Księgarnia internetowa Bonito.pl - Radość z czytania
Książka Życie pasterza. Opowieść z Krainy Jezior
James Rebanks
Księgarnia » Literatura piękna » Dzienniki, wspomnienia » Życie pasterza. Opowieść z Krainy Jezior

Życie pasterza. Opowieść z Krainy Jezior

Nasza cena:
29,93 zł (zawiera rabat 25 %)
Życie pasterza. Opowieść z Krainy Jezior - Dodaj do koszyka
Cena rynkowa: 39,90 zł (oszczędzasz 9,97 zł)
Autor: 

James Rebanks

Wydawnictwo: Znak
Rok wydania:2017
Oprawa:twarda
Liczba stron:336
Format:13.5 x 21.5 cm
Numer ISBN:978-83-240-3735-3
Kod paskowy (EAN):9788324037353
Dostępność: pozycja dostępna (ponad 100 egz.)
Wysyłka
RuchOdbiór w kiosku RUCHu 2,99 zł
wysyłka jeszcze dzisiaj (287 egz. w magazynie)
PocztaPoczta Polska od 4,99 zł
wysyłka jeszcze dzisiaj (287 egz. w magazynie)
PaczkomatyPaczkomaty 7,99 zł
wysyłka jeszcze dzisiaj (287 egz. w magazynie)
KurierKurier 9,99 zł
wysyłka jeszcze dzisiaj (287 egz. w magazynie)
Bezpłatny odbiór osobisty w punkcie:
Katowice
ul. Staromiejska 6 50 m od Rynku
do odbioru jeszcze dzisiaj (3 egz. na miejscu)
Kraków
al. Daszyńskiego 8 blisko Hali Targowej
do odbioru jeszcze dzisiaj (4 egz. na miejscu)
ul. Batorego 15B przecznica od ul. Karmelickiej
do odbioru jeszcze dzisiaj (13 egz. na miejscu)
ul. Kalwaryjska 67 250 m od ronda Matecznego
do odbioru jeszcze dzisiaj (6 egz. na miejscu)
ul. M. Dąbrowskiej 17A 50 m od CH Czyżyny
do odbioru jeszcze dzisiaj (8 egz. na miejscu)
ul. Pawia 34 naprzeciwko Galerii Krakowskiej
do odbioru jeszcze dzisiaj (4 egz. na miejscu)
Rzeszów
ul. Jana III Sobieskiego 2D/2 300 m od Galerii Rzeszów
do odbioru jeszcze dzisiaj (3 egz. na miejscu)
Warszawa
al. KEN 51 skrzyżowanie z ul. Płaskowickiej
do odbioru w następny dzień roboczy
al. KEN 88 Ursynów - metro Stokłosy
do odbioru w następny dzień roboczy
ul. Chmielna 4 50 metrów od ul. Nowy Świat
do odbioru w następny dzień roboczy
ul. Czapelska 48 200 m od ronda Wiatraczna
do odbioru jeszcze dzisiaj (9 egz. na miejscu)
ul. Pańska 96 300 m od ronda Daszyńskiego
do odbioru jeszcze dzisiaj (4 egz. na miejscu)
ul. Stawki 8 450 m od CH Arkadia
do odbioru jeszcze dzisiaj (2 egz. na miejscu)
ul. Wspólna 27 przecznica Marszałkowskiej
do odbioru jeszcze dzisiaj (3 egz. na miejscu)
ul. Żeromskiego 1 przy stacji metra Słodowiec
do odbioru jeszcze dzisiaj (6 egz. na miejscu)
Wrocław
ul. ks. Piotra Skargi 22 200 m od Galerii Dominikańskiej
do odbioru jeszcze dzisiaj (5 egz. na miejscu)
ul. Plac Grunwaldzki 25 w budynku Grunwaldzki Center
do odbioru w następny dzień roboczy
ul. Ruska 2 przy Placu Solnym
do odbioru jeszcze dzisiaj (1 egz. na miejscu)
Zamów przez telefon! (od poniedziałku do piątku):
Telefon12 210 09 02 (linia czynna w godzinach 8.00–20.00)

Życie pasterza. Opowieść z Krainy Jezior – opis wydawcy

Najbardziej zaskakujące wydarzenie literackie ostatnich lat.

Bestseller „New York Timesa”. Międzynarodowy fenomen.

„To jest moje życie. Nie chcę innego”.

James Rebanks powrócił z wielkiego miasta na wieś, aby pracować na farmie, którą jego rodzina prowadzi od sześciuset lat. Z dala od zgiełku wiedzie proste życie w Krainie Jezior, gdzie ludzie od wieków hodują owce. Jego wybór stał się inspiracją dla milionów zabieganych, uzależnionych od smartfonów i poszukujących spokoju ludzi. Rebanks opowiedział im o świecie, w którym najważniejsze wartości wciąż mają sens, a relacje między jego mieszkańcami pozostały autentyczne, choć nie zawsze są łatwe.

Książka Rebanksa to poruszająca historia człowieka, który wbrew trendom odnalazł spełnienie w prostocie życia i pokorze wobec natury. Opowieść o związku z rodzinną tradycją, wyjątkowym regionem oraz z naturą, która wyznacza rytm życia mieszkańców.

Życie pasterza szczerością i wrażliwością autora podbiło serca milionów czytelników i zachwyciło najbardziej wymagających krytyków. Stało się wydarzeniem literackim w Wielkiej Brytanii i USA oraz bestsellerem w Niemczech, Hiszpanii i Norwegii.

Urzekająca książka Jamesa Rebanksa (…) to opowieść o tradycji, znaczeniu korzeni i poczuciu przynależności w erze upływającej pod znakiem mobilności i autokreacji. Autor opisuje sposób życia niezmieniony od wieków, który całkowicie kontrastuje z otaczającą nas rzeczywistością, podporządkowaną zasadzie nieustannej zmiany. Książka Rebanksa to świadectwo ponadsześciusetletniej historii jego rodziny, rozgrywającej się na tle wzgórz, wsi i pastwisk w północnoangielskiej Krainie Jezior.

Michiko Kakutani, „The New York Times”

FacebookTwitter
Życie pasterza. Opowieść z Krainy Jezior - Dodaj do schowka
Dodawanie do schowka jest możliwe tylko po zalogowaniu na swoje konto.
Data ukazania się w księgarni: 2017.03.02
Życie pasterza. Opowieść z Krainy Jezior - opinie
Recenzja
Opinie czytelników o Życie pasterza. Opowieść z Krainy Jezior
Średnia ocena: 4,2 na bazie 20 ocen z 20 opiniiOcenaOcenaOcenaOcenaOcena
Autor: kama@formacjaraster.pl, data: 21.03.2017 22:29, ocena: 4,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Człowiek na właściwym sobie miejscu.

’Życie pasterza” Jamesa Rebanksa to książka o człowieku, który wraca z miasta na wieś, na farmę w północnej Anglii, którą jego rodzina prowadzi od kilku stuleci. Życie i praca na wsi staje się sensem jego życia. Brzmi niezbyt oryginalnie? A jednak nie jest to kolejna opowieść, jakich ostatnio wiele – wzruszająca historyjka o tym, jak zmęczony korpożyciem człowiek rzuca wszystko i ucieka na wieś, gdzie zajmuje się hodowlą drobiu, produkcją wina czy sera i oczywiście odnosi oszałamiający sukces, wiodąc równocześnie sielskie życie w nadzwyczaj pięknych okolicznościach przyrody. Nie – to kosmiczna niemal historia o… owcach – bardzo egzotyczna dla większości zabieganych ludzi, niepotrafiących funkcjonować bez najnowszych zdobyczy cywilizacji. To opowieść o ciężkiej pracy, a przede wszystkim o człowieku, który mając niezachwianą pewność, że jest tu, gdzie być powinien, czerpie z tego poczucie spokoju i sensu, tak niełatwe do odnalezienia w dzisiejszym szalonym świecie.
James Rebanks na farmie żył od zawsze. Zna od podszewki życie i ciężką pracę w Krainie Jezior – miejscu, gdzie warunki wcale nie są sielankowe – to kraina deszczowa, wietrzna, a lata nie są zbyt długie ani gorące. Pasterz wiedzie proste życie zgodne z rytmem i prawami natury i dobrze mu z tym. Nie potrzebuje najnowszego modelu smartfona, natomiast martwi się zbyt deszczowym latem, które skutkuje niemożnością zebrania siana na czas. Jednocześnie jest człowiekiem spełnionym, pewnym, że dokonał dobrego wyboru – “To jest moje życie. Nie chcę innego”.
Nie przypuszczałam, że książka pełna szczegółów dotyczących hodowli owiec może być na tyle interesująca, żeby stać się miłą lekturą na kilka wieczorów. A jednak – wciąga nie gorzej niż powieść sensacyjna.
Autor: Anna, data: 21.03.2017 00:32, ocena: 5,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Życie pasterza. Opowieść z Krainy Jezior Kraina Odpoczynku

Każdy z nas czytelników jest ów pasterzem, który dąży do osiągnięcia tego celu w swoim życiu poprzez pracę. Praca pasterza do łatwych nie należy.Należy być bardzo dobrze przygotowanym na tego rodzaju wyprawę. Obowiązkowo wziąć ze sobą ubranie robocze, śniadanie, kanapki, buty, psy pasterskie. Wspólna praca podczas wyprawy przynosi pozytywne rezultaty jeśli zna się osoby i wie, że można na nie liczyć w każdej sytuacji.
Osobą dowodzącą podczas wypraw pasterskich jest w grupie najstarszy pasterz – Alan, który prowadzi swoją silną drużynę od najmłodszych pasterzy, kobiety oraz uczestnik główny bohater , autor książki James Rebanks. Pasterze czują się we wspólnym gronie spełnieni, nikt ich podczas pracy nie pospiesza. Mają w sobie radość fizycznego wysiłku. W tym zawodzie nie ma czasu na nudę, nie istnieje dla nich świat smar fonów. Liczy się wyłącznie praca, która daje satysfakcje, spełnienie, a czasem powód do dumy z jej wykonywania.

James Rebanks w fantastyczny sposób opisuje swoją biografię z życia zawodowego poprzez powrót do lat dzieciństwa , tradycji rodzinnej – rolnictwo , pasterstwo, prostota życia w oazie ciszy.

Każdy rozdział zawiera interesującą treść , która jest napisana językiem zrozumiałym dla czytelnika, który lubi poznawać pasję zawodową pisarza.
Jako czytelniczkę moją szczególną uwagę zwrócił rozdział przed ostatni, w którym po przeczytaniu niego można zadać sobie pytanie dotyczące życia zawodowego: Czy jestem z niego zadowolona i gdybym miała możliwość zmian zawodu czy dokonałabym ich?
James Rebanks nie zapomina o przedstawieniu historii z życia rodzinnego w tym losy dziadka, rodziców, dzieci, żona , zwierzęta, wyjazdy, w których zadaje pytania o sens życia innych napotkanych ludzi.
Autor powieści pt. „Życie pasterza Opowieści z Krainy Jezior ‘’ zaskoczył mnie szczerością , martwi się o młode pokolenie pasterzy czy przetrwa?
James Rebanks to bardzo pozytywny autor powieści, bohater, który chce podzielić się swoją pasją z czytelnikiem i po części chciałby aby każdy z czytelników odnalazł się cząstkę życia w sobie.

Zapraszam Cię czytelniku do odkrycia wielu dróg natury, ciszy i spokoju, poznania ludzi z pasją, którzy kochają swój zawód do przeczytania tej książki.
Autor: Agata, data: 19.03.2017 21:27, ocena: 3,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Kochając życie

Autobiografia pasterza Jamesa Rebanksa zyskała wielką popularność na całym świecie. Autor wychowywał się i od dziecka pracował na farmie w Krainie Jezior, na górzystym terenie północno-zachodniej Anglii, w hrabstwie Kumbria, a jego rodzina od pokoleń związana była z hodowlą owiec, czyli głównym trzonem lokalnej gospodarki. Jego książka „Życie pasterza” to z jednej strony hołd złożony ludziom, którzy pozostającą wierni swojej małej ojczyźnie, kochają ją i żyją w symbiozie z naturą, a z drugiej jest to prezentacja etosu pracy i wyjątkowych zasad, jakimi kierują się farmerzy.

Życie na wsi wcale nie jest łatwe, czego Rebanks absolutnie nie ukrywa. Opis pracy i problemów, z jakimi zmagają się pasterze, nie został przez autora ugładzony, wręcz przeciwnie, można odnieść wrażenie, że farmerzy to ludzie ze stali. Pracują w bardzo trudnych warunkach, bez możliwości odpoczynku, niezależnie od pogody, własnych ograniczeń, chorób czy złego samopoczucia. Na farmie nie ma miejsca na użalanie się nad sobą, choć powodów do tego, by padać ze zmęczenia lub ulec ciężarowi trudności nie brakuje. Pasterze są ekstremalnie zaradni i niestrudzeni, ich praca wymaga wiedzy, czasem wyczucia i intuicji, ale też doświadczenia, rozwagi i siły fizycznej, a często także konieczności podejmowania trudnych i odpowiedzialnych decyzji.

Rebanks i osoby z jego otoczenia uosabiają cechy, które dziś stają się coraz bardziej niemodne – są pracowici, uczciwi, związani ze swoim miejscem urodzenia, pozbawieni chęci zdobycia bogactwa. Ich celem jest życie z godnością, w zgodzie z naturą i odwiecznymi zasadami wypracowanymi przez ludzi gór. Do tego są honorowi, ufają sobie wzajemnie, służą pomocą, są wobec siebie równi, bez względu na status zawodowy czy finansowy. Łamanie tych reguł oznacza społeczny ostracyzm. W niemal mistyczny sposób odczuwają połączenie z przeszłością i przodkami, bo ich życie prawie całkowicie przypomina to, jakie prowadzili poprzednicy, toczy się tym samym, niezmiennym rytmem. To zdumiewające, ogromnie silne poczucie przynależności do tradycji oraz do swojego terytorium wynika z autentycznego zaangażowania w pracę i aktywnego uczestnictwa w cyklu natury. Ten styl życia napawa pasterzy dumą, która jednak daleka jest od zarozumiałości.

Te wszystkie przymioty doskonale definiują to, kim są farmerzy z Krainy Jezior. Pomimo tych zalet pasterze są bardzo niedoceniani i uważani za gorszą klasę społeczną, głównie z uwagi na brak wykształcenia i brak ambicji, by robić wielkie kariery zawodowe i wyjeżdżać z rodzinnych stron. Rebanks w tym miejscu stawia jednak pytanie, jaki rodzaj wiedzy jest bardziej wartościowy – czy ta akademicka, czy też ta płynąca ze znajomości i zrozumienia przyrody, zwłaszcza fauny. Pisarz miał szansę zakosztowania nowoczesności, wielkomiejskiego, wygodnego życia, jednak rozłąka z farmą jedynie upewniła go, że góry i praca pasterza są jego całym światem. Autor w ujmujący sposób udowodnił, że można być szczęśliwym bez niezdrowych aspiracji i roszczeniowej postawy wobec losu i świata, która przejawia się w nieustannym dążeniu, by posiadać więcej, żyć w jak największym komforcie i luksusie, by żyć ciekawiej. Rebanks mówi, że nie pragnie innego życia, cieszy się z tego, które ma, docenia to, co posiada. A czytelników pozostawia z niewypowiedzianym głośno pytaniem: czy to właśnie nie jest ta ścieżka, którą powinno się podążać?
Autor: Katuja32, data: 19.03.2017 20:56, ocena: 4,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

http://wielbicielka-ksiazek.blogspot.com

Już wkrótce, bowiem 29 marca 2017 roku nakładem wydawnictwa Znak literanova ukaże się książka "Życie pasterza. Opowieść z Krainy Jezior" James'a Rebanksa, okrzyknięta "najbardziej zaskakującym wydarzeniem literackim ostatnich lat" oraz "międzynarodowym fenomenem". Przyznaję, że gdy tylko ujrzałam zapowiedź owej powieści na stronie internetowej wydawnictwa, wiedziałam, że prędzej czy później po nią sięgnę. Jednak pewnego dnia nadeszła wiadomość z propozycją jej zrecenzowania i oczywiście natychmiast odpisałam na nią twierdząco. Niesamowicie zależało mi na tej książce z kilku powodów. Po pierwsze - będę się powtarzać do znudzenia - urzekła mnie jej okładka, zakochałam się w niej od pierwszego wejrzenia. Po drugie - zachęcił mnie jej opis oraz albo przede wszystkim blurb. Po trzecie, byłam przekonana, że jest to publikacja wymagająca, absorbująca, skłaniająca do refleksji, wnosząca coś nowego i świeżego, a takowej poniekąd potrzebowałam. A ponadto - uwielbiam czytać prawdziwe historie ludzi, którzy pragną tym sposobem coś przekazać, w jakimś celu opowiedzieć o swoim życiu i podzielić się swoimi uczuciami. Dlatego właśnie zdecydowałam się na lekturę tejże powieści. Jakie wrażenia na mnie wywarła? Czy moim zdaniem zasługuje na określenia typu: fenomen, wydarzenie literackie, bestseller? Zapraszam na moją opinię.

James Rebanks urodził się i wychował na farmie położonej w Krainie Jezior - regionie w północno-zachodniej Anglii, który co roku odwiedza szesnaście milionów turystów. Wywodzi się z rodziny, która od kilkuset lat hoduje owce. Już będąc zaledwie kilkuletnim chłopcem pomagał ojcu i dziadkowi w gospodarstwie, z zaangażowaniem wypełniał swoje obowiązki, przyswajał podstawowe zasady prowadzenia farmy owczej, uwielbiał bowiem kontakt z naturą, ze zwierzętami, a nawet wczesne pobudki i pracę do późnych godzin wieczornych. Jedyne czego nie lubił, to szkoły, którą uważał za przymus, a nawet określał ją mianem więzienia. Twierdził, że to miejsce, w którym wpaja się uczniom wiele zbędnych i nieprzydatnych rzeczy, a nie uczy się tego co najważniejsze - podejścia do życia oraz szacunku. Dlatego też w wieku piętnastu lat postanowił ją rzucić i całkowicie poświęcić się pracy na rodzinnej farmie, w tym dbaniu o owce, wypasaniu ich, karmieniu, strzyżeniu, walce z epidemią i chorobami dotykającymi zwierzęta, udzielaniu pomocy w okresie wykotu, pilnowaniu pastwiska, a także braniu udziału w konkursach oraz uczęszczaniu na wystawy targów branżowych. Jednak po kilku latach, po jednej z wielu kłótni z ojcem, postanowił wrócić do szkoły wieczorowej, aby nie tylko udowodnić ojcu, że sobie poradzi w życiu i że stać go na coś więcej, ale przede wszystkim chciał się sam przekonać, czy jest w stanie coś osiągnąć bez pomocy rodziny. Okazało się, że był bardzo zdolnym uczniem i zdobywał pozytywne oceny. Zaproponowano mu wówczas złożenie dokumentów na studia. Początkowo podszedł do tego pomysłu dość sceptycznie, ale po namyśle postanowił spróbować. Udało się. Przez długi czas mieszkał w Londynie, podjął nawet staż w jednej z firm, wieczorami natomiast wracał na farmę, aby pomagać ojcu. W pewnym momencie ten cały zgiełk, gonitwa, dążenie do celu, rywalizacja na każdym kroku, osiąganie wysokiej pozycji i stanowisk oraz wyścig szczurów zaczęły mu zdecydowanie przeszkadzać. Wtedy uświadomił sobie, że nie chce takiego życia, z dala od natury, cudownych krajobrazów, życzliwych ludzi. Tęsknił za farmą, owcami, pracą pośród pięknych wzgórz, za spokojem. Postanowił wrócić, zbudować dom dla swojej rodziny, spełnić swoje marzenia, żyć z dala od cywilizacji i wieść proste, a zarazem piękne i fascynujące życie.

"Życie pasterza. Opowieść z Krainy Jezior" to przede wszystkim opowieść o pracy pasterza z uwzględnieniem poszczególnych pór roku, rozpoczynając od lata, a kończąc na wiośnie. Autor z ogromną pasją przybliża nam zadania i obowiązki związane z prowadzeniem farmy. Dokładnie przedstawia nam swój rozkład dnia, precyzyjnie opisuje wykonywane czynności dotyczące opieki nad zwierzętami, a zatem: strzyżenie, karmienie, czyszczenie, leczenie chorych owiec, sposoby radzenia sobie z epidemią, wykot owiec, doglądanie ich na pastwisku oraz przygotowywanie ich na wszelakie konkursy oraz wystawy. Poza tym wyszczególnia rasy owiec, tym samym wskazując różnice pomiędzy nimi. Ukazuje również istotną rolę psów pasterskich. Pokazuje, że praca pasterza jest bardzo czasochłonna, wymagająca cierpliwości i poświęcenia. Wykazuje się ogromnym szacunkiem wobec zwierząt, bowiem ma świadomość, że w dużej mierze to właśnie od niego zależy ich życie. Wielokrotnie musiał podejmować o nie walkę, głównie wtedy, kiedy dopadały ich różnego rodzaju choroby albo panowały niesprzyjające warunki pogodowe, jak intensywne deszcze, śniegi czy ujemne temperatury. Nie zawsze jednak mógł im pomóc. Zdarzały się chwile, że ronił łzy, bo był bezsilny wobec natury.

To też opowieść o przodkach, najbliższej rodzinie i relacjach rodzinnych. James Rebanks najbardziej cenił, podziwiał i darzył ogromnym szacunkiem swego dziadka, którego uważał za ósmy cud świata. Był pod wielkim wrażeniem jego pracy, uporu i zaangażowania. Bardzo często mu towarzyszył w pracy na farmie i pomagał w miarę swoich możliwości. To właśnie dziadek zaszczepił w nim miłość do natury, zwierząt, pastwiska, farmy oraz hodowli. Był mu niesamowicie wdzięczny za wszelkie nauki, wskazówki, spostrzeżenia i wartości, którymi kierował się w swoim dorosłym życiu. Natomiast relacje Rebanksa z ojcem niestety nie należały do najłatwiejszych, nie potrafili się porozumieć, bardzo często dochodziło między nimi do awantur, niejednokrotnie mieli ochotę sobie wzajemnie przyłożyć. Nie umieli, może nawet nie chcieli zakopać toporu wojennego. Każdy z nich miał bowiem inne poglądy i spojrzenie na pewne sprawy. Dopiero z czasem James zaczął doceniać jego wieloletnią pracę, dbałość o utrzymanie farmy, zapewnienie rodzinie jak najlepszych warunków do życia, a także dotarło do niego, że zawsze kochał i szanował ojca, pomimo tego, iż ich wzajemne relacje od początku były niewątpliwie trudne i skomplikowane. Autor przedstawia również swoją kochającą żonę, która wychowała się na farmie, zawsze go wspierała i mobilizowała, a kiedy trzeba było pomagała oraz troje wspaniałych dzieci, które wdrożyły się już w pracę na farmie i z chęcią uczestniczą we wszelakich czynnościach.

James Rebanks opowiada także o mieszkańcach Krainy Jezior oraz o sąsiedzkich relacjach. Wszyscy darzyli się szacunkiem, pomagali sobie nawzajem, jeśli tylko sytuacja tego wymagała. Pomoc była całkowicie bezinteresowna, jeśli bowiem pasterze zakończyli obowiązkową pracę na swojej farmie, a sąsiad jeszcze nie uporał się z wymaganymi zadaniami, wówczas udawali się do niego, aby wraz z nim dokończyć poszczególne czynności - bez względu na dopadające ich zmęczenie, dopadający głód czy już późną porę dnia. Takie były zasady i każdy starał się ich trzymać. Ponadto między pasterzami obowiązywał niepisany kodeks honorowy, zawsze reputacja była ważniejsza od zarobku. Poza tym w regionie wszyscy dobrze się znali, farmy przechodziły z pokolenia na pokolenie. Miejscowym był ten, który mieszkał w Krainie Jezior od trzech pokoleń. Ludzie żyli prościej, ale skromniej, wolniej, w zgodzie z naturą i sąsiadami. Darzyli się szacunkiem, nawet jeśli nie pałali do siebie sympatią. Ważne dla nich było to, aby żyć w zgodzie ze sobą i z otoczeniem. Każdy mieszkaniec miał wiedzę, kto i gdzie mieszka, jaką rasę hoduje, jakie pastwisko zajmuje i w jakich aukcjach uczestniczy. To bez wątpienia były najważniejsze informacje. Nikomu ze społeczności lokalnej nie zależało bowiem ani na byciu kimś ani na wykształceniu - to były nieistotne i nieprzydatne fakty.

"Życie pasterza. Opowieść z Krainy Jezior" to moim zdaniem bardzo ciekawa i wartościowa powieść, w której autor szczerze przedstawia prawdziwe życie pasterza, ludzi prowadzących farmę i zajmujących się hodowlą zwierząt - w tym przypadku owiec oraz zwyczaje i tradycje wspomnianego regionu. Unika idealizowania, wyolbrzymiania i oceniania, a wręcz stara się przekazać najważniejsze wartości, jakimi kierują się ludzie zamieszkujący ten cudowny region. Pragnie przybliżyć nam pracę pasterza, która wymaga również wielu wyrzeczeń, czasu i ogromnego zaangażowania, a przede wszystkim pasji, wytrwałości i szacunku. Chce także pokazać, że życie z dala od cywilizacji i nowoczesnego świata jest pełniejsze, spokojniejsze, wolniejsze i szczęśliwsze. Przyznaję, że udzielił mi się niezwykle spokojny i pełen uroku klimat stworzony przez James'a Rebanksa. Od pierwszej strony zostałam wciągnięta w świat pasterza i farmera, który z wielką pasją i miłością dzielił się swoim życiem i pracą, przeżyciami i doświadczeniami, przeplatając ową historię pięknymi i plastycznymi opisami krajobrazów, wzgórz, pastwisk, a także niekiedy smutnymi, innym razem pełnymi humoru anegdotami i ciekawostkami. Ponadto atutem książki są czarno-białe fotografie (szkoda, że jest ich niewiele) oraz fragmenty przepięknych wierszy kilku pisarzy, które stanowią początek poszczególnych rozdziałów (najbardziej ujął mnie ten, który rozpoczyna część "Wiosna", na pewno będę do niego wracać). Książka przepełniona jest również cennymi i mądrymi cytatami i przemyśleniami na temat życia. Nie ukrywam, że z przyjemnością poddawałam się lekturze tejże opowieści, która wprawiała mnie w stan melancholijny, zapewniła spokój i odprężenie, a także nieustannie przywracała wspomnienia z pobytu w górach i pozwoliła ponownie poczuć rześkie powietrze oraz ten niesamowity górski klimat.

Aczkolwiek muszę przyznać, że po zapoznaniu się z opisem ją promującym spodziewałam się czegoś niesamowitego i zachwycającego, solidnej dawki emocjonalnej, naprawdę mocnej i zaskakującej historii, która dogłębnie mnie poruszy i na długo pozostanie w sercu. Cóż... Powieść wywołała u mnie pozytywne wrażenie i owszem - pozostanie w mojej pamięci, nie tylko ze względu na ujmującą okładkę, ale również z powodu przekazanych wartości, oryginalności i prawdziwości oraz niejednego cennego przesłania. Jednak po jej lekturze odczuwam pewien niedosyt, może nawet lekkie rozczarowanie, zabrakło mi tego efektu "wow". Krótko mówiąc, nie nazwałabym owej publikacji ani fenomenem ani tym bardziej wielkim wydarzeniem literackim ostatnich lat.

Podsumowując, "Życie pasterza. Opowieść z Krainy Jezior" to bez wątpienia piękna, prawdziwa, życiowa i zmuszająca do refleksji opowieść człowieka, dla którego Kraina Jezior zawsze była, jest i pewnie będzie tym jedynym i wyjątkowym miejscem na ziemi. Jego historia pozwala inaczej spojrzeć na otaczający nas świat, zajrzeć w głąb siebie, zastanowić się nad własnym życiem, a być może nawet wprowadzić pewne zmiany i spełnić dotąd skrywane marzenia. Serdecznie polecam.
Autor: Joanna J., data: 18.03.2017 11:44, ocena: 5,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Pasterska wolność

Ciemny szary dzień w ciemnym szarym mieście. Biegniemy jak pchane przymusem stado owiec. Pomiędzy wysokimi budynkami, po asfaltowych drogach. Do domu, do pracy, z pracy, na zakupy. Oddychamy brudnym powietrzem, żyjemy w cieniu betonu. Zapominamy co to radość, harmonia ze światem, natura. A to wszystko w imię łatwego, wygodnego życia wypełnionego zarabianiem na rzeczy, których wcale nie potrzebujemy i kupowaniu coraz to nowszych technicznych zabawek.
Takie puste i bezcelowe życie kusi jednak wielu, skusiło również młodego Jamesa, syna i wnuka pasterzy z Krainy Jezior. Nie mogąc dogadać się z ojcem, szukając "szerszych" horyzontów i pieniędzy na swoją niezależność, wyjeżdża do Londynu. Zdobywa wykształcenie, pracę, zaczyna dorosłe życie z żoną. Doskwiera mu jednak poczucie oderwania od wszystkiego co zna, od miejsca, do którego przynależy. I pewnego dnia, gdy siedzi w szarym betonowym biurowcu, w nijakim boksie ze sztucznym oświetleniem, zaczyna rozumieć. Teraz już wie, jak jałowe jest życie w miejskiej dżungli. Wie, czemu miastowi tak chętnie uciekają na najczystsze tereny brytyjskich wzgórz, do Krainy Jezior. Aby poczuć przez chwilę wiatr wolności we włosach, słońce na twarzy, podziwiać dzikość brytyjskiej natury.
Wiele lat zajęło Jamesowi dojście do punktu, w którym z całą pewnością mógł powiedzieć, że życie pasterza jest tym czego pragnie. Że to jego życie, napełniające go spokojem, poczuciem spełnienia i harmonii. Że hodowla owiec unikalnych górskich ras to jego pasja i hobby. I że z dumą patrzy teraz na własne dzieci, które chłoną rytm prac na farmie i tak jak on kiedyś chłonął to wszystko obserwując ojca i dziadka.
Debiutancka powieść Jamesa Rebanksa to opowieść życiu typowej rodziny hodowców owiec. Pory roku mijają jedna za drugą, nadając rytm całemu otoczeniu. Jeśli jednak komuś wydaje się, że to sielskie życie w otoczeniu dzikiej przyrody to bułka z masłem, autor szybko wyprowadzi go z błędu. Hodowla owiec to ciężka praca, pełna wzlotów i upadków, znoju i brudu, całkowita zależność od pogody, sił natury, chorób zwierząt i szczęścia. Pracowitość i doświadczenie hodowcy, spryt i dobra ręka do zwierząt to jego jedyni sprzymierzeńcy. Mimo to James udowadnia, że nic nie może się równać temu prostemu życiu w spokojnej społeczności, wśród łąk i pagórków Krainy Jezior.

Polecam każdemu, kto marzy, że pewnego dnia wyrwie się z betonowego miasta by żyć lepiej i prościej, w zgodzie z naturą. Takie życie jest piękne ale i trudne, wymaga ogromnego samozaparcia i pracowitości. Warto o tym pamiętać.
Autor: Margaretkaw, data: 17.03.2017 19:23, ocena: 5,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Opowieść o poszukiwaniu szczęścia

Czy ktoś z Was zastanawiał się nad zmianą miejsca zamieszkania i przeniesieniem się z miasta na wieś?
Czy lubicie spędzać czas na łonie przyrody?
Czy tęsknicie za sielskimi krajobrazami i spokojną egzystencją z daleka od miejskiego zgiełku?
Czy marzycie o częstym obcowaniu z naturą?
Jeśli twierdząco odpowiedzieliście na choćby jedno z tych pytań, ta książka powinna znaleźć się na Waszej półce.
"Życie pasterza. Opowieść z Krainy Jezior" to niezwykła opowieść.

Głównym bohaterem i jednocześnie narratorem jest James Rebanks , który po latach spędzonych w mieście zapragnął zmienić miejsce zamieszkania i z tego powodu przeprowadził się na wieś. Wybrał farmę, która należała do jego rodziny od wielu pokoleń.
Postąpił wbrew powszechnie obowiązującym trendom, ale było warto, bo nie zrezygnował z poszukiwania swojego miejsca na ziemi i odnalazł je w Krainie Jezior, gdzie zaczął zajmować się hodowlą owiec, jak wcześniej robili to jego ojciec i dziadek.
Dopiero tam poczuł się szczęśliwym człowiekiem. Podkreślił to w końcowym fragmencie książki: " To właśnie jest moje życie. Żadnego innego nie pragnę."

Mieszkanie na wsi znacznie różni się od egzystencji w mieście. Zajęcia gospodarskie wyznaczają pewien rytm, są skorelowane z porami roku i dnia, a wszystko toczy się niezmiennie od setek lat.
Główny bohater stał się dla wielu osób wzorem do naśladowania, a jego opowieść inspiracją do odtworzenia nowych wartości w życiu, poszerzania horyzontów i dostrzegania uroków prostego życia.

Książka stanowi swego rodzaju poradnik o wartości więzów rodzinnych i więzi wspólnotowych, opartych na wzajemnym zaufaniu i szacunku.
W dzisiejszym świecie naszpikowanm zdobyczami techniki i elektroniki takie wybory są co najmniej zaskakujące.

Uważam, że książka jest perełką wydawniczą. Pokazuje, że można, a nawet warto spróbować iść własną drogą, nie oglądając się na innych. Kto wie, może na końcu tej drogi znajdziemy prawdziwe szczęście, spokój i sens życia.
Autor: mariag, data: 15.03.2017 22:18, ocena: 4,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Życie pasterza

Ach, ile razy chciałam rzucić wszystko i przenieść się na sielską-anielską wieś - by być bliżej natury, oddychać krystalicznie czystym powietrzem, nigdzie się nie spieszyć, i po prostu cieszyć się życiem... James Rebanks poszedł za głosem serca - porzucił wielkomiejskie wygody i zamienił je na pełne wyzwań życie z dala od metropolii. Wrócił - jak syn marnotrawny - na farmę, która od pokoleń należała do jego rodziny i podjął kultywowaną od setek lat tradycję hodowli i wypasu owiec na malowniczych terenach północnej Anglii. James przybliża nam codzienność pasterza, codzienność powtarzalną i niezmienną od wieków, którą wyznaczają pory dnia i pory roku. To piękna opowieść o przywiązaniu do rodziny i ziemi, relacjach międzyludzkich opartych na wzajemnym szacunku, i poszanowaniu pracy, która nadaje życiu sens. To ukłon w stronę slow life i powrót do tradycji przodków, o której zdajemy się zapominać w zawrotnym tempie. Warto przeczytać i zastanowić się, czy to za czym na co dzień gonimy, naprawdę daje nam szczęście i poczucie spełnienia?
Autor: AgaBudyta, data: 15.03.2017 18:31, ocena: 5,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Smak codzienności

Można by powiedzieć, że jest to "książka o niczym". Nie ma w niej żadnej sensacyjnej opowieści, wielowątkowej narracji, plejady postaci.... Od początku wiemy, że główny bohater - alter ego autora po przedwczesnym opuszczeniu szkoły i licznych życiowych zakrętach postanawia pracować na farmie prowadzonej przez jego dziadka i ojca. I to o pracy przy hodowli górskich owiec jest właściwie ta książka. A jednak czyta się ją z zainteresowaniem i niekłamaną przyjemnością.Przyczyna? Z kart tej książki bije spokój i jakaś wewnętrzna równowaga. Czytamy o sezonowych obowiązkach gospodarza hodującego owce, a, tak naprawdę rozumiemy, że wszystkie te czynności wiążą się z wielowiekową tradycją przekazywaną z pokolenia na pokolenie. Gdzieś pomiędzy linijkami odczytujemy historię życia autora, który jako dziecko nie czytał, nie chciał zdobywać niepotrzebnej mu wiedzy w szkole. A jednak młodzieńczy bunt skierował go ku lekturom i kazał skończyć studia. Niemniej w obcym sobie Oxfordzie zorientował się jaką wartością jest tradycja rodzinna i posiadanie swojego miejsca na ziemi. Tu każdy ma swoją pozycję, kontakty międzyludzkie opierają się na wzajemnym zaufaniu i codziennym rytuale, a wykonywanie prozaicznych obowiązków jest powodem do dumy. Nie tak jak we współczesnym społeczeństwie, "które ma obsesję na punkcie wyjeżdżania dokądś i dokonywania czegoś w życiu". Czytając tę książkę smakujemy więc prozę życia, bez pośpiechu i niepotrzebnych ambicji. I może też zastanawiamy się nad naszym życiem i zbędnym gonieniem za.... czy na pewno za szczęściem? Przecież ono jest zupełnie gdzie indziej :)
Autor: aleksandra.be, data: 12.03.2017 09:12, ocena: 3,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Życie pasterza

To książka o Lake District – Krainie Jezior i romantycznych poetów. A przynajmniej dotychczas opisywali ją jedynie poeci. Pasterz James Rebanks zmienia ten fakt, twierdząc, że miejsca tworzą ludzie, którzy w nim żyją. Pokazuje czytelnikowi kompletnie odmienne życie od tego, które prezentują nam dzisiejsze czasy. Bez komputerów, smartfonów, korporacji i ulicznego zgiełku. Tylko człowiek i natura. Cisza wokół. Człowiek czuje wiatr na policzkach, zamyka oczy i oddycha zupełnie innym powietrzem. To proste życie, ale na pewno nie jest sielankowe. Praca uzależniona od humorzastej natury, ciężka praca przy hodowli owiec. Na pewno nie jest to slow life, który wyobrażają sobie mieszczuchy – kawa na tarasie i brak pośpiechu.
Nie wiem, czy po tej lekturze spakowałabym walizki i udała się do świata Rebanksa. Na pewno warto przeczytać „Życie pasterza”, żeby przekonać się, jak daleko odeszliśmy od prostego życia związanego z przyrodą i być może zastanowić się nad swoim życiem. Ta książka uczy cierpliwości i daje wytchnienie od chaosu i hałasu. Ale wszędobylskie owce trochę przytłaczają i czasami marzy się po prostu o zmianie tematu. Temu, kto zamierza przeczytać „Życie pasterza” polecam zaszycie się na jakiś czas w odludnym miejscu – pomaga w skupieniu na lekturze i lepszym zrozumieniu przedstawianego świata. Nie jest to książka do czytania w pociągu – to błąd, który zrobiłam.
Autor: Fifraku, data: 11.03.2017 21:01, ocena: 4,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Miłość do ziemi

Nie wszystkie książki mają charakter skończonych historii. Nie wszystkie budują napięcie i powodują szybkie bicie serca. Są takie opowieści, które wywołują innego rodzaju emocję. Ukazują one nie tylko wycinek jakiejś rzeczywistości, ale również skłaniają do refleksji na temat naszego życia, jego tempa, celu. Taką lekturą jest "Życie pasterza. Opowieść z Krainy Jezior".

James Rebanks kocha miejsce, w którym mieszka i żyje. Dla wielu żądnych kariery i bogactwa, może być przykładem tego, " jak komuś w życiu nie wyszło". Nie wyrwał się ze wsi, nie skończył wielkich szkół, po prostu nie udało mu się. Autor jednak zaprzecza takiemu podejściu. Pokazuje, że spokojne życie może dać szczęście. Dla jednych rolnictwo i hodowla owiec to tylko jakieś nudne, wiejskie obowiązki, dla innych to zajęcia wymagające szczególnych przygotowań i wiedzy. Są to prace wykonywane od pokoleń, przekazywane z dziada na pradziada.W Krainach Jezior życie toczy się w harmonii z przyrodą, rytm wyznaczają pory roku. To według nich autor opowiada historię swojej rodziny, to na czym polega praca pasterza, jak ważne są relacje między ludźmi.

Książka kojarzy mi się z oazą spokoju. I choć akcja nie toczy się tu zbyt szybko, czytelnik się nie nudzi. Czyta się ją lekko. W każdej chwili można ją odłożyć, jak i do niej wrócić. Wiele anegdot wywołuje uśmiech na twarzy, wiele skłania do rozmyślań. Na tych terenach ludzie kierują się innymi zasadami. W świecie gdzie pieniądz rządzi, tutaj ważniejszy jest honor, tradycja, nawet kosztem zarobku. Ludzie i zwierzęta są od siebie wzajemnie zależni, polegają na sobie. Dobrze wiedzieć, że są jeszcze gdzieś takie miejsca, gdzie widok tej samej ziemi, tego samego zachodu słońca cały czas przyprawia jego mieszkańców o dreszcze i uczucie spełnienia.

Myślę, że ta powieść nie spodoba się każdemu. Tym, którzy lubią szybką akcję, może wydawać się nudna i właściwie o niczym. Ale Ci którzy delektują się tym co czytają, chcą na chwilę się zatrzymać, zobaczyć jak można żyć inaczej, niż tylko w wielkim pędzie, powinni się w niej odnaleźć.

Polecam !

Więcej recenzji na fifraku.blogspot.com
Autor: Martynayna, data: 10.03.2017 18:42, ocena: 4,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Spoko

"Życie pasterza" to książka nietypowa. James opowiada w niej o swoim życiu,o swojej rodzinie i o otaczających ich terenach. Książka opowiada o Krainie Jezior,gdzie ludzie od wieków hodują owce. Mimo,że życie pasterza nie było łatwe James zdecydowanie je wolał od życia miastowego i od normalnej pracy. Z miasta powrócił na wieś,gdzie chciał ciągnąć rodzinną tradycję i przekazywać to co sam się nauczył od ojca i dziadka swoim dzieciom i kolejnym pokoleniom. Natura,spokój i tradycja-to lubił,dlatego postanowił wrócić.Pora wykotu była i jest jego ulubioną porą. W książce znajduje się dokładny opis jak wygląda pora wykotu.W książce opowiada o tym jak właściciele dbają o swoje zwierzęta,jak są wrażliwi i jak je starannie doglądają. James lubi tak żyć i w książce rozlegle opowiada o takim życiu,o zwierzętach i o sobie. Książka opowiada historię pokoleń. W książce znajdują się też zdjęcia,nie jest ich dużo ale to nic,bo James prowadzi twittera, na którym upublicznia zdjęcia ze swojej farmy,ze swojego codziennego życia,ze swojej pracy i miłości do zwierząt.Sięgnęłam po tę książkę z ciekawości,bardzo mnie zainteresował opis z tyłu książki. Spodziewałam się jednak czegoś innego i nie do końca przypadła mi do gustu. Książka jest bardzo dokładna,zawarte w niej jest wszystko,co momentami wydało mi się zbędne. Dzięki tej książce już wiem jak wygląda takie życie i jak wygląda taka praca. Praca pasterza jest o wiele cięższa ale jak coś się lubi to tej pracy się nie zauważa.Tak jest z autorem książki on to lubi i to sprawia mu przyjemność, on nie widzi innego życia jak życie na farmie wśród zwierząt. To jest jego życie i nie chce innego,jak podkreśla grubym drukiem na książce. Uważam,że fajnie,że powstała ta książka i fajnie,że autor podzielił się swoją historią. Osoby,które interesują się takim życiem i ciekawi ich jak wygląda życie pasterza na pewno odnajdą się w tej książce. Przyznam,że przyjemnie przeglądało mi się jego zdjęcia na twitterze widzę,że kocha takie życie i te zwierzęta i bardzo mnie to cieszy.Cieszy mnie też fakt,że wydał książkę,a jego farmę obserwuje tyle osób. Wpisując w wyszukiwarkę "Kraina Jezior" sama zakochałam się w tej naturze,piękne mają tam widoki,krajobrazy są świetne :)
Autor: nicole72, data: 09.03.2017 21:19, ocena: 5,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Zwolnijmy.

Żyjemy coraz szybciej.Gnamy gdzieś przez cały dzień,aby wieczorem stwierdzić,że doba ma znów za mało godzin.
I oto jadę w tramwaju,taszcząc w torbie książkę,bo tylko teraz mam chwilę,aby w codziennym zabieganiu przeczytać parę stron.
Otwieram ,,Życie pasterza,, i przenoszę się w inny świat.
Dotychczas,myśląc o Anglii,przed oczami stawał mi Londyn,który zawsze chciałam odwiedzić.
Autor przenosi nas w inną rzeczywistość.To Kraina Jezior,z którą od wieków związana jest jego rodzina.
W książce,podzielonej według pór roku,przedstawia swoje codzienne życie na farmie.
Nie jest łatwo,ale-jak pisze-,,...to jest moje życie,nie chcę innego,,
James wybrał swoją drogę,z dala od wielkiego miasta.Żyje tak jak wcześniej jego ojciec i dziadek.W swoim rytmie i zgodnie z rytmem pór roku.Pokazuje nam,że tak też można.
Może nie zmienimy całego swojego życia,ale na pewno zatrzymamy się na chwilę.
Autor: Sonia R-w, data: 09.03.2017 12:39, ocena: 5,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Życie pasterza

Czytając tę wyjątkową książkę Jamesa Rebanksa, znalazłam się w sielskiej Krainie Jezior, gdzie czas jakby stanął w miejscu a moje pędzące mysli nagle się wyciszyły. Myślę, że każdy współczesny człowiek pragnąłby znależć się w tym cudownym miejscu. Tęskni się za prostym życiem, za intensywnym kontaktem z otaczającą przyrodą. Nagle zdaje sobie sprawę, że prowadzi puste, szare życie, gdzie prym wiodą wynalazki współczesności. Człowiek zaczyna "myśleć", zatrzymuje się i z wnikliwością patrzy na swoje dotychczasowe życie, zadajac sobie ważne pytanie: co jest najważniejsze w życiu?
Polecam te pozycję każdemu czytelnikowi, który chce się zrelaksować i wypocząć.
Autor: Sylwia S, data: 08.03.2017 19:14, ocena: 5,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Życie pasterza

Czy życie na wsi może być interesujące? Czy można znajdować spełnienie w opiekowaniu się stadem owiec?
Ludzie w dzisiejszych czasach są uzależnieni od Internetu, smartfonów i wygodnego życia. Relacje pomiędzy nimi często są sztuczne, wymuszone. Staramy się przypodobać sobie nawzajem jeśli tylko możemy mieć z tego jakąś korzyść. Gonimy za pracą, za pieniędzmi, nie zważając na ważne w życiu wartości. Zastanówmy się więc, czy nie warto na chwilę się zatrzymać i pomyśleć.
Rebanks w swojej książce pokazuje nam świat całkowicie inny od naszego. Tytułowa Kraina Jezior to wieś, w której ludzie od wieków wiodą proste życie i hodują owce. Z dala od miejskiego zgiełku, w spokoju. Ludzie, żyjący w Krainie Jezior są bardzo związani z tradycją, regionem w którym mieszkają oraz przede wszystkim naturą, wyznaczającą rytm ich życia.
Jak pisze autor „Jest to opowieść o rodzinie i o farmie, ale też o ludziach, o których współczesny świat nie pamięta. Opowieść o tym, że najwyższy czas otworzyć oczy i zobaczyć osoby, które mieszkają wśród nas i których życie często jest mocno zakorzenione w tradycji i dalekiej przeszłości.
Serdecznie polecam książkę Jamesa Rebanksa „Kraina Jezior”. Jest to książka, która zmusza nas do refleksji nad naszym życiem i zastanowienia się nad tym kto żyje wokół nas i co jest naprawdę ważne.
Autor: Katarzyna Gabriel, data: 08.03.2017 18:01, ocena: 4,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

To, co najważniejsze

Propozycję przeczytania i zrecenzowania książki Jamesa Rebanks dostałam od Wydawnictwa Znak Literanova. Do jej przyjęcia zachęcił mnie opis jaki otrzymałam w mailu o tym, że autor zdecydował się powrócić "z wielkiego miasta na wieś, aby pracować na farmie, którą jego rodzina prowadzi od sześciuset lat". W dzisiejszym świecie pogoni za zyskiem i pieniądzem taki wybór jest raczej rzadko spotykany. Jest to jednocześnie coś, co chciałabym kiedyś zrobić-może niekoniecznie uciekać na farmę i zostać pasterzem, jak autor książki. Bardziej interesuje mnie oderwanie od szalonego, pełnego pośpiechu świata na rzecz życia w zgodzie z naturą i ze sobą samym.

Autor Życia Pasterza spędził dzieciństwo i młodość na rodzinnej farmie najpierw ucząc się od swojego dziadka i ojca wszystkiego co związane jest z hodowlą owiec, po to aby stać się w tej dziedzinie specjalistą. Mając 21 lat decyduje się jednak na wyjazd na studia do Oxfordu. Od tego momentu musi jakoś pogodzić ciężką pracę na farmie z nauką. Studiując James nie zapomina o tym, co dla niego jest najważniejsze- o pracy na farmie i o planach jakie ma wobec niej, oraz o wartościach przekazanych mu przez dziadka i ojca.

Książki Rebanksa nie czyta się może jak zapierającej dech w piersiach powieści, chwilami jest to lektura trudna- opisuje ona specyfikę pracy pasterza, jest tu dużo szczegółów, które normalnie mało by mnie interesowały. Mimo to szczerze ją polecam bo pośród tego wszystkiego pokazuje ona wartość jaką jest praca człowieka, a wraz z nią poświęcenie, sumienność, solidność. W dzisiejszym świecie wydaje się, że wszystko co chcemy mieć możemy dostać szybko, bezboleśnie i bez wysiłku. Rebanks pokazuje czytelnikom, że to złudzenie. Jeżeli chcemy otrzymać coś naprawdę wartościowego trzeba poświęcić na to czas i energię, często wiąże się to z licznymi wyrzeczeniami i poświęceniem. I nawet wtedy nie można mieć pewności, że w jednej chwili nie zostaniemy pozbawieni tego, na co tak ciężko pracowaliśmy. Okazuje się, że i takie doświadczenie może nas czegoś nauczyć, na przykład pokory wobec natury.
Autor: houseferatu, data: 06.03.2017 21:33, ocena: 5,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Pokaz życia na lepszych zasadach

Jak większość czytelników uważam, że wyznacznikiem dobrej książki jest fakt wciągania czytelnika w zupełnie nowy świat. Zdarzają się przecież dzieła, które ani nie pochłaniają, ani nie prezentują odbiorcy niczego nowego. W przypadku „Życia pasterza” natomiast nie tylko na własnej skórze przekonujemy się o tym jak to jest pracować na owczej farmie, ale jeszcze toniemy w książce bez reszty. Imersji takiej pomaga świetna organizacja treści. Pasterskie wzloty i upadki poznajemy bowiem przez pryzmat pór roku. Razem z Jamesem (a więc autorem-narratorem) będziemy brać udział w wielkim spędzie owiec wiosną oraz zaopiekujemy się trzodą podczas upalnego, deszczowego lata i zadbamy o witalność stada w trakcie mroźnej zimy. To wszystko w bogatej w opisy i zajmujące dygresje trzystu stronicowej lekturze, której objętość z pewnością nie wyczerpuje tematu wypasu i doglądania interesów farmy, ale z całym przekonaniem pozwala zasmakować niedostępnego i egzotycznego towaru jakim w dzisiejszym, pędzącym świecie jest życie pasterza.

Bohater od samego początku rozprawia się z poglądem, że bycie wiernym swoim korzeniom to domena głupców bez perspektyw – jak sądzą między innymi nauczyciele i wielu rówieśników. W tej sytuacji odrzucenie studiów w imię pracy na roli staje się ważną deklaracją w odczarowywaniu podobnych przekonań. James Rebanks strona po stronie z nieustającą pasją i doskonałą perswazją pokazuje wszystkim jak ogromną wartością jest podtrzymanie spuścizny ojców i dziadów, zwłaszcza tam, gdzie tak łatwo o zagubienie swojej historii. Chociaż brytyjska Kraina Jezior przez wiele stuleci była domeną pasterzy i rolników, dzięki romantyzmowi stała się zaledwie kolejną z szeregu atrakcji turystycznych, jakimi usiane jest Zjednoczone Królestwo – przy pomocy farmy i dawnych sposobów chowu owiec można jednak przezwyciężyć ten impas i przywrócić dolinie świetność tradycji.

Jednak lektura to nie tylko pełen ciekawostek opis pracy z owcami. Liczy się tu także, a wręcz przede wszystkim, rodzina. Dowiadujemy się jak układały się relacje międzypokoleniowe Rebanksów oraz zobaczymy jak niespotykaną siłę posiada wspólnota dla ludzi, których jednoczą pochodzenie i cel. A chociaż między bohaterami nie zawsze bywa idealnie, życie farmy i jej prosperowanie nie znoszą konfliktów.

Tytuł odpowie też na cisnące się na usta pytanie: jak to się stało, że pasterz zdecydował się napisać książkę o swoim życiu? Otóż okazuje się, że oprócz genów dziadka nauczyciela i jego biblioteczki James odziedziczył w spadku miłość do literatury i kiedy przez lata wieczorami kończył pracę na farmie udawał się wprost do wypakowanego stosami tomów pokoju, by czytać i zatracać się w klasycznych już dzisiaj dziełach Camus, Orwella, Sallingera, Hudsona czy Hemmingwaya.

Trzeba spróbować „Życia pasterza”, szczególnie jeżeli po ciężkim dniu potrzebujemy wytchnienia i podróży do świata, w którym panują proste zasady i jasne wartości, do świata pulsującego zgodnie z rytmem natury i pozwalającego na przynajmniej chwilowe oczyszczenie się z pogoni za sukcesem i karierą. Osobiście uważam, że ucieczka od codzienności to najlepszy prezent, jaki daje nam to pięknie oprawione wydawnictwo.
Autor: FayeWang, data: 06.03.2017 12:56, ocena: 4,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

"To jest moje życie. Nie chcę innego".

Pod powierzchnią opowieści o kimś, na kogo większość z nas nawet by nie zwróciła uwagi, skrywa się uniwersalna opowieść o wolności, poczuciu równości, więzi z ziemią, więzach rodzinnych, korzeniach i tradycji. Głos prostego pasterza z Krainy Jezior, który z dumą mówi o tym, kim jest i co robi, zawstydza i daje do myślenia. Książka ta także kieruje uwagę na obszary zachwycające swoim pięknem, a które bez obecności tradycji przestaną być tym, czym są.

„Życie pasterza”. Opowieść z Krainy Jezior” Jamesa Rebanksa to prosta, szczera, mądra i przede wszystkim dająca do myślenia historia, która na pewno spowoduje, że niektórzy z nas zatrzymają się, przyjrzą się własnemu życiu i zadadzą pytania o to, co najważniejsze. Jeśli szukasz prawdziwej historii, która pozwoli ci spojrzeć na świat z innej perspektywy, zdecydowanie polecam!
Autor: grzegorz, data: 06.03.2017 11:47, ocena: 3,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

życie pasterza

Ta książka jest z pewnością potrzebna wszystkim, którzy próbują złapać trochę dystansu do siebie i świata. Jest dobrym sposobem na wyciszenie myśli, rozkrzyczanych przez mnogość spraw otaczającej nas rzeczywistości. Ale w mojej osobistej ocenie nie podnoszę jej do rangi bestsellera i nie nazwałbym jej wielkim literackim wydarzeniem. Do takiego tytułu czegoś mi brakuje. Najpierw jednak powiedzmy o pozytywach. Publikację czyta się lekko i z dużą przyjemnością. Właściwie może być to lektura na jeden wieczór. Opowieść o sielankowym (prawie) życiu pasterza owiec wciąga i zachwyca. Są momenty, do których człowiek wzdycha i rozbudza w sobie pragnienie obecności w opisywanym miejscu i czasie. Chyba w każdym współczesnym człowieku jest co najmniej nutka tęsknoty za życiem prostym, przepełnionym kontaktem z przyrodą, w miarę przewidywalnym, pachnącym świeżą zielenią traw i skąpanym w porannej rosie. Dlatego ta książka przyciąga, bo jest w niej to wszystko. Najwięcej jest jednak owiec. Są na każdej stronie. W prawie każdym zdaniu. I mimo największej sympatii do tych zwierząt, chwilami ma się ich dość. W niektórych momentach opowieść zaczyna bardziej przypominać poradnik dla hodowców niż powieść. Można to jednak zrozumieć, bo owce są głównym tematem życia pasterza. W tym wszystkim brakuje mi jednak czegoś poza tym. Czy bohaterowie książki zajmowali się tylko i wyłącznie wypasem owiec i ich pielęgnacją? Dlaczego nie ma tu nawet wzmianki o obchodzonych świętach, uroczystościach rodzinnych, wyjazdu na zakupy i wielu innych, prostych, codziennych wydarzeń. To wszystko zostało sprowadzone do może kilku zdań. I myślę, że to jest największy minus tej publikacji – brak innego, poza owczego życia. W pewnym momencie miałem dość czytania o owcach, szukałem jakiegoś dialogu na inny temat, choćby wtrącenia opowieści o czymś zupełnie innym. Wszędzie jednak były tylko owce. To powoduje, że lektura zaczyna być nużąca. Oczywiście jest w tej książce głębsze przesłanie. Można się zastanawiać jak daleko odeszliśmy od prostego życia. Jak bardzo pochłonęły nas, nie zawsze potrzebne wynalazki współczesności, i jak dużo zabrały nam życia. To mądrość tej książki, która w jakiś sposób zostaje w człowieku i skłania go do przemyśleń. I równocześnie jest to jej największa zaleta. Książka ma w sobie coś, co wycisza człowieka. Jest w niej tak dużo przyrody – i tej życzliwej człowiekowi, i jemu przeciwnej – że odnosi się wrażenie przebywania podczas lektury na środku łąki. Na pewno warto tę publikację przeczytać, na pewno nie będzie to czas stracony, ale na miano bestsellera dla mnie to wszystko za mało. Grzegorz Sokołowski
Autor: Justyna, data: 05.03.2017 17:19, ocena: 1,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Życie pasterza

Sam wędrowałem, jak obłoczek
Często sam płynie przez przestworza,
Gdy nagle widok mnie zaskoczył
Złotych żonkili tłumu, morza;
Od wód jeziora aż po drzewa
Tańczyły - wiatr im w takt powiewał.

„The Daffodils” William Wordsworth; Tłum. Maciej Froński

Lake District – Kraina Jezior i romantycznych poetów (fragment wiersza jednego z nich przytoczyłam wyżej). Góry i lasy, wodospady i małe rzeczki, sielankowy obrazek: wypasające się długowłose owce i charakterystyczne kamienne murki. Turystyczna mekka Anglii.

James Rebanks – autor książki i jednocześnie narrator - od urodzenia żyje na sześciuset letniej owczej farmie położonej w Dolinie Eden. Rytm dnia wyznaczają pory roku, jednocześnie stając się rozdziałami książki. Dzięki nim dokładnie wiemy, kiedy owce się strzyże, kiedy pojawiają się małe jagniątka i kiedy owce się sprzedaje. Przez chwilę próbuje „innego” życia, po czym wraca do owczego biznesu. Szczegółowe opowieści na początku nużą. Brak tu chronologii - opis codziennych prac, przeplata się ze wspomnieniami z dzieciństwa. Przyznaję, ciężko mi było „wkręcić” się w książkę.

To szczera, wrażliwa i ważna dla autora pozycja. Dużo miejsca zajmuje tu tradycja, korzenie rodzinne, hierarchia. Dziadek jest wzorem, z ojcem nie do końca można się zgadzać, wykształcenie nie jest potrzebne, choć czasem może pomóc. Ważna jest dobrze wykonana praca i przywiązanie do ziemi. W tym wszystkim brakuje „tego czegoś”. Przewracając kolejne strony czeka się na jakiś zwrot akcji, na zdarzenie które diametralnie zmieni bieg książki. Niestety do ostatniej strony nic się nie pojawia.

Tak, to książka trochę dla mieszczuchów. Dzięki niej w łatwy i szybki sposób można się przenieść na wiejskie łono natury. To taki mały poradnik, jak pachnie trawa zaraz po skoszeniu, jakie dźwięki wydają pierwsze wiosenne ptaki. Przewodnik po wiejskim życiu farmera. I tyle.

Po szumnej zapowiedzi, spodziewałam się naprawdę zaskakującej pozycji. Czekałam na wyjaśnienie, dlaczego życie pasterza jest takie ważne. Tymczasem dostałam zgrabnie opowiedzianą historię człowieka, który przyzwyczajony do życia na owczej farmie, nie wyobraża sobie, że mogło się ono potoczyć inaczej. Ani to inspiracja do zmian, ani książka zapadająca w pamięć.
Autor: Melody, data: 03.03.2017 20:20, ocena: 5,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Życie pasterza

Każdego dnia wstajemy w biegu, pracujemy w biegu, a po pracy w jeszcze szybszym galopie wracamy do domu. Dzień za dniem, tydzień za tygodniem i tak w kółko. Każdy z nas ma ochotę w końcu przerwać tą samo-nakręcającą się spiralę pośpiechu... Jednak to nie jest takie proste, prawda?

James Rebanks wszedł w posiadanie farmy. Od tego momentu zaczyna żyć, życiem prawdziwego pasterza. Dostosowuje się do jego reguł, warunków i ... zaczyna tak na dobrą sprawę dopiero żyć, pełną życia.

Książka została podzielona na części, które rozłożone są tak jak pory roku. W każdej z tych części możemy przeczytać, co pasterze robią w danej części roku. Poznajemy pomalutku życie, jakie ci ludzie wiedli i wiodą do dzisiaj.

Rozczaruję tych, którzy spodziewają się w tej książce nagłych zwrotów akcji, wielowątkowej fabuły oraz mrożących krew w żyłach opisów strzyżenia owiec... No niestety moi mili, tego tu nie znajdziecie, lecz w zamian autor daje Wam chwilę wytchnienia, i zabiera do świata gdzie nie ma wyścigu szczurów, a życie rządzi się swoimi prawami zgodnymi z naturą.

Cieszę się, że „Życie pasterza” trafiło w moje ręce. Potrzebowałam takiej lektury. Jednocześnie poczułam lekkie ukłucie zazdrości w stosunku do ludzi, których życie nie opiera się wyłącznie na codziennej gonitwie.

Wszystkim, którzy potrzebują totalnego relaksu i oderwania od otaczającego nas świata, gorąco polecam tę książkę :)
Klienci, którzy kupili Życie pasterza. Opowieść z Krainy Jezior, wybrali również:
Tu byłem. Tony Halik Mirosław Wlekły
Tu byłem. Tony Halik
Mirosław Wlekły, 37,49
Pragnienie Jo Nesbo
Pragnienie
Jo Nesbo, 29,93
Za zamkniętymi drzwiami B.A. Paris
Za zamkniętymi drzwiami
B.A. Paris, 24,68
Sekrety roślin. Przyroda uchyla listka tajemnicy Anne-France Dautheville
Sekrety roślin. Przyroda uchyla listka tajemnicy
Anne-France Dautheville, 22,43
Sekretne życie drzew. Edycja ilustrowana Peter Wohlleben
Sekretne życie drzew. Edycja ilustrowana
Peter Wohlleben, 33,68
Duchowe życie zwierząt Peter Wohlleben
Duchowe życie zwierząt
Peter Wohlleben, 26,18
Mitologia nordycka Neil Gaiman
Mitologia nordycka
Neil Gaiman, 21,75
Księga morza Morten A. Stroksnes
Księga morza
Morten A. Stroksnes, 28,50
Duchowe życie zwierząt (edycja ilustrowana) Peter Wohlleben
Duchowe życie zwierząt (edycja ilustrowana)
Peter Wohlleben, 33,68
Dziennik cwaniaczka 11. Ryzyk-fizyk Jeff Kinney
Dziennik cwaniaczka 11. Ryzyk-fizyk
Jeff Kinney, 20,18
Chata (wydanie filmowe) William Paul Young
Chata (wydanie filmowe)
William Paul Young, 27,68
Alicja w krainie czasów. Tom 3. Czas odzyskany Ałbena Grabowska
Alicja w krainie czasów. Tom 3. Czas odzyskany
Ałbena Grabowska, 27,68
Rzecz o ptakach Noah Strycker
Rzecz o ptakach
Noah Strycker, 29,93
Sekretne życie drzew Peter Wohlleben
Sekretne życie drzew
Peter Wohlleben, 26,18
Ludzie i zwierzęta Antonina Żabińska
Ludzie i zwierzęta
Antonina Żabińska, 29,93
Chłopiec na szczycie góry John Boyne
Chłopiec na szczycie góry
John Boyne, 26,18
Wyszukiwarka
Wpisz tytuł, autora lub wydawcę
tylko w dostępnych
tylko z wyprzedaży
Ostatnio oglądane
KŻycie pasterza. Opowieść z K...
KDuchowe życie zwierząt (edyc...
KDuchowe życie zwierząt
KKicia Kocia na rowerze
KNela i skarby Karaibów
KMali bogowie. O znieczulicy ...
KPragnienie
Pokaż ofertę tytułów z wyprzedaży
Księgarnia internetowa - Mapa kategorii
Księgarnia internetowa - Mapa kategorii
Księgarnia internetowa - Mapa kategorii
Księgarnia internetowa - Mapa kategorii
Księgarnia internetowa - Mapa kategorii
Księgarnia internetowa - Mapa kategorii
Księgarnia internetowa - Mapa kategorii
Księgarnia internetowa - Mapa kategorii
Księgarnia internetowa - Mapa kategorii
Gry - 5
Sprawdź szczegółowe koszty dostawy...
Zespół nienasyconego czytelnictwa
PayU
Sprawdź szczegółowe koszty dostawy...
© 2006-2017 Bonito.pl  Polityka prywatności i plików cookies Tania książka, tania księgarnia, książki dla dzieci i dla dorosłych Bestsellery