z wypadkiem w tle - i w porządku, szkoda jednak, że nie potrafiła "obudować" tego jednego, znaczącego punktu innymi wydarzeniami. "Ezra miał wypadek, Ezra poznaje dziewczynę, a dziewczyna..." - w zasadzie tak można podsumować wszystko, co dzieje się w tej książce. I gdyby na tym zakończyć, to naprawdę przełknęłabym tę odrobinkę gorzką pigułkę. Byłabym nawet w stanie powiedzieć, że "Początek wszystkiego" mnie usatysfakcjonował. Wszak nie każda powieść musi zmieniać światopogląd i nie każda musi być naszą ulubioną, męczoną i zaczytywaną do ostatniej strony po kilka razy na rok, prawda? ;) Ale... Na tym - NIESTETY - się nie kończy.
Jestem zła. Tak, dobrze czytacie. Jestem zła, wkurzona i nawet trochę smutna. Bo - na wszystkich greckich bogów! - jak można zepsuć (w gruncie rzeczy) fajną książkę tak lichym zakończeniem? Tak schematycznym, tak nudnym, tak do bólu przewidywalnym? Jak można pójść po linii najmniejszego oporu i dać czytelnikom coś tak oklepanego? Nie wspomnę już o zachowaniu Cassidy, o którym można powiedzieć naprawdę wiele, ale nie to, że było ono logiczne. A do tego sytuacja (mająca chyba być punktem kulminacyjnym?) z psem Ezry, która - z ręką na sercu - była tak bezcelowa, tak pozbawiona jakiegokolwiek sensu, dorzucona niemal na siłę, że mimo licznych prób nie potrafię zrozumieć pobudek, jakimi kierowała się Robyn Schneider w momencie jej pisania.
I tak, wciąż jestem zła. Nieziemsko zła.

Gdyby "Początek wszystkiego" zakończył się pięćdziesiąt stron wcześniej, poleciłabym ją każdemu fanowi opowieści w stylu Greena, Brooksa, a może nawet i - ach, zaszalejmy! - Quicka. Gdyby skończył się pięćdziesiąt stron wcześniej, bez wahania nazwałabym go jedną z lepszych (z tych w miarę lekkich, ale absolutnie nie głupich) wakacyjnych książek tego roku.
Jednak "świat nie jest instytucją zajmującą się spełnianiem życzeń", a Schneider zakończyła swoją opowieść w taki sposób i jedyne, co mogę powiedzieć to... Przeczytajcie, jeśli chcecie.
Nie nastawiajcie się jednak na fajerwerki i na to, że pod jej wpływem, na wzór Archimedesa, wrzaśniecie w kąpieli "Eureka!".
Autor: Sheti, data: 16.06.2017 07:37, ocena: 4,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Początek czy koniec?

Coraz rzadziej sięgam po książki młodzieżowe, a tym bardziej po takie typowo obyczajowe. Choć cofnięcie się do czasów liceum bywa naprawdę czymś przyjemnym, tak jednak moje postrzeganie świata jest już na nieco innym poziomie. Jednak w ludzkim życiu zdarzają się takie sytuacje i problemy, na które każdy reaguje podobnie, niezależnie od wieku. Najczęściej jest to utrata kogoś bliskiego lub czegoś, co dawało nam poczucie stabilności. Rozpacz i niemoc rozdzierające w takiej sytuacji nasze serca wywierają na nasze życie taki sam wpływ, niezależnie od tego, na jakim etapie życia się znajdujemy. Jednak kiedy wydaje nam się, że straciliśmy wszystko, że to już koniec… może zdarzyć się coś, co pokaże nam, że to dopiero początek.
Ezra Faulker był kiedyś gwiazdą szkoły. Dobrze zbudowany, przystojny, popularny tenisista spotykający się z najładniejszą dziewczyną w szkolę. Jednak wypadek samochodowy wszystko odmienił i życie Ezry odwróciło się o 180 stopni. Jego kariera sportowa legła w gruzach, dziewczyna zostawiła go dla jego najlepszego przyjaciela, a on stał się odludkiem. Ci wszyscy „wierni przyjaciele” pozostawili go samego sobie i nie raz cisnęło im się na usta słowo „kaleka”. Jednak na drodze Ezry staje Cassidy Thorpe, dziewczyna burza, która uczy się chwytać każdą chwilę, zna dziwaczne słowa i nie boi się wyzwań. Ma w życiu inne priorytety niż bycie ładną i popularną, jednak bywa też niezwykle tajemnicza i nieprzewidywalna. Cassidy wciąga Ezrę do swojego niepowtarzalnego świata, w którym chłopak będzie miał szansę odnaleźć się na nowo albo całkowicie pogrążyć w rozpaczy.
Nie pytajcie, co mnie zachęciło do przeczytania tej książki. Po prostu poczułam, że może warto dać jej szansę? A moja intuicja nigdy się nie myli! Tak, rzeczywiście z trudem przychodzi mi odnalezienie się w licealnych historiach i początkowo wydawało mi się, że tylko tracę czas z tą powieścią. Jednak zadziwił mnie fakt, że czytało mi się ją z taką lekkością! Choć to nie do końca moja bajka, to historia Ezry mnie wciągnęła. Całość przypomina mi nieco książkę Johnna Greena, Papierowe miasta, które akurat bardzo dobrze wspominam. To historia zagubionego chłopaka, który stracił dawnego siebie, oraz szalonej dziewczyny, która łapie w swoje ręce każdą chwilę, jakby każdy moment był czymś, co może momentalnie pęknąć niczym bańka mydlana. Czy Ezra i Cassidy są swoimi przeciwieństwami? Wydaje mi się, że tak. I choć łatwo się domyślić, że pomiędzy tą dwójką prędzej czy później wywiąże się pewne uczucie, tak od samego początku nie widziałam ich razem. To były dwa przeciwne bieguny, ale osobiście uważam, że takie przyciąganie jest nietrwałe, może coś zmienić, ale nie może zostać na zawsze. Brak mu stabilności. Plusy zawsze trzymają się z plusami, minusy z minusami. Często wiążą się ze sobą, jednak na stałe są tylko w swoim gronie – o ile wiecie, co mam na myśli.
Cassidy to pełna życia dziewczyna, która skrywa w sobie tajemnicę. Może sprawiać wrażenie egoistycznej, ale Ezra z łatwością ulega jej urokowi. Czytelnik obserwuje jak z czystego kumpelstwa, w sposób nienachalny i nieprzesadzony, zaczyna się rodzić coś więcej. Coś intensywnego, ale niepewnego. Tak to chyba bywa z tymi licealnymi miłościami… Ale to właśnie dzięki tej niesamowitej dziewczynie Ezra jest w stanie zacząć żyć na nowo. Rozpiera go energia i wiara w to, że może być lepiej. Zaczyna inaczej widzieć życie i co ciekawe, wcale nie tęskni za dawnym sobą. Wypadek samochodowy zmienił jego postrzeganie świata, a Cassidy zaczęła je kierować na odpowiednie tory. Jednak w tej dziewczynie jest coś tajemniczego… Coś, co w każdej chwili może wybuchnąć. No i wybuchło! Cieszy mnie fakt, że autorka poprowadziła bieg wydarzeń właśnie w taki sposób. Mamy tutaj nagły zwrot akcji, który wprowadza porządne zdezorientowanie, a w sercu czytelnika zasiewa sporą dawkę niepewności, która trzyma go w napięciu aż do ostatniej strony. Liczycie na szczęśliwe zakończenie? Uważajcie! Szczęśliwe zakończenia są tylko kwestią perspektywy.
Choć w dużej mierze jest to książka o licealnych rozterkach bohaterów, w której nie brakuje problemów okresów dorastania i wchodzenia powoli w dorosłe życie czy też licealnych imprez i picia drinków z czerwonych kubeczków, tak poza tym wszystkim pojawia się tutaj coś bardzo życiowego i dającego do myślenia. Podoba mi się to, że wśród książek YA są jeszcze takie powieści, które skupiają się na czymś więcej niż nieszczęśliwa miłość czy też potrafią ją przemienić w taką siłę napędową, dającą wiarę i kopa do działania. Cassidy i Ezra muszą stawić czoła przeszłości, a nie da się ukryć, że każde z nich przeżyło coś, co nie pozostaje bez wpływu na człowieka. Strata. To jest najbardziej odpowiednie słowo, choć każde z nich straciło coś innego. I choć Ezra jest bardzo zakochany, tak będzie musiał pogodzić się z wyborami Cassidy i jej działaniami. Czy to będzie początek końca? Czy początek czegoś nowego? Tego musicie dowiedzieć się sami, ale zakończenie naprawdę mi się spodobało! Nie było do końca oczywiste, a Cassidy wykazała się rozsądkiem i dorosłością. A jeżeli dobrze się przyjrzycie poszczególnym sytuacjom, to z pewnością zauważycie te różnice pomiędzy popularną gromadką licealistów (dawni znajomi Ezry) a tymi, którzy przeszli w życiu coś traumatycznego. To niesamowite, jak bardzo zmieniają się wtedy człowiekowi priorytety.
Początek wszystkiego to dobra i życiowa książka, nie raz skłaniająca do refleksji, w której nadzieja i strata przeplatają się wzajemnie, tworząc sieć, w którą wpadają główni bohaterowie. Nie jest to kolejny typowy romans dla młodzieży, ale przemyślana historia, która potrafi zaskoczyć, a momentami nawet i wzruszyć. Choć niektórzy mogą się nie zgodzić z jej zakończeniem, to po chwili z pewnością zrozumieją, dlaczego autorka postąpiła w taki sposób. Zobaczą dojrzałość decyzji podjętych przez Ezrę i Cassidy. Zrozumieją, że pewne wydarzenia życiowe potrafią sprawić, że czasami trzeba dorosnąć dużo wcześniej niż rówieśnicy, a licealne rozterki i imprezy spadają wtedy na dalszy plan. Nadal uważam, że takie YA nie jest czymś dla mnie, ale potrafię docenić dobre elementy i nauki płynące z tego typu lektur. I naprawdę się cieszę, że pewni autorzy nie skupiają tylko na romansach, ale na czymś więcej.

www.bookeaterreality.blogspot.com
Autor: Zagubiona w słowach, data: 15.06.2017 22:29, ocena: 5,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Nowe początki

Życie potrafi zaskakiwać – zarówno niespodziewanym szczęściem, jak i katastrofą, w wyniku której wszystko zaczyna tracić sens. Ale kto powiedział, że to koniec? Tragedie nie zawsze muszą wszystko bezpowrotnie niszczyć. Czasami mogą stać się nowym początkiem, kwintesencją życia, o której zawsze się marzyło. Nie warto się poddawać i skazywać samego siebie na porażkę. A jeśli tuż za rogiem czeka coś niesamowitego?

Potrzebowałam ostatnio czegoś lekkiego i w typowo letnich klimatach. Początek wszystkiego okazał się świetnym wyborem. Chciałam szalonych przygód, miłości i tej magicznej atmosfery, która zawsze towarzyszy tego typu książkom. A Robyn Schneider zawarła to wszystko w uroczej opowieści o nowych początkach.

Bardzo szybko ją pochłonęłam. Może nie okazała się wybitna (wcale tego nie oczekiwałam), ale spędziłam przy niej kilka przyjemnych godzin. Język autorki był lekki, momentami zabawny i zabarwiony pewną nadzieją... na przyszłość. Na lepsze jutro.

Bohaterowie zostali całkiem dobrze wykreowani. Autorka skupiła się przede wszystkim na dwójce głównych postaci, którymi byli Cassidy i Ezra. Zostali oni przedstawieni niemal na zasadzie kontrastu. Ezra był całkiem uroczy i zabawny, więc dało się go lubić. Chłopak musiał zmierzyć się ze skutkami swojej własnej tragedii i pogodzić się z faktem, że już nigdy nie będzie popularnym sportowcem. Za to Cassidy na pierwszy rzut oka sprawiała wrażenie osoby barwnej i żywiołowej, a tak naprawdę była pełna tajemnic. Podeszłam do niej raczej z dystansem, ciekawa jak długo będzie w stanie uciekać od przeszłości.

Wątek romantyczny był jednym z ważniejszych elementów fabuły. W typowo wakacyjnej opowieści nie mogło zabraknąć miłości. Z zainteresowaniem obserwowałam, jak przypadkowe spotkania i klub debatancki początkują głęboką relację, która stopniowo odmienia życie bohaterów. Lubię takie słodkie miłostki z nutką goryczy. Pokazują uroki młodości i szaleństw, którym czasami warto ulec.

Podsumowując, Początek wszystkiego to słodko-gorzka opowieść o miłości i zbieraniu się po tragediach z przeszłości. Książka została napisana lekkim, momentami zabawnym językiem, co czyni ją idealną na nadchodzące wakacyjne dni, szczególnie że nie zabrakło szalonych przygód i specyficznego klimatu. Myślę, że powinna się spodobać fanom młodzieżówek. To taka przyjemna historia na kilka godzin, która skutecznie wypełnia myśli ulotnymi nadziejami i radością. A to wszystko w świecie Cassidy: miejscu, w którym nie ma końców, są tylko nowe początki...
Autor: zaczytana.aniaa, data: 13.06.2017 22:02, ocena: 5,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Czy jedno zdarzenie musi wszystko przekreślić? A może zapoczątkuje coś nowego?

Ezra to chłopak, który cieszył się popularnością, ponieważ był gwiazdą tenisa. Był. Wszystko uległo zmianie, kiedy pewnego dnia przyłapał swoją dziewczynę na zdradzie, a następnie doznał urazu w wypadku samochodowym. Nastolatek, nie jest już tą samą osobą, jego dawni znajomi odsunęli się od niego, została przekreślona również jego sportowa kariera.

Cassidy, to dziewczyna, która nie boi się podjąć ryzyka. Nagle pojawia się w szkole i przypadkowo spotyka się z Ezrą. Z czasem ta dwójka zaczyna spędzać ze sobą więcej czasu, ufać sobie oraz wyjawiać swoje sekrety.

Tobby, to przyjaciel z dzieciństwa Ezry. Chłopcy przyjaźnili się, aż do wypadku, który miał miejsce w Disneylandzie. Ich ścieżki na lata zostały rozdzielone, ale w liceum ponownie zaczęli spędzać wspólnie czas.

Ci bohaterowie, to tylko garstka osób, które tworzą historię. Z związku z tym, że akcja dotyczy licealistów, nie zabrakło cheerleaderek, kujonów czy sportowców. Część z nich to osoby, które nie zwracają uwagi na innych, myślą tylko o sobie oraz wyśmiewają się z pozostałych. Druga garstka, to znajomi, którzy mogą na siebie zawsze liczyć, nie gonią za popularnością oraz cieszą się każdym, wspólnie spędzonym dniem. Znajomy podział? Oczywiście! Chyba u każdego w szkole były osoby, które wyśmiewały oraz były wyśmiewane. Tak było, jest i będzie. Jeżeli należycie do grupy ludzi wyśmiewanych, nie warto przejmować się innymi, ponieważ dla nich liczy się tylko czubek własnego nosa, a w przyszłości mogą źle wspominać niektóre wydarzenia.

W życiu Ezry, bardzo ważną rolę odgrywa Cassidy, która nadaje kolorów jego codzienności. Dziewczyna nie zwraca uwagi na to, że chłopak jest kontuzjowany, nie odpycha go od siebie z tego powodu, rozumie, że wiele przeszedł i pożegnał się z większością marzeń. Ta dwójka idealnie do siebie pasuje. Nie ma między nimi miłości na pokaz, jest prawdziwe uczucie, gdzie występuje miłość i zrozumienie. Chętnie spędzają ze sobą czas, opowiadają sobie o swojej przeszłości, ufają sobie.

Książka napisana jest bardzo przyjemnym językiem, dzięki czemu lekturę wprost pochłania się jednego wieczoru. Sięgając po książkę, nie warto liczyć na to, że dostaniemy kolejną historię miłosną, która dotyczy nastolatków, i to tyle. Nie. W głębi ukryty jest przekaz oraz cenne wskazówki, Bardzo pozytywnie zaskoczyło mnie to, że opowieść pisana jest oczyma chłopaka. W większości książek tego typu, świat przedstawiony zostaje z perspektywy dziewczyny, a tutaj taka niespodzianka. Podczas lektury, nie zabrakło oczywiście dialogów pełnych humoru, czy zabawnych sytuacji, które wywołują uśmiech na twarzy czytelnika.

Warto wspomnień o problemach, które zostały poruszone przez autorkę. Sportowiec, który może pozwolić sobie na wiele, nagle ulega kontuzji. Jego znajomi oddalają się od niego, była dziewczyna postanawia spędzać czas z kimś innym. Robyn Schneider ukazuje w książce, że prawdziwi przyjaciele pozostaną z nami zawsze, nawet jeżeli nie rozmawialiśmy z nimi przez lata. Kiedy komuś zależy na nas, na naszym życiu, nie opuści nas. Będzie wtedy, kiedy inni odejdą, poda pomocną dłoń i wniesie szczęście do naszego życia. Kolejnym ważnym wątkiem jest wypadek. Czasami jedna chwila, może zawarzyć na naszym dalszym życiu. Ezra nie spodziewał się tego, że żegnając się z minionym związkiem, będzie musiał pożegnać się również z zawodową karierą. Kierowca, który w niego uderzył, uciekł z miejsca zdarzenia. Nie chciał podjąć odpowiedzialności. Czy w naszym życiu nie zdarzają się takie sytuacje, w których nie chcemy ponieść ryzyka, unikamy odpowiedzialności? Zastanawialiście się kiedyś jakie są tego konsekwencje? Czy kierowca, który uciekł z miejsca wypadku, będzie spokojnie żył, nie będzie dręczyło go sumienie?

Książka bardzo pozytywnie mnie zaskoczyła. Poza wątkiem miłosnym, zostało opisanych wiele zabawnych sytuacji, przygody z życia nastolatków, którzy dopiero co zaczynają zmagania z własnymi problemami oraz kwestia tego, że jedna chwila może mieć wpływ na całe nasze życie. Opowieść, która została przedstawiona na tle licealistów, przekazuje nam piękno wiary w lepsze jutro, w to, że nie warto poddawać się i warto walczyć o swoje marzenia. Chwile, które spędzamy na smutku, warto zamienić w momenty pełne nadziei i piękna drobiazgów.

zaczytana-aniaa.blogspot.com
Autor: Zatracona w słowach, data: 13.06.2017 00:46, ocena: 5,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Razem możemy uciec z panoptykonu

Ezra Faulkner jest złotym chłopcem i gwiazdą swojej szkoły: kapitan drużyny tenisa, członek samorządu, przystojny, czarujący i dobrze wychowany. Nikt nie miał wątpliwości, że zostanie królem balu maturalnego. To było jednak przed jedną tragiczną w skutkach imprezą, po której wszystko się zmieniło. Jego marzenia o sportowej karierze zostały strzaskane razem z jego kolanem, kiedy potrącił go samochód i to tuż po tym, jak dowiedział się, że dziewczyna go zdradziła. Przyjaciele nie zdobyli się nawet na to, żeby odwiedzić go w szpitalu, wysłali tylko kartkę z życzeniami szybkiego powrotu do zdrowia. Ezra rozpoczyna klasę maturalną już nie jako najpopularniejszy chłopak w szkole, ale niepełnosprawny, który porusza się o lasce.

W szkole pojawia się nowa uczennica. Cassidy Thrope jest dziewczyną inną niż wszystkie, które Ezra miał do tej pory okazję poznać. Nieco szalona, inteligentna, z interesującym podejściu do życia, nie mówi za wiele o sobie, a jej przeszłość jest owiana tajemnicą. Żyje tak, jakby chwila miała trwać wiecznie. Ich spotkanie jest przypadkowe, ale zmieni życie obojga na wiele różnych sposobów. Cassidy wciąga Ezrę do swojego świata i pokazuje mu, że jedna tragedia nie definiuje całej przyszłości, a życie składa się z wielu nowych początków.

Do „Początku wszystkiego” przyciągnęła mnie przede wszystkim piękna okładka, ale i ciekawy opis, gdyż w końcu to nie chłopak, ale dziewczyna pokazuje temu drugiemu, jak podnieść się po tragedii i znaleźć sposób, aby zacząć żyć na nowo. Książkę czytałam najpierw w formie elektronicznej, dlatego byłam bardzo zdziwiona, kiedy po przyjściu papierowego egzemplarza okazało się, że jest ona bardzo cieniutka. Historia Ezry i Cassidy ma nieco ponad trzysta stron. Nie spodziewałam się, że ta książka aż tak mnie wciągnie i w rezultacie po kilku godzinach będę już po jej lekturze.

Cała historia zaczyna się bardzo ciekawie, a mianowicie od wspomnienia Ezry sprzed kilku lat, kiedy to jego ówczesnego najlepszego przyjaciela spotkała tragedia. Następnie autorka bardzo zręcznie przechodzi do wypadku, który odmienił życie chłopaka i zmusił go do zastanowienia się, kim tak naprawdę jest oraz kim chciałby zostać. Ezra poznaje Cassidy, kiedy jego życie jest w rozsypce. Chłopak chodzi o lasce, okazało się, że jego przyjaciele tak naprawdę nimi nie byli, nie może już grać w tenisa, co przekreśla jego szanse na stypendium sportowe. Chce po prostu przetrwać ostatnią klasę liceum, a Cassidy, która pojawia się nagle, pokazuje mu, że do tej pory jego życie było nijakie, wypełnione codzienną rutyną i sportem, który go definiował. Chłopak nie może już grać w tenisa, ale zamiast tego angażuje się w inny klub, w którym znajduje przyjaciół.

Ezra jest bohaterem, którego trudno nie polubić. Jest również narratorem całej historii i muszę przyznać, że to jedna z lepszych męskich narracji, z którymi miałam styczność od dłuższego czasu. Ezra jest zabawny i inteligentny, choć przez długi czas walczy ze sobą i stara się ukryć tę część swojej osobowości. Nie użala się nad sobą, ale idzie dalej. Oczywiście czasami chciałaby, aby wszystko było tak jak przedtem, chciałby wrócić do bezpieczeństwa i rutyny, jednak te drzwi są już dla niego zamknięte i nikt nie musi mu o tym przypominać.

Choć Ezrę i Cassidy wiele łączy, to jednak równie wiele ich dzieli. Cassidy to bohaterka odważna, pełna charyzmy, której nigdy nie zadowoli spokojne i pozbawione wrażeń życie. Podczas czytania nasunęło mi się skojarzenie z postacią Margo z książki Papierowe miasta, która ma wiele wspólnych cech z Cassidy. Obie ciągle próbują nowych rzeczy, chcą wyrwać się z domu, który nie jest dla nich bezpieczną przystanią, a raczej więzieniem.

„Początek wszystkiego” jest książką inteligentną i absorbującą. Z jednej strony to lekka młodzieżówka, jednak z drugiej kryje w sobie wiele prawd życiowych i ukrytych przesłań. Pojawia się w niej wiele nawiązań do popkultury, które tylko dodają jej prawdziwości i realności. Pojawiają się schematy, cała historia też nie jest jakoś szczególnie zawiła, jednak to nie o to według mnie chodziło autorce. Robyn Schneider napisała prostą, ale jednocześnie poruszającą historią, która skłania czytelnika do refleksji, do zastanowienia się, czy chcemy żyć, ale tak naprawdę żyć, czy tylko egzystować i biernie przyglądać się z boku. Nie znajdziecie w tej książce happy endu, choć nie kończy się ona też tragicznie. Według mnie autorka znalazła świetne rozwiązanie, które powinno usatysfakcjonować każdego czytelnika.

„Początek wszystkiego” to książka, która zaskoczyła mnie na wielu płaszczyznach. Nie spodziewałam się, że powieść Robyn Schneider aż tak mnie wciągnie i sprawi, że jeszcze długo po jej zakończeniu będę tonęła w myślach. Polecam ją serdecznie osobom spragnionym mądrej i sensownej powieści, która ma szansę wnieść coś do naszego życia. Nie dajcie się zwieść pozorom, ponieważ na kartach tej książki znajdziecie o wiele więcej niż tylko kolejną typową historię o nastolatkach.

http://someculturewithme.blogspot.com/2017/06/razem-mozemy-uciec-z-panoptykonu.html
Autor: Dobra.ksiazka, data: 10.06.2017 13:37, ocena: 4,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Początek wszystkiego

Ezra Faulkler ma przed sobą sportową karierę i świetlaną przyszłość. Jest niezwykle popularnym nastolatkiem, ma mnóstwo znajomych, a dziewczyny się za nim oglądają. Jego idealne życie szkolnej gwiazdy zmienia się wraz ze zdradą dziewczyny. Wzburzony chłopak tamtej nocy ulega wypadkowi samochodowemu, który skreśla go jako sportowca. Zraniona noga już nigdy nie nabierze dawnej sprawności. Podobnie jak kolano strzaskana została także przyjaźń z dawnymi znajomymi. Ezra całe wakacje spędził w domu, odizolował się od rówieśników i po powrocie do szkoły nie ma zamiaru być z nimi w paczce. W nowym roku szkolnym poznaje pewną dziewczynę Cassidy Thorpe, która nie zachowuje się jak dotąd mu znane nastolatki. Ubiera się inaczej niż reszta, jest bystra, zabawna i niezwykle interesująca. Ich spotkanie ma wiele następstw zarówno pozytywnych, jak i tych złych.

Ezrę poznajemy już po nieszczęśliwym wypadku, jednak chłopak często wspomina, jak żywiołowym był niegdyś człowiekiem. Widzimy, jak jego życie diametralnie się zmieniło i jak ten wypadek na niego wpłynął. Początkowo źle się czuje z powrotem do szkoły, denerwuje go jego kalectwo i jak patrzą na niego rówieśnicy. Nienawidzi litości z ich strony i stara się odciąć. Tak jak Ezrę poznajemy niemal od podszewki, tak niewiele wiemy o Cassidy. Nie mówi ona o swojej przeszłości i przyczynie zmiany szkoły. Nie przejmuje się głupimi plotkami, jakie o niej krążą i żyje po swojemu. Ezra jest zafascynowany jej osobowością i podejściem do wielu spraw i nie ma pojęcia, że dziewczyna tak naprawdę ma zwyczajne problemy życia codziennego. Ta dwójka jest tak od siebie różna, że jest to wręcz namacalne. Spodobała mi się postać Toby'ego, przyjaciela z dzieciństwa głównego bohatera. Bardzo naturalne było to, jak odnowili kontakt i jaka relacja ich łączyła. Jak każda książka młodzieżowa ma swoje schematy i niedociągnięcia. Jak na debiut Robyn Scheider spisała się nieźle, aczkolwiek w tej historii czegoś mi brakowało. Nie udało przywiązać mi się do bohaterów, byli dla mnie obcy i nie przeżywałam ich dramatów. Zostali dobrze wykreowani, lecz nie mogę nic poradzić na to, że czułam wobec nich pewną obojętność. Akcja też nie była porywająca, toczyła się swobodnie, a czasem nawet za wolno. Sporym zaskoczeniem było dla mnie zakończenie, które zostało poprowadzone w ciekawy sposób. Książka została napisana przystępnym językiem, więc czyta się ją bardzo szybko.

Miałam spore wymagania, gdy zabierałam się za "Początek wszystkiego", jednak nie jest to powieść, która podbiła moje serce lub w jakimś stopniu zmieniła poglądy czy spostrzeżenia. Była dobra i przyjemna w odbiorze, a śliczna okładka sprawia, że trudno oderwać od niej wzrok. Jeśli szukacie czegoś poruszającego problemy młodych ludzi, to myślę, że warto zapoznać się z tą pozycją.
Autor: booksofmeworld, data: 10.06.2017 13:25, ocena: 4,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

"Początek wszystkiego"

Ile razy przytrafiło Wam się w życiu coś, po czym uważaliście, że to będzie nowy początek, początek wszystkiego? Na pewno każdy spotkał się z czymś podobnym i chociaż po jakimś czasie okazywało się, że to jednak nie jest początek, a tylko kolejny epizod w życiu to jednak są takie sytuacje, które sprawiają, że trzeba wszystko zacząć od nowa i może się to okazać początkiem czegoś lepszego.

Ezra Faulkner, gwiazda szkoły, przystojny, grający w tenisa, spotykający się z najlepszą dziewczyną w szkole ulega wypadkowi, w którym samochód roztrzaskał mu kolano. To oznaczało, że już nigdy nie zagra w tenisa, a dziewczyna, która go zdradziła i przyjaciele nawet nie odwiedzili go w szpitalu. Gdy w szkole pojawia się nowa dziewczyna, Cassidy Thorpe, znacznie odróżniająca się od innych dziewczyn w szkole, Ezra jeszcze nie wie, że jego życie się zmieni. Cassidy wciąga go do swojego świata, w którym jest miejsce tylko na nowe początki.

Jak sam tytuł wskazuje książka opowiada o początku wszystkiego. Główny bohater, który wcześniej był podziwiany na każdym kroku musi się pogodzić z tym, że jego życie nie będzie już wyglądało tak, jak kiedyś. I właśnie dzięki temu widać jak wielką przechodzi przemianę. Nagle przestaje być chłopakiem, który nie zwraca uwagi na innych, który otacza się ludźmi wyłącznie podobnymi sobie i zaczyna dostrzegać to jaki był. Zauważa, że osoby, które uważał za przyjaciół wcale nie są tacy fajni jak mu się wcześniej wydawało. Sam przystępuje do kółka debatanckiego, do czego po części został zmuszony, bo to były jedyne dodatkowe zajęcia, w których biorąc pod uwagę jego stan, mógł brać udział. To tam odnawia kontakt z przyjacielem z dzieciństwa, poznaje lepiej Cassidy, a także zyskuje nowych przyjaciół, w których towarzystwie czuje się znacznie lepiej.

Cassidy również jest ciekawą postacią. Przenosi się z innej szkoły, nikt nie wie, co było tego powodem. Kiedyś była mistrzynią debat, nie miała sobie równych, a teraz odmawia w nich udziału. Oczywiście w pewnym momencie zostaje zmuszona do powrotu do debat, ale sprytnie się ukrywa i robi wszystko żeby się nie wybić.

Kiedy główni bohaterowie zaczynają coś do siebie czuć, stają się parą to ma się wrażenie, że to właśnie o takim nowym początku autorka mówi. Miłość, która ma zmienić życie dwojga ludzi. Przynajmniej czegoś takiego się spodziewałam, jednak okazało się, że się myliłam. Oczywiście obydwoje w jakiś sposób się zmieniają, ale tak naprawdę to nie miłość przyczyniła się do tych zmian, a to, że bohaterowie zaczęli zauważać jacy są naprawdę i czego tak naprawdę chcą.

Powieść czyta się bardzo szybko, między innymi ze względu na to, że chciałoby się dowiedzieć, jak potoczą się losy bohaterów. Wiąże się to również z tym, że książka napisana została prostym i przystępnym językiem. W pewnym momencie wychodzą na jaw fakty, które wydawałoby się, że wszystko zepsują. Nie mogę powiedzieć, że się tego spodziewałam, ale tego nie mogę powiedzieć, że wywołało to we mnie jakieś duże zaskoczenie. Właściwie spodziewałam się jakiegoś większego dramatu po tym, co ujawniła autorka, a niczego takiego nie dostałam. Miałam nawet wrażenie, że autorka przeszła tak po prostu do zwykłej codzienności.

Początek wszystkiego jest powieścią, która opowiada o przemianie jaką przechodzi młody człowiek, o tym jak tragedia, jaka go spotkała może sprawić, że jego życie zmieni się na lepsze. Może i zakończenie mi się nie podobało, ale całość miała w sobie tak duże znaczenie, że nawet to przyćmiło to niewielkie niedociągnięcie.
Autor: Red Girl Books Recenzje, data: 07.06.2017 15:40, ocena: 5,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

redgirlbooks.blogspot.com

''Przenikamy przez cudze życie jak duchy i zostawiamy po sobie wspomnienia o ludziach, którzy tak naprawdę nigdy nie istnieli. Popularny sportowiec. Tajemnicza nowa dziewczyna. Ale koniec końców to my decydujemy, jak inni mają nas widzieć.''

Ezra, miał kiedyś przyjaciela o imieniu Toby, który podczas swoich urodzin był uczestnikiem pewnego makabrycznego zdarzenia. Od tamtej pory był kojarzony tylko z tym. Z czasem przyjaźń obu chłopców się rozluźniła. Toby musiał sobie sam radzić z ową tragedią. Ezra jeszcze wtedy nie przepuszczał, że los i dla niego szykuje nieprzyjemną niespodziankę.

Ezra ma siedemnaście lat. Dobrze się uczy, jest popularny i chodzi z najlepszą dziewczyną w szkole. Poza tym jest dobrze rokującym tenisistą, chlubą szkoły. Jednak Ezra Faulkner - złoty chłopiec odszedł w zapomnienie. Podczas jednej z imprez zastaje swoją dziewczynę w dość jednoznacznej sytuacji. To wtedy życie chłopaka się diametralnie zmienia. Wracając autem do domu bierze udział w wypadku samochodowym w wyniku, którego ma roztrzaskane kolano. Nikt mu nie daje nadziei na to, że powróci do grania w tenis. Dla niego już nic nie będzie takie samo. Koniec. Koniec z królem szkoły, gwiazdą obok, której chce być każdy.

Dla chłopaka najgorszym doświadczeniem był powrót do szkoły. Nie wiedział kim już jest, ani jakie przynależy mu miejsce w szkolnej hierarchii. Chłopak zamyka się w sobie i oddala od kolegów. Wie też, że on sam się zmienił i nie jest tym samym człowiekiem, co wcześniej. Jednak pewnego dnia zdarza się cud. Podczas wiecu sportowego dosiada się do niego dawny przyjaciel - Toby. Czy ponownie zostaną przyjaciółmi.

Jest jeszcze ktoś... W szkole pojawia się nowa dziewczyna. Inna od wszystkich. Ze swoją burzą rudych włosów i niebanalnym ubiorem, wyróżnia się na tle innych dziewczyn ze szkoły. W niczym nie przypomina blond lalek, z ogromną ilością makijażu, które przechodzą przez szkolne korytarze. Ezra nigdy nie widział kogoś takiego jak ona. Dziewczyna jest swobodna, naturalna i zabawna. Intryguje go jak żadna inna.

Czasem w naszym życiu pojawiają się przeszkody, które z początku przekreślają nasze dotychczasowe życie. Jednak to wcale nie musi być koniec, tylko początek czegoś nowego, wspaniałego i dzikiego. Trudne sytuacje, tragedie jakie nas spotykają dają nam szansę na zmienienie siebie i swojego dotychczasowego życia. To od nas zależy, czy będziemy woleli się schować i zamknąć przed tymi możliwościami, czy też wyjdziemy im naprzeciw. Nie bójmy się zmian, bo niekiedy są one nam potrzebne. Czasem odwaga wymaga od nas podjęcia kroku naprzód i pozostawienia dawnego życia za sobą.

Robyn zaczarowała mnie swoim lekkim i żartobliwym piórem. Nie raz uśmiałam się przy tej powieści i nie raz zastanawiałam się nad sobą samą.
Głównym narratorem jest Ezra, a akcja rozgrywa się głównie w szkole. Początek jest dość powolny, ale na pewno nie nudny. Pokazuje nam jak chłopak oswaja się w nowej sytuacji oraz jak rozkwitała znajomość pomiędzy nim, a Cassidy. Autorka całą książkę poświęciła dla narracji Ezry i muszę przyznać, że to jest świetne, bo mogłam wczuć się bardziej w myślenie chłopaka, w jego sytuacje jako dojrzewającego faceta. Po prostu było tego więcej niż w innych książkach.

Ezra i Cassidy dźwigają swój ciężar, z którymi próbują sobie radzić. Jednak o ile znamy sytuację chłopaka, to sytuacja dziewczyny przez długi czas nie jest nam znana. Od początku intrygowała mnie postać dziewczyny. W szkole pojawia się nagle, owiana jakimiś pogłoskami, a poza tym sama w sobie jest dość tajemniczą postacią. Nie mogłam jej przeniknąć, chciałam wiedzieć co skrywa, dlaczego tak się wykręca w niektórych sytuacjach.
Dziewczyna jest szczera, nie boi się wygłaszać swoich racji, ale nie da się jej nie lubić bo jest ciepłą i zabawną duszyczką. Bardzo podobało mi się, że autorka poświeciła czas na rozwinięcie relacji pomiędzy bohaterami, że dała szansę im się trochę poznać zanim rzuciła ich znajomość na głębszą wodę.
Ich przemyślenia, wątpliwości są znane każdemu nastolatkowi.

''Początek wszystkiego'' to gorzko słodka opowieść, w którym koniec jest początkiem. To historia o poszukiwaniu własnego miejsca w świecie, o pierwszych wyborach w drodze ku dorosłemu życiu. O tym jak zmienia się nasz podgląd na pewne sprawy. To historia o dwójce złamanych nastolatków, którzy uciekali przed swoją tragedią.


''Jesteśmy jak dwie strony tej samej tragicznej monety. Jakbyśmy byli ze sobą związani, jeszcze zanim w ogóle się poznaliśmy.''

Ta powieść nie ma dynamicznej akcji, ba czasem jest wręcz niekiedy monotonna, ale to jedna z tych książek, u której jest to plusem. Mamy szansę przetrawić to, co chce przekazać nam autorka. Jej słowa trafiają do serca i zostają w nim na długo. Bo ta książka jest jedną z tych wartościowych, które czegoś mogą nas nauczyć.
Autor: Just yśka, data: 28.05.2017 12:44, ocena: 5,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Piękna i cudowna ♥

To nie jest tak, że skopiowałam opis bo nie wiem co napisać. Ten opis oddaje wszystko w tej książce. Jest słodki, tajemniczy, a przede wszystkim jest smutny, tak jak życie naszych bohaterów. Uwierzcie, nie napisałabym tego lepiej.


Pisać, że pióro autorki jest lekkie, przyjemne, jest tak bardzo oklepane, że aż mnie to boli. Nie znajdę chyba słów, by oddać to co zrobiła z moimi myślami autorka. To jest coś GENIALNEGO! Nie było płytkie, bezbarwne. Było wszystkim co kocham w literaturze młodzieżowej. Kobieta (autorka) wciela się w postać chłopaka. I gdzie nie każdemu by ten zabieg wyszedł, tutaj czuć na każdej kartce, że historia jest faceta, że to męskie myśli, słowa i czyny. Naprawdę przez pewną chwilę aż się zastanawiałam, czy to aby kobieta pisała, więc wiecie ;D Znajdziemy tu humor bijący z sytuacji, które obracane są w żart, śmieszne dowcipy czy dialogi bohaterów. I co jest przesłodkie w tym wszystkim jeszcze? Nie ma tu scen erotycznych! Co jest takie inne, bo często tego typu sceny występują w tym gatunku literatury.

Akcja rozgrywa się w ciągu roku szkolnego.Nie jest jednak nudna. Pędzi sobie swoim idealnym rytmem, by dobrze pokazać nam początek znajomości Ezry i Cassidy i ich następstwa. Nie pędzi pozostawiając czytelnika z niedosytem. Jest w niej dużo emocji, które towarzyszą nam od pierwszej, do ostatniej strony. Nie mamy tutaj podziału na Ezrę i Cassidy. Cała książka poświęcona jest tylko jednemu bohaterowi, dlatego wcześniej mówiłam, że to takie inne. No bo wiecie, czasami autorki dzielą tekst na obie strony, ale wtedy to nie jest to samo jak cała książka pisana z punktu widzenia faceta. No wiecie co chce powiedzieć.



Bohaterowie tej książki to niewątpliwy plus. Nawet z postaciami drugoplanowymi się zaprzyjaźniłam, bo nie byli tylko tłem pojawiającym się kilka razy. Nie, oni byli, obecni cały czas i to było coś co podobało mi się równie mocno.

Wyobraźcie sobie mega popularnego chłopaka. Sportowca. Ale nie byle jakiego tam futbolistę, z którymi spotykamy się w filmach. Tenisista. Brzmi inaczej prawda? Chłopak jest w tej dziedzinie mistrzem. Ma paczkę przyjaciół i śliczną dziewczynę. Jednak wystarczy jeden moment, jeden wieczór by wszystko legło w gruzach. Po wypadku okazuje się kto był prawdziwym przyjacielem. Nikt nie starał się go odwiedzić, pocieszyć, a gdy Ezra wraca do szkoły o kulach i poczuciu, że już nic nie jest takie samo, to starzy przyjaciele jakby sobie przypomnieli o jego istnieniu. I to było takie przykre. A najgorsze to, było to, że Ezra dołączył do innej grupki, gdzie był jego przyjaciel z dzieciństwa, a potem olał ich i wrócił do stolika popularnych. Wkurzało mnie to takie latanie od jednych do drugich. Ale z drugiej strony, było to poszukiwanie siebie i widziałam w tym chłopaku rozpacz po utracie tego wszystkiego co było sensem i celem jego obecnego i przyszłego życia. Mimo wszystko był uroczym, sympatycznym, seksownym i słodkim facetem. Nowy mąż! Zaklepany!! ♥

Cassidy, przeniosła się ze szkoły z internatem do małego miasteczka. Była mistrzynią w debatach, dobrze się uczyła, ale nie była kujonem. Była inna niż wszystkie dziewczyny. Nie udawała, chodziła w mało modnych ubraniach. To wszystko sprawiało, że nie sposób było się jej oprzeć. Kochana, piękna. Nic dziwnego, że zbliżyła się do Ezry. Wiecie, to nie jest taki prosty związek. Cassidy ma swoje problemy, swój ból, którym nie chce się dzielić, nawet z Ezrą. Nie wiem jak postąpiłabym na jej miejscu, ale to co się wydarzyło w jej życiu, może tak miało być. Nie wszystko jest takie jak nam się wydaje na pierwszy rzut oka. Ale mimo wszystko polubiłam ją i nic nie jest w stanie tego zmienić.

Toby, Austin czy Phoebe to naprawdę cudowni przyjaciele. Ezra zranił ich nie mogąc się zdecydować, co zrobić, ale tacy są przyjaciele: wybaczają i pozwalają nam na powroty.

A stolik popularnych to ... debile ;D No, bo kurcze, co powie jeden to to się robi. Przez ten przykład widać negatywne oddziaływanie grupy na ich członków, coś co jest w naszym świecie częstym przypadkiem.

W pracy wydawnictwa nie znalazłam błędów. Wszystko pięknie dopracowane. Rozdziały, które nie są długie. No i okładka. Po prostu kolejna piękna okładka 2017 roku!♥ Drzewa, ludzie i ten ogień, który może być końcem i początkiem wszystkiego. Taka trochę tajemnicza, ale nie zawiedziecie się, sięgając po nią ze względu na okładkę, bo wnętrze również jest cudowne.

To jest jedna z tych książek, gdzie przeczytawszy pierwsze zdanie, wiesz że będzie warto, że się zakochasz. I tutaj się nie pomyliłam. Ciepła, słodka, piękna - opowieść o trudnych decyzjach, ale i o tym co w życiu najważniejsze. Idealna na wakacje, które już lada moment są przed nami.

To nie jest cukierkowa powieść o dwójce młodych, zakochanych nastolatków. To książka o wyborach, które są na całe życie. Wszyscy mamy czasem takie końce, które są początkiem czegoś nowego, niesamowitego. Te przemiany, takie malutkie, a jednak są kluczowe w odnajdywaniu siebie, w relacjach z innymi osobami. Autorka pokazuje nam jak ważna w życiu jest przyjaźń, po czym poznać się na ludziach i jak nie wstydzić się swoich zamiłowań, pasji. Coś co w dzisiejszym świecie przyda się każdemu, bo czasem obawiamy się co pomyślą inni o naszym hobby, ale to jest dla nas, żyjemy dla siebie, dla swojej satysfakcji. I to jest właśnie najpiękniejsze w tej historii. By podążać za głosem serca, by nie zamykać się na jedną możliwość tylko szukać kolejnych.

Książkę polecam każdemu, kto chce spędzić miłe chwile w ramionach tej niebanalnej historii. Jednak uwaga! Ta książka złamie wam serce i już nic nie będzie takie jak było zanim zaczęliście czytać. Ale będzie warto.
Autor: Amanda Says, data: 26.05.2017 18:25, ocena: 5,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

amandaasays.blogspot.com

HISTORIA
Są czasami takie historie, które może nie są wybitne, ale i tak chcemy je przeczytać i ani trochę tego nie żałujemy. Brak w nich spektakularnych zwrotów akcji, a wręcz pod skórą czujemy, że od początku wiemy, co się stanie. Jednak są jak magnes i ciągnie nas do zatopienia się w lekturze. I właśnie tak jest w przypadku Początku wszystkiego. Nie jest to coś specjalnie odkrywczego, jednak czyta się niezwykle przyjemnie, jednocześnie wynosząc z lektury ważną lekcję - koniec zawsze jest początkiem czegoś nowego i warto się na to otworzyć. Czytając, niejednokrotnie zastanowimy się nad swoim życiem, tym w jakim towarzystwie się obracamy, czy naprawdę jesteśmy sobą, czy też coś nas hamuje. A lekturę zakończymy przepełnieni pozytywną energią i chęcią działania.

BOHATEROWIE
Chociaż głównym bohaterem i narratorem jest Ezra - chłopak, który po wypadku na nowo musi się odnaleźć w szkolnej rzeczywistości i zrozumieć, co chce zrobić dalej ze swoim życiem, to nie tylko na niego warto zwrócić uwagę w tej powieści. Równie ciekawą postacią jest jego przyjaciel Toby - chłopak, który swoją tragedię przeżył już w wieku 12 lat, jednak mimo to żyje dalej i pełen jest humoru. Niesamowicie polubiłam tego chłopaka, tak jak i resztę paczki, w której każdy się czymś wyróżniał, a razem stanowili skład marzeń. No i Cassidy Thorpe - nasz człowiek-zagadka, która wiele wniosła do historii Faulknera.
Autorce należą się brawa za świetne wykreowanie bohaterów z krwi i kości, bez ani cienia papierowości. Dzięki temu w czasie lektury czułam się tak, jakbym była częścią paczki przyjaciół i wraz z nimi uczestniczyła w ich małych seansach czy imprezach po turniejach debatanckich.

HUMOR
Pamiętacie, jak kiedyś pisałam, że język niemiecki ani trochę mi się nie podoba? Po tej książce dam mu chyba jednak iskierkę szansy. A wszystko za sprawą niesamowicie zabawnych wtrąceń ze słówkami w tym języku. Chcecie się dowiedzieć, jak przy użyciu jednego słowa określić "twarz, do której świetnie pasowałaby pięść"? Trafiliście w odpowiednie miejsce!
Początek wszystkiego przepełniony jest humorem i zabawnymi dialogami o ironicznym zabarwieniu. Wszystko to sprawia, że książkę niezwykle dobrze i szybko się czyta, jednocześnie poprawiając nastrój. Jeśli jednak myślicie, że te zabawne momenty spłycają cały wydźwięk powieści, to się mylicie - wszystko jest w odpowiednich ilościach, a dawki humoru i powagi są idealnie wyważone.

ZAKOŃCZENIE
Wiecie, że lubię zakończenia odchodzące od schematów, więc tutaj nie może zabraknąć wielkiego plusa. Autorka zaserwowała nam coś bardzo życiowego, a jednocześnie satysfakcjonującego i bez grama przesadnej słodyczy. Oczekiwałam zupełnie innego zwieńczenia tej historii, więc zostałam mile zaskoczona i cieszę się z tego powodu. Dzięki takiemu rozwiązaniu, czytelnikowi nasuwa się kolejna życiowa lekcja, której jednak nie przytoczę, by niczego nie zdradzić. Musicie poznać zakończenie sami!

IDEALNA NA WAKACJE
Chociaż akcja książki toczy się w trakcie roku szkolnego, to i tak cały czas miałam nieodparte wrażenie, że to pozycja wręcz stworzona, by być wakacyjną lekturą, czytaną w blasku słońca. Pewnie sprawił to niesamowity klimat powieści, który wyczuwalny był aż do ostatniej strony. Przyjaźń, miłość przygoda, radości i smutki - tematyka idealna na letnie dni, gdy potrzebujemy odpoczynku od poważnych i trudnych tytułów, a jednocześnie nie chcemy jedynie zwykłej młodzieżówki na odmóżdżenie.

PODSUMOWUJĄC
Początek wszystkiego to historia, która Cię rozbawi, ale i wzruszy. Poprawi humor, ale też i skłoni do przemyśleń. Przeczytasz ją szybko, ale nie tak szybko o niej zapomnisz. Poznasz świetnych bohaterów i przeżyjesz z nimi pewną przygodę, której towarzyszyć będzie niepowtarzalny, letni klimat.
I pamiętaj - jeśli brakuje szczęśliwego zakończenia, to może to jeszcze nie jest koniec? Może przed nami całkiem nowy początek? ;-)
Komu polecam? Wszystkim tym, którzy poszukują dojrzalszych książek młodzieżowych, a także czegoś w klimatach Chemii naszych serc, Eleonory i Parka, czy też książek Johna Greena. Nie zawiedziecie się! ;-)
Klienci, którzy kupili Początek wszystkiego, wybrali również:
Ponad wszystko (okładka filmowa) Nicola Yoon
Ponad wszystko (okładka filmowa)
Nicola Yoon, 22,75
13 powodów Jay Asher
13 powodów
Jay Asher, 23,34
Słońce też jest gwiazdą Nicola Yoon
Słońce też jest gwiazdą
Nicola Yoon, 22,75
Lokatorka JP Delaney
Lokatorka
JP Delaney, 23,99
Confess Colleen Hoover
Confess
Colleen Hoover, 25,94
Czarne narcyzy Katarzyna Puzyńska
Czarne narcyzy
Katarzyna Puzyńska, 24,70
Światło, które utraciliśmy Jill Santopolo
Światło, które utraciliśmy
Jill Santopolo, 23,99
Za zamkniętymi drzwiami B.A. Paris
Za zamkniętymi drzwiami
B.A. Paris, 21,39
Ponad wszystko Nicola Yoon
Ponad wszystko
Nicola Yoon, 22,75
Zapisane w wodzie Paula Hawkins
Zapisane w wodzie
Paula Hawkins, 23,99
Tysiąc pocałunków Tillie Cole
Tysiąc pocałunków
Tillie Cole, 25,94
Królewska klatka Victoria Aveyard
Królewska klatka
Victoria Aveyard, 23,99
Wilczy dwór. Tom 1. Córka wiatrów Magdalena Kordel
Wilczy dwór. Tom 1. Córka wiatrów
Magdalena Kordel, 23,99
Chłopak z innej bajki Kasie West
Chłopak z innej bajki
Kasie West, 24,64
Fatalna lista Siobhan Vivian
Fatalna lista
Siobhan Vivian, 24,64
Wanda. Opowieść o sile życia i śmierci. Historia Wandy Rutkiewicz Anna Kamińska
Wanda. Opowieść o sile życia i śmierci. Historia Wandy Rutkiewicz
Anna Kamińska, 29,19
Wyszukiwarka
Wpisz tytuł, autora lub wydawcę
tylko w dostępnych
tylko z wyprzedaży
Skorzystaj z 40% rabatu na wybrane pozycje Wydawnictwa Egmont!
Ostatnio oglądane
KPoczątek wszystkiego
KJezu, Ty się tym zajmij! o. ...
KMacierewicz i jego tajemnice
KLem. Życie nie z tej ziemi
KDziewczyna z Brooklynu
KPrzewodnik wędrowca. Sztuka ...
KTo jest chemia. Podręcznik d...
Pokaż ofertę tytułów z wyprzedaży
Księgarnia internetowa - Mapa kategorii
Księgarnia internetowa - Mapa kategorii
Księgarnia internetowa - Mapa kategorii
Księgarnia internetowa - Mapa kategorii
Księgarnia internetowa - Mapa kategorii
Księgarnia internetowa - Mapa kategorii
Księgarnia internetowa - Mapa kategorii
Księgarnia internetowa - Mapa kategorii
Księgarnia internetowa - Mapa kategorii
Gry - 53
Sprawdź szczegółowe koszty dostawy...
Bonito.pl Instagram
PayU
Sprawdź szczegółowe koszty dostawy...
© 2006-2017 Bonito.pl  Polityka prywatności i plików cookies Tania książka, tania księgarnia, książki dla dzieci i dla dorosłych Bestsellery