Księgarnia internetowa Bonito.pl - Radość z czytania
Książka Tysiąc pięter
Katharine McGee

Tysiąc pięter

Nasza cena:
27,68 zł (zawiera rabat 25 %)
Tysiąc pięter - Dodaj do koszyka
Cena rynkowa: 36,90 zł (oszczędzasz 9,22 zł)
Autor: 

Katharine McGee

Wydawnictwo: Otwarte
Rok wydania:2017
Oprawa:miękka ze skrzydełkami
Liczba stron:416
Format:13.6 x 20.5 cm
Numer ISBN:978-83-751-5249-4
Kod paskowy (EAN):9788375152494
Waga:376 g
Dostępność: pozycja dostępna (ponad 100 egz.)
Wysyłka
RuchOdbiór w kiosku RUCHu 2,99 zł
wysyłka w następny dzień roboczy (124 egz. w magazynie)
PocztaPoczta Polska od 4,99 zł
wysyłka w następny dzień roboczy (124 egz. w magazynie)
PaczkomatyPaczkomaty 7,99 zł
wysyłka w następny dzień roboczy (124 egz. w magazynie)
KurierKurier 9,99 zł
wysyłka w następny dzień roboczy (124 egz. w magazynie)
Bezpłatny odbiór osobisty w punkcie:
Katowice
ul. Staromiejska 6 50 m od Rynku
do odbioru w następny dzień roboczy
Kraków
al. Daszyńskiego 8 blisko Hali Targowej
do odbioru w następny dzień roboczy
ul. Batorego 15B przecznica od ul. Karmelickiej
do odbioru w następny dzień roboczy
ul. Kalwaryjska 67 250 m od ronda Matecznego
do odbioru w następny dzień roboczy
ul. M. Dąbrowskiej 17A 50 m od CH Czyżyny
do odbioru w następny dzień roboczy
ul. Pawia 34 naprzeciwko Galerii Krakowskiej
do odbioru w następny dzień roboczy
Łódź
ul. Piotrkowska 193 200 m od Politechniki Łódzkiej
do odbioru w dniu 2017.05.30
Poznań
ul. Święty Marcin 47 250 m od Zamku Cesarskiego
do odbioru w dniu 2017.05.30
Rzeszów
ul. Jana III Sobieskiego 2D/2 300 m od Galerii Rzeszów
do odbioru w następny dzień roboczy
Warszawa
al. KEN 51 skrzyżowanie z ul. Płaskowickiej
do odbioru w dniu 2017.05.30
al. KEN 88 Ursynów - metro Stokłosy
do odbioru w dniu 2017.05.30
ul. Chmielna 4 50 metrów od ul. Nowy Świat
do odbioru w dniu 2017.05.30
ul. Czapelska 48 200 m od ronda Wiatraczna
do odbioru w następny dzień roboczy (3 egz. na miejscu)
ul. Pańska 96 300 m od ronda Daszyńskiego
do odbioru w dniu 2017.05.30
ul. Stawki 8 450 m od CH Arkadia
do odbioru w dniu 2017.05.30
ul. Wspólna 27 przecznica Marszałkowskiej
do odbioru w dniu 2017.05.30
ul. Żeromskiego 1 przy stacji metra Słodowiec
do odbioru w dniu 2017.05.30
Wrocław
ul. ks. Piotra Skargi 22 200 m od Galerii Dominikańskiej
do odbioru w następny dzień roboczy
ul. Plac Grunwaldzki 25 w budynku Grunwaldzki Center
do odbioru w następny dzień roboczy
ul. Ruska 2 przy Placu Solnym
do odbioru w następny dzień roboczy
Zamów przez telefon! (od poniedziałku do piątku):
Telefon12 210 09 02 (linia czynna w godzinach 8.00–20.00)

Tysiąc pięter – opis wydawcy

Jak daleko można się posunąć, by zdobyć to, czego się pragnie?

Manhattan. Rok 2118. Sercem Nowego Jorku jest tysiącpiętrowa Wieża dla wybranych. Jest tam wszystko, czego potrzeba do życia. Im ktoś bogatszy, tym wyżej może mieszkać.

Avery jest zaprojektowaną genetycznie idealną siedemnastolatką. Wraz z bogatymi rodzicami i przybranym bratem Atlasem mieszkają na tysięcznym piętrze Wieży. Sekret Avery polega na tym, że Atlas jest dla niej kimś więcej niż tylko bratem. Kocha się w nim również jej przyjaciółka Leda. Jednak jest to nieszczęśliwe uczucie, które wpędza ją w uzależnienie. Sytuację dziewczyny komplikuje podejrzenie, że coś dziwnego łączy jej ojca z Eris, koleżanką Ledy mieszkającą na jednym z niższych pięter... Nikt z bohaterów nie zdaje sobie sprawy, że jest ktoś, kto zna ich tajemnice i może je wykorzystać do swoich celów.

Romanse, sekrety i pogoń za bogactwem – niczym w serialu „Plotkara” – tworzą bombę tykającą w sercu Wieży.

FacebookTwitter
Tysiąc pięter - Dodaj do schowka
Dodawanie do schowka jest możliwe tylko po zalogowaniu na swoje konto.
Data ukazania się w księgarni: 2017.03.16
Tysiąc pięter - opinie
Recenzja
Opinie czytelników o Tysiąc pięter
Średnia ocena: 4,2 na bazie 6 ocen z 6 opiniiOcenaOcenaOcenaOcenaOcena
Autor: mojabooktopia, data: 17.05.2017 09:43, ocena: 4,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Tysiąc pięter

Podróże na spore odległości w krótkim czasie? Automatycznie sterowane samochody? A może wielka wieża mieszcząca w sobie tyle mieszkańców, co małe państwo? Cóż, Tysiąc pięter jest z pewnością epicentrum takich pomysłów, a futurystyczna wizja ukazana w książce najpierw porwała mnie opisem, a później, choć z oporem - gdy się w nią zagłębiłam. Była to jednak przygoda pełna zwrotów, nie tylko akcji, ale też moich czytelniczych doświadczeń. Czy mimo wszystko, w ostatecznym podsumowaniu tytuł ten się obronił?

Wizja przyszłości ukazana w roku 2118 nie odbiega tak bardzo od tego, czego się po nim spodziewamy. Zaawansowanie techniczne wybiegło na przód, spełniając wszelkie nasze najskrytsze marzenia. Powstały samowystarczalne miasta, sztucznie modyfikowane zasoby, takie jak lepsze zamienniki dla szkła, drewna, a nawet jedzenia. Ludzkości udaje się również kontrolować pogodę. W tak przedstawionej wizji poznajemy Nowy Jork i to zmieniony nie do poznania. Wszystkie ważne zabytki zniknęły, zniknął także Central Park będący dumą swego miasta. To właśnie na nim wybudowano ogromną na tysiąc pięter budowlę, przyćmiewającą wszystko, co dotychczas stworzono i to właśnie do niej przeniesiono wszelkie dobra tego miasta. Wieża jest mieszaniną różnych kultur, gdzie wraz z rosnącym piętrem rośnie również status społeczny. Na tysięcznym poziomie budynku mieszka Avery - genetycznie zaprojektowana do bycia idealną nastolatka, oraz jej adoptowany brat Atlas. Poniekąd to oni właśnie będą nadawać rytm historii, jednak bohaterów w przypadku tej książki jest zdecydowanie więcej i każda kolejna osoba pojawiająca się na jej stronach, choć z początku niewinnie, w ostateczności nadaje sens i znaczenie zakończeniu.

Z góry zapowiadam, nie będzie to tekst typowy ze względu na to, że sama książka jest dość niestandardowa. Swoim charakterem przypomina bardziej serial ala Moda na sukces. Jest to jednak porównanie dość niefortunne, mające jedynie na celu zaznaczyć, jakiego typu fabuły możemy się spodziewać (na szczęście bez dużej ilości zmian partnerów i powtarzających się w nieskończoność żenujących kłótni). Nie znajdziemy tu również zawirowań akcji, wszystko przebiega gładko, a tempo nadają jedynie kolejne ujawnione tajemnice, czy też wynikające z tego afery, ponieważ to właśnie one sprawiają, że ostatecznie ktoś zginął. Nie jest to spoiler, żeby nie było. Są to tak naprawdę pierwsze zdania w tej książce, a każdy kolejny rozdział jest tak naprawdę rozwikłaniem zagadki kto i dlaczego do tego doprowadził. Przez ten jednostajny, przeplatany małymi zwrotami akcji rytm, tytuł czytałam niesamowicie długo, co było dość męczące zważywszy na fakt że akcja posuwała się bardzo powoli. Ogólnie według mnie książka mogłaby być krótsza o jakieś 100 stron, bo przyśpieszyłoby to rozgrywające się wydarzenia, bez specjalnego uszczerbku dla opowieści bohaterów. Co najzabawniejsze, samo zakończenie pozostawiało spory niedosyt i było w nim wiele kwestii wymagających zamknięcia. Być może jest to otwarta furtka dla napisania kontynuacji? Tysiac pięter daje zupełnie inne doświadczenia niż typowa młodzieżówka. Mamy tutaj szeroko zarysowany konflikt klas, oraz ich dramaty. Każdy mierzy się z innymi demonami. Biedota pragnie żyć idealnie, jak mieszkańcy górnych pięter, którzy według nich wiodą beztroskie życie bez głodu. Zaś wysocy statusem społecznym walczą z własnymi problemami pełnymi kłamstw i intryg. Pragną również normalności, gdyż widać ewidentną tęsknotę za dawnym życiem sprzed kilkudziesięciu lat, gdzie nie każdy musiał być perfekcyjny, byleby tylko nie stworzyć rysy na swoim wizerunku publicznym. Przyznam, że osobiście przeraża mnie taki świat, w którym wszystko i wszyscy mogą być zaprojektowani na nasze skinienie i nic nie zależy już od natury. Takie społeczeństwo traci bowiem swoje korzenie, a tym samym charakter i osobowość.

Trudno jest mi ocenić jaką książką jest tak naprawdę dzieło Katharine McGee. Do wysunięcia sprawiedliwej oceny trzeba wziąć fakt, że wychodzi poza przyjęte schematy. Nie określiłabym jej jako złej, trudno mi też nazwać ją po prostu dobrą. Tysiąc pięter ma w sobie zdecydowanie coś, co ciężko mi uchwycić w wypowiedzi. Próbując określić jej istotę w jednym słowie, użyłabym określenia "niepowtarzalna". Z pewnością i w Waszym przypadku, kiedy już po nią sięgniecie, odczucie to będzie wam towarzyszyć aż po ostatnią stronę. Tytuł ten polecam szczególnie tym, którzy szukają odmiany na rynku wydawniczym, tylko ostrzegam - nie każdemu może przypaść do gustu.

Więcej recenzji na stronie: www.mojabooktopia.blogspot.com
Autor: joanna_polska, data: 02.05.2017 22:21, ocena: 4,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

"Tysiąc Pięter" do upadku

Obraz Nowego Jorku od pewnego czasu przesłania ogromny cień. To Wieża, budynek o tysiącu pięter, góruje niepodzielnie nad metropolią świata. Cała elita przeniosła się na najwyższe jej piętra, a serce miasta bije właśnie tam, gdzie wewnątrz ogromnej budowli odtworzono ekskluzywne dzielnice, parki, muzea czy szkoły. Jest rok 2118 i lada chwila rozpocznie się tragiczny upadek z ostatniego piętra.

W świecie gdzie ekran komputera przeniesiono na soczewki kontaktowe, a komendy wydaje się za pomocą ruchu głowy, plotki roznoszą się jeszcze szybciej niż dzisiaj. Tablety z staromodnymi klawiaturami należą już do przeszłości podobnie jak defekty w urodzie - a przynajmniej dla tych, których na to stać.

Avery to dziewczyna z ostatniego piętra. Kto ją raz zobaczy, ten już nigdy jej nie zapomni. Z DNA jej rodziców wyselekcjonowano tylko najlepsze geny, mimo to dziewczyna czuje się niedoskonała za sprawą uczucia, które skierowane jest wobec jej adoptowanego brata Atlasa. Nie tylko Avery pragnie czegoś, czego mieć nie może. Z powodu tajemniczego wyjazdu Atlasa cierpi też Leda - najlepsza przyjaciółka Avery, a mieszkająca tylko kilka pięter niżej dziewczyna. Nie tylko powrót z odwyku jest sekretem, który musi utrzymać z dala od przyjaciółki, ale także to, co na moment połączyło ją z jej bratem. Leda pojęcia jednak nie ma, jaki sekret połączy ją wkrótce z Eris, której zanim odziedziczy pieniądze ojca kazano wykonać badania genetyczne. Wkrótce dziedziczka fortuny znajdzie się o wiele bliżej niższych pięter niż by mogła przypuszczać. Tam właśnie mieszka Rylin, która zaczyna pracę u byłego pracodawcy jej matki... i wdaje się w romans z jego synem. Oboje wcześnie stracili rodziców czy wkrótce stracą i coś jeszcze? O wszystkim tym na czas powinien dowiedzieć się jednak Watt - chłopak, który złamał prawo konstruując komputer kwantowy. Nie mogąc znieść myśli iż może zostać nakryty (za swoją hakerską działalność) kazał wszczepić go sobie w głowę i od tej pory "Nadia" towarzyszy mu już zawsze. Lepiej żeby się od niej nigdy nie odcinał, konsekwencje mogą okazać się straszne.
Słusznie w kampanii promocyjnej "Tysiąca pięter" pokazywano powieść jako napisaną w stylu i atmosferze, która przypomina przygody dziewczyn z serii Pretty Little Liars. Wystarczy tylko dodać do akcji szczyptę przyszłości: dzielnice miasteczka umieścić w wieży tysiąca pięter i wyposażyć bohaterów w kilka nowinek technologicznych. Ich problemy pozostają bowiem takie same jak gdyby akcja rozgrywała się współcześnie: odkrywane są skutki romansów sprzed lat, jedne rodziny bankrutują a inne wzbogacają, milczenie opłacane jest w kwotach mogących zabezpieczyć finansową przyszłość, kiedy inni wykonywać muszą najgorsze z zadań by przetrwać. Mimo młodego wieku bohaterowie mają już pod opieką rodzeństwo, a rodzinie pomagają także finansowe. Inni bez mrugnięcie okiem o wiele większe kwoty wydają na organizację przyjęć.

"Tysiąc pięter" to udana opowieść, która rozpoczyna się od sceny upadku. Nie wiemy, kim jest dziewczyna ani w jaki sposób spadła z Wieży. Z czasem poznajemy kolejnych bohaterów i próbujemy dopasować ich do tego opisu. Kto spadnie z ostatniego piętra jednej z najwyższych budowli świata przyszłości? Każdy z piątki ma sekrety i kilka powodów by znaleźć się na pierwszych stronach gazet. I choć można śmiało wrócić do prologu i porównać opis postaci z poznanymi bohaterami, nie robi się tego - gdyż o wiele ciekawiej przychodzi poczekać aż rozegra się ten finał.

W skrócie: "Tysiąc pięter" nie należy może i do kategorii tych książek, do których lektury wracałabym wielokrotnie w przyszłości. Nie zaznaczyłam też w niej zbyt wielu cytatów. Jest to jednak powieść, której autorka umie przytrzymać czytelnika w zaciekawieniu tego, co ma się rozegrać. Historia pełna sekretów, ale i czytana dla odprężenia - idealna dla fanów Pretty Little Liars, gdzie narodziny "A" dopiero mają nastąpić.

Źródło recenzji: http://zakladkadoprzyszlosci.blogspot.com
Autor: Maadziuulekx3, data: 02.05.2017 15:39, ocena: 4,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Świetna

Czy skrywanie sekretów, zatajanie prawdy jest dobrym rozwiązaniem? Nie lepiej zrzucić ciężar z serca zamiast ranić wszystkich dookoła? Dlaczego boimy się powiedzieć jak jest? Wolimy trzymać wszystko w sobie, bo jeśli prawda wyjdzie na jaw będą nas wytykać palcami, szeptać za plecami. Ale zamykanie się w sobie nie rozwiązuje problemów, a dzięki bliskim jesteśmy w stanie poradzić sobie z jego ciężarem.

Długo czytałam tę książkę, ale nie ze względu, że mi się nie podobała ale dlatego, że nie potrafiłam pozbyć się lenia przez długi czas. Przez niego nie chciałam nic robić, nawet zaglądać do innego świata, do ciekawych i barwnych bohaterów ,,Tysiąc pięter". Jednak w końcu nabrałam nowych sił, znowu zachciało mi się czytać i skończyłam przygodę w Wieży. Książka bardzo mnie zachwyciła, nie tylko swoją okładką, która od razu przyciąga wzrok czytelnika, ale też interesującym, zaskakującym wnętrzem.

Świat przedstawia życie mieszkańców Wieży. Im większy status masz i majątek tym na wyższych piętrach możesz mieszkać. Tam jest lepsza i bogatsza technologia, która ułatwia życie. Do tego luksus, przepych, sława, wygląd, który odgrywa ważną rolę w społeczeństwie. Wieża to ogromne miasto w którym można znaleźć wszystko. Nigdzie nie trzeba się wybierać, budynek może wszystko zagwarantować od ogromnych sklepów, aż po piękny kościół. Pieniądze jednak nie potrafią załatwić wszystkiego, nie dają szczęścia, poczucia bezpieczeństwa, a nawet czasami przysparzają wiele problemów.

Dzięki lekturze mogłam zajrzeć do życia czterech bohaterek: Rylin, Eris, Ledy i Avery. Każda z nich różni się od siebie - począwszy od wyglądu, charakteru, aż do zamieszkiwania przez nich innego piętra. Łączą je sekrety, która każda z nich głęboko w sobie skrywa bojąc się przed kimś je wyjawić. Autorka przedstawiła mi ich życie, nawyki, emocje, myśli, przeżycia, o czym marzą i czego tak naprawdę pragną. Pokazała ich wewnętrzną przemianę, a także to, że w idealnym świecie też nie ma tak kolorowo jak nam się wydaje.

Najbardziej ze wszystkich postaci pokochałam Rylin. Z nią najbardziej się utożsamiałam, jej kibicowałam z całego serca, by jej historia zakończyła się szczęśliwie. Tak jak ona jestem w stanie zrobić wszystko dla tych których kocham, stawiam czoła przeciwnościom losu, nie zależy mi na bogactwie, sławie ale na własnym i bliskim szczęściu. Wcześniej lubiłam Ledę jednak zagłębiając się coraz bardziej w lekturę zaczęła mnie przerażać i szokować decyzjami jakie podejmowała.

Książka ma lepsze i słabsze momenty jednak pod kątem całości jestem nią bardzo zadowolona i mi się podobała. Jest lekka, mądra i życiowa. Jestem ciekawa jak dalej się potoczy, bo końcówka do końca wszystkiego nie wyjaśnia i mam nadzieję, że będzie kontynuacja. Gorąco polecam.
Autor: Sheti, data: 02.05.2017 09:50, ocena: 4,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Tysiąc pięter

Czy książka Tysiąc Pięter jest dobrym debiutem literackim? Czy ma szansę zyskać grono wiernych fanów? Czy Katharine McGee stworzyła coś oryginalnego? Ci, którzy mnie znają, wiedzą, że jestem niezwykle wymagającym czytelnikiem. Nie raz dogłębnie analizuję całą powieść pod różnymi kątami i staram się być obiektywna, ale naprawdę wiele potrzeba, żeby mnie zaskoczyć i wbić w fotel. Im więcej książek poznaję, tym większe są moje oczekiwania. Debiut McGee to powieść skierowana typowo do młodzieży, polecana przede wszystkim fankom bestsellerowej serii Pretty Little Liars, dlatego też miałam pewne obawy, czy powinnam po nią sięgać. Jednak coś mnie do niej ciągnęło… i nie była to tylko piękna okładka.
Przenosimy się do roku 2118 i lądujemy na Manhattanie. W samym sercu Nowego Jorka stoi potężna wieża, mająca ponad 3 000 metrów wysokości. Istne arcydzieło architektury przyszłości, w której znajduje się wszystko, co potrzebne do życia. To jakby odpowiednik zamkniętej kopuły, która zapewnia swoim mieszkańcom wszystko to, czego potrzebują. Mieszkanie, edukację, pracę, rozrywkę, zakupy… Czego tylko dusza zapragnie! Status społeczny wyznaczany jest przez to, na którym piętrze mieszkasz. Już sam pomysł stworzenia takiego świata w formie zamkniętej Wieży jest czymś oryginalnym. Oczywiście do tej pory mieliśmy już do czynienia z podobnymi motywami w literaturze, jednak najczęściej były to rozbudowane schrony, które zapewniały ludziom przeżycie po apokalipsie. Tutaj mamy po prostu rozwój zaawansowanej technologii i obiecującą, acz niepewną przyszłość. Muszę jednak przyznać, że niezwykle spodobała mi się ta wizja. Choć przyznaję, że z chęcią lepiej poznałabym wszystkie zakątki Wieży… Jest ona przedstawiona w sposób wystarczający, ale szkoda, że autorka nie zabrała nas na dłuższy i bardziej wyczerpujący spacer, który umożliwiłby nam lepszą wizualizację tego miejsca.
Historię zaprezentowaną w tej książce poznajemy z punktu widzenia czterech bohaterek w wieku licealnym. Jedną z nich jest Avery, mieszkająca na tysięcznym piętrze Wieży. To dziewczyna idealna, jej rodzice stworzyli ją dzięki manipulacjom genetycznym. Dziewczyna bez skazy. Dobra córka, przykładna uczennica, oddana przyjaciółka. A jednak skrywa pewien mroczny sekret… Kocha się w swoim przyrodnim bracie, którego pragnie również jej przyjaciółka, Leda. W przypadku Ledy jest to jednak niespełniona miłość, która sprawia, że dziewczyna zaczyna schodzić na złą drogę, Atlas i miłość do niego stają się jej obsesją. Zaczyna toczyć niebezpieczną grę, nie wiedząc nawet, jak tragicznie może się ona zakończyć. Mamy również Rylin, dobrą dziewczynę mieszkającą na najniższych piętrach, której losy stanowią po części odrębną historię, jednak w pewnym momencie i tak splatają się z losami pozostałych bohaterek. Jest też Watt, przeciętny chłopak o nieprzeciętnych umiejętnościach, skrycie zakochany w Avery, nieosiągalnej dla niego doskonałości. Moją ulubienicą pozostaje jednak Eris, nosząca imię po bogini chaosu. To silna, ale i nieco zagubiona dziewczyna, z którą jednak najłatwiej było mi się zżyć. Kreacja bohaterów nie pozostawia wiele do życzenia, nie ma możliwości, aby ich ze sobą pomylić. Co więcej, są tacy naprawdę realni, z krwi i kości, których odpowiedniki z pewnością spotkaliśmy w swoim życiu.
Fabuła książki nie należy do skomplikowanych, ale zdecydowanie jest dobrze wypracowana, a zaskakujący zwrot akcji w samym zakończeniu sprawia, że pozycja ta zyskuje w oczach czytelnika. Cieszę się, że Katharine McGee zrobiła coś nie do końca oczywistego, bowiem spodziewałam się nieco innego wyjaśnienia sytuacji, jaka została opisana w prologu. Nie jestem jednak w stanie napisać, że ta książka szokuje. Nie szokuje, ale daje do myślenia. Okazuje się, że chwilami nawet przyjaciołom nie można ufać, bowiem potrafią wykorzystać wasze tajemnice przeciwko Wam. Historia Avery, Ledy i Atlasa pokazuje, że miłość potrafi być zgubna i nieść ze sobą tragiczne zakończenia. Że zawiść i zazdrość to okrutne cechy, które nigdy nie przynoszą nic dobrego. Nie brakuje tutaj również problemów rodzinnych, typowo życiowych, z którymi każdy z nas mógł się kiedyś borykać albo spotkał się z podobną sytuacją w swoim otoczeniu. A każda z bohaterek musi sobie radzić ze swoimi problemami, które nie zawsze dotyczą tylko nieszczęśliwej miłości.
Tysiąc pięter to książka napisana przyjemnym i niejałowym językiem. To ciekawy pomysł i nie najgorsze wykonanie. Trzeba przyznać, że autorka w wystarczająco dobry sposób przelała swoją wizję na papier, bowiem nie mam większych zarzutów względem tej pozycji, jednak jak już zaznaczyłam na początku, ja naprawdę mam spore wymagania. Ta książka im raczej nie sprostała i nie wbiła mnie w fotel, choć trzeba przyznać, że jest wciągająca i dobrze napisana. Po takiej konkretniejszej analizie jestem w stanie ją docenić, ale wiem, że chciałabym czegoś więcej. Ale kto wie, co na mnie czeka w drugim tomie, który w tym roku ma się pojawić za granicą? Choć cała historia nie jest wybitnie wyjątkowa, to i tak mnie zaciekawiła. Chwilami była przewidywalna, ale mimo wszystko potrafiła zaciekawić i wciągnąć. Jestem przekonana, że debiut McGee spodoba się wielu osobom, a sama chętnie sięgnę po drugi tom, żeby zobaczyć, jak autorka poradziła sobie dalej z potencjałem tej opowieści.

www.bookeaterreality.blogspot.com
Autor: redgilbooks, data: 24.04.2017 16:50, ocena: 4,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

redgirlbooks

Wyobraź sobie 2118 rok. Manhatan, który jest sercem Nowego Jorku. Zamknij oczy i przywołaj sobie obraz Wieży, która jest największym budynkiem świata. Jest tam wszystko czego można oczekiwać od życia. Im bardziej jesteś bogaty, tym mieszkasz wyżej. Prowadzisz luksusowe życie wśród rozwiniętej technologii. Jednak jest jedno ale. Od problemów i ludzkich usterek nigdy nie uciekniesz.

Avery mieszka na najwyższym piętrze w wieży, które jako jedyne posiada dwupoziomowy hol. Jej rodzice pragnąc mieć idealną córkę, która będzie ich przeciwieństwem zaprojektowali ją genetycznie. I owszem Avery taka jest. Opalona, długonoga blondynka, bez ani jednej skazy na ciele.
Jednak dziewczyna nienawidzi w sobie tej doskonałości, a komplementy o tym jaka jest piękna często ją drażnią. I chociaż zdawać by się mogło, że Avery ma wszystko, to brak jej uwagi rodziców. Skrywa przed nimi również pewien sekret: kocha się w swoim przebranym bracie. Ta miłość jest zakazana i niedopuszczalna, ale jest o wiele silniejsza od rozsądku. Dziewczyna będzie miała o tyle trudniej, gdyż Atlas wraca do domu po kilku miesiącach nieobecności.

Przyjaciółką Avery jest Leda. Jej rodzice kilka lat temu przeprowadzili z Danville do Nowego Jorgu, a dzięki zdobytym osiągnięciom mogli zamieszkać na wyższym poziomie wieży. Dziewczyna za sprawą pewnej osoby wpadła w uzależnienie od narkotyków, które skutkuje tym, że rodzice wysyłają ją do klinki odwykowej.
Dziewczyna w końcu wraca do Wieży. Avery mówi, że była u krewnych. Dziewczyna boi się, że jeśli wyzna prawdę swojej przyjaciółce ta jej nie zrozumie.
Chociaż zdawać by się mogło, że Leda kocha swoją przyjaciółkę i jej jej lojalna, to ich przyjaźń zostanie wystawiona na ciężko próbę, gdyż dziewczyna po przyjeździe Atlasa zmieni się na gorsze.

Eris przyjaźni się z Avery i Ledą. Ona również mieszka na wyższych piętrach Wieży. Ma wszystko czego dusza zabraknie, oraz miłość swoich rodziców. Jednak kiedy dziewczyna pławiąc się w luksusach myślI, że ma wspaniałe życie nie spodziewa się prawdy jakiej usłyszy. Nie jest córką swojego ojca. Dziewczyna ma żal do swojej mamy, że ukrywała przed nią prawdę. Wszystko co znała dziewczyna legło w gruzach, a ona wraz z matką wyprowadza na jedno z najniższych pięter.

Rylin mieszka na najniższym z pięter Wieży. Po śmierci swojej mamy zajęła się młodszą siostrą Chrissy. Obie ledwo wiążą koniec z końcem. Chrissy się uczy, a Rylin zarabia niewiele. Zalegają z czynszem, oraz z długiem który powstał w wyniku pobytu ich mamy w szpitalu. Rylin dostaje wkrótce zlecenie na wyższym piętrze Wieży. Ma posprzątać po imprezie bogatych dzieciaków. To tam poznaje Corda w którym się zakochuje. Jednak dziewczyna skrywa przed nim dwie tajemnice. Boi się, że kiedy wyjdą na jaw straci osobę, która wniosła w jej życie szczęście.

Autorka pokazuje nam świat, który jest tylko dla wybranych. Osoby z niższych pięter muszą codziennie walczyć o przetrwanie gdyż coraz trudniej o pracę w świecie gdzie ludzi zastąpiono maszynami.
Mogłoby się zdawać, że świat rozpieszczonych, bogatych dzieciaków jest idealny, to i oni borykają się z problemami.
Avery kocha kogoś kogo nie powinna i dowiaduje się, że ma konkurentkę. Eris odkrywa prawdę o sobie, a Leda musi zmierzyć się ze swoimi demonami. Do tego jest ktoś kto zna wszystkie tajemnice dziewczyn.
Świat się zmienił, poszedł do przodu, ale ludzie wciąż są tacy sami. Narkotyki, imprezy, igranie z prawem to świat bohaterów książki.
Nie polubiłam się z bogatą elitą. Rozpieszczeni, zapatrzeni w siebie i w swoje potrzeby. Myślałam, że z czasem się zmienią, zrozumieją swoje błędy, ale nie. Najbardziej jednak denerwowała mnie Leda, który moim zdaniem miała obsesję nie tylko na punkcie narkotyków. Avery, to oddana przyjaciółka, ale jednak też coś mi nie pasowało w jej postaci. Eris z kolei, to najbardziej rozpieszczona dziewucha i nawet po zejściu na dół Wieży nie zmieniła się.
Moją ulubioną postacią jest Rylin, która według mnie jako jedyna przeszła metamorfozę. Jej najbardziej dopingowałam.


''Tysiąc pięter'' zaczyna swój początek końcem. Z Wieży spada dziewczyna. Jest pierwszą osobą, która na niej zginęła. Popełniła samobójstwo, czy ktoś brał w tym udział? Czytelnik pragnie poznać odpowiedzi na te pytania co sprawia, że książka zaciekawia od pierwszej strony. Historia zawarta w tej książce, to nie tylko cukierkowo bajkowy świat bogaczy. To świat pełen problemów i odpowiedzialności. Tajemnicza powieść od pierwszej strony, a wciągająca przez kolejne. W sam raz na odpoczynek po czymś cięższym. I nawet jeśli wybory głównych bohaterów drażnią, to warto po nią sięgnąć. Ja z przyjemnością przeczytam dalsze losy mieszkańców Wieży.
Autor: zaczytana.aniaa, data: 24.04.2017 16:07, ocena: 5,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Historia pięciu osób, których losy zostają połączone wspólną tajemnicą na tysięcznym piętrze

Przyznam szczerze, że książka rozbiła mnie emocjonalnie, dlatego ta recenzja może być chaotyczna.

Akcja powieści rozgrywa się na Manhattanie, a punktem wydarzeń jest tysiącpiętrowa Wieża. W zależności od posiadane statusu oraz wielkości majątku, losy bohaterów rozgrywają się na różnych piętrach. Wydawałoby się, że ta książka to zwykła historia miłosna bogatych nastolatków, jednak w jej treści ukryta jest pewna nauka oraz przedstawienie świata, który może niedługo zaatakować naszą cywilizację. Opowieść została podzielona na rozdziały, które zatytułowano imionami głównych bohaterów - Avery, Eris, Leda, Rylin oraz Watt. Zapraszam Was na krótką charakterystykę tych mieszkańców Wieży.

Avery mieszka na tysięcznym piętrze. Dziewczyna została zaprogramowana genetycznie, dzięki czemu posiada nieskazitelną urodę. Siedemnastolatka ma przyrodniego brata Altasa, którego darzy ogromnym uczuciem. Uważa, że jej miłość jest nieodwzajemniona, dlatego postanawia umówić się z innym chłopakiem, niedawno poznanym Wattem. Czy dzięki nowemu chłopakowi, Avery będzie w stanie pogodzić się z nieszczęśliwą miłością? Czy to, że jej rodzina jest najbogatsza zapewni bohaterce szczęście?

Kilkanaście pięter w dół, na piętrze numer 985, mieszka Eris wraz z rodzicami. Przed ukończeniem osiemnastego roku życia, dziewczyna musi zrobić test DNA, podczas którego dowie się okropnej prawdy. Mężczyzna, który ją wychowywał, tak naprawdę nie jest jej biologicznym ojcem. Świat bohaterki odwraca się do góry nogami, wraz z matką musi przenieść się do mieszkaniu numer 2704, które znajduje się na 103 piętrze. Tam poznaje Mariel - sąsiadkę, która pomaga jej odnaleźć się w nowym otoczeniu. Ciekawi Was kto jest biologicznym ojcem Eris? Jak dziewczyna odnajdzie się w nowej sytuacji i poradzi sobie bez luksusów? A co do jej życia wniesie Mariel?

Kolejną postacią jest Leda, najlepsza przyjaciółka Avery, która mieszka na 962 piętrze. Leda jest uzależniona od xenperedrenu, poprzez co trafia na odwyk. Aby nikt nie poznał jej sekretu, nastolatka kłamie, że była odwiedzić rodzinę na obrzeżach miasta. Panna Cole ma jeszcze jeden sekret, mianowicie jest zakochana w bracie swojej przyjaciółki. Przygody Atlasa są dla niej tak ważne, że postanawia zatrudnić hakera, który odkryje dla niej co robił Atlas. Jesteście ciekawi jakich rzeczy dowie się szaleńczo zakochana Leda? Czy jej przyjaciółka zaakceptuje to, że ktoś jeszcze koła się w jej bracie?

Świat bohaterów został również przedstawiony oczyma "rodzynka", chłopaka o imieniu Watt, który mieszka na 240 pietrze. Bohater skonstruował komputer kwantowy, którego używanie zostało zabronione. Aby chronić to co najważniejsze, chłopak postanowić ukryć komputer w pewnym miejscu... Miejscu, gdzie nikt nie będzie go szukał. To właśnie ten zabroniony wynalazek połączy jego losy z Ledą oraz Avery. Dla tej pierwszej dziewczyny będzie musiał wykonać pewne zlecenie, a drugą kobietę niespodziewanie pozna i prawdopodobnie pokocha. Czy Watt będzie w stanie przez całe życie ukrywać komputer kwantowy? Dlaczego ten wynalazek jest dla niego tak ważny i co dzięki niemu zyskuje? Czy jego miłość do Avery zostanie odwzajemniona?

Na sam koniec przenosimy się na piętro 32, aby poznać losy Rylin. Dziewczyna opiekuje się młodszą siostrą, bardzo ciężko pracuje, aby utrzymać dom i opłacić rachunki. Nigdy nie podejrzewała, że pozna chłopaka z wyższych pięter, a dodatkowo, że zakocha się w nim ze wzajemnością. Jej wybranej spełni największe marzenie i zabierze ją do Paryża, będzie o nią dbał i nie zwracał uwagi na to, że spotyka się z własną sprzątaczką. Jednak nie wszystko w naszym życiu idzie zgodnie z planem. Rylin robi rzecz, której nie powinna. Chcecie dowiedzieć się co takiego zrobiła dziewczyna z 32 piętra? Czy nadal będzie mogła cieszyć się nową miłością?

W skrócie przedstawiłam Was historie piątki bohaterów. Jeżeli chcecie poznać odpowiedzi na powyższe pytania, to koniecznie sięgnijcie po tę książkę.

Jakie są moje odczucia po przeczytaniu "Tysiąca pięter"? Mam pewien mętlik w głowie. Bardzo irytowała mnie postać Ledy i jej szaleńcza miłość do Atlasa. Dziewczyna reprezentowała bogatą nastolatkę, dla której inni ludzie nie mieli znaczenia. Na koniec książki ostatecznie znienawidziłam pannę Cole. W pewnej części książki połączyłam się duchowo z Rylin, ponieważ miałyśmy takie samo marzenie, które udało nam się spełnić. Wydawałoby się, że Avery jako najładniejsza i najbogatsza dziewczyna, będzie czarnym charakterem. Jednak w tym przypadku nowojorska Bogaczka miała bardzo dobre serce i nie szczyciła się swoim statusem społecznym. Ostatnią osobą jest Eris. Wobec tej bohaterki zaszła ogromna zmiana. Z osoby bogatej stała się kimś innym, trafiła do innego środowiska, poznała pewną tajemnicę oraz została odtrącona. Jakby tego było mało, poza stratą chłopaka czy ojca, straciła coś najcenniejszego.

W książce został również poruszony wątek rozwoju cywilizacji. Zastanawialiście się kiedyś jak będzie wyglądał świat za 100 lat? Czy znikną samochody, telefony komórkowe, a większość rzeczy będą wykonywały za nas roboty? Warto poznać wizję świata, która została przedstawiona w książce. Rozwój cywilizacji i udogodnienia z którymi mamy do czynienia, to jedno, a konsekwencje wynikające z ich użytkowania to coś innego.

Na koniec dodam, że czuję wielki niedosyt. Historia bohaterów zakończyła się w takim miejscu, że z chęcią sięgnęłabym po kontynuację losów mieszkańców Wieży. Nie takiego zakończenia się spodziewałam. To nie jest kolejna książka zakończona happy endem.

Recenzja dostępna również na: http://zaczytana-aniaa.blogspot.com/
Wyszukiwarka
Wpisz tytuł, autora lub wydawcę
tylko w dostępnych
tylko z wyprzedaży
Cała oferta Wydawnictwa Zielona Sowa 40% taniej!
Ostatnio oglądane
KTysiąc pięter
KNowa jadłonomia. Roślinne pr...
KCzerwień jarzębin
KZapisane w wodzie
KJezu, Ty się tym zajmij! o. ...
KOszukana
KDeniwelacja
Pokaż ofertę tytułów z wyprzedaży
Księgarnia internetowa - Mapa kategorii
Księgarnia internetowa - Mapa kategorii
Księgarnia internetowa - Mapa kategorii
Księgarnia internetowa - Mapa kategorii
Księgarnia internetowa - Mapa kategorii
Księgarnia internetowa - Mapa kategorii
Księgarnia internetowa - Mapa kategorii
Księgarnia internetowa - Mapa kategorii
Księgarnia internetowa - Mapa kategorii
Gry - 37
Sprawdź szczegółowe koszty dostawy...
Zespół nienasyconego czytelnictwa
PayU
Sprawdź szczegółowe koszty dostawy...
© 2006-2017 Bonito.pl  Polityka prywatności i plików cookies Tania książka, tania księgarnia, książki dla dzieci i dla dorosłych Bestsellery