Księgarnia internetowa Bonito.pl - Radość z czytania
Książka Klątwa Przeznaczenia
Sylwia Dubielecka, Monika Magoska-Suchar
Gorące premiery lata!
Księgarnia » Literatura piękna » Powieść » Fantastyka » Klątwa Przeznaczenia

Klątwa Przeznaczenia

Nasza cena:
28,60 zł (zawiera rabat 35 %)
Klątwa Przeznaczenia - Dodaj do koszyka
Cena rynkowa: 44,00 zł (oszczędzasz 15,40 zł)
Autor: 

Sylwia Dubielecka, Monika Magoska-Suchar

Wydawnictwo: Novae Res
Rok wydania:2017
Oprawa:miękka ze skrzydełkami
Liczba stron:812
Format:14.5 x 20.5 cm
Numer ISBN:978-83-8083-342-5
Kod paskowy (EAN):9788380833425
Dostępność: pozycja dostępna (98 egz.)
Wysyłka
RuchOdbiór w kiosku RUCHu 2,99 zł
wysyłka jeszcze dzisiaj (12 egz. w magazynie)
PocztaPoczta Polska od 4,99 zł
wysyłka jeszcze dzisiaj (12 egz. w magazynie)
PaczkomatyPaczkomaty 7,99 zł
wysyłka w następny dzień roboczy (12 egz. w magazynie)
KurierKurier 9,99 zł
wysyłka jeszcze dzisiaj (12 egz. w magazynie)
Bezpłatny odbiór osobisty w punkcie:
Katowice
ul. Staromiejska 6 50 m od Rynku
do odbioru w następny dzień roboczy
Kraków
al. Daszyńskiego 8 blisko Hali Targowej
do odbioru w następny dzień roboczy
ul. Batorego 15B przecznica od ul. Karmelickiej
do odbioru w następny dzień roboczy
ul. Kalwaryjska 67 250 m od ronda Matecznego
do odbioru w następny dzień roboczy
ul. M. Dąbrowskiej 17A 50 m od CH Czyżyny
do odbioru w następny dzień roboczy
ul. Pawia 34 naprzeciwko Galerii Krakowskiej
do odbioru w następny dzień roboczy
Łódź
ul. Piotrkowska 193 200 m od Politechniki Łódzkiej
do odbioru w następny dzień roboczy
Poznań
ul. Święty Marcin 47 250 m od Zamku Cesarskiego
do odbioru w dniu 2017.08.25
Rzeszów
ul. Jana III Sobieskiego 2D/2 300 m od Galerii Rzeszów
do odbioru w następny dzień roboczy
Warszawa
al. KEN 51 skrzyżowanie z ul. Płaskowickiej
do odbioru w następny dzień roboczy
al. KEN 88 Ursynów - metro Stokłosy
do odbioru w dniu 2017.08.25
ul. Chmielna 4 50 metrów od ul. Nowy Świat
do odbioru w dniu 2017.08.25
ul. Czapelska 48 200 m od ronda Wiatraczna
do odbioru w następny dzień roboczy
ul. Pańska 96 300 m od ronda Daszyńskiego
do odbioru w następny dzień roboczy
ul. Stawki 8 450 m od CH Arkadia
do odbioru w następny dzień roboczy
ul. Wspólna 27 przecznica Marszałkowskiej
do odbioru w następny dzień roboczy
ul. Żeromskiego 1 przy stacji metra Słodowiec
do odbioru w następny dzień roboczy
Wrocław
ul. ks. Piotra Skargi 22 200 m od Galerii Dominikańskiej
do odbioru w następny dzień roboczy
ul. Plac Grunwaldzki 25 w budynku Grunwaldzki Center
do odbioru w następny dzień roboczy
ul. Ruska 2 przy Placu Solnym
do odbioru w następny dzień roboczy
Zamów przez telefon! (od poniedziałku do piątku):
Telefon12 210 09 02 (linia czynna w godzinach 8.00–20.00)

Klątwa Przeznaczenia – opis wydawcy

Arienne, młoda czarodziejka, szukając schronienia przed grożącym jej niebezpieczeństwem, postanawia zaufać Przeznaczeniu. Uzbrojona jedynie w magiczne umiejętności oraz kobiecą intuicję i spryt, przybywa do siedziby Związku – bractwa rządzonego twardą męską ręką, gdzie nie ma miejsca dla inteligentnych, uzdolnionych kobiet, takich jak ona. Zmuszona znosić liczne upokorzenia ze strony bezwstydnych Związkowców, Arienne wchodzi pod protektorat jednego z najsilniejszych i najgroźniejszych z nich. Nie spodziewa się jednak, że za sprawą intrygującego czarnowłosego mężczyzny cały jej plan się skomplikuje, zaś Los wyznaczy im wspólną misję.

Na pewno słyszeliście o „Grze o tron”. Albo o serialu „Wikingowie” lub o serii „Bractwo Czarnego Sztyletu” J.R. Ward. Jeśli tamte klimaty was pociągały, to gwarantuję, że „Klątwa Przeznaczenia” autorstwa Moniki Magoskiej-Suchar i Sylwii Dubieleckiej w równie gwałtowny i pochłaniający sposób wprowadzi was w świat Magów, Związkowców, Mistrzów i Milady. Świat, który stworzyły autorki, jest w każdym calu dopracowany, a bohaterowie, mimo iż posiadają nadprzyrodzone moce, to i tak powalają realizmem. Powieść czyta się doskonale, jest to niesamowita wycieczka do świata magii, ale i ludzkich grzechów, nienawistnych zazdrośników, złych kobiet i fałszywych pochlebców.

Zapraszam was do rzeczywistości, w której Mistrz Walki Severo i Milady Arienne będą musieli stoczyć bitwę nie tylko o własną miłość, ale i o życie. Niezwykle udany debiut, wciągający, dopracowany i stanowiący niebywałą gratkę dla wszystkich miłośników powieści akcji, dziejących się w alternatywnym świecie fantasy. Polecam!

Agnieszka Lingas-Łoniewska, pisarka

Debiut tych dwóch autorek powalił mnie na kolana. „Klątwa Przeznaczenia” to powieść, w której nie brakuje emocji, akcji i tajemniczej otoczki, która intryguje i wciąga bez reszty. Mistyczna energia tej książki totalnie mną zawładnęła. Serdecznie polecam!

K.N.Haner, pisarka, kobiecerecenzje365.blogspot.com

Fantasy, jakiego w Polsce (jeszcze) nie było! Historia pełna mroku i brutalności, pośród których rodząca się miłość nabiera zupełnie innego wymiaru. Świat, który Cię pochłonie i zawładnie Twoim Przeznaczeniem.

Michalina Foremska, papierowybluszcz.blog.pl

Jeżeli to jest debiut, to ja chcę już kolejne książki tych Pań! Cudowny, fantastyczny świat i doskonale wykreowani bohaterowie. Dawno nie miałam okazji czytać tak dobrej i dopracowanej powieści z tego gatunku. „Klątwa Przeznaczenia”

to pozycja, obok której nie można przejść obojętnie!

Paulina Balcerzak, citeofbooks.blogspot.com

Intrygi, kłamstwa i tajemnice przeplatają się z kiełkującym uczuciem pomiędzy Lwem i jego Milady, pokazując, jak wielką moc ma przeznaczenie. Monika Magoska-Suchar i Sylwia Dubielecka debiutują książką „Klątwa Przeznaczenia”, którą gorąco Wam polecam.

Ewelina Nawara, www.myfairybookworld.blogspot.co.uk

Tajemnicza, nieposkromiona, fascynująca – taka właśnie jest ,,Klątwa Przeznaczenia”. Czy jesteście gotowi zanurzyć się w świat pradawnej mocy okupionej bólem i stratą, lawirującej między zakazanymi uczuciami, które mogą przynieść śmierć? Wejdźcie do Podziemi, w których namiętność miesza się z mroczną siłą i dajcie się zahipnotyzować spojrzeniu pełnemu ciemności!

Klaudia Aleksandra Grabowska, zaczytanawniesamowitychksiazkach.blogspot.com

FacebookTwitter
Klątwa Przeznaczenia - Dodaj do schowka
Dodawanie do schowka jest możliwe tylko po zalogowaniu na swoje konto.
Data ukazania się w księgarni: 2017.03.07
Klątwa Przeznaczenia - opinie
Recenzja
Opinie czytelników o Klątwa Przeznaczenia
Średnia ocena: 4,8 na bazie 13 ocen z 13 opiniiOcenaOcenaOcenaOcenaOcena
Autor: darinkr, data: 04.08.2017 10:24, ocena: 5,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Klątwa przeznaczenia

Główna bohaterka trafia do miejsca, jakim jest siedziba Związku. Kształcą się tam adepci różnorodnych sztuk, łowiectwa, etykiety, walki i wielu innych. Przeważa tam męskie grono, a kobiety mają za zadanie dotrzymywać towarzystwa swoim Mistrzom, oraz być im posłuszne. W Związku panuje także regulamin, którego naruszenie grozi śmiercią. Arienne to młoda czarodziejka, która początkowo czuje się w związku nieswojo. Jest ona sprytna, zdolna i odważna, różni się swoim charakterem od innych kobiet, które już się tam znalazły, przez co dość szybko intryguje Mistrzów i trafia pod skrzydła Lwa, Lorda Severo, budzącego strach Mistrza Walk. Początki Arienne w nowym miejscu nie są zbyt udane, Związek znacznie różni się od miejsca, w którym wcześniej żyła. Teraz dziewczyna często spotyka się z brutalnością, brakiem szacunu do kobiet, oraz okrucieństwem. Jednak Arienne wierzy w przeznaczenie i w to, że nie znalazła się tam bez powodu. Jak się okazuje, Severo staje się z czasem coraz bliższy Arienne, zaczynają łączyć ich wspólne zainteresowania, a fakty z ich przeszłości niszczą pewną barierę która między nimi na początku powstała. Wszystkiemu towarzyszy przeznaczenie, które nadaje pewnego magicznego i tajemniczego klimatu, splata losy bohaterów i tworzy piękną historię.

To książka, która wzbudza kontrowersje, niektóre sceny sprawiają że czujemy się zaszokowani. Czytając o krwawych starciach, czy brutalnym traktowaniu kobiet sporo osób może spojrzeć na tę książkę sceptycznie. Jednak pamiętajmy, że to fikcja literacka, to historia, którą wykreowały autorki, aby przenieść nas do innego świata, do innych czasów. Chyba warto właśnie z takim nastawieniem sięgać po fantastykę, tym bardziej po taką skierowaną dla dojrzalszego grona, bo muszę zaznaczyć, że książka nie jest odpowiednia dla młodszych czytelników. Brutalność, seks i krew, a z drugiej strony relacje między ludźmi, przyjaźń, magia, oraz humor... wydaje mi się, że wszystko co wymieniłam występowało w "Klątwie przeznaczenia" w idealnych proporcjach. Nie nudziłam się podczas czytania, a wręcz przeciwnie, z zaciekawieniem czytałam dalej o losach bohaterów, które od początku mnie zaintrygowały. Sceny podczas niektórzy mogli czuć się zniesmaczeni i zdziwieni nie przeszkadzały mi w odkrywaniu tej wspaniałej historii, moja wyobraźnia sprawiła, że czytając wyobrażałam sobie każdego z bohaterów, a także miejsca w których miała miejsce akcja książki.

"Klątwa przeznaczenia" jest napisana tak interesująco, że wprost nie mogłam się od niej oderwać. Całe ponad 800 stron przeczytałam zaledwie w trzy, albo cztery dni i żałowałam, że tak szybko się skończyła. Co jeszcze zasługuje na uwagę, to fakt że mimo dużej ilości bohaterów, każdy z nich został wykreowany w interesujący sposób, każdy z nich ma w sobie coś wyjątkowego, coś barwnego. Śmiało mogę przyznać, że ta powieść zmieniła moje podejście do fantastyki i aż zachciało mi się sięgać częściej po ten wcześniej pomijany przeze mnie gatunek. Tymczasem czekam na kolejną porcję przeznaczenia od autorek, ponieważ historia zakończyła się w taki sposób, że nadal nie mogę się z tym pogodzić i jestem ciekawa dalszych losów bohaterów, którzy zdobyli moją sympatię. Z całego serca polecam wam tę książkę, jeśli lubicie fantastykę, to myślę, że jest to tytuł obowiązkowy, a jeśli tak jak ja, unikaliście tego gatunku, może was również miło zaskoczy i zmieni wasze nastawienie do niego?
Autor: Joanna Iyagi Juraszek , data: 10.07.2017 22:03, ocena: 5,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Klątwa zaczytania

Nie jestem recenzentką i nie umiem pisać recenzji więc to będą tylko takie moje prywatne przemyślenia i odczucia na temat książki „Klątwa Przeznaczenia” której autorkami są Monika Magoska-Suchar oraz Sylwia Dubilecka.
Bałam się po nią sięgnąć, przyznaje bardzo się obawiałam rozczarowania, irytacji jaką mogę czuć itp. Dodam, że bardzo nie chciałam tych negatywnych odczuć z tego prostego powodu iż autorki książki są przemiłe, przesympatyczne, „do ludzi” o czym można się przekonać na forach czy grupach w sieci. Ludzie się zachwycali a ja gdzieś tam z boku czająca się z myślą „czytać czy nie czytać”. Dlaczego się obawiałam? Książka powstała w dość nietypowy sposób i równie nietypowo jest pisana co może niektórych zniechęcić. Czasami z osoby pierwszej, czasami trzeciej. Tu należało by wyjaśnić co to jest RPG bo właśnie w to „bawiły się” autorki w czasach szkolnych i tak narodził się pomysł na książkę.
„ Gra fabularna (z ang. role-playing game) – gra towarzyska oparta na narracji, w której gracze (od jednego do kilku) wcielają się w role fikcyjnych postaci. Cała rozgrywka toczy się zazwyczaj w fikcyjnym świecie, istniejącym tylko w wyobraźni grających. Jej celem na ogół jest rozegranie gry według zaplanowanego scenariusza i osiągnięcie umownie określonych lub indywidualnych celów…” Po więcej zapraszam na https://pl.wikipedia.org/wiki/Gra_fabularna

Ja sama często brałam udział w takim czymś, oraz miałam możliwość czytać to co pisali inni więc jako takie pojęcie mam i cóż… obawiałam się czegoś czego osobiście nie cierpię, że się zawiodę … Czy się zawiodłam? Nie…. Książka jest barwna i zawiera wiele niespodzianek. Autorki nie tylko wymyśliły ciekawą, wciągającą historię która nie jest płaska a posiada tak wiele warstw iż trudno je zliczyć lecz dały nam całkiem nowy świat z jego historią, kulturą, tradycjami. Dały nam barwne postacie które nawet jeśli pojawiają się jedynie na chwile potrafią zapaść w pamięć bo nie są tylko bezimiennym cieniem. Różnorodność charakterów, zmiany zachodzące w postaciach, ich przemyślenia, działanie sprawiają, że można je pokochać, znielubić, czasami ktoś irytuje czasami zachwyca. Bałam się pewnego zmanierowania, jakiś „powłóczystych spojrzeń, szmaragdu oczu czy karminu ust” ale nie… To książka z klasą, która jest ugrzeczniona gdzie trzeba, ostra w odpowiednich momentach, wciągająca, nie pozbawiona humoru w najlepszym znaczeniu. Ponad 800 stron które pochłonęłam w 3 wieczory z przyjemnością. Chciałabym napisać, że nie podobało mi się zakończenie którego nie było właściwie bo dalsze losy bohaterów poznamy w drugiej części która mam nadzieje ukaże się jak najszybciej ale nie napiszę tego. Owszem nie lubię takich zakończeń jednak muszę przyznać iż autorki postarały się o napięcie do ostatniego słowa książki. Sprawiły że człowiek wstrzymuje oddech i ma ochotę rzucić książką o ścianę rozczarowany że nie ma dalej. Chce i musi poznać historię dalej natychmiast. Ja na drugą część czekam z utęsknieniem. Klątwa zostawiła kaca książkowego i pewną niechęć do innych pozycji literackich „bo co jak nie będą tak dobre”. Chciałabym kiedyś ten świat zobaczyć w filmie lub serialu bo jak dla mnie jest to wspaniała historia warta nie tylko polskiego kina ale światowego. Podobnie jak sama książka. Pieniądze wydane na tę pozycję to dobra inwestycja bo wiem że będę do niej wracać ja pewnie kiedyś moje wnuki czy prawnuki jeśli będę je mieć. Zachęcam każdego by sięgnął po „Klątwę Przeznaczenia” , nawet jeśli nie jest fanem fantastyki. Tam każdy znajdzie coś dla siebie.
Autor: Paula, data: 22.06.2017 20:05, ocena: 5,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Fenomenalna książka!

O tej książce ostatnio sporo słucham, głównie dzięki autorkom, które tak skutecznie rozkręciły promocję. I bardzo dobrze, bo ta książka zasługuje na to, by była znana. Ja sama po przeczytaniu opisu fabuły, poczułam się zaintrygowana i możecie sobie wyobrazić, jaką radość poczułam, gdy autorki zwróciły się do mnie z pytaniem czy chcę zrecenzować. Jednak przez szkołę i mniejszą ilość czasu na czytanie oraz książki, które miały pilniejszy termin, dopiero teraz mogłam to przeczytać. Jakie jest moje zdanie po lekturze?

Arienne, młoda, bo zaledwie szesnastoletnia czarodziejka musi się ukrywać. Dotąd jej schronieniem był Salmansar, ale teraz opiekunka wysyła ją do mrocznego Ravillonu. Dziewczyna musi udać się tam także z drugiego powodu – w Czarnej Twierdzy ma odnaleźć Przeznaczenie. Arienne włada dość potężną magią i mogąc polegać tylko na niej i własnym doświadczeniu, trafia do Ravillonu, w którym znajduje się bractwo rządzone przez mężczyzn. Żelazne zasady panujące w Związku, który jest rządzony twardą męską ręką sprawiają, że czarodziejka jest zmuszona znosić niejedno upokorzenie. Podczas uczty, które zmienia jej życie w Czarnej Twierdzy, w dość niefortunnych okolicznościach, trafia pod Znak Lwa, jednego z najsilniejszych, najgroźniejszych
(i najprzystojniejszych) Mistrzów. Jakby tego było mało, Arienne odkrywa, że ich Los był im Przeznaczony. Jakie tajemnice ukrywają? Kim tak naprawdę są? I jakie jest to ich Przeznaczenie?

Arienne trafia do miejsca, w którym intrygi, spiski, brutalność są na porządku dziennym. Po tym, co ją spotyka na Uczcie wątpi w słuszność swojego pobytu w Ravillonie. Drobna dziewczyna w miejscu, gdzie kobiety są uważane za nic. W dodatku doić szybko przysparza kłopotów swojemu Panu. Jak w końcu potoczą się jej Losy w Związku?

Jak pewnie dobrze wiecie, ostatnio stopniowo wraca mi wiara w polskich autorów. Może po prostu mam szczęście i w moje łapki trafiają same dobre. ALE TO, TO JUŻ MIAZGA. Przyznaję bez bicia, nie spodziewałam się, że nasze rodzime autorki, napiszą tak dobrą książkę, która w dodatku jest w dziedzinie fantastyki! Dziewczyny – mam nadzieję, że mi wybaczycie :D

Monika i Sylwia stworzyły naprawdę ciekawy świat, pełny nowych królestw, spisków, niebezpieczeństw. Akcja, dialogi, postacie – wszystko dopracowane i dopięte na ostatni guzik,z dbałością o najmniejsze szczegóły. Fabuła jest wzorowana na średniowieczu, co można to dojrzeć bez problemu, gdyż nawet wypowiedzi bohaterów na to wskazują.

Mówiąc o wypowiedziach, muszę wspomnieć o narracji, która jest poprowadzona w nietypowy sposób. Mianowicie przeplatane jest ta pierwszoosobowa, z trzecioosobową. Początkowo mnie to denerwowało i nie potrafiłam się przyzwyczaić, ale potem... nawet nie pamiętam kiedy przywykłam, a teraz już nie wyobrażam sobie innego użycia narracji, niż tej :D Autorki wprowadziły taki powiew świeżości, bo nie wiem jak wy, ale ja się jeszcze nigdy z taką narracją nie spotkałam.

Może kilka słów o samych postaciach. Każdego z Mistrzów mamy okazję poznać i wyrobić sobie o nich opinię. O tych, którzy są przyjaciółmi Severa, dowiadujemy się więcej, ale pozostali również są dobrze przedstawieni. Autorki stworzyły bardzo ciekawe postacie, z czego jedna z nich, jeden z Mistrzów jest rozchwytywany choćby Rhysand z Dworów Sary J. Maas :D Tak, tak, mówię o Lwie :D Mistrz Walk jest intrygującym bohaterem, który wydaje się być okrutnym, bezwzględnym (w końcu funkcja Kata Związku do czegoś zobowiązuje ;P) Związkowcem, ale po bliższym poznaniu go, nie taki diabeł straszny. A może to jego Milady go tak zmieniła?

Tyle informacji chciałabym zawrzeć w tej recenzji, że aż nie wiem co pisać, haha. Ale już zbliżam się ku końcowi ;*
„Klątwa przeznaczenia” jest dość pokaźnym tomiszczem, liczącym leciutko ponad 800 stron. Jak ją zobaczyłam tak delikatnie się zlękłam. I wiecie co? Chce mi się z siebie śmiać. Tak bardzo bym chciała, żeby ta książka była jeszcze grubsza :D Przez nią się po prostu płynie, ja nie zauważałam upływu kartek, które niebezpiecznie szybko się zmniejszały. Dlatego małe ostrzeżenie – nie zaczynajcie czytania, kiedy wiecie, że za chwilę będziecie musieli odłożyć. Serio. Dałabym radę skończyć to w maksymalnie 4 dni, a czytałam 6. Powód? Gdy zostało mi ostatnich 200 stron nie chciałam rozstawać się z Lwem i jego Milady. Doszło do tego, że w ciągu dwóch dni, przeczytałam tylko kilka stron ;P

Chciałam przedstawić Wam jakiś minus, ale myślę i myślę i nic nie umiem znaleźć. Rożnica wieku między bohaterami? W średniowieczu to nic nadzwyczajnego, a wiek to tylko liczba. Także no przepraszam bardzo, ale nic tutaj nie napiszę... chociaż... o mam! Jak mogłyście tak to skończyć?! Ehh zupełnie inaczej sobie wyobrażałam zakończenie... Tego bym nigdy nie przewidziała... Nie zgadzam się. Pod żadnym pozorem nie zaglądajcie na ostatnia stronę! A tak trochę poważniej... podczas lektury kilkukrotnie pożałowałam, że Klątwa nie została zaopatrzoną w mapę i doceniłam znaczenie tego rysunku. Ułatwiłoby mi to lekturę, gdybym mogła czasami zerknąć na położenie państw. Ot, taki drobny szczegół ;P

Kończ waść, nudy oszczędź.
Już, już kończę. Po prostu Klątwa tak mi się spodobała, że mogłabym o niej gadać godzinami :D I nie, że wychwalam pod niebiosa, bo dostałam do recenzji – tfu, nie lubię takiego czegoś. Wychwalam pod niebiosa, bo ta książka jest naprawdę warta przeczytania *-* Idealnie wpasowała się w mój gust – uwielbiam fantasy, z udziałem królów, rycerzy, walk. A jeśli takie fantasy jest połączone z romansem no to już nie ma bata, żeby mi się nie spodobało :D (No chyba, że pod względem kreacji fabuły wypadło nie najlepiej, ale to Klątwy nie dotyczy ;))

Po tej mega długiej lekturze nadal się wahasz, czy kupić/ przeczytać? Ehhh to ja się poddaję ;P A tak już na serio, kończąc tą bardzo długą (jak na mnie) recenzję – serdecznie, z całego serducha i z czystym sumieniem, mogę Wam polecić „Klątwę przeznaczenia”. Nie zawiedziesz się, gwarantuję! :D (Jedna drobniusieńka uwaga – jeśli masz mniej, niż załóżmy te 16 lat, to hmm.. może poczekaj, bo występuje tutaj dość sporo brutalniejszych scen).
zabookowanyswiatpauli.blogspot.com
Autor: Książki Moni, data: 18.06.2017 15:26, ocena: 5,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Klątwa przeznaczenia

Arienne szuka schronienia przed grożącym jej niebezpieczeństwem. W tym celu udaję się do Czarnej Twierdzy w Riwillonie, która nie słynie z dobroci, a co najwyżej z przestrachu, jaki budzi w nowo przybyłych. W tym okrutnym miejscu dziewczynę czekają liczne upokorzenia, jednak nieoczekiwanie wchodzi pod protektorat jednego z najokrutniejszych i najpotężniejszych Związkowców, co niewątpliwie odmieni nie tylko jej plany, ale i przeznaczanie.

„Klątwa przeznaczenia” to dzieło dwóch autorek i cały czas jestem zafascynowana tą książką, bo choć mogę dopatrywać się małych minusów, to po przeczytaniu tej książki jestem pełna podziwu dla talentu pisarek, pomysłu na książkę i dla kreacji bohaterów, bo to on zrobili na mnie największe wrażenie.

Zacznę od Arienne, która jako niedoświadczana dziewczyna trafia do miejsca surowego i wymagającego poświęceń. Nie wszystkie jej wybory satysfakcjonują czytelnika, ale dzięki temu jest bardziej realna, a jej odwaga oraz umiejętności fascynują. Ciekawych postaci jest tu bardzo wiele, ale to właśnie dziewczyna oraz Severo wzbudzają największe zainteresowanie. Mężczyzna jest niezwykle złożoną postacią i analiza jego charakteru oraz wyborów, zajęła mi kilka dni. Wiele z jego poczynań nie zyskało mojego uwielbienia, ale potrafił być również delikatny i czuły. Jego liczne talenty zaskakują, ale nie jest to żaden słodziak! Co to, to nie! Jest twardy, waleczny, chwilami okrutny i przede wszystkim, otacza go mroczna i niebezpieczna aura.

Świat przedstawiony również zwraca uwagę. Od pierwszej strony wyczuwalny jest mrok i okrucieństwo. Troszkę przypomina średniowiecze, ale jest mocno okraszony magią. To są moje klimaty, dlatego od pierwszej strony dałam się porwać przygodzie i śmiało wkroczyłam do świata Arianne!

Książka jest pokaźnych rozmiarów, jednych to ucieszy, a innych przerazi. Uspokajam, nie ma się czego obawiać! Co prawda, ostatnio sama wybieram tę cieńsze pozycję, to „Klątwa” kusiła mnie od jakiegoś czasu i cieszę się, że w końcu przeczytałam tę książkę! Momentami za dużo opisów i rozmyślań, ale kiedy zaczynało się coś dziać na poważnie, to wytrzeszczałam oczy z prawdziwego szoku i ekscytacji.


Nie jest to książka dla najmłodszych, bo jest przemoc i seks. Liczne intrygi nie pozwalają się nudzić, a spektakularne walki cudownie dopełniają tę historię. Początkowo myślałam, że będzie to ostry erotyk, ale ostatecznie książka pozytywnie mnie zaskoczyła. Intrygi, walki o władzę i potajemne knowania zajmują sporą część, a seks jest tylko dodatkiem. Owszem, częste rozmowy o cielesności nie pozostawiają złudzeń, co do oczekiwań i zwyczajów Związkowców, ale delikatność, która rodzi się z czasem, pozytywnie łagodzi ten aspekt. Podejrzewam, że to zderzenie brutalności z wątłymi i ledwo co powstałymi uczuciami, tak bardzo podkreśla tę pozytywne emocje.


Naprawdę trudno mi uwierzyć, że jest to debiut autorek. Doskonale napisana i do tego z pomysłem. Oryginalna, ostra, wciągająca i co najważniejsze, zakończenie wbija w fotel. Wspaniała lektura, którą polecam fanom romansu, namiętnego seksu i licznych intryg, które całkowicie potrafią odmienić bieg wydarzeń. Polecam 5-/6
Autor: Just yśka, data: 12.06.2017 11:27, ocena: 5,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Najlepszy polski debiut 2017roku!!!

Dostając propozycję przeczytania jej, byłam pozytywnie nastawiona do książki, ale to, co się wydarzyło, gdy zaczęłam czytać, przerosło moje najśmielsze oczekiwania. Książka jest po prostu genialna, na każdej stronie.

Styl obu autorek jest leciutki i przyjemny. Nie mamy tutaj trudnych słów. Wszystko stylizowane na wzór średniowiecza, ale w niczym to nie przeszkadza, a wręcz przeciwnie. Mimo iż narracja jest w pierwszej i trzeciej osobie liczby pojedynczej, to z łatwością można przejść przez kolejne strony i mi to nie sprawiało trudności. Oczywiście w książce nie może zabraknąć erotyzmu, co również jest zrobione w klimacie i ze smakiem, co podobało mi się ogromnie ;D

Czytałam kilka książek z akcją w średniowieczu, ale to, co dzieje się w Klątwie to jest mistrzostwo! Na każdej stronie coś się dzieje. Autorki trzymają nas w napięciu i szykują nam na prawdę wiele atrakcji, przez co chce się wracać do tej książki, a myśli ciągle krążą wokół wydarzeń. Nic nie dzieje się tu na siłę, nie ma zbędnych zapychaczy. Możecie pomyśleć, "ale co jest tyle do pisania na 800 stronach?!", otóż jest i dzieje się. To nie jest, puste to ma w sobie coś wielkiego.

Bohaterów tutaj mamy wielu. Przez szlachetne postaci, po bardziej czarne charaktery, ale każda jest wykreowana z rozmysłem i wprawą. Nie można powiedzieć, że postacią czegoś brakuje. Są barwne i poznajemy je, nawet te odległe od naszych głównych bohaterów. Naprawdę super zabieg, który uwielbiam w książkach. Zacznijmy bowiem po kolei.

Arienne, piękna, niewinna i słodka dziewczynka, która przybywa do Ravillionu, by tam się skryć. To, co dostaje, jest potężnym ciosem, ale nie łamie to naszej Czarodziejki. Wręcz przeciwnie. Dziewczyna jakby dojrzewa. Dostrzega plusy z takiego obrotu sprawy. No i zyskuje przyjaciół, których na początku się obawiała. Jest odważna i zrobi wszystko dla tych, których kocha. Moja ulubiona bohaterka ♥ W sumie Taida-Milady Tessiego-też mnie rozczuliła. Była dobrą towarzyszką dla naszej Arienne, pokazała jej, jakie jest życie w Twierdzy. Również moja ulubiona bohaterka :D

Severo, no jakbym mogła nie znaleźć nowego męża. Sio, Arienne, teraz ja będę Milady Mistrza Walk ♥ Mężny, odważny, dobrze zbudowany no i ten Olbrzym ;D Urzekł mnie zachowaniem wobec Arienne. Nie w głowie mu były tylko figle w alkowie, ale potrafił rozmawiać ze swoją Milady i był taki słodki. Mateńko, to wojownik, a ja jedyne słowo, jakie znalazłam to "Słodki" :D Ale taki był i nie ma co zaprzeczać.

Tessi, Moru czy Ven też byli cudowni. Severo miał cudownych przyjaciół i takich ze świecą szukać. Oddani i gotowi dla niego na największe poświęcenie. Ven zyskał w moich oczach, broniąc Severo w jednej scenie.

Wydawnictwo wykonało dobrą robotę. Piękna okładka przedstawiająca Lwa i kobietę, co ma ujście w tekście, w końcu Domeną Mistrza Walk był Lew. No i te słowa, które mogą przywodzić na myśl ojczysty język Arienne. A w tle Twierdza, od której wszystko się zaczęło. Magia! ♥

Błędów w tekście też nie znalazłam. Szkoda tylko, że nie było rozdziałów. Bo zamiast numerków znalazły się tutaj śnieżynki. Ale o dziwo nie przeszkadzało mi to, a było wręcz cudne.

Książka mimo swych pokaźnych rozmiarów zaczarowała mnie swoim wnętrzem i wydarzeniami, przez które kilka dni śniłam o mnie jako Milady ;D To debiut autorek, ale jeśli każdy debiut byłby, taki to ja chce tylko debiuty czytać. Coś niesamowitego. Dwie osoby, które tak świetnie się dopełniły. Nie widać różnic między wydarzeniami i wszystko się zazębia. Uwielbiam to, co zrobiły z moim mózgiem obie Panie i to jest takie niesamowite.

Powieść pokazuje nam siłę uczucia, które jest silne mimo różnicy wieku. I to, co się rodzi, między tym dwojgiem pozwala nam wierzyć, że miłość gotowa jest przetrwać wszystko. Ukazanie nam obyczajów panujących w Czarnej Twierdzy jest przytłaczające i zarazem straszne. Jednak nie martwcie się i nie zrażajcie, wszystko to jest wykonane z przemyśleniem, które jest całym kontekstem książki i daje nam idealny obraz wydarzeń.

Zaczynając czytać, Klątwę upewnijcie się, że macie przy sobie chusteczki, gdyż koniec zmiecie was po prostu. Ja już chcę więcej! Polecam ją każdemu w wieku 16+, no bo wiecie, niektóre sceny nie są przeznaczone dla młodszych czytelników. Ale myślę, że zarówno kobietą, jak i mężczyzną ta książka przypadnie do gustu.

Zachwycamy się grubaśnym Harrym Potterem, więc czemu nie zachwycić się grubaśną Klątwą?
Autor: KittyAilla, data: 07.06.2017 00:20, ocena: 5,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Nie możecie nie przeczytać tego debiutu!

Książkę skończyłam ok. godziny czternastej. Recenzję piszę jednak dopiero ok. godziny dwudziestej trzeciej. Po zakończeniu lektury tej cegiełki i powalającym zakończeniu, naprawdę ciężko zebrać myśli, gdy chce się więcej!

Według mnie książka ma aby dwie wady, które niekoniecznie będą nimi dla was. Po pierwsze brak rozdziałów. Konkretne wydarzenia czy perspektywy są od siebie oddzielane znaczkiem przypominającym płatek śniegu. Po prostu przy tak wciągającej książce niepodzielonej na rozdziały, ciężko powiedzieć sobie dość i przerwać w którymś momencie. Po drugie sposób narracji: w trakcie książki skacze ona z trzyosobowej do pierwszoosobowej bez żadnych ostrzeżeń. To nieco rozprasza podczas czytania. Wolałabym prosty podział na narrację Arienne i narrację reszty postaci w trybie trzecioosobowym.

Więcej wad nie znalazłam. Styl autorek wciągnął mnie od pierwszych stron. Od samego początku, gdy już oswoiłam się z tą dziwną narracją, zostałam wciągnięta w świat barwnych opisów zarówno uczuć, jak i miejsc. Autorki bawią, wzruszają i zachwycają cudownie wykreowanym światem, a jedyne czego potrzebuję do szczęścia w tej kwestii to mapka!

Nie mogę nie przywołać w tej chwili cytatu, który zachwycił mnie podczas czytania Tytanów V. Scott: "Historie nie zawsze kończą się po naszej myśli./ Życie nie zawsze jest bajką./ Życie rzadko jest bajką". Dobitnie pokazuje to właśnie historia Arienne oraz Severa. Nie oczekujcie bajki o księżniczce uratowanej przez księcia na białym rumaku. Ravillon to nie miejsce na tak ckliwe historie. Akcję zdecydowanie cechuje tempo, więc w brutalnym świecie nie macie nawet chwili, aby złapać oddech. Obdarci ze złudzeń możecie jedynie z emocjami śledzić historię o Przeznaczeniu, która będzie dla was zaskoczeniem niemal na każdym kroku. Oczywiście, niektórych rzeczy domyślicie się od razu, ale większość pozostawi was z wyrazem zdumienia na twarzy. Gwoździem do trumny szoku i niedowierzania w wydarzenia okaże się zakończenie, po którym będziecie mogli myśleć jedynie o tym, że chcecie więcej oraz zastanawiać się, jak autorki w ogóle mogły to zrobić swojemu wiernemu czytelnikowi po 800-stronicowej przygodzie!

Brutalność, magnetyzujący erotyzm oraz Zakazane Uczucie stworzą cudowną atmosferę niepewności i niebezpieczeństwa. Nie będziecie w stanie oderwać się od Losów Arienne, Severa, ale także Tessiego, Taidy czy Vena. Niezwyciężona miłość, wierne przyjaźni oraz szereg poświęceń nie pozwolą wam choćby na chwilę oderwać się od książki, a jeśli już będziecie zmuszeni to zrobić, gwarantuję wam, że dopóki nie wrócicie do lektury, będzie zastanawiać się, co działo się dalej.

I pora na perełki, czyli bohaterów z krwi i kości, z całą paletą zalet oraz wad, strachów i nadziei. Arienne to silna kobieca postać z pazurem, która z drugiej strony nadal pozostaje jedynie dzieckiem i popełnia typowo dziecięce błędy. W Ravillonie zaznaje upokorzenia, hańby oraz poznaje smak goryczy. Nie wiem, czy na jej miejscu potrafiłabym wybaczyć. Severo to wojownik o szlacheckich manierach, który potrafi bywać także bezgranicznie okrutny. Proces przemiany tych dwojga pod wpływem uczucia był niezwykły! Jednak to nie Lew zawładnął mym sercem, a Wąż. Tessi. Oddany, wierny Tessi, którego chciałabym poznać jeszcze lepiej. Samo uczucie, którym darzył Taidę, jego rozpacz w krytycznych momentach... Severo bywał brutalny, a Tessi tak uroczo, młodzieńczo zakochany i ujmujący. Bohaterem, którego muszę koniecznie wspomnieć jest również Ven, oddany, wierny Ven, gotów zawsze stanąć w obronie swego przyjaciela. Ujął mnie swoją przyjaźnią! Jednak poza postaciami, które pokochacie, znajdą się również te, które znienawidzicie całym sercem, jak choćby Cesarz. Bezgranicznie zadufany w sobie oraz egoistyczny uzurpator - chętnie rozerwałabym go własnymi rękoma za to, jak traktował Severo, Arienne czy chciał potraktować Taidę.

Mogłabym pisać o tej książce jeszcze godzinami. Opowiadać wam o tym, jak emocjonującą przygodę dzięki niej przeżyłam, a ponadto pławić się w dumie, ponieważ to cudo wyszło spod piór dwóch polskich pisarek. Najbardziej boli mnie jednak to, że taka zagraniczna Dziewczyna z pociągu przez swoją promocję została bestsellerem, chociaż cała blogosfera grzmi, że to nic nie warta książczyna, a tak wspaniały debiut przez brak reklamy ze strony wydawnictwa musi walczyć o przebicie. Ludzie, co się dzieje z tą Polską, skoro rodowici autorzy są lekceważeni na rzeczy tych modniejszych, zagranicznych! I wiem, jakie komentarze pojawią się pod tą recenzją i już mnie to boli. Także, jeśli macie pisać, że nie sięgniecie, bo polskie, to najlepiej, moi drodzy, nie piszcie nic.

Macie ochotę na elektryzującą, wywołującą burzę emocji lekturę? Na zakazaną miłość mającą swe korzenie w nienawiści i fascynacji (to już wiecie, czemu podobał mi się wątek miłosny, hate-love)? Na akcję, która porwie was od pierwszej do ostatniej strony, aby wraz z przeczytaniem końcowego zdania poczuć rozczarowanie, że książka ma tylko 810 stron? Dawno nie spotkaliście się z zakończeniem wbijającym w fotel i odbierającym dech? Interesuje was brutalny świat nie tylko Ravillonu, ale także królewskich dworów?

Jeśli na choć jedno pytanie odpowiedzieliście sobie tak, nie macie wyjścia - musicie przeczytać Klątwę Przeznaczenia, ponieważ Monika i Sylwia dostarczą wam to wszystko, a nawet jeszcze więcej. Osobiście nie mogę doczekać się już drugiego tomu i mam nadzieję, że ma przynajmniej tyle samo stron, co ten, ponieważ nie wyobrażam sobie krótszej przygody z tymi cudownymi bohaterami!
Autor: zaczytana.aniaa, data: 23.05.2017 22:04, ocena: 5,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Niezwykła powieść przepełniona miłością i brutalnością.

Główną bohaterką książki "Klątwa przeznaczenia" jest szesnastoletnia czarodziejka Arienne. Dziewczyna pragnie schronić się przed Przeznaczeniem w Czarnej Twierdzy, która znajduje się w Ravillion. Twierdza ta, to miejsce, gdzie rządzą mężczyźni. na porządku dziennym są liczne gwałty, pijaństwo, czy poniżanie kobiet. Arienne to drobna i cicha kobieta, która skrywa w sobie ogromną moc. Mianowicie jej mocną stroną jest znajomość magii, którą niestety musi w znacznej mierze ukrywać. Los postawił na drodze bohaterki Mistrza Walk - Severa. Na początku bohaterowie nie przepadają za swoim towarzystwem, jednak z czasem wszystko się zmienia. Severo to postać bardzo intrygująca. Z jednej strony zachwyca swoim postępowaniem, a z drugiem strony czytelnik go nienawidzi.

Na pierwszy ogień, czytelnik dostaje do swoich rąk grubą książkę. Jednak nie się czego bać. Książkę czyta się bardzo szybko i przyjemnie. Osobiście nie mogłam zdecydować się czy zabrać się za lekturę Klątwy. W końcu podjęłam decyzję i jestem z niej bardzo zadowolona. Powieść dostarcza wiele cudownych emocji, zabiera czytelnika do czasów średniowiecza oraz zagłębia w historię pewnego romansu. To połączenie miłości i okrucieństwa.

Główni bohaterowie, to postacie z dwóch światów. Arienne, to nieśmiała i delikatna kobieta, a Severo to brutalny olbrzym. Każda postać została dopracowana, a jej charakter bardzo dobrze przemyślany. Mieszkańcy Czarnej Twierdzy posiadają różne charaktery, które cechuje indywidualność.

Na każdej stronie znajdziemy dawkę emocji. Poznajemy świat magii i tajemnic. Z jednej czytelnik spotyka się z brutalnością oraz popędem seksualnym, a z drugiem jest świadkiem ogromnej przemiany Wielkiego Mistrza. Każdy wątek jest dokładnie przemyślany i wyjaśniony. Wszystko zostaje opisane, nie trzeba snuć własnych domysłów.

Debiutujące polskie autorki poruszyły w swojej powieści wiele trudnych tematów. Pierwszym z nich jest wykorzystywanie i poniżanie kobiet. Postacie wykreowane przez Panią Monikę i Panią Sylwię pozwalają sobie na takie traktowanie, ich rola polega na spełnianiu męskich potrzeb. Nie mają prawa głosu, ani nie mogą przeciwstawić się któremukolwiek z mężczyzn. Kolejnym wątkiem jest różnica wieku, a miłość. Czasami to uczucie przychodzi niespodziewanie, a między kochankami występuje duża różnica lat. Czy jest to coś złego? Czy taki związek skazany jest na niepowodzenie? Nie. Autorki przekazują, że uczucie miłości może powstać między różnymi osobami, a wiek nie ma dla nich znaczenia.

Zakończenie książki jest zaskakujące. Czytelnik otrzymuje zwrot akcji, spotyka się z czymś niezwykłym. Ta książka wciąga czytelnika do średniowiecznego świata i na długo pozostaje w jego pamięci.

Reasumując. Tej książki nie można oddać słowami. Po lekturze w głowie ma się pełno myśli. To trzeba przeczytać.

zaczytana-aniaa.blogspot.com
Autor: Książkowe Zacisze, data: 22.05.2017 13:32, ocena: 5,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Przeczytaj nim dopadnie Cię klątwa!

Miałam sen, piękny sen. Sen w średniowiecznych barwach.
A w tym śnie, cegiełki wyobraźni wybudowały dla mnie świat odległy, wyhodowany na dawnych obyczajach. Świat władczych mężczyzn i uniżonych kobiet; świat bezwzględny i brutalny, ale co najważniejsze, świat pełen magii.
W środku tego świata, niczym trujący grzyb po deszczu, wyrosła Czarna Twierdza, pełna mrocznych intryg, spisków i rozbojów, przeplatanych, tylko gdzieniegdzie, nitką prawości i honoru. Istniała tak w swej ponurej, ravillońskiej scenerii, aż pewnego dnia, twierdzę najechała dobra, mała czarodziejka. I to właśnie ta niepozorna istota, swym wrodzony czarem, zaczęła kruszyć czarne mury i poruszać czarne serca...

Miałam sen, zmysłowy sen. Sen w grzesznych barwach.
A w tym śnie, dopadł mnie niespodziewany huragan namiętności, który zdmuchnął wszelką przyzwoitość i poniósł mnie wprost do alkowy Lwa. Byłam świadkiem przeobrażenia niewinnej czarodziejki, stopniowego ujarzmienia dzikiego Czarnowłosego i wielu, wielu nieprzyzwoicie pobudzających wyobraźnię scen, o których nam młodym, dobrze wychowanym damom, rozmawiać nie wypada. Ale jako młoda, dobrze wychowana przyjaciółka, zalecam Ci trochę tej rozpusty...

Miałam sen, wymarzony sen. Sen w polskich barwach.
A w tym śnie, dwie dobre kobity zamiast obrastać w piórka, umaczały je w atramencie i stworzyły Coś przez duże C. Swoimi atramentowymi różdżkami, wypisały historię miłości i brutalności, która równać się może z tą, o Daenerys Targaryen i Khalu Drogo z Pieśni Lodu i Ognia. I właśnie te dwie czarodziejki, uświadomiły mi, że rodzimą fantastykę trzeba znać, bo stereotypy stereotypami, ale polskie tytuły też mogą porządnie, emocjonalnie sponiewierać.

Klątwa Przeznaczenia to nie sen.
Ta książka naprawdę istnieje i zachwyca zarówno barwnie rozkwitającą fabułą, jak i pokaźnym rozmiarem. Ta historia to prawdziwa, średniowieczna uczta dla zmysłów. Autorki postarały się, żeby na ich suto zastawionym, papierowym stole, nie zabrakło doskonałych intryg, wyrazistych bohaterów, a nawet płomiennego romansu. Znajdziesz tu momenty otumaniające słodyczą i urokiem, otrzeźwiające goryczą niesprawiedliwości życia, a i takie, przyjemnie podrażniające fantazję swoją pikanterią...

Przyznaję, że z Klątwą Przeznaczenia nie połączyła mnie wielka miłość od pierwszej strony. Z początku nasza relacja była dość powściągliwa. Podeszłam do niej ostrożnie, żeby przypadkiem nie sparzyć się ogniem przeciętności i nie zafundować sobie kolejnej blizny na umyśle, po słabej, polskiej literaturze. Musiałam przetrawić swoje uprzedzenia i przywyknąć do dość specyficznej, aczkolwiek intrygująco ciekawej narracji, a potem... to już przepadłam! Można powiedzieć, że moja przyjaźń z tą książką, dojrzewała niczym uczucie głównych bohaterów, aż stałyśmy się sobie wyjątkowo bliskie.

Do Klątwy Przeznaczenia, przyciągała mnie dodatkowo, grająca w tle, subtelna melodia Pieśni Lodu i Ognia. Nie wiem czy to przypadek, czy może rzeczywiście, jakiś winterfellski wiatr szepnął autorom to i owo podczas pisania, ale ja chwilami wyczuwałam tam subtelny powiew nadchodzącej zimy, przez co czułam się jeszcze bardziej, jak w domu...

Klątwa Przeznaczenia to historia z rumieńcem, magią i dobrym smakiem. Treściwa niczym schabowy z ziemniakami i surówką, rozpalająca wyobraźnię, jak pochodnia, a co najważniejsze, zgotowana z przepisu naszych polskich czarodziejek. W niektórych momentach z uśmiechem myślałam o tym, jak świetnie musiały się bawić autorki, skrobiąc te sceny. Zakończenie to dla mnie istna wisienka na torcie, która mocno zaostrza apetyt na kontynuację.

Jedyne czego żałuję po przeczytaniu tej książki to to, że Klątwa Przeznaczenia została uwięziona w klatce języka polskiego i pewnie nigdy nie wyfrunie poza jego granice... A szkoda, bo moim zdaniem mogłaby narobić w świecie trochę szumu!

Polecam Ci to przeczytać, żebyś więcej nie gadała, że polskie autorki przynudzają i strach wydawać pieniądze na ich książki. W ten duet spokojnie możesz inwestować i nie zdziw się, kiedy Klątwa Przeznaczenia naprawdę Ci się spodoba!

"Wspomnienia są drogie, ale tym bardziej bolą, gdy się wie, że nie można powrócić w ukochane miejsce i do ukochanych ludzi."
Autor: http://michalinowebuki.blogspot.com, data: 15.05.2017 17:31, ocena: 5,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Klątwa przeznaczenia

"Strażniku Księgi przyzywam Cię
Rycerzu,w mym życiu pojaw się
Od Zła ochraniaj Boginię Swą
A pokieruję przyszłością Twą
Jam przez Przeznaczenie wskazana
Twą Oblubienicą pisana"
Magia, walka, tajemnice, brutalny świat rządzony przez mężczyzn, zaginiony władca władający potężną mocą, czarodziejka, której losy były od zawsze z nim połączone i Przeznaczenie, które stara się zwalczyć wszelkie przeciwności losu, aby połączyć pisanych sobie bohaterów. To, ale
i wiele więcej możemy znaleźć we wciągającym bez reszty debiucie literackim Moniki Magoski Suchar i Sylwii Dubieleckiej.

Z „Klątwą przeznaczenia” zetknęłam się przypadkowo kiedy zobaczyłam na Instagramie zdjęcie z tą książką właśnie. Wzbudziła ona moje zainteresowanie a gdy przeczytałam opis do książki wiedziałam, że koniecznie muszę ją przeczytać, ponieważ zawierała ona wszystko, co kusi mnie w książkach a do tego był to debiut z naszego rynku wydawniczego. Dlatego byłam tym bardziej ciekawa, czy historia przedstawiona w książce wciągnie mnie tak bardzo jak w przypadku książek
z tego gatunku z zagranicy. I muszę od razu przyznać, że przerosła moje oczekiwania. Zarwane noce i czytanie w każdym możliwym momencie, pomimo tego, że książka do lekkich nie należy, ale dzięki pokaźnym gabarytom można było poprowadzić historię w taki sposób, że po przeczytaniu około jednej czwartej zaczęłam już czekać na ciąg dalszy.
Ale wszystko po kolei. O czym jest ta historia? Pewnego dnia do Czarnej Twierdzy, Ravillonu, która jest siedzibą Związku, bractwa rządzonego przez mężczyzn, gdzie kobiety pełnią głównie rolę chwilowej rozrywki, trafia młodziutka czarodziejka Arienne.
„Dziewczyna jest młodziutka. Ma szesnaście lat i zupełnie nie zna życia, gdyż do tej pory miała wszystko – otaczały ją wyłącznie miłość i dostatek. Teraz zaś, z dala od rodziny i luksusu, będzie musiała nauczyć się sama o siebie troszczyć.”

Zachowują swoje pochodzenie w tajemnicy, szuka ona schronienia, ale nie tylko, w jakby mogło się wydawać najmniej odpowiednim dla inteligentnej kobiety miejscu.
„Nie wiedziałam, dokąd się udać, i wróżba zaprowadziła mnie tutaj. Do tej pory słyszę głęboki głos w mojej głowie mówiący, że to w Ravillonie dopełni się mój Los.”

Starając się przyzwyczaić do niełatwych, panujących w Twierdzy zwyczajów Arienne spotyka zarówno osoby jej życzliwe jak i wrogów z którymi musi sobie radzić sama.
"Tu jednak, udając zwykłą Arienne, nie mogę nawet nikomu się poskarżyć. Nikt mnie nie obroni przed obelgami czy szyderstwem. Marszczę brwi, gdy uświadamiam sobie, że pewnie tych będzie dużo, biorąc pod uwagę fakt, że podczas egzaminu pozyskałam sobie wroga."

I nie wiadomo jak potoczyłyby się losy naszej bohaterki, gdyby nie jedna z uczt gdzie Arienne zostaje Milady, czyli kimś w rodzaju partnerki, Severa nieustraszonego Mistrza Walk, którego jednak obawia się większość zamieszkujących Ravillon kobiet.

„(…)przystojniejszego mężczyzny nie znajdziesz w Ravillonie – wyszeptuje z rozmarzeniem milcząca dotychczas Doris.

– Owszem! Ale co mu po urodzie, skoro jest potworem?! – Erica patrzy na świetnie wyćwiczoną towarzyszkę z politowaniem. – Treningi u jego podoficerów to katorga, a co dopiero nauka u niego samego! Zobacz w lustrze swoje odbicie i porównaj, czy którakolwiek z nas, podległych innym Mistrzom, tak wygląda! On nie oszczędza nawet własnych ludzi! Wyrafinowane kary nie omijają nawet ich!
– Poza tym jest mordercą!
– Brutalnym oprawcą!
– Wielkim Katem Związku!
– Barbarzyńcą!
– Mówi się, że jak już go przyciśnie i weźmie jakąś adeptkę do łoża, oczywiście taką z odpowiednim wyglądem, wyrzuca ją po nocy niczym śmiecia. Poniżoną, skrwawioną, pobitą. Miłość z nim to tortura. O nie! Milady takiego człowieka nie życzę zostać żadnej z nas.”

Jednak okazuje się, że to właśnie ta uczta będzie bardzo istotna dla obojga bohaterów, ich losy zostają połączone ze sobą na wieczność i od tego momentu okazuje się, że nie wszystko jest w ich życiu takie jak wydawałoby się, że jest a oni szukają znacznie więcej, niż myśleli, że odnaleźć muszą. Odnajdują również prawdziwe, choć w Związku zakazane uczucie, dzięki któremu nic nie będzie już takie samo, ponieważ nie tylko czarodziejka ale i Severo ma wiele sekretów i tajemnic, które stopniowo wychodzą na światło dzienne a bohaterów łączy również ich przeszłość.

„Masz ją chronić, Severo. Rozumiesz? Obiecaj mi to… Obiecaj to starcowi znajdującemu się na łożu śmierci! Zajmiesz się nią. Otoczysz opieką. Nie pozwolisz znów skrzywdzić! Nikomu… Niczemu… Nawet własnej mocy!”

Narracja w „Klątwie przeznaczenia” jest rzadko spotykana w książkach, znacznie częściej na przykład w grach RPG. Dostajemy tutaj czas teraźniejszy i trzecią osobę, ale są też fragmenty pisane z punktu widzenia głównego bohatera. Zabieg ten spowodował to że jeszcze bardziej wchodzimy w historię dziejącą się w książce i wydawać się nam może, że obserwujemy wszystkie zdarzenia jakbyśmy tam razem z bohaterami byli.
W książce poruszone jest również wiele tematów tabu, jak chociażby uczta, podczas której Arienne zostaje Milady Severa, traktowanie kobiet, czy brutalność, dominacja i okaleczenia, ale te właśnie elementy dodają książce tego smaczku, który zdecydowanie wyróżnia ją na naszym rynku, gdzie mało kto zdecydowałby się na tak odważnie opisaną historię bez wszechobecnych kwiatków i serduszek. Zdecydowanie wolę truskawki ☺

Akcja w książce dzieje się tak szybko a losy bohaterów, nie tylko pierwszoplanowych, ale i drugo planowych wciągają czytelnika bez reszty a koniec wbija w fotel, gruchocze serducho na maleńkie kawałki i nie pozostaje nic innego jak wyczekiwać na kolejną część, co też z niecierpliwością czynię a co nie zdarza mi się często, ostatnio przy książkach Sary J. Maas. „Klątwa przeznaczenia” zdecydowanie trafia na moją top listę tego roku. POLECAM ☺
Autor: kobiecerecenzje365@gmail.com, data: 17.03.2017 23:47, ocena: 5,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Klątwa przeznaczenia

Czasami wpadają w nasze ręce takie książki, na które normalnie nie zwrócilibyśmy uwagi, ale zrządzeniem losu mamy okazje je przeczytać. Często nasze nastawienie do takich historii jest nieco negatywne, zważywszy na to, że trafiamy na powieść debiutantów, ale ile razy miło zaskoczyliście się podczas lektury takiego nieopierzonego autora?

Moja przygoda z Klątwą przeznaczenia zaczęła się w momencie, gdy jedna z autorek, Monika, napisała do mnie z propozycją recenzji. Szczerze? W pierwszej chwili chciałam odmówić, bo fantasy, to nie jest gatunek, który kocham, ale ostatnio znowu powrócił w moje łaski i postanowiłam dać dziewczynom i ich debiutanckiej powieści szansę. Co wynikło z tego przypadkowego spotkania? Uwierzcie mi, to było jedno z lepszych zrządzeń losu w moim czytelniczym życiu! :)

Zacznę od tego, że to książka od kobiet dla kobiet, ale i panowie lubiący fantasy oraz romanse znajdą tam coś dla siebie. Objętość może przerazić, bo to ponad 800 stron, ale jak już zaczniecie czytać, to będziecie dziękować autorkom, że napisały tak opasłe tomisko. I choć początek nieco się dłuży, to potem wpadamy jak przysłowiowa śliwka w kompot i chłoniemy każdą kolejną stronę tej niezwykłej, magicznej i tajemniczej powieści.

Główną bohaterką jest młodziutka Arienne - czarodziejka, która skrywa w sobie ogromną moc. Na pozór bardzo krucha i bezbronna, ma w sobie dużo wewnętrznej siły, by poradzić sobie w brutalnym świecie opanowanym przez mężczyzn, w którym nie ma miejsca dla kobiet. Najpotężniejszym i najgroźniejszym z nich jest ON, Mistrz Walk. Severo to bohater, którego się kocha i jednocześnie nienawidzi. Jest piękny, potężny, dziki i nieokiełznany, ale to właśnie za to go pokochałam i jestem przekonana, że skradnie on serca wielu z Was.

Klątwa przeznaczenia to historia pełna magi, mistycznej energii, która wciąga czytelnika w głąb fabuły i nie chce wypuścić. To romans, GORĄCY ROMANS, ale napisany z ogromnym wyczuciem, a styl i język autorek jest naprawdę dobry. Naprzemienna narracja może na początku wprowadzić nieco chaosu, ale ja odnalazłam się w tym doskonale i teraz pragnę więcej. Tempo akcji jest doskonałe, nie pozwala nam się oderwać i być obojętnym. Ja przeżywałam wszystko co działo się w Klątwie, a uwierzcie mi, dzieje się tam naprawdę sporo! Jest mrok, niebezpieczeństwo, jest uczucie, które nie powinno mieć miejsca. Pomyślicie, że to oklepane? Nic bardziej mylnego. Te cechy sprawiają, że Klątwa przeznaczenia moim zdaniem będzie HITEM nadchodzącej wiosny.

Autorki Monika Magoska-Suchar i Sylwia Dubielecka włożyły wiele serca w tę historię, a ja kupuję to bez zastanowienia. Dziewczyny zasłużył na to, by odnieść sukces, a poszerzające się grono ich czytelników i fanów pragnie więcej ich twórczości. Ja zaliczam się do tego grona i serdecznie zachęcam Was do sięgnięcia po ten niezwykły i wyjątkowo udany debiut.

Nasz blog objął patronatem medialnym tę powieść, a moja rekomendacja znalazła się za okładce:

"Debiut tych dwóch autorek powalił mnie na kolana. „Klątwa Przeznaczenia” to powieść, w której nie brakuje emocji, akcji i tajemniczej otoczki, która intryguje i wciąga bez reszty. Mistyczna energia tej książki totalnie mną zawładnęła. Serdecznie polecam!"
Autor: Domi Czyta, data: 14.03.2017 13:49, ocena: 5,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Daj się ponieść przeznaczeniu!

„ – Mieczem tyś mym. Rażącym Promieniem cię zwą, boś niepokonaną klingą, zahartowaną w boju. Jedynie mej woli się podporządkujesz. Jedynie ma ręka dzierżyć cię może i pod twym naporem się nie ugnie. Moim myślom dajesz posłuchanie i me rozkazy wykonujesz. Dlatego nakazuję ci. Ulegnij. Poddaj się dłoniom, które rękojeść twą obejmują. Lekkim się stań niczym puch, a ciężaru swego zaniechaj. Niech niewiasta cię poprowadzi. Jej, jak mnie, bądź posłusznym. I choć krwawe rzemiosło ci nieobce, tym razem miast zabójcą mnie czynić, w rycerza mej wybranki mnie przemień!” – fragment książki.

Tak jak kiedyś z zapartym tchem oglądałam zmagania bohaterów filmowej „Niekończącej się opowieści”, w której kraina Fantazji opierała się siłom zła i zanikającej mocy dziecięcej wyobraźni, tak teraz nie mogłam oderwać się od stworzonej przez debiutancki duet w osobach Moniki Magoski-Suchar oraz Sylwii Dubieleckiej „Klątwy przeznaczenia” – opowieści fantasy dla dorosłych czytelników. Autorki z wielkim rozmachem oraz dbałością o plastyczność przekazu przenoszą nas do średniowiecznego świata, wypełnionego krwawymi walkami o władzę, zdradzieckimi knowaniami możnowładców, aranżowanymi małżeństwami niezważającymi na znaczące różnice wieku, rycerskimi potyczkami oraz czarodziejskimi poczynaniami magiczek i magów. Wśród naporu zdarzeń rodzi się jednocześnie miłość jedna na milion, która z nienawiści i strachu się wywodzi, by wraz z rozwojem akcji przerodzić się w przepiękne uczucie, dla którego nie strach zabijać i poświęcać swe zdrowie czy życie.

Czarna Twierdza w Ravillonie – owiana budzącą postrach sławą siedziba Związku, kształcącego adeptów sztuk przeróżnych, od łowiectwa przez etykietę po sztukę wojenną, jest głównym miejscem akcji powieści. Pod dyktando tej męskiej społeczności toczy się życie garstki kobiet, których rola z uwagi na rygory panujące w bractwie nie może sprowadzać się do niczego innego niż do uprawiania sztuki miłosnej w ramionach Mistrzów – najwyższych rangą Związkowców. Bractwo dochody swe czerpie ze zlecanych im przez szlachtę i władców okolicznych krain zadań, które zarówno z walką najemną się wiążą czy morderstwami na zlecenie, jak i na przykład ze świadczeniem usług medycznych. Pełne kiesy Mistrzów pozwalają im na pokrycie kosztów utrzymania swych faworyt, których życie w zamku opływa w dostatki, chociaż i codziennie wisi na włosku – wszelkie naruszenia surowego regulaminu Związku karane są bowiem śmiercią nieposłusznych kobiet, zadawaną przez Kata Związku jednym wprawnym cięciem miecza.

I do takiego właśnie dwuznacznego moralnie miejsca trafia główna bohaterka historii – Arienne, młoda czarodziejka, którą powierzona jej misja wepchnęła pod skrzydła czarnego bractwa. Bardzo szybko hart ducha, spryt oraz odwaga splatają jej losy z Mistrzem Walk – Lordem Severo, który cieszy się zarówno w Twierdzy, jak i w świecie ogromnym uznaniem z uwagi na perfekcyjne opanowanie kanonów prowadzenia wojny i operowania orężem, jak i niepospolitych kompetencji dworskich. Nieświadoma tego, że weszła wprost w paszczę lwa (i to dosłownie!), Arienne boleśnie zderza się z pozbawioną barw rzeczywistością pełną krwi, brutalności i braku poszanowania, a wręcz nawet okrucieństwa wobec niewiast. W tych jakże dramatycznych okolicznościach na jaw wychodzą przerażające fakty z przeszłości Severa, które każą spojrzeć na niego w łagodniejszy sposób, co czyni zarówno Arienne, jak i śledzący jej losy czytelnik, nie zważając na to, że po lekturze jednej z pierwszych, bardzo mocnych scen, ma się ochotę rzucić książką o ścianę (w której niewątpliwie zostałaby dziura z uwagi na objętość tomu ;)).

„Klątwa przeznaczenia” to napisana fascynującym językiem i nakazująca zarwać noc historia przygodowa o przyjaźni, miłości i honorze. Nie brak w niej dosadnych scen mordów, jaki i seksu, także przeznaczona jest dla pełnoletniego odbiorcy, który w dojrzały sposób podejdzie do przekazu jaki za sobą niesie: mając wsparcie w drugiej osobie można pokonać najtrudniejsze życiowe przeszkody i pozostać człowiekiem, odróżniającym bezbłędnie dobro od zła. Moją uwagę zwróciły również przemycone przez autorki odniesienia (zamierzone, bądź nie) do popkultury i współczesnych bohaterów typu James Bond czy Superman.

Brawo dla Wydawnictwa Novae Res za fantastyczną i idealnie oddającą treść okładkę oraz wydanie, które mimo ponad 800 stron nie ma połamanego grzbietu. Nic tylko czytać i dać się ponieść przeznaczeniu! Serdecznie polecam!
Autor: Klaudia, data: 13.03.2017 13:31, ocena: 2,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Przed przeznaczeniem nie uciekniesz

Monika Magoska-Suchar i Sylwia Dubielecka to dwie młode kobiety, które przyjaźnią się od lat. Dawniej pisały nastoletnie opowieści na lekcjach, w szkolnej ławce.



W Ravillonie, miejscu gdzie znajduje się Czarna Twierdza nie ma chwil na tkliwe historie. To brutalny i bezwzględny świat. Jednak pewnego dnia w to mroczne miejsce trafia młoda dziewczyna Arienne. Szesnastolatka jest czarodziejką i posiada moc, która być może pozwoli jej odmienić to miejsce.

W Czarnej Twierdzy mieszka trzynastu Związkowców, choć nie jest to miejsce wyłącznie zamieszkałe przez mężczyzn, to oni sprawują tam władzę. Gdy do Ravillonu przybywa Arienne wszyscy mężczyźni zwracają na nią uwagę. Dziewczyna niesamowicie ich pociąga, lecz oni są bezwzględni i nie mają wobec niej dobrych zamiarów.

Severo jest najpotężniejszym ze związkowców, uzyskał tytuł Mistrza Walk. Na ten tytuł ciężko zapracował, walka to jego żywioł. Wojownik jako jedyny nie zwraca uwagi na pojawienie się dziewczyny. Jednak jej obecność zaczyna wywoływać w nim nieodkryte dotąd uczucia.

Czy Severo będzie kierował się płonącą rządzą? Czy za sprawą Arienne stanie się potulnym mężczyzną? A jaka w tym wszystkim będzie rola magii?

Powieść, choć bardzo spójna momentami zaczyna nużyć.

Jest pokaźnej objętości, co początkowo nieco przytłacza. Ale jak to bywa w książkach o tak sporej treści są wzloty i upadki.

Literatura fantasy po raz kolejny pozytywnie mnie zaskoczyła: ciekawa narracja, urokliwe miejsca i mocne charaktery głównych bohaterów sprawiły, że książkę czytało się naprawdę przyjemnie
Autor: BJC dobry film i jeszcze lepsza książka, data: 10.03.2017 09:31, ocena: 5,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Bo z książkami bywa różnie ...

Trochę mi zeszło, ale już jest, recenzja czytanego przeze mnie opasłego tomiska. Kto mnie śledzi na fb lub insta, ten wie o czym piszę. Ale do rzeczy. Książka Moniki Magoskiej-Suchar oraz Sylwii Dubieleckiej do najcieńszych nie należy i nie ma co ukrywać. Jednak czy treść zawarta w tak grubej książce jest warta poświęconego czasu?

Nim odpowiem na powyższe pytanie, kilka słów o okładce. Klątwa przeznaczenia to przedpremierowa książka, z którą spędziłam prawie cały styczeń. W krótkiej rozmowie z autorką, dowiedziałam się, że okładka przeszła wiele w swej prostocie. Dziewczyna z okładki przeszła wirtualną metamorfozę. Bohaterce kilka razy zmieniano włosy, a dzięki „graficznemu” fryzjerowi mamy efekt końcowy, który dla mnie jest idealny – mam bardzo podobne włosy ;) Gotycki zamek jest w formie minimalistycznej, co dopełnia całości, bo jak by wyglądał zamek w stylu Sagrada Família – jak piaskowa zabawa dzieci nad morzem. Moim zdaniem efekt końcowy jest udany i wieńczy w sobie wiele ciekawostek, które znajdziemy w tekście. Wiem, że książek nie ocenia się po okładkach, ale ta właśnie okładka i dwa zdania o tym, że książka będzie o czarodziejce zachęciły mnie do przedpremierowej recenzji.

Klątwa przeznaczenia to książka, która od pierwszych stron wywołuje wiele uczuć. Początkowe, mroczne wprowadzenie, budujące atmosferę przypominało mi pierwsze chwile, gdy mały Harry Potter wkraczał do świata magii. Główna bohaterka Arienne ma szesnaście lat i właśnie zaczyna swoją przygodę w szkole. Pierwsze widoki szkieletów, są dla niej przytłaczające, ale wciągające dla czytelnika. Dormitorium, ciemne szaty z zdobieniami oraz wymagający nauczyciele – czy to nie przypomina pierwszej lekcji w Hogwarcie z S.Snape’m? Pierwsze nazwy, imiona kojarzyły mi się z tajemniczym światem elfów, w którym jest pełno magii, dla przykładu: więźniowie Ravillonu, Akademia w Salmansarze, czy mieszkańcy Eldaru. Te dwa przykłady to dopiero początki, bo w tekście znajdziemy wiele innych sytuacji, czy opisów, które będą nam się kojarzyły z innymi książkami. Jednak, nie jest to plagiat, co prawda znajdziemy tu podobieństwa, ale nie są to te same miejsca, czy postacie. Cała fabuła związana jest z magią, ale porusza też tematy tabu.


Arienne przybywa do Czarnej Twierdzy, siedziby Związku – bractwa rządzącego twardą męską ręką, gdzie nie ma miejsca dla inteligentnych kobiet, takich jak ona. Nikomu nie zdradza swego pochodzenia, gdyż szuka schronienia przed zagrażającym jej niebezpieczeństwem. Po przekroczeniu progu szkoły trafia jako ostatnia petentka, na egzamin kwalifikacji. Test umiejętności oraz test charakteru przechodzi bardzo szybko, jednak czy efekt zadowoli wymagających nauczycieli? Tak, gdyż dziewczyna dostaje ostatnią szansę, którą doskonale wykorzystuje i zostaje przyjęta do szkoły po nietypowym potraktowaniu jednego z nauczycieli. W dormitorium spotyka, bardzo nietypowe koleżanki, które przedstawiają jej zasady panujące w szkole. Dość frywolne i bardzo konkretne współlokatorki opowiadają o nauczycielach i cieszą się, że w ich szeregach jest czarodziejka. Wieczór w babskim gronie zostaje umilony przepowiednią. Przeznaczenie – to co zakryte da się jeszcze zmienić, ale raz ujawnione zawsze się ziści – odważylibyście się poznać przyszłość? W pierwszych dniach szkoły - nasza bohaterka zalicza pierwszą potyczkę, pierwszą karę oraz pierwszą ucztę. Arienna wchodzi pod protektorat jednego z najsilniejszych i najgroźniejszych mistrzów - Severo. Niespodziewanie za sprawą intrygującego, czarnowłosego mężczyzny cały jej plan się komplikuje. Akcja nabiera tempa, intryga goni intrygę, magia, krew, zemsta, przygoda i miłość przeplatają się, zawężają by później w nieoczekiwany sposób zwieńczyć całość pięknym zakończeniem.


Monika Magoska-Suchar oraz Sylwia Dubieleckiej stworzyły powieść fantasy, która porusza wiele tematów tabu, na różnych płaszczyznach. Pierwsze strony odbierałam porównawczo, to już było, o tym też już gdzieś czytałam. Gdy doszłam do scen niczym z haremu Sulejmana - alkowy i seks w zamian za lepsze życie, dominacja i okaleczanie, to serce mi biło mocniej. Są to tematy ciężkie, brutalne, ale autorki nie bały się ich poruszyć. Nie brakuje tu tajemniczych postaci, które oczywiście odegrają swoją rolę w odpowiednim momencie. Ta książka to nie tylko negatywne i ciężkie emocje, to też rozrywka, do której trzeba dojrzeć, czytając kolejne strony. Bo czy potyczki młodej i pięknej dziewczyny ze starszym, ale przystojnym i złośliwym nauczycielem się są dobra zabawą? Czy podpowiedzi z tematyki kulinarnej nie wzbogacą Wam menu dnia codziennego? Ciekawy i spontaniczny zakład pomiędzy nauczycielami rozbawia do łez, gdy każdy z panów chce wygrać i utrzeć nosa drugiemu.

Bo z książkami różnie bywa… - takie zdanie znalazło się w moim częściowym wniosku na temat Klątwy przeznaczenia. Tym razem autorki – debiutantki – odważne i pewne obranego celu, stworzyły książkę, którą się kocha, albo nienawidzi. Monika Magoska-Suchar i Sylwia Dubielecka doprowadziły do tego, że moja nienawiść - może za dużo napisane - moje zniechęcenie przerodziły się w coś pozytywnego. Czy to już miłość nie wiem. Jeśli w trakcie czytania wywołała ona tyle uczyć, to po jej zakończeniu chcę więcej! Jest to chyba pierwsza książka, która wywołała tyle pozytywnych jak i wiele negatywnych emocji. Ale jak wiadomo, gdy książka jest "opasła" trzeba dać jej czas. Narracja jest niestandardowa – czas teraźniejszy, trzecia osoba, co początkowo mi przeszkadzało, ale teraz już widzę plusy. Jest to inne wydanie, z innego punktu widzenia, ale przecież mamy tu też sceny opisane z punktu widzenia głównego bohatera. Sama lubię pisać co jest tu i teraz i książka napisana w takim stylu bardzo mi odpowiada. Przecież mamy być bohaterem, zagubić się w jego przygodzie. Opowiadać w czasie przeszłym będziemy po przeczytaniu książki innym czytelnikom, sami zaś chcemy przygody, sami chcemy być tym bohaterem, z którym właśnie przeżywany jego historię. Gratuluje tak odważnego podejścia do książki. Zdecydowanie będzie to pozycja, która rozbudzi wiele dyskusji, ale czy to nie znaczy, że książka jest
dobra?
Klienci, którzy kupili Klątwa Przeznaczenia, wybrali również:
Królestwo kanciarzy Leigh Bardugo
Królestwo kanciarzy
Leigh Bardugo, 29,25
Inwigilacja Remigiusz Mróz
Inwigilacja
Remigiusz Mróz, 25,94
Mechaniczna ćma Joanna Pypłacz
Mechaniczna ćma
Joanna Pypłacz, 21,39
Już mnie nie oszukasz Harlan Coben
Już mnie nie oszukasz
Harlan Coben, 22,69
Chemik Stephenie Meyer
Chemik
Stephenie Meyer, 25,94
Alicja w krainie czasów. Tom 3. Czas odzyskany Ałbena Grabowska
Alicja w krainie czasów. Tom 3. Czas odzyskany
Ałbena Grabowska, 22,14
Kasacja Remigiusz Mróz
Kasacja
Remigiusz Mróz, 22,69
Azyl Diane Ackerman
Azyl
Diane Ackerman, 22,69
Bastion Stephen King
Bastion
Stephen King, 32,76
Zemsta i przebaczenie. Tom 2. Otchłań nienawiści Joanna Jax
Zemsta i przebaczenie. Tom 2. Otchłań nienawiści
Joanna Jax, 22,69
Dom z kamienia, Opowieść Garneta Amy Ewing
Dom z kamienia, Opowieść Garneta
Amy Ewing, 16,19
Dobranoc, Auschwitz. Reportaż o byłych więźniach Aleksandra Wójcik, Maciej Zdziarski
Dobranoc, Auschwitz. Reportaż o byłych więźniach
Aleksandra Wójcik, Maciej Zdziarski, 25,94
Złodziejka książek Markus Zusak
Złodziejka książek
Markus Zusak, 25,94
Aleja starych topoli. Tom 2 Agnieszka Janiszewska
Aleja starych topoli. Tom 2
Agnieszka Janiszewska, 22,10
Nie strzelać do organisty Maria Nurowska
Nie strzelać do organisty
Maria Nurowska, 24,70
Czerwona królowa Victoria Aveyard
Czerwona królowa
Victoria Aveyard, 22,69
Wyszukiwarka
Wpisz tytuł, autora lub wydawcę
tylko w dostępnych
tylko z wyprzedaży
Skorzystaj z 40% rabatu na wybrane pozycje Wydawnictwa Egmont!
Ostatnio oglądane
KKlątwa Przeznaczenia
KJezu, Ty się tym zajmij! o. ...
KMacierewicz i jego tajemnice
KLem. Życie nie z tej ziemi
KDziewczyna z Brooklynu
KTo jest chemia. Podręcznik d...
KBiologia na czasie. Podręczn...
Pokaż ofertę tytułów z wyprzedaży
Księgarnia internetowa - Mapa kategorii
Księgarnia internetowa - Mapa kategorii
Księgarnia internetowa - Mapa kategorii
Księgarnia internetowa - Mapa kategorii
Księgarnia internetowa - Mapa kategorii
Księgarnia internetowa - Mapa kategorii
Księgarnia internetowa - Mapa kategorii
Księgarnia internetowa - Mapa kategorii
Księgarnia internetowa - Mapa kategorii
Gry - 53
Sprawdź szczegółowe koszty dostawy...
Bonito.pl Instagram
PayU
Sprawdź szczegółowe koszty dostawy...
© 2006-2017 Bonito.pl  Polityka prywatności i plików cookies Tania książka, tania księgarnia, książki dla dzieci i dla dorosłych Bestsellery