Księgarnia internetowa Bonito.pl - Radość z czytania
Książka Muza
Jessie Burton
Z książką na wakacje!

Muza

Nasza cena:
31,20 zł (zawiera rabat 35 %)
Muza - Dodaj do koszyka
Cena rynkowa: 48,00 zł (oszczędzasz 16,80 zł)
Autor: 

Jessie Burton

Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie
Rok wydania:2016
Oprawa:twarda
Liczba stron:416
Format:14.5x20.7 cm
Numer ISBN:9788308062357
Kod paskowy (EAN):9788308062357
Waga:630 g
Dostępność: pozycja dostępna (94 egz.)
Wysyłka
RuchOdbiór w kiosku RUCHu 2,99 zł
wysyłka jeszcze dzisiaj (24 egz. w magazynie)
PocztaPoczta Polska od 4,99 zł
wysyłka jeszcze dzisiaj (24 egz. w magazynie)
PaczkomatyPaczkomaty 7,99 zł
wysyłka jeszcze dzisiaj (24 egz. w magazynie)
KurierKurier 9,99 zł
wysyłka jeszcze dzisiaj (24 egz. w magazynie)
Bezpłatny odbiór osobisty w punkcie:
Katowice
ul. Staromiejska 6 50 m od Rynku
do odbioru w następny dzień roboczy
Kraków
al. Daszyńskiego 8 blisko Hali Targowej
do odbioru jeszcze dzisiaj
ul. Batorego 15B przecznica od ul. Karmelickiej
do odbioru jeszcze dzisiaj
ul. Kalwaryjska 67 250 m od ronda Matecznego
do odbioru jeszcze dzisiaj
ul. M. Dąbrowskiej 17A 50 m od CH Czyżyny
do odbioru jeszcze dzisiaj
ul. Pawia 34 naprzeciwko Galerii Krakowskiej
do odbioru jeszcze dzisiaj
Łódź
ul. Piotrkowska 193 200 m od Politechniki Łódzkiej
do odbioru w następny dzień roboczy
Poznań
ul. Święty Marcin 47 250 m od Zamku Cesarskiego
do odbioru w następny dzień roboczy
Rzeszów
ul. Jana III Sobieskiego 2D/2 300 m od Galerii Rzeszów
do odbioru w następny dzień roboczy
Warszawa
al. KEN 51 skrzyżowanie z ul. Płaskowickiej
do odbioru w następny dzień roboczy
al. KEN 88 Ursynów - metro Stokłosy
do odbioru w następny dzień roboczy
ul. Chmielna 4 50 metrów od ul. Nowy Świat
do odbioru w następny dzień roboczy
ul. Czapelska 48 200 m od ronda Wiatraczna
do odbioru jeszcze dzisiaj (1 egz. na miejscu)
ul. Pańska 96 300 m od ronda Daszyńskiego
do odbioru w następny dzień roboczy
ul. Stawki 8 450 m od CH Arkadia
do odbioru w następny dzień roboczy
ul. Wspólna 27 przecznica Marszałkowskiej
do odbioru w następny dzień roboczy
ul. Żeromskiego 1 przy stacji metra Słodowiec
do odbioru w następny dzień roboczy
Wrocław
ul. ks. Piotra Skargi 22 200 m od Galerii Dominikańskiej
do odbioru w następny dzień roboczy
ul. Plac Grunwaldzki 25 w budynku Grunwaldzki Center
do odbioru w następny dzień roboczy
ul. Ruska 2 przy Placu Solnym
do odbioru w następny dzień roboczy
Zamów przez telefon! (od poniedziałku do piątku):
Telefon12 210 09 02 (linia czynna w godzinach 8.00–20.00)

Muza – opis wydawcy

Świat wielkiej sztuki, jeszcze większych namiętności i tajemniczy obraz, który skrywa więcej niż tysiąc słów.

Po jednej stronie płótna dziewczyna trzyma odciętą głowę swojej siostry, po drugiej − lew, który za chwilę poderwie się do zabójczego skoku... Obraz, który latem 1967 roku trafia do renomowanej galerii w Londynie, elektryzuje środowisko marszandów. To może być „śpioch”, dzieło młodego hiszpańskiego artysty z lat 30. XX wieku zaginione w trakcie wojny. Potwierdzają to listy z muzeum Prado oraz fundacji Peggy Guggenheim. Wskutek szczególnego zbiegu okoliczności stenotypistka zatrudniona w galerii, 26-letnia Odelle Bastien, trafia na trop fascynującej historii z Andaluzji roku 1936. Losy Harolda Schlossa, Żyda z Wiednia, który pośredniczy w sprzedaży dzieł Kokoschki, Klee i Klimta, jego pięknej żony Sary i niezwykle uzdolnionej córki Oliwii, w nieoczekiwany sposób splotą się z jej własnym. Czarnoskórej imigrantki z Trynidadu, która choć nagrodzona prestiżowym literackim wyróżnieniem za debiutanckie opowiadanie, z trudem znajduje swoje miejsce w ksenofobicznym Londynie.

W tej pięknej powieści Jessie Burton raz jeszcze porywa nas w czarowny świat sztuki i artystów, namacalnie wręcz dając odczuć atmosferę minionych dekad, pełną wewnętrznych napięć i niepokoju. Mądra i poruszająca książka o kobiecości, miłości, wolności i sztuce.

Niełatwo powtórzyć spektakularny sukces debiutu, jakim była Miniaturzystka, przetłumaczona na 36 języków i sprzedana w nakładzie miliona egzemplarzy. A jednak Jessie Burton się udało! Mistrzowski akord.

Przykuwające uwagę postaci, zręcznie poprowadzona narracja, sugestywnie oddana atmosfera dwóch epok [rok 1936 w Hiszpanii i lata 60. w Londynie]. – „Library Journal”

Oryginalna opowieść o wolności artystycznej, odnajdowaniu własnej formy ekspresji i poszukiwaniu twórczego odkupienia. – „Publishers Weekly”

W twórczy sposób Burton wtapia w historyczne wątki zagadkę oszustwa o dalekosiężnych konsekwencjach, związku między sztuką a artystą i skomplikowanej trajektorii kobiecych pożądań. – „Booklist”

Doskonała i mądra książka. – „Elle”

FacebookTwitter
Muza - Dodaj do schowka
Dodawanie do schowka jest możliwe tylko po zalogowaniu na swoje konto.
Data ukazania się w księgarni: 2016.11.04
Muza - opinie
Recenzja
Opinie czytelników o Muza
Średnia ocena: 4,8 na bazie 20 ocen z 20 opiniiOcenaOcenaOcenaOcenaOcena
Autor: Żaneta, data: 01.01.2017 13:38, ocena: 5,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Arcydzieło

Po przeczytaniu Miniaturzystki wielu czytelników nie mogło doczekać się sięgnięcia po Muzę. W moim przypadku tak nie było, bo po prostu nie czytałam debiutu Jessie Burton, co jednak w niedługim czasie mam nadzieję się zmieni! Tak więc moje oczekiwania co do Muzy, choć wysokie po przeczytaniu recenzji i pochlebnych opinii w IG, nie były porównywalne. Wiedziałam tylko, że jak najszybciej chcę sięgnąć po tę pozycję, gdy tylko zobaczyłam piękną okładkę książki!
Zwykle książki, które mnie pochłoną czytam dosłownie w chwilę. Chciałam jednak nacieszyć się Muzą tak długo, jak to tylko jest możliwe. I na początku mi się udawało. Pierwsze 150 stron dawkowałam sobie po trochę i niezmiernie mnie to cieszyło. Gdy jednak przekroczyłam tę liczbę, nagle w dwa wieczory pochłonęłam pozostałe 300 stron! Poległam na całej linii!
Co sprawiło, że z jednej strony chciałam delektować się lekturą, z drugiej jednak nie mogłam się powstrzymać przed ciągłym jej czytaniem? Z całą pewnością mogę stwierdzić, że to przede wszystkim tajemnica. Tajemnica obrazu, tajemnica pochodzenia Marjorie, tajemnica Oliwii, tajemnica Teresy.
Na początku, w roku 1967, poznajemy czarnoskórą Odelle, dwudziestosześcioletnią dziewczynę z Trynidadu, która marzy o pisaniu. Monotonia jej życia zmienia się w momencie, kiedy zostaje przyjęta do pracy w prestiżowej galerii sztuki w Londynie i poznaje swoją przełożoną, Marjorie Quick, elegancką i zagadkową kobietę. Odelle poznaje również Lawrie’ego Scotta, mężczyznę, który w spadku po matce otrzymuje jedynie zagadkowy, bardzo wyjątkowy obraz. Rozwiązanie zagadki, którą próbuje rozwikłać Odelle, ma ogromny wpływ na otaczających ją ludzi.
Po kilku rozdziałach cofamy się w czasie, do roku 1936, gdzie akcja toczy się w Hiszpanii. Tam poznajemy rodzinę Schlossów oraz rodzeństwo, Teresę i Izaaka Roblesów. Oliwia Schloss, córka Harolda Schlossa, jednego z największych marszandów, zostaje przyjęta do Akademii Sztuk Pięknych w Londynie, jednak boi się o tym powiedzieć swoim rodzicom. Wie, jaki stosunek do malujących kobiet ma ojciec. Jej tajemnicę poznaje jednak Teresa, a później Izaak, którzy wplątują się w grę, której skutków nawet się nie spodziewają.
Jessie Burton w swej powieści porusza wiele wątków, np. wątek ksenofobii, braku przynależności do miejsca i jego poszukiwania. Czarnoskóra Odelle, wykształcona i ambitna, próbuje się odnaleźć w Londynie lat sześćdziesiątych ubiegłego wieku, jednak zderza się tam z szarą rzeczywistością. Ludzie patrzą na nią i oceniają po kolorze skóry, nie kryjąc zgorszonych min czy uszczypliwych komentarzy.
Innym wątkiem, bardzo ważnym dla całej historii, jest wątek sztuki, pasji tworzenia. Obserwujemy artystę, dla którego tworzenie z pasją jest najważniejsze. Nie szuka on poklasku, nie jest ważne dla niego sygnowanie swojego dzieła własnym nazwiskiem. To właśnie akt tworzenia dzieła, możliwość zbliżenia się do ideału w sposobie kreacji jest najważniejszy.
Język Muzy jest niezwykle plastyczny, piękny i bogaty. W pełni oddaje klimat i nastrój powieści, pozwala przenieść się do tego drugiego świata, zatopić się w nim w całości, bez pamięci. To właśnie język sprawia, że czytanie przynosi nam tak ogromną przyjemność.

Muzę odkrywałam kawałek po kawałku, by wreszcie pochłonąć ją całą z nieskrywaną satysfakcją. Lektura powieści to czysta przyjemność. Jeszcze długo po przeczytaniu będę pamiętać o losach Odelle, Marjorie, Z pośród przeczytanych w 2016 roku książek, Muza jest dla mnie tą naj!
Autor: Bookendorfina, data: 19.12.2016 09:09, ocena: 5,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Zmysłowa i tajemnicza historia

"Że jeżeli naprawdę chcesz doprowadzić coś do skutku, musisz tego chcieć bardziej, niż jesteś w stanie sobie wyobrazić. Musisz to wywalczyć własnymi siłami. Nie jest łatwo."

Uwielbiam czytać takie powieści, nasycone różnobarwnymi emocjami, tajemnicami wyłaniającymi się z przeszłości, niezwykłym klimatem, nutą historii odzywającą się w tle. Tym razem to wspomnienia z czasów angielskiego kolonializmu, przedwojennych hiszpańskich nastrojów na prowincji, londyńskiej wielkiej kultury i aktywnych rasistowskich trendów społecznych sześćdziesiątych lat. Wszystko wspaniale ze sobą powiązane, płynnie przenikające się w intrygujący, malowniczy i pobudzający zmysły sposób. Książka napisana z dużą wrażliwością i sugestywnością, dotyka cech ludzkiej natury, ekspresji wyrażanych silnych uczuć, motywów postępowań kierowanych z głębi serca. Mieszanka miłości i nienawiści, wierności i zdrady, przyjaźni i odepchnięcia, oddania i nielojalności. Wielkie ambicje, talenty i natchnienia, które potrafią jednak krzywdzić, wyjątkowo intensywne pasje, niepodlegające tłumieniu potrzeby twórczości, trudne do okiełznania obsesje, pociągające za sobą trwające wiele lat kłamstwa i oszustwa. Pięknie czyta się o sztuce i towarzyszącej jej muzie, wyłaniającej się w każdym aspekcie ciekawej i wciągającej fabuły, smaku spełnienia i rozczarowania.

Odelle Bastien, czarnoskóra dwudziestosześcioletnia dziewczyna, zajmująca się poezją, marząca o pisarstwie, otrzymuje pracę w prestiżowej londyńskiej galerii sztuki. Spotkanie z Marjorie Quick, elegancką kobietą i intrygującą przełożoną, okaże się przełomowym splotem okoliczności w jej życiu. Poznaje też Lawrie Scotta, który wszedł w posiadanie bardzo zagadkowego i wyjątkowego obrazu. To dzieło, które wywołuje ogromne słowa uznania i zachwytu, jednocześnie skrywa liczne sekrety i ingeruje w losy wielu osób. Próby odkrycia, co chowa się pod niezwykłym płótnem prowadzą w daleką przeszłość, a wyniki śledztwa odbijają się na współczesnych wydarzeniach. Trudno oderwać się od tej czytelniczej przygody, magicznie nas do siebie przyciąga, wnikliwie delektujemy się nią, równocześnie z niecierpliwością przerzucamy strony, aby jak najszybciej dowiedzieć się, co fantastycznego nas jeszcze czeka. Książka zapewnia kilka godzin bardzo przyjemnego i wielowymiarowego zaczytania. Zakończenie satysfakcjonujące, idealnie spina pojawiające się liczne wątki i w pełni uzupełnia przekonujące profile powieściowych postaci. Zdecydowanie warto przeżyć tę silnie oddziałującą na wyobraźnię czytelnika fascynującą historię.

bookendorfina.pl
Autor: Fifraku, data: 14.12.2016 21:33, ocena: 5,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Inspirująca i wciągająca

Powieść, która przenosi czytelnika w inny świat. Czaruje, uzależnia, nie pozwala odłożyć się na półkę. Jeśli uwielbiacie uczucie wielkiej radości, podczas czytania dobrej książki, to musicie sięgnąć po "Muzę" Jessie Burton.

Historia rozpoczyna się w 1967 roku. Odelle Bastien, młoda kobieta, która przybyła do Londynu z Trynidadu, wreszcie odmienia swoje życie. Po przedłużającej się harówce w sklepie z butami, w końcu dostaje prace w galerii sztuki. W tym samym czasie poznaje młodego mężczyznę, Lawrie'go Scott'a. Wnosi on do jej życia nie tylko nowe emocje, ale również obraz. Okazuje się, że dzieło kryje w sobie niezwykłą tajemnicę z 1936 roku. Wtedy to, na hiszpańską prowincję sprowadza się znany marszand, Harold Schloss, wraz z żoną Sarą i córką Oliwią. Ich losy splatają się z życiem rodzeństwa Izaaka i Teresy Robles. Nagle okazuje się, że dwie odległe historie mają ze sobą wiele wspólnego.

Losy Odelle i dzieje Oliwii poznajemy na przemian. Jest to ciekawy zabieg, który polega na lekkim drażnieniu czytelnika. Kiedy jest on zatopiony w jednej części, w ważnym momencie zostaje ona przerwana. Następuje przejście do kolejnej historii. Wolelibyśmy pozostać w dotychczasowym klimacie, ale nie można przeskoczyć rozdziału, bo tu też odkrywamy elementy układanki. Autorka dzięki temu buduje ogromne napięcie w czytelniku. Nie wie on do samego końca, jakie jest rozwiązanie. Przez to, powieść czyta się jednym tchem.

Poruszone jest tutaj wiele wątków. Problem rasizmu, który w latach 60-ych, był jeszcze trudny do wyeliminowania. Wojna domowa w Hiszpanii, II wojna światowa. I wszechobecna sztuka. Co ważne, żadna z tych kwestii nie przytłacza. Jest ona sygnalizowana, bądź opisywana, ale bez natłoku informacji. Doskonale wtapia się w opowieść.

Jessie Burton porwała mnie swoją opowieścią bez reszty. Nie mogłam przestać jej czytać. W głowie pojawiało się standardowe zdanie " jeszcze jeden rozdział i idę spać..." . Każdy kto ma ochotę na całkowite oderwanie od rzeczywistości, nie może przejść obok tej lektury obojętnie.

Polecam !!

Więcej recenzji na fifraku.blogspot.com Zapraszam !
Autor: werka777, data: 01.12.2016 17:19, ocena: 5,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

https://ktoczytaksiazki-zyjepodwojnie.blogspot.com/

Rozpoczynając od historii rozgrywanej w latach 60., czytelnik wkracza w świat Londynu, nie tak idealnego, jak wyobrażała go sobie pochodząca z Trynidadu, czarnoskóra bohaterka Odelle. Ambitna oraz inteligentna ma okazję współpracować z zagadkową, filigranową, jednak sprawiającą wrażenie wpływowej i silnej kobiety Marjorie Quick, która dzierży stanowisko przełożonej w czasach, kiedy płeć piękna zajmuje raczej podrzędne, mało istotne posadki. Klimat tamtych lat, aura tajemnicy, istota sztuki, śledztwo i wątek miłosny. Cudowne połączenie tworzące pędzącą do przodu fabułę, taką, z którą nie łatwo się zatrzymać i którą trudno częstować się małymi porcjami.

Niemniej ciekawie prezentuje się nie do końca bezpieczna Hiszpania, w progi której trafia uciekająca z Wiednia rodzina. Nękana depresją kobieta, kupiec handlujący dziełami sztuki oraz ich wybitnie utalentowana córka, która tworząc swoje dzieła w tajemnicy, dzieli się sekretem wyłącznie z zaufanymi przyjaciółmi.

Nietuzinkowi bohaterowie, kolejne elementy wielkiej układanki, na których odnalezienie trzeba sobie zasłużyć. Historyczne tło, klimat zamierzchłych lat, genialne pióro autorki i sztuka, która w tej książce nabiera wręcz majestatycznego znaczenia. Jessie Burton pokazuje, że potrafi nie tylko zbudować swój własny, niepowielony, niebanalny schemat, ale i zbyć z pantałyku nawet najbardziej doświadczonego wygę. Założę się w ciemno, że świeżo po premierze tej powieści wyszukiwarki internetowe aż czerwieniły się od wystukiwanego klawiszami hasła Rufina i lew. Jestem tego absolutnie pewna, bo autorka stworzyła tak przekonującą historię, że mógłby bić jej brawo sam Brown ze swoim słynnym Kodem. Absolutny majstersztyk. Publikacja, która powinna trafić na półkę każdego szanującego się mola książkowego.

Komu polecam? Tym razem wszystkim. Wielbicielom enigmatycznych scenariuszy, nieprzewidywanej akcji, koneserom malarstwa. Wykraczająca poza jeden gatunek, łamiąca powielone schematy. Czysta sztuka w wielowymiarowym tego słowa znaczeniu. Przekonująca, wciągająca, bijąca na łeb na szyję samą Miniaturzystkę, która przecież zrobiła na mnie ogromne wrażenie. Historia, która podnosi na duchu powątpiewających w to, że literatura potrafi jeszcze zaskoczyć. Tego nie da się opisać. To trzeba przeczytać.
Autor: Marta Korytkowska, data: 28.11.2016 18:51, ocena: 5,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Fantastyczna!

Burton stworzyła niesamowicie wciągającą, tajemniczą historię, w której odkrywanie kolejnych elementów układanki daje coraz bardziej intrygujący obraz. Każdy, najdrobniejszy element fabuły jest idealnie dopracowany: postać utalentowanej literacko czarnoskórej Odelle pochodzącej z Trynidadu i próbującej odnaleźć się w Londynie, tajemnicza Marjorie Quick, która lubi wszystko wiedzieć, ale niekoniecznie dzielić się informacjami o sobie, a wreszcie bohaterowie, którzy stoją za zagadką posiadanego przez Lawrie’ego obrazu.

Książka podzielona jest niejako na dwie historie, dążące do połączenia się w całość. Opowieść o Odelle, Marjorie, Lawie’em i obrazie z 1967 r. przeplata się z historią rodziny Schlossów z roku 1936. Ta druga stopniowo odkrywa przed nami znaczące fakty, wywołując napięcie i rozbudzając naszą ciekawość. Bardzo lubię taki zabieg - spotykanie się teraźniejszości z przeszłością, przeplatanie różnych historii z różnych czasów.

Próbuję znaleźć jakieś minusy w powieści Jessie Burton, ale żadnych nie widzę. Ta książka zachwyca na każdym kroku: fantastyczną historią, świetnym kunsztem pisarskim, piękną oprawą graficzną - okładką, ale i grafikami oddzielającymi części.
Autor: WrocławiankaCzyta, data: 28.11.2016 11:22, ocena: 5,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Niezapomniana !

Obraz. Często patrząc na dzieło jakiegoś artysty, nie zastanawiamy się nad historią jego powstania. Jesteśmy nauczeni analizować symbole, odszukiwać ukryte znaczenie, ale mało kto zna historię tego dzieła. A chwilami nawet ważniejsze bywa to, w jakich okolicznościach zostało stworzone, niż to, co krytycy sztuki w nim odnaleźli.

“Muza” to niezwykła opowieść. Opowiada nie tylko o sztuce, ale tez o wielkiej namiętności i przemianach. Znajdujemy się w pochmurnym Londynie, gdzie Odelle próbuje odnaleźć w tym miejscu cząstkę tego raju, o którym zawsze marzyła. Pochodząca z Trynidadu, postrzegała to miasto jako coś tak nieosiągalnego, szczyt jej marzeń. Jednak rzeczywistość okazała się zupełnie inna.

Londyn w latach 60. był miejscem typowo ksenofobicznym. Ludzie bali się imigrantów i patrzyli na nich niechętnie. Odelle, choć wyróżniała się wykształceniem i miała na swoim koncie wyróżnienie literackie, miała problem ze znalezieniem pracy. W końcu odnajduje się w galerii sztuki gdzie czeka na nią nie tylko satysfakcjonująca praca, ale też wyzwania i historia do odkrycia.

A mianowicie, znaleziono obraz. Zaginiony w czasie wojny, wielkiego hiszpańskiego artysty. To wielkie odkrycie wstrząsa artystycznym światem. Podczas, gdy wszyscy ekscytują się niedoścignionym kunsztem, Odelle odkrywa, że obraz, a szczególnie jego historia, wiąże się z osobami z jej najbliższego otoczenia…


Nie jest łatwo mówić o sztuce tak, aby nawet Ci, którzy na co dzień się nie zajmują byli nią zafascynowani. Autorce się to udało. Bazując na obrazie stworzyła niesamowitą powieść, która porusza i zostawia z niedosytem.


Obserwowanie równolegle Londynu w latach 60. XX wieku oraz Hiszpanii w czasie wojny daje szerszą perspektywę i pozwala głębiej zrozumieć kontekst w jakim autorka osadziła swoją opowieść. Oprócz sztuki zawarła nam wielkie namiętności, przyjaźnie, ale też ludzkie dramaty i tajemnice zabrane ze sobą do grobu. Nikt nie próbuje tutaj wybielić rzeczywistości – zarówno Londyn jak i Hiszpańska wioseczka jest przedstawiona ze wszystkimi blaskami i cieniami, a mimo to, nikt nikogo i niczego nie ocenia. Takie wtedy było życie. Okoliczności wymusiły takie, a nie inne wybory.

Nie miałam wcześniej styczności z Jessie Burton. Owszem, słyszałam o jej debiucie i poprzedniej powieści, która odniosła ogromny sukces, jednak jakoś nie znalazłam dotychczas czasu, aby usiąść i oddać się lekturze. Korzystając z okazji premiery “Muzy” postanowiłam zacząć od tej książki i jestem zachwycona.


Ta książka mocno podziałała na moją wyobraźnię. Czytając zanurzyłam się bez reszty w jej słowach czując jakbym faktycznie mogła tam być i przeżywać wszystko wraz z bohaterami. Niesamowicie mnie wciągnęła. Poświęciłam jej całą swoją uwagę z ogromną przyjemnością. Lektura w tym przypadku była chwilą dla mnie, gdzie nie było mnie już dla świata. Takie właśnie historie uwielbiam!

Z czystym sumieniem polecam “Muzę”. Nawet jeśli ktoś, tak jak ja, niekoniecznie interesuje się malarstwem i nie zna jeszcze autorki, to nic straconego. W końcu nigdy nie jest za późno, aby dać się zaczarować!
Autor: Elenkaa_, data: 28.11.2016 11:16, ocena: 4,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Ukryty talent

Tajemniczy obraz nieznanego autora pojawiający się znikąd po wielu latach, po którym jednak widać, że został namalowany wprawną ręką i może okazać się wielkim dziełem sztuki zawsze zwiastuje wielką, ciekawą historię. Czy to ukrytą pomiędzy pociągnięciami pędzla w samym akcie, czy może krążącą w okół jego powstania.

Późne lata 60. XX wieku, Londyn. Odelle Bastien pochodząca z Trynidadu jest niezadowolona ze swojej pracy w sklepie obuwniczym. Zawsze marzyła o czymś więcej i wiedziała, że na więcej ją stać. Dlatego też, gdy dostaje odpowiedź od Instytutu Skeleton w sprawie pracy maszynistki od razu się zgadza. W Instytucie poznaje ekscentryczną Marjorie Quick, która bardzo interesuje się swoją nową pracownicą. Gdy w Instytucie pojawia się tajemniczy obraz, prawdopodobnie namalowany przez zapomnianego geniusza Izaaka Roblesa w czasach wojny domowej w Hiszpanii, Marjorie zaczyna się
dziwnie zachowywać, a Odelle staje przed rozwiązaniem zagadki z przeszłości.
Lata 30. XX wieku, Olivia Schloss to 19-letnia Brytyjka pochodząca z bogatej rodziny, z którą na jakiś czas przenosi się na prowincję Hiszpanii, do malowniczej andaluzyjskiej miejscowości. Tam spotyka rodzeństwo Teresę i Izaaka, z którymi zaczyna łączyć się coś więcej, niż relacje państwo-służący. Dziewczyna staje się jej przyjaciółką, a w Izaaku potajemnie się podkochuje. Losy tej trójki splatają się nierozerwalnie, gdy zaczynają skrywać przed światem, a zwłaszcza przed ojcem Olivii, znanym marszandem, sekret który zostaje odkryty po wielu latach...

Pierwszy rzut na okładkę - piękne esy-floresy, mnóstwo kwiatów i cała gama kolorów przecudownie uformowana. Dawno nie widziałam tak urokliwej okładki, na którą mogłabym patrzeć i patrzeć... Książka opowiada o talencie malarskim, więc okładka jest jak najbardziej odpowiednia. Jednak, gdy przyjrzycie się bliżej zobaczycie dwa nałożone na siebie pistolety. Dlaczego tak piękne tło zostało zachwiane przez przedmioty symbolizujące zbrodnię? Na okładce widnieją również dwa węże z rozdwojonymi językami, co symbolizuje kłamstwo, manipulację...
Książka ma w sobie wiele tajemniczości i widać to na samym wstępie. Autorka nie odkrywa wszystkich kart od razu, robi to bardzo powoli. Widać to od samego początku, gdy nawet kolor skóry głównej bohaterki ukrywała przez jakiś czas przed nami. Niby nic takiego, jednak to w latach 60. miało duże znaczenie, zwłaszcza, gdy widziano osobę czarnoskórą w bliskich relacjach z białym człowiekiem. Jeśli o tajemnicach mowa przyjrzyjmy się bliżej obrazowi, który został wprowadzony do Instytutu i narobił sporo zamieszania. Kobieta, która trzyma głowę siostry i przyglądający się wszystkiemu nieco z boku lew. Czy to dzieło sztuki skrywa jakiś sekret przed światem? Oczywiście, wszystko w tej powieści od początku do końca jest jedną wielką niewiadomą. Kim jest tak naprawdę Marjorie, w jaki sposób Lawrie, chłopak Odelle został powiązany z obrazem, co on tak naprawdę przedstawia, kto jest jego autorem i kto jest tytułową "Muzą"? Pytań mogłoby być o wiele więcej, jednak nie skupiajmy się na tym, bo wszystkie karty zostaną odkryte, a elementy układanki znajdą swoje miejsce. W tej powieści spotkały się dwie artystki, które dzieli ponad 30 lat. Jedna z nich jest malarką, która nie chce pokazać swojego talentu przed światem, bo zdaniem jej ojca kobieta nie może być artystką, może nim być jedynie mężczyzna. Dziewczynie wystarczy, że maluje dla siebie. Druga bohaterka ma talent pisarski, ale nie chce tworzyć dla ludzi, bo uważa, że takiej presji by nie udźwignęła i mogłaby się szybko wypalić. Dwie główne postacie to mocne charaktery, dla których nie liczy się sława, czy też uznanie tłumu, jedynie proces tworzenia. Bohaterowie drugoplanowi, którzy mocno wpływają na życie dwóch kobiet to również pozytywna strona tej opowieści. Jessie Burton potrafi tworzyć różnorodne, nie nudne osobowości, a każda z nich skrywa swój własny sekret...

Sekret, tajemnica, zagadka - te słowa krążą po całej recenzji i one głównie opisują powieść "Muza" Jessie Burton. Przyznaję, że "Miniaturzystka" trochę mnie zawiodła, bo po tak rewelacyjnych recenzjach spodziewałam się bomby, której nie dostałam. Tym razem nie podchodziłam do "Muzy" z wielkimi oczekiwaniami, żeby się nie sparzyć. I dzięki temu dostałam historię, którą odkrywałam z coraz większą niecierpliwością, aby po zakończeniu kiwnąć z uznaniem głową.
Autor: jeke5, data: 24.11.2016 09:25, ocena: 5,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Muza

1967 rok, Londyn. Odelle Bastien przybyła z Trynidadu pracuje wraz ze swoją przyjaciółką Cynthią w sklepie obuwniczym. Nie jest to praca marzeń dla ambitnej dziewczyny, która na Uniwersytecie Indii Zachodnich uzyskała dyplom z wyróżnieniem z literatury angielskiej i pisze wiersze. W końcu po pięciu latach usilnych starań Odelle zostaje przyjęta na stanowisko maszynistki w Instytucie Skeltona i czuje, że zbliżyła się o jeden krok do kultury, historii i sztuki, które kocha. Jest zachwycona nową pracą i zmianą jaka zaszła w jej życiu. Jej przełożona, Marjorie Quick, pięćdziesięcioletnia, filigranowa kobieta wywiera na niej wielkie wrażenie, gdyż jest tajemnicza, elegancka, sprawia wrażenie silnej i wpływowej. ,,W jednej chwili potrafi przeistoczyć się z osoby przyjaznej i radosnej w istną wiedźmę, najeżoną i burkliwą, od której lepiej trzymać się z daleka." Między Odelle i Marjorie tworzy się specyficzna więź. Podczas ślubu Cynthi i Sama Odelle poznaje Lawriego Scotta, który odziedziczył po zmarłej matce obraz. Jak się wkrótce okazuje obraz ten namalował jeden z najbardziej tajemniczych twórców hiszpańskich z lat 30. XX wieku, a jego pojawienie się w galerii sztuki w Londynie wywołuje wielką sensację i wpływa na życie bohaterów.

1936 rok, Andaluzja. Harold Schloss, jeden z najlepszych marszandów ucieka z rodziną z Wiednia ogarniętego nazizmem do hiszpańskiej Andaluzji, gdzie zajmuje się sprzedażą dzieł sztuki i odkrywaniem nowych artystów. W malutkiej wiosce zamieszkuje ze zjawiskową żoną Sarą, która cierpi na depresję oraz z dziewiętnastoletnią córką Oliwią. Młoda dziewczyna zostaje przyjęta do Akademii Sztuk Pięknych w Londynie. Jej obrazy świadczą o tym, że ma wielki talent, niezwykłą wyobraźnię i indywidualny styl. Rodzice jednak nie wiedzą, że maluje. Oliwia lubi aurę tajemniczości, gdyż daje jej poczucie bezpieczeństwa i umożliwia pracę twórczą. Często słyszy, jak ojciec powtarza, że kobiety mają prawo malować, ale nigdy nie będą artystkami w pełnym tego słowa znaczeniu. Oliwia nie zgadza się z jego opinią, ale boi się pokazać mu swoje obrazy. Jej tajemnicę znają tylko przyjaciele- Teresa i Izaak.

Jessie Burton krok po kroku układa misterne puzzle pojedynczych zdarzeń na dwóch płaszczyznach czasowych, by ostatecznie doprowadzić do rozwiązania zagadki. Autorka doskonale opisuje atmosferę lat 60. XX wieku w Londynie, jak też lata 30. XX wieku w Hiszpanii tuż przed wybuchem rewolucji. Przeskoki czasowe są płynne, a Jassie Burton umiejętnie stopniuje napięcie i niepewność sprawiając, że chce się jak najszybciej poznać kolejne wydarzenia. Londyn widziany oczami emigrantki nie jest obiecanym rajem. Odelle musi na wszystko zapracować, nic nie przychodzi łatwo. Przez Anglików odbierana jak egzotyczny okaz, często musi zmagać się ze złośliwymi podtekstami, ksenofobią, ignorancją. W Trynidadzie raczono ją w szkole idyllicznymi obrazkami Anglii i dopiero po zamieszkaniu w Londynie Odelle zderza się z szarą rzeczywistością. Hiszpania 1936 roku to okres narastającego wrzenia w społeczeństwie, walki anarchistów, komunistów, socjalistów, republikanów z nacjonalistami, monarchistami, faszystami. Autorka doskonale wplotła wątki historyczne w akcję i ukazała ich wpływ na społeczeństwo. Izaak Robles sprawdził się w roli buntownika i rewolucjonisty.

Powieść Jassie Burton porywa w świat sztuki, pasji tworzenia i natchnienia towarzyszącego twórcy, który potrafi malować obraz przez całą noc i ciągle dążyć do doskonałości. ,,...mnie się wydaje, że jest takie miejsce, taki świetlisty przyczółek doskonałości, który dostrzegam okiem wyobraźni. I z każdym płótnem, z każdym kolejnym szkicownikiem przybliżam się do tego miejsca, a gdy się tam wreszcie dostanę, moje obrazy lepiej ukażą to, kim naprawdę jestem, pokażą mnie inną. I wtedy się wzbiję."

,,Muza" to wspaniała, misterna, wielowątkowa powieść o pasji do sztuki, o wielkiej historii wpływającej na losy zwykłych ludzi, o dokonywaniu trudnych wyborów, o miłości i różnych jej odcieniach, namiętnościach, marzeniach, tajemnicach i oszustwie. Bohaterowie są ciekawi i wielowymiarowi, budzą emocje i z wielkim zaangażowaniem śledziłam ich poczynania. Nie miałam okazji przeczytać debiutanckiej powieści Jessie Burton ,,Miniaturzystka", ale po ,,Muzie" wiem, że muszę ją koniecznie poznać:) Książkę oczywiście polecam:)
http://magiawkazdymdniu.blogspot.com/
Autor: GosiaZielonoMi, data: 23.11.2016 19:08, ocena: 5,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

„(…) przecież o malowanie tu, właśnie, do cholery, chodzi”. (s. 276)

W najnowszej powieści (premiera 24.11) autorka wprowadza czytelnika w świat sztuki, artystów, obrazów, marszandów, półświatka artystycznego, gdzie bogactwo mierzone jest tak naprawdę nie zasobnością portfela lecz zawartością ram wiszących na ścianach (mieszkań lub galerii). Jej książka to powieść o ludziach, którzy dla sztuki pracują, którzy się dla niej poświęcają, przekraczają granice, często kłamią, łamią zakazy, których życie stało się sztuką dla innych, którzy jej rozwój śledzą, jak dobrze skrojoną intrygę, którzy widzą w niej jednocześnie sprzymierzeńca i zdrajcę; to opowieść o tym, jak pokrętna jest droga do sławy i jakimi meandrami chadza ona oraz jej lokaje; ta powieść odsłania tajniki pracy marszandów, twórców galerii, odpowiadając na pytanie, jak daleko są w stanie się posunąć w staraniach o upragnioną zdobycz. To też powieść o tym, jak obraz, jego tajemnice, pokrętne losy, mogą stać się obsesją, jaką mają moc w zawładaniu ludzką świadomością; jaką moc, siłę przyciągania i magnetyzm może mieć obraz – dzieło dawno nieżyjącego, niszowego, ale charyzmatycznego, malarza-rewolucjonisty.
Tutaj, jak w przypadku „Miniaturzystki”, główne głosy oddała autorka kobietom: żyjącym w Hiszpanii połowy lat 30. - Teresie i Oliwii oraz mieszkankom w Londynie końca lat 60. - Odelle i jej przełożonej. Te pierwsze są świadkami powstania pewnego obrazu i zawiłej drogi do jego sławy. Te drugie z kolei obserwują drugą młodość, kolejną falę zachwytów nad dziełem i jego twórcą; te pierwsze widzą, jak sława się rodzi, a te drugie jak – na skutek odnalezienia dzieła sztuki – na nowo wybucha.
Tylko czy wszystko jest tym, czym wydaje się być? Córka marszanda tylko córką? Malarz jedynie sprzymierzeńcem ludu? Marszand zawsze zabieganym handlarzem? Pomoc domowa dziewczyną do sprzątania? Pracownica nowoczesnej galerii ekspertem od plastyki? Maszynistka utalentowaną literacko pracownica biura? A młody chłopak pogrążonym w żałobie po matce spadkobiercą niejednoznacznego w odbiorze płótna?
W tej intrydze z obrazem w roli głównej roi się od aluzji, niejasności, niedopowiedzeń, fragmentaryczności, z którymi, przy pomocy retrospekcji i wsłuchując się w dwóch narratorów, czytelnik musi sam się zmierzyć. To opowieść o tym, jak wielka historia sprzyja nagromadzaniu się tajemnic, jak tajemnice podsycają ogień sławy, i jak bardzo temu blisko do fałszu.
Powieściom Burton daleko do klasy mistrzowskiej. Autorka nie umie stworzyć psychologicznej głębi czy zawiłej, pełnej niuansów i wielowątkowości fabuły. Ale na pewno są to powieści godne uwagi: ze względu na motyw główny (sztukę), głównego bohatera (dzieło sztuki), wiarygodność historyczną, obyczajową, przemyślaną konstrukcję fabularną i narracyjną. To są powieści dopracowane, zgrabnie opowiedziane, z ciekawymi perypetiami, których finał chce się poznać.
Autor: monweg, data: 22.11.2016 22:29, ocena: 5,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Wybitna

Świat wielkiej sztuki, jeszcze większych namiętności i tajemniczy obraz, który skrywa więcej niż tysiąc słów.

Kajam się i ogromnie żałuję (jednak biczować się nie będę), ale nie przeczytałam debiutanckiej powieści Jessie Burton Miniaturzystka. Książkę co prawda mam na półce, ale jakoś nam nie po drodze. Wiecznie coś mi przeszkadza. Naczytałam się za to świetnych opinii, wygłaszaliście prawdziwe peany i gdy tylko nadarzyła się okazja, to po prostu z niej skorzystałam. I tak oto Muza trafiła w moje ręce. Jakież było moje zdziwienie, gdy okazało się, że Wydawnictwo Literackie oprócz książki przysłało jeszcze coś. Małe podobrazie malarskie, tubkę farby i pędzelek. Doczytajcie moją opinię o Muzie do końca, a przekonacie się, co też powstało w mojej głowie i zostało przeniesione na blejtramik.

Po jednej stronie płótna dziewczyna trzyma odciętą głowę swojej siostry, po drugiej – lew, który za chwilę poderwie się do zabójczego skoku… Obraz, który latem 1967 roku trafia do renomowanej galerii w Londynie, elektryzuje środowisko marszandów. To może być „śpioch”, dzieło młodego hiszpańskiego artysty z lat 30. XX wieku zaginione w trakcie wojny. Potwierdzają to listy z muzeum Prado oraz fundacja Peggy Guggenheim. Wskutek szczególnego zbiegu okoliczności stenotypistka zatrudniona w galerii, 26-letnia Odelle Bastien, trafia na trop fascynującej historii z Andaluzji roku 1936.

Jessie Burton zastosowała w Muzie dwie płaszczyzny czasowe. I tak mamy Anglię lat sześćdziesiątych i Hiszpanię lat trzydziestych XX wieku. I choć na początku zastanawiamy się, co wspólnego mają wydarzenia, które dzieli ponad trzydzieści lat, już niedługo widzimy związek. W Londynie poznajemy czarnoskórą Odelle Bastien z Trynidadu, wykształconą modą kobietę pracującą jako maszynistka w Instytucie Skeltona. W Hiszpanii, w pięknej andaluzyjskiej miejscowości, „zawieramy znajomość” z utalentowaną Oliwią Schloss oraz z rodzeństwem Roblesów, Teresą i Izaakiem. Ale najważniejszy dla opowiadanej historii jest pewien tajemniczy obraz, przedstawiający kobietę z głową siostry w ręce, u stóp mającej lwa.

Jessie Burton stworzyła interesujących bohaterów, bardzo prawdziwych i nie doskonałych. Na szczególne miejsce zasługują dwie główne bohaterki. Odelle władająca bardzo sprawnie piórem, narażona na ataki ksenofobii, znajduje jednak bratnią duszę w swojej szefowej, bardzo tajemniczej Marjorie Quick.

Dziewiętnastoletnia Oliwia jest zdolną malarką, ale ukrywa ten fakt przed otoczeniem. Mimo, iż jej ojciec jest marszandem, dziewczyna nie ujawnia swoich zdolności. Zresztą w tamtym okresie kobieta mogła być muzą, a nie obiecującą artystką. Nastolatka jednak tworzy w zaciszu swojej pracowni.

Muza to przepięknie nakreślona opowieść o przyjaźni, miłości, pasji, wielkich namiętnościach, wywołująca silne emocje. Napisana bardzo eleganckim i przystępnym językiem sprawia, że czytanie staje się czystą przyjemnością. Skomponowana z wielką dbałością o szczegóły, pełna tajemnic, z wyrazistymi bohaterami. Autorka wyczarowała niesamowity, specyficzny klimat, który stanowi o uroku tej historii. Przedstawiła swoją wizję ze smakiem i wyczuciem estetycznym.

Sekrety sztuki, genialni artyści, marszandzi i kolekcjonerzy oraz obraz, który zaginął lata temu, uważany za stracony na zawsze, stanowiący dopełnienie innego, wyjątkowego dzieła. Jessie Burton czaruje słowami, potrafi stworzyć tak piękne obrazy, że czytelnik ma wrażenie jakby przenosił się do jej świata. Mówię wam, można przepaść bez końca.

Muza jest doskonałą powieścią, mogę śmiało rzec, że wybitną. Aż dziw bierze, że to dopiero druga książka brytyjskiej pisarki. Uważam, że całkowicie zasługuje na miano bestsellera, którym z całą pewnością się stanie. Nie pozostaje mi nic innego, jak gorąco polecić wam lekturę tej wspaniałej powieści. Nie wiem, czy powinna to być pozycja obowiązkowa każdego mola książkowego, ale niezmiernie się cieszę, że dane mi było poznać losy bohaterów Muzy i pewnego dzieła sztuki. Dajcie się zaczarować, prawdziwa uczta dla duszy.
Autor: kastepien, data: 22.11.2016 11:42, ocena: 4,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

szumiabooki.blogspot.com

Nie czytałam wcześniej powieści Jessie Burton, ale wiele o niej słyszałam. Już od dawna miałam ochotę na Miniaturzystkę, a kiedy w zapowiedziach Wydawnictwa Literackiego pojawiła się jej kolejna książka - Muza, postanowiłam zacząć właśnie o niej. W końcu opowieści o sztuce interesują mnie już dość długo. Fascynuje mnie magia towarzysząca kręgom artystów, ich pracowniom i wizjom tworzonych przez nich dzieł. Tego też oczekiwałam od Muzy.

Odelle Bastien, czarnoskóra kobieta pochodząca z Trynidadu, przybywa do Londynu w poszukiwaniu lepszego życia. Pragnie się rozwijać i rozpocząć karierę jako pisarka. Jest utalentowana, ale nie ma odwagi, by pokazać innym swoje dzieła. Boi się opinii innych, a ze względu na ksenofobizm i uprzedzenia ze strony mieszkańców miasta, nie potrafi zaufać innym. Kiedy dostaje pracę jako maszynistka, w jej ręce trafia zaginiony przed wojną obraz. Pragnie rozwiązać zagadkę hiszpańskiego malarza - Izaaka Roblesa i związanej z nim rodziny Schlossów - Harolda, Sary i Oliwii. Czy jej się to uda?

Jessie Burton prowadzi narrację dwutorowo. Z niezwykłą precyzją nakreśla realia Londynu lat 60. XX wieku oraz przedwojennej Hiszpanii lat 30. - pełnej wewnętrznych konfliktów prowadzących do licznych zamieszek. Przeplata kolejne rozdziały z życia Odelle z tymi dziejącymi się wokół rodzin Robles i Schloss. Ukazuje proces zbliżania się dwudziestoparoletniej maszynistki do rozwikłania zagadki hiszpańskiego obrazu oraz to, co naprawdę się z nim działo, by połączyć oba wątki na końcu swej powieści. Zachwycającym elementem jest sama zagadka, wokół której zbudowano oś fabularną. Autorka prowadzi nas przez kolejne wydarzenia, pozwalając domyślać się końca. Tam jednak czeka nas niespodzianka. Przewidywalność książki okazuje się jedynie pozorna.

Różne ramy czasowe powieści nie powodują u czytelnika uczucia zagubienia. Wręcz przeciwnie - obie opowieści idealnie się dopełniają, przedstawiają kolejne postaci, które w jakimś stopniu były związane z powstałym dziełem. Autorka ukazuje relacje łączące poszczególne postaci. Cierpi na tym nieco sama sztuka i prezentacja historii dzieła. Brakowało mi artystycznych opisów i większego nacisku na kręgi artystów (w instytucie, w którym pracowała Odelle z pewnością ich nie brakowało). Na pierwszy plan wysuwają się bohaterowie - ich problemy, złożone osobowości i łączące ich więzi. Są pełnowymiarowi, pokazani od różnych stron, co pozwala na lepsze zrozumienie ich działań i zachowań. Warto zwrócić uwagę również na podobieństwo dwóch głównych postaci - Odelle i Oliwii. Obie są niesamowicie utalentowane, kreatywne, dostrzegające w otaczającym je świecie "coś jeszcze" oraz niezależne. To chyba ich portrety w książce urzekły mnie najbardziej.

Burton nie skupia się jednak tylko na relacjach. Ukazuje wiele problemów społecznych charakterystycznych dla obu czasów. Wspaniale zarysowuje tło historyczne przedwojennej Hiszpanii, przedstawiając niepokoje społeczeństwa prowadzące do wojny domowej oraz realia Londynu lat 60. Podkreśla rasizm, który nie pozwala głównej bohaterce poczuć się jak u siebie. Porusza kwestię samorozwoju, pracowania nad własnym talentem i strachu przed krytyką. Wykorzystuje też motyw nieszczęśliwej miłości, przyjaźni skłaniającej do poświęceń oraz zaangażowania w sprawy kraju.

Muza to powieść o poszukiwaniu inspiracji, własnego źródła i środków twórczej ekspresji. To książka zdecydowanie warta poznania, a nieznaczne elementy, których mi w niej zabrakło, mam nadzieję odnaleźć w Miniaturzystce. Na pewno nie poprzestanę na jednej powieści autorstwa Jessie Burton. Wam również polecam się z nimi zaznajomić.
Autor: Robert, data: 20.11.2016 13:37, ocena: 4,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Opinia o "Muza"

Jessie Burton, to pisarka, która całkiem niedawno zagościła w świadomości czytelników. Podobno jej powieść"Miniaturzystka", to jedna z najlepszych powieści ostatnich lat. Jednak, jako, że nie czytałem, nie będę się wypowiadał.

"Muza", to opowieść o pewnej całkiem zwykłej dziewczynie, która przypadkiem odkrywa fascynującą opowieść o losach pewnej rodziny, której losy są nierozerwalnie związane z pięknymi dziełami sztuki. Jest to także historia pewnego obrazu, który w 1967 roku trafia do galerii sztuki i być może jest to zaginiony obraz niezwykle utalentowanego malarza. Losy tych wszystkich ludzi w jakiś niezwykły sposób łączą się z losem samej bohaterki, która musi się zmagać z nietolerancją środowiska w którym przyszło jej przebywać.

Ciekawa historia, warta zapamiętania, jednak nie sprawiła mi jakiejś wielkiej przyjemności. Brakło mi tego oczekiwania, co też może znajdować się na kolejnej stronie. Losy bohaterki zbytnio nie przysłużyły się tej książce. Jednak opowieść, która zostaje odkryta podczas poszukiwań dziewczyna jest niezwykle ciekawa. Dla samej tej opowieści warto skusić się na tą powieść.
Autor: Wszystko, czym jestem zauroczona... , data: 18.11.2016 23:54, ocena: 5,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

* " ...tajemniczy obraz, który skrywa więcej niż tysiąc słów... " *

... bardzo ucieszyłam się, kiedy Wydawnictwo Literackie przysłało mi egzemplarz recenzencki najnowszej książki Jessie Burton jeszcze przed jej polską premierą ... byłam od początku tą książką zainteresowana ... moja intuicja mnie nie zawiodła ... jest to bowiem książka, która urzeka czytelnika nastrojowością i w intrygujący sposób ukazuje czar prawdziwej sztuki ... Muza to jedna z najlepszych powieści jakie ostatnio czytałam ... jest to niezwykle interesująca opowieść, której głównymi bohaterkami są kobiety ... kobiety pełne pasji i namiętności, które marząc o wielkiej miłości i o prawdziwej wolności, muszą zmagać się z trudnościami ich współczesnego świata ... akcja całej powieści rozgrywa się na dwóch płaszczyznach, jak się na końcu okazuje bardzo mocno ze sobą powiązanych ... jeden plan czasowy to rok 1936 ... akcja rozgrywa się w Andaluzji a główną bohaterką jest tutaj Oliwia, młodziutka dziewczyna, która skrywa w sobie wielki talent ... jest fantastycznie zapowiadającą się malarką ... właśnie dostała się na Akademię Sztuk Pięknych w Londynie, ale żyje w czasach, kiedy kobiecie nie jest łatwo spełniać swoje marzenia ... do tego nieszczęśliwie się zakochuje i musi stawić czoło brutalnej rzeczywistości ... wszystko to bowiem rozgrywa się w przededniu wojny domowej w Hiszpanii ... jak już łatwo się domyśleć finał całej historii będzie tragiczny ... drugi plan czasowy to rok 1967 ... akcja rozgrywa się w Londynie ... tutaj główną bohaterką jest Odelle, 26 - letnia młoda kobieta, której wielkim atutem jest talent literacki ... niestety mimo nagrody, którą otrzymała nie czuje się doceniona i z ogromnym wysiłkiem stara się odnaleźć własne miejsce w wielkim mieście ... Londyn tamtych czasów to mroczne i nieprzychylne inności miasto, gdzie kobiety muszą walczyć o równe prawa ... jej każdy dzień jest taki sam ... coraz częściej dopada ją nostalgia i zwątpienie ... wszystko zmienia się diametralnie, kiedy Odelle dostaje pracę w prestiżowej galerii sztuki ... dzieje się to za sprawą jednego obrazu ... niezwykłego i tajemniczego ... równie tajemniczego, jak historia którą skrywa ... .„Przedstawiona na nim scena była prosta, ale jednocześnie niosła pewne trudne do odczytania treści: po jednej stronie umieszczono postać dziewczyny, trzymającej w rękach oderwaną głowę innej młodej kobiety, a po przeciwnej stronie namalowany był lew, który przysiadł na tylnych łapach, ale nie szykował się do skoku. Obraz roztaczał wokół siebie aurę baśniowości. (...) Obraz oddziaływał silnymi kontrastami - młode kobiety w konfrontacji z lwem, w obliczu zagrożenia. Ale poza piękną paletą kolorystyczną malowidło emanowało jakąś trudną do określenia słodyczą i delikatnością – czymś nieuchwytnym, co nadawało mu niezwykły powab.”* ... ten obraz wywołuje wielkie poruszenie ... wszyscy są przeświadczeni, że oto odnalazł się zaginiony obraz bardzo zdolnego malarza, który zrobiłby ogromną
karierę, ale w realizacji tych ambitnych planów przeszkodziła mu wojna domowa w Hiszpanii ... czy tak jest naprawdę???? ... to właśnie Odelle będzie miała możliwość odkrycia prawdy na temat historii tego obrazu ... gwarantuję, że każdy czytelnik będzie zaskoczony finałem całej opowieści ... Muza to powieść, na którą należy zwrócić uwagę, zapamiętać i w wolnej chwili przeczytać ... jest w niej wszystko, co może czytelnika fascynować ... miłość, pragnienie wolności, namiętność, zdrada, trudne wybory, zmaganie się z przeciwnościami losu, wspaniały świat sztuki i artystów, ciekawi bohaterowie, wartka akcja, fascynująca tajemnica, którą należy rozwikłać ... zdecydowanie polecam :-) :-) ...

mufloneks.blogspot.com
Autor: Dziewczyna z książkami, data: 18.11.2016 13:09, ocena: 5,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Po dwóch stronach czasu i obrazu...

Interpretując obraz, przyglądamy się jego kolorystyce, poszukujemy w nim potencjalnych symboli, których domniemanych znaczeń tropimy pośród biografii autorów. Doceniamy kunszt, innowacyjny pomysł oraz piękno ziejące od kilkuset tysięcy, czy też milionów pociągnięć pędzlem. Dostrzegamy jednak tylko wierzch, choć usilnie od wielu wieków staramy się oszukać samych siebie oraz świat, twierdząc, iż jest inaczej. Każdy obraz posiada bowiem dwie historie. Nam, po wielu trudach może udać się dojrzeć ewentualnie jedną. Druga na zawsze pozostanie tajemnicą czasu oraz człowieka, który powołał go do życia. Bowiem czasami obraz skrywa, więcej niż kiedykolwiek moglibyśmy przypuścić...

Po jednej stronie czasu oraz obrazu, w roku 1967 Odelle Bastien - czarnoskóra, początkująca pisarka, dzięki wielu zbiegom okoliczności, zostaje wpleciona w historię odnalezienia dzieła młodego, hiszpańskiego artysty, zaginionego podczas wojny. Niespodziewanie staje się również osobą, która skrawek, po skrawku odkrywa prawdziwą opowieść, skrytą między pociągnięciami pędzla, między dziewczyną trzymającą w dłoniach głowę swej siostra oraz lwem, potulnie leżącym u jej stóp. Trzydzieści lat wcześniej, rodzina Schlossów stawia czoło hiszpańskiej rewolucji, własnym emocjom oraz oszustwu, które doszczętnie zniszczy ich rodzinę...

W rzeczywistości sztuka rzadko nagina się do ludzkich pragnień.

Często, po sukcesie swego debiutu literackiego, autor pchany chęcią pociągnięcia dobrej passy, wydaje kolejne książki, marząc o sukcesie równym, jeśli nie wyprzedzającym dzieło poprzednie. W takim momencie, można ujrzeć wielkość autora; czy jego wyobraźnia oraz talent doszły do kresu, podczas pisania pierwszej powieści, czy też świecić będą triumfy, podczas przelewania kolejnych pomysłów na papier? Jessie Burton jest autorką, która w 2014 roku zachwyciła świat, w tym mnie, swym niezwykłym debiutem. Rozgrywając się w 1686 roku fabuła Miniaturzystki to historii młodej holenderskiej kobiety, która po zamieszkaniu w domu swego znacznie starszego, wiecznie odtrącającego ją męża, zaczyna odnajdywać pozostawiane przez tajemniczą kobietę miniaturki, łudząco przypominające jej codzienne życie, sekrety oraz elementy, których nie miał prawa znać nikt inny oprócz niej samej...Powieść ta była niezwykła niemal w każdym zakresie, stając się jedną z subiektywnie lepszych lektur minionych lat. Nadszedł jednak rok 2016, nadeszła Muza oraz przekonanie, że Jessie Burton, to pisarka, o której jeszcze nie raz wspomni świat.

Muza jest powieścią skomplikowaną oraz niezwykle misternie przedstawioną. Narracja sumiennie przerzuca nas na przemian, z lat sześćdziesiątych XX wieku, czarnoskórej, początkującej pisarki oraz londyńskich, pełnych tajemnic ulic do przedwojennej, tonącej w rewolucji Hiszpanii. Cała powieść jest tak skonstruowana, by pogrążony w lekturze czytelnik, nie był w stanie się oderwać, nie poznawszy uzupełnienia historii, odpowiedzi na liczne, nurtujące go pytania oraz chociażby skrawka tajemnicy, która omamia niczym intrygujący, pełen sekretów obraz. Jestem oczarowana rozmachem tej powieści, której wielowątkowość, genialnie zakończenie, sensualność, egzotyczność oraz mistrzowskie dopracowanie fabuły, wydają się stawiać ją na piedestale książek swego gatunku, wydanych w przeciągu ostatnich lat.

Dzieło Jessie Burton jest niezwykle specyficzne, owiane klimatem, który mimowolnie przenosi w przeszłość; zarówno do przedwojennej, pełnej egzotyki oraz namiętności Hiszpanii, jak i szarych, obdartych z pozorów ulic Anglii. Jestem zaskoczona łatwością z jaką, autorce udało się dopracować każdy szczegół, przedstawić fabułę oraz bohaterów w sposób, który niemal do ostatnich stron zmusza czytelnika do zmiany przypuszczeń oraz dotychczasowych poglądów. Cała ta misternie przygotowana gra rozgrywa się na niezwykle skrojonym tle. Czytelnik poznaje przedwojennej, przemierzanej przez generała Franco Hiszpanii - autora antyrepublikańskiego przewrotu, na zawsze mającego zmienić nie tylko losy bohaterów powieści Jessie Burton, lecz również historię samego kraju ich zamieszkania.

Ta książka to niezwykłe studium sztuki, pożądania, umysłu artysty, pobudek nim kierujących oraz tajemnic, jakie skrywają dzieła. Kim jest muza? Czy artysta pragnie być zapamiętany? Czy miłość może przewyższyć swą istotą piękno tworzenia? Muza jest powieścią niezwykłą, przepełnioną wieloletnimi sekretami, skrajnymi odcieniami miłości, emocjami oraz esencją kobiecości. To pięknie ukazane wnętrze artysty, nie tylko tego dzierżącego w swej dłoni pędzel, lecz również tego, którego atrybutem jest pióro. To także opowieść o przeszłości, której echa niezmiennie potrafią nawiedzać nas przez wiele lat, nie pozwalając nam na zapomnienie, czy też odkupienie.

Dzieło sztuki odnosi sukces tylko wówczas, gdy jego twórca ma wiarę, która powołuje je do istnienia.

Główną zaletą powieści Jessie Burton są niezwykle wykreowane postacie, których motywy, zachowania oraz decyzje nie pozwalają czytelnikowi na ich jednoznaczne potępienie, bądź akceptację. Są oni bowiem równie tajemniczy co obraz, którego istotę w 1967 roku, w pewnym instytucie próbuje zgłębić dwudziestosześcioletnia Odelle. Przejrzenie przez ich kalane kolejnymi wydarzeniami dusze wydaje się nie do końca możliwe. Są skomplikowani, wielowymiarowi - intrygujący ponad wszelką miarę. Swymi sekretami, niejednoznacznymi motywami oraz targającymi nimi emocjami, sprawili, iż książka ta stała się jeszcze bardziej fascynująca oraz tajemnicza.

Przebieg zdarzeń oraz samo zakończenie wydają się być idealnie przemyślane. Każdy element stanowi fragment, finezyjnie przygotowanej układanki. Poznajemy fakty, bądź przypuszczenia dzięki snutej przez Odelle opowieści, by następnie skonfrontować je z historią, towarzyszącą tworzeniu obrazu Rufina i lew, tak bardzo przez czas oraz krytyków oddalonego od pierwotnego zamysłu twórcy... Czytając tę powieść odniosłam wrażenie, iż czytam książkę wielką, w swym rozmachu niezwykłą, taką, którą zapamiętają tysiące poruszonych czytelników na całym świecie. O takich lekturach się rozmawia, do takich pragnie się powracać, z nadzieją, iż przy kolejnym podejściu odnajdziemy w niej coś co umknęło nam podczas pierwszej próby.

Sądziłam, iż po znakomicie przyjętej Miniaturzystki Jessie Burton nie uda się powtórzyć tego zdumiewającego sukcesu sprzed dwóch lat. Jednak już teraz wiem, że każda jej powieść będzie równie wyjątkowa co poprzednia, gdyż ta autorka oznacza się niezwykłą łatwością tworzenia, pieczołowitością oraz finezją, która powoduje, że jej dzieła pozostają niezapomniane. Jej styl, bogaty zasób słownictwa oraz niezaprzeczalny dar stawiają ją w gronie moich ulubionych, współczesnych pisarzy. Mam nadzieję, że jeszcze niejednokrotnie w swym życiu, Jessie Burton zaszczyci świat swoim piórem oraz wyobraźnią.

Dlaczego jesteśmy tak bardzo uwięzieni w godzinach i minutach codzienności? Dlaczego nie potrafimy pójść dalej, żyć tym, czego nie możemy dosięgnąć?

Nie potrafię ocenić, które dzieło londyńskiej pisarki było znamienitsze, gdyż każde z nich stanowiło coś odrębnego oraz w swej niezwykłości, wspaniałego. Obie te przepełnione emocjami powieści na długo pozostają w czytelniku, zmuszając go do zastanowienia się nad wieloma kwestiami. Obie szokują, obie intrygują, obie w sposób piękny a zarazem okrutny ukazują pewne momenty w dziejach ludzkości, wplatając w nie historie niebywale oryginalne oraz poruszające. Muza jest książką, na którą zdecydowanie warto jest czekać, poświęcić jej kilka wieczorów oraz pochylić się głębiej nad przedstawionymi w jej wnętrzu wątkami. Pozwolić stać się częścią historii o pewnym obrazie, jego twórcy, londyńskiej pisarce oraz kobiecie, której nowe życie zaczęło się na pewnym statku płynącym do Anglii.

Z całego serca polecam Wam lekturę tej powieści, gdyż jest to jedna z lepszych powieści, jakie zostały wydane na przestrzeni ostatnich lat. To opowieść o sztuce, jej istocie oraz uczuciach, które władają nami równie mocno co nasze muzy. Piękna, okrutna, niebywała, poruszająca oraz szokująca. To niezapomniany portret samego twórcy, jego inspiracji, pożądania oraz kobiecości. Od tej książki nie można się oderwać. Jej się nie czyta - nią się żyje, chłonąć fenomenalną opowieść obnażającą oszustwo oraz namiętności, które zmieniły nie jedno przedstawione na kartach książki życie... Niewinne, czy nie... przekonajcie się o tym sami!
Autor: booksofmeworld, data: 18.11.2016 10:57, ocena: 4,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

"Muza"

Aż wstyd się przyznać, że Miniaturzystka czeka na półce już od bardzo długiego czasu aż się za nią zabiorę, dlatego sięgając po najnowszą powieść Jessie Burton nie wiedziałam czego się spodziewać. Nie zastanawiałam się zbyt długo i chętnie sięgnęłam po Muzę, co właściwie sprawiło, że Miniaturzystka doczeka się w najbliższym czasie tego, że wreszcie ją przeczytam, bo po lekturze Muzy mam na nią jeszcze większą ochotę.

Odelle, czarnoskóra imigrantka z Trynidadu zostaje zatrudniona jako maszynistka w Intytucie Skeltona, gdzie jej szefową jest Marjorie Quick, specyficzna kobieta, po której nie za bardzo wiadomo czego się spodziewać. Podczas wesela swojej przyjaciółki Odelle poznaje Lawriego, który po śmierci matki nie odziedziczył nic prócz obrazu. Odelle postanawia mu pomóc i proponuje żeby przyszedł do Instytutu, gdzie ktoś będzie mógł spojrzeć na obraz. Gdy Marjorie Quick widzi obraz zachowuje się jakby nagle ogarnęła ją panika, wybiega z Instytutu i nikt nie wie, o co chodzi. Później okazuje się, że autorem obrazu jest Izaak Robles, znany artysta żyjący w latach 30. XX wieku w Hiszpanii. Jaką historię tak naprawdę kryje w sobie obraz i dlaczego Quick tak dziwnie na niego reaguje?

Historia toczy się dwutorowo, więc poznajemy dwie historie. Jedną jest historia Odelle, która próbuje odnaleźć swoje miejsce w ksenofobicznym Londynie, której życie zmienia się za sprawą obrazu, a chęć poznania jego historii sprawia, że coś zaczyna się dziać. Drugą jest historia Izaaka Roblesa i jego siostry Teresy, którzy zaczynają pracować dla radziny Schlossów. Tam poznają Oliwię, dziewiętnastoletnią dziewczynę, która ma duży talent, której ojciec zajmuje się odkrywaniem utalentowanych malarzy. Losy Schlossów i Roblesów łączą się w dziwny sposób właśnie za sprawą malarstwa.

Muszę przyznać, że bardziej do gustu przypadła mi ta druga historia o losach Roblesów i Schlossów. Była zdecydowanie ciekawsza i właściwie nie było wiadomo, jak ona się zakończy. Historia Odelle była momentami trochę nudna i właściwie gdyby nie momenty związane z obrazem, w których Odelle dowiaduje się nowych rzeczy to mogłoby być ciężko przejść przez jej historię. W części poświęconej Roblesom działo się znacznie więcej. Pojawiały się intrygi, gdzieś w oddali czaiło się widmo wojny, Izaak okazał się człowiekiem, który uważał za słuszne robienie tego, co właściwie było dobre dla niego.

Muza jest powieścią wciągającą od samego początku, ponieważ czytelnik chce wiedzieć, o co tak naprawdę chodzi z obrazem. Jednak trochę zabrakło mi na końcu wyjaśnienia, co się stało z niektórymi bohaterami. Tak naprawdę dowiadujemy się, co się stało z tymi najważniejszymi bohaterami, ale reszta jakby przepadła bez echa.

Muza to powieść, po którą warto sięgnąć choćby ze względu na to, jak autorka sprawia, że chce się czytać dopóki nie dojdzie się do samego końca, ponieważ Jessie Burton dawkuje każdy wątek w taki sposób, że ciekawość staje się coraz większa.
Autor: Izabela Łęcka, data: 12.11.2016 07:39, ocena: 5,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Kobiety w świecie sztuki, o miłości, sztuce i pożądaniu

przyciągnął mnie temat obrazu, bo to zawsze wróży dobrą lekturę. Z kolei spodziewałam się czegoś w stylu 'Dziewczyny z perłą' Tracy Chevalier, ale otrzymałam coś więcej, książkę pełną zdarzeń, uczuć, namiętności i rozczarowań.
Akcja rozgrywa się na dwóch planach czasowych. Plan pierwszy to Londyn w roku 1967, a plan drugi to Hiszpania w roku 1936. Oba te plany czasowe dotyczą obrazu pod tytułem 'Rufina i lew', przedstawiającego dziewczynę, stojącą na przeciwko lwa, z głową w ręce. Akcja (a właściwie dwie akcje, że się tak wyrażę niepoprawnie), dotyczy z jednej strony docierania do prawdy o obrazie, który niespodziewanie pojawił się w roku 1967, po drugie docierania do samej siebie przez główną bohaterkę Odelle, utalentowaną pisarkę, która przyjechała z Trynidadu, oraz pełnej namiętności historii rodziny mecenasa sztuki z Wiednia, jego żony i córki oraz dwójki rodzeństwa. Akcja jest ciekawa, wielowątkowa i intrygująca.
Najciekawsze są w tej książce nie tylko wydarzenia i bohaterowie, choć i oni też, ale uczucia bohaterów. Książka nasuwa pytanie o rolę sztuki w życiu, o talent i namiętność, o to czy sztuka 'zbawia', o to co daje osobom ją tworzącym i odbiorcy i czy każdy jest wrażliwy na sztukę. Bohaterki pochodzą z różnych środowisk, z różnych krajów i żyją w różnych od siebie czasach, choć to zaledwie 30 lat różnicy. Ale jest coś co je łączy: wrażliwość na piękno i na talent oraz poczucie niespełnienia, a także pragnienie miłości oraz ostrożność. W 'Muzie' mamy rozmaite uczucia: namiętność, miłość, przyjaźń, zazdrość, rozczarowanie, miłość oddającą się i miłość bezwzględną, zaborczą, taką, która pragnie spełnienia 'po trupach' oraz piękną przyjaźń, która przetrwa wszystko.
Podsumowując, jest to książka, którą się siada i czyta jednym tchem z wypiekami na twarzy. Wątki są ciekawe i co ważniejsze oryginalne. Czułam czytając, że czytam książkę inną niż inne, ciekawa byłam zakończenia i intrygowały mnie postacie. Jednym słowem: książka, którą warto przeczytać.
http://literackie-zamieszanie.blogspot.com/2016/11/jessie-burton-muza-kobiety-w-swiecie.html
Autor: Beata Igielska, data: 10.11.2016 11:10, ocena: 5,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

DWIE STRONY TAJEMNICZEGO OBRAZU

RECENZJA PRZEDPREMIEROWA

Bardzo się ucieszyłam, gdy – dzięki Wydawnictwu Literackiemu – jeszcze przed premierą trafiła do mnie „Muza” Jessie Burton. Czekałam na tę powieść niecierpliwie, gdyż poprzednia książka autorki, „Miniaturzystka”, zrobiła na mnie ogromne wrażenie.

Najpierw chciałam pochłonąć „Muzę” jednym tchem, ale w trakcie czytania zdałam sobie sprawę, że w ten sposób szybko pozbawię się czytelniczej przyjemności. I zrobiłam coś, co zdarza mi się czasami, gdy chcę jak najdłużej delektować się treścią – dozowałam sobie lekturę przez niemal dwa tygodnie, wystawiając na próbę swoją cierpliwość, gdyż ciekawość niemal wrzeszczała mi do ucha: „Jeszcze jedna strona! Jeszcze jedna strona!”. To, że oparłam się tej pokusie, uważam za wyczyn godny Złotej Statuetki Mola Książkowego:)

Cóż takiego ma w sobie najnowsza powieść Jessie Burton, że z jednej strony trudno się od niej oderwać, a z drugiej chciałoby się być z jej bohaterami jak najdłużej?
To przede wszystkim pełna sekretów i nastrojowości akcja, która wciąga czytelnika od pierwszych stron.
Wydarzenia rozgrywają się na dwóch płaszczyznach czasowych.
Najpierw poznajemy perypetie czarnoskórej panny Bastion, która przybyła do Londynu z Trynidadu w poszukiwaniu lepszego życia. Mimo iż udaje jej się znaleźć pracę, na co dzień musi zmagać się z rasistowskimi uprzedzeniami, które w Anglii lat 60. minionego wieku nie należały do rzadkości. Jej monotonna codzienność zmienia się nagle, gdy pracując w prestiżowej galerii sztuki, trafia na intrygujący obraz, który powstał trzydzieści lat wcześniej w Hiszpanii i kryje w sobie niejedną tajemnicę.
Potem akcja przenosi nas w lata 30. dwudziestego stulecia. Nagle znajdujemy się w malowniczej Andaluzji, poznając życie żydowskiej rodziny, która przybyła tu z Wiednia, uciekając przed narastającym nazizmem. Harold Schloss zajmuje się handlem sztuką, jego piękna żona ma tu wyleczyć depresję, zaś wrażliwa córka Oliwia tworzy w tajemnicy przed bliskimi piękne obrazy, o których wiedzą jedynie jej nowo poznani hiszpańscy przyjaciele.

Nietrudno się domyślić, że wątki umieszczone w różnych miejscach i czasach muszą w końcu się połączyć. Zamiast szybkich wyjaśnień dostajemy jednak sporą porcję kolejnych tajemnic, rodzinnych sekretów, skrzętnie ukrywanych przez lata. Ich rozwikłanie nie jest proste, tym bardziej, że z rozdziału na rozdział akcja coraz bardziej się zagęszcza i komplikuje. W końcu jednak przychodzi czas na rozwiązanie. I gdy wydaje nam się, że już wszystko wiemy, autorka serwuje nam prawdziwą bombę fabularną, która sprawia, że na wiele zdarzeń musimy spojrzeń z zupełnie innej perspektywy.

„Muza” to powieść niezwykle interesująca, intrygująca, trzymająca niezmiennie w napięciu, ale jednocześnie ujmująca nastrojowością, bogactwem przeżyć wewnętrznych bohaterów, ich marzeń, miłosnych perypetii i trudnych wyborów.
To również opowieść o wielkiej, ponadczasowej pasji do sztuki, która może nie tylko przynosić dochody, ale i wpływać na życie ludzi, dając im szczęście lub zmieniając codzienność w koszmar.
Ważną rolę w „Muzie” odgrywa wielka historia. Śledzimy ją przez pryzmat zwykłych ludzi, którzy nie mają wpływu na polityczne rozgrywki i ich nieprzewidywalne konsekwencje.
Wszystko to razem składa się na niezwykłą i przepełnioną tajemniczością fabułę, która trwale zapisuje się w pamięci czytelnika.
Myśli się o tej książce nawet po odłożeniu jej na półkę, dlatego polecam ją z czystym sumieniem, zwłaszcza tym, którzy cenią literaturę z wyższych półek i lubią intrygujące, piękne historie, opowiedziane w niebanalny sposób.
BEATA IGIELSKA
Autor: Dorota Ka, data: 09.11.2016 14:12, ocena: 5,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Muza

Przede wszystkim urzeka wielowątkowość tej historii. Autorka porusza w swojej książce tematy tak trudne jak ksenofobia i poszukiwanie swojego miejsca na niekoniecznie przychylnie nastawionym do odmienności świecie; czego najlepszym przykładem jest czarnoskóra Odelle w Londynie w latach sześćdziesiątych ubiegłego wieku. Ambitna, świetnie wykształcona, karmiona w swoim państwie idyllicznymi obrazkami stolicy imperium zderza się w Londynie z szarą rzeczywistością. Czy jej marzenia o byciu pisarką mają szansę się spełnić?

Drugim ważnym wątkiem jest ten dotyczący pięknego ale i niosącego ze sobą wiele tajemnic obrazu, pochodzącego z hiszpańskich ziem i niespokojnych czasów sprzed II wojny światowej. Historia jego powstania i ludzi z nim związanych pełna jest zawiłości, powiązań, o których nie sposób napisać by nie zdradzić zbyt wiele. Powiem tyle, że w tym wątku znajdziecie dużo talentu, namiętności, pasji, ale i niezrozumienia, braku akceptacji i strachu przed tym, co niósł bohaterom los w niespokojnym czasie. Kiedy nie wiadomo, kto jutro okaże się przyjacielem, a kto wrogiem, rzeczywistość może okazać się gorsza od koszmaru.

"Wszystko dąży ku rozpadowi. Stopniowo, kawałek po kawałku. Coś się zmienia, a my tego nie zauważamy."

Co łączy wszystkich bohaterów tej historii? Z pewnością sztuka, umiłowanie piękna, pasja czy też przymus tworzenia. Do tego dołóżmy ambicję i potrzebę miłości, często niezaspokojoną. Wszyscy bohaterowie mają swój indywidualny charakter, bagaż doświadczeń i każdy wnosił do tej historii istotną część. W trakcie lektury pytania mnożą się po każdym rozdziale. Poznając coraz lepiej poszczególne osoby zastanawiałam się, dokąd to wszystko co przygotowała autorka ich i mnie zaprowadzi. Jak połączą się te wątki? Historia obrazu sprzed trzydziestu lat z życiem młodej maszynistki Odelle i jej pracodawczyni Quick? Kiedy dotarłam do punktu kulminacyjnego, a wszystkie elementy układanki trafiły na swoje miejsce byłam bardzo zaskoczona a jednocześnie zachwycona tym, jak perfekcyjnie wszystko do siebie pasuje.

Na szczególną uwagę zasługuje język powieści - plastyczny, piękny, bogaty. Sprawia, że czytanie to czysta przyjemność. Z pewnością duża w tym zasługa tłumaczenia. Akcja powieści toczy się dwutorowo, naprzemiennie poznajemy historię Odelle i tę trzydzieści lat wcześniejszą, dotyczącą powstawania obrazu. Autorka bardzo sprytnie kończyła poszczególne rozdziały w takich momentach, że cały czas czytałam w napięciu i chciałam jak najszybciej poznać dalszą część każdej z tych historii. Co najważniejsze, oba wątki były tak samo wciągające i w zasadzie równorzędne, tak samo istotne dla całości.

Lektura Muzy to czysta przyjemność. Jest to jedna z najlepszych książek, jakie kiedykolwiek czytałam - połączenie historii, sztuki, pełnokrwistych bohaterów i pięknego języka autorki dało niesamowity efekt końcowy. Dla takich powieści warto zarywać noce.
co-przeczytalam.blogspot.com
Autor: Kasia Kulik, data: 08.11.2016 21:07, ocena: 5,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

Obraz, który burzy spokój

To, że dzieło jest wieczne, a jego twórca śmiertelny, wiemy już od Horacego. „Muza” jest historią tak prawdziwą i doskonale odwzorowaną, że potwierdza słowa wielkiego twórcy. Nawet jeżeli na świecie nie ma już nikogo, kto byłby w jakiś sposób powiązany z obrazem, on sam istnieje w pełni swojej doskonałości.
Jessie Burton rysuje swoje postaci czułą kreską, dopełniając je ostrymi kolorami, które stanowią o ich wyjątkowości. Po raz kolejny nie boi się wspominać o historii, wielokrotnie osądzając Londyn lat 60′ za swą małomiasteczkowość i kompletny brak zrozumienia względem inności, za rasizm i za fałsz, które były tam na porządku dziennym.
„Muza” to powieść jeszcze lepsza, niż „Miniaturzystka”. Doskonale skomponowana, świetnie napisana, odważna, ciekawa, a ponadto wszystko po prostu bardzo dobra.
Autor: Skryta-Ksiazka, data: 08.11.2016 13:37, ocena: 5,0  OcenaOcenaOcenaOcenaOcena

skrytaksiazka.blogspot.com

Obraz, na którym po jednej stronie płótna dziewczyna trzyma odciętą głowę swojej siostry, po drugiej lew, który być może za chwile poderwie się do zabójczego skoku. Malowidło, które w 1967 roku trafia do renomowanej galerii w Londynie. Być może jest to dzieło młodego, hiszpańskiego artysty z lat 30 XX wieku, zaginione w trakcie wojny.

Przez niezwykły zbieg okoliczności 26-letnia Odelle Bastien - maszynistka zatrudniona w galerii, trafia na trop interesującej historii z Andaluzji roku 1936. Poznaje losy Harolda Schlossa (Żyda z Wiednia), który pośredniczy w sprzedaży dzieł, jego pięknej żony Sary i uzdolnionej córki Oliwii. Ich historia nieoczekiwanie splata się z losem Odelle.

Jestem niesamowicie szczęśliwa, że miałam możliwość przeczytania tej cudownej historii - jaką jest "Muza" - przedpremierowo, ponieważ nie oczekiwałam, że spodoba mi się ona tak bardzo. Czuję się absolutnie oczarowana tym, co stworzyła Jessie Burton.

Ta pozycja niesie za sobą magiczny i artystyczny klimat. Tajemnice, zagadki w niej przedstawione sprawiały, że nie byłam w stanie odłożyć tej książki, chociaż chciałam ją chłonąć jak najdłużej. Akcja jest niezwykle interesująca i sprawia, że jak najszybciej chcemy rozwikłać tą niepewność, którą obarcza nas pani Burton od samego początku.

Artysta z roku 1936 został przedstawiony jako osoba, która za wszelką cenę zrobiłaby wszystko, aby jego dzieło ujrzało światło dzienne. Byłby wstanie przypisać autorstwo innej osobie, aby tylko podświadomie zyskać uznanie najbliższych go osób i ludzi postronnych. To odbiegało idei i poglądowi głównej bohaterki - Odelle, której nie zależało na publikacji jej dzieł.

Bohaterowie z roku 1936 jak i 1967 zostali przedstawieni niezwykle barwnie i zjawiskowo. Ich charaktery sprawiały, że nie wiadomo było czego się spodziewać i co tak naprawdę ukrywają. Obie historie podobały mi się bardzo i byłam ogromnie zaskoczona jak autorka idealnie połączyła ze sobą fakty. Nie spodziewałam się takiego obrotu sprawy, ponieważ obstawiałam zupełnie inne zakończenie całej historii.

Dużą rolę w całej powieści odgrywa historia i wojna. Poznajemy ogromne okrucieństwo i ból. Ta książka sprawi, że poczujemy dreszcz emocji wywołany strachem o naszych ulubionych bohaterów. Również ponadczasowa pasja do sztuki (którą nigdy wcześniej się nie interesowałam) sprawiła, że chcę poznać więcej książek w tym klimacie.

Książka posiada wiele wątków, które splatają się ze sobą w najmniej oczekiwanym momencie. To opowieść o namiętności, miłości, przyjaźni, artyście, tajemnicy, zagadkach, ale również o zdradzie, kłamstwie i strachu - właśnie tyle przeróżnych intryg możemy poznać w tej pozycji. To absolutnie fenomenalna powieść, do której z chęcią czytelnik może wracać i odnowa poznawać ją na nowo.

Styl pani Burton wiele naznaczył, ponieważ myślę, że gdyby nie jej tajemnicze, czarodziejskie i porywające pióro, ta pozycja wypadłaby o wiele gorzej. Muszę koniecznie poznać "Miniaturzystkę" - pierwszą, bestsellerową powieść tej autorki, bowiem mam wrażenie, że wiele tracę, nie znając treści poprzedniej książki.

"Muza" pochłonęła mnie całkowicie. Jest to cudowna historia, którą powinien poznać każdy. Ma w sobie olśniewający klimat, który sprawia, że nie da się oderwać od tej powieści. Jestem zafascynowana tą książką i wszystkim co przedstawiła nam Jessie Burton. Jest idealna dla czytelników, którzy lubią literaturę z wyższej półki, niebanalną i nie prostą. Możliwe, że to jedna z najlepszych książek tego roku.
Jessie Burton
- pozostałe pozycje w naszej księgarni:
Miniaturzystka Jessie Burton
Miniaturzystka
Jessie Burton, 31,20
Wyszukiwarka
Wpisz tytuł, autora lub wydawcę
tylko w dostępnych
tylko z wyprzedaży
Cała oferta Wydawnictwa Zwierciadło 40% taniej!
Ostatnio oglądane
KMuza
KWanda. Opowieść o sile życia...
KLokatorka
KJezu, Ty się tym zajmij! o. ...
KCzarne narcyzy
KOpowieść podręcznej
KZapisane w wodzie
Pokaż ofertę tytułów z wyprzedaży
Księgarnia internetowa - Mapa kategorii
Księgarnia internetowa - Mapa kategorii
Księgarnia internetowa - Mapa kategorii
Księgarnia internetowa - Mapa kategorii
Księgarnia internetowa - Mapa kategorii
Księgarnia internetowa - Mapa kategorii
Księgarnia internetowa - Mapa kategorii
Księgarnia internetowa - Mapa kategorii
Księgarnia internetowa - Mapa kategorii
Gry - 42
Sprawdź szczegółowe koszty dostawy...
Zespół nienasyconego czytelnictwa
PayU
Sprawdź szczegółowe koszty dostawy...
© 2006-2017 Bonito.pl  Polityka prywatności i plików cookies Tania książka, tania księgarnia, książki dla dzieci i dla dorosłych Bestsellery