Księgarnia internetowa Bonito.pl - Radość z czytania
Książka Busem przez świat. Australia za 8 dolarów
Karol Lewandowski
Skorzystaj z 40% rabatu na publikacje wydawnictw Dragon oraz Damidos!
Księgarnia » Podróże » Literatura podróżnicza » Busem przez świat. Australia za 8 dolarów

Busem przez świat. Australia za 8 dolarów

Nasza cena:
27,68 zł (zawiera rabat 25 %)
Busem przez świat. Australia za 8 dolarów - Dodaj do koszyka
Cena rynkowa: 36,90 zł (oszczędzasz 9,22 zł)
Autor: 

Karol Lewandowski

Wydawnictwo: Sine Qua Non
Rok wydania:2016
Oprawa:miękka
Liczba stron:320
Format:14.0x20.5 cm
Numer ISBN:978-83-7924-711-0
Kod paskowy (EAN):9788379247110
Dostępność: pozycja dostępna (ponad 100 egz.)
Wysyłka
RuchOdbiór w kiosku RUCHu 2,99 zł
wysyłka jeszcze dzisiaj (38 egz. w magazynie)
PocztaPoczta Polska od 4,99 zł
wysyłka jeszcze dzisiaj (38 egz. w magazynie)
PaczkomatyPaczkomaty 7,99 zł
wysyłka jeszcze dzisiaj (38 egz. w magazynie)
KurierKurier 9,99 zł
wysyłka jeszcze dzisiaj (38 egz. w magazynie)
Bezpłatny odbiór osobisty w punkcie:
Katowice
ul. Staromiejska 6 50 m od Rynku
do odbioru w dniu 2017.05.02
Kraków
al. Daszyńskiego 8 blisko Hali Targowej
do odbioru jeszcze dzisiaj
ul. Batorego 15B przecznica od ul. Karmelickiej
do odbioru jeszcze dzisiaj
ul. Kalwaryjska 67 250 m od ronda Matecznego
do odbioru jeszcze dzisiaj
ul. M. Dąbrowskiej 17A 50 m od CH Czyżyny
do odbioru jeszcze dzisiaj
ul. Pawia 34 naprzeciwko Galerii Krakowskiej
do odbioru jeszcze dzisiaj
Rzeszów
ul. Jana III Sobieskiego 2D/2 300 m od Galerii Rzeszów
do odbioru w dniu 2017.05.02
Warszawa
al. KEN 51 skrzyżowanie z ul. Płaskowickiej
do odbioru w dniu 2017.05.02
al. KEN 88 Ursynów - metro Stokłosy
do odbioru w dniu 2017.05.02
ul. Chmielna 4 50 metrów od ul. Nowy Świat
do odbioru w dniu 2017.05.02
ul. Czapelska 48 200 m od ronda Wiatraczna
do odbioru w dniu 2017.05.02
ul. Pańska 96 300 m od ronda Daszyńskiego
do odbioru w dniu 2017.05.02
ul. Stawki 8 450 m od CH Arkadia
do odbioru w dniu 2017.05.02
ul. Wspólna 27 przecznica Marszałkowskiej
do odbioru w dniu 2017.05.02
ul. Żeromskiego 1 przy stacji metra Słodowiec
do odbioru w dniu 2017.05.02
Wrocław
ul. ks. Piotra Skargi 22 200 m od Galerii Dominikańskiej
do odbioru w dniu 2017.05.02
ul. Plac Grunwaldzki 25 w budynku Grunwaldzki Center
do odbioru w dniu 2017.05.02
ul. Ruska 2 przy Placu Solnym
do odbioru w dniu 2017.05.02
Zamów przez telefon! (od poniedziałku do piątku):
Telefon12 210 09 02 (linia czynna w godzinach 8.00–20.00)

Busem przez świat. Australia za 8 dolarów – opis wydawcy

Szalona podróż kultowym busem!

Cztery miesiące i 25 tysięcy kilometrów starym busem przez Australię. Członkowie ekipy BUSEM PRZEZ ŚWIAT przeżyli 50-stopniowe upały, stanęli oko w oko z krokodylami, psami dingo, kazuarami i dziesiątkami jadowitych węży oraz pająków. Nauczyli się rzucać bumerangiem i grać na didgeridoo, mieszkali w aborygeńskiej wiosce, przeżyli burzę piaskową i atak szarańczy. Poparzyły ich meduzy, wydobywali najdroższe kamienie świata, odwiedzili podziemne domy oraz jedli hamburgery z kangurów i krokodyli… Dzięki załodze busa pokochacie Australię taką, jaka jest naprawdę – dziką, nieujarzmioną i bardzo zaskakującą.

Gotowi na podróż?

Zaczynamy!

FacebookTwitter
Busem przez świat. Australia za 8 dolarów - Dodaj do schowka
Dodawanie do schowka jest możliwe tylko po zalogowaniu na swoje konto.
Data ukazania się w księgarni: 2016.10.24
Busem przez świat. Australia za 8 dolarów - opinie
Recenzja
Opinie czytelników o Busem przez świat. Australia za 8 dolarów
Średnia ocena: 4,9 na bazie 10 ocen z 10 opiniiOcenaOcenaOcenaOcenaOcena
Autor: KuLtUrAlNiE, data: 31.01.2017 16:48, ocena: 5,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Australia za 8 dolarów

Książka jest nie tylko wyczerpującą skarbnicą wiedzy geograficznej, ale również i chyba przede wszystkim skrupulatnie prowadzonym pamiętnikiem, dziennikiem podróży.
Są tu opisane wszelkie niuanse, począwszy od serii przygotowań do wyprawy, gromadzenia potrzebnych dokumentów, zmagań w innej rzeczywistości, aż do wielkiego finish'u.
Genezą wyprawy – koniec końców „hardkorowej” - były marzenia, zapał, chęci, odwaga i determinacja. Cała ekipa, która wyruszyła do krainy kangurów. Musiała tymi cechami bądź co bądź się odznaczać.
Podróż trwała cztery miesiące. Czas ten okazał się wystarczającym, aby przejechać kultowym busem 25 tysięcy kilometrów. Opisana przygoda – bo tak trzeba pewnie nazwać niniejszą wyprawę – pozwala czytelnikowi wkroczyć w świat jadowitych węży i pająków, psów dingo, krokodyli, wszędobylskich kangurów latających lisów, itd.
Książka została napisana bardzo lekko. Odczuwalna jest wręcz beztroska młodych studentów – odkrywców zainteresowanych światem, nie do końca zdających sobie sprawę z niebezpieczeństw.
Autor: http://horyzontbezkonca.crazylife.pl, data: 08.01.2017 20:29, ocena: 5,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Australia! Wyprawa o jakiej marzę od lat …

Australia! Wyprawa o jakiej marzę od lat … nie na tydzień czy dwa. Taka podróż przez duże miasta i zupełnie małe miasteczka, przez pustkowia. Gdy przyszła książka, przekartkowałam ją szybko. To będzie wymarzona lektura na wieczór.
Ekipa Busem przez świat tym razem ruszyła do Australii, śledziłam trochę ich pierwszą podróż, czytałam pierwszą książkę Karola z wyprawy po Europie, wiedziałam czego się spodziewać. Mnie, nie zawiedli i tym razem.
Wizy, pozwolenia, bilety lotnicze … Jaki zapas zupek chińskich? Ile przejechanych kilometrów? Ile stopni upału?
I w końcu jak przetransportować tam busa? Pytań i ciekawostek można wyliczać długą listę. Momentami miałam wrażenie, że czytam doskonale napisany poradnik młodego i oszczędnego podróżnika. Książka z poczuciem humoru, swobodnym językiem, rzeczowo i konkretnie napisana. Nasza wyobraźnia jest poddawana wielu bodźcom, przyciągające opisy, zdjęcia z trasy a do tego, odnośniki do strony, gdy czytasz o kazuarach, możesz ich posłuchać.

Australia ich oczami, to nie tylko kangury, opera w Sydney i piękna przyroda, choć tak kojarzy się zazwyczaj.
Mają za nic, awarie koła na zupełnym pustkowiu, ulewy, piaskową burzę, ograniczony budżet – jadą dalej! Dalej w stronę marzeń. Czy są lekkoduchami? Powiedziałbym, że to rozważny luz, dzięki któremu do samego końca książki, nie mam ochoty wysiadać z tego busa;).
Trasa wyprawy była zaplanowana, choć i tak się zmienia, to nie ważne, są przygotowani i dzielą się tą wiedzą z czytelnikiem. Dla tych, którzy się zastanawiają nad wyjazdem w ten zakątek świata to cenne wskazówki.

Australia za 8 dolarów
Udowadniają czytelnikom, że o marzenia warto walczyć. Mieli momenty zwątpienia, gdy wyprawa staje, nie raz pod znakiem zapytania. Odsłaniają przed nami ile trudności i wysiłku kosztuje zorganizowanie choć by samego transportu czy funduszy na wyprawę. Determinacja, współpraca, zapał i wytrwałość pomagają wyjść im nie raz z krytycznych sytuacji. Bo taka wyprawa, ma i trudne chwile. Są przykładem, że narzekanie nie przynosi rezultatów, a uśmiechem, pracą, odwagą i radością, która ich nie opuszcza podbijają świat.

Pozostał niedosyt i cel w głowie na kolejną podróż!

http://horyzontbezkonca.crazylife.pl
Autor: KanapaLiteracka, data: 05.01.2017 13:42, ocena: 5,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Szalona przygoda

Książka jest relacją, jakby dziennikiem wyprawy przez Australię i Nową Zelandię. Ukazuje nam wszystkie najważniejsze punkty, wydarzenia i spotkania, do jakich doszło w ciągu czteromiesięcznej drogi. A należy wspomnieć, że wszelkie wydarzenia, spotkania i, co najgorsze, awarie na australijskim outbacku, mogą okazać się śmiertelnie niebezpieczne.

Australię do tej pory znałam jedynie z filmu… „Australia” z Nicole Kidman. Oglądałam go dawno temu, ale doskonale pamiętam, jak bardzo oszołomiła mnie niewyobrażalna przestrzeń pokazana na, ostatecznie ograniczonym rozmiarowo, ekranie telewizora. Tak samo oszołomieni są uczestnicy wyprawy, kiedy każde osobno wspina się na górę, mimowolnie uczynioną punktem widokowym. Wtedy w pełni dostrzegają Australię dziką, niebezpieczną, pełną drapieżników czyhających na nieuważnego człowieka. Człowieka, który na pustyni, gdzie temperatura codziennie osiąga 50 stopni, jest intruzem. Australię równie piękną, barwną, tętniącą życiem jak groźną.
Trzeba nadmienić, że książka napisana jest w sposób bardzo prosty, bezpośredni, bez zbędnych upiększeń i uszlachetnień zdań. Można powiedzieć, że po prostu mówi jak jest. Nie przeszkadza to jednak w pełni zobrazować sobie wydarzeń i przeżyć ich, jakby stało się tuż obok.
Wraz z, ledwo w tych upałach zipiącym, busem forsujemy powódź, atak jakiejś wściekłej szarańczy, burzę piaskową i cyklon. Bałam się – serio! Czułam dreszcze zarówno w buszu, (gdzie do Oli przyssała się wstrętna pijawka), jak i na niekończącej się pustyni, gdzie zepsuł się bus. Laweta mogła zabrać tylko dwoje podróżnych (Ola i Wojtek musieli siedzieć na tym pustkowiu samiuteńcy do późnej nocy). Bałam się nawet w czasie kąpieli w oceanie i podziwiania cudownej rafy koralowej (gdzie Olę poparzyła meduza…). Na miejscu Oli zastanowiłabym się nad uczestnictwem w następnej wyprawie 😀
Książkę się dosłownie łyka na raz. W moim przypadku były to co prawda trzy razy, ale tylko dlatego, że Okruszek złośliwie wybudzał się z drzemki! Czy można ją traktować jako przewodnik w dosłownym znaczeniu tego słowa? Częściowo tak. Ekipa przejechała przez wiele ciekawych miejsc, opowiadając o nich i zaznaczając, co jest warte uwagi, a co spokojnie można ominąć. Dzięki temu, że na każdym przystanku poznawali nowe osoby, dostali też wskazówki i porady, jak radzić sobie w różnych niespodziewanych sytuacjach. Można z nich wyciągnąć niejedną lekcję surwiwalu. Natrafiali na wielu życzliwych tubylców, podróżników i zaskakującą ilość rodaków. Ogólnie zadziwiająco sporo Europejczyków postanowiło się osiedlić na tym nieokiełznanym kontynencie, a ich historia wywodzi się jeszcze z lat osiemdziesiątych i ucieczki przed komunizmem.

Poznałam kilka zadziwiających faktów z życia Australijczyka. Byłam naprawdę zdziwiona jak w tak nieprzystępnym środowisku życie jest dalece lepsze, godniejsze od naszej niby cywilizacji. Jak rząd troszczy się o mieszkańców, jak ludzka mentalność może odbiegać od naszej. Szacunek, zaufanie, swoboda, otwartość, gościnność i uczynność. Punkty z wodą pitną na outbacku, darmowe przekąski na dłuższych trasach. I gdyby nie te pająki, gdyby nie te węże, krokodyle, nietoperze, pijawki, meduzy, rekiny, dingo i kazuary właśnie pakowałabym rodzinę!

Minusem w książce są bardzo słabej jakości zdjęcia. O ile w amerykańskiej przygodzie mi to nie przeszkadzało, bo przecież każdy zna te wszystkie filmowe scenerie z zachodu, to Australia utraciła dużo ze swojej pompatycznej wielkości. Choć z drugiej strony plusem jest ilość fotografii. Są właściwie na każdej stronie.

Ciekawostka.
W wielu miejscach w książce znajdujemy kody QR, które po zeskanowaniu wyświetlają nam filmik odpowiadający danemu fragmentowi. Można w ten sposób posłuchać odgłosów przyrody, nauczyć się wraz z Karolem rzucać bumerangiem, zobaczyć taniec Aborygenów itd. Fajna wizualizacja dodatkowo pobudzająca wyobraźnię.

Dlaczego zachęcam do przeczytania Australii, lub innej relacji z podróży Supertrampa? Bo poznacie dzięki temu świetnych ludzi. Zgraną ekipę z nieodpartą rządzą przygód. Dowiecie się jak realizować marzenia, nawet jeśli wszyscy dookoła stukają się palcem w czoło. Przekonacie się, że niemożliwe nie istnieje (słynne powiedzenie innej znanej podróżniczki), ale również tego, że nie wystarczy jedynie bardzo chcieć. Trzeba zapracować na realizację swoich marzeń. A później rzucić się w wir przygody i dać się jej ponieść. No i te f e n o m e n a l n e widoki…
Polecam gorąco!
Autor: joannaze, data: 12.12.2016 19:40, ocena: 4,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Błyskawiczny przepis na Australię!

25 tysięcy kilometrów. 500 x zupka chińska. 10 kg ryżu. 10 kg makaronu. 120 dni. 50-stopniowe upały. 5 osób. 27-letni bus. Czyli przepis na Australię.
Towarzysząc ekipie Supertrampa od początku przygotowań aż po kłopotliwy powrót do Polski, miałam ochotę spakować najpotrzebniejsze rzeczy i wyruszyć w podróż razem z nimi. Mając do dyspozycji kilkanaście części zamiennych, suchy prowiant bądź pseudo prowiant w puszkach oraz ogromną dawkę pozytywnego nastawienia, grupa entuzjastów wyrusza w kolejną podróż niezawodnym busem. Tym razem celem jest Australia. Co może pójść nie tak jak powinno? Wszystko… Jednak nawet świadomość porażki czy ewentualnej śmierci na środku outbacku, bądź z powodu ukąszeń/ugryzień tysięcy różnych szkodników, nie jest w stanie przeszkodzić tej niesamowitej ekipie. Gwarantowane przeżycia:
- niezapomniana dawka emocji,
- duża doza śmiechu,
- przerażenie rodem z horroru,
- mnóstwo pytań z serii: Jak to możliwe?
- oraz setki pięknych zdjęć, na widok których zapragniecie znaleźć się po drugiej stronie obiektywu.
Emu, wombaty, kangury, meduzy, krokodyle, koale, pająki, węże, krokodyle, kazuary i niezliczona ilość innych zwierząt, które możemy poznać dzięki tej książce, to zaledwie początek. Jeśli chcecie posłuchać jak śpiewa piasek, zobaczyć jak karmi się małe kangury czy nauczyć się rzucać bumerangiem, będzie to idealny przewodnik a zarazem instrukcja. Zresztą możecie przekonać się sami słuchając dźwięków wydawanych przez kazuary, które przypominają odgłosy Parku Jurajskiego!
www.busemprzezswiat.pl/r/kazuar
Krótko, zwięźle i na temat. To trzy przymiotniki, które idealnie opisują tę książkę. Autor przedstawia całą podróż w chronologicznie poukładanych rozdziałach, opisując co ciekawsze przygody wzbogacone o zapierające dech w piersiach fotografie. Przewodnik (ponieważ, można to uznać za jeden z najlepszych przewodników książkowych) napisany jest elokwentnym językiem, rozdziały są krótkie i zwięzłe, a całość pochłania się w kilka godzin. Czas czytania wydłuża się w zależności od poziomu zainteresowania fotografiami! Jedynym minusem jest oszczędność autora. Chcąc opisywać co ciekawsze momenty z podróży, autor opuszcza wiele wątków, które mogłyby dodatkowo wzbogacić całą historię i nadać jej nieco bardziej humorystyczny ton.
Jest to książka, która pobudza wyobraźnię i zaostrza apetyt na przygody, które czekają nas na każdym kroku. Wystarczy mieć odrobinę silnej woli i chęci przetrwania oraz tony cierpliwości. Jest to obowiązkowa lektura dla wszystkich amatorów silnych wrażeń, survivalu rodem z Beara Gryllsa oraz pasjonatów podróży. Nawet ci, którzy mogą pozwolić sobie na podróżowanie jedynie palcem po mapie, nie będą w stanie odłożyć tej książki, dopóki nie poznają całej historii. Polecam!
www.the-books-in-the-rye.blogspot.com
Autor: dobrerecenzje.pl, data: 29.11.2016 21:05, ocena: 5,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Australia

Czy wpadł Wam do głowy kiedyś szalony pomysł, aby zwiedzić busem świat? I to jeszcze za osiem dolarów? Chyba nie, ale student ma różne pomysły.
I oto grupa studentów postawiła sobie za cel, zwiedzanie świata jak najtańszym kosztem, dlatego stworzyli studencki projekt podróżniczy i w 2010 roku kupili za dwa tysiące złotych starego busa. Pomalowali go w różnokolorowe barwy i postanowili spełnić swoje wielkie marzenie o dalekich podróżach. Tym razem padło na Australię. Cztery miesiące i 25 tysięcy kilometrów pokonał stary busik.
Australia to zupełnie inny kontynent, inne przepisy i dwukrotnie dłuższa droga do przejechania. W Internecie aż roi się od przygnębiających historii turystów, którym np. na pustyni zepsuł się samochód i zabił ich upał, gdy pieszo wyruszyli szukać pomocy. Kogoś zjadł krokodyl, inny utonął w nocy, bo nie wiadomo skąd przyszła powódź. Ale nasi studenci nie poddali się: musieli załatwić wizy, przekonać kilka firm, aby chciały zareklamować się podczas wyprawy, przygotować auto na nietypowe warunki, zorganizować transport busa i pozwolenie na poruszanie się po kraju i upolować loty w rozsądnie niskiej cenie.
Australia to najbardziej zabójczy kontynent. Ekipa spotkała się z krokodylem słonowodnym, jadowitym wężem, były jeszcze jadowite pająki, wielkości męskiej dłoni, śmiertelnie parzące meduzy, dzikie psy dingo i kangury samobójcy. Ale były też pozytywne strony tej wyprawy: zobaczyli miasteczko poszukiwaczy złota, kopalnię Super Pit, która ma 3,5 kilometra długości i ponad półtora szerokości i pół głębokości. Robotnicy wyglądają tam jak mrówki. Ponadto zobaczyli jeszcze jaskinię krokodyla, podziemny motel, podziemny kościół i co najciekawsze, gdy wyjechali drogą na Great Ocean Road, wzdłuż oceanu zobaczyli 12 Apostołów, czyli skały wystające z Oceanu przy samych klifach, wyrzeźbione przez fale – widok zapierający dech w piersiach. Oprócz Australii ekipa zwiedziła także Nową Zelandię, gdzie zobaczyli wieloryba.
Jeśli choć trochę jesteś zainteresowany, to zajrzyj do tej książki, zobacz unikatowe zdjęcia i przygotuj się na niezwykłą wyprawę wraz z ekipą supertrampu, fajną, szaloną i ciekawą podróż. Tylko jedna prośba: zapnij dobrze pasy w fotelu, bo czeka cię niezapomniana wyprawa!
Polecamy, zespół dobrerecenzje.pl
Autor: Bookendorfina, data: 29.11.2016 09:13, ocena: 5,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Wspaniała australijska podróż

"Australia to magiczna ziemia. Ogromna przestrzeń budzącego respekt outbacku. Wschody i zachody słońca, których nie zobaczy się nigdzie indziej na świecie. Imponujące kaniony, pustynie, parki narodowe... I ludzie, którzy mają w sobie wielkie pokłady życiowego luzu, cieszą się każdym dniem i są otwarci na innych."

Niezwykła podróż po Australii, w której jako czytelnik mogłam wziąć udział zaznajamiając się ze znakomitą relacją. Bardzo mi się podobało, pochłonęło niesamowicie, dostarczyło mnóstwo ciekawej wiedzy, ale też zainspirowało do zwiedzenia tego kontynentu we własnym zakresie, zapoznania się z jego niewątpliwymi urokami. Książka napisana we wciągającym stylu, skoncentrowana na emocjach towarzyszących podróżowaniu przez australijski ląd, uwzględniająca mnóstwo informacji, ale nie przytłaczająca szczegółami. Bardziej ogniskuje się wokół samego smakowania podróży, przenoszenia czytelnika w odległy kawałek świata, zachęcając do uwzględnienia go w planach wakacyjnych. Mnóstwo dobrego humoru, zabawnych anegdot, nieznanych ciekawostek, opisów interesujących spotkań, nietuzinkowych sytuacji, niezwykłych przeżyć w spotkaniu z naturą, zapierających dech w piersiach krajobrazów. Fantastyczne wspomnienia, niezapomniane widoki, możliwość bycia blisko dzikiej natury, poczucia zupełnie odmiennego klimatu, wspaniała realizacja wędrowniczych marzeń, kolejnego etapu ambitnego projektu odkrywania piękna Ziemi. Pojawia się również nowozelandzki wątek, w mniejszym wymiarze, jednak różnorodny, atrakcyjny i zachwycający, z fiordami, lodowcami, skalistymi wybrzeżami, porozrzucanymi głazami, ale i niesamowicie zielonymi krajobrazami.

Już sam opis przygotowań do podróży, towarzyszący im dreszczyk niepokoju i oczekiwań na przygodę, potrafi wprowadzić w odpowiedni nastrój. Później wspólnie z uczestnikami wyprawy odczuwamy radość z odkrywania, poznawania tego, co nieznane, poszukiwania potwierdzeń lub zaprzeczeń ogólnych opinii i skojarzeń na temat Australii, zaspakajanie głodu informacyjnego, możliwości cieszenia zmysłów, odczuwania przyjemnych emocji i przeżywania licznych przygód. Szybko wędrujemy po kartach stron, śledząc trasę na mapie, oglądając krótkie filmy, do których obejrzenia odsyła nas publikacja. Mnóstwo zdjęć, przydatnych danych, a do tego bardzo przyjazna dla oka oprawa graficzna, wzmacniająca klimat podróżowania. Licząca dwadzieścia pięć tysięcy kilometrów trasa, starym busem przez Australię, trwająca cztery miesiące, wzbudza podziw i zachwyt. Naprawdę robi wielkie wrażenie, zwłaszcza jeśli uwzględnimy napotykane przez załogę Supertrampa trudności, intrygujące wydarzenia, pokłady szczęścia, korzystne zbiegi okoliczności i niecodzienne spotkania z sympatycznymi ludźmi. Wszystko udaje się dzięki ogromnej determinacji do realizowania podróżniczych pragnień, nieustającemu optymizmowi, umiejętności odnalezienia się w każdych warunkach, gotowości uszanowania niebezpiecznej australijskiej przyrody, bardzo solidnego przygotowania do wyprawy. Dowód na to, że nie potrzeba wielkich pieniędzy, aby móc cieszyć się przemierzaniem świata, wystarczy silny podróżniczy duch, prawdziwe oddanie pasji, wsparte zapałem, chęcią, kreatywnością i wyobraźnią.

bookendorfina.blogspot.com
Autor: Fifraku, data: 15.11.2016 18:59, ocena: 5,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Podróżowanie palcem po mapie

Odkąd dowiedziałam się, że będę mamą, skończyło się dla mnie wielkie podróżowanie. Największą atrakcją był lot Wrocław - Gdańsk, wyjazdy ograniczały się do Bałtyku, ewentualnie Zakopanego. Wiem, że to zależy od nas samych, ale wyprawy z trójką małych dzieci do najłatwiejszych nie należą. Jak ktoś jest jeszcze "ciepłym kluchem" jak ja, to tym bardziej brakuje mu odwagi by podbijać świat. Ale w momencie w którym, wpada mi w ręce tak książka jak "Busem przez świat.pl. Australia za 8 dolarów" wtedy lampki odpowiadające ze chęć poznawania tego co nieznane, zapalają się do czerwoności. Wtedy pojawia się uczucie, że zamiast narzekać, trzeba się ruszyć.

Książka jest zapisem podróży dwójki blogerów podróżniczych, Karola i Oli, i ich przyjaciół, którzy postanowili busem kupionym dwa tysiące złotych, przejechać całą Australię. Była to już kolejna z ich licznych wycieczek tym środkiem transportu, druga, tak bardzo ambitna i rozległa. Autorzy opisują wyprawę od samego początku, od pomysłu, przez organizację, jak i jej przebieg do samego końca. Dowiadujemy się jakie formalności trzeba spełnić by wwieźć busa na teren Australii, jak bardzo ten kraj jest czuły na punkcie zanieczyszczeń, co się tak na prawdę dzieje z rdzennymi Australijczykami, czyli Aborygenami, jak bardzo można liczyć na Polaków zamieszkujących te tereny, co to flying foxes, i wiele, wiele innych ciekawostek.

Opowieść czyta się rewelacyjnie. Czytelnik niemalże podróżuje z całą ekipą. Napisane jest to takim językiem, że lekturę właściwie się "połyka". Opisy, różne formalne wymogi, nie nużą, a wręcz zaciekawiają. Jeśli wie się tak mało na temat Australii jak ja, to książka staje się ogromnym źródłem wiedzy na temat tego kraju i zamieszkujących go ludzi. Jest tu wiele informacji dotyczących historii, kultury, jak i naturalnego środowiska. Całość uzupełniają liczne zdjęcia, które dodatkowo pokazują niezwykłość tego kraju. Autorzy zamieszczają wiele rad dotyczących oszczędnego podróżowania. Myślę, że może to być niezwykle pomocne dla tych, którzy już planują taką wyprawę.

Ta książka jest dla każdego. Dla tych co podróżują palcem po mapie jak ja, dla kochających podróże i zamierzających odwiedzić Australię, dla tych co chcą w tym ponurym listopadzie poczuć trochę ciepła i egzotyki. Muszę dodać, że oprócz licznych zabawnych anegdot, nie brak również sytuacji trzymających w napięciu.

Polecam ! !

Więcej recenzji na fifraku.blogspot.com Zapraszam !
Autor: ryszawa.blogspot.com, data: 07.11.2016 21:58, ocena: 5,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Młodzi, piękni, spontaniczni

Australia jawiła mi się do tej pory jako egzotyczne, gorące i bardzo odległe miejsce na Ziemi. W życiu nie pomyślałabym, że występuje tam tak wiele zagrożeń. Zastanawiam się jakim cudem ten kontynent zamieszkują ludzie. Zewsząd pojawiające się zwierzęta: jadowite pająki, węże, krokodyle, rzucające się wprost pod koła kangury, kolczatki czyhające na przebicie opony, rekiny, meduzy – to tylko niektóre zagrożenia. Nasi rodacy podróżujący coraz sławniejszym trampem musieli zmierzyć się również z niebezpiecznymi żywiołami: burzą piaskową, powodzią. Ich dzienny budżet wynosił jedynie osiem dolarów. W cztery miesiące i dwadzieścia pięć tysięcy kilometrów przemierzyli Australię… i przeżyli!

„Busem przez świat”, to projekt podróżniczy stworzony przez studentów. Jego założeniem jest zwiedzanie świata przy minimalnych kosztach, jakie trzeba ponieść w związku z wyprawą. W ciągu pięciu lat nasze obieżyświaty odbyły szesnaście wypraw. Niektóre z nich były mniejsze, inne większe. Łącznie Supertramp przemierzył pięćdziesiąt krajów. Do tej pory wydane zostały trzy książki: dotyczącą wyprawy na Gibraltar, do Ameryki oraz do Australii. Martyna Wojciechowska przyznała im nagrodę za najlepszego bloga 2014 roku. Otrzymali również tytuł Twórcy Wideo Roku 2015.

„Australii za 8 dolarów” się nie czyta, ją się połyka w całości, ponieważ gdy już się do niej przysiądzie, to nie sposób się od niej oderwać, aż do ostatniej strony. Porywająca opowieść Karola Lewandowskiego przenosi nas w dziki świat, pełen niebezpieczeństw i niecodziennych przygód. Momentami, aż trudno uwierzyć, że jest to historia na faktach. Pozycja bogata jest w fotografie, które ułatwiają wyobraźni przenieść się do świata widzianego oczami uczestników eskapady. Pochłaniając kolejne strony zapragnęłam wyruszyć w podróż wraz z nimi. Najlepsze jest to, że jest to możliwe, ponieważ na swoje wyprawy zabierają również czytelników.

Zadziwiające jest to, ilu Polaków rozsianych jest po całym świecie. Ekipa załogi „Busem przez świat” spotkała ich całe mnóstwo. Jeszcze bardziej zaskakujące jest to, że na świecie istnieją jeszcze bezinteresowni ludzie, którzy skłonni są pomóc, nie uzyskując przy tym niczego w zamian. Gdyby nie oni, cała wyprawa mogłaby nie dobiec do końca.

Zachęcam Was do zapoznania się zarówno z tą pozycją, jak i dwiema poprzednimi. Niekoniecznie musicie być miłośnikami książek podróżniczych. Ja nie jestem, a mimo to z każdą częścią bawiłam się wyśmienicie. Lekki język, krótkie rozdziały, dystans do świata sprawiają, że chce się sięgnąć po ich książki. Możecie się z niej dowiedzieć masy porad i ciekawostek. Jeśli zainteresowała Was ta grupa młodych, nieokiełznanych podróżników, odsyłam Was również na ich bloga: http://www.busemprzezswiat.pl/
Autor: Wybebeszamy książki, data: 31.10.2016 17:32, ocena: 5,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

W świecie kangurów

Mówi się, że podróże kształcą.
Faktycznie, mają taką wspaniałą moc, ale działa ona tylko i wyłącznie wtedy, gdy doświadczamy bezpośrednio, nie przez pośredników. Co to za przygoda, kiedy każdy krok zaplanowany jest z góry przez biuro podróży? Gdzie w tym adrenalina i wieczna niepewność? Gdzie carpe diem?

busemprzezswiat.pl

Dla tych, którzy jeszcze (jakiś cudem!) nie słyszeli o Oli i Karolu. To dwójka młodych ludzi, którzy swoim starym busem, którego imię brzmi Supertramp, zwiedzają świat. Jak sami piszą na swoim blogu: "W 6 lat odwiedziliśmy ponad 50 państw na 5 kontynentach i przejechaliśmy ponad 150 tysięcy kilometrów.".
Te kilka słów wzbudza w nas - molach książkowych - dziwną zazdrość. Podróżować może każdy - to fakt, ale podróżować z głową, doświadczeniem i pasją? Niezmienną fascynacją i oddaniem? Tego nie potrafi każdy. Tutaj trzeba prawdziwego zaangażowania, wiary i zapozaparcia. Wszystkich cech, które występują u przeciętnych ludzi najrzadziej, a jeśli już to pojedynczo. Rzadko, bardzo rzadko, grupowo.

Jednak ta dwójka ma w sobie charyzmę i moc, a do tego umożliwia podróżowanie innym - tym, którzy pragną mieć swoje własne "go wild".

Jedynie trzy ze swoich wypraw opisali. Książki zostały wydane nakładem SQN i były to:

"Busem przez świat. Wyprawa pierwsza"
"Busem przez świat. Ameryka za 8 dolarów"

Skąd tak mocno ograniczony budżet? By spełniać marzenia korzystają z pomocy firm, jednostek, znanych portali - za pomocą datków zasilają kolejne etapy, które muszą być zrealizowane, zanim wyruszą w drogę. Jednak 8 dolarów wcale nie związuje rąk. Wręcz przeciwnie. Wymusza użycie wyobraźni. Proponując promocję, do wielu atrakcji turystycznych otrzymali darmowy wstęp.

Wild, wild Australia

Jednak nie dajcie się zwieść. Nie tylko zwiedzali. W ogóle nie mogę nazwać ich podróży typową, schematyczną wycieczką. Była to pełnowymiarowa wyprawa przez australijski outback, znane i te mniej znane miasta i miasteczka. Przez ludzkie historie i sposoby na życie. Poprzez mentalność i najpiękniejsze zachody słońca na świecie.

Jadąc czerwonymi drogami, ratując kangury przed czołowym zderzeniem z Supertrampem i podziwiając nieskalaną dzikość Australii mierzyli się chyba z każdą przeszkodą, jaką mogli napotkać na swojej drodze. Od urwanego koła, przez oparzenia meduz, do owadzich burz i walki z każdym z możliwych żywiołów.

Karol Lewandowski opisuje całą podróż z lekkością i niebywałym talentem. Jest, jak powiedziałoby wielu, urodzonym gawędziarzem. Kiedy czytam o zwiedzanych przez nich kawałkach świata, wstrzymuję oddech. Doświadczam, jakbym tam była. W mojej duszy budzi się pragnienie wolności i poznania.
To piękne uczucie, jakby książka naprawdę mogła wyrwać z otaczającej nas rzeczywistości.

Pragniemy więcej

Nie jestem w stanie opisać historii tej dwójki i towarzyszących im osób. W gruncie rzeczy mogę tylko i wyłącznie gorąco zarekomendować tę powieść. To pełnokrwista relacja z podróży, jaką, w głębi duszy, pragnie odbyć każdy z nas.
Pełno w niej dusznego pyłu i ulewnych deszczów. Głośno od śpiewu ptaków i szumu roślinności. Kolorowo od zabytków i atrakcji - osobliwości, jakie znajdziemy tylko w tym pięknym kraju.
Oszałamiają nas zachody i wschodu słońca. Odbiera nam mowę wobec obcej, ale jakże interesującej kultury.
Pragniemy więcej.
Chcemy doznawać, poznawać i po prostu żyć.

"Busem przez świat. Australia za 8 dolarów" to zdecydowanie najlepsza książka z serii. Najbardziej dzika i wyzwalająca.
Autor: LirycznaRzeczywistosc, data: 25.10.2016 10:13, ocena: 5,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Niebezpieczna i fascynująca wyprawa polskich podróżników.

„W 2010 roku kupiliśmy za dwa tysiące złotych starego busa (...) i postanowiliśmy spełnić wielkie marzenie. (...) Zamiast pieniędzy mieliśmy zapał, zamiast łóżek – łąkę. Mieliśmy też ciągle psującą się skrzynię biegów. A jednak nam się udało.” – Busem przez świat. Australia za 8 dolarów (Karol Lewandowski).

Zastanawialiście się kiedyś jak naprawdę wyglądają ekstremalne podróże do dziewiczych puszcz i lasów, piaszczystych i dumnie piętrzących się pustyń? I co najważniejsze – jakim zapleczem logistycznym i finansowym trzeba dysponować, aby podjąć się realizacji wyprawy na drugi kraniec świata? Książka Karola Lewandowskiego „Busem przez świat” powinna rozwiać wszelkie wątpliwości. Już 26 października na tapecie znajdzie się opowieść podróżnicza do Australii, kontynentu (nie bez powodu) owianego tajemnicą. Czterech przyjaciół, jeden barwny, zmodyfikowany bus i tysiące kilometrów po malowniczych terenach najmniejszego pod względem powierzchni kontynentu. Lepiej szykujcie sobie kilka wolnych godzin, gdyż tę lekturę chłonie się w jeden wieczór!

Mottem przewodnim książki jest uświadomienie czytelnikom, że za wszelką cenę, z odrobiną chęci i motywacji można dokonać niemożliwego. Ekipa Supertrampa (odznaczające się oryginalnością imię czterokołowej puszki pełnej wspaniałych przeżyć) ogromnie ceni sobie spełnianie marzeń. Z pomocą w realizacji ich wyprawy przybyło kilka osób a także czytelników bloga, które wsparły młodych ludzi i dały im naprawdę solidnego kopa do działania. Jak widać, wystarczy tylko mocno wierzyć w prawdziwość postawionego celu.

Poruszane w kolejnych rozdziałach etapy podróży mrożą chwilami krew w żyłach. Spotkania z drapieżnikami, spożywanie ekstremalnych dla nas posiłków, przedstawienie kultury krajów wschodniej półkuli na długo zapiszą się w pamięci czytelnika i wywołają niemałe zamieszanie. Ta egzotyczna wędrówka wzbudzi ciekawość świata, ale także zaniepokoi, gdyż w grę wchodzi w końcu ludzkie życie, a australijskie ziemie niejednemu dały poznać się jako dom jadowitych pająków i węży. Od zawsze kojarzę ten kraj z likiem przerażających tarantul rozpiętości dużej, męskiej dłoni, tymczasem nie tylko one okazują się być utrapieniem. Bohaterowie, przemierzając kontynent odkrywają dziką florę i faunę, naszpikowaną zarówno fascynującymi jak i odrażającymi elementami australijskiej układanki.

W pierwszych wojażach z pomocą przybywają rodacy ze skupisk polonijnych w Australii. Dzięki tej życzliwości ekipie Supertrampa udaje się bliżej poznać odwiedzane miejsca i zwiedzić warte zapamiętania obiekty. Im bliżej końca, tym trudniej nadziwić się uporowi młodej, polskiej załogi, a po przeczytaniu głośno klaszcze się w dłonie z zachwytu i szacunku do ich odważnej postawy.

Oceniając treść książki, jest ona napisana w przystępny i zrozumiały sposób. Dodatkowo trafnie opatrzona jest ilustracjami, które adekwatnie wyjaśniają nam omawiane etapy podróży. Barwna i realistyczna opowieść nie byłaby gratką w rękach czytelnika, gdyby nie wkład wydawnictwa w inspirujące wydanie. Po raz kolejny przekonuję się, że pozycje książkowe z rąk Wydawnictwa Sine Qua Non opatrzone są solidnym wykonaniem i przykuwającą uwagę reprezentatywną okładką.


Reasumując, kto nie sięgnie po „Busem przez świat” ten nigdy nie dowie się, jak naprawdę, od źródła wygląda planowanie wyprawy do oddalonego o setki tysięcy kilometrów, oblanego dookoła wodami australijskiego lądu. Mimo niefortunnie dręczącej mnie arachnofobii ekipa młodych, zapalonych Polaków utwierdziła mnie w przekonaniu, że warto stawić czoła lękom w imię własnych marzeń. Od dziś na mapie moich niezrealizowanych planów wbiję pinezkę między 11° i 39° szerokości geograficznej południowej i między 113° i 153° długości geograficznej wschodniej, która z czasem przeobrazi się w bajeczną podróż. Karol Lewandowski dostarczył dawki energii do działania i utwierdził w przekonaniu, że dzięki szczerym chęcią i współpartnerstwie można przenosić góry. Dzięki tej załodze otrzymacie kopa do działania i będziecie spragnieni kolejnych relacji z ich wypraw.
Karol Lewandowski
- pozostałe pozycje w naszej księgarni:
Busem przez Świat. Ameryka za 8 dolarów Karol Lewandowski
Busem przez Świat. Ameryka za 8 dolarów
Karol Lewandowski, 26,18
Klienci, którzy kupili Busem przez świat. Australia za 8 dolarów, wybrali również:
Busem przez Świat. Ameryka za 8 dolarów Karol Lewandowski
Busem przez Świat. Ameryka za 8 dolarów
Karol Lewandowski, 26,18
Julia jest w Australii Julia Raczko
Julia jest w Australii
Julia Raczko, 26,18
Anna Seniuk. Nietypowa baba jestem Anna Seniuk, Magdalena Małecka
Anna Seniuk. Nietypowa baba jestem
Anna Seniuk, Magdalena Małecka, 23,94
Pracownia dobrych myśli Magdalena Witkiewicz
Pracownia dobrych myśli
Magdalena Witkiewicz, 27,68
Trzeci biegun Marek Kamiński
Trzeci biegun
Marek Kamiński, 29,99
Sekretne życie drzew Peter Wohlleben
Sekretne życie drzew
Peter Wohlleben, 26,18
Blondynka w Japonii Pawlikowska Beata
Blondynka w Japonii
Pawlikowska Beata, 29,93
Leśna Polana Katarzyna Michalak
Leśna Polana
Katarzyna Michalak, 27,68
Vademecum matura - matematyka - 2017 Robert Całka, Ewa Gałęska
Vademecum matura - matematyka - 2017
Robert Całka, Ewa Gałęska, 29,99
Maluchem przez Afrykę Arkady Paweł Fiedler
Maluchem przez Afrykę
Arkady Paweł Fiedler, 23,94
Konan Destylator Andrzej Pilipiuk
Konan Destylator
Andrzej Pilipiuk, 29,93
Jeszcze jeden oddech Paul Kalanithi
Jeszcze jeden oddech
Paul Kalanithi, 26,18
Rok z Ewą Chodakowską. Twój dziennik fitness Ewa Chodakowska, Lefteris Kavoukis
Rok z Ewą Chodakowską. Twój dziennik fitness
Ewa Chodakowska, Lefteris Kavoukis, 29,25
Miasto cieni Ransom Riggs
Miasto cieni
Ransom Riggs, 26,25
Kołysanki przytulanki Anna Edyk-Psut
Kołysanki przytulanki
Anna Edyk-Psut, 5,99
Behawiorysta Remigiusz Mróz
Behawiorysta
Remigiusz Mróz, 27,68
Wyszukiwarka
Wpisz tytuł, autora lub wydawcę
tylko w dostępnych
tylko z wyprzedaży
Cała oferta Wydawnictwa Zielona Sowa 40% taniej!
Ostatnio oglądane
KBusem przez świat. Australia...
KDuchowe życie zwierząt (edyc...
KKicia Kocia na rowerze
KDuchowe życie zwierząt
KNela i skarby Karaibów
KRzecz o ptakach
KMitologia nordycka
Pokaż ofertę tytułów z wyprzedaży
Księgarnia internetowa - Mapa kategorii
Księgarnia internetowa - Mapa kategorii
Księgarnia internetowa - Mapa kategorii
Księgarnia internetowa - Mapa kategorii
Księgarnia internetowa - Mapa kategorii
Księgarnia internetowa - Mapa kategorii
Księgarnia internetowa - Mapa kategorii
Księgarnia internetowa - Mapa kategorii
Księgarnia internetowa - Mapa kategorii
Gry - 5
Sprawdź szczegółowe koszty dostawy...
Zespół nienasyconego czytelnictwa
PayU
Sprawdź szczegółowe koszty dostawy...
© 2006-2017 Bonito.pl  Polityka prywatności i plików cookies Tania książka, tania księgarnia, książki dla dzieci i dla dorosłych Bestsellery